Dodaj do ulubionych

WORD Częstochowa

IP: 83.2.123.* 08.03.07, 20:25
Za dwa tygodnie mam egzamin w Częstochowie, proszę o opinie na temat
egzaminatorów. Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Bea IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.07, 20:34
    Wlasnie mialam dzisiaj egzamin w Czestochowie ale oblalam na luku cofanie najechalam na linie i dowiedzenia ale egzaminator byl mily
  • Gość: mmm IP: 80.48.178.* 09.03.07, 18:07
    jak sie nazywał?
  • Gość: niedawno zdający IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.07, 23:00
    zdawałem 3 razy. za pierwszym razem starszy koleś, burak jakich mało, hamskie
    odzywki jeszcze zanim wsiadłem do samochodu. oblałem na pierwszym skrzyżowaniu :)
    za drugim gość koło 30-35, oblałem na alejach, ale kolo naprawdę w porządku,
    miłe zaskoczenie po tym ćwoku z pierwszego terminu. za trzecim razem też młody
    gość, marcin, nazwiska nie pamiętam, koło 30. również był w porządku. zdałem.
  • Gość: jaTOja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 08:28
    Ja w piątek miałam z panem Suligą. Miły pan. No ale oblałam... na łuku...
  • Gość: ja IP: 212.87.244.* 11.03.07, 12:37
    ja w srode zapisuje sie na egzamin?? jak dlugo sie na niego czeka?? ja slyszalam
    wiele o Panu Marciniaku, ale moze to tylko bajki
  • Gość: jaTOja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 13:10
    ja na puerwszy egzain czekalam 3tyg. zdawalm 9 marca. i po nieudanej probie
    zapisalam sie na kolejny na 28marca. wiec niedlugo sie czeka.
  • Gość: ja IP: 212.87.244.* 12.03.07, 09:13
    aha dzieki. mam jeszcze jedno pytanko. Co mam ze soa wziac idac zapisac sie na
    egzamin?? ile zdjec itp.
  • Gość: miki IP: *.rev.masterkom.pl 12.04.12, 08:09
    Ja również na pierwszy egzamin czekałem 3 tyg. za to drugi miałem za 4 dni i wtedy zdałem.

    -----------------------------
    Pokazy fajerwerków
    Pranie dywanów Gdańsk
  • 18.04.12, 14:46
    dzis nie zdalem juz nw ktory raz napiscie mi na pw jak sie daje lapowki w word czewa czekam
  • Gość: zdalem_porady IP: *.trustnet.pl 25.04.12, 12:47
    jak zdac ?

    1. nie stresowac sie, do egzaminu ktory zdalem (4 podejscie) podszedlem zupelnie inaczej, kiepsko sie czulem, szczerze mowiac mialem naprawde gdzies czy zdam i marzylem zeby wrocic do domu, czekanie w tej poczekalni, zimno - mialem dosc.
    2. jak juz jechalem , staralem sie ogarniac wszystko do okola i jechac w miare pewnie, tak by egzaminator czul ze wiem co robie, ze wiem co sie dzieje dookola, ze widze kazdego przechodnia, ze widzialem znak ktory minalem, ze wiem jaka marka auta jedzie za mna. po prostu trzeba sprawic by egzaminator nie bal sie z nami jechac, to wtedy jego tez wyluzuje i bedzie wszystko w mniej nerwowej atmosferze.
    3. jak cos zrobisz zle, a egzaminator zwroci Ci uwage, to albo milcz, albo uzasadnij krotko czemu tak zrobiles/as. na moim egzaminie przejechalem po krawezniku wyjezdzajac z drogi, ale zanim to zrobilem czekalem prawie minute by sie wlaczyc do ruchu, powiedzialem, ze wyjade i przejade tylnim kolem po krawezniku, bo inaczej nie wyjade nie lamiac przepisow, kiwnal glowa i nawet nie uznal tego za blad na kartce ktora dostalem po egzaminie.

    Po 3 nie zdanym egzaminie wypytalem egzaminatora o kilka rzeczy :
    1) czy bledem jest gdy stoje i czekam na wjazd na rondo, ale jest duzy ruch i nie mam jak wjechac a nie. okazuje sie ze dopuki egzzaminator nie uzna ze nie wykorzystalismy kilku juz z kolei naprawde dobrych okazji by spokojnie ruszyc, wtedy poinformuje nas o bledzie, albo zwyczajnie zwroci uwage ze moglismy juz jechac, nie uznajac tego za blad.
    2) co gdy jedzie przed nami rowerzysta , na przeciwnym pasie duzy ruch i nie mozemy rowerzysty minac z zachowaniem bezpiecznej odleglosci 1,5 metra ?
    po prostu sie wleczemy za rowerzysta, pamietajcie by nie wyprzedzac rowerzysty na skrzyzowaniu, przejsciu dla pieszych, albo przed przejsciem !!!! to koniec egzaminu !!!
    3) co gdy jedzie rowerzysta ale linia jest ciagla i nie mozemy go wyprzedzic ?
    tutaj trzeba zobaczyc co sie dzieje na drodze, jesli nie ma skrzyzowan dalej, jesli widac ze droga z naprzeciwka jest pusta - mozna spytac egzaminatora czy mozna w tej sytuacji, jako ze jest pusta droga zlamac przepis i wyprzedzic rowerzyste, egzaminator podejmie decyzje, jesli powie byscie wy decydowali - dalej wleczemy sie za rowerzysta (nigdy sami nnie podejmujcie decyzji o lamaniu przepisu), natomaist moze powiedziec np "faktycznie, mozemy zrobic wyjatek, poniewaz bedizemy za nim jechac najblizsze pol kiloometra z taka predkoscia".
    4) spokoj, pewnosc swoich umiejetnosci, ale takze skromnosc i skrucha. delikatna jazda, "ogarnianie wszystkiego dookola". i przede wszystkim raz jeszcze SPOKOJ - trzeba zdac sobie sprawe, ze wprawdzie czeka sie na egzamin dlugo, kosztuje troche kasy, ale jednoczesnie to tylko egzamin, nie matura na ktora sie czeka rok gdy sie obleje, to tylko prawko i latwiej z takim podejsciem zdac , bo stres zabija, czlowiek przesaje myslec i robi blad za bledem, mozna to porownac do recytowania wierszy, pamietacie ze szkoly ? jak sie raz pomylilo na poczatku, to potem wiersz do konca juz nie szedl tak jak powinien. gdy popelnicie blad i egzaminator powie np "niepoprawna jazda droga dwukierunkowa", spokojnie sprawdzcie predkosciomierz, czy nei za szybko, zobaczcie czy nie jedziecie za blisko krawedzi jezdni , poprawcie to co zle i olejcie to co powiedzial, zapomnijcie, to tylko krzyzyk na karte od egzaminu, a nie decyzja o jego nie zdaniu !!!

    POWODZENIA WSZYSTKIM !!!
  • 25.04.12, 13:05
    ..mało się nie poryczałem......
    Ładnie dosyć piszesz,nawet romantycznie..../powstała by niezła nowelka na dobranoc.../ale tu chodzi o zwykłe oszustwo ze strony skorumpowanego egzaminatora,który często zachowuje się po chamsku i bezczelnie i niesłusznie ścina za byle błachy,źle do udowodnienia -rzekomy błąd i o to tu chodzi.Poczytaj inne fora to zobaczysz jak ludzi gnębią.Nie prorokuje dobrej przyszłości ,,Wordowi,,Po prostu nienawidzę bezczelnej niesprawiedliwości !!!
  • 31.01.15, 00:53
    w 10000% zgadzam sie z Toba!zdałam za 3 razem,1 oblałam na mieście wymusiłam pierwszeństwo jeżdziłam z Kołkiem czy jakoś tak,koleś super mimo że mnie oblał,2 na placu mozna powiedziec ze wina pogody,kałuże na placu +ostre słońce=jeden wielki ogien w lusterkach,egzaminował mnie Adamiak koleś masakryczny to lekko powiedziane!!!za 3 jeżdziłam z Panem Skotnickim przecudowny człowiek,możecie nie wierzyc ale całe 40min przegadaliśmy podczas egzaminu,i tu zwracam uwage na to że jest człowiekiem wyrozumiałym zdaje sobie sprawe ze dopiero sie uczymy,ale zwraca uwage na pewność i opanowanie kierowcy,jakby chciał to spokojnie mógłby mnie juz na placu oblac bo zle pokazałam światła ale po cichu podpowiedział mi i głośno sie poprawiłam zeby kamera słyszała,na tej kartce zaznaczył mi tylko jeden blad ale ze wiecej razy sie nie powtórzył i dlatego dostałam wynik POZYTYWNY:))))) co do wykupywania jazd z egzaminatorem to sa istne BZDURY nie wierzcie w to,tu chodzi o to ze mozna wykupic sobie plac przy osrodku ze swoim instruktorem za 50zl,powodzenia zycze wszystkim,i obyście zdawali u Pana J.Skotnickiego:))ps,mój brat jak sie w domu okazało 6lat temu, zdał u tego samego pana co ja:))
  • 02.02.15, 08:13
    No super, ze wymieniłeś gościa z nazwiska i powiedziałeś, że Ci pomógł zdać egzamin.
  • 31.10.07, 12:44
    Ryszard Suliga - straszy, sympatyczny pan.
    Mimo iż nie zdałam za pierwszym razem chciałabym trafić na niego
    jeszcze raz.
    Znalazł czas by wyjaśnić, jak powinnam była pokonać dane
    skrzyzowanie (na którym popełniłam poważny bład). Objechał ze mną to
    skrzyżowanie ze wszystkich możliwych stron, za co serdecznie mu
    podziękowałam. Widać że zyczył mi jak najlepiej i zrobił wszytsko
    żebym tego błędu nie popełniła w przyszłości.
  • Gość: The Prophet IP: 212.87.241.* 15.01.08, 09:08
    Zdawałem ze 3 lata temu egzamin na prawko - zdałem właśnie u Pana
    Suligi - religijny i dobry człowiek, staraniie wyjaśniał błędy i był
    wyrozumiały na egzaminie. Pamiętam jak na placu manewrowym wjechałem
    na manewrze garaż przodem - zmiescilem sie ale bylem blisko linii -
    powiedzial ze mimo ze dobrze to on prosi zebym zrobil to 2 raz
    (pomyslalem ze mnie uwalić chce do tej pory nie znał nikt :P z mojej
    grupy zostaly jescze tylko 4 osoby prócz mnie) wiec coz, zmartwiony
    zaczynam sie cofac a ten mi opowiada jak nalezy manewrowac zeby
    wyjechac z manewru zwyciesko - bardzo mozliwe ze gdyby nie to
    ponowienie manewru i porady - oblałbym na placu a tak :P zdałem bo
    wiedzialem jak wyjechac gdy się blisko linni było xD.

    Na mieście też był bardzo OK - spokojny i wyrozumiały.
  • Gość: ald90 IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.09, 20:37
    dzisiaj miałam drugi egzamin. wynik pozytywny. pierwszy u Nowaka-
    spoko facet ale dokładny, drugi u Suligi -miły spokojny pan o
    dobrych chęciach i z szerokim zakresem tolerancji :)
  • Gość: sardyna IP: 217.98.38.* 07.08.09, 17:51
    Prawko zdałam za pierwszym razem, egzaminator Kazimierz Pietrzak,
    bardzo miły gość :) teraz tylko czekam na odbiór, na szczęście 10
    dni a nie 3 tygodnie :)
  • Gość: joy8689 IP: 212.87.240.* 23.03.12, 16:58
    Ja takze mialam egzamin z Panem Kazimierzem Pietrzakiem, bardzo w porzadku co prawda malo sie odzywalismy to chyba ze stresu ale byl w porzadku, i wynik pozytywny:)
  • Gość: zdajemy IP: *.rev.masterkom.pl 27.01.11, 16:09
    Ciekawe za którym razem ja zdam, 2x oblałem, ale na p.Suligę nie trafiłem.

    --------------------------------------
    Altany
    Strony internetowe
  • Gość: D IP: *.onlinesc.net 05.05.09, 19:02
    czy wiecie coś o przejrzeniu taśm z egzaminu? Plis o odpowiedź zależy mi
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 14:49
    jaki jest Suliga?? dziołszka rozpędź się i głową w ścianę !!
  • Gość: AXXXXX IP: *.onlinesc.net 01.06.12, 17:17
    Ja u pana Suligi zdałam. Miałam z nim drugi egzamin. Moje pierwsze wrażenie było niezbyt dobre, ale okazało się, że facet bardzo w porządku.
  • Gość: jan IP: *.sta.asta-net.com.pl 24.07.10, 22:34
    Zapraszam www.obozmotoryzcyjny. boo.pl
  • Gość: Mirek IP: 94.42.113.* 27.01.11, 20:19
    Ja zdałem za 9 razem w Cz-wie(sic!), ale za kazdym razem u innego egzaminatora. Zdałem u Pana Mieczysława Bauera, egzaminator po 50., ale okazał się obiektywny i wyrozumiały...Naprawdę okazał sie "ludzkim" egzaminatorem
  • Gość: Bea IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.07, 12:01
    Nazywal sie Janusz Szymczyk
  • Gość: jaTOja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 17:00
    zapisujac sie muszisz miec ze soba 1 zdjecie, 134zl, dowod osobisty lub paszport
    i dokumenty z osrodka w ktorym robiles kurs o ukonczeniu go :)
  • Gość: kasia IP: *.lelewela.trustnet.pl 12.03.07, 20:16
    Naszło mnie takie małe pytankoo.. Jeśli nie mam ani dowodu osobistego ani
    paszportu to znaczy że nie mogę się zapisać na egzamin?
  • Gość: 33 IP: *.net 12.03.07, 22:37
    nie możesz.. musisz posiadać dokument, który może potwierdzić Twoją tożsamość (a
    np. legitymacja szkolna takim dokumentem nie jest), chyba że masz prawo jazdy
    innej kategorii ;)
  • Gość: ja IP: 212.87.244.* 13.03.07, 09:23
    dzięki za odp. chciałam jeszcze zapytać jak jest tym lukiem na egzaminie?? gdzie
    patrzymy przy cofaniu?? w tylna szybę?/ czy lusterka?? a może w to i to?? bo
    doszły mnie słuchy ze oblewają za jazdę tylko na lusterka
  • Gość: 33 IP: *.net 13.03.07, 14:21
    Hm.. nie mam pojęcia.. Na pewno musisz ustawić lusterka na placu tak samo jak do
    jazdy na mieście. Ja na egzaminie patrzyłem i w lusterka i w tylną szybę.
  • Gość: jaTOja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 16:49
    z tego co mi wiadomo i co wszyscy mówią, to na egzaminie należy patrzeć w tylną
    szybę i czasem można na dosłownie sekunde spoglądać w lusterka.
  • Gość: ja IP: 212.87.244.* 14.03.07, 20:30
    dzięki za odp. dzisiaj zapisałam sie na egzamin. sądny dzień do 5 kwietnia:)
  • Gość: tom884 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 10:43
    Co do łuku to zależy od egzaminatora, u niektórych możesz jechać na lusterka, a
    inny może Cie za to oblać, lepiej naucz się łuku na tylną szybe i jedynie
    czasami zerkaj na lusterka. Powodzenia na egzaminie.
  • 22.11.11, 09:16
    Masz zrobić poprawnie łuk, a czy patrzysz w lusterka, czy tylną szybę to Twoja sprawa. Choć nie jest bezpiecznie spoglądać przez ramię, dlatego najlepiej jechać na samych lusterkach. Jak to możliwe, że tego nie wiecie kończąc kurs na prawo jazdy?
    --
    Polecam ubezpieczenie oc direct
  • Gość: xxx IP: 212.160.237.* 24.11.11, 22:08
    Bo mają obowiązek patrzeć przez tylną szybę - znawco.
  • Gość: mathiuuu IP: *.protonet.pl 04.10.11, 20:29
    Ale wy dupczycie z tym spoglądaniem w tylnią szybę . Nalerzy patrzeć w lusterka by widziec linie i jedziesz tak prawie do końca w szybę tylnią spogladasz w tedy jak dojerzdźasz do pachołka widzisz wtedy by go nie dotknąc a stanąc równo w kopercie
    powiedzcie mi kto by jechal patrzac caly czas w tylnia szybe widzial by ktos te linie .. Juz zaczynają sie bajki .. J
  • 22.11.11, 09:13

    --
    Polecam direct
  • 09.01.12, 17:20
    witam dzis mialem 2egzamin na prawko nie zdałem gdyz najechałem na łuk za 1 tak samo było ze łuk zjebałem prosze mi napisac jak sie daje łapowke egzaminatorowi moj e-mail jan2@vp.pl prosze na mój e-mail pisac z gory dziekuje jezeli mi ktos odpowie
  • Gość: Film IP: *.home.aster.pl 24.02.12, 01:30
    Lepiej zobacz sobie film na YT jak zdaje sie na murku w częstochowie , hehhe
  • Gość: ewelina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.07, 13:49
    Dokupili 5 cors D i teraz terminy się skróciły ale są 3 rodzaje samochodów i
    trzeba wszystkie znać..;(
    Dobrze,że znalazłam opis corsy D www.instruktor.osk.org.pl
  • Gość: :/ IP: 80.54.170.* 28.04.07, 14:15
    Gość portalu: ewelina napisał(a):

    > Dokupili 5 cors D i teraz terminy się skróciły ale są 3 rodzaje samochodów i
    > trzeba wszystkie znać..;(

    A no dokupili a każdemu kto nie cuzje się dobrze za kółkiem radzę spróbować
    dokupićsobie chociaż jedną jazdę tą nową corsą - moim zdaniem jest zupelnie inna
    niż corsa C - takie mały wan jeśli chodzi rozmiar:/
  • Gość: jaTOja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 14:23
    trafiła mi sie na egzaminie nowa corsa i jakja zobaczylam to sie zalamalam bo
    nia niejezdzialm wogole. to byl juz 3 egzamin.2 pierwsze oblalam na placu a
    wtedy miaalm micre i corse stara. ale jak juz przejechalam luk nowa corsa to byl
    luz. po miescie dobrze sie nia jezdzi.
  • Gość: wystraszona IP: 82.160.6.* 20.05.07, 18:02
    za tydzień mam 1 egzamin w Cz-wie,
    panicznie się boję czytając ile osób oblewa,
    nie stać mnie na kolejne opłaty za egzamin.
    Proszę powiedzcie gdzie na mieście jest najtrudniej,
    w których miejscach oblewają najczęściej, na co uważać.
    Prawo jazdy jest mi niezbędne aby dojeżdżac do pracy.
  • 20.05.07, 18:25
    Spokojnie, aż tak dużo ludzi nie oblewają bo inaczej na egzamin nie czekałoby
    się zaledwie 2,5 tygodnia:)

    Co Ci mogę poradzić - to jeśli nie jechałaś jeszcze nową corsą - wykup sobie
    chociaż jedną godzinkę w jakimś OSK - niektórzy egzaminatorzy każą na placu
    włączyć wszystkie światła naraz i pokazywać po kolei po żarówkach, które światła
    są które - jeśli nigdy nie widziałaś to cięzko jest zgadnąć i niestety ludzie na
    tym oblewają. Na mieście nowe corsy prowadzą się calkiem fajnie więc nie ma się
    czego bać.

    Są takie dwa (albo jedno - nie pamiętam:/) miesjca w Cz-wie gdzie musisz bardzo
    uważać przy skręcie w lewo, żeby nie wbijać się od razu na prawy pas - linia
    ciągla - na jednym z takich miejsc - skręt w lewo na bezkolizyjnych (kurcze nie
    pamiętam gdzie to jest, gdzieś przy trasie).
    Przy zawracaniu na placu Daszyńskiego pamiętaj wbić się na odpowiedni pas (prawy
    pas - pozostałe są do skrętu w lewo i zawracania). Jeśli będziesz skręcać za
    Katedrą w prawo zwróć uwagę, że droga jest jednokierunkowa więc przy skręcie w
    lewo musisz się ustawić przy lewej, no i jest tam STOP tylko bez linii
    zatrzymania więc trzeba się zatrzymać w takim miejscu, żeby widzieć ruch z lewej
    i prawej.
    Więcej mi nie przychodzi do głowy, nie ma się czego bać, egzaminatorzy wbrew
    pogłoskom nie są tacy źli;) Powodzenia:-)
    --
    "Nieważne,
    że każdy ma tutaj swoje zdanie,
    Ty masz swoje SŁOWO, rozczarowanie..."
  • Gość: wystraszona IP: 82.160.6.* 20.05.07, 19:14
    dzięki, za Katedrą to wiem, nie jestem z Cz-wy,
    czy plac Daszyńskiego jest tam gdzie zawaraca się
    na takiej kostce brukowanej
  • 20.05.07, 19:54
    Gość portalu: wystraszona napisał(a):

    > dzięki, za Katedrą to wiem, nie jestem z Cz-wy,
    > czy plac Daszyńskiego jest tam gdzie zawaraca się
    > na takiej kostce brukowanej

    Nie na kostce brukowej. Jak by to wytłumaczyć.... Plac Daszyńskiego to początek
    Alei (koniec Alei jest pod Jasną Górą) - samo centrum miasta - zazwyczaj wjeżdza
    się tam z ulicy Mirowskiej (droga od WORDu), przed sobą masz całe Aleje i w
    oddali widać Jasną Górę, najlepiej zobacz sobie w necie jakąś mapkę - na pewno
    tam nieraz jeździłaś. No i uważaj na małe uliczki z ograniczeniem strefowym do
    30 i co rusz małe skrzyżowanka oznaczone słupkami z żółto-białymi pasami.
    Kolejna rzecz a propos placu manewrwowego - jeden z nich (na dolnym placu
    manewrowym - numer 4 bodajże) jest trochę z górki - znaczy zatrzymując się na
    łuku do przodu zaciągnij ręczny - ludzie często nie zaciągają, puszczają hamulec
    i auto odjeżdza do przodu i uderza w słupek - na tym też można oblać. NA górnym
    placu sytuacja odwrotna jest chyba (numeru stanowiska nie pamiętam) -
    zatrzymując się na łuku do tyłu auto może odjechać w tyl (widziałam jak chłopak
    tak oblał).
    --
    "Nieważne,
    że każdy ma tutaj swoje zdanie,
    Ty masz swoje SŁOWO, rozczarowanie..."
  • Gość: wystraszona IP: 82.160.6.* 20.05.07, 20:37
    dzięki za wszelkie rady, będę uważać.Będę śledzić to forum, może jeszcze czegoś się dowiem. Jak już bedę po egzaminie, dam znać jak mi poszło. Generalnie uważam, że jestem słabo przygotowana. Po Cz-wie miałam mało godzin, dojazd do tego miasta L-ką zajmuje ok.45 min., jest to czas dla mnie stracony. Wolałabym go wykorzystać na jazdę po mieście.
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 14:37
    Witam:) Ja dziś zdawałam po raz pierwszy prawko i niestety mi się nie udało.
    Oblałam na placu... Łuk wyszedł mi bardzo dobrze ale gdy chciałam ruszyć aby
    zjechać z rękawa nie zaciągłam ręcznego i przy ruszaniu samochód mi się troche
    stoczył (okazało się, że placyk jest nierówny [z czego nie zdawałam sobie
    sprawy] i samochód może się stoczyć) po puszczeniu hamulca i trącił pachołek za
    co Pan egzaminator mnie oblał.
    Życzę powodzenia i wiary w siebie na egzaminie. No i zwracajcie uwagę na to czy
    plac jest 'równy', bo można się na tym przejechać:)
  • 20.05.07, 18:09
    Zyczę powodzenia www.obozmotoryzacyjny.boo.pl
  • Gość: ola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 10:50
    To miejsce gdzie wjeżdża sie na lewy pas to taka uliczka przy skrecie z al.
    pokoju pewnie najpierw musiała bys tam wjechac zaparkowac albo zawrócić i
    wyjezdzajac skrecic w lewy pas.duzo lepiej by bylo gdybys nie dojeżdzala elką do
    czestochowy tylko tu dokupila pare lekcji wtedy nie stracisz cennego czasu jazd
  • Gość: ola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 07:07
    napisz czy zdalas trzymam kciuki
  • Gość: sad IP: 80.54.169.* 28.06.07, 23:45
    mialem dzisiaj egzamin najwieksza nerwówke mialem na testach bo sobie myśle że
    kicha nie zdać pózniej czekanie jak jest lista i bylem na 13 miejscu to luz ale
    jak bylem na 3 to mega nerwowka w koncu wycztali mnie ogolnie uczylem sie na
    opelu corsie a dali mi micre a wiadomo ze micra jest bardziej czula alejakos
    luz wszystko zrobilem i zdalem za 1 razem a teraz rada dla zdajacych po 1 jak
    sie nie czujesz na silach jadac jakims autem(micra,corsa,albo corsa nowa)to wez
    sobie ostatnie jazdy autem ktorym naj ciezej ci idzie i godzine przed egzminem
    i dzien wczesniej egzaminatorzy nie sa zli moim zdaniem bardzij instruktorzy
    stasze ze jest bardzo ciezko tylko terzba wyczuc jaki top jest egzaminator
    czyli lubi zebys ruszal gwaltowanie albo spokojnie mnie opieprzal za to ze np
    czekam jak auto jest daleko na skrzyozwaniu a 2 gosc mogl by to uzna jako
    wymuszenie wiec trzeba wyczuc jaki to egzaminator stres jest ale daje kadzemu
    rade zeby sobie wmowil ze siedzi obok ciebie kolega starszy i nie patrzec na
    kamere pomaga jaram sie bo malo osob zdaje za pierwzym razem ale trzeba byc
    pewnym i sie nie orac i jezdzic dynamicznie ale nie przesadzac pozdrawiam i
    zycze powodzenia
  • Gość: sad IP: 80.54.169.* 28.06.07, 23:52
    sory za bledy ale musialem to opic i na luku nie jedzcie do konca tak na styk
    bo wjedzieeesz w pacholek i lipa lepiej nie dojechac do konca i powtorzyc niz
    miec od razu oblany egzamin a w miejsca ktore najbardziej trzpia moim zdaniem
    to : za katedra gdzie jest STOP znak bez lini zatrzymani tam trzeba zzjechac na
    lewa strone jezdni aby skrecic w lewo i bardzo duzo drog rownozednych w strefie
    zamieszkania z zoltymi slupkami nie daleko osrodka na zawodziu i jeszcze jedno
    to jest nie prawda jak instruktorzy co ucza nas mowia ze parkowac mzona gdzie
    chcemy tam gdize wybierzemy tylko dokladnie on mowi nam np parkujemy pomiedzy
    tylmi dwoma autami w najgorzy scisk cie biora wiec lepiej cwiczcie w
    najtrudnijszych sytuacjach a nie tam gdzie jest pusto dobera ide w kime
    powodzenia
  • 29.06.07, 09:31
    zz tymi egzaminatorami jest różnie naczytałam się o nich na forum o
    egzaminatorach i wiecie co po oblaniu mnie przez jednego z nich a wg innych był
    spoko tak więc nie ma co patrzeć na to że jak jeden powie ze ten jest ok bo się
    u niego zdało ale druga osoba idzie zdawac i on ją oblewa tak więc nie ma reguły
    na to. Za drugim razem traiłam na świetnego egzaminatora który dal mi łatwą
    trasę do przejechania trochę sie denerwowałam ale on sam powiedział że nie ma co
    sie denerwować i jakoś rozładowywał atmosferę npięciową. Słuchałam tylko jego
    poleceń i je wykonywałam. Dodam że na praktyczny czekałam w wordzie 2,5 godziny
    na soją kolej i jak się naoglądałam jak dużo osob oblewało to coraz bardziej
    wątpilam że zdam ale jak przeszłam plac to ulżyło mi a na mieście dla mnie to
    sama przyjemnośc dodam że po częstochowie jeździłam 3 razy po godzinie tak więc
    nie znam Częstochowy ale zdałam. Prawko już odebrałam. Powodzenia życze innym

    --
    [url=www.TickerFactory.com/]
    [img]<a
    href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20718;19/st/20070721/dt/6/k/839c/preg.png[/img]"
    target="_blank">tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20718;19/st/20070721/dt/6/k/839c/preg.png[/img]</a>
    [/url]
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.07, 09:35
    wow ale dlugie zdanie. jestem pod wrazeniem.
  • Gość: Daria IP: *.domainunused.net 21.01.08, 20:36
    hej ja zdawalam egzamin w srode 16.01. czekalam 4 godz na
    praktyke.po Czestochowie generalnie jezdzilam 3 godz ale dalam
    rade.jazda po miescie to juz byla przyjemnosc :) najlepiej ze po 15
    min na miescie musialam sie wrocic na osrodek bo kamera przestala
    nagrywac i musialam na nowo powtorzyc caly egzamin od poczatku.ale
    mialam spoko egzaminatora chyba Marcin mlody spoko:) juz mnie potem
    za tym drugim razem nie meczyl.egzamin zdany za pierwszym razem
    czekam na prawko :)powodzenia wszystkim oczekujacym
  • Gość: Daria IP: *.domainunused.net 21.01.08, 20:38
    te 3 godziny po czestochowie to chodzilo mi o poznanie miasta godz
    wykupione przed egz bo ja jestem z Chorzowa
  • 10.10.08, 03:08
    Jesli chodzi o mnie to pierwszy egzamin miałam na początku września. Strasznie
    się stresowałam, bo o terminie egzaminu dowiedziałam się kilka dni przed. Swoj
    czas poświeciłam na opanowanie testow i szybkie dokończenie kursu. ( dodam, iż
    miałam ok 10 godzin do jazdy)
    Teoria była wyznaczona na godzinę 12. 20 do ostatniej chwili powtarzałam
    najgłupsze pytania a to wszystko dlatego, ze zawsze boję się czy czegoś nie
    przeoczę i nie wyłoże się na głupocie. Egz teoretyczny zaliczony celujaco, 0
    błędow sama atmosfera tez całkiem niezła. Nastepnie weszłam do poczekalni tam
    czekałam ok 15 minut. Na gorny plac poszłam wspolnie z jedną z dwoch koleżanek (
    pierwsza oblała na testach) Na gornym placu postanowiłam czekac w budce
    oznaczonej numerem. Dodam że okropnie lało... jeszcze nigdy podczas całego
    swojego kursu nie jezdziłam w takiej pogodzie. Po kilku sekundach podszedł do
    mnie taki starszy pan. Wygladal na sympatycznego. W samochodzie dałam mu swoj
    dowod a on zapytał czy znam zasady egzaminu. Ja mu na to ze nie, on " Nie zna
    pani???" jakby to było coś dziwnego....ale spokojnie mi wszystko wytłumaczył.
    Pokazałam wszystkie swiatła i inne bajery, ale denerwowałam sie przy tym
    okropnie bo wczesniej obsłuchałam sie od ludzi na jakich to rzeczach oblewają.
    Wskazujac poszczególne światła usłyszałam tylko jak pani egzaminator ze
    stanowiska obok osmiesza moją kolezankę w oczach starszego egzaminatora mowiac "
    Widzi Pan jakie to swiatla mamy w samochodzie" Moj egzaminator po krotkiej
    konwersacji zapytał czy pokazałam klakson, bo widocznie nie usłyszał a ja mu na
    to ze tak... Zaczął się plac W powietrzu deszczowa mgła, lusterka zaparowane itp
    i nie zdążyłam odpowiednio wyprostowac samochodu przy cofaniu. Najechałam na
    lewa linię:( Egzaminator ktory w tym czasie chodził z parasolką po placu
    podszedł, zapukał w szybę i poprosił bym wysiadła. Pokazał mi moj błąd i
    przystapił do wypełniania kwitka. Ja strasznie zdołowana nie myslałam o niczym,
    na koniec zapytałam go zyczliwie jak dojsc do dworca on rownie zyczliwie mi to
    wyjasnił. Na koniec powiedziałam mu tylko ze obawiałam się ze bedzie gorzej i ze
    trafie na gorszego egzaminatora a on mi na to : " Naprawdę, myślałem ze ja tu
    jestem najgorszy" Do tej pory jest mi okropnie smutno z tego powodu.... Zdanie
    egzaminu na prawo jazdy za pierwszym razem mialo dla mnie ogromne znaczenie.
    Pomogłoby mi to wierzy w siebie i podnieśc swoja zanizoną samoocenę. Jednak mowi
    sie trudno. Jak sie pozniej okazalo moja przyjaciólka ktora zadawała ok pol roku
    temu zdała za drugim razem własnie u tego pana z ktorym ja miałam przyjemnośc
    "jezdzic" Inna znajoma takze zdała tym razem za pierwszym rowniez u niego. Nie
    twierdze ze gdyby udało mi sie wyjechac na miasto to zdałabym z pewnoscia bo
    nigdy nic nie wiadomo, ale ten starszy pan jakos nie wygladał na wrednego. Jesli
    mnie pamięc nie myli to nazywal się Mieczysław Bauer. Pozdrowienia dla niego i
    wszystkich adeptów sztuki jazdy. Co do swojego drugieg egz to bardziej sie go
    boje niż poprzedniego a to dlatego iz po ponad miesiacu od ostatniego nie mam
    kontaktu z autkiem a do kolejnego został jeszcze miesiąc. 2 miesiace przerwy
    masakra!
  • Gość: nowa IP: *.centrum.gliwice.pl 07.11.08, 20:58
    Mam pytanie czy łatwo zdać egzamin w Częstochowie? Bo jestem z Zabrza i nie znam
    Częstochowy i nie wiem czy rzucać się na głęboką wodę. I jeszcze jedno czy mapka
    którą można znależć na necie to mapa drogi którą jeżdzi się na egzaminie.proszę
    odpowiedzcie
  • 17.07.09, 16:52
    Proszę o kontak wszystkich tych którzy czują sie pokrzywdzeni przez WORD
    CZĘSTOCHOWA na numer telefonu 605 891 930
    Jeśli egzaminator był dla Ciebie nie miły i nie chciał udzielić Ci żadnych
    informacji co do egzaminu albo robił to z łaską
    ZADZWONI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    PROSZĘ O SZYBKI KONTAKT WSZYSTKIE TAKIE OSOBY MOŻE COŚ ZMIEŃMY WSPÓLNIE W NASZYM
    KRAJU GDYŻ NIE KTÓRZY URZĘDNICY MYŚLĄ ŻE WOLNO IM WSZYSTKO !!!!!!!!!!!!!!!!!
    605 891 930
    NIE PŁAĆ ZA NIE ZDANE EGZAMINY KTÓRE NAPYCHAJĄ TYLKO KASE WORD CZĘSTOCHOWA
    !!!!!!!!!!!!!! 605 891 930
  • Gość: aniamoni@op.pl IP: *.bloki.kalety.net 13.08.09, 15:17
    no wreszcie ktos ma odwage powiedziec prawde o tym co sie dzieje ja
    podchodze 7 raz we wrzesniu jezeli teraz mnie usadzą to wierz mi ze
    sie do Ciebie zgłosze tym razem biore na egzamin swojego instruktora
    zobaczymy co bedzie pozdro
  • Gość: abudu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 23:22
    Widze że nie tylko ja po raz enty będę zdawać . . .
    nerwy nerwy jeszcze raz nerwy . . .

  • Gość: kaśka IP: *.159.48.129.static.crowley.pl 04.11.10, 10:02
    ja też
  • Gość: STF IP: 109.243.226.* 24.09.10, 15:20
    Ja zdałem dziś za drugim razem u Pana G. Puchała. Bardzo miły Pan. Nie bójcie się bo to właśnie przez ten strach nie zdajecie. Jak umiesz jeździć to zdasz u najgorszego egzaminatora... I nie mówcie, że jeden jest taki czy owaki... (j.w.) Śmiesznym też jest kiedy ludzie mówią: "Miałem (am) kurs na NISSAN MICRA, a egzamin na OPEL CORSA" - bla bla bla... z takim podejściem "prawko" powinni wydawać na konkretny samochód :) <beka> Jak już pisałem; ogarnijcie nerwy itp., a będzie dobrze. Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
  • Gość: jarek IP: 80.54.171.* 28.11.07, 14:25
    jak sie zdaje na C, jak jest zdawalnosc, egzaminatorzy sa mili, da
    rade?
  • Gość: Krzysztof IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 21:41
    Ja dzisiaj mialem egzamin. Egzaminowała mnie jakaś kobieta. Generalnie jak
    szedłem to jak ludzie zobaczyli, że ona bedzie moim egzaminatorem to mi tylko
    powiedzieli: Masz przeje***e. Ale zdałem za pierwszym;) Troszke się czepiła o
    to, że używałem kierunkowskazów czasem niepotrzebnie i na końcu próbowała mnie
    strasznie udupić, ale no cóz na szczęście jej się nie udało;)
  • 30.01.08, 23:13
    Ja bede miał egzamin za troszke ponad miesiąc bo zapisuje się poniedzieli. Dziś będac na jazdach na częstochowie (nie jestem z Cze-wy) staliśmy pod WORDem jakieś 15 min i w ciągu tego czasu widziałem jak na dolnym placu oblały 2 osoby (jedna na pochylni Corsą D a druga na łuku Micrą) oraz widziałem powrót 7 może 8 egzaminów z miasta, tylko 3 osoby wracały za kierownicą, reszta wracała po prawej stronie. Nie wiem jak to tam jest ze zdawalnością, może poprostu tak się złożyło że akurat tyle osób oblało. Ja chciałbym przestrzec wszystkich przyszłych egzaminowanych że egzamin mozna zakończyć zaraz za bramą ośrodka, ponieważ jest tam STOP a nie raz zdażyło się że zestresowane osoby go niezauważały... Także życze wszystkim a także sobie :) POWODZENIA i Urwania pedału gazu :D
  • 05.02.08, 23:22
    siemka ja zdawałam i udało mi sie za drugim razem.Pierwszy egzamin
    miałam 20.12 i oblałam na czyms banalnym.Dostałam gosciówe czarne
    włosy juz teraz wiem ze nawet jak bym wyszła z placu to i tak by
    mnie oblała odrazu mnie wzieła na aleje natomiast drugi egzamin
    miałam 04.02 dostałam gościa ok 30 lat ciemne okulary wszyscy mnie
    straszyli ze egzaminatorzy sa niemili ale on był spoko zdałam
    zrobiłam kilka byków na miescie ale je zaraz poprawiłam jezdziłąm po
    zawodziu i troche po miescie troche trasa warszawa łodz rondo Regana
    i takie tam naprawde gościu spoko chodz do ostatniej chwili trzymał
    mnie w niepewności i powiedział cyt."niestety ale bedzie musiała sie
    pani rozstać" a po chwili do tego dodał"z WORD w Czestochowue"
    najważniejsze to opanowac nerwy a później to pójdzie zycze powodzenia
  • 09.02.08, 11:36
    No, zapisałem się wczoraj na egzamin, bardzo dobrze bo mam za 28 dni, widocznie wpadłem w "dzurę". Proszę za mnie trzymać kciuki!!! :)
  • Gość: Fazos. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.08, 14:33
    Egzaminator Kawa jest spoko. Retzler dużo gada trzeba uważać - były
    kierowca tira od ok.9 miesięcy jest egzaminatorem, Nowak jest
    szczegułowy i zwraca uwage na wymuszenia pierszeństwa. Powodzenia i
    szerokości.
  • Gość: Paolo IP: 89.174.23.* 23.03.08, 20:35
    Ja zdalem u Adama Nowaka miesiac temu. Czy byl szczegolowy? Hmm nie
    wydaje mi sie... Co do wymuszen....nic mi nie zarzucil:)
  • Gość: Grzesiek00 IP: *.lelewela.trustnet.pl 29.07.08, 22:03
    Ja u Nowaka oblalem , zawracalem na alejach kolo seki i wybralem zly pas do
    skretu , oblal mnie - rzecz oczywista , ale mimo to zycze takiego egzaminatora
    kazdemu zdajacemu . Facet na prawde jest spoko

    piszac o tym dlaczego oblalem egzamin musze napisac jeszcze jedno
    - oblalem bo zawracania z tego pasu nauczyl mnie ciolek z progresu - ODRADZAM TA
    SZKOLE WSZYSTKIM
  • 17.03.15, 14:45
    Ja tez u niego zdawałam wczoraj(miałam poprawkę na łuku,eko jazda troszkę szwankowała,ale poprawiłam się i już potem jazda szła jak na szkoleniach,ale miałam sytuację taką na skrzyżowaniu równorzędnym:omijam z lewym kierunkiem pojazdy,chcę wrócić włączam prawy a zaparkowane auto stało przy samym skrzyżowaniu i nie widziałam przez niego słupka,a słupki stoją z reguły tam gdzie skrzyżowania są mało widoczne-zgodzę się,że tym kierunkiem mogłam wprowadzić błąd innych kierowców,że skręcam na skrzyżowaniu a ja tylko wracałam na swój pas.Byłam pewna że to już koniec,ale podjęłam walkę.Mówię,że nie widziałam skrzyżowania,ponieważ to auto stało nieprzepisowo,bo zbyt blisko skrzyżowania i zasłaniał słupek,mówię też,że jechałam przepisowe 30km/h i zachowywałam szczególną ostrożność,jak to przy omijaniu,więc nie uważam że stworzyłam zagrożenie.Mimo wszystko wściekła -o dziwo lepiej mi wtedy szła jazda,wracałam do ośrodka z przekonaniem że oblałam.Zaparkowałam pod WORDem, powstrzymując się od 'rozbeczenia' odsłuchałam 7-minutowego kazania końcowego i dopiero do mnie dotarło że to już koniec,jakim szokiem było dla mnie gdy wyjął wypełniony po drodze kwitek,na którym widniał napis :"POZYTYWNY",czasem warto walczyć o swoje;) ZDAŁAM ZA PIERWSZYM!!!!!
  • Gość: Paolo IP: 89.174.23.* 23.03.08, 20:35
    A skad wiesz kim byl Retzler?
  • Gość: Fazos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.08, 07:44
    W trakcie egzaminu na E do kat.C mówił nam o tym iż niedawno
    skończył jezdzić zawodowo tirem (egzamin był w czerwcu 2007) .Byłem
    recydywom zdałem za 6 razem i więcej nauczyłem się na egzaminie niż
    w LOK.Zdawałem 2 razy u Retzlera i 2 u Nowaka,raz u Kawy i 6 raz
    zdałem.Zapomniałem nazwiska ale gościu jest po 30 i SPOKO.Wszystkim
    na E życze szerokości.
  • Gość: miro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.08, 16:45
    Na moim egzaminie na E do C Rezler robił awaryjne hamowanie :-
    )).Dobrze że nie wpadł na pomysł abym zrobił zatoke z przyczepom i
    to na mieście. :-)))
  • 30.04.08, 10:45
    fakt - Kawa jest spoko :-)
  • Gość: baro17 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 19:34
    lepiej sie nie zapisuj do tego ośrodka egzaminowania bo tam mają nie sprawne
    auta ja tam zdawałem i jak sprawdzałem stan techniczny auta to nie było w nim
    płynu hamulcowego ani do spryskiwaczy i światła cofania i przez to nie zdałem ze
    nie wychamowałem na skrzyzowaniu jak hamulców nie było tylko zwalniacze
  • Gość: az IP: 89.174.23.* 26.03.08, 21:18
    To jakim cudem wyjechales na miasto? Na tej kat. sie nie sprawdza
    stanu techniczego jak na B? Poza tym, jak widziales, ze cos jest nie
    tak, to dlaczego mu tego nie powiedziales podczas egzaminu? Wtedy
    kialby obowiazek wrocic z Tobą do osrodka po inny ew. na naprawe.
  • Gość: Arti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.08, 22:47
    A czy mogłby mi ktoś powiedzieć jak nazywa sie taki starszy egzaminator? Miałem
    u niego egzamin i zdałem ale zjechał moją instruktorke i chciała wiedzieć jak
    sie nazywa ale nie pamiętam:/
  • Gość: mika IP: 217.98.251.* 06.05.08, 23:01
    wiesz tylko z tego co wiem to tam jest kilku starszych egzaminatorów..
  • 07.05.08, 11:01
    jak "zjechał" Twoją instruktorkę to pewnie Ciesielski :-)
  • Gość: akinom IP: *.21.pl 19.05.08, 15:20
    ja miałam egzamin 12.05 zdałam za 2 razem :) na pierwszy egzamin czekałam 1,5
    miesiąca a na drugi pnad 7 tygodnii.. Pierwszy był z Adamiakiem, taki gbur jak
    nie wiem co :( a drugi z Szymczakiem, bardzo miły starszy pan... jezdzilam na
    corsie za pierwszym C za 2 D. nie jest tak źle tylko Corsa D bardzo gaśnie...
    jeździłam po zawodziu, na Reagana rondzie a w ogole nie bylo mnie na alejach.
    Zycze powodzonka a ja terazczekam na prawko :)
  • Gość: Paula IP: 89.174.23.* 20.05.08, 16:33
    Szymczykiem jesli juz.

    Kolego, to Ty nie wiesz z kim miales jazdy? Niezly koles z Ciebie,
    skoro nie wiesz jak sie instruktorka nazywa, a nazwisko swojej zony,
    albo dziewczyny chociaz pamietasz:)
  • Gość: terminator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.08, 19:56
    mam pytanie-co myslicie(doswiadczeni oczywiscie) o p.egzaminator
    K.Tatarek?
  • 11.06.08, 09:18
    baba jak to baba... zawsze ma jakiś problem , ale słyszałam ,że
    większe szanse na zdanie egzaminu mają u niej mężczyźni :-)
  • Gość: Julie1789 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 14:40
    Myślę, że jak najbardziej mam doświadczenie, jeśli chodzi o panią K.
    Tatarek - egzaminowałam mnie dwa razy :) Pierwszy raz oblałm, bo
    przy skręcaniu w lewo minimalnie (kilka cm) przycięłam w poprzek
    kawałeczek podwójnej ciągłej. Nie wiem, jak pani K.T. to zauważyła,
    ale jednak :)
    Na trzecim egzaminie również na nią trafiłam. Pamiętała mnie :)
    Gdyby chciała, oblałaby mnie już na placu - mało jeździłam micrą i
    po prostu nie potrafiłam tym ruszyć :) Ale auto nie zgasło (tylko
    pięknie zawyło), więc darowała. Potem na łuku kazała mi robić drugie
    podejście - bo za pierwszym razem z koperty podobno wystawała
    tablica rejestracyjna :) Górkę równiez kazała mi powtarzać - bo
    zatrzymałam się przed linią, a nie na linii - zawsze myślałam, że
    trzeba się zatrzymac przed linią, ale ok.
    Na mieście było ok, choć trasa dość trudna - było prawie wszystko -
    strefa 30, pl. Daszyńskiego, rondo Trzech Krzyży, Estakada i jeszcze
    sporo innych, ale już nie pamiętam. Przy parkopwaniu dała mi banalne
    stanowisko - bez linii :) Parkowałam prostopadle za innym autem, ale
    musiałam powtarzać, bo drzwi nie dały się otworzyć całkowicie, choć
    spokojnie można było wysiąść. Drugi raz bez zastrzeżeń.
    Byłam też z koleżanką w WORDzie, czekałam na nią na widowni, więc
    mogłam też poobserwować panią K. Tatarek. Przez te 2,5 h oblała pod
    rząd 6 osób. Z doświadczeń swoich znajomych wiem, że sporo osób na
    nią trafiło i każdego oblała.
    Podsumowując - jest potwornie skrupulatna. Do bólu przestrzega
    przepisów egzaminowania, nie ma raczej co liczyć, że daruje
    przejechanie na żółtym świetle, jakiekolwiek wątpliwe sytuacje z
    pieszymi, brak kierunkowskazów, przekrocznie prędkości czy
    dyskusyjne sytuacje z pierwszeństwem (np. ktoś Cię przepuszcza) lub
    wspomnianą podwójną ciągłą. Mnie jednak darowała jeden błąd na
    mieście, choć mogła mnie za to oblać - jechałam na zielonym świetle,
    skręciłam w prawo i zauważyłam pieszego przed przejściem, który aż
    się rwał, by wejść na pasy. Zatrzymałam się i wtedy zauważyła, że
    piesi mają czerwone światło. W tej sytuacji pani K.T. spokojnie
    mogła potraktować to jako niezastosowanie się do sygnalizacji
    świetlnej i mi podziękować, pozwoliła jednak jechać dalej :) Poza
    tym, jest miła i opanowana, nie krzyczy, nie podnosi głosu, nie
    komentuje. Po prostu w pewnym momencie z uśmiechem wydaje komendę -
    proszę tu zjechać, przykro mi :) Ogólnie nie jest zła, ale na pewno
    można trafić lepiej. Ma opinię jednego z najsurowszych egzaminatorów
    w WORD Cz-wa i chyba to prawda. Na egzaminie nr 2 miałam innego
    egzaminatora i był nieporównanie bardziej wyrozumiały, zapytał mnie
    też, na czym oblałam egz 1 i nie mógł uwierzyć, że za taką błahostkę
    ktoś mnie oblal.
  • Gość: matik234 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.08, 23:03
    A co sądzicie o takim egzaminatorze jak Andrzej Arendt???
  • Gość: ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.08, 23:08
    nie znam ... a któż to taki ???
  • Gość: ziomek IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.07.08, 18:34
    Białkowski to kawał buraka. Uważajcie na niego.
  • Gość: Dante IP: 212.182.107.* 01.07.08, 19:02
    Strasznie mnie ciekawi jak sobie wyobrażasz to uważanie???
    I co wam daje wymienianie ludzi po nazwiskach, jesli sami sie przy
    tym nie podpisujecie. Sądzicie, że to OK?
    Dlaczego egzaminatorzy mają byś w porządku wobec was, jeśli wy nie
    jesteście w porządku wobec nich?
  • Gość: Białkowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 21:44
    Witam Ziomka
    Jak nie jestes zadowolony, napisz skarge i zobacz na video swoje
    zachowanie.
    Pozdrawiam Białkowski Sebastian
  • Gość: Adamigo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 10:32
    A ja zdałem wczoraj za pierwszym razem uczyłem się na nowej corsa i Micra a na egzamin dostałem starą corsa ale zdałem bezbłędnie z takim fajnym grubszym egzaminatorem było super światełka maska bez problemu łuk na 10 podjazd na 10 miasto bardzo dobrze nawet dostałem pochwałę za walkę uliczną z taksówkarzem chciał mi zajechać a ja światła klakson i gaz a egzaminator nareszcie odważny kolega nie boi się na egzaminie po trąbić i walczyć o swoją pozycje na ulicy super Word Częstochowa jest fajny
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 14:29
    ja z kolei dzis zdalam za pierwszym razem na nowej Corsie, ktora
    pierwszy raz widzialam na oczy - pokazanie swiatel to byl meksyk
    (kurs mialam w Poznaniu na Fiacie Punto), samochodzik jednak
    prowadzi sie fantastycznie
    dzis pije zdrowie egzaminatora, niestety nie pamietam jak sie
    nazywal - wysoki, siwy, szczuply, przyjaznie nastawiony i zyciowy,
    nie czepial sie o bzdury, zycze go kazdemu:)
  • Gość: ktos_niewazne_kto IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.08, 19:10
    Też wczoraj zdałem na nowej Corsie (miałem na niej wykupione tylko 2 godz. jazd,
    bo tak jeździłem na starej i chwilkę na Micrze). Samochód pierwsza klasa,
    podstawa to na egzaminie nie być uprzedzonym do samochodu jaki podstawią tylko
    robić swoje i opanować nerwy (jak ktoś ma X egzaminów różniastych za sobą to nie
    jest takie trudne). A jak jeszcze jest życzliwy instruktor to jest 99% sukcesu,
    też miałem z wysokim siwym, który nie czepiał się o szczegóły, może nawet to był
    ten sam.
    Na egzaminie ważne też jest skoncentrowanie - trzeba uważnie obserwować znaki,
    pieszych, inne samochody. Uważać na ograniczenia prędkości, np. na wiadukcie
    koło zajezdni tramwajów na Rakowie jest ograniczenie do 30 km/h, ja jechałem 40
    km/h - instruktor na końcu w WORD zwrócił mi na to uwagę.
  • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 21:29
    Pan Egzaminator jest ok! Tylko mógłby się więcej, jak trzeba się
    zamienić miejscem.. Pozdrawiam!! :)
  • Gość: Rysiek z Klanu IP: 195.205.202.* 05.05.09, 19:39
    Chciałem jednakże zaznaczyc że jest kilku ludzi pośród egzaminatorów którzy
    posiadają pewną kulturę i wykonują dobrze swoją pracę. Są mili i n ie
    zaczynają kręcenia zdawającym na miescie tak aby go specjalnie uwalic ponieważ
    kursant dobrze jeździ to pewnie zda za drugim albo za trzecim razem - a tak
    właśnie niektórzy postępują
  • Gość: kobitka_po30stce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 15:54
    J a mialm Bialkowskiego z a pierwszym razem ale na mnie zrobil
    dobre wrażenie...Oblal mnie bo popelnilam blad na placu
    (jechalm na recznym)
    Pozatym jak wymienial światla to zbytnio nie patrzyl co ja
    robie wiec mialam luz...
  • 10.10.08, 03:12
    Jesli chodzi o mnie to pierwszy egzamin miałam na początku września. Strasznie
    się stresowałam, bo o terminie egzaminu dowiedziałam się kilka dni przed. Swoj
    czas poświeciłam na opanowanie testow i szybkie dokończenie kursu. ( dodam, iż
    miałam ok 10 godzin do jazdy)
    Teoria była wyznaczona na godzinę 12. 20 do ostatniej chwili powtarzałam
    najgłupsze pytania a to wszystko dlatego, ze zawsze boję się czy czegoś nie
    przeoczę i nie wyłoże się na głupocie. Egz teoretyczny zaliczony celujaco, 0
    błędow sama atmosfera tez całkiem niezła. Nastepnie weszłam do poczekalni tam
    czekałam ok 15 minut. Na gorny plac poszłam wspolnie z jedną z dwoch koleżanek (
    pierwsza oblała na testach) Na gornym placu postanowiłam czekac w budce
    oznaczonej numerem. Dodam że okropnie lało... jeszcze nigdy podczas całego
    swojego kursu nie jezdziłam w takiej pogodzie. Po kilku sekundach podszedł do
    mnie taki starszy pan. Wygladal na sympatycznego. W samochodzie dałam mu swoj
    dowod a on zapytał czy znam zasady egzaminu. Ja mu na to ze nie, on " Nie zna
    pani???" jakby to było coś dziwnego....ale spokojnie mi wszystko wytłumaczył.
    Pokazałam wszystkie swiatła i inne bajery, ale denerwowałam sie przy tym
    okropnie bo wczesniej obsłuchałam sie od ludzi na jakich to rzeczach oblewają.
    Wskazujac poszczególne światła usłyszałam tylko jak pani egzaminator ze
    stanowiska obok osmiesza moją kolezankę w oczach starszego egzaminatora mowiac "
    Widzi Pan jakie to swiatla mamy w samochodzie" Moj egzaminator po krotkiej
    konwersacji zapytał czy pokazałam klakson, bo widocznie nie usłyszał a ja mu na
    to ze tak... Zaczął się plac W powietrzu deszczowa mgła, lusterka zaparowane itp
    i nie zdążyłam odpowiednio wyprostowac samochodu przy cofaniu. Najechałam na
    lewa linię:( Egzaminator ktory w tym czasie chodził z parasolką po placu
    podszedł, zapukał w szybę i poprosił bym wysiadła. Pokazał mi moj błąd i
    przystapił do wypełniania kwitka. Ja strasznie zdołowana nie myslałam o niczym,
    na koniec zapytałam go zyczliwie jak dojsc do dworca on rownie zyczliwie mi to
    wyjasnił. Na koniec powiedziałam mu tylko ze obawiałam się ze bedzie gorzej i ze
    trafie na gorszego egzaminatora a on mi na to : " Naprawdę, myślałem ze ja tu
    jestem najgorszy" Do tej pory jest mi okropnie smutno z tego powodu.... Zdanie
    egzaminu na prawo jazdy za pierwszym razem mialo dla mnie ogromne znaczenie.
    Pomogłoby mi to wierzy w siebie i podnieśc swoja zanizoną samoocenę. Jednak mowi
    sie trudno. Jak sie pozniej okazalo moja przyjaciólka ktora zadawała ok pol roku
    temu zdała za drugim razem własnie u tego pana z ktorym ja miałam przyjemnośc
    "jezdzic" Inna znajoma takze zdała tym razem za pierwszym rowniez u niego. Nie
    twierdze ze gdyby udało mi sie wyjechac na miasto to zdałabym z pewnoscia bo
    nigdy nic nie wiadomo, ale ten starszy pan jakos nie wygladał na wrednego. Jesli
    mnie pamięc nie myli to nazywal się Mieczysław Bauer. Pozdrowienia dla niego i
    wszystkich adeptów sztuki jazdy. Co do swojego drugiego egz to bardziej sie go
    boje niż poprzedniego a to dlatego iz po ponad miesiacu od ostatniego nie mam
    kontaktu z autkiem a do kolejnego został jeszcze miesiąc. 2 miesiace przerwy
    masakra!
  • Gość: ja IP: 80.48.178.* 12.10.08, 19:48
    co do zasad egzaminu to masz obowiązek je znać bo ukończyłaś kurs i dostałaś
    zaświadczenie. Egzaminator tylko ma obowiązek się upewnić że osoba egzaminowana
    je zna. Nie rozumiem twojego zdziwienia.
  • Gość: Grzesiek00 IP: *.lelewela.trustnet.pl 21.08.08, 21:17
    facet bardzo spoko , konkrety , uczciwy i sympatyczny
    G.Danceki
  • Gość: Rafał IP: 193.138.241.* 11.06.10, 12:29
    Bardzoooo spoko gosciu, pomocny, przypominający i miły ale muszacy
    spełniac swoją prace, mnie akurat zabrał na trudne miejsca także
    oblałem, takie jak - koło katedralnej, miescil sie znak stop,
    zatrzymałem sie przed nim ponieważ nie było widocznej Lini zatrzymania
    :((
    Być może bede się zwracał o wine nie z mojej strony...lecz nie do WORD
    tylko do Dyrekcji dróg, jesli ktos wie gdzie mozna sie dokładnie
    złogiśc prosze pisac ralf_1991@wp.pl
  • Gość: Laleczka IP: 193.138.241.* 15.06.10, 16:41
    :)
    Jeśli chodzi o ten znak STOP-u (koło Katedry) to tam nie ma namalowanej linii
    zatrzymania, trzeba przejechać za ten znak i za nim się zatrzymać, bo jak się
    przed nim zatrzymasz, to nie będziesz widział innych pojazdów, którym np.musisz
    ustąpić pierwszeństwa.. Tam jeszcze trzeba pamiętać, żeby się dobrze ustawić do
    skrętu.. ;) Chyba jest też powierzchnia wyłączona z tego co pamiętam, więc też
    nie można na nią najechać.. Cały czas na egzaminie trzeba myśleć, przewidywać
    sytuacje, po prostu trzeba ''mieć oczy dookoła głowy'', bo zrobisz jakąś
    ''głupotę'' i niestety egzamin przerwany :/
    Powodzenia Ci życzę na kolejnym egzaminie :)
    Pozdrawiam.
    PS A jeśli chodzi o to, że chciałbyś złożyć skargę do Dyrekcji Dróg, to myślę,
    że to jednak bezsensu..
  • Gość: kryptos IP: 89.68.69.* 04.05.12, 18:02
    Kawał kutasa
  • 04.07.08, 19:19
    DAga możesz zdradzić jakie imię nosi p. Ciesielski?

    Gość portalu: Julie1789 napisał(a):

    > Mnie jednak darowała jeden błąd na
    > mieście, choć mogła mnie za to oblać - jechałam na zielonym świetle, skręciłam
    w prawo i zauważyłam pieszego przed przejściem, który aż
    > się rwał, by wejść na pasy. Zatrzymałam się i wtedy zauważyła, że
    > piesi mają czerwone światło. W tej sytuacji pani K.T. spokojnie
    > mogła potraktować to jako niezastosowanie się do sygnalizacji
    > świetlnej i mi podziękować, pozwoliła jednak jechać dalej :)

    Hmmmm ale to wcale nie był błąd... o ile się nie mylę kierujacy pojazdem ma
    stosować się do sygnalizacji dla pojazdów a nie dla pieszych, więc w czym błąd?
    Skręciłaś na czerwonym? To fak, dziwne, że egzaminatorka nie zauważyła. Ale
    jeśli skręcałaś jeszcze na zielonym to nie ma znaczenia, czy światło zdązyło się
    zmienić w trakcie Twojego manerwu, Ty jesteś już za sygnalizatorem i on Cię nie
    obchodzi. Nie wiem, w czym błąd?????

    --
    "Dobro nie istnieje, a cnota to tylko jedno z obliczy strachu. Gdy człowiek to
    zrozumie, zda sobie również sprawę, że ten świat to igraszka Boga".
  • 04.07.08, 23:02
    rysiek
  • Gość: Julie1789 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 14:42
    Nie wiem na pewno, czy to był błąd, ale w poczekalni WORDu
    usłyszałam od kogoś, że poprzedni egzamin oblał właśnie dokładnie w
    takiej sytuacji - miał zielone, skręcił, nie zauważył, że piesi mają
    czerwone, zatrzymał się i oblał. Dlatego też, o ile ta opowieść była
    prawdziwa, pomyślałam, że w takiej sytuacji się oblewa. W każdym
    razie, ja egzamin mam już za sobą :)
    P.S. Ostatnio widziałam niemal identyczną sytuację. Szłam Al. NMP i
    koło Trolla, przy rogu ul. Wolności, chłopak w egzaminacyjnym stał
    na czerwonym świetle. Zmieniło się na zielone, ruszył, jechał prosto
    Al. NMP w kierunku pl. Daszyńkiego. Ujechał kawałeczek, zatrzymał
    się na TORACH TRAMWJOWYVCH przed przejściem dla pieszych (piesi
    mieli czerwone). Stał tam dłuższą chwilę, a piesi ani drgnęli :) W
    końcu pojechał dalej. Nie wiem, czy zdał, w każdym razie przesiadki
    na miejscu nie było :) Choć ta L-ka egzaminacyjna stojęca bez sensu
    w poprzek torów wyglądała dość dziwnie
  • Gość: Julie1789 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 14:43
    Na żadnym czerwonym nie skręcałam, nie wiem, skąd ten pomysł, nic
    takiego nie napisałam
  • Gość: doda IP: 78.133.205.* 29.06.09, 14:28
    DO no-comment RYSZARD :(
  • 29.06.09, 22:18

    Gość portalu: doda napisał(a):

    > DO no-comment RYSZARD :(

    serio? :-) no faktycznie -bez komentarza :-)
    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • Gość: olka IP: 193.138.241.* 17.07.08, 18:57
    Zdawałam już 5 razy,w tym dwa razy z p.Tatarek,jest bardzo niemiła
    przynajmniej dla mnie...Tak po mnie pojechała,że szok
  • Gość: Julie1789 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 21:57
    Też zdawałam u p. Tatarek 2 razy (raz zdałam :), zresztą opisałam to
    już w tym wątku. Jak dla mnie była całkiem miła, choć baaaardzo
    skrupulatna. A mogłabyś napisać konkretnie, co to znaczy, że o Tobie
    pojechała?
  • Gość: Anka19 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 16:30
    A jak długo trzeba czekać na egzamin po zapisaniu się na niego?
  • Gość: nieznajoma20 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 14:18
    Ja czekam ponad 1,5 miesiaca
  • Gość: mikaaa IP: *.itcomp.pl 23.08.08, 10:26
    też na pierwszy egzamin czekałam ponad 1,5 miesiąca a już na kolejny tylko
    tydzień od zapisania się ;) pozdr
  • Gość: paulaaa IP: *.xdsl.centertel.pl 28.10.10, 20:35
    Ja dzisiaj zdawałam też u Adamiaka, potwierdzam straszny jest :| oblał mnie na łuku, ponoc przedni zderzak wystawał troche za linie. mam nadzieje, ze nastepnym razem na niego nie trafie ;/
  • Gość: egzaminowany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.08, 16:07
    ja miałem dziś wynik pozytywny,egzaminator w porządku
  • Gość: m. IP: *.euronet.net.pl 26.08.08, 20:13
    Ja tez dzis zdawałm drugi raz i zdałam:)Egzaminator Pan Marcin. Dziekuję:*
  • Gość: hania IP: *.devs.futuro.pl 27.08.08, 15:20
    Ja zdałam właśnie za drugim razem (kurs robiłam w Krakowie, tak wyszło życiowo, że musiałam w Częstochowie zdawać). Za pierwszym razem zdawałam u Bardzo miłego pana Artura, niestety, na Farradaya na lewoskręcie trochę za bardzo podjechałam gościowi z lewej strony i pod szpitalem na zawodziu musiałam się przesiąść....
    Z drugim terminem niestety mialam pecha, bo kazali mi czekać 2 miesiące (a ze mną zdawały 20 sierpnia osoby które tydzień wcześniej zdawały i już miały nowy termin - widać ten czerwiec był taki obłożony).
    Tym razem zdawałam u pana odnoszącego się z ogromnym dystansem do zdających, żadnego zagadywania, po prost komendy.... Miałam generalnie bardzo łatwą trasę, parkowanie i zawracanie banalne, masa miejsca na parkingu albo pusta uliczka...

    Generalna rada dla zdających, żeby jechać w miarę wolno (oczywiście nie np na trasie, bo za to można oblać), szczególnie na małych uliczkach i w Alejach.

    Pozdrawiam i życzę powodzenia
  • Gość: gość IP: *.net.stream.pl 25.08.11, 10:46
    Wczoraj zdawałam 3 raz i niestety oblałam. Pierwszym razem był miły egzaminator, ale niestety stres mnie zjadł i oblałam na placu manewrowym. Drugim razem egzaminatorem był p. Rożej i oblał mnie za niewłączenie kierunkowskazu i niewykonanie polecenia (miałam skręcić w lewo, a pojechałam dalej), wydawał się miły i wszystko mi wytłumaczył, jakie błędy robię. Trzecim razem trafiłam na p. Kołka, który jeździł ze mną dość długo, ale oblał mnie na zawracaniu do bramy. Mógł mnie oblać wcześniej, bo zrobiłam kilka błędów, ale dał mi szansę, niestety ja ją zmarnowałam. W sumie nie zdałam na własne życzenie, bo się zdenerwowałam, ale muszę przyznać, że egzaminatorzy nie są tacy źli, trzeba opanować nerwy i robić swoje, mam nadzieję,że za 4 razem zdam!!
  • Gość: sool IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 15:05
    marcin jaki?
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.08, 17:32
    Czy są jakieś różnice pomiędzy łukami na placu manewrowym w naszym ośrodku?
    W jakich miejscach w Cz-wie ludzie najczęściej oblewają?
    Czy wyjeżdzając z ośrodka [na tej górce] zaciągacie ręczny? ;>
  • Gość: mikaaa IP: *.itcomp.pl 23.09.08, 14:31
    czy jakieś różnice są to nie jestem dokładnie pewna ale chyba jakiś jeden lub
    dwa łuki są tak że są chyba z górki więc trzeba uważać jak jedzie sie do
    przodu..koleżanka na takim łuku zdawała..miejsc w których ludzie oblewają jest
    bardzo bardzo dużo jechać w miare wolno ale też nie aż za bardzo i napewno
    bardzo uważnie patrzeć na znaki..jak ja zdawałam to wyjeżdżając z wordu
    zaciągałam ręczny tak tylko dla bezpieczeństwa zeby mi się autko nie
    stoczyło..;))i udało mi sie zdać za 2 razem..egzaminator bardzo miły i konkretny
    ;) pozdr
  • Gość: nieznajoma20 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 22:26
    Co sądzicie na temat egzaminatora pana W. Gabrysia?
  • Gość: Agson IP: *.realestate.net.pl 28.09.08, 11:16
    Zdawalam prawko w piątek i niestety po 10 minutach jazdy oblałam, wymusiłam
    pierszeństwo..sympatyczny egzaminator wytlumaczyl mi mój błąd i stwierdził zebym
    się nie poddawała i próbowała jeszcze raz, po czym dodał ze ma nadzieje ze się
    jeszcze spotkamy ;)) egzaminatorem był pan Retzler ;))
  • Gość: Agson IP: *.realestate.net.pl 28.09.08, 11:18
    Nie ma się czego obawiac, nawet jeśl9i popełniacie drobne błędy a potraficie
    jezdzic dynamicznie i przestrzegacie przepisów na drogach nie ma powodu aby sie
    martwic..to tez ludzie, i jak narazie myślę ze częstochowski WORD nie jest aż
    taki zły jak wypisują ludzie na forach ;)
  • 18.11.09, 18:40
    C+E, egzamin tuż tuż , ale uczucia mieszane instruktor po raz kolejny
    poinformował mnie że znów ktoś nie zdał na sprzęganiu przyczepy, ponoć coś tam
    zmienili , i duzo osób oblewa , może to celowe wyciąganie kasy,może ktoś zdawał
    ostatnio i podzielił by się swoimi wrażeniami....
  • Gość: Kamil IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.14, 16:55
    Ja zdawalem dzi, oblalem wymusilem pierwszenstwo blisko centrum przy lewoskrecie, ale plac ok egzaminator wszystko tlumaczy przez egzaminem i o wszystko mozna go zapytac. Ale teraz papiery przeniosle do dabrowy gorniczej bo blizej wiec moze ktos wie jak tam wyglada plac
  • 18.11.09, 18:43
    C+E, egzamin tuż tuż , ale uczucia mieszane instruktor po raz kolejny
    poinformował mnie że znów ktoś nie zdał na sprzęganiu przyczepy, ponoć coś tam
    zmienili , i dużo osób oblewa , może to celowe wyciąganie kasy,może ktoś zdawał
    ostatnio i podzielił by się swoimi wrażeniami....
  • Gość: Marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 17:31
    Zdawałam 5 razy, pierwsze trzy oblałam na placu, bo sie go jakoś panicznie
    bałam, za pierwszym razem miałam pana Kazimierza Pietrzaka - bardzo miły pan :)
    Za drugim razem trafił mi się naprawdę wredny gość, nazwał mnie pindzią :/ jak
    to usłyszałam, to już mnie nerwy zeżarły. Potem był pan Marcin Gąclarek, młody,
    przystojny pan, który żartował i widać było, że dobrze i sprawiedliwie wykonuje
    swoją pracę. Na czwartym egzaminie miałam starszego pana, Mieczysław Bauer - z
    początku wydawał się fajny, chociaż tak troche dziwnie sie jechało, na placu,
    jak inni egzaminatorzy żartowali, tak ten nic nie mówił, jakby był tym wszystkim
    zmęczony. A jak oblałam (już na mieście), to jemu samemu auto zgaslo, a
    szarżował strasznie, wchodził ostro w zakręty i zrobił się taki nerwowy. No i
    dziś Pan Andrzej Wysocki - chyba najbardziej wporządku, żartował, uspokoił mnie
    i ogółem dało się z nim pogadać :) No, i omówił ze mną te błędy, które
    popełniłam - "bo z egzaminu też ma pani coś wynieść" :)
    Czyli tak w sumie prawie pół na pół, jesli o egzaminatorów chodzi.
  • 18.08.09, 22:42
    Uwaga mam receptę na zdanie egzaminu w WORD
    Częstochowa.........................................................................................................................................................................................po
    prostu trzeba nauczyć się jeździć, a nie narzekać że samochód za nowy,albo za
    stary że egzaminator łysy, szczupły,gruby itp,itd.Egzamin zdawałem 18.08.09r. po
    drobnych błędach pozytywnie:}
  • 21.08.09, 10:16
    Gość portalu: Marta napisał(a):

    > Zdawałam 5 razy, pierwsze trzy oblałam na placu, bo sie go jakoś
    panicznie
    > bałam, za pierwszym razem miałam pana Kazimierza Pietrzaka -
    bardzo miły pan :)
    > Za drugim razem trafił mi się naprawdę wredny gość, nazwał mnie
    pindzią :/ jak
    > to usłyszałam, to już mnie nerwy zeżarły. Potem był pan Marcin
    Gąclarek, młody,
    > przystojny pan, który żartował i widać było, że dobrze i
    sprawiedliwie wykonuje
    > swoją pracę. Na czwartym egzaminie miałam starszego pana,
    Mieczysław Bauer - z
    > początku wydawał się fajny, chociaż tak troche dziwnie sie
    jechało, na placu,
    > jak inni egzaminatorzy żartowali, tak ten nic nie mówił, jakby był
    tym wszystki
    > m
    > zmęczony. A jak oblałam (już na mieście), to jemu samemu auto
    zgaslo, a
    > szarżował strasznie, wchodził ostro w zakręty i zrobił się taki
    nerwowy. No i
    > dziś Pan Andrzej Wysocki - chyba najbardziej wporządku, żartował,
    uspokoił mnie
    > i ogółem dało się z nim pogadać :) No, i omówił ze mną te błędy,
    które
    > popełniłam - "bo z egzaminu też ma pani coś wynieść" :)
    > Czyli tak w sumie prawie pół na pół, jesli o egzaminatorów chodzi.



    czyli są mili egzaminatorzy u nas ? a jednak :-)
    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • Gość: Kobitka_po30stce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 15:38
    Witam ja za pierwszym razem zdawalam przy Sebastianie
    Białkowskim Oblalam na placu ponieważ przejechalam plac na
    ręcznym .Powiedzial mi ze mam sie zastanowić jak ruszam ale
    ja z tego stresu zapomnialam o tym ręcznym.Plac bez
    problemu przejechalam....Byl mily powiedzial ze jak chcę to
    mimo iz nie zdałam mozemy jechać na miasto ,wiec
    pojechaliśmy.....
    Za drugim razem zdawalam przy panu Henryku Rezler ...powiem tak
    na pierwszy rzut to wydal mi sie straszny ,Byl bardzo
    wymagajacy ale potem jak widzial ze daje sobie rade byl
    milszy....I wogole sympatycznie sie rozmawilo...niestety
    wymusilam pierwszeństwo i musial mnie oblać....Powiedzial mi
    wtedy "no bardzo szkoda tak dobrze pani szło już wracaliśmy
    do ośrodka i myslalem ze pani zda"
    Za 3 razem zdawalm z paniem nie pa,ietam bo akurat z nim
    zdalam taki wysoki ,postawny wiek okolo 45lat...On wogole
    nic sie do mnie nie odzywał tylko mowil jak mam
    jechać....ale jedną rzecz mi podpowiedzial....robilam
    zawracanie i zatrzymalam się na skrzyżowaniu zeby ustapić
    pierwszeństwa wtedy egzaminator dotknął biegu wtedy się
    zorienowałam ze mialam na 2 i chcialm z niego ruszyć....Od
    razu zmienilam na 1 i ruszylma to byla taka mala
    podpowiedz i jestem mu z a to bardzo wdzieczna dodam tylko
    ze ta sytuacja mial miejsce w 45 minucie egzaminu to byl
    praktycznie juz koniec egzaminu....
    Ja tam nie stresowalam sie ani razu pełen luz...wiedzialm że
    nieźle sobie radze wiec kiedys musialam zdać.....
    Po otrzymaniu prawka kupilam sobie samochod i zaraz na drugi
    dzień pojechalam sama do Częstochowy:)
    pozdrawiam wszyskich zdających w Czestochowie:)
  • Gość: :P IP: *.51.inds.pl 16.10.08, 19:48
    Moja koleżanka pomimo że ponoć dobrze jechała i dojechała do ośrodka przy panu
    Rezleze nie zdała. Ale kto miał racje to nie wiem z prawdomównością różnie bywa.
    Ja zdałam u bardzo miłego pana za 2 razem niestety nie zapamiętałam jak się
    nazywał. Na początku na mnie trochę krzyknął, ale potem było ok
  • Gość: andzia IP: *.realestate.net.pl 26.10.08, 21:21
    Wiesz..różnie to bywa ..niektórzy potrafią powiedziec dużo na sowją obronę..ja
    jestem zdania żeby tylko ci co potrafią jezdizc zdawali prawko..mało to wypadków
    na drogach ;/
  • 30.10.08, 00:05
    siemqa.Ja zdałem miesiąc temu.Moja rada ...hm...poczuc sie jak we wlasnym
    samochodzie a jesli egzaminator bedzie chcial żebys zdal/ala to zdasz.A i
    jeszcze jedno.nauke jazdy macie dopiero wtedy jak siądziecie za kolko sami.Pzdr
    dla pana Mariana W.<z Wloszczowy>
  • Gość: l- IP: *.adsl.inetia.pl 31.10.08, 19:11
    A ze mną było tak, że zdawałem u Marciniaka (7 lat temu?). Zdałem
    wtedy za pierwszym razem... hardcorowiec bymłem.. oczywiście.

    Ale cóż... błędy młodości.. i po 2 latach straciłem prawko za 1,2
    promila ;| ...

    W tym roku postanowiłem odzyskać prawko, i trzeba przyznać, że się
    trochę zdziwiłem... Pierwszy raz - cofanie na łuku (brak płynności
    jazdy przy cofaniu). Drugi raz - zmiana pasa bez sygnalizowania
    (skrzyżowanie od tesko - nie było linii, a ja wcale nie miałem
    zamiaru zmieniać pasa ruchu - dziwna budowa skrzyżowania jak dla mnie
    [na wprost z lewego pasa trzeba jechac po skosie, żeby zachować swój
    pas ruchu]). Trzeci raz - brak ostrożności przy włączaniu się do
    ruchu (skrzyżowanie obok sezamu - przy tramwaju - od strony Alei
    Pokoju... przy skręcie w prawo nie zobaczyłem, że z lewej już mają
    zielone i sobie jadą [ja miałem znak ustąp pierwszeństwa]...

    Cóż.. nie mogę powiedzieć żeby ktoś się na mnie uwziął... za takie
    błędy sam bym się oblał :) Odzyskałem prawko za czwartym razem.

    Teraz zaczynam c+e... I myślę, że to wymęczone B mi pomogło na
    świadomość - jako taką ;)

    Pozdrawiam
  • Gość: Ewell IP: *.realestate.net.pl 05.11.08, 10:16
    Niestety zdac prawko jest ciężko, oblałam już raz..teraz czekam na drugi termin.
    Moim problemem od zawsze bylo to wyczucie ;/..bardzo chce w końcu nauczyc się
    dobrze jezdzic...ale perfekcjonistą zostanę jak sama wsiąde za kółko..corsą
    pojadę natomiast boję się iż znów trafie na micrę, nie mam wyczucia
    niestety..czy ktoś z was też ma ten sam problem ??
  • 11.11.08, 17:16
    Ja tez mam ten problem otóż auto micra jest dość specyficznym autem
    i nikt mi nie wmówi, że jak corsą potrafię to z micrą też dam sobie
    radę. Jutro egzamin zobaczymy co przyniesie los. Powodzenia dla
    wszystkich przyszłych kierowców.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 19:14
    Jak z takiego powodu robisz problem(micra i corsa-tak bardzo się
    różnią;szok),to nie chodż na ten egzamin.
    Po co Ci to prawko,nie dasz sobie rady,jak przez przypadek zdasz.
  • Gość: ewell IP: *.realestate.net.pl 14.11.08, 23:18
    właśnie tu widzisz..musze stanac w obronie koleznaki poniewaz sama mam ten sam
    problem...corsa jezdze bezblednie..dobrze ruszam, bez problemu sobie
    radzę..micra to strasznie wyczulony samochod..dodasz wiecej gazu i juz zaczyna
    buczyc..;/ saam nie wiem jak mam sobie z ta nieszczesną micrą radzic ;/
  • Gość: agata IP: *.realestate.net.pl 14.11.08, 23:20
    Ja mam do was kochani pytanie4...mam poprawke zimą pod koniec grudnia o 7
    rano...cięzko się będzie prowadzic ?
  • 17.11.08, 12:15
    Ja juz po!!! egzamin z wynikiem pozytywnym trafiłam na nową corsę
    kolega który mówił że sobie nie poradzę i po co mi prawo jazdy itd
    niech się odczepi bo naprawdę tak może się zdarzyć a jak nie jeżdził
    micrą to niech się nie wypowiada tam sprzęgło bierze wysoko!!!. Dla
    przykładu jeżdziłam starą corsą najwięcej bo aż 35 h i ok, nową 5 i
    też wporządku micrą tylko 1 h i lipa nie udałó mi się jej wyczuć.
    Dodam jeszcze, że sama mam calibrę też spoko się jeżdzi, brat ma
    lagunę i też jest wporządku. Takie rzeczy się zdarzają także Ja
    zdałam za 1 i nie był to przypadek a ty Drogi kolego pochwal się???
  • Gość: baśka IP: 80.50.168.* 17.11.08, 13:32
    gratulacje, z kim zdawałaś ?
  • Gość: mona 1983 IP: 195.205.202.* 18.11.08, 01:00
    ja dzisiaj miałam egzamin ale nie udało się .gościa miałam dosyć
    fajnego spokojny i opanowany -(szymczyk )na skrzyżowaniu popełniłam
    błąd .-wy też macie z tym problemy bo reszta była dobrze ale ten
    stres był silniejszy odemnie
  • Gość: renee1986 IP: *.realestate.net.pl 30.10.09, 19:42
    ja rowniez mialam z panem szymczykiem egzamin.udało się ;)) podchodzilam 4 razy
    i uwierzcie mi..nie wierzcie w te bzdury ktore wypisuja forumowicze..wszyscy
    egzaminatorzy z ktorymi mialam egzamin byli kulturalni i na poziomie,po drugie
    to chyba oczywiste iz zarabiajac tyle ile oni nie mogą się splamić przed
    kametrmai, uwierzcie mi czestochowski word jest wymagajacy co do ludzi ktorych
    zatrudnia
  • 20.11.08, 20:00
    Nazwisko wypadło mi z głowy ale było to starszy Pan na literę W...
  • 03.12.08, 19:19
    WITAM. Mam pytanie. Ile się teraz czeka na egzamin kat. B ?
  • Gość: masia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 22:39
    na pierwszy termin koło 1,5-2 tyg, na drugi ponad 2 miesiące
  • Gość: karolina IP: *.rev.inds.pl 17.12.08, 20:40
    tak to prawda teraz sie czeka 2 miesiace ja oblalam 2 dni temu a nastepny
    egzamin mam 20 lutego... a juz sa zapisy na egzaminy poprawkowe na
    marzec..;/troche to dziwne bo w ustawie na prawo jazdy jest napisane ze termin
    czekania na kolejny egzamin nie moze byc dluzszy jak miesiac;/ ale coz nie sie
    nie poradzi;/
  • 27.12.08, 16:56
    Witam, bede zdawała 3 raz prawko i najgorsze co moze byc to długie oczekiwanie
    na termin, to jest dla mnie nienormalne ze płace i tyle musze czekac. Pierwszy
    termin miałam na koniec wrzesnia, drugi na początek pażdziernika a teraz trzeci
    bede zdawała dopiero 30 grudnia, tak więc 3 miesiące bez auta-masakra.Osoby
    które zdaja pierwszy raz maja w miare szybko termin ale ci którzy zdaja po raz
    kolejny TRAGEDIA czeka sie 2 miesiące co jest wielkim nieporozumieniem dla
    mnie.Co do egzaminatorow to 2 razy trafiłam na naprawde w porzadku gości-Łukasz
    Strykowski i Alojzy Wacławek, nie zdalam tylko z własnej winy, wymusiłam
    pierwszeństwo więc nie było dyskusji na tym nikt nie ma prawa zdac.Teraz czekam
    na 3 termin ktory jest za 3 dni i bardzo sie boje, nie chce trafic na tą kobiete
    kóra jest podobno straszna zreszta sama ją widziałam jak zdawałam i nie wygląda
    na fajną, no cóż co ma byc to bedzie szkoda tylko ze mało co pamietam ale
    zobaczymy. Mam jeszcze pytanie czy jak nie zdam ten 3 raz (odpukać) to musze
    wykupic jazdy czyli przejsc ten kurs dokształcający??? Jak ktos cos wie to niech
    odpisze. Dzięki i pozdrawiam
  • Gość: magda częstochowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.08, 14:53
    Jestem starszą osobą ,też zdawałam egzamin po raz drugi u starszego
    Pana Wacławka bardzo sympatyczny,wynik negatywny - wytłumaczył
    błędy /wymuszenie pierwszeństwa przejazdu/ i podziękował.Zyczyła bym
    sobie zdawać u niego po raz trzeci na mieście.
  • Gość: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 21:04
    Tak ,po 3 nieudanych egzaminach ,nie zapiszą na kolejny egzamin
    jeśli nie będziesz mieć zaświadczenia ,że wykupiłaś dodatkowe 5 godz.
    Jestem po 2 niezdanych ,ale na egzaminatorów trafiałam ok.
    Spokojni i kulturalni ,pan Wacławek i młody pan o imieniu Marcin.

  • Gość: anonim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 12:11
    ja co do worda w cze-wie chcialem zaznaczyc , zebyscie na egzaminie uwazali na
    skrzyzowanie na aleji pokoju :) , bo ja akurat jechalem od trasy i gosciu
    powiedzial "na tym w prawo i na nastepnym w lewo " , a tam jest dosyc malo
    miejsca i trzeba jechac na szeroko , uwazajcie na to :)
  • Gość: marcin IP: *.onlinesc.net 09.02.09, 22:55
    20 luty godz 8.35 1 podejscie zapisalem sie 2 lutego...powodzenia
    dla wszystkich
  • 18.02.09, 20:57
    Dzisiaj miałam 3 podejście.Za pierwszym razem placyk bezbłędnie na Micrze na mieście kilka razy wybrałam niewłaściwy pas i wynik był negatywny.Następne dwa razy oblałam na łuku pechowe dla mnie 3 stanowisko(zdawałam na nim trzy razy -dwa przejechałam linię przy cofaniu).Jestem zdołowana.Dzisiaj czekałam 3 godziny na egzamin.Nastę
    pny dopiero w kwietniu.Aha za pierwszym razem miałam nawet miłego egzaminatora za drugim okropny facet, dzisiaj też w porządku,miałam starą corsę ,na której w ogóle nie jeździłam, ale pan mi trochę pomógł, cóż łuk mi nie wyszedł...
  • 19.02.09, 08:54
    miły pan :-)
    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • 03.03.09, 14:04
    witajcie ponownie.Egzamin (po raz 4)mam 31 marca.Czy ktoś może mi doradzic jak jechac na łuku? Za pierwszym razem bez poprawek 2 razy przejechałam linie przy zawracaniu.Lepiej jeździ mi się tyłem patrżąc na lusterka niż na tylną szybę, czy każdy egzaminator zwraca na to uwagę?
  • Gość: karcio IP: *.rev.inds.pl 21.02.09, 08:52
    Ja mam egzamin 27 kwietnia a wczoraj nie zdałam...
  • 12.03.09, 17:56
    witam...ja zdawłam na wszystkich autkach i faktycznie micre
    wspominam najgorzej le ze spokojem dociskac gazu z wyczuciem i
    bedzie dobrze a co do egzaminatorow to dzisiaj wreszczie zdalam u
    młdego, przesympatycznego egzaminatora pana Marcina G.widziałam Go
    po raz pierwszy w ośrodku i jest genialny, pełen
    cierpliwosci.takiego egzamintora to ze świeca szukac. zycze
    powodzenia
  • 22.02.09, 21:26
    Mial ktos moze egz. z Panem Pawelczykiem? Co o nim sadzicie?:)Zdaje ktoś może 6
    marca?:)
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 16:32
    Zdane dzisiaj za 2gim razem z Panią Adamiak(?)

    Pierwszy raz z Panem Rezlerem, strasznie problematyczny, a ta Pani całkiem w
    porządku.

    pozdrawiam i zycze powodzenia
  • Gość: mrok duszy IP: 195.205.202.* 08.03.09, 12:49
    Uważajcie na egzaminatora Białkowskiego ! Podczas jazdy na mieście rozłożył fotel i udawał że śpi:D ale miał jedno oko otwarte:D
  • 09.03.09, 09:17
    heh nie uwierze w to nigdy w życiu :-))
    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • Gość: endrju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 16:45
    Tez mialem z panem Bialkowskim. Fotel mial bardzo odsuniety do tylu i siedzial w
    pozycji pol-lezacej :) Moze troche to ulatwia, bo widac czy cos z prawej strony
    nie jedzie. Ogolnie spoko egzaminator, tylko wydaje polecenia, bez zbednego
    zagadywania czy opieprzania :P
    Zdane za 1 razem
  • 09.03.09, 20:01
    Pan Białkowski jest bardzo wysokim facetem stąd pewnie ten odsunięty
    fotel :-))
    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • Gość: M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 22:32
    ja tylko jednego nie moge pojac. skoro mają ta tylu
    egzaminatorów,dość dużó aut i 13 stanowisk to czemu się tak długo
    czeka na poprawke? ponad 2 miesiące z deka przesada =/
    zgłupieć idzie tym czekaniem :(
  • Gość: sloneczko1822 IP: *.gprs.plus.pl 26.03.09, 13:03
    Dzis miałam egzamin 3 podejscie.Zdany pozytywnie:))) Mialam młodego egzaminatora, przystojnego,z zarostem sredniego wzrostu kojarzy moze ktos???bo nie pamietam jak sie nazywa:( a jest warty pochwalenia bo naprawde fantastyczny egzaminator,wyrozumialy,sympatyczny egzamin był przy nim bezstresowy.
  • 26.03.09, 14:06
    pełno tam takich fantastycznych :-) więc trudno powiedzieć na
    którego akurat Ty trafiłaś ? gratuluję wyniku pozytywnego :-)
    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • Gość: an IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.09, 16:53
    a ja mam takie pytanie czy orientuje się ktoś może czy jest taki
    egzaminator- mainowicie p. Kawa
  • 29.03.09, 20:15
    jest
    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • Gość: Lili IP: *.gprs.plus.pl 08.04.09, 01:43
    Kojarzy ktos egzaminatora Andrzeja Kociołka?
  • Gość: XYZ IP: *.apus-net.pl 05.05.09, 11:42
    zdałem u pana Artura Czecha zajebisty egzaminator jeździłem białą corsą
  • Gość: gośc IP: *.apus-net.pl 05.05.09, 20:48
    według mnie co poniektórzy egzaminatorzy np. Henryk Rezler, Alojzy Wacławek,
    Ryszard Ciesielski itd. nie mówię tu o wszystkich są po prostu cwaniakami jakich
    tylko mało oblewają za byle co za to że kierunek się włączy za późno za szybką
    dynamikę jazdy itd.
  • Gość: roar IP: *.apus-net.pl 05.05.09, 11:57
    Henryk Rezler, Alojzy Wacławek, Ryszard Suliga, Adam Nowak uważajcie na nich bo
    to najgorsi egzaminatorzy jacy są w ośrodku
  • Gość: g IP: 195.205.202.* 05.05.09, 19:37
    zgadzam się w 100% z Tobą pan Wacławek udaje miłego a i tak uwala za nic.
  • 06.05.09, 08:20
    Gość portalu: roar napisał(a):

    > Henryk Rezler, Alojzy Wacławek, Ryszard Suliga, Adam Nowak
    uważajcie na nich bo
    > to najgorsi egzaminatorzy jacy są w ośrodku

    a są jacyś "dobrzy" w tym ośrodku ? :-)


    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • Gość: gosc14 IP: *.ip.netia.com.pl 04.04.12, 13:08
    tak są dobrzy egzaminatorzy np. P. Kwasek, P. Czech oraz Pani Adamiak naprawdę spoko są! miałam u P. K i P.A po dwa egzaminy i każdy z nich był niestety negatywny ale ezaminatorzy naprawdę są luźni. p.K mnie z początku rozluźnił, p. A też później mówiła że dobrze mi szło. natomiast P. Cz. super egzaminator! zdałam u niego z początku wydawał mnie się taki ostry ale gdy tylko wyjechałlam z WORDu odrazu zmniejszył mi się stres. życzę takich egzaminatorów. :)
  • Gość: Ryano IP: 212.87.241.* 03.07.09, 16:50
    oj musze się niezgodzic, dzis zdawalem egzamin z p.Adamem Nowakiem i naprawde dobry egzaminator, konkretny, sensowny. Zdalem :))
  • Gość: Agnes IP: *.realestate.net.pl 09.04.09, 08:52
    Wczoraj miałam czwarte podejście..udało się ;) męczył mnie ponad
    godiznke..wszelkie lewo-skręty, estakada, dwa razy rondo na kucelinie, aleja
    pokoju, trzy albo cztery razy rondo na legionów..wynik pozuytywny to mnie
    cieszy. Moim egzaminatorem był pan Szymczyk;))
  • Gość: ~KA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.09, 16:00
    Witam!! Dziś zadawałem po raz czwarty... No i wynik pozytywny xD
    wreszcie;P pozdr
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 17:00
    22 mam egzamin łoj co to będzie
  • Gość: gosc IP: *.cpe.marton.net.pl 16.06.09, 11:30
    Ja dziś zdawałam pierwszy raz u Pana Sebastiana B.
    Bardzo miły i opanowany, ale niestety nie udało sie po 40 minutach popełniłam bład i po egzaminie.
    Odrazu zapisałam sie na kolejny terami i mam na 22 czerwca czyli czekam tylko tydzień :)
    (może trafię na tego samego ezaminatora mimo ze za pierwszym razem sie nie udało :))
  • 16.06.09, 11:40
    Gość portalu: gosc napisał(a):

    > Ja dziś zdawałam pierwszy raz u Pana Sebastiana B.
    > Bardzo miły i opanowany, ale niestety nie udało sie po 40 minutach
    popełniłam b
    > ład i po egzaminie.
    > Odrazu zapisałam sie na kolejny terami i mam na 22 czerwca czyli
    czekam tylko t
    > ydzień :)
    > (może trafię na tego samego ezaminatora mimo ze za pierwszym razem
    sie nie udał
    > o :))


    chciałabyś na niego trafić ? :-) miły? opanowany? ;-)
    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • Gość: mo IP: *.cpe.marton.net.pl 16.06.09, 12:59
    Na mnie naprawde zrobił bardzo dobre wrazenie! Nie podnosi głosu nie rzucach głupich tekstów... poprostu siedzi i tylko daje "komendy" gdzie mam jechać a po egzaminie wytłumaczył spokojnie mój błąd i dał kilka cennych rad :)
  • 16.06.09, 17:48
    Gość portalu: mo napisał(a):

    > Na mnie naprawde zrobił bardzo dobre wrazenie! Nie podnosi głosu
    nie rzucach gł
    > upich tekstów... poprostu siedzi i tylko daje "komendy" gdzie mam
    jechać a po e
    > gzaminie wytłumaczył spokojnie mój błąd i dał kilka cennych rad :)

    no proszę -tak wszyscy psioczą na egzaminatorów a tu taki pozytywny
    przykład. Pan S.B pewnie teraz pęka z dumy czytając to :-)
    pozdrowienia dla niego ;-)
    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • Gość: mo IP: *.cpe.marton.net.pl 22.06.09, 13:47
    Dziś było drugie podejscie.. i niestety nie udało się. 3 godziny czekałam na egazmin (a było zimno i padało) :(
    Wolny termin dopiero na wrzesień...
    Narazie kończę z próbami (skoro nie zdałam dwa razy musiała być jakas przyczyna... a może poprostu nie nadaję się na kierowce) Może za jakiś czas spróbuję a wtedy będe miała wiecej szczęścia i trafię na egzaminatora takiego jak Pan S.B. bo dzisiejszy... niestety porażka i te teksty...

    P.S.
    Domino GRATULUJĘ!!!
  • 05.04.09, 19:49
    Wybieram się na kurs Prawa jazdy kat B i chciałbym się dowiedzieć jaki jest
    dobry instruktor w Częstochowie. Proszę o pomoc i podanie adresu lub nazwy
    ośrodka nauki jazdy. Z góry pięknie dziękuje
  • Gość: piJaFf IP: *.kabel.net.pl 07.04.09, 16:50
    ja uczylam sie w osk tatarek, biuro na przeciwko parkingu za dworcem kolejowym,
    ul pilsudskiego.
    zdaalam za pierwszym razem ;)
  • Gość: Agula IP: *.realestate.net.pl 10.04.09, 20:44
    Hej, polecam ośrodek Porgress, bezstresowo, chłopaki ucz świetnie..polecam..Róg
    Racławickiej..nie będizesz żałował;)
  • Gość: Anonim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 16:15
    gratuluję wszystkim którzy dzisiaj zdali . . .
    mi się niestety nie udało :(
  • Gość: aga IP: *.realestate.net.pl 15.04.09, 23:31
    nie załamuj się, trzeba być wytrwałym ..raz w życiu stać się
    perfekcjonista..wiem że łatwo powiedziec..ale wiem coś o tym..zdalam za czwartym
    razem.. prawie rok..opłacało się ..a i jakie szczescie jest uczucie nie do
    opisania powodzonka :))
  • Gość: SZCZESLIWA IP: 195.205.202.* 16.04.09, 08:33
    JA ZDAŁAM WCZORAJ ZA 1 RAZEM. MYŚLĘ ZE JEST TO ZŁOŻONY PROCES POLEGAJĄCY NA TYM
    JAK CIE NAUCZY INSTRUKTOR JAK DO TEGO POCHODZISZ I NA KOGO TRAFISZ:)JA TRAFILAM
    NA p. NOWAKA PODAJŻE NIC NIE MÓWIL BYL MILY POWODZENIA DLA WSZYSTKICH!
  • Gość: MagdaK. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 16:54
    Mój egzaminator nazywał się Mieczysław Bauer. Bardzo miły starszy pan, jak z nim jechałam to miałam wrażenie, jakby chciał, żebym zdała :) no tylko niestety jego chęci nie wystarczyły...
  • Gość: gość IP: 80.53.239.* 16.04.09, 17:35
    ile czeka się teraz na 1 egzamin?
  • Gość: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 21:17
    około 4 tygodni
  • Gość: bilu IP: *.onlinesc.net 24.04.09, 11:17
    dzis o 7.30 wynik pozytywny u pana Kawy wyrozumialy mily i mozna
    pogadac o grzybach hehe
  • Gość: Rysiek z Klanu IP: 195.205.202.* 05.05.09, 19:33
    Białkow$ki i spółka to największe gbury w Częstochowie są problematyczni i oblewają bo za dwa miech nie mieli by roboty i pewnie któryś by poleciał bo ich za dużo, a tak to uwalaja i interes się kręci
  • 06.05.09, 08:17
    a kto do tej "spółki" należy ? :-)
    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • 07.05.09, 21:02
    Ja mam za sobą pare nieudanych prób i uważam że w Częstochowie egzaminatorzy są ok. Co prawda jak miałam egzamin z jedną z pań to na mnie troszke nakrzyczała ale potem wszystko spokojnie wytłumaczyla i życzyła powodzenia przy następnej próbie
  • 08.05.09, 09:34
    jak to baba... najpierw się wydziera a później myśli :-)
    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • Gość: T@dWroNA:D IP: 195.205.202.* 09.05.09, 19:32
    Marta2345 to pewnie jeden z egzaminatorów, więc broni swoich kumpli którzy sobie
    normalnej roboty nie znaleźli bo są bez szkoły i poszli na egz:)

    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • Gość: żona T@dWroNY:D IP: *.gre.pl 10.05.09, 11:23
    A ja myślałam że bycie egzaminatorem to normalna praca:)a poza tym gdyby ich nie było to kto by egzaminował?:)
  • Gość: cheoops IP: 195.205.202.* 10.05.09, 13:06
    Nie ma co jeździc po egzaminatorach bo niektórzy są ok, ale jeśli na egzaminie
    ktoś sprzedaje ci chu.. to trzeba z nim iśc w zaparte aż zmięknie :D to się opłaca
  • 11.05.09, 08:30
    Gość portalu: T@dWroNA:D napisał(a):

    > Marta2345 to pewnie jeden z egzaminatorów, więc broni swoich
    kumpli którzy sobi
    > e
    > normalnej roboty nie znaleźli bo są bez szkoły i poszli na egz:)
    >
    > czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)


    egzaminatorem nie jestem ale kumpli bronię :-))
    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • Gość: Darlington IP: 195.205.202.* 12.05.09, 21:16
    Ludzie ci po prostu odnaleźli się w naszym społeczeństwie jako egzaminatorzy
    prawa jazdy. Dla nich nie było by miejsca w uczciwej pracy (mowa tutaj tylko o
    typach takich jak wyżej wymienieni Suliga Białkowski Rezler Wacławek Nowak
    itp:-) bo pewnie są bez szkoły:-D i mszczą się na ludziach

    Łord w cz przypomina pubilczną prywatną i PŁATNĄ toaletę:D
  • 12.05.09, 21:51
    bez szkoły powiadasz? eee no pewnie jakieś podstawówki to chyba
    pokończyli :-) mszczą się ? a dopadła Cię bezpośrednio ich "zemsta"
    czy tylko tak pieprzysz bez sensu ?
    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • Gość: malutka IP: *.gre.pl 12.05.09, 22:38
    Na tym forum ludzie rozmawiają o roznych sprawach zwiazanych z egzaminami,
    terminami, czasie oczekiwan itp a Darlington tylko rzuca bezpodstawne oskarżenia
    i wydaje mi się ze to nie ma nic wspolnego z egzaminami. Prywatne sprawy się
    zalatwia inaczej.
  • 12.05.09, 23:37
    Gość portalu: malutka napisał(a):

    > Na tym forum ludzie rozmawiają o roznych sprawach zwiazanych z
    egzaminami,
    > terminami, czasie oczekiwan itp a Darlington tylko rzuca
    bezpodstawne oskarżeni
    > a
    > i wydaje mi się ze to nie ma nic wspolnego z egzaminami. Prywatne
    sprawy się
    > zalatwia inaczej.


    dokładnie tak! masz coś "darlington" do Białkowskiego ? to się z nim
    spotkaj i powiedz mu to w twarz. tylko stołek sobie weź albo wysoko
    zadzieraj głowę. :-) pozdrawiam
    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • Gość: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 14:10
    tak czytam sobie to forum i czytam ,czy wy nie jesteście
    uświadomieni,że egzaminator musi mieć wyższe wykształcenie?
    więc nie piszcie głupio ,że są to ludzie bez szkoły .A egzaminator
    Wacławek i Suliga są ok.
  • 13.05.09, 15:20
    Gość portalu: Monika napisał(a):

    > tak czytam sobie to forum i czytam ,czy wy nie jesteście
    > uświadomieni,że egzaminator musi mieć wyższe wykształcenie?
    > więc nie piszcie głupio ,że są to ludzie bez szkoły .A egzaminator
    > Wacławek i Suliga są ok.

    widocznie nie są uświadomieni :-)))

    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • Gość: ;] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 18:16
    Ci egzaminatorzy są lepiej wykształceni niz połowa tutaj z nas.
    żeby zdać to trzeba mieć szczęście.Ogromne szczęście . .
    przecież np pierszeństwo wymusimy my a nie egzaminator. taka
    prawda.. i musimy w to wierzyć że w końcu zdobędziemy ten upragniony
    plastyk, po prostu niektórzy z nas musza się o nie dłużej pomęczyć
  • Gość: ~KA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.09, 22:31
    Witam!! Dziś zadawałem po raz czwarty... No i wynik pozytywny xD
    wreszcie;P pozdr
  • Gość: anka IP: 80.53.239.* 17.05.09, 23:38
    witam.zdaje we wtorek ,to mój pierwszy raz...;-) bardzo się boję.Ile mniej
    więcej czeka się po testach żeby wejść na plac?
  • Gość: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 21:41
    zdawałam 4 razy więc odpisuje jako osoba doświadczona ,krótko sie
    czeka ,bardzo sprawnie idzie ,zazwyczaj czekałam ok.30-40 min ,aż
    mnie wyczytano na górny plac manewrowy stanowisko nr 4 ,4,2,1 (wg
    kolejności moich egzaminów :)),chyba muszę poczekać na szczęśliwy nr
    3 ,ale niestety dopiero w lipcu !!!
  • Gość: ddsadsadsa IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.09, 00:05
    Żeby zostać egzaminatorem trzeba mieć 6 lat prawojazdy i wykształcenie wyższe.
  • Gość: gogo IP: 212.87.241.* 18.05.09, 12:29
    A oprócz tego zrobić kurs i zdać egzamin państwowy, którego zdawalność jest
    jeszcze niższa, niż w przypadku egzaminu na prawo jazdy.
  • Gość: anka IP: 80.53.239.* 19.05.09, 17:50
    niestety dziś się nie udało:-(...ale egzaminator był świetny !!!!
  • 19.05.09, 21:33
    Gość portalu: anka napisał(a):

    > niestety dziś się nie udało:-(...ale egzaminator był świetny !!!!

    tam są sami świetni :-))
    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • 20.05.09, 10:41
    to nie była ironia..naprawdę był bardzo sympatyczny i miły
  • 20.05.09, 12:48
    aaaania1989 napisała:

    > to nie była ironia..naprawdę był bardzo sympatyczny i miły

    z mojej strony to też nie była ironia :-))
    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • Gość: maja IP: *.gre.pl 22.05.09, 18:16
    Mam pytanie do marty3434. Zauważyłam,że co nieco wiesz o częstochowskim ośrodku więc chciałam spytać czy wiesz może czy jest jakaś możliwość aby przyśpieszyć egzamin, żeby nie trzeba było tak długo czekać.
  • 25.05.09, 08:32
    Gość portalu: maja napisał(a):

    > Mam pytanie do marty3434. Zauważyłam,że co nieco wiesz o
    częstochowskim ośrodku
    > więc chciałam spytać czy wiesz może czy jest jakaś możliwość aby
    przyśpieszyć
    > egzamin, żeby nie trzeba było tak długo czekać.


    wiesz Maja ? teoretycznie wszystko jest możliwe i takie
    przyśpieszenie egzaminu też ale to trochę zachodu jest więc jeśli Ci
    się nie pali to lepiej czekać na kolejny termin . Wiem ,że to
    uciążliwe ,bo terminy oczekiwania są długie ale z drugiej strony
    gdyby zdawalność była ciut większa to i terminy by się skróciły :-)
    pozdrawiam i życzę cierpliwości :-)
    --
    czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą lecz diagnozą :-)
  • 25.05.09, 22:09
    jestem załamana załamana,dziś byłam sie zapisać na egzamin,2 podejście i termin
    3 SIERPIEŃ :-((((
  • Gość: tt IP: *.chello.pl 01.06.09, 23:43
    To czemu jesteś złamana? Nie jest aż tak źle ;P Masz termin wyznaczony za miesiąc (troche więcej). Kiedyś były czasy kiedy czekało się 2 miesiące albo nawet dłużej :) Masz miesiąc wakacji, pobaw się, potrenuj jeszcze trochę jazdę (najlepiej z jakimś znajomym), a 3 sierpnia będziesz miała powód do świętowania ;)
    Powodzenia :)
  • Gość: anka IP: 80.53.239.* 06.06.09, 16:36
    19 maja do 3 sierpnia to raczej nie miesiąc...a nawet nie 2 tylko dłużej
  • Gość: madonna IP: 195.205.202.* 07.06.09, 21:38
    egzaminatorzy to kur,., jak można kogoś oblewać po 7 razy? i tak ta osoba zda to
    prawko i tak , a świrów na drogach i tak będzie ta sama ilość;)
  • Gość: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 15:53
    proszę zdających na nowych zasadach o podzielenie sie opiniami jak
    sie zdawało?
  • 10.06.09, 15:12
    ja zdawałam dzisiaj miałam pokazac kierunkowskazy i sprawdzic poziom płynu do spryskiwaczy- łatwizna losuje się to już w samochodzie,ale nie wyszedł mi łuk i koniec egzaminu.
  • Gość: Gość IP: *.cn.net.pl 13.06.09, 19:34
    Ja również zdawałem 10.06.2009 i powiem szczerze, że chyba niewiele się tak
    naprawdę zmieniło.... Testy ok., prezentacja ok. (miałem spr. płynu do
    spryskiwaczy i awaryjne), łuk i górka ok., ale niestety zostałem złapany na
    błędzie w mieście po 55 minutach jazdy.... Wszędzie trąbią, że jest krócej, bo
    chodzi o przyjęcie więcej klientów, wyjście im na przeciw, ale to tak naprawdę
    brednie i te wspominane 25 jazdy w mieście są jedynie minimalnym czasem, który
    należy tam spędzić (niestety górnej granicy nadal nie ma).

    Nowe zasady, jak widać niewiele dobrego wnoszą i nadal jeżeli egzaminatorzy
    chcą, to są w stanie "uwalić" każdego :(
    elusia3 kiedy Masz ponowny termin, bo ja bardzo odległy...
  • 22.08.09, 22:52
    ja mam termin 24 sierpnia 6 egzamin,jeżeli teraz nie zdam ,to sobie odpuszczę
    ,szkoda kaszy i nerwów naprawdę
  • Gość: abudu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.09, 08:13
    ja nie odpuszczam. walcze upierdliwie do samego konca.
    za duzo kasy sie wewaliło w dodatkowe jazdy no i kurs tez kosztuje ;]zeby teraz
    sie poddać... tak po prostu powiedziec Mam Dosc.

    a czasem to zdajacych po raz enty moze rownie dobrze zwykly pech ogarniac i
    jezdza lepiej od tych asow zdajacych za 1 -szym czy 2-gim razem ;)u polowy
    popisowa i jeszcze raz popisowa nic wiecej!
  • Gość: Marek IP: 193.138.241.* 17.06.09, 11:01
    Zdawałem wczoraj-zdałem. Egzaminatorem był p.Grzegorz Tabinowski, bardzo
    sympatyczny Pan,każdemu życzę takiego egzaminatora!P.
  • Gość: młody kierwca:) IP: *.prenet.pl 18.06.09, 12:59
    Ja też zdawałam 16 i muszę się pochwalić - zdałam za pierwszym
    razem:D Co do krótszego czasu zdawania - trudno określić. Mnie plac
    i miasto zajęły łącznie 55 minut, abym mogła usłyszeć, że zdałam z
    wynikiem pozytywnym. Każdemu życzę usłyszeć takie coś...
    Światła i płyny spokojnie mieszczą się w ciągu 5 minut - nie ma z
    tym dużego problemu jak niektórzy ostrzegają. Ja miałam ogólnie
    wielkie szczęście, bo wylosowałam światłą pozycyjne i płyn do
    spryskiwaczy, więc podstawa.
    Zmiana jest też co do łuku - to warto sobie zapamiętać. Każde
    najechanie linii lub potrącenie pachołka kończy egzamin. Jeśli już
    widzimy, że idzie nam coś nie tak jak powinno, lepiej się zatrzymać
    i poprosić o powtórzenie. Ja np miałam taką sytuację. Jadąc już do
    tyłu straciłam zupełnie orientację (jeżdżę na łuku "na lusterka" i
    zaczęłam widzieć linie swoje i łuku obok - zdawałam na trójce, czyli
    na wewnętrznym). Zgłupiałam wtedy i zatrzymałam auto. Okazało się,
    że zrobiłam to w ostatnim momencie, jeszcze parę centymetrów i bym
    się pożegnała z prawkiem na pewnien czas, a tak, to egzaminator
    odstawił mi auto na kopertę i powtórzyłam zadanie, tym razem jak
    najbardziej pozytywnie.
    Reszta chyba nie uległa zbytniej zmianie. Na mieście na początku
    jest dość duże zagromadzenie najważniejszych monewrów. Ja zaraz po
    wyjechaniu z WORDu miałąm zawracanie na światłach, zawracanie na
    bramie i parkowanie prostopadłe. Później spokojnie jeździłam sobie
    po mieście, gdzie dopiero potem parkowałam równolegle.
    Mam nadzieję, że komuś pomoże to, co napisałam - ja przed egzaminem
    długo szukałam relacji z nowych zasad egzaminu, ale niestety wciąż
    jest tego mało, a człowiek jednak mniej się nieco denerwuje, jak
    sobie o czymś wcześniej i jeszcze na spokojnie poczyta.
    Życzę powodzenia!
  • Gość: ghghtyu IP: 195.205.202.* 29.06.09, 19:55
    trzeba okreslic poziom płynu czy tylko wskazac zbiornik ???????????
  • Gość: Ryano IP: 212.87.241.* 03.07.09, 18:46
    Ja wylosowalem sprawdzenie stanu oleju w silniku, to dokladnie musialem opisywac jak sprawdzic to na bagnecie(miernik oleju).
  • 22.08.09, 23:01
    Gość portalu: ghghtyu napisał(a):

    > trzeba okreslic poziom płynu czy tylko wskazac zbiornik ???????????
    ja miałam wskazac tylko zbiornik
  • Gość: Inso IP: 31.42.9.* 05.02.12, 10:37
    Kolego! Tak się składa że aby zostać egzaminatorem ustawa wymaga wykształcenia wyższego.
    Skoro jesteś taki normalny to się pochwal swoim wykształceniem...
  • 06.02.12, 02:26
    Po pierwsze nie jestem dla Ciebie żadnym kolegą...ok ?
    Chyba masz sam kompleksy,,wyższego wykształcenia,, skoro o tym piszesz....
    A ,,wyższe wykształcenie,, nie świadczy ani o samym człowieku ani o jego moralności i uczciwości w wykonywanym zawodzie....zrozumiałeś...?
    A propos....jeśli jesteś już taki ciekawski...to wyższe wykształcenie mam ale jakie-to Ci nie powiem..
  • Gość: domino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 13:00
    dzisiaj 22.06.2009r. zdałem za pierwszym razem Teoria+ Plac+ Miasto+
    egzaminator bardzo w porządku
  • Gość: Dotka IP: 78.133.205.* 29.06.09, 14:26
    Zależy....ja za piewszym razem miałam OKROPNEGO!!! ;(( uwalił mnie na łuku, pomimi ze nie najechałam na pachołek ani linie, ale za drugim razem mialam świetnego! Jakby chciał to by mnie uwalił,ale przymykał oko na małe rzeczy ;]
  • Gość: bla bla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 07:51
    jeśli chcą są w stanie uwalić za nic..
    jedyny fajny egzaminator na jakiego do tej pory trafiłam to Pan
    Modrzewski.Ma bardzo miłe podejście do ludzi. Co niektórzy
    egzaminatorzy powinni brać z niego przykład cobyśmy miei w miarę
    bezstresową jazdę . . .
  • 11.07.09, 12:46
    ja na początku trafiałam na wszystkie"legendy" które budziły strach wśród
    kursantów, ale w końcu szczęśliwie zdałam:) najlepsi egz. stamtąd to moim
    zdaniem p. Gabryś i p. Kwasek. serdecznie pozdrawiam:)
  • Gość: aaaania1989 IP: *.goldnet.net.pl 03.08.09, 17:36
    dziś 2 podejście-pierwszym razem oblałam na mieście,aleja pokoju ,egzaminator
    był super,Henryk Rezler .Dziś 2 podejście-miałam termin na 12.15 ,do samochodu
    wsiadłam 0 14.28 ,jak zobaczyłam że to stara corsa to już wiedziałam co
    będzie.Oblałam łuk .czekałam na egzamin 2,5 miesiąca jestem wściekła na siebie i
    na to że dostałam tego gruchota akurat
  • Gość: llllllllllllll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 16:46
    Na starej corsie są fajni egzaminatorzy ;D
  • Gość: KaTi IP: *.apus-net.pl 06.08.09, 21:56
    Tak szczerze to ciężko jest :( Ja dziś nie zdałam po raz kolejny po 50min. ;/
  • Gość: klajdskj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 15:36
    nie zdałem na prawko za pierwszym razem. 15czerwca. Gosciu się nazywał Łukasz
    Strykowski. Kazał mi podejść do niego jak będę gotowy po czym podszedłem to mi
    powiedział; jak to przeciez nie siedzi pan w samochodzie....
    w ogóle zero uśmiechu itp, ale jak dotknąłem słupek no to wtedy wypełniał mi
    kartkę i z uśmiechem na twarzy zapytał się: i jaki będzie wynik egzaminu?

    Buc i tyle
  • Gość: basia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.09, 17:57
    Zgadzam się z Tobą, ten siwy łeb też mnie uwalił i z drwiącym uśmiechem zapytał
    czy znam wynik egzaminu.Buc nad bucami.Jak znów na niego trafię to popełnię
    samobója,nie przezyję drugiego spotkania z tym typem.
  • Gość: :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 22:45
    Dzisiaj miałam egzamin z tym panem i zdałam (moje drugie podejście) :)
    Nie był rozmowny, może troszkę niedostępny i oschły (w końcu oni nie są od gadania), ale będę go dobrze wspominać :D Miałam mały problem z parkowaniem i juz myślałam, że to koniec, ale kazał jechac dalej i ostatecznie uslyszalam od niego slowa: "wynik pozytywny"
  • Gość: up IP: 80.50.168.* 07.09.09, 10:41
    up
  • Gość: PARANOJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 13:34
    pytanie z innej beczki. jeździł ktoś na egzaminie tylko te 25 minut.?

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.