Dodaj do ulubionych

Instruktor-ale uczciwy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 10:52
Proszę o poradę,mianowicie:jak delikatnie dać do zrozumienia
instruktorowi,żeby nie skracał godzin jazd.tzn.zamiast godziny
jeżdżę czterdzieści pięć minut.
Dodam,że jestem z małego miasteczka i ten instruktor szkoli
dobrze,ale skraca czas jazd,nie tylko mnie.
Nie chcę się przenosić do innej szkoły,bo tam jest jeszcze gorzej.
Proszę o poradę.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Ktoś IP: 82.160.30.* 06.11.08, 11:37
    Ja na Twoim miejscu zapytała bym go wprost...płacisz kasę za 60 min jazdy i tyle
    byś chciała jeździć,proste...
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 12:30
    Ja jestem uczciwą osobą i pytając go wprost żle bym się czuła
    jeżdżąc z tym człowiekiem dalej.
  • Gość: maga IP: *.134.151.19.static.crowley.pl 06.11.08, 12:59
    Gość portalu: gość napisał(a):

    > Ja jestem uczciwą osobą i pytając go wprost żle bym się czuła
    > jeżdżąc z tym człowiekiem dalej.

    No proszę Cię... Bycie uczciwym nie wyklucza prawa do walczenia o coś, co Ci się
    należy!

    Jeśli koniecznie chcesz to zrobić inaczej niż wprost, to zadzwoń do tego
    instruktora udając kogoś, kto dopiero chce się zapisać na prawko, i zapytaj o
    czas jazdy. A jeśli facet powie Ci, że czas to 60 minut, to powiedz, że wolałaś
    się upewnić, bo słyszałaś od paru osób, że on skraca jazdy.
    Dobra rada: nie dzwoń ze swojej komórki ;PP
  • Gość: blabla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 14:56
    > Dobra rada: nie dzwoń ze swojej komórki ;PP

    ...chyba ze mozesz wlaczyc opcje nie wyswietlania numeru ;)

    Mozesz tez podczas jazdy, widzac ze kierujecie Cie w strone osrodka/ tam gdzie
    zwykle konczycie etc. spytac "Juz konczymy? ale jest dopiero np. 12:45..."
  • Gość: drzazga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 17:32
    Stawka za 1 kilometr przebiegu pojazdu wykorzystywanego do celów
    służbowych = 0,8358 - to są same koszty pojazdu.
    Do tego dolicz koszta osobowe, płace, narzuty na płace, ZUS,
    podatki ...
    To,że przepisy pozwalają instruktorom prowadzić działalność poniżej
    kosztów ich uzyskania nie znaczy, że oni Was oszukują.
    Raczej jest odwrotnie - to kursant wykorzystuje tą nienormalną
    sytuację, niszczy sprzęt, zdrowie instruktora, płaci za 20 km a
    chciałby przejechać 100 km za 35 zł.

    Ważniejsza jest nauka niż przejechane kilometry.
    pozdr

  • permanentne_7_niebo 06.11.08, 22:44
    A ewentualna wymiana sprzęgła, zwalona skrzynia biegów, filtr
    paliwa, czy inny diabeł. Przeglądy jeszcze. Materiały
    eksploatacyjne. Nie ma lekko.

    Tylko widzisz. Ośrodki szkolenia coś zobowiązuje. Tym czymś jest
    Dziennik Ustaw. A tam w tym dzienniku jest napisane, że szkolenie
    praktyczne to 30h x 60 minut. Nie 45.

    Jeszcze bym coś napisała, ale się zamknę.

    Jak bym rozwiązała sprawę? Tak:
    "Dlaczego skracasz mi jazdy??? Jestem uczciwą osobą i życzę sobie
    uczciwego traktowania".
    --
    [*] potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
    po to aby ...
  • permanentne_7_niebo 06.11.08, 23:56
    Jednak się nie zamknę. Jak sobie wytwarzasz nienormalną sytuację, to
    nie miej pretensji do kursantów, że nie mają świadomości pewnych
    spraw i chcą jeździć zgodnie z programem nauczania (chamy i
    prostaki, co?;p). Jakoś ludzie prowadzą OSK, jakoś mogą mieć
    konkurencyjne ceny i jakoś mogą na tym dobrze wychodzić. Tylko w to
    trzeba włożyć pracę. Jeśli nie umiesz prowadzić firmy, to nie wiń za
    to kursantów, bo to już jest paranoja. Przeczytaj to, co piszesz,
    rozłóż to sobie na czynniki pierwsze i złóż spowrotem.

    Wiesz co, to jest tania prowokacja, tak? Brak mi słów po prostu.
    --
    [*] potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
    po to aby ...
  • Gość: tomek IP: *.sta.asta-net.com.pl 06.11.08, 17:51
    uczciwy musi być cały proces szkolenia za to się placi podpisujesz
    karte szkolenia po jezdzie wpisuj stan faktyczny.Rozlicz instruktora
    zadawaj mu pytania Polecam www.obozmotoryzacyjny.boo.pl
  • permanentne_7_niebo 07.11.08, 10:47
    Tomeczku, ty chyba sobie żartujesz? Ostatnim miejscem, w które
    pojadę jest ten twój boo.pl, niedobrze mi się robi, bo widzę to od
    roku, cyklicznie, w każdym wątku. Czas przeznaczony na spam
    przeznacz na moderację strony internetowej, bo nawet mój blog
    wygląda bardziej profesjonalnie. Ta strona odstrasza.
    --
    [*] potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
    po to aby ...
  • mdrive 06.11.08, 20:59
    ...nie trzeba delikatnie. Trzeba żądać swoich praw. Godzina jazdy praktycznej =
    60 minut. To tak jak byś chciała delikatnie w sklepie poprosić o wydanie reszty.
  • Gość: ppp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 21:45
    Z planu nauczania:
    "4. Zajęcia praktyczne obejmują zajęcia prowadzone na placu
    manewrowym i w ruchu drogowym, przy czym:
    1) mogą być rozpoczęte po przeprowadzeniu zajęć teoretycznych;
    2) muszą uwzględniać jazdę poza obszarem zabudowanym lub na drogach
    o dopuszczalnej prędkości poruszania się powyżej 70 km/h o łącznym
    czasie nie krótszym niż:
    a) 3 godziny, przy kategorii A1, A lub B1,
    b) 4 godziny, przy kategorii B, C1, C, T, B+E, C1+E lub D1+E,
    c) 10 godzin, przy kategorii D1, C+E oraz D+E,
    d) 20 godzin, przy kategorii D;
    3) powinny być prowadzone łącznie na odcinku nie mniejszym niż 50 km
    (z wyjątkiem kategorii T) w czasie jednych zajęć, jeżeli dotyczą
    jazdy, o której mowa w pkt 2;
    4) powinny uwzględniać co najmniej 2 godziny jazdy w ruchu drogowym
    w okresie od zmierzchu do świtu dla wszystkich kategorii prawa
    jazdy – nie dotyczy osób w stosunku do których
    lekarz wprowadził ograniczenie możliwości prowadzenia pojazdu w
    okresie od zmierzchu do świtu."
    "§ 5. Godzina szkolenia teoretycznego równa się 45 minutom, a
    szkolenia praktycznego 60 minutom."

    Panie instruktorze jak widzisz mowa jest o zajęciach praktycznych a
    nie o jeździe samochodem.
    A to zasadnicza różnica.

    pozdr
  • mdrive 06.11.08, 22:01
    ...ppp, ale żeś się na pracował.:) Czy autor tego wątku napisał coś o
    ograniczeniu jego jazdy z przyczyn zdrowotnych do 45-iu minut???
    Ale żeś się napocił. Dzięki za pouczenie, bez sensu w tym przypadku. Zerżnąć z
    zapisu i wkleić każdy może, ale powinien to zrobić z sensem i w temacie. i w
    ogóle nie wiem po co zamieściłeś/aś ten wydruk. Bo komentarzem to go nie
    nazwę.Przecież wszyscy znamy to na pamięć.
    Pozdrawia pan instruktor.
  • permanentne_7_niebo 07.11.08, 00:09
    Ppp - z posta autorki wnioskujemy wszyscy, że czas szkolenia
    praktycznego wynosi 45 minut i na tym się kończy. Kursantka nie
    dodaje, że pozostałe 15 minut to np. obsługa, lub tłumaczenie błędów
    w jeździe, a koniec i wypad z autka:)

    Ja też nie jestem świrem, który nie da się chłopakowi odpryskać,
    kupić picia, czy kawy z automatu, czy nawet załatwić spr służbowej w
    biurze, i nie będę lecieć do biura, bo się 2x spóźnił. I instruktor
    wiedział, że może - a mimo to nie wykorzystywał tego! Ja wiem, że
    dla chłopaków to jest męczące, praca jest eksploatująca i na
    początku wychodzą z auta zryci. Ale taka jest specyfika tej pracy,
    im też nie opłaca się wyciagać sobie przerw w ramach prywatnego
    czasu, a chyba 99% osk zaczyna o pełnej i kończy o pełnej. Ja też
    jak pracuję nie robię sobie przerwy co godzina. Co innego raz, dwa
    razy, co innego nagminnie po 15 minut.
    --
    [*] potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
    po to aby ...
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 07:04
    Dzięki Wszystkim za wypowiedzi,ale ten instruktor skraca czas jazd
    wielu innym osobom i nie broń faceta,bo nie wiesz,jak faktycznie
    jest.
    Coż mogę dodać,zrobiłam u tego faceta dwie kategorie,na każdej
    skrobnął kilka godzin dla siebie tzn,skraca czas jazd,nie wspomnę o
    wielu godzinach,które u niego dokupiłam.
    Teraz chciałam zrobić u niego trzecią kategorię,no i zaczęłam a
    dlatego znowu u niego bo szkoli dobrze,tylko z uczciwością ma
    problemy i szlag mnie trafia,jak znowu zaczyna mnie oszukiwać.
    i nie pisz ,że pozostałe piętnaście minut,to obsługa,tłumaczenie
    błędów.Nie jesteś na kursie ,nie wiesz,jak to wszystko wygląda.
  • Gość: lalka IP: *.zax.pl 07.11.08, 10:53
    miałam podobna sytuacje, raz, drugi az wkoncu za trzecim razem, gdy tylko sie
    zblizalismy do miejsca zerowego, zapytałam: a to juz koniec jazdy,bo
    ,,chyba,,zostało pare minut do konca, czy sie ,,myle,,...zadziałało:D, od tamtej
    pory jezdzilismy, tyle ile powinnam;)
  • Gość: gość IP: *.wsl.com.pl 19.11.08, 11:47
    ja bym to zalatwiła wprost, zresztą sama miałam podobną sytuację a
    nawet gorszą bo szkoła jazdy skracała wszystko - nawet zapłaconą
    teorię. Powiedzialam ze sprawę zgłaszam do Urzedu Miasta i od tamtej
    pory było cacy. Nie mozna tolerować oszustów!!!
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 11:52
    Gorszej sytuacji od mojej chyba nie miałaś.Nie dość,że instruktor
    skraca jazdy,to na teorii byłam cztery razy po dwie godziny.Poszłam
    piąty raz,to kazał iść do domu,bo miał następną grupę na kursie.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 11:54
    Dodam jeszcze,że wykłady z teorii prowadzi ten sam instruktor,z
    który mam praktykę.
    I gdzie tu sprawiedliwość.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka