IP: *.smrw.lodz.pl 29.09.06, 21:10
Po czterdziestu minutach jazdy po mieście i samodzielnym powrocie do ośrodka
dowiedziałam sięze wynik egzaminu jest negatywny bo dwukrotnie przekroczyłam
prędkość jadąc 55km/h. W karcie przebiegu egzaminu wpisał mi 60/50 zeby nie
było,że sie czepia. Krew mnie zalewa,że nie powiedział mi o tym w momencie
kiedy przekroczyłam prędkość o te pieprzone pięć km tylko ze do końca
utwierdzał mnie w przekonaniu,że zdam, bo nawet tuż przed powrotem do ośrodka
robiłam drugie parkowanie.
Mam ochote sie odwołać, bo jestem pewna że nie jechałam 60/h, a nawet jesli
te 55 to tylko w porywac zaraz po zmianie biegu na czwórkę, bo wtedy auto
przyśpiesza. Predkościomierza pilnowałam bardzo, ale egzaminator i tak
postawił na swoim. Mam jaką szanse wygrac to odwołanie, jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: :o] Odwołuj się koniecznie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 21:46
      wydaje mi się, że masz PRAWO się odwołać.

      U nas na początku mówili, że błędem jest przekroczenie prędkości o więcej niż 20
      km/h ponad przepisową (tak też pisze w rozporządzeniu), więc ODWOŁUJ się - serio!

      Kurde już niewiadomo, co dobrze: jak jedziesz prawie 50 km/h - to niby się
      "wleczesz", a jak przekroczysz... A do diabła z tym wszystkim!

      Ja na szczęście mam to wszystko już za sobą (ufff!), a teraz muszę jeździć sama
      :( na szczęście tylko w pracy :)

      Powodzenia - pozdrawiam!!!
      • Gość: victoria Re: Odwołuj się koniecznie!!! IP: *.smrw.lodz.pl 29.09.06, 22:08
        Jestem bojowo nastawiona! W poniedziałek jade sie odwołać!
        Masz racje :o] - niewiadomo co dobre. Jak za drugim razem przekroczyłam
        prędkość to było przy wyprzedzaniu zawalidrogi jadącej 20/h. jechałam za nią
        jakiś czas, ale egzaminator sie na mnie dziwnie patrzył, więc go zapytałam, czy
        mam wyprzedzac-powiedział,że tak, więc to zrobiłam. Nie ukrywam,że w momencie
        wyprzedzania nie patrzyłam na licznik, więc tu mogłam przekroczyć znacznie
        predkośc choć nie sądze bo robiłam to na trójce a silnik nie wył, więc na pewno
        nie przesadziłam. Po egzaminie rozmawiałam z tym egzaminatorem o tej sytuacji
        na drodze i powiedział, że nie sądził, że przekrocze predkośc dozwoloną dlatego
        pozwolił mi wyprzedzac. Powiedziałam,że gdybym nie wyprzedziła i sie wlokła za
        tym złomem to by mi wpisał "brak dynamiki jazdy". Odparł "no najprawdopodobniej
        by tak było":] Nie da sie za nimi nadazyć. Chory system, chorzy ludzie.

        A! I jeszcze jedno! Ktoś wie może czy jeśli sie odwołam to jest szansa,że mi
        zaliczą ten egzamin skoro w całości go przejeździłam z wszyskimi koniecznymi
        manewrami czy po prostu bede musiała zdawać jeszcze raz tylko na koszt WORDu?
    • Gość: Jurek Re: 55/h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 23:48
      Odwołuj się. Nawet jeżeli na liczniku było więcej niż 50km/h, to
      najprawdopodobniej faktycznie było sporo mniej. Liczniki w samochodach przy tej
      prędkości zawyżają prędkość o 8-10km/h (testowane w kilku różnych samochodach
      przy pomocy GPS-u) i stojących czasem przy ulicach radarów wyświetlających prędkość.
      • pontus_euxinus Re: 55/h 30.09.06, 13:14
        Gość portalu: Jurek napisał(a):

        > Odwołuj się. Nawet jeżeli na liczniku było więcej niż 50km/h, to
        > najprawdopodobniej faktycznie było sporo mniej. Liczniki w samochodach przy
        tej
        > prędkości zawyżają prędkość o 8-10km/h (testowane w kilku różnych samochodach
        > przy pomocy GPS-u) i stojących czasem przy ulicach radarów wyświetlających
        prędkość.

        a jak ktos zbije Ci bliska osobe, to tez bedziesz taki skory do tego, by
        udowodnic TEJ osobie ze faktycznie jechala wolniej?
        Przeciez licznik ja oszukal.

        Najtrudniej zobaczyc swoj blad.

        Czy tak trudno jechac rowno 50 km/h ?

        --
        podróże z i pod prąd
        niekończące się nigdy...
        Marcin /instruktoR - Łódź/
        • Gość: victoria Re: 55/h IP: *.smrw.lodz.pl 30.09.06, 22:06
          Czy trudno jechac równo 50km/h? Trudno, nietrudno. Wiem,że to nie jest żadne
          wytłumaczneie, ale wrzucając czwarty bieg cięzko jest utrzymać równa 50, bo
          auto naturalnie troche przyspiesza. Ale mniejsza o to-moja wina, nalezał mi się
          negatywny wynik egzaminu.

          A teraz tak szczerze, pontus_euxinus. jadąc prywatnym autem nie przekraczasz
          50 na Strykowskiej? Jesli tak, to jesteś jednym z nielicznych. Wiem,że realia
          egzaminu sa zupełnie inne niż późniejsza jazda, ale krew mnie zalewa jak patrze
          na niektórych "doświadczonych" kierowców i na to co odwalają za kierownicą
          niezawsze z głupoty, ale często z niewiedzy, zupełnie nieświadomie. I im dali
          prawo jazdy...
        • Gość: Jurek Re: 55/h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 23:01
          > a jak ktos zbije Ci bliska osobe, to tez bedziesz taki skory do tego, by
          > udowodnic TEJ osobie ze faktycznie jechala wolniej?
          A co to ma do rzeczy? Jeżeli ta osoba wlazłaby nagle pod koła, to nie ma
          znaczenia, czy ktoś jechał 50 czy 55km/h. Podobnie, jeżeli ktoś przejechałby tę
          osobę na pasach. To nie prędkość determinuje winę kierowcy.
          > Czy tak trudno jechac rowno 50 km/h ?
          Tak. Prędkościomierz w samochodzie naprawdę jest ostatnią rzeczą, na którą
          kierowca powinien patrzeć. Dużo ważniejsza jest obserwacja drogi przed, za i
          obok samochodu. Zerknięcie na licznik co 30 sekund wystarczy w zupełności, bo
          10km/h w jedną czy w drugą stronę NAPRAWDĘ nie robi różnicy. Żeby utrzymywać
          stałą prędkość na polskich drogach, które są dziurawe, a raz jest z górki, raz w
          dół trzeba byłoby patrzeć na prędkościomierz non-stop lub używać tempomatu.
          Swoją drogą ciekawe jest podejście mojego przedpiszcy w sprawie umiejętności
          prowadzenia samochodu. Otóż osoba taka może nie umieć przejechać tyłem po łuku,
          dlatego że łuk ów występujący w naturalnych warunkach może nie mieć słupków jak
          w trakcie szkolenia, albo samochód którym osoba będzie później jeździć nie
          będzie wymagała obrócenia kierownicy o 5/16 obrotu, gdy 2/3 odległości pomiędzy
          tylnym a środkowym słupkiem znajdzie się czwarty pachołek, jak w przypadku
          samochodu egzaminacyjnego. Ale musi umieć utrzymywać idealnie stałą prędkość. To
          jest idiotyczne! Osoba, która nie umie cofać stwarza stukrotnie większe
          zagrożenie niż osoba, która raz na 15 minut przez 15 sekund pojedzie 5km/h
          szybciej, niż dopuszczają znaki.

          Wracając do meritum - należy pamiętać, że aby jakikolwiek pomiar był ważny,
          przyrząd użyty do pomiaru lub wyznaczenia danej wartości (w tym wypadku
          szybkości) musi posiadać odpowiednią legalizację. Inaczej cały pomiar można o
          kant d..y potłuc, jest on prawnie nieważny. Jestem na 99% pewien, że
          prędkościomierze aut egzaminacyjnych takiej legalizacji nie posiadają.
            • Gość: miecio Re: 55/h IP: *.aster.pl 03.10.06, 16:01
              Wydaje mi się że osoba która dopiero zaczyna jeździć samochodem ma ważniejsze
              rzeczy do obserwacji niż utrzymywanie dokładnie zadanej szybkośći. Nawet jak
              będzie jechała pięć kilometrów więcej to nie jest problem- przecież pomiary
              radarem też są z pewną tolerancją. Chyba ważniejsze aby obserwowała sytuację na
              drodze niż co chwila zerkała na szybkościomierz czy ma dokładnie 50-siąt. Sam
              pewnie wiesz że nawet kierowcy z większym stażem trudno jechać dokładnie z tą
              samą szybkością cały czas, zawsze są jakieś minimalne wachnięcia. Oczywiście
              można jechać ale wymaga to delikatnego operowania pedałem gazu a tego dopiero
              ci ludzie się uczą
            • Gość: Phil Re: 55/h IP: 199.67.203.* 05.10.06, 11:21
              Dlaczego? Ponieważ warunki drogowa czasami to uniemożliwiają. Większe
              zagrożenie stanowi ktoś kto za wszelką cenę chce utrzymać stałą prędkość i nie
              reaguje na wydarzenia drogowe niż ten który na pierwszym miejscu stawia
              bezpieczeństwo i zwraca uwagę na inne pojazdy. Uwierz, że w Warszawie jazda ze
              stałą prędkością (nie większą niż 50km/h) w godzinach szczytu jest niemożliwa.
              Potwierdzają to ostatnie zmiany dotyczące zwiększenia dopuszczalnej prędkości
              na lepszych drogach o większym natężeniu ruchu.
      • Gość: egz Re: 55/h IP: 80.48.178.* 01.10.06, 20:52
        Jechałaś ponad dop prędkość więc o co ci chodzi. Dwukrotne nieprawidłowe
        wykonanie zad to wynik negatywny, a instruktor sam nie wie co mówi, przy
        przekroczeniu ponad 20 km egzamin jest przerywany. A co do legalizacji to już
        Einstein powiedział że wszystko jest względne, więc nie ma możliwości określenia
        prędkości??? radzę spróbować z Policją. Beznadzieja.
    • Gość: Jurek Re: 55/h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 22:31
      >> już Einstein powiedział że wszystko jest względne
      Typowa gadka durnowatych "humanistów", którzy kompletnie nie wiedzą, czego
      dotyczą teorie względności Einsteina. Względność ruchu nie wynika z teorii
      względności i była znana ludzkości dużo, dużo przed narodzinami Einsteina.
      Prędkość samochodów ustalana jest względem nawierzchni, więc nie ma tu żadnego
      problemu.
      >> radzę spróbować z Policją.
      "Drobna" różnica polega na tym, że radary policji są legalizowane.
      Prędkościomierze w samochodach egzaminacyjnych - nie. Trafiłeś kulą w płot.
      • Gość: Eelcia 79 Re: 55/h IP: 212.2.99.* 01.10.06, 23:38
        Załóż sobie legalizacje prędkościomierza w swoim aucie!
        Buhahahahahah
        Jak żyję takiej głupoty nie słyszałam!!
        Niedługo będziecie żądali atesu na kierownicę!
        Jak się nie potrafi jeździć to wszystko przeszkada!
        Proponuję przejrzeć na oczy, przyłożyć się do jazd i perfekcyjnie się
        przygotować a nie liczyć na cuda!
      • Gość: xXx Re: 55/h IP: *.crowley.pl 05.10.06, 10:55
        Niestety odwołanie raczej nic nie da.gzaminator nie moze przerwac egzaminu
        jesli przekroczysz predkosc nawet o 15/h.Pozwoli ci jechac dalej i dopiero na
        samym koncu egzaminu kiedy juz dojedziesz spokojnie do osrodka, poinformuje cie
        o niezaliczonym egzaminie.Niestety takie sa przepisy i tego nie zmienisz!!Co
        innego dzieje sie gdy przekroczymy dozwolona predkosc o 20/h lub wiecej.W takim
        przypadku egzaminator ma obowiazek przerwac egzamin,nastepuje przesiadka i juz
        jako pasazer wracasz do osrodka.
    • Gość: Robercik Re: 55/h IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.10.06, 10:20
      Pewnie,ze masz...i to wielka szanse wygrac...w regulaminie pisze jasno i
      wyraźnie ...Do 20 km/h mozesz przekroczyc predkosc...nei wiecej...Ty
      przekroczylas 5...wiec to jest nic...odwoluj sie i zobaczysz,ze Osrodek po
      przegladnieciu twojego podania...da Ci darmowe powtorzenie egzaminu;) 3mam
      kciuki:)pa

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka