• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Stosunek Rosjan do Polaków

  • 30.01.12, 10:18
    Zgodnie z sugestią, otwieram nowy wątek.

    Zasadniczo, raczej mi sie z Rosjanami dobrze rozmawia i dyskutuje. Kiedy byłem w Rosji zauważyłem, że nic tak nie przełamuje lodów, jak próba zagadania po rosyjsku. Nawet moim polsko-rosyjskim żargonem, wszyscy zaraz komplementują, jak pięknie mówię :) W ogóle mi osobiście lepiej nawet się gada z Rosjanami niż z Anglosasami :). Niemniej jednak z dyskusji z Rosjanami na sieci i na żywo zauważyłem kilka rzeczy.

    1) Zauważyłem to u całkiem wielu Rosjan: taki lekko pogardliwy stosunek do Polski: ot, taki mały kraik.. Wielu Rosjan, których znam, naprawdę przyjaznych i miłych, robi wielkie oczy, kiedy im mówię, że Polaków jest tylu ilu wszystkich Słowian południowych wziętych razem do kupy.

    2) Na sieci często widzę zarzuty, że zdradziliśmy wiarę i daliśmy się zachodowi "skatoliczyć", i to już 20 lat zanim Kijów został ochrzczony.. Jeden Rosjanin komentując film Krzyżacy powiedział: i wy się im daliście, a my pozostaliśmy przy naszej wierze.. Do dzisiaj się zastanawiam, co on miał na myśli..... Czy serio myślał, że byliśmy prawosławni i nas Krzyżacy pochrzcili?

    3) Na sieci regularnie są też zarzuty, że Polska liże buty zachodnim generałom, zamiast żyć w sojuszu z Rosją (przy czym w tym sojuszu, jak mi to dobrodusznie wyjaśnił pewien mój rosyjski przyjaciel, używano by rubli, wprowadzono by obowiązkową naukę cyrylicy i rosyjskiego. I autentycznie był zdumiony, że ja, rusofil i a nawet do pewnego stopnia panslawista, nie przyjmuję takiego pomysłu z entuzjazmem). Aaa i jeszcze, że Rosja dopłacała do Polski za komunizmu, a my tacy niewdzięczni ...

    4) No i historia, historia, historia.. Z moimi kolegami doszliśmy do wniosku, że o historii lepiej nie gadać, bo kończy się zawsze pyskówką bez sensu (sroczem, jak to pięknie ujął mój rozmówca)

    Edytor zaawansowany
    • 30.01.12, 10:36
      Moje doświadczenia w rozmowach z Rosjanami są następujące : kiedy zbliżamy się niebezpiecznie do drażliwych kwestii historycznych, to ja zaczynam wyliczankę tych polskich błędów i wypaczeń, za które Polska może się wstydzić. I wtedy Rosjanie na wyprzódki wymieniają swoje przewinienia. Na końcu wychodzi bilans :)

      Wydaje mi się to lepszym rozwiązaniem : łatwiej samemu przyznał się do swoich własnych grzechów, niż słuchać, jak ktoś nimi szermuje przeciwko nam. Szczególnie jeżeli ten ktoś wobec nas tez nie jest bez winy. Czyli : najpierw wyliczyć własne przewinienia, potem wysluchać cudzych i dopiero na końcu przyjrzeć się RAZEM tym punktom, co do których oceny rzeczywiście głęboko się różnimy.

      Uwaga : metoda przydatna również w życiu rodzinnym :) Bo to właściwie to samo.



      • 30.01.12, 12:55
        gat45 napisała:

        > Moje doświadczenia w rozmowach z Rosjanami są następujące : kiedy zbliżamy się
        > niebezpiecznie do drażliwych kwestii historycznych, to ja zaczynam wyliczankę t
        > ych polskich błędów i wypaczeń, za które Polska może się wstydzić. I wtedy Rosj
        > anie na wyprzódki wymieniają swoje przewinienia. Na końcu wychodzi bilans :)

        cos w tym jest... z pewnością pogarda, brak szacunku i postawa roszczeniowa nie pomagają


        --
        --------------------------------------------------------

        " Коллапс Пиндостана неизбежен" (C) Ruskies
    • 30.01.12, 12:33
      Rosjanie nie sa wstanie zrozumiec ze Imperium Rosyjskie sie skonczylo....ze powstaly takie panstwa jak Bialorus, Ukraina, Litwa , Estonia , Lotwa....czy tez Gruzja. oni ciagle widza te kraje w swoich granicach.
      Polska jest rowniez traktowana jako kraj podpozadkowany politycznie Rosji.
      I to nie jest historia....ale sa to przekonaina wynikajace z historii...
      Rosja do dzis nie pogodzila sie z kleska roku 1920....
      Obawiam sie ze Rosja dazy ponownie do aneksji ziem ktore dzis nie sa w skladzie tego panstwa a kiedys do nich nalezaly.
      Interes Polski to dzialania majce doprowadzic do maksymalnego oslabienia Moskwy lacznie z doprowadzeniem do rozpadu tego kraju na wiele mniejszych panstw....
      --
      Nowe forum. Zapraszam
      forum.gazeta.pl/forum/f,168213,Spiskowa_Historia_Swiata.html
    • 30.01.12, 13:00
      frusto napisał:


      > 3) Na sieci regularnie są też zarzuty, że Polska liże buty zachodnim generałom,
      > zamiast żyć w sojuszu z Rosją (przy czym w tym sojuszu, jak mi to dobrodusznie
      > wyjaśnił pewien mój rosyjski przyjaciel, używano by rubli, wprowadzono by obow
      > iązkową naukę cyrylicy i rosyjskiego. I autentycznie był zdumiony, że ja, rusof
      > il i a nawet do pewnego stopnia panslawista, nie przyjmuję takiego pomysłu z en
      > tuzjazmem). Aaa i jeszcze, że Rosja dopłacała do Polski za komunizmu, a my tac
      > y niewdzięczni ...

      1) Chcesz powiedzieć, ze Polska nie lize zachodnim generałem dupy? ze polska generalicja nie kończy tych samych szkółek w USA co dyktatorzy bananowych republik w Ameryce pld?

      2) ze spod okupacji niemieckiej wyzwolili nas Francuzi cyz Amerykanie?

      3) Polacy za czasów nawet zaborów mieli szanse dojsc w generalicji czy adm carskiej znacznie wyżej niz zachód kiedykolwiek by na to pozwoli.

      4) sojuz z zachodem znaczy ze NATO mowi po polsku i płacisz złotówkami?


      No coz po 89 Polska rzeczywiści jak prostytutka sie zachowała ale jakby ludzie wiedzieli co sie stanie po 20 latach by pewnie zastanawiali sie nad wykopaniem agentów solidarnościowych ;)





      --
      --------------------------------------------------------

      " Коллапс Пиндостана неизбежен" (C) Ruskies
      • 30.01.12, 13:16
        Np hr. Potocki byl w latach 70 XIXw premierem rzadu Austrii....Polacy zajmowali w Prusach i Austrii wysokie stopnie wojskowe i pelnili wysokie funkcje polityczne. Toleracja narodowosciowa w Austrii umozliwila ze powstaly np takie dziela jak Trylogia czy Krzyzacy....ktore te pozycje byly zakazane w Rosji.
        Z USA mamy sojusz...dobrowolny. I wara wam od naszych sojuszy.
        Z okupacji na pewno nie wyzwoli nas Rosjanie....wrecz z jednej okupacji wpadlismy w druga. Przedstawiciele legalnego rzadu zostali aresztowani i wywiezienie pezz sowiety do Moskwy a wczesniej od stycznia 1940r a wiec od momentu przekroczenia polskiej granicy panstwowej, tysiace poslkich zolnierzy bylo aresztowanych i wyworzonych w glab Rosji...
        Zabor rosyjski to czas brutalnej rusyfikacji, terror polityczny i gospodarczy, konfiskat polskich majatkow, proby ograniczania rozwoju gospodarczego....i nie przypadkiem jest ze powstania wybuchaly wlasnie w zaborze rosyjskim.

        --
        Nowe forum. Zapraszam
        forum.gazeta.pl/forum/f,168213,Spiskowa_Historia_Swiata.html
        • 30.01.12, 18:33
          ossey napisał:
          > Toleracja narodowosciowa w Austrii umozliwila ze powstaly np takie dziela
          > jak Trylogia czy Krzyzacy....ktore te pozycje byly zakazane w Rosji.

          Niestety, sam dość bezczelnie manipulujesz. Przy tym ewidentnie mijasz się z elementarną prawdą.
          Ogniem i mieczem - pierwotnie wydawano w odcinkach w warszawskim "Słowie" w 1883 r.
          Pierwsze wydanie książkowe opublikowano w Warszawie w 1884 r.
          Potop - pierwotnie wydawano w odcinkach w krakowskim "Czasie" i warszawskim "Słowie"
          w latach 1884 - 86. Pierwsze wydanie książkowe opublikowano w Warszawie w 1886 r.
          Pan Wołodyjowski - pierwotnie wydawano w odcinkach w warszawskim "Słowie" w latach 1887-88. Pierwsze wydanie książkowe opublikowano w Warszawie w 1888 r.
          Krzyżacy - pierwotnie wydawano w odcinkach w warszawskim "Tygodniku Ilustrowanym" w 1897-1900 r. Pierwsze wydanie książkowe opublikowano w Warszawie w 1900 r.

          Tak więc po kiego, kolego, tak prymitywnie łgać ?

          **************************************************************
          • 30.01.12, 18:39
            ossey nie lze,on po prostu jest typowym nieukiem.
            --
            *****************************************************************
            Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

            forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
            • 30.01.12, 19:15
              Sądząc po jego produkcji, to chyba klon borrata.

              **************************************************************
              "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
              Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
              • 30.01.12, 19:23
                komwzwoda podejrzewa,ze to drugie wcielenie pefci.
                --
                *****************************************************************
                Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

                forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
                • 31.01.12, 00:28
                  igor_uk napisał:

                  > komwzwoda podejrzewa,ze to drugie wcielenie pefci.

                  Komwzwoda może mieć rację sądząc po ciężkim, mułowatym języku i logice wypowiedzi.
      • 30.01.12, 13:19
        kamandir_vzvoda napisał:

        [...]
        > No coz po 89 Polska rzeczywiści jak prostytutka sie zachowała [...]

        No i jak z tobą rozmawiać ? A poszedł ty k czortowoj matieri razem ze swoim wzwodem, paskuda !

        Nie takich Rosjan mam na szczęście wśród znajomych.
        • 30.01.12, 14:26
          warszawie!
          to samo sie ma pomiedzy polska i rosja. Coprrawda apmietajmy ze czartosryski i dzierzynski zrobili kariery w rosji. Nie pamietam jednego rosjanina , ktory zrobilby kariere w polsce.
        • 30.01.12, 17:02
          Komwzwoda jest Polakiem i wypowiada sie w imieniu Polakow,uwierz mi na slowo.Wiem co pisze.
          --
          *****************************************************************
          Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

          forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
          • 30.01.12, 17:05
            No to dałam plamę :)

            Siedzę i wstydzę się.
            • 30.01.12, 17:32
              Ale dzieki temu jestes jeszcze bardziej urocza.
              Rumience Cie do twarzy.
              --
              *****************************************************************
              Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

              forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
              • 30.01.12, 17:36
                Nie wiem, czy urocza (dziękuję !), ale na pewno nietypowa na forum. Wielu znasz takich, co się do błędu przyznają ? Mogę nawet Komandira przeprosić, chociaż uważam, że w dyskusji o sprawach powodujących napięcia nie należy uzywac słów wartościujących ujemnie - nawet w stosunku do własnego "obozu".
                • 30.01.12, 18:09
                  Chyba nie musisz komandira przepraszac,cos mi sie wydaje,ze ten gosc ma tak duze poczucie humora,ze napewno usmial sie,jak czytal Twoj post.I to on powinien Tobie podziekowac za poprawe humora.Co dotyczy tego,jak on pisze,to coz, jest duzym oryginalem i uwaza,ze w swoim gronie moze rznac prawde-matke.
                  A poza tym jest w porzadku i uwierz,za Polske kazdemu rzuci sie do gardla.
                  --
                  *****************************************************************
                  Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

                  forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
                  • 30.01.12, 18:37
                    igor_uk napisał:
                    > Chyba nie musisz komandira przepraszac,cos mi sie wydaje,ze ten gosc ma tak duze
                    > poczucie humora.

                    Ostatecznie jak się wkurzy to coś napisze po niderlandzku.
                    **************************************************************
                    • 30.01.12, 18:40
                      ha,ha.Ty,walter,rowniez potrafisz zazartowac.

                      p.s.gdzie byles,jak ciebie nie bylo?
                      --
                      *****************************************************************
                      Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

                      forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
                      • 30.01.12, 19:13
                        Beż żartów - kiedyś ( o ile pamiętam dwa lata temu) machną solidny tekścik w tym języku.

                        P.S. Byłem cały w robocie - w firmie "galery".
                        **************************************************************
                        "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
                        Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
                        • 30.01.12, 19:16
                          Ja też bez żartów - mogę taką wiąchę puścić. Ale tego nie zrobię, bo otrzymalam niegdyś staranne wychowanie (bez pokwitowania)
                          • 30.01.12, 19:38
                            Cos mi sie wydaje,ze niechcancy obrazilem Ciebie.A napewno nie mialem takiego zamiaru.Przeciez wiesz,jak Ciebie cenie.
                            --
                            *****************************************************************
                            Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

                            forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
                          • 30.01.12, 20:42
                            gat45 napisała:

                            > Ja też bez żartów

                            Chyba mnie źle zrozumiałaś. "Wiąchami" się szanują na forum Świat. Na dodatek komandir
                            kobiet z zasady nie obraża.

                            Tak więc - w charakterze rekompensaty za nieporozumienie - dwie pieśni Dońskich Kozaków
                            (do wyboru) .

                            "W sadu pri dolinie.."
                            www.youtube.com/watch?v=irnvCtbMvxI
                            "Nie dla mienia .."
                            www.youtube.com/watch?v=C6rVGyAlUd8&feature=related



                            **************************************************************
                    • 30.01.12, 18:56
                      walter622 napisał:

                      >
                      > Ostatecznie jak się wkurzy to coś napisze po niderlandzku.
                      > **************************************************************

                      Wtedy ja mu rzucę bukiecik najpaskudniejszą francuzczyzną z najgorszych przedmieść Paryża, przyprawioną wyrażeniami wozaków (która to profesja miała historycznie taką opinię, jak polscy szewcy) :)
      • 01.02.12, 19:09
        forum.gazeta.pl/forum/w,154812,132855998,132861956,Re_Stosunek_Rosjan_do_Polakow.html
        • 01.02.12, 20:11
          Nie moge,pniewaz obiecalem wszystkim,ze na to forum cenzury nie bedzie,nu chyba ze wieksza ilosc forumowiczy wyrazi taka chec.
          Powiem cie w tajemnice,ze dostalem na prive wiadomosc,w ktorej prosili,zeby zablokowalem twoj udzial na forum Rosja,ale jak sam widzisz,nadal mozesz pisac,co tylko tobie sie chce.
          --
          *****************************************************************
          Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

          forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
        • 03.02.12, 16:41
          ha ha ha trafiony zatopiony kraj prostytutek. Przynajmniej jeśli chodzi o elity.


          --
          --------------------------------------------------------

          " Коллапс Пиндостана неизбежен" (C) Ruskies
          • 03.02.12, 20:54
            kamandir_vzvoda napisał:

            > ha ha ha trafiony zatopiony
            / prawda w oczy kole

            Stalin zawarl układ z Hitlerem
            aby wybuchła wojna w Europie

            liczyl że Zachód sie nawzajem wykrwawi

            Gdy Anglicy walczyli z Hitlerem - Rosjanie wysyłali nie tylko rope zboże i surowce strategiczne ale i zyczenia Wszystkiego Najlepszego dla Hitlera

            gdyby nie stalin nie mielibyscie tzw. oszczukanczo Wielkiej Ojczyxnianej

            co prawda Stalin mógł i bez wojny wykonczyć dalsze 20 mln mieszkańców ZSRR


            dla Polski byłoby lepiej gdyby sowiecka swołocz nas nie wyzwalała
            zeby sie zatrzymali chocby na linii Curzona

            a sowieckie żołdaki gwałcili nawet więźniarki Ravensbruck
            ( wspomnienia więźniarki a Wysokich Obcasach - dodatku do gazety Wyborczej)





            -
            • 03.02.12, 21:12
              niegracz napisał:
              > a sowieckie żołdaki gwałcili nawet więźniarki Ravensbruck

              Przed komora gazowa, czy po?
              • 03.02.12, 23:52
                romrus,chyba w trakcie.
                --
                *****************************************************************
                Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

                forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
              • 04.02.12, 00:04
                romrus napisał:

                > niegracz napisał:
                > > a sowieckie żołdaki gwałcili nawet więźniarki Ravensbruck
                >
                > Przed komora gazowa, czy po?
                ..
                nie kpij z najstraszniejszych tragedii

                www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53662,10856128,Kobiety_Ravensbr%C3%BCck.html?as=5&startsz=x
                więźniarka Ravensbruck:
                Ja się bardziej bałam Rosjan niż Niemców, bo to była dzicz. Bo Niemcy nie byli nastawieni na te rzeczy, pracowali w obozie, bo mieli rozkaz, ale do tych spraw się nie dotknęli. Żołnierze niemieccy uciekali i żadnemu w głowie nie było, żeby to robić. Przedzierając się do Polski, spałyśmy w stodołach. Za Odrą polscy żołnierze na posterunku błagali nas, żebyśmy sobie poszły, bo nie są w stanie nas obronić - jak wpadną Rosjanie, to ich zastrzelą. I poszłyśmy, ale spotkałyśmy Polaków też z obozu. Oni z nami szli i jakoś nas chronili. Mam jednak znajome, które były zgwałcone.

                .
                • 05.02.12, 16:46
                  Zdaje sie, ze ciebie tez zgwalcili jakies ruscy chuligany. Wybacz ich, oni znali ze ty ofiara Rawensbrucku. Raczej, oni i slowa tekiego nigdy slychali.
                  • 05.02.12, 18:15
                    mongolszuudan napisał:

                    > Zdaje sie, ze ciebie tez zgwalcili jakies ruscy chuligany. Wybacz ich, oni znal
                    > i ze ty ofiara Rawensbrucku. Raczej, oni i slowa tekiego nigdy slychali.
                    .
                    z podobnych tobie troglodytów
                    rekrutowano siepaczy NKWD


    • 30.01.12, 18:03
      1.Stosunek nie jest pogardliwy,nie o to chodzi. Po prostu kazdy z Rosjan,z ktorym miales doczynienie,to czlowiek ktory napewno nie pochodzi z zabitej dechami wioski i napewno podrozowal po swojemu Kraju,a co za tym idzie,dobrze wie,ze mozno wsiasc do pociagu w Moskwie i po kilku dniach (mniej wiecej 6 dni) wysiasc z niego we Wladywostoku. Dla tego kazde inne Panstwo w Europie nam wydaje sie malym.Oczewiscie sa takie Panstwa,w ktorych dostrzegamy wielkosc nie geograficzna, a tylko gospodarcza lub kulturowa,ale Polska do tych Krajow nie nalezy (niestety) .Na ogol wsrod Rosjan znawcow Polski odnalezc bardzo trudno.
      2. Co dotyczy wiary,to jak gdzies z taka opinia spotkales sie,ze Polace zdradzili wiare,to napewno autor tej opinii nadaje z jakiegos zakladu zamknietego.Bo ja osobiscie nigdy nie spotkalem sie z taka opinia,ze Polace zdradzili wiare i mnie samemu nigdy cos takiego do glowy nie przyszlo.
      3. To jest na poziomie emocjonalym i nie dotyczy wylacznie Polski.wiekszosc Rosjan po prostu nie rozumie,po cholere Panstwa z bylego Ukladu Warszawskiego wchodzili do NATO . Co jest waznym, interwencji NATO w roznych Krajach Swiata utwierdzaja wielu Rosjan w przekonaniu,ze to wszystko tylko preludium do ataku na Rosje.
      Co dotyczy doplacania,to w ZSRR byla powszechna opinia,ze "my karmimy mlodszych braci",z kolei wiem ,ze w Polsce wiekszosc byla przekonana,ze to ZSRR wszystko u Polakow zabieral,przez to brakowalo szynki w sklepach. Na to ja by nie zwracalem uwage,to pozostalosci czasow powszechnego deficytu wszystkiego.
      4.Historia powinni zajmowac sie naukowcy,a nie polityki,a nie tym bardziej zwykli ludzi.Bo tak jest zawsze,co dla jednego narodu jest czarna karta w historii (rozbiory),to dla drugiego,to czasy chwaly (Imperium co raz wiekszy).Albo Polace na Kremlu (serce kazdemu Polaku rosnie),a dla Rosjan to czasy Smuty i lepiej by o nich nie pamjetac,nu chyba ze udalo sie najezdzce wypedzic.

      --
      *****************************************************************
      Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

      forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
      • 30.01.12, 19:29
        igor_uk napisał:
        Co dotyczy doplacania,to w ZSRR byla powszechna opinia,ze "my karmimy mlodszych braci",

        Jezeli to nie bylo prawda, czym objasnisz, ze wszystkie kraja, ktore ZSRR przestal karmic , za wyjatkiem samej Rosji, co w najgorsze dla siebie lata sama jedna wyplacila ogromny dlug za caly ZSRR, a teraz traci ogromne kase na obrone, kosmiczne programy, za wyjatkiem calkiem rosyjskojezycznego Kazachstanu (gdzie samich Ruscy okolo 40 procentow ludnosci) i oprocz tych, co odszukali sobie mowa karmuszke - UE, nie patrzac na wszystka swoja swobode i niepodleglosc, znajduja sie gleboko w dupie - jak gospodarczej, tak i politycznej?
        • 30.01.12, 19:39
          A propos, gdzie moj dawny post z tego watku? I tu cenzura? Chyba ja nic takiego nie pisalem ze lamalo by regulamin, tym bardziej tego forum, gdzie jak ja uwazalem, glasnosc i pluralizm nie puste slowo, ale realnosc - prawie jak to jest na naszych samych demokratycznych w swiecie, niepodleglych od cenzury rosyjskich portalach.
          • 30.01.12, 19:42
            Aleksandr,o czym ty piszesz? W tym watku nie moze byc dawnego posta,poniewaz ten watek jest zalozony dopiero dzis.U mnie nie widac zadnego twojego posta,markowanego,jako usuniety.
            --
            *****************************************************************
            Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

            forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
          • 30.01.12, 19:45
            Tobie chodzi,chyba o ten watek,gdzie wlasnie frusto zaczal ten temat.
            forum.gazeta.pl/forum/w,154812,132400990,132814802,Re_Czy_Rosja_kiedykolwiek.html
            --
            *****************************************************************
            Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

            forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
            • 30.01.12, 20:18
              No to moj blad. Pereproszuju durzo. A ja wrzo zliakawsia.
              • 30.01.12, 22:36
                Czyzby borrka podszywa sie pod mongola?(he,he).

                Twoj ukrainski jest perfekcyjny. Tylko nie wrzo,a wrze .
                --
                *****************************************************************
                Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

                forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
                • 30.01.12, 23:14
                  Не. Це я сам можу трохи говорити по-українськи. Ще в армії доводилося вчитися пояснюватися з тупими бандерівцями, які типа не розуміли по русськи, а потім, коли працював на півночі, де їх базікання - це не друга, а перша усна мова регіону. Навіть Ханти-Мансійський округ там називають Татаро-Хохольский.
                  • 30.01.12, 23:31
                    потім потужний і довгий досвід віртуальних контактів з борркоподобнимі на форумі "За незалежність Галицько-Волинського князівства від України" або як він там називався. Типа цього. Вже не пам'ятаю. Після зміни курсу України проблема відпала. Більшість боррек засунули собі язики в сраки і радісно зустрічають російських туристів, без яких би вже вимерли від Голодомору. А форум наказав довго жити.
                    • 30.01.12, 23:40
                      А хрін з ним з цим борркой. Головне, що Говерла тепер це пік Сталіна. І це назавжди.
                      russia3.ru/ideolog/goverla
        • 30.01.12, 19:40
          Aleksandr,nie zaczynaj.Mowa nie idzie o Gruzje,czy Moldowe,a tylko o Panstwa nie wchodzace w sklad ZSRR.
          --
          *****************************************************************
          Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

          forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
          • 30.01.12, 20:21
            Czytaj uwaznie: oprocz tych, co odszukali sobie nowa karmuszke - UE. Wlasnie o Panstwach nie wchodzacych w sklad ZSRR. Z nich chyba tylko Wietnam jakos sam sobie poradzi.
            • 30.01.12, 20:24
              Chciesz powidzie ze Mongolia, Kuba, Korea Polnocna, pol-Afryki rozkwitli od tego ze ZSRR przestal istniec?
              • 31.01.12, 11:21
                mongolszuudan napisał:

                > Chciesz powidzie ze Mongolia, Kuba, Korea Polnocna, pol-Afryki rozkwitli od teg
                > o ze ZSRR przestal istniec?
                Ale nie mówimy o Mongolii, tylko o Polsce. A Polska rozkwitła. I to nie dlatego, że dostała w ciągu 15 lat, raptem 4 miliardy pomocy euro
            • 31.01.12, 11:20

              mongolszuudan napisał:

              > Czytaj uwaznie: oprocz tych, co odszukali sobie nowa karmuszke - UE. Wlasnie o
              > Panstwach nie wchodzacych w sklad ZSRR. Z nich chyba tylko Wietnam jakos sam s
              > obie poradzi.

              ALe ta hipoteza jest dogłębnie fałszywa, bo wzrost gospodarczy Polski zaczął się _zanim_ Polska wstąpiła do UE (wstąpiliśmy w 2004), i zanim pojawiły się poważniejsze programy pomocowe (bo przed wstąpieniem to były kropelki i chyba nikt na poważnie nie będzie twierdzić, że raptem 4 miliardy euro ( bo tyle Polska dostała od 1990 do 2004) były powodem, dla którego Polska się rozwijała w tempie 7% rocznie. Dla porównania dochody budżetu Polski w _samym tylko_ roku 2000 to było koło 35 miliardów euro. Czy pomoc rzędu powiedzmy maksymalnie pół miliarda rocznie (bo od roku 2000 dostawaliśmy jeszcze koło 150milionów w ramach SAPARD), czyli jakieś rzędu 1,5% dochodów państwa, realnie może wpłynąć na zwiększenie tak olbryzmie PKB?

              Dodam, że obecnie PKB Polski to prawie pół biliona(499 miliardów) USD, czyli koło 380 miliardów euro (Rosja ma prawie trzy razy większe, ale tez ma ponad trzy i pół razy tyle ludności). W wczesnych latach 90tych, koło 80 miliardow euro. Czyli ta gigantyczna pomoc była rzędu 0.5% PKB, nawet gdyby przyjąć, że nasz PKB był cały czas na poziomie 1992 roku; a przecież tak nie było.

              Dodam, że załamanie gospodarcze po 1989 wystąpiło wszędzie, jednakże w Polsce poradziliśmy się w dwa lata, a w Rosji? z tego co widzę z danych na google'u, PKB spadało jeszcze do 1998, a poziom sprzed 1990 osiągnięto w 2007... Jakoś to nie pasuje to tezy, że to USSR dopłacało do POlski.

              www.tradingeconomics.com/russia/gdp-per-capita
              www.tradingeconomics.com/poland/gdp-per-capita
              • 01.02.12, 16:26
                Polska miala szczescie. Miala dobry bazis dla transformacji. Nie wszystkim sojusznym krajam ZSRR pomogl zbudowac taka duza i dobra gospodarka jak Polsce.

                W ogole nie porowniwaj warunkow Polski i Rosji po 1989-91 latach. Nic wspolnego. Wasz kraj nie rozpadl sie na 15 kawalkow, gospodarka wasza nie byla tak zmilitarizowana, wy nie stracili przynajmniej polowiny wszystkich waszych zakladow, surowcow, lepszych rolniczych ziem, transportne, elektryczne sieci wasze tez nie byli rozerwane, wy nie przezyli wojny domowej, ktora faktycznie dotychczas tleje po kresam Rosji i innych postsowieckich panstw.
                Wy nie urzadzali nowych granic w dziesiatki tysiacy km, nie gasili ognisk masowych morderstw, wy nie mieli takiego (nawet po rozpadzie) ogromniego teritorium z drastycznym klimatem (a tereny z lepszym klimatem okazali sie juz za granica), gdzie 80 procentow terenu w ogole nie jest przygodnie dla zycia ludzi, gdzie trzeba bylo na zalosnie groszy utrzywywac w porzadku miliony km drog i setki tysiacy km kolej. Wy nie placili dluga panstwowego sami za ostatnie 14 republik. Wy nie byli ani mocarstwem, ani jakies tam potega, wam nie trzeba bylo dalej tracic ogromna kase na obrone ogromnego kraja i jego sojusznikow (z bylych republik ZSRR), na badania kosmicznie. Rosja nie dla tego oglasila siebie spadkobiercem calego ZSRR, zeby przekstalcic sie w najbardziej demokratyczne w swiecie, lecz bananowa republike. Nam by po prostu nikt nie pozwolil istniec jako niepodleglemu jednemu panstwowi bez naszej armii, flota, naszej broni jadrowej. Rozebrali by caly kraj po kawalkam jak to bylo w czasy wojny domowej.

                Iw szystko to musial wytzymac na swoich ramionach 140-milionowy narod rosyjski, ktorego tylko w 3 razy wiecej niz Polakow. Chraz z nim ze pomocy ani od kogo nie mieli. I jesli by nam chociazby nie szkodzili wszystkim czym mogli wszyscy dookola!!! Sprobuj postawic na nasze miejsce swoj narod, pomnozyny w 3 raza. I powiedz uczciwie - wyscie potrafili by zrobic w ciagu 20 lat to, ze zrobili my, ktore faktycznie dognali was po dochodam i jakosci zycia per capita i jakos tam chudo-biedno ale zachowali wysoki naukowy, wojenny, technologiczny potencjal, ktory garantuje nam jedno z pierwszych miejsc w swiecie? Tak, u nas ma ropa naftowa, ma gaz. Mozna powiedziec ze to oni zratowali Rosje. Lecz czy ty przestawiasz, gdzie oni sa? Jaka jest praca po ich wydobyciu, przewozeniu? Jakie zycie u tych ludzi, co pracuja w ropowo-gazowym regionie? Drogo stoi ta ropa, ten gaz. I stoila by mnogo drozej gdyby nie czyn ojcow tych co pracuja tam dzisiaj, ich ojcow, co odszukali te zloza, budowali tam pierwsi osiedla, miasta, drogi, koleje, lotniska, ropo- i gazociagi i t. p. Nic tego znac nie chca nie tylko w Europie, lecz i w Moskwie, gdzie nieroby tracia na zabawy polowe kasy, ktora byla zarobiona za rope i gaz Rosji.

                Straty Rosji po rospadzie ZSRR mozna porowniwac tylko ze stratami ZSRR w rezultacie bojowych dzialan i okupacji duzej czesci jego terenu przez Niemcow w czasy 2 WS. W tej liczbie - ludzkie ofiary. Pozostali sie za granica Rosji i umierli zawczesnie od okropnych warunkow zycia dziesiatki millionow ludzi.

                Nie uwazaj siebie za osobe, ktora moze pouczac rosyjskiego historyka, ktory pomni ZSRR i mieszka teraz w Rosji, tylko dlatego, ze potrafisz cos tam wyczytac w Wikipedii o PKB.
                • 03.02.12, 10:14
                  mongolszuudan napisał:

                  > Polska miala szczescie. Miala dobry bazis dla transformacji. Nie wszystkim soju
                  > sznym krajam ZSRR pomogl zbudowac taka duza i dobra gospodarka jak Polsce.
                  Zwracam uwagę, że
                  1) Oferowano nam pomoc w ramach planu Marshalla, pod wpływem ZSRR Polska odmówiła jego pryzjęcia
                  2) Zanim pomógł zbudować gospodarkę, to nieco tych fabryk wywiózł. Jak byłem studentem, to mieszkałem u jednego staruszka, który jako żołnierz LWP pilnował radzieckich inżynierów rozkręcających poniemieckie tory przed wywiezieniem na zachód. Paranoja, zwłaszcza, że niedługo potem te tory trzeba było kłaść od nowa.

                  [cut]
                  Cale to za przeproszeniem biadolenie wycinam. Nie jest ważne, dlaczego tak długo wam tak źle szło. Wynika jednak z tego, że jeżeli ZSRR z dobroci serca i bez żadnych korzyści dla siebie utrzymywało Polskę, to dziwne się wydaje, ze po przerewaniu tej dobroczynnej pomocy polska gospodarka ruszyła z kopyta, a wasza odzyskała siły dopiero po 17 latach.

                  Przy czym my nie mamy gazu, ani ropy. Ani złota.

                  > wyscie potrafili by zrobic w ciagu 20 lat to, ze zrobili my
                  Jasne.

                  > Tak, u nas ma ropa n
                  > aftowa, ma gaz. Mozna powiedziec ze to oni zratowali Rosje.
                  No właśnie.

                  > Lecz czy ty przesta
                  > wiasz, gdzie oni sa? Jaka jest praca po ich wydobyciu, przewozeniu? Jakie zycie
                  > u tych ludzi, co pracuja w ropowo-gazowym regionie?
                  Ale przecież ja nie piszę, że wy jesteście gorsi czy coś tam. Nie piszę, że nie potraficie pracować, bo to by było kłamstwo. Piszę tylko, że nie jest prawdą, że
                  a) to ZSRR nas utrzymywał
                  b) a potem było w Polsce lepiej, bo nam UE sypnęło pieniędzmi.

                  za moto.wp.pl/kat,55194,title,Ile-zarabia-Rosja-na-eksporcie-ropy-i-gazu,wid,9755862,wiadomosc.html

                  "Według korporacji finansowej Uralsib, obecnie Rosja zarabia na eksporcie ropy 755 mln USD dziennie, a ropy i gazu razem wziętych - 945 mln dolarów. "

                  Jeżeli te dane sa prawdziwe, to...

                  W jeden tydzień Rosja w 2008 roku zarabia więcej, niż Polska dostała między 1990 a 2004 łącznie dotacji z UE. ALbo inaczej: w jeden dzień Rosja w 2008 zarabiała 3 x więcej na eksporcie gazu i ropy niż Polska dostawała dotacji od UE przez cały rok.

                  mongolszuudan, zaprawdę, zgadzam się, że nie ma co porównywać pozycji Polski i Rosji.
                  • 03.02.12, 17:59
                    frusto napisał:

                    > mongolszuudan napisał:
                    >
                    > > Polska miala szczescie. Miala dobry bazis dla transformacji. Nie wszystki
                    > m soju
                    > > sznym krajam ZSRR pomogl zbudowac taka duza i dobra gospodarka jak Polsce
                    > .
                    > Zwracam uwagę, że
                    > 1) Oferowano nam pomoc w ramach planu Marshalla, pod wpływem ZSRR Polska odmówi
                    > ła jego pryzjęcia...........

                    Frusto, poczytam dokładnie i włączę się do rozmowy.
                    Ale zgadzam się z Tobą absolutnie.
                    A co do wymiany handlowej między PRL - ZSRR, to od lat 60-tych był w PRL taki dowcip:
                    "Oddajemy do ZSRR węgiel i stal, ale w zamian ZSRR bierze od nas mięso i siarkę" ;-)
                    --
                    "Kapitan Marchewa pisząc listy strzelał przecinkami na oślep"
                    By Terry Pratchett.

                    forum.gazeta.pl/forum/f,103214,Forum_dla_marudnych.html
              • 04.02.12, 15:51
                frusto napisał:
                > Dodam, że załamanie gospodarcze po 1989 wystąpiło wszędzie, jednakże w Polsce poradziliśmy się w dwa lata, a w Rosji? z tego co widzę z danych na google'u, PKB spadało jeszcze do 1998, a poziom sprzed 1990 osiągnięto w 2007... Jakoś to nie pasuje to tezy, że to USSR dopłacało do POlski.

                >Wynika jednak z tego, że jeżeli ZSRR z dobroci serca i bez żadnych korzyści dla siebie utrzymywało Polskę, to dziwne się wydaje, ze po przerewaniu tej dobroczynnej pomocy polska gospodarka ruszyła z kopyta, a wasza odzyskała siły dopiero po 17 latach.


                W zyciu nie twierdilem ze ZSSR utrzymywal Polske, jak rowniez nie uwazam ze Polska dokladala do kiszeni ZSSR.
                Caly system gospodarczy byl pop@rdolony i z tego powodu tracili wszystcy.

                Jednak twoja wersia rozwoju obu panstw po upadku komuny nie jest do konca prawidziwa.


                Wskazniki ekonomiczne 1990:

                PKB na glowe 1990
                $5793 Rosja
                $4466 Polska

                Dług publiczny na glowe 1990
                $663 Rosja
                $1110 Polska

                Wskazniki ekonomiczne na dzis:

                PKB na glowe 2010
                $18,945 Rosja
                $18,072 Polska

                Dług publiczny na glowe 2010
                $263 Rosja
                $6970 Polska

                Dług publiczny / PKB 2010
                Rosja – 3%
                Polska - po nad 50 % PKB

                Czyli, dlug Rosjanina sie zmniejszyl o 2,5 razy, natomiast dlug Polaka sie zwiekszyl o 6,2 razy.

                Na marginese:
                Rosja przyjela na siebie i splacila wiekszosc dlugow innych republik ZSSR.
                Polskie zadłużenie zredukowano na okolo $12 miliardy.
                Rosja umorzyla grubo po nad $30 miliardy dlugow krajow Afriki I Wschodu.
                Rosja w ciagu co namniej 10 lat sprzedawala gaz i rope bylym rep. ZSSR za poldarmo kosztem desiatkow miliardow dollarow, czyli wyniki musiali byc lepszy.
                Dzienki "demokratom i liberalam" przemysl Rosji od 91 do 99 zostal rozkradziony i rozwaliony na kawalki, z wyjatkem nafto-gazowego. Ten zostal tylko rozkradziony.

                Kwoty pomocy unijnej dla Polski tez zanizasz, ale nie bede szukal tego, im wiecej dostajece - tym lepej.
                Na dzis wskazniki obu krajow sa bardzo blizki.
                Przesadzasz wiec z tym "kopytem" i "poradzilismy w dwa lata", i ze w Rosji wszystko sie dzieje az tak zle.
                • 05.02.12, 08:15
                  romrus napisał:
                  > Kwoty pomocy unijnej dla Polski tez zanizasz, ale nie bede szukal tego, im wiec
                  > ej dostajece - tym lepej.
                  Przedakcesyjnej pomocy w latach 1990-2004? Szukałem dość długo. Wątpię, by wyszło dużo więcej niż podałem.

                  > Przesadzasz wiec z tym "kopytem" i "poradzilismy w dwa lata", i ze w Rosji wsz
                  > ystko sie dzieje az tak zle.
                  Hej, hej, nigdy nie pisałem, że w Rosji dzieje się źle! Byłem w tym roku w Rosji i widziałem, że dzieje się dobrze. Pisałem _tylko_, że jeżeli to USRR dopłacał do Polski, to sytuacja powinna być odwrotna-- to Rosja powinna już dawno mieć wyższy PKB niż Polska, a nie taki sam. My nie sprzedajemy nafty i gazu -- podawałem, jakie to są liczby.
        • 31.01.12, 10:43
          mongolszuudan napisał:
          > Jezeli to nie bylo prawda, czym objasnisz, ze wszystkie kraja, ktore ZSRR przes
          > tal karmic , za wyjatkiem samej Rosji, co w najgorsze dla siebie lata sama jedn
          > a wyplacila ogromny dlug za caly ZSRR, a teraz traci ogromne kase na obrone, ko
          > smiczne programy, za wyjatkiem calkiem rosyjskojezycznego Kazachstanu (gdzie sa
          > mich Ruscy okolo 40 procentow ludnosci) i oprocz tych, co odszukali sobie mowa
          > karmuszke - UE, nie patrzac na wszystka swoja swobode i niepodleglosc, znajduj
          > a sie gleboko w dupie - jak gospodarczej, tak i politycznej?
          Zwracam uprzejmie uwagę, że Polska ZANIM weszła do UE, miała potężny wzrost gospodarczy. Mniej więcej 6-7% rocznie.

          biurose.sejm.gov.pl/teksty/r-120.htm
          Cały tmten system polegał na tym, że wszyscy dopłacali do wszystkich. Ja znam starszych kolegów, któryz np. mówili, że jak jechali na targi obowiązkowo z maszynami, to jak tylko mogli starali się zniechęcać do "kupna" kolegów z demoludów, bo wtedy do eksportu do demoludów trzeba było wręcz dopłacać i zakład na tym tracił.

          • 01.02.12, 16:33
            Tak. Wlasnie - wszyscy dopłacali do wszystkich. No wszyscy nie jednakowie doplacali. A niektore doplacali grosz, zeby otrzymac wzamian milion. I to nie byli Ruscy. Akurat odwrotnie.
            • 01.02.12, 16:37
              Swoj grosz kazdy krasnoludek pomni dobrze. Obcy milion - nie.
              • 01.02.12, 16:38
                Ruscy zjedli wszystka szynke.
              • 03.02.12, 11:24
                1) Węgiel. W latach 1946-54 Polska zobowiązała się wyeksportować do ZSRR 56 milionów ton węgla po mniej więcej od 1,22USD do 4 USD za tonę. W tym czasie ceny światowe łegla wynosiły od 16 do 23 USD za tonę (w 1946, w roku podpisania umowy, było to 8 USD za tonę).
                2) Reparacje wojenne. Polska miała otrzymać reparacje od Niemiec za pośrednictwem ZSRR. ZSRR zobowiązał się przekazć 15% otrzymanych reparacji Polsce. Ostatecznie przekazał mniej, niż połowę tego.
                3) Czy mam szukać, ilke Polska traciła na handlu w ramach RWPG? ZSRR sprzedawał do Polski drożej, niż na zachód, a kupował taniej, nie Polska eksportowała na zachód.

                • 03.02.12, 12:42
                  Szkoda szukac - gdzies ja cytowalem tu na forum liczby polskiego dluga ZSRR, ktory Jelcyn wybaczyl Polsce. To miliardy inwaliutnych rubli po sowieckiemu kursowi (to jest rubl drozej niz dollar - nie terazniejszy, a tego czasu). Wy przynajmniej ostatnie 10 lat prawie nic nie produkowali, tylko bastowali w swojej PRL i zyli jako pasozyci na szyi ZSRR. Troche co produkowali - wszystko szlo na wyplate kolosalnego dluga Zachodowi. Dlatego zabij swoi glupie liczby sobie gleboko w jedno miejsce, sam wiesz dokad.
                  • 03.02.12, 14:55
                    mongolszuudan napisał:

                    > Szkoda szukac - gdzies ja cytowalem tu na forum liczby polskiego dluga ZSRR, kt
                    > ory Jelcyn wybaczyl Polsce.
                    A może zacytujesz, skad się ten dług wziął? Pisałem już, że się wszyscy przed eksportem do demoludów bronili, bo ten eksport był stratny.
                    Poza tym, wikipedia twierdzi, że:

                    "Zasadnicza część tych zobowiązań, dotycząca ZSRR w kwocie 4,7 mld rubli transferowych i ok. 2 mld USD została skompensowana należnościami wobec Polski w kwocie 7 mld rubli transferowych i 366 mln USD"

                    Mówiąc na ludzki: ZSRR była Polsce winna 7 mld rubli transferowych, a Polska była winna ZSRR 4,7 mld rubli transferowych, więcej wartych niż dolary. Kurcze, ależ ten Jelcyn nam łaskę zrobił.
                    • 03.02.12, 18:07
                      frusto napisał:

                      > mongolszuudan napisał:
                      >
                      > > Szkoda szukac - gdzies ja cytowalem tu na forum liczby polskiego dluga ZS
                      > RR, kt
                      > > ory Jelcyn wybaczyl Polsce.
                      > A może zacytujesz, skad się ten dług wziął? Pisałem już, że się wszyscy przed e
                      > ksportem do demoludów bronili, bo ten eksport był stratny.
                      > Poza tym, wikipedia twierdzi, że:
                      >
                      > "Zasadnicza część tych zobowiązań, dotycząca ZSRR w kwocie 4,7 mld rubli transf
                      > erowych i ok. 2 mld USD została skompensowana należnościami wobec Polski w kwoc
                      > ie 7 mld rubli transferowych i 366 mln USD"
                      >
                      > Mówiąc na ludzki: ZSRR była Polsce winna 7 mld rubli transferowych, a Polska by
                      > ła winna ZSRR 4,7 mld rubli transferowych, więcej wartych niż dolary. Kurcze, a
                      > leż ten Jelcyn nam łaskę zrobił.

                      PS. Mój dowcip na ten temat z czasów PRL - w poście wyżej.
                      Poza tym z pewnością Wikipedia kłamie. ;-)
                      --
                      "Kapitan Marchewa pisząc listy strzelał przecinkami na oślep"
                      By Terry Pratchett.

                      forum.gazeta.pl/forum/f,103214,Forum_dla_marudnych.html
                • 03.02.12, 13:03
                  Wyscie w 1945-48 latach swoje (to jest nagrabione u Niemcow) bydleto karmili naszym zbozem, kiedy nasi dzieci zdychali od gloda w kraju, ktory byl zniszczony w 100 razy wiecej niz wasz. Wy otrzymali od ZSRR caly przemyslowy region Slask, porty na Baltyku. A ten nowoczesny przemysl, ktory wam ZSRR pomogl zbudowac w waszym zacofanym polsredniowiecznym agrarnym kraju kompensowal 10 raz wszystkie wasze wojenne straty. Co ty tam, frustracie, jeszcze liczysz? Przegraliscie wojne - nikt wam niczego w ogole nie mial takiego obowiazku dawac. Jak wasi Andersowci - uzbrojone, odziete i karmione do syta w glodnym ginacym kraju, pomogli nam na Wschodnim froncie w 1941-42 latach, tak i my mieli prawo troszczyc sie o was po zwyciestwu. Jedynie co nie pozwolilo nam zrobic z was druge General-Gubernie to bylo LWP, chociaz w nim prawdziwych Polakow bylo procentow 20 - pozostali sowieckie obywatele i nie tylko polskiego pochodzienia.
                  • 03.02.12, 13:09
                    Nie badz hipokrytem - na naszym miejscie wy by po prostu obrabowali i zniszczyli doszczetnie bez wszelkej watpliwosci nasze panstwo.
                  • 03.02.12, 15:20
                    mongolszuudan napisał:

                    > Wyscie w 1945-48 latach swoje (to jest nagrabione u Niemcow) bydleto karmili na
                    > szym zbozem, kiedy nasi dzieci zdychali od gloda w kraju, ktory byl zniszczony
                    > w 100 razy wiecej niz wasz. Wy otrzymali od ZSRR caly przemyslowy region Slask,
                    Człowieku, o czym ty piszesz? Przecież wszystkie maszyny, nawet durne tory, armia czerowna zabrała do ZSRR. spójrz choćby tutaj, znalezione na szybko dane wg komunistycznych raportow, str 17:
                    zeslaniec.pl/35/Wegrzyn.pdf
                    Tysiące i tysiące wagonów z maszynami, stalą, wszystkim. Sto razy więcej wasz kraj był zniszczony niż nasz? Poczytaj kiedy na temat strat ludnościowych i materialnych Polski. Myśmy stracili 60% przemysłu, 50% całej infrastruktury (kolei dróg). Sto razy więcej, to co, u was 5000% dróg Niemcy zniszczyli?

                    Nie, naprawdę. Rosjan lubię, Rosję lubię, ale ZSRR i sowieci... to zupełnie inna bajka.

                    > porty na Baltyku. A ten nowoczesny przemysl, ktory wam ZSRR pomogl zbudowac w
                    > waszym zacofanym polsredniowiecznym agrarnym kraju kompensowal 10 raz wszystkie
                    > wasze wojenne straty.
                    Jasne.

                    > Jak wasi Ande
                    > rsowci - uzbrojone, odziete i karmione do syta w glodnym ginacym kraju,
                    I dlatego właśnie wśród andersowców była wysokoa smiertelnosć podowana tyfusem i głodem, tak? Przecież między innymi jednym z argumentów ewakuacji było to, żeby mieć dość wyzywienia dla nich. Wg danych, ktore na google'u raz dwa można znaleźć, to że zmarło w lutym-sierpniu 1942 ponad trzy tysiące żołnierzy z powodu chorób i niedożywienia. Liczba żołnierzy łącznie to od 40 to 70 tysięcy -- więc śmiertelność bardzo wysoka i jakoś nie pasuje to do "karmionych do syta".

                    Ci zresztą akowcy potem walczyli pod Monte Cassino i gdzie indziej.

                    > Jedynie co nie pozwolilo nam zrobic z was druge General-Gu
                    > bernie to bylo LWP, chociaz w nim prawdziwych Polakow bylo procentow 20 - pozos
                    > tali sowieckie obywatele i nie tylko polskiego pochodzienia.
                    W tym mój dziadek, były akowiec, którego złapali i dali wybór Sybir albo na ochotnika..
                    Uprzedzając pytanie -- nie stał z bronią u nogi. Brał udział w walkach o Wilno, kiedy Armia Czerwona chętnie pomoc od AK przyjęła, a potem AKowców albo wcieliła do armii LWP, albo wysłała na Sybir. Oficjalnie zresztą o powstaniu wileńskim nie wolno było nic wiedzieć przez całe lata, a o tym, że dziadek był akowcem, dowiedziałem się już po jego śmierci, kiedy komuna upadła. Bo wcześniej byłem za mały i rodzice bali się, że chlapnę komu nie trzeba.
                    • 03.02.12, 15:59
                      > Tysiące i tysiące wagonów z maszynami, stalą, wszystkim.
                      Kisa, Ku-ku. Czy to byl polski majatek???? To byli reparacji ZSRR z Germanii - z terenu III Reicha! Nie Polski. Nie General-Gubernii. Z terenow, ktore ZSRR wziel u Reicha! Chcialby zeby Ruscy brali reperacji tylko z tego terenu, na ktorem potem powstala DDR? To jest zeby Polska otrzymala wieciej niz ZSRR? Za co? Za swoj znikomy wklad w zwyciestwo? ZSRR wziel z terenow reicha ruchomy majatek. A wszystka nieruchomosc - ziemi, doma, miasta, zaklady, kopalni, zloza naturalnych bogactw, koszt ktorego w milion razy wieciej niz tych starych maszyn, oddali wam!!!!!
                      • 03.02.12, 18:39
                        mongolszuudan napisał:
                        To jest zeby Polska otrzymala wieciej niz ZSRR? Za co? Z
                        > a swoj znikomy wklad w zwyciestwo? ZSRR wziel z terenow reicha ruchomy majatek
                        > . A wszystka nieruchomosc - ziemi, doma, miasta, zaklady, kopalni, zloza natura
                        > lnych bogactw, koszt ktorego w milion razy wieciej niz tych starych maszyn, odd
                        > ali wam!!!!!

                        Czy ja dobrze widzę to co czytam? Łódź np została wcielona w granice Rzeszy w październiku 1939. Rozumiem, że Rosjanie też Łódź uznali za typowy Reich? Bo wywieźli prawie wszystko. Kradli nawet kamienne ozdoby sprzed pałacyków fabrykanckich, wyposażenie, meble.. Co nie mogli zabrać - niszczyli. Po co? Któż to wie... Żeby nie zostawić braciom Polakom? Przepiękne witraże np, których były tysiące. Nie tylko w kościołach, w kamienicach też. A jak pieca ozdobnego nie dało się zabrać - to rozwalić. Tłukli nawet kafelki na ścianach w łazienkach - jak nie możemy zabrać, to chociaż zniszczymy.. Oj, dużo miałbym na temat Łodzi i Rosjan z tamtych czasów..
                        A gdyby Hitler wcielił administracyjnie i Lwów i Wilno do Reichu? Też byłby to Reich i wywozić, grabić, niszczyć?
                        Wg Twojego toku rozumowania - TAK.
                        A dlaczego nie? Przecież to Reich.
                        Wyjaśnisz mi łaskawie różnicę między Reichem łódzkim, śląskim czy pomorskim, a hipotetycznym Reichem lwowskim albo wileńskim?
                        Bardzo chętnie posłucham..

                        I wiesz co? Za tekst, ze Polska miała znikomy wkład w zwycięstwo, to bym Ci gębę obił (tak się mawiało niegdyś) albo rzucił rękawicą w Twoją zadufaną buźkę i wyzwał na pojedynek. Puszkin czy Lermontow byli honorowi i się pojedynkowali, ale to widać nie Twoja bajka.

                        --
                        "Kapitan Marchewa pisząc listy strzelał przecinkami na oślep"
                        By Terry Pratchett.

                        forum.gazeta.pl/forum/f,103214,Forum_dla_marudnych.html
                        • 03.02.12, 21:32
                          Marchewka. Polski w 1939-45 latach nie istnialo. Nie istnialo jej w przyrodzie. Okupowanym polskim terenem bylo Generaa-Gubernia. Wcielone w Reich tereny - to byl Reich. Prawdziwy Reich. Wszyscy obywaciele tych terenow byli obywacielami Reicha - bardziej trgo zapisali sie sami w Niemcow. Wojowali przeciw Zwiazku Radzieckiego jak Niemcy. Zaklady tych terenow - byli zakladami Reicha. I naturalnie Zwiazek radziecki miel pelnie prawo brac z tych terenow kontribucje jak z Reicha. Wybacz, lecz ty jestes typycznym obludnikem i hipokryta. Czy ty sam z tych, co przy Niemcach zapisywali sie w Niemcow (rasie panow), przy Rosjanach - w Polakow (ofiar), przy Polakach - w Slazaki, Kaszuby (separatistow)? Dobra pozycja.
                          • 04.02.12, 13:51
                            mongolszuudan napisał:

                            > Marchewka. Polski w 1939-45 latach nie istnialo. Nie istnialo jej w przyrodzie.
                            > Okupowanym polskim terenem bylo Generaa-Gubernia. Wcielone w Reich tereny - to
                            > byl Reich. Prawdziwy Reich. Wszyscy obywaciele tych terenow byli obywacielami
                            > Reicha - bardziej trgo zapisali sie sami w Niemcow. Wojowali przeciw Zwiazku Ra
                            > dzieckiego jak Niemcy. Zaklady tych terenow - byli zakladami Reicha. I naturaln
                            > ie Zwiazek radziecki miel pelnie prawo brac z tych terenow kontribucje jak z Re
                            > icha. Wybacz, lecz ty jestes typycznym obludnikem i hipokryta. Czy ty sam z tyc
                            > h, co przy Niemcach zapisywali sie w Niemcow (rasie panow), przy Rosjanach - w
                            > Polakow (ofiar), przy Polakach - w Slazaki, Kaszuby (separatistow)? Dobra pozy
                            > cja.

                            Nic nie wyjaśniłeś. Tylko się wkurzyłeś i obrażasz. Po co?
                            Kontrybucję braliście z Reicha? Bo to tylko ruchome mienie, a ziemia, domy, surowce zostały?
                            To dlaczego nie oddaliście polskiego mienia ruchomego z naszych ziem obecnej zachodniej Ukrainy, Białorusi, Litwy? To nie był Reich. To było nasze polskie mienie.
                            Przydało się, nasze maszyny? Robić buty, szyć ubrania, warzyć piwo itp. I niszczyć i wysadzać nawet 700-letnie zabytki jak Fara Witoldowa w Grodnie w 1961 np. A jest tego więcej.
                            Bo zwycięzców się nie sądzi, jest takie powiedzenie.
                            Rasa rosyjskich panów, lepsi od rasy aryjskiej?
                            Ja jestem obłudnikiem i hipokrytą?
                            Chichot historii.
                            Morderca i złodziej chce zostać ofiarą a ja jestem hipokrytą?
                            Ja wiem, że to historia, że to było dawno. Ale że są jeszcze fanatycy i obrońcy dawnych zbrodni i grabieży? Trochę Ci się dziwię...
                            Znam i cenię Rosjan, wierz mi.
                            Ale Federacja Rosyjska jako spadkobierca ZSRR przyznała się już do większości i zbrodni i grabieży jeśli chodzi o Polskę.
                            Nie wiedziałeś? Byłeś zamrożony ostatnie 20 lat? Wczoraj Cię obudzili?
                            --
                            "Kapitan Marchewa pisząc listy strzelał przecinkami na oślep"
                            By Terry Pratchett.

                            forum.gazeta.pl/forum/f,103214,Forum_dla_marudnych.html
                            • 05.02.12, 17:26
                              Zadnych kontribucji z Kresow ZSRR placic wam w koszmarze nie dumal. Kresy - to okupowane przez Polske tereny Rosji, ktore Rosja wrocila do Macierzy w moment kiedy polskie panstwo przestalo istniec. Dziekujcie, ze ZSRR was nie zmusil placic za 20 lat okupacji sowieckich ziemi i 400 lat okupacji ruskich ziemi. Zemie odzyskanie - to byl prezent dobrego Stalina Polakom, ale nie kompensacja Polsce za Krsy, ktore do 22.06.41 r. byli czescia teritorium Sowieckiej Ukrainy, Sowieckiej Bialorusi i Sowieckiej Litwy. I caly swiat uznal to. Podoba sie wam to czy nie. Nie po co bylo wam przekroczac gramice linnii Curzona, ktora europiejakie mocarstwa - a propos sojusznicy Rosji w I WS proponowali Polsce jak zachodnia granice. Wasz pochod na Ukraine, Bialorus i Litwe byl wasza wlasna awantiura i zadny europiejski kraj nie zachciel garantowac polskiej hyenie niedotykalnosci jej nowej granicy na Wschodzie. Akceptowali ja jak sprawa osobiste Polski i Rosji.

                              Federacja Rosyjska jako spadkobierca ZSRR nie przyznawała się ani w jakich zbrodniach i grabieżach jeśli chodzi o Polskę. To ze gadali o Katyniu Gorbaczow, Jelcyn, Putin i Miedwiediew to przyznanie FR, ale tylko wlasna opinia tych panow. A to ze przyznala Duma - to wlasna opinia Jednej Rosji, bo zadna inna partia polityczna w Dumie nic nie przyznala. Sledztwo po katynskiej sprawie jest zakryto i materialy zasekreczene. Wiarygodnie, dlatego, ze materialy sledzstwa nie podtwierdzaja goebellsowsko-polskiej wiersii zdarzen. A podtwierdzaja akurat - stalinowska wersja. Innego objasnienia temu, jesli brac na uwage ze kierownictwo kraja mowi o slusznosci goebelsowskiej wersji, po prostu byc nie moze. Mozna dodac ze wszystkie katynskie dokumenty., jak i rzekome tajnie papiery z paktu RM to tanie falszywki, fotokopii ktorych nikt i nigdy nie wylozy w normalnym rozmiaze w Internecie - tak paskudnie oni zrobione. Falszyfikaty, idiockie blady w ktorych juz po pierwszej publikacji malych kopii w interniecie byli poprawione. Kierownictwo Rosji mniej wszystkiego niepokoi cos takie jak prawda historyczna o zdarzeniach wiekowiej dawnosci, to pragmaticy, dla ktorych waznie robic swoi sprawy z nowoczesniej Polska - i niechaj te frustraty dumaja co chca. Reputacji Stalina, jesli na niego powiesic, oprocz naszych jeszcze i troche polskich psow, juz nic nie zaszkodzi. Jednak kiedys prawda wszystko jedno wsplywie - chcial by ja dozyc do tych czasow zeby zobaczyc jak Polacy beda przeproszac Ruskich za wszystkie swoi oszczerstwa i klamstwa, ktore oni gadali, pisali, pokazywali w ciagu dziesiacioleci. Nie boisz sie, ze moze tak zdarzyc sie? Co wtedy zrobicie? Harakiri - calym narodem? Radze nie wierzyc ani politikam, ani historikam, wtedy nie bedzie tak wstyd, jesli okaze sie ze z ciebie tak dlugo robili idiota i ty byles zadowolonym byciem idiota.
                              • 06.02.12, 09:25
                                mongolszuudan napisał:

                                > Zadnych kontribucji z Kresow ZSRR placic wam w koszmarze nie dumal. Kresy - to
                                > okupowane przez Polske tereny Rosji,

                                Czyli kiedy podpisało ZSRR z nami pokój ryski, a potem układ o nieagresji, to wszystko była zmyła? Aha.

                                Nawiasem mówiąc, to były terytoria Białorusi i Ukrainy jak już, a nie Rosji.
                                • 06.02.12, 11:55
                                  ZSRR powiedzial - polskiego panstwa nie istnieje, rzad uciekl i nic nie kontoluje. Tak wlasnie i bylo. I caly swiat wtedy nie powiedzial nic - znaczy uwazal tak samo. Opinia Polakow ani w te czasy, ani tym bardziej przez 100 lat po tych wydarzeniach nikogo nie ciekawila i nie ciekawi. Z nieistniejacym panstwem zadne umowy nie dzialaja.
                                  • 07.02.12, 11:56
                                    mongolszuudan napisał:

                                    > ZSRR powiedzial - polskiego panstwa nie istnieje, rzad uciekl i nic nie kontolu
                                    > je. Tak wlasnie i bylo.
                                    Kłamstwo. W tym czasie Rząd był na terytorium Polski. Ewakuował się dopieor PO wiadomości o wkroczeniu sowietów. BYła tez armia, a walka z Niemcami trwała potem jeszcze dwa tygodnie.

                                    > caly swiat wtedy nie powiedzial nic - znaczy uwazal
                                    > tak samo.
                                    Cały świat ówczesny dalej uznawał polski rząd.

                                    > Opinia Polakow ani w te czasy, ani tym bardziej przez 100 lat po tych
                                    > wydarzeniach nikogo nie ciekawila i nie ciekawi. Z nieistniejacym panstwem zad
                                    > ne umowy nie dzialaja.
                                    Niech Pan sobie poczyta coś na temat prawa międzynarodowego.
                                    • 09.02.12, 20:55
                                      Opowiadaj o prawach miedzynarodowych garantom polskiej niepodleglosci - Anglii i Francji, ktore milczace uznali prawo ZSRR na aneksje Zachodniej Ukrainy i Bialorusi i Wilenskiego obwodu. Oni widac uwazali inaczej niz ty, nieuku.
                                • 09.02.12, 20:51
                                  Bialorus powstala po Ryskim Traktacie, niedoumek. Ukraina - faktycznie tez. Bo zadnych sawozwanych nacjonalistycznych nie-sowieckich panstw na swoim terenu Rosja nie uznawala. I nawet Polska dla Rosji prawnie stala sie istniec po traktacie 1921 r. Przed tym byla wzbuntowana prowincja.
                          • 05.02.12, 10:58
                            mongolszuudan napisał:

                            > Marchewka. Polski w 1939-45 latach nie istnialo. Nie istnialo jej w przyrodzie.
                            > Okupowanym polskim terenem bylo Generaa-Gubernia. Wcielone w Reich tereny - to
                            > byl Reich. Prawdziwy Reich. Wszyscy obywaciele tych terenow byli obywacielami
                            > Reicha - bardziej trgo zapisali sie sami w Niemcow.
                            Człowieku, czy ty wiesz o czym piszesz? Ktoś się pytał Polaków tam mieszkających, czy chcą do Reichu? W GG owszem, żeby zostac folksdojczem, trzeba było samemu się zapisać. Gdzie indziej wystarczało mieć niemiecko brzmiące nazwisko, by być wciągniętym na listę. W Gdańsku wszystkich wciągnięto na listę, nie pytając nikogo o zdanie (w tym dziadka Tuska, nawiasem mówiąc członka organizacji patriotycznych, który zdaje się nawet siedział w obozie koncentracyjnym a po wyjściu zapakowali go w mundur i wysłali jako obywatela Reichu na zachód, gdzie udało mu się zwiać przy pierwszej okazji). Te zakłady zostały zakładami Reichu, bo zostały przez Reich rozkradzione.

                            Poczytaj choćby o szturmie Poznania -- wcielonego do Reichu. Ilu Poznaniaków zginęło pomagając Armii Czerwonej w zdobyciu chocby poznańskiej cytadeli (2 tysiące poznaniaków szturmowało cytadelę u boku 8 tysięcy czerwonoarmistów). Uważasz, że skoro byli obywatelami Reichu (wbrew własnej woli!) to AC miała potem prawo rabować ich domy?
                        • 03.02.12, 21:40
                          http://agitka.net/images/201011/29/3ga9nldae7s9.jpg
                        • 03.02.12, 22:27
                          Dodam, polski wklad byl nie tylko znikomy, lecz marny i mierny. Krociej mowiac, jego po prostu nie bylo. Jesli ciebie to nie podoba sie - mozesz powieszac sie. Lermotow z Puszkinym o takie scierwo i podonka jak ty rek brudzic by nie sie stali. A ja, kiedy przyjade na wycieczku w Polske na naszym uralskim czolgu (mam nadzieje , ze to bedzie wkrotce), zrobie z ryja pierwszego gnojnego pedala, co powiedzie, ze moj dziadek byl szmalcownikem, cos takie:

                          http://agitka.net/images/201101/05/120qd65ru2no.jpg
                          • 04.02.12, 14:28
                            mongolszuudan napisał:

                            > Dodam, polski wklad byl nie tylko znikomy, lecz marny i mierny. Krociej mowiac,
                            > jego po prostu nie bylo. Jesli ciebie to nie podoba sie - mozesz powieszac sie
                            > . Lermotow z Puszkinym o takie scierwo i podonka jak ty rek brudzic by nie sie
                            > stali. A ja, kiedy przyjade na wycieczku w Polske na naszym uralskim czolgu (ma
                            > m nadzieje , ze to bedzie wkrotce), zrobie z ryja pierwszego gnojnego pedala, c
                            > o powiedzie, ze moj dziadek byl szmalcownikem, cos takie:

                            No, to są prawdziwe argumenty w dyskusji.
                            O udziale Polaków w ostatniej wojnie nie będę mówił, skoro niewiele wiesz to się doucz.
                            Obrażać mnie nie musisz. Ja mam argumenty a nie chamskie obrażanie.
                            Od kiedy to Lermontow i Puszkin to TWOI? Skoro jesteś zatwardziałym komunistą broniącym zbrodni i grabieży bywszego ZSRR?
                            To bardziej NASI, tej części Europy gdzie nie mordowano carów i ich rodzin cichcem w piwnicy bez procesu i sądu.
                            Albo naprawdę byłeś latami zamrożony i nic nie wiesz co teraz na świecie, albo jesteś na tyle stary, że Stalin dał Ci kiedyś cukierka i dlatego go tak miłujesz. Bo wybranym dzieciom dawał, a te dzieci jemu kwiaty, nawet trzymał te dzieci na rękach do fotografii. Ludzki pan. Nie wiedziałeś?
                            A tak w ogóle to wolisz być bogaty i najedzony, czy biedny i głodny?
                            Byłeś kiedyś głodny?
                            Wpisz w "Google" hasło "wielki głód" Co wyskakuje? Wielki głód na Ukrainie? 10 milionów istnień? Nieee, Wikipedia kłamie. Wcale tego nie było i to wcale nie Stalin. Oni sami z siebie chcieli umierać, taki kaprys mieli.
                            Co ja zresztą gadam, jakie Google i jaka Wikipedia. Tfu.. Jakieś imperialistyczne wynalazki.
                            Ty wiesz swoje, no nie?

                            A czołgiem mnie nie strasz.
                            W Polsce jest takie powiedzenie: "nie strasz nie strasz, bo się zesrasz"
                            Uważaj, bo ten Twój czołg może stanąć po paru kilometrach.
                            Pewnie albo chińskie podróbki, albo amerykańce rozpylili plazmę albo ładunki elektromagnetyczne :-)
                            Poczytaj sobie:
                            m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,11074025,Rosyjska_sonda_kosmiczna_spadla_przez_Chinczykow.html
                            PS>
                            Niepowodzenia rosyjskich misji są ostatnio bardzo częste. Rok temu zaraz po starcie do Oceanu Spokojnego spadło pięć satelitów nawigacyjnych wynoszonych w kosmos przez rakietę Proton M, wartych 250 mln zł. Wkrótce potem nie udało się umieścić na orbicie sputnika GEO-IK-2.

                            W sierpniu 2011 r. doszło do dwóch poważnych wypadków. Najpierw spadł na ziemię przeznaczony do transmitowania programów telewizyjnych sputnik Ekspress AM-4, a potem wysyłany do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej aparat transportowy Progress M-12M.

                            PS2. I nie obrażaj mnie.
                            Cały świat wie swoje, ale Ty wiesz swoje.
                            Chcesz pogadać na argumenty a nie na obrażanie - to proszę.




                            --
                            "Kapitan Marchewa pisząc listy strzelał przecinkami na oślep"
                            By Terry Pratchett.

                            forum.gazeta.pl/forum/f,103214,Forum_dla_marudnych.html
                            • 05.02.12, 17:41
                              ha-ha. Ja taki 40-latni starzec ze stalina pomnie. jeszcze raz - nie ucz mnie swojej polskiej historii wedlug podrecznikow od IPN. Jestem prawdziwym rosyjskim historikem. A kto - czart wie. A Puszkin z Lermontowym moi, a nie twoi dlatego ze jestem Ruskim czlowiekiem (nie komunistem) i lepiej ciebie rozumiem o czym oni pisali. Tym bardziej, ze ty czytales z nich napewno troche - i to w swoich gowiennych przekladach. Nikt ciebie nie straszy. To taki zart rosyjski. Wiec wszesniej czasu nie brudz swoich spodni. Ja wiem ze dotychczas nie upadl zadny polski satelita. I na pewno nie upadzie jeszcze przynajmniej 1000 lat.
                              • 05.02.12, 17:42
                                A kto ty - czart wie.
                          • 05.02.12, 10:47
                            mongolszuudan napisał:

                            > Dodam, polski wklad byl nie tylko znikomy, lecz marny i mierny.
                            Większy niż Francji. Dokładniej rzecz biorąc, mieliśmy coś z 700 tysięcy żołnierza (ponad 200 tysięcy na zachodzie, reszta w LWP). W porównaniu do ZSRR czy USA to istotnie mało, ale jednak pod względem wielkości sił zbrojnych była to piąta (czy też szósta, zależy jak liczyć) armia wśród sojuszników.

                            > moj dziadek byl szmalcownikem, cos takie:

                            Nikt tego nie twierdzi o pańskim dziadku. Zasadniczo, w relacjach powtarza się, że żołnierze frontowi były zdyscyplinowani i porządni, a gwałcili i rabowali głównie żołnierze drugiego rzutu. I zbyt wiele jest świadectw to potweirdzających, by udawać, że tego nie było.
                            • 05.02.12, 17:43
                              Dzieki chociazby za to.
                              • 05.02.12, 17:52
                                I nie obrazaj sie. Nie jestem polakozercem. Lecz mam pelnie prawo miec wlasna opinie. W odroznieniu od twoich bzdetow - moja opinia to nie propagandycznie smieci, ktore sa oficjalna doktryna w waszym panstwie (sprobuj powiedziec cos inaczej - i ciebie natycnmiast ukrzyzuja jak Chrystusa), lecz rezultat moich wlasnych mysli na podstawie badan tysiac publikacji historykow z samymi roznymi pogladami.
                                • 06.02.12, 09:27
                                  mongolszuudan napisał:

                                  >. Lecz mam pelnie prawo miec wlasna o
                                  > pinie. W odroznieniu od twoich bzdetow - moja opinia to nie propagandycznie smi
                                  > eci, ktore sa oficjalna doktryna w waszym panstwie (sprobuj powiedziec cos inac
                                  > zej - i ciebie natycnmiast ukrzyzuja jak Chrystusa), lecz rezultat moich wlasny
                                  > ch mysli na podstawie badan tysiac publikacji historykow z samymi roznymi pogla
                                  > dami.

                                  Bez urazy mongolszuudan, ale ja mam dokładnie taką opinię na temat pańskich opinii.
                                  • 06.02.12, 12:08
                                    Mozesz miec. Jednak nie mozesz sprzecac ze wszystko do ostatniego slowa co piszesz - to oficjalna wersja od polskiego IPN. ja przynajmniej pisze to ze kardinalnie rozni sie od oficjalnej wersii historii w nowoczesnej Rosji. Dlatego nie mozesz nazywac mnie propagandistem, ale ja ciebie moge. W twoich bzdetach nie ma zadnej oryginalnej twojej mysli. jak papuga bezdumnie rzucasz sie propagandycnymi sloganami 'jednej rzeczewiscie slusznej prawdziwej wersii historii'. Ni chuja nie czytales i nie znasz z prac nawet polskich historikow z alternatywnymi pogladami, nie znasz i nie czytales polskich zrodl i prac historykow i politykow z casow II Rzp, ktore dosc uczciwie pisali o rzeczach, ktorych w dzisiejszej Polsce prawie nikt nie osmieli sie powtorzyc, oprocz wydan dla waskich specjalistow z bardzo malutkim nakladem (200-500-1000 ekz.).
                                    • 07.02.12, 11:54
                                      Ni chuja wiesz, co ja czytałem.

                                      A już zwłaszcza, nie będziesz mi pisał, że ludzie z którymi rozmawiałem, którzy pamiętają jak to sie wszystko odbywało, to wszystko kłamcy i propagandziści.
                                      • 07.02.12, 18:33
                                        frusto napisał:

                                        > Ni chuja wiesz, co ja czytałem.
                                        >
                                        > A już zwłaszcza, nie będziesz mi pisał, że ludzie z którymi rozmawiałem, którzy
                                        > pamiętają jak to sie wszystko odbywało, to wszystko kłamcy i propagandziści.

                                        Frusto, przypominam, to jest "mongoł".
                                        Pamiętasz scenę z Potopu?
                                        Kiedy Kmicic walił łbem takiego o wazę z ichnim kozim mlekiem nad ogniem.
                                        "Chan was tu przysłał? Żebyście mogli bezkarnie palić, grabić i mordować?"
                                        Popatrz. Prawie 500 lat i nic się nie zmieniło z "mongołami" i jemu podobnymi.
                                        Jak mu w łeb nie przywalisz - nie zrozumie.
                                        I dyskutuj tu na argumenty. Nie, on wie swoje...
                                        Cały świat się myli, nawet jego rząd Federacji Rosyjskiej się myli.
                                        Stalin jest bohaterem i ukochanym wielkim wodzem i nikogo nie mordował, Katyń to kłamstwo IPN, a Polska napadła na ZSRR 17.IX.1939.
                                        PS> Mongoł w polskim to ktoś taki trochę normalny inaczej, znaczy ociężały umysłowo. Taki głupek co pierdzi i sam się z tego śmieje ( film "Konopielka")
                                        PS 2> Czy ten "mongoł" i jego teorie jest oficjalnym stanowiskiem Rosjan?
                                        Jeśli tak, to chętnie je rozpropaguję na paru forach, poza granicami Polski również.
                                        --
                                        "Kapitan Marchewa pisząc listy strzelał przecinkami na oślep"
                                        By Terry Pratchett.

                                        forum.gazeta.pl/forum/f,103214,Forum_dla_marudnych.html
                                        • 07.02.12, 19:13
                                          kapitan_marchewa napisał:
                                          > PS 2> Czy ten "mongoł" i jego teorie jest oficjalnym stanowiskiem Rosjan?
                                          > Jeśli tak, to chętnie je rozpropaguję na paru forach, poza granicami Polski również.

                                          ...daj spokoj.

                                          Jakie tam oficjalne stanowisko.
                                          Facet umyslnie kpi i prowokuje, mnie tez czasami wqrwia.

                                          Ale chyba po to Igor zalozyl forum bez cenzury, zeby kazdy mog swoi urojenia przedstawic pisemnie :-)
                                        • 09.02.12, 21:04
                                          Ty, marchewko, przyglupie, co uczyl historie po fantazyjnym powiesciom innego przyglupa zfrustrowanego klamca Sienkiewicza. Lepiej by milczal, niz demonstrowal swoja mentalna ubogosc swoimi wspomnieniami z belletristiki. Ja przynajmniej rosyjska i polska historie wiem po zrodlam, lecz nie z bajek Gogola. Glupiek to ty sam, twoj tatus, twok dziadek i jescze wszystkie pokolenia twoich przodkow z tych por jak wy swoimi rekami i swoimi glupymi mozgami rozwalili swoja potege - wlasnie w te bohaterskie czasy, o ktorych pisze twoj Sienkiewicz.
                                        • 09.02.12, 21:14
                                          Idiocie. To, ze i pisze - to moja wlasna opinia. Mnie gleboko posrac jaka tam opinia oficjalna, panstwowa, stalinska, leninska, carska, putinowska, opozycyjna, jaka tam opinia jakichs tam innych Rosjan, oprocz tych, ktore moga rzetalnie udowodnic swoi historyczne poglady. Ty, marchewka razem z twoim zombowanym bratem po nieobecnosci rozumu nawet nie potrafili z rozumienem przeczytac to, o czym ja pisalem wyzej. Sprzecac o historii z takimi bezmozgimi kretynami to siebie nie szanowac. Wyscie po prostu papugi, zombie, roboty z jednej programa, programy boty. Co wam wbili, wzombowali z dziecinstwa w tepe mozgi, co wam podoba sie sluszac i czytac - to i jest dla was prawda historyczna. Gowno to, nie prawda. I nie ma na swiecie zadnych dowodow zeby przekonac zombi zmienic programe chociazby na 1 znak, 1 litere.
                                      • 09.02.12, 20:44
                                        Mnie pochuj, co tam opowiada twoj dziadek-paranoik, jezeli ty nie potrafisz udowodnic jego brednie dokumentami i zrodlami. A ty nie potrafisz, bo jest zombowanym przez tepa propagandu niedoumkiem.
                    • 03.02.12, 16:10
                      Zadnej smiertelnosci wsrod andersowcow dopoki oni mieszkali w koszarach nie bylo - glodal caly ZSRR (wojna byla - nie znales?), lecz zolnierzow, tym bardziej oficerzow karmili przepieknie, nawet w blokadnym Leningradzie od glodu oni nie umierali, a oficerze-lotniki jedli czokolade. Jesli andersowce zdychali jak muchy na drodzie w Iran - to byla ich wlasna sprawa. Nikogo los dezertyrow szczegolnie nie ciekawil - zolnierze w droge otrzymali tyle jedzenia i lekow, ile im nalezalo po normie (wojna byla - nie bylo niczego zbytecznego, od swoich ranionych, dzieci odbierali), jezeli oni samowolnie zdecydowali wzec z soba swoi rodziny - to ich wlasna wina za smierc swoja i bliskich.
                      • 05.02.12, 08:21
                        mongolszuudan napisał:
                        > Jesli andersowce zdychali jak mu
                        > chy na drodzie w Iran - to byla ich wlasna sprawa.

                        Mongolszuudan -- dane o smiertelności, które podałem, dotyczą pobytu na terenie ZSRR. Nie podawałem danych ze śmiertelności na terenie Iranu.
                        • 05.02.12, 17:53
                          Lecz w doope siebie swoi liczby, bo oni bredowie.
                    • 03.02.12, 16:15
                      Twoj dziadek walczyl przeciw Niemcow z naszej strony - szanuje twojego dziadka, a lubil czy nie on nasz kraj - to jego wlasna sprawa.
                      • 05.02.12, 10:39
                        mongolszuudan napisał:

                        > Twoj dziadek walczyl przeciw Niemcow z naszej strony - szanuje twojego dziadka,
                        > a lubil czy nie on nasz kraj - to jego wlasna sprawa.
                        Zawsze mi powtarzano: odróżniaj Rosjan od Sowietów. Zwykli Rosjanie zawsze byli porządni wobec mojej rodziny. A ch* za przeproszeniem zdarzają się w każdy narodzie.

                        • 06.02.12, 18:11
                          Sowietow nie ma juz 20 lat i nigdy wieciej nie bedzie. Przywykaj zyc w swiecie, gdzie zyja Rosjanie. Ich duzo. Oni roznie. Lecz oni nie sa wrogami Polski. Jesli ty nie bedziesz obrazac ich sam - oni tym bardzej nie beda obrazac ciebie.
                          • 07.02.12, 11:58
                            mongolszuudan napisał:

                            > Sowietow nie ma juz 20 lat i nigdy wieciej nie bedzie. Przywykaj zyc w swiecie,
                            > gdzie zyja Rosjanie. Ich duzo. Oni roznie. Lecz oni nie sa wrogami Polski. Jes
                            > li ty nie bedziesz obrazac ich sam - oni tym bardzej nie beda obrazac ciebie.
                            Mongolszuudan -- Ja Rosjan lubie. Nie widzę też, gdzi obraziłem Rosjan w tym wątku, bo ja rozróżniam zawsze sowietów i Rosjan, a w 1939 wkroczyli do nas nie Rosjanie, tylko właśnie sowieci. Nie lubię sowietów i nie będę ich lubił.

                            Nie lubię też, gdy ktoś naskakuje na mnie i mój kraj, tak jak ty. Przyzwyczaj się, że jak na mnie atakujesz agresywnie, to ja nie będę grzecznie potakiwał głową.
                            • 07.02.12, 18:39
                              frusto napisał:

                              > mongolszuudan napisał:
                              >
                              > > Sowietow nie ma juz 20 lat i nigdy wieciej nie bedzie. Przywykaj zyc w sw
                              > iecie,
                              > > gdzie zyja Rosjanie. Ich duzo. Oni roznie. Lecz oni nie sa wrogami Polsk
                              > i. Jes
                              > > li ty nie bedziesz obrazac ich sam - oni tym bardzej nie beda obrazac ci
                              > ebie.
                              > Mongolszuudan -- Ja Rosjan lubie. Nie widzę też, gdzi obraziłem Rosjan w tym wą
                              > tku, bo ja rozróżniam zawsze sowietów i Rosjan, a w 1939 wkroczyli do nas nie R
                              > osjanie, tylko właśnie sowieci. Nie lubię sowietów i nie będę ich lubił.
                              >
                              > Nie lubię też, gdy ktoś naskakuje na mnie i mój kraj, tak jak ty. Przyzwyczaj s
                              > ię, że jak na mnie atakujesz agresywnie, to ja nie będę grzecznie potakiwał gło
                              > wą.

                              Dokładnie tak.
                              Rosjanie TAK, sowieci - NIE.
                              Mongoł był jednak zamrożony.
                              Ktoś mu wyjaśni, że świat się zmienił? Że Stalin i Chruszczow nie żyją?
                              Że butem może walić tylko w kuchni przed swoją żoną? I ją straszyć uralskim czołgiem?
                              Jeśli ona się go boi. Bo według psychologów najwięksi krzykacze to własnie ci co ich żony biją :-)
                              --
                              "Kapitan Marchewa pisząc listy strzelał przecinkami na oślep"
                              By Terry Pratchett.

                              forum.gazeta.pl/forum/f,103214,Forum_dla_marudnych.html
                              • 07.02.12, 19:03
                                prosze powstrzymac sie od ocen osobistych. Dyskusji merytoryczne,nawet bardzo ostre,jak najbardziej,ale bez wypadow osobistych.
                                --
                                *****************************************************************
                                Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

                                forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
    • 30.01.12, 19:59
      frusto napisał:
      > Zgodnie z sugestią, otwieram nowy wątek.

      Masz duzo racji, ale na wszystko sa swoi przycziny.

      > Zasadniczo, raczej mi sie z Rosjanami dobrze rozmawia i dyskutuje.

      I to naiwaznejsze :-)


      > 1) Zauważyłem to u całkiem wielu Rosjan: taki lekko pogardliwy stosunek do Polski: ot, taki mały kraik..

      1 - z braku wiedzy. Wbrew twierdzeniam ze Rosjanie iteresuja sie i sledza za Polska, bo maja wobec nej kompleksy, tak nie jest. Niz bardzej Polska sie oddala, tym mniej o nej Rosjanie wiedza. W tej chwili za malo kontaktow, wspolpracy gospodarczej etc, wiec wiedzy tez.

      2- wszystko jest stosunkowo, w porownaniu z Rosja wiekszoszc krajow wadaje sie malymi.

      > 2) Na sieci często widzę zarzuty, że zdradziliśmy wiarę i daliśmy się zachodowi
      > "skatoliczyć"

      Jest taka choroba "Sindrom PGM", czyli "Prawoslawie mozgu" :-)
      Jesli czytasz po rosijsku to mozesz troche sie posmiac:
      lurkmore.to/%cf%c3%cc
      Tych diskusji o wyzszosci prawoslawia czy katolicyzmu nie da sie traktowac powaznie.

      > 3) Na sieci regularnie są też zarzuty, że Polska liże buty zachodnim generałom,

      Niestety, moim zdaniem to prawda.
      Przystapiliscie do UE i NATO, czy tego nie wystarcze zeby dalej zyc spokojnie?
      Chec bycia nailepszym sojusznikem USA w Europie nie ma rozsadnego tlumaczenia.
      Po cholere wam ustawiac amerikanski rakiety w 60 km od granicy z Rosja?
      To:
      a- nie ma zadnego sensu wojennego, bo na takiej odleglosci oni sa w zasiegu artilerii rosijskiej;
      b- drazni i prowokuje Rosje na przeczywdzialania.

      > zamiast żyć w sojuszu z Rosją

      Slady mentalnosci radzieckiej jeszcze dlugo beda zywy.
      Natomiast uwazam, ze nie sojusz, lecz normalny rowny relacji z Rosja, zamiast grania nam na nosie, Polske by nie zaszkodzili.

      > (przy czym w tym sojuszu, jak mi to dobrodusznie wyjaśnił pewien mój rosyjski przyjaciel, używano by rubli, wprowadzono by obowiązkową naukę cyrylicy i rosyjskiego. I autentycznie był zdumiony, że ja, rusofil i a nawet do pewnego stopnia panslawista, nie przyjmuję takiego pomysłu z entuzjazmem).

      Albo chlapnal twoj kumpel pareset za duzo, albo w jaja cie robil :-)
      Jesli nie, to musi sie w leb popukac.

      > Aaa i jeszcze, że Rosja dopłacała do Polski za komunizmu, a my tacy niewdzięczni ...

      Istneje taki poglad, jak rowniez polski poglad ze ZSSR zyl na koszt Polski.
      Kiedys na fo Swiat zakladalem watek "Kto kogo rabowal", i odpowiedzi nie ma.

      Takim pogladam pomaga, ze naprawde, od czasu kiedy Rosja zostala sama, bez republik radzieckich i demoludow, poziom zycia w Rosji mocno sie polepszyl.


      > 4) No i historia, historia, historia.. Z moimi kolegami doszliśmy do wniosku, że o historii lepiej nie gadać, bo kończy się zawsze pyskówką bez sensu (sroczem , jak to pięknie ujął mój rozmówca)

      Zgoda, tyle ze "sraczem", "срачем".

      Ja osobiscie uwazam naszy historyczny relacji za lancuszek tragicznych dzialan i pozdnejszej zemsty za ty dzialania, i tak z obu stron.



      • 31.01.12, 12:05
        romrus napisał:
        > > Zasadniczo, raczej mi sie z Rosjanami dobrze rozmawia i dyskutuje.
        >
        > I to naiwaznejsze :-)
        Pewnie, że tak. Z Rosjanami nawet kłóci sie przyjemnie :-)

        > > 3) Na sieci regularnie są też zarzuty, że Polska liże buty zachodnim gene
        > rałom,
        >
        > Niestety, moim zdaniem to prawda.
        > Przystapiliscie do UE i NATO, czy tego nie wystarcze zeby dalej zyc spokojnie?
        > Chec bycia nailepszym sojusznikem USA w Europie nie ma rozsadnego tlumaczenia.
        > Po cholere wam ustawiac amerikanski rakiety w 60 km od granicy z Rosja?

        To proste.

        Pytanie się pojawia: co sie stanie, jeżeli Rosja wpadnie do nas, zrobi łubudubu i wypadnie? Otóż nasi drodzy sojusznicy z NATO oburzą się, zagrożą embargiem i tyle.

        A jak będzie tutaj stała chociaż jedna załoga USA, to wtedy Rosja nie wpadnie, bo może przypadkiem postrzelić Amerykańskiego żołnierza, i wtedy nie będzie już innego wyjścia jak tylko wojna.

        My po prostu mamy jeszcze syndrom ofiary :) To potrwa jeszcze z 10-20 lat.

        > b- drazni i prowokuje Rosje na przeczywdzialania.
        Ale dlaczego? Przecież Rosja ma cały czas rakiety choćby w obwodzi Kaliningradzkim. Dlaczego wam wolno, a nam nie? Widzi Pan, to właśnie jest coś, co dla nas oznacza "równe relacje" (jesteśmy suwerennym państwem i nic nikomu do tego, kogo zapraszamy, by u nas stacjonował) a dla was graniem na nosie.

        > Natomiast uwazam, ze nie sojusz, lecz normalny rowny relacji z Rosja, zamiast g
        > rania nam na nosie, Polske by nie zaszkodzili.
        No właśnie, ale co to jest "równe relacje z Rosją", a co to jest "granie na nosie"? Wiele z tego, co wam się wydaje "graniem na nosie" dla nas jest właśnie "równymi relacjami z Rosją".

        • 31.01.12, 20:26
          frusto napisał:

          > To proste.
          > Pytanie się pojawia: co sie stanie, jeżeli Rosja wpadnie do nas, zrobi łubudubu i wypadnie? Otóż nasi drodzy sojusznicy z NATO oburzą się, zagrożą embargiem i tyle.

          Az tak nie wierzycie w braterstwo NATO-wskie? :-)

          > A jak będzie tutaj stała chociaż jedna załoga USA, to wtedy Rosja nie wpadnie, bo może przypadkiem postrzelić Amerykańskiego żołnierza, i wtedy nie będzie już innego wyjścia jak tylko wojna.

          Logicznie.
          Chcece miec Jankiesow za zakladnikow :-)

          > My po prostu mamy jeszcze syndrom ofiary :) To potrwa jeszcze z 10-20 lat.

          Ten syndrom mozna zrozumiec.
          Dziwi mi cos innego.
          Mieszkalem w Polsce w 92-95 za Walese, czasy byli dosc ciezki, przelom ustroju, duze bezrobocie. Niepewnosc co do zachowania Rosji, Polska jeszcze nie byla a ni w UE, a ni w NATO.
          Nawet wojska rosijski jeszcze czesciowo byli.
          Niby Polska juz wolna, ale nie jasno co bedzie dalej. Prezydent - zdecydowany antikomunista, bohater walki z socialisticznym ustrojem.

          Ale przy tym:
          - zadnego rusofobstwa ze strony ludzi, wsrod ktorych mieszkalem;
          - prawie zadnej antirosijskiej propagandy w mediach;
          -zadnych antirosijskich i rusofobskich wypowiedzi i dzialan ze strony Walesy i rzadu;
          -wszystko spokojnie, rowne, zadnej histerii.

          Tego syndromu bylo nie czuc.

          Dopiero pozdnej, juz kiedy wszystko zostalo pewnie, jasne ze wojska nie wroca, niepodleglosc odzyskana na stale - wyraznie sie przejawil ten syndrom.
          Wystarcze poczytac wasza prase, posluchac waszych politykow i popatrzac na mocherowcow.

          Tego nie moge zrozumiec.
          Zrozumial by, jesli by to bylo wtedy, ale ze teraz - nie rozumiem dlaczego.

          > Ale dlaczego? Przecież Rosja ma cały czas rakiety choćby w obwodzi Kaliningradzkim. Dlaczego wam wolno, a nam nie? Widzi Pan, to właśnie jest coś, co dla nas oznacza "równe relacje" (jesteśmy suwerennym państwem i nic nikomu do tego, kogo zapraszamy, by u nas stacjonował) a dla was graniem na nosie.

          Kiedy sie rozpadal Uklad Warszawski i chodzilo o rozszerzenie NATO na Wschod, USA i NATO dawali niejaki gwarancji, ze to nie bedzie mialo wplywu na bilans sil wojennych w Europie.
          Dlatego Rosja bolesnie reaguje na nowy uzbrojenia u swoich granic.

          Jasne ze Polska jest suwerenna i ma prawo ustawiac co chce na swoim terenie, zapraszac kogo chce etc.
          Tyle tylko, ze na kazda nowa rakiete pod swoja granica, Rosja postawie dwie na swoim terenie, bo tez jest suwerenna i tez ma na to prawo.
          I tak bez konca, bo kazdy suwerenny:-)

          I to zamiast tego, zeby sie dogadac o niezbednej gornej granice uzbrojen z obu dwoch stron i na tym sie uspokoic.

          > No właśnie, ale co to jest "równe relacje z Rosją", a co to jest "granie na nosie"? Wiele z tego, co wam się wydaje "graniem na nosie" dla nas jest właśnie "równymi relacjami z Rosją".

          Przyznaje ze ostatnio troche sie polepszylo.
          Wasz dzisejszy rzad nie cierpi na paranoje i umie sie zachowywac.
          Za rzady Kaczynskich - to ja przepraszam, tyle ze o zmarlych czy dobrze, czy nic.

          Przez to, co Ty nazywasz "rownymi relacjami", a ja "graniem na nosie", straciliszcie rosijski rynek dla polskich towarow.
          W 92-95 eksportowalem z Polski meble do Rosji, wielu polskich firm z roznych branzy wychodzilo na rynek rosijski. Potem polityka wszystko sp@dolila, przeszkody, embarga, etc.
          Rzad Polski nie chcal sie dogadac z rosijskim o obronie polskich inwesticji i interesow, wiec polski biznes w Rosji zszed na psy. No i miejsce Polakow zajeli Niemcy.

          A historia budowy NordStreamu to nie sa jaja?
          Proponowano Polske zbudowac Jamal-2, rzad Polski uwazal ze ma prawo dyktowac Rosji gdzie on ma ijsc - przez Ukraine, a nie przez Bialorus. To nie "granie na nosie"?
          No i w skutku NS ominel wszystkich trzech.
          Co powiedziala Polska? Ze to nowy Molotow-Ribbentrop.
          Nie wiem smiac sie, czy plakac.
          • 03.02.12, 10:43
            romrus napisał:

            > Az tak nie wierzycie w braterstwo NATO-wskie? :-)
            Ja osobiście nie wierzę. I nie znam prawdę mówiąc nikogo, kto by wierzył, że NATO palcem kiwnie w bucie, o ile się go do tego nie zmusi. Nie wierzę w żadne papierowe deklaracje o przyjaźni. No nie, skłamałbym mówiąc, że nie znam nikogo. Znam paru takich, naiwnych młodych ludzi, którzy są przekonani, że armia nam niepotrzebna, wywiad niepotrzebny, ze wszystkimi przecież żyjemy w zgodzie i jeszcze USA nas kocha.

            > Logicznie.
            > Chcece miec Jankiesow za zakladnikow :-)
            Gwaranta, że papierowe deklaracje będę wypełnione.

            > Mieszkalem w Polsce w 92-95 za Walese, czasy byli dosc ciezki, przelom ustroju,
            > duze bezrobocie. Niepewnosc co do zachowania Rosji, Polska jeszcze nie byla a
            > ni w UE, a ni w NATO.
            > Nawet wojska rosijski jeszcze czesciowo byli.
            > Niby Polska juz wolna, ale nie jasno co bedzie dalej. Prezydent - zdecydowany a
            > ntikomunista, bohater walki z socialisticznym ustrojem.

            Panie Romrus, do 1989 nie wolno było nie kochać Rosjan. Pewnie wielu było takich, co nie kochali, ale siedzieli cicho, by nie mieć kłopotów. Pamiętam jak ojciec mi kiedyś powiedział "Pamiętaj synu, Rosjanie, to nie nasi przyjaciele, to nasi bracia. Bo przyjaciół wolno sobie dobierać samemu i ich zmienić". Dlatego też pewnie później taka reakcja, takie przegięcie w drugą stronę.

            > Dopiero pozdnej, juz kiedy wszystko zostalo pewnie, jasne ze wojska nie wroca,
            > niepodleglosc odzyskana na stale - wyraznie sie przejawil ten syndrom.
            > Wystarcze poczytac wasza prase, posluchac waszych politykow i popatrzac na moch
            > erowcow.
            Bo teraz dopiero wiemy, że mamy niepodległość na pewno, i teraz dopiero jest się o co bać :)


            > Kiedy sie rozpadal Uklad Warszawski i chodzilo o rozszerzenie NATO na Wschod, U
            > SA i NATO dawali niejaki gwarancji, ze to nie bedzie mialo wplywu na bilans sil
            > wojennych w Europie.
            > Dlatego Rosja bolesnie reaguje na nowy uzbrojenia u swoich granic.
            Ależ ja to rozumiem. Ale my tez bardzo boleśnie reagujemy, kidey Rosja nam dyktuje, co możemy robić. My to odbieramy tak, jakby Rosyjski rząd nie zauważył, że Polska jest już niepodległa.

            Jak powiedziałem, z 20 lat minie, i wtedy przestaniemy reagować w tak przejaskrawiony sposób.

            > Przyznaje ze ostatnio troche sie polepszylo.
            > Wasz dzisejszy rzad nie cierpi na paranoje i umie sie zachowywac.
            Niezupełnie. Obecny rząd zgadza się na wszystko. Jeżeli dla was obrzydliwy serwilizm, nie poruszanie żadnych problematycznych tematów i zgadzania się na wszystko, co tylko Rosja poprosi, oznacza, że rząd się "umie zachować", to ja przepraszam. Bardzo źle to wróży na przyszłość naszym stosunkom.

            > Za rzady Kaczynskich - to ja przepraszam, tyle ze o zmarlych czy dobrze, czy ni
            > c.
            Dlaczego? Kaczyńscy starali się prowadzić suwerenną politykę. Na czym polegała ta "paranoiczność"? Np. Rosja blokowała żeglugę po zalewie wiślanym. Dlaczego? A tak sobie. Kiedy zamknęli przepływ? W 2003 roku. Otóż dobre rządy delikatnie negocjowały, prosiły, i do niczego to nie doprowadziło. Paranoiczny Kaczyński zagroził, że w takim razie wykopiemy własny kanał przez mierzeję, i nagle się okazało, że negocjacje można wznowić i mniej więcej do 2009 roku trwały dośc żwawo, aż nagle się okazało, że kiedy mamy rząd, który umie się zachować, negocjacje znowu zaczęły utykać w miejscu.

            Ja wiem, że w Polsce wielu skacze na Kaczyńskich, bo taka była moda. Ale doprawdy, robienie z Kaczyńskiego winnego całego zła w stosunkach polsko-rosyjskich jest bardzo dalekie od prawdy.

            > Przez to, co Ty nazywasz "rownymi relacjami", a ja "graniem na nosie", stracili
            > szcie rosijski rynek dla polskich towarow.
            Nieprawda. Rzeczpospolita kiedyś pokazywała kiedy były embarga na polskie towary za jakich rządów. I właściwie nie ma żadnej korelacji. Embarga były za Kwaśniewskiego, przyjaznego dla Rosji. Zasadniczo naprawdę trudno dostrzec jakiejś logiki czy powiązania między polityką naszego rządu a reakcjami waszego. Rzepa doszła do wniosku, że niezależnie od tego, czy mamy rząd, co się "umie zachować" (tj w ogóle reaguje z jakichkolwiek żadań i grzcznie się na wszystko godzi) czy też paranoiczny (który próbuje prowadzić własną politykę), to Rosja i tak robi co chce. nasz obecny rząd jest rozsądny.. a i tak mieliśmy np. embargo na warzywa w lato 2011.

            > A historia budowy NordStreamu to nie sa jaja?
            Pewnie, że są. Mam broszurkę na półce na temat gazociągów w Polsce. Naprawdę, to, co się u nas wokół gazociągów dzieje, to się nadaje na jakiś kryminał.

            Swoją drogą, umowę o NordStream powstała za rządu Belki (SLD), czyli za rządu raczej dla Rosjan przyjaznego.
            • 03.02.12, 17:07
              frusto napisał:

              > Bo teraz dopiero wiemy, że mamy niepodległość na pewno, i teraz dopiero jest si
              > ę o co bać :)

              Nie, nie mamy, zadnej niepodleglosci. de facto Polska ma mniejsza autonomie niz za komuny. widze kolego nie zna tkaktatow akcesyjnych i polityki EU.

              >
              > Ależ ja to rozumiem. Ale my tez bardzo boleśnie reagujemy, kidey Rosja nam dyk
              > tuje, co możemy robić. My to odbieramy tak, jakby Rosyjski rząd nie zauważył, ż
              > e Polska jest już niepodległa.

              w jaki konkretnie sposob Rosja mowi co Polska ma robic?


              > Jak powiedziałem, z 20 lat minie, i wtedy przestaniemy reagować w tak przejask
              > rawiony sposób.

              wy moze tak ale sa inni normalnei Polacy bez SKRZYWIENIA RUSOFOBSKIEGO


              > Niezupełnie. Obecny rząd zgadza się na wszystko. Jeżeli dla was obrzydliwy serw
              > ilizm, nie poruszanie żadnych problematycznych tematów i zgadzania się na wszys
              > tko, co tylko Rosja poprosi, oznacza, że rząd się "umie zachować", to ja przep
              > raszam. Bardzo źle to wróży na przyszłość naszym stosunkom.

              na razie Polska kurwi sie z kazdym tylko z Rosja stara sie rozmawiac jak pan z chamem. Najsmieszniejsze jest to ze Polska gra w 4 lidze a nie I ;)



              > Swoją drogą, umowę o NordStream powstała za rządu Belki (SLD), czyli za rządu r
              > aczej dla Rosjan przyjaznego.

              który odmówił udziału w projekcie, zeby lizac osrana dupę USA. Smacznego

              --
              --------------------------------------------------------

              " Коллапс Пиндостана неизбежен" (C) Ruskies
            • 03.02.12, 20:26
              ...odpowiedzi nie dostalem.

              frusto napisał:
              > Panie Romrus, do 1989 nie wolno było nie kochać Rosjan. Pewnie wielu było takich, co nie kochali, ale siedzieli cicho, by nie mieć kłopotów..... Dlatego też pewnie później taka reakcja, takie przegięcie w drugą stronę.

              Wlasnie o to mi chodzilo, ale odpowiedzi nadal nie ma.
              Bylo by zrozumiale i nawet naturalnie, jesli by od razu besposrednio po 1989 w Polsce by pojawili sie mocny nastroje antirosijski. Ale nie bylo.
              Pojawili sie natomiast znacznie pozdnej, nawet nie moge scisle odnotowac kiedy. Pewen jestem, ze wtedy juz powrocilem do Rosji, wiec po 1996 roku.

              > Bo teraz dopiero wiemy, że mamy niepodległość na pewno, i teraz dopiero jest się o co bać :)

              Moim zdaniem trza bylo bac sie w 89-92, teraz troche za pozdno :-)



              > Ależ ja to rozumiem. Ale my tez bardzo boleśnie reagujemy, kidey Rosja nam dyktuje, co możemy robić. My to odbieramy tak, jakby Rosyjski rząd nie zauważył, że Polska jest już niepodległa.

              Za przeproszeniem, a co konkretnie Rosja dyktuje?
              Chodzi wylacznie o tarcze.
              Chyba nie ma watpliwosci ze Rosja uwaza Finlandje za niepodlegle panstwo i podwaza jej suwerenitet, ale jesli Finnowie zechca rozmiescic u siebie amerikanski rakiety, rosijska reakcja bedzie taka sama.

              Co jeszcze wam dyktujeme?
              Jakos nie zauwazylem nic innego :-)

              > Niezupełnie. Obecny rząd zgadza się na wszystko. Jeżeli dla was obrzydliwy serwilizm, nie poruszanie żadnych problematycznych tematów i zgadzania się na wszystko, co tylko Rosja poprosi, oznacza, że rząd się "umie zachować", to ja przepraszam. Bardzo źle to wróży na przyszłość naszym stosunkom.

              No prosze, to ten Pan cierpi na "obrzydliwy serwilizm" i jest slugusem Ruskow?

              http://common.regnum.ru/pictures/news/2011-08/284050_240216972668316_100000400452160_800833_5317466_n-big.jpg

              No i jeszcze, o czym Rosja poprosila i na co polski rzad sie zgodzil?
              Moze jednak jakis konkrety?

              O tym ze "Tusk sie zgodzil na oddanie Ruskim sledstwa w sprawie katastrofy smolenskiej", diskutowac nie ma sensu.
              Co to znaczy sie zgodzil? Nikt go nie pytal, czy sie zgadza.
              Katastrofy w/g prawa miedzynarodowego bada rzad tego panstwa, na terenie ktorego oni sie wydazyli.

              > Dlaczego? Kaczyńscy starali się prowadzić suwerenną politykę. Na czym polegała ta "paranoiczność"?

              Na tym ze wygladalo to komicznie.
              Przy tym nie tylko wobec Rosji, no i wobec Niemiec jeszcze bardzej komicznie.


              >Np. Rosja blokowała żeglugę po zalewie wiślanym. Dlaczego? A tak sobie. Kiedy zamknęli przepływ? W 2003 roku.

              W 2004.
              Dlatego ze nie trza olewac prawo miedzynarodowe :-)

              "Zgodnie z Konwencją o Prawie Morza z Montego Bay z 1982 r. w Cieśninie Piławskiej obowiązuje prawo nieszkodliwego przepływu dla statków wszystkich bander. Zatem żegluga w cieśninie podlega zasadom prawa międzynarodowego, a przyszła umowa dwustronna może regulować jedynie kwestie techniczne. Natomiast według zgodnych stanowisk polskiego i rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych żegluga w cieśninie podlega tylko prawu rosyjskiemu. Różnice w stanowiskach stron wynikają jedynie ze sprzeczności interesów."

              "Zgodnych stanowisk Polski i Rosji", zaraz padne ze smiechu :-)

              Nie znam tej sprawy dokladnie, ale wydaje mi sie ze probowaliscie cos tam wykombinowac dla siebie, jesli nie zadali stosowania zasad swiatowego prawa morskiego.


              >Otóż dobre rządy delikatnie negocjowały, prosiły, i do niczego to nie doprowadziło. Paranoiczny Kaczyński zagroził, że w takim razie wykopiemy własny kanał przez mierzeję, i nagle się o kazało, że negocjacje można wznowić i mniej więcej do 2009 roku trwały dośc żwawo, aż nagle się okazało, że kiedy mamy rząd, który umie się zachować, negocjacje znowu zaczęły utykać w miejscu.

              Szanowny Frusto, blagam o jeden jedyny przyklad czegos, co Kaczynskim udalo sie ugrac z Rosja, dzienki swojej postawie.
              Przeciez sqrwelski ruski charakter jest znany, nie ulegamy szantazu nigdy, a za czasowy ustepstwa pozdniej sie odegrame zawsze.
              Za triki Kaczinskich Polska zaplacila stratami w kilka mlrd. dolarow w Mozejkach.

              > Ja wiem, że w Polsce wielu skacze na Kaczyńskich, bo taka była moda. Ale doprawdy, robienie z Kaczyńskiego winnego całego zła w stosunkach polsko-rosyjskich jest bardzo dalekie od prawdy.

              Zgadzam sie, to niby przyjazny Kwasniewski uleg calkowice wobec USA, i to byl poczatek pogorszenia stosunkow.


              > Nieprawda. Rzeczpospolita kiedyś pokazywała kiedy były embarga na polskie towary za jakich rządów. I właściwie nie ma żadnej korelacji. Embarga były za Kwaśniewskiego, przyjaznego dla Rosji. Zasadniczo naprawdę trudno dostrzec jakiejś logiki czy powiązania między polityką naszego rządu a reakcjami waszego.

              Nie wiem, moze i tak.
              Faktem jest ze inny byly kraje Ukladu Warszawskiego, nawet byly republiki baltycki, czuja sie na rynku rosijskim o wiele lepiej.
              Stosunki z Litwa i Estonia sa nie nailepszy, ale towarow z tych krajow w sklepach wbrud.


              > Rosja i tak robi co chce. nasz obecny rząd jest rozsądny.. a i tak mieliśmy np. embargo na warzywa w lato 2011.

              Otoz to.
              To bylo embargo dla warzyw z CALEJ UNII, ale Polace uwazaja ze to Ruski knuja wylacznie przeciwko nich :-)
              No i nie bede szukal linka, ze z 17 laboratorium w calej Polske, wazne uprawnenie na wydanie unijnych sertifikatow mial JEDEN :-)

              > Swoją drogą, umowę o NordStream powstała za rządu Belki (SLD), czyli za rządu raczej dla Rosjan przyjaznego.

              Umowa tak, ale decyzja powstala dzienki probe zmuszenia Rosji do zmiany kierunku Jamal-2 z Bialorusi, na Ukraine.
              Czyli "Kresy Wschodnie" :-)
              • 05.02.12, 08:42
                romrus napisał:

                > Wlasnie o to mi chodzilo, ale odpowiedzi nadal nie ma.
                > Bylo by zrozumiale i nawet naturalnie, jesli by od razu besposrednio po 1989 w
                > Polsce by pojawili sie mocny nastroje antirosijski.
                Alez się pojawił, tylko nie od razu był widoczny. Przecież jeszcze w 1989 ginęli ludzie.

                > Pojawili sie natomiast znacznie pozdnej, nawet nie moge scisle odnotowac kiedy
                Nie, po prostu Pan zauważył później. Tego rodzaju procesy nie zdarzają się z dnia na dzień.

                > > Ależ ja to rozumiem. Ale my tez bardzo boleśnie reagujemy, kidey Rosja n
                > am dyktuje, co możemy robić. My to odbieramy tak, jakby Rosyjski rząd nie zauwa
                > żył, że Polska jest już niepodległa.
                >
                > Za przeproszeniem, a co konkretnie Rosja dyktuje?
                > Chodzi wylacznie o tarcze.
                I przecież tłumaczę, że gdybyśmy jak Finlandia byli non-stop niepodlegli od prawie stu lat, to pewnie byśmy zrozumieli. Ale ponieważ tak nie jest, więc jesteśmy drażliwi.

                > Jakos nie zauwazylem nic innego :-)
                Bo pewnie z waszej perspektywy to tak wygląda. Napisałem przecież, że jesteśmy jeszcze drażliwi i pewnie będziemy. Zobacz poniżej.

                > No i jeszcze, o czym Rosja poprosila i na co polski rzad sie zgodzil?
                > Moze jednak jakis konkrety?

                > O tym ze "Tusk sie zgodzil na oddanie Ruskim sledstwa w sprawie katastrofy smol
                > enskiej", diskutowac nie ma sensu.
                > Co to znaczy sie zgodzil? Nikt go nie pytal, czy sie zgadza.
                No właśnie. Przecież należało uzgodnić, jaką konwencję zastosować. To był w końcu lot o statusie wojskowym, a zastosowano konwencję chicagowską, bo nasz rząd zgodził się uznać go za lot cywilny.

                > > Dlaczego? Kaczyńscy starali się prowadzić suwerenną politykę. Na czym po
                > legała ta "paranoiczność"?
                >
                > Na tym ze wygladalo to komicznie.
                Wyglądało komicznie, dlatego, bo się przyzwyczailiście, że Polska powinna siedzieć cicho i się zgadzać. Powtarzam: na czym polegała paranoiczność polityki Kaczyńskiego, konkretnie?
                Na tym, że blokował negocjacje UE-Rosja? Bo domagał się, by skoro tyle się gada o solidarności europejskiej, bo może by ta UE wreszcie solidarnie zadziałała w sprawie embarga?

                > Dlatego ze nie trza olewac prawo miedzynarodowe :-)
                >
                > "Zgodnie z Konwencją o Prawie Morza z Montego Bay z 1982 r. w Cieśninie Piła
                > wskiej obowiązuje prawo nieszkodliwego przepływu dla statków wszystkich bander.
                >
                Zatem żegluga w cieśninie podlega zasadom prawa międzynarodowego, a przys
                > zła umowa dwustronna może regulować jedynie kwestie techniczne. Natomiast we
                > dług zgodnych stanowisk polskiego i rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznyc
                > h żegluga w cieśninie podlega tylko prawu rosyjskiemu.
                Różnice w stanowiska
                > ch stron wynikają jedynie ze sprzeczności interesów."

                Nie rozumiem. Przecież pisze Pan, że wg. prawa międzynarodowego " w Cieśninie Piła
                > wskiej obowiązuje prawo nieszkodliwego przepływu dla statków wszystkich bander". Dlaczego więc Rosjanie zablokowali żegluglę?

                > Nie znam tej sprawy dokladnie, ale wydaje mi sie ze probowaliscie cos tam wykom
                > binowac dla siebie, jesli nie zadali stosowania zasad swiatowego prawa morskieg
                > o.
                Tak. Chcieliśmy respektowania prawa międzynarodowego.

                > Szanowny Frusto, blagam o jeden jedyny przyklad czegos, co Kaczynskim udalo sie
                > ugrac z Rosja, dzienki swojej postawie.
                No przecież podałem - jakoś negocjacje ruszyły dopiero teraz

                > Przeciez sqrwelski ruski charakter jest znany, nie ulegamy szantazu nigdy, a za
                > czasowy ustepstwa pozdniej sie odegrame zawsze.
                Ale przecież to nie ma znaczenia, czy ktoś jest ugodowy, czy nie. Rosja i tak robi swoje. Co za różnica więc?


                > > Rosja i tak robi co chce. nasz obecny rząd jest rozsądny.. a i tak mie
                > liśmy np. embargo na warzywa w lato 2011.
                >
                > Otoz to.
                > To bylo embargo dla warzyw z CALEJ UNII, ale Polace uwazaja ze to Ruski knuja w
                > ylacznie przeciwko nich :-)
                Ale co za różnica, czy nasz rząd był wtedy przyjazny, czy też nie?

                > Umowa tak, ale decyzja powstala dzienki probe zmuszenia Rosji do zmiany kierunk
                > u Jamal-2 z Bialorusi, na Ukraine.
                > Czyli "Kresy Wschodnie" :-)
                Dobre sobie. Nasze stanowisko w spraiwe tego, gdzie NA NASZYM TERYTORIUM można położyć rurociąg, to jest zmuszanie Rosji do zmiany jego kierunku. Panie romrus, czy Pan naprawdę nie widzi w swojej własnej postawie, tego, o czym piszę? Rosja podała jak będzie miał iść gazociąg, i szluss. Polska powiedziała: to jest nasze terytorium, i dlatego wolelibyśmy, by szedł tak. Pan komentuje: Polska chce dyktować Rosji jak ma kłaść gazociągi! Oburzajace!

                • 05.02.12, 12:33
                  frusto,nie chce mi sie rozwodzic nad wszystkim,co jest napisano,ale kilka uwag sobie pozwole.

                  Mieszkalem w Polsce na stale od 1989 roku.Od samego poczatku wiedzialem,ze sa w Polsce ludzi,ktore Rosje nienawidza calym sercem (nic mnie do nich),byli i tacy,ktore do Rosji mieli stosunek bardzo pozytywny (rowniez nie o nich),ale wiekszosc ludzi miala stosunek,ja by go nazwalem neutralny i wlasnie w pogladach tych "neutralow" pod wplywem tego,co slyszeli dzien w dzien z TV i radio,zaobserwowalem narastajaca wrogosc,nawet wobec mnie,czlowieka wtedy dosc mlodego i nie majacego nic do zbrodnie stalinowskie.Zaczalem slyszac od ludzi,ktorych znalem od kilku lat,ze wszystkiemu sa winni ruskie,nagle u jednego okazalo sie tak,ze jego dziadek zginal w Katyniu,chociaz ja bylem na pogrzebie wlasnie tego dziadka,gosc po prostu o tym zapomnial.Tak co romrus ma racje,rzeczewiscie nastroje antyrosyjskie pod wplywem agresywnej propagandy zaczeli w Polsce poszerzac sie.

                  Polityka Kaczynskiego nie polegala na tym,ze ona byla suwerenna .Ona byla agresywna i to w stosunku nie tylko do Rosji,a i do Zachodu.Ksenofobia i mialkosc,to bylo firmowym znakiem rzadow PiS. Przy tym chcialo sie im odgrywac role malych Napoleonow,prowadzacych podobnych do nich atakiem na Moskwe.Co nie mialo nic z suwerennoscia Polski.

                  Z Jamalem II,drogi frusto,wykazales sie brakiem doglebnej znajomosci,poniewz tam chodzilo nie o Polske,a tylko o Ukraine,ktora nie wiadomo czemu Polace postanowili "ratowac" kosztem interesow.... Polski,efektem czego bylo powstanie N-S.

                  I oczewiscie Rosja nic nie dyktuje Polsce.nie wiem czemu,ale Polace,jak rowniez i Ty,nie zauwazaja,ze jak chodzi o sprawy rozmieszczenia tarczy amerykanskiej,to Rosja nie mowi Polsce,co Polska ma robic,a tylko rozmowia o tym z tymi,kto ma decydowac o tym,czyli Amerykanami.A tu juz wchodzam geopolityczne interesy,w ktorych dla Polski przyznaczona dosc mala rola ,byc placem,niczym wiecej.
                  Na razie to wszystko.



                  --
                  *****************************************************************
                  Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

                  forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
                  • 05.02.12, 12:42
                    igor_uk napisał:
                    > Polityka Kaczynskiego nie polegala na tym,ze ona byla suwerenna .Ona byla agres
                    > ywna i to w stosunku nie tylko do Rosji,a i do Zachodu.
                    Agresywna? Ależ skąd. Gdy tak samo działają inne kraje, nikt nie pisze, że sie zachowują agresywnie. Mam przypomnieć "straciliście okazję, by siedzieć cicho?"

                    > Ksenofobia i mialkosc,to
                    > bylo firmowym znakiem rzadow PiS. Przy tym chcialo sie im odgrywac role maly
                    > ch Napoleonow,prowadzacych podobnych do nich atakiem na Moskwe.Co nie mialo nic
                    > z suwerennoscia Polski.
                    Proszę podać konkretne przykłady, to się do nich odniosę.


                    > Z Jamalem II,drogi frusto,wykazales sie brakiem doglebnej znajomosci,poniewz ta
                    > m chodzilo nie o Polske,a tylko o Ukraine,ktora nie wiadomo czemu Polace postan
                    > owili "ratowac" kosztem interesow.... Polski,efektem czego bylo powstanie N-S.
                    Bynajmniej. Interesowałem się tą sprawą i właśnie chodizło o Polskę. Polska od wielu, wielu lat stara się budować partnerskie i jak najbliższe stosunki z Ukrainą. Nie rozumiem dlaczego Polska nie miałaby zachować sie inaczej, i zamiast wesprzeć Ukrainę, dostarczyć Rosji narzędzie do nacisków na nią.
                    • 05.02.12, 12:53
                      Ha,ha.
                      Coz,widze przed soba zwolennika PiS - rusofila (dosc ciekawe polaczenie). To w takim razie tematu polityki PiS nie bede poruszac,mam przykre w tym doswiadczenie,poniewaz wiekszosc zwolennikow PiS wierza (ale nie wiedza) w to,co mowi Kaczynski,a z wiara nie da sie dyskutowac.

                      "Bynajmniej. Interesowałem się tą sprawą i właśnie chodizło o Polskę........Nie rozumiem dlaczego Polska nie miałaby zachować sie inaczej, i zamiast wesprzeć Ukrainę, dostarczyć Rosji narzędzie do nacisków na nią. "

                      Coz,nu chyba w tym i jest podtwierdzenie moich slow o tym,ze nie chodzilo o Polske,a tylko o interesy Ukrainy. Wiem,ze w Polsce jest paranoicznie przedswiadczenie tego,ze bez wolnej Ukrainy nie ma wolnej Polski,ale to nie ma nic do rzeczy.Poniewaz problemy Polski tkwili zawsze wewnatrz Kraju,a to co przychodzilo z zewnatrz,bylo tylko skutkiem waszych klotnie.

                      --
                      *****************************************************************
                      Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

                      forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
                      • 05.02.12, 13:32
                        Nie jestem zwolennikiem PiS. Nie jestem zwolennikiem PO. W ogóle uwazam, że bezwarunkowe popieranie jakiejkolwiek partii nie ma sensu. Zarówno PO jak i PiS są partiami kiepskimi, choć istotnie uwazam, że PiS jest mniej kiepska niż PO.

                    • 05.02.12, 12:59
                      frusto napisał:
                      > Bynajmniej. Interesowałem się tą sprawą i właśnie chodizło o Polskę. Polska od wielu, wielu lat stara się budować partnerskie i jak najbliższe stosunki z Ukrainą.

                      Liczyme te "wielu, wielu lat" od Wyprawy Kijowskiej, czyli z 1920? :-) :-)

                      >Nie rozumiem dlaczego Polska nie miałaby zachować sie inaczej, i zamiast wesprzeć Ukrainę, dostarczyć Rosji narzędzie do nacisków na nią.

                      No dobrze, wsparli. Prawie bohaterski wyczyn.
                      No i co teraz plakac ze Rosja sie nie zgodzila ze to wsparcie ma byc jej kosztem, a umowa z Niemcami o NS - to nowy Molotow-Ribentrop?

                      Trza byc dymnym ze swoich bohaterskich wyczynow, nawet jesli oni byli idiotyczny.
                      Przeciez to ze Rosja sie nie zgodzi bylo wiadomo od poczatku, bo rura byla planowala zeby uniezaleznic dostawy od ukrainskiej kradiezy gazy.
                      Polska byla uznana wiarygodnym partnerem w tranzycie, dlatego byla zaoferowana wspolpraca, ale ukrainski interesy byli potraktowany waszym rzadem wyzej polskich.
                      Tak ma wygladac suwerennosc i patriotyzm?

                      O "tranzakcji stolecia" w Mozejkach pogadamy?
                      Byla tak samo patriotyczna i pozyteczna dla Polski.

                      • 05.02.12, 13:39
                        romrus napisał:
                        > Liczyme te "wielu, wielu lat" od Wyprawy Kijowskiej, czyli z 1920? :-) :-)
                        Można się śmiać, ale istotnie to chyba Piłsudski pierwszy rzucił myśl, że samo istnienie niepodległej Ukrainy już jest dobre dla Polski

                        > No dobrze, wsparli. Prawie bohaterski wyczyn.
                        Ale Pan się dziwi, że wsparli? Mieliśmy z ochotą przystac na plany rosyjskie, które by były dokładnie wbrew naszej polityce?

                        > No i co teraz plakac ze Rosja sie nie zgodzila ze to wsparcie ma byc jej koszte
                        > m, a umowa z Niemcami o NS - to nowy Molotow-Ribentrop?
                        Nie rozumiem. Czym się różni histeria o NS, od histerii w sprawie tarczy? W sensie, że jak my urządzamy teatr jak zagrożone są nasze interesy, to źle, ale jak Rosja urządza teatr (z manewrami wojskowymi, grożeniem 3 wojną światową itd) to już jest naturalne?

                        > Przeciez to ze Rosja sie nie zgodzi bylo wiadomo od poczatku, bo rura byla plan
                        > owala zeby uniezaleznic dostawy od ukrainskiej kradiezy gazy.
                        > Polska byla uznana wiarygodnym partnerem w tranzycie, dlatego byla zaoferowana
                        > wspolpraca, ale ukrainski interesy byli potraktowany waszym rzadem wyzej polski
                        > ch.
                        Ale przecież było tez od początku wiadomo, że Polska się nie zgodzi. Dobrze czy źle, dogmatem jest u nas, że Ukraina musi być suwerenna i niepodległa, wciągnięta do UE. Dobrze czy źle, uznano, że ta peremyczka spowoduje, że Rosja zyska narzędzie nacisku na Ukrainę, i wtedy ograniczy to nasze wpływy na Ukrainę. Nie wiem, skąd to zdziwienie i oburzenie, że nie zgodziliśmy się dobrowolnie na obrócenie wniwecz całej naszje polityki.

                        Romrus, to jest kolejny przykład tego rosyjskiego dwójmyślenia: my, Rosjanie, mamy prawo bronić naszych interesów, ale jak wy bronicie swoich, to jest to komiczne i agresywne.

                        > O "tranzakcji stolecia" w Mozejkach pogadamy?
                        > Byla tak samo patriotyczna i pozyteczna dla Polski.
                        Aleź była. Jasne, że można było przewidzieć, że Rosja zrobi wszystko, by inwestycję ud*, ale to nie znaczy, że nie wolno było zaryzykować.
                        • 05.02.12, 14:57
                          frusto napisał:
                          > Można się śmiać, ale istotnie to chyba Piłsudski pierwszy rzucił myśl, że samo istnienie niepodległej Ukrainy już jest dobre dla Polski.

                          Chyba on.
                          Jedno pytanie - niepodleglej, czy podleglej Polske? :-) :-)


                          > Ale Pan się dziwi, że wsparli? Mieliśmy z ochotą przystac na plany rosyjskie, które by były dokładnie wbrew naszej polityce?

                          Dziwi sie tylko jednemu, ze wasza polityka szkodzi waszym interesam.
                          Mieliscie mozliwosc zastapic Ukraine w tranzycie i w ten sposob uzyskac zrodlo nacisku na Rosje, ktore Ukraina uzywa kupe lat + nie zla oplate tranzyt, z ktorej Ukraina korysta.
                          Co wybraliscie?
                          Probe nacisku na Rosje, ktora byla skazana na kleske.
                          Skutek - a ni mozliwosci negocjacii w kwestii ceny gazu, a ni mozliwosci troche Rosji przycisnac tranzytem, a ni pieniedzy za tranzyt, a ni pomocy Ukrainie, bo NS ja wykonczy.

                          > Nie rozumiem. Czym się różni histeria o NS, od histerii w sprawie tarczy? W sensie, że jak my urządzamy teatr jak zagrożone są nasze interesy, to źle, ale jak Rosja urządza teatr (z manewrami wojskowymi, grożeniem 3 wojną światową itd) to już jest naturalne?

                          Roznica polega na tym, ze histeria wokol NS jest niepowazna, bo NS powstal dzienki WASZEJ WLASNEJ decyzji. To od was zalezalo, jako droga pojdzie rura - ziemia przez Polske, czy woda.

                          Zgadzam sie ze manewry to teatr, 3 W.S. jeszcze chyba nikt nie grozil.
                          Tyle ze Rosja nie ma innego wplywu na waszy decyzji o tarczy.
                          Jak reaguja panstwa na rozmieszczenie rakiet pod swoja granica, wiadomo od czasow kryzisu Karaibskiego.


                          > Ale przecież było tez od początku wiadomo, że Polska się nie zgodzi. Dobrze czy źle, dogmatem jest u nas, że Ukraina musi być suwerenna i niepodległa, wciągnięta do UE. Dobrze czy źle, uznano, że ta peremyczka spowoduje, że Rosja zyska narzędzie nacisku na Ukrainę, i wtedy ograniczy to nasze wpływy na Ukrainę. Nie wiem, skąd to zdziwienie i oburzenie, że nie zgodziliśmy się dobrowolnie na obrócenie wniwecz całej naszje polityki.

                          > Romrus, to jest kolejny przykład tego rosyjskiego dwójmyślenia: my, Rosjanie, mamy prawo bronić naszych interesów, ale jak wy bronicie swoich, to jest to komiczne i agresywne.

                          Panie Frusto, wyglada Pan na rozsadnego czlowieka, a mnie oskarza o dwojmysleniu :-)

                          Mam sami dobry wspomnienia o zyciu w Polske, bardzo ja lubie, mam tam kupe przyjacul i kolegow, mlodszy syn w paszporcie jako miejsce urodzenia ma na zawsze male miasteczko w Polsce. Zyce wam jak nailepiej.

                          Zadego oburzenia, tylko zdiwienie ze dla jakihs mitologicznych interesow polskiej polityki w przyslosci, Polska traci w interesach dzis i teraz.

                          > Aleź była. Jasne, że można było przewidzieć, że Rosja zrobi wszystko, by inwestycję ud*, ale to nie znaczy, że nie wolno było zaryzykować.

                          Wolno, wolno, wszystko wolno.
                          Wy@ebac w powietrze 3 mlrd.$ tez wolno, tylko po co?
                          Przeciez to nie tylko Rosja ud@pila inwesticji , lecz rowniez Litwa was w Mozejkach zrobila w konia.
                          Typowy przyklad odmrozenia uszy na zlosc Ruskim.
                          Sad rosijski zabronil sprzedazy aktiwow Jukosu Chodorkowskiego, nikt ten arestowany majatek nie chcial kupic. Wyskoczyl Orlen. Po co?
                          W umowie zakladu w Mozejkach bylo wyraznie napisano - za dostawy ropy odpowiada Jukos, podkreslam - Jukos, nie Rosja. Jukos, ktory w tym momiencie juz prawie nie istnial, bo byl bankrutem i tam rzadzili komorniki.
                          Jankiesi chciali pomoc Chodorkowskiemu odzyskac czesc jego pieniadzy i czesc swoich tez, w skutku wp@rdolili Polske w to bagno.
                          Gorzej od Susanina :-)

                          Teraz Lukojl siedzi i czeka jak ten zaklad spadnie mu w lapy w poldarmo.
                          Nikt w zdrowym umysle ten zaklad nie kupi, oprocz firm rosijskich.

                          Zaryzykowac, qwa.
                          W kazinie stawiajac na zero mieliscie by wiecej szans.
                          • 05.02.12, 15:25
                            romrus napisał:
                            > Chyba on.
                            > Jedno pytanie - niepodleglej, czy podleglej Polske? :-) :-)
                            Niepodległej. Gdzieś widziałem cytat, ale nie wiem czy z Pilsudskiego cyz już pozniej z Giedroycia, że nawet wroga nam, ale niepodległa Ukraina jest korzystniejsza, niż Ukraina podlegająca Rosji.

                            > Dziwi sie tylko jednemu, ze wasza polityka szkodzi waszym interesam.
                            > Mieliscie mozliwosc zastapic Ukraine w tranzycie i w ten sposob uzyskac zrodlo
                            > nacisku na Rosje, ktore Ukraina uzywa kupe lat + nie zla oplate tranzyt, z ktor
                            > ej Ukraina korysta
                            > Co wybraliscie?
                            Ale ja piszę, że to był dylemat: porzucić kraj, z którym probuje się od lat budować przyjazne stosunki, w imię takich doraźnych korzyści?

                            > Skutek - a ni mozliwosci negocjacii w kwestii ceny gazu, a ni mozliwosci troche
                            > Rosji przycisnac tranzytem, a ni pieniedzy za tranzyt, a ni pomocy Ukrainie, b
                            > o NS ja wykonczy.
                            No chyba nikt nie wierzył, że NS powstanie. Zapewne wszyscy sądzili, że to blef.

                            > Roznica polega na tym, ze histeria wokol NS jest niepowazna, bo NS powstal dzie
                            > nki WASZEJ WLASNEJ decyzji. To od was zalezalo, jako droga pojdzie rura - ziemi
                            > a przez Polske, czy woda.
                            >
                            > Zgadzam sie ze manewry to teatr, 3 W.S. jeszcze chyba nikt nie grozil.
                            Oj groził, tyle że nie oficjalnie i półgębkiem.

                            www.rp.pl/artykul/77388.html?print=tak&p=0

                            > > Romrus, to jest kolejny przykład tego rosyjskiego dwójmyślenia: my, Rosja
                            > nie, mamy prawo bronić naszych interesów, ale jak wy bronicie swoich, to jest t
                            > o komiczne i agresywne.
                            >
                            > Panie Frusto, wyglada Pan na rozsadnego czlowieka, a mnie oskarza o dwojmysleni
                            > u :-)
                            Zaraz tam oskarżam :) Stawiam diagnozę, ot co. No niech Pan tak wejdzie w moje buty i powie szczerze: dlaczego kiedy Polska nie zgadza się na rosyjską propozycję jak położyć gazociąg _na polskim terytorium_ i daje swoją, to jest to "dyktowanie Rosji jak kłaść gazociąg" i oznacza, że rząd Polski jest nieprzyjazny? Czyli, rząd przyjazny to taki, który by nie postawił własnych żadnych warunków i na wszystkie wasze się zgodził?

                            > Mam sami dobry wspomnienia o zyciu w Polske, bardzo ja lubie, mam tam kupe przy
                            > jacul i kolegow, mlodszy syn w paszporcie jako miejsce urodzenia ma na zawsze m
                            > ale miasteczko w Polsce. Zyce wam jak nailepiej.
                            Ja Rosji również. Nie mam może zbyt wielu przyjaciół Rosjan, ale tych, których mam, bardzo cenię. W Rosji też mi się bardzo miło podróżowało i mam same miłe wspomnienia. I jeżeli kiedykolwiek napiszę tutaj coś, co by uznał Pan za obraźliwe, prosze powiedzieć, przeproszę. Ja wiem, że mam trudny charakter :)

                            > Wy@ebac w powietrze 3 mlrd.$ tez wolno, tylko po co?
                            > Przeciez to nie tylko Rosja ud@pila inwesticji , lecz rowniez Litwa was w Mozej
                            > kach zrobila w konia.
                            Prawda. Niemniej jednak dlaczego polskie firmy miałyby ni epróbowac dokonywać ekspansji w innych krajach UE?

                            > Zaryzykowac, qwa.
                            > W kazinie stawiajac na zero mieliscie by wiecej szans.
                            No może tak. Akurat z Możejkami nie znam szczegółów. Dlatego lubię dyskutować, bo zawsze się czegoś człowiek dowie.
                            • 05.02.12, 15:45
                              Dosc marna role probujesz wyznaczyc Ukrainie,byc poprostu plotem,ktorym chcecie oddzielic sie od Rosji.Nie wazno,jaki ten plot bedzie,najwazniejsze,zebu odgrodzil kacapow od Polakow.
                              Cos mi sie wydaje,ze jestes ,frusto,czlowiekiem,ktory jest dosc niechetny wobec Rosji i tu nie chodzi o twoja krytyke,a tylko o argumenty,ktore stosujesz.jak by slyszalem Gertrycha,tego starszego.
                              --
                              *****************************************************************
                              Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

                              forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
                              • 06.02.12, 09:31
                                igor_uk napisał:

                                > Dosc marna role probujesz wyznaczyc Ukrainie,byc poprostu plotem,ktorym chcecie
                                > oddzielic sie od Rosji.Nie wazno,jaki ten plot bedzie,najwazniejsze,zebu odgro
                                > dzil kacapow od Polakow.
                                W życiu bym nie uzył słowa "kacap". A to jest tylko trzeźwe spojrzenie na geografię. Lepiej mieć światowe mocarstwo u swoich granic, czy jednak jak jest trochę dalej?

                                > Cos mi sie wydaje,ze jestes ,frusto,czlowiekiem,ktory jest dosc niechetny wobe
                                > c Rosji i tu nie chodzi o twoja krytyke,a tylko o argumenty,ktore stosujesz.jak
                                > by slyszalem Gertrycha,tego starszego.

                                Giertycha? A dlaczego nie Giedroycia? Albo Mieroszewskiego?

                                Czym innym jest sympatia dla kraju i narodu, a czym innym trzeźwe spjrzenie na geopolitykę i własne interesy. Nie wiem dlaczego uważasz, że skoro popieram wolną Ukrainę, to znaczy to, że jestem niechętny wobec Rosji :-8
                                • 06.02.12, 17:56
                                  frusto,to jest proste - tylko tego,komu jestes nie chetny,trzyma sie na dystansie.
                                  Widze,ze masz bardzo trudny stosunek do Rosji ,jak do tej tesciowej z kawalow.
                                  --
                                  *****************************************************************
                                  Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

                                  forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
                                  • 06.02.12, 18:16
                                    igor_uk napisał:

                                    > frusto,to jest proste - tylko tego,komu jestes nie chetny,trzyma sie na dystans
                                    > ie.

                                    Czy ja mam rozumiem, że np. kładziecie NS dlatego, bo chochołów (czy jak tam ich nazywacie) nienawidzicie? A w Kaliningradzie trzymacie bazy wojskowe, bo aż pałacie chęcią przykopania wrednym pszekom? Panie Igorze, proszę być poważnym. Rosja, jako państwo, ma swoje interesy. I Polska też ma swoje interesy. I te interesy niestety są czasami sprzeczne. Nie należy natomisat do stosunków międzyludzkich (między mną a Panem, np) kwestii międzypaństwowych.
                                    • 06.02.12, 20:26
                                      frusto,wszystko co piszesz,jest bezsensowne,poniewaz mieszasz pojecia.
                                      Rosja zbudowala N-S,owszem,ale tylko dla tego,zeby miec wybor,czyli dywersyfikacje drog tranzytowych.czy Rosja zamknela chocoaz by jeden rurociag?Nie.Rosja miala w planach budowe dodatkowych rurociagow,wybrala droge najbardziej optymalna.To nie ma nic do tego,ze Rosja oddziela sie od Ukrainy.
                                      Kaliningrad jest rosyjskim regionem, graniczacym z nieprzychilnym jej blokiem wojskowym i tu nie maja nic do tego "pszeki".Prosze byc powaznym,panie frusto.
                                      Rosja ma wlasne interesy -swietnie.
                                      Polska ma wlasne interesy -znakomicie.
                                      Teraz prosze wskazac przyklady histerii medialnych w Rosji,ktore byli chociaz by w najmniejszym stopniu podobne do tych,jakie dosc czesto obserwujemy w mediach polskich ,wzgledem Rosji.
                                      Stosunki miedzyludzki jest rzecza wspaniala,ale Pan chce ich budowac na poczuciu winy Rosjan.
                                      Nie tedy droga.

                                      --
                                      *****************************************************************
                                      Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

                                      forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
                                      • 07.02.12, 11:40
                                        igor_uk napisał:

                                        > Rosja zbudowala N-S,owszem,ale tylko dla tego,zeby miec wybor,czyli dywersyfik
                                        A my chcemy niepodległej Ukrainy, bo zakladamy, że dzięki temu Rosja będzie miała mniejsze wpływy w regionie. A także dlatego, bo chociażby też chcemy dywersyfikować dostawy gazu (a przyjazne stosunki z Ukrainą i Gruzją miały w tym dopomóc). Co ma do tego niechęć lub sympatia do Rosjan czy tez Rosji, to ja nie wiem. Np. istnienie Czech niepodległych, zamiast jako części Niemiec, też uważam za korzystne dla Polski. I też nie dlatego, żebym szczególnie kochał Czechów (chociaż po prawdzie, to Czechów lubię) albo dlatego, bo nie lubię Niemców (bo ani mnie ziębią, ani grzeją).

                                        > Teraz prosze wskazac przyklady histerii medialnych w Rosji,ktore byli chociaz
                                        > by w najmniejszym stopniu podobne do tych,jakie dosc czesto obserwujemy w media
                                        > ch polskich ,wzgledem Rosji.
                                        Nie czytam rosyjskich mediów, przykro mi.

                                        > Stosunki miedzyludzki jest rzecza wspaniala,ale Pan chce ich budowac na poczu
                                        > ciu winy Rosjan.
                                        Ja? Panie Igorze, proszę wskazać mi w którym miejscu dokładnie _ja_ chcialem wzbudzać w Panu cyz innych Rosjanach poczucie winy. Jeżeli wskaże mi Pan to miejsce, postaram się poprawić, bo doprawdy, nie jest moją intencją wzbudzanie w Rosjanach poczucia winy. Moim zdaniem historia to historia i nie ma co do niej wracać.

                                        • 07.02.12, 17:45
                                          Panie frusto,bardzo zle pan widzi interesy Polski.Bardzo plytko Pan na to wszystko patrzy.
                                          Niech Pan mnie wybaczy,ale ja przerywam ta dyskusje,poniewaz wiem z doswiadczenia,ze to nie ma zadnego sensu.My z Panem podobny do siebie,jak dwie kropli wody.Z tym, ze Pan jest moim odbiciem w lustrze i chociaz jest takim samym ,jak ja,ale to co ja mam z lewa,Pan ma z prawa.Ja o tym wiem,ale Pan tego nie rozumie.
                                          --
                                          *****************************************************************
                                          Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

                                          forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
                            • 05.02.12, 16:03
                              frusto napisał:

                              > Niepodległej.

                              Czyzby? :-)
                              www.youtube.com/watch?v=v1C0sWtyje8&feature=related
                              > No chyba nikt nie wierzył, że NS powstanie. Zapewne wszyscy sądzili, że to blef.

                              Otoz to.
                              To sie nazywa niedoceniac przeciwnika i przeceniac wlasny mozliwosci.
                              I o to mi chodzilo, kiedy pisalem ze polityka Kaczynskich byla komiczna.

                              > Oj groził, tyle że nie oficjalnie i półgębkiem.

                              Kazdy kraj muse miec swoich straszakow.
                              Przeciez po co tyle lat cierpime Zyrinowskiego :-)

                              > Zaraz tam oskarżam :) Stawiam diagnozę, ot co. No niech Pan tak wejdzie w moje buty

                              Jaki ma Pan rozmiar? :-)

                              >i powie szczerze: dlaczego kiedy Polska nie zgadza się na rosyjską propozycję jak położyć gazociąg _na polskim terytorium_ i daje swoją

                              No-no, nie bedzieme kombinowac jak kon pod gore :-)

                              Nie chodzilo o to ze ma ijsc, zaloz my, przez Poznan, czy przez Zielona Gore, czyli gdzie na polkskim terenie. Chodzilo o to przez jaki trzeci kraj ma ijsc, przed Polska, a to absolutnie cos innego.

                              > oznacza, że rząd Polski jest nieprzyjazny? Czyli, rząd przyjazny to taki, który by nie postawił własnych żadnych warunków i na wszystkie wasze się zgodził?


                              Jeszcze raz: nie chodzi mi o to czy wasz rzad w tym przypadku byl przyjazny wobec Rosji, chodzi o to ze byl nieprzyjazny wobec samej Polski z bzdurnych przyczyn.
                              Uwaza Pan, ze ktos na Ukrainie o tym pamieta, jest wdzieczny i teraz kosztem Ukrainy cos zrobi dla Polski?



                              > Ja wiem, że mam trudny charakter :)

                              Eeee, tam. Fajnie sie z Panem gada.

                              > Prawda. Niemniej jednak dlaczego polskie firmy miałyby nie próbowac dokonywać ekspansji w innych krajach UE?

                              Jasne ze musa, tyle ze we wlasnych interesach, a nie na obce zlecenie, czy zeby kogos wqrwic.


                              • 06.02.12, 10:13
                                romrus napisał:

                                Link z youtube pominę. Ja nie takie filmy tam widziałem..

                                > > No chyba nikt nie wierzył, że NS powstanie. Zapewne wszyscy sądzili, że t
                                > o blef.
                                >
                                > Otoz to.
                                > To sie nazywa niedoceniac przeciwnika i przeceniac wlasny mozliwosci.
                                No zaraz, ja czytałem analizy ekonomiczne, z których wynikało, że NS się kompletnie nie opłaca (4 krotnie droższy niż inwestycja po lądzie) z ekonomicznego punktu widzenia. Rosja jednak jest gotowa wyrzucać te miliardy po to, by nie utracić możliwości nacisku na Ukrainę.


                                > Jeszcze raz: nie chodzi mi o to czy wasz rzad w tym przypadku byl przyjazny wob
                                > ec Rosji, chodzi o to ze byl nieprzyjazny wobec samej Polski z bzdurnych przycz
                                > yn.
                                No właśnie nie. Moja perspektywa jest inna, ale to już jest kłotnia na temat samej naszej polityki wschodniej. Prawda, że w końcu wszystkie projekty padły, niektóre dosyć hałaśliwie (np. cały projekt zwiększenia naszego bezpieczeństwa energetycznego poprzez dostawy gazu znad morza kaspijskiego, padł z powodu Sakaszwiliego) -- ale alternatywą jest po prostu siedzieć na tyłku, godzić się na zastane i nic nie robić. I akceptować rolę grzecznego potakiwacza i pionka. Te bzdurne przyczyny, o których Pan pisze, to troska o niezależność energetyczną kraju.

                                apropos opłaty tranzytowe: pamięta Pan, że Gazprom non stop zalegał nam z oplatami tranzytowymi. W latach 2006/09 suma zaległych opłat to 350mln.

                                > Uwaza Pan, ze ktos na Ukrainie o tym pamieta, jest wdzieczny i teraz kosztem U
                                > krainy cos zrobi dla Polski?
                                Nie wiem. Czasami przysługi zwracają się po wielu, wielu latach.

                                > > Prawda. Niemniej jednak dlaczego polskie firmy miałyby nie próbowac doko
                                > nywać ekspansji w innych krajach UE?
                                >
                                > Jasne ze musa, tyle ze we wlasnych interesach, a nie na obce zlecenie, czy zeby
                                > kogos wqrwic.
                                Ech, wywiad nt Możejek:

                                www.polityka.pl/rynek/gospodarka/1500417,1,mozejki-wielka-pomylka-orlenu.read
                                "jednym z ważnych argumentów przemawiających za zakupem Możejek była obawa, że inaczej kupi ją któryś z rosyjskich koncernów. Dysponując własną tanią ropą zaleje północno-wschodnią Polskę swoim tanim paliwem, podkopując ekonomiczną pozycję Orlenu i monopolizując rynek"
                                Dlaczego Pan uważa, że Orlen kupił Możejki nie z powodów oficjalnie podawanych, ale pod naciskiem polityki?
                                • 06.02.12, 18:26
                                  frusto napisał:

                                  > No zaraz, ja czytałem analizy ekonomiczne, z których wynikało, że NS się komple
                                  > tnie nie opłaca (4 krotnie droższy niż inwestycja po lądzie) z ekonomicznego pu
                                  > nktu widzenia.

                                  Blad.
                                  Oplacilo sie czysto ekonomiczne bo:
                                  -nie ma oplat tranzytowych;
                                  -cena gazu dla Ukrainy na dzis wynosi ponad 500$, NS sie oplacil za rok czasu.

                                  > Rosja jednak jest gotowa wyrzucać te miliardy po to, by nie utracić możliwości nacisku na Ukrainę.

                                  To tez, ale w pierwszej kolejnosci chodzilo o likwidacji naciskow na nas.


                                  > No właśnie nie. Moja perspektywa jest inna, ale to już jest kłotnia na temat samej naszej polityki wschodniej. Prawda, że w końcu wszystkie projekty padły, niektóre dosyć hałaśliwie

                                  Nie bede sie klocil o wasza polityke, ale jesli projekty ciagle padaja, wiec cos sie dzieje nieprawidlowo.

                                  >(np. cały projekt zwiększenia naszego bezpieczeństwa energetycznego poprzez dostawy gazu znad morza kaspijskiego, padł z powodu Sakaszwiliego)

                                  No jakich sie kumpli szukacie, taki skutki macie :-)

                                  >ale alternatywą jest po prostu siedzieć na tyłku, godzić się na zastane i nic nie robić. I akceptować rolę grzecznego potakiwacza i pionka. Te bzdurne przyczyny, o których Pan pisze, to troska o niezależność energetyczną kraju.

                                  No nie...
                                  Rozsadna alternatiwa bylo (i jest) budowanie gazoportu, spokojnie i bez podskoczkow.

                                  > apropos opłaty tranzytowe: pamięta Pan, że Gazprom non stop zalegał nam z oplatami tranzytowymi. W latach 2006/09 suma zaległych opłat to 350mln.

                                  Panowie, Sad miedzynarodowy do tych spraw znajdyje sie w Stokholmu.
                                  Jesli Gazprom zalegal/zalega, nie ma zadnych problemow - promem do Sadu wcale niedaleko, bedzie zmuszony zaplacic.

                                  > Nie wiem. Czasami przysługi zwracają się po wielu, wielu latach.

                                  Zna Pan za malo kawalow o Ukraincach, jesli ma taka nadzeje :-)
                                  Po za tym przyslugi nie bylo, ich zdaniem spiepszyliscie sprawe i pozucili biednych Ukraincow samich, w dodatku nie placice za ich gaz :-)

                                  > Ech, wywiad nt Możejek:
                                  > "jednym z ważnych argumentów przemawiających za zakupem Możejek była obawa, że inaczej kupi ją któryś z rosyjskich koncernów. Dysponując własną tanią ropą zaleje północno-wschodnią Polskę swoim tanim paliwem, podkopując ekonomiczną pozycję Orlenu i monopolizując rynek"
                                  > Dlaczego Pan uważa, że Orlen kupił Możejki nie z powodów oficjalnie podawanych, ale pod naciskiem polityki?

                                  Bo takie tlumaczenie - to sa jaja.
                                  Zaplacic 3 mlrd. ze by "nie zalali"? A bariery celny po co istneja?
                                  A kupic zaklad, nie dysponujac zadna wlasna ropa - to normalnie dla biznesu?
                                  Bez rury ten zaklad sie nie oplaca, droga morska z przeladunkiem na kolej jest zbyt droga.
                                  Do kogo nalezy rura, bylo wiadomo od poczatku.

                                  Chodzilo o ratowanie szmalu Chodorkowskiego i jego amerikanskich wspolnikow, nikt w zdrowym umysle nie chcial kupic aktiw, ktory sie znajdowal pod arestem sadu rosijskiego.
                                  Tylko Polace byli jak zawsze odwazny.
                                  Chyba ktos z Jankiesow obecal naciski diplomatyczny na Rosje, zeby nie zakrecila kurek, ale gdzie teraz ten, kto obecal.
                                  • 07.02.12, 11:52
                                    romrus napisał:
                                    > Blad.
                                    > Oplacilo sie czysto ekonomiczne bo:
                                    > -nie ma oplat tranzytowych;
                                    > -cena gazu dla Ukrainy na dzis wynosi ponad 500$, NS sie oplacil za rok czasu.
                                    Jeszcze się nie opłacił. Dopiero się może opłaci.

                                    > Nie bede sie klocil o wasza polityke, ale jesli projekty ciagle padaja, wiec co
                                    > s sie dzieje nieprawidlowo.
                                    Bba. Napisałem już, jaka jest alternatywa: nic nie robić i godzić się na wszystko.

                                    > No jakich sie kumpli szukacie, taki skutki macie :-)
                                    Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

                                    > No nie...
                                    > Rozsadna alternatiwa bylo (i jest) budowanie gazoportu, spokojnie i bez podskoc
                                    > zkow.
                                    Toteż ten gazoport też miał być (i wciąż ma być) budowany. Tyle tylko, że tak się akurat dziwnie złożyło, że sporo jest opinii, że NS akurat jest tak położony, że będzie za płytko dla statków wpływających do tegoż gazoportu; Oraz, że Gazprom nagle zaczął się troszczyć o środowisko naturalne, twierdząc, że gazoport zniszczy środowisko naturalne.

                                    > > apropos opłaty tranzytowe: pamięta Pan, że Gazprom non stop zalegał nam z
                                    > oplatami tranzytowymi. W latach 2006/09 suma zaległych opłat to 350mln.
                                    >
                                    > Panowie, Sad miedzynarodowy do tych spraw znajdyje sie w Stokholmu.
                                    No, ale przecież nasz rząd nie idzie na konflikty i wolał załatwić sprawę polubownie: że Gazprom nie zapłaci, a w zamian za to będzie nam dalej sprzedawał gaz po jakichś tam upustach.


                                    > Bo takie tlumaczenie - to sa jaja.
                                    > Zaplacic 3 mlrd. ze by "nie zalali"? A bariery celny po co istneja?
                                    > A kupic zaklad, nie dysponujac zadna wlasna ropa - to normalnie dla biznesu?
                                    A czytał Pan cały ten wywiad: tam jest przecież wyjaśniona ta kwestia...

                                    Co do barier celnych, nie rozumiem.. jakie bariery celne? Polska i Litwa są wUE.

                                    > Bez rury ten zaklad sie nie oplaca, droga morska z przeladunkiem na kolej jest
                                    > zbyt droga.
                                    No ponoć się im opłacało. Facet w wywiadzie twierdził, że z analiz wychodziło im, że się będzie oplacać.

                                    • 07.02.12, 18:30
                                      frusto napisał:
                                      > Jeszcze się nie opłacił. Dopiero się może opłaci.

                                      W kazdym razie budowa byla oplacalna w sensie finansowym, a nie tylko politycznym.

                                      > > Nie bede sie klocil o wasza polityke, ale jesli projekty ciagle padaja, wiec cos sie dzieje nieprawidlowo.
                                      > Bba. Napisałem już, jaka jest alternatywa: nic nie robić i godzić się na wszystko.

                                      No co mam do powiedzenia, sa ludzi ktorzy lubia uprawiac sport ekstrimalny :-)

                                      > Toteż ten gazoport też miał być (i wciąż ma być) budowany. Tyle tylko, że tak się akurat dziwnie złożyło, że sporo jest opinii, że NS akurat jest tak położony, że będzie za płytko dla statków wpływających do tegoż gazoportu;

                                      Nie trza szukac spiskow, gdzie ich nie ma.

                                      Rura ulozona dokladnie na tej samej glebokosci, co maja porty w Szczecinie i w Swinoujsciu, czyli 13,2 metry.

                                      Gazowcow zanurzeniem ponad 12 metry natomiast sie nie buduje.
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Gazowiec
                                      >Oraz, że Gazprom nagle zaczął się troszczyć o środowisko naturalne, twierdząc, że gazoport zniszczy środowisko naturalne.

                                      Co ma Gazprom do powiedzenia w sprawie budowy porta na polskim terenie?
                                      Kto bedzie pytal go zdania, poza tym w sprawie on gazoportu sie nie wypowiadal nigdzy.

                                      Na temat wydobycia z lupkow cos tam mowili, ale tez nie maja duzo do gadania.
                                      To wasza sprawa, tyle ze teraz obowiazyje prawo unijne.

                                      I od razu - o lupkach nie gadame, bo zbyt kontrowersijny temat :-)

                                      > No, ale przecież nasz rząd nie idzie na konflikty i wolał załatwić sprawę polubownie: że Gazprom nie zapłaci, a w zamian za to będzie nam dalej sprzedawał gaz po jakichś tam upustach.
                                      > A czytał Pan cały ten wywiad: tam jest przecież wyjaśniona ta kwestia...

                                      Przeczytam i poszukam to co ja napisalem tez, bylo to w polskiej prasie rowniez.

                                      Pozdrawiam
        • 01.02.12, 17:05
          frusto napisał:

          > A jak będzie tutaj stała chociaż jedna załoga USA, to wtedy Rosja nie wpadnie,
          > bo może przypadkiem postrzelić Amerykańskiego żołnierza, i wtedy nie będzie już
          > innego wyjścia jak tylko wojna.

          Cha-cha-cha. Polska to teroristycznie panstwo!!!! Bo polskie ekstremiscy chca wziec w zakladnicy swojej paranoidalnej polityki zewnetrznej niewinnych obywatelow USA, o czym z bezczelnoscia glosnie oswiadczaja caly swiat:

          W trakcie naszej ubiegłorocznej rozmowy kilkakrotnie użył Pan słowa "gwarancje" w odniesieniu do bezpieczeństwa Polski. Formalnie Polska jest w NATO i mówi się, że art. 5 traktatu waszyngtońskiego zapewnia nam bezpieczeństwo. A jak to wygląda naprawdę?

          - W obecnej sytuacji i w obecnym składzie w Białym Domu USA nie zrobią absolutnie nic w razie zagrożenia Polski. Co do art. 5, to proszę sobie nie żartować. Po pierwsze, w USA mówi się otwarcie o tym, że NATO się przeżyło, i właściwie trzeba to rozwiązać albo się z tego wycofać. Po drugie, proszę nie mylić biurokracji NATO w Brukseli z duchem i wolą walki w obronie wolności. Czy wie pan, że nie ma w centrali prawie amerykańskich generałów? Po trzecie, art. 5 jest jedynie symbolem. W sensie praktycznym nawet świstkiem papieru. Przecież do niedawna nie było żadnych planów wojskowych, aby bronić państwa bałtyckie. Teraz już plany są, ale duch bojowy na Zachodzie (poza USA) jest taki jak w przedwojennej Francji, gdzie nie chciano za Gdańsk umierać. Gwarancje będą dopiero wtedy, gdy w Polsce stacjonować będzie tyle wojska amerykańskiego, co w Korei Południowej. W całych bazach z rodzinami jako zakładnicy geopolityki. Wtedy USA będą bronić Polski.


          Zrodlo: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120125&typ=sw&id=sw11.txt

          Czy powaznie wierzysz, ze amerykanscy zolnierze zachca bronic was, przeliwac za was krew chociazby jednego swojego zolnierza? Ze beda walczyc z Rosja za pare albo dziesiatek zabitych swoich zolnierzow? Juz nie raz Amerykanie i Ruscy zabijali wzajemnie po 2 WS. W ostatni raz w Gruzji. Nie jednego straciki tam Amerykosy swojego wojennego instruktora. I ani slowa o tym. A kto pomni jak Amerykanie rozbombowali sowieckie lotnisko u Wladywostoka w r. 1950 podczas wojny koreanskiej, spalili 7 samolotow i zabili 1 zolnierza. A co tam bylo z Kurskiem? Naiwny!!!! USA i Rosja zawsze potrafia dogadzac sie miedzy soba. Bo walczyc miedzy soba nie moga. I USA sprzedada was bystriej i prosciej i z mniejszym wstydem niz Anglia i Francja, u ktorych gdzies gleboko w duszy (bardzo gleboko) ma choc jakies tam pojecie o solidarnosci europiejskiej. Dopoki wy sa potrzebni dla USA jak zrodlo bezplatnego miesa armatnego dla ich kolonialnych wojen i jak instrument dla szantaza Rosji, jak poligon dla cwiczen swojego wojska i broni, oni beda wami wykorzystowywac sie jak papierom tualetowym, jak swoim psem lancuchowym. Tylko ciut cos zmieni sie w situacji politycznej - bez zadnych sentymentow sprzedada za pol-grosza, a jezeli nikt nie da - wyrzuca was na smietnisko bez spodni kopiem pod tylek.
          • 01.02.12, 17:24
            >>>> Przecież Rosja ma cały czas rakiety choćby w obwodzi Kaliningradzkim. Dlaczego wam wolno, a nam nie? Widzi Pan, to właśnie jest coś, co dla nas oznacza "równe relacje" (jesteśmy suwerennym państwem i nic nikomu do tego, kogo zapraszamy, by u nas stacjonował) a dla was graniem na nosie.

            Nie bedzie amerykanskich raket w Europie - nie bedzie ruskich raket w Kaliningradzie. Ta obrona nie przeciw was. Wy chyba na nas napadac nie bedziecie. Jezeli jednak wy zdecedujecie oddac wasz teritorium w dyspozycje naszego przeciwnika - USA jak ich bazu albo poligon dla szantaza Rosji, sami automatycznie bedziecie naszym wrogem. Nie mozecie zyc bez niebezpecznych wrogow po sasiedzstwu - bedziecie miec.
            • 03.02.12, 19:36
              Przeczytalem cala dyskusje na tym watku i chce ciebie zapytac.I co,masz odpowiedz na swoje pytanie?
              Czy to jest tak istotne,kto wiecej doplacal do braterstwa?Przeciez mozemy przerzucac sie liczbami tak dlugo,az jeden drugiemu do gardla rzuci sie.
              ZSRR sprzedawal Polsce i innym demoludam rope,gaz po cenach daleko nie swiatowym,z kolei demoludy rowniez nie stosowali cen swiatowych na towary,ktore eksportowali do ZSRR.Wyliczyc kto na tym tracil,a kto zyskiwal,nie potrafi najmocniejszy komputer,a nie na pewno ty,a nie mongol,poniewaz wy nie dysponujecie nawet 1/1000 danych,ktore by trzeba miec,zeby zrobic podsumowanie.
              Ja stwierdze jedno-nikt nikogo nie okradal i nikt do nikogo nie doplacal ( wyjatkiem byli NRD i Kuba) i na tym proponuje przerwac ta dyskusje.


              --
              *****************************************************************
              Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

              forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
              • 04.02.12, 09:48
                Przyjmijmy, że każda strona jest przekonana o swojej racji i nic się nie da zrobić, przynajmniej w tym pokoleniu. Spisaliście Panowie protokół rozbieżności.

                I co dalej ? Czy ta partia ping-ponga musi trwać wiecznie ? Czy nie dałoby się powiedzieć sobie "myśmy cierpieli i wyście cierpieli, zostawmy to historykom i pisarzom, a sami spróbumy znaleźć jakiś wspólny modus vivendi" ?
                • 04.02.12, 11:41
                  Wlasnie dla tego i pisalem,ze bardzo Ciebie cenie.



                  --
                  *****************************************************************
                  Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

                  forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
                • 04.02.12, 12:23
                  gat45 napisała:

                  > I co dalej ? Czy ta partia ping-ponga musi trwać wiecznie ? Czy nie dałoby się
                  > powiedzieć sobie "myśmy cierpieli i wyście cierpieli, zostawmy to historykom i
                  > pisarzom, a sami spróbumy znaleźć jakiś wspólny modus vivendi" ?

                  my jako narody możemy ale póki Polska nie wymieni elit z amerykańskich wylizywaczy dup do niczego nie dojdzie. Musimy mieć wpierw elity reprezentujące polski interes narodowy nie aipaca jak np zdRadek

                  Ludziom w Pl do 89 kladzie sie do głowy ze sa podnóżkiem zachodu ale z Rosja sie rozmawia z siodla. Komu to sluzy? z pewnością nie nam..

                  --
                  --------------------------------------------------------

                  " Коллапс Пиндостана неизбежен" (C) Ruskies
                  • 04.02.12, 13:12
                    Jestem zwolenniczką mrówczej pracy organicznej i nie uważam, żeby wszystko zaczynało i kończyło się na wyborach i "wybrańcach narodu".
                    • 04.02.12, 14:23
                      gat45 napisała:

                      > Jestem zwolenniczką mrówczej pracy organicznej i nie uważam, żeby wszystko zacz
                      > ynało i kończyło się na wyborach i "wybrańcach narodu".

                      ciesze sie, mam podobne poglady, niestety z kłamliwa propaganda robiącą wszystko żeby podzielić nasze narody nie da sie zajsc daleko. Wiadomo zjednoczeni - silniejsi. Wiec wiadomo komu to nie "leży" i dlatego kurwa organicznie brzydzę sie USA i zioniow


                      --
                      --------------------------------------------------------

                      " Коллапс Пиндостана неизбежен" (C) Ruskies
                      • 04.02.12, 14:29
                        Co to jest to ostatnie "zioniow" ?
                        • 04.02.12, 14:37
                          gat45 napisała:

                          > Co to jest to ostatnie "zioniow" ?

                          zionistow jak wolisz


                          --
                          --------------------------------------------------------

                          " Коллапс Пиндостана неизбежен" (C) Ruskies
                          • 04.02.12, 14:44
                            To niebezpieczny temat, bo naprawdę mało kto umie odróżniać syjonistów od po prostu żydów.

                            Przy okazji : kiedy André Gide miał przemawiać na jakimś tam kongresie w Moskwie, zażenowana spikerka aż się zatchnęła przed wymówieniem nazwiska :)
                            Do przyjaciół Rosjan : Żyd jest po polsku słowem nienacechowanym uczuciowo, to Wasz Jewriej, a nie Wasz żyd !
                      • 05.02.12, 09:03
                        kamandir_vzvoda napisał:


                        niestety z kłamliwa propaganda robiącą wszystk
                        > o żeby podzielić nasze narody nie da sie zajsc daleko. Wiadomo zjednoczeni - s
                        > ilniejsi. Wiec wiadomo komu to nie "leży" i dlatego kurwa organicznie brzydzę s
                        > ie USA i zioniow

                        .
                        mam podobne poglady

                        niestety z kłamliwa propaganda robiącą wszystko żeby podzielić nasze narody nie da sie zajsc daleko. . Wiec wiadomo komu to nie "leży" i dlatego .... organicznie brzydzę sie klamliwej propagandowy ZSRR i Rosji - która metody i styl propagandy przejeła w znacznym stopniu po stalinowskim ZSRR

                        • 06.02.12, 18:14
                          Oprocz ciebie na tym forum nie ma zadnego klamliwego propagandisty.
              • 05.02.12, 10:36
                Panie Igorze, ależ ja już napisałem, że system był tak skonstruowany, że wszyscy na nim tracili i wszyscy dopłacali. Mnie tylko denerwuje postawa mongolszuudana, że ZSRR kiedyś płacił na Polskę, a teraz UE płaci na Polskę.

                Poza tym, chyba na tyle zna Pan Polaków, że wie, że my lubimy się kłócić :) :)
                • 05.02.12, 12:09
                  A dla czego odrazu denerwowac sie? mongol wyrosl w tym samym Kraju co i ja.I ja go rozumiem dobrze.U nas na okraglo bylo slychac,ze my karmimy mlodszych bracie. Ale jak bylo naprawda,raczej nie jest wazno,poniewaz to juz historia i my nie mamy zadnych danych,zeby rzeczowo ocenic to.
                  Co dotyczy uwielbienia klocenia sie Polakow,to wiem i uwazam to za przeklecie polskiego narodu,ktore doprawadzilo do trzech rozbiorow.Mam nadzieje,ze do trzech razy sztuka i Polace nareszcie wyciagna z tego wnioski.
                  --
                  *****************************************************************
                  Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

                  forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.