WORD Częstochowa Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Za dwa tygodnie mam egzamin w Częstochowie, proszę o opinie na temat
    egzaminatorów. Pozdrawiam.
    • Gość: Bea IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.07, 20:34
      Wlasnie mialam dzisiaj egzamin w Czestochowie ale oblalam na luku cofanie najechalam na linie i dowiedzenia ale egzaminator byl mily
      • Gość: mmm IP: 80.48.178.* 09.03.07, 18:07
        jak sie nazywał?
        • Gość: niedawno zdający IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.07, 23:00
          zdawałem 3 razy. za pierwszym razem starszy koleś, burak jakich mało, hamskie
          odzywki jeszcze zanim wsiadłem do samochodu. oblałem na pierwszym skrzyżowaniu :)
          za drugim gość koło 30-35, oblałem na alejach, ale kolo naprawdę w porządku,
          miłe zaskoczenie po tym ćwoku z pierwszego terminu. za trzecim razem też młody
          gość, marcin, nazwiska nie pamiętam, koło 30. również był w porządku. zdałem.
          • Gość: jaTOja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 08:28
            Ja w piątek miałam z panem Suligą. Miły pan. No ale oblałam... na łuku...
            • Gość: ja IP: 212.87.244.* 11.03.07, 12:37
              ja w srode zapisuje sie na egzamin?? jak dlugo sie na niego czeka?? ja slyszalam
              wiele o Panu Marciniaku, ale moze to tylko bajki
              • Gość: jaTOja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 13:10
                ja na puerwszy egzain czekalam 3tyg. zdawalm 9 marca. i po nieudanej probie
                zapisalam sie na kolejny na 28marca. wiec niedlugo sie czeka.
                • Gość: ja IP: 212.87.244.* 12.03.07, 09:13
                  aha dzieki. mam jeszcze jedno pytanko. Co mam ze soa wziac idac zapisac sie na
                  egzamin?? ile zdjec itp.
                • Gość: miki IP: *.rev.masterkom.pl 12.04.12, 08:09
                  Ja również na pierwszy egzamin czekałem 3 tyg. za to drugi miałem za 4 dni i wtedy zdałem.

                  -----------------------------
                  Pokazy fajerwerków
                  Pranie dywanów Gdańsk
                  • dzis nie zdalem juz nw ktory raz napiscie mi na pw jak sie daje lapowki w word czewa czekam
                    • Gość: zdalem_porady IP: *.trustnet.pl 25.04.12, 12:47
                      jak zdac ?

                      1. nie stresowac sie, do egzaminu ktory zdalem (4 podejscie) podszedlem zupelnie inaczej, kiepsko sie czulem, szczerze mowiac mialem naprawde gdzies czy zdam i marzylem zeby wrocic do domu, czekanie w tej poczekalni, zimno - mialem dosc.
                      2. jak juz jechalem , staralem sie ogarniac wszystko do okola i jechac w miare pewnie, tak by egzaminator czul ze wiem co robie, ze wiem co sie dzieje dookola, ze widze kazdego przechodnia, ze widzialem znak ktory minalem, ze wiem jaka marka auta jedzie za mna. po prostu trzeba sprawic by egzaminator nie bal sie z nami jechac, to wtedy jego tez wyluzuje i bedzie wszystko w mniej nerwowej atmosferze.
                      3. jak cos zrobisz zle, a egzaminator zwroci Ci uwage, to albo milcz, albo uzasadnij krotko czemu tak zrobiles/as. na moim egzaminie przejechalem po krawezniku wyjezdzajac z drogi, ale zanim to zrobilem czekalem prawie minute by sie wlaczyc do ruchu, powiedzialem, ze wyjade i przejade tylnim kolem po krawezniku, bo inaczej nie wyjade nie lamiac przepisow, kiwnal glowa i nawet nie uznal tego za blad na kartce ktora dostalem po egzaminie.

                      Po 3 nie zdanym egzaminie wypytalem egzaminatora o kilka rzeczy :
                      1) czy bledem jest gdy stoje i czekam na wjazd na rondo, ale jest duzy ruch i nie mam jak wjechac a nie. okazuje sie ze dopuki egzzaminator nie uzna ze nie wykorzystalismy kilku juz z kolei naprawde dobrych okazji by spokojnie ruszyc, wtedy poinformuje nas o bledzie, albo zwyczajnie zwroci uwage ze moglismy juz jechac, nie uznajac tego za blad.
                      2) co gdy jedzie przed nami rowerzysta , na przeciwnym pasie duzy ruch i nie mozemy rowerzysty minac z zachowaniem bezpiecznej odleglosci 1,5 metra ?
                      po prostu sie wleczemy za rowerzysta, pamietajcie by nie wyprzedzac rowerzysty na skrzyzowaniu, przejsciu dla pieszych, albo przed przejsciem !!!! to koniec egzaminu !!!
                      3) co gdy jedzie rowerzysta ale linia jest ciagla i nie mozemy go wyprzedzic ?
                      tutaj trzeba zobaczyc co sie dzieje na drodze, jesli nie ma skrzyzowan dalej, jesli widac ze droga z naprzeciwka jest pusta - mozna spytac egzaminatora czy mozna w tej sytuacji, jako ze jest pusta droga zlamac przepis i wyprzedzic rowerzyste, egzaminator podejmie decyzje, jesli powie byscie wy decydowali - dalej wleczemy sie za rowerzysta (nigdy sami nnie podejmujcie decyzji o lamaniu przepisu), natomaist moze powiedziec np "faktycznie, mozemy zrobic wyjatek, poniewaz bedizemy za nim jechac najblizsze pol kiloometra z taka predkoscia".
                      4) spokoj, pewnosc swoich umiejetnosci, ale takze skromnosc i skrucha. delikatna jazda, "ogarnianie wszystkiego dookola". i przede wszystkim raz jeszcze SPOKOJ - trzeba zdac sobie sprawe, ze wprawdzie czeka sie na egzamin dlugo, kosztuje troche kasy, ale jednoczesnie to tylko egzamin, nie matura na ktora sie czeka rok gdy sie obleje, to tylko prawko i latwiej z takim podejsciem zdac , bo stres zabija, czlowiek przesaje myslec i robi blad za bledem, mozna to porownac do recytowania wierszy, pamietacie ze szkoly ? jak sie raz pomylilo na poczatku, to potem wiersz do konca juz nie szedl tak jak powinien. gdy popelnicie blad i egzaminator powie np "niepoprawna jazda droga dwukierunkowa", spokojnie sprawdzcie predkosciomierz, czy nei za szybko, zobaczcie czy nie jedziecie za blisko krawedzi jezdni , poprawcie to co zle i olejcie to co powiedzial, zapomnijcie, to tylko krzyzyk na karte od egzaminu, a nie decyzja o jego nie zdaniu !!!

                      POWODZENIA WSZYSTKIM !!!
                      • ..mało się nie poryczałem......
                        Ładnie dosyć piszesz,nawet romantycznie..../powstała by niezła nowelka na dobranoc.../ale tu chodzi o zwykłe oszustwo ze strony skorumpowanego egzaminatora,który często zachowuje się po chamsku i bezczelnie i niesłusznie ścina za byle błachy,źle do udowodnienia -rzekomy błąd i o to tu chodzi.Poczytaj inne fora to zobaczysz jak ludzi gnębią.Nie prorokuje dobrej przyszłości ,,Wordowi,,Po prostu nienawidzę bezczelnej niesprawiedliwości !!!
            • Ryszard Suliga - straszy, sympatyczny pan.
              Mimo iż nie zdałam za pierwszym razem chciałabym trafić na niego
              jeszcze raz.
              Znalazł czas by wyjaśnić, jak powinnam była pokonać dane
              skrzyzowanie (na którym popełniłam poważny bład). Objechał ze mną to
              skrzyżowanie ze wszystkich możliwych stron, za co serdecznie mu
              podziękowałam. Widać że zyczył mi jak najlepiej i zrobił wszytsko
              żebym tego błędu nie popełniła w przyszłości.
              • Gość: The Prophet IP: 212.87.241.* 15.01.08, 09:08
                Zdawałem ze 3 lata temu egzamin na prawko - zdałem właśnie u Pana
                Suligi - religijny i dobry człowiek, staraniie wyjaśniał błędy i był
                wyrozumiały na egzaminie. Pamiętam jak na placu manewrowym wjechałem
                na manewrze garaż przodem - zmiescilem sie ale bylem blisko linii -
                powiedzial ze mimo ze dobrze to on prosi zebym zrobil to 2 raz
                (pomyslalem ze mnie uwalić chce do tej pory nie znał nikt :P z mojej
                grupy zostaly jescze tylko 4 osoby prócz mnie) wiec coz, zmartwiony
                zaczynam sie cofac a ten mi opowiada jak nalezy manewrowac zeby
                wyjechac z manewru zwyciesko - bardzo mozliwe ze gdyby nie to
                ponowienie manewru i porady - oblałbym na placu a tak :P zdałem bo
                wiedzialem jak wyjechac gdy się blisko linni było xD.

                Na mieście też był bardzo OK - spokojny i wyrozumiały.
              • Gość: ald90 IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.09, 20:37
                dzisiaj miałam drugi egzamin. wynik pozytywny. pierwszy u Nowaka-
                spoko facet ale dokładny, drugi u Suligi -miły spokojny pan o
                dobrych chęciach i z szerokim zakresem tolerancji :)
                • Gość: sardyna IP: 217.98.38.* 07.08.09, 17:51
                  Prawko zdałam za pierwszym razem, egzaminator Kazimierz Pietrzak,
                  bardzo miły gość :) teraz tylko czekam na odbiór, na szczęście 10
                  dni a nie 3 tygodnie :)
                  • Gość: joy8689 IP: 212.87.240.* 23.03.12, 16:58
                    Ja takze mialam egzamin z Panem Kazimierzem Pietrzakiem, bardzo w porzadku co prawda malo sie odzywalismy to chyba ze stresu ale byl w porzadku, i wynik pozytywny:)
                • Gość: zdajemy IP: *.rev.masterkom.pl 27.01.11, 16:09
                  Ciekawe za którym razem ja zdam, 2x oblałem, ale na p.Suligę nie trafiłem.

                  --------------------------------------
                  Altany
                  Strony internetowe
            • Gość: D IP: *.onlinesc.net 05.05.09, 19:02
              czy wiecie coś o przejrzeniu taśm z egzaminu? Plis o odpowiedź zależy mi
            • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 14:49
              jaki jest Suliga?? dziołszka rozpędź się i głową w ścianę !!
            • Gość: AXXXXX IP: *.onlinesc.net 01.06.12, 17:17
              Ja u pana Suligi zdałam. Miałam z nim drugi egzamin. Moje pierwsze wrażenie było niezbyt dobre, ale okazało się, że facet bardzo w porządku.
          • Gość: jan IP: *.sta.asta-net.com.pl 24.07.10, 22:34
            Zapraszam www.obozmotoryzcyjny. boo.pl
          • Gość: Mirek IP: 94.42.113.* 27.01.11, 20:19
            Ja zdałem za 9 razem w Cz-wie(sic!), ale za kazdym razem u innego egzaminatora. Zdałem u Pana Mieczysława Bauera, egzaminator po 50., ale okazał się obiektywny i wyrozumiały...Naprawdę okazał sie "ludzkim" egzaminatorem
        • Gość: Bea IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.07, 12:01
          Nazywal sie Janusz Szymczyk
          • Gość: jaTOja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 17:00
            zapisujac sie muszisz miec ze soba 1 zdjecie, 134zl, dowod osobisty lub paszport
            i dokumenty z osrodka w ktorym robiles kurs o ukonczeniu go :)
            • Gość: kasia IP: *.lelewela.trustnet.pl 12.03.07, 20:16
              Naszło mnie takie małe pytankoo.. Jeśli nie mam ani dowodu osobistego ani
              paszportu to znaczy że nie mogę się zapisać na egzamin?
              • Gość: 33 IP: *.net 12.03.07, 22:37
                nie możesz.. musisz posiadać dokument, który może potwierdzić Twoją tożsamość (a
                np. legitymacja szkolna takim dokumentem nie jest), chyba że masz prawo jazdy
                innej kategorii ;)
                • Gość: ja IP: 212.87.244.* 13.03.07, 09:23
                  dzięki za odp. chciałam jeszcze zapytać jak jest tym lukiem na egzaminie?? gdzie
                  patrzymy przy cofaniu?? w tylna szybę?/ czy lusterka?? a może w to i to?? bo
                  doszły mnie słuchy ze oblewają za jazdę tylko na lusterka
                  • Gość: 33 IP: *.net 13.03.07, 14:21
                    Hm.. nie mam pojęcia.. Na pewno musisz ustawić lusterka na placu tak samo jak do
                    jazdy na mieście. Ja na egzaminie patrzyłem i w lusterka i w tylną szybę.
                    • Gość: jaTOja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 16:49
                      z tego co mi wiadomo i co wszyscy mówią, to na egzaminie należy patrzeć w tylną
                      szybę i czasem można na dosłownie sekunde spoglądać w lusterka.
                      • Gość: ja IP: 212.87.244.* 14.03.07, 20:30
                        dzięki za odp. dzisiaj zapisałam sie na egzamin. sądny dzień do 5 kwietnia:)
                        • Gość: tom884 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 10:43
                          Co do łuku to zależy od egzaminatora, u niektórych możesz jechać na lusterka, a
                          inny może Cie za to oblać, lepiej naucz się łuku na tylną szybe i jedynie
                          czasami zerkaj na lusterka. Powodzenia na egzaminie.
                      • Masz zrobić poprawnie łuk, a czy patrzysz w lusterka, czy tylną szybę to Twoja sprawa. Choć nie jest bezpiecznie spoglądać przez ramię, dlatego najlepiej jechać na samych lusterkach. Jak to możliwe, że tego nie wiecie kończąc kurs na prawo jazdy?
                        --
                        Polecam ubezpieczenie oc direct
                    • Gość: mathiuuu IP: *.protonet.pl 04.10.11, 20:29
                      Ale wy dupczycie z tym spoglądaniem w tylnią szybę . Nalerzy patrzeć w lusterka by widziec linie i jedziesz tak prawie do końca w szybę tylnią spogladasz w tedy jak dojerzdźasz do pachołka widzisz wtedy by go nie dotknąc a stanąc równo w kopercie
                      powiedzcie mi kto by jechal patrzac caly czas w tylnia szybe widzial by ktos te linie .. Juz zaczynają sie bajki .. J

                  • --
                    Polecam direct
      • witam dzis mialem 2egzamin na prawko nie zdałem gdyz najechałem na łuk za 1 tak samo było ze łuk zjebałem prosze mi napisac jak sie daje łapowke egzaminatorowi moj e-mail jan2@vp.pl prosze na mój e-mail pisac z gory dziekuje jezeli mi ktos odpowie
      • Gość: Film IP: *.home.aster.pl 24.02.12, 01:30
        Lepiej zobacz sobie film na YT jak zdaje sie na murku w częstochowie , hehhe
    • Gość: ewelina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.07, 13:49
      Dokupili 5 cors D i teraz terminy się skróciły ale są 3 rodzaje samochodów i
      trzeba wszystkie znać..;(
      Dobrze,że znalazłam opis corsy D www.instruktor.osk.org.pl
      • Gość: :/ IP: 80.54.170.* 28.04.07, 14:15
        Gość portalu: ewelina napisał(a):

        > Dokupili 5 cors D i teraz terminy się skróciły ale są 3 rodzaje samochodów i
        > trzeba wszystkie znać..;(

        A no dokupili a każdemu kto nie cuzje się dobrze za kółkiem radzę spróbować
        dokupićsobie chociaż jedną jazdę tą nową corsą - moim zdaniem jest zupelnie inna
        niż corsa C - takie mały wan jeśli chodzi rozmiar:/
        • Gość: jaTOja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 14:23
          trafiła mi sie na egzaminie nowa corsa i jakja zobaczylam to sie zalamalam bo
          nia niejezdzialm wogole. to byl juz 3 egzamin.2 pierwsze oblalam na placu a
          wtedy miaalm micre i corse stara. ale jak juz przejechalam luk nowa corsa to byl
          luz. po miescie dobrze sie nia jezdzi.
    • Gość: wystraszona IP: 82.160.6.* 20.05.07, 18:02
      za tydzień mam 1 egzamin w Cz-wie,
      panicznie się boję czytając ile osób oblewa,
      nie stać mnie na kolejne opłaty za egzamin.
      Proszę powiedzcie gdzie na mieście jest najtrudniej,
      w których miejscach oblewają najczęściej, na co uważać.
      Prawo jazdy jest mi niezbędne aby dojeżdżac do pracy.
      • Spokojnie, aż tak dużo ludzi nie oblewają bo inaczej na egzamin nie czekałoby
        się zaledwie 2,5 tygodnia:)

        Co Ci mogę poradzić - to jeśli nie jechałaś jeszcze nową corsą - wykup sobie
        chociaż jedną godzinkę w jakimś OSK - niektórzy egzaminatorzy każą na placu
        włączyć wszystkie światła naraz i pokazywać po kolei po żarówkach, które światła
        są które - jeśli nigdy nie widziałaś to cięzko jest zgadnąć i niestety ludzie na
        tym oblewają. Na mieście nowe corsy prowadzą się calkiem fajnie więc nie ma się
        czego bać.

        Są takie dwa (albo jedno - nie pamiętam:/) miesjca w Cz-wie gdzie musisz bardzo
        uważać przy skręcie w lewo, żeby nie wbijać się od razu na prawy pas - linia
        ciągla - na jednym z takich miejsc - skręt w lewo na bezkolizyjnych (kurcze nie
        pamiętam gdzie to jest, gdzieś przy trasie).
        Przy zawracaniu na placu Daszyńskiego pamiętaj wbić się na odpowiedni pas (prawy
        pas - pozostałe są do skrętu w lewo i zawracania). Jeśli będziesz skręcać za
        Katedrą w prawo zwróć uwagę, że droga jest jednokierunkowa więc przy skręcie w
        lewo musisz się ustawić przy lewej, no i jest tam STOP tylko bez linii
        zatrzymania więc trzeba się zatrzymać w takim miejscu, żeby widzieć ruch z lewej
        i prawej.
        Więcej mi nie przychodzi do głowy, nie ma się czego bać, egzaminatorzy wbrew
        pogłoskom nie są tacy źli;) Powodzenia:-)
        --
        "Nieważne,
        że każdy ma tutaj swoje zdanie,
        Ty masz swoje SŁOWO, rozczarowanie..."
        • Gość: wystraszona IP: 82.160.6.* 20.05.07, 19:14
          dzięki, za Katedrą to wiem, nie jestem z Cz-wy,
          czy plac Daszyńskiego jest tam gdzie zawaraca się
          na takiej kostce brukowanej
          • Gość portalu: wystraszona napisał(a):

            > dzięki, za Katedrą to wiem, nie jestem z Cz-wy,
            > czy plac Daszyńskiego jest tam gdzie zawaraca się
            > na takiej kostce brukowanej

            Nie na kostce brukowej. Jak by to wytłumaczyć.... Plac Daszyńskiego to początek
            Alei (koniec Alei jest pod Jasną Górą) - samo centrum miasta - zazwyczaj wjeżdza
            się tam z ulicy Mirowskiej (droga od WORDu), przed sobą masz całe Aleje i w
            oddali widać Jasną Górę, najlepiej zobacz sobie w necie jakąś mapkę - na pewno
            tam nieraz jeździłaś. No i uważaj na małe uliczki z ograniczeniem strefowym do
            30 i co rusz małe skrzyżowanka oznaczone słupkami z żółto-białymi pasami.
            Kolejna rzecz a propos placu manewrwowego - jeden z nich (na dolnym placu
            manewrowym - numer 4 bodajże) jest trochę z górki - znaczy zatrzymując się na
            łuku do przodu zaciągnij ręczny - ludzie często nie zaciągają, puszczają hamulec
            i auto odjeżdza do przodu i uderza w słupek - na tym też można oblać. NA górnym
            placu sytuacja odwrotna jest chyba (numeru stanowiska nie pamiętam) -
            zatrzymując się na łuku do tyłu auto może odjechać w tyl (widziałam jak chłopak
            tak oblał).
            --
            "Nieważne,
            że każdy ma tutaj swoje zdanie,
            Ty masz swoje SŁOWO, rozczarowanie..."
            • Gość: wystraszona IP: 82.160.6.* 20.05.07, 20:37
              dzięki za wszelkie rady, będę uważać.Będę śledzić to forum, może jeszcze czegoś się dowiem. Jak już bedę po egzaminie, dam znać jak mi poszło. Generalnie uważam, że jestem słabo przygotowana. Po Cz-wie miałam mało godzin, dojazd do tego miasta L-ką zajmuje ok.45 min., jest to czas dla mnie stracony. Wolałabym go wykorzystać na jazdę po mieście.
            • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 14:37
              Witam:) Ja dziś zdawałam po raz pierwszy prawko i niestety mi się nie udało.
              Oblałam na placu... Łuk wyszedł mi bardzo dobrze ale gdy chciałam ruszyć aby
              zjechać z rękawa nie zaciągłam ręcznego i przy ruszaniu samochód mi się troche
              stoczył (okazało się, że placyk jest nierówny [z czego nie zdawałam sobie
              sprawy] i samochód może się stoczyć) po puszczeniu hamulca i trącił pachołek za
              co Pan egzaminator mnie oblał.
              Życzę powodzenia i wiary w siebie na egzaminie. No i zwracajcie uwagę na to czy
              plac jest 'równy', bo można się na tym przejechać:)
    • Zyczę powodzenia www.obozmotoryzacyjny.boo.pl
      • Gość: ola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 10:50
        To miejsce gdzie wjeżdża sie na lewy pas to taka uliczka przy skrecie z al.
        pokoju pewnie najpierw musiała bys tam wjechac zaparkowac albo zawrócić i
        wyjezdzajac skrecic w lewy pas.duzo lepiej by bylo gdybys nie dojeżdzala elką do
        czestochowy tylko tu dokupila pare lekcji wtedy nie stracisz cennego czasu jazd
    • Gość: ola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 07:07
      napisz czy zdalas trzymam kciuki
      • Gość: sad IP: 80.54.169.* 28.06.07, 23:45
        mialem dzisiaj egzamin najwieksza nerwówke mialem na testach bo sobie myśle że
        kicha nie zdać pózniej czekanie jak jest lista i bylem na 13 miejscu to luz ale
        jak bylem na 3 to mega nerwowka w koncu wycztali mnie ogolnie uczylem sie na
        opelu corsie a dali mi micre a wiadomo ze micra jest bardziej czula alejakos
        luz wszystko zrobilem i zdalem za 1 razem a teraz rada dla zdajacych po 1 jak
        sie nie czujesz na silach jadac jakims autem(micra,corsa,albo corsa nowa)to wez
        sobie ostatnie jazdy autem ktorym naj ciezej ci idzie i godzine przed egzminem
        i dzien wczesniej egzaminatorzy nie sa zli moim zdaniem bardzij instruktorzy
        stasze ze jest bardzo ciezko tylko terzba wyczuc jaki top jest egzaminator
        czyli lubi zebys ruszal gwaltowanie albo spokojnie mnie opieprzal za to ze np
        czekam jak auto jest daleko na skrzyozwaniu a 2 gosc mogl by to uzna jako
        wymuszenie wiec trzeba wyczuc jaki to egzaminator stres jest ale daje kadzemu
        rade zeby sobie wmowil ze siedzi obok ciebie kolega starszy i nie patrzec na
        kamere pomaga jaram sie bo malo osob zdaje za pierwzym razem ale trzeba byc
        pewnym i sie nie orac i jezdzic dynamicznie ale nie przesadzac pozdrawiam i
        zycze powodzenia
        • Gość: sad IP: 80.54.169.* 28.06.07, 23:52
          sory za bledy ale musialem to opic i na luku nie jedzcie do konca tak na styk
          bo wjedzieeesz w pacholek i lipa lepiej nie dojechac do konca i powtorzyc niz
          miec od razu oblany egzamin a w miejsca ktore najbardziej trzpia moim zdaniem
          to : za katedra gdzie jest STOP znak bez lini zatrzymani tam trzeba zzjechac na
          lewa strone jezdni aby skrecic w lewo i bardzo duzo drog rownozednych w strefie
          zamieszkania z zoltymi slupkami nie daleko osrodka na zawodziu i jeszcze jedno
          to jest nie prawda jak instruktorzy co ucza nas mowia ze parkowac mzona gdzie
          chcemy tam gdize wybierzemy tylko dokladnie on mowi nam np parkujemy pomiedzy
          tylmi dwoma autami w najgorzy scisk cie biora wiec lepiej cwiczcie w
          najtrudnijszych sytuacjach a nie tam gdzie jest pusto dobera ide w kime
          powodzenia
    • zz tymi egzaminatorami jest różnie naczytałam się o nich na forum o
      egzaminatorach i wiecie co po oblaniu mnie przez jednego z nich a wg innych był
      spoko tak więc nie ma co patrzeć na to że jak jeden powie ze ten jest ok bo się
      u niego zdało ale druga osoba idzie zdawac i on ją oblewa tak więc nie ma reguły
      na to. Za drugim razem traiłam na świetnego egzaminatora który dal mi łatwą
      trasę do przejechania trochę sie denerwowałam ale on sam powiedział że nie ma co
      sie denerwować i jakoś rozładowywał atmosferę npięciową. Słuchałam tylko jego
      poleceń i je wykonywałam. Dodam że na praktyczny czekałam w wordzie 2,5 godziny
      na soją kolej i jak się naoglądałam jak dużo osob oblewało to coraz bardziej
      wątpilam że zdam ale jak przeszłam plac to ulżyło mi a na mieście dla mnie to
      sama przyjemnośc dodam że po częstochowie jeździłam 3 razy po godzinie tak więc
      nie znam Częstochowy ale zdałam. Prawko już odebrałam. Powodzenia życze innym

      --
      [url=www.TickerFactory.com/]
      [img]<a
      href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20718;19/st/20070721/dt/6/k/839c/preg.png[/img]"
      target="_blank">tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20718;19/st/20070721/dt/6/k/839c/preg.png[/img]</a>
      [/url]
      • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.07, 09:35
        wow ale dlugie zdanie. jestem pod wrazeniem.
      • Gość: Daria IP: *.domainunused.net 21.01.08, 20:36
        hej ja zdawalam egzamin w srode 16.01. czekalam 4 godz na
        praktyke.po Czestochowie generalnie jezdzilam 3 godz ale dalam
        rade.jazda po miescie to juz byla przyjemnosc :) najlepiej ze po 15
        min na miescie musialam sie wrocic na osrodek bo kamera przestala
        nagrywac i musialam na nowo powtorzyc caly egzamin od poczatku.ale
        mialam spoko egzaminatora chyba Marcin mlody spoko:) juz mnie potem
        za tym drugim razem nie meczyl.egzamin zdany za pierwszym razem
        czekam na prawko :)powodzenia wszystkim oczekujacym
        • Gość: Daria IP: *.domainunused.net 21.01.08, 20:38
          te 3 godziny po czestochowie to chodzilo mi o poznanie miasta godz
          wykupione przed egz bo ja jestem z Chorzowa
        • Jesli chodzi o mnie to pierwszy egzamin miałam na początku września. Strasznie
          się stresowałam, bo o terminie egzaminu dowiedziałam się kilka dni przed. Swoj
          czas poświeciłam na opanowanie testow i szybkie dokończenie kursu. ( dodam, iż
          miałam ok 10 godzin do jazdy)
          Teoria była wyznaczona na godzinę 12. 20 do ostatniej chwili powtarzałam
          najgłupsze pytania a to wszystko dlatego, ze zawsze boję się czy czegoś nie
          przeoczę i nie wyłoże się na głupocie. Egz teoretyczny zaliczony celujaco, 0
          błędow sama atmosfera tez całkiem niezła. Nastepnie weszłam do poczekalni tam
          czekałam ok 15 minut. Na gorny plac poszłam wspolnie z jedną z dwoch koleżanek (
          pierwsza oblała na testach) Na gornym placu postanowiłam czekac w budce
          oznaczonej numerem. Dodam że okropnie lało... jeszcze nigdy podczas całego
          swojego kursu nie jezdziłam w takiej pogodzie. Po kilku sekundach podszedł do
          mnie taki starszy pan. Wygladal na sympatycznego. W samochodzie dałam mu swoj
          dowod a on zapytał czy znam zasady egzaminu. Ja mu na to ze nie, on " Nie zna
          pani???" jakby to było coś dziwnego....ale spokojnie mi wszystko wytłumaczył.
          Pokazałam wszystkie swiatła i inne bajery, ale denerwowałam sie przy tym
          okropnie bo wczesniej obsłuchałam sie od ludzi na jakich to rzeczach oblewają.
          Wskazujac poszczególne światła usłyszałam tylko jak pani egzaminator ze
          stanowiska obok osmiesza moją kolezankę w oczach starszego egzaminatora mowiac "
          Widzi Pan jakie to swiatla mamy w samochodzie" Moj egzaminator po krotkiej
          konwersacji zapytał czy pokazałam klakson, bo widocznie nie usłyszał a ja mu na
          to ze tak... Zaczął się plac W powietrzu deszczowa mgła, lusterka zaparowane itp
          i nie zdążyłam odpowiednio wyprostowac samochodu przy cofaniu. Najechałam na
          lewa linię:( Egzaminator ktory w tym czasie chodził z parasolką po placu
          podszedł, zapukał w szybę i poprosił bym wysiadła. Pokazał mi moj błąd i
          przystapił do wypełniania kwitka. Ja strasznie zdołowana nie myslałam o niczym,
          na koniec zapytałam go zyczliwie jak dojsc do dworca on rownie zyczliwie mi to
          wyjasnił. Na koniec powiedziałam mu tylko ze obawiałam się ze bedzie gorzej i ze
          trafie na gorszego egzaminatora a on mi na to : " Naprawdę, myślałem ze ja tu
          jestem najgorszy" Do tej pory jest mi okropnie smutno z tego powodu.... Zdanie
          egzaminu na prawo jazdy za pierwszym razem mialo dla mnie ogromne znaczenie.
          Pomogłoby mi to wierzy w siebie i podnieśc swoja zanizoną samoocenę. Jednak mowi
          sie trudno. Jak sie pozniej okazalo moja przyjaciólka ktora zadawała ok pol roku
          temu zdała za drugim razem własnie u tego pana z ktorym ja miałam przyjemnośc
          "jezdzic" Inna znajoma takze zdała tym razem za pierwszym rowniez u niego. Nie
          twierdze ze gdyby udało mi sie wyjechac na miasto to zdałabym z pewnoscia bo
          nigdy nic nie wiadomo, ale ten starszy pan jakos nie wygladał na wrednego. Jesli
          mnie pamięc nie myli to nazywal się Mieczysław Bauer. Pozdrowienia dla niego i
          wszystkich adeptów sztuki jazdy. Co do swojego drugieg egz to bardziej sie go
          boje niż poprzedniego a to dlatego iz po ponad miesiacu od ostatniego nie mam
          kontaktu z autkiem a do kolejnego został jeszcze miesiąc. 2 miesiace przerwy
          masakra!
          • Gość: nowa IP: *.centrum.gliwice.pl 07.11.08, 20:58
            Mam pytanie czy łatwo zdać egzamin w Częstochowie? Bo jestem z Zabrza i nie znam
            Częstochowy i nie wiem czy rzucać się na głęboką wodę. I jeszcze jedno czy mapka
            którą można znależć na necie to mapa drogi którą jeżdzi się na egzaminie.proszę
            odpowiedzcie
        • Proszę o kontak wszystkich tych którzy czują sie pokrzywdzeni przez WORD
          CZĘSTOCHOWA na numer telefonu 605 891 930
          Jeśli egzaminator był dla Ciebie nie miły i nie chciał udzielić Ci żadnych
          informacji co do egzaminu albo robił to z łaską
          ZADZWONI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          PROSZĘ O SZYBKI KONTAKT WSZYSTKIE TAKIE OSOBY MOŻE COŚ ZMIEŃMY WSPÓLNIE W NASZYM
          KRAJU GDYŻ NIE KTÓRZY URZĘDNICY MYŚLĄ ŻE WOLNO IM WSZYSTKO !!!!!!!!!!!!!!!!!
          605 891 930
          NIE PŁAĆ ZA NIE ZDANE EGZAMINY KTÓRE NAPYCHAJĄ TYLKO KASE WORD CZĘSTOCHOWA
          !!!!!!!!!!!!!! 605 891 930
          • Gość: aniamoni@op.pl IP: *.bloki.kalety.net 13.08.09, 15:17
            no wreszcie ktos ma odwage powiedziec prawde o tym co sie dzieje ja
            podchodze 7 raz we wrzesniu jezeli teraz mnie usadzą to wierz mi ze
            sie do Ciebie zgłosze tym razem biore na egzamin swojego instruktora
            zobaczymy co bedzie pozdro
            • Gość: abudu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 23:22
              Widze że nie tylko ja po raz enty będę zdawać . . .
              nerwy nerwy jeszcze raz nerwy . . .

            • Gość: STF IP: 109.243.226.* 24.09.10, 15:20
              Ja zdałem dziś za drugim razem u Pana G. Puchała. Bardzo miły Pan. Nie bójcie się bo to właśnie przez ten strach nie zdajecie. Jak umiesz jeździć to zdasz u najgorszego egzaminatora... I nie mówcie, że jeden jest taki czy owaki... (j.w.) Śmiesznym też jest kiedy ludzie mówią: "Miałem (am) kurs na NISSAN MICRA, a egzamin na OPEL CORSA" - bla bla bla... z takim podejściem "prawko" powinni wydawać na konkretny samochód :) <beka> Jak już pisałem; ogarnijcie nerwy itp., a będzie dobrze. Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
    • Gość: jarek IP: 80.54.171.* 28.11.07, 14:25
      jak sie zdaje na C, jak jest zdawalnosc, egzaminatorzy sa mili, da
      rade?
    • Gość: Krzysztof IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 21:41
      Ja dzisiaj mialem egzamin. Egzaminowała mnie jakaś kobieta. Generalnie jak
      szedłem to jak ludzie zobaczyli, że ona bedzie moim egzaminatorem to mi tylko
      powiedzieli: Masz przeje***e. Ale zdałem za pierwszym;) Troszke się czepiła o
      to, że używałem kierunkowskazów czasem niepotrzebnie i na końcu próbowała mnie
      strasznie udupić, ale no cóz na szczęście jej się nie udało;)
      • Ja bede miał egzamin za troszke ponad miesiąc bo zapisuje się poniedzieli. Dziś będac na jazdach na częstochowie (nie jestem z Cze-wy) staliśmy pod WORDem jakieś 15 min i w ciągu tego czasu widziałem jak na dolnym placu oblały 2 osoby (jedna na pochylni Corsą D a druga na łuku Micrą) oraz widziałem powrót 7 może 8 egzaminów z miasta, tylko 3 osoby wracały za kierownicą, reszta wracała po prawej stronie. Nie wiem jak to tam jest ze zdawalnością, może poprostu tak się złożyło że akurat tyle osób oblało. Ja chciałbym przestrzec wszystkich przyszłych egzaminowanych że egzamin mozna zakończyć zaraz za bramą ośrodka, ponieważ jest tam STOP a nie raz zdażyło się że zestresowane osoby go niezauważały... Także życze wszystkim a także sobie :) POWODZENIA i Urwania pedału gazu :D
    • siemka ja zdawałam i udało mi sie za drugim razem.Pierwszy egzamin
      miałam 20.12 i oblałam na czyms banalnym.Dostałam gosciówe czarne
      włosy juz teraz wiem ze nawet jak bym wyszła z placu to i tak by
      mnie oblała odrazu mnie wzieła na aleje natomiast drugi egzamin
      miałam 04.02 dostałam gościa ok 30 lat ciemne okulary wszyscy mnie
      straszyli ze egzaminatorzy sa niemili ale on był spoko zdałam
      zrobiłam kilka byków na miescie ale je zaraz poprawiłam jezdziłąm po
      zawodziu i troche po miescie troche trasa warszawa łodz rondo Regana
      i takie tam naprawde gościu spoko chodz do ostatniej chwili trzymał
      mnie w niepewności i powiedział cyt."niestety ale bedzie musiała sie
      pani rozstać" a po chwili do tego dodał"z WORD w Czestochowue"
      najważniejsze to opanowac nerwy a później to pójdzie zycze powodzenia
    • Gość: Fazos. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.08, 14:33
      Egzaminator Kawa jest spoko. Retzler dużo gada trzeba uważać - były
      kierowca tira od ok.9 miesięcy jest egzaminatorem, Nowak jest
      szczegułowy i zwraca uwage na wymuszenia pierszeństwa. Powodzenia i
      szerokości.
      • Gość: Paolo IP: 89.174.23.* 23.03.08, 20:35
        Ja zdalem u Adama Nowaka miesiac temu. Czy byl szczegolowy? Hmm nie
        wydaje mi sie... Co do wymuszen....nic mi nie zarzucil:)
        • Gość: Grzesiek00 IP: *.lelewela.trustnet.pl 29.07.08, 22:03
          Ja u Nowaka oblalem , zawracalem na alejach kolo seki i wybralem zly pas do
          skretu , oblal mnie - rzecz oczywista , ale mimo to zycze takiego egzaminatora
          kazdemu zdajacemu . Facet na prawde jest spoko

          piszac o tym dlaczego oblalem egzamin musze napisac jeszcze jedno
          - oblalem bo zawracania z tego pasu nauczyl mnie ciolek z progresu - ODRADZAM TA
          SZKOLE WSZYSTKIM
      • Gość: Paolo IP: 89.174.23.* 23.03.08, 20:35
        A skad wiesz kim byl Retzler?
        • Gość: Fazos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.08, 07:44
          W trakcie egzaminu na E do kat.C mówił nam o tym iż niedawno
          skończył jezdzić zawodowo tirem (egzamin był w czerwcu 2007) .Byłem
          recydywom zdałem za 6 razem i więcej nauczyłem się na egzaminie niż
          w LOK.Zdawałem 2 razy u Retzlera i 2 u Nowaka,raz u Kawy i 6 raz
          zdałem.Zapomniałem nazwiska ale gościu jest po 30 i SPOKO.Wszystkim
          na E życze szerokości.
          • Gość: miro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.08, 16:45
            Na moim egzaminie na E do C Rezler robił awaryjne hamowanie :-
            )).Dobrze że nie wpadł na pomysł abym zrobił zatoke z przyczepom i
            to na mieście. :-)))
      • fakt - Kawa jest spoko :-)
    • Gość: baro17 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 19:34
      lepiej sie nie zapisuj do tego ośrodka egzaminowania bo tam mają nie sprawne
      auta ja tam zdawałem i jak sprawdzałem stan techniczny auta to nie było w nim
      płynu hamulcowego ani do spryskiwaczy i światła cofania i przez to nie zdałem ze
      nie wychamowałem na skrzyzowaniu jak hamulców nie było tylko zwalniacze
      • Gość: az IP: 89.174.23.* 26.03.08, 21:18
        To jakim cudem wyjechales na miasto? Na tej kat. sie nie sprawdza
        stanu techniczego jak na B? Poza tym, jak widziales, ze cos jest nie
        tak, to dlaczego mu tego nie powiedziales podczas egzaminu? Wtedy
        kialby obowiazek wrocic z Tobą do osrodka po inny ew. na naprawe.
        • Gość: Arti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.08, 22:47
          A czy mogłby mi ktoś powiedzieć jak nazywa sie taki starszy egzaminator? Miałem
          u niego egzamin i zdałem ale zjechał moją instruktorke i chciała wiedzieć jak
          sie nazywa ale nie pamiętam:/
          • Gość: mika IP: 217.98.251.* 06.05.08, 23:01
            wiesz tylko z tego co wiem to tam jest kilku starszych egzaminatorów..
          • jak "zjechał" Twoją instruktorkę to pewnie Ciesielski :-)
            • Gość: akinom IP: *.21.pl 19.05.08, 15:20
              ja miałam egzamin 12.05 zdałam za 2 razem :) na pierwszy egzamin czekałam 1,5
              miesiąca a na drugi pnad 7 tygodnii.. Pierwszy był z Adamiakiem, taki gbur jak
              nie wiem co :( a drugi z Szymczakiem, bardzo miły starszy pan... jezdzilam na
              corsie za pierwszym C za 2 D. nie jest tak źle tylko Corsa D bardzo gaśnie...
              jeździłam po zawodziu, na Reagana rondzie a w ogole nie bylo mnie na alejach.
              Zycze powodzonka a ja terazczekam na prawko :)
              • Gość: Paula IP: 89.174.23.* 20.05.08, 16:33
                Szymczykiem jesli juz.

                Kolego, to Ty nie wiesz z kim miales jazdy? Niezly koles z Ciebie,
                skoro nie wiesz jak sie instruktorka nazywa, a nazwisko swojej zony,
                albo dziewczyny chociaz pamietasz:)
                • Gość: terminator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.08, 19:56
                  mam pytanie-co myslicie(doswiadczeni oczywiscie) o p.egzaminator
                  K.Tatarek?
                  • baba jak to baba... zawsze ma jakiś problem , ale słyszałam ,że
                    większe szanse na zdanie egzaminu mają u niej mężczyźni :-)
                  • Gość: Julie1789 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 14:40
                    Myślę, że jak najbardziej mam doświadczenie, jeśli chodzi o panią K.
                    Tatarek - egzaminowałam mnie dwa razy :) Pierwszy raz oblałm, bo
                    przy skręcaniu w lewo minimalnie (kilka cm) przycięłam w poprzek
                    kawałeczek podwójnej ciągłej. Nie wiem, jak pani K.T. to zauważyła,
                    ale jednak :)
                    Na trzecim egzaminie również na nią trafiłam. Pamiętała mnie :)
                    Gdyby chciała, oblałaby mnie już na placu - mało jeździłam micrą i
                    po prostu nie potrafiłam tym ruszyć :) Ale auto nie zgasło (tylko
                    pięknie zawyło), więc darowała. Potem na łuku kazała mi robić drugie
                    podejście - bo za pierwszym razem z koperty podobno wystawała
                    tablica rejestracyjna :) Górkę równiez kazała mi powtarzać - bo
                    zatrzymałam się przed linią, a nie na linii - zawsze myślałam, że
                    trzeba się zatrzymac przed linią, ale ok.
                    Na mieście było ok, choć trasa dość trudna - było prawie wszystko -
                    strefa 30, pl. Daszyńskiego, rondo Trzech Krzyży, Estakada i jeszcze
                    sporo innych, ale już nie pamiętam. Przy parkopwaniu dała mi banalne
                    stanowisko - bez linii :) Parkowałam prostopadle za innym autem, ale
                    musiałam powtarzać, bo drzwi nie dały się otworzyć całkowicie, choć
                    spokojnie można było wysiąść. Drugi raz bez zastrzeżeń.
                    Byłam też z koleżanką w WORDzie, czekałam na nią na widowni, więc
                    mogłam też poobserwować panią K. Tatarek. Przez te 2,5 h oblała pod
                    rząd 6 osób. Z doświadczeń swoich znajomych wiem, że sporo osób na
                    nią trafiło i każdego oblała.
                    Podsumowując - jest potwornie skrupulatna. Do bólu przestrzega
                    przepisów egzaminowania, nie ma raczej co liczyć, że daruje
                    przejechanie na żółtym świetle, jakiekolwiek wątpliwe sytuacje z
                    pieszymi, brak kierunkowskazów, przekrocznie prędkości czy
                    dyskusyjne sytuacje z pierwszeństwem (np. ktoś Cię przepuszcza) lub
                    wspomnianą podwójną ciągłą. Mnie jednak darowała jeden błąd na
                    mieście, choć mogła mnie za to oblać - jechałam na zielonym świetle,
                    skręciłam w prawo i zauważyłam pieszego przed przejściem, który aż
                    się rwał, by wejść na pasy. Zatrzymałam się i wtedy zauważyła, że
                    piesi mają czerwone światło. W tej sytuacji pani K.T. spokojnie
                    mogła potraktować to jako niezastosowanie się do sygnalizacji
                    świetlnej i mi podziękować, pozwoliła jednak jechać dalej :) Poza
                    tym, jest miła i opanowana, nie krzyczy, nie podnosi głosu, nie
                    komentuje. Po prostu w pewnym momencie z uśmiechem wydaje komendę -
                    proszę tu zjechać, przykro mi :) Ogólnie nie jest zła, ale na pewno
                    można trafić lepiej. Ma opinię jednego z najsurowszych egzaminatorów
                    w WORD Cz-wa i chyba to prawda. Na egzaminie nr 2 miałam innego
                    egzaminatora i był nieporównanie bardziej wyrozumiały, zapytał mnie
                    też, na czym oblałam egz 1 i nie mógł uwierzyć, że za taką błahostkę
                    ktoś mnie oblal.
                    • Gość: matik234 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.08, 23:03
                      A co sądzicie o takim egzaminatorze jak Andrzej Arendt???
                      • Gość: ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.08, 23:08
                        nie znam ... a któż to taki ???
                        • Gość: ziomek IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.07.08, 18:34
                          Białkowski to kawał buraka. Uważajcie na niego.
                          • Gość: Dante IP: 212.182.107.* 01.07.08, 19:02
                            Strasznie mnie ciekawi jak sobie wyobrażasz to uważanie???
                            I co wam daje wymienianie ludzi po nazwiskach, jesli sami sie przy
                            tym nie podpisujecie. Sądzicie, że to OK?
                            Dlaczego egzaminatorzy mają byś w porządku wobec was, jeśli wy nie
                            jesteście w porządku wobec nich?
                          • Gość: Białkowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 21:44
                            Witam Ziomka
                            Jak nie jestes zadowolony, napisz skarge i zobacz na video swoje
                            zachowanie.
                            Pozdrawiam Białkowski Sebastian
                            • Gość: Adamigo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 10:32
                              A ja zdałem wczoraj za pierwszym razem uczyłem się na nowej corsa i Micra a na egzamin dostałem starą corsa ale zdałem bezbłędnie z takim fajnym grubszym egzaminatorem było super światełka maska bez problemu łuk na 10 podjazd na 10 miasto bardzo dobrze nawet dostałem pochwałę za walkę uliczną z taksówkarzem chciał mi zajechać a ja światła klakson i gaz a egzaminator nareszcie odważny kolega nie boi się na egzaminie po trąbić i walczyć o swoją pozycje na ulicy super Word Częstochowa jest fajny
                              • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 14:29
                                ja z kolei dzis zdalam za pierwszym razem na nowej Corsie, ktora
                                pierwszy raz widzialam na oczy - pokazanie swiatel to byl meksyk
                                (kurs mialam w Poznaniu na Fiacie Punto), samochodzik jednak
                                prowadzi sie fantastycznie
                                dzis pije zdrowie egzaminatora, niestety nie pamietam jak sie
                                nazywal - wysoki, siwy, szczuply, przyjaznie nastawiony i zyciowy,
                                nie czepial sie o bzdury, zycze go kazdemu:)
                                • Gość: ktos_niewazne_kto IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.08, 19:10
                                  Też wczoraj zdałem na nowej Corsie (miałem na niej wykupione tylko 2 godz. jazd,
                                  bo tak jeździłem na starej i chwilkę na Micrze). Samochód pierwsza klasa,
                                  podstawa to na egzaminie nie być uprzedzonym do samochodu jaki podstawią tylko
                                  robić swoje i opanować nerwy (jak ktoś ma X egzaminów różniastych za sobą to nie
                                  jest takie trudne). A jak jeszcze jest życzliwy instruktor to jest 99% sukcesu,
                                  też miałem z wysokim siwym, który nie czepiał się o szczegóły, może nawet to był
                                  ten sam.
                                  Na egzaminie ważne też jest skoncentrowanie - trzeba uważnie obserwować znaki,
                                  pieszych, inne samochody. Uważać na ograniczenia prędkości, np. na wiadukcie
                                  koło zajezdni tramwajów na Rakowie jest ograniczenie do 30 km/h, ja jechałem 40
                                  km/h - instruktor na końcu w WORD zwrócił mi na to uwagę.
                            • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 21:29
                              Pan Egzaminator jest ok! Tylko mógłby się więcej, jak trzeba się
                              zamienić miejscem.. Pozdrawiam!! :)
                            • Gość: Rysiek z Klanu IP: 195.205.202.* 05.05.09, 19:39
                              Chciałem jednakże zaznaczyc że jest kilku ludzi pośród egzaminatorów którzy
                              posiadają pewną kulturę i wykonują dobrze swoją pracę. Są mili i n ie
                              zaczynają kręcenia zdawającym na miescie tak aby go specjalnie uwalic ponieważ
                              kursant dobrze jeździ to pewnie zda za drugim albo za trzecim razem - a tak
                              właśnie niektórzy postępują
                          • Gość: kobitka_po30stce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 15:54
                            J a mialm Bialkowskiego z a pierwszym razem ale na mnie zrobil
                            dobre wrażenie...Oblal mnie bo popelnilam blad na placu
                            (jechalm na recznym)
                            Pozatym jak wymienial światla to zbytnio nie patrzyl co ja
                            robie wiec mialam luz...
                            • Jesli chodzi o mnie to pierwszy egzamin miałam na początku września. Strasznie
                              się stresowałam, bo o terminie egzaminu dowiedziałam się kilka dni przed. Swoj
                              czas poświeciłam na opanowanie testow i szybkie dokończenie kursu. ( dodam, iż
                              miałam ok 10 godzin do jazdy)
                              Teoria była wyznaczona na godzinę 12. 20 do ostatniej chwili powtarzałam
                              najgłupsze pytania a to wszystko dlatego, ze zawsze boję się czy czegoś nie
                              przeoczę i nie wyłoże się na głupocie. Egz teoretyczny zaliczony celujaco, 0
                              błędow sama atmosfera tez całkiem niezła. Nastepnie weszłam do poczekalni tam
                              czekałam ok 15 minut. Na gorny plac poszłam wspolnie z jedną z dwoch koleżanek (
                              pierwsza oblała na testach) Na gornym placu postanowiłam czekac w budce
                              oznaczonej numerem. Dodam że okropnie lało... jeszcze nigdy podczas całego
                              swojego kursu nie jezdziłam w takiej pogodzie. Po kilku sekundach podszedł do
                              mnie taki starszy pan. Wygladal na sympatycznego. W samochodzie dałam mu swoj
                              dowod a on zapytał czy znam zasady egzaminu. Ja mu na to ze nie, on " Nie zna
                              pani???" jakby to było coś dziwnego....ale spokojnie mi wszystko wytłumaczył.
                              Pokazałam wszystkie swiatła i inne bajery, ale denerwowałam sie przy tym
                              okropnie bo wczesniej obsłuchałam sie od ludzi na jakich to rzeczach oblewają.
                              Wskazujac poszczególne światła usłyszałam tylko jak pani egzaminator ze
                              stanowiska obok osmiesza moją kolezankę w oczach starszego egzaminatora mowiac "
                              Widzi Pan jakie to swiatla mamy w samochodzie" Moj egzaminator po krotkiej
                              konwersacji zapytał czy pokazałam klakson, bo widocznie nie usłyszał a ja mu na
                              to ze tak... Zaczął się plac W powietrzu deszczowa mgła, lusterka zaparowane itp
                              i nie zdążyłam odpowiednio wyprostowac samochodu przy cofaniu. Najechałam na
                              lewa linię:( Egzaminator ktory w tym czasie chodził z parasolką po placu
                              podszedł, zapukał w szybę i poprosił bym wysiadła. Pokazał mi moj błąd i
                              przystapił do wypełniania kwitka. Ja strasznie zdołowana nie myslałam o niczym,
                              na koniec zapytałam go zyczliwie jak dojsc do dworca on rownie zyczliwie mi to
                              wyjasnił. Na koniec powiedziałam mu tylko ze obawiałam się ze bedzie gorzej i ze
                              trafie na gorszego egzaminatora a on mi na to : " Naprawdę, myślałem ze ja tu
                              jestem najgorszy" Do tej pory jest mi okropnie smutno z tego powodu.... Zdanie
                              egzaminu na prawo jazdy za pierwszym razem mialo dla mnie ogromne znaczenie.
                              Pomogłoby mi to wierzy w siebie i podnieśc swoja zanizoną samoocenę. Jednak mowi
                              sie trudno. Jak sie pozniej okazalo moja przyjaciólka ktora zadawała ok pol roku
                              temu zdała za drugim razem własnie u tego pana z ktorym ja miałam przyjemnośc
                              "jezdzic" Inna znajoma takze zdała tym razem za pierwszym rowniez u niego. Nie
                              twierdze ze gdyby udało mi sie wyjechac na miasto to zdałabym z pewnoscia bo
                              nigdy nic nie wiadomo, ale ten starszy pan jakos nie wygladał na wrednego. Jesli
                              mnie pamięc nie myli to nazywal się Mieczysław Bauer. Pozdrowienia dla niego i
                              wszystkich adeptów sztuki jazdy. Co do swojego drugiego egz to bardziej sie go
                              boje niż poprzedniego a to dlatego iz po ponad miesiacu od ostatniego nie mam
                              kontaktu z autkiem a do kolejnego został jeszcze miesiąc. 2 miesiace przerwy
                              masakra!
                              • Gość: ja IP: 80.48.178.* 12.10.08, 19:48
                                co do zasad egzaminu to masz obowiązek je znać bo ukończyłaś kurs i dostałaś
                                zaświadczenie. Egzaminator tylko ma obowiązek się upewnić że osoba egzaminowana
                                je zna. Nie rozumiem twojego zdziwienia.
                      • Gość: Grzesiek00 IP: *.lelewela.trustnet.pl 21.08.08, 21:17
                        facet bardzo spoko , konkrety , uczciwy i sympatyczny
                        G.Danceki
                      • Gość: Rafał IP: 193.138.241.* 11.06.10, 12:29
                        Bardzoooo spoko gosciu, pomocny, przypominający i miły ale muszacy
                        spełniac swoją prace, mnie akurat zabrał na trudne miejsca także
                        oblałem, takie jak - koło katedralnej, miescil sie znak stop,
                        zatrzymałem sie przed nim ponieważ nie było widocznej Lini zatrzymania
                        :((
                        Być może bede się zwracał o wine nie z mojej strony...lecz nie do WORD
                        tylko do Dyrekcji dróg, jesli ktos wie gdzie mozna sie dokładnie
                        złogiśc prosze pisac ralf_1991@wp.pl
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.