Dodaj do ulubionych

W poniedziałek pierwsza jazda jako instruktor

27.10.07, 15:38
Uff, będzie się działo :)))
Edytor zaawansowany
  • Gość: . IP: 80.54.170.* 27.10.07, 15:49
    xadam30 napisał:

    > Uff, będzie się działo :)))

    Tylko błagam - nie informuj o tym kursantów - myślę, że wolą wiedzieć, że się na
    tym znasz i masz doświadczenie;)
  • panimalgorzata 27.10.07, 18:06
    a wiec gratuluje , życze wytrwalosci, duzooo cierpliwosci i
    powodzenia pozdrawiam :)
  • bujaka_jamajka 27.10.07, 18:53
    Łoo super:D:D Opowiedz koniecznie jak było:) Masz może chociaż
    maciupeńkiego cykora?;>:P
  • xadam30 28.10.07, 10:12
    Tak, maciupeńkiego :)
  • linia.frontu 27.10.07, 20:21
    xadam30 napisał:

    > Uff, będzie się działo :)))


    Nooooooo, dasz czadu! Trzymam kciuki! Będzie dobrze! :D
    Napisz koniecznie, jak przebiegła! Pozdrawiam.
    --
    "- Wiem - powiedział. - I nie kochałaś mnie nigdy. Ale ja Cię
    kocham. I to nie moja wina, że tak się stało. Nie chciałem tego dla
    Ciebie". MH
  • Gość: saba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.07, 17:59
    moze lepiej powiedz ze dopiero zaczynasz:) beda bardziej uwazac zebys nie muisal
    tak od razu interweniowac typu nagle hamowanie czy cusik:P:) powodzenia:)
  • xadam30 28.10.07, 18:20
    Dzęki :). Zdania forumowiczów są podzielone:
    "Tylko błagam - nie informuj o tym kursantów - myślę, że wolą wiedzieć, że się
    na tym znasz i masz doświadczenie;)".
    :)))
  • Gość: . IP: 80.54.170.* 28.10.07, 20:57
    Gość portalu: saba napisał(a):

    > moze lepiej powiedz ze dopiero zaczynasz:) beda bardziej uwazac zebys nie muisal
    > tak od razu interweniowac typu nagle hamowanie czy cusik:P:) powodzenia:)

    Taaaaa a potem odrywać spanikowanego kursanta od kierownicy, ewentualnie bez
    rezultatu namawiać "ależ możesz pojechać szybciej niż 15km/h - ja napewno
    zareaguję";D
  • linia.frontu 28.10.07, 21:12
    Gość portalu: . napisał(a):
    > Taaaaa a potem odrywać spanikowanego kursanta od kierownicy,
    ewentualnie bez rezultatu namawiać "ależ możesz pojechać szybciej
    niż 15km/h - ja napewno zareaguję";D

    Tak jest, jeśli nie możesz jeszcze nazwać się profesjonalistą,
    musisz zgrywać - kursant ma się czuć bezpiecznie! A służbowo jesteś
    instruktorem, wcale nie musisz mu się zwierzać, z jakim stażem! :D
    --
    "- Wiem - powiedział. - I nie kochałaś mnie nigdy. Ale ja Cię
    kocham. I to nie moja wina, że tak się stało. Nie chciałem tego dla
    Ciebie". MH
  • Gość: saba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 23:23
    no fakt :P moze masz racje:)
  • Gość: Luzaczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.07, 19:23
    jakie masz sposoby na nauczenie kursantow,ja niestety nie mam,a moze
    raczej brakuje mi dobrego zdania o instrukotrach,ale tez ich
    calkowicie nie potepiam-poprostu uwazam,ze wiekszosc sie do tego
    zawodu nie nadaje,a moze raczej jest zle przygotowana.Ale sa tez
    super instruktorzy i zycze,zebys takim wlasnie byl :)
  • Gość: Luzaczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.07, 19:24
    Smiesznie bedzie,bo to Twoj pierwszy raz-jako instruktora i moze sie
    zdarzyc,ze to pierwszy raz kursanta za kierownica-to oj rzeczywiscie
    sie bedzie dzialo hehe ;)
  • Gość: daisy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.07, 09:48
    trzymam kciuki :-) dasz radę;
    napisz jak było
  • xadam30 29.10.07, 09:55
    Dzięki - start za godzinę :). Czemu poniedziałek to dobry dzień?
  • 3_kropka 29.10.07, 15:35
    Bo w poniedziałek wszystko sie zaczyna; bo w poniedziałek zaczęłam mój "proces szkoleniowy"; bo lubię poniedziałki... bo woerzę, że to będzie też Twoj dobry dzień
    Ps I jak było??
  • jedyny-jasny-punkt-widzenia 29.10.07, 10:01
    Kiedyś zawsze przychodzi ten pierwszy raz. Ale na pewno będzie dobrze, czekam na
    relacje z całego dnia.

    Przynajmniej my adepci sztuki "powożenia" wiemy, że wam instruktorom też na
    początku nie jest łatwo.

    --
    Dobre, stare czasy, kiedy jazda samochodem była tańsza niż parkowanie.
  • xadam30 29.10.07, 17:45
    (mimo tego, że się jeszcze nie skończył :)). Dzisiaj jeździłem tylko
    dwie godziny, bo później poszedłem do mojej "stałej" pracy. Te dwie
    godziny jeździłem z Anią (wyjeździłą 13,5h). Po pierwszej godzinie
    Ania pyta mnie:
    - czy długo już pracuję u pana Henia (właściciela OSK), więc
    odpowiadam,
    - że jest to moja pierwsza godzina,
    - a wcześniej gdzie uczyłeś
    No nie mogłem jej okłamać:
    - nigdzie :)))))
    Trochę była zdziwiona, że tak dobrze mi "idzie" i mówi:
    - ja chcę z tobą już do końca tego kursu jeździć
    - Tak, dlaczego? - pytam
    - Bo pozwalasz mi jeździć i ogólnie się nie stresuję.
    - no bo przecież to ty masz jeździć a nie ja - odpowiadam.
    Uczyliśmy się parkowania, zawracania i ruszania na wzniesieniu (co
    całkiem dobrze Jej szło). Pod koniec jazdy mówi mi, że te 13,5 godz.
    które wyjeździła z p. Heniem to były godziny stracone (ale się
    uśmiałem :)))). Ja tak nie uważam. No, na pewne rzeczy zwróciłem
    uwagę, które nieprawidłowo wykonywała, np. cofanie "na lusterka",
    itp., ale ogólnie dobrze jeździ, co przecież jest zasługą p.H. nie
    moją.
    Po powrocie do OSK p. H. pyta się Ani jak było i kiedy następna
    jazda? Ona odpowiada, że kiedy Adamowi będzie odpowiadało, bo ona
    chce już dokońca ze mną jeździć. No normalnie mnie zatkało, "cegłę
    spaliłem", itd! To mi reklamę zrobiła u kierownika zrobiła, co
    nie? :)). W samozachwyt nie popadam. Nie mogę się doczekać następnej
    jazdy, a to dopiero w środę :(

  • linia.frontu 29.10.07, 18:09
    xadam30 napisał:

    > (mimo tego, że się jeszcze nie skończył :)). Dzisiaj jeździłem
    tylko
    > dwie godziny, bo później poszedłem do mojej "stałej" pracy. Te
    dwie
    > godziny jeździłem z Anią (wyjeździłą 13,5h). Po pierwszej godzinie
    > Ania pyta mnie:
    > - czy długo już pracuję u pana Henia (właściciela OSK), więc
    > odpowiadam,
    > - że jest to moja pierwsza godzina,
    > - a wcześniej gdzie uczyłeś
    > No nie mogłem jej okłamać:
    > - nigdzie :)))))
    > Trochę była zdziwiona, że tak dobrze mi "idzie" i mówi:
    > - ja chcę z tobą już do końca tego kursu jeździć
    > - Tak, dlaczego? - pytam
    > - Bo pozwalasz mi jeździć i ogólnie się nie stresuję.
    > - no bo przecież to ty masz jeździć a nie ja - odpowiadam.
    > Uczyliśmy się parkowania, zawracania i ruszania na wzniesieniu (co
    > całkiem dobrze Jej szło). Pod koniec jazdy mówi mi, że te 13,5
    godz.
    > które wyjeździła z p. Heniem to były godziny stracone (ale się
    > uśmiałem :)))). Ja tak nie uważam. No, na pewne rzeczy zwróciłem
    > uwagę, które nieprawidłowo wykonywała, np. cofanie "na lusterka",
    > itp., ale ogólnie dobrze jeździ, co przecież jest zasługą p.H. nie
    > moją.
    > Po powrocie do OSK p. H. pyta się Ani jak było i kiedy następna
    > jazda? Ona odpowiada, że kiedy Adamowi będzie odpowiadało, bo ona
    > chce już dokońca ze mną jeździć. No normalnie mnie zatkało, "cegłę
    > spaliłem", itd! To mi reklamę zrobiła u kierownika zrobiła, co
    > nie? :)). W samozachwyt nie popadam. Nie mogę się doczekać
    następnej
    > jazdy, a to dopiero w środę :(

    Kurde, no, nie przesadzę, jeśli powiem, że co mnie trzyma przy tym
    forum, to właśnie takie opisy!!! Bardzo się cieszę za te wspaniałe
    początki! Przecież każdy instruktor chciałby usłyszeć: ja chcę z
    tobą już do końca tego kursu jeździć. A w moich ustach też mi
    ostatnio brakuje takich słów.
    Naprawdę serdeczne gratulachy! Serce rośnie, jak się czyta o nowym
    instruktorze z takim fajnym podejściem! :D



    --
    "- Wiem - powiedział. - I nie kochałaś mnie nigdy. Ale ja Cię
    kocham. I to nie moja wina, że tak się stało. Nie chciałem tego dla
    Ciebie". MH
  • no-comments 29.10.07, 19:35
    xadam30 napisał:

    (...)
    > W samozachwyt nie popadam. Nie mogę się doczekać następnej
    > jazdy, a to dopiero w środę :(

    Masz teraz ten objaw, co poniektórzy kursanci (łącznie z tutaj to piszącą;)
    wsiadłszy pierwszy raz w życiu do autka - "o rany, jakie to boskie, czy następna
    jazda nie może być wcześniej":D
    Dużo wytrwałości szczerzę Ci życzę, żeby ten entuzjazm i pozytywne nastawienie
    (zwłaszcza do kursantów - my naprawdę to lubimy:) nigdy się nie kończył, nawet
    jak trafisz na jakieś "nieopierzone, teoretycznie niewyuczalne" przypadki;)

    Pozdrawiam

    --
    sygnaturka przedawniona
  • kasia2511 29.10.07, 19:48
    no właśnie ja tez bym chciała trafić na kogoś kto to lubi robić i naucza z
    pasją, a nie przysypia w fotelu.30 godzin ucieka i kończymy kursy nie potrafiąc
    parkować w mieście ,zawracać i jeszcze wielu innych rzeczy:(
    --
    Pozdrawiam Kasia.
  • 3_kropka 29.10.07, 20:18
    Gratulacje!
    cieszę się, że tak dobrze zaczęła się instruktorska przygoda.
    Oby tak dalej i życzę Ci tylko takich cudownych kursantów.
    Hej
  • xadam30 29.10.07, 20:35
    Bardzo dziękuję za wsparcie :). Wiem, że jeszcze będzie różnie, ale takie jest
    życie. Grunt to spokój :)
  • linia.frontu 30.10.07, 08:59
    Nie mogę się doczekać następnej jazdy, a to dopiero w środę :(

    A najchętniej na blooooga:D
    Napisz koniecznie, jak było w środę!!!

    --
    Ona chyba jeszcze coś do ciebie czuje powiedziała uwilbiam go i nie
    powiem ci nic złego na jego temat płakała nie rozumiem...
    A.D.: ParisLondonDachau
  • jedyny-jasny-punkt-widzenia 30.10.07, 10:44
    Nie ma nic lepszego dla nauczyciela jak pochwała z ust ucznia. Szkoda, że ja
    swojemu nie powiedziałam tego i wielu innych rzeczy i tylko pozostaje nadzieja,
    że on po prostu o tym wie. Gratuluję. Czekam na relację jak dalej potoczy się
    nauka z kursantką ... czekam też na relację z jazd pierwszego kursanta, którego
    będziesz uczył od podstaw ...

    Chłopaku chyba będziesz musiał założyć bloga, żeby nie było krzyku, że wydłużamy
    wątek ...

    --
    Dobre, stare czasy, kiedy jazda samochodem była tańsza niż parkowanie.
  • xadam30 30.10.07, 10:57
    No właśnie te podstawy - będzie ciężko ;). Odnośnie bloga to nie wiem jeszcze
    jak się to robi :)). No, ale od czego jest internet. Zobaczymy. Pozdrawiam.
  • linia.frontu 30.10.07, 11:13
    xadam30 napisał:

    > No właśnie te podstawy - będzie ciężko ;). Odnośnie bloga to nie
    wiem jeszcze jak się to robi :)). No, ale od czego jest internet.
    Zobaczymy. Pozdrawiam.

    Ja wiem, ja wiem! Wchodzisz na zakładkę blogi na gazecie i logujesz
    się, a potem klikasz w napis: załóż bloga, ustawiasz tytuł etc w
    ustawieniach, wybierasz skórkę i już masz, potem wklejasz go do tego
    wątku:D
    --
    Ona chyba jeszcze coś do ciebie czuje powiedziała uwilbiam go i nie
    powiem ci nic złego na jego temat płakała nie rozumiem...
    A.D.: ParisLondonDachau
  • xadam30 30.10.07, 11:50
    Proste :D. Jeszcze trochę poczekamy i zobaczymy czy to wszystko będzie się
    rozkręcało, tak?
  • jedyny-jasny-punkt-widzenia 30.10.07, 12:03
    Najlepiej to pisać wszystko na świeżo. Ja żałuję, że nie pisałam bloga podczas
    mojego kursu. Byłoby to niezłe kompendium wiedzy oraz niezła pamiątka. Jeśli
    tylko masz czas i ochotę na pisanie to nie wahaj się.

    Czekam na relację ze środowego kuru.

    --
    Dobre, stare czasy, kiedy jazda samochodem była tańsza niż parkowanie.
  • xadam30 30.10.07, 12:24
    szkolaadama.blox.pl/html
    tylko jeszcze nic nie pisałem :)
  • jedyny-jasny-punkt-widzenia 30.10.07, 12:32
    To do zaczytania na blogu ;)
    --
    Dobre, stare czasy, kiedy jazda samochodem była tańsza niż parkowanie.
  • xadam30 30.10.07, 12:41
    narka Wszystkim
  • linia.frontu 30.10.07, 14:00
    xadam30 napisał:

    > szkolaadama.blox.pl/html
    > tylko jeszcze nic nie pisałem :)


    Bomba i jeszcze masz taką samą tapetę, jak ja!!:D
    Może być, może, tylko piszszsz! Ja też żałuję, że nie pisałam bloga,
    za to mam rozliczne świadectwa w postaci listów, maili, wątków:) Oj,
    działo się:) Miłej pracy!!! :D
    --
    Ona chyba jeszcze coś do ciebie czuje powiedziała uwilbiam go i nie
    powiem ci nic złego na jego temat płakała nie rozumiem...
    A.D.: ParisLondonDachau
  • linia.frontu 30.10.07, 14:01
    :)
    --
    Ona chyba jeszcze coś do ciebie czuje powiedziała uwilbiam go i nie
    powiem ci nic złego na jego temat płakała nie rozumiem...
    A.D.: ParisLondonDachau
  • Gość: linia.frontu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 14:39
    Jeśli nie chce Ci się przeklejać na tego bloga info o pierwszej
    jeździe, to może chociaż wrzuć linka, bo strasznie by było szkoda,
    gdyby wrażenia z pierwszej jazdy zniknęły wśród tysięcy wątkó tego
    forum...
  • xadam30 31.10.07, 15:32
    opiszę wrażenia z dzisiejszego dnia. Tak w ogóle to się dopiero "rozkręcam" z
    tym blogiem i dziękuję za sugestię :).
  • Gość: linia.frontu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 18:07
    Czekam i czekam i czekam i czekam, a tu ciągle tylko pierwszy
    wpis... :D:D No jak było? Opowiedz! Kiedy następna jazda? Dziś też
    było fajnie? :D
  • Gość: Hedrub IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 20:32
    wyrzucili go.... LOL
  • iberia.pl 02.11.07, 09:36
    czy moge Cie zapytac jak dlugo masz PJ i ile km wyjezdziles?
    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • xadam30 02.11.07, 14:18
    Oczywiście, że możesz. Prawo jazdy mam 16 lat. Ile wyjeździłem km? Hmm, ok. 500
    tys. przez 4 lata (zawodowo - ciężarówką) a pozostałe to jakieś 200 tys.
    Czemu pytasz?
  • iberia.pl 02.11.07, 17:56
    dzieki a odpowiedz:-).Pytam poniewaz chcialam wiedziec, jakie osoby
    ucza jezdzic przyszlych kierowcow.
    Wiadomo, ze aby zostac instruktorem nie trzeba zbyt wiele i czesto
    sa to osoby z przypadku.
    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • yennyfer11 02.11.07, 17:33
    ...a miales juz jakies zabawne sytuacje?:)
  • xadam30 04.11.07, 00:14
    Więcej opiszę w blogu, ale dopiero w niedzielę.
  • linia.frontu 04.11.07, 08:34
    xadam30 napisał:

    > Więcej opiszę w blogu, ale dopiero w niedzielę.

    EJ, WCZORAJ SPECJALNIE ODPALIŁAM KOMPA! ;P
    A dziś, to jak mnie zaraz wywieje, tak mnie przywieje pewnie bardzo
    późnym wieczorem;(
    --
    Ona chyba jeszcze coś do ciebie czuje powiedziała uwilbiam go i nie
    powiem ci nic złego na jego temat płakała nie rozumiem...
    A.D.: ParisLondonDachau
  • linia.frontu 04.11.07, 08:37
    linia.frontu napisała:

    > EJ, WCZORAJ SPECJALNIE ODPALIŁAM KOMPA! ;P
    > A dziś, to jak mnie zaraz wywieje, tak mnie przywieje pewnie
    bardzo późnym wieczorem;(


    Jest:D!!! Jest tam taki mały, szary paseczek z napisem start, co to
    u licha?
    --
    Ona chyba jeszcze coś do ciebie czuje powiedziała uwilbiam go i nie
    powiem ci nic złego na jego temat płakała nie rozumiem...
    A.D.: ParisLondonDachau
  • xadam30 04.11.07, 09:49
    Ten pasek to licznik. Na różnych stronach są te liczniki i pomyślałem, że i ja
    wrzucę coś takiego, aby zobaczyć czy ktoś tu w ogóle zagląda oprócz Was - mam na
    myśli napisane komentarze - i mnie. No niestety nie liczy. Nie wiem dlaczego,
    ale nie liczy (pewnie nikt nie zagląda)? :)
  • bujaka_jamajka 04.11.07, 10:26
    No jak to nikt nie zagląda? Ja zaglądam:):) I Linia też zagląda;) Z
    niecierpliwością oczekuję kolejnego wpisu:):)
  • sowaa5 09.11.07, 09:47
    ja tez! ja tez!:P
  • linia.frontu 04.11.07, 20:37
    xadam30 napisał:

    > (pewnie nikt nie zagląda)? :)

    Taaa, właśnie zrobiłam eksperyment, naciskając "odśwież" co chwila,
    wynik: 51, 53, 54, 59, 62 trzeba pewnie liczyć z moim wchodzeniem,
    ale to rośnie z chwili na chwilę!
    --
    Ona chyba jeszcze coś do ciebie czuje powiedziała uwilbiam go i nie
    powiem ci nic złego na jego temat płakała nie rozumiem...
    A.D.: ParisLondonDachau
  • xadam30 04.11.07, 23:39
  • Gość: Luzaczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 08:53
    Blagam-przestancie uczyc kursantow tej jazdy blisko prawej krawedzi
    jezdni!Jak jednej kursantce powiedziales:"Jedzmy blizej prawej
    strony"to ona sie wsciekla,ze beda ja wyprzedzac.Uczcie jezdzic
    srodkiem pasa!I nie chodzi o wyprzedzanie,ale o to,ze po prawej
    stronie sa dziury i studzienki,a poza miastem miekie pobocze.Jak
    kolo wpadnie na takie pobocze to samochod laduje w rowie.Mialam
    niedawno okazje jechac za "eLeczka".Nie dosc,ze wypadla zza zakretu
    jak szalona to widac bylo,ze instruktor kazal jechac wlasnie blizej
    prawej strony,a tam brak asfaltu no i "eLka"pomimo tych
    niedogodnosci jechala wlasnie blisko prawej strony.Ciekawa jestem
    czy panowie instruktorzy tez sie trzymaja usilnie prawej strony i
    dlateczego tak ucza?Bo tak mowi kodeks?Kodeks kodeksem,ale stan
    polskich drog mowi sam za siebie...
  • xadam30 05.11.07, 18:56
    1) "Jedzmy blizej prawej
    > strony"to ona sie wsciekla,ze beda ja wyprzedzac.
    Wcale się nie wściekła, tylko taki mam charakter, cyt.:"wszędzie chcę
    pierwsza". To wszystko.

    2) Uczcie jezdzic
    > srodkiem pasa!I nie chodzi o wyprzedzanie,ale o to,ze po prawej
    > stronie sa dziury i studzienki,a poza miastem miekie pobocze.Jak
    > kolo wpadnie na takie pobocze to samochod laduje w rowie.

    Nie uogólniaj i nie popadaj w skrajności. "Bliżej prawej" to pojęcie
    względne. Moim skromnym zdaniem do tematu trzeba podejść indywidualnie, tzn. wg
    możliwości i umiejętności kursanta. Jeśli jedzie środkiem pasa z tendencją toru
    jazdy "do prawej" jest OK. Natomiast, jeśli jedzie środkiem pasa i przyciąga go
    jakiś magnes do osi jezdni, a nawet poza nią to (mimo największego zaufania do
    kursanta) należałoby chyba zwrócić uwagę i skierować go na właściwy tor, prawda?

    3) Ciekawa jestem
    > czy panowie instruktorzy tez sie trzymaja usilnie prawej strony i
    > dlateczego tak ucza?Bo tak mowi kodeks?Kodeks kodeksem,ale stan
    > polskich drog mowi sam za siebie...

    Kodeks kodeksem - zgadza się, jak najbliżej prawej strony. O tym powinno się
    mówić na zajęciach teoretycznych. Na praktyce j.w. Poza tym należy pamiętać też
    o innych uczestnikach ruchu. Przede wszystkim tych którzy jadą za "elką" i chcą
    ją wyprzedzić. Jakby nie patrzeć "elka" jest "zawalidrogą"i nie wzbudza zaufania
    na drodze, a już na pewno nie ta, która jedzie wężykiem przy osi jezdni. Ale się
    rozpisałem. Czy się ze mną zgodzicie?
  • Gość: egz IP: *.adsl.inetia.pl 05.11.07, 19:06
    jak najbliżej prawej strony z rozsądkiem i uwagą. Lepiej tak niż przy osi
    jezdni, bo i wyprzedzić trudniej i wyminąć. Z czasem się nabiera orientacji,
    więc lepiej uczyć zgodnie z przepisami.
  • Gość: Luzaczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 19:15
    Po kursie ludzi bedzie "ciagnac"na ta prawa strone.Wiem,bo mnie
    ciagnelo,a jak wspomnialam pobocza poza miastem sa miekie.Raz kolo
    tam sie prawie "poslizgnelo" i sie oduczylam-jezdze srodkiem
    pasa.Uczyc ok,ze "eLka"zawalidroga-wszystko przyjmuje,ale nie
    dostalam odpowiedzi na pytanie czy tak rzeczywiscie ucza
    instruktorzy?No i te studzienki,dziury...typowe polskie drogi.
  • xadam30 05.11.07, 19:21
    Ze względu na bezpieczeństwo kursanta i swoje tak uczę, ale nie do przesady.
  • Gość: Luzaczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 19:48
    Zycze zatem,zebys byl bardzo dobrym instruktorem :)
  • xadam30 05.11.07, 19:53
    Dzięki ;)
  • Gość: . IP: 80.54.170.* 05.11.07, 20:13
    Gość portalu: Luzaczka napisał(a):

    > Uczyc ok,ze "eLka"zawalidroga-wszystko przyjmuje,ale nie
    > dostalam odpowiedzi na pytanie czy tak rzeczywiscie ucza
    > instruktorzy?No i te studzienki,dziury...typowe polskie drogi.

    Ja Ci odpowiem - tak, tak uczą instruktorzy - mnie też ciągle powtarzali "bliżej
    prawej" i jakoś nie uznaje tego za straszny błąd w metodyce ich uczenia - powody
    podali Ci już wyżej - łatwiej kogoś takiego wyptrzedzic, jeśli wyprzedza
    osobówka - pół biedy, jeśli wyprzedza większy pojazd - typu dostawczak,
    cieżarówka, duży TIR - to te pare centymetrów, które nie chcesz jechać blizej
    prawej - TIRowi robi róznice i poważnie utrudnia mu wyprzedzanie, a za
    konieczność telepania się za kimś jadącym z przepisową prędkością wdzięczny nie
    będzie.

    > Po kursie ludzi bedzie "ciagnac"na ta prawa strone.Wiem,bo mnie
    > ciagnelo,a jak wspomnialam pobocza poza miastem sa miekie.Raz kolo
    > tam sie prawie "poslizgnelo" i sie oduczylam-jezdze srodkiem
    > pasa

    Luzaczko - prowadzenie pojazdu = myślenie - instruktorzy dla naszego dobra uczą
    trzymania się prawej, jeśli widzisz miękkie pobocze - nikt Ci nie każe do tej
    prawej się zbytnio zbliżać, ale myśląc tak dopasowac tor jazdy, żeby nie
    przeszkadzać innym na drodze (czyt nie utrudniać wpyprzedzania, nie spowodować
    groźnej sytuacji, kiedy nieznacznie ruszysz kierownicą w lewo) i nie szkodzić
    sobie - mówiąc krótko - kierowca ma oceniać sytuację na drodze i się do niej
    stosować.

    No i wyobraź sobie egzamin - gdybyś przez całe 40 minut sunęła na egzaminie
    blisko lewej strony (gdzie stres robi swoje i nerwowe rzucanie kierownicą może
    spowodować, że kursant zacznie jechać już po linii) - gwarantuje, że
    egzaminatorowi by się to nie spodobało.

    Tak więc Luzaczko - masz żal do swoich instruktorów, gdzie możesz na forum - tam
    ciągle piszesz zarzucając im "rażące" w Twojej ocenie błędy (tylko, że oni to
    robią od lat, więc swoje powody mają - Ty jesteś kierowcą od... miesiaca??),
    więc porzuć wreszcie teksty typu "nie chce pluć na instruktorów, ale...." i
    zluzuj trochę swój stosunek do instruktorów i zarzucanie im, że wszystko, czego
    uczą, uczą źle i postaraj się zrozumieć, że czasem to oni mają rację.... I jak
    to mówią - nie ucz rodzica, jak ma dzieci robić;)
  • Gość: Luzaczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 21:02
    Ale nie jezdze jeszcze sama!Obok mnie siedzi "pilot",ktory czuwa
    nademna :)Ma prawo jazdy x lat i przejechal moze wiecej(a moze
    mniej?)kilometrow niz instrukotrzy mnie uczacy i widzi jakim bledem
    jest trzymanie sie prawej strony.No,ale to juz nudne sie robi,w
    kazdym razie widzi bledy jakie robie,myslac,ze jest ok,bo tak mnie
    nauczono,co sie okazuje niezbyt poprawne.Wyprzedzania tez mnie
    uczy,bo tego na kursie nie przerabialam :/ Nie uogolniam-sa swietni
    instruktorzy,ale takich jest malo no i ja trafilam na takich
    srednich,a nawet bardzo przecietnych...troche mnie jednak
    nauczyli,zeby nie bylo,ze tacy sa be ;)
  • linia.frontu 07.11.07, 08:43
    Gość portalu: Luzaczka napisał(a):

    > Nie uogolniam-sa swietni instruktorzy,ale takich jest malo no i ja
    trafilam na takich srednich,a nawet bardzo przecietnych...troche
    mnie jednak nauczyli,zeby nie bylo,ze tacy sa be ;)

    Czasami mam wrażenie, że jest to opinia Twojego Taty, lub kogoś
    bliskiego, czyli tego "najlepszego" kierowcy. To nie żadne
    pomówienie, mój też był "najlepszym" kierowcą:D. Ten "ktoś" uczy
    dobrze, a instruktorzy są be.


    --
    Ona chyba jeszcze coś do ciebie czuje powiedziała uwilbiam go i nie
    powiem ci nic złego na jego temat płakała nie rozumiem...
    A.D.: ParisLondonDachau
  • iberia.pl 06.11.07, 21:08
    czy to jest taka norma, ze jazdy na placu po zmroku odbywaja sie bez
    wlaczonych swiatel w samochodzie?Plac jest co prawda oswietlony ale
    mimo to wg mnie troche niczego nie tlumaczy.A zatem?
    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • xadam30 06.11.07, 21:54
    Tzn? Ja tego nie praktykuję (jeśli dobrze zrozumiałem).
  • iberia.pl 06.11.07, 23:01
    pytam czy takie jezdzenie na placu bez swiatel to norma?Bo w
    Katowicach na placu pod Championem niestety tak...nie rozumiem
    czemu taka pozorna oszczednosc ma sluzyc?
    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • xadam30 07.11.07, 09:17
    Jak jest ładna pogoda to światła mogą być wyłączone.
  • iberia.pl 07.11.07, 10:31
    xadam30 napisał:

    > Jak jest ładna pogoda to światła mogą być wyłączone.

    pytalam o parkowanie na placu po zmroku :-).Plac oc prawda nie jest
    ciemny, ale na Boga, jak sie jezdzi po parkingu pod marketem to
    musze miec wlaczone swiatla wiec po kiego grzyba niektorzy ucza
    jazdy bez?Potem jezdza takie leluje jak studentka w bordowej astrze-
    wyjechala spod marketu bez swiatel...mruganie niewiele dalo, po
    jakims czasie dopiero je wlaczyla...


    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • xadam30 07.11.07, 17:08
    Po prostu się nie zrozumieliśmy. Ja myślałem o placu manewrowym. W takim
    przypadku, cyt.:"ale na Boga, jak sie jeździ po parkingu pod marketem", masz
    100% racji, światła muszą być włączone.
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
  • iberia.pl 07.11.07, 17:24
    dobra jeszcze raz bo faktycznie sie nie rozumiemy:
    Scenka rodzajowa:widze jak kursanci ucza sie jezdzic na (jako tako
    oswietlonym )placyku manewrowym po zmroku-jezdza bez wlaczonych
    swiatel mijania.Podejrzewam, ze instrultorzy w ten
    sposob "oszczedzaja".Moje pytanie:czy taka praktyka jest
    ogolnopolska czy tylko lokalna?

    BO jesli ogolnopolska to nie dziwie sie , ze potem kieroFcy
    wyjezdzajac spod marketu nie pamietaja aby wlaczyc swiatla bo i po
    co?
    DLa mnie logiczne, ze jesli ktos uczy kursanta, ze na placu po
    zmroku to moze bez swiatel jezdzic to uczy ZLE, co potem bedzie mial
    swoje konsekwencje.Poza tym skoro tak, to moze i pasy odpiac?Bo po
    co w nich jezdzic gdy sie parkuje?
    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • xadam30 07.11.07, 19:33
    iberia.pl napisała:

    widze jak kursanci ucza sie jezdzic na (jako tako
    > oswietlonym )placyku manewrowym po zmroku-jezdza bez wlaczonych
    > swiatel mijania.Podejrzewam, ze instrultorzy w ten
    > sposob "oszczedzaja".

    Po zmroku to pojęcie względne.

    > DLa mnie logiczne, ze jesli ktos uczy kursanta, ze na placu po
    > zmroku to moze bez swiatel jezdzic to uczy ZLE,

    Jeśli jest to plac "zamknięty" to może jeździć bez włączonych świateł nawet w
    nocy, jeśli będzie widział :)

    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
  • Gość: laik IP: *.stk.vectranet.pl 07.11.07, 19:44
    Witam p.instruktora :) powiedz mi co oznacz w ślowach instruktora, które
    notabene ciągle mi powtarzał że jest pod wrażeniem w czasie naszych
    jazd????????czy to znaczy że mam zadatki nie tylko na kierowcę ale przede
    wszystkim na DOBREGO kierowcę????????? :>
  • xadam30 07.11.07, 19:59
    ale spróbuję odpowiedzieć. Chociaż będzie ciężko, bo przecież nie
    jestem Bogiem ;) (nie widziałem jak jeździsz). Jeśli swoim kursantom
    mówię podobne rzeczy (a powiedziałem tylko jednej osobie) to muszą
    na to "zasłużyć" i uważam, że mają zadatki na DOBREGO kierowcę. Sam
    kiedyś usłyszałem coś podobnego od swojego instruktora i myślę, że
    się sprawdziło :).
    A teraz do Tych co podobnych rzeczy nie usłyszeli: to nie oznacza,
    że będziecie "złymi" kierowcami.
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
  • Gość: laik IP: *.stk.vectranet.pl 07.11.07, 21:03
    dzięki właśnie chodziło mi o opinię kogoś kto uczy czyli to musiałam sobie
    nieźle zasłużyć a tak swoją drogą to co on myślał że przez 30h jazd będę takim
    samym laikiem (nigdy wcześniej nie jeździłam)jak na samym początku no bez
    przesady ileż można !owszem byłam przez pierwsze 9h nawet sam instruktor myślał
    że zacznę jeździć po 15, 18h to wyobraź sobie jakie musiały być moje początki
    pozdrawiam:>
  • linia.frontu 07.11.07, 21:37
    xadam30 napisał:
    > A teraz do Tych co podobnych rzeczy nie usłyszeli: to nie oznacza,
    > że będziecie "złymi" kierowcami.

    Mój szwagier, który jest świetnym kierowcą (jak niegdyś uważałam:
    niestety tylko) był zwolennikiem teorii, że jeśli się ma być dobrym
    kierowcą, to czuje się to od początku. Więc po pierwszych jazdach
    usilnie pytałam instruktora, czy mi dobrze idzie, ale odpowiadał, że
    nie jest w stanie udzielić mi takiej informacji po jednej, czy dwóch
    godzinach, że przychodzi taki moment, kiedy się łapie, o co chodzi,
    że może to być np na 25 godzinie, i że odpowiwe mi na pytanie, czy
    będę dobrym kierowcą, dopiero po 30 godzinach. Gdzieś około 25
    uslyszałam, że niestety przez moje marudzenie nie przerobiliśmy
    dobrze parkowania (trochę było racji w tymże marudzeniu) i muszę
    dokupić jeszcze z 6 godzin, minimum, potem usłyszałam, że 10.
    Takie "olśnienie" nadeszło tylko w związku z łukiem, po prostu
    któregoś razu nadeszło: pyk! i już umiałam, załapałam (co nie
    przeszkadzało mi uwalić na 3 egzaminie, pyk! nastąpiło po 1
    podejściu. Obawiam się jednak, iż szwagier miał rację. A mam dobrego
    instruktora. I nikomu nie wolno twierdzić, że jest inaczej, w
    oparciu tylko o moje wypowiedzi, bo mówię różne rzeczy.
    --
    Ona chyba jeszcze coś do ciebie czuje powiedziała uwilbiam go i nie
    powiem ci nic złego na jego temat płakała nie rozumiem...
    A.D.: ParisLondonDachau
  • xadam30 07.11.07, 21:44
    linia.frontu napisała:

    > bo mówię różne rzeczy.

    I chyba dużo? ;D

    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
  • linia.frontu 08.11.07, 11:16
    xadam30 napisał:

    > linia.frontu napisała:
    > > bo mówię różne rzeczy.

    > I chyba dużo? ;D

    Hehehehe! No:)!


    --
    Ona chyba jeszcze coś do ciebie czuje powiedziała uwilbiam go i nie
    powiem ci nic złego na jego temat płakała nie rozumiem...
    A.D.: ParisLondonDachau
  • linia.frontu 08.11.07, 11:23

    > xadam30 napisał:
    > > > bo mówię różne rzeczy.
    > > I chyba dużo? ;D

    Umiałbyś i chciał jeździć z takim gadatliwym babskiem? :D
    Mój Instruktor rozwiązuje to tak, że jak jest kawałek prostej drogi,
    to gadam, ale jak wjeżdżamy na trasę, to słyszę: Teraz jesteśmy na
    trasie, wyobraź sobie, że to egzamin! i wówczas milknę :D
    Miałeś już jakieś gadatliwe stworzenie???


    --
    Ona chyba jeszcze coś do ciebie czuje powiedziała uwilbiam go i nie
    powiem ci nic złego na jego temat płakała nie rozumiem...
    A.D.: ParisLondonDachau
  • xadam30 08.11.07, 11:29

    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • xadam30 08.11.07, 11:49
    Myślę, że bym sobie poradził :D. Czy miałem już takie gadatliwe stworzenie?
    Chyba nie? :DD
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • linia.frontu 08.11.07, 21:22
    xadam30 napisał:

    > Myślę, że bym sobie poradził :D. Czy miałem już takie gadatliwe
    stworzenie? Chyba nie? :DD

    Błwehehehehe, sugerujesz, że większe gaduły nie istnieją? :D
    A z tym sprzątaniem, to nie rozumiem... możesz mi wyjaśnić analogię?
    A, mówisz chyba o moich komentarzach w blogu, tak?
    --
    Ona chyba jeszcze coś do ciebie czuje powiedziała uwilbiam go i nie
    powiem ci nic złego na jego temat płakała nie rozumiem...
    A.D.: ParisLondonDachau
  • xadam30 08.11.07, 22:14
    Nieee, nic nie sugeruję :), a z tym sprzątaniem chodziło o to, że
    nie miałem akurat czasu na dłuższe rozpisywanie się, bo musiałem w
    domu posprzątać :) a nie w blogu twoje komentarze :D
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • linia.frontu 09.11.07, 08:40
    xadam30 napisał:

    > Nieee, nic nie sugeruję :), a z tym sprzątaniem chodziło o to, że
    > nie miałem akurat czasu na dłuższe rozpisywanie się, bo musiałem w
    > domu posprzątać :) a nie w blogu twoje komentarze :D

    Hehehe, wybacz, łapię wszelkie aluzje, ale mam problemy z tekstem,
    który znaczy dokładnie to, co ktoś w nim napisał :DDD


    --
    Ona chyba jeszcze coś do ciebie czuje powiedziała uwilbiam go i nie
    powiem ci nic złego na jego temat płakała nie rozumiem...
    A.D.: ParisLondonDachau
  • Gość: 3_kropka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 08:53
    xadam30 napisał:
    > A teraz do Tych co podobnych rzeczy nie usłyszeli: to nie oznacza,
    > że będziecie "złymi" kierowcami.

    Myślę, że kierowcą każdy "się staje" i że jest to proces długotrwały.
    Nie każdy kursant ma tę świadomość a niektórzy myślą, że jak sprawnie zmieniają biegi i zaliczą rękaw to są "dobrymi" kierowcami; może instrutorzy nie mówia takich rzeczy, żeby nie wprawiać ich w "samozachwyt" ?
  • xadam30 08.11.07, 09:06
    Może i tak, ale nie można uogólniać, prawda?
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
  • Gość: 3_kropka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 09:23
    > Może i tak, ale nie można uogólniać, prawda?

    zgadzam się, uogólniać nie można.
    Ty jesteś instruktorem i i Ty podejmujesz decyzje co, kiedy, komu i jak powiedzieć.
  • xadam30 08.11.07, 09:35
    Dokładnie tak.
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
  • no-comments 08.11.07, 18:38
    linia.frontu napisała:

    > xadam30 napisał:
    > > A teraz do Tych co podobnych rzeczy nie usłyszeli: to nie oznacza, że
    będziecie "złymi" kierowcami.
    >
    > Mój szwagier, który jest świetnym kierowcą (jak niegdyś uważałam:
    > niestety tylko) był zwolennikiem teorii, że jeśli się ma być dobrym
    > kierowcą, to czuje się to od początku...

    Cholera i tym sposobem wnioskując z waszych wypowiedzi padł mit, że no-comments
    będzie kiedykowiek dobrym kierowcą.... nie - obniżmy troche wymagania....
    poprawnym kierowcą..... nie obniżmy loty jeszcze trochę, bądźmy realistamoi....
    przeciętnym polskim kierowcą.... cholera chyba nawet na to nie mam szans;(((
    --
    sygnaturka przedawniona
  • linia.frontu 08.11.07, 21:28
    no-comments napisała:

    > Cholera i tym sposobem wnioskując z waszych wypowiedzi padł mit,
    że no-comments
    > będzie kiedykowiek dobrym kierowcą.... nie - obniżmy troche
    wymagania....
    > poprawnym kierowcą..... nie obniżmy loty jeszcze trochę, bądźmy
    realistamoi....
    > przeciętnym polskim kierowcą.... cholera chyba nawet na to nie mam
    szans;(((

    Wiesz, kiedy się zakochałam w instruktorze? Na drugiej godzinie.
    Powiedział: "Te swoje teorie, to sobie Twój szwagier może
    wsadzić..." :D
    Uwielbiam go od tej pory, znaleźliśmy wspólny język:D! Teraz mam do
    szwagra trochę inne podejście, jest w porządku, ale czy to
    jego "bycie dobrym" na dobre wychodzi? Wyprzedzanie bez zachowania
    choćby minimalnego bezpiecznego odstępu, brawurowa jazda, poglądy,
    że ludzie jadący z przepisową prędkością to zawalidrogi, które
    tamują ruch, ignorancja pasów ruchu na rondach, ścinanie wysepek.
    Zdolności odmówić mu nie można.
    Rację ma jednak INSTRUKTOR :D
    --
    Ona chyba jeszcze coś do ciebie czuje powiedziała uwilbiam go i nie
    powiem ci nic złego na jego temat płakała nie rozumiem...
    A.D.: ParisLondonDachau
  • linia.frontu 08.11.07, 21:31
    no-comments napisała:

    > Cholera i tym sposobem wnioskując z waszych wypowiedzi padł mit,
    że no-comments będzie kiedykowiek dobrym kierowcą....

    I jeszcze coś: może nam to pójdzie wolniej, może trudniej, może z
    większym oporem, ale Z GŁOWĄ :D
    Będziemy potem jeździć, jak ludzie, a nie jak, przepraszam
    najmocniej, przeciętni polscy kierowcy (których mam okazję
    obserwować i nie życzę).
    --
    Ona chyba jeszcze coś do ciebie czuje powiedziała uwilbiam go i nie
    powiem ci nic złego na jego temat płakała nie rozumiem...
    A.D.: ParisLondonDachau
  • no-comments 09.11.07, 21:14
    linia.frontu napisała:

    > no-comments napisała:
    >
    > > Cholera i tym sposobem wnioskując z waszych wypowiedzi padł mit,
    > że no-comments będzie kiedykowiek dobrym kierowcą....
    >
    > I jeszcze coś: może nam to pójdzie wolniej, może trudniej, może z
    > większym oporem, ale Z GŁOWĄ :D
    > Będziemy potem jeździć, jak ludzie, a nie jak, przepraszam
    > najmocniej, przeciętni polscy kierowcy (których mam okazję
    > obserwować i nie życzę).

    Poddaje siebie, Ciebie z błędu wyprowadzać nie będę, bo faktycznie wierzę w
    Ciebie i na dodatek Ci życzę, żebyś porządnym kierowcą była, że będziesz (oby
    kierowcą szybciej, żeby bylo co doskonalić;), a ja sobie pozostanę wyjątkiem
    potwierdzającym regułę, taka zimna kropla w ciepłym morzu, która przypomina, ze
    należy się z tego ciepłego morza cieszyć, bo zawsze może być gorzej;)

    P.S. jak najbardziej prywatnie - Linia.... wieesz, co mi obiecałaś;)
    --
    sygnaturka przedawniona
  • Gość: linia.frontu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 13:18
    Jak to z błędu? Nie wierzysz, że będę najlepszym kierowcą? ;p
    Mam najkochańszego instruktora na świeeecie, opowiem Ci w tym, co
    obiecałam:))). Tylko kawałek jest na drugim kompie, do którego nie
    mam dostępu, a kawałek pewnie spłodzę dziś, bo czuję potrzebę:)))
    Muszę Ci powiedzieć, co mam w głębokim powaźaniu, a raczej kogo,
    nie, nie instruktora, bardzo lubię, jak ktoś wyładowuje na mnie
    swoje flustracje i prosty fakt, że nie ogarnia i nie jest w stanie
    przekażac najprostszych rzeczy, no dobra, ale to temat nie na to
    forum:)))). Chociaż...
  • no-comments 10.11.07, 18:15
    Gość portalu: linia.frontu napisał(a):

    > Jak to z błędu? Nie wierzysz, że będę najlepszym kierowcą? ;p

    Z błędu, że "MY" nie chciałąm wyprowadzać;) Bo, że "TY" będziesz to ja mam
    szczerą nadzieję i wiare, że dokładnie tak będzie, oczywiście z czasem;)

    > Mam najkochańszego instruktora na świeeecie, opowiem Ci w tym, co
    > obiecałam:))). Tylko kawałek jest na drugim kompie, do którego nie
    > mam dostępu, a kawałek pewnie spłodzę dziś, bo czuję potrzebę:)))

    Pisz, pisz, pisz, na początek może być kawałek:D

    > Muszę Ci powiedzieć, co mam w głębokim powaźaniu, a raczej kogo,
    > nie, nie instruktora, bardzo lubię, jak ktoś wyładowuje na mnie
    > swoje flustracje i prosty fakt, że nie ogarnia i nie jest w stanie
    > przekażac najprostszych rzeczy, no dobra, ale to temat nie na to
    > forum:)))). Chociaż...

    Nie, najpierw napisz do mnie:D Bo jak się już tu wygadzasz to znowu będę musiała
    szukac po wątkach, a maila nie dostanę;) A potem możemy rozprawiać na forum;)
    --
    sygnaturka przedawniona
  • linia.frontu 10.11.07, 19:08
    no-comments napisała:

    > Nie, najpierw napisz do mnie:D

    Fajnie jest miec takich ludzi, jak Wy:)))

    --
    Ona chyba jeszcze coś do ciebie czuje powiedziała uwilbiam go i nie
    powiem ci nic złego na jego temat płakała nie rozumiem...
    A.D.: ParisLondonDachau
  • Gość: linia.frontu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 12:35
    4 strona verdaną 12, a jeszcze nie wyczerpałam nawet jednego
    tematu... A teraz przerwa, bo jeszcze muszę: uprać ciuchy pralka
    zabroniona, małe dziecko w domu;p), ogarnąć notatki, przeczytać na
    wok, na seminarium, na wybór tematu, poogarniać notatki... etc etc,
    jak zwykle za dużo planów, jak na jeden week... kto wytrzyma 4
    strony o pracy?
  • no-comments 11.11.07, 15:41
    Gość portalu: linia.frontu napisał(a):

    > ... kto wytrzyma 4 strony o pracy?

    Ja :DDD

    Toteż niecierpliwie czekam:)

    --
    sygnaturka przedawniona
  • linia.frontu 11.11.07, 20:01
    no-comments napisała:

    > > ... kto wytrzyma 4 strony o pracy?
    > Ja :DDD

    Uwielbiam Cię, napiszę pięć:P
    Mój instruktor nie jest w stanie znieśc 160 znaków ostatnio... Wiem,
    wczoraj był najkochaszy;)))


    --
    "Ciebie się nie da przegapić"
  • Gość: linia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 20:38
    Skończy się na jedym temacie... piszę Mamie... instrukcję obsługi
    komputera - już umie go włączyć... wyobrażasz to sobie... ma to
    swoje dobre strony: mnie znajdzie zaopisu rozmów z moim
    instruktorem:D także jeden temat - ale prześle:)
  • iberia.pl 07.11.07, 20:22
    xadam30 napisał:


    > Po zmroku to pojęcie względne.

    u mnie o g.17 jest juz ciemno i o tej porze wlasnie widzialam Lki na
    placu.


    > Jeśli jest to plac "zamknięty" to może jeździć bez włączonych
    świateł nawet w nocy, jeśli będzie widział :)

    plac jest nie tyle zamkniety co wydzielony....czyli co idac tym
    tokiem rozumowania po parkingu pod marketem mozna sobie jezdzic bez
    wlaczonych swiatel, natomiast swialtla wlaczyc jak sie wlacza do
    ruchu?
    Wiesz co, rece mi opadaja jak widze (obojetnie o jakiej porze roku)
    jak instruktor zamiast patrzec jak kursant jedzie to sie oglada za
    tym kto idzie chodnikiem....
    Nie wiem moze dziwna jestem, ale jak ucze siostre jezdzic to jestem
    skoncentrowana 3 razy bardziej niz jak sama jade i staram sie miec
    oczy dokola glowy za trzech.

    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • xadam30 07.11.07, 17:11
    Nigdy nie byłem "w Katowicach na placu pod Championem niestety". :D
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
  • Gość: aga IP: 77.252.103.* 09.11.07, 08:53
    Jesteś instruktorem z Warszawy?
    Z jakiej Szkoły jeśli można wiedzieć.
  • linia.frontu 09.11.07, 11:24
    Gość portalu: aga napisał(a):

    > Jesteś instruktorem z Warszawy?
    > Z jakiej Szkoły jeśli można wiedzieć.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=71368914&a=71427053
    --
    Ona chyba jeszcze coś do ciebie czuje powiedziała uwilbiam go i nie
    powiem ci nic złego na jego temat płakała nie rozumiem...
    A.D.: ParisLondonDachau
  • xadam30 09.11.07, 22:23
    Czemu pytasz?
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • Gość: aga IP: 77.252.103.* 12.11.07, 14:52
    Właściwie to po nic, z ciekawości.
    Jestem w trakcie kursu w Warszawie.
    I jak idzie? Kursanci oporni? Bezpiecznie? Stres?
  • xadam30 12.11.07, 15:11
    szczegółów na moim blogu. :)
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • Gość: aga IP: 77.252.103.* 12.11.07, 15:18
    Zaraz tam zajrzę. A co w takim razie o tej godzinie robisz na necie?
    Nie jeżdzisz?
    Z tego co się orientuję większość instruktorów pracuje ciężko od
    rana do nocy, a po dwóch latach są wypaleni... Ja nie życzę Ci tego,
    ale trzeba mieć zdrowy rozsądek i nie dać się.
  • xadam30 12.11.07, 15:52
    Jak tam zajrzysz to się dowiesz :), czemu siedzę dzisiaj w domu. Poza tym byłem
    z dziećmi u lekarza.
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • xadam30 12.11.07, 16:15
    "większość instruktorów pracuje ciężko od
    rana do nocy" - tu masz rację. Po prostu zwycięża ilość a nie jakość. I to jest
    smutne, i straszne zarazem.
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • Gość: aga IP: 77.252.103.* 12.11.07, 16:35
    W moim wypadku obie te rzeczy idą w parze. Chodzi mi o mojego
    instruktora (jest polecony i faktycznie narzekać nie mogę, a jedynie
    dalej polecić). Pracuje dużo i tak od kilkunastu lat, ale to
    fachowiec. Życzę Tobie też takiej fachowości.
    Miłej pracy.
  • xadam30 12.11.07, 16:44

    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • Gość: aga IP: 77.252.103.* 13.11.07, 09:38
    Tylko patrzeć, jak niebawem zaniedbasz swój blog z braku czasu.
    :)
  • xadam30 09.11.07, 20:59
    Wpisałem tam co nieco (dopadł mnie jakiś wirus).
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • xadam30 11.11.07, 23:06
    Trzeba to uczcić! :D
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • linia.frontu 11.11.07, 23:18
    xadam30 napisał:

    > Trzeba to uczcić! :D


    --
    "Ciebie się nie da przegapić"
  • xadam30 11.11.07, 23:41
    Nooo, nie wiem :)))
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • mlody-kierowca 12.11.07, 18:21
    Blog o początkach pracy instruktora, to ja na drugą nóżkę o początkach
    przyszłego kierowcy. Jutro pierwsza jazda. Pozdrawiam.

  • Gość: linia.frontu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 20:50
    A gdzie blog????? Czekamy! ;D
  • linia.frontu 14.11.07, 13:31
    Kurs na prawo jazdy w wersji wenezuelskiej:
    pierwszykrokwchmurach.blox.pl/html

    --
    "Ciebie się nie da przegapić"
  • linia.frontu 12.11.07, 20:53
    xadam30 napisał:

    > Nooo, nie wiem :)))

    No nie, czas to musisz mieć przede wszystkim dla Żony i
    przystojniaków;), chyba, żebyśmy jakąś więksżą ekipę zebrali
    (większą, niż ten wątek, bo rozumiem, że mój piwny postulat jest
    głosem ludu:D)?
    --
    "Ciebie się nie da przegapić"
  • linia.frontu 12.11.07, 20:56
    xadam30 napisał:

    > Nooo, nie wiem :)))

    Xadam, jak się robi zakładki na blogu? Ja też chcę mieć... :.(
    --
    "Ciebie się nie da przegapić"
  • xadam30 12.11.07, 21:50
    pisz bloga > kategorie > dodaj kategorię. I to wszystko :)
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • linia.frontu 12.11.07, 22:05
    xadam30 napisał:

    > pisz bloga > kategorie > dodaj kategorię. I to wszystko :)

    Hehe, sama mogłam na to wpaść! Dzięki :D
    --
    "Ciebie się nie da przegapić"
  • mlody-kierowca 13.11.07, 13:18
    Już żałuje, że nie zaczęłam wcześniej kursu. Było fantastycznie a opis na blogu
    mojanaukajazdy.blox.pl/html
    Pozdrawiam
  • xadam30 13.11.07, 15:04

    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • mlody-kierowca 13.11.07, 15:28
    A dziękuję za komplement. Znalazłam go w indeksie wszystkich szablonów, strona
    67, nazywał się "szablon miejski".

    ...
    mojanaukajazdy.blox.pl/html
  • linia.frontu 13.11.07, 21:28
    mlody-kierowca napisała:

    > A dziękuję za komplement. Znalazłam go w indeksie wszystkich
    szablonów, strona
    > 67, nazywał się "szablon miejski".
    >
    > ...
    > mojanaukajazdy.blox.pl/html


    Są jakieś inne? Wspaniale
    :)))))
    --
    "Ciebie się nie da przegapić"
  • mlody-kierowca 14.11.07, 08:57
    Są inne a czy wspaniałe to rzecz gust.
  • linia.frontu 13.11.07, 18:59
    xadam30 napisał:

    > Nooo, nie wiem :)))

    Ja wiem!!! W niedzielę idziemy na piwo, jakoś wieczorem, jeszcze nie
    wiem dokładnie kiedy. Będzie najbardziej zakręcony instruktor w
    Warszawie - nie, nie ten mój;p, inny. Jak chcesz wpaść i podzielić
    się doświadczeniami, albo coś podpytać, albo napić się z
    linią.frontu, to zapraszam:DDD Pisz na priv:))
    --
    "Ciebie się nie da przegapić"
  • xadam30 13.11.07, 20:15

    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • linia.frontu 13.11.07, 21:26
    xadam30 napisał:

    E, fachowy wykręt - przyjety:D!
    Nie to, co mój instruktor: "W niedzielę? A jak ja do pracy jutro
    wstanę?"... bo ten Instruktor, który zainicjował piwo, oczywiście
    wstać nie będzie musiał, będzie sobie spał do południa trzy razy.
    Nic, zmykam na wątek wenezuelski:D


    --
    "Ciebie się nie da przegapić"
  • linia.frontu 14.11.07, 22:18
    Co tu tak cicho????
    --
    "Ciebie się nie da przegapić"
  • xadam30 14.11.07, 22:19

    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • linia.frontu 16.11.07, 16:35
    linia.frontu napisała:

    > Co tu tak cicho????

    Up!
    Potem mi ciężko szukać:)


    --
    "Ciebie się nie da przegapić"
  • mlody-kierowca 16.11.07, 18:16
    Jaki tu spokój, nanana
    Nic sie nie dzieje, nananana
    Nikt sie nie bawi, nanana
    Wszyscy sie nudza, nananana

    Jak w filmie polskim: nuda. Nic się nie dzieje.

    --
    dziennik kursanta - mojanaukajazdy.blox.pl/html
  • xadam30 16.11.07, 20:13
    podtrzymują ten wątek:).
    Czym więcej będę jeździł, tym mniej czasu będę miał na opisywanie
    tych lekcji, a jeśli już to będę robił to na poniższym blogu:
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • linia.frontu 18.11.07, 06:50
    xadam30 napisał:

    > podtrzymują ten wątek:).
    > Czym więcej będę jeździł, tym mniej czasu będę miał na opisywanie
    > tych lekcji, a jeśli już to będę robił to na poniższym blogu:


    --
    "Ciebie się nie da przegapić"
  • xadam30 18.11.07, 13:20

    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • linia.frontu 22.11.07, 12:04
    xadam30 napisał:

    :DDD


    --
    a ja właśnie wiem, czego chcę w życiu.
    ale wszystko jest k.... nieosiągalne...
  • Gość: a IP: 77.252.103.* 20.11.07, 13:07
    > Czym więcej będę jeździł, tym mniej czasu będę miał na opisywanie

    święte słowa
  • linia.frontu 22.11.07, 22:20
    " I nie mów, że cię sposobami uczyłem, bo nie mam takiego zwyczaju i
    nie lubię tego, a jak podałem jakiś, to tylko dlatego, że inaczej
    nie docierało, a szkoda mi było, żebyś nie zdała"

    Powiedz mi, jak mam się do tego ustosunkować?
    Chodzi mi o podejście instruktora do kursanta.

    --
    Starałam się, naprawdę. Pisalam prace o heroicznym humaniźmie. Byłam
    taka silna. Korespondowałam. Kontemplowałam przyrodę. Poszłam sama
    do kina. Chciałam iść do łóżka z Albertem. Ale nie. Nigdy. Nigdy z
    nikim oprócz ciebie. Nigdy. Z nikim (AD).
  • linia.frontu 23.11.07, 17:03
    linia.frontu napisała:

    > " I nie mów, że cię sposobami uczyłem, bo nie mam takiego zwyczaju
    i nie lubię tego, a jak podałem jakiś, to tylko dlatego, że inaczej
    > nie docierało, a szkoda mi było, żebyś nie zdała"

    Błagam, bo nie ogarniam.
    Czy mam zaprzeczać faktom i przyjąć, że nie uczył mnie na sposób, a
    jeśli tak, to jak mam w to uwierzyć?
    Czy mam uznać, że mój instruktor wbrew zapewnieniom, skreślił mnie
    jako kierowcę w momencie, w którym pokazał mi sposób? I że okłamywał
    mnie przez 70 godzin, twierdząc, że jeżdżę po to, żeby mnie nauczyć,
    podczas gdy jednocześnie nie wierzył w skutek tych jazd?
    Czy może przyznać, że mój instruktor uważał mnie za idiotkę, tak
    tępą, że musiał pokazać mi ten sposób, bo przecież taka głupia laska
    jak ja nigdy nie nauczy się na wyczucie?
    Więc jak mam wziąć to wszystko za dobrą monetę? Bo nawet moja
    mitologizacja przeczywistości tego nie ogarnia.



    --
    Starałam się, naprawdę. Pisalam prace o heroicznym humaniźmie. Byłam
    taka silna. Korespondowałam. Kontemplowałam przyrodę. Poszłam sama
    do kina. Chciałam iść do łóżka z Albertem. Ale nie. Nigdy. Nigdy z
    nikim oprócz ciebie. Nigdy. Z nikim (AD).
  • xadam30 24.11.07, 19:29
    Spędziłem dwie doby w szpitalu z dziećmi i trochę jestem "zjechany". O co chodzi?
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • linia.frontu 24.11.07, 20:43
    xadam30 napisał:

    > Spędziłem dwie doby w szpitalu z dziećmi i trochę
    jestem "zjechany". O co chodzi?

    Na razie chodzi o to, żebyś wziął ciepły prysznic, strzelił kawę i
    odespał, i żeby wszystko wróciło do normy:). Już do łóżka, a nie mi
    tu na necie siedzieć, wyśpij się, odreaguj, poczekaj, aż z
    dzieciakami wszystko wróci do normy (to coś bardzo poważnego?).


    --
    Starałam się, naprawdę. Pisalam prace o heroicznym humaniźmie. Byłam
    taka silna. Korespondowałam. Kontemplowałam przyrodę. Poszłam sama
    do kina. Chciałam iść do łóżka z Albertem. Ale nie. Nigdy. Nigdy z
    nikim oprócz ciebie. Nigdy. Z nikim (AD).
  • xadam30 27.11.07, 21:13
    "weź się za siebie".
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • linia.frontu 27.11.07, 21:48
    xadam30 napisał:

    > "weź się za siebie".

    Dziękuję:)))
    Mój instruktor powiedzialby dokładnie to samo! Nie wiem, jak Wy to
    robicie, że potraficie znależć najprostsze - i najlepsze -
    rozwiązania:).


    --
    "nie byliście przypadkowo tam w jednym aucie, ani na tym ani na
    żadnym innym łuku..."
  • xadam30 27.11.07, 23:56
    > Dziękuję:)))
    Nie ma za co.

    > Mój instruktor powiedzialby dokładnie to samo! Nie wiem, jak Wy to
    > robicie, że potraficie znależć najprostsze - i najlepsze -
    > rozwiązania:).

    Jesteśmy wybrani! :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • Gość: 3_kropka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.07, 08:21
    xadam30 napisał:

    > Jesteśmy wybrani!

    i macie do spełnienia misję, o kapłani brd ;)
  • to_ja_tu 05.12.07, 23:06
    :)
  • xadam30 18.12.07, 16:28
    1. Łukasz.
    2. Wiktoria.


    1. Po skończeniu wczorajszych jazd poszedłem do szefa, żeby dał mi "nowych"
    kursantów pod skrzydła:

    - No dobra. Jest tu od ciebie Łukasz "X" - mówi "majster"

    - Ode mnie? Nie znam, żadnego Łukasza "X" - odpowiadam

    - Zapisał się na kurs i mówi, że chce z tylko tobą jeździć, więc już go do
    ciebie przypisałem.

    - Naprawdę go nie znam. To znaczy, że ktoś z kursantów mnie jemu polecił!

    - No, chyba tak? :)

    - :)))


    2. Wiktoria miała dłuższą przerwę (ponad rok) w "kursowaniu". Przed egzaminem
    wyjeździła ok. 10h doszkalających w "moim" ośrodku (sześć ze mną, w tym dwie tuż
    przed egzaminem). Wczoraj o 17 - tej miała egzamin na bródnie. O 18.30 odbieram
    telefon:

    - Cześć, tu Wiktoria. Zapraszam cię na jazdy ze mną, ale już roli kierowcy!
    Zdałaaaam!!!! :)))))))))

    - Super, gratuluję!!!!

    (Jak to czytasz, to jeszcze raz gratulacje! :D)

    Fajnie się dzień zakończył.

    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • linia.frontu 18.12.07, 23:06
    xadam30 napisał:

    > - Naprawdę go nie znam. To znaczy, że ktoś z kursantów mnie jemu
    polecił!
    > - No, chyba tak? :)
    > - Cześć, tu Wiktoria. Zapraszam cię na jazdy ze mną, ale już roli
    kierowcy!
    > Fajnie się dzień zakończył.

    Naprawdę gratuluję! To są chyba dwie najpiękniejsze rzeczy, jakie
    mogą spotkać Instruktora!

    Dodam trzecią:
    3. Rezygnuję z prawka!!! :D
    W związku z tym unikniesz najgorszej rzeczy, jaka może spotkać
    instruktora: nie usłyszysz nigdy, że Twoja kursantka zabiła dzisiaj
    matkę z dwojgiem dzieci na przykład. Czy to nie wpaniałe?


    Parę rzeczy się przewaliło i wiesz co? Ani mi się śni odpowiadać za
    czyjeś życie z moją pokichaną psychiką, moim rozkojarzeniem i
    nierozgarnięciem. I wiesz co? Ja nie wiem, jak ja bym w oczy
    spojrzała swojemu instruktorowi ze świadomością, że on mnie
    wyszkolił, gdyby coś się stało. Pewnie myślisz, że tragizuję, może i
    tak, ale parę rzeczy do mnie dotarło i tak postanowiłam.



    --
    Więc myśląc o instruktrze wyłącz część "miły" i potem oceniaj.
  • xadam30 18.12.07, 23:45
    Zadzwonię do Ciebie jutro, a jak nie śpisz to jeszcze dzisiaj. Tylko
    napisz.

    --
    adamwas@o2.pl
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • linia.frontu 18.12.07, 23:52
    xadam30 napisał:

    > Zadzwonię do Ciebie jutro, a jak nie śpisz to jeszcze dzisiaj.
    Tylko napisz.

    Hej, nie śpię, ale żeby Ci się wytłumaczyć, musiałabym się
    wyspowiadać z rzeczy, o które naprawdę mnie nie podejrzewasz... :P


    --
    Więc myśląc o instruktrze wyłącz część "miły" i potem oceniaj.
  • linia.frontu 19.12.07, 00:07
    Boże ale ze mnie głupia baba............................. :)


    --
    Więc myśląc o instruktrze wyłącz część "miły" i potem oceniaj.
  • xadam30 18.12.07, 23:53
    > W związku z tym unikniesz najgorszej rzeczy, jaka może spotkać
    > instruktora: nie usłyszysz nigdy, że Twoja kursantka zabiła
    dzisiaj
    > matkę z dwojgiem dzieci na przykład.

    Nie rób scen! ;)

    --
    adamwas@o2.pl
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • linia.frontu 19.12.07, 00:28
    xadam30 napisał:

    > Nie rób scen! ;)

    No dobra, przyznaje się - mam tendencję do lekkiej przesady.
    Ale sam przyznasz, że jestem żywym przykładem paranoidalnej głupoty,
    i gdzie tu toto do autka, co? Jestem nienormalna. Idę spać.


    --
    Więc myśląc o instruktrze wyłącz część "miły" i potem oceniaj.
  • linia.frontu 19.12.07, 00:33
    Ale jak mi się następnym razem złamie paznokieć, to też mnie
    pocieszysz? :P
    --
    Więc myśląc o instruktrze wyłącz część "miły" i potem oceniaj.
  • xadam30 19.12.07, 01:16
    Linioooo! Dać palec to całą rękę weźmie! :)
    --
    adamwas@o2.pl
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • linia.frontu 19.12.07, 09:12
    xadam30 napisał:

    > Linioooo! Dać palec to całą rękę weźmie! :)

    Oj no przepraszam, już Ci więcej nie napiszę smsa po północy;)
    Cholera, nie wyspałam się. No, już się zamykam :).

    --
    Więc myśląc o instruktrze wyłącz część "miły" i potem oceniaj.
  • xadam30 19.12.07, 09:24
    > Oj no przepraszam, już Ci więcej nie napiszę smsa po północy;)
    Do mnie żaden nie dotarł <dziwne>
    > Cholera, nie wyspałam się.
    Hahahaha, było tyle gadać? Hahahaha
    Następnym razem Ty dzwonisz :)


    --
    adamwas@o2.pl
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • xadam30 19.12.07, 09:25
    Pa pa
    --
    adamwas@o2.pl
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • linia.frontu 19.12.07, 22:11
    xadam30 napisał:

    > Do mnie żaden nie dotarł <dziwne>

    Napisałam Ci, że jestem żywym przykładem paranoidalnego kretynizmu -
    i miałam rację, co?

    > > Cholera, nie wyspałam się.
    > Hahahaha, było tyle gadać? Hahahaha

    Nie śmiej się, spałam dwie godziny:). Nieźle się wydygałam...

    > Następnym razem Ty dzwonisz :)

    No ba!!! :D



    --
    Więc myśląc o instruktrze wyłącz część "miły" i potem oceniaj.
  • xadam30 19.12.07, 23:36

    --
    adamwas@o2.pl
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/html
  • linia.frontu 20.12.07, 09:19
    Dzisiaj??? Jasne, jeszcze się pytasz!!! Mam przy sobie kaskę, kończę
    o 19:00, tylko nie wiem, czy Ty dasz radę;/
    Prawdopodobnie wkrótce będę miała aż za dużo wolnego czasu... :)


    --
    Więc myśląc o instruktrze wyłącz część "miły" i potem oceniaj.
  • xadam30 20.12.07, 09:26
    W jakich godzinach pracujesz?

    > Prawdopodobnie wkrótce będę miała aż za dużo wolnego czasu... :)

    Spokojnie.

    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/htmladamwas@o2.pl
  • linia.frontu 20.12.07, 10:27
    xadam30 napisał:

    > W jakich godzinach pracujesz?

    > > Prawdopodobnie wkrótce będę miała aż za dużo wolnego czasu... :)
    > Spokojnie.

    Z własnej nieprzymuszonej woli.

    Jednak moim zdaniem trzeba to zrobić z głową, nie na wariata, jeśli
    już rozmawiamy poważnie. Przede wszystkim teraz siedzę po godzinach
    w pracy i prawo jazdy jest naprawdę ostatnią rzeczą, o której myślę,
    mam tyle rzeczy na głowie, że już zwyczajnie nie daję rady. Muszę
    pożyczyć kasę i zapisać się na egzaminy, pamiętaj, że czeka mnie
    jeszcze teoria, zakładamy, że ją zdam bez względu na ewentualne
    zmiany, ale i tak trzeba liczyć koło 2,5 miesięcy. Nie mam kasy na
    to, żeby sobie ot tak pojeździć, muszę jeszcze spłacić zaświadczenie
    w moim ośrodku, nie będę z niego rezygnować, bo raz, że mam
    możliwość pojeżdżenia na Yarisie, dwa, że zaświadczenie wzięte i
    kasa tak, czy siak przepadnie, to lepiej wyjeździć, zresztą u siebie
    mam, hm, no, promocję:). Świąteczną:). Na 10h. Muszę mieć jeszcze
    200zł, muszę mieć na egzamin 134 + opłatę skarbową, czy jakąś tam:)
    i muszę mieć jeszcze na jazdy z Tobą. Nie mam kiedy wziąć dodatkowej
    pracy - studia mam co tydzień, piszę magisterkę, a w obecnej pracy
    siedzę w tej chwili trochę dłużej, niż minimum. Jedyną rzeczą, o
    której marzę, jest łóżko i książka. Mam teraz takie rzeczy do
    ogarnięcia i tyle, że naprawdę nie będę teraz myśleć o prawku, bo
    nie mam na nie czasu. Możemy jeździć przed egzaminem, dam znać,
    kiedy się zapiszę, postaram się po świętach mieć na to kasę.


    --
    Więc myśląc o instruktrze wyłącz część "miły" i potem oceniaj.
  • linia.frontu 20.12.07, 10:31
    I nie, nie traktuje prawka jak zabawy, ale nie mam zamiaru z jego
    powodu znowu zawalić studiów, ani pracy. Nie mam kiedy normalnie
    zjeść śniadania, a Ty mi mówisz o jazdach.
    --
    Więc myśląc o instruktrze wyłącz część "miły" i potem oceniaj.
  • linia.frontu 20.12.07, 10:39
    linia.frontu napisała:

    > I nie, nie traktuje prawka jak zabawy, ale nie mam zamiaru z jego
    > powodu znowu zawalić studiów, ani pracy. Nie mam kiedy normalnie
    > zjeść śniadania, a Ty mi mówisz o jazdach.

    Ale naprawdę w chwili obecnej marzę o tym, żeby mieć tylko takie
    problemy;(


    --
    Więc myśląc o instruktrze wyłącz część "miły" i potem oceniaj.
  • linia.frontu 20.12.07, 10:49
    xadam30 napisał:

    > Trzymaj się mocno ;)
    >


    --
    Więc myśląc o instruktrze wyłącz część "miły" i potem oceniaj.
  • xadam30 20.12.07, 10:32
    Ok. No to tak jak rozmawialiśmy.

    P.S. Wkrótce się zobaczymy :)
    --
    Lepiej kilka razy zdawać egzamin, niż raz mieć wypadek.
    szkolaadama.blox.pl/htmladamwas@o2.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka