Dodaj do ulubionych

krzyzowki czy ktos ma tak jak ja?????????

IP: *.efekt.net.pl 01.09.06, 15:41
mozecie mnie nawyzywac od baranow i idiotek ale jezeli ktokolwiek ma problemy
ze skrzyzowaniem tzn wjezdzam na nie i wtedy kompletnie nie wiem czy mam
pierszenstwo czy tez mam ustapic mam jeden wielki metlik i nie moge w tej
sytuacji logicznie myslec jak siedze przed kompem i rozwiazuje testy to jest
ok ale jak tylko dochodzi do prawdziwej jazdy zaznaczam ze mialam juz 4
godzine czy juz po 4 powinnam sie orientowac czy moze nie jest ze mna tak
zle??????
Edytor zaawansowany
  • Gość: nati IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 16:21
    ja tez tak mialam:) glowa do gory. bedzie ok!!!
  • Gość: Robercik IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.09.06, 00:19
    Wydaje mi sie,ze po 4 godzinach jazdy....powinnas jednak znac pare znakow...tzn
    pierwszenstwo przejzadu,stop itp...bo to jest jednak wazne...:) na egzaminie
    rowniez;) a wiec 3mam kciuki;) pozdrwiam
  • Gość: basik IP: *.dew.pl 02.09.06, 07:24
    po czterech godzinach możesz czuć się niepewnie na skrzyzowaniu, jadąc z kims
    samochodem obserwuj krzyżówki, nawet przechodząc przez nie czy stojąc na
    światłach potrz co się dzieje wokoło.
  • Gość: martha IP: *.efekt.net.pl 02.09.06, 08:54
    zawsze to robie jak teraz ide przez ulice to obserwuje ruch samochodow znam
    znaki ale jak na skrzyzowaniu jestem jak stane i zaczne sie zastanawiac to
    koniec instruktor mi wszystko mowi i jade dalej nie wiem jak dam rade na
    egzaminie
  • Gość: basik IP: *.dew.pl 02.09.06, 10:10
    dasz radę na egzaminie, jeszcze pare jazd i zobaczysz że poczujesz sie lepiej,
    najważniejsze nie panikuj
  • Gość: antytalent IP: 82.139.11.* 02.09.06, 12:39
    Ja mam tak samo - na niektórych skrzyżowaniach po prostu głupieję i gdyby nie
    mój biedny instruktor, to spowodowałabym już kilkanaście stłuczek. Ronda nie
    przerażają mnie w ogóle, ale skrzyżowania strasznie. Co z tego, że znam znaki i
    przepisy, na razie to wszystko jakoś nie składa mi się w całość. Wyjeżdziłam już
    ok. 8-9 godzin i dzisiaj pobiłam chyba rekord świata w gaśnięciu silnika - a
    wcześniej gasł mi raz, najwyżej dwa. Nieraz wydaje mi się, że jestem antytalent
    i nigdy tego nie opanuję. Na skrzyżowaniu trzeba mi wszystko mówić, bo głupieję,
    tak bardzo koncentruję się na tym, żeby ruszyć z tej cholernej jedynki, że za
    wcześnie puszczam sprzęgło albo daję gaz do dechy. Zauważyłam, że lepiej mi
    idzie, jak mi coś tam instruktor opowiada, wtedy nie skupiem się tak bardzo i po
    prostu ruszam. Ale do spokojnego pokonania skrzyżowania z pełną świadomością co
    i dlaczego robię to mi jeszcze duuuuuużo brakuje.
  • Gość: średniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 15:23
    daj spokoj!
    ja po 15 h zaczalem lapac znaki a skrzyzowania po 25.
    nie martw sie, jesli moge doradzic to np. mow do siebie i egzaminatora na
    skrzyzowaniu, co i dlaczego masz zamiar zrobic.:-)
    ja tak mialem, pomoglo.
    pozdrawiam.
  • Gość: xxx IP: *.net.autocom.pl 02.09.06, 17:28
    takie rzeczy rozpatruje się przed wjazdem , no i trzeba zauważać znaki, linie,
    światła, inne samochody...;o)

    poza tym nic się nie bój, instruktor powinien na początku kursu trochę Cię
    nakierowywać, byś doszła do wprawy, ale staraj się sama zrozumieć jak
    najszybciej (by po prostu "praktykować jazdę" na kursie, a nie stracić czas na
    jednej rzeczy)
    będzie dobsz..;-)
  • Gość: martha IP: *.efekt.net.pl 03.09.06, 10:27
    dzieki zajebista stronka!!!!!!!!!!!!!!!

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.