ŁUK - znacie sposoby jak go pokonać??? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Ciężka sprawa z tym łukiem,macie swoje sposoby żeby go przejechać? Wjechać to
    jeszcze dam radę, ale wyjechać prosto to już na chybił trafił...:( Na czuja
    jakoś mi nie idzie? Jak sobie z nim radzicie?Egzam niedługo a ja podstawy nei
    opanowałam!!!pozdrawiam!!!
  • Gość: Xen IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.04, 22:23
    na lusterko na przyklad :) w prawym widac czy przekraczasz linie czy nie
    przeciez... mozna tez totalnie na czuja - wiadomo ze jak ruszysz (zakladajac ze
    dobrze wjechalas) to trzeba jednego pelnego obrotu kierownica a pozniej juz
    trzeba tylko kontrolowac co sie dzieje :)) trudniej sie zatrzymac niz
    wyjechac :D
  • Gość: frajer IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.04, 09:12
    łuk wychodzi mi tylko na wyczucie - wjazd
    jak tylko zaczynam patrzeć w lusterko zawalam
    wyjeżdżam bardzo powoli na prawym lusterku
    no ale to sprawa indywidualna
    najgorsze jest to,że już robiłam go idealnie
    a potem znowu gorzej mi wychodził
    więc też musze jeszcze dużo poćwiczyć :)
    łuk - mon amour!
  • Gość: egal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 10:08
    Ja robiłam tak:
    ustawiałam prawe lusterko maks. na dół, natomiast lewe normalnie, jak do
    miasta. Ruszając cały czas patrzyłam w prawe lusterko i kontrolowałam, czy
    linia mia nie "ucieka", jeśli choć kawałek się przesunęła, robiłam pełny obrót
    kierownicą w prawo, jednak jeśli nadal nie widziałam, to jeszcze ćwiartkę.
    Kiedy już 'miałam; tę linię, patrzyłam w lewe lusterko i kiedy ukazał mi się
    pierwszy słupek na końcu z lewej, wtedy szybko prostowałąm kierownicę.
    Natomiast zatrzymywałam się tak: jak już zbliżałam się do końcowej linii, to na
    wysokości belek do zawracania, opuszczałam lewe lusterko (tylko musisz wtedy
    mocno trzymać kierownicę drugą ręką, bo może Ci odjechać na prawo - prawa ręka
    ma niekontrolowany ruch :P) i wtedy już tylko patrzyłam w tym lusterku, aby
    dojechać do linii. To naprawdę nic trudnego, tylko trzeba (sorry za słowo: do
    obrzygania) ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Ważne jest, żebyś na egzamin szła pewna
    swoich umiejętności, to naprawdę pomaga nawet jeśli bardzo się denerwujesz.
    Jeśli dobrze mnie zrozumiałaś, to gwarantuję, że zaliczysz (tak jak ja :)).
  • Gość: Xen IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.04, 10:38
    a po co utrudniac sobie zycie i przestawiac lusterka w czasie jazdy? Ustawiasz
    obydwa w dol - wjechac przodem przeciez da sie bez lusterek :0 Pozniej
    kontrolujesz w prawym linie przy wyjezdzaniu - jak ustawi sie rownolegle do
    samochodu to prostujesz kola i jedziesz. nic nie przestawiasz bo nie ma
    potrzeby... pozniej jedynie patrzysz w lewym lusterku kiedy sie zatrzymac...
  • Gość: Aneczek IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.10.04, 10:46
    Problem w tym,że cofając mogę zerknąć tylko 3-4 razy w boczne lusterka!A tak
    cały czas w tylnią szybę,wydaje mi się, że jadę prosto a jak popatrzę w boczne
    to zjeżdzam albo do lewej albo do prawej:(((Dzięki za odpowiedzi.pozdrawiam
  • Gość: frajer IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.04, 19:09
    o rany! Aneczek!
    a po co Ty patrzysz w tylną szybę na łuku???
    nie wystarczy prawe lustereczko?
  • Gość: Aneczek IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.10.04, 20:21
    Musze patrzeć,chociażby prowizorycznie bo jak to mówi instruktor:"jedziesz do
    tyłu,a patrzysz do przodu??A jakby tam stał samochód?" Wszyscy wiedzą,że nie ma
    siły,żeby na placu stał za mną samochód;) ale "jakbyś była na ulicy??" No i u
    mnie w miescie na egzamie moge zerknac 3-4 razy w boczne,jak pisalam:
    (((((Zalamka totalna,chyba na farta przejade ten łuk.pozdrawiam!!
  • Gość: egal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 00:58
    Nie słyszałam, zeby na egzaminie było jakiekolwiek ograniczenie co do
    spoglądania w lusterka... Mój instruktor też mi mówił, żebym nie patrzyła do
    przodu, kiedy jadę do tyłu, ale dopiero wtedy, kiedy już byłam na prostej i
    zmierzałam ku końcowej linii, natomiast na samym zakręcie patrzysz w prawe
    lusterko non-stop i kontrolujesz linię. Spróbuj, to naprawdę daje efekty.
    Ja Ci tylko powiem, ze w pierwszej szkole, gdzie robiłam kurs, uczyli mnie
    tylko i wyłącznie patrzeć w tylną szybę i wychodziło mi mniej-więcej pół na
    pół, natomiast jak wzięłam sobie jazdy dodatkowe w innej szkole, to instruktor
    nauczył mnie korzystać z lusterek i to własnie dzięki temu zdałam egzamin
    (przed egzaminem na placyku wychodziło mi ok. 99%, podczas kiedy patrząc tylko
    i wyłącznie w tylną szybę 50%).
  • Gość: QQ IP: 193.111.144.* 19.10.04, 15:35
    zadawalen w Radomiu i polecam na tamtejszych palcach prawe lusterko!!! byle nie
    za daleko od linii i wszystko bedzie ok.
  • Gość: QQ IP: 193.111.144.* 19.10.04, 15:37
    to jakas totalna bzdura ... czego uczy Cie ten instruktor? kontroluj lusterka i
    to Ci w zupelnosci wystarczy!!!!!
  • Gość: Kasia IP: 194.88.12.* 19.10.04, 19:44
    Kilka dni temu zdałam egzamin-łuk poszedł mi idealnie;) Gdy wyjeżdżasz-
    powoli!!! Patrzysz w prawe lusterko-łapiesz linię,musisz jechać tak,by ta linia
    była widoczna około 30 cm przy kole.Kiedy linia będzie Ci uciekać w prawo-odbij
    w lewo,a jak w lewo-odbij w prawo;) Kiedy dojeżdzasz do linii,obserwuj lewe
    lusterko-tylne lewe koło musi znaleźć się ciut na pierwszej linii,tuż przy
    niej. Powodzenia;)
  • Gość: Aneczek IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.10.04, 22:36
    Co ośrodek to inny obyczaj;)Dzisiaj znowu miałam łuk,szło lepiej.Łudziłam
    się,że może mogę jechać tylko na lusterkach, ale znowu się rozczarowałam,bo
    nawet jak zaczynam wyjezdzać z łuku,moje oczka MAJĄ BYĆ wbite w tylnią szybkę!:
    (Z tą zasadą nie wygram:(Na egzaminie też tak jest,bynajmniej u mnie w
    mieście,bo znajomi już zdawali.I jak tu bezstresowo jeździć?;)pozdrawiam!
  • Gość: QQ IP: 193.111.144.* 26.10.04, 14:48
    Zdawalem w Radomiu i egzaminator stal na zewnatrz - wlasciwie interesowalo go
    nie to na co "patrze", tylko czy zadanie jest prawidlowo wykonane.




    Moi drodzy pamietajcie o korekcie, zwlaszcza podczas cofania prostopadle :)
  • Gość: obcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 22:30
    należy zaznaczyć miejsce początku łuku i końca łuku ( najlepiej wyznaczyć je
    prowadząc prostą od początku łuku, a następnie wyznaczyć prostą prostopadłą do
    niej przechodzącą przez punkt odpowiadający końcówce łuku. Na przecięciu
    prostych początka łuku i końca łuku wbić palik. Przywiązać do niego sznurek
    odpowiadający długością prostej prowadzonej od prostej początka łuku do palika.
    Opuścić właściwą szybę w drzwiach przednich pojazdu i przeciągnąć przez nią
    sznurek. Następnie trzymając sznurek w dłoni od strony otwartego okna drugą
    dłonią trzymać kierownicę. Wrzucić pierwszy bieg, nie zwalniając sprzęła.
    Uważając, aby sznurek był cały czas napięty zwolnić powoli sprzęgło - porusząc
    się po łuku wyznaczonym przez trzymaną w odpowiedniej ręce końcówce sznurka. Po
    dojechaniu do punktu odpowiadającego końcowi łuku zwolnić sznurek trzymany w
    ręce, zamknąć szybę i odjechać. Powodzenia.
  • Gość: Aneczek IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.10.04, 15:10
    Nie,no uśmiałam się na maxa..;)
  • Gość: moniajakas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 22:47
    Łuk jakoś mi idzi wystarczy patrzeć w lusterka czy linie nie uciekają i jest
    dobrze.
  • Gość: aga IP: *.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 16:18
    Powiem Ci że ja też kompletnie nie radziłam sobie z łukiem ale jest na to
    jedyna rada,trenować, trenować i jeszcze raz trenować.Ja w każdy weekend
    próbowałam manewry na placu i doszłam do perfekcji,na egzaminie wykonałam za 1
    razem, na chevrolecie którym jeżdiłam tylko przez 1h.
  • Gość: witek IP: *.chelm.mm.pl 03.11.04, 22:34
    JAZDA PO ŁUKU POLEGA NA TYM ŻE TRZEBA WOLNO JECHAĆ. Przy wjeździe należy
    trzymać się blisko lewej linii. Przy wyjeździe skręć kołami na 3/4 w prawą
    stronę i pilnuj w lusterku wstecznym przwej linii. Staraj się na łuku
    utrzymywać samochód równoleglegle do linii.Przy wjeździe na prostą szybko
    prostujesz koła w momencie kiedy samochó ustawiony jestrównolegle między
    liniami.Nie przyśpieszaj i wolno dojedź do linii zatrzymania. Nie było kursanta
    którego nie nauczyłem tego bardzo szybko. To jest łatwe. Myślę że masz
    kiepskiego instruktora który myśli na skróty.Zmień go. Powinien cierpliwie
    wytłumaczyć ci ten manewr.
  • Gość: KASIA IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 04.11.04, 16:33
    ŁUK TO DLA MNIE NAJŁATWIESZ MANEWR ZDAŁM MIESIĄC TEMU ZA DRUGIM RAZEM I JUTRO
    JADE ODEBRAĆ PRAWKO. wYSTARCZY ŻE BĘDIESZ PATRZEĆ W PRAWE LUSTERKO I TRZYMAĆ
    SIĘ LINI JEŚLI CI UCIEKA TO ODBIJASZ W DRUGĄ STRONE TYLKO NIE GWAŁTOWIE .
    POWODZENIA NAPEWNO CI WYJDZIE
  • Gość: Aneczek IP: *.lubin.dialog.net.pl 04.11.04, 22:37
    O nie nie nie!Instruktora mam dobrego,bo jak słyszę co inni u mnie w mieście
    wyprawiają..I cenię go za fajne podejście do "kursantów"-stanowczo,ale miło;)W
    tym łuku martwi mnie to,że na egzaminie max 3-4 razy mam spojrzeć w lusterka!!!
    W każdym ośrodku inaczej..pozdrawiam!!
  • Gość: kaska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 23:16
    to jest najprostsza sprawa pod sloncem , trza sie trzymac lini
    i jedziesz
  • Gość: Eda IP: *.chello.pl 09.11.04, 20:56
    Patrzenie do tylu to nie jest problem .Przeciez jadac do tylu jak
    pilnujesz lini w lusterku wystarczy doslownie 3-4 razy spojrzec do tylu
    doslownie na moment odwrocic glowe .nikt nie kaze Ci jej trzymac do tylu
    non stop ta chwila nie spowoduje ze linia ucieknie ci z lusterka
    ;).Sorry jesli zbyt mocno Cie potraktowalam ale ja strasznie lubie luk
    szczegolnie jazde do tylu :))))))))) bo zawsze mialam problemy z przodem to
    byl niezly ubaw:))))))))))))))))))/Teraz to sie smieje ale pierwszy egzamin
    omal za to nie oblalam/.Ale teraz wychodzi mi perfekcyjnie.Egzaminator bil
    mi brawo a ja gapilam sie na niego i nie wiedzialam o co mu
    chodzi:)))))))))))))))))).Tak samo nauczylam sie prostopadle parkowac bez
    korekty i wyjezdzac bez korekty/pierwszy egz za to parkowanie oblalam
    ;)/.Wystarczy naprawde z uporem osiolka cwiczyc,cwiczyc i cwiczyc ,no i przede
    wszystkim miec cierpliwego instruktora ktory nie zostawia kursanata na
    placu samego.Jak to robia niektorzy z nich.Moj siedzial caly czas ze mna
    i tlumaczyl,tlumaczyl,tlumaczyl i wytlumaczyl .:)Teraz jestem dumna z jego
    tlumaczen i z siebie bo wiem ze mozna sie nauczyc ,chociaz na poczatku
    wydawalo mi sie to koszmarem.
    Pozdrawiam
  • Gość: Marta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 14:52
    Wczoraj oblałam drugi raz na łuku-jestem załamana.Sama nie wiem czy to moja
    wina czy zle mnie nauczyli.Tyle cwiczyłam-było dobrze a na egzaminie zaczęlam
    dobrze to znów złe sie zatrzymałam i te parę cm zawazyło ze nie zdałam.Co robić?
  • Gość: I IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 17.11.04, 17:16
    Łuk ćwiczyłąm na olacyku w mieście sama prywatnym samochodem. Już zanim
    wsiadziesz do samochodu na egzaminie dokładnie zobacz gdzie samochód stoi jak
    ewentulanie dlaeko od linii. Następnie jak wsiadzioes i pzrygotujesz się do
    jazdy przy opusz czonych lustwrkach zobacz co wnich widzisz. jest to juz pewien
    namiar przxy zatrzymywaniu się do tyłu. następnie jedz bardzo wolno można
    prawie na sprzegle do przodu nie wiem czy tez masz problem ja do przodu nigdy
    nie miałam instruktor powinien ci powiedzieć w którym miejscu mniej więcej
    wycieraczek masz się zatrzymać ja jeżdziłąm punto. Następnie jedziesz pomalutku
    do tyłu pomału patrząc w lusterka i raz na jakis czs lekko głowę do tyłu do
    wyjścia z łuku trzeba kierownicą lekko odkręcać aby przy wyjściu na prostą koła
    gdy będą prosto możesz juz wykonywać niewiele ruchów kierownica jedz dalej
    bardzo wolno jeżęli zbliąsz się do lewej lini kierownica lekko w prawo i zaraz
    prostuj itd az do linii tam patzr już tylko na lusterka jeżeli linia kest w
    połowie koła to stop może dużo napisane jeszcze raz jeżdziłam punto ćwiczyłan
    nisanem micra bo nabyć wprawę mozna na kazdym samochodzie zdałąm za 3 razem a
    za 2 też byłąm na mieście trzymam kciuki
  • Gość: krama IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.04, 00:44
    Nie lepiej wyjsc i popchac do tylu samochod.
    Ludzie Wy chcecie jezdzic a macie problem z parkowaniem.
    Lusterka w dol,gore , najlepszy by byl smiglowiec.
    Nie kombinujcie z lusterkami.
  • Gość: I IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 18.11.04, 16:45
    Najgorsza jest przemądrzałość osób, które juz jezdzą i myśla oczywiście ze
    robia to najlepiej. Codziennie widać na ulicach brawurowa jazdę oraz łamanie
    przepisów co zagraża innym. Pytaja tu przyszli kierowcy nie pseudo rajdowcy. i
    myślę ze jezeli umiesz jezdzić bez lusterek tz cofać do tyłu to podpowiedz mozę
    to ułatwi wielu osobom zdanie egzaminu i zaoszczedzenie kasy na dodatkowe
    lekcje.
  • Gość: MałaMi IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 19.11.04, 09:09
    Olaboga, uważałam siebie dotąd za beznadziejną kursantkę, szczególnie na placu.
    Jedyne co wychodzi mi swietnie od początku do właśnie łuk. Szczerze mówiąc, nie
    wiedziałam, że można mieć z łukiem aż takie problemy;) Ale ok, po tych
    wszystkich postach wzrosła moja wiara w siebie.
    Jak ja robię łuk? Zwyczajnie. Lusterka w dół, jadę dość szybko, tak przodem jak
    i tyłem. Grunt to pewność siebie.
    Natomiast zupełnie nie mogę poradzić sobie z parkowaniem prostopadłym (wjazd
    tyłem).
    Ciągle przewracam jakieś słupki;(
  • Gość: Marta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 14:06
    Nie wiem czy zostałam dobrze zrozumiana-jesli chodzi o ten łuk to ja jadę w
    miarę dobrze tylko największym problemem jest to że gdy go juz przejadę to
    zatrzymuje sie w nieprawidłowym miejscu np.kilka cm przed zółta linia i tak
    jest przy zatrzymaniu gdy jade do przodu lub do tyłu.Na egzaninie przodem było
    dobrze to znów tyłem zatrzymałam sie kilka cm własnie przed ta linią.Co zrobić
    zeby zatrzymac sie w odpowiedznim miejscu?????pomóżcie
  • Gość: Eda IP: *.chello.pl 20.11.04, 17:52
    Jesli masz problem z ztrzymaniem samochodu po jezdzie tylem to sproboj
    zapamietac jak stoi samochod w pozycji wyjsciowej spojz w lusterko i okresl
    odleglosc miedzy tylnim kolem a linia .Powinno pomoc :co do przodu to nie
    bardzo potrafie to wytllumaczyc ,bo ja mialm problemy z lukiem wlasniejadac do
    przodu nigdy nie moglam odpowiednio wycyrklowac i ladaowalam zawsze za linia.Az
    moj instruktor spytal sie co jest grane skrecam w prawo dobrze bez problemu
    to co tu jest na luku grane i wiecie co sie stalo od tamtej pory luk wychodzi
    mi perfekcyjnie.MOze poprostu sprobuj potraktowac go jak skret na ulicy w prawo
    z zatrzymaniem zaraz pos krevie i wyprostowaniem kol.Moze niezbyt pomoglam ale
    moze dodalam wiary w siebie.Bo to sie da przezyc.Co do kolezanki z
    prostopadlym tylem to wazne jest ustawienie autka/ mnie uczono z e linia ma
    byc pod fotelem pasazera/ przed wykonaniem manewru.Jak sie dobrze ustawisz to
    potem bez problemu gdy zobaczysz w tylnej bocznej szybce w rozku pacholek
    dajesz 1 i 1/4 obrotu kierownica potem patrzysz w lewe lusterko czy wchodzi i
    znowu w prawe czy jestes rownolegle do pacholow jak tak to odkrecasz1 i1/4
    ciut do tylu i jestes w srodku.wazne dobrze ustawic samochod.Moze kto
  • Gość: Pattha IP: *.kolnet.com.pl / *.kolnet.com.pl 24.11.04, 16:43
    to może ja pomogę...zdałam za II razem dobrze, że po I niezdanym egzaminie zmieniłam instruktora, ten drugi wytłumaczył mi perfekt jak mam pokonać tunel, czyli łuk, rękaw, należy ustawić lusterka (obydwa) w dół, tak żeby widać było białe linie.

    najlepiej robić wszystko wolno, tylko na sprzęgle, ale płynnie bez zatrzymania...wjeżdzając przodem do tunelu (tak będę go określać) należy zatrzymać się mniej więcej tak, żeby prawa tyczka była w połowie wycierczki (ja na punciaku zdawałam) oczywiście wtedy, gdy zaparkuje się prosto...cofając patrzę tylko w prawe lusterko na białą linię i...jeśli ucieka mi za bardzo w lewo to kręcę kierownicą w prawo, ale też nie za mocno, żeby zaś nie przesadzić w drugą stronę, jeśli znowu ucieka, znowu doprowadzam auto do prawej strony (kręcę tylko w prawo, ale delikatnie)i jeśli widzę ostatnią tyczkę za zakrętem, wtedy prostuję koła i jadę już po prostej do zatrzymania się, nie oglądam się do tyłu, tylko cały czas patrzę w lusterka (w przednie też, bo ponoć niektórzy egzaminatorzy mogą stanąć sobie pośrodku tunelu)...
    jak auto mi zjeżdża bardziej w lewo, kręcę kierownicą lekko w prawo i prostuję aby wyrównać i znów jechać prosto do tyłu (łatwiej wtedy o idealne zatrzymanie) a zatrzymanie...banalnie proste (jak widzę w prawym lusterku tą ostatnią linię zatrzymania na wysokości zamka w przednich prawych drzwiach auta to wtedy stop!!!)... i to jest idealnie 40 cm i nie ma siły, żeby nie wyszło, albo II sposób: patrzę w lewe lusterko i jak widzę, że linia jest w połowie tylnego lewego nadkola wtedy stop!!! i tak samo nie ma sił, żeby było źle...ja kontrolowałam zatrzymanie w obydwóch lusterkach.

    MałaMi może przy parkowaniu tyłem spróbuj wolniej jechać (skoro mówisz, że tak szybko pokonujesz tunel, to pewnie inne manewry podobnie) to też był mój błąd, ale później nauczyłam się robić wszystko wolniej i skuteczniej. Na pewno nie będziesz zwalała tyczek...aha jeszcze jedna uwaga przy wjeździe tyłem...bierzcie zawsze mniejszy dystans od bramki, bo pomimo, że dobrze się ustawicie do linii przerywanej (pośrodku kierownicy) to gdy będzie zbyt duża odległość do bramki auto może zjechać, bo wtedy kontrolujecie bardziej tył a nie przód auta i zdarza się najczęściej przez to, że można najechać na tą ciągłą białą linię, której najechanie jest niedozwolone.

    to tyle może pomogłam...widzicie ja zdałam 8 listopada.
  • Gość: Eda IP: *.chello.pl 25.11.04, 15:10
    witaj w klubie ja tez jestem z 8 listoada .Pzdr
  • Gość: Pattha IP: *.kolnet.com.pl / *.kolnet.com.pl 26.11.04, 07:27
    Eda. No to super, widać, że dla nas szczęśliwą ta data (8.11) była.
    Wczoraj właśnie dzwoniłam do wydziału komunikacji do urzędu w moim mieście i okazało się, że moje prawko już na mnie czeka :))) Ale się cieszę.

    Pozdrawiam Ciebie i innych zdających, którym się udało jak również tym, którym się nie powiodło...nie teraz to następnym razem, grunt to zachowanie spokoju i nie traktujcie każdego egzaminu jako końca świata, bo naprawdę da się go przejść. :) a jeżeli coś Wam nie pasuje u swojego instruktora, macie wrażenie, że Was ignoruje, albo nie uczy dobrze, bo jest nastawiony na większą kasę...po prostu zmiencie ośrodek (ja tak zrobiłam i dopiero u tego innego nauczyłam się tak naprawdę jeździć po placu) Powodzenia!!!
  • Gość: eda IP: *.chello.pl 26.11.04, 11:37
    do pattha ale z Ciebie szczesicara mozesz odebrac moje ma byc dopiero pod
    koniec przyszlego tygodnia gdyz w urzedzie tlum ludzi i musze cierpliwie
    czekac.Ale to nic:) poczzekam cierpliwie.Wiesz przeladalam wczesniejsze posty i
    musze przyznac ze mialas duzo szczescia ja zostalma oblana drugim razem za to
    ze dwa razy autko mi zgaslo to byl powod dla pana egzaminatora notabene bardzo
    milego:),ale nie przejelam sie zbytnio.Wiedzialm poprostu ze w moim
    osrodku /wawa/tych co dobrze jezdza musza oblac na glupocie.Hehe najbardziej
    smialam sie jak powiedzial dobrze pani jezdzi jest pani rozjezdzona wsyzstko
    ladnie ale nie tym razem.Wysiadlam naprawde uhahana z autka ,ale bylo i ciut
    zalu ze bede musiala jeszcze raz poodchodzic:).Ale juz po i jest super teraz
    trzeba sie dalej uczyc:) bo przeciez mimo ze zdalm i tak nie wiem
    wszystkiego.Trening czyni mistrza:)( Pozdrawiam wszystkich tych zdaajcych i
    tych co zdali
  • Gość: Pattha IP: *.kolnet.com.pl / *.kolnet.com.pl 26.11.04, 16:38
    no i ja sądzę, że tak naprawdę pewnie dopiero nauczę się jeździć wtedy, gdy swoim/lub męża autkiem po mieście będę pomykać, na pewno na początku będę jeździć z nim...
  • Gość: zu_zel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 18:46
    najlepiej na ręcznym !! :P ale tak na serio to przecież masz lusterka po co by je montolali w samochodzie?? ja patrze w prawe ustawione tak zebym widzial linie i staram sie jechac wzdluż lini - banalne!! a swoja droga jak masz problem z fajka to chyb asie jednak nie nadajesz :P
  • Gość: An IP: *.pgnig.pl 07.12.04, 09:29
    Kochani proszę was o pilną odpowiedź bo mam kompletną schizę jak się zatrzymać
    na łuku (zawsze mam z tym problem), tzn. 40 cm. przed końcem linii, czy końcem
    pasa ?
  • Gość: rot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 10:16
    "- nienajeżdżanie na linie ograniczające pas (pachołki lub tyczki),
    - zatrzymanie pojazdu przed końcem i początkiem pasa w odległości nie większej
    niż 0,4 m od linii zatrzymania. "
    Cytat z przepisów
    pozdr
  • Gość: Adam IP: *.multimo.pl 16.06.13, 19:48
    No, niestety - nie da się ustawić lusterka prawego tak, by widzieć linię łuku. Nie dlatego, że to fizycznie niemożliwe, a dlatego, że egzaminator na to nie pozwala!!! Doszło do sytuacji, że egzaminator zadecydował jakie ustawienie ma być dobre dla mnie!!! Bo ma być takie, jak do normalnej jazdy!!!
  • Gość: Adam IP: *.multimo.pl 16.06.13, 22:02
    Dwa razy, to nie problem. Rozumiem nerwy. Pierwszy raz najmniej się denerwujemy. Drugi raz najwięcej, a kolejne razy to coraz mniejsze zdenerwowanie. Nie dopuszczaj do siebie myśli, że winien jest egzaminator. To ty kierujesz, a nie on, a trening czyni mistrza. Ale... są wyjątki perfidnych egzaminatorów np. zakaz patrzenia ciągle w lusterko, zakaz patrzenia wyłącznie przez lusterka (konieczność patrzenia przez tylna szybę), zakaz obniżenia prawego lusterka, by widzieć cały czas linię łuku, mimo przekroczenia linii egzaminator nie zatrzymuje samochodu, bo widzi, że samochód idzie na pachołek (przecież gdy samochód wjedzie na pachołek nie ma się prawa do drugiej próby), zakaz użycia hamulca przed kopertą, bo uznaje się to za brak płynności. Egzaminatorzy nie przejmują się tym, że zdający nie zna możliwości samochodu i drwi ze zdających którym silnik gaśnie, którzy niespodziewanie dla siebie, zatrzymują się przed kopertą nie wiedząc, że hamulec jest "ostry". Niestety nauka na egzaminie kosztuje kolejne 140 zł, może więc lepiej przez kolejne dwa dni przed egzaminem wykupić po jednej godzinie treningu na łuku... a zasady: 1. powolnej, na półsprzęgle jeździe przez cały łuk, 2. szybki skręt w prawo (o pełny obrót kierownicy) gdy lusterko samochodu znajdzie się między dwoma pachołkami oddalonymi o metr (po prawej stronie), 3. trzymanie kierownicy przez caly łuk dopóki w prawym lusterku nie zobaczymy linii prowadzącej do koperty, 4. szybki powrót kierownicy w lewo (pełen obrót kierownicy),gdy linia pojawia się w lusterku 5. delikatne, powolne ruchy kierownicą dla skorygowania ruchu jazdy tyłem do koperty. 6. staraj się by w kopertę wjechać na wciśniętym sprzęgle, a hamulec to ostateczność, gdy masz pewność, że jesteś maską poza linią.
  • Gość: Adam IP: *.multimo.pl 16.06.13, 22:12
    Nie potrzebujemy idiotycznych rad. To zapewne komentarz egzaminatora, który z założenia ma odrębny cel. Egzaminatorowi zależy na jak największej ilości podejść egzaminowanego, bo zarabia tym właśnie na własną płacę i premie. Teraz, gdy zdających jest mało mogą nie zarobić na siebie, może także okazać się, że będą zwolnienia wśród egzaminatorów.
  • Gość: Adam IP: *.multimo.pl 16.06.13, 22:16
    Jedziesz za szybko. Tak jak przy łuku jedziemy jedynką lub wstecznym, tak samo parkując wrzucamy jedynkę lub wsteczny i delikatnie na półsprzęgle, czyli wolniutko
  • Gość: Adam IP: *.multimo.pl 16.06.13, 22:23
    Trzeba mieć świadomość odległości maski. Aby tego się nauczyć należy zatrzymać się przed linią, wyjść z samochodu i zobaczyć efekt. Przy kolejnej próbie ponownie wyjdź i sprawdź jak się zatrzymujesz. Nic nie pomoże upominanie przez instruktora - to trzeba zobaczyć samemu. Instruktor zazwyczaj wie kiedy nacisnąć hamulec, ale to ty bez instruktora masz mieć wyczucie gdzie kończy się maska.
  • Gość: Adam IP: *.multimo.pl 16.06.13, 22:41
    A ja chciałem tak zrobić z lusterkiem (ustawienie w dół), a egzaminator uparł się i kazał mi ustawić lusterka jak do zwykłej jazdy. Tym samym linii na łuku nie widziałem, cóż wtedy jazda na pamięć. Ostro w prawo gdy lusterko jest między dwoma pachołkami (tych oddalonych o metr), trzymać kierownicę aż do momentu, gdy w prawym lusterku pojawi sie linia prosta do koperty i wtedy ostro w lewo (pełen obrót kierownicy), a potem delikatne korekty by jechać prosto.
  • Gość: mua IP: *.internetia.net.pl 17.06.13, 17:11
    ja muszę się obrócić po wyjeździe i powrocie na prostą, bo jak patrzę na lusterka zaczynam jechać krzywo jak cholera, po prostu łeb do tyłu i jedziemy. mam nadzieję że mi to ułatwi jazdy po mieście...
  • Gość: Pablo IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.06.13, 23:23
    Zasada jest banalna egzaminatorzy ( znają patenty ) dokładnie widzą czy ktoś umie jeździć do tytułu czy nie a robienie tego łuku na patent (np. przy drugim słupku jeden obrót kierownicą ) skutkuje później tym że egzaminator podczas jazdy w ruchu drogowym będzie sprawdzał umiejętność jazdy do tyłu ( np. parkowanie równoległe tyłem lub zawracanie z wykorzystaniem infrastruktury z wykorzystaniem biegu wstecznego po prawej stronie itd) Sugeruje omijać instruktorów którzy uczą geometrii wykreślnej a nie techniki jazdy do tyłu.
  • Gość: hmmmm IP: *.plock.mm.pl 07.07.13, 18:48
    Co w tym dziwnego. Jesli zobaczy kombinowanie z lusterkami to nie wykonales zadania prawidlowo i musisz ponownie, no chyba ze to od razu oznacza koniec egz. Po co robic takie glupoty, nauczyc sie patrzec w lusterka i tyle.
  • Gość: osk IP: *.zamosc.mm.pl 14.09.13, 22:31
    Dokładnie. W WORD Zamość już wieeeelu oblalo za to ze jezdzilo na pamięć, pachołki, skręty kierownicą!
    Dobra nauka jazdy to taka która nie uczy placu na pamięć

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.