Dodaj do ulubionych

Rondo -> jak jezdzić, prosze o rade (obrazki)

03.12.08, 17:29
Witam,

mam zapytanie, otóz chciałabym poruszyc kwestie poruszania sie na rondzie, jak
to wlasciwie w Polsce jest.

Zilutrowalam to na obrazku 1.
www.imagic.pl/public/210403/2.GIF
Moje pytanie brzmi, czy auto z numerem 1 moze okrążyć całe rondo prawym pasem
czy powinno zjechac na pierwszy mozliwym zjezdzie.

Czy auto 2 moze zjechac z pasa drugiego na drugim zjezdzie (patrz rysunek),
czy musi na rondzie zmienic Pan na prawy.

Zastanawiam sie, bo w Polsce ogolnie jest FREE STYLE, kazdy jezdzi jak chce,
ja zdawalam prawko ponad 5 lat temu, moze czego innego sie uczylam?

W niemczech jest to fajnie rozwiazane, bo są linie ciagle na rondzie, z
prawego pasa mozesz zjechac tylko na najblizszym zjezdzie.

Moje pytanie jest jak mowią przepisy? Czy jest cos dot. mojego problemu. COs
konkretnego, a nie "ze powinno sie jezdzic tak i tak". Czy macie podobne
problemy, ze np. taksókwarz (nienawidze skur%%#@%@#$%*) przejezdzaja całe
rondo na prawym pasie?

Inna kwestia, to jesli są 2 pasy i poruszaja sie 2 auta, jednak przy zjezdzie
jest juz tylko 1 pas, to ktore auto ma pierwszenstwo (raczej auto po prawej
stronie)?

Drugi problem, to OBRAZEK NUMER 2
www.imagic.pl/public/210405/1.GIF
Ktory samochod ma pierwszenstwo jechac jako pierwszy na wprost. Wg mnie ten z
prawej strony czyli auto nr 2. Na jezdni (patrz obrazek) nie ma zadnych
znaków, mimo ze mieszcza sie 2 auta, wychodzi na to, ze tam jest 1 pas?

Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • Gość: Piotr IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 03.12.08, 17:50
    Nie wydaje mi się, aby w Polsce każdy jeździł jak chce:-).
    Chyba Ci się z Włochami pomyliło.
    Przepraszam, ale na Twoje pytania są tak oczywiste odpowiedzi, że aż
    mi się nie chce ich pisać.
  • Gość: tancerka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 17:59
    Pytanie pierwsze:
    Po prawym pasie można jeździć do 180 stopni +/- ileś procent wahań jest x)

    Czyli można zjechać na pierwszym lub drugim zjeździe, nie wolno przejeżdżać do
    okoła ronda prawym pasem.

    Nie wolno też zjeżdżać ze skrzyżowania jadąc lewym pasem - z lewego na prawy, i
    dopiero zjeżdżać ze skrzyżowania.
    Zjeżdżając masz możliwość zajęcia prawego lub lewego pasa - jednak 'starzy'
    kierowcy mogą cię 'pocałować' gdy zajmiesz lewy (oni wtedy będą sobie zjeżdżali
    lewym na lewy).

    Co do pytania drugiego: wydaje mi się że samochód 2 ma pierwszeństwo, bo jest po
    prawej stronie 1.

    Najwyżej proszę poprawić, bo gdzieś się mogę mylić ;]
  • Gość: staś IP: *.idc.net.pl 03.12.08, 18:20
    Najbardziej by mnie ciekawiła odpowiedź Piotra, oczywiście jakby odpowiedział
    :-) Byłby (wg mnie) jedynym , który nie ma tu żadnych wątpliwości.
    Przepisy nie mówią nic wprost o jeździe po rondzie. Można stosować tylko ogólne
    zasady.
    Ogólnie jazda prosto możliwa jest z każdego pasa ruchu, natomiast skręt w prawo
    z prawego, a skręt w lewo z lewego.
    Czyli tak jak napisała Tancerka Ustawiając się przed wjazdem na prawym pasie,
    mamy prawo jechać w prawo (opuścić rondo na pierwszym zjeździe),lub prosto
    (opuścić rondo na drugim zjeździe). Zajmując na wjeździe lewy pas możemy jechać
    prosto (opuścić rondo na drugim zjeździe), w lewo (opuścić rondo na trzecim
    zjeździe) lub zawrócić (opuścić rondo na tym samym zjeździe, gdzie
    wjeżdżaliśmy). Oczywiście zjeżdżając powinniśmy to zrobić z prawego pasa na
    obwiedni, czyli odpowiednio wcześniej zmienić pas z lewego na prawy.
    Rzeczywistość jest raczej taka jak piszesz.
    Mnie ciekawi, dlaczego, skoro opuścić rondo mogę tylko z prawego pasa, na jezdni
    zjazdowej są dwa pasy? Mieli za dużo pieniędzy?

    Drugi obrazek też jest ciekawy, w dodatku piszesz, że za skrzyżowaniem
    mieszczą się obok siebie dwa rzędy pojazdów wielośladowych. Rysunek pokazuje, że
    jest inaczej.
    Więc odpowiedź dzielę na dwie:
    1.jeżeli za skrzyżowaniem są dalej dwa pasy ruchu (tak piszesz) to problemu nie
    ma. Każdy jedzie dalej swoim pasem. Pasy ruchu istnieją przecież również gdy nie
    są wyznaczone liniami.
    2.Natomiast jeżeli jest tylko jeden pas za skrzyżowaniem to jest on na
    przedłużeniu jednego z pasów przed skrzyżowaniem i ten pojazd, który pasa ruchu
    nie zmienia jedzie, a ten który zmienia pas ruchu musi drugiemu ustąpić. W
    praktyce należałoby organizatorom ruchu wskazać takie skrzyżowanie, bo
    zafundowali kierowcom zagadkę. A dotąd dopóki nie określą tego jaśniej należy
    bardzo, bardzo uważać.
    P.S.
    Ale to moje zdanie, ciekawe co powiedzą inni. Wejdź na forum Bezpieczeństwo na
    drodze tam lubią takie zagadki. Rondo też znajdziesz jak poszukasz. Powodzenia.
  • Gość: zanahoria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 20:00
    Szukajac odpowiedzi na problem z odpowiednim sygnalizowaniem kierunkowskazami na
    rondzie, weszlam na inne forum:
    www.motofakty.pl/artykul/rondo_i_co_dalej.html Zobaczycie, tam po prawej
    stronie jest maly obrazek. Jest do niego komentarz, m.in. ze zolty samochod robi
    prawidlowo. Ale czy zjezdzajac z lewego pasa nie zajedzie on komus, kto jest juz
    na prawym i chce jechac jeden skret dalej? A z kolei gdy bedzie chcial
    przepuscic tego na prawym, wstrzyma ruch na lewym pasie. Czy nie powinien, tak
    jak mowi Staś, zjechac na prawy pas przed wykonaniem tego skretu? A jesli tak,
    czemu takie zrodla podawane sa jako wiarygodne i nikt tego nie weryfikuje?
    Przeciez na pewno duzo ludzi w razie watpliwosci sugeruje sie informacja
    znaleziona w takim miejscu...

    A teraz a propos kierunkowskazow na rondzie. Z tego czego uczyli mnie na kursie
    pamietam, ze wjezdza sie na rondo z prawym kierunkiem pod warunkiem, ze
    zjezdzamy na najblizszym zjezdzie, czyli w prawo. Jadac prosto wlaczamy prawy
    kierunek przed samym skretem, a jadac w lewo lub zawracajac, sygnalizujemy swoje
    zamiary lewym kierunkiem, zmieniajac go na prawy przed samym zjazdem. Natomiast
    zauwazylam, ze jedni objezdzaja cale rondo na prawym i wtedy to, gdzie taki ktos
    chcial jechac wiadomo de facto dopiero wtedy, gdy on to rondo juz opusci. Inni
    wjezdzaja bez kierunkowskazu i dopiero przed swoim zjazdem wlaczaja prawy... i
    ten drugi sposob wydaje mi sie najbardziej czytelny. Ale jak jest najbardziej
    sensownie i przy tym prawidlowo?
  • 05.12.08, 08:00
    Gość portalu: zanahoria napisał(a):

    > zauwazylam, ze jedni objezdzaja cale rondo na prawym

    Kompletny idiotyzm. Wtedy zupełnie nie wiadomo, dokąd taki delikwent jedzie.

    > Inni wjezdzaja bez kierunkowskazu i dopiero przed swoim zjazdem
    > wlaczaja prawy... i ten drugi sposob wydaje mi sie najbardziej
    > czytelny.

    Bo chyba tak jest najczytelniej dla wszystkich. A o to w tym wszystkim chodzi.
  • Gość: aga IP: 83.168.122.* 03.12.08, 19:47

    Na rondzie czesto zdarza sie tak, ze rożne ciule nawet L'ki jezdza pól ronda na
    prawym pasie, co dla mnie jest bardzo wkurzajace. Moze brakuje nam tej
    zachodniej kultury jazdy. U nas kazdy idzie na latwizne, zeby samemum dla
    sioebie zjechac i miec w dupie, szkoda, ze nie mysla o innych uczestnikach
    ruchu. Takich durniów powinno sie karac. Taksówkarzy przede wszystkim, taki "pan
    szosy" co jezdzic nie umie, żal.pl

    Odnosnie 2 zadania, to za rondem jest tylko jeden pas, czyli samochod nr 2 ma
    pierwszenstwo, a samochod numer jeden moze jedynie zawrocic lub przepuscic nr 2
  • Gość: 3231 IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 03.12.08, 19:57
    Nie denerwuj się! Po pierwsze są różne ronda:-). Ogólnie rzecz
    ujmując, co już napisał Staś, trzeba trzymać się zasad, patrzeć na
    znaki pionowe i poziome itp.
    Owszem, można na rondzie jadąc prosto, przejechać pół ronda prawym
    pasem, zjechać (jak twierdzi nawigacja) drugim zjazdem i będzie to
    całkiem w porządku. Zaprzeczysz? Masz inne propozycje?
    Istotne są oznaczenia! I oczywiście trochę ogłady też trzeba mieć;-).
  • 03.12.08, 21:24
    ...pojazd 2 z lewego pasa nie ma prawa skręcić w prawo.
    Pojazd 1 z prawego pasa nie ma prawa skręcić w lewo lub zawrócić.
  • Gość: aga IP: 83.168.122.* 03.12.08, 23:13
    ile osób tyle zdań, szkoda, ze nie ma jakiegos konkretnego wyznacznika. Czemu
    polska zawsze musi byc taka zacofana? I Ci debilini kierwocy....
  • 04.12.08, 21:26
    ...nie prawda. Wyznacznik jest.Są to zajęcia z teorii na kursie gdzie dokładnie
    tłumaczymy jak się poruszać po drogach. Jak ktoś nie chodzi na teorię lub mu
    urywają godziny to efekt widoczny.
  • Gość: 3231 IP: 212.182.107.* 04.12.08, 22:30
    A gdzie tu dostrzegłaś tak wiele zdań?
    I co do tego ma zacofanie????????

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.