Dodaj do ulubionych

łuk _nauka na pacholki.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 17:52
jak mozna uczyc luk na pacholki, patrzec ze pierwszy pacholer mijamy i jeden
obrot itd, takie rzeczy dziwne potem oblewaja ludzie bo idzie taki na egzamin
i oblewa, zmaiats uczyc inaczej na tyl patrzec na szybe i jechac a nie takei
punkty odniesienia, jak was uczono????????????? dajcie znac
Edytor zaawansowany
  • Gość: jaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 17:58
    widzisz ze mną było tak, że z instruktorem pojechałam na plac, on wysiadł
    na "papieroska" i kazał mi jeździć "w tył i w przód"- tak też robiłam i to była
    tragedia, nie byłam w stanie przejechać do tyłu rękawa nie przejezdzając lini!!!
    Przed samym egzaminem wykupiłam jazy u innego Pana instruktora...i to był
    fantastyczny pomysł. Pan mi pokazał taką sztuczkę na rękawie że jechałam do
    tyłu z zamkniętymi oczami - DOSŁOWNIE!!! No i przyszła pora na
    egzamin...zastosowałam się do porad instruktora( tego drugiego)i ...rękaw
    przejechałam doskonale:)Potem tylko miasto i już prawko w portferlu:)))
    Pozdrowienia
  • Gość: marcin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 18:01
    pliss napisz mi jaki to doskonaly sposob , serio bo ja nigdy tego eni zdam
    uczac sie wten sposob, czekam a porade.dzieki
  • Gość: łuk-mistrzyni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 19:18
    Zaczynasz cofać i patrzysz na prawe lusterko. jak tylko minie pierwszy słupek,
    to 1 obrót kierownicą w prawo. i tak trzymasz i cofasz dalej patrząc w prawe
    lusterko i wyglądasz ciągłej linii. gdy widzisz, że twój samochód już jest
    ustawiony równolegle do tej linii, to 1 obrót kierownicą w lewo i tak sobie
    dalej cofasz aż do końca łuku, patrząc w tylną szybę lub prawe lusterko i jest
    ok (w razie potrzeby potem oczywiście możesz skorygować tor jazdy). Sposób
    sprawdzony, polecam!
  • Gość: jaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.07, 13:25
    Po pierwsze to łuk- mistrzyni troche się zakreciła- no chyba że sa tez inne
    sposoby!!!
    A oto moj sposób:
    1. Ogólnie na placach OSK i na placach Egzaminacyjnych słupki ustawione są
    inaczej- oprócz slupków "z przodu" rękawa ( czyli w tym miejscu od którego
    zaczynasz jazde do tułu)!!!! Dzięki temu można łatwo przejechać rękaw.
    2. Ruszasz...patrzysz w prawo, mijasz 1 słupek, potem drugi i kiedy ten drugi
    słupek jest po srodku Twojej przedniej bocznej szyby robisz skręt kierownicą w
    prawo o 360 stopni ( ja to zawsze patrzałam tak- jak masz proste koła to
    znaczek na kierownicy "fiat" jest prościutko i jak zrobisz ten obrót to on też
    jest prościutko:)
    3. I teraz powolutku sobie jedziesz, oczywiscie żeby sie egzaminator nie
    przyczepil, patrzysz w tylna szybe ( mimo ze wcale to Ci nie potrzebne) i teraz
    skup sie:)...patrzysz sobie w lewe lustereczko i kiedy dostrzerzesz w nim
    koniec lini rękawa ( znaczy ogólnie koniec rekawa) to "wracasz" kierownica do
    poczatkowej "prostej" pozycji!!!I jedziesz sobie radośnie do końca:))
    4. A teraz kilka małych uwag...popróbuj kilka razy i zobacz czy Ci ten sposób
    odpowiada, oczywiście kiedy zobaczysz w lusterku że Ci samochód zjezdza w jakas
    strone to go wyprostuj...aaa no i najwazniejsze- na egzaminie udawaj ze
    patrzysz w lusterka i w tylna szybe, bo a to mozesz oblac jak Ci sie trafi zly
    egzaminator!!!
    Kurcze ale sie rozpisalam, mam nadzieje ze dosyc obrazowo Ci to wszystko
    wyjasnilam, jak masz watpliwosci jakies to pytaj:)
    Pozdrawiam,
  • Gość: łuk-mistrzyni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 16:01
    Nie zakręciłam się, z tego co widzę, to Twój sposób jest inny (ja np. wcale nie
    patrzyłam w lewe lusterko), nie twierdzę, że gorszy, ale tym moim łuk mi zawsze
    wychodził perfekcyjnie. Może jedynie zbyt mało obrazowo to wyjaśniłam...
  • Gość: jaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.07, 17:23
    Hehe no nie gniewaj sie:)) Napisalam tam ze "chyba że sa inne sposoby"...źle
    sformułowałam to zakrecenie:)))Pozdrawiam
  • Gość: łuk-mistrzyni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 18:03
    Kto by się gniewał... W końcu forum po to jest, żeby wymieniać poglądy (i
    sposoby na łuk też:) Również pozdrawiam
  • Gość: kasiafo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.07, 09:08
    a ja oblałam na łuku bo zerkałam w lusterko a podobno tego nie wolno. Jak to w
    końcu jest? Gdzie to sprawdzić?
  • no-comments 21.03.07, 18:00
    Jak??

    instruktor numer 1- lusterko lusterko i jeszcze raz lusterko (tylko prawe, broń
    Boże patrzeć w lewe) o tylnej szybie nie chciał słyszeć, pachołki rzadko na łuku
    stały więc wszystko szło na wyczucie...

    instruktor numer 2- tylna szyba, tylna szyba i tylko szyba (ewentualnie lusterka
    bo jak się jest mojego wzrostu to niewielu rzeczy można sie w tej szybe
    doatrzeć;) ale... obrót caly przy jednym pachołku, odkręcenie i obrót drugi przy
    kolejnym pachołku...tak wiec sama nie wiem, jaka metoda jest najlepsza, tak źle
    i tak niedobrze.
    --
    ...
  • Gość: domino IP: *.nott.cable.ntl.com 21.03.07, 19:28
    no i pamietajcie -jedzcie wolno-predkosc na luku doprowadzi Was wprost na linie...
  • Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 18:08
    jak mama jechac na luku i aptrzac w tylnia szybe to krecic kierownica jedna
    reka mam czy jak mam to zrobic czy odwrocic sie i wykrecic kierowncie?
  • Gość: natalia IP: *.aster.pl 21.03.07, 19:44
    Ja się uczyłam robić obrót kiedy drugi pachołek po prawej stronie (ten przed
    skretem)jest na wysokości moich ramion i prostować koła kiedy środkowy pachołek
    w stanowisku znajdzie się na środku tylniej szyby. Ważne żeby cały czas zerkać
    w boczne lusterka(dozwolonane na egzaminie byle nie przez cały czas)zwłaszcza
    lewe lusterko. To pozwala szybko skorygować jeśli za blisko jest lewej strony a
    najcześciej na tą lewą linię się najeżdża.Moim zdaniem dobry sposób, raz mi nie
    wyszło na egzaminie ale to właśnie dlatego że nie kontrolowałam lewej strony.
  • Gość: toy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 19:46
    Są ludzie - wybitnie uzdolnieni - z wyobraźnią przestrzenną, którzy łuk
    przejeżdżają na wyczucie. Jest to jednak znikomy procent kursantów.
    Większość jeździ tak, aby zdać. Więc nie ma co się dziwić instruktorom, że uczą
    zdać ten @#%$%% łuk zwracając uwagę na odnośniki (słupki).
    Czy chciałbyś zdawać 10 razy?
  • trezaurus 21.03.07, 20:30
    Wszelkiego rodzaju tyczki, pachołki powinny zostać zlikwidowane. Nie byłoby
    problemu, zdawaliby tylko i wyłącznie kompetentni do jazdy ludzie. A tak, mamy
    co mamy, dużo miernoty na drogach.
  • Gość: gasia IP: *.chello.pl 21.03.07, 21:02
    u mnie sa same pacholki: na tym pacholku mam zawracac, na tym skrecac...
    jest tak:
    kiedy drugie z konca pacholek mi mignie w 3 najmniejszej szybie mam zaczc
    skrecac, skrecam do momentu ujrzenia w szybie pacholka od ktorego moja jazda
    zaczynala sie do przodu
    dziala,dziala, ale......
  • Gość: natalia IP: *.aster.pl 22.03.07, 09:10
    A Ciebie co ugryzło? moze w nocy cos nie poszło? Ciekawe czy Ty We wszystkim
    taki dobry jesteś...
  • trezaurus 22.03.07, 20:05
    W nocy poszło jak trzeba, żadnych reklamacji nie było, jednym słowem, cacy. Z
    wrodzonej skromności nie odpowiem Ci na pytanie czy jestem dobry we wszystkim.
    Łuku na pachołkach nie pokonywałem, nawet nie wiedziałem, że istnieją takie
    cuda niewidy : D U Ciebie w nocy jak było ??
  • Gość: natalia IP: *.aster.pl 23.03.07, 09:55
    U mnie ok , zawsze ok - dlatego nie jestem nigdy zgryźliwa.
    Dobrze , ża masz poczucie humoru.
  • mohtak 21.03.07, 23:04
    ano jak widac mozna uczyc na pacholki a czasami nawet trzeba tak uczyc.. gdybys
    mial troche pojecia o ksztalceniu kierowcow to nie dziwilbys sie, ze
    instruktorzy daja na poczatek jakies punkty odniesienia - wszak od czegos trzeba
    zaczac.. pomijam juz ten nieszczesny luk, ale np. w czasie parkowania i innych
    manewrów musisz dac kursantowi jakis punkt zaczepienia.. a tak w ogole to
    uczyles kiedys kogos jezdzic, czy jestes teraz w trakcie kursu i cieszysz sie,
    ze luk wychodzi Ci "na czuja"?
    --
    Instruktor; Szczecin
  • Gość: kasia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.07, 11:19
    jak to jest z tymi lusterkami?
  • mohtak 23.03.07, 22:39
    Przykro mi bardzo.. jeżeli naprawdę jest tak jak piszesz, że oblał Cie za
    spoglądanie w lusterko to zrobił to bezpodstawnie.

    Wg rozporządzenia z Min. Insfrastruktury:
    Załącznik nr 5, Zasady przeprowadzania egzaminu praktycznego, Tabela 4
    (kryteria) poz 2.2

    1) pozycja początkowa pojazdu określona w instrukcji
    w tabeli nr 9,
    2) dla kategorii B, B1, C, C1, D1 - płynna jazda pasem
    ruchu do przodu i tyłu (w przypadku kategorii B i B1
    w trakcie jazdy do tyłu obserwacja toru jazdy pojazdu
    zgodnie z techniką kierowania przez tylną szybę
    pojazdu i lusterka),
    3) dla kategorii T, B+E, C+E, C1+E, D, D+E, D1+E:(...)
    4) nieprzejeżdżanie przez linie, i nienajeżdżanie na
    krawężniki, pachołki i tyczki ograniczające pas (nie
    dotyczy linii wewnętrznych ograniczających
    i wyznaczających pole zatrzymania pojazdu),
    5) zatrzymanie pojazdu przed końcem i początkiem pasa:
    a) w przypadku kategorii B i B1 w wyznaczonym polu
    zatrzymania pojazdu,
    b) w przypadku pozostałych kategorii (...)

    --
    Instruktor; Szczecin
  • Gość: kasia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.07, 13:52
    gdzie mogę sprawdzić zasady przeprowadzania egz. prakt.? Proszę o odpowiedz nie
    chcę znów polec na czymś takim jak te nieszczęsne lusterka!!!!
  • instruktor15 25.03.07, 15:47
    mohtak napisał:
    > ano jak widać można uczyć na pachołki a czasami nawet trzeba tak uczyć...
    Zgadzam się z tym twierdzeniem.
    Jeżeli po 3 godzinie kręcenia się na łuku kursant nie jest w stanie jeździć na
    wyczucie, bo tego nie czuje, to podpowiadam punkty odniesienia.
    Gdybym tego nie zrobił to resztę godzin spędziłbym z kursantem na jeździe po
    łuku a rezultat byłby mizerny.
    Słusznie wtedy kursant miałby pretensje,że go nie nauczyłem.
    Wolę już to aby umiał przejechać plac bez problemów a większość godzin
    przeznaczyć na jazdy w ruchu miejskim.
    Egzamin zdany za 1 czy 2 razem jest wspólnym sukcesem kursanta i instruktora.
    W końcu kursant płaci za to aby nauczyć go jeździć w wystarczającym stopniu by
    mógł zdać egzamin. Na zaświadczeniu podpisuje,że kursant jest przygotowany do
    złożenia egzaminu państwowego. A to do czegoś zobowiązuje.
    Jeździć dobrze to można dopiero po przejechaniu kilkust tysięcy kilometrów i to
    też nie każdemu jest pisane...


    --
    kliknij - strona
    dla kursantów
    kliknij - a tu
    trochę więcej i nawet z humorem
  • Gość: Kierowca IP: *.merinet.pl 21.03.07, 23:41
    Ja tez juz nie moge słuchac, o tym jak ktoś przejeżdza łuk obracając kierownice o 3\4 obrotu przy 4 słupku...itd,ciekawe czy na skrzyżowaniu tez bedzie wyliczac stopnie i kąty?????
  • nanadomi 22.03.07, 07:20
    A dlaczego uczycie sie jeżdzić na pachołki.A jesli ktos wam przesunie na
    egzaminie pacholki i juz d... blada. Mnie mąż nauczył tak:patrz prosto na linie
    po prawej stronie i skręcaj tak by mieć cały czas ją w
    lusterku.Łatwizna-spróbujcie tak NAPEWNO zdacie to.
    --
    www.bobasy.pl/nanadomi
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45504
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 17:03
    Popieram! Też się tak uczyłam. Ta metoda na pewno bardziej się przydaje w
    praktyce. No chyba, że ktos się uczy jak zdać egzamin, a nie jak jeździć (ale
    to już jego problem).
  • Gość: natalia IP: *.aster.pl 22.03.07, 09:13
    Przeszkadza- nie czytaj, to nie jest przymus zagladać na to forum.
  • tullia.blair 22.03.07, 07:46
    Jak ja lubię takich "mędrców" co to sami niewiele jeszcze potrafią a do
    pouczania innych to są pierwsi...

    Wyobraźcie sobie, że ja (wzrostu mikrego ;-)) po prostu nie widziałam linii,
    gdy patrzyłam w tylną szybę. No i jak według was miałam przejeżdżać łuk?
    Pachołki były dla mnie w tym momencie jedynym punktem odniesienia, bo gdybym
    próbowała jechać obserwując linie w lusterkach, to też by mnie mogli oblać.

    I proszę mi tu nie pisać "jak sobie poradzisz w normalnym ruchu jak nie będzie
    pachołków", bo prawko mam już prawie rok, zaliczyłam trochę manewrów w różnych
    warunkach i powiem tyle: nie ma to wiele wspólnego z manewrami na placyku.

    Także więcej wyrozumiałości, please :-)

    Pzdr!
    t.b.
  • Gość: NanaDomi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.07, 08:43
    No niestety ale ja tez nie widziałam lini za szyba .

    A OD CZEGO SA LUSTERKA Z BOKU:BY SOBIE POMAGAć PATRZENIEM JADąC DO TYłU I
    ODWRACAJąć GłóWKE.
  • ibby2 22.03.07, 14:56
    Mnie uczono tak trochę pół na pół. Początkowo trochę na pachołki ale w
    większości na patrzenie po prostu w tylną szybę. Metoda na pachołki nie skutkuje
    w każdym samochodzie...
    --
    Aktywny link doWszystko o imionach.pl
  • zappka 22.03.07, 17:52
    Mnie tez uczono na pacholki, ale ten system w moim przypadku nie sprawdzil
    sie. Zaczelam jezdzic widzac linie w bocznej szybce i dzieki temu luk mi zawsze
    wychodzi. czasem potancze ale zawsze sie wybronie. Jednak sa osoby dla ktorych
    istnieje tylko sposob na pacholki aby zdac;-)
  • Gość: malgorzatka IP: *.citynet.pl 23.03.07, 11:01
    hmmm czy te metody sa na pokonanie luku w aveo? W takim razie jak to mozilwe
    zeby luk wychodzil okrecajac o 360 stopni cala kierownice na drugi slupek w
    kopercie widzac go w polowie przedniej bocznej szyby, oraz mijajac go prawym
    lusterkiem.. plis pomozcie ;))
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.07, 17:49
    Z tego co widzę metod "na pachołki" jest co najmniej kilka i każda oczywiście
    niezawodna. Zapomnieliście o jednym: w różnych miastach są rózne samochody
    egzaminacyjne, różnymi autami uczycie sie jeździć na kursach i to, co wychodzi
    w jednym samochodzie, niekoniecznie musi mieć zastosowanie w innym. Dlatego
    sądzę (i tak byłam uczona), że dobrą metodą jest patrzenie na linie w prawe
    lusterko i do tyłu. I ma to jedną podstawową zaletę: linia, w przeciwieństwie
    do pachołków, jest nieruchoma.
  • Gość: Ruchomy_pacholek IP: *.chello.pl 23.03.07, 19:05
    Ja bylem uczony, ze egzaminatorzy wymagaja patrzenia TYLKO w tylna szybe.

    Ale pytanie mam inne: w ktorym miescie pacholki sie ruszaja? Rozumiem, ze
    ktorys moze sie przewrocic, przesunac. Nie znaczy to jednak, iz nie moge ZADAC,
    aby pacholki zostaly ustawione poprawnie. Prawda?
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 20:03
    Oczywiście, że masz prawo żądąc, żeby pachołki były ustawione tam gdzie
    powinny, ale zważ na to, że egzaminator zawsze będzie twierdził, że jest ok.
    Tyczki mogą być przesunięte minimalnie i to wystarczy, żeby metoda "na
    pachołki" zawiodła. Nie sądzę z kolei, aby zdający egzamin, chcąc mieć pewność,
    że dobrze pojedzie, przed wejściem do samochodu zaczął własną miarką mierzyć,
    czy aby złośliwy egzaminator nie przesunął tyczek. Stąd moje twierdzenie, że
    sugerowanie się liniami jest metodą pewniejszą. Myślę też, że bardziej przydaje
    się w praktycznej jeździe po mieście, gdzie pachołków wraz z opisem kiedy i na
    który z nich masz kręcić nikt ci ustawiał nie będzie.
    Co do wymagań egzaminatorów: parę postów wyżej ktoś zacytował przepis mówiący o
    tym, że cofając powinno się patrzeć przez tylną szybę, ale mozna również w
    lusterka. Teoretycznie więc nikt cię za to oblać nie powinien.
  • Gość: kasia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.07, 22:41
    czy najechanie na linię w miejscu zatrzymania pojazdy na łuku (koperta)
    skutkuje kolejną próbą?
  • Gość: Adam IP: *.e-wro.net.pl 24.03.07, 12:40
    blagam naucz sie pisac w jezyku, ktory starasz sie uzywac :/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka