Drodzy instruktorzy potraficie zawrócic w glowie...czy tez macie
podobne problemy? czy zdaza sie ze to kursantka zawrocila wam w
glowie? i to porzadnie? czy poprostu traktujecie nas dziewczyny
tylko jako takie fajne maskotki w pracy, a po kursie zapominacie o
wszystkim? pytam poniewaz moj instruktor zawrocil mi w glowie...
(ukrywam to starannie) ja widze nie jestem mu obojetna, choc wiem ze
czesto dla instruktora to tylko jazda i mile spedzona godzina.Prosze
dajcie powod aby dziewczyny nie patrzyly na was przez pryzmat
babiarzy, podrywaczy na czas kursu itp :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.