Dodaj do ulubionych

Pomozcie!!!-jazda po łuku!

IP: *.infinity.net.pl 16.10.07, 18:30
Jak uwazacie,jaka jest najlepsza metoda do wykonania tego manewru??
bo caly czas sie uczylam na lusterkach;/
pózniej prafilam do fajnego instruktora i nauczyl mnie ze przy
pierwszym słupku robimy obrot i zerkamy tylko zeby wyprostowac kola
i juz jedziemy...TYLKO CHODZI MI GLOWNIE O TO ZE NIE PAMIETAM CZY TO
MA BYC TEN SŁUPEK OD KOPERTY CZY TEN DRUGI ZARAZ PO NIM ??POMOZCIE
CO
dzis przed egzaminem ktory mam w czwartek znow mnie uczono na
lusterkach i nie dalo sie przetłumaczyc ze chce inaczej;/
Edytor zaawansowany
  • Gość: Luzaczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 19:02
    Zaraz posypia sie odpowiedzi,ze bylo milion watkow na ten temat,ale
    co instruktor to metoda.Nie chce Ci nic radzic,ale ja robilam to
    tak:moj instruktor wyuczyl mnie takiej metody,ktora byla do
    chrzany,a wrecz do majonezu ;)i wymyslilam swoja.Robie 1 obrot,gdy
    widze pacholek ten pierwszy na kopercie w polowie,lub 3/4 szyby tej
    przy lusterku,jak widze,ze auto sie wyprostowalo-poznaje po linii to
    odbijam czyli rpostuje kierownice-teraz wystarczy lusterko
    wsteczne,zeby wcelowac ostatni pacholek ten srodkowy jakby w srodek
    szyby no i sie w odpowiednim momencie zatrzymac.Uff...zrobisz jak
    uwazasz,ale troche trudno sie uczyc czegos na ostatnio chwile,jak
    cos innego wychodzi.Bylam swiecie przekonana,ze metoda mojego
    instruktora jest super,ale zawiodla,no i on nigdy nie chial mi
    pokazac,jak przejezdza luk,a inni instruktorzy pokazywali kursantom
    czyli pewnie nie umial :P Powodzenia na egzaminie!
  • Gość: obserwatorforum IP: *.aster.pl 16.10.07, 19:10
    ja robię to na metode 3/4 i zawsze wychodzi.... Gdy pierwszy słupek
    mam między szybami kręcę kierownicą 3/4 obrotu i tak trzymam jadąc
    powolutku po czy gdy widze miedzy tylnymi zagłówkami na środku
    słupek prostuje kierownicę i tak dojeżdzam do końca. ( to sposób na
    samochód 5-drzwiowy)W samocghodzie 3-drzwiowym pierwszy słupek musi
    być w połowie pierwszej bocznej szyby i wtedy kręcę
    3/4......Powodzenia =)
  • przeciwcialo 17.10.07, 11:56
    Mam to samo. W poprzedniej szkole uczyli mnie na lusterka i
    przejeżdżałam super. A teraz wymagaja ode mnie patrzenia przez tylna
    szybę. Strasznie trudno bo muszę podnosic sie na siedzeniu i
    właściwie wiszę w powietrzu a jeszcze musze pilnowac sprzęgła.
    Przed egzaminem wezme kilka godzin jazdy żeby poćwiczyc.
    W Krakowie za jazde tylko na lusterka mozna oblac.
  • Gość: Mike69Oi! IP: *.221.79.77.bartpl.com 29.07.08, 15:17
    W Warszawie to samo! Każą jeździć, jakby w ogóle nie było
    lusterek... Porażka jakaś...
  • Gość: cala prawda IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.09, 13:59
    kto ci takich glupot naopowiadal?????
    nie da sie przejhac nie patrzac w lusterka!
    "jedz jak chcesz byles przejechal", taka dewiza w Kraku, zdawalam 4
    razy wiec cos moge powiedziec;/


    ludzie NIE SLUCHAJCIE idiotyzmow!
  • naprawdetrzezwy 17.10.07, 14:02
    przy kopertach.



    --
    Trzeźwy
    Naprawdę trzeźwy...
  • Gość: Mariussz IP: 212.182.107.* 17.10.07, 14:33
    Ale w ruchu ulicznym, gdy już zaliczysz ten egzamin, możesz
    posługiwać się lusterkami, jeśli tak Ci wygodniej, możesz patrzeć w
    tylną szybę, jeśli tak będzie lepiej widać itp. Nikt Cię za to nie
    obleje. A jeśli porysujesz auto wjeżdżając do garażu, to własne;-).
    Nie wspomnę nawet o tym, że jeździsz spokojnie i bez stresu!
    Poza tym jak na mieście np. parkowałam z instruktorem, to wskazywał
    mi raz lusterka, raz boczną szybę, czasem tylną, zależnie od
    sytuacji, od tego co mam widzieć i na co zwracać uwagę. I tak się
    uczę! Natomiast wymaganie patrzenia tylko do tyłu, gdy w dodatku
    ktoś jest niezbyt wysoki, jest po prostu CHORE!!!!!! I jedynym
    argumentem, by tak się uczyć, jest ten egzamin!
    Nie udawaj, że jest inaczej, bo kłamiesz.
  • basia_11 18.10.07, 14:17
    Gość portalu: Mariussz napisał(a):

    Nikt Cię za to nie
    > obleje. A jeśli porysujesz auto wjeżdżając do garażu, to własne;-).
    > Nie wspomnę nawet o tym, że jeździsz spokojnie i bez stresu!



    Zgadza się, że nikt Cię nie obleje za to jak parkujesz, że jak porysujesz, to
    swoje, ale nie zgodzę się z tym, że jeździ się spokojnie i bez stresu.
    Prawo jazdy mam od 4 miesięcy i strach ciągle jest. Każdy wyjazd do miasta to
    dawka stresu, poczucie odpowiedzialności i świadomość, że samodzielnie i do
    końca odpowiadam za to co robię, nikt w razie czego hamulca nie depnie.

    Nie chciałabym drugi raz przechodzić przez tę traumę jaką dla mnie był kurs i 3
    podejścia do egzaminu, cieszę się że mam to za sobą, ale od stresu się nie
    uwolniłam i nie prędko to nastąpi, jeśli w ogóle... ale jeżdżę, bo mi to
    potrzebne i cieszę się że mogę:-)

    pozdrawiam
    Basia
  • Gość: Mariussz IP: 212.182.107.* 18.10.07, 20:22
    Czyli jednak uważasz egzamin za traumę;-)
    No widzisz. Właśnie o to mi chodzi.
  • basia_11 19.10.07, 07:49
    Gość portalu: Mariussz napisał(a):

    > Czyli jednak uważasz egzamin za traumę;-)
    > No widzisz. Właśnie o to mi chodzi.


    No niestety, uważam:-( Ale ja mam taki głupi charakter, że zawsze źle znosiłam
    ustną formę odpowiedzi, zaliczania, zdawania a egzamin na prawo jazdy w sumie
    taką formą jest. Niby gadać nie trzeba, ale siedzi ktoś obok i obserwuje
    wszystko co robisz... dlatego cieszę się, że mam to za sobą i nie chciałabym
    tego znowu przeżywać.

    Żaden egzamin w życiu tyle mnie nie kosztował, ale jaka teraz satysfakcja jak
    sama załatwiam swoje sprawy, wszystkie ciężkie zakupy mogę zrobić sama, nie
    muszę zawracać ślubnemu głowy:-)


    pozdrawiam
    Basia
  • mika2.1 07.10.08, 14:33
    Ten nieszczęsny łuk zaczyna mnie bawić.Tak sobie myślę i myśle i wpadłam na
    świetny sposob jazdy do tyłu,po prostu na następnym egzaminie stanę sobie w
    aucie na baczność, oczywiście ze skręconą glową,wówczas będę miała superowy
    widok,nie będą mi potrzebne lusterka,a tak w ogóle to powinni produkować auta
    bez lusterek, no bo po co i one jak nie wolno przez nie patrzyć
    ha,ha....................A Na drodze,gdy będe zmieniała pas ruchu wystawię głowę
    przez szybę,potrząsnę włosami i pojadę dalej ha, ha ,hi,hi, ha ,ha.........
  • agacool8 17.10.07, 20:27
    No cóż ja tez byłam uczona metody "na słupek" i dzięki niej zdałam ale nie
    jechalam tylko na lusterkach bo w krakowie za to oblewają (moja kolezanka
    wczoraj przaz same lusterka musiała zrobić łuk 2-raz) a ja powiem szczerze że
    wcale nie zwracałam specjalnej uwagi na to co widzę w tylniej szybie czy bocznej
    ja tam kukalam tak dla "bajeru" żeby egz. widzial ze wiem na czym polega jazda
    zgodnie z zasadami.I plac zliczony.A i ja jechalam na ten slupek co jest
    pierwszy na zakręcie po prawej stronie(jadąc do tyłu) i jeden pełny obrót( no
    może ciut mniej).Mi to pomoglo ale tak naprawdę to ty sama musisz wyczuć jak ci
    najlepiej i basta.Powodzenia
  • weronikarb 18.10.07, 10:24
    Ja bylam uczona ze gdy ukazuje sie 2 slupek przez tylnia prawa szybe
    to robie 1/2 obrotu kierownica, przy kolejnym drugie 1/2 obraotu i
    pozniej czekam na slupek po lewej na prostej i prostuje kierownice.
    Teraz to juz pilnowanie aby dojechac pomiedzy liniami :)
    Jak stosowalam to metode to mi wychodzilo - nawet na egzaminie.
    --
    Dominik ma juz 3 lata i 10 miesięcy
  • panimalgorzata 19.10.07, 10:56
    a wiec ja to robie w ten sposób.... widzac 1 slupek pelny skret
    kierownicy nast jade i gdy widze z tyłu miedzy zagłówkami słupek
    prostuje i sruuuuu do przodu:) na pewno bedzie dobrze Tylko szkoda
    mi ludzi z WORD-u w Białymstoku poniewaz okolo 70% osób oblewa
    wlasnie na tym nieszczessnym łuku. Mi za kazdym rezem wychodzil a
    bede 19/11/2007 zdawac po raz 4


    "Bądz jak zegar słoneczny....Odmierzaj Tylko słoneczne chwile"
  • Gość: KAsia IP: 83.2.117.* 30.01.09, 18:25
    zrobiłam na egzaminie 1 obrót kierownicą tak jak piszecie, też mnie
    tak uczono. Oblałam. i egzaminator powiedział ze to jest
    bardzo "zdradliwa" metoda. LUDZIE ! musimy jezdzic na lusterkach !
  • Gość: staś IP: *.idc.net.pl 31.01.09, 17:41
    Kasiu, musisz widzieć i mieć świadomość gdzie jedziesz.
    Oczywiście orientujesz się wg tego co widzisz, czy słupki, linie.
    Tyle, że musisz widzieć, a nie jeździć: obrót w prawo, obrót w lewo. Niezależnie
    jak i gdzie jedziesz.
    A korzystaj przy obserwacji z tego co masz w samochodzie: przez szyby,
    zwłaszcza tylną i przez lusterka.
    Sensownie byłoby tak:
    1.przed cofaniem sprawdzić przez tylną szybę:
    - jak stoimy,
    - czy nikt z tyłu się nie znajduje,
    - gdzie mamy cofać.
    2.potem w lusterku prawym:
    - odległość od linii i słupków po prawej stronie. Nie za duża i nie za mała.
    Około pół metra wystarczy. I znaleźć miejsce, kiedy zaczynamy skręcać w prawo.
    Około jeden obrót. Ale nie "na małpę" tylko rozumnie, korygując w zależności od
    tego co widzimy, czyli jak jedzie nasz samochód.
    3. Jak już wychodzimy na prostą to prostujemy, czyli w lewo znowu około jeden
    obrót i znowu tylna szyba. Dużo łatwiej jest utrzymać prosty kierunek patrząc
    właśnie przez tylną szybę.
    Oczywiście taki schemat należy traktować orientacyjnie i samemu dokładać to
    co mam potrzebne.
  • Gość: eurola IP: *.osiedle.net.pl 10.04.09, 06:18
    Witam, 8 kwietnia zdawałam egzamin praktyczny, no i wielki
    szok.Oblałam na nieszczęsnym łuku .Jadąc do tyłu wjechałam lewym
    kołem na słupek i po egzaminie.Nie mogłam w to uwierzyć, bo łuk
    wychodził mi od 6 godziny kursu.Do tej pory zastanawiam się jak to
    sie stało.A zdawałam właśnie w WORDzie w Białymstoku.Co jest nie tak
    na tym łuku???Za dwa tygodnie podchodze jeszcze raz.
  • Gość: Emila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 10:49
    nie strasz mnie;))) dla mnie rowniez na kursie zawsze łuk wychodził idealnie. 23
    kwietnia mam pierwszy egzamin z praktyki w wordzie Białystok:)Mam nadzieję że
    dam radę;) Pozdrawiam cieplutko
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 11:52
    jakbym czytała swojego posta!Jeśli nie jeździsz zupełnie na wyczucie sprawdź czy Twoj łuk w OSK trzyma wymiary...W końcu po coś one są...Mój nie trzymał, i za pierwszym razem mimo ,że kontrolowałam przez lusterka wjechałam na egzaminie centralnie w słupek , nawet nie zdążyłam zerknąć....też nie wiedziałam jak to się stało...
    Za drugim razem wyszło idealnie , tyle że zmieniłam łuk do ćwiczeń
  • Gość: Emila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 11:59
    Wymiary łuku na którym ćwiczę różnią się od tego w Wordzie( już oblukałam;)). Na
    egzaminie ten łuk jest o wiele szerszy, ale to chyba dobrze bo mniejsze
    prawdopodobieństwo najechania na linie/pachołek. Po prostu..trzeba kontrolować
    cały czas swój tor jazdy i przede wszystkim PATRZEĆ gdzie jedziemy..Innego
    sposobu nie ma:)
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 12:03
    tylko ,że jak jedziesz 1000 razy to mimo woli pewne rzeczy robisz mechanicznie...
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 12:02
    dodam jeszcze ,że tak samo miały dwie moje koleżanki, tyle że były niedowiarkami i oblały na łuku po dwa i trzy razy....
    teraz jesteśmy wszystkie szczęśliwymi posiadaczkami prawka...
    A uczyć i tak się trzeba...(to do tych wszystkich co zaraz powiedzą ,że na małpę itp...)
    wczoraj wymiękłam na jeździe w korku pod górkę....i ta fantastycznie wychodząca mi górka na egzaminie do niczego mi się nie przydała....tak nas uczą...
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 12:06
    Mam wrażenie ,że właścicielom OSK szkoda sprzęgła...
  • Gość: Iza82 IP: *.tpn.ceron.pl 13.12.07, 12:53
    Powiem tylko tyle, że metoda na tyczki jest do bani. Egzaminator jak się
    dowiedział, jak byłam uczona łuku to wyśmiał mojego instruktora. Powiedział, że
    niech teraz instruktor pokaże na łuku w Wordzie czy w ten sposób zrobi łuk. Ja
    oblałam za pierwszym razem przez łuk. Teraz ustawiam lusterko minimalnie tak,
    abym widziała linię w lewym lusterku. Patrze w lusterko do momentu, aż nie
    wyjadę na prosto i wtedy minimalnymi skrętami kierownicy jadę sobie do tyłu
    totalnie odwrócona do tyłu. Acha i jeszcze jedno (najważniejsze),jak wyjeżdżam
    do tyłu, to po 2 metrach skręcam kierownicą pół obrotu i wtedy tył samochodu
    fajnie mi wyjeżdża na prostą. No i jak wiadomo jeszcze sobie ewentualnie
    leciutko dokręcam w prawo. I później odkręcam w lewo. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
  • Gość: golfiarz IP: *.toya.net.pl 13.12.07, 13:53
    Po co ten manewr?! Nie przydaje się do wyczucia samochodu, bo kto później jeździ
    takim samym autem jak na "elce"? Ja uczyłem się na punciaku dwójce a później
    jeździłem poldkiem. Wszystkie porady typu jak zobaczysz słupek w okienku daj o
    ileśtam stopni kierownicą w prawo itd. można o kant dupy potłuc z prostej
    przyczyny- zupełnie inny samochód! Dłuższy, szerszy, z innym promieniem skrętu.
    O wiele ważniejsza jest nauka np. parkowania a to moim zdaniem relikt
    przeszłości aczkolwiek bardzo przydatny, bo generuje WORDom spore zyski z
    oblewanych na nim kursantów.
  • sowaa5 15.12.07, 14:17
    zgadzam sie... tak samo bezuzyteczne moim zdaniem jest sprawdzanie olejow pod
    maska, przeciez w kazdym samochodzie sa w innym miejscu...
    --
    //...Nie jeździj szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać...//
  • mlody-kierowca 13.12.07, 14:20
    Po mojemu łuk trzeba zrozumieć i robić go na wyczucie a nie na metody... a jeśli
    już to metoda ma pomagać wyczuciu auta a nie wykonywać ją zawsze szablonowo...
    nienawidziłam manewrów a teraz jak pojęłam i to wszystko w głowie się poukładało
    to jest ok.
    --
    dziennik kursantki nauki jazdy - mojanaukajazdy.blox.pl/html
  • Gość: morka IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.12.07, 15:21
    Zgadzam się, na początku starałam się robić łuk wg rad instruktora, czyli patrzyłam na słupki, liczyłam obroty itp. Ale on to mówił dlatego, że na tym polega jego praca-aby nas uczyć manewrów również w teorii, jakoś musi nam to wytłumaczyć. Dopiero gdy zaczęłam robić łuk na wyczucie zaczął idealnie wychodzić, wcześniej to była loteria albo wyszło albo nie. Pozdrawiam :)
  • Gość: Paolo IP: 89.174.23.* 15.12.07, 20:04
    A ja robie luk na lusterko egzaminatora. Pilnuję, aby na luku linia
    byla posrodku jego malego lustereczka i jak wychodze z luku, to
    patrze na dole - swoje, aby doprowadzic samochod rownolegle do linii
    i juz:)
  • Gość: maniamania87 IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.07, 19:51
    hmmm a moj wogole zabraniq pqtrzenia w lusterka, wszystkiego uczy na
    odwracanie sie czyli na szyby. bez sensu...wykrece mi lusterka ze
    niec nie widze powiedzial ze na egzaminie nie bede mogla ich uzywac
    dlatego musze sie nauczyc w taki sposob, a ciezko mi tak wolalabym
    miec lusterka i choc zerkac sobie w nie.
  • mlody-kierowca 18.12.07, 14:03
    no nie wiem jak można prostować auto nie patrząc w lusterko ??? skręcanie jasne
    robię na szybę, ale prostowanie leci na lusterkach, dziwne, ale każdy ma swoją
    metodę.

    A to kiedy prostujesz???

    Pozostaje ci albo kazać sobie dokładnie ta metodę wytłumaczyć albo poprosić o
    pozostawienie lusterka albo zmianę instruktora.

    Hmm niedługo to ten łuk będziemy robić z zamkniętymi oczami bo taki będzie
    wymóg egzaminatorów.

    --
    dziennik kursanta - mojanaukajazdy.blox.pl/html
  • Gość: pawel IP: 89.174.23.* 18.12.07, 14:25
    Ja nie rozumiem jak to w koncu jest?
    Czy jest gdzies napisane,ze podczas egzaminu nie mozesz uzywac
    lusterek????? NIE! przynajmniej nie slyszalem. uczono mnie luk robic
    na lusterka, pozniej jazda tylem to przez szybe-oczywiste, ale kto
    Ci zabrania korzystac z luster?

    Na pierwszym egzainie korzystalem z lusterek i co? zaliczylem.
  • Gość: mam lekkiego dola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 16:27
    ja korzystalam z lusterek , przejechalam luk bezblednie i..kazal mi powtorzyc
    bez patrzenia w lustreka ...wyjechalam za linie...
  • Gość: maniamania IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.07, 18:14
    a wiec kaze mi odwracac sie i patrzec w szybe tylna valy czas...i
    jak prostuje takze. bez sensu, jak tak robie to mi sie zjezdza i
    wogole, jak sobie po swojemu robilam czyli lusterkami to znacznie
    latwiej mi ten manewr wykonac. Instruktor twierdzi ze na egzaminie
    mnie za to obleja!za patrzenie w lusterka!!! na poczatku sobie to
    wzielam do serca bo w sumie to jedyny moj autorytet w tej sprawie,
    ale widze ze chyba sie myli...poprostu jak robie luk to robie po
    swojemu i tyle,chce zdac
  • Gość: lola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.07, 13:15
    ja łuk robiłam...drugi słupek cały obrót-samochód idealnie
    wyjeżdza...a potem szybkie prostowanie kierownicy..
  • jedyny-jasny-punkt-widzenia 20.12.07, 15:36
    Też tak miałam. Tylko mój instruktor wie jak to ciężko szło, oj miał przeprawę
    ze mną, teraz to mi wstyd jak to sobie przypomnę.

    Dopiero po jakimś czasie mnie oświeciło, tak pod koniec kursu jak kazał
    obserwować co się dzieje z autem podczas wyprowadzania go z zakrętu na lusterka
    właśnie prawe zewnętrzne i wsteczne wewnętrzne.

    Wtedy jak by czary się stały łuk zaczął wychodzić i potem już tylko tak go
    robiłam. W zakręt na półobroty i patrzę w tył przez szybę boczną tylną jak
    prostuję to lusterko zewnętrzne a potem wewnętrzne tak żeby zobaczyć czy auto
    jest już prosto. To prostowanie to trzeba było na czuja robić, raz mniej raz
    więcej odkręcić.

    Nawet nie wiecie jak się zestresowałam jak dowiedziałam się że trzeba tylko w
    tył patrzeć na egzaminie!! Właśnie taka informację przeczytałam na forum. Na
    doszkoleniu przed pierwszym egzaminem próbowałam robić bez lusterek, ale nie
    wychodziło.

    Powiedziałam będzie jak będzie.

    I trzy razy podchodząc do egzaminu robiłam łuk tą sprawdzającą sie w moim
    przypadku metodą i nigdy egzaminator a za każdym razem był inny nic nie mieli do
    łuku. Zaliczali bez mrugnięcia.

    Wychodzi na to, że co kraj to obyczaj co WORD to inne zasady różnorodnie
    interpretowane przez egzaminatora. Ale tak nie powinno być zasady dla każdego
    powinny być jednakowe. No ale nie ma sprawiedliwości.

    --
    Dobre, stare czasy, kiedy jazda samochodem była tańsza niż parkowanie.
  • Gość: aniua IP: 212.76.37.* 21.12.07, 20:50
    Jedziesz powolutku do tyłu. jak drugi pachołek masz na wysokości
    klamki drzwi przednich robisz szybko jeden obrót w prawo. Potem
    patrzysz do tyłu i gdy pojawi sie środkowy pachołek w tylnej szybie
    pomiędzy lewym a środkowym zagłówkiem odkręcasz z powrotem
    szybciutko o jeden obrót. Spróbuj. Mi wychodzi. Warunek jest taki:
    żółwie tempo jazdy - manewry kierownicą szybko.
  • Gość: Kazik IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 21.07.08, 18:50
    Chcę Cię zobaczyć, jak będziesz tym sposobem z parkingu lub garażu
    wyjeżdżała:-).
    Gdzie wtedy słupek, ile obrotów, ile razy i w której szybce??
  • Gość: inst. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 10:40
    Drugi słupek po prawej stronie w połowie szyby jeden obrót kierownicy w prawo i nic więcej nie kombinuj.
    Następnie czekasz aż słupek na końcu będzie pomiędzy zagłówkami< oczywiście ten środkowy > prostujesz koła i po sprawie tyczy się do opla corsy
    Jak masz jakieś wątpliwości pisz
    Najlepiej najwygodniej polecam sam tak uczę
  • Gość: aga d. IP: *.centertel.pl 22.12.07, 22:25
    święta racja, ja też tak robię, tak nauczył mnie mój instruktor.
    Wprawdzie już mam dwa oblane egzaminy, ale łuk zawsze na egzaminie
    wychodził mi perfekcyjnie.
  • Gość: wisienka IP: 82.146.245.* 22.12.07, 22:44
    a ja mam inna metode,ktorej nauczyl mnie instruktor : na wyczucie:P mialam dwa
    egzaminy i na kazdym zrobilam to idealnie teraz jedze juz prawie 2 miechy i tez
    nie mam z tym problemow, mysle ze taka jest najlepsza bo potem na parkingach nie
    ma juz slupkow ;)
  • Gość: nemo IP: 195.74.79.* 30.12.07, 17:02
    tylko ktora szyba?
    tylnia boczna czy inna boczna
  • Gość: gosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.08, 21:45
    ja teraz byłam uczona robienia łuku bez patrzenia w lusterka i wychodzi bez
    najmniejszego problemu

    heh a propos metod "na wyczucie" - sorry, ale kurs nas przygotowuje na egzamin
    przede wszystkim, a nie jazdy po mieście, poza tym nie da rady w ciągu 30h
    nauczyć się jakiegokolwiek manewru na wyczucie, do wyczucia to trzeba co
    najmniej roku jazdy. po prostu, albo wyjdzie albo nie, metoda prób i błędów a
    coś takiego na egzamin to może niekoniecznie

    pomyślcie, że kiedyś koperta była robiona na pachołki, teraz jest na mieście -
    spora różnica ale te pachołki to nie są ot tak po prostu kijki tylko punkty
    odniesienia, którymi na drodze są auta - jak dla mnie nie jest to całkowicie
    oderwane od rzeczywistości
  • Gość: dora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.08, 08:47
    a ja mam pytanie w polowie szyby której przedniej
  • bafi001 18.01.08, 09:01
    moje pytanie to w której szybie przedniej mam nadzieje ze dobrze to
    zrozumialam
  • sophisticated_shrew 18.01.08, 22:55
    w połowie przedniej szyby.
  • Gość: Iza IP: *.c160.msk.pl 11.02.08, 14:42
    jak będę widziała drugi słupek w prawej szybie tej pierwszej czyli tam gdzie
    siedze tak?
  • Gość: Pati IP: *.c160.msk.pl 13.02.08, 11:12
    ale drugi słupek w sensie że drugi po przejechaniu koperty?
  • Gość: potwierdzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 17:05
    potwierdzam powyższą metodę.
    czyli..
    Kiedy drugi słupek jest na wysokości naszego tułowia z prawej strony to wtedy
    360 stopni obrót kierownicą w prawo i tak trzymamy kierownicę do końca wyjazdu z
    łuku, następnie prostujemy koła jak tylko zobaczymy słupek na samiutkim końcu
    łuku pomiędzy dwoma zagłówkami.

    Pamiętajcie: drugi słupek!!!!
  • Gość: staś IP: *.idc.net.pl 18.01.09, 19:20
    Tak jak już inni radzili: oczywiście musimy widzieć gdzie jedziemy. Wiadomo, ze
    orientujemy się na słupki, linie. Wszystkie rady typu ile przy którym słupku
    skręcić należy traktować jako orientacyjne. W zależności od tego co widzimy i
    gdzie jedzie samochód trzeba trochę korygować w jedną czy drugą stronę. Wtedy i
    łuk przejedziemy i pożytek jakiś mamy. Bo uczymy się na co zwracać uwagę przy
    cofaniu. I wtedy "ł€" nie jest sztuką dla sztuki. Jak widzimy sens czegoś to i
    łatwiej się to robi.
  • Gość: Ewela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 00:02
    Czesć powiem ci ze ja sie nauczyłam patrzac w tylnią szybe i
    trzymajac reke za zagłowkiem od strony pasazera z przodu tak zawsze
    wyjdzie a ruch kierownicy dostosuj do predkosci jazdy.
  • Gość: Asia IP: *.ztpnet.pl 08.02.08, 08:43
    Moja maetoda na łuk jest taka (ktoś tu chyba z wcześniej
    wypowiadających się miał taką samą): cofam powoli patrząc w prawą
    przednią szybę i gdy zaczynam widzieć 2 pachołek odkręcam kierownicę
    1 raz, patrzę w lewe lusterko czy przechodzą mi 2 lewe pachołki, gdy
    przejdzie ten drugi z lewej strony, wtedy patrzę w prawe lusterko i
    gdy tył auta powoli zbliża się do prawej lini wtedy odkręcam
    kierownicę, patrzę w tylnią szybę, czasem zerkam w boczne lusterka,
    żeby widzieć jakie mam odległości do lini, staram się mieć mniej
    więcej takie same i tak jadę zerkając to w tylnią szybę to czasem w
    lusterka i zbliżając się do tylniego pachołka w kopercie w
    odpowiedniej chwili się zatrzymuję. Bardzo fajna metoda. Zawsze mi
    łuk wychodził. Oczywiście należy jechać bardzo powoli, żeby na
    egzaminie w razie czego mieć jeszcze czas do korekty toru jazdy (w
    razie jak się popełni jakiś błąd). Bo jak się jedzie szybko, to w
    razie nawet małego błędu, wyjeżdża się za linię. Jestem po zdanym
    egzaminie i wiem to z własnego doświadczenia, że pewne manewry
    należy robić wolno, a wtedy wychodzą. Pośpiech gubi. Życzę
    powodzenia.
  • Gość: pet3r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 08:55
    Zdawać można na pachołkach, ale naucz się jechać tylko na lusterkach i tylnej
    szybie tzn na oko :P przy ci się to jak będziesz musiała wycofać na trochę innym
    łuku niż ten w WORDzie
  • Gość: Asia IP: *.ztpnet.pl 08.02.08, 09:05
    Ten cały łuk to typowo pod egzamin jest robiony i dlatego tak go
    uczą - na pachołki - jak dla mnie głupota, ale cóż trzeba go zdać.
    Gdy wyjeżdżam tyłem z parkingu to przecież nie potrzebuję pachołków
    tylko jest to wyjazd na lusterka i tylnie szyby.
  • instruktor-1972 08.02.08, 14:26
    to ma byc pierwszy słupekdo koperty
  • instruktor-1972 08.02.08, 14:27
    pierwszy słupek jak sie zrówna z prawym lusterkiem to pełny obrót
  • Gość: . IP: *.lot.pl 12.02.08, 07:46
    .
  • Gość: Pati IP: *.c160.msk.pl 13.02.08, 11:18
    ale pierwszy słupek po wyjechaniu z koperty tak?
  • Gość: dosia IP: *.merinet.pl 16.03.09, 12:28
    Jest tak dużo metod pokonywania łuku,że nie bardzo wiadomo,która
    może okazać się tą najlepszą.Jeśli chodzi o metodę instruktora-1972
    to ja też tak robiłam, potem gdy cofając do tyłu zobaczyłam środkowy
    słupek między zagłówkami prostowałam kierownicę, dyskretnie zerakłam
    w lusterka czego nie wolno robić i tak dojeżdżałam do celu.
  • Gość: marioo IP: 83.238.103.* 12.02.08, 17:14
    A ja sam nie wiem. Uczylem sie na kursie i wychodzilo mi 10/10
    łuków. Dzisiaj siadłem na egzaminie do samochodu wszystko było ok.
    Niestety chu... egzaminator mnie zatrzymal za to ze spojrzalem sie w
    lewe lusterko..sam nie wiem po co bo nigdy nie patrzylem chyba dla
    pewnosci chialm sprawdzic czy widac linie). no i po zatrzymaniu
    druga proba to porazka..nerwy sliskie rece, trzesiawka i lini
    anajechana...no i oczywiscie kut...egzaminator mi podziekowal
  • Gość: marioo IP: 83.238.103.* 12.02.08, 17:16
    A ciekaw eczy jak kiedys zdam ten egzamin to przy parkowaniu stworze
    zagrozenie patrzac w lusterko...jakies bzdury
  • fifilinda 12.02.08, 17:38
    Nie rozumiem. Oblał Cię tylko za to, że spojrzałeś w lusterko?
    Przecież łuk robi się na lusterka i tylnią szybę, taki jest wymóg.

    --
    07.02.2008r. ZDAŁAM!!!
  • Gość: annika IP: *.spray.net.pl 14.07.08, 21:21
    Ja też się uczyłam tylko na lusterkach i za to oblałam. Nie miałam pojęcia, że
    tak nie można... :(
  • Gość: Maciejs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 19:39
    w pandzie jest to bardzo proste :) 1 elementem jest utrzymywanie ostatniego, prawego pacholka w zasięgu prawej, tylnej szybki podczas cofania :) następnie 'przelączasz' się na szybę środkową po zakończeniu skrętu do tylu. teraz pozostaje już tylko dojechanie do tyczki końcowej :) pozdrawiam
  • Gość: oszka IP: *.nat.student.pw.edu.pl 21.07.08, 18:02
    Przy drugim mijanym ( pierwszy jest przed Tobą jak stoisz w kopercie) pachołku
    na wysokości
    klamki drzwi przednich (niektórzy mówią, ze w połowie drzwi) robisz jeden obrót
    w prawo (szybko). Odkręcasz głowę,
    patrzysz do tyłu i gdy zobaczysz środkowy pachołek w tylnej szybie
    między lewym a środkowym zagłówkiem robisz 1 obrót w lewo. Uda się na pewno -
    trzeba tylko się właściwie ustawić w kopercie jak wjezdzasz do przodu (raczej
    bliżej prawej niż lewej strony koperty). ja tak robiłam i zdałam.
  • Gość: Kazik IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 21.07.08, 18:08
    Jak można tak się uczyć jeździć??????
    Nigdy tego nie pojmę. Jakaś beznadzieja!
  • Gość: Ula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 18:12
    Zauważ Kaziku,że tej beznadziejnej jazdy po łuku na "sposoby " uczą
    się przeważnie dziewczyny,mnie na szczęście instruktor tak nie
    uczył ,też tego nie pojmuję.
  • Gość: Joasia_o2 IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.08, 17:58

    Nie rozumiem w ogóle o czym tu wyżej piszą. Oblałam właśnie na łuku i w
    poniedziałek mam mój 2gi egzamin, ale ja znów byłam uczona cofać w łuku tylko
    przez tylną szybe, a nie na lusterka.. i za każdym razem mi wychodziło tyle, że
    na egzaminie stres mnie zjadł, a poza tym w Tychach są 2 łuki zaraz obok siebie
    - w efekcie nie widzisz swoich pachołków tylko od sąsiada.. i na tym sie oblewa.
  • Gość: sylwia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.08, 18:31
    nie przejmuj sie.we wrocku sa 3 obok siebie.za kazdym razem jak ide na egz to
    sie modle zeby nie wylosowac tych stanowisk.sa jeszce 3 luki niezalezne ze tak
    powiem:)tam zdawalam na szczescie:)
  • Gość: ada IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.08, 19:24
    Czy na łuku używacie gazu, czy tylko sprzęgło?
  • Gość: `````````` IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 21:06
    wciskamy gaz na maxa!!!
  • ulalaaaaaa 22.07.08, 21:21
    mnie uczyli ze przy drugim słupku pół obrotu kierownicą(jak mija uszczelkę tylnego okienka),drugie pół obrotu przy trzecim słupku,dojeżdżam do linii prostej i środkowy słupek jest bliżej lewego zagłowka i wtedy dwa obroty kierownicą i jadę prosto,zawsze wychodziło idealnie
  • Gość: sylwia IP: *.eranet.pl 23.07.08, 16:05
    ja na ostatnim egz chcialam jezhac na polsprzegle,ale auto bylo tak rozklekotane ze musialam dodac gazu:/ ale tylko przy ruszaniu.potem to juz na samym sprzegle.
  • Gość: monia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 17:42
    Na łuku jedziemy tylko na sprzęgle,nie rozumiem kto uczy jeżdzić na
    gazie.Przeciez nie można jechać za szybko,bo was wyrzuci i stracicie
    kontrolę.Mnie instruktor uczył,żebym w prawym lusterku cały czas
    widziała słupki,jak mi tylko uciekają to mam przykręcać,tyle ile
    potrzeba,zebym je cały czas widziała.To naprawde działa!
  • Gość: sylwia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 18:06
    No wlasnie nikt nie uczy. Ale jakbyś dostała taka elke egzaminacyjną, to tez bys
    musiala dodac gazu.
  • Gość: monia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 18:29
    A gdzie zdajesz?Ja zdaję w Tarnowie.Tam te Elki faktycznie są wolno
    trybiące.Ja mam na to sposób:jak na sprzęgle nie chce ci ruszyć,to
    zrób głęboki oddech i wciśnij je jeszcze raz do końca i zacznij
    popuszczać,teraz już autko powinno Ci ruszyć.
  • Gość: sylwia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 20:14
    Ja zdaje we Wrocławiu. Samochody to porażka:( Już drugi raz miałam zryte auto:((
    dzięki za rade.
  • Gość: ola IP: 77.255.22.* 03.08.09, 20:00
    tylko sprzęgło a właściwie półsprzęgło żadnego gazu :p
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.08, 10:04
    Przy dziesiątym.Płakać się chce,jak się czyta niektóre pytania i
    wypowiedzi.
  • toyota08 29.07.08, 22:16
    A na mieście sobie radzisz? Co z tego jak zrobisz ten cholerny łuk
    jak na mieście oblejesz? Ja zrobiłam go już dwa razy i dwa razy
    uwaliłam na mieście? Nie wiem czy mam się cieszyć że wyszedł mi ten
    łuk?
  • Gość: Kamila IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 29.07.08, 22:29
    Jasne, że możesz uznać, że to nie była porażka, przecież
    walczyłaś!!! Wygrasz następnym razem.
    Ale rozumiem Cię, też gdy dwa razy oblałam na mieście, myślałam, czy
    nie lepiej było od razu na łuku, przynajmniej nerwów mniej. Ale nie,
    przecież walczyłam! Za drugim razem jeździłam prawie godzinę! Za
    trzecim mi się udało, może również dlatego, że dokupiłam godzin,
    trenowałam, naprawdę jeździłam lepiej. Zdałam i teraz trenuję już
    sama. Wam też się uda!
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.08, 12:36
    w pandzie jak drugi słupek najdzie na boczna z przodu szybę skręć a później
    wyprostuj i ok ja robie łuk bezbłędnie
  • Gość: Ela IP: *.ghnet.pl 31.07.08, 14:03
    Ostatnio jexdziła na słupki, ale dla trudności miałam dłuższe i
    krótsze pasy ruchu. Oprócz liczenia tezeba patrzec w lusterka.
    No i wiedziec które słupki sa z "nasze"
  • gazdzinka1 31.07.08, 17:37
    Wiecie co czytam te wszystkie posty i nie wiem czy mam płakać czy się śmiać. Nie
    obraźcie się ale jak można jeździć licząc jakieś skręty kierownicą, patrzeć się
    na słupki w którym lusterku się pokażą i wtedy skręcać kierownicą. A jak
    będziecie cofać przy zawracaniu na mieście na egzaminie. Tam też sobie słupki
    ustawicie? Nie umiecie się gapić w tylnią szybę i w lusterka?
  • Gość: Kazik IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 31.07.08, 18:15
    Przyznam, że ja najbradziej nie wiem śmiać się czy płakać, jak po
    serii wpisów, aby jednak uczyć się inaczej, niż na te
    beznadziejne "liczenia", następna osoba znowu wpisuje, jak to
    niezawodne jest 1,5 obrotu przy 10 pachołku w 13 szybce, bo ona tak
    robi i zawsze jej wychodzi:-). Pancerni, słowo daję, pancerni:-))))
  • gazdzinka1 03.08.08, 20:07
    Zgadzam się a po za tym samochód na benzynę a na gaz to kolosalna różnica. Na
    gazie jak się nie da gazu to na sprzęgle nie pojedzie za bardzo a na benzynie
    owszem i to szybciutko. Można nie zauważyć i ten słupek który miał być w którejś
    szybce po prostu zniknął.
  • mdrive 03.08.08, 20:17
    ...gadzinko 1, oświadczam, że wszystko jedno jakim paliwem napędzamy pojazd, on
    zawsze pojedzie bez gazu, na półsprzęgle. I w cale nie ma kolosalnej różnicy, a
    powiem więcej, prawie żadnej, oczywiście jeśli chodzi o technikę jazdy.
  • Gość: blackWoman IP: 83.2.207.* 25.08.08, 16:48
    a ja dziś już po egzaminie michę cieszę od ucha do ucha :D łuk ... więc postanowienie: musze zrobic jak mi instruktor tyle razy wbijał do głowy czyli pierwszy słupek i pełny skręt. I owszem. skręciłam lekko, ale odwracając się do tyłu można było zauważyc, że ten skręt wcale pełny byc nie może, i tak naprawdę na "słupki" nie polecam na egzaminie bo pierwszy właśnie przez to oblałam... Prędkośc minimalna, lekki skręt przy 1 słupku i uważna obserwacja tego co dzieje się z autem. Korekty przy takiej prędkości szybko można wprowadzic. Przyznam się, że pierwszy raz dzisiaj jechałam zwracając uwagę na tył auta bo wyuczone miałam "słupek"-skręt i musi wyjśc. Stres robi z człowiekiem różne rzeczy. Na egzaminie ciężko zapanowac nad emocjami bo to one biorą górę. Ale oczywiście każdy ma własną technikę i nie polecam słuchania innych czekających na egzamin, najlepiej robic tak jak się na kursie nauczyło, albo jak samemu się uważa, że jest dobrze. Powodzonka na egzaminach :)
  • permanentne_7_niebo 03.08.08, 20:24
    Gość portalu: malaniunia861 napisał(a):

    > Jak uwazacie,jaka jest najlepsza metoda do wykonania tego manewru??

    Czyżby jeszcze mnie tu nie przywiało, w celu stwierdzenia, iż tylko
    dobry instruktor, i że wyczucie, i że nie dajcie sobie wmówić, iż
    nie da się was nauczyć łuku na wyczucie, gdyż Piotruś nauczył mnie
    go w 1,5 godziny, i że polecam Piotrusia?

    Jest tylko jedna metoda - dobty instruktor, który nauczy Cię na
    wyczucie! I nie daj so... no, etc.
    Tak uważam.
    --
    ...potem cisza normalna więc całkiem nieznośna...
    Mi natomiast jeszcze ani razu nie udało się zmienić instruktora.
    I Twoje słowa "nie dam rady Małej zostawić" - Powiedziałeś.
  • mdrive 03.08.08, 20:44
    ...co to w ogóle znaczy robienie czegoś na wyczucie??? Myślę, że można to
    odnieść do niewidomych. Po to natura dała nam wzrok, byśmy określali za pomocą
    jego punkty odniesienia w otoczeniu. Tak, można w 1,5 godziny, ale też można w
    20 minut, prawda??? :)
  • Gość: ```````` IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 14:07
    mdrive wydaje mi się,że jesteś instruktorem,a może się mylę?nie
    wiesz,co to znaczy robić coś na wyczucie.zrobiłam łuk na
    wyczucie,nie na liczenie obrotów kierownicą i słupki i zdałam-BEZ
    PROBLEMU EGZAMIN!!!.KROPKA!!!
  • sloneczko55555 26.08.08, 16:07
    Ja wyjeżdżam po łuku można powiedzieć na wyczucie, nie patrzę na te słupki,
    tylko obserwuję drogę przez tylną szybę i jadę. Jedynie co patrzę później to na
    słupek (jadący tyłem) pośrodku koperty i mam go mieć mniej więcej równo zagłówka
    swojego i tyle . W lusterka boczne nie patrzę ,bo chyba niemożna.
  • Gość: Kazik IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 26.08.08, 17:34
    Czyli z jednej skrajności w drugą;-))). Jedni patrzą i liczą:
    słupki, okienka, obroty... Druga opcja to nie patrzeć na nic,
    niczego nie obserwować, a już bezwarunkowo nie zerknąć w boczne
    lusterka (po co one tam w ogóle są??) - najwyżej na ten jeden
    ostatni słupek w tylnej szybie... I jechać!
    Która opcja lepsza??? Która sprawdzi się potem np. na parkingu???
    Nietrudno zgadnąć, że oba sposoby są do d...!
    Dlaczego? Nie chce mi się już nawet pisać po raz któryś tam;-((((((
  • Gość: ``````` IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 17:40
    Do d..... to jest Twoje czepianie się szczegółów nie pisz nie
    odzywaj się masz swoją teorię,a ja mam prawko kilka lat i nie
    narzekam na parowania cofania itd itp koniec
  • sloneczko55555 26.08.08, 17:55
    Po co mam patrzeć na te słupki!!! jak sam twierdzisz,że na parkingu ich nie ma!!
    Jadę i obserwuję drogę . Twoje sposoby są do d... i tyle
  • Gość: Kazik IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 27.08.08, 13:20
    Co to za manewr "parowanie"? Chyba fajny:-))).

    Nie ma słupków na parkingu????????? Jesteś słońce pewne? A auta
    obok? Krawężniki, ściany domów? To właśnie są słupki z placyku! I
    co, nie patrzysz na te rzeczy parkując? Tylko do tyłu i jazda? No to
    współczuję Twoim sąsiadom.
    Wielkim waszym błędem jest to, że tak wyraźnie odgraniczacie to,
    czego uczycie się na egzamin i nie widzicie przydatności tego potem
    w życiu. Po to zdajesz jazdę po łuku na egzaminie, abyś potem umiała
    np. zaparkować czy zawrócić wjeżdżając tyłem między auta czy w jakąś
    uliczkę. Tymczasem Wy tego łuku uczycie się tylko to po, aby go
    zaliczyć na egzaminie. Nasze główki nie są w stanie pojąć, że to
    jest potrzebne w życiu!
    Zresztą, wiecie swoje, więc wiedzcie dalej.
  • Gość: ```````` IP: 83.8.245.* 27.08.08, 13:28
    Kaziku,tak na marginesie,bo widzę,że jesteś bardzo złośliwy ,mi do
    kompletu brakuje jednej kategorii,więc do kogo chcesz, to wysyłaj
    nieprzyjemne fluidy,a mnie omiń,ja potrafię parkować itp,itd i nie
    wymądrzam sie tak jak Ty!
  • Gość: Kazik IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 27.08.08, 13:35
    Więc zdobądź tę kategorię skręcając przy piątym słupku 4/6 obtoru
    kierownicą:-).
    Jeśli masz tyle kategorii i tak umiesz jeździć, to czemu się ze mną
    sprzeczasz? Naprawdę mimo tej całej swej praktyki uważasz, że należy
    jeździć po łuku licząc słupki i obroty, czy używając
    jakichś "sposobów"? To doprawdy dziwne u tak doświadczonego szofera!
    Chyba,że chodzi Ci tylkio o to, aby się kłócić ze mną.
  • Gość: ``````` IP: 83.8.245.* 27.08.08, 13:53
    nigdy nie liczyłam słupków i obrotów ,to dziewczyny tak liczą,wiele
    razy im o tym na tym forum pisałam,że żle je uczy instruktor,a one
    się obrażały,i niestety większość dalej się uczy na
    obroty ,słupki ,a póżniej jest płacz,bo ich egzamin kończy się na
    placu manewrowym.Kłócić się nie zamierzam,to bez sensu,ja uważam,że
    dobrze umiem jeżdzić,Ty zapewne też,a reszta niech się uczy na płł
    obrotu przy którymś słupku,warsztaty samochodowe będą miały co robić.
  • sloneczko55555 27.08.08, 17:27
    Po pierwsze wyjeżdżam po łuku w posesji i obserwuje otoczenie i dobrze wyjeżdżam
    . Na egzaminie za patrzenie w boczne lusterka oblewają dzisiaj się się pytałam
    swojego instruktora. Są tez tacy egzaminatorzy,którzy składają na czas łuku
    lusterka boczne!!!
  • Gość: ``````` IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 17:35
    można wiedzieć,w jakim Wordzie egzaminatorzy składają boczne
    lusterka?Jestem w szoku,o czymś takim jeszcze nie słyszałam.Czy Twój
    instruktor jest napewno dobrze poinformowany o tych bocznych
    lusterkach,mam wątpliwości.Za patrzenie w boczne lusterka oblewają-
    nie.
  • sloneczko55555 27.08.08, 19:57
    Marioo napisał: A ja sam nie wiem. Uczylem sie na kursie i wychodzilo mi 10/10
    łuków. Dzisiaj siadłem na egzaminie do samochodu wszystko było ok.
    Niestety chu... egzaminator mnie zatrzymal za to ze spojrzalem sie w
    lewe lusterko..sam nie wiem po co bo nigdy nie patrzylem chyba dla
    pewnosci chialm sprawdzic czy widac linie). no i po zatrzymaniu
    druga proba to porazka.. .

    Więc dobrze jest poinformowany. Powiedział,że po egzaminie mogę sobie patrzeć w
    te lusterka.
  • Gość: `````` IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 20:11
    Jak dopiero po egzaminie możesz sobie patrzeć w lusterka to przed
    egzaminem faktycznie warto je zdjąć.Konie dyskusji z mojej strony
    miłej nocy.
  • sloneczko55555 27.08.08, 20:21
    Lusterek używam do jazdy po mieście. Jeździć będę jak mi instruktor
    powiedział,bo on chyba wie co robi mówiąc mi , żebym na egzaminie nie używała
    tych lusterek bo oblewają. Już właśnie wiele opinii słyszałam, że niemożna ,ale
    też niektórzy mówią, że używać ciągle ;/. Na słupki bym nie mogła jeździć , bo
    zapewne na egzaminie dojdzie stres i jeszcze bym pomyliła który niby mają być te
    słupki i jakie obroty :) . Na szczęście instruktor mi nawet nie proponował ,abym
    jeździła na te słupki. Pierwszy przejazd po prostu on prowadził auto i później
    ja i mówił , że muszę obserwować drogę w tylnej szybie i nic więcej mi nie mówi
    na razie , a mam sobie spróbować wykonać łuk i jechałam na początku trochę
    zjeżdżało mi auto i prawie przy linii jechałam ,ale po kilku próbach już bardzo
    dobrze wychodzi mi łuk. Powodzenia wszystkim :)
  • Gość: Janusz IP: 94.230.17.* 03.08.09, 20:35
    Chyab głupi jesteście wszyscy, Ty, Twój instruktor i też
    egzaminator! Lusterka po to są, aby z nich korzystać. Zawsze!
    Dlaczego tylko na mieście?
    Od podłych decyzji egzaminatorów są odwołania.
    NIE BĄDŹCIE CIELĘTAMI!!!!
  • Gość: szymon p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 00:26
    90% instruktorów uczy jazdy po łuku na "małpę". I jest ok aż do egzaminu gdzie
    nagle dostajemy troszke inny samochód i robiąc tyle obrotów
    ile na kursie wjeżdżamy na linie. Za jazde tylko na lusterkach też potrafią
    udupić(Przeczytajcie uważnie podr kierowcy b grupa image wydanie XVI str 225).
    Egzaminatorzy wychwytują jeżdżących na "małpę" i jeśli uda im się zaliczyć
    placyk, starają się wyeliminować egzaminowanego w mieście.
    nie licze słupków
    nie licze obrotów kierownicy
    patrze przez tylną szybę(czasem zerkam w tylną prawą szybę)
    zerkam w lusterka
  • Gość: Kazik IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 27.08.08, 13:29
    I nigdzie słoneczko nie opisałem żadnego "sposobu" na łuk!
    Wielokrotnie pisałem o tym, aby patrzeć, oceniać i jechać.
    Ale Ty przecież wiesz lepiej co ja napisałem;-))).
  • Gość: ```` IP: 83.8.245.* 27.08.08, 13:35
    Jestem słoneczkiem,och,jak mi miło, mów do mnie jeszcze. A tak na
    poważnie ,to w poprzedniej Twojej wypowiedzi wyśmiewasz się z
    jednego i drugiego"sposobu".Wiesz,jak dziewczyny się "męczą" na
    egzaminie,żeby wykonać łuk,a Ty je jeszcze dołujesz.
  • Gość: helga IP: *.152.151.246.dsl.dynamic.eranet.pl 05.10.09, 22:48
    zdałam w końcu za czwartym podejściem :)))))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka