Dlatego powiem Ci
> jedno - ja zawsze wychodziłam z założenia, że SZKODA MOJEGO
> INSTRUKTORA na to forum. Jest po prostu za dobry na to, żeby ktoś go
> gnoił. Proponuję Ci zatem to samo założenie:))).
Masz rację, nie będę więcej narażać przyzwoitego człowieka na obelgi.
> A jak tam jazda autkiem??? :)
> Już żeście się przeprowadzili z Mężem??? Jak wygląda kewstia dojazdu
> do pracy - bardzo kłopotliwa? No i w ogóle co słychać, tak Cię tu
> dawno nie byłoooo:)!
Dzieki za pamięc:-)
Jeżdżę sobie jakoś, Kubicy ze mnie nie będzie, ale na moje potrzeby chyba nie
jest źle. Warsztat jakiś muszę namierzyć, żeby coś z ręcznym mi zrobili, bo
teraz siły Pudziana potrzebuję, żeby łobuza zaciągnąć i spuścić, więc jak trzeba
pryskać ze skrzyżowania to jest trochę nerwów momentami.
Przeprowadzka za około miesiąc, na razie walka w pełni a po nocach śnią się
materiały budowlane:-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.