Pewnych rzeczy możesz nie móc wyćwiczyć, bo pogoda moze nie sprzyjać.
Na przykład: miałam ze dwie jazdy do końca kursu, kiedy w panice uświadomiłam
sobie, że nie mam zielonego pojęcia o wycieraczkach: instruktor pokazal mi je na
pierwszej jeździe, a potem nigdy nie było okazji do użycia, nawet jak rano
padało, to o 10, jak zaczynałam jazdę, świeciło słońce i kałuże przesychały
(wczesna jesień była). Zdawanie egzaminu zajęło mi ponad 4 miesiące (z jazdami
pomiędzy podejściami), plus półtora miesiąca jazd kursowych - wycieraczek
używałam chyba w sumie ze 3 razy. Może nawet 2.
Jazdę do tyłu potrenowałam przypadkiem: przy drugim podejściu nie zdałam łuku,
bo miałam źle ustawione lusterka. Nie umiałam ich ustawić mając za sobą ścianę,
na jazdach ustawiałam na widok. Po tym egzaminie spędziłam godzinę na placu:
podjeżdżając tyłem pod ścianę, ustawiając lusterka, sprawdzając, jaki to efekt
daje na łuku. I ta godzina dała mi więcej wiedzy o jeździe tyłem, niż wszystko
wcześniej.
--
1% dla Filipa