Dodaj do ulubionych

Rzut adrenaliny

14.08.08, 15:24
W watku "Ach, ci instruktorzy" Marcia napisala:

> oj i mnie sie tęskni...:( normalnie nie było jeszcze faceta przy którym czułaby
> m
> sie tak jak przy nim. oj fajnie było:)))


Frapuje mnie to zjawisko i mam pomysl na wyjasnienie.
Tak sie dzieje, bo jak sie prowadzi, to sie pojawia adrenalina.
Rzut adrenaliny to jest cos, czego sie wczesniej doswiadcza rzadko lub wcale, chyba ze sie uprawia np. sporty ekstremalne.
Adrenalina, zwlaszcza taka nowa, swiezopoznana to jest rzecz nieslychana, fanatastyczna.
Przy prowadzeniu pojazdu: typowa, normalna.

I potem jest skojarzenie: NOWY mily stan ciala i psychiki... a gdzie? na kursie; a z kim? Wlasnie....skoro byl tam tylko jeden czlowiek, znaczy - jego zasluga. To on jest powodem, ze sie tak czuje, instruktor...

To wyjasnia, ze czesto swietne dziewczyny maja slabosc do, co najmniej, srednich panow. Z jednej strony nic dziwnego [bo jest to skojarzenie], a z drugiej, ci panowie doskonale o tym wiedza i sie PASĄ tym stanem:P Maja u boku atrakcyjne laski (adrenalina dodaje seksownosci, w dodatku zmniejsza zrenice, robi sie taki specyficzny blysk w oku), ktore z kazda jazda robia sie coraz atrakcyjniejsze.
I oni mysla, ze to przez nich - niektore Kolezanki w tym watku tez tak mysla:-D - a to jednak glownie BIOCHEMIA, ta adrenalinka.
pl.wikipedia.org/wiki/Noradrenalina
Dopiero potem jest jakis mechanizm 'przeniesienia', ze sie tych panow dobrze wspomina, ale to wszysko wynika z powyzej opisanego (proby opisu raczej) skojarzenia: mile doznania = gdzie? z kim?.

Ja adrenaline poczulam pozno, na osmej jezdzie, albo dziewiatej, ale to dlatego, ze wczesniej bylo ruszanie i hamowanie na placu, bez tego warkotu silnika, bez drogi - a to tam jest adrenalina, w ruchu ulicznym. I mimo ze nauczyciel moj byl starym znudzonym oschlym rutyniarzem (zgaduje, ze w mlodosci dupiarzem tez byl), to i tak sie na te pulapke zludnej atrakcyjnosci nabralam i tak mi sie wydal fajniejszy, niz byl w rzeczywistosci. Dobrze, ze tylko tyle, nie mam 20lat, wiec sie obylo bez westchnien...

Mechanizm rzutu adrenaliny pojelam pozniej i zobaczylam ten caly kurs we wlasciwych proporcjach.

ps1. Jak sie wie, czym jest adrenalina, jak dziala i kiedy, to zrozumiele jest nie tylko zauroczenie, ale i seks z tymi panami. Tak dziala chemia, po prostu. Czysta chemia.

ps2. Na pewno ps1 jest smutny dla zon Instruktorow...

ps3. I dlatego, jesli sie juz czlowiek doszkala, albo wczesniej poczul adrenaline, to w te pulapke nie wpada lub wpada rzadziej.
Prawda?
Kto wie, czy to nie dlatego chlopaki/panowie nie maja takich doswiadczen z kursem na PJ--> bo albo juz prowadzili, wiedza, o co chodzi, albo przyjamniej "ekstremalnie", ryzykancko jezdzili na rowerze, rolkach, desce itd.

Tak to widze, bez urazy...
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka