Dodaj do ulubionych

prędkośc na egzaminie

12.04.07, 13:26
Jestem po pierwszej lekcji drugiego cyklu jazd doszkalających, inna szkoła,
inny instruktor, inna ocena mojej osoby.
Zdezorientował mnie wczoraj trochę pan instruktor w kwestii prędkości, bo
ciągle trochę mnie poganiał, znaczy tam gdzie dopuszczalna prędkość 50 zalecał
tę 50tkę i mówił, że jak na egzaminie będę jechać 40-45 to mogę oblać za brak
dynamiki jazdy. Dezorientacja bierze się z tego, że poprzedni instruktorzy
zalecali mi własnie takie ok. 40-45 km/h... Poza tym pierwszy raz jeździłam
samochodem na benzynę, poprzednie pandy były na gaz i jakoś inaczej odczuwa
się w nich prędkość.

Jeśli do tego wątku zajrzy ktoś, kto zdawał w Szczecinie to powiedzcie mi
proszę z jaką prędkoscią jeździliście i czy były jakieś komentarze egzaminatora.

No i jeszcze drugi problem - mój osobisty - jakieś przekleństwo mam z
używaniem sprzęgła:-( Nadużywam go po prostu - to jest tak - dojeżdzam do
skrzyżowania czy zakrętu, zmieniam bieg np. z 3 na 2 i zamiast szybko zabrac
nogę ze sprzęgła to się go trzymam. Wiem, że to jest błąd, że w zakręt nie
wolno wchodzić z wciśniętym sprzęgłem, a ten zły nawyk mam z początku nauki,
kiedy instruktor zalecał częstsze używanie sprzęgła, żeby auto nie zgasło.
Przede mną jeszcze 8 godzin jazd, może uda się zwalczyć...


pozdrawiam
Basia
Edytor zaawansowany
  • Gość: atizylak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 14:37
    Masz jeździć 50 a nie 40! MI na egzaminie zdarzyło sie przekroczyć 50 że nawet
    54 jechałem ale kolo nie zauwazył na szczescie ajak ja sie skapłem to szybko
    noga z gazu. No i nogi na sprzęgle też nie trzymać kiedy nie ma takiej potrzeby!
  • Gość: www IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.07, 15:07
    jedź 40-45km/h wtedy masz pewność że nie przekroczysz dozwolonej prędkości, a
    jak jedziesz równo 50km/h to lekko naciśniesz i pierwszy błąd za drugim razem
    wynik negatywny
  • basia_11 12.04.07, 16:58
    Gość portalu: www napisał(a):

    > jedź 40-45km/h wtedy masz pewność że nie przekroczysz dozwolonej prędkości, a
    > jak jedziesz równo 50km/h to lekko naciśniesz i pierwszy błąd za drugim razem
    > wynik negatywny


    No właśnie na tym się wczoraj łapałam, że jak przyspieszałam, żeby było to 50 km
    to moment i robiło się ciut więcej a nie tak dawno było tu na grupie o oblaniu
    za przekroczenia 5-10 km. Myślę, że jak będę jechać te 45 km to egzaminator nie
    powinien mnie oblać za słabą dynamikę, chyba że będzie chciał oblać, wtedy
    znajdzie powód.


    pozdrawiam
    Basia
  • Gość: slonko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 19:07
    Jeśli chodzi o sprzęgło to tez miałam ten sam problem :)
    Oduczyłam sie tego nawyku, gdy przesiadłam sie na własny samochód :)
    A z prędkością na egzaminie to bywa różnie, zależy od egzaminatora. Ja akurat
    trafiłam na trase gdzie bylo ograniczenie do 70km/h i jechałam 65-70 km/h.
    Wyczucie predkości jest w każdym aucie inne. Ale za jazde 40-45 km/h przy
    ograniczeniu do 50 egzaminator moze ulać za brak dynamiki. Chociaz nie tylko
    od tego ta dynamika zalezy. Bo znaczenie mają również: szybkość podejmowania
    decyzji, zmiana pasa ruchu oraz właczanie sie do ruchu.
    Pozdrawiam
  • Gość: egz IP: 83.2.123.* 12.04.07, 20:54
    Do Atizylak!
    Chłopcze nie bądź naiwny, "Kolo" na pewno widział z jaką jedziesz prędkością ale
    poprostu przymrużył na to oko. Ludzie przecież egzaminatorzy to takie błędy od
    razu zauważają, uwierzcie to się "rzuca w oczy", a Wy myślicie, że oszukaliście
    egzaminatora. Pozdrawiam
  • linia.frontu 12.04.07, 19:49
    Trzeba jechać z najwyższą dopuszczalną prędkością, chyba, że warunki są po temu
    nieodpowiednie; wówczas należy dostosować prędkość do tychże. Ja się tak
    uczyłam:).
    --
    Opowiem wam o Esther

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka