Dodaj do ulubionych

Petersburskie dialogi rosyjsko-polskie

24.11.12, 15:16
Chwilę po Petersburskim Dialogu z udziałem prezydenta Putina i kanclerz Merkel, takze w Petersburgu 22 listopada odbyła się międzynarodowa konferencja „Wschodnia polityka UE w kontekście dialogu rosyjsko-polskiego”. W jej trakcie uczestnicy forum mieli poruszać takie tematy, jak „rosyjsko-polski dialog i partnerstwo Rosja-UE”, „Potrójny dialog Rosja-Polska-Niemcy oraz Nowa Europa Wschodnia”, „perspektywy współpracy w dziedzinie energetyki w regionie Morza Bałtyckiego”.
Konferencja została zorganizowana przez Centrum Polityki Międzynarodowej i Regionalnej, Instytut Polski, spółkę "Rosyjsko-Bałtyckie Centrum Medialne" oraz fundację Rosyjsko-Polskie Centrum Dialogu i Porozumienia.
Skopałam internet, łącznie z polskimi placówkami dyplomatycznymi w Rosji i poza programem - nie znalazłam dosłownie NIC.
Ponieważ przymierzam się do napisania w swoim blogu kolejnego materiału,w pewnym sensie analitycznego o stosunkach polsko-rosyjskich na kanwie tych obu spotkań - gorąco liczę na pomoc i wskazanie mi gdzie mogę poszukać nieco więcej opinii, sądów i relacji z tego polsko-rosyjsko-niemieckich spotkania (22 listopada) w St. Petersburgu. Będę szalenie wdzięczna.
Edytor zaawansowany
  • igor_uk 24.11.12, 15:20
    Czy jezyk rosyjski dla ciebie jest zrozumialy?
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja i swiat"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • mouse_m 24.11.12, 18:55
    Igor, owszem znam język angielski (czytam, tłumaczę, gorzej piszę i mówię), często korzystam ze źródeł rosyjskich, łącznie ze stenogramami z Kremla.
  • mouse_m 24.11.12, 18:58
    Przepraszam - chodzi o język rosyjski. Z kremlowskich materiałów angielskojęzycznych tez korzystam, ale przy tłumaczeniu rozmów prezydenta Putina na język polski zdecydowanie wolę rosyjski w stenogramach.Reasumując - znam rosyjski.
  • igor_uk 24.11.12, 19:11
    Jak na razie w internecie nie ma zadnych materialow ,poswieconych wynikom tego spotkania.
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja i swiat"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • romrus 24.11.12, 16:51
    mouse_m napisał:
    > Skopałam internet, łącznie z polskimi placówkami dyplomatycznymi w Rosji i poza programem - nie znalazłam dosłownie NIC.

    Niestety, w rosijskojezycznym necie rowniez nic nie ma.

    Jedyne co znalazlem, to chyba ten sam program:
    www.polinst.ru/n_2012_11_21.html
  • walter622 24.11.12, 19:30
    romrus napisał:
    > Niestety, w rosijskojezycznym necie rowniez nic nie ma.

    Z samego faktu, że na tym spotkaniu, z tego co wiem, nie uczestniczył Ambasador W. Zajączkowski można wysnuwać wniosek, że to wydarzenie nie posiadało jakiegokolwiek
    istotnego znaczenia. A gdy się przeanalizuje kto w tym uczestniczył bez trudu można
    dostrzec, że była to kolejna czysto teoretyczna dyskusja nie przekładająca się w sposób pragmatyczny na wzajemne relacje. Dyskutanci, których specjalnością jest wyłącznie dyskutowanie, trochę sobie podyskutowali i się rozeszli - "cała para poszła w gwizdek".
  • ubiquitousghost88 24.11.12, 21:32
    Bratkiewicz (MSZ) w St. Petersburgu:

    "Куда движется сейчас Китай?"

    - Na Marsa, Gaspadin Bratkiewicz, na Marsa!
  • walter622 24.11.12, 22:17
    ubiquitousghost88 napisał:

    > Bratkiewicz (MSZ) w St. Petersburgu:
    >
    > "Куда движется сейчас Китай?"

    Widocznie propagował na tym forum twórczość Wyspiańskiego, tylko zapomniał cytat z Wesela, który chciał przytoczyć.
  • romrus 24.11.12, 22:32
    ubiquitousghost88 napisał:
    > Bratkiewicz (MSZ) w St. Petersburgu:
    > "Куда движется сейчас Китай?"
    >
    > - Na Marsa, Gaspadin Bratkiewicz, na Marsa!

    No wlasnie.
    Nic innego, niz gadac o trudnych losach Kitajcow, ty mowiacy glowy nie maja.

    Jedynie, kto powidzial cos madrego - to Kolerow.

    "Не демократия на Украине и даже не Катынь являются главными вопросами для дальнейших отношений России и Польши, - продолжил эксперт. - Белоруссия и ее перспективы - вот главная проблема между Россией и Польшей... Масштабный транзитный проект России, Польши и Германии с участием Белоруссии - вот что спасет отношения между нашими странами, именно на этой основе состоится подлинное историческое примирение, это укрепит Союзное государство России и Белоруссии и т.д."

    Rosja nie da luzem finansowanie Polska bialoruskiej opozycji, a Polska bez watpienia ma gdzies kazdy projekt z udzialem Luki.

    Czyli kolejny slepu zaulek.
  • dystans4 25.11.12, 00:49
    Nie wykluczone, że z grubsza tak.
    Choć może się zdarzyć i co innego. Rosji i Polsce chodzi o trochę różne rzeczy.
    Rosji - o zabezpieczenie interesów gospodarczych i strategicznych. Polsce - niekoniecznie o wyjęcie Białorusi ze strefy wpływów Moskwy w kierunku Brukseli.
    Taki wariant byłby mile widziany, ale na pewno nie jest uważany za realny (także ze względu na stanowisko innych państw Unii). Pozostaje kwestia standardów, rozmaitych - tu może da się dojść do porozumienia. Kwestie personalne nie powinny być przeszkodą - w Moskwie Łuka nie jest uwielbiany, łagodnie mówiąc. W-wie nie chodzi o Łukę personalnie, starczy, że zacznie się inaczej zachowywać, może być bez naruszania międzypaństwowego status quo.

    Rosja jest już właścicielem sieci transportu gazu, kombinatu potasowego i interesy gospodarcze ma zagwarantowane. Wspólny system obronny Rosji i RB nikomu w Polsce specjalnie nie przeszkadza. Nad resztą można przejść do porządku.
    --
    Pozdrowienia
    bul.
  • romrus 25.11.12, 10:21
    dystans4 napisał:

    > Nie wykluczone, że z grubsza tak.
    > Choć może się zdarzyć i co innego. Rosji i Polsce chodzi o trochę różne rzeczy.
    > Rosji - o zabezpieczenie interesów gospodarczych i strategicznych. Polsce - niekoniecznie o wyjęcie Białorusi ze strefy wpływów Moskwy w kierunku Brukseli.

    Твоими устами, да мед бы пить.
    Dobrze jak to bylo by tak, ale nie wyglada na to.
    Rakami Polakow i Litwinow UE i USA finansuja prozachodnia opozycje i taka polityka jest skazana na kleske, tak samo jak dzialalnosc USAID w Rosji.

    > Taki wariant byłby mile widziany, ale na pewno nie jest uważany za realny (także ze względu na stanowisko innych państw Unii).

    Czyzby? To skad kasa sie bierze?

    >Pozostaje kwestia standardów, rozmaitych - tu może da się dojść do porozumienia. Kwestie personalne nie powinny być przeszkodą - w Moskwie Łuka nie jest uwielbiany, łagodnie mówiąc. W-wie nie chodzi o Łukę personalnie, starczy, że zacznie się inaczej zachowywać, może być bez naruszania międzypaństwowego status quo.

    Przy tym ze Luka czasami swiruje, czym jego zachowanie przeszkadza Polske?
    Szykuje atak na Polske?
    Wydaje sie ze mniejszosc polska na Litwie dzis ma wiecej problemow, niz rodacy na Bialorusi.


    > Wspólny system obronny Rosji i RB nikomu w Polsce specjalnie nie przeszkadza.

    Ojejku, Buldog! Badz powazny.
    Wlasnie o ten system chodzi.


  • dystans4 25.11.12, 19:10
    Wlasnie o ten system chodzi.

    Chodzi. Pewnie tak jest, że chodzi, ale niekoniecznie Polsce. Myślę o zdecydowanej większości opinii publicznej i opinii większości klasy politycznej, niezależnie od uwarunkowań zewnętrznych (coraz mniej znaczących).
    Nie o coraz mniej licznej i coraz bardziej wyizolowanej (i zdesperowanej) mniejszości. A i z nimi sprawa nie do końca wygląda tak, jak się wydaje.
    Jeśli chodzi o Litwę, masz 100% racji. Nie, nie 100%, a 1000%!
    A jeśli chodzi o pieniądze dla przeciwników Łuki - te idą jakby ze względu na inercję Unii i wcale nie jest ich wiele. Jeśli chodzi o Polskę, udział w akcji bierze się chyba wyłącznie z powodu, jak to określasz, szaleństw Łuki. Urządził maleńką dyktaturę, skonfliktował się z Polakami, także stąd udział Warszawy. Prowadzi RB do ruiny, niby nie nasza sprawa, ale nie życzymy im źle i to też nas obchodzi. Dziś ten kraj żyje z dotacji rosyjskich (coraz mniejszych, fakt). Ogromny potencjał naukowy (na terenie Białorusi było ponad 60% NII i podobnych!) zanika. Itd.

    Względy militarne mogą mieć jakieś znaczenie, ale też drugoplanowe. Nikt w Europie o wojnie nie myśli, natomiast może chodzić (i to raczej USA, oni się w tym lubują, fakt) o narzędzie presji na Rosję, to prawda.
    --
    bul.
  • buldog2 25.11.12, 19:51
    W 1990 pod względem poziomu technicznego Białoruś, przy wszystkich kontrastach, była daleko przed Polską. Ukraina nie aż tak bardzo, ale też. Ukraina nie miała tak nowoczesnego zaplecza technicznego, jak Białoruś. I co Łuka z tym zrobił? Co zostało? Przemysł lotniczy, części do rakiet, fabryka ciężarówek, która zaczyna być montownią najważniejszych podzespołów importowanych z Zachodu, kombinat potasowy.
    Jeśli chodzi o potencjał militarny, jakiś tam Białoruś posiada, ale nie jest on taki wielki, ani też nie jest uznawany w Rosji za pewny. Przykład: stacja łączności z okrętami podwodnymi pod Wilejką (zapomniałem, jak się ten system nazywa). Jedna z kilku, wkrótce będzie (jeśli już nie jest) zastąpiona przez stację na terenie Rosji. Zatem nie ma zaufania do Łuki, co nie dziwi.
    Później napiszę coś więcej, coś być może ciekawego.
    --
    bul.
  • igor_uk 25.11.12, 20:01
    A co pozostalo sie w Polsce,o Ukrainie nie wspomne?
    Nic,absolutnie.
    Co do potencjalu militarnego Bialorusii,to widze,ze ten temat dla ciebie jest calkowicie obcy.Bialorus broni zachodnie granice Rosji,jak i przestrzen powietrzna z tego kierunku,a co za tym idzie,wszystko co posiada Rosja,posiada i Bialorus.Bialorus jest waznym filarem bezpeczenstwa militarnego Rosji.Wlasnie to jest najgorszym przewinieniem Bialorusii,a nie Lukaszenko z mentalnosccia predsiedaciela kolchoza. Zachod bez problem przetrawia prawdziwych despotow.
    --
    Лучше умереть вдали от родины, чем прожить без родины в душе.Vadim Delaunay
  • buldog2 25.11.12, 21:10
    Jeśli chodzi o zaawansowany przemysł obronny, w Polsce nie było prawie nic, prócz, być może, radarów i radiostacji. Cała reszta na poziomie drugorzędnego satelity. No to co miało zostać?
    Ale w Polsce, z kłopotami, ale rósł PKB, nie tak jak w RB, czy na Ukrainie. Na początku 90-ych ukraiński PKB per capita był (jak pamiętam) wyższy, niż w Polsce. Do tego Ukraina miała większy potencjał ludnościowy i znacznie lepsze warunki geograficzne (np. dla rolnictwa). A RB była krajem kontrastów - socjalistyczne kołchozy z ich (obecnie) głównym przewodniczącym, Łuką, i bardzo zaawansowaną naukę. Naukę bez bazy przemysłowej, ale w skali nawet niewielkiego państwa, przy podejmowaniu odpowiednich decyzji, na wzór Korei Płd. (przykład do naśladowania odpowiedni i dla Polski) mogła odpowiednią bazę stworzyć. Tym bardziej, że wielki rynek zbytu, super taniego dostawcę energii (gwoli sprawiedliwości, przez jakiś czas najtańszy gaz miała Ukraina, nie RB) i masę innych ukrytych dotacji miała, z takimi zasobami mogła szybko wchodzić na rynki światowe. I co z tym władze Ukrainy i ten predsedatel' kołchoza zrobili?
    Starczy popatrzeć na PKB per capita. A podział majątku? Każdy przewodniczący rajkoma i każdy pop dostaje od Łuki Mercedesa, tak to wygląda i wątpię, by dało się na tym budować przyszłość. A inżynier w NII - 300-500 baksów.
    Jeszcze: 9-letni (czy jakoś tak) syn Łuki jest traktowany jako następca tronu, tak jak w Korei Płn.!!! W Rosji, cokolwiek by nie wyciągać (nie teraz, na pewno) nikomu by to do głowy nie przyszło.
    RB jest ważnym filarem bezpieczeństwa Rosji, prawda, ale nie czymś bez czego nie da się żyć, ani też czymś, czemu można ufać. O tym (pośrednio) była mowa w enuncjacjach GS (i w mediach). Dlatego stację z Wilejki ma zastąpić (jak pamiętam, mogę się mylić co do konkretnej innej) Zeus. Czy to byłoby do pomyślenia, gdyby było zaufanie?
    Jeśli chodzi o Unię, od kilku lat ma większe kłopoty i RB jej nie obchodzi, a jakiekolwiek dotacje idą z inercji biurokracji tego kolosa. Łuka jakieś trzy lata chciał się sprzedać Niemcom i GB, ale nic z tego nie wyszło, pamiętamy dobrze - nie wyszła dlatego, że Łuka chciał sam rządzić w sposób, który nie dość odpowiadał biznesowi). Znaczy, gdyby chodziło o wydobycie węgla, czy złota, nikomu by to nie przeszkadzało, ale w przypadku przemysłu tak już się nie da. Także rosyjska decyzja o wycofaniu się z Wilejki (podjęta po 2005, jak pamiętam), była uzasadniona. RB pozostaje ważnym strategicznym buforem, ale niczym więcej. I Łuka, gdyby się sytuacja zmieniła i gdyby potrzebny był (kto to powiedział, nie pamiętam - ktoś z USA) "sku*wysyn, ale nasz sku*wysyn", od razu by zmienił front. Nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości, bo wtedy by dostał wszelkie gwarancje - bezpieczeństwa osobistego, zachowania władzy itd. Jak w Haiti, Peru, czy gdzie tam jeszcze.

    Także USA nie myślą o wojnie z Rosją, nawet zimną. Dziś chodzi o wykorzystywanie "ujazwimosti" i pozyskiwanie instrumentów wpływu, nie o wojnę. A na pewno instrumentem wpływu są możliwości militarne, nawet jeśli wiadomo, że się ich nie wykorzysta w boju.
    W ogóle, w ciągu ostatnich kilkunastu lat strategia USA się zmieniła, dziś jest niespójna, ale to inny temat.

    Na marginesie tematu: pidaram kajuk!
    --
    bul.
  • romrus 25.11.12, 21:31
    buldog2 napisał:

    > Jeśli chodzi o zaawansowany przemysł obronny, w Polsce nie było prawie nic, prócz, być może, radarów i radiostacji. Cała reszta na poziomie drugorzędnego satelity. No to co miało zostać?


    Wstydu nie masz, Buldog smile


    Przeciez to wybudowane, i co naiwazniesze, skonstruowano w Polske:

    img-fotki.yandex.ru/get/3807/soustov.79/0_3c58a_69b49a61_L.jpg" border="0" alt="http://img-fotki.yandex.ru/get/3807/soustov.79/0_3c58a_69b49a61_L.jpg">


    Co roku mam przyjemnosc ogladac na Niewe z blizka (w dodatku z wody) na Dzien marynarki rosijskej.
  • dystans4 25.11.12, 21:33
    To jest drobiazg.
    --
    bul.
  • romrus 25.11.12, 21:25
    dystans4 napisał:

    > Chodzi. Pewnie tak jest, że chodzi, ale niekoniecznie Polsce.

    Powiem ze nie tylko Polske, ale jej rowniez, niestety.
    Strach przed Rosja pozostal i nic tak nie wqrwia czesc polskich politykow, jak okreg Kaliningradski i prorosijska Bialorus.

    > A jeśli chodzi o pieniądze dla przeciwników Łuki - te idą jakby ze względu na inercję Unii i wcale nie jest ich wiele. Jeśli chodzi o Polskę, udział w akcji bierze się chyba wyłącznie z powodu, jak to określasz, szaleństw Łuki.

    Szalenstwa Luki to maly pikus w porownaniu ze swirowstwem Saaki, ale nikt gruzinskiej opozycji nie dal zlamanego grosza, a wszyscy wszyscy bohaterowi walki o wartosci wstydliwe milczali, patrzac na to, co ten facet wyprawial.


    >Urządził maleńką dyktaturę, skonfliktował się z Polakami, także stąd udział Warszawy. Prowadzi RB do ruiny, niby nie nasza sprawa, ale nie życzymy im źle i to też nas obchodzi.

    Pozamykal paredziesiat ulicznych oszolomow-opozycjonistow i pare dziennikazy, to ma byc diktatura?

    Co do ruiny, to prosze uprzejme kliknac na "Промышленность" w tym linku:

    ru.wikipedia.org/wiki/%D0%AD%D0%BA%D0%BE%D0%BD%D0%BE%D0%BC%D0%B8%D0%BA%D0%B0_%D0%91%D0%B5%D0%BB%D0%BE%D1%80%D1%83%D1%81%D1%81%D0%B8%D0%B8
    ...i bedziesz mial tabelke, z ktorej wynika, ze jedyne produkcja czego spadla to deski, reszta produkcji caly czas rosnie i przekracza poziom czasow ZSSR.

    Z ruina, wiec, byl by bardzo ostrozny.


    >Dziś ten kraj żyje z dotacji rosyjskich (coraz mniejszych, fakt). Ogromny potencjał naukowy (na terenie Białorusi było ponad 60% NII i podobnych!) zanika. Itd.

    Nie bede sie wypowiadal o potencjale naukowym, bo nie znam stanu rzeczy, ale ogolnie to akurat na Bialorusi udalo sie zachowac zaklady przemyslowy i chyba instituty rowniez.

    W odrozneniu od Rosji, Polski i tym bardzej Ukrainy.


    > Względy militarne mogą mieć jakieś znaczenie, ale też drugoplanowe. Nikt w Europie o wojnie nie myśli, natomiast może chodzić (i to raczej USA, oni się w tym lubują, fakt) o narzędzie presji na Rosję, to prawda.


    Nie mysli, ale bazy wojskowy caly czas przesuwaja sie blizej granicy Rosji.
    Polska, niestety, na dzien dzisejszy nie jest samodzielnym krajem i wykonuje rozskazy Waszyngtonu czy Brukseli.

    Oderwac Bialorus od Rosji to wielkie marzenie Zachodu, tyle ze marzeniem i pozostanie.
  • buldog2 25.11.12, 22:33
    1. Saka. To skandal, prawda. Ale my też mieliśmy świra u władzy i też nikt nie pomógł nam się go pozbyć big_grin

    2. Strach. Prawda, wciąż się utrzymuje, ale dziś to już zupełnie inna jakość, on przechodzi w niepokój z powodu możliwości wykorzystywanie Gazpromu jako broni gospodarczej. Mówi się o możliwości zakręcenia kurka (niewywiązywania się z umów), ale mało kto w to wierzy (czegoś takiego nie było w całej historii). Na pewno chodzi o cenę gazu. Jeśli chodzi o Kaliningrad, on już nie budzi lęku. RB - to może jako zagrożenie w przypadku jakichś niestabilności w Rosji. W wojnie z RB to nawet pedrioci nigdy nie opowiadali. Znaczy, nie przyszło im to do głowy, bo gdyby przyszło, to by powiedzieli. Znaczy, jeśli chodzi o Polskę, jako oddzielny polityczny podmiot (inna sprawa, czy Polska jest podmiotem, znaczy, po rosyjsku - субъектом, ale to inny temat), to nie do pomyślenia.

    3. Nie powiedziałem, że produkcja spada, ale że zmieniają się proporcje, w porównaniu z Czechami, Słowacją, także Polską, która nie jest tu żadnym wyjątkiem, RB się cofa. A możliwości miała RB niezwykłe, po prostu niesamowite. Dziś Rosja wycofuje prawie wszystkie strategiczne tematy z białoruskich NII, reszta ma być wycofana w najbliższych latach. Pozostaje teren strategiczny (bufor), który był b. ważny jeszcze kilkadziesiąt lat temu (był warstwą ochronną), ale nie jest już aż tak ważny dziś.

    4. Przemysł to może rosnąć, ale jego struktura staje się nienowoczesna (żeby była jasność: to nie moje zmyślone oceny, tak piszą odpowiedzialne rosyjskie portale), a istnieje to wszystko dzięki dotacjom z Rosji. Tak to może działać (i rosnąć każda gospodarka). Petrochemia się rozwija, a po ile kupuje ropę i gaz RB? I co z nimi (zwłaszcza ostatnio) robi? : D
    Białoruś ma świetne bezpilotowce, czy eksportuje je na cały świat? Mogłaby być na poziomie izraelskim czy amerykańskim. (Z Polską było podobnie w latach 60-ych z komputerami! Byliśmy czwartą potęgą na świecie, ale Gomułka powiedział, że komputery to nic poważnego, tego prawie nie widać, a programów nie widać wcale. A jeszcze, jak wiadomo, cybernetyka to łżenauka. Ważniejsza jest duża ilość surówki, szyn, cementu, lokomotyw idt. I mamy to co mamy). Zresztą, starczy zajrzeć nawet na rekomendowany (do niedawna rekomendowany) w Rosji portal Процветающая Беларусь. To się teraz nazywa Процветающая Беларусь vs Кризис i nie ma już rekomendacji.

    5. Bazy wojskowe wokół RF. Zbliżają się, prawda. To jest instrument presji, nie narzędzie do wykorzystania w boju, wspominałem wyżej. O wojnie nikt nie pomyśli, cały Zachód by w niej spłonął. Nie ma idiotów. (Jedna Woewoda starczy, by dowolnemu agresorowi z Zachodu zadać niedopuszczalne straty.)

    6. Oderwać RB od Rosji (tak jak oderwać cokolwiek), to na pewno było marzenie. Ale tylko przez jakiś czas, może od końca lat dziewięćdziesiątych do roku ok. 2010. Wcześniej na pewno nie (odrębna rozmowa), a teraz - przynajmniej Europie to zwisa i powiewa. Gdyby tak nie było, znalazłyby się znacznie większe pieniądze i Łuka nie byłby złym facetem. Dziś chodzi o uprzykrzanie życia strukturom podległym Rosji, chyba o nic więcej. Gdyby wspólny system obronny był postrzegany jako zagrożenie dla jakichkolwiek życiowych interesów Unii, to nie takie pieniądze by się znalazły.
    Pójdę dalej: wcale nie jestem przekonany, czy w razie czego Polska byłaby obszarem bronionym przez państwa Zachodu. O Szprotach nie ma co mówić.

    To by było na tyle, w skrócie.
    --
    bul.
  • dystans4 25.11.12, 23:22
    ...wszyscy wszyscy bohaterowi walki o wartosci wstydliwe milczali, patrzac na to, co ten facet wyprawial

    Nie wszyscy.
    Michnik w czasie wizyty w Gruzji rozmawiał o tym z Saką. Tylko on jeden.
    Kaczory wtedy skrzeczały, że zdradza ich (no chyba ich, nie mojego) strategicznego sojusznika!
    Ten sojusznik Kaczorów krótko przed 08.08.08 powiedział, że Warszawa nie ma nic do relacji gruzińsko-rosyjskich.
    --
    bul.
  • buldog2 26.11.12, 00:32
    Jeszcze to:

    1. Pozamykal paredziesiat ulicznych oszolomow-opozycjonistow i pare dziennikazy, to ma byc diktatura?
    Łagodna dyktatura, prawda, ale dyktatura. Bo kiedy kilku dziennikarzy siedzi, cała reszta siedzi cicho. A nie o to chodzi.

    2. Co do ruiny, to prosze uprzejme kliknac na "Промышленность"...

    ...i bedziesz mial tabelke, z ktorej wynika, ze jedyne produkcja czego spadla to deski, reszta produkcji caly czas rosnie i przekracza poziom czasow ZSSR.

    Z ruina, wiec, byl by bardzo ostrozny.


    Źródła rosyjskie szacują całość dotacji dla RB (w całym okresie jej niepodległości) na ok. od 80-100 do 140-150 liardów. Mimo to gospodarka RB jest na skraju defaultu (właściwie niewypłacalność jest faktem), Łuka ma nóż na gardle i stąd wyprzedaż najważniejszych zakladów za ok. 1/4-1/3 ceny o jakiej mówił Łuka. To i obniżka ceny nośników energii pozwoli mu utrzymać się na powierzchni jeszcze jakieś 2 lata. Co potem?
    Sam wzrost PKB (i tak stosunkowo niewielki) nie świadczy o dobrym stanie gospodarki, jeśli towarzyszą mu tak ogromne dotacje, do tego wzrost zadłużenia. Nie będę szukał tego, co o RB i Ukrainie pisano na Wojna i Mir, nie chce mi się szukać, ale łatwo się domyślić. Już nie będę przypominał artykułów na Udawie.


    3. W odrozneniu od Rosji, Polski i tym bardzej Ukrainy.

    Prawda. Białoruskie NII były traktowane inaczej, niż rosyjskie.
    To co zrobiono w Polsce, to skandal. Świadoma decyzja Balcerowicza (mówił o tym).
    Pieniądze poszły na górników, chłopów, emerytów i rencistów i administrację. Reszta dostała długi do spłacania.
    O stanie dzisiejszym można powiedzieć tyle, że jest chyba gorzej, niż dawniej (relatywnie gorzej). Mogę podać przykład kolegi, który opracował technologię produkcji kamer podczerwieni do zastosowań medycznych, unikalną w skali światowej (światowemu monopoliście nie chce się robić takiego specjalistycznego, niszowego sprzętu). Sprzedał co miał, zapożyczył się (postępował nieco "romantycznie", mówiłem mu) i teraz brak ok. 1 mln dolarów na ruszenie w większej skali, i ok. 300 tys. - w mniejszej. Klienci z całego świata (np. Indie - jest nabywca, który chce kupić całą produkcję) czekają. O żadnej dotacji ze strony państwa nie ma mowy. Oddzielna historia, długo opowiadać.
    --
    bul.
  • walter622 25.11.12, 22:07
    romrus napisał:
    > Jedynie, kto powidzial cos madrego - to Kolerow.

    Dość znamienne - jedyna, zdaniem Romrusa, wypowiedź odnosiła się do kwestii relacji obu państw z Białorusią. Trochę to irytująca sytuacja, gdy debatuje się na temat Białousi, a także często gęsto Litwy i Ukrainy, nawet nie dopraszając przedstawicieli tych, co by nie mówić od ponad 20-u lat samodzielnych państw, posiadających własne aspiracje. Na omawianym forum był tylko przedstawiciel Łotwy i to chyba przez przypadek. Osobiście brakuje mnie jakiegoś poważniejszego spotkania z przedstawicielami tych państw, by mogli przedstawić własną optykę widzenia roli swych państw w budowie postsovieckiej przestrzeni politycznej. Być może takie spotkanie rozwiało by wiele obaw i nieporozumień.
    Ostatnio dość modnym jest odwoływanie się do tradycji "wschodniej polityki Jagiellonów", przy tym kompletnie nie będąc nawet w stanie określić na czym by to polegało. Czyżby mieliśmy do zaoferowania kś. Tweru jakąś małżonkę ???
    Nie mówię nawet o tym jaki popłoch w Wilnie, Mińsku czy Kijowie wywołuje takie oficjalne stwierdzenie. Górnolotne lecz zarazem całkowicie puste i skrywające nie tylko kompletny brak jakiejkolwiek spójnej i logicznej koncepcji układania sobie stosunków ze swoimi wschodnimi sąsiadami, lecz również skrywającymi podstawowy fakt - kompletnej katastrofy dotychczasowych, wyjątkowo chaotycznych i czasem irracjonalnych działań. Katastrofy wynikającej nie tylko z braku koncepcji długofalowej polityki lecz przede wszystkim z całkowitego braku rozeznania w tamtejszej rzeczywistości i wyjątkowo naiwnego przyjmowania własnych iluzorycznych wizji za fakty.
    Z tego, całkowitego braku rozpoznania i zrozumienia sytuacji na Wschodzie wynika kolejny
    zasadniczy problem. Skupiając się wyłącznie na kwestii polsko-rosyjskich stosunków można odnieść wrażenie, że podejmowane próby dialogu cierpią na wzajemne niezrozumienie
    "języków przekazu", w których z jednej i z drugiej strony formułowane są wypowiedzi.
    Rosjanie całkowicie nie rozumieją polskiego stanowiska, podobnie jak Polacy całkowicie nie są w stanie zrozumieć rosyjskie racje, bowiem formułowane są one w zupełnie rożnych płaszczyznach.
    Kolejnym zasadniczym problemem, którego konsekwencją jest brak wypracowanej koncepcji wschodniej polityki, jest zagadnienie rozgrywania kwestii wschodniej w bieżących wewnątrz-politycznych harcach, przez osoby postępujące całkowicie nieodpowiedzialnie i chyba nie do końca uświadamiające sobie wyjątkową szkodę, jaką czynią interesom Państwa. Niestety, nie dostrzegam wśród polskich elit politycznych prób poskromienia tego typu działań. Wręcz
    przeciwnie harcownicy zdołali zastraszyć elity, w tym zakresie ( tj. w odniesieniu do Wschodu) narzucić swoje reguły gry, traktując interes Polski jako zakładnika własnych ambicji, fobii i obsesji.


  • romrus 25.11.12, 22:32
    walter622 napisał:

    > Górnolotne lecz zarazem całkowicie puste i skrywające nie tylko kompletny brak jakiejkolwiek spójnej i logicznej koncepcji układania sobie stosunków ze swoimi wschodnimi sąsiadami, lecz również skrywającymi podstawowy fakt - kompletnej katastrofy dotychczasowych, wyjątkowo chaotycznych i czasem irracjonalnych działań. Katastrofy wynikającej nie tylko z braku koncepcji długofalowej polityki lecz przede wszystkim z całkowitego braku rozeznania w tamtejszej rzeczywistości i wyjątkowo naiwnego przyjmowania własnych iluzorycznych wizji za fakty.

    I tak wlasnie jest, niestety.


    > Kolejnym zasadniczym problemem, którego konsekwencją jest brak wypracowanej koncepcji wschodniej polityki, jest zagadnienie rozgrywania kwestii wschodniej w bieżących wewnątrz-politycznych harcach, przez osoby postępujące całkowicie nieodpowiedzialnie i chyba nie do końca uświadamiające sobie wyjątkową szkodę, jaką czynią interesom Państwa.

    I w dodatku jego obywacelam, bo to sie odbija na gospodarke.

    Dokladnie to samo sie dzieje w krajach baltyckich i z tego powodu dialog z nimi w tej chwile jest dosc bezsensowny.

    Fobii musa umrzec, zeby bylo niemozliwe ich rozgrywac w polityke wewnetrznej.
    Trzeba poczekac.
  • walter622 25.11.12, 23:09
    romrus napisał:
    > bo to sie odbija na gospodarkę.

    To zagadnienie świadomie nie poruszałem, bowiem jest bardzo obszerne i warte odrębnego wątku. Szkopuł w tym, że kreatorzy tzw. "Wschodniej polityki" w wersji "Jagiellońskiej" kompletnie nie rozumieją współzależności zagadnień politycznych i gospodarczych, budując swoje koncepcje w całkowitym oderwaniu od problematyki gospodarczej. Tak całkowicie czysta idea nie obciążona merkantylnymi pobudkami. No a po tym wojtuś do nieskończoności się dziwi, że Rosjanie nie kupują polskich ziemniaków.

    > Trzeba poczekać.
    Przyjdzie wyjątkowo dłuuuugo czekać - nieprzypadkowo rodzi się kolejny mit. Tym razem "smoleński".
  • walter622 26.11.12, 13:03
    "ПРИВЕТСТВИЯ

    ЯРОСЛАВ КСЁНЖИК
    , Министр-советник, заместитель Посла Республики Польша, Москва"


    W imieniu Polski omawiany "Dialog" otwierał Jarosław Książek. Tak, ten sam, który swymi całkowicie odbiegającymi od stanu faktycznego i zupełnie nieprzemyślanymi (a może wręcz przeciwnie - bardzo przemyślanymi) wypowiedziami sprowokował pogrom Rosjan na moście Poniatowskiego w trakcie Euro2012.
    Tak więc wyznaczenie tej akurat osoby w charakterze przedstawiciela Polski w tym tzw. "Dialogu" jest bardzo symboliczne i całkowicie zrozumiałe dla rosyjskiej strony. Zastanawiam się tylko czy w ramach kontynuacji, zapoczątkowanego w Warszawie "dialogu" rosyjscy "patryoci", w ramach rewanżu, nie tłukli polskich gości na jakimś petersburskim moście ?
  • eva15 25.11.12, 13:12
    Igor, nie jest lepiej nie reagować wcale na jego prowokacyjne postyi? Izolacja to chyba najlepsza broń. Niech on sobie otwiera kolejny wątek, wystarczy się tam nie wpisywać, będzie pusto.
  • igor_uk 25.11.12, 13:23
    Blokada? Ale to wszysci musza do tego dolaczyc sie.
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja i swiat"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • eva15 25.11.12, 14:07
    Trzeba tylko powiedzieć wszystkim, by to g.wno konsekwentnie omijali. No i zobaczymy, może to pomoże.
  • igor_uk 25.11.12, 14:15
    Juz powiedzialem .
    Mam nadzieje,ze poprzesz moja propozycje.
    --
    Лучше умереть вдали от родины, чем прожить без родины в душе.Vadim Delaunay
  • eva15 25.11.12, 14:33
    Już poparłam.
  • walter622 25.11.12, 14:47

    Igor, jesteś administratorem tego forum, więc mam pewną prośbę - "pozamiataj" wypowiedzi
    jk2007. Facio ewidentnie stara się ten watek wykoleić dokonując zupełnie nie związane z jego
    istotą wpisy. Taktyka dyskusji przeniesiona z światowego forum dla debili - niewygodny temat zasypać zupełnie idiotycznymi wypowiedziami, w powodzi których nie dostrzega się istoty poruszanego tematu.

  • igor_uk 25.11.12, 14:55
    masz racje.Co pomysli myszka?
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja i swiat"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • walter622 25.11.12, 15:43
    igor_uk napisał:

    > masz racje.Co pomysli myszka?

    A co miałaby pomyśleć ? Temat dotyczy dialogu polsko-rosyjskiego , a nie niekończących się narcystycznych kompleksów jednego forumowicza.
  • igor_uk 25.11.12, 15:47
    Wlasnie o wypowiedzi jk2007 mnie i chodzilo.Co myszka pomysli o nas,czytajac posty tego debila?
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja i swiat"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • romrus 26.11.12, 21:06
    Ciekawy tekst, pod 3/4 ktorego ja sie podpisze.

    www.new.org.pl/2012-11-23,polacy_rosjanie_dwa_monologi.html
    "Polacy jednak uparcie będą Rosjanom tłumaczyli, że powinni się podporządkować naszemu światopoglądowi i przyjąć do siebie polski punkt widzenia. Jesteśmy w tym wysiłku wytrwali, a sił dodaje nam przekonanie o jakimś niepojętym darze zgłębiania rosyjskiej duszy. Chwalimy się tym w świecie, ale po pierwsze, do dziś nie stwierdzono faktu istnienia tej szczególnej rosyjskiej duszy, a po drugie, zdaje się, że jej znajomość sprowadza się najczęściej do gotowości wypicia jeszcze większej ilości alkoholu".

    "Otóż ci Rosjanie, którzy tak nie interesują się Polską (ale im bardziej to podkreślają, tym bardziej widać, że świetnie orientują się w polskiej rzeczywistości...), mogą nawet nie lubić Władimira Putina, mogą kląć na krzywe moskiewskie chodniki, zabłocone ulice, ale za nic w świecie nie przyznają, że Polsce coś się lepiej udało".

    Ale wnioski, wnioski!


    "Najtrudniej prowadzić dialog z tymi, którzy nie podzielają naszych poglądów. Stąd wśród Polaków stała pokusa, by w Rosji rozmawiać z polonofilami. Lilia Szewcowa, Ludmiła Aleksiejewa, Siergiej Kowaliow – to wielcy przyjaciele Polski, ludzie zacni i odważni. Niestety nie udało im się przekonać Rosjan do ich wizji Rosji. Trudno byłoby im też przekonać współobywateli do przyjaźni wobec Polski. Takich jak oni należy wspierać w ich działalności".


    Popierac tych ludzi oznacza stracic zaufanie 80% Rosjan.

    "Inny potencjał stanowią mieszkańcy Kaliningradu – o czym w tym numerze piszemy obszernie. W samej Rosji warunki dla współpracy są kiepskie, nowe prawodawstwo osłabia organizacje pozarządowe. Kontaktów należy też jednak szukać w środowiskach bliskich władzy, zapraszać młodych rosyjskich polityków i urzędników niższego szczebla do Polski – pozytywnie ich korumpować. Warto pamiętać o tym, że gdy w Polsce PZPR opowiedziała się za demokratyzacją, to do władzy dochodziło tam pokolenie działaczy, w którym pierwsze skrzypce grali... beneficjenci amerykańskich programów stypendialnych".


    Tego chyba nawet tlumaczyc nie muse.
    Z takim podejciem zadnego dialogu nie bedzie.

    Cos mi to przypomina tesknote o czasach Wielkiej Smuty, rosijskich zdrajcach, holdzie Szujskich, etc... smile
  • ubiquitousghost88 26.11.12, 21:25
    Rosja ma takich Polsk całą garść, a Polska Rosję jedną.
    To po co ta hipokryzja z poszukiwaniem wzajemności?
    Komu to potrzebne i czemu to ma służyć?
  • igor_uk 26.11.12, 21:37
    ubi,tego potrzebuja te Polace,ktore maja duzy kompleks wobec Rosji.
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja i swiat"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • ubiquitousghost88 26.11.12, 21:41
    Te kompleksy to największe przekleństwo narodu polskiego...
    Polska nigdy się z tego nie wydobędzie.
  • igor_uk 26.11.12, 21:58
    Jestem wiekszym optymistem.

    --
    Лучше умереть вдали от родины, чем прожить без родины в душе.Vadim Delaunay
  • ubiquitousghost88 27.11.12, 09:34
    Goria, mnie wolno. Ja nigdy nic nie musiałem...
  • igor_uk 27.11.12, 16:13
    ubiu,skad to Goria?
    Tak do mnie zwraca sie tylko jeden idiota na swiecie ,forumowy pajac wielonickowy ,znany ,jako doktorek.
    --
    Лучше умереть вдали от родины, чем прожить без родины в душе.Vadim Delaunay
  • ubiquitousghost88 27.11.12, 18:34
    Wybacz, nie miałem z nim przyjemności...
    Miałem wrażenie, że Goria dla Igora, to jak Sasza dla Aleksandra???
  • igor_uk 27.11.12, 18:57
    Jak juz,to mow do mnie Gosza (Гошаwink ,tak do mnie zwracali sie najblizsze przyjaciele.
    Gorja mnie kojarze sie zle.Chociaz jedna z odmin imienia Igor w jezyku rosyjskim i jest Горя W sumie wybor masz bardzo duzy :
    Игорька, Игорёк, Игорюша, Игорюха, Игорюша,Игоша, Готя, Гога, Игуля, Гуля, Игуся, Гуся.
    To co wytluscilem,jest OK dla mnie.
    Zastrzezone dla Ewy -Igorus.

    p.s. Cholera,alez ja lubie siebie!
    --
    Лучше умереть вдали от родины, чем прожить без родины в душе.Vadim Delaunay
  • ubiquitousghost88 27.11.12, 20:54
    ...Игрюшy (tylko mnie nie ubij... smile )

    BTW, a imię kobiece Goga to od jakiego imienia? - miałem taką kuzynkę...
  • igor_uk 27.11.12, 21:14
    Игoрюшa jest twoj!Tylko pamjetaj,Игoрюшa,a nie Игрюшa.
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja i swiat"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • walter622 27.11.12, 21:28
    ubiquitousghost88 napisał:

    > BTW, a imię kobiece Goga to od jakiego imienia?

    Jeżeli się można wtrącić w waszą , sympatyczną pogawędka. Goga - prawdopodobnie chodzi o Georgina. Zdrobniale również dość często Gigi lub Gogo.
  • igor_uk 27.11.12, 21:34
    To zdrobnienie od Георгий.
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja i swiat"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • romrus 27.11.12, 21:41
    igor_uk napisał:

    > To zdrobnienie od Георгий.


    Tak, ale Ubi pytal o imie kobiece, mi w ogole to z niczym sie nie kojarzy.
  • ubiquitousghost88 27.11.12, 22:26
    ...być zdrobnienie, które po prostu przyjęło się w rodzinie na propozycję samej autorki, gdy ona jeszcze zębów nie miała (bez względu na jej imię właściwe)...
    Tym bardziej, że miała brata "ochrzczonego" w stylu podobnym: Żaba.
    W opowiadaniach rodzinnych występowali zawsze w parze: "Żaba i Goga", np. "Jutro jedziemy do Żaby i Gogi", "Przyjadą Żaba i Goga"...
    Och, powiadam wam, ta Goga, już w wieku poborowym, miała w talii tak mało, że dwiema dłońmi toto można było objąć wokół...
  • walter622 27.11.12, 22:07
    igor_uk napisał:

    > To zdrobnienie od Георгий.

    Pytanie dotyczyło żeńskiego imienia. Masz męskie - Георгий i żeńskie - Георгина.
    W obu przypadkach zdrobnienia od obu tych imion mogą być jednakowe (Gogo, Goga).
  • igor_uk 27.11.12, 22:17
    Nie zauwazylem tego,ze dotyczy zenskiego imieni.
    Bo to jest wyjatkowo rzadko uzywane imie.Sam osobiscie nigdy nie spotkalem kobiete ,ktora by nazywala sie Георгина .
    --
    Лучше умереть вдали от родины, чем прожить без родины в душе.Vadim Delaunay
  • ubiquitousghost88 27.11.12, 22:29
    ...Coś, jak przez mgłę... Dawne czasy...
  • walter622 27.11.12, 22:36
    igor_uk napisał:
    > Sam osobiście nigdy nie spotkałem kobietę ,ktora by nazywała się Георгинa

    He, he. Boś z północy (Włodimierszczyna) . A imię to południowe - przecież nie przypadkowo
    napisałem Γωγώ.

    Inna rzecz, że obecnie chyba już nie modne.
    Jak tam zwali sławną panią adwokat Wołkową, która dzielnie broniła pussy-sierotek ???
    O, takie się obecnie daje imiona.
  • eva15 27.11.12, 23:35
    miło, że o tym pamiętasz, Igoruś, czyli two in one - Igor i Ruś .Mnie się takie zdrobnienie właśnie przez to spodobało, uważam, że jest fajne, a w j. rosyjskim z tego co widzę go brakuje. .
  • dystans4 26.11.12, 22:40
    Tego chyba nawet tlumaczyc nie muse.
    Z takim podejciem zadnego dialogu nie bedzie.


    Aż tak źle nie jest. Dlatego, że to myślenie odchodzące w przeszłość (i wciąż oparte na przekonaniu, że jeśli Rosja będzie silna, to będzie nam zagrażać). Powoli odchodzące w przeszłość, na pewno jeszcze długo będzie trwało. Poza tym w Polsce rozmaite NGO kojarzą się przede wszystkim z demontażem komunizmu, w Rosji - z sabotażem państwowości. To dwie różne rzeczy.
    Oczywiście, Smuta, Szujscy - ten ton tu pobrzmiewa. To jest nie do przyjęcia, a do tego idiotyczne (nie chce mi się szczegółowo pisać, dlaczego).

    Natomiast na pewno są rzeczy, których rosyjskie instytucje mogłyby się od naszych nauczyć, choć pewnie wciąż lepiej gdyby się uczyły, na przykład, od Niemiec. Chodzi mi o administrację, organizację przetargów, stosunek urzędu do petenta (powiem, że ostatnio byłem zaskoczony jakością obsługi, jaką dał mi urząd). Zaletą Polski może być to, że do niedawna pod tym względem mieliśmy sytuację skandaliczną i lepiej, niż Niemcy (którzy z takimi problemami się nie zmagali) widzimy sposoby przezwyciężania trudności.
    I jest wiele cech, które w Rosjanach są niezwykłe (podejście do człowieka, solidarność itd.), które więcej, niż tylko się podobają. Pewien znany polski himalaista (Jerzy Kukuczka, chyba on), na pytanie, z ludźmi jakiej narodowości najchętniej poszedłby w góry, wymienił dwie nacje: Amerykanów i Rosjan. Po czym, po zastanowieniu, powiedział, że z Rosjanami. Podanego przez niego uzasadnienia nie będę powtarzał, nie teraz, bo mi się nie chce. Ale fakt jest faktem.

    Aha, Ukraina miała okres szybkiego rozwoju, w ubiegłej dziesięciolatce, ale w przemyśle ciężkim i przy minimalnych cenach gazu (czyli to nie była ich zasługa, o czym się przekonaliśmy, kiedy cena gazu zbliżyła się do rynkowej, a stare energochłonne linie produkcyjne pozostały).
    --
    bul.
  • eva15 27.11.12, 00:27
    romrus napisał:

    >Warto pamiętać o tym, że gdy w Polsce PZPR opowiedziała się za demokratyzacją, to do wł
    > adzy dochodziło tam pokolenie działaczy, w którym pierwsze skrzypce grali... be
    > neficjenci amerykańskich programów stypendialnych".

    Przedstawiona w tym artykule logika, to logika człowieka poddanego, zależnego, który cieszy się, że dostał wolność wyboru swojego pana. I z tej radości chciałby taką receptę na szczęście dalej przekazać.
    Smutne to, ale prawdziwe, w Polsce rozpowszechnione rozumowanie, że zbawienie może przyjść tylko u USA. Przed II WS podobnie silna była wiara we Francję (od czasów napoleońskich, które nikogo w Polsce niczego aż do II WS nie nauczyły).
  • dystans4 26.11.12, 23:43
    Mysza, co oni piszą?
    Tego jest w necie mnóstwo, aż trudno coś wybrać.
    Wpisz w Yandex (ya.ru) frazę

    Международная конференция Восточная политика ЕС в контексте русско-польского диалога в кавычках нигде не встречается.

    i dostaniesz 3 mln odpowiedzi (większość pewnie nie na temat, ale i tak coś zostanie).

    Mysza, nie słuchaj Igora. Mnie słuchaj.
    --
    Pozdrowienia
    bul.

    Точная цитата Международная конференция „Восточная политика ЕС в контексте русско-польского диалога” в кавычках нигде не встречается. Показаны результаты по запросу без кавычек.
  • igor_uk 26.11.12, 23:50
    I we wszystkich bedzie tylko informacja o tym,ze ta konferencja odbyla sie.A przeciez my o tym wiemy i bez Yandexa.
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja i swiat"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • walter622 27.11.12, 00:30
    dystans4 napisał:
    > Wpisz w Yandex (ya.ru) frazę

    Wpisaliśmy i co mamy :
    yandex.ru/yandsearch?text=%D0%9C%D0%B5%D0%B6%D0%B4%D1%83%D0%BD%D0%B0%D1%80%D0%BE%D0%B4%D0%BD%D0%B0%D1%8F+%D0%BA%D0%BE%D0%BD%D1%84%D0%B5%D1%80%D0%B5%D0%BD%D1%86%D0%B8%D1%8F+%D0%92%D0%BE%D1%81%D1%82%D0%BE%D1%87%D0%BD%D0%B0%D1%8F+%D0%BF%D0%BE%D0%BB%D0%B8%D1%82%D0%B8%D0%BA%D0%B0+%D0%95%D0%A1+%D0%B2+%D0%BA%D0%BE%D0%BD%D1%82%D0%B5%D0%BA%D1%81%D1%82%D0%B5+%D1%80%D1%83%D1%81%D1%81%D0%BA%D0%BE-%D0%BF%D0%BE%D0%BB%D1%8C%D1%81%D0%BA%D0%BE%D0%B3%D0%BE+%D0%B4%D0%B8%D0%B0%D0%BB%D0%BE%D0%B3%D0%B0+%D0%B2+%D0%BA%D0%B0%D0%B2%D1%8B%D1%87%D0%BA%D0%B0%D1%85+%D0%BD%D0%B8%D0%B3%D0%B4%D0%B5+%D0%BD%D0%B5+%D0%B2%D1%81%D1%82%D1%80%D0%B5%D1%87%D0%B0%D0%B5%D1%82%D1%81%D1%8F.+&lr=10472
    > i dostaniesz 3 mln odpowiedzi (większość pewnie nie na temat, ale i tak coś zos
    > tanie).

    Trzy pierwsze - na temat, pozostałe to sieczka, nic nie mająca wspólnego z omawianym tematem.

    > Mysza, nie słuchaj Igora. Mnie słuchaj.

    Kokietujesz Myszkę ?

    > Pozdrowienia
    Pozdr.
  • mouse_m 28.11.12, 18:02
    Igorze, Drodzy dyskutanci - dziękuję, za pomoc, przy okazji co nieco się dowiedziałam co myślą inni o relacjach polsko-rosyjskich, o samej konferencji w Petersburgu - niewiele. Skierowałam nawet pytanie do szefa polskiego MSZ via twitter - bez odpowiedzi. Ale brak wyjaśnienia co na niej było, poza programem, brak informacji w mediach, polskich placówkach dyplomatycznych Rosji - też jest pewnego rodzaju odpowiedzią. jak napisze o Dialogach w St. Petersburgu - dam znać. Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.