Dodaj do ulubionych

wpisujcie nazwiska egzaminatorów z WORD Katowice

IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.08, 23:05
Egzamin dopiero przedemną ale sie strasznie stresuje tym wszystkim,
wasze wrażenia co do egzaminatów mi wiele pomogą, pomogą wyobrazić
sobie to wszystko oraz w jakimś stopniu przygotować
Edytor zaawansowany
  • Gość: emilka20 IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.08, 23:08
    piszcie czy byli tacy ok, chodzi mi o atmosferę na egzaminie, bo im
    luźniej tym mniejszy stres a im mniejszy stres tym większe szanse
    zdania:)
  • Gość: michas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 11:08
    witam,moj egzaminator to:Kazimierz Walicki,i jest to bardzo
    miły,spokojny,egzaminator,dobrze mówi gdzie mam jechać,nieszukał błędów we
    wszystkim,ogólni spoko egzaminator
  • Gość: galadriel IP: *.chello.pl 21.01.08, 15:46
    hej,witam jestem po 3-cim egzamie-jeżeli moje spostrzeżenia w czymś ci pomogą to prosze;P.B.Borek-raczej ostry daleko z nim nie ujechajam(byłam zielona ze strachu)-z grupy zdała 1 osoba.P.R.Małolepszy-starszy pan,mało mówi tylko polecenia na drodze,trzepie z obsługi pojazdu-z grupy wszyscy oblali...P.M.Smółka-stasznie wrzeszczy w aucie,ale daje jasne polecenia i nie oblewa za drobnostki,tzn rozumie nerwy bidnego kursanta,cdn...pozdrawiam.
  • Gość: emilka20 IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.08, 09:53
    bardzo dziekuje:) moze ktos jeszcze? a jakies panie tez egzaminuja?
  • Gość: zemir IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.08, 11:09
    po cowam te nazwiska bedziecie ich inwigilowac? co wam to da
    przeciez niezmienicie egzaminatora... jest jedna zasada na egzaminie
    nie DAJCIE sie sprowokowac jesli wam cos nie wyszlo jezdzcie dalej
    az do konca i niesugerujcie sie tym jesli wam egzaminator mowi ze
    cos zle zrobiliscie... itp.. oni specialnie krytykuja by was jak by
    podlamac w tedy latwo o proste glupie nie potrzebne bledy ja jak
    zdawlem w gliwicach 8 stycznia to musze wam powiedziec niewiem jak
    mial na nazwisko ten pan.. egzaminator ale mial taka jak by
    twarz "przepita" ... to wam powiem szczerze ze on mnie skrytykowal
    za to ze zatrzymalem sie na oznakowanym przejsciu dla pieszych w
    celu puszczenia ich... zaczol mnie krytykowac itp.. ale ja udawalem
    ze go nie slysze i tylko przytakiwalem ... i zas drugi raz sie
    zatrzymalem i przepuscilem pieszych izas krytkuje... ale nie
    stresowalem sie olaem go jednym slowem... potem jest skrzyzowanie i
    wjechalem juz za sygnalizator jechalem powoli i sie okazalo zejuz
    czerwone to zatrzymalem sie miedzy linia zatrzymania na skrzyzowaniu
    a przejsciem dla pieszych byla luka wiec moglem sie wcisnac...
    podkreslam ze nie torowalem ruchu pieszym itp.. ani innym
    samochodom.. a co mi egzaminator mowi? ze to jest zle bo toruje
    ruch .. ciekawe jak.. ale spoko nic nieodzywalem sie.. zgasl mi 1
    silnik.. zle zwrocilem.. tzn zawrocilem dobrze nie najechalem na
    kraweznik itp ale wykorzystalem sasiedni dojazd... czyli zawrocilem
    troszke zle.. ale prawidlowo mozna powiedziec... ustapilem tez
    pierwszetstwa .. samochodowi bo jechal dosc szybko choc ja mialem
    pierwszenstwo to mi powiedizal ze znakow nieznam .. ale to olalem co
    sie okazalo ze dojechac do osrodka :) cos tam pogdybal i zdalem?
    chce podkreslic ze z tego jak by stresu choc go nieodczuwalem
    zapomnialem ustawic sobie lusterek !! wiec jechalem smeiszne ale
    zdalem... trzeba pamietac by nie ulegac egzaminatorom... :)
    pozdrowienia
  • Gość: emilka20 IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.08, 11:54
    ja to mysle ze stres mnie zeżre, jak juz egzaminator mnie zacznie
    dolowac krytykowac to zaczne robic glupie blędy, których w zasadzie
    normalnie bym nie zrobiła. Mam tę świadomość że nie zmnienię
    egzaminatora ale poprzez te nazwiska i opinie będe mogła się
    przygotować w jakiś sposób czego mogę się po danym człowieku
    spodziewać, może w jakimś stopniu to mi pomoże, niewiem ale prosze
    wpisujcie nazwiska i jak wam sie jechalo z tym czlowiekiem, jakie
    wrażenie sprawiał, czy toleruje drobniutkie blędy spowodowane
    stresem, czy stresuje swoją osobą t takie tam??? dla mnie to ważne!

    pozdrawiam wszystkich
  • Gość: zemir IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.08, 12:17
    a tak wogole pamietaj zeby nie isc jako ostani do egzaminu ... idz
    jako 2/3 osoba ... w tedy poznasz tego egzaminatora jaki on jest
    nieoddalaj sie tylko badz jak najblizej zdajacego.. i sama wyczujesz
    jaki ten egzaminator jest mi to pomoglo i sie moglem przygotowac
    moze niedlugo ale wiedziales jaki jest
  • Gość: emilka20 IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.08, 12:24
    dziekuje za rady:) postaram sie choc pewnie bede sie trzęsla jak
    tylko spojrze na egzaminatora, mam nadzieje ze po ludzku mnie
    potraktuje :P
  • Gość: zemir IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.08, 13:42
    mozna powiedziec ze zdanie twojego egzaminu zalezy od calej twojej
    grupy? wiesz dlaczego? bo jak bedziesz miala za przeproszeniem
    matolow w grupie to egzaminator bedzie tak poddenerwowany ze cie ze
    zlosci moze uwalic:) :) wiec moim zdaniem warto isc jako 2 w
    kolejnosci zdawac niz jako ostani:) nieznam wsrod mojego grona osob
    ktore zdawaly ostani i zdali... :) pozdrawiam
  • Gość: galadriel IP: *.chello.pl 22.01.08, 14:41
    hej emilka20 a kiedy masz ten egzam?
  • Gość: KMX IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.08, 10:21
    Guzik prawda zeby nie zdawac jako ostatnia osoba... Ja zdawalem jako ostatni i
    egzaminator nie doczepil sie do niczego a osobe przede mna oblal ;P Wcale nie
    jest trudno zdac egzamin trzeba jechac pewnie siebie, nie przekraczac predkosci
    i patrzec duzo na znaki i to wszystko.
  • 05.09.08, 17:56
    Miałam egzamin teoretyczny 17.04 pierwsza praktyka 24.06 zgasł mi samochód ok.Pan był naprawde spoko.Druga praktyka 04.09 pan był okropny.Czepiał się wszystkiego.Na koniec stwierdził że naukę jazdy mam opanowaną ale na następny egzamin mam się przygotować z mechaniki ponieważ nie powiedziałam że bagnet do sprawdzania oleju trzeba wytrzeć ścierką,oczywiście resztę powiedziałam dobrze bo sam mi o tym powiedział.To jest chora sytuacja bo tyle się czeka na egzamin a przed każdym dokupiłam 10 jazd.Mam nadzieję że na następnego trafie jakiegoś normalnego.Jak wyglądają terminy w Tychach może ktoś wie.Pozdrawiam.
  • Gość: calineczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 19:13
    bzdura zemir. zdawalność nie zależy od kolejności tylko od
    umięjętności danej osoby a że trzeba mieć szczęście i trafić na
    normalnego egzamnatora to inna bajka!!! sam nie wierzysz w swoje
    siły i szukasz sobie jakiegoś wytłumaczenia. pozdrawiam.





  • Gość: nnn IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.12, 17:57
    nnn
  • 14.10.10, 23:12
    Miałam egzamin u pana Krzysztofa Walickiego. właściwy człowiek na właściwym miejscu. Spokojny, opanowany, wydaje jasne i zrozumiałe polecenia. chce sprawdzić rzeczywiste umiejętności egzaminowanego, a nie szukać "haka". Egzamin był miły i bezstresowy, czego nie mogę powiedzieć o pierwszym terminie.
  • Gość: emilka20 IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.08, 15:06
    ja w zasadzie w najbliższych dniach jadę po termin, jeszcze kurs
    konczę, tak więc jeszcze sporo czasu przedemną aby się
    przygotować:)...i na samą myśl ciarki mnie przechodzą, jeszcze
    zapewne podczas oczekiwania an egz. dokupię kilka dodatkowych jazd
    aby się podszkolić!
  • Gość: galadriel IP: *.chello.pl 22.01.08, 15:26
    :),to co ty się przejmujesz na zapas?Z jakiego osk jesteś?
  • Gość: emilka20 IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.08, 12:38
    up ludzie ktorzy w katowicach zdawali piszcie!
  • Gość: nivejka IP: *.kat.3s.pl 23.01.08, 18:42
    hej:) ja dzisiaj zdawalam w Katowicach, moj drugi raz i zdalam:).
    za pierwszym razem mialam bardzo fajnego egzaminatora - pan Rafał Małolepszy,
    spokojny czlowiek nie czepia sie szczegolow (oblalam za wymuszenie pierwszenstwa
    na pieszym). Dzisiaj- niestety nie powiem ci jak egzaminator sie nazywal, na
    pierwszy rzut oka wydawalo sie ze bedzie uwalam za szczegoly, ale to wrazenie
    bylo mylne. Troche zdenerwowalam egzaminatora ( czesto mi samochod gasl, jakies
    dziwne sprzeglo miala ta corsa, zreszta ja w sumie caly czas jezdzilam na punto)
    i mimo ze popelnilam 2 bledy ( skret w lewo z drogi jednokierunkowej z prawego
    pasa i najechanie na "zebre") zdalam:) jesli masz jakies pyt. pytaj smialo:)
  • Gość: galadriel IP: *.chello.pl 24.01.08, 09:10
    jeszcze raz gratulachy nivejka(ja niestety oblałam za ten skręt w lewo na jednokierunkowej z prawego pasa).no cóż wszystko zależy od egzaminatora.Ale wina była moja-trudno-walcze dalej.pozdrawiam.
  • Gość: emilka20 IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.08, 13:26
    No to gratulacje!!! No właśnie, zdarzaja się pewne blędy jak
    napisałaś na które jeden egzaminator przymknie oko a inny obleje,
    też chciałabym trafić na takiego właśnie że tak powiem
    tolerancyjnego, ja też na punto jeździłam więc postaram sobie
    jeszcze na corsę dokupić jazdy bo wiadomo każde auto troszke inaczej
    jeździ, tzn jak napisałaś inaczej może sprzęgło chodzić co może
    powodować że mi zgaśnie nie raz. Wogóle ze stresu to chyba będe
    robić takie głupie błędy ze sama chyba bym siebie oblała:)
  • Gość: emilka20 IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.08, 16:37
    Mam takie jeszcze moze i smieszne pyt. ale mnie to ciekawi: jak to
    jest z tymi egzaminatorami? czy jest jakas rozmowa podczas trwania
    egzaminu? czy tylko siedzi, milczy i wyrzuca tylko np "Prosze
    skrecic na nastepnych swiatlach w......."? tak w zasadzie to
    wolalabym aby cos powiedzial miedzy tymi "rozkazami" bo to troche
    takie peszące jest, cisza taka i niewiadomo o czym sobie mysli :))
    kurde, przeciez to tez ludzie niech nie beda tacy "skamieniali" :P
    Taka napieta atmosfera i w dodatku stres...wrrr.
  • Gość: lina IP: 83.143.98.* 18.01.09, 00:24
    Mnie też oblał za skret w lewo z prawego pasa na jednokierunkowej. A
    cała reszta była ok. Miałam parkowanie 3 razy w tym koperte.
    Zrobilam. Kazal mi pod zakaz wjechac - nie wjechalam. Jezdzilam
    prawie godzine. Strasznie krzyczal na mnie. I od tego czsu nie
    potrahfie nawet z placu wyjsc, tak mnie stres zzera. Wniosek taki -
    niemile wrazenia z pierwszego egzaminu rzutuja na moja przyszlosc.
    Egzamin bede zdawala juz czwarty raz.... -((
  • Gość: jerzy IP: *.devs.futuro.pl 29.05.08, 15:20
    dzisaj zdawałe i ten koles (małolepszy ) to ma problemy emocjonalne -
    - powinien sie leczyc !!!!!!!!!! wyzywa osoby egzaminowane od
    debili , itp,
    jak on sie znalaz w taki miejscu . ktos kto ma problemy emocjonalne
    niepowiniem byc egzaminatorem !!!!!!!!!!!!!!.
  • Gość: up IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.08, 10:45
  • Gość: nivejka IP: *.238.78.1.ip.airbites.pl 25.01.08, 22:13
    jesli chodzi o moich egzaminatorow, to raczej byly tylko polecenia (
    no i ostatnio komentarze typu - pierwsza jazda a ja sie juz musze
    zdenerwowac, pani wogole mnie nie slucha) ale szczerze mowiac w
    trakcie egzaminu wolalam taka cisze poniewaz moglam max skupic sie
    na jezdzie a rozmowa niestety mnie rozprasza
  • Gość: Siara IP: 77.223.194.* 28.01.08, 19:22
    Witam!

    Ja zdałem 23 Stycznia w Katowicach prawo jazdy. Miałem z takim siwym starszym
    panem. I teraz kilka rad dla zdających.

    - Kiedy jedziesz na egzaminie bądź wyluzowany (wiem, ze to niełatwe ale podejdź
    do tego tak jakby "zawsze mógł być następny egzamin"). Jeździł zawsze 40 i
    zwracaj uwagę na podstawowe znaki tj. ustąp pierwszeństwa, droga z
    pierwszeństwem,i nakazy oraz stop. Jeździj dynamicznie.

    - Na placu pamiętaj o zapięciu pasów oraz włączeniu świateł! Nie skupiaj się
    tylko na używaniu lusterek bocznych jadąc łuk ponieważ w Katowicach występuje
    złudzenie polegające na tym iż widzisz w lusterkach słupki z przeciwległego toru
    i często skutkuje to zjechaniem na niego i zrobieniem błędu. Także polecam
    jechać patrząc od razu w tylnią szybę po wjechaniu do końcowej koperty (można
    podpierać sie bocznymi lusterkami ale nie tylko nimi!). Kiedy wjedziesz
    zaciągnij ręczny jeśli jeszcze nie opanowałeś dobrze ruszania samochodem
    albowiem koperta jest stroma i możesz ruszając uderzyć w słupek zakańczający łuk.

    - Dobry kierowca jeździ każdym samochodem dobrze także nie możecie mówić, że
    uczyłem się na Corsie a na Punto nie to już nie zdam. Wszystkie samochody są
    takie same. Da sie je wyczuć od razu. Jadać samochodem głowa kierowcy musi być
    jak radar. Omiatać wszystko co się dzieje dokoła nas. Kierowca musi także
    planować wszystko z wyprzedzeniem do 2 czynności. Żeby już w momencie
    wykonywania manewru nie zacząć sie zastanawiać i zrobić jakiegoś głupiego błędu.

    - Zawsze dostosowuj sposób jazdy do panujących warunków pogodowych oraz
    natężenia ruchu samochodów. Nie wykonywuj gwałtownych manewrów a każdy manewr
    zmiany kierunku jazdy sygnalizuj migaczami.

    - Jeśli jesteś wyluzowany możesz rozmawiać z egzaminatorem w innych przypadkach
    nie wdawaj się w dyskusję. Staraj się spłycać konwersacje lub ja wytłumić. Nie
    pozwól sobie aby egzaminator wchodził Ci na głowę. Zwróć mu uwagę, żeby na
    ciebie nie krzyczał lub poproś go aby przestał dzwonić Ci kluczami nad uchem.

    - Bądź pewny swoich racji. Jeśli wiesz, że wyłączyłeś przednie i tynie światła
    przeciwmgielne a egzaminator twierdzi, że nie to spokojnie obrazowo wyjaśnij
    swoją rację.

    - Uważaj na pieszych oraz ostrożnie pokonuj skrzyżowania (nie ślamazarnie!).
    Zawsze unikniesz pretekstu, że coś tam wymusiłeś.


    Pozdrawiam ;)
  • Gość: ja IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.08, 23:14
    Pan Krakowiak (wprawdzie zdawlaam z Dąbrowie Górniczej ale tam są ci sami co w Katowicach). Bardzo miły i przyjazny.
  • Gość: Kama IP: *.domainunused.net 13.03.08, 21:52
    Zgadzam się w 100% ale dodałabym jeszcze KOMPETENTNY
  • Gość: ktos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 20:30
    Zgadzam sie,pan Krakowiak bardzo w porzadku.Oblalem pare dni temu u niego swoje
    pierwsze podejscie w Gliwicach,ale z wlasnej glupoty.Pod koniec egzaminu zamiast
    skrecac z jednokierunkowej w lewo z lewej krawedzi,to stawalem od
    prawej.Zrobilem to dwukrotnie,a byla to koncowka egzaminu.Egzaminator w
    porzadku,a ja dalem ciala.Ciekawe kto sie trafi za drugim razem.A terminy to
    masakra,szlag by to trafil,prawie 3 miesiace
  • Gość: emilka20 IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.08, 14:18
    :(
    up
  • Gość: popo IP: *.mobile.highway.telekom.at 13.04.08, 21:22
    Egzaminator najlepszy krzysztof Cholofczyc
  • Gość: mia IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.08, 12:59
    michał z., o matko jaki facet, nie ma przy nim stresu,nie
    czepialski, przynajmniej w moim przypadku :) rozmowny, mily,
    uczciwy, i jaki przystojny...swietny gosc.niestety oblalam pierwszy
    raz, ale wiem ze to maoja wina, facet chcial dobrze, naprawde dalo
    sie wyczuc.
  • Gość: Bandzior IP: 195.128.228.* 24.05.08, 13:33
    czy ten gość to Michał Zimoń ?
    jesli tak to musi byc naprawde przystojny bo wyrywa większość lalek
    w WORDZIE
  • Gość: ONA IP: 195.128.228.* 24.05.08, 13:37
    Casanova Wordu - imprezka integracyjna w Karpaczu :)
  • Gość: kozuncia IP: *.c201.msk.pl 06.06.08, 22:16
    Witam. Ja dziś czyli pierwsze podejście. Teoria prawie po minucie,
    prezentacja auta sprawnie placyk szybciutko podjazd też i wyjazd na
    miasto z przodu czyli tam gdzie stajemy na stopie najpierw. No i się
    zaczęło ul. Francuską w lewo, potem na Wrocław, potem na byłego
    Geanta na skrzyżowanie i dalej na Cenntrum miasta aż w końcu w
    jednokierunkową i tam parkowanie. i wyjazd. Niestety nerwy były
    takie, że zapominiałam że to jednokirunkowa i zadowolona z siebie z
    manewru zawróciłam i stanęłam pod górkę pod prąd. Dwia definitywne
    błędy w 40 minucie na mieście!!!!! Ale egaminator naprawdę w
    porządku od samego początku p. Zieliński, nie jest miły, oschły
    ale nie krzyczy, i nie uwala za pierdoły i daje szansę i ma
    naprawdę cierpliowość dla egzaminowanych, jest naprawdę w porządku
    i go cenię, niestety wina była po mojej stronie wiem o tym.Życzę
    tego pana każdemu kto ma obcykane centrum Katowic, głównie ulica
    Francuska, Jordana, Sienkiewicza, Mikołowska, Raciborska i Muchowiec.
    Powiem tak na moim egzaminie nie chodziło o udowodnienie że się umie
    jeździć tylko znajomość miasta a ja w katowicach samych mało
    jeździłam i w stresie robiłam głupoty, straszne głupoty i na tym
    poległam, niestety, a z instruktorem takich głupich błędów nigdy nie
    popoełniłam co najgorsze. Dlatego powstrzymajcie nerwy ha ha ha wiem
    że to nierealne, ale jak wam to odejdzie to będzie łatwiej. Ja
    niestety nie potrafiłam usunąć stresu i robiłam głupoty o któych
    nie myślałam...Pozdrowienia dla Pana instruktora za nerwy ze stali i
    dawawanie możliwości i wiarę w egaminowanych. Kochani nie każdy tam
    jest potworem jak opisujecie. Ja wspominam bardzo miło mimi że
    oblałam w ostatniej minucie!!!!!
  • Gość: katowiczanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 22:59
    Nareszcie ktoś porządną relacje z egzaminu napisal. Dzieki :) A mam
    takie pytanie gdzie jest ta droga na wrocław?? przed praktikerem
    skręca się w prawo?? trzeba tam na coś uważać?? czy są tam jakies
    pułapki?? Pytam bo nigdy tam nie jechalam z instruktorem.
  • 06.06.08, 23:04
    Pułapki są w całych Katowicach i nie ma szans żeby w ciągu 30 godzin wszystkie
    ulice objeździć (niestety) Kiedy masz egzamin Katowiczanko?
  • Gość: katowiczanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 08:54
    14 sierpien czyli jeszcze troche czasu mam
  • Gość: kozuncia IP: *.c201.msk.pl 07.06.08, 10:19
    Niestety nie pamiętam jak na ten Wrocław, ale na pewno jak
    wyjeżdżacie wyjazdem obok stacji benzynowej mimo że przed wami auto
    staje to wy też podjeżdżając stańcie bo za to oblewają w 1 minucie.I
    pomiętajcie o kierunkowskazach a zwłaszcza jak z tej małej wysepki
    chcecie włączyć sie do ruchu. Jak jedziecie kawałek Francuską i każe
    wam skręcić w lewo to jedźcie prawie do końca do takiego
    rozwidlenia, nie skręcajcie od razu broń boże, bo pojedzieci pod
    prąd i macie po egzaminie. Ja to na kursie przerabiałam to wiem.
    Jedziecie w lewo koło KWP Policji w Katowicach na rondzie koniecznie
    dawajcie kierunkowskazy i pokzujcie egzaminatorowi bo czasami nie
    zauważa i się doczepia że nie była i już np. zgasł. Pilnujcie się
    bardzo na Realu(byłym Genacie dla Katowiczam) oczy po prostu
    wszędzie i pamiętajcie z jakiego pasa sie ustawic na rondzie, to
    bardzo ważne. Jak znajdziecie się niedaleko polikilniki MSWia w
    Katowicach jest umieszczona po lewej stronie jak bedziecie jechać i
    egzaminator powie wam jedźcie na kraków to trochę zgłupiejecie ja
    niewiecie tak jak ja. Tam jest wprawdzie oznaczenie ale po prawej
    stronie tablica jest przykryta drzewami i ledwo widać gdzie
    skecić.Tam trzeba zjechać na lewy pas i na lewo się kierować. Jak
    powie na prostej potem jakies 200 metrów dalej w prawo a następnie w
    lewo i znowu w prawo to znajdziecie się na mojej nieszczęsnej
    jednokierunkowej.
    Tam bedziecie musieli prawdopodobnie zaparkować więc bułka z masłem
    jedno dwa auta od biedy tam stoi więć banał. Tylko uważajcie jak
    wyjeżdżacie nie wrcajcie spowrotem bo to jednokierunkowa!!!!!Z
    parkingu wyjeździe w prawo nie w lewo!!!Co do samego auta to grande
    punto fajnie się jeżdzi przyjazne autko tylko na co zwracajcie
    uwagę:przede wszystkim jak dajecie kierunkowskazy to patrzcie czy
    nie przerkęciły się światła mijania na pozycyjne albo wyłączyły
    wcale. niestety nawet pan egzaminator mi powiedział że tak się robi
    nawet jemu i raz na mieście mi sie na pozycjne przekręciły także
    warto patrzeć. I druga sprawa gaśnięcie grande punto.Ja na kursie
    jeżdziłam corsą i starym puntem i nigdy mi nie gasł a przez
    egzaminem jak jeżdziłam grande na dodatkowych jazdach to mi gasł.
    Trzeba go gazować i nie puszczać od razu sprzęgła i uwaga w korkach
    jak stoicie i chcecie potem ruszać. Trzymajcie to sprzęgło
    minimalnie nawet ale póki pożądnie nie ruszycie nie puszczającie
    całkowicie bo gaśnie. A drugie gaśnięcie wiecie czym się kończy!!!!
    Mam nadzieję że trochę pomogłam pozdrawiam jeszcze raz pana
    egzaminatora za siłę spokoju i dawanie szansy i nie oblewanie za
    pierdoły jak inni mają w zwyczaju - zestresowanych zdających i jak
    znacie Katowice i na niego natraficie to egzamin macie zdany.
    Nie zwracajcie uwagi na kamery w aucie są 4, nie patrzcie na nie
    nawet bo rozpraszają i paru znajomych oblało bo zamiast patrzeć na
    to co się dzieje na drodze to się w nie wgapiało i stresowało i
    poległo. Pewnie będą was też peszyć ludzie oglądający was na placu,
    znajomi, rodzina, gapie itp.Tak jak pisali moi poprzednicy.
    Wierzcie mi że jak koło was stanie egzaminator to bedzie tylko
    myślec o wykonywaniu jego poleceń a ludzie którzy się przyglądają
    nie będą dla was istnieć. Trzymam kciuki za wszystkich zdających. Ja
    niestety jestem idealistką i drugi raz nie podejdę, taka niestety
    jestem. Pozdrawiam.
  • Gość: Witek IP: *.sti.net.pl 11.06.08, 19:30
    I nieźle laske robi
  • Gość: niunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 23:01
    W katowicach jest spoko - trzeba po placu w pasach jezdzić , ale nie
    trzeba mieć swiatel mijania
  • Gość: koralik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.08, 19:54
    uważajcie na chłopa o nazwisku TOKARZ, tragedia mina jak u
    wściekłego psa i takie samo zachowanie, zdecydowanie nie powiniem
    być egzaminatorem.
  • Gość: wsciekly IP: *.centertel.pl 27.07.08, 12:39
    widac jestes big matol, ze doprowadzasz do wscieklizny
  • Gość: kaja IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.09, 19:05
    a nie zgodzę się. zdawałam u tego pana i odniosłam całkowicie odwrotne wrażenie. egzamin zleciał w przemiłej atmosferze. zero utrudnień. i zdane za pierwszym razem.
  • Gość: magda IP: *.xdsl.centertel.pl 03.01.11, 22:12
    Tokarz to gbur uwazajcie na niego najlepiej od razu zapisać się na 2 egzamin
  • Gość: kaja IP: 178.56.79.* 05.01.11, 18:42
    chyba nie wiesz co mówisz to spoko gościu, a ty przestań brać to co bierzesz i ucz się jeździć, ja mogę tylko P. Bogdanowi podziękować i życzyć wszystkiego dobrego.
  • Gość: Ryśka IP: 83.230.5.* 26.03.09, 22:19
    Zdawałam egzamin z p. Tokarzem trzeba przyznać, że jego ton jest bardzo
    formalny, ale moim zdaniem sprzyja to koncentracji. Lepsze to niż egzaminator
    opowiadający dowcipy przy którym łatwo się rozluźnić i popełnić jakąś gafę. Poza
    tym uwagi uwagi egzaminatora są mobilizujące. Nie mogę powiedzieć ani jednego
    złego słowa. Po zakończonym egzaminie p. Tokarz porzucił formalny ton i był
    bardzo miły.
  • Gość: adam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 18:39
    Powiem wam tak, nie możecie mieć pretensji do gościa (egzaminatora) że jest
    formalny, że nie zagaduje, wymagający, itd. Jeżeli to jest podstawą waszej oceny
    to piszecie bzdury. Jeździłem kiedyś po mieście którego wogóle nie znałem, a
    facet co ze mną jechał starał się mnie zagadywać (specjalnie) żebym nie mógł się
    skupić na jeździe (to był element kursu) i powiem wam że jazda do przyjemnych
    nie należała, więc wg. mnie lepszym rozwiązaniem jest cisza w samochodzie i
    pełne skupienie na drodze.
    A to że ten czy ten jest wymagający.....przecież zaraz na drogi wyjedziecie a
    wtedy już taryfy ulgowej nie będzie....pierwszy poważny błąd i
    wypadek..kalectwo...itd. To nie są przelewki, jak gość ma wpisać P to musi być
    przekonany że wam się to należy. To moje skromne zdanie.
  • Gość: ona IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.09, 14:18
    Ja również nie zgodzę się z Twoją opinią, zdałam dzisiaj egzamin u tego Pana i
    absolutnie nie można mu nic zarzucić, jest przemiły i nie potęguje w żaden
    sposób stresu związanego z egzaminem - wręcz przeciwnie ;)
  • Gość: tokarz IP: *.147.129.194.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.01.10, 19:41
    Tak to prawda uważjcie na Tokarza czepia sie wszystkiego,nieprzyjemny .gość.
  • Gość: Dzika IP: *.xdsl.centertel.pl 21.07.10, 17:19
    Dokładnie mnie również ulał ten gościu , by nie bardzo nie sympatyczny
    , za to świetny jest pan Jacek Staniek :)
  • Gość: Kasia IP: *.duzy.com.pl 29.04.11, 01:48
    Dzisiaj zdałam za pierwszym razem u pana Stańka, egzaminator bardzo spokojny i zdystansowany, nie krzyczy i nic z tych rzeczy :) Jeździłam po Jastrzębiu, i było całkiem w porządku, jak przyjechałam do ośrodka to byłam pewna, że oblałam, no ale udało mi się i skończyłam z wynikiem pozytywnym :)
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.12, 19:09
    jest taki, potwierdzam, zdawalam u tego Pana.
  • Gość: Pokrzywdzona IP: *.stk.vectranet.pl 15.06.08, 14:07
    Ja zdawałam u tego Pana, ale w Bytomiu. Oblałam:P
  • Gość: maniaaaaa IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.08, 19:25
    fajny facet, dal szanse ja i tak oblalam ale naprawde ekstra gosc,
    chce na niego jeszcze trafic,fajnie bylo;)
  • Gość: pysia IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.08, 15:33
    JA TEŻ JEŹDZIŁAM Z MICHAŁEM ZIMONIEM I MOGĘ POWIEDZIEĆ Z CZYSTYM
    SUMIENIEM ŻE SPOKO Z NIEGO GOŚĆ, WYLUZOWANY, SYMPATYCZNY, NIE CZEPIA
    SIĘ SZCZEGUŁÓW (POWINIEN UDUPIĆ MNIE JUŻ PO 5 MINUTACH A ZROBIŁ TO
    DOPIERO PO 25 :)) BOŻE SPRAW ŻEBYM JEŹDZIŁA Z NIM KOLEJNY RAZ!!!!
  • Gość: Kaśka Rybnik IP: *.ryb.airbites.pl 08.05.09, 08:32
    ma ktoś e mail do Michała. proszę o kontakt na calipsoo@onet.eu
  • Gość: Paulinka:p IP: *.ostrog.net.pl 02.09.09, 16:19
    To chyba każda dziewczyna chciałaby na niego trafić... Typowy
    casanova;p
  • Gość: katarzynka IP: *.altec.pl 20.12.08, 19:07
    a na jakich autach sie zdaje w katach?
  • Gość: monikk IP: *.111.200.202.static.crowley.pl 29.07.09, 10:30
    A jak ten pan wygląda i w jakim mieście egzaminuje ?
  • Gość: Justynka IP: *.chello.pl 13.09.09, 21:24
    Miałam egzamin z tym Panem w zeszła sobotę. Był bardzo miły i
    chociaż byłam niesamowicie zestresowana, to przyjemnie sie z nim
    jeżdziło. Zdałam!! a był to moj pierwszy raz ;) pozdrowienia dla
    Pana MIchała
  • Gość: Olga IP: *.ip.euro.net.pl 13.04.10, 13:27
    Trzy godziny temu zaliczył mi egzamin na prawko ;) Wyrozumiały i bardzo
    przystojny - aż trudno było się skupić ;P
  • 14.04.10, 11:27
    Wczoraj otrzymałam od niego wynik POZYTYWNY i tak oto zdałam prawo-
    jazdy :) Jeździłam po Jastrzębiu ale na temat samego egzaminatora
    powiem, że trudno się przy nim skoncentrować ;) Ale był wyrozumiały jak
    mało kto! Naprawdę z nieba mi spadł.
  • Gość: mariolcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.12, 16:38
    Ja rowniez zdawalam u p. Michala w Rybniku i zdalam. Zgadzam sie z gellwetka byl mily, wyrozumialy, nie czepial sie szczegolow i nie komentowal jazdy na egzaminie. Ogolne wrazenie bardzo pozytywne, bez stresu, normalny egzaminator ! Oby wiecej takich bylo w word'ach.
  • Gość: Łukasz IP: *.play-internet.pl 06.09.11, 22:02
    Michał Zimoń egzaminator z Rybnika, he ciota jakich mało i taka panienka z niego
  • Gość: Butcho IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 18:03
    Przed chwilą wróciłem z egzaminu w Katowicach -ZDAŁEM- trafił mi się jakiś młody
    egzaminator - pamiętam tylko imię - Jakub. Na oko ok. 30 lat, wysoki czarne
    włosy. Bardzo miły człowiek. Podczas egzaminu dawał jasne polecenia gdzie
    jechać, bardzo chętny do rozmowy... Co do manewrów - nie próbował mnie udupić.
    Czasem nawet zmieniał zdanie co zrobić, gdy np. ruch był za duży. Ogólnie bardzo
    dobrze będę go wspominał...
  • Gość: katowiczanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 18:44
    Gratulacje :) mozesz napisac jaka trasą jechałeś i rzezcy na które
    warto zwrócić uwagę??
  • Gość: Butcho IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.08, 23:43
    Najpierw pojechałem pod Billę na kościuszki - tam parkowanie, następnie chwilę
    się pokręciłem po ptasim (strefa z ograniczeniem) potem znowu kościuszki,
    szeligiewicza - tutaj zawracanie z wykorzystaniem infrastruktury. Następnie
    skierował mnie na wojewódzką i na koniec paderewa - zawracanie na
    skrzyżowaniu... I zaraz przed końcem egzaminu zawrót na rondzie, koło ośrodka...
    I tyle...
  • Gość: Misiek IP: *.chello.pl 24.06.08, 22:05
    A zdawał ktoś u Ducina? Słyszałem od jednych,, że spoko gościu, a
    inni znowu, że się czepia??
  • Gość: Tirowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 17:15
    Hej mam do was pytanie , czy kojaży ktoś egzaminatora o imieniu
    Henryk, tzn. jak ma na nazwisko , Koles czarne wlosy troche wyglada
    na włocha:).
  • Gość: Agata lat 34 IP: 91.150.135.* 23.07.08, 11:00
    Koleżanko nie masz racji ...egzaminator w czasie jazdy miejskiej ma
    obserwowac i zapisywać błędy egzaminowanej osoby, a wynik egzaminu
    ogłasza po minimum 40 minutowej jeździe po miescie (na koniec
    egzaminu). Chyba że egzamin zostaje przerwany....np przejechałabyś
    na czerwonym świetle.... A...jeszcze jedno....popracuj nad
    ortografią !!!!!!

  • Gość: Natalka IP: *.silesialan.pl 31.07.08, 17:15
    Witam, przed moim egzaminem czytałam te posty, łaziłam po stronkach
    żeby się jak najwięcej dowiedzieć o tych wszystkich podchwytliwych
    miejscach na których uwalają.
    Egzamin miałam w poniedziałek o 16 więc nastawiałam się na to że
    znajdą się jakieś korki i postoję troche. Mój egzaminator nazywał
    się Pala- Wysoki, na krótko ścięty, około 30 lat... Na placu
    zaczęłam wymieniać światła po kolei no ale z nerwów zapomniałam o
    kierunkowskazach, ale jak się spytał czy na pewno wszystko no to się
    zorientowałam i pokazałam je po czym mówie że wszystko, a on mi- a
    jak pani kotek na drogę wyskoczy to co? no to ja wtedy na klakson.
    Łuk przejechany dosyć dziko :) uratowało mnie to że jechałam na tym
    z tyłu gdzie nie ma gapiów ani łuku obok bo się slupki ludziom mylą.
    Egzaminator brał ludzi według listy- ja byłam druga. Przedemną
    starsza babka po 15 minutach przyjechała z miasta i gostek prowadził
    więc pewnie jakiś większy błąd.
    nie pamiętam trasy dokładnie,ale zaraz po wyjeździe z osrodka od
    strony stacji benzynowej jechałam przez pół francuskiej za
    rowerzystą MOŻE 20KM/h, bo gostek jechał srodkiem pasa, a tam
    podwójna ciągła-masakra, potem krążyliśmy w okolicach ośrodka to na
    paderewie troche, na muchowcu miałam parkowanie prostopadle, potem
    standardową trasą- czytając inne relacje- na wrocław, później zjazd
    na centrum koło AWFu- pamiętajcie żeby tam z tej średnicówki nie
    zapylać, bo jest ustąp. Później z mikołowskiej w lewo- swiatła
    dotyczą tylko tych co jadą prosto, a skręt jest przed tym
    skrzyżowaniem więc jak jest czerwone to macie jechać. Pogubiłam się
    w jednym miejscu przy wjeździe do reala czy jak kto woli do geanta
    od strony lotniska. Zadnego znaku drogi z pierszeństwem, ani ustąp
    no i zgłupiałam bo pełno aut z tego parkingu wjeżdżało i wyjeżdżało
    no i stanęłam i się zaczełam gapić na babke co z przeciwka skręcała
    tam gdzie ja i gostek się mnie pyta co pani robi, a ja że upewniam
    się czy ta kobieta z na przeciwka wie że ma mnie po prawej
    stronie :) dobra ściema. Potem miałam zawrócić na tym rondzie gdzie
    sie na te parkingi autami wjeżdża.
    Po powrocie do ośrodka zaczęła się gadanina. Przyczepił się do
    kierunkowskazów. Jak się jedzie na francuskiej gdzie jest
    skrzyżowanie z rozwidleniem na ceglaną a w lewo (prosto) w strone
    muchowca to są tam namalowane na asfalcie najpierw dwie strzałki
    prosto a przy samym skręcie w lewo no i włączyłam ten migacz i się
    tłumacze że najpierw w prosto a potem w lewo, no to powiedział, że
    dobrze tylko chciał to zaznaczyć, bo tam nie trzeba go załączać.
    Wsumie na całą strone tych punktów do zrealizowania przy których
    stawiał pozytyw lub i nie, to miałam dwie e-N-ki. Egzamin zakończony
    z wynikiem pozytywnym, życzę szerokiej drogi, dowidzenia. Gostek w
    porządku nie gadał w aucie, jasne polecenia, nie popędzał i nie
    rozpraszał. Egzamin zdany za pierwszym razem :))
  • 06.08.08, 19:19
    Czy ktoś wie ile obecnie czeka się na termin w Katowicach, kumpel z roboty męża
    podobno dostał termin za 2 tygodnie. Trochę to dziwne bo ja mam egzam 18
    sierpnia a zapisywałam się 3 czerwca
  • Gość: Aśka IP: *.sti.net.pl 09.08.08, 15:57
    Kurcze, ale dałam ciała Facet na sali sprawia wrażenie jakby miał
    zdawalność poniżej zera. Jechałam jako trzecia i okazało sie , że
    osoba przede mną wyszła zachwycona a jeszcze znalazł sie facet który
    zdawał kiedyś u tego kolesia i podbudował bo powiedział, że jest
    rewelacyjny. Nazywa się Kobierski. Jeśli macie stresa przed to ten
    facet miomo pozorów jest gigantycznie fajny i nawet można z nim
    pogadac w trakcie. Taki psycholog przytulaczek. Waliłam błąd za
    błędem a on tylko mnie tłumaczył i jechałam dalej, przekonana, że
    juz dawno oblałam!!!Ja na pewno na następny egzamin przyjdę 1000
    razy bardziej nastawiona na tak i juz więcej nie pojade prosto na
    katowicki rynek. Pozdrawiam Cie Pawle, znaczy panie Pawle.
  • 09.08.08, 17:59
    NO ale w końcu Cię na czymś oblał niestety. Napisz jaką miałaś trasę.
  • Gość: Aśka IP: *.sti.net.pl 10.08.08, 10:22
    Z ośrodka szkolenia pod górę, na światłach w lewo i potem zawracania
    na takiej jakiejś wyspie. Na światłach w lewo i potem cały czas
    prosto a po drodze jakies skrzyzowanie z ustąp, jakies swiatła i
    mnóstwo przejść. No ja pojechałam prosto na rynek, a przecież jak mi
    potem pokazał, stały 2 wielkie znaki, że trzeba skręcać.
  • Gość: almost lover IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.08, 22:19
    też miałam przyjemność być egzaminowana przez pana Kobielskiego.
    Na wstępie przed egzaminem sprawiał wrażenie ważniaka, mówił jakby od
    niechcenia, przewracał oczami. no zgroza.
    Na placu kazał mi pokazywac swiatła a sam poszedł sobie pogadac z kolegą;) Nie
    chodził za mną po łuku tylko czekał na koncu az wróce.
    Pojechaliśmy na miasto i okazał się bardzo sympatycznym panem. Bardzo współczuł
    i pocieszał kiedy się rozpłakałam. (był to mój 4ty egzamin i wymusiłam
    pierwszeństwo)
    Na szczęscie moja przygoda z prawem jazdy zakonczyła się szczęsliwie.
    Od przeszło pół roku śmigam autkiem i jest super:)
    Życzę powodzenia zdającym. NIE PODDAWAJCIE SIĘ:)
  • Gość: giki IP: *.chello.pl 22.08.08, 17:23
    Ja zapisywałam się 13 sierpnia a termin mam na 29 sierpnia
  • Gość: antek glupek wiejs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 13:59
    same dupki nikt nie chce wziasc w lape tak slyszalem
    antek głupek wiejski
  • Gość: Marcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 00:23
    Witam zdawał ktoś egzamin na motocykl w Katowicach? Jak to wygląda jest wytyczona prędzej trasa która jest do wglądu kilka dni przed egzaminem czy poprostu jeździ egzaminatgor za tobą i wydaje Ci polecenia? Katowice to trudne miasto aby zdać na motor?
  • Gość: jancio IP: *.centertel.pl 16.11.10, 12:15
    No to masz złe informacje, bo w Katowicach tylko ryba nie bierze
  • Gość: XYZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.10, 10:59
    O, a skąd ty masz takie dobre i sprawdzone informacje??? Czyżbyś znał to z własnego doświadczenia? Dawałeś komuś w łapę, tzn. że też należy Ci się kara. Nie tylko ten co bierze, ale i daje podlega karze:) Zabieranie głosu w sprawach , o których się nie ma pojęcia to głupota i żenada. Nie mówiąc już o tym, że pakujesz wszystkich do jednego worka i krzywdzisz tych co mają czyste sumienie.
  • Gość: nn IP: 78.104.151.* 07.03.11, 21:18
    No np. z gazety Afera w WORD Katowice. Handlowano prawami jazdy Z października 2010, całkiem świeża sprawa
  • Gość: iiuhg IP: *.appliedops.net 09.03.11, 18:53
    Pozdrawiam kałowce i innych.
  • Gość: zimek IP: *.devs.futuro.pl 17.08.08, 19:04
    Chodor-głupi gostek. Boi się sam nie wie czego. Wkurza człowieka
    zgodnie z przepisami.
  • Gość: gościu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 17:23
    hmm....a jak można wkurzać zgodnie z przepisami? nie wiedziałem że wkurzanie
    jest określone przepisami :)
  • Gość: maciek IP: *.sti.net.pl 28.08.08, 23:04
    Ja mam pierwszy egzamin 15 pażdziernika o 10. Jest też ktoś co ma w ten dzień.
    Dzis zdałęm teorie zobaczymy jak z jazdami będzie
  • Gość: L IP: *.altec.pl 29.08.08, 16:51
    A ja mam 9.10 o 8 rano...Juz sie boje...:( A bierzesz jakies
    dodatkowe jazdy? Bo to kupa czasu jest...:( W ogole po zdaniu teorii
    popatrzylam sobie jak ludzie zdaja łuki, no i przy mnie 6 osob na 7
    oblalo luk:( Straszne to bylo...Powodzenia:*:)
  • Gość: lesio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 19:21
    No widzicie, a podobno to egzaminatorzy są upierdliwi. 6 osób na 7 nie potrafi
    łuku przejechać. Brawo panowie instruktorzy i panie instruktorki.....tak to
    przygotowujecie przyszłych kierowców.
  • Gość: mania IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.08, 11:06
    tez oblalam luk, juz dwa razy 3 egz. mam pod koniec wrzesnia, tak
    wogole to wkur..a mnie to ze w katowicach te luki sa kolo sioebie, i
    te pacholki to taki rozpizdziaj, a po drugie to niestety ionstruktor
    nie nauczyl mnie luku oraz parkwania, dlatego tez teraz jejt jak
    jest moze za 15 razem zdam, bo wiem ze nie dam rady, na drodze mam
    ok ale z takimi pracyzyjnymi sprawami jak tylem po luku i parkowanie
    to mam problem, na kursie to moze koperte robilam 3 razy jak nie
    mniej, i jak tu zdac? ja juz jestem zrezygnowana, i jestem w 100%
    przekonana ze teraz nie zdam. nienawidze luku :)
  • Gość: L IP: *.altec.pl 31.08.08, 11:48
    Nie załamuj się:) Tym razem na pewno zdasz:) A moze warto jeszcze
    pocwiczyc to czego nie potrafisz? Ile godzin w sumie wyjezdzilas? Mi
    luk nawet wychodzi (to znaczy raz wyjdzie a raz nie;)). Na egzaminie
    pewnie nie wyjdzie bo wlasnie - luki sa blisko siebie i dojdzie
    jeszcze stres...:( Za to ja na droodze czuje sie jeszcze nie
    pewnie...I nie jest to wina instruktora tylko moja...chyba po prostu
    potrzebuje wiecej cwiczen..a kiedy masz nastepny egzamin? Pod koniec
    wresnia to znaczy kiedy?
    Pozdrawiam i jestem z Toba na egzaminie;)
  • Gość: mania IP: *.adsl.inetia.pl 06.09.08, 18:27
    24 wrzesnia zdaje praktyke i wiem ze nie zdam tego cholernego luku,
    normalnie juz mam stres na sama mysl o tym paskudnym luku...dla mnie
    to katastrofa:( przed kazdym egzaminem bralam kilkka godz. jazd i
    taka to historia ze wychodzilo mi pieknie, poszlam na egzamin
    i...szkoda slow:( tym razem stwierdzam ze podejde chyba bez jazd, bo
    szkoda mi kasy wydawac jak i tak nie zdam, i nie podejde juz do
    nastepnego egzaminu, bo ja sie hyba do tego nie nadaje, na kursie
    dobrze jezdzilam a teraz stalo sie cos niedobrgo i totalne z mnie
    beztalnice drogowe, a czulam ze bd dobrym kierowca nawet tak
    slyszalam od kilku instrruktorow:(
  • 24.09.08, 13:39
    ja mam egz za miesiąc ..tez mi nie wychodzi łuk :-(
  • Gość: mania IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.08, 13:29
    nie zdalam znow na luku i mam juz dosc:(
  • Gość: mania IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.08, 13:32
    w czasie gdzy beatrix pisalas/es jak mi poszlo, to ja bylam trzepana
    co pod maska ;) jakos wczesniej zaczelam a mialam na 14, zawolal
    mnie egzaminator i normalnie bylam w szoku ze tak wczesnie
  • Gość: e IP: 88.220.36.* 24.09.08, 12:36
    Durni w calym wojew. slaskim jest grupka egzaminatorow ktora
    codziennie jest w innym osrodku. Nie ma przypisanych osob do
    jednego osrodka
  • Gość: e IP: 88.220.36.* 24.09.08, 12:44
    i sa to osoby panstwowe wiec nei radze wypisywac nazwisk i
    obrazac :) bo do wszystkieo mozna latwo dojsc :) pozdrawiam
  • Gość: kasia IP: *.zabrze.net.pl 07.10.08, 20:16
    jesteś durny to nie prawda najczęściej są jedne i te same mordy w
    Gliwicach
  • Gość: e IP: 88.220.36.* 08.10.08, 08:30
    dziecino zdziwilabys sie wiedzc jak to jest i znajac to od tej
    drgiej strony, nie myslac tylko ze w kazdym miescie codziennie sa ci
    sami a za oblana osobe im placa hahaha...
    pozdrawiam
  • Gość: Pytajnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 13:10
    Widzę że pan sie zna na rzeczy panie egzaminatorze. Jaka jest pana
    godnosc?
  • 11.11.15, 00:30
    umiesz jeżdzić ,to napewno zdasz.Zapraszam do Bytomia, sami profesjonaliści,
  • 30.11.15, 12:43
    Słyszałam o Tokarzu i podobno świetny egzaminator. Mnóstwo ludzi u niego zdało prawo jazdy.
  • 03.10.08, 23:05
    Pan Cichoń- oaza spokoju i cierpliwości. Robił wszystko żebym zdała, przymykał
    oko na błędy i że mi samochód gaśnie, na jego miejscu wysadziłabym sama siebie
    już po 5 minutach. No cóż on mnie nie chciał chyba oblać ale postawiłam na swoim
    i w końcu nie miał wyjścia i przerwał egzamin. Niestety prawdopodobieństwo że na
    niego trafie nastepny raz jest baaaaardzo małe. A pierwszy egzamin miałam z
    panem Kobierskim (jakoś tak) facet z wyglądu nie wzbudza zaufanie ale w
    rzeczywistości jest w porządku.
  • Gość: KINGA IP: *.zabrze.net.pl 07.10.08, 20:13
    Ja zdawałam u Szczerbak facet fatalny jeżdził ze mną 45 minut po
    Gliwicach i na końcu powiedział ze nie zdałam dotalny dupek czepia
    sie om wszystko .Uwarzajcie na niego
  • Gość: kierowca IP: *.pl 08.10.08, 22:07
    Jeżeli w tak krótkim tekście popełniłaś tyle błędów, to w ciągu 45 minut
    musiałaś ich zrobić z tysiąc. Dlatego dziwię się, że egzaminator tak długo z
    Tobą wytrzymał...
  • Gość: Mariussz IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 14.10.08, 08:53
    A w jaki to sposób polecasz uważać na niego???? Bardzo ciekawe:-).
    A ja radzę uważać na każdego egzaminatora, a uważać w ten sposób, że
    dobrze się przygotować do egzaminu. Nauczyć obsługi, zasad ruchu i
    dobrze potrenować jazdę. To spawdzi się wobec wszystkich
    egzaminatorów!
    Co to za obyczaje, aby jakaś niedouczona lalunia wyzywała ludzi
    od "dupków"??? Sama świadczysz o sobie!
  • Gość: failed IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.09, 12:03
    Pan Krzysztof Szczerbak ?? Moim zdaniem świetny egzaminator..bardzo miły.Życze wszystkim takich egzaminatorów;)Niestety nie zdałam z własnej winy:(
  • Gość: sda IP: *.mega.nn.ru 29.06.10, 19:10
    sds
  • Gość: olek IP: *.tychy.vectranet.pl 06.01.11, 01:23
    weźcie się ku... nauczcie jeździć, a nie narzekać na egzaminatorów i szukac dziury w całym....jak ktoś potrafi jeździć to nie ma szans na nie zdanie egzaminu.jakby was na kursie sprowadzili do zera, wymagali cudów to przyszlibyście na egzamin i okazałoby się że jest luzik, a jak na kursie jest "dno" a instruktor mówi że jest cacy to potem wszystko na egzaminie wyjdzie...no i kto jest zły?? no oczywiście egzaminator, bo upie...ł, a nie instruktor bo nie nauczył. taka prawda o całym szkoleniu i egzaminowaniu.
  • Gość: egzaminator IP: *.c193.msk.pl 06.01.11, 14:45
    echch, Olek, wyobraź sobie, że można umie jeździc i nie zdac z powodu złosliwości egzaminatora
  • Gość: olek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.11, 19:34
    niby jakiej?? podaj przykład bo jakoś tego nie jestem sobie w stanie wyobrazić, jak ktoś jedzie zgodnie z przepisami to nie ma mowy.
  • 12.03.09, 16:33
    Witam,dzisiaj miałam 2 egzamin tym razem z p. Cichoniem
    rzeczywiście wspaniały człowiek,spokojny i miły,ale niestety dałam
    ciała na mieście i musiał przerwac egzamin.Co u Ciebie czy masz juz
    upragnione prawko? pozdrawiam Ania z Katowic
  • Gość: adik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 18:53
    hmm....ciekawe stwierdzenie, dałam "ciała" na mieście :) też bym przerwał
    egzamin na chwilkę :)
  • Gość: tasia75 IP: *.215.204.100-internet.zabrze.debacom.pl 24.01.13, 15:10
    Tak to prawda p. Cichoń to oaza spokoju, bardzo pomaga na egzaminie .. ŻYCZĘ KAŻDEMU TAKIEGO EGZAMINATORA ja zdawałam 16,01,2013 i zdałam za pierwszym razem,teraz czekam na prawko.
  • Gość: ?? IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.13, 14:36
    cichoń oaza spokoju...to jakiś żart - największy cham jakiego spotkałam na swojej drodze do prawa jazdy - a była dłuuuga i poznałam wielu egzaminatorów !!!! Nikomu nie życzę spotkania z tym panem... może i jest spokojny ale do czasu, gdy się z nim ktoś nie zgodzi... ja tak miałam , moją rację uznał bo musiał, jednak jeździł ze mną dotąd aż mnie złapał na błędzie - 50 minut jazdy...!!! porażka
  • Gość: do pustego ?? IP: *.3s.pl 01.09.13, 11:49
    Cham to Ty jesteś obmawiając kogoś z nazwiska publicznie, bezczelnie, anonimowo bez szansy na spojrzenie z drugiej strony. To czysty heating. Swoją drogą czytając Ciebie nie mam wątpliwości kto miał rację.
  • Gość: a IP: *.sti.net.pl 13.10.08, 21:09
    a
  • Gość: aaa IP: *.sti.net.pl 18.10.08, 20:31
    a
  • Gość: lucjus egzaminator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 18:41
    Tyle mam do powiedzenia o waszym przygotowaniu do egzaminu, weźcie się do
    solidnej roboty bo samo zdanie egzaminu to nie koniec, potem dopiero będzie
    weryfikacja umiejętności. Byle byście nie jeździli w okolicach moich i mych
    znajomych bo chciałbym pożyć jak najdłużej. Panowie i panie instruktorzy nie
    podbijacie wszystkim zaświadczeń bo stwierdzacie tylko nieprawdę (30% totalnie
    nie jest przygotowanych do egzaminu), a reszta....hmm....bieda, bieda,
    bieda....1% jest bez zarzutu.Taka jest smutna rzeczywistość.
  • Gość: Pytajnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 13:14
    Proponuje nie brać pieniędzy od tych 30% ;) Pozdraewiam i uwazaj na
    siebie bo mam twe IP :P
  • Gość: bbbb IP: 195.205.34.* 03.07.09, 10:30
    nie do konca to prawda - racja wiele osob konczy kurs w szkolach
    ktore nie ucza jezdzic i wtedy taka osoba jest przekonana ze potrafi
    jezdzic a na egzaminie okazuje sie ze nic nie potrafi, nawet
    ruszyc ... i przez takie osoby sa ogromne kolejki i max odlegle
    terminy. Tak naprawde 90 % gwarancji zdania to trafienie na w
    porzadku egzaminatora i na takiego ktory przymyka oko na naprawde
    blache rzeczy. Wczoraj zdala moja kolezanka, i tak najechal na linie
    ciagla, stanela na srodku skrzyzowania, robila glupie bledy a i tak
    zdala bez zadnych problemow ze strony egzaminatora. Tak wiec to czy
    zdajesz za 1 czy za n-tym razem zalezy od tego na kogo trafisz
    (ZAKLADAJAC ZE OSOBA TA POTRAFI JEZDZIC I ZNA PRZEPISY)
  • Gość: m IP: *.chello.pl 02.06.10, 18:30
    ja dzisiaj oblałam za 1 razem ale z egzaminatgora-Adam Rusnarczyk jestem bardzo
    zadowolona,spokojny,wyrozumiały i nie czyhał az mi sie noga powinie wrecz
    przeciwnie pochwalil za rozwazna jazde, na łuku dał mi 2 szanse a szczerze
    mówiadc myslalm ze bedzie koniec, na miescie pamietajcie:lepiej wlec sie za
    rowerzyta niz go omijac!!tak sie skonczylo przerwaniem egzaminu,wepchal sie i
    nawet nie wie ze przez niego ktos dzis oblał a co do szkół jazdy polecam Kralex
    na Ceglanej koło wordu instruktor: Nowak super uczy, konkret i wymagajacy..
  • 11.11.15, 00:24
    Pan Adam to jeden z najlepszych egzaminatorów.Pomijając .że jest fachowcem w tym co
    robi ,to jeszcze jest człowiekiem.Życzę każdemu aby wylosował pana Adama
  • Gość: gość IP: *.ostdsl.pl 28.10.08, 19:32
    A PO CO ?
  • Gość: :)) IP: *.stk.vectranet.pl 11.11.08, 17:24
    Pan Marek Gierat-bardzo fajny, po drodze mnie uspokajał. widać, że
    nie ma złych zamiarów;) każdemu rzyczę takiego egzaminatora
  • Gość: jana IP: *.xdsl.centertel.pl 13.08.13, 10:06
    Czy tak długo trzeba było czekać z wywaleniem H. Seliga . Ten powinien dawno gnić w kryminale
  • Gość: gość portalu IP: *.fucio.net 15.02.14, 23:06
    Znalazłam na tym forum informacje "Czy tak długo trzeba było czekać z wywaleniem H. Seliga . Ten powinien dawno gnić w kryminale"
    Czy ktoś z Was wie, czy na pewno gość wyleciał i za co? Bo kontakt z tym "elegancikiem" to była czysta nieprzyjemność. Bedę wdzięczna za informacje. Dzieki!
  • Gość: czytelnik IP: *.play-internet.pl 02.03.14, 13:11
    powod temat wyczerpany
  • Gość: ewa IP: *.telpol.net.pl 03.11.08, 12:17
    Zdałam dziś, egzaminator miał na imię Bogdan, nie pamiętam nazwiska. W porządku
    gość:)
  • Gość: xxx IP: *.stk.vectranet.pl 13.11.08, 09:51
    ja co prawda zdawałam w 2007 co prawda dwa razy ;( ten pierwszy to oczywiście
    oblany z mojej winy bo zgasł mi na placu dwa razy i ani cm nie przejechałam po
    łuku mimo to egzaminator (niewysoki ,siwy ,szczupły starszy pan, niestety nawet
    imienia nie pamiętam , pełna kultura, opanowany spokojny - aż byłam wściekła
    sama na siebie za swoją głupotę , bo wiedziałam że taki egzaminator trafia się
    niezwykle rzadko ;( no cóż stało się )wyjechał ze mną na miasto abym " zobaczyła
    jak wygląda egzamin " natomiast , o zgrozoooo drugie podejście miałam , jak się
    później dowiedziałam od swojego instruktora,u szefa gliwickiego word-u imienia
    nie pamiętam ale przemaglował mnie z oleju, próbował podczas jazd sprowokować
    głupią gadką typu "czy zamierzam nocować na skrzyżowaniu"? dodam że egzamin
    miałam o godz 14-30 więc każdy kto mieszka w gliwicach bądź przejeżdża przez nie
    o tej porze wie co się wtedy dzieje na ulicacz takze miałam podwójne utrudnienie
    . Pierwsze i drugie podejście miałam w gliwicach pozdrawiam wszystkich i nie
    dajcie się sprowokować-najważniejsze to opanowanie zarówno techniki
    jazdy.przepisów ruchu no i oczywiście nerwów trzymam kciuki za zdających ;))))
  • Gość: yyy IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.08, 11:43
    dzisiaj oblałem na łuku moja wina ślisko na łuku - dotknąłem
    pachołka ale egzaminator nie dał mi drugiej szansy -Stanisław Bluz
    egzaminował.(myślałem że będe miał powtórkę),jakieś 2 miesiące temu
    byłem popatrzeć jak wygląda egzamin w sobotę -oj szkoda że nie
    miałem kamery ---zaniósł bym na policje od razu widać było że LEWY
    EGZAMIN!!!
  • Gość: yyy IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.08, 11:56
    ale tak wogule w dniu dzisiejszym byli mili egzaminatorzy.
  • 28.11.08, 15:42
    znam 3 egzaminatorów z katowic; Heniek Seliga -okropny gość wygląda jak jakiś
    włoch, ciemne włosy, zawsze odpie...ny ,okularki itd. często krzyczy czepia
    się byle czego, Roman Puzoń albo jakoś tak - strasznie niewyraźnie mówi starszy
    gościu w okularach na egz. musiałem 2 razy go o wszystko pytać bo nie idzie go
    zrozumieć, Dominik Włodarczyk -młody spoko koleś ,w porządku nawet nie patrzył
    jak robiłem łuk nie czepia się ,uczciwy
  • Gość: :) IP: *.stk.vectranet.pl 07.12.08, 11:22
    To może ja napiszę trochę o moich przygodach w Wordzie. W sumie
    zdawałam 5 razy.
    1 raz- wspomniany kilka postów wyżej Michał Zimoń, bardzo
    sympatyczny, ale niestety oblałam na łuku
    2 raz- pan Pich -może pozostawie bez komentarza
    3raz- pan Walicki w sumie spoko, ale wymaga 2 rodzajów parkowania-
    oblane za równoległe
    4 raz pan Flasza oblałam pod orodkiem, depresja przez 3 tygodnie:),
    ale egazaminaor sympatyczny

    5 raz- pan Gierat, zdałam chyba dlatego, że egzamntor był miły i po
    drodze mnie uspokajał:). w sumie to chyba miał najbadziej "ludzkie"
    podejście. Jakoś w 15 minucie mi powiedział, że widzi, że umniem
    jeździć tylko robię głupie błędy. Jakoś przetrwałam te 25 następnych
    minut.

    Reasumując od egzaminatora też w dużej mierze zależy wynik egzaminu,
    choć nie w tak dużym stopniu jak od osoby egzaminowanej.

    Życzę powodzenia wszystkim walczącym o prawko.

    A właśnie-zdawałam w Bytomiu
  • Gość: janek IP: *.zamek.net.pl 06.06.09, 13:56
    niech mi ssaja wack ku... jebane ino żrą na pieniadzach skośnokie kó... jebane
  • Gość: buda IP: *.eltronik.net.pl 28.11.13, 19:25
    Jeździsz tak jak piszesz w ogóle "wogule"? Szanowni państwo, każdy z nas jest tylko człowiekiem, egzaminowany i egzaminator. Każdy ma lepsze i gorsze dni a egzamin to zawsze stres (po obu stronach), a w związku z tym głupie błędy, których normalnie na lekcji nie popełniasz, bo wiesz, że instruktor to człowiek, który poprawi twoje błędy - pomoże, a egzamin to sprawdzenie umiejętności i wiadomo, że egzaminator nie pomoże. Ja zdałem egzamin tak dawno, że już nie pamiętam, ale gdy za mną jedzie niebieski samochód z panami w białych czapkach to wolę sam zjechać na parking bo w stresie mogę popełnić błąd, nie boję się mandatów, ale gdybym przez tych dwóch zrobił krzywdę rowerzyście, pieszemu, to bym sobie nie wybaczył.
  • Gość: gość IP: *.idc.net.pl 18.01.09, 10:07
    A od kiedy potrącenie pachołka umożliwia poprawkę?
    Warto to wiedzieć przed egzaminem!!!!!!!!
  • Gość: Pytajnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 13:35
    Czy mógłby się ktoś wypowiedzieć na temat p. Mariana Smołki? Czy
    ktos w ogole zdał kiedykolwiek u niego egzamin?? jesli tak , to za
    którym podejsciem
  • Gość: rafik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 21:19
    ja u niego nie zdawałem
  • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 19:11
    moj brat - zdal za pierwszym razem w sierpniu 2008
  • Gość: lewy egzamin sobot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 20:16
    a co tam sie stało, że uważasz że lewy egzamin był?
  • Gość: mody2222 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.09, 09:46
    Hejo. Ja zdawałem wczoraj egzamin. Egzaminował mnie Pan Smółka.Faktycznie
    nerwowy facet,wrzeszczy w samochodzie,ale nie oblewa za bzdury. Zdawałem jako
    ostatni z grupy, 2 oblało na polu na łuku. Najlepsza metoda iść na luzie,tak jak
    na jazdy i spokój.
  • Gość: viki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.09, 15:30
    Panowie Egzaminatorzy w katowickim Wordzie sa bardzo mili, uprzejmi
    i spokojni, a że oblewaja za nieudolną jazdę, no cóż, taką mają
    pracę. Nie stresuj się, bo Ci się mózg zlasuje i klops. Powodzenia.
  • Gość: Marcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 12:09
    Ja również uważam ze egzaminatorzy są w porządku a to ze oblewają ludzi to nie ich wina jezeli ktos nie umie jezdzic albo go stres zerzre i popelni blad to juz nie wina egzaminatora...Jezeli chodzi o mnie to zdalem przy 1-szym podejsciu kilka dni temu i tak naprawde to jakby egzaminator byl wredny to mogl mnie oblac za niewychamowanie na STOPie tylko toczenie sie...i za jeszcze jedna rzecz ale tego nie zrobil.A nawet gdyby to zrobil to moglbym miec tylko pretensje do siebie. Mowil mi od razu po bledzie jaki popelnilem ale to olalem i jechalem dalej..A te opowiesci od znajomych ze egzamwinator byl wredny i mnie uwalil to poprostu sciema bo nie umie sie przyznac ze popelnili bledy. Najwazniejsze to podejsc na egzaminie na luzie i sie nie STRESOWAĆ bo wtedy jest koniec...Ja sobie powiedzielem ze mam to gdzies - zdam to zdam nie to nie - glową muru nie rozbije i podszedlem na totalnym luzie i wszystko bylo ok :)) Pamietajcie .... ZERO STRESU i zdacie...Wiem ze stres jest zawsze ale trzeba to maksymalnie opanowac i nie myslec o tym czy zdam czy nie poprostu wsiasc i jechac :))

    Zycze wszystkim powodzenie i pozdrawiam
  • Gość: macgyver IP: 94.254.232.* 07.02.09, 20:31
    witam popeieram w 100% powyższa wypowiedz ja też osobiście uwarzam
    że egzaminatorzy niesa tacy jak sie o nich mówi ja zdałem za 1
    podejściem mimo że popełniłem jeden błąd na mieście poprostu
    egzaminator jak widzi że ktoś umi jeżdzić to niebędzie problemu. a
    te wszystkie wypowiedzi na ich temat że specjalnie oblewaja itd to z
    czystej złości że kogoś oblali. Przedewszystkim niemożna sie
    stresować wiem że to sie łatwo mówi ale trzeba sie postarać ja
    miałem tyle łatwiej że jestem pesymista i miałem takie podejście że
    jak zdam to fajnie a jak nie to trudno i to pomogło. Zatem
    pozdrawiam wszystkich i życze powodzenia ps. i niepodchodzcie
    negatywnie do egzaminatorów bo wcale niejest tak żle jak sie o nich
    mówi :)
  • Gość: Kris91 IP: *.zaw6.1000lecie.pl 18.02.09, 18:25
    Hej!
    Ostatnio, jadąc się zapisać na egzamin, popatrzyłem sobie trochę jak inni zdają
    na placu manewrowym.
    Uwagę moją przykuło dwoje bardzo młodych egzaminatorów.
    A raczej egzaminatorka i egzaminator! Dziewczyna chyba miała czarne włosy, a
    chłopak kaszkiet czarny, czy ktoś miał z nimi egzamin? I czy może się pochwalić
    wrażeniami lub wie jak się nazywają ? Bo wiele opinii słyszałem na temat tych
    starszych egzaminatorów, ale nigdy nie słyszałem o tak młodych egzaminatorach.
  • Gość: wszystkowiedzący IP: *.chello.pl 11.03.09, 22:31

    Znam ich są kompetentni i sprawiedliwi. Miałbyś szczęście chłopie.
    Życzę każdemu aby na nich trafił i dziwi mnie, że jeszcze nikt nic
    fajnego o Nich nie napisał. Wierz mi, wiem co piszę. Do zobaczenia.
  • Gość: mary IP: *.c201.msk.pl 25.03.09, 16:10
    Słyszałam o egzaminatorce pozytywne opinie,ale niestety nie wiem jak się nazywa.
    Pierwszy egzamin praktyczny oblałam u p.Henryka Lewińskiego,troszkę chyba przez stres.Egzaminatorowi nie mam nic do zarzucenia, zachowywał się w porządku.Przygotowuję się do drugiego podejścia:)
  • 30.07.09, 12:38
    Ja miałam przyjemność mieć egzamin z ta czarną panią - panią Beatą, kobieta
    bardzo spokojna, miła i wyrozumiała, nie czepia się, nie stresuje na egzaminie,
    jeżeli nie popełnisz jakiegoś rażącego błędu jest w stanie przepuścić....dzięki
    niej udało mi się zdać za pierwszym razem, gdybym miała innego egzaminatora,
    sądze, że stres by wziął górę,
    Dziękuje Pani Beatko ;))))
  • Gość: a IP: 176.31.202.* 30.12.11, 23:01
    a
  • Gość: wreszcie pozytywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 23:19
    Budująco odpowiedział egzaminatorowi <macgyver> ale zapomiał dodać
    że: niektórzy egzaminatorzy stosują silny stres jako element
    egzaminu, jazda pod silnym stresem, kiedy będziesz miała już prawko
    może się okazać zbawienna. Różne sytuacje zmuszają nas do jazdy, być
    może przyjdzie Ci jechać w ogromnym stresie - tak się nie musi stać,
    ale taka sytuacja może zaistnieć. A wtedy jak znalazł, nie możesz
    przecież wtedy popełnić żadnego błędu.


  • Gość: Pytajnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 13:28
    Czy to tak jak Gestapo??
  • Gość: Dawid.f. IP: *.tylda.net 14.11.12, 16:48
    Michał Zimoń bardzo fajny Pan tak samo reszta egzaminatorów!.
    zdałem za pierwszym razem egzamin miałem dzisiaj 14.11.2012 0 błędów :)

    Pozdrawiam.
  • Gość: Pytajnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 13:26
    Czy egzaminatorzy są wyrozumiali dla tych, którym obcy jest słownik
    ortograficzny?
  • Gość: Pytajnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 13:25
    Miałes kupiony egzamin? Bo gdybys zdawał uczciwie to bys nie zdał
    nie zatrzymujac sie przed znakiem STOP ;)
  • Gość: Pytajnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 13:22
    A czy panu egzaminatorowi mózg się zlasował gdy zeznawał podczas
    wizyty CBŚ?

    Pozdrawiam ;)
  • Gość: aa IP: *.sti.net.pl 24.02.09, 19:15
    a
  • Gość: Beata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 12:51
    Nie wiem czy jesteś już po egzaminie ja już 3 raz nie zdałam to
    niewiarygodne ale na własną prośbę. Egzaminatorzy (3) byli wporządku
    to ja zawalam. Stres mnie pokonał. Pomimo tego, że na kursie nie mam
    z pewnymi emelentami problemu to slowo egzamin mnie paraliżuje.
    Walcz ze stresem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.