Dodaj do ulubionych

czy tam jest zakaz zawracania??bemowo

IP: *.centertel.pl 04.09.09, 18:16
dzis oblalam na skrzyzowaniu gdy je przejechalam egzaminator kazal zjechac na
przystanek...i dupa tam jest zakaz zawracania hmm mysle przeciez znaku zakazu
nie bylo ale no wlasnie jest sygnalizacja switlna ze strzalka w lewo...chodzi
mi o skrzyzowanie REYMONTA.NA PRAWO JEST ULICA KOCHANOWSKIEGO A PO LEWO UL
CONRADA,KAZAL MI ZAWROCIC I WROCIC NA POWSTANCOW....CZY TA STRZALKA
ZEZWALATYLKO NA SKRET W LEWO MIMO ZE NIE BYLO ZAKAZU ZAWRACANIA TZN ZNAKU
B-23??DZIEKUJE ZA ODPOWIEDZ
Edytor zaawansowany
  • Gość: em.u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 21:14
    Jeżeli jest tam strzałka zezwalająca na skręt w lewo to można tam tylko i
    wyłącznie pojechać w lewo a nie zakręcać czy tez przejechać prosto. I wydaje mi
    się, że nie jest konieczny znak zakazujący zawracania. Istnieje ponadto
    sygnalizator zezwalający na bądź na zawracanie bądź na zwracanie i skręcanie.
    A i z tego co pamiętam to na Powstańców a dalej na Reymonta można zawrócić
    dopiero na takim małym przesmyku do skrętu w jakieś osiedle a potem na kolejnym
    skrzyżowaniu. Przynajmniej przy obecnej organizacji ruchu.
  • Gość: mis-mis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 21:55
    dokładnie tak. strzałka w lewo na sygnalizatorze zezwala tylko na skręt w lewo.
    przecież to podstawa! nie musi być dodatkowego znaku zakaz zawracania. jest
    odrębny sygnalizator zezwalający zarówno na skręt lewo, jak i zawracanie - taki
    jest np. na skrzyżowaniu Powstańców i Piastów Śląskich (w kierunku Żoliborza jak
    się jedzie, w drugą stronę nie pamiętam).
    nie mogę się powstrzymać od komentarza - jak można nie znać podstawowych znaków
    idąc na egzamin????
  • bimota 04.09.09, 22:51
    To nie sa takie podstawowe... Kiedys wolno bylo zawracac, potem zaczeli wymyslac...
  • Gość: mis-mis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 23:07
    kiedyś to w ogóle nie było takich sygnalizatorów. ale teraz są i nie ma o czym
    dyskutować, trzeba się do tego zastosować, szczególnie jak się idzie na egzamin.
    będę się upierać - jest podstawowe, bo taki sygnalizator jest na co drugim (w
    przenośni) skrzyżowaniu w w-wie.
  • Gość: BIMOTA IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.09, 20:23
    Sygnalizatory w prawo byly
  • Gość: Mona IP: 85.222.87.* 04.09.09, 23:08
    podejrzewam, że egzaminator wcale nie kazał Ci zawrócić na tym konkretnym
    skrzyżowaniu, a wydał komendę - proszę zawrócić na możliwym najbliższym
    skrzyżowaniu;) Przy czym na niekoniecznie najbliższym można. Strzałka w lewo to
    zapewne nic innego jak sygnalizator S-3, który nakazuje skręt tylko w lewo
    (zatem nie wolno ani zawracać ani pojechać prosto).
  • Gość: zlef IP: *.01-296-6c6b701.cust.bredbandsbolaget.se 06.09.09, 11:34
    Paznokcie piłowałaś?! Egzamin wewnętrzny zdałaś? Szkołę która Cie wypuściła powinni zamknąć! Przecież to podstawowa rzecz. Jak takich podstaw nie znasz to nikt Cie na droge nie wypusci. Nie nadajesz się. Przesiądź się na autobus.
  • kursant-2 06.09.09, 20:06
    !!!! gdzie Ty robiłaś kurs ??? co za instruktor Ciebie uczył??? to o czym piszesz to herezja !!!! nie można zawracaćna strzałce skrętu bezkolizyjnego w lewo!!!!
  • mdrive 06.09.09, 20:19
    ...
    Na Belwederskiej, (jadąc od Wilanowa), do skrętu w lewo w Spacerową do
    Puławskiej jest sygnał S-3.
    Wcześniej, po prawej jest jednostka policji (przy wylocie z Nabielaka).
    I jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności wciąż tam widzę pojazdy policji, które
    wyjeżdżając z posterunku, na skrzyżowaniu zawracają! :).
    Od wielu już lat.
    Chyba ciut się nie znają:):):)
  • Gość: Mona IP: 85.222.87.* 06.09.09, 20:22
    cóż, nie od dziś wiadomo, że są równi i równiejsi:)
  • mdrive 06.09.09, 20:31
    ...
    "> cóż, nie od dziś wiadomo, że są równi i równiejsi:) "

    Problem nie na tym polega. On polega na tym, że oni o tym nie wiedzą.
  • mdrive 06.09.09, 20:36
    ...
    Na tym skrzyżowaniu, zaraz po skręcie w lewo stoi znak C-5 - nakaz jazdy
    prosto!. W ogóle nie widoczny i bzdurnie postawiony.
    ( do Mony ).
    O ile na tym skrzyżowaniu nie wolno zawracać to zaraz za skrętem w lewo jest
    konstrukcja drogi przeznaczona do zawracania po to, że na skrzyżowaniu nie wolno
    zawracać ( S-3 ).
    A oni stawiają bezpodstawnie C-5!!! I nikt od wielu lat nie wie czego on dotyczy.
  • Gość: Mona IP: 85.222.87.* 06.09.09, 21:08
    typowe polskie absurdy;/ A co do policji, to chyba raczej niemożliwe, by wszyscy
    nie znali przepisów!!! Po prostu zawracają tam, bo im tak wygodnie i mają
    świadomość, że ujdzie im to na sucho.
  • mdrive 06.09.09, 21:16
    ...
    nie, policja zwykła ( prewencja ) to często młodzi chłopcy, którzy nie dawno
    mieli egzamin i są tego nie świadomi. Świadczy to o niskim poziomie szkolenia w
    naszym kraju.
    Ale kilka razy widziałem jak tam "drogówka" zawracała.
    A to już inna śpiewka jest. To nadużycie jest, ewidentne.
  • Gość: mis-mis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 21:31
    prawdą jest, że na wielu w-wskich skrzyżowaniach z takim sygnalizatorem ludzie
    zawracają - czy to dlatego, że nie wiedzą, czy dlatego, że tak im wygodnie.
    ale prawdą jest też, że osoba podchodząca do egzaminu powinna znać ten przepis i
    wiedzieć, że przy takiej strzałce nie wolno zawracać. przygotowując się do
    egzaminu i jeżdżąc po warszawie, powinna mieć nie raz do czynienia z takim
    skrzyżowaniem i powinna choć raz się zastanowić nad znaczeniem tej strzałki.
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.09, 18:53
    Zielona strzałka kierunkowa nie jest żadnym nakazem jazdy we
    wskazanym kierunku.
    To że można czy nie można zawrócić jest ściśle powiązane ze znakami poziomymi i
    pionowymi. Sam sygnalizator S-3 nie zabrania zawracania,zezwala tylko na wjazd
    za sygnalizator w określonym kierunku, jeżeli zawracam to mnie nie dotyczy, bo
    nie jadę w lewo.

  • mdrive 07.09.09, 20:22
    ...
    czy to prowokacja z twojej strony czy tylko żart?
    Na pasie ruchu, który jest kierowany sygnalizatorem S-3 obowiązuje zakaz
    zawracania! Chyba, że na tym sygnale jest też strzałka w dół!
    Oj tsa5, nie żartuj tak.

    Pord. Znaki drogowe poziome&87.

    cytuję:

    2.strzałka kierunkowa P-8b zezwalająca na skręcanie w lewo, umieszczona na
    skrajnym lewym pasie ruchu, oznacza także zezwolenie na zawracanie, chyba że
    jest to zabronione znakiem pionowym B-23 LUB RUCH KIEROWANY JEST SYGNALIZATOREM S-3.

    Koniec cytatu.
    Tsa, popraw się!, proszę.
  • mdrive 07.09.09, 20:51
    ...i żeby jasne było jest też hierarchia znaków i sygnałów drogowych,
    czteropunktowa.
    Pod względem priorytetu:
    1. Policjant lub osoba...
    2. Sygnały świetlne.
    3. Znaki drogowe
    4. Zasady ruchu.

    To jest podstawa.
    Więc, tsa znaki poziome ( czy też pionowe ) nie mają roli nadrzędnej nad
    sygnałami świetlnymi!!!
  • w357 07.09.09, 21:03
    Przypuszczam, że właśnie to jest przyczyną ignorowania
    sygnalizatora S-3.

    Co do wspomnianego rejonu, to wielokrotnie widziałem Straż Miejską
    która zawraca na skrzyżowaniu Gagarina/Belwederska jadąc w kierunku
    Puławskiej.... Tam jest sygnalizator S-3 ze strzałką w lewo od ponad
    trzech lat.
    Nigdy przedtem nie było tam znaku "zakaz zawracania".....
    Prawdopodobnie z uwagi na notoryczne zawracanie w tym miejscu
    postawiono dodatkowo znak o zakazie zawracania !
    Czy to pomogło ?
    Może tylko dla niektórych.
    Straż Miejska nadal tam zawraca.
    Dlaczego ?
    Tam mają granicę swojego rewiru, no i jak mają zawrócić na swój
    teren? :-)

    Inna "główna" ulica - Czerniakowska !
    Na odcinku od "Trasy Siekierkowskiej" (al.Witosa) do rejonu pomnika
    Sapera nie ma możliwości legalnego zawracania !!!
    Wszystkie skrzyżowania (w obydwu kierunkach) mają sygnalizatory S-3
    jedynie z zezwolenie na skręt w lewo !!!!!!!!
    Co robią kierowcy ?
    Oczywiście IGNORUJĄ ten system.....
    No bo niby jak mają zawrócić ?

    I niech to będzie zagadka dla świeżych kierowców/kandydatów itd.
    O "fachowcach" od ustawiania znaków drogowych nie będę się
    wypowiadał ponieważ ONI jedynie wykonują polecenie wielce
    wykształconych inżynierów od Dezorganizacji Ruchu Drogowego.
  • mdrive 07.09.09, 21:08
    ...
    "Prawdopodobnie z uwagi na notoryczne zawracanie w tym miejscu
    postawiono dodatkowo znak o zakazie zawracania ! "

    ???? Nie tam takiego znaku nie postawiono.
    Na Belwederskiej do skrętu w Spacerową w kierunku Puławskiej nigdy nie było i
    nadal nie ma B-23.

    Taki znak jest na Puławskiej przy skręcie w Woronicza w lewo z sygnałem S-3,
    jadąc od Piaseczna. Tam jest, ale na Belwederskiej nie.
  • w357 07.09.09, 21:27
    mdrive napisał:

    >
    > ???? Nie tam takiego znaku nie postawiono.
    > Na Belwederskiej do skrętu w Spacerową w kierunku Puławskiej nigdy
    nie było i
    > nadal nie ma B-23.
    >
    >
    Może przeczytaj Mój post jeszcze ze trzy razy, to zauważysz, że ja
    piszę o ul.GAGARINA (w kierunku Puławskiej), a nie o Belwederskiej.
    I jest to jedyny kierunek, gdzie ten znak postawiono (jako dodatkowy
    dla małokumatych osobników).
  • mdrive 07.09.09, 21:36
    ...
    Oj,
    Z Gagarina w kierunku Puławskiej jedzie się na wprost :)
    I również tam też nie ma B-23!!! Tam jest nakaz jazdy prosto ( czyli C-5 ).
    Ja tam mieszkam i jeżdżę codziennie. Tam nie ma b-23.
    Na tym skrzyżowaniu , z którejkolwiek strony jedziesz, nie ma B-23.

    Ja twój post przeczytałem dokładnie, zawsze czytam.
    Od Gagarina jest C-5 a nie B-23.
  • mdrive 07.09.09, 21:49
    ...
    Tam nie ma C-5 ale C-7, tak C-7.
  • w357 07.09.09, 21:51
    mdrive napisał:
    >......
    > Od Gagarina jest C-5 ......

    Jak może być C-5 jeżeli z Gagarina można skręcić w Belwederską w
    prawo i w LEWO (sygnalizator S-3).

    Ostatnio tamtędy nie jeżdżę zbyt często, ale specjalnie wybiorę się
    z aparatem fotograficznym, aby sprawdzić czy czegoś znów nie
    zmienili.
  • mdrive 07.09.09, 21:58

    ...
    Z prawego pasa jest możliwy tylko skręt w prawo w Belwederską w górę do
    Ujazdowskich, natomiast na wprost jedziemy z dwóch pasów, do skrętu w lewo jest
    S-3 i w przypadku awarii oświetlenia postawiono C-7. Ewidentny błąd. Bo ze
    skrajnego lewego nie można nijak pojechać prosto.
    Tak samo z prawego ( nie tego do skrętu w prawo ), po prawej też postawiono
    C-7!!!. Jak z prawego można w lewo???.
    Całkowicie źle oznakowane skrzyżowanie i zawsze daję je za przykład na wykładach
    z teorii.
    Ale co by nie mówić tam nigdy nie było i nie ma B-23.
  • Gość: mis-mis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 21:06
    > Sam sygnalizator S-3 nie zabrania zawracania,zezwala tylko na wjazd
    za sygnalizator w określonym kierunku, jeżeli zawracam to mnie nie dotyczy, bo
    nie jadę w lewo.

    bardzo wygodna interpretacja.
    niestety na egzaminie nie miałbyś szans.
    zaraz przeczytamy, że ta strzałka to w ogóle nie ma żadnego znaczenia, bo
    przecież sama w sobie nie jest nakazem ani zakazem i mogę równie dobrze pojechać
    prosto czy tam gdzie mi wygodnie.
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.09, 17:13
    ja tylko próbuję zwrócić waszą uwagę jak niedoskonałe mamy przepisy.To jest
    kolejny przykład, że ustawodawca chciał tak a wyszło siak.
    Polecam uważne przeczytanie definicji sygnalizatora S-3.
    Zresztą mdrive określa się tropicielem absurdów drogowych, więc zapraszam
    do rozwikłania zagadki.
    Jeżeli są strzałki kierunkowe na jezdni i strzałka to się zgodzę z wami - tam
    zawracać nie wolno, nie ma znaków na jezdni a jest tylko S-3 i nie ma B-23 -
    zawracamy, jak najbardziej legalnie.
  • mdrive 08.09.09, 21:25
    ...jeszcze raz proszę, popraw się! :)
    Oświadczam, że strzałki na jezdni nie mają nic wspólnego z sygnałem S-3!
    I to nie są absolutnie absurdy.
    "nie ma znaków na jezdni a jest tylko S-3 i nie ma B-23 -
    > zawracamy, jak najbardziej legalnie. "

    Katastrofa!

    Sygnał s-3 ZAWSZE ZABRANIA ZAWRACANIA, chyba że ma jeszcze strzałkę w dół.
  • mdrive 08.09.09, 21:26
    ...
    ""nie ma znaków na jezdni a jest tylko S-3 i nie ma B-23 -
    > > zawracamy, jak najbardziej legalnie. "

    Piramidalna bzdura!, o rany!!!
    Mam nadzieję, że nie jesteś instruktorem?
  • mdrive 08.09.09, 21:43
    ...
    "Polecam uważne przeczytanie definicji sygnalizatora S-3. "

    Właśnie czytam i cytuję!

    Pord, rozdział 5 sygnały św.....

    &97.1
    Sygnały świetlne nadawane przez sygnalizator kierunkowy S-3 dotyczą kierujących
    jadących w kierunku wskazanym strzałką (strzałkami ).

    Czy strzałka w lewo to strzałka w dół???

    I wyjaśnię.
    Przy S-3 nie ma prawa wystąpić kolizja.
    Jeśli ty masz S-3 a z lewej strony skręcają w swoje prawo, to Ty zawracając
    powodujesz kolizyjność!, powodujesz zamieszanie i zagrożenie.Czyli naruszasz
    zasadę S-3, bezkolizyjności!!!
    Czy rozumiesz o czym ja piszę?

    Tsa5, nie osłabiaj, zweryfikuj i popraw się!
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.09, 19:42
    no to które przepisy nie dopuszczają zawracania ze skrajnego lewego pasa ruchu
    na sygnalizatorze kierunkowym S-3? Konkrety proszę.
    Definicja S-3 mówi tylko kogo dotyczy dany sygnał a nie mówi nic o
    nakazie jazdy w danym kierunku.
    Jak mnie nie dotyczy to??
    Jak znajdę to zalinkuję wypowiedź naczelnego z warszawskiej "drogówki" w tej
    kwestii.

  • mdrive 10.09.09, 21:18
    ...
    "no to które przepisy nie dopuszczają zawracania ze skrajnego lewego pasa ruchu
    na sygnalizatorze kierunkowym S-3?"


    Tsa5, które? napisałem ciut wyżej i cytowałem! odnośnie strzałki P-8b na lewym
    pasie ruchu.

    Właśnie w tym zapisie ( znaki poziome ) jest zawarta ta informacja.
    Nie będę powtarzał bo cytowałem. Zresztą zajrzyj do tego zapisu.

    "Definicja S-3 mówi tylko kogo dotyczy dany sygnał a nie mówi nic o
    > nakazie jazdy w danym kierunku."

    Tego natomiast nie rozumiem!
    Jak to kogo dotyczy? Tego dotyczy, który stoi na pasie lewym skrajnym i ma
    podany ten sygnał, jak to kogo dotyczy???
    Sama strzałka ( na logikę ) narzuca Ci kierunek jazdy!!! Niby taki nakaz jazdy w
    lewo, ale nie myl ze znakiem C-4, który w przypadku niedziałania sygnalizacji
    pozwala też zawrócić.
    Sygnał świetlny S-3 zabrania zawracania bo powoduje kolizyjność a bezkolizyjność
    jest jego przesłaniem.

    "> Jak znajdę to zalinkuję wypowiedź naczelnego z warszawskiej "drogówki" w tej
    > kwestii."

    Czegoś takiego nie zalinkujesz bo czegoś takiego nie ma!
    A już na pewno nie z ust naczelnego drogówki. Bo gdyby on to powiedział to
    przestał by być naczelnym drogówki!
  • Gość: Mona IP: 85.222.87.* 10.09.09, 21:26
    to taka sama dyskusja jak moja z tsa5 w wątku o Expercie - usiłował mi wmówić,
    że znaki poziome w postaci linii p-19 są nadrzędne w stosunku do znaków zakazu;)
    Mam nadzieję, że nie spotkam go na drodze, bo jeśli on jeździ tak, jak
    interpretuje przepisy, to strach się bać!!!!
  • mdrive 10.09.09, 22:55
    ...tu się nie zgodzę!
    W tamtej dyskusji On ma dużo racji i nie tylko dużo, ale ją ma!
    I On nie przekonywał w odniesieniu do znaków poziomych ( P-19 ) tylko
    argumentował pionowymi ( D-... ).
    I ma rację. Ale nawet jeśli pominiemy pionowe to argumentacja z P-19 twż jest
    trafna o czym i ja pisałem!
    To ja podważyłem autora zdjęcia a nie on.
    To ja pierwszy z was go zakwestionowałem.

    "> Mam nadzieję, że nie spotkam go na drodze, bo jeśli on jeździ tak, jak
    > interpretuje przepisy, to strach się bać!!!!"

    Więc tak nie pisz, bo ma głowę na karku, człowiek.
  • Gość: Mona IP: *.waw.cdp.pl 11.09.09, 09:53
    ale Ty zakwestionowałeś tezę, że Expert nie powinien zaparkować w tej zatoce,
    jak twierdził autor zdjęcia i wykazałeś, że mógł, bo jadąc z 2 strony mógł nie
    widzieć znaków.

    Mnie natomiast chodzi o to, że pozostałe auta nie powinny tam parkować, bo jadąc
    z tej "właściwej" strony kierowcy musieli zauważyć znak, pod którym ewidentnie
    nie ma tabliczki z napisem "nie dotyczy zatoczki". Tsa5 twierdził, że skoro jest
    linia P-19, to wolno tam parkować, a ja uważam, że linia ta nie jest nadrzędna
    wobec znaku zakazu zatrzymywania.

    To, że umieszczenie przed zatoką znaku zakazu nie ma sensu, to już osobna kwestia.

    Natomiast ten sam tsa5 w tym wątku twierdzi, że sygnalizator S-3 pozwala na
    zawracanie;) stąd mój komentarz, że jeśli jeździ tak, jak interpretuje przepisy,
    to wolę go na drodze nie spotkać. Bo nie wiesz, jak on rozumie inne przepisy i
    np. może się okazac, że wolno wyprzedzać na podwójnej ciągłej itp.;))))
  • Gość: Mona IP: *.waw.cdp.pl 11.09.09, 09:54
    a co do znaków pionowych D-..., to ok, ale na tym konkretnym zdjęciu żadnego
    znaku D-...nie zauważyłam.
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.09, 17:12
    Mona, ja staram się wierzyć słowu pisanemu a nie opinii typu "tak musi
    być , bo tak" Na poparcie swojej tezy podałem odpowiedni przepis dotyczący
    zakazu zatrzymywania i wynika z niego jasno, że dopuszcza się możliwość
    zatrzymywania i postoju na odcinku drogi objętym zakazem oznaczając je w
    odpowiedni sposób (p-19) i nigdzie nie jest napisane, że znaki poziome są
    nadrzędne bo nie muszą być. To w kwestii "parkowania z innego wątku".
    mdrive, będziesz musiał zgłosić postulat o zwolnienie tego policjanta z
    pracy, proszę link...
    video.msn.com/video.aspx?mkt=pl-pl&vid=e619ff4f-63e9-4061-ae2d-9341459cb06e
  • mdrive 11.09.09, 21:19
    ...
    No tak, przykro mi!
    Ten pan podpułkownik jest "trepem" ( bez obrazy ), żeby mnie do sądu nie wzięli!
    Masakra!!!!! Jeśli takich mamy fachowców to żal.

    Tylko ten fachowiec nie wziął jednego pod uwagę, co będzie w zimie kiedy znaków
    poziomych często nie widać. Co wtedy???

    "mdrive, będziesz musiał zgłosić postulat o zwolnienie tego policjanta z
    > pracy, proszę link..."

    Dajcie mi jakieś namiary, słowo honoru, że wniosę postulat, słowo honoru.

    Ten podpułkownik to bez......g!
  • mdrive 11.09.09, 21:24
    ...i jeszcze raz powtórzę, sygnał S-3 to bezkolizyjność!!!
    Kiedy zawracasz to powodujesz kolizyjność!!! z innymi kierującymi.
    Kto tego podpułkownika rzeźbił?
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.09, 22:01
    mdrive, widzisz jedno a nie widzisz drugiego. Po raz kolejny i chyba
    ostatni bo opadam z sił, podkreślam to, że to nie policjant zły tylko przepisy
    "niedorobione". On je czyta tak jak są napisane a ty czytasz tak jakbyś chciał
    żeby było. Nie skupiasz się na problemie tylko na tym kto co głosi.
    mdrive, jesteś instruktorem, ucz ludzi, że na S-3 nie powinno się
    zawracać i wszyscy będą szczęśliwi, bo generalnie na nich zawracać nie wolno bo
    zazwyczaj takie skrzyżowania wyposażone są w strzałki kierunkowe na jezdni. Nie
    gmatwaj im w głowach. Sam jednak powinieneś wiedzieć więcej.Trzeba poszerzać
    horyzonty :)
    Teraz to nie podpułkownik tylko podinsp. Swoją drogą kawał dobrego fachowca
    w branży.


  • Gość: Mona IP: 85.222.87.* 11.09.09, 21:24
    ;)) ale czy faktycznie tak jest? mnie uczono, że na S-3 nie zawracamy i kropka,
    a teraz się dowiaduję z ust pana policjanta, że jednak wolno.
  • mdrive 11.09.09, 21:47
    ...jeszcze raz mówię, że ten pan policjant siedzi w biurze i dłubie w nosie!
    I na niczym innym się nie zna.
    Zawróć na egzaminie na S-3 a na pewno go zdasz. :):):)
  • Gość: Mona IP: 85.222.87.* 11.09.09, 21:48
    zdałam 3 m-ce temu;))
  • Gość: mona IP: 85.222.87.* 11.09.09, 21:50
    ale nie przyszłoby mi nawet do głowy, by zawracać na S-3;))
  • mdrive 11.09.09, 21:51
    ...
    ale na pewno nie na zawracaniu na S-3! :)
  • Gość: Mona IP: 85.222.87.* 11.09.09, 21:54
    oczywiście, że nie;)))
  • Gość: mis-mis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 23:43
    > Zawróć na egzaminie na S-3 a na pewno go zdasz. :):):)

    własnie o tym jest cały ten wątek - że taki bład na egzaminie dyskwalifikuje. i
    bez sensu są wszystkie te dywagacje o róznej możliwości interpretacji przepisów.
    nie tylko pord można interpretować różnorodnie. taki urok prawodawstwa i uczą
    tego na pierwszym roku studiów prawniczych.
    więc może zakończmy już ten wątek, podsumowując go w ten sposób: jak uczysz się
    do egzaminu (który chcesz zdać), to nie zawracaj na strzałce kierunkowej w lewo.
    potem możesz się bawić w różne interpretacje, najwyżej dostaniesz mandat, a jak
    go nie przyjmiesz, to będziesz uzasadniać swoje racje w sądzie.
  • mdrive 12.09.09, 21:01
    ...
    "Ten pan podpułkownik jest "trepem" ( bez obrazy ), żeby mnie do sądu nie wzięli
    > !"

    Chcę się pokajać i oficjalnie przeprosić!
    Użyłem wczoraj niegrzecznego określania ale zaręczam, że bez takiego zamiaru.
    Widać miałem zły dzień.

    Pana podpułkownika policji GŁOŚNO I WYRAŹNIE PRZEPRASZAM i obiecuję, że się
    poprawię.
    Piszę poważnie. Bo uważam, że róznice zdań nie uprawniły mnie do obrażania
    innych bez względu czy są pułkownikiem czy posterunkowym czy też piekarzem.
    PRZEPRASZAM.

    Ale i tak on nie ma racji :):):)

    Bo po co by stawiano sygnał S-3 ze strzałką w lewo i w dół jednocześnie gdyby na
    samej w lewo można było zawracać???

    Kto mi odpowie?
  • Gość: Mona IP: 85.222.87.* 12.09.09, 21:56
    Mdrive, dla mnie oczywiste jest, że na strzałce w lewo na S-3 się nie zawraca i
    koniec. Nie rozumiem ludzi snujących jakieś bezsensowne dywagacje na ten temat;)
  • mdrive 12.09.09, 22:16
    ...
    "Nie rozumiem ludzi snujących jakieś bezsensowne dywagacje na ten temat;
    > ) "

    Bezpodstawne a nie bezsensowne.

    Bo na dodatek, Pan podpułkownik udzielając wypowiedzi nie przygotował się
    merytorycznie lub nie zasięgnął konsultacji.
    Zapomniał mianowicie o 4-ro stopniowej hierarchii znaków i sygnałów drogowych!!!
    Jak można uzależniać stosowanie się do sygnałów świetlnych w zależności od
    znaków poziomych???
    Przecież rolę nadrzędną nad znakami mają światła, prawda?
    I powtórzę, jeśli spadnie śnieg i strzałek nie widać to co???, co Pan
    podpułkownik z drogówki na to odpowie?
    I jeszcze raz przykład.
    Na Puławskiej, jadąc do Piaseczna zawsze do skrętu w lewo w Dolną był S-3 (tylko
    w lewo! ).
    Od pewnego czasu jest S-3 w lewo i w dół.
    Panie podpułkowniku, proszę odpowiedzieć, dlaczego w dół jeśli w/g Pana można
    zawracać nawet przy strzałce w lewo??? :):):)(
    I takich miejsc jest wiele. Dolna to przykład.

    Tak, przeprosiłem podpłkownika ale nadal twierdzę, że jeśli ktoś wypowiada się
    medialnie to musi się znać na rzeczy.
    Niestety, pan podpułkownik się na niej nie zna.
    Dla mnie na pewno nie jest autorytetem!
    Dla tsa5 pewnie jest, dla mnie nie!, bo się nie zna.
  • mdrive 12.09.09, 22:33
    ...
    kiedyś na trasie jechałem sobie.
    Przede mną jechał motocykl jednośladowy. Mijam znak A-6b I spokojnie sobie go
    wyprzedziłem.
    Wiemy, że od takiego znaku obowiązuje zakaz wyprzedzania, prawda? A ja go
    wyprzedziłem.
    Zatrzymali mnie lizakiem i chcieli mi sprezentować mandat ( mówię oczywiście o
    policji drogowej ).
    I jak myślicie, przyjąłem ten mandat?
    Kto miał rację?
    Policja często popełnia poważne błędy a my nieświadomie płacimy bo nie znamy
    przepisów.

    Jeśli B-25 pozwala wyprzedzać jednoślady to dlaczego by A-6b nie miał tego
    prawa??? :)
    Nie przyjąłem mandatu i po moim wyjaśnieniu przyznali mi rację! Zaznaczam, że
    pogawędka toczyła się w przyjaznej atmosferze.

    Pan podpułkownik się nie zna!
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.09, 10:02
    mdrive 12.09.09, 22:33 Odpowiedz
    ...
    kiedyś na trasie jechałem sobie.
    Przede mną jechał motocykl jednośladowy. Mijam znak A-6b I spokojnie sobie go
    wyprzedziłem.
    Wiemy, że od takiego znaku obowiązuje zakaz wyprzedzania, prawda?

    ja nie słyszałem o takim zakazie.
  • mdrive 13.09.09, 22:48
    ...
    "iemy, że od takiego znaku obowiązuje zakaz wyprzedzania, prawda?
    ja nie słyszałem o takim zakazie. "


    Bardzo mi przykro, że nie słyszałeś! Bo nie umiesz czytać ustawy!!! :)

    O jakim skrzyżowaniu ostrzega Cię znak A-6b na przykład???
    O skrzyżowaniu z ruchem nie regulowanym z podporządkowaną drogą.
    Czy bezpośrednio na i przed takim skrzyżowaniem można wyprzedzać, tsa5 ???

    Zabrania się wyprzedzania na skrzyżowaniu o ruchu nie rególowanym!( bez
    sygnalizacji świetlnej ).
    Podobnie jak Ci postawią A-16, czy od tego znaku do przejścia włącznie możesz
    wyprzedzać??? Zabrania się wyprzedzać na i bezpośredni przed przejściem dla
    pieszych!
    Mam dalej dawać przykłady?
    Większość znaków drogowych z grupy A ( ostrzegawcze ) zabrania wyprzedzania.
    Tylko te informacje nie są zamieszczone w opisie tych znaków a wywodzą się z
    innych zapisów w ustawie.

    "> ja nie słyszałem o takim zakazie."

    Widzę, że jeszcze o wielu rzeczach nie słyszałeś, tsa5, przykro mi.
  • mdrive 13.09.09, 23:00
    ...i jakoś zaprzestałeś dyskusji na temat S-3, szkoda!
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.09, 16:53
    mdrive, po raz kolejny rozwieję twoją mętną wiedzę na temat prawa o ruchu
    drogowym.
    Znak A-6b jest znakiem ostrzegawczym, który ostrzega nas przed zbliżaniem się do
    skrzyżowania z drogą podporządkowaną.
    Odległość znaku ostrzegawczego od miejsca niebezpiecznego wynosi od 150 m do
    300m na drogach na których dopuszczalna prędkość pojazdów przekracza 60km/h, a
    do 100m na pozostałych drogach. To raz.
    Dwa.
    Art.24 Prawo o Ruchu Drogowym mówi: Zabrania się wyprzedzania pojazdu
    silnikowego jadącego po jezdni na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu
    okrężnym lub na którym ruch jest kierowany.
    Trzy.
    Skrzyżowanie -przecięcie się w jednym poziomiedróg mających jezdnię....
    Puenta
    Jeżeli znak dajmy na to A-6b ustawiony jest 300m od skrzyżowania to nikt nam nie
    zabrania na tym odcinku do skrzyżowania wyprzedzać! Nie wolno przecież
    wyprzedzać na skrzyżowaniachtak?
    ..........
    Większość znaków drogowych z grupy A ( ostrzegawcze ) zabrania wyprzedzania.
    > Tylko te informacje nie są zamieszczone w opisie tych znaków a wywodzą się z
    > innych zapisów w ustawie.
    Tu mnie rozbawiłeś do łez. Podaj który to zapis mówi, że większość znaków
    ostrzegawczych zabrania wyprzedzania.
    Tylko proszę o argumenty poparte paragrafami a nie ,że ci się tak wydaje.
    Do S-3 chętnie mogę wrócić ale twoje argumenty typu "pan podpułkownik się nie
    zna, tsa5 się nie zna" do mnie nie trafiają.

  • mdrive 14.09.09, 22:33
    ...
    "po raz kolejny rozwieję twoją mętną wiedzę na temat prawa o ruch
    > "

    tsa5 czy ty jesteś instruktorem? bo jeŚli tak to nie masz pojęcia o czym prawisz.

    "> Jeżeli znak dajmy na to A-6b ustawiony jest 300m od skrzyżowania to nikt nam ni
    > e
    > zabrania na tym odcinku do skrzyżowania wyprzedzać! Nie wolno przecież
    > wyprzedzać na skrzyżowaniachtak?"


    "Odległość znaku ostrzegawczego od miejsca niebezpiecznego wynosi od 150 m do
    > 300m na drogach na których dopuszczalna prędkość pojazdów przekracza 60km/h, a
    > do 100m na pozostałych drogach. To raz.
    > Dwa.
    > Art.24 Prawo o Ruchu Drogowym mówi: Zabrania się wyprzedzania pojazdu
    > silnikowego jadącego po jezdni na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruch
    > u"
    i tak dalej! :):):)

    Człowieku a czy Ty wiesz dlaczego takie znaki ustawia się w takich
    odległościach??? Czy tylko smarujesz?
    Jeśli przy 50 km/h auto przejeżdża 15 metrów to przy stu ile przejeżdża? I ile
    wynosi jego droga hamowania w razie zagrożenia?

    Ile czasu potrzebujesz na wyprzedzenie pojazdu, który jedzie 70 na godzinę i le
    metrów na to potrzebujesz?

    Jeśli na trasie ustawią ci znak od 150 d0 300 mtr to wiedzą dlaczego, tsa. Te
    300 mtr nie starczy, żebyś wyprzedził pojazd i wbijasz się na skrzyżowanie
    nieregulowane sygnałem świetlnym i powodujesz zagrożenie.
    Czy znasz drogi hamowania przy odpowiednich prędkościach?, chyba nie.
    Czy zdajesz sobie sprawę o czym piszesz?, chyba nie.

    Czy rozwiejesz "moją mętną wiedzę o ruchu drogowym"?, chyba nie.
    Bo poruszasz się w oparach, bez wiedzy.

    "Większość znaków drogowych z grupy A ( ostrzegawcze ) zabrania wyprzedzania.
    > > Tylko te informacje nie są zamieszczone w opisie tych znaków a wywodzą si
    > ę z
    > > innych zapisów w ustawie.
    > Tu mnie rozbawiłeś do łez. Podaj który to zapis mówi, że większość znaków
    > ostrzegawczych zabrania wyprzedzania. "

    ...
    Odpowiadam:
    A-1, A-2, A-3, A-4 ( z zastrzeżeniami oczywiście), A-5, A-6a, A-6b, A-6c, A-6d,
    A-6e, A-7, A-9, A-10,A-16, A-17, A-21, A-24,!!!
    Wszystkich ostrzegawczych jest 42.
    Ja wymieniłem 17, no tak to nie większość, ale rzutuje.

    I wszystkie te zakazy nie mieszczą się oczywiście w opisie znaków tylko w innych
    punktach ustawy.

    Czy będziesz wyprzedzał bezpośrednio przed i na przejeździe tramwajowym ( A-21
    ), na którym nie ma sygnalizacji świetlnej???, na przykład.

    Czy mam pytać o te wszystkie inne, które wymieniłem???

    Tsa, ja jestem chyba dłużej instruktorem niż Ty posiadasz uprawnienia w ogóle!
  • mdrive 14.09.09, 22:45
    ...
    i jeszcze jedno!

    Znaki pionowe drogowe
    Znaki ostrzegawcze
    &3.1.
    znaki ostrzegawcze uprzedzają o miejscach na drodze, w których występuje lub
    może wystąpić niebezpieczeństwo, oraz zobowiązują uczestników ruchu do
    zachowania szczególnej ostrożności.

    To jest ten zapis w ustawie, o który pytałeś!!!

    Czy umiesz interpretować zapis???

    Co to jest szczególna ostrożność i czy ona pozwala na wyprzedzanie, jeden z
    najniebezpieczniejszych manewrów na drodze?????????????????

    Więc jeśli bym był nierozsądny to stwierdził bym, że wszystkie znak z grupy A
    zabraniają wyprzedzania, ale wiem, że to przegięcie ( na przykład A-19 ), prawda?

    Ale, tsa5, przeczytaj jeszcze raz!:

    "&3.1.
    znaki ostrzegawcze uprzedzają o miejscach na drodze, w których występuje lub
    może wystąpić niebezpieczeństwo, oraz zobowiązują uczestników ruchu do
    zachowania szczególnej ostrożności."

    Czy szczególna ostrożność pozwala na wyprzedzanie???

    I dyskutuj rozsądnie a nie posługując się delikatnym ośmieszaniem typu ""po raz
    kolejny rozwieję twoją mętną wiedzę na temat prawa o ruch
    > > "

    Bo ja tą wiedzę mam po tysiąckroć większą niż TY, sorry.


  • mdrive 14.09.09, 22:48
    ...
    ucz się, tsa, ucz.
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.09, 16:16
    mdrive napisał:
    > Czy szczególna ostrożność pozwala na wyprzedzanie???

    Szczególna ostrożność -
    Oznacza ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu
    zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze,
    w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie.


    a zabrania?? ( jeżeli wyprzedzam to nie mogę zwiększyć uwagi i dostosować
    się do warunków czyli zakończyć manewr przed skrzyżowaniem?)
  • Gość: egzwaw IP: *.acn.waw.pl 15.09.09, 16:27
    dawno nie zaglądałem na to forum ale po prześledzeniu tejże dyskusji twierdzę,
    że mdrive u mnie by nie zdał...

    a po za tym to szkoda z nim czasu tracić bo jest przecież ustawa, jest
    interpretacja - niestety także interpretatorzy no i niestety mdrive!
  • Gość: mis-mis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 22:51
    dajcie sobie spokój. po raz kolejny Wam powiem, że prawo (w tym pord, w tym
    rozporządzenie o znakach i wszelkie inne rozporządzenia wydane na podstawie
    pord) można interpretować na różny sposób. a ostateczną wykładnię da wam sąd
    najwyższy lub NSA, zależnie od przypadku. z całym szacunkiem, ale to że ktoś
    jest instruktorem nie znaczy, że jego opinie są nieomylne.
    ps. nie wdaję się w merytoryczną dyskusję, kwestionuję tylko sposób, w jaki w
    tym wątku przedstawiana jest przez niektórych argumentacja.
  • mdrive 14.09.09, 23:15
    ...
    "No i, oczywiscie, zapewne mialem jakies urojenia, ze mi auto wyjezdza z zakretu
    > jak na zakrecie zima przygazowalem i ze na luzie raczej mi sie to nie zdaza..."

    Nie prawda!
    Interpretować trzeba zawsze prawidłowo, tylko poruszać się po ustawie trzeba umieć.

    "z całym szacunkiem, ale to że ktoś
    > jest instruktorem nie znaczy, że jego opinie są nieomylne. "

    Pomijając to, że jestem instruktorem, zakwestionuj moje opinie!, jeśli potrafisz.
  • Gość: mis-mis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.09, 07:26
    > "z całym szacunkiem, ale to że ktoś
    > jest instruktorem nie znaczy, że jego opinie są nieomylne. "

    Pomijając to, że jestem instruktorem, zakwestionuj moje opinie!, jeśli potrafisz.

    oczywiście nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. wyraźnie napisałam, że nie
    zamierzam wdawać się z Wami w merytoryczną polemikę. bo wiem z doświadczenia -
    życiowego i zawodowego - że polskie prawo jest trudne w interpretacji i może się
    zdarzyć tak, że niby jasny przepis jest inaczej interpretowany przez różne osoby
    (vide wypowiedź tego pana policjanta). a ocena tego kto ma rację finalnie należy
    do sądu. a Ty swoje wypowiedzi prezentujesz w tonie "jestem instruktorem, więc
    jestem nieomylny". chodzi mi wyłącznie o to, że nie, nie jesteś nieomylny.
    koniec dyskusji.
  • mdrive 15.09.09, 22:01
    ...
    nikt nie jest nieomylny, miss. Ja poprosiłem, żebyś zakwestionowała moją
    interpretację, tylko.
    reszta mnie nie obchodzi
  • mdrive 14.09.09, 23:25
    ...
    przez pomyłkę wkleiło mi się coś innego.

    więc moja odpowiedź tyczyła się tego twojego stwierdzenia:

    "po raz kolejny Wam powiem, że prawo (w tym pord, w tym
    rozporządzenie o znakach i wszelkie inne rozporządzenia wydane na podstawie
    pord) można interpretować na różny sposób."
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.09, 16:27
    mis-mis , tu nie ma co interpretować, w tym jest akurat jasność.
  • mdrive 15.09.09, 22:03
    ...
    "tu nie ma co interpretować, w tym jest akurat jasność. "
    Brak konkretów i argumentów. W czym natomiast ta jasność się przejawia?, tsa5.
    Wypowiedź taka sobie.
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.09, 16:06
    mdrive napisał:
    > Człowieku a czy Ty wiesz dlaczego takie znaki ustawia się w takich
    > odległościach??? Czy tylko smarujesz?
    > Jeśli przy 50 km/h auto przejeżdża 15 metrów to przy stu ile przejeżdża? I ile
    > wynosi jego droga hamowania w razie zagrożenia?

    a co ma piernik do wiatraka?
    Ja mam ocenić czy wyprzedzę go przed skrzyżowaniem czy nie. Jeżeli zdążę to co?
    Czy wszystkie pojazdy jadą z tą samą prędkością? Jeżeli jadę za pojazdem który
    jedzie 40km/h i mam 300m do skrzyżowania to mam go nie wyprzedzać bo znak
    ostrzegawczy widziałem?
    Znaki ostrzegawcze "ostrzegają" a od zakazywania są inne znaki.
    W tym przypadku to miejsce ( czyli skrzyżowanie) zabrania wyprzedzania a
    nie żaden znak.
  • mdrive 15.09.09, 22:12
    ... i w tej wypowiedzi ujawnia się twoja niekompetencja!
    Ustawodawca określając te zasady nie bierze pod uwagę kto ile jedzie.
    Bo by musiał rozdrabniać i uszczegółowiać zapisy.

    Ten kto jedzie 130 może, jeśli ktoś przed nim jedzie 45 to można. Czy wyobrażasz
    sobie coś takiego?

    Bezpieczniej jest ustanowić jedno kryterium i już.

    Przelicz sobie drogę przebytą podczas wyprzedzania pojazdu, który jedzie przed
    tobą 70 km/h.
    Niiigdy nie wyprzedzisz go na odcinku 150 -300 mtr zakładając, że jedziesz
    zgodnie z przepisami czyli na drodze dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym (
    mmax 90 ). I wtedy wbijasz na skrzyżowanie nieregulowane podczas wyprzedzania.
    Chyba, że lecisz 130, ale wtedy to piratem jesteś.
    Dlatego tyle jest wypadków śmiertelnych na drogach.
    Bo ludzie myślą tak jak ty.

    I ty twierdzisz, że ja po omacku błądzę po ustawie! Oj tsa.
  • mdrive 15.09.09, 22:40
    ...
    i jeśli jesteś zwykłym kierowcą to mogę zrozumieć twoje wypowiedzi, mogę ale
    ubolewam.
    Ale jeśli instruktorem jesteś to uchowaj Bóg, choć niewierzący jestem.
  • tsa5 16.09.09, 16:00
    mdrive napisał:
    > Ustawodawca określając te zasady nie bierze pod uwagę kto ile jedzie.
    > Bo by musiał rozdrabniać i uszczegółowiać zapisy.


    zgadzam się z Tobą, tylko nie wiem nadal jakie zasady masz na myśli :)
    > Ten kto jedzie 130 może, jeśli ktoś przed nim jedzie 45 to można. Czy wyobrażas
    > z
    > sobie coś takiego?

    tak wyobrażam to sobie i nawet widzę codziennie, nic mu nie zabrania wyprzedzać
    > Bezpieczniej jest ustanowić jedno kryterium i już.
    od poczatku tego wątku proszę o podanie tego kryterium i oprócz "szczególnej
    ostrożności" która nie zabrania wyprzedzać nie podałeś nic sensownego.
    Przelicz sobie drogę przebytą podczas wyprzedzania pojazdu, który jedzie przed
    > tobą 70 km/h.
    > Niiigdy nie wyprzedzisz go na odcinku 150 -300 mtr zakładając, że jedziesz
    > zgodnie z przepisami czyli na drodze dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym

    No ale ja mogę wyprzedzać pojazd który jedzie 5km/h i co też nie mogę bo znak
    ostrzegawczy stoi?
    mdrive, zastrzel mnie konkretnym paragrafem, który mówi wyraźnie że
    nie mogę wyprzedzać za znakami ostrzegawczymi.

    > Chyba, że lecisz 130, ale wtedy to piratem jesteś.
    > Dlatego tyle jest wypadków śmiertelnych na drogach.
    > Bo ludzie myślą tak jak ty.
    >
    > I ty twierdzisz, że ja po omacku błądzę po ustawie! Oj tsa.


    ja żałuję, że tak mało dyskutantów w tym wątku, temat wydawałoby sie prosty i
    logiczny a okazuje się , że i to można zagmatwać dorabiając swoje teorie.
    Przeraża natomiast to, że bajki które mój adwersarz opowiada pewnie wpaja młodym
    adeptom sztuki poruszania się po drogach.


  • mdrive 16.09.09, 21:04
    ...
    "od poczatku tego wątku proszę o podanie tego kryterium i oprócz "szczególnej
    ostrożności" która nie zabrania wyprzedzać nie podałeś nic sensownego".

    Szczególna ostrożność ( co to jest, nie muszę cytować ? ) nie może nijak iść w
    parze z wyprzedzaniem!
    Przecież to antypody są.
    Tsa5, weź to na logikę, w jak wielu przypadkach ustawa zmusza nas do szczególnej
    ostrożności?
    Przykład:
    przed przejściem dla pieszych.
    Więc, mijając znak A-16 rozpoczniesz wyprzedzanie?

    Przecież na przejściu i przed nim nie wolno.

    Przykład:
    przed skrzyżowaniem o ruchu nie regulowanym.
    Mijając znak A-6-a rozpoczniesz wyprzedzanie???

    "mdrive,[b] zastrzel mnie konkretnym paragrafem, który mówi wyraźnie że
    > nie mogę wyprzedzać za znakami ostrzegawczymi."

    Właśnie o to chodzi, tsa, że przy znakach ostrzegawczych nie ma zapisów o
    zakazach, zrozum. To wynika z zapisu szczególnej ostrożności, która sama w sobie
    wyklucza wyprzedzanie, które samo w sobie jest odwrotnością szczególnej
    ostrożności. Czy tego nie rozumiesz?

    Ustawodawca nie wpisuje zakazów w znaki ostrzegawcze bo uważa, że znamy zapisy w
    innych zagadnieniach.

    "zakaz wyprzedzania na skrzyżowaniach bez sygnalizacji... "
    "zakaz wyprzedzania przed przejściem....."
    "zakaz wyprzedzania po minięciu znaku A-7!!!"( chociaż w znakach ostrzegawczych
    nie ma tego ) :):):)

    Czy będziesz wyprzedzał po znaku A-7 i mówił mi, że Ci wolno bo w znakach nie piszą?

    Tsa5, o to mi chodzi.

    I już mi się nie chce ciągnąć tego zagadnienia, wybacz.
    Ale zaręczam i daję słowo, że moja znajomość przepisów, wieloletnia nauka jazdy
    i wykłady teorii na sali nie są mglistą interpretacją zasad ruchu drogowego.

  • Gość: egzwaw IP: *.acn.waw.pl 16.09.09, 21:48
    >> "zakaz wyprzedzania po minięciu znaku A-7!!!"( chociaż w znakach ostrzegawczych
    nie ma tego ) :):):) <<

    skąd Ty to wziąłeś?



    >>Czy będziesz wyprzedzał po znaku A-7 i mówił mi, że Ci wolno bo w znakach nie
    piszą? <<

    to niby dlaczego nie wolno skoro nie piszą???


    >>To wynika z zapisu szczególnej ostrożności, która sama w sobie
    wyklucza wyprzedzanie, które samo w sobie jest odwrotnością szczególnej
    ostrożności.<<

    art. 24. 2. kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować
    szczególną ostrożność (...)

    wniosek taki, że wyprzedzanie wcale NIE JEST odwrotnością wyprzedzania!!! ale
    zobowiązuje bezwzględnie do jej zachowania!


    Reasumując, to można by jeszcze w bardzo prymitywny sposób wyjaśnić punkt
    widzenia Tsa i w bardzo prosty sposób obalić wszelkie Twoje mizerne
    interpretacje, jednakże nie ma gwarancji że mimo iż to prosty sposób to Ty
    będziesz w stanie go pojąć, więc strata czasu.

    I niech Bóg ma w opiece Twoich wychowanków a już w szczególności na egzaminie...
  • mdrive 16.09.09, 22:02
    ...
    Znaki drogowe ostrzegawcze:
    &3.1
    .....zobowiązują do szczególnej ostrożności.

    "I niech Bóg ma w opiece Twoich wychowanków a już w szczególności na egzaminie..
    > ."

    Moi wychowankowie zdawali jak Ty jeszcze egzaminatorem nie byłeś i nie miałeś
    zielonego pojęcia, że nim będziesz!
    Wiesz co, niedawno jeden z was oblał zdającą osobę podczas hamowania wyznaczonym
    miejscu przez niego za to, że prawego kierunkowskazu nie włączyła!!! :), SŁOWO!
    Na Ks. Trojdena.
    Takich mamy egzaminatorów, zdający, niech Was Bóg od takich chroni.

    Panie egzaminatorze lub Pani, czy Pan lub Pani rozpocznie wyprzedzanie po
    minięciu znaku A-16???? Lub znaku A-6????
    Jeśli tak to oddaj legitymację i zapraszam na kurs bo jesteś zagrożeniem.
  • mdrive 16.09.09, 22:06
    ...
    egzamwawa, na teorię zapraszam gratis. Może się czegoś ciekawego dowiesz. :)
  • mdrive 16.09.09, 22:12
    ...
    "> >> "zakaz wyprzedzania po minięciu znaku A-7!!!"( chociaż w znakach ost
    > rzegawczych
    > nie ma tego ) :):):) <<
    >
    > skąd Ty to wziąłeś?"

    Na pewno nie z wykopalisk!

    Czy dojeżdżając do takiego skrzyżowania oznakowanego A-7 będziesz wyprzedzał,
    "egzaminatorze"???? ( jeśli nie ma sygnalizacji świetlnej ).

    I jeszcze pytasz skąd to wziąłem???, zgroza!!!

    Ludzie, kto was egzaminuje?
  • mdrive 16.09.09, 22:19
    ...
    "Reasumując, to można by jeszcze w bardzo prymitywny sposób wyjaśnić punkt
    widzenia Tsa i w bardzo prosty sposób obalić wszelkie Twoje mizerne
    interpretacje, jednakże nie ma gwarancji że mimo iż to prosty sposób to Ty
    będziesz w stanie go pojąć, więc strata czasu. "

    Obal proszę i nie pisz, że strata czasu bo to świadczy o tym, że nie potrafisz
    zrobić tego o czym piszesz. Obal!
    I nie pisz, że nasze rozważania są prymitywne bo wystawiasz sobie świadectwo.
    I moje "mizerne' interpretacje doprowadziły do tego, że przez tyle lat moi
    kursanci zdają z dobrymi wynikami, zanim Ty, podejrzewam jeszcze prawka nie miałeś.
    Możemy podyskutować, egzaminatorku!, chcesz?
  • Gość: egzwaw IP: *.acn.waw.pl 16.09.09, 22:53
    >>Czy dojeżdżając do takiego skrzyżowania oznakowanego A-7 będziesz wyprzedzał,
    "egzaminatorze"???? ( jeśli nie ma sygnalizacji świetlnej ). <<

    dojeżdżając do skrzyżowania nie będę ale mijając znak A-7 wyprzedzę rowerzystę;
    i co zabronisz mi zakało wszystkich warszawskich instruktorów? wyprzedzanie to
    wyprzedzanie i nie było mowy jaki pojazd!



    >>Wiesz co, niedawno jeden z was oblał zdającą osobę podczas hamowania wyznaczonym
    miejscu przez niego za to, że prawego kierunkowskazu nie włączyła!!! :), SŁOWO!
    Na Ks. Trojdena. <<

    no to jako taaaki instruktorek jesteś to powinieneś wiedzieć co się w takiej
    sytuacji robi to raz, dwa że nie odpowiadam za wszystkich a trzy to podziel
    przez 5 to co część ludzi twierdzi po powrocie z egzaminu - też kiedyś uczyłem i
    najróżniejsze opowieści słyszałem...


    >>Panie egzaminatorze lub Pani, czy Pan lub Pani rozpocznie wyprzedzanie po
    minięciu znaku A-16???? Lub znaku A-6???? <<

    A-16 to zupełnie inna historia ale co do A-6 to może być on ustawiony po za
    zabudowanym nawet do 300m (powinieneś wiedzieć - chociaż w Twoim przypadku to
    niekoniecznie) i w określonej sytuacji oczywiście że wyprzedzę nawet po minięciu
    tego znaku! ...bo nic mi tego nie zabrania!


    >>I moje "mizerne' interpretacje doprowadziły do tego, że przez tyle lat moi
    kursanci zdają z dobrymi wynikami, zanim Ty, podejrzewam jeszcze prawka nie
    miałeś. <<

    cytat typu "jak Cię nie chwalą to pochwal się sam!"


    >>Możemy podyskutować, egzaminatorku!, chcesz? <<

    oczywiście że TAK tylko najpierw powinieneś wiedzieć co to jest dyskusja!
    dyskusja - jeden ze sposobów wymiany poglądów (POPARTY ARGUMENTAMI) praktykowany
    przez dwoje lub więcej osób zainteresowanych danym tematem lub zjawiskiem.
    CZYTAJ UWAŻNIE - POPARTY ARGUMENTAMI!
  • mdrive 16.09.09, 23:17
    ...
    "dojeżdżając do skrzyżowania nie będę ale mijając znak A-7 wyprzedzę rowerzystę;
    i co zabronisz mi zakało wszystkich warszawskich instruktorów? wyprzedzanie to
    wyprzedzanie i nie było mowy jaki pojazd!"

    Zgroza!, ŻEBY EGZAMINATOR NIE WIEDZIAŁ, ŻE NAWET B-25 NIE DOTYCZY POJAZDÓW
    JEDNOŚLADOWYCH, ROWERZYSTÓW I KOLUMNY PIESZYCH, furmanek też, tylko nie na linii
    ciągłej!!!

    "najróżniejsze opowieści słyszałem..."

    Ja niestety też i nie tylko słyszałem i nie tylko o zdających.

    ">
    > A-16 to zupełnie inna historia ale co do A-6 to może być on ustawiony po za
    > zabudowanym nawet do 300m (powinieneś wiedzieć - chociaż w Twoim przypadku to
    > niekoniecznie) i w określonej sytuacji oczywiście że wyprzedzę nawet po minięci
    > u
    > tego znaku! ...bo nic mi tego nie zabrania!
    ">
    > A-16 to zupełnie inna historia ale co do A-6 to może być on ustawiony po za
    > zabudowanym nawet do 300m (powinieneś wiedzieć - chociaż w Twoim przypadku to
    > niekoniecznie) i w określonej sytuacji oczywiście że wyprzedzę nawet po minięci
    > u
    > tego znaku! ...bo nic mi tego nie zabrania!"

    gdybyś znał drogę przebytą w ciągu jednej sekundy przez pojazd jadący z
    prędkością 90/h to byś tego nie napisał.
    Nigdy przy takiej prędkości nie wyprzedzisz na odcinku do 300 mtr ( 150 do 300
    ). pojazdu, który jedzie 70/h. Chyba, że przekraczasz dopuszczalną, prawda,
    egzaminatorku?. Wtedy jesteś piratem.

    "> oczywiście że TAK tylko najpierw powinieneś wiedzieć co to jest dyskusja!
    > dyskusja - jeden ze sposobów wymiany poglądów (POPARTY ARGUMENTAMI) praktykowan
    > y"

    Ja daję argumenty wciąż, żaden z was żadnego. :(:(:(




  • mdrive 16.09.09, 23:21
    ...
    "> A-16 to zupełnie inna historia ale co do A-6 to może być on ustawiony po
    > za
    > > zabudowanym nawet do 300m (powinieneś wiedzieć - chociaż w Twoim przypadk
    > u to"

    A tego zakało egzaminatorów nigdy nie możesz być pewien.
    Dlaczego piszesz, że 300 metrów jak może to być również 150 metrów, zakało?
    Tym bardziej, czy na odcinku 1150 metrów zdołasz wyprzedzić bez przekraczania
    prędkości, zakało egzaminatorów ??? :0
  • mdrive 16.09.09, 23:24
    ...
    "czy na odcinku 1150 metrów zdołasz wyprzedzić bez przekraczania
    prędkości, zakało egzaminatorów ??? :0 "
    to oczywiście pomyłka, miało być 150 metrów, zakało egzaminatorów.
  • mdrive 16.09.09, 23:29
    ...
    i jeszcze jedno.
    Jeśli podczas wyprzedzania po znaku A-6 wystąpi zagrożenie, jakie by nie było to
    odpowiedz ile będzie wynosiła twoja droga hamowania przy 90 km/h???, jeśli przy
    50 waha ona się pomiędzy 20 a 30 metrami.
    Jeśli prędkość wzrośnie dwukrotnie to droga hamowania wzrośnie czterokrotnie!!!,
    czyli ile??? ( wiesz ? ) i czy zdążysz zahamować w razie zagrożenia przed
    skrzyżowaniem???, zakało egzaminatorów.
  • mdrive 16.09.09, 23:38
    ...
    czy to nie jest argument, zakało egzaminatorów.
    Jeśli nie to podaj kontrargument odnośnie drogi hamowania i możliwości
    wyprzedzania w takim miejscu, zakało.
  • Gość: Mona IP: 85.222.87.* 16.09.09, 23:42
    Hej, szable w dłoń!!!!

    A tak serio, to zakała egzaminatorów jest zdaje się tzw. miszczem kierownicy,
    który nie zwracając uwagi na znaki i przepisy jedzie, ile fabryka dała! Bo skoro
    nie ma zakazu, to przecież wolno. Ale w takim razie idea znaków ostrzegawczych
    jest o kant dupy potłuc! Jeżdżę od niedawna, ale nigdy nie zdarzyło mi się
    wyprzedzać ani na liniach ciągłych ani przy występowaniu znaków ostrzegawczych,
    bo mam świadomość, że aby wyprzedzić auto jadące np. 70km/h to ja muszę pojechać
    100km/h, a jeśli jakiś pieszy nagle wyjdzie, to nie zdążę zahamować. Są takie
    przejścia np. za Jankami w stronę Lesznowoli, oznakowane znakami ostrzegawczymi,
    chociaż akurat na tym odcinku mimo odcinków z ograniczeniem do 70km i tak
    wszyscy jeżdżą min. 100km/h. Dziś wieczorem na odcinku Łazy - Janki jechałam
    setką lewym pasem, a i tak znaleźli się tacy, którzy mnie wyprzedzali i zapewne
    myśleli pogardliwie o pie... za kółkiem;)
  • mdrive 16.09.09, 23:48
    ...
    z tym tylko, że tacy pseudo "egzaminatorzy" was egzaminują samemu nie umiejąc
    jeździć.
    W tym problem już od wielu lat. Podobnie jeśli 21-o letniemu człowiekowi pozwala
    się zostać instruktorem jak on sam nie potrafi odnaleźć się na drodze.
    Ten egzaminatorek właśnie taki poziom reprezentuje.
    Oby takich ignorantów mniej, oby.
  • Gość: egzwaw IP: *.acn.waw.pl 16.09.09, 23:56
    jeszcze gorzej jest jak szkolą tacy instruktorzy, którzy myślą że wszystko
    wiedzą a zatrzymali się na zasadach sprzed pół wieku i do tego nadinterpretują
    przepisy!
  • Gość: egzwaw IP: *.acn.waw.pl 16.09.09, 23:49
    dyskusja polega na rozpatrywaniu pod względem formalnym, ściśle zgodnie z
    zapisem ustawowym, a Ty tutaj wywody sobie siejesz... a co będziesz "pędziła"
    całe 35 na godzine na zielonym zgodnie z prawem i ktoś nie wiadomo dlaczego Ci
    wyjedzie?
    nie rozważamy jak ludzie jeżdżą nawet, nie napisałem że ja wyprzedzam,
    udowadniam tylko interpretacje właściwą do ustawy a nie jej poprawność!!!
  • Gość: Mona IP: 85.222.87.* 16.09.09, 23:53
    sorry, ale nie jeżdżę 35km/h mając zielone;)))

    Czyli znaki ostrzegawcze wg Ciebie należy po prostu ignorować, a co za tym
    idzie, np. wyprzedzać?
  • Gość: egzwaw IP: *.acn.waw.pl 16.09.09, 23:55
    kwestia formalna nie zabrania!
    a zrobisz jak uważasz, nie nakazuje Ci i nie zabraniam!
  • Gość: Mona IP: 85.222.87.* 16.09.09, 23:58
    znaki znakami, ale zazwyczaj przed skrzyżowaniami występują linie ciągłe, na
    których chyba już nie wolno wyprzedzać? Celowo piszę "chyba", bo zaraz być może
    się okaże, że i linia nie zabrania wyprzedzać ;))
  • Gość: egzwaw IP: *.acn.waw.pl 17.09.09, 00:03
    zazwyczaj nie znaczy zawsze!
    i nie rozważamy na temat co jeśli jest linia ciągła rozdzielająca pasy ruchu bo
    to jest oczywiste - przeczytaj uważnie cały temat a później włączaj się do
    rozmowy pod warunkiem, że masz coś istotnego do powiedzenia!

    mdrive twierdzi, że obecność znaków ostrzegawczych zawsze zabrania wyprzedzania
    a tak nie jest, tj. nie zawsze
  • mdrive 17.09.09, 00:05
    ...
    "mdrive twierdzi, że obecność znaków ostrzegawczych zawsze zabrania wyprzedzania
    a tak nie jest, tj. nie zawsze "
    Kłamiesz, tak nie napisałem.
    To ty przeczytaj wątek od początku, to ty.
  • mdrive 17.09.09, 00:03
    ...
    pobudka!
    Ja pisałem o ruchu niekierowanym światłami!!!
  • Gość: Mona IP: 85.222.87.* 17.09.09, 00:04
    ja też!! to egzwaw zarzucił mi, że jadę 35km/h mając zielone!!!
  • Gość: egzwaw IP: *.acn.waw.pl 17.09.09, 00:00
    a czy jadąc np. 40km/h dasz radę zatrzymać się przed przejściem jeśli 10m pod
    pojazd wtargnie Ci pieszy???

    można by tak setki sytuacji rozpatrywać...

    Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć,
    że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że
    okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.

    to wspomniane "odmienne ich zachowanie" może nastąpić w każdej sytuacji bez
    względu na to z jaką prędkością się poruszasz!
  • mdrive 17.09.09, 00:08
    ...
    "a czy jadąc np. 40km/h dasz radę zatrzymać się przed przejściem jeśli 10m pod
    pojazd wtargnie Ci pieszy???"

    Zabrania się wtargnięcia na jezdnię przed nadjeżdżający pojazd!
    Oj, egzam, co ty za przykłady dajesz?
    Wtedy pieszy polegnie i już.

    i jeszcze mnie w dyskusji obrażasz!
    a przytaczasz takie bzdury.

    Wtedy to będzie wypadek z winy pieszego. Bywa.
  • Gość: egzwaw IP: *.acn.waw.pl 17.09.09, 00:12
    >>Zabrania się wtargnięcia na jezdnię przed nadjeżdżający pojazd!
    > Oj, egzam, co ty za przykłady dajesz?
    > Wtedy pieszy polegnie i już.
    >
    > i jeszcze mnie w dyskusji obrażasz!
    > a przytaczasz takie bzdury.
    >
    > Wtedy to będzie wypadek z winy pieszego. Bywa.<<


    tak samo jeśli ktokolwiek stworzy zagrożenie na skrzyżowaniou do którego
    dojeżdżam 90km/h jak pisałeś wcześniej nadmieniając że jadę drogą z
    pierwszeństwem - wg Ciebie widać nie trzeba wtedy hamować to jego wina będzie...
    bywa
  • Gość: egzwaw IP: *.acn.waw.pl 16.09.09, 23:46
    czytaj uważniej co piszę!
    napisałem, że na skrzyżowaniu wyprzedzę np. rowerzystę jako, że zabrania się
    wyprzedzania na skrzyżowaniu pojazdów silnikowych! etc.


    >>gdybyś znał drogę przebytą w ciągu jednej sekundy przez pojazd jadący z
    prędkością 90/h to byś tego nie napisał.
    Nigdy przy takiej prędkości nie wyprzedzisz na odcinku do 300 mtr ( 150 do 300
    ). pojazdu, który jedzie 70/h. Chyba, że przekraczasz dopuszczalną, prawda,
    egzaminatorku?. Wtedy jesteś piratem. <<

    pofatyguję się i wyjaśnię Ci kilka rzeczy:
    "wyprzedzanie to przejeżdżanie bądź przechodzenie obok innego użytkownika
    poruszającego się w tym samym kierunku"
    czyli jest to sam moment kiedy przemieszczasz się obok, nie licząc ewentualnej
    zmiany pasów ruchu bo w założeniu poruszamy się jezdnią o co najmniej 2 pasach,
    więc zakładamy w rozważaniu jakiś pojazd o długości 5m który będziesz
    wyprzedzał, pojazd ten porusza się z prędkością 70km/h czyli dokładnie 19,45m/s,
    Ty poruszasz się z prędkością 90km/h czyli dokładnie 25m/s - różnica to 5,55m -
    czyli formalny manewr wyprzedzania trwa 1s!!!

    tak wynika matematycznie, nadążasz?


    mam nadzieję że znasz definicję skrzyżowania bo nie czas przypominać, zgodnie z
    PoRD zabrania się wyprzedzania na skrzyżowaniu czyli manewr całkowity musisz
    zakończyć przed początkiem skrzyżowania!

    przy prędkości 90km/h 300m przejedziesz po 12 sekundach
    ustaliliśmy, że każda sekunda to około 5 metrów różnicy czyli po 12 sekundach
    będzie to już ponad 60 metrów różnicy, wystarczająco żeby wyprzedzić...

    formalność ustawowa spełniona!

    masz jakiś argument?
  • mdrive 17.09.09, 00:02
    ...
    "napisałem, że na skrzyżowaniu wyprzedzę np. rowerzystę jako, że zabrania się
    > wyprzedzania na skrzyżowaniu pojazdów silnikowych! etc."
    Nie, tego nie napisałeś!

    "y poruszasz się z prędkością 90km/h czyli dokładnie 25m/s - różnica to 5,55m -
    > czyli formalny manewr wyprzedzania trwa 1s!!!"

    ! sekundę????, manewr wyprzedzania???? O rany!!! Nobla!

    "> zakończyć przed początkiem skrzyżowania!"

    A gdzie on jest?, bo skrzyżowania są różne a ty ich wszystkich nie znasz.

    "> masz jakiś argument? "

    Mam, ten na który nie odpowiedziałeś bo udałeś, że nie widziałeś albo nie
    umiałeś odpowiedzieć.
    Ten argument do twoja droga hamowania w razie zagrożenia!, która przy prędkości
    90/h przy najlepszych warunkach będzie wynosiła około 90 metrów MINIMUM!!! a co
    w deszczu? nawet 130 metrów ( u dobrego kierowcy z doświadczeniem ). To już
    prawie 150 mtr na jakiej może stać znak.

    Pokaż mi kogoś kto całkowity manewr wyprzedzania wykona w 1 sekundę.
    Cholera, jeżdżę 30 lat i nigdy tego nie dokonałem :) ! sekunda???
    Coś ci się porąbało.
    Włączenie kierunkowskazu, upewnienie się, że nikt już tego manewru nie rozpoczął
    ( lustra ), ewentualna redukcja ( niekoniecznie ), zmiana pasa ruchu lub
    zjechanie na przeciwległy kierunek, potem spojrzenie w lustra, włączenie prawego
    kierunkowskazu i powrót na swój pas ruchu, to wszystko w 1-ą sekundę?????!!!!
    Egzam, czy ty jesteś z kosmosu, czy tylko se jaja robisz?
  • Gość: egzwaw IP: *.acn.waw.pl 17.09.09, 00:07
    skomentuj dopiero wtedy gdy przeczytasz bardzo uważnie to co napisałem a później
    komentuj - w opisanej sytuacji bardzo dokładnie wyjaśniłem w jakich
    okolicznościach mogłoby to być realne!
    dwa pasy ruchu w tym samym kierunku - Ty jedziesz innym i pojazd wyprzedzany
    innym pasem, więc o jakiej zmianie pasa piszesz?
    sam przejazd, czyli de facto WYPRZEDZANIE zgodnie z definicją!
  • mdrive 17.09.09, 00:15
    ...
    nie, nigdy nie można tego tak rozdrabniać.
    Manewr wyprzedzania to manewr wyprzedzania i nigdzie w ustawie na przykład znaku
    B-25 nie ma zapisu rozgraniczającego kryteria tego manewru.
    Nie ma znaczenia czy jedziesz innym pasem czy tym samym.
    Zakaz to zakaz.
    Ja umiem czytać, egzam, umiem
    Gdybyśmy tak rozdrabniali sytuację to przepisy trzeba by rozdrobnić do granic
    niezrozumiałości manewr na drodze w zależności od sytuacji.
    Jak sobie to wyobrażasz?

    Więc jeszcze raz proszę, nie traktuj mnie jak idiotę bo w tym interesie siedzę
    dłuż ty masz prawko.
  • Gość: egzwaw IP: *.acn.waw.pl 17.09.09, 00:19
    obiecałeś mi darmowe szkolenie teoretyczne, chętnie skorzystam podaj więc nazwę
    i adres ośrodka w którym pracujesz!

    przez net to sobie piszesz typu ble, ble, ble, jako anonim, skoro zawsze masz
    rację to się ujawnij!
  • mdrive 17.09.09, 00:24
    ...czyś ty się z choinki urwał??? :)
    Wchodzisz na forum a zasad nie znasz???
    nA FORUM SIĘ DANYCH NIE PODAJE Tylko kaszaniarze tak robią.
    To podaj swoje jak takiś mądry :)
    Ja jestem zalogowany na stałe, to ty jesteś anonim.
    Zaloguj się, i możemy na poczcie zamienić słówko! Czy o tym nie wiesz???
    Następny obciach!
  • Gość: egzwaw IP: *.acn.waw.pl 17.09.09, 00:29
    to w jakim celu napisałeś że obiecujesz mi darmowe szkolenie?

  • mdrive 17.09.09, 00:35
    ...
    "to w jakim celu napisałeś że obiecujesz mi darmowe szkolenie?
    > "

    No właśnie w takim celu. Czy to trudno załapać?

    Słowo, zaloguj się, napisz a dotrzymam słowa.
    Masz u mnie jak w banku 10 godzi teorii gratis, szczególnie te początkowe o
    znakach. :0
    Jeśli ktoś na forum daje swoje dane to spamer jest, chyba wiesz.
    Ja tu już od dwóch lat siedzę i nigdy jeszcze żadnej nawet aluzji w celu reklamy
    nie zamieściłem.
    A wiesz ilu już miałem stąd ludzi na jazdach? :).
    I nie wołali jakoś uchowaj boże przede mną:)
  • tsa5 17.09.09, 18:06
    mdrive 16.09.09, 23:17 Odpowiedz

    Zgroza!, ŻEBY EGZAMINATOR NIE WIEDZIAŁ, ŻE NAWET B-25 NIE DOTYCZY POJAZDÓW
    JEDNOŚLADOWYCH, ROWERZYSTÓW I KOLUMNY PIESZYCH, furmanek też, tylko nie na linii
    ciągłej!!!

    mdrive, czy my rozmawiamy o B-25 ( znak zakazu) czy o znakach
    ostrzegawczych? Bo mylą ci się te znaki. Ostrzegawcze ostrzegają a znaki zakazu
    zakazują, poza jednym wyjątkiem.
    Nadal nie widzę argumentu dlaczego za znakiem ostrzegawczym nie mogę wyprzedzić,
    szczególna ostrożność nie zabrania, droga hamowania nie ma tu nic do rzeczy bo
    zależy od prędkości a ta może być różna, porównanie do B-25 to czysty absurd.
    I teraz łopatologicznie i proszę mdrive o konkretną odpowiedź:
    " droga dwukierunkowa o dwóch pasach przeznaczonych dla tego samego kierunku
    ruchu, prawym pasem wolniutko sunie mercedes s-klasa a w nim mdrive jedzie z
    prędkością 5km/h za nim jedzie tsa5 daewoo tico z przepisową prędkością
    równiutko 90km/h bo on nie jest pirat, mdrive właśnie minął znak A-6b no i
    patrzy w lusterka który to niedouczony będzie śmiał go wyprzedzić lewym pasem
    ruchu. No i ten nieuk tsa5 postanawia go wyprzedzić. Same wyprzedzanie trwa
    kilka sekund i jesteśmy daleko przed skrzyżowaniem.
    Za skrzyżowaniem stoi patrol policji i zatrzymuje tsa5 do kontroli. Zatrzymuje
    się mdrive i każe wymierzyć karę nieposłusznemu tsa5.
    Jaki paragraf przytoczą?
    Jak obaj byli na wykładach u ciebie mogą mnie zatrzymać za zabójstwo bo gdyby w
    tym miejscu było przedszkole i przechodziła by matka z dzieckiem to bym ją zabił.

  • mdrive 17.09.09, 21:12
    ...
    jeszcze o wielu rzeczach nie wiesz, tsa5, o wielu.

    "Jaki paragraf przytoczą? "

    Wyprzedzanie bezpośr5ednio przed lub na skrzyżowaniu o ruchu niekierowanym, taki to.
    Ale nie przesadzaj, obaj wiemy, że wtedy to kaszanka, to ten przed tobą powoduje
    tamowanie ruchu.
    Ja też bym śmignął. :)

    "Jak obaj byli na wykładach u ciebie mogą mnie zatrzymać za zabójstwo bo gdyby w
    > tym miejscu było przedszkole i przechodziła by matka z dzieckiem to bym ją zabi
    > ł."


    Jeśli tu gawędzimy to trzymaj się słownictwa, tsa5.
    Następny powód by wątpić w twoją merytorykę.

    To nie zabójstwo, to spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem
    śmiertelnym! Czy wiesz co to jest zabójstwo???

    "porównanie do B-25 to czysty absurd."

    Tego w ogóle nie zrozumiałeś!, z resztą jak zwykle.

    Dałem tylko odpowiedź egzaminatorowi na jego stwierdzenie o wyprzedzaniu. Gdybyś
    uważnie czytał to załapał byś o co mi chodziło.

    Odnośnie jego wypowiedzi, w której dał plamę!.

    Ale ty nie czytasz.
  • mdrive 17.09.09, 21:31
    ...
    chodziło mi o to, że jeśli stoi znak A-16 to nie zależnie od tego czy jedziesz
    innym ( lewym ) pasem to też ci nie wolno wyprzedzić, podobnie po B-25. To był
    tylko przykład, tsa.
    Czytaj, rozumuj i pisz, tylko z sensem.
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.09, 17:02
    tylko,że podbieństw między A-16 a B-25 nie ma. Nie wżane są podbieństwa tylko TO
    co znaki znaczą.
    Kurczę wydaje mi sie , że rozmawiam z dzieckiem a tu sie okazuje instruktor z
    wieloletnim stażem. Nie chcę robić osobistych wycieczek w twoim kierunku
    mdrive nie ma to nic do rzeczy w kwestii tego wątku ale nie mogę sie
    powstrzymać. Mylisz wszystko z wszystkim i łapiesz naiwnych tu na forum na
    szkolenie? Żadnych argumentów i żadnych podstaw prawnych nie podajesz tylko
    jakieś misternie układane bzdury nie poparte przepisami ? W takim razie
    podziwiam za przedsiębiorczość, bo wiedzy jak na lekarstwo.
    Potwierdziłem to w wątku o zawracaniu na 3 , w wątku o konieczności posiadania
    widoczności w tylnej szybie, o sygnalizatorze S-3 i teraz o wyprzedzaniu za
    znakiem ostrzegawczym.

  • mdrive 18.09.09, 21:13
    ...
    "Potwierdziłem to w wątku o zawracaniu na 3 , w wątku o konieczności posiadania
    widoczności w tylnej szybie,"

    O co tu chodzi i o jaką widoczność?
    Jakie zawracanie na trzy?
    Tak, zawsze sraram się być dzieckiem. :)

    Ale przykro mi, że tak z wielu z was pojmuje prawo tylko i wyłącznie sucho i bez
    żadnej interpretacji.

    "Nie chcę robić osobistych wycieczek w twoim kierunku
    > mdrive nie ma to nic do rzeczy w kwestii tego wątku ale nie mogę sie
    > powstrzymać. "

    Nigdy się nie powstrzymuj bo to szkodzi zdrowiu.

    "Żadnych argumentów i żadnych podstaw prawnych nie podajesz tylko
    > jakieś misternie układane bzdury nie poparte przepisami ? W takim razie
    > podziwiam za przedsiębiorczość, bo wiedzy jak na lekarstwo."

    Smutne.

    "Żadnych argumentów i żadnych podstaw prawnych nie podajesz tylko
    > jakieś misternie układane bzdury nie poparte przepisami "

    A to jeszcze smutniejsze.

    Od początku, tu na forum wszystko popieram argumentami i przepisami. Tylko wielu
    tu jest tak zaszufladkowanymi, że ich nie widzą.


    "bo wiedzy jak na lekarstwo."

    "eraz o wyprzedzaniu za
    > znakiem ostrzegawczym.
    > "
    Ty w ogóle nie wiesz o czym rozmawiasz i dlaczego ten zakaz wyprzedzania. Nie
    rozumiesz odległości znaku ostrzegawczego ustawionego w pewnej odległości od
    miejsca niebezpiecznego w stosunku do drogi hamowania w przypadku tego
    niebezpieczeństwa.

    Jesteś niereformowalny.

    jeśli znak może stać 150 mtr przed tym miejscem a ty lecisz 90/h i wyprzedzasz
    za znakiem ( np.A-6b ) To całkowita droga hamowania w razie zagrożenia ile wynosi?
    Jeśli z podporządkowanej wyjedzie ci gamoń to nie masz szans na takim odcinku
    drogi wyhamować, czy ty to rozumiesz?
    Jesteś zawężony.
    Jeszcze raz mówię, że przy znakach A nie ma zapisu zakazu. Są one w innych
    zapisach ustawy ale dotyczą tych sytuacji.
    Zakaz wyprzedzania bezpośrednio przed i na skrzyżowaniu bez świateł.
    A te bezpośrednio to właśnie te 150 metrów.
    Czy to tak trudno załapać?

    Prosze mimo to, nie obrażaj mnie i przybliż mi to zawracanie na trzy i
    obserwację tylnej szyby, bo tego nie łapię.
    No tak, twoja jest powalająca ( żenująco- powalająca).
  • Gość: egzwaw IP: *.acn.waw.pl 18.09.09, 21:28
    nie odpowiedziałeś na mój poprzedni post:
    >>"Jaki paragraf przytoczą? "

    Wyprzedzanie bezpośr5ednio przed lub na skrzyżowaniu o ruchu niekierowanym, taki
    to. <<

    bezpośrednio przed nie można?
    to podaj mi ten artykuł tylko konkretnie go przytocz!





    >>Zakaz wyprzedzania bezpośrednio przed i na skrzyżowaniu bez świateł.
    A te bezpośrednio to właśnie te 150 metrów.
    Czy to tak trudno załapać? <<

    skąd Ty to wziąłeś?
  • mdrive 18.09.09, 21:44
    ...
    "> skąd Ty to wziąłeś? '
    Z ilości trupów na drodze podczas nieprawidłowego wyprzedzania.
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.09, 01:02
    to ilość trupów ma wpływ na PoRD????
  • mdrive 18.09.09, 22:10
    ...
    nie wiem ile masz lat i ile doświadczenia.
    Ale dlatego zawsze byłem przeciwny jednemu z najgłupszych zapisów w ustawie,
    który pozwala zostać instruktorem po 3 latach POSIADANIA prawka, posiadania,
    niekoniecznie jeżdżenia.
    21-letni człowiek sam nie umie jeździć a bierze się za naukę innych, często bez
    doświadczenia, bez znajomości prawa i umiejętności jego interpretowania. To nie
    do ciebie ,tsa ( a kto z resztą wie ).
    Ale twoje próby dyskredytowania mojej osoby świadczą o wielu rzeczach, przykro.
  • Gość: egzwaw IP: *.acn.waw.pl 17.09.09, 22:12
    >>"Jaki paragraf przytoczą? "

    Wyprzedzanie bezpośr5ednio przed lub na skrzyżowaniu o ruchu niekierowanym, taki
    to. <<

    bezpośrednio przed nie można?
    to podaj mi ten artykuł tylko konkretnie go przytocz!
  • mdrive 18.09.09, 21:41
    ...
    czyli według ciebie możesz rozpocząć wyprzedzania 20 metrów przed skrzyżowaniem
    bo to nie jest na skrzyżowaniu, tak?
    Na drogach, których prędkość max jest do 60/h znaki ustawiamy do 100 metrów, do stu.
    Kto ci zaręczy, że on nie stoi 40 metrów?
    Czy zdążysz zahamować w razie zagrożenia podczas wyprzedzania przed przejściem
    lub skrzyżowaniem?

    Pord, oddział 6
    WYPRZEDZANIE

    Art.24
    1.
    kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w
    szczególności czy:
    1)ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wykonania manewru bez
    utrudniania komukolwiek ruchu.

    I to jest ten zapis, o który prosiłeś.

    W terenie zabudowanym nie ma obowiązku stawiania A-16.
    Jeśli po znaku A-6 zaczniesz wyprzedzać a wiesz, że on może być ustawiony do 100
    metrów, więc również i 40 metrów to przed skrzyżowaniem w zabudowanym powinieneś
    się spodziewać również przejścia dla pieszych i wtedy nigdy podczas tego
    wyprzedzania nie zahamujesz przed przejściem a jeśli zahamujesz to się okaże, że
    jesteś na przeciwnym kierunku jazdy i jest kłopot.
    Wtedy to następuje naruszenie zapisu w ustawie:

    "bez utrudniania komukolwiek ruchu."

    Wtedy to właśnie utrudniasz ruch pieszym albo wręcz im zagrażasz.

    Jest to pierwszy podstawowy zapis w rozdziale wyprzedzanie a Ty mnie pytasz czy
    takowy podam.

    To jest ta wasza sucha interpretacja.
    Jak znaki to znaki, jak zakazy to zakazy ale to, że te zapisy się zazębiają to
    tego nie widzicie.

    Więc, egzam poczytaj, interpretuj i nie pisz jak wyszkolona m...ka w cyrku tylko
    jak fachowiec, proszę.

    Jeśli zabrania się wyprzedzania na przejściu dla pieszych to znaczy, że 19
    metrów, lub 25 przed nim możesz to zrobić?
    Oj egzam, oj.
  • mdrive 18.09.09, 21:49
    ...
    i dziwię się, że muszę takie podstawowe zapisy cytować, szczególnie tobie,
    egzam, szczególnie tobie.

    Z RESZTĄ CAŁA NASZA USTAWA JEST MOCNO PORĄBANA!
  • mdrive 18.09.09, 22:48
    ...
    moje zajęcia z teorii są na prawdę ciekawe!
    Pamiętaj, masz u mnie gratis 10 godzin :)
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.09, 11:44
    Art.24
    > 1.
    > kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w
    > szczególności czy:
    > 1)ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wykonania manewru bez
    > utrudniania komukolwiek ruchu.
    >
    > I to jest ten zapis, o który prosiłeś.


    i ten zapis nie pozwala mi na wyprzedzenie dajmy na to rowerzysty, walca czy
    wolno jadącego pojazdu tak?
    Dla mnie ten zapis znaczy tylko to co jest w nim napisane. Kierowca przed
    wyprzedzaniem ma się upewnić, jeżeli to zrobi i oceni, że zdąży przed
    skrzyżowaniem i zdąży to co? Ano nic mdrive, jedzie dalej.
    Uparłeś się mdrive , że w linii obrony swoich wydumanych teorii będziesz używał
    drogi hamowania. Po raz kolejny zaznaczam,że zależy ona od prędkości pojazdów a
    ta może być różna.
    > Jeśli zabrania się wyprzedzania na przejściu dla pieszych to znaczy, że 19
    > metrów, lub 25 przed nim możesz to zrobić?
    > Oj egzam, oj.

    tak, bo jak ktoś mi zabrania wejśća do domu w butach to idąc do tego domu mogę
    iść w butach a zdjęmę w domu.
  • mdrive 18.09.09, 21:54
    ...
    i strasznie nie lubię jak ktoś kogoś obraża i wyśmiewa.
    Zawsze staram się dyskutować i przedstawiać racje swoje.
    Niestety, ludzie lubią z innych robić idiotów.
    Same moje tu istnienie dwuletnie, jeżdżenie 30-o letnie a nauczanie 10-o letnie
    nie daje nikomu podstaw do robienia ze mnie idiopty, raczej odwrotnie. ( do tsa ).
    Teorię wykładam od początku.
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.09, 01:09
    mdrive napisał:
    > ...
    > Same moje tu istnienie dwuletnie, jeżdżenie 30-o letnie a nauczanie 10-o letnie
    > nie daje nikomu podstaw do robienia ze mnie idiopty, raczej odwrotnie. ( do tsa
    > ).
    > Teorię wykładam od początku.

    nie ważne ile lat wykładasz, ile tu lat zaglądasz.Ważne to czy mówisz prawdę.
    Nie mówisz, tworzysz nową prawdę.
    Na dzień dzisiejszy prawda to to co napisane w PoRD tylko, że jakos do
    konkretnych paragrafów się nie odnosisz. Nie dyskutujesz, ty mówisz, że ktoś
    się nie zna!? Podważ to jakimkolwiek paragrafem a nie wolnymi przemysleniami.
  • mdrive 18.09.09, 21:58
    ...
    egzam, jeśli nasza idiotyczna ustawa zabrania wyprzedzania na skrzyżowaniu to
    dlaczego w sposób jasny i wyraźny nie określa jaka odległość wokół tego
    skrzyżowania jest jego obrębem?
    Jeśli zabrania się zatrzymywania w odległości mniejszej niż 10 metrów przed i
    za, skrzyżowaniem lub przejściem to co, mamy prawo wyprzedzać przed tymi 10-ma
    metrami przed???
    czy coś ci się nie rzuca w oczy???
  • Gość: egzwaw IP: *.acn.waw.pl 18.09.09, 23:20
    ustawa w bardzo jasny sposób określa co to jest obręb skrzyżowania, znowu nie
    doczytałeś...

    polecam kilka definicji na początek:
    -droga;
    -skrzyżowanie;

    może później zrozumiesz jeśli nie to wyjaśnie gdzie jest początek a gdzie koniec
    skrzyżowania...
  • aniamamamarty 19.09.09, 00:03
    Gość portalu: egzwaw napisał(a):

    > ustawa w bardzo jasny sposób określa co to jest obręb
    skrzyżowania, znowu nie
    > doczytałeś...
    >
    > polecam kilka definicji na początek:
    > -droga;
    > -skrzyżowanie;
    >
    > może później zrozumiesz jeśli nie to wyjaśnie gdzie jest początek
    a gdzie konie
    > c
    > skrzyżowania...

    to może od razu poleć podstawę prawną ;)
    -droga art.2 pkt 1 kodeksu drogowego
    -skrzyżowanie art. 2 pkt 10 kodeksu drogowego

    jedna prosba, wpisz tutaj te definicje z pamięci ...dokladnie z
    treścią ustawy, a potem się mądrzyj, że ktoś czegoś nie wie


    --
    w złotych sierpnia pokojach,moja miłość największa...czas ją syci jak wino, wyobraźnia upiększa...
  • mdrive 19.09.09, 22:41
    ...
    nie doczytałem ?
    To Ty przytocz mi co to jest obręb lub rejon skrzyżowania!

    "ustawa w bardzo jasny sposób określa co to jest obręb skrzyżowania,"

    Zacytuj, proszę! :0

    Przepisy ogólne, Art.2., pkt. 10.( skrzyżowanie )
    Gdzie w tej definicji zawarte są kryteria dotyczące określonych, wymaganych
    obszarów wchodzących w konstrukcję skrzyżowania? Podaj odległości w metrach,
    które uważamy za początek lub koniec skrzyżowania.

    Nie doczytałem bo takich informacji nie ma.

    "ustawa w bardzo jasny sposób określa co to jest obręb skrzyżowania"

    Dyskutował bym czy w taki jasny i wyraźny!

    Nasza ustawa jest chora.
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.09, 01:18
    a jaki paragraf nam tego zabrania?
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.09, 12:00
    oczywiście, że możemy wyprzedzać o ile zdążymy przed skrzyżowaniem zakończyć
    manewr bo trwa on najczęściej kilka sekund zależnie od prędkości. Wyprzedzanie
    to nie upewnianie się w lusterkach, zmiana pasa itp. Wyprzedzanie to moment w
    którym przejeżdża się obok innego pojazdu jadącego w tym samym kierunku. Tylko
    tyle i aż tyle.
  • mdrive 19.09.09, 21:13
    ...
    "Wyprzedzanie to moment w
    którym przejeżdża się obok innego pojazdu jadącego w tym samym kierunku. Tylko
    tyle i aż tyle. "

    Czy egzaminator też coś takiego powie?

    Czy coś wręcz innego?
    Manewr wyprzedzania to cały, złożony cykl poszczególnych czynności a nie tylko
    moment przejeżdżania obok!

    Czy manewr omijania to tylko przejeżdżanie obok?
    To dlaczego w jego kryteriach zawiera się spojrzenie w lustro, kierunkowskaz,
    ustąpienie pierwszeństwa itd?

    ""Wyprzedzanie to moment w
    którym przejeżdża się obok innego pojazdu jadącego w tym samym kierunku. Tylko
    tyle i aż tyle. "

    Dawno takiej ignorancji nie zaobserwowałem.
    Moment to masz na pornosku.

    Wyprzedzanie to niebezpieczny manewr składający się z wielu części,
    Od jego przygotowania, poprzez rozpoczęcie, potem faktyczne wyprzedzenie a na
    końcu powrót czyli zakończenie.

    Podobnie z całkowitą drogą hamowania.
    Czy w/g Ciebie hamowanie to tylko ten moment po wciśnięciu roboczego, tsa?
    Wykazujesz niezrozumienie.

    Po zadziałaniu roboczego hamulca auto zahamuje z 50/h na odcinku około 8-10
    metrów. Ale czy to jest całkowita droga hamowania?
    Nie, nigdy w zagrożeniu tak nie wyhamujesz.
    Dlatego nawet w testach podaje się od 20 do 30 metrów.

    Podobnie jest z wyprzedzaniem.

    Innej opcji to chyba nikt nie widzi?
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.09, 09:54
    mdrive napisał:
    > Manewr wyprzedzania to cały, złożony cykl poszczególnych czynności a nie tylko
    > moment przejeżdżania obok!

    bzdura, wszystkie te poszczególne czynności wykonywane są przed i po wyprzedzaniu

    > Czy manewr omijania to tylko przejeżdżanie obok?
    > To dlaczego w jego kryteriach zawiera się spojrzenie w lustro, kierunkowskaz,
    > ustąpienie pierwszeństwa itd?


    manewr omijania to dokładnie przejeżdżanie obok. Jakich kryteriach?Do czego? Nie
    ma takich.

    > Wyprzedzanie to niebezpieczny manewr składający się z wielu części,
    > Od jego przygotowania, poprzez rozpoczęcie, potem faktyczne wyprzedzenie a na
    > końcu powrót czyli zakończenie.

    Manewr wyprzedzania nie zawsze jest niebezpieczny. Nie zawsze trzeba przecież
    sygnalizować, patrzeć w lusterka i zmieniać pas ruchu.

    Teraz przykład na potrzeby tego wątku:
    Jadę sobie drogą, trzy pasy ruchu w jednym kierunku. Widzę na horyzoncie
    mercedes S-klasa jedzie prawym pasem a w nim jak zawsze mdrive. Zmieniam pas na
    lewy i gnam za tobą lewym, żeby ciebie wyprzedzić. Czy ja zmieniając pas na lewy
    już wyprzedzam?
    Dojechałem do ciebie ale nie zmieniam pasa jadę sobie lewym jeszcze 1min. W/g
    ciebie nadal wyprzedzam?
    I na koniec to co powinieneś przeczytać i wgryźć się w to jedno proste zdanie:
    PoRD:
    wyprzedzanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika
    ruchu poruszającego się w tym samym kierunku;
    i art.24 , który byś zapewne przytoczył, mówi:
    1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w
    szczególności, czy:
    ....
    ....
    Czyli? Czynności o których wspominasz wykonuje się przed wyprzedzaniem, a samo
    wyprzedzanie trwa chwilkę.
  • mdrive 22.09.09, 21:29
    ...
    "manewr omijania to dokładnie przejeżdżanie obok. Jakich kryteriach?Do czego? Nie
    ma takich. "

    Manewr ten wymaga szczególnej ostrożności i upewnieniu się się czy nikt nas nie
    wyprzedza, czy nikt z na przeciwka nie jedzie, i w razie takiej sytuacji
    ustąpić mu pierwszeństwa i czy nikt z za przeszkody nie wychodzi. I oczywiście
    sygnalizowanie tego manewru. Więc nie pisz, że omijanie to tylko przejeżdżanie
    obok...

    Manewr omijania to cały manewr a nie tylko ten moment.
    To są te kryteria manewru, tsa.

    "Jadę sobie drogą, trzy pasy ruchu w jednym kierunku. Widzę na horyzoncie
    > mercedes S-klasa jedzie prawym pasem a w nim jak zawsze mdrive. Zmieniam pas na
    > lewy i gnam za tobą lewym, żeby ciebie wyprzedzić. Czy ja zmieniając pas na lew
    > y
    > już wyprzedzam?"
    Uogólniasz i idziesz na łatwiznę! Trzypasmowa i jeszcze najlepiej ekspresowa.
    Ustawodawca dał sobie spokój z rozgraniczaniem. Bo bez sensu.
    A jak będzie zwykła, wojewódzka, dwukierunkowa o jednym pasie ruchu dla kierunku
    jazdy?

    " mercedes S-klasa jedzie prawym pasem a w nim jak zawsze mdrive."

    Super by było, zapomnij. mdrive takim "szmelcem" nie jeździ, niestety.

    ale wracając:

    "Jadę sobie drogą, trzy pasy ruchu w jednym kierunku. Widzę na horyzoncie
    > mercedes S-klasa jedzie prawym pasem a w nim jak zawsze mdrive. Zmieniam pas na
    > lewy i gnam za tobą lewym, żeby ciebie wyprzedzić. Czy ja zmieniając pas na lew
    > y
    > już wyprzedzam?"

    Tak, w tym momencie zjeżdżając na lewy pas ROZPOCZĄŁEŚ manewr wyprzedzania.

    "> Czyli? Czynności o których wspominasz wykonuje się przed wyprzedzaniem, a samo
    > wyprzedzanie trwa chwilkę."

    Złe rozumowanie.


    Wyprzedzanie zawiera w sobie te wszystkie czynności.
    To jest całe wyprzedzanie.
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.09, 18:26
    cytuję odpowiednie paragrafy, definicje proste jak drut, obrazkowo rysuję
    sytuacje na drodze i nic. Ciebie nie da się przekonać bo jesteś zamknięty na
    jakiekolwiek argumenty. Masz swój bajkowy kodeks drogowy.
    Mdrive, bez urazy, może się i starasz ale z prawem to ni ma nic wspólnego.

  • mdrive 24.09.09, 21:44
    ...
    nie, to Ty się zaszufladkowałeś i tylko wierzysz w "ustawę-boga" bo ją tylko
    czytasz nie rozumiejąc jej.

    Bo tam napisano:
    Wyprzedzanie to przejeżdżanie obok pojazdu jadącego w tym samym kierunku, tak?
    Jeśli tak to mi przykro. To jest tylko moment wyprzedzania, tsa.
    Ale cały manewr wyprzedzania, MANEWR, zaczyna się od spojrzenia w lewe lustro.

    Między momentem wyprzedzania a manewrem wyprzedzania jest kolosalna różnica. I
    jeśli jej nie widzisz, nie rozumiesz to pozwolę sobie stwierdzić, że to Ty się
    tylko starasz a z prd nie masz nisz wspólnego.

    "Mdrive, bez urazy, może się i starasz ale z prawem to ni ma nic wspólnego. "

    Tak, bardzo się staram ale często widzę, że to bez sensu.
  • Gość: tsa5 IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.09, 17:20
    zapewniam cię mdrive, że w przypadku kolizji drogowej policjant lub Sąd powoła
    się na Ustawę Prawo o Ruchu Drogowym a nie na to co im się wyda słuszne akurat.
    Ustawodawcy właśnie chodzi o ten "moment" w którym przejeżdża się obok drugiego
    pojazdu bo właśnie w tym momencie widoczność jest bardzo ograniczona. To, że
    spojrzysz w lustro to jeszcze nie wyprzedzanie to moment w którym upewniasz się
    przed zmianą pasa ruchu i to ma uregulowanie w PoRD.
  • mdrive 25.09.09, 22:16
    ...
    "apewniam cię mdrive, że w przypadku kolizji drogowej policjant lub Sąd powoła
    > się na Ustawę Prawo o Ruchu Drogowym a nie na to co im się wyda słuszne akurat"

    Grubo się mylisz.Sąd uzna, że spowodowałeś kolizję w trakcie nieprawidłowego
    wyprzedzania.

    Ok! już mi się nie chce, nara!
  • Gość: moto vw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 10:58
    Jwzeli chodzi o zawracanie na strzalce kierunkowej to czytalem artykuł w ktorym opisane bylo ze mozna na niej zawracac jezeli na jezdni nie ma znaku poziomego nakazujacego skret w lewo jezeli taki znak wystepuje nie mozna zawrocic. Ale jak jest naprawde tego nikt nie wie polskie prawo i przepisy sa idiotycznie skonstruowane Polska to piekny kraj
  • bimota 01.01.10, 22:56
    Proponuje czytac kodeks zamiast glupich artykulow...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka