Dodaj do ulubionych

redukcja biegów w dół

15.08.18, 17:37
Niedawno zdałam egz na prawo jazdy, zaczynam jeździć sama i zauważam problem z PŁYNNA rekucja biegów do dołu. Z 1 NA 2 NA 3 NA 4na 5 nie ma problemu, natomiast zauwazam,ze z wyższej predkosci i 4 na 3 na 2 szarpie mi autem albo brakuje odległośći..jak robicie to płynnie dojeżdzajac do skrzyzowania? Mnie uczono stopniowej redukcji biegów i nie raz,albo częśto ,brakuje mi metrów by płynnie wyhamowąc i robie to zbyt gwałtownie, albo haotycznie . nawet jak mam ustap,zatrzymuje sie i ruszam z jedynki...Prosze nie pisać jak zdałas,kto dał prawko, bo nie w tym rzecz. Jeździłam nowa yariska, i najczęściej nie było mi dane jeżdzic szybciej niz obowiązywał znak ograniczajacy, a i instruktor terroryzował hamowaniem silnikiem i redukcja z 4 na 3 na 2..a w życiu bywa róznie
Edytor zaawansowany
  • kos52 17.08.18, 10:09
    Redukuje się do niższego biegu w sytuacjach przewidywalnych dalszej wolniejszej jazdy.
    Jeśli chcesz hamować silnikiem, to po włączeniu niższego biegu trzeba przytrzymać sprzęgło.
    Siła hamowania silnikiem jest różna dla różnych samochodów i jest zależna od momentu redukcji (prędkość).
    W ruchu drogowym "bawienie się hamowaniem silnikiem" jest niewskazane a zatrzymania przed "ustąp" bez potrzeby mogą stworzyć zagrożenie w ruchu.

    Zatrzymać pojazd można z każdego biegu - wystarczy wcisnąć sprzęgło czyli odłączyć silnik około jego obrotów jałowych. W tym momencie bez wysiłku można włączyć każdy potrzebny bieg bez szarpania hamowaniem.

    Płynna jazda w bezpiecznych odległościach wśród innych niech będzie priorytetem.


  • bimota 18.08.18, 21:39
    INSTRUKTOR CIE UCZYL I NIE NAUCZYL I MYSLISZ, ZE NA FORUM SIE NAUCZYSZ ??

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • anulka.0207 20.08.18, 12:06
    nie chodzi mi o nauke na forum.od tego miałąm kurs, chodzi o wskazówkę imój wniosek po egzaminie.Instuktor uczył,,do egzaminu, przykładał większą uwagę do hamowania silnikiem i redukcji biegów stopniowo,bez omijania jakiegokolwiek biegu.bona egzaiminie jak dam z 4 na 2,to egzaminator mi powie,a gdzie zgubiłam bieg 3,,i nie zdam...a jak dam tak zima,to bede w rowie,, te słowa mam zakodowane. A jak jeżdzę sama, z moim brakiem doświadczenia, to zauważam,ze ruchu miejskim nie da rady tak sie ,,bawić w taka stopniową redukcje. chodzi mi jak zrobic to płynnie,bez szarpnieć i znaleznienia sie w rowie
  • bimota 21.08.18, 12:27
    CZYLI NA KURSIE I EGZAMINIE SZARPALAS I MOWILI, ZE OK ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • elizabeth7 15.09.18, 11:34
    Nie ma jakiegoś obowiązku zmieniania biegów po kolei o 1 stopień w górę lub w dół. I nie ma takiego uzasadnienia. Jeśli jadę z prędkością 70km/h (na 4-ce) a będę skręcała np. w prawo i chcę zredukować prędkość do 25km/h to naciskam sprzęgło, wyrzucam bieg, puszczam sprzęgło, naciskam hamulec i przy 25km/h naciskam sprzęgło i wrzucam 2-kę, delikatnie puszczam sprzęgło i gazem utrzymuję prędkość, jeśli zakręt jest dobrze widoczny, mam prostą drogę to już w zakręcie trochę przyspieszam ...
  • lastsunset 22.09.18, 22:10
    Czyli jedziesz w międzyczasie na luzie? Pięknie, to pierwszy krok do samobójstwa. Jak potrzeba z jakiegokolwiek powodu zmniejszyć prędkość, to PO PIERWSZE HAMUJĘ hamulcem roboczym (nożnym) gdy prędkość spada do tej właściwej to wciskam sprzęgło i szybko zmieniam bieg na odpowiednio niższy (do danej prędkości, nie musi być po kolei) i OD RAZU ale spokojnie zwalniam sprzęgło i odstawiam lewą nogę na podłogę i ewentualnie dohamowuję roboczym. Żelazna zasada wchodząc w zakręt. Wszystko włącznie ze zmniejszeniem prędkości i dopasowaniem biegu i ewentualnie jeszcze przyhamowaniem robi się PRZED ZAKRĘTEM. w zakręt wchodzi z odpowiednią dobraną prędkością na odpowiednim biegu bez dotykania hamulca i PRZEDE WSZYSTKIM nie na wciśniętym sprzęgle. Po wyjściu na prostą rozpędzam się i fru kolejne biegi do góry, też niekoniecznie po kolei. Wszystko co tu napisałem dotyczy zakrętu pod kątem 90st. lub więcej. Łuki pokonuje się w zależności od kąta.
    O hamowaniu silnikiem nie będę pisał, bo to naprawdę trudna sprawa i może dojdziecie do tego po latach, szczególnie bez szarpnięć. Ja hamulca tzw "nożnego" używam tylko do samego zatrzymania lub oczywiście w sytuacji bezpośredniego zagrożenia. W samochodach ciężarowych czy autobusach stosuje się retarder (zwalniacz). Jest top urządzenie do hamowania silnikiem. W samochodach osobowych niestety trzeba się tego nauczyć samemu lub zapisać się do Akademii Jazdy. POLECAM młodym stażem kierowcom.
    Ale pamiętajcie, jak chcecie długo żyć i nie wpaść w poślizg...to nie nadużywajcie SPRZĘGŁA. Sprzęgło wciska się zdecydowanie i od razu (po zmianie na odpowiedni bieg, niekoniecznie po kolei) spokojnie zwalnia i odkłada nogę na podłogę lub na specjalny podnóżek znajdujący się w każdym aucie.
  • marcin06108 17.11.18, 22:39
    jak chcesz redukowac biegi to polecam ci przed każda redukcją wcisnąć lekko hamulec i wtedy wcisnąć sprzęgło i redukować i wtedy samochód nie szarpnie od razu odradzam redukcję biegu na 1 bo zniszczysz synchronizatory w skrzyni co nie jest tanie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.