wymiary łuku Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czesc mam prosbe czy ktos mi moze podac wymiary luku albo najlepiej
    jakas stronke fajna gdzie jest to wszystko opisane. Chce sobie sama
    poustawiac jakies buteli czy cos zeby troszke pocwiczyc ;)
    • Gość: obserwator IP: *.idc.net.pl 27.07.08, 19:52
      Rozporządzenie w sprawie szkolenia i egzaminowania, albo w pisz w wyszukiwarce :
      prawo jazdy. Znajdziesz wiele stron.
    • Gość: Lilka IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 27.07.08, 21:26
      A ja Ci radzę: wyznacz sobie raz taki łuk, raz inny, raz jeszcze
      inny... I naucz się je wszystkie pokonywać. Dlaczego chcesz się
      uczyć koniecznie "pod wymiar"? A nie fajnie by było pokonywać łuk
      niezależnie od tego, jaki dokładnie jest? Wtedy nawet przestawienie
      pachołka na łuku egzaminacyjnym będzie dla Ciebie pestką.
      Wszelkie zawracanie, parkowanie będzie łatwizną. Czy to nie byłoby
      fajne??
    • ...radzę znaleźć dobrego instruktora. Łuk to najłatwiejszy manewr, tylko trzeba
      poznać dobrego instruktora. Uwierz.
      Obserwator na pewno potwierdzi moją teorię.
      • Gość: obserwator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.08, 20:13
        Dzięki za zaufanie.
        Może jazda po "pasie ruchu" czyli "łuku" nie jest najłatwiejszym
        manewrem, ale warto się tego nauczyć. Dobry, zaangażowany instruktor
        pomoże i to bardzo.
        I rzeczywiście sensownie jest się uczyć jazdy do przodu i tyłu, a
        nie jakiegoś łuku. Wymiary wydają się mniej istotne. Niektórych
        paraliżuje samo słowo Łuk. lepiej myśleć: mam wycofać nie potrącając
        tyczek. Tak jakbym cofał w dowolnym miejscu i były jakieś przeszkody.

        Poza tematem: czy "permanentne 7 niebo" to dawna "linia frontu" ?
        • ...tak, oczywiście!!!, jazda do przodu i do tyłu. Łatwo to powiedzieć nam, tym,
          którzy już jeżdżą tyle lat, ale jak tego nauczyć nowicjusza?, bez przemycenia
          kilku sztuczek. Dlatego właśnie je przemycamy, a zarzuca się nam, że uczymy na
          "pachołki", be nie lubię tego słowa. Ale jeśli ustawodawca nie pozwalał by
          korzystać z "pachołków" ( fe!!! ), to by ich nie stawiał. Reasumując, jeśli one
          są to pomagamy kursantom wykonać "łuczek" z tak zwaną metodą, czemu nie. Na
          drodze są inne przeszkody zamiast tyczek i traktujemy je też jako punkty
          odniesienia!!!, tak jak tyczki. Bo inaczej można by kazać ten manewr wykonać z
          opaską na oczach, czyż nie tak???
          • Zgadzam się!:) Ja łuk wykonuję właśnie metodą, ułatwia życie
            rzeczywiście. Ale jak muszę wykonać jakiś manewr w mieście czy na
            parkingu to radzę sobie całkiem dobrze, obserwując w lusterkach i w
            szybie, dziś to nawet zdziwiłam mojego instruktora, bo myślał, że
            sobie nie poradzę ]:>

          • mdrive napisał:

            > ale jak tego nauczyć nowicjusza?, bez przemycenia kilku sztuczek.

            :D

            zgadzam
            się ;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D


            --
            ... potem c[‘]sza normalna więc
            całkiem nieznośna ....
          • Gość: obserwator IP: *.idc.net.pl 01.08.08, 22:36
            Spokojnie. Jest czas na sztuczki i na myślenie też jest.
            Najlepiej byłoby się rzeczywiście nauczyć.
            Oczywiście kierując się i tyczkami i liniami. Po to są :-)
            W mojej uwadze chodziło o to, że uczenie się tylko sztuczek niewiele daje w
            późniejszej jeździe, a i na egzaminie często zawodzi bo przecież nie za każdym
            razem ustawimy się dokładnie tak samo, jedziemy z różną prędkością itd, itp. A
            później rozczarowanie: zawsze mi wychodziło a teraz nie, tyczki są inaczej
            ustawione itp.
            A potem samo słowo łuk paraliżuje.
            Dlatego proponuję powiązać jedno z drugim, bo sztuczki przejdą w obserwację , no
            i da się jeździć.
            Nie ujmując nic tym którym udało się "sztuczką".
            Pozdrawiam.
            • Szacunek. :)
              --
              ... potem c[‘]sza normalna więc
              całkiem nieznośna ....
            • ...tak ja też tak uważam po 30 latach jazdy:):):). Ale od czegoś zacząć trzeba.
              Matematyk zaczyna od patyczków, a później tworzy mega wzory!!!
              Tymi patyczkami dla przyszłego kierowcy są "pachołki" - fe, ale głupie słowo.
              Dajmy spokój i nie wymagajmy za wiele. Egzaminatora nie powinno obchodzić jak
              ktoś wykona "łuk", byle wykonał go zgodnie z kryteriami egzaminu!!! Po paru
              latach będzie robił to zupełnie inaczej!!!, tak jak w każdej innej dziedzinie
              życia.
        • Gość portalu: obserwator napisał(a):
          > Poza tematem: czy "permanentne 7 niebo" to dawna "linia frontu"

          widać po sygnaturce;)

          Poza tematem: uczysz jazdy pasem ruchu mówiąc o wyjeżdżaniu z
          garażu... tak mi się kojarzysz bardzo miło:) :
          *Dobry, zaangażowany instruktor pomoże i to bardzo.
          *sensownie jest się uczyć jazdy do przodu i tyłu, a nie jakiegoś łuku
          *mam wycofać nie potrącając tyczek
          *Tak jakbym cofał w dowolnym miejscu i były jakieś przeszkody



          --
          ... potem c[‘]sza normalna więc
          całkiem nieznośna ....
    • Gość: 7 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 13:45
      macie jeszcze cierpliwość do takich postów?:)
      wrócę do domu, coś podrzucę.ok?:) tak wieczooorkiem.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.