• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

ŁUK - znacie sposoby jak go pokonać??? Dodaj do ulubionych

  • IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.10.04, 22:05
    Ciężka sprawa z tym łukiem,macie swoje sposoby żeby go przejechać? Wjechać to
    jeszcze dam radę, ale wyjechać prosto to już na chybił trafił...:( Na czuja
    jakoś mi nie idzie? Jak sobie z nim radzicie?Egzam niedługo a ja podstawy nei
    opanowałam!!!pozdrawiam!!!
    Zaawansowany formularz
    • Gość: Xen IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.04, 22:23
      na lusterko na przyklad :) w prawym widac czy przekraczasz linie czy nie
      przeciez... mozna tez totalnie na czuja - wiadomo ze jak ruszysz (zakladajac ze
      dobrze wjechalas) to trzeba jednego pelnego obrotu kierownica a pozniej juz
      trzeba tylko kontrolowac co sie dzieje :)) trudniej sie zatrzymac niz
      wyjechac :D
    • Gość: frajer IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.04, 09:12
      łuk wychodzi mi tylko na wyczucie - wjazd
      jak tylko zaczynam patrzeć w lusterko zawalam
      wyjeżdżam bardzo powoli na prawym lusterku
      no ale to sprawa indywidualna
      najgorsze jest to,że już robiłam go idealnie
      a potem znowu gorzej mi wychodził
      więc też musze jeszcze dużo poćwiczyć :)
      łuk - mon amour!
      • Gość: QQ IP: 193.111.144.* 19.10.04, 15:35
        zadawalen w Radomiu i polecam na tamtejszych palcach prawe lusterko!!! byle nie
        za daleko od linii i wszystko bedzie ok.
      • Gość: An IP: *.pgnig.pl 07.12.04, 09:29
        Kochani proszę was o pilną odpowiedź bo mam kompletną schizę jak się zatrzymać
        na łuku (zawsze mam z tym problem), tzn. 40 cm. przed końcem linii, czy końcem
        pasa ?
        • Gość: rot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 10:16
          "- nienajeżdżanie na linie ograniczające pas (pachołki lub tyczki),
          - zatrzymanie pojazdu przed końcem i początkiem pasa w odległości nie większej
          niż 0,4 m od linii zatrzymania. "
          Cytat z przepisów
          pozdr
    • Gość: egal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 10:08
      Ja robiłam tak:
      ustawiałam prawe lusterko maks. na dół, natomiast lewe normalnie, jak do
      miasta. Ruszając cały czas patrzyłam w prawe lusterko i kontrolowałam, czy
      linia mia nie "ucieka", jeśli choć kawałek się przesunęła, robiłam pełny obrót
      kierownicą w prawo, jednak jeśli nadal nie widziałam, to jeszcze ćwiartkę.
      Kiedy już 'miałam; tę linię, patrzyłam w lewe lusterko i kiedy ukazał mi się
      pierwszy słupek na końcu z lewej, wtedy szybko prostowałąm kierownicę.
      Natomiast zatrzymywałam się tak: jak już zbliżałam się do końcowej linii, to na
      wysokości belek do zawracania, opuszczałam lewe lusterko (tylko musisz wtedy
      mocno trzymać kierownicę drugą ręką, bo może Ci odjechać na prawo - prawa ręka
      ma niekontrolowany ruch :P) i wtedy już tylko patrzyłam w tym lusterku, aby
      dojechać do linii. To naprawdę nic trudnego, tylko trzeba (sorry za słowo: do
      obrzygania) ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Ważne jest, żebyś na egzamin szła pewna
      swoich umiejętności, to naprawdę pomaga nawet jeśli bardzo się denerwujesz.
      Jeśli dobrze mnie zrozumiałaś, to gwarantuję, że zaliczysz (tak jak ja :)).
      • Gość: Xen IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.04, 10:38
        a po co utrudniac sobie zycie i przestawiac lusterka w czasie jazdy? Ustawiasz
        obydwa w dol - wjechac przodem przeciez da sie bez lusterek :0 Pozniej
        kontrolujesz w prawym linie przy wyjezdzaniu - jak ustawi sie rownolegle do
        samochodu to prostujesz kola i jedziesz. nic nie przestawiasz bo nie ma
        potrzeby... pozniej jedynie patrzysz w lewym lusterku kiedy sie zatrzymac...
      • Gość: Aneczek IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.10.04, 10:46
        Problem w tym,że cofając mogę zerknąć tylko 3-4 razy w boczne lusterka!A tak
        cały czas w tylnią szybę,wydaje mi się, że jadę prosto a jak popatrzę w boczne
        to zjeżdzam albo do lewej albo do prawej:(((Dzięki za odpowiedzi.pozdrawiam
        • Gość: frajer IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.04, 19:09
          o rany! Aneczek!
          a po co Ty patrzysz w tylną szybę na łuku???
          nie wystarczy prawe lustereczko?
          • Gość: Aneczek IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.10.04, 20:21
            Musze patrzeć,chociażby prowizorycznie bo jak to mówi instruktor:"jedziesz do
            tyłu,a patrzysz do przodu??A jakby tam stał samochód?" Wszyscy wiedzą,że nie ma
            siły,żeby na placu stał za mną samochód;) ale "jakbyś była na ulicy??" No i u
            mnie w miescie na egzamie moge zerknac 3-4 razy w boczne,jak pisalam:
            (((((Zalamka totalna,chyba na farta przejade ten łuk.pozdrawiam!!
            • Gość: QQ IP: 193.111.144.* 19.10.04, 15:37
              to jakas totalna bzdura ... czego uczy Cie ten instruktor? kontroluj lusterka i
              to Ci w zupelnosci wystarczy!!!!!
      • Gość: Adam IP: *.multimo.pl 16.06.13, 19:48
        No, niestety - nie da się ustawić lusterka prawego tak, by widzieć linię łuku. Nie dlatego, że to fizycznie niemożliwe, a dlatego, że egzaminator na to nie pozwala!!! Doszło do sytuacji, że egzaminator zadecydował jakie ustawienie ma być dobre dla mnie!!! Bo ma być takie, jak do normalnej jazdy!!!
        • Gość: hmmmm IP: *.plock.mm.pl 07.07.13, 18:48
          Co w tym dziwnego. Jesli zobaczy kombinowanie z lusterkami to nie wykonales zadania prawidlowo i musisz ponownie, no chyba ze to od razu oznacza koniec egz. Po co robic takie glupoty, nauczyc sie patrzec w lusterka i tyle.
    • Gość: egal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 00:58
      Nie słyszałam, zeby na egzaminie było jakiekolwiek ograniczenie co do
      spoglądania w lusterka... Mój instruktor też mi mówił, żebym nie patrzyła do
      przodu, kiedy jadę do tyłu, ale dopiero wtedy, kiedy już byłam na prostej i
      zmierzałam ku końcowej linii, natomiast na samym zakręcie patrzysz w prawe
      lusterko non-stop i kontrolujesz linię. Spróbuj, to naprawdę daje efekty.
      Ja Ci tylko powiem, ze w pierwszej szkole, gdzie robiłam kurs, uczyli mnie
      tylko i wyłącznie patrzeć w tylną szybę i wychodziło mi mniej-więcej pół na
      pół, natomiast jak wzięłam sobie jazdy dodatkowe w innej szkole, to instruktor
      nauczył mnie korzystać z lusterek i to własnie dzięki temu zdałam egzamin
      (przed egzaminem na placyku wychodziło mi ok. 99%, podczas kiedy patrząc tylko
      i wyłącznie w tylną szybę 50%).
    • Gość: Kasia IP: 194.88.12.* 19.10.04, 19:44
      Kilka dni temu zdałam egzamin-łuk poszedł mi idealnie;) Gdy wyjeżdżasz-
      powoli!!! Patrzysz w prawe lusterko-łapiesz linię,musisz jechać tak,by ta linia
      była widoczna około 30 cm przy kole.Kiedy linia będzie Ci uciekać w prawo-odbij
      w lewo,a jak w lewo-odbij w prawo;) Kiedy dojeżdzasz do linii,obserwuj lewe
      lusterko-tylne lewe koło musi znaleźć się ciut na pierwszej linii,tuż przy
      niej. Powodzenia;)
      • Gość: Aneczek IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.10.04, 22:36
        Co ośrodek to inny obyczaj;)Dzisiaj znowu miałam łuk,szło lepiej.Łudziłam
        się,że może mogę jechać tylko na lusterkach, ale znowu się rozczarowałam,bo
        nawet jak zaczynam wyjezdzać z łuku,moje oczka MAJĄ BYĆ wbite w tylnią szybkę!:
        (Z tą zasadą nie wygram:(Na egzaminie też tak jest,bynajmniej u mnie w
        mieście,bo znajomi już zdawali.I jak tu bezstresowo jeździć?;)pozdrawiam!
        • Gość: QQ IP: 193.111.144.* 26.10.04, 14:48
          Zdawalem w Radomiu i egzaminator stal na zewnatrz - wlasciwie interesowalo go
          nie to na co "patrze", tylko czy zadanie jest prawidlowo wykonane.




          Moi drodzy pamietajcie o korekcie, zwlaszcza podczas cofania prostopadle :)
    • Gość: obcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 22:30
      należy zaznaczyć miejsce początku łuku i końca łuku ( najlepiej wyznaczyć je
      prowadząc prostą od początku łuku, a następnie wyznaczyć prostą prostopadłą do
      niej przechodzącą przez punkt odpowiadający końcówce łuku. Na przecięciu
      prostych początka łuku i końca łuku wbić palik. Przywiązać do niego sznurek
      odpowiadający długością prostej prowadzonej od prostej początka łuku do palika.
      Opuścić właściwą szybę w drzwiach przednich pojazdu i przeciągnąć przez nią
      sznurek. Następnie trzymając sznurek w dłoni od strony otwartego okna drugą
      dłonią trzymać kierownicę. Wrzucić pierwszy bieg, nie zwalniając sprzęła.
      Uważając, aby sznurek był cały czas napięty zwolnić powoli sprzęgło - porusząc
      się po łuku wyznaczonym przez trzymaną w odpowiedniej ręce końcówce sznurka. Po
      dojechaniu do punktu odpowiadającego końcowi łuku zwolnić sznurek trzymany w
      ręce, zamknąć szybę i odjechać. Powodzenia.
      • Gość: Aneczek IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.10.04, 15:10
        Nie,no uśmiałam się na maxa..;)
      • Gość: moniajakas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 22:47
        Łuk jakoś mi idzi wystarczy patrzeć w lusterka czy linie nie uciekają i jest
        dobrze.
    • Gość: aga IP: *.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 16:18
      Powiem Ci że ja też kompletnie nie radziłam sobie z łukiem ale jest na to
      jedyna rada,trenować, trenować i jeszcze raz trenować.Ja w każdy weekend
      próbowałam manewry na placu i doszłam do perfekcji,na egzaminie wykonałam za 1
      razem, na chevrolecie którym jeżdiłam tylko przez 1h.
      • Gość: witek IP: *.chelm.mm.pl 03.11.04, 22:34
        JAZDA PO ŁUKU POLEGA NA TYM ŻE TRZEBA WOLNO JECHAĆ. Przy wjeździe należy
        trzymać się blisko lewej linii. Przy wyjeździe skręć kołami na 3/4 w prawą
        stronę i pilnuj w lusterku wstecznym przwej linii. Staraj się na łuku
        utrzymywać samochód równoleglegle do linii.Przy wjeździe na prostą szybko
        prostujesz koła w momencie kiedy samochó ustawiony jestrównolegle między
        liniami.Nie przyśpieszaj i wolno dojedź do linii zatrzymania. Nie było kursanta
        którego nie nauczyłem tego bardzo szybko. To jest łatwe. Myślę że masz
        kiepskiego instruktora który myśli na skróty.Zmień go. Powinien cierpliwie
        wytłumaczyć ci ten manewr.
        • Gość: Aneczek IP: *.lubin.dialog.net.pl 04.11.04, 22:37
          O nie nie nie!Instruktora mam dobrego,bo jak słyszę co inni u mnie w mieście
          wyprawiają..I cenię go za fajne podejście do "kursantów"-stanowczo,ale miło;)W
          tym łuku martwi mnie to,że na egzaminie max 3-4 razy mam spojrzeć w lusterka!!!
          W każdym ośrodku inaczej..pozdrawiam!!
          • Gość: Eda IP: *.chello.pl 09.11.04, 20:56
            Patrzenie do tylu to nie jest problem .Przeciez jadac do tylu jak
            pilnujesz lini w lusterku wystarczy doslownie 3-4 razy spojrzec do tylu
            doslownie na moment odwrocic glowe .nikt nie kaze Ci jej trzymac do tylu
            non stop ta chwila nie spowoduje ze linia ucieknie ci z lusterka
            ;).Sorry jesli zbyt mocno Cie potraktowalam ale ja strasznie lubie luk
            szczegolnie jazde do tylu :))))))))) bo zawsze mialam problemy z przodem to
            byl niezly ubaw:))))))))))))))))))/Teraz to sie smieje ale pierwszy egzamin
            omal za to nie oblalam/.Ale teraz wychodzi mi perfekcyjnie.Egzaminator bil
            mi brawo a ja gapilam sie na niego i nie wiedzialam o co mu
            chodzi:)))))))))))))))))).Tak samo nauczylam sie prostopadle parkowac bez
            korekty i wyjezdzac bez korekty/pierwszy egz za to parkowanie oblalam
            ;)/.Wystarczy naprawde z uporem osiolka cwiczyc,cwiczyc i cwiczyc ,no i przede
            wszystkim miec cierpliwego instruktora ktory nie zostawia kursanata na
            placu samego.Jak to robia niektorzy z nich.Moj siedzial caly czas ze mna
            i tlumaczyl,tlumaczyl,tlumaczyl i wytlumaczyl .:)Teraz jestem dumna z jego
            tlumaczen i z siebie bo wiem ze mozna sie nauczyc ,chociaz na poczatku
            wydawalo mi sie to koszmarem.
            Pozdrawiam
      • Gość: KASIA IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 04.11.04, 16:33
        ŁUK TO DLA MNIE NAJŁATWIESZ MANEWR ZDAŁM MIESIĄC TEMU ZA DRUGIM RAZEM I JUTRO
        JADE ODEBRAĆ PRAWKO. wYSTARCZY ŻE BĘDIESZ PATRZEĆ W PRAWE LUSTERKO I TRZYMAĆ
        SIĘ LINI JEŚLI CI UCIEKA TO ODBIJASZ W DRUGĄ STRONE TYLKO NIE GWAŁTOWIE .
        POWODZENIA NAPEWNO CI WYJDZIE
    • Gość: kaska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 23:16
      to jest najprostsza sprawa pod sloncem , trza sie trzymac lini
      i jedziesz
    • Gość: Marta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 14:52
      Wczoraj oblałam drugi raz na łuku-jestem załamana.Sama nie wiem czy to moja
      wina czy zle mnie nauczyli.Tyle cwiczyłam-było dobrze a na egzaminie zaczęlam
      dobrze to znów złe sie zatrzymałam i te parę cm zawazyło ze nie zdałam.Co robić?
      • Gość: I IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 17.11.04, 17:16
        Łuk ćwiczyłąm na olacyku w mieście sama prywatnym samochodem. Już zanim
        wsiadziesz do samochodu na egzaminie dokładnie zobacz gdzie samochód stoi jak
        ewentulanie dlaeko od linii. Następnie jak wsiadzioes i pzrygotujesz się do
        jazdy przy opusz czonych lustwrkach zobacz co wnich widzisz. jest to juz pewien
        namiar przxy zatrzymywaniu się do tyłu. następnie jedz bardzo wolno można
        prawie na sprzegle do przodu nie wiem czy tez masz problem ja do przodu nigdy
        nie miałam instruktor powinien ci powiedzieć w którym miejscu mniej więcej
        wycieraczek masz się zatrzymać ja jeżdziłąm punto. Następnie jedziesz pomalutku
        do tyłu pomału patrząc w lusterka i raz na jakis czs lekko głowę do tyłu do
        wyjścia z łuku trzeba kierownicą lekko odkręcać aby przy wyjściu na prostą koła
        gdy będą prosto możesz juz wykonywać niewiele ruchów kierownica jedz dalej
        bardzo wolno jeżęli zbliąsz się do lewej lini kierownica lekko w prawo i zaraz
        prostuj itd az do linii tam patzr już tylko na lusterka jeżeli linia kest w
        połowie koła to stop może dużo napisane jeszcze raz jeżdziłam punto ćwiczyłan
        nisanem micra bo nabyć wprawę mozna na kazdym samochodzie zdałąm za 3 razem a
        za 2 też byłąm na mieście trzymam kciuki
        • Gość: krama IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.04, 00:44
          Nie lepiej wyjsc i popchac do tylu samochod.
          Ludzie Wy chcecie jezdzic a macie problem z parkowaniem.
          Lusterka w dol,gore , najlepszy by byl smiglowiec.
          Nie kombinujcie z lusterkami.
          • Gość: I IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 18.11.04, 16:45
            Najgorsza jest przemądrzałość osób, które juz jezdzą i myśla oczywiście ze
            robia to najlepiej. Codziennie widać na ulicach brawurowa jazdę oraz łamanie
            przepisów co zagraża innym. Pytaja tu przyszli kierowcy nie pseudo rajdowcy. i
            myślę ze jezeli umiesz jezdzić bez lusterek tz cofać do tyłu to podpowiedz mozę
            to ułatwi wielu osobom zdanie egzaminu i zaoszczedzenie kasy na dodatkowe
            lekcje.
          • Gość: Adam IP: *.multimo.pl 16.06.13, 22:12
            Nie potrzebujemy idiotycznych rad. To zapewne komentarz egzaminatora, który z założenia ma odrębny cel. Egzaminatorowi zależy na jak największej ilości podejść egzaminowanego, bo zarabia tym właśnie na własną płacę i premie. Teraz, gdy zdających jest mało mogą nie zarobić na siebie, może także okazać się, że będą zwolnienia wśród egzaminatorów.
      • Gość: Adam IP: *.multimo.pl 16.06.13, 22:02
        Dwa razy, to nie problem. Rozumiem nerwy. Pierwszy raz najmniej się denerwujemy. Drugi raz najwięcej, a kolejne razy to coraz mniejsze zdenerwowanie. Nie dopuszczaj do siebie myśli, że winien jest egzaminator. To ty kierujesz, a nie on, a trening czyni mistrza. Ale... są wyjątki perfidnych egzaminatorów np. zakaz patrzenia ciągle w lusterko, zakaz patrzenia wyłącznie przez lusterka (konieczność patrzenia przez tylna szybę), zakaz obniżenia prawego lusterka, by widzieć cały czas linię łuku, mimo przekroczenia linii egzaminator nie zatrzymuje samochodu, bo widzi, że samochód idzie na pachołek (przecież gdy samochód wjedzie na pachołek nie ma się prawa do drugiej próby), zakaz użycia hamulca przed kopertą, bo uznaje się to za brak płynności. Egzaminatorzy nie przejmują się tym, że zdający nie zna możliwości samochodu i drwi ze zdających którym silnik gaśnie, którzy niespodziewanie dla siebie, zatrzymują się przed kopertą nie wiedząc, że hamulec jest "ostry". Niestety nauka na egzaminie kosztuje kolejne 140 zł, może więc lepiej przez kolejne dwa dni przed egzaminem wykupić po jednej godzinie treningu na łuku... a zasady: 1. powolnej, na półsprzęgle jeździe przez cały łuk, 2. szybki skręt w prawo (o pełny obrót kierownicy) gdy lusterko samochodu znajdzie się między dwoma pachołkami oddalonymi o metr (po prawej stronie), 3. trzymanie kierownicy przez caly łuk dopóki w prawym lusterku nie zobaczymy linii prowadzącej do koperty, 4. szybki powrót kierownicy w lewo (pełen obrót kierownicy),gdy linia pojawia się w lusterku 5. delikatne, powolne ruchy kierownicą dla skorygowania ruchu jazdy tyłem do koperty. 6. staraj się by w kopertę wjechać na wciśniętym sprzęgle, a hamulec to ostateczność, gdy masz pewność, że jesteś maską poza linią.
    • Gość: MałaMi IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 19.11.04, 09:09
      Olaboga, uważałam siebie dotąd za beznadziejną kursantkę, szczególnie na placu.
      Jedyne co wychodzi mi swietnie od początku do właśnie łuk. Szczerze mówiąc, nie
      wiedziałam, że można mieć z łukiem aż takie problemy;) Ale ok, po tych
      wszystkich postach wzrosła moja wiara w siebie.
      Jak ja robię łuk? Zwyczajnie. Lusterka w dół, jadę dość szybko, tak przodem jak
      i tyłem. Grunt to pewność siebie.
      Natomiast zupełnie nie mogę poradzić sobie z parkowaniem prostopadłym (wjazd
      tyłem).
      Ciągle przewracam jakieś słupki;(
      • Gość: Adam IP: *.multimo.pl 16.06.13, 22:16
        Jedziesz za szybko. Tak jak przy łuku jedziemy jedynką lub wstecznym, tak samo parkując wrzucamy jedynkę lub wsteczny i delikatnie na półsprzęgle, czyli wolniutko
    • Gość: Marta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 14:06
      Nie wiem czy zostałam dobrze zrozumiana-jesli chodzi o ten łuk to ja jadę w
      miarę dobrze tylko największym problemem jest to że gdy go juz przejadę to
      zatrzymuje sie w nieprawidłowym miejscu np.kilka cm przed zółta linia i tak
      jest przy zatrzymaniu gdy jade do przodu lub do tyłu.Na egzaninie przodem było
      dobrze to znów tyłem zatrzymałam sie kilka cm własnie przed ta linią.Co zrobić
      zeby zatrzymac sie w odpowiedznim miejscu?????pomóżcie
      • Gość: Eda IP: *.chello.pl 20.11.04, 17:52
        Jesli masz problem z ztrzymaniem samochodu po jezdzie tylem to sproboj
        zapamietac jak stoi samochod w pozycji wyjsciowej spojz w lusterko i okresl
        odleglosc miedzy tylnim kolem a linia .Powinno pomoc :co do przodu to nie
        bardzo potrafie to wytllumaczyc ,bo ja mialm problemy z lukiem wlasniejadac do
        przodu nigdy nie moglam odpowiednio wycyrklowac i ladaowalam zawsze za linia.Az
        moj instruktor spytal sie co jest grane skrecam w prawo dobrze bez problemu
        to co tu jest na luku grane i wiecie co sie stalo od tamtej pory luk wychodzi
        mi perfekcyjnie.MOze poprostu sprobuj potraktowac go jak skret na ulicy w prawo
        z zatrzymaniem zaraz pos krevie i wyprostowaniem kol.Moze niezbyt pomoglam ale
        moze dodalam wiary w siebie.Bo to sie da przezyc.Co do kolezanki z
        prostopadlym tylem to wazne jest ustawienie autka/ mnie uczono z e linia ma
        byc pod fotelem pasazera/ przed wykonaniem manewru.Jak sie dobrze ustawisz to
        potem bez problemu gdy zobaczysz w tylnej bocznej szybce w rozku pacholek
        dajesz 1 i 1/4 obrotu kierownica potem patrzysz w lewe lusterko czy wchodzi i
        znowu w prawe czy jestes rownolegle do pacholow jak tak to odkrecasz1 i1/4
        ciut do tylu i jestes w srodku.wazne dobrze ustawic samochod.Moze kto
        • Gość: Pattha IP: *.kolnet.com.pl / *.kolnet.com.pl 24.11.04, 16:43
          to może ja pomogę...zdałam za II razem dobrze, że po I niezdanym egzaminie zmieniłam instruktora, ten drugi wytłumaczył mi perfekt jak mam pokonać tunel, czyli łuk, rękaw, należy ustawić lusterka (obydwa) w dół, tak żeby widać było białe linie.

          najlepiej robić wszystko wolno, tylko na sprzęgle, ale płynnie bez zatrzymania...wjeżdzając przodem do tunelu (tak będę go określać) należy zatrzymać się mniej więcej tak, żeby prawa tyczka była w połowie wycierczki (ja na punciaku zdawałam) oczywiście wtedy, gdy zaparkuje się prosto...cofając patrzę tylko w prawe lusterko na białą linię i...jeśli ucieka mi za bardzo w lewo to kręcę kierownicą w prawo, ale też nie za mocno, żeby zaś nie przesadzić w drugą stronę, jeśli znowu ucieka, znowu doprowadzam auto do prawej strony (kręcę tylko w prawo, ale delikatnie)i jeśli widzę ostatnią tyczkę za zakrętem, wtedy prostuję koła i jadę już po prostej do zatrzymania się, nie oglądam się do tyłu, tylko cały czas patrzę w lusterka (w przednie też, bo ponoć niektórzy egzaminatorzy mogą stanąć sobie pośrodku tunelu)...
          jak auto mi zjeżdża bardziej w lewo, kręcę kierownicą lekko w prawo i prostuję aby wyrównać i znów jechać prosto do tyłu (łatwiej wtedy o idealne zatrzymanie) a zatrzymanie...banalnie proste (jak widzę w prawym lusterku tą ostatnią linię zatrzymania na wysokości zamka w przednich prawych drzwiach auta to wtedy stop!!!)... i to jest idealnie 40 cm i nie ma siły, żeby nie wyszło, albo II sposób: patrzę w lewe lusterko i jak widzę, że linia jest w połowie tylnego lewego nadkola wtedy stop!!! i tak samo nie ma sił, żeby było źle...ja kontrolowałam zatrzymanie w obydwóch lusterkach.

          MałaMi może przy parkowaniu tyłem spróbuj wolniej jechać (skoro mówisz, że tak szybko pokonujesz tunel, to pewnie inne manewry podobnie) to też był mój błąd, ale później nauczyłam się robić wszystko wolniej i skuteczniej. Na pewno nie będziesz zwalała tyczek...aha jeszcze jedna uwaga przy wjeździe tyłem...bierzcie zawsze mniejszy dystans od bramki, bo pomimo, że dobrze się ustawicie do linii przerywanej (pośrodku kierownicy) to gdy będzie zbyt duża odległość do bramki auto może zjechać, bo wtedy kontrolujecie bardziej tył a nie przód auta i zdarza się najczęściej przez to, że można najechać na tą ciągłą białą linię, której najechanie jest niedozwolone.

          to tyle może pomogłam...widzicie ja zdałam 8 listopada.
          • Gość: Eda IP: *.chello.pl 25.11.04, 15:10
            witaj w klubie ja tez jestem z 8 listoada .Pzdr
            • Gość: Pattha IP: *.kolnet.com.pl / *.kolnet.com.pl 26.11.04, 07:27
              Eda. No to super, widać, że dla nas szczęśliwą ta data (8.11) była.
              Wczoraj właśnie dzwoniłam do wydziału komunikacji do urzędu w moim mieście i okazało się, że moje prawko już na mnie czeka :))) Ale się cieszę.

              Pozdrawiam Ciebie i innych zdających, którym się udało jak również tym, którym się nie powiodło...nie teraz to następnym razem, grunt to zachowanie spokoju i nie traktujcie każdego egzaminu jako końca świata, bo naprawdę da się go przejść. :) a jeżeli coś Wam nie pasuje u swojego instruktora, macie wrażenie, że Was ignoruje, albo nie uczy dobrze, bo jest nastawiony na większą kasę...po prostu zmiencie ośrodek (ja tak zrobiłam i dopiero u tego innego nauczyłam się tak naprawdę jeździć po placu) Powodzenia!!!
              • Gość: eda IP: *.chello.pl 26.11.04, 11:37
                do pattha ale z Ciebie szczesicara mozesz odebrac moje ma byc dopiero pod
                koniec przyszlego tygodnia gdyz w urzedzie tlum ludzi i musze cierpliwie
                czekac.Ale to nic:) poczzekam cierpliwie.Wiesz przeladalam wczesniejsze posty i
                musze przyznac ze mialas duzo szczescia ja zostalma oblana drugim razem za to
                ze dwa razy autko mi zgaslo to byl powod dla pana egzaminatora notabene bardzo
                milego:),ale nie przejelam sie zbytnio.Wiedzialm poprostu ze w moim
                osrodku /wawa/tych co dobrze jezdza musza oblac na glupocie.Hehe najbardziej
                smialam sie jak powiedzial dobrze pani jezdzi jest pani rozjezdzona wsyzstko
                ladnie ale nie tym razem.Wysiadlam naprawde uhahana z autka ,ale bylo i ciut
                zalu ze bede musiala jeszcze raz poodchodzic:).Ale juz po i jest super teraz
                trzeba sie dalej uczyc:) bo przeciez mimo ze zdalm i tak nie wiem
                wszystkiego.Trening czyni mistrza:)( Pozdrawiam wszystkich tych zdaajcych i
                tych co zdali
                • Gość: Pattha IP: *.kolnet.com.pl / *.kolnet.com.pl 26.11.04, 16:38
                  no i ja sądzę, że tak naprawdę pewnie dopiero nauczę się jeździć wtedy, gdy swoim/lub męża autkiem po mieście będę pomykać, na pewno na początku będę jeździć z nim...
      • Gość: Adam IP: *.multimo.pl 16.06.13, 22:23
        Trzeba mieć świadomość odległości maski. Aby tego się nauczyć należy zatrzymać się przed linią, wyjść z samochodu i zobaczyć efekt. Przy kolejnej próbie ponownie wyjdź i sprawdź jak się zatrzymujesz. Nic nie pomoże upominanie przez instruktora - to trzeba zobaczyć samemu. Instruktor zazwyczaj wie kiedy nacisnąć hamulec, ale to ty bez instruktora masz mieć wyczucie gdzie kończy się maska.
    • Gość: zu_zel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 18:46
      najlepiej na ręcznym !! :P ale tak na serio to przecież masz lusterka po co by je montolali w samochodzie?? ja patrze w prawe ustawione tak zebym widzial linie i staram sie jechac wzdluż lini - banalne!! a swoja droga jak masz problem z fajka to chyb asie jednak nie nadajesz :P
      • Gość: Adam IP: *.multimo.pl 16.06.13, 22:41
        A ja chciałem tak zrobić z lusterkiem (ustawienie w dół), a egzaminator uparł się i kazał mi ustawić lusterka jak do zwykłej jazdy. Tym samym linii na łuku nie widziałem, cóż wtedy jazda na pamięć. Ostro w prawo gdy lusterko jest między dwoma pachołkami (tych oddalonych o metr), trzymać kierownicę aż do momentu, gdy w prawym lusterku pojawi sie linia prosta do koperty i wtedy ostro w lewo (pełen obrót kierownicy), a potem delikatne korekty by jechać prosto.
        • Gość: mua IP: *.internetia.net.pl 17.06.13, 17:11
          ja muszę się obrócić po wyjeździe i powrocie na prostą, bo jak patrzę na lusterka zaczynam jechać krzywo jak cholera, po prostu łeb do tyłu i jedziemy. mam nadzieję że mi to ułatwi jazdy po mieście...
    • Gość: Pablo IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.06.13, 23:23
      Zasada jest banalna egzaminatorzy ( znają patenty ) dokładnie widzą czy ktoś umie jeździć do tytułu czy nie a robienie tego łuku na patent (np. przy drugim słupku jeden obrót kierownicą ) skutkuje później tym że egzaminator podczas jazdy w ruchu drogowym będzie sprawdzał umiejętność jazdy do tyłu ( np. parkowanie równoległe tyłem lub zawracanie z wykorzystaniem infrastruktury z wykorzystaniem biegu wstecznego po prawej stronie itd) Sugeruje omijać instruktorów którzy uczą geometrii wykreślnej a nie techniki jazdy do tyłu.
      • Gość: osk IP: *.zamosc.mm.pl 14.09.13, 22:31
        Dokładnie. W WORD Zamość już wieeeelu oblalo za to ze jezdzilo na pamięć, pachołki, skręty kierownicą!
        Dobra nauka jazdy to taka która nie uczy placu na pamięć
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.