ile godzin doszkalających zanim zdaliście? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Wyjeździłam 25,5 godziny na kursie ale sądzę że przez te pozostałe
    4,5 cud się nie zdarzy - nie czuję się "dobrym" kierowcą, potrzebuję
    wprawy i wprawy i wprawy bo to chyba o to chodzi poza znajomością
    przepisów i tak myślę ile wykupić doszkalających/ czy po kursie
    zapisywaliście się na egzamin a w tzw. międzyczasie do egzaminu
    trenowaliście?... Nie wiem jak się do tego zabrać/ za tydzień kończę
    jazdy i w sumie powinnam się zapisać na egzamin/ ech co tu robić?
    Czy komuś wystarczyło 30 godzin na kursie - zakładając że nigdy
    przedtem nie siedział za kierownicą i ani mamusia ani tatuś ani
    chłopak, mąż nie mieli samochodu więc to praktycznie "dziewiczy"
    kontakt???
    Zastanawiam się czy wykupić jeszcze z 10 i potem próbować,czy
    najpierw spróbować wiedząc że i tak obleję? ponoć termin pierwszego
    egzaminu jest dość szybko wyznaczany i dopiero na następne czeka się
    dłużej/ sama nie wiem co zrobić...
    • Gość: Emilka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 06:58
      Ja po skończonym kursie (standardowe 30h) dokupiłam jeszcze 8 godz
      doszkalających przed egzaminem żeby czuć się bardziej pewnie.Chyba to
      zaprocentowało bo zdałam za pierwszym razem...Także każda dodatkowa godzina(
      czyt.praktyka)to inwestycja w sukces.

    • Po 30 godzinach wzięłam jeszcze 10, w sumie zalecił mi to sam
      instruktor, co mnie absolutnie nie dziwi, mając na uwadze moje
      ówczesne podejście na przez pierwszych 10 godzin. Egzaminu
      oczywiście nie zdałam. :DDD Teraz przed drugim podejściem wizęłam
      6. Nie wiem jak to będzie. Też już się zastanawiałam nad tym czy aby
      na pewno wystarczającą ilość godzin sobie wzięłam, ale teraz to już
      i tak nie ma co. Trza iść i zdać, czego innym i sobie życzę ;P





      --
      "Centralne Biuro Prognoz IMGW ostrzega przed dość silnym i silnym
      wiatrem" - wiadomosci.gazeta.pl, 26.12.2006.
      • po 30 godzinach wziełam 8 godzin dodatkowo...niestety nie zdałam na
        mieście ..plac zrobiłam wzorowo...teraz biorę przed egzaminem 2
        godzinki
        • Gość: blurp IP: 193.227.131.* 05.05.09, 09:01
          czyli zapisać się na teorię i praktykę i w czasie oczekiwania na
          egzamin po prostu nadal jeździć na doszkalających?
          hmm spróbuję - co mam do stracenia? obleję to się dalej będę
          doszkalać - zdam co mało prawdopodobne to i tak wezmę doszkalające
          tylko wtedy już z luzem że mogę jechać gdzieś indziej niż w okolice
          egzaminacyjne :)
          Byle do przodu i spokojnie :)
          • Gość: .................. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 20:11
            nie wiem z jakiego jesteś miasta (bo może w różnych ośrodkach jest
            różnie) ale w Wawie np. najpierw zapisujesz się tylko na teorię, i
            dopiero po jej zdaniu możesz zapisać się na praktyczny. Także na
            pewno przed pierwszym terminem będzie trochę przerwy. Dokup
            dodatkowe jazdy. Ja przed pierwszym egzaminem dokupiłam 6 h ale
            oblałam niestety. Przed drugim również dokupiłam 6, w innej szkole i
            udało się, poszło za 2 podejściem :)
    • Gość: Malarz IP: 188.33.45.* 05.05.09, 09:42
      Ja zdałem za szóstym razem, więc od ukończenia kursu do zdania egzaminu myślę,
      że spokojnie wyjeździłem następne 25-30 godzin. Łącznie około 60.
      • Ja sie po kursie czułam bardzo niepewnie, niestety nie mialam
        szczescia do instruktora i nie wytlumaczyl mi wielu rzeczy....
        Dlatego zanim sie zapisalam na pierwszy egzamin wzielam ok 15 godzin
        doszkalajacych ;) A potem przed kolejnymi egzaminami bralam po 8-10
        godzin, moj (drugi) instruktor twierdzil, że za duzo biore tych
        godzin, ale to byla takze kwestia mojej psychiki, im dluzej
        jezdzilam tym pewniej sie czulam.... Zdalam za 4-tym razem na
        odlewniczej w Warszawie. Uwazam ze lepiej wziac wiecej godzin niz
        zapisywac sie na egzamin majac pewnosc, ze sie nie zda. Ja od 1-
        szego egzaminu mialam szanse zdac (tzn juz w miare dobrze jezdzilam)
        tylko nerwy mnie zjadały.
        • ogólnie lubię swojego instruktora tzn. wg mnie stara się, tłumaczy,
          pokazuje pułapki, pyta czy wiem jaki błąd popełniłam, spełnia
          kaprysy tzn wczoraj uparłam się na parkowania i łuk i w zasadzie
          tylko to przez 2 godz robiłam aż poczułam że wiem-rozumiem po co
          kręcę tak czy owak i co tym osiągam, przedtem objeździłam wszystkie
          ronda w okolicy bo mówiłam że nie wiem co do czego/ mi po prostu
          brakuje jeszcze wprawy, doświadczenia, praktyki, i na pewno
          umiejętności - stąd tak kombinuję kiedy to doszkalanie - czy
          wykupować tak długo aż nabędę wg mie stosowne umiejętności do
          poruszania się w ruchu miejskim bez strachu że głupoty porobię - czy
          też zapisać się na pierwszy egzamin, na który pewnie poczekam ze
          2tyg a w tym międzyczasie doszkolić się hmmm
          --
          Ksawery 11.08.2005 - mały zbój ale mój:)
    • Gość: B. IP: *.chem.univ.gda.pl 05.05.09, 12:05
      Ja w sumie wyjeździłam 50 h (30 kurs + 20 doszkalanie w innej szkółce) i zdałam za 1 (!) razem. Może jeździłabym krócej, gdybym od razu zmieniła szkołę, bo ta pierwsza to była zupełna pomyłka. Aha, nie próbowałam wcześniej i nie jeździłam na rowerze na szosach co też pomaga w nauczeniu się przepisów w praktyce i orientacji na drodze. Uczyłam się tak długo, aż instruktor stwierdził, że jestem gotowa na egzamin.

      Uważam, że każdy potrzebuje innej liczby godzin jazdy, aby nauczyć się podstaw i te 30 h trzeba traktować tylko orientacyjnie. Jednocześnie uważam, że każdy może się nauczyć prowadzić jeśli chce, ma czas i pieniądze na trening oraz trafi na właściwego instruktora.

      Dobrze jest też intensywnie jeździć przed samym egzaminem, nawet tego samego dnia rano, jeśli damy radę, bo to też pomaga.
    • Gość: xxx IP: *.premiumtechnology.pl 05.05.09, 12:13
      Ja skończyłam kurs 30h. Nie byłam zbyt pewna siebie dlatego
      postanowiłam dokupić jeszcze przed egzaminem coś koło 10h.
      Wyjeżdziłam je ale oczywiście za pierwszym razem zdać się nie udało.
      Sparaliżowały mnie nerwy;/ Teraz czekam na drugie podejście. Dokupie
      chyba ze 3-4h chociaż nadal nie wiem czy to wystarczy....
    • Gość: Paweł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 14:05
      Ktos kto nie umie jezdzic po 30 godzinach,nigdy nie bedzie dobrym kierowca.
      • Gość: blurp IP: 193.227.131.* 05.05.09, 14:29
        ale żeś palnął - co to znaczy nie umie jeździć po 30 godz? chodzi o
        to ile osób jest Dobrym kierowcą po 30 godzinach nauki jazd - bo
        jeździć jako tako a dobrze jeździć to chyba jest różnica/
        Mój inst powiedział że za 1 czy 2 razem zdają jego kursanci choć on
        sam nigdy by im prawka nie dał, a ci co wg niego świetnie sobie
        radzą oblewają na głupotach lub z powodu stresu/
        ja mam zamiar być dobrym kierowcą - bo bylejakich, ryzykantów i
        bezmózgowców na drogach niestety nie brakuje

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.