nerwowy instruktor prawa jazdy
Autor: Gość: gość
IP: *.ssp.dialog.net.pl
18.01.12, 22:59
Witam. Mam pewien problem, więc moze wy mnie zrozumiecie. Jestem 18-nastoletnią dziewczyną. No ale do rzeczy. Zapisałam się na kurs prawa jazdy i mam już wyjeżdżone 7 godzin. Nie należę do osób, które błyskawicznie się uczą i często popełniam błędy m.in mam problem z precyzyjnym skręcaniem samochodu. Mój instruktor z początku był bardzo miły, rozmawialiśmy o wielu prywatnych sprawach i myślałam, że lepiej trafić nie mogłam. 'Jazda' zaczęła się po 3 godzinach. Rozumiem, że musi mnie czegoś nauczyć, ale gdy tylko zrobię coś źle mój instruktor zaczyna podnosić głos i nerwowo wręcz agresywnie wyrywa mi kierownicę i skręca za mnie. W powietrzu aż czuć nerwową atmosferę. Jego docinki też wcale mi nie pomagają. Przez jego nerwowe zachowanie zaczynam już potem pieprzyć wszystko i kompletnie nic mi nie wychodzi. Gdy już nie wytrzymałam, grzecznie zwróciłam mu uwagę żeby się tak nie denerwował bo mnie takie zachowanie bardzo stresuje, to on po tych słowach stał się jeszcze bardziej nerwowy, przestał się już pytać co tam u mnie i stał się zdenerwowany jak nigdy, więc znowu mi nic nie wychodziło. Odnoszę wrażnie, że wkurzył go fakt iż mam czeność zwracać mu uwagę. Dzisiaj przez 2 h jechałam ze łzami w oczach, dlatego że nic mi nie szło. Zaczęłam wątpić, że ja się nadaje do prowadzenia samochodu skoro robię takie banalne błędy. Może to ja jestem takim tępakiem? Nie mogę też zmienić instruktora, ponieważ on jest jedynym instruktorem, który prowadzi tą szkołę. Niestety, szczęśliwa i pełna zapału chodziłam tylko 3 h. Pomiędzy mną a instruktorem jest teraz tak gęsta atmosfera, że aż mnie ściska w żąłądku na myśl, że jutro mam 2 h jazdy z nim. Przepraszam za tak wybitnie nieskładny post, ale piszę go pod wpływem emocji. Proszę doradźcie coś.