Dodaj do ulubionych

Gdzie nauczyć się jeżdzić ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 09:54
Witam,

gdzie nauczyć się jeździć a nie gdzie nauczyć się zdawać egzamin ? Byłem w
jednym ośrodku, byłem na wielu godzinach jazd doszkalających u róznych
instruktorów, zawsze to samo: przygotowują do egzaminu. Przez to nie będę
ukrywał nie jestem dobrym i pewnym kierowcą, raczej średniakiem. Nigdy za
młodu nie jeździłem, więc moje doświadczenie to te kilkanaście godzin w
samochodzie. Wiem, że trzeba jeździć, żeby się nauczyć, ale ja nawet nie
zdałem prawa jazdy, głównie dlatego że nie czuję się dobrze za kierownicą.
Nawet gdybym miał prawo jazdy, nie sądzę czy pojechałbym na dłuższy wyjazd
poza miasto. Zwyczajnie nie mam umiejętności uniknięcia wypadku, jeżdżenia w
ekstremalnych warunkach (mgła, śnieżyca, deszcz itd.), ani też nie mam
płynności jazdy. Gdzie mogę się tego nauczyć ? Może to być szkoła w Niemczech.
Czytałem o Auto Szkole Skoda, lae nie wiem czy te szkolenia nie są za krótkie
i czy nie potrzeba tam prawa jazdy
Edytor zaawansowany
  • 05.03.10, 10:16
    Uczysz się jeżdżąc. Z jednej strony to świetnie, że krytycznie oceniasz swoje umiejętności, ale czy nie jesteś zbyt radykalnie zastawiony ?
    Jeżeli brak Ci pewności to po prostu ćwicz. A instruktora poproś, aby tylko wyznaczał Ci zadania do wykonania. Nie podpowiadał w czasie jazdy, pozwalał na samodzielność. Wtedy sam ocenisz swoje umiejętności, a braki nadrobisz.
    PS:
    Doskonalenie techniki jazdy zawsze się przydaje.
  • Gość: pyrek IP: *.project4.pl 03.08.11, 20:02
    w sarbo
    odradzam zryw, powinni zamknac tą szkole;/
  • 05.03.10, 10:42
    Piotr Cichecki (podworko liceum slowackiego na ochocie) jest najlepszy
    polowa znajomych u niego sie nauczyla. Duza skutecznosc : )
    601223055
  • Gość: abc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.10, 16:02
    Jaka jest nazwa tej szkoły?
  • 05.03.10, 18:55
    Jeździłam w deszczu,śniegu, palącym słońcu, po ciemku i jak było jasno, rano/wieczór. Zaliczyłam chyba wszystkie warunki pogodowe - od ściany deszczu po suchutki asfalt. Byłam za miastem, zdarzyły się poślizgi, czarny lód, czy wypychanie zakopanego samochodu ze śniegu.
    Za kółkiem czuję się dobrze, ale to zasługa mojego Instruktora, polecam 'Dobrą Szkołę' i pana Mariusza.
  • 05.03.10, 23:41
    Pewnych rzeczy możesz nie móc wyćwiczyć, bo pogoda moze nie sprzyjać.
    Na przykład: miałam ze dwie jazdy do końca kursu, kiedy w panice uświadomiłam
    sobie, że nie mam zielonego pojęcia o wycieraczkach: instruktor pokazal mi je na
    pierwszej jeździe, a potem nigdy nie było okazji do użycia, nawet jak rano
    padało, to o 10, jak zaczynałam jazdę, świeciło słońce i kałuże przesychały
    (wczesna jesień była). Zdawanie egzaminu zajęło mi ponad 4 miesiące (z jazdami
    pomiędzy podejściami), plus półtora miesiąca jazd kursowych - wycieraczek
    używałam chyba w sumie ze 3 razy. Może nawet 2.

    Jazdę do tyłu potrenowałam przypadkiem: przy drugim podejściu nie zdałam łuku,
    bo miałam źle ustawione lusterka. Nie umiałam ich ustawić mając za sobą ścianę,
    na jazdach ustawiałam na widok. Po tym egzaminie spędziłam godzinę na placu:
    podjeżdżając tyłem pod ścianę, ustawiając lusterka, sprawdzając, jaki to efekt
    daje na łuku. I ta godzina dała mi więcej wiedzy o jeździe tyłem, niż wszystko
    wcześniej.

    --
    1% dla Filipa
  • Gość: stach u IP: *.nplay.net.pl 10.03.10, 20:47
    W jednej ze szkół doskonalących dla kierowców ciężarówek w Krakowie
    wszyscy jeżdżą z kamerą ( widok przed samochodem i w kabinie ).
    Właściciel mówi że to obowiązkowe i idealne w analizie zachowań i
    błędów. Wiem że takie kamery mają też w osobówkach. Poszukaj OSK
    który ma taki rejestrator. To chyba nie przypadek że rajdowcy też
    używają takie kamery - chyba nie dla zabawy tylko do zapisu
    przejazdu i analizy błędów.
  • 10.03.10, 21:59
    Witam ! Wszyscy którzy chcą zdać egzamin lub nauczyć się jeździć samochodem (bo to nie oznacza to samo!!!) powinni skontaktować się z Panem Piotrkiem !!! Ja niestety testowałam instruktorów i albo woziłam zakupy do domu ( im oczywiście ) albo niekończące sie gadanie przez telefon!!!Szkolenie jakby było nie ważne!!!
    :-( Namiary na P.Piotrka dostałam od swojej koleżanki i z czystym sumieniem polecam i będę go polecać !!!! Numer telefonu podaję na forum za Jego zgodą pomimo powiedział mi ze nie potrzebuje reklamy!!!??? 501143329 Pozdrawiam wszystkich kierowców i kandydatów na kierowców!!! :-)))
  • Gość: lolafasola IP: *.jmdi.pl 14.03.10, 08:46
    trzeba duzo jezdzic i na jazdach samodzielnie podejmowac decyzje...tak jak na
    egzamoinie....ja np mialam 2 godziny jazdy...i jedna godzina to
    egzamin..instruktor rzucał hasło i egzamin i musialam sama podejmowac decyzje, a
    on potem omawiał...co dobrze co zle...taka jazda daje duzo wiecej..niz
    nauka...ale to mozna juz robic jak czlowiek cos umie a nie jak zaczyna
  • Gość: agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 19:10
    Witam,
    ja cię rozumiem..Witam Ciebie i wszystkich NIEDOWIARKÓW,
    uwierzcie mi, że nie jest prawdą iż jak ktoś ma smykałkę to
    najgorszy instruktor go nauczy bądź jak ktoś jest totalnym
    antytalentem to nie będzie z niego kierowcy. Ja też jestem jednym z
    tych tragicznych przypadków.
    Otóż wiele lat temu skończyłam kurs na prawo jazdy. Nigdy nie
    poszłam na egzamin bo się bałam.. jak siadałam za kierownicę
    panikowałam, oblewał mnie zimny pot.. a mój ówczesny instruktor -
    jak mam teraz porównanie - był POŻAL SIĘ BOŻE. Postanowiłam, że
    nigdy tego nie powtórzę. Aż do listopada 2009 roku. Po latach
    sytuacja losowa zmusiła mnie do powrotu na kurs prawa jazdy.
    Przypadkiem trafiłam do instruktora imieniem Grzegorz /obecnie ze
    szkoły nauki jazdy Cezar, ul. Towarowa w Warszawie/, polecili mi go
    znajomi. Gość niezwykle spokojny. Nie wierzyłam, że uda się mu
    przekonać mnie do jazdy samochodem.. I co ! Wierzcie albo nie - ja
    antytalent w tym zakresie /co potwierdzić może każdy z moich
    znajomych i rodziny/: Po pierwsze zdałam egzamin teoretyczny i
    praktyczny za pierwszym razem i od 01 marca 2010 roku mam prawo
    jazdy, 2. Egzaminator z WORDu pochwalił mnie po egzaminie, iż jeżdzę
    bardzo bezpiecznie i płynnie, 3. Polubiłam jazdę samochodem, czuję
    się pewnie i bez jakiegokolwiek stresu. 4. Śmiało, niemalże non stop
    i samodzielnie jeżdzę.
    Zapewniam wszystkich niedowiarków... tego można się nauczyć, ale
    trzeba uczyć się od najlepszych. Życzę wszystkim takich
    instruktorów, na jakiego ja trafiłam, który nie tylko poważnie
    podchodzi do swojego zajęcia ale także ma świetny kontakt z
    kursantami. Wiem, że jego kursanci nie muszą wiele odkładać na
    egzaminy - zdają bez problemu..a to już myślę nie jest przypadek!!
    Wiem, że żeby nie jego podejście ja nadal prosiłabym się męża by
    mnie gdziekolwiek zawiózł. Jemu zatem bardzo dziękuję a wszystkim
    życzę POWODZENIA.. Tobie Też. Agnieszka
  • 30.11.10, 11:20
    Aj tam, antytalenciem to jestem ja.
    I dało się? Dało. Przemieszczam się. A podobno to było niemożliwe.
    --
    [*] w pół... 28.02.2008

    na marginesie - moja kobieta brzmi tak, jakbyś był murzyńskim wodzem...
    a ja mam swoją kobietę i pełnię w jej życiu rolę murzyńskiego wodza. no mam swoją pracę znaczy się.
  • Gość: John Locke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 00:32
    A to ciekawe. Ja po 10 próbach egzaminacyjnych raczej dam sobie spokój. Za kierownicą czuje się ciagle źle i ŻADEN z siedmiu instruktorów (dwa lata jazd - pewnie ze 2 tys. wyjeżdżonych kilometrów i kilka tysięcy straconych złotych polskich) nie potrafił znaleźć klucza (prawdę mówiąc, byłem im kompletnie obojetny).
    Prawo jazdy stało się - z powodów rodzinnych -po prostu niezbędne. Tak więc gdy muszę, wyjeżdżam bez tego plastiku (na szczęście na niewielkie odległości, przez las do sklepu itp.). Pytam więc na kolejnym forum- czy są instruktorzy, którzy podejmują się leczyc takie przypadki?
  • Gość: Roman IP: 85.232.226.* 18.03.10, 09:03
    Doskonałe podejście do
    nauka jazdy w
    Warszawie
    maja instruktorzy z Ośrodka Szkolenia Kierowców Cezar. Dokładnie
    to czego oczekujesz. Jeśli wykażesz chęć to z pewnością będziesz mógł
    przetestować różne aspekty kierowania samochodem osobowym.
  • 18.03.10, 19:19
    To specjalizacja Zygmunta z Auto Szkoły AS, jak z nim miałam jakieś jazdy to
    cały czas mi powtarzał, że celem nie jest nauczenie do zdania egzaminu a
    nauczenie kierowcy do swobodnego i samodzielnego poruszania się po mieście.
    naprawdę przykłada do tego dużą wagę i uczy dużo więcej ponad schematy potrzebne
    do zdania egzaminu. ja po jazdach z nim poczułam się na drodze dużo pewniej.
    Chcesz namiary telefoniczne?
  • Gość: Monika IP: *.aster.pl 19.03.10, 12:14
    Ja jesli mozna poprosze numer telefonu.
    Czy możliwe jest wykupienie w tej szkole jazd doszkalających ?
    Jestem po kursie ,ale na placu byłam tylko 2h ,wiec dla mnie to tak
    jaky nic.
  • 22.03.10, 23:21
    Pan Zygmunt, 501 11 30 77 , o ceny to lepiej zadzwoń i zapytaj. wiem, że jest
    jakaś zniżka dla uczniów i studentów. przynajmniej byla kiedyś.
  • Gość: Jolcia M. IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.12, 08:52
    JA POLECAM SZKOLE CEZAR. SAMA TRAFIŁAM DO NIEJ PO B.ZLYCH DOŚWIADCZENIACH ZE SZKOŁĄ OLKA.(OLKA= BEZNADZIEJNA ORGANIZACJA, KRZYCZĄCY KIEROWCY). W CEZARZE OD POCZATKU BYLO SPOKOJNIE, PROFESJONALNIE. JEZDZILAM Z KIM CHCIALAM, A INSTRUKTORZY NIKOGO NIE OBGADYWALI, TYLKO WSPIERALI. JESTEM NERWUSEM, WIEC ZDALAM ZA 3CIM RAZEM (ZDALABYM ZA DRUGIM, ALE BRAKLO ZIMNEJ KRWI)
  • 11.12.15, 16:10
    Tradycyjnie, jak na każdym forum o prawie jazdy, sekretarki ze szkół jazdy podszywają się pod ludzi i wpisują jaka ich szkoła naj, naj, i naj...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.