Dodaj do ulubionych

Sputnik nad Polską

03.10.17, 23:56
Przyznam, ze mi wstyd:
ja, swiatowej klasy specjalista od Matuszki i nie wiedzialem o tym festiwalu, gdzie w dodatku nagrodzono moj ulubiony sowiecki film:
upload.wikimedia.org/wikipedia/ru/b/b4/Dworzec_dla_dwojga.jpg
Ktos byl?



--
Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
Edytor zaawansowany
  • 04.10.17, 00:01

    Wyciagneles news z przed kilku lat. Ty jestes tak mocno zapozniony w rozwoju,czy dopiero co Ciebie wypuscili z zakladu, w ktorym nie miales kontaktu ze swiatem?


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • 04.10.17, 18:44
    rosjaiswiat1 napisał(a):

    > Boriska, znów Ci brakuje pomysłów

    Faktycznie Zaproszono by błaznował i bawił widownię, lecz facio się ewidentnie leni.

    > Wyciągnąłeś news z przed kilku lat.

    W sumie nie ma co się dziwić borattowi. Ten festiwal, istniejący już chyba od ponad dziesięciu lat, jest organizowany przez wolontariat z minimalnym budżetem. Festiwal ten jest konsekwentnie, od pierwszej jego edycji, bojkotowany w mediach. Koszta reklamy są horrendalne - koszt emisji kilkuminutowego reklamowego klipu w telewizji publicznej, posiadającej jakąś tam "misję kulturalną", jest większy niż budżet kilku takich festiwali,
    przy tym nie koniecznie filmów rosyjskich (z podobnymi problemami stykają się i inne festiwale filmowe).
    Przy tym jest to co rocznie największa tego typu impreza festiwalowa w Polsce - i pod względem iloci pokazywanych filmów, a także pod względem ilość widzów.
    Tak więc nie bacząc na starania mediów, widownia dopisuje - na pierwszym pokazie
    "Raju" A.Konczałowskiego (w ubiegłym roku) sporo widzów oglądało ten film stojąc,
    bowiem dla wszystkich chętnych zabrakło miejsc siedzących. Podobna sytuacja miała
    miejsce na pokazie "Arki" A.Sokurowa - film ten był pokazywany w Polsce tylko jeden
    raz (o ile pamiętam w kinie Wars), bez jakiejkolwiek informacji - sala była nabita widzami.
    Paradoksalna sytuacja - ilość widzów odwrotnie proporcjonalna do zabiegów reklamowych.

    Na marginesie - ta sama grupa wolontariuszy, która organizuje festiwal filmów rosyjskich w Polsce, również od dziesięciu lat organizuje festiwal polskich filmów w Rosji. Przy tym i ta impreza, przy minimalnym budżecie, jest największą (pod względem ilości widzów) imprezą,
    promującą polską kulturę poza granicami kraju. Rzecz jasna, również i w stosunku do tej imprezy obowiązuje w polskich mediach zmowa milczenia.

    W tym roku, z tego co wiem, festiwal "Sputnik nad Polską" będzie w pierwszej połowie listopada w kinie Luna (w Warszawie).


    www.youtube.com/watch?v=-0yQJbT7lAg&t=6085s
  • 06.10.17, 09:37
    Wymiana kulturalna Polski z Matuszką wpadla w drugą skrajność:
    ze sztucznie forsowanej (jak za CCCP), w zerową.

    Pytac można o przyczyny i moim zdanie glowna, to overdose lat komuny.
    Przy czym w Polsce odbierano to raczej jako propagande, w CCCP jako powiew, pozal sie Boże, Zachodusmile
    Znakiem czasu jest byłe centrum kulturalne czerwonej Matuszki przy Placu Bankowym w Warszawie, dzis opanowane przez jakies dosc marne biuro podróży - chyba, dawno nie bylem.

    Problem podstawowy:
    czy obie strony mają sobie coś do zaoferowania?
    Postsowiecka egzotyka robi sie "programowo" malo interesujaca dla Polaków i vice versa, Matuszkanistas skamienieli chyba na etapie Barbary Brylskiejsmile
    I Czterech Pancernych!

    Ruskie filmy i literatura wspolczesna mają w Polsce dość ograniczony krąg odbiorcow, ale mysle, ze za Bugiem nie ma i tego.
    Trwa zachlysniecie Zachodem, lub putinowska rosyjskoscią.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • 06.10.17, 19:21
    Dodam, ze najatrakcyjniesza oferta Ruskich, czyli literatura stara i nowa, traci znaczenie w swiecie "online".
    Jesli mlodzi Polacy czytaja coś papierowego, to szwedzkie kryminaly, a nie Sorokina, czy chocby Jerofiejewa.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • 06.10.17, 22:45
    Najpierw musze zwrocic uwage na to,ze Ty jak i pefcia zreszta, uwielbiacie wstawiac "madre" slowka, a to zawsze oznacza tylko jedno - braki wyksztalcenia nadrabiaja sie,wyuczonymi na pamiec kilka fraz lub slowek,ktore musza zaznaczyc - macie doczynienie z "madrym" czlowiekiem.
    Co do twoich bardzo glebokich wnioskow.
    Otoz, sztuka polska,przede wszystkim filmowa, w ZSRR byla dobrze znana i ceniona przez lud radziecki, podobnie bylo i w Polsce. Przy tym wybor mieli i obywatele radzieccy i Polacy, i z tego co wiem,zadnego nadmiaru w podazy nie bylo. Po zmianach ustrojowych w Polsce postanowili zerwac wszystko,co laczylo Polske i ZSRR, a pozniej Rosje. Wiec stan obecny nie jest wynikiem jakichs objektywnych przyczyn, a tylko administracyjnej decyzji. Przy tym te rosyjskie filmy,w ktorych wspolczesna Rosja pokazana jako kraj bandycki, w Polsce sa wyswietlane, jako przyklad:"Bandycki Petersburg".


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • 07.10.17, 00:21
    Mylisz sie Igorku gruntownie.

    "Lud polski" uwazal filmy radzieckie za symbol chały propagandowej i jedynie zolnierzy, tudziez dziatwe szkolną zmuszano do ogladania - pozostale seanse byly puste.
    Wielokrotnie bywalem sam, albo tylko z dziewczyna w kinie, ale cóz ... jestem patologicznysmile
    To bylo uprzedzenie do "ruskiego" i nie mialo wielkiego sensu, ale jak pisałem "overdose".
    Nie mozna na sile budzic upodoban.

    Daruj sobie "eksperckie" wypowiedzi, bo "Bandycki Petersburg" szedl i to tylko w telewizji, za cara Mikolaja chybasmile
    W miedzyczasie tv pokazala sporo ruskich filmow i niektore byly dobre, np. Wor, Spaleni sloncem, Jelena itd.
    Repertuar kinowy rosyjskich filmów dosc skromny i niezbyt sensowny, ale cos tam bywa.
    Oczywisty błąd, bo Matuszka ma ilosciowo wielką kinematografie i jakis spory procent jest ok.

    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • 07.10.17, 07:57
    Ja jestem kompletnie do Ty z ruskimi filmami i lubię horrory lub sci fi wiec co możesz polecić z rosyjskich i nie tylko ?
    Z tego co widzę moi Ukraińcy pracownicy ciągle jakieś filmy ruskie ogladaja

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • 07.10.17, 16:27
    brat_kryzysa napisał:

    > Ja jestem kompletnie do Ty z ruskimi filmami

    Zobacz "Bumera" (jest jeszcze jego druga część "Bumer 2"), choć to nie sf.

    kinoprofi.org/5292-bumer-2003.html
    kinoprofi.org/6694-bumer-film-vtoroy-2006.html
    www.youtube.com/watch?v=9A4opsibwQI
  • 07.10.17, 17:07
    dzieki

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • 07.10.17, 13:43
    borrka napisał:

    > Problem podstawowy:
    > czy obie strony mają sobie coś do zaoferowania?

    O jakiej tu mowa "wymianie kulturalnej" z krajem, w którym przeciętnemu mieszkańcowi słowo "Trawiata" kojarzy się z nowym modelem kosiarki do trawy lub proszkiem do prania.
    By kultura się rozwijała koniecznym warunkiem jest dialog twórców z ich odbiorcami.
    Odbiorcami cierpliwymi i wyrobionymi. Zdolność dostrzeżenia, zrozumienia i przeżywania
    piękna wymaga kultywowania w rodzinnych domach i gruntownej szkolnej edukacji. A z tym jest kompletna katastrofa - w szkołach praktycznie zlikwidowano zajęcia plastyczne i muzyczne.

    O jakiej "wymianie" może być mowa, gdy w Warszawie nie ma nawet nowoczesnej sali ekspozycyjnej. Nie ma bowiem nie istnieje taka potrzeba - wystarczy zapoznać się z statystykami - ile razy przeciętny Polak odwiedza muzea, sale koncertowe, ekspozycje,
    ile kupuje książek.

    Jeżeli z własną kulturą jest kompletny dramat to faktycznie po co sobie zawracać głowę rosyjską ofertą kulturalną. Tym bardziej, że jak twierdzą forumowi banderowcy - tam
    kultura zatrzymała się na poziomie czterech pancernych. To , że w samej Moskwie działa ponad 60 teatrów to miłośnicy Dody i Mandaryny nie muszą wiedzieć -smile))

    Z powodu braku elementarnej edukacji w tym zakresie, kultura staje się niedostępna i całkowicie zbędna.
    Takie wydarzenia jak Proms w Warszawie jest nie możliwe do wyobrażenia (nawet
    odpowiedniej sali koncertowej nie ma - bo i po co ?).

    www.youtube.com/watch?v=vpEWpK_Dl7M
  • 08.10.17, 12:59
    Tak naprawde, Matuszkanistas nie interesuja sie dzis inna kultura, niz anglosaska.
    To ciche uwielbienie i nawet forsowana i niejednokrotnie ciekawsza kultura rosyjska, musi w masowce ustapic intelektualnym plodom USA.
    Przynajmniej na poziomie Wani z Tambowa i Niury z Mitiszczi.

    Odpowiedzia na ten systemowy trend sa "podrobki": filmy, beletrystyka, ba ... pop w stylu anglosaskim, ale made i Matuszka.
    Nawet znana piosenka Born in the USA, doczekala sie repliki w wykonaniu chyba Lube "I rozdion w Sowieckom Sojuzie".

    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • 08.10.17, 13:13
    Hej!

    borrka napisał:

    > Tak naprawde, Matuszkanistas nie interesuja sie dzis inna kultura, niz anglosas
    > ka.

    -chyba takim symbolem jest ten wspaniały utwór-
    www.youtube.com/watch?v=6-os8xNMH5w
  • 08.10.17, 15:32
    borrka napisał:

    > To ciche uwielbienie i nawet forsowana i niejednokrotnie ciekawsza kultura
    > rosyjska, musi w masowce ustapic intelektualnym plodom USA.


    Najwidoczniej cierpisz na mokre sny, Z takimi rewelacjami to powinieneś użyźniać forum wariatkowo (tzw. "Świat") - tam takie kawałki bezkrytycznie łykną wszelkiej maści france,
    kiłasy i czukcze.

    W Rosji dominuje obojętny bądź wrogi stosunek do amis i ich tzw. "kultury" - to główne osiągnięcie Obamy i Klintonichi. W Rosji Amerykę reklamowali, podobnie jak reklamuje się podpaski czy proszek do prania, "stypendyści' i tzw. "diermokratci" - dostawali za to szmal i musieli odwala robotę. Ich czas się skończył i z nim skończyła się fascynacja oferowanym towarem. Nawet McDonaldy świecą pustkami.

    Niedobitki, wpatrzone w Amerykę spojrzeniem zgłodniałego spaniela, to raptem garstka wielbicieli Nawalonego - wczoraj w Moskwie tych biedaków naliczono ca. 700 sztuk.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.