Dodaj do ulubionych

Ile godzin jeździć?

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.04, 13:12
Jestem przerażona! Właśnie dzisiaj zakończyłam jazdy obowiązkowe i
stwierdzam, że niewiele umiem. Zapowiadało się nieźle - bardzo szybko uczyłam
się poszczegónych elementów "panowania nad samochodem", manewry też
wychodziły mi całkiem nieźle, a teraz... porażka! Bez dodatkowych lekcji się
nie obejdzie, ale aż boję się zapisać na egzamin, bo mam wrażenie, że z
czasem idzie mi coraz gorzej.
A wy po ilu godzinach jazdy zdawaliście (skutecznie oczywiście), czy
braliście dodatkowe lekcje i ile? To pewnie zależy trochę od indywidualnych
predyspozycji, ale może jest jakaś średnia (25, 30 godz. itp.)?
Edytor zaawansowany
  • Gość: instruktor - kraku IP: *.feedback.pl / *.crowley.pl 18.04.04, 19:17
    Z moich obserwacji wynika,że przeciętnie potrzeba ok.30 godzin jazdy z
    instruktorem (młodzież). W przypadku starszych osób - ilość lat plus Vat.
  • Gość: ana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.04, 14:19
    Wezmę jeszcze kilka godzin, może nawet 10, mam nadzieję, że to wystarczy. Ale
    budujące jest to , że nie tylko ja mam problemy z jazdą po 20 godz., a przez 10
    kolejnych godz. sporo błędów można jeszcze wyeliminować. Dzięki za pocieszenie!
  • vaporetto 18.04.04, 20:05
    Ja zdałam po 26 godzinach, moje koleżanki- odpowiednio po 55 i 78. Chyba nie ma
    reguły. Poradzę Ci tylko jedno- nie odsuwaj egzaminu w biżej nieokreśloną
    przyszłość- podejdź do niego nawet, jeśli nie czujesz się pewnie- przecież
    egzamin też trzeba "obadać". Wiem z doświadczenia, że za drugim razem będzie Ci
    o niebo łatwiej.
  • Gość: ana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.04, 14:31
    Trochę mnie przeraziłaś tymi 55 i 78 godzinami. Czy Twoje koleżanki miały tak
    wielkiego pecha, czy rzeczywiście nie umiały jeździć?
    Na egzamin pewnie niedługo się zapiszę, i tak będę musiała czekać ok 1
    miesiąca, więc jeszcze zdążę trochę się doszkolić.
    Pewnie masz rację, że za drugim razem jest łatwiej na egzaminie, ale później
    (za 3 czy 4-tym razem) to już chyba stres jest paraliżujący...
  • Gość: ja IP: *.chello.pl 19.04.04, 17:45
    Jestem już po trzech niezdanych egzaminach i chyba najgorzej się bałam przed
    drugim podejściem, ale na to kiedy człowiek się bardziej denerwuje nie ma
    reguły.
  • Gość: marcela IP: *.alpha.sosnowiec.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.04, 21:39
    25, 30, 50 , 70.. wg mnie lekka przesada- ja zdałam za pierwszym! razem po 20
    godz. jazd obow. i jednej godzince na placu na dwa dni przed egzaminem! nie
    wiem skąd się biorą te wszystkie mity o jazdach i egzaminach.. czyżby ci,
    którzy nie zdali lub zdali za n-tym razem szukają usprawiedliwienia?
  • Gość: Ida IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 20.04.04, 22:14
    Przyjedż do Warszawy ,to wtedy pogadamy.Ok ??? W małych miastach korupcja jest
    trochę mniejsza.Tutaj nie ma zmiłuj.
  • Gość: marcela IP: *.alpha.sosnowiec.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.04, 16:05
    korupcja.. kolejne usprawiedliwienie! zdawałam w katowicach, do twojej
    wiadomości- to nie jest takie małe miasto.. z własnych obserwacji wiem, że jest
    wręcz przeciwnie- w mniejszych miastach, gdzie ośrodki mają mniej kasy,
    częsciej na tym zarabiają! nadajecie jakby w w-wie nie dało się zdać, a taka
    prawda, że jak ma się zdać to się zda, czy w w-wie czy w wąchocku!
  • Gość: Krystyna z Gdyni IP: *.port.gdynia.pl 23.04.04, 11:23
    Według mnie najważniejszy jest instruktor, jeśli czujesz, że za mało poświęca
    Ci czasu lub patrzy na zegarek (aby do końca!)zmień, ja niestety tego nie
    zrobiłam, dokupiłam 10 lekcji i dalej nie szło, dopiero jak oblałam pierwszy
    raz zmieniłam instruktora i dopiero wiedziałam co to jest prawdziwa nauka,
    niestety kosztowało mnie dodatkowe lekcje ale zdałam za drugim razem. Dla
    formalności nigdy przedtem nie miałam do czynienia z samochodem. Jak czytam
    niektóre wypowiedzi, to trudno uwierzyć,że wszyscy tacy zdolni, znam życie i
    wiem,że wiele osób idąc na prawo jazdy już pojeżdziło samochodem tatusia lub
    mumusi. Po zdaniu egzaminu jeździłam z mężem , dopóki nie nabrałam pewności
    siebie. Jeśli jeszcze jakieś pytania służę radą. pozdrowienia i powodzenia.
  • Gość: bolo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 12:41
  • Gość: Madzia IP: 212.14.59.* 15.05.04, 19:45
    hmm 40? 50?to jest lekka przesada... kto się nie nauczy do góra 30 , 35 godzin
    to nie wiem czy w ogóle powinien jeździć.. potem się dziwic,ze tyle wypadków..
    ja wyjeździłam 20 godzinin;instruktor stwierdził,ze jest ok i karte podpisał,
    ale do egzaminu czekałam miesiąc.. więc dokupiłam sobie jeszcze 3 godzinki, po
    jednej co tydzień.I zdałam egzamin za 1 razem. Nie wiem ,może miałam szczęscie
    trafic na dobrego instruktora,a może zaważyły inne czynniki. Radze jedno..nie
    odkładac egzaminu. Jezeli ktoś skończył jazdy i ma podbitą karte, niech ustala
    termin egzaminu i jednocześnie sobie dokupi tych kilka godzinek. Na pewno sie
    uda zdać, tylko trzeba miec troche wiary w siebie !! ;)) powodzenia
  • Gość: manta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.05.04, 13:14
    JA MAM EGZANIN 07 CZERWCA A WYJECHANYCH NA DZIŚ MAM 16 GODZIN TO DUŻO ALE DUŻO
    TEŻ JEŻDŻĘ PRYWATNYM AUTEM POWODZENIA ZAPISZ SIĘ JAK NAJSZYBCIEJ NA JAZDĘ
    JESTEŚ TERAZ W TYM ŚWIERZA POWODZENIA

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka