Dodaj do ulubionych

88 mln ton

12.11.17, 14:21
W Rosji już zebrano ponad 88 mln ton pszenicy.
W tym zakresie rok okazał się bardzo pomyślny, nie bacząc na wyjątkowo niekorzystne warunki pogodowe (deszcze i chłód).
Również w zakresie produkcji warzyw i owoców odnotowano znaczący wzrost.
Do niedawna Rosja była znaczącym importerem żywności , natomiast obecnie stała się eksporterem.
Efekt wprowadzenia sankcji,które rzekomo miały zagłodzić Rosjan.

news.mail.ru/economics/31611616/?frommail=1
Edytor zaawansowany
  • jerry1989 12.11.17, 16:35
    Hej!

    walter622 napisał:


    > Do niedawna Rosja była znaczącym importerem żywności , natomiast obecnie stała
    > się eksporterem.

    -rosja sprzedawała ogromne ilości zboża nawet w czasie wielkiego głodu w latach 30-tych.

    > Efekt wprowadzenia sankcji,które rzekomo miały zagłodzić Rosjan.

    -sankcje euro-atlantyckie nie dotyczyły żywności. jeśli ktoś chciał zagłodzić Rosjan to tylko ich własny rząd.

    pozdrawiam!
  • brat_kryzysa 12.11.17, 16:57
    I tak Polska lepiej stoi pod tym względem ale nie i to chodzi, mieliśmy z Rosją bardzo dobra współpracę i perspektywy na tej płaszczyźnie i wszystko przez durnych polityków niemal szlak trafil

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • walter622 12.11.17, 17:08
    brat_kryzysa napisał:

    > I tak Polska lepiej stoi pod tym względem

    Co masz na myśli ?

    nawozy.eu/aktualnosci/newsy/zboza/import-zboz-do-polski-zwiekszyl-sie-o-40-sprowadzilismy-wiecej-pszenicy-jeczmienia-i-kukurydzy.html
  • brat_kryzysa 12.11.17, 17:13
    Porównaj całościowy eksport Rosji i Polski

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • brat_kryzysa 12.11.17, 17:23
    Export produktów żywnościowych z Polski w 2016 to 25 mld euro, rosyjski jest dużo niższy ale z doskonale mi perspektywami i tu Polski rosyjska współpraca mogła kwitnąć, reasumując od sankcji najbardzie oberwaly kraje UE, Rośnie zaskala a USA wyszły bez szwanku
    agecon.unl.edu/cornhusker-economics/2017/russian-food-agricultural-import-ban

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • walter622 12.11.17, 17:26
    brat_kryzysa napisał:

    > Porównaj całościowy eksport Rosji i Polski

    W 1991 r. ZSRR importowało ponad 37 mln ton zbóż.
    Obecnie Rosja (bez Ukrainy i Kazachstanu) jest największym eksporterem.
    Dokonali tego w kilka lat.
    W tym roku mieli potworne warunki pogodowe - z tego powodu sporo upraw stracili.

    W zakresie produkcji mięsa - już są jego eksporterem.
    W zakresie produkcji szklarniowej - rocznie notują ponad 25% wzrost produkcji.


  • brat_kryzysa 12.11.17, 17:41
    Warunki w tym roku mieli właśnie bardzo dobre.co można dodać to że cena barylko powyżej 60 dolcow nie jest za dobra dla innych sektorów w tym rolnictwa

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • walter622 12.11.17, 17:54
    brat_kryzysa napisał:

    > Warunki w tym roku mieli właśnie bardzo dobre

    Chyba dla uprawy ryżu. Potworne ulewy i ziąb. Akurat w tym czasie byłem kilka razy w Rosji.
    Wtedy nastroje co do zbiorów zbóż były bardzo pesymistyczne.

    www.youtube.com/watch?v=GRPJVCZrgyk
  • brat_kryzysa 12.11.17, 18:21
    www.farmer.pl/agroskop/analizy-i-komentarze/usda-wieksza-prognoza-zbiorow-zboz-w-rosji,72451.html
    Lato było bardzo mokre i chłodne również w Polsce

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • gosc88 12.11.17, 17:12
    walter622 napisał:

    > W Rosji już zebrano ponad 88 mln ton pszenicy.
    > W tym zakresie rok okazał się bardzo pomyślny, nie bacząc na wyjątkowo niekorz
    > ystne warunki pogodowe (deszcze i chłód).
    > Również w zakresie produkcji warzyw i owoców odnotowano znaczący wzrost.
    > Do niedawna Rosja była znaczącym importerem żywności , natomiast obecnie stała
    > się eksporterem.
    > Efekt wprowadzenia sankcji,które rzekomo miały zagłodzić Rosjan.

    To b.fajny obraz. A wykluczasz to, ze te dane moga byc naciagane ??
  • brat_kryzysa 12.11.17, 17:25
    Dane nie są naciągane, sektor rolny dynamicznie się rozwija i będzie się rozwijał z uwagi na chlonnosc rynków azjatyckich, Polska natomiast strzeliła sobie w stope

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • walter622 12.11.17, 17:31
    brat_kryzysa napisał:
    > z uwagi na chlonnosc rynków azjatyckich,

    W tym roku rozpoczęli eksport pszenicy do Chin.

  • brat_kryzysa 12.11.17, 17:50
    Walterze to są też produkty wysoko przetworzone ,na chinskich półkach jak sery, ryby etc, Chiny staje się chłonnym rynkiem

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • walter622 12.11.17, 19:38
    brat_kryzysa napisał:

    > są też produkty wysoko przetworzone ,na chińskich półkach jak sery, ryby etc,

    Przypuszczam, że na rosyjskim rynku będzie występował jeszcze przez kilka lat niedobór
    dobrej jakości rodzimych produktów przetworzonych - ilość jeszcze nie przeistoczyła się w jakość. Przykładem mogą służyć chociażby sery - są niesmaczne, dość dziwnej konsystencji i
    z dodatkiem oleju palmowego . Dobre sery (bo i takie się już pojawiły) są potwornie drogie.

    Tak więc obecnie chiński rynek dla rosyjskich żywnościowych towarów przetworzonych jest jeszcze niedostępny.
  • brat_kryzysa 12.11.17, 20:15
    Liczą się trendy
    www.google.pl/amp/s/pl.sputniknews.com/amp/gospodarka/201705135452803-sputnik-rosja-chiny-eksport-import/

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • lubat 12.11.17, 20:30
    walter622 napisał:

    > Przypuszczam, że na rosyjskim rynku będzie występował jeszcze przez kilka lat n
    > iedobór
    > dobrej jakości rodzimych produktów przetworzonych - ilość jeszcze nie przeistoc
    > zyła się w jakość. Przykładem mogą służyć chociażby sery - są niesmaczne, dość
    > dziwnej konsystencji i
    > z dodatkiem oleju palmowego . Dobre sery (bo i takie się już pojawiły) są potwo
    > rnie drogie.


    Kilka miesięcy temu oglądałem w "Vesti'ach" reportaż z jakiejś rosyjskiej mleczarni, która produkuje podobno doskonałej jakości sery i masło bez oleju palmowego, ale ma potężne trudności ze zbytem. Handel po prostu nie chce ich wyrobów. A do tego z niewiadomych powodów handlowcy narzucają (w przypadku tej mleczarni) olbrzymie narzuty. Dyrektor powiedział, że był zszokowany, kiedy zobaczył ile kosztuje ich ser w moskiewskim markecie, i jak bardzo się różni cena u producenta od tej dla klienta.

    Coś tam nie funkcjonuje, bo to chyba nie tylko sprawa chciwości handlowców.
  • walter622 12.11.17, 22:09
    lubat napisał:

    > Coś tam nie funkcjonuje,

    Owszem coś solidni szwankuje, lecz na czym to polega nie jestem w stanie określić.
    Faktem natomiast jest, że sery mają bardzo kiepskiej jakości - to nawet nie jest "wyrób sero-podobny" - jakaś żółto-pomarańczowa (dodają do mleka barwnik - sok z marchwi) galareta.
    Generalnie tłumaczą taką sytuację brakiem na rynku surowca (mleka) i z tym związaną jego drożyzną. Na dodatek sam czasochłonny proces technologiczny (leżakowanie) - wszyscy kombinują jak go skrócić. No i efekt końcowy taki jaki jest. Jedyny ratunek to wozić ze sobą
    kawałek prawdziwego maasdamera -smile))
  • rosjaiswiat1 13.11.17, 23:27
    walter622 napisał:


    > Faktem natomiast jest, że sery mają bardzo kiepskiej jakości - to nawet nie jes
    > t "wyrób sero-podobny" - jakaś żółto-pomarańczowa (dodają do mleka barwnik - so
    > k z marchwi) galareta.

    Bylem w Moskwie i probowlem ser. Smakuje i wyglada dokladnie tak samo, jak ser w angielskich supermarketach. Byc moze Ty tego nie wiesz, ale zdecydowana wiekszosc Anglikow kupuje najtanszy ser w supermarkietach, i on nie ma nic wspolnego z tymi serami, o ktorych caly czas wszyscy tak ubolewaja. Dobry ser w Anglii kosztuje bardzo duzo, wiec zdecydowana wiekszosc kupuje to, co Ty nazywasz wyrobami sero podobnymi:

    www.tesco.com/groceries/en-GB/products/263761485
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 13.11.17, 23:32
    Dokładnie tak jest. Na Zachodzie w tanich sklepach ser w niczym nie przypomina prawdziwego sera, ale jest tani. To naprawdę jest chemiczne dno szkodliwe dla zdrowia, nikt w miarę zamożny serów w takich sklepach nie kupuje.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • walter622 14.11.17, 00:00
    rosjaiswiat1 napisał(a):

    > Bylem w Moskwie i probowlem ser. Smakuje i wyglada dokladnie tak samo, jak ser
    > w angielskich supermarketach.

    To, że w Moskwie i w Anglii jedzą ten sam shit, wcale nie oznacza, że ten shit jest serem.
    Zawsze gdy jadę na Wschód biorę ze sobą z pół kg massdamera, roqueforta i obowiązkowo kilka pudełek camemberta. Gdy kończą się te zapasy smakołyków powracam do kraju.
    Farbowanej sokiem marchewkowym sero-podobnej galarety z zasady nie jadam - okazuje się nie jestem Anglikiem -smile))

    www.youtube.com/watch?v=p-wKUubns5I
  • eva15 14.11.17, 00:22
    Zapewniam Cię, że te zachodnie sery kupowane w polskich marketach niewiele mają wspólnego z ich lokalnymi protoplastami.
    Gdy kupuję w niemieckim, nawet dobrym sklepie, francuskie sery to wiem z doświadczenia, że między tymi masowymi, wielkoprzemysłowymi produktami a tym, co lokalnie produkuje się we Francji jest duża różnica.
  • walter622 14.11.17, 00:27
    eva15 napisała:

    > Zapewniam Cię, że te zachodnie sery kupowane w polskich marketach niewiele mają
    > wspólnego z ich lokalnymi protoplastami.

    Czy ja piszę, że kupuję sery w supermarkecie, w jakiejś biedronce lub żabce ?
  • rosjaiswiat1 14.11.17, 00:38
    walter622 napisał:

    > Czy ja piszę, że kupuję sery w supermarkecie, w jakiejś biedronce lub żabce ?

    Ale doskonale orientujesz sie w tym, z jakiego goowna, zafarbowanego sokiem z marchwi, robi sie ser w Rosji.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • walter622 14.11.17, 00:53
    rosjaiswiat1 napisał(a):

    > Ale doskonale orientujesz sie w tym, z jakiego goowna, zafarbowanego sokiem z
    > marchwi, robi sie ser w Rosji.

    Najwyraźniej kompletnie nie znasz się na serach.
    Ponieważ uwielbiam sery to trochę czasu im poświęciłem.
    W tym oglądałem kilka programów w .... rosyjskiej tv , poświęconych
    specyfice rosyjskiej produkcji.
  • eva15 14.11.17, 00:31
    Ja w Niemczech marudzę, a co dopiero E. Wschodnia. Czesi rozpętali ostatnio (zupełnie słusznie) w EU awanturę o to, że produkty sprzedawane do E. Wschodniej są znacznie gorszej jakości niż te sprzedawane w E. Zachodniej.

    Jest niejako kilka stopni "wtajemniczenia":

    1. produkcja lokalna - najlepsza, ale w ograniczonych ilościach
    2. produkcja wielkoprzemysłowa, masowa, przeznaczana na ogromne rynki (via supermarkety) . Ta dzieli się na produkcję na:
    -zachodnie rynki, o nieco wyższej jakości
    -na wschodnie rynki, o nieco niższej jakości

    Czesi zadali sobie trud, by to dokładnie w laboratoriach sprawdzić. No i wybuchła lekka awantura, o której nawet i Niemcy pisali.


    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • rosjaiswiat1 14.11.17, 00:37
    walter622 napisał:


    > To, że w Moskwie i w Anglii jedzą ten sam shit, wcale nie oznacza, że ten shit
    > jest serem.

    Ja i nie twierdze, ze to cos jest serem. ja tylko prostuje trwoje slowa, z ktorych wynika, ze w Rosji robia wyjatkowo paskudny, na skale swiatowa, ser z jakiegos goowna.

    > Zawsze gdy jadę na Wschód biorę ze sobą z pół kg massdamera, roqueforta i obowi
    > ązkowo kilka pudełek camemberta. Gdy kończą się te zapasy smakołyków powracam d
    > o kraju.

    Daj spokojh z takimi tekstami.

    > Farbowanej sokiem marchewkowym sero-podobnej galarety z zasady nie jadam - okaz
    > uje się nie jestem Anglikiem -smile))

    I wlasnie to sa bzdury.

    p.s. Walter, nie zastepuj na tym forum pefci. Jednego "szlachcica" na forum gazety pl starcze smile




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 14.11.17, 00:57
    Walter nie zdaje sobie sprawy, że jeśli nie kupi tych produktów u lokalnego producenta ( jak ma to zrobić w Warszawie?) to i tak puje produkt przemysłowy. W markecie najgorszy, w specjalistycznych sklepach nieco lepszy.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • walter622 14.11.17, 01:02
    rosjaiswiat1 napisał(a):
    > Ja i nie twierdze, ze to cos jest serem. ja tylko prostuje trwoje slowa, z ktor
    > ych wynika, ze w Rosji robia wyjatkowo paskudny, na skale swiatowa, ser z jaki
    > egos goowna.

    Z twego twierdzenia wynika, że ten shit nie jest wyjątkowy, tylko przeciętny , taka "średnia Europejska" . - Pasuje ?

    > Daj spokojh z takimi tekstami.

    Do tego obowiąkowo Krakowską suchą i kilka paczek kabanosów -smile))
    > I wlasnie to sa bzdury.

    Chcesz wmówić jaki ser jadam , a jakiego unikam /

    > Jednego "szlachcica" na forum gazety pl starcze smile

    Czy tylko szlachta jada dobrej jakości sery ??
  • eva15 14.11.17, 01:11
    Gdzie Ty kupisz w Warszawie naprawdę dobrej jakości sery np. francuskie? Skąd weźmiesz lokalnego producenta? Ty możesz tylko kupić sery produkcji fabrycznej, raz gorszej (w Tesco) raz nieco lepszej jakości (w tzw. specjalistycznych sklepach).

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • brat_kryzysa 14.11.17, 10:35
    Polska swoje sery produkuje wyśmienite dobrej jakości na dużą skalę.polscy producenci opanowali także produkcję serów zachodnich regionalnych

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • rosjaiswiat1 14.11.17, 11:52
    brat_kryzysa napisał:

    > Polska swoje sery produkuje wyśmienite dobrej jakości na dużą skalę.polscy prod
    > ucenci opanowali także produkcję serów zachodnich regionalnych

    Na pewno w Polsce sa producenci serow, ktore potrafia zrobic produkt dobrej jakosci, ale zdecydowana wiekszosc serow na rynku jest "srednioeuropejskiej" jakosci. Sprawa jest prosta - kazdy dobry jakosciowo produkt kosztuje bardzo drogo, i ma wyjatkowo waski krag odbiorcow.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • walter622 15.11.17, 00:04
    eva15 napisała:

    > Gdzie Ty kupisz w Warszawie naprawdę dobrej jakości sery np. francuskie?

    Jak to gdzie ?
    Na Saskiej Kępie - sklep chyba zwą "Petit France". Rzecz jasna przy ul. Francuskiej lub Paryskiej .
  • eva15 15.11.17, 23:10
    A patrzyłeś na nalepki, kto jest producentem tych serów?
  • walter622 16.11.17, 20:52
    eva15 napisała:

    > A patrzyłeś na nalepki, kto jest producentem tych serów?

    Z pewnością nie zakład mleczarski z Omska -smile))

    www.youtube.com/watch?v=buLEqXiwfXE
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 21:21

    eva15 zapytala: A patrzyłeś na nalepki, kto jest producentem tych serów?

    Twoja odpowiedz: Z pewnością nie zakład mleczarski z Omska -smile))

    A odpowiedzi tak i nie dales, ale postarales sie po raz kolejny obesrac Rosje. Tobie, jednak, brakuje pefci, i starasz sie sam go zastapic smile




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • jerry1989 16.11.17, 22:39
    Hej!

    walter622 napisał:

    > Z pewnością nie zakład mleczarski z Omska -smile))
    >
    > www.youtube.com/watch?v=buLEqXiwfXE

    -swego czasu na forach furorę robił palmowy twaróg-
    www.youtube.com/watch?v=xkPg8XjssrE
    www.dw.com/pl/gips-w-serze-i-p%C5%82on%C4%85cy-twar%C3%B3g-embargo-na-zachodni%C4%85-%C5%BCywno%C5%9B%C4%87-odbija-si%C4%99-na-rosyjskim-rynku/a-19453287
  • rosjaiswiat1 14.11.17, 11:50
    walter622 napisał:


    > Z twego twierdzenia wynika, że ten shit nie jest wyjątkowy, tylko przeciętny ,
    > taka "średnia Europejska" .

    Z tego twierdzenia wynika, ze Ty opisujac sery produkowane w Rosji, jako wyjatkowo podle, a okazuje sie, ze oni sa takie same, jak i w Europie. I na pewno sery w Rosji nie sa tak podle, jak opisujesz to Ty.
    Ty, chyba, nie zdajesz sobie sprawy z tego, ze po prostu plujesz na Rosjan, pokazujac ich jako jakichs uposledzonych, ktore nic nie potrafia zrobic.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • walter622 14.11.17, 22:09
    rosjaiswiat1 napisał(a):

    > po prostu plujesz na Rosjan, pokazujac ich jako jakichs
    > uposledzonych, ktore nic nie potrafia zrobic.

    Nie histeryzuj. Udając, że nie ma problemu, nie rozwiążesz problemu.
    Masz tu tekścik, który wszystko wyjaśnia

    www.agroinvestor.ru/markets/article/25832-rynok-syra-posle-embargo
    W skrócie
    Do wprowadzenia przez Rosję ograniczeń eksportowych ponad 52% serów (ca. 400 tyś ton ) pochodziło z importu. Przy tym ponad 70% importowanych serów stanowiły gatunki nie produkowane w Rosji, takie jak Gouda, Massdamer, Edam, Camembert …
    Zasadnicze czynniki wpływające na jakość produkowanych w Rosji serów:
    1. Deficyt surowca – mleka. Import stanowi 35 – 40% zużywanego mleka.
    2. Niedoinwestowanie przemysłu mlecznego – konieczność importu kosztownych linii
    technologicznych.
    3. Konieczność opanowania nowych technologii – wiele gatunków serów nie produkowano wcześniej w Rosji .
    4. Nieuczciwa działalność – wg. danych „Rossielchosnadzor” w 2015 r. ponad 80% wyprodukowanych serów stanowiły podróbki, niespełniające podstawowych wymogów. Głównie chodziło o stosowanie przy ich produkcji oleju palmowego.

    "В любом случае, некачественной продукции на российском рынке сыров сейчас очень много."

    Problem istnieje, zamiast histeryzować trza jego rozwiązywać.

  • rosjaiswiat1 14.11.17, 22:14
    walter622 napisał:

    > Nie histeryzuj. Udając, że nie ma problemu, nie rozwiążesz problemu.

    To zaden problem dla przecietnego Rosjanina, wiec nie rob z blachej sprawy problemu na skale swiatowa.
    jak Tobie nie smakuje ser rosyjski, to masz do wyboru kazdy inny na swiecie. Tylko o jedno Ciebie prosze, nie rob z Rosjan dziadow, ktore nic nie potrafia robic.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • walter622 14.11.17, 22:23

    Nie histeryzuj.
    Spokojnie przeczytaj wskazany artykuł i po tym się wypowiadaj,
  • rosjaiswiat1 14.11.17, 22:26
    walter622 napisał:


    > Nie histeryzuj.

    I przestan wskazywac mnie, jak ja mam zachowywac sie. Moje zachowanie w niczym nie przypomina histerie, ale twoje co raz bardziej zaczyna przypominac zachowanie chamskie.
    Na tym przerywam ta bardzo owocna dyskusje. Bo jak chcesz bic piane, to masz dlatego forum Swiat.





    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • rosjaiswiat1 14.11.17, 22:24

    Ty napisales takie slowa:
    "Faktem natomiast jest, że sery mają bardzo kiepskiej jakości - to nawet nie jest "wyrób sero-podobny" - jakaś żółto-pomarańczowa (dodają do mleka barwnik - sok z marchwi) galareta. "

    Otoz, to kompletna bzdura. A ty popisales sie wyzszoscia w stosunku do Rosjan, ktore, Twoim zdaniem, zamiast seru robia galaretu z mleka zafarbowanego sokiem marchwi. Sery twarde, produkowane w Rosji, na pewno jakosciowo ustepuja dobrym serom z innych krajow, ale w niczym nie ustepuja serom przecietnym, jakie jedza wiekszosc ludzi na zachodzie. I na pewno w Rosji produkuja sie dobre sery, ale Ciebie na nich, chyba, nie stac, o ile nie znasz ich smaku.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • walter622 14.11.17, 22:44
    rosjaiswiat1 napisał(a):

    > Sery twarde, produkowane w Rosji, na pewno jakosciowo ustepuja dobrym
    > serom z innych krajow, ale w niczym nie ustepuja serom przecietnym,

    Wkleiłem link , lecz jak widać nadaremnie - przeczytaj tekst , a po tym pisz. Bo się ośmieszasz.
    Większość podstawowych gatunków serów twardych w Rosji nie produkowano - te sery były do Rosji importowane. Opanowanie technologii ich produkcji nie da się zrobić z dnia na dzień. Do tego dochodzi kwestia inwestycji i dobrego surowca , którego brakuje.
    No i dodatkowy problem - stosowanie przy produkcji serów, na masową skalę, oleju palmowego - o tym zagadnieniu wspominał raport "Rossielchoznadzoru" za 2015 r. - zakwestionowali jakość ponad 80% produkcji.
    Byś zrozumiał - przy produkcji serów twardych (w ogóle serów) nie używa się oleju palmowego i sztucznych barwników (sok marchwiowy).

    I przestań histeryzować -smile))
  • rosjaiswiat1 14.11.17, 22:49
    walter622 napisał:


    > Wkleiłem link , lecz jak widać nadaremnie - przeczytaj tekst , a po tym pisz.

    Przeczytalem, i nie znalazlem tam nic o tym, ze w Rosji sery sa podobne do galarety, robionej z mleka zafarbowanego sokiem z marchwi.

    > Bo się ośmieszasz.


    Postaraj sie zachowywac sie stosownie.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 15.11.17, 23:47
    walter622 napisał:
    > 4. Nieuczciwa działalność – wg. danych „Rossielchosnadzor” w 2015 r. ponad
    > 80%
    wyprodukowanych serów stanowiły podróbki, niespełniające podstaw
    > owych wymogów. Głównie chodziło o stosowanie przy ich produkcji oleju palmowego


    No to teraz o Niemczech:

    Circa 100 000 Tonnen des Käse-Imitats produzieren Lebensmittelhersteller jährlich in Deutschland. Analog-Käse ist nicht nur billiger, sondern auch viel schneller her­zu­stel­len als echter Käse, der monatelang reifen muss. Außerdem kann Analog-Käse bis auf 400 Grad Celsius erhitzt werden. Der Herstellungsprozess von Über­backe­nem wie Pizza, Lasagne und Co. dauert dann nur halb so lang.
    (...)

    Analog-Käse besteht aus Wasser, Milch-, Soja- oder Bakterieneiweiß und Pflanzen­ölen wie Palmöl. Weitere Zutaten sind Emulgatoren, Aroma- und Farbstoffe, Salz und Geschmacksverstärker.


    www.test.de/Lebensmittel-Alles-Kaese-1776188-0/
    Na skróty po polsku:

    W Niemczech produje się rocznie około 100 tys. ton(!!!!) imitatów sera, które są znacznie tańsze i szybsze w produkcji. Ich skład to m.in. obok sztucznych środków aromatycznych i farbujących - OLEJ PALMOWY. .

  • eva15 15.11.17, 23:50
    To o czym piszę to nie jest jakaś niemiecka specyfika, lecz normalka w całej EU. Wytykanie tego samego Rosjanom jest stosowaniem podwójnych standardów.

    W Niemczech (w całej EU) wejście do zwykłego taniego supermarketu i zrobienie tam zakupów wędlin czy serów jest aktem odwagi lub rozpaczy (z powodu niskich dochodów).
  • eva15 15.11.17, 23:52
    Rosyjscy producenci widać szybko się uczą od swoich zachodnich kolegów. A szkoda....

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • monalisa2016 16.11.17, 00:21
    eva15 napisała:


    > W Niemczech produje się rocznie około 100 tys. ton(!!!!) imitatów sera, które s
    > ą znacznie tańsze i szybsze w produkcji. Ich skład to m.in. obok sztucznych
    > środków aromatycznych i farbujących
    - OLEJ PALMOWY. .
    >

    Nie pomijaj Separatorenfleisch. smile

    www.google.de/search?ei=BssMWrquB4WBaefdgoAG&q=Separatorenfleisch&oq=Separatorenfleisch&gs_l=psy-ab.12..0i131i67k1j0l7j0i67k1j0.35526.35526.0.37482.1.1.0.0.0.0.100.100.0j1.1.0....0...1.2.64.psy-ab..0.1.99....0.ZUqjhktM5rw
  • eva15 16.11.17, 00:26
    Tematem są sery, mięso (wędliny) wspomniałam na marginesie. Rozczula mnie wiara Waltera w wysoką jakość zachodnich produktów. Od kogoś Rosjanie się uczą, jak fałszować żywność....
  • monalisa2016 16.11.17, 00:53
    Nie znam rosyjskiego rolnictwa ale sadze ze maja jeszcze zdrowa żywność w przeciwności do naszej.
    Dodawanie soku z marchwi do mleka (sery) czy śmietany (masło) nie znaczy pogarszać jakość tylko polepszyć smak naturalnym środkiem. Sama dodaje sok z marchwi jak robię masło w butelce z kupionej u rolnika śmietany, radze spróbować Walterowi wtedy pozna smak super masła.
  • eva15 16.11.17, 01:00
    Napisz dokładnie, jak robisz to masło, to mnie zaciekawiło.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • monalisa2016 16.11.17, 01:08
    Wlewam do butelki po mleku albo do większego słoika śmietanę, dodaje sok (troche) z startej wyciśniętej marchwi, potrząsamy (Schütteln) butelka albo słoikiem tak długo aż zrobi sie masło. Potem na bardzo geste sito i do miseczki by zrobić z grudek jedna kolkę. Kolkę wkładam do zimnej wody i wyrabiam łyżka z masła maślankę poprzez naciskanie. Wyrobione masło formuje i do pojemnika na masło. Smakuje super, jest robione od czasu do czasu najczęściej dla oczekiwanych gości. Recepta od koleżanki.
  • monalisa2016 16.11.17, 01:09
    monalisa2016 korekta:
    jedna kulkę. Kulkę wkładam
  • eva15 16.11.17, 01:11
    Dzięki. Jaką śmietanę kupujesz? Jakiej firmy?
  • eva15 16.11.17, 01:12
    No i ile ona ma tłuszczu?

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • monalisa2016 16.11.17, 01:19
    Akurat nie mam jej w lodowce, wiec trudno jest mi cos konkretnego powiedzieć.
    Dobranoc.
  • monalisa2016 16.11.17, 01:17
    Od rolnika ale tez kupowałam z sklepu słodka ta do ubijania na bita śmietanę.
  • eva15 16.11.17, 01:29
    Chodzi o zawartość tłuszczu.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • monalisa2016 16.11.17, 01:34
    Schlagsahne 30% Fett:
    de.wikipedia.org/wiki/Schlagsahne

    ...............................................
    Kopp Verlag lebt.
    kopp-report.de/
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 09:41
    walter622 napisał:
    > 4. Nieuczciwa działalność – wg. danych „Rossielchosnadzor” w 2015 r. pon
    > ad
    > 80%
    wyprodukowanych serów stanowiły podróbki, niespełniające p
    > odstaw
    > > owych wymogów. Głównie chodziło o stosowanie przy ich produkcji oleju
    > palmowego
    >


    Walter troche naciagnal z tym olejem palmowym, poniewaz w raporcie ani slowem nie wspomina sie o tym oleju, natomiast pisze sie, ze tluszcze pochodzenia zwierzecego zostali zastapione, po czesci, tluszczami pochodzenia roslinnego.I oczywiscie ani slowem nie wspomina sie o tym, ze te sery nie spelniaja podstawowych wymogow.



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 09:50
    Wracam do 80% serow, ktore zdaniem Waltera,za rosyjskimi Wackami, w Rosji nie mozna nazwac serem

    walter622 napisał:
    > 4. Nieuczciwa działalność – wg. danych „Rossielchosnadzor” w 2015 r. ponad
    >80% wyprodukowanych serów stanowiły podróbki, niespełniające podstawowych >wymogów.

    Otoz. Rosselchoznadzor wyjasnil sprawe:
    "Россельхознадзор заявил, что СМИ неправильно интерпретировали данные о том, что 78,3% сыра в российских магазинах фальсифицированы растительным жиром. В сообщении ведомства указывается, что такие выводы были сделаны на основе данных государственного мониторинга, в рамках которого эксперты исследовали около 100 образцов молочной продукции.

    В Россельхознадзоре рассказали, что в 23 из 91 образца были обнаружены растительные жиры, то есть продукция считается фальсифицированной. «При этом из указанных 23 образцов 78,3% приходится на долю сыров [18 образцов]», — пояснили в ведомстве. Однако ряд СМИ пришел к выводу, что сфальсифицированными являются 78,3% сыра во всей стране.
    www.rbc.ru/business/04/10/2015/5611537b9a79478004d50359
    Co z tego wynika?
    Otoz, Walter nie ma pojecia o tym, jakie sery w Rosji sa produkowane i z czego, a swoja opinie wydaje wylacznie na podstwie tego, co znalazl u Wackow, przy tym wydaje ta opinie za swoja.
    To troche kloci sie z tym obrazem, ktory Walter stworzyl na forum, jako objektywnego i znajacego sie eksperta od wielu spraw.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • walter622 16.11.17, 21:40
    eva15 napisała:

    > Circa 100 000 Tonnen des Käse-Imitats produzieren Lebensmittelhersteller jäh
    > rlich in Deutschland. Analog-Käse ist nicht nur billiger, sondern auch viel sch
    > neller her­zu­stel­len als echter Käse, der monatelang reifen muss.

    > Analog-Käse besteht aus Wasser, Milch-, Soja- oder Bakterieneiweiß und Pflanzen
    > ­ölen wie Palmöl. Weitere Zutaten sind Emulgatoren, Aroma- und Farbstoff
    > e, Salz und Geschmacksverstärker.


    > W Niemczech produje się rocznie około 100 tys. ton(!!!!) imitatów sera, które
    > są znacznie tańsze i szybsze w produkcji. Ich skład to m.in. obok sztucznych
    > środków aromatycznych i farbujących
    - OLEJ PALMOWY. .

    We wskazanym tekście nieprzypadkowo użyto sformułowań Analog-Käse, Käse-Imitats
    - w polskiej terminologii: "produkt seropodobny" oraz Käse czyli banalny "ser" .
    "Produkt seropodobny" może być wytwarzany z zastosowaniem między innymi tłuszczy roślinnych (głównie chodzi o olej palmowy) i wszelkiego innego badziewia. Natomiast przy
    produkcji "sera" takie technologiczne eksperymenty są kategorycznie zakazane.
    W efekcie konsument ma do wyboru , przy pełnej świadomości, że ma do czynienia z
    z różnymi produktami , tani "produkt seropodobny" oraz drogi "ser".

    W przypadku Rosji konsument z zasady nigdy nie jest informowany, że faktycznie nie ma do czynienia z "serem" tylko z "produktem seropodobnym", za który płaci jak za "ser" czyli przepłaca.
    Innymi słowy konsument nie ma świadomości, że nie kupuje "ser" tylko jego podróbkę.
    Na dodatek te"seropodobne sery" w Rosji są drogie - ca. 500 Rub za kg (30 Pln).

    Jest to wyjątkowo nieuczciwy proceder, podobnie jak sprzedawanie margaryny w cenie i pod nazwą "masło".
    Zamiast piętnować tego typu drański proceder popisujecie się z Igorem absurdalnymi, piramidalnymi głupotami.
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 21:50
    To co piszesz przekracza juz wszystkie granicy przyzwoitosci.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 21:54
    Zamiast pisac duzo slow, najpierw postaraj sie przetlumaczyc sobie ten zwrot w jezyku niemieckim: Ahnungslose Kunden , a dopiero pozniej "ubolewaj" nad ciezkim losem Rosjan, ktorych oszukuja na kazdym kroku.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • walter622 16.11.17, 22:10
    rosjaiswiat1 napisał(a):
    > "ubolewaj" nad ciezkim losem Rosjan, ktorych oszukuja na kazdym kroku.

    Rozpaczliwie bronisz ewidentne cwaniactwo.

    Das ist zwar erlaubt, das Produkt darf dann aber nicht mehr als „Käse“ bezeichnet werden. So regeln es die deutsche Käse-Verordnung und die EU-Verordnung „über den Schutz der Bezeichnung der Milch und Milcherzeugnisse bei ihrer Vermarktung“. Käse darf nur Käse heißen, wenn er aus Milch hergestellt wurde.
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 22:21
    walter622 napisał:


    > Rozpaczliwie bronisz ewidentne cwaniactwo.


    Bronie Rosje przed chamstwem jakim Ty wykazales sie.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 16.11.17, 22:33
    Rosja to nie jest jakiś święty anioł, czyniący tylko dobro. Jestem przekonana, że i w Rosji producenci uczą się szybko od Zachodu, jak nabijać konsumenta w butelkę. Toć to cecha główna kapitalizmu, a wszak w Rosji mamy teraz kapitalizm...
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 22:42
    eva15 napisała:

    > Rosja to nie jest jakiś święty anioł, czyniący tylko dobro. Jestem przekonana,
    > że i w Rosji producenci uczą się szybko od Zachodu, jak nabijać konsumenta w bu
    > telkę. Toć to cecha główna kapitalizmu, a wszak w Rosji mamy teraz kapitalizm..

    Ewa, przeciez chodzi o calkiem co innego. Ja nie zaprzeczam temu, ze w Rosji staraja sie, tak samo jak i na zachodzie, redukowac koszta, ale Walter nie o tym pisal od samego poczatku, a tylko o tym, ze w Rosji ser robia z mleka zabarwionego sokiem z marchwi, i ten ser nawet nie jest sero-podobny, a tylko przypomina galarete. ja caly czas tylko to prostuje, a przy okazji rewelacje rosyjskiego wacka, na ktore Walter powolal sie.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 16.11.17, 23:03
    Rosja w niczym nie odstaje od Zachodu i Walter niepotrzebnie tylko ją za to piętnuje. Za komuny nie było takich wybryków, one pojawiły się wraz z zachodnim kapitalizmem.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 23:07
    eva15 napisała:

    > Rosja w niczym nie odstaje od Zachodu i Walter niepotrzebnie tylko ją za to pię
    > tnuje. Za komuny nie było takich wybryków, one pojawiły się wraz z zachodnim ka
    > pitalizmem.

    Jak by Walter "pietnowal" Rosje za to, ze w niej dochodzi do falszerstw serow, ja nawet slowem nie odezwalbym sie, najwyzej dodalbym to, co znam z wlasnego, bardzo bogatego, doswiadczenia w Anglii.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • walter622 16.11.17, 23:31
    eva15 napisała:

    > Rosja w niczym nie odstaje od Zachodu i Walter niepotrzebnie tylko ją za to pię
    > tnuje.

    Fakt, zakładając ten wątek po chamsku "napiętnowałem" Rosję za to, że osiągnęła wielki sukces w produkcji pszenicy. A że przy okazji wspomniałem o fałszowaniu sera jako przykładzie problemów z przetwórstwem i dominacji na rynku producentów, a nie konsumentów to rzecz jasna spotkałem się natychmiast z wyjątkowo chamskimi atakami, tzw. "patriotów". No i wątek dzięki staraniom tego "patryoty" poturlał si w szambo.
    A można by podyskutować, o sporej ilości problemów dotyczących produkcji rolnej.
    Pozostając przy pszenicy - Rosja eksportuje ca. 300 tys. tom mąki , natomiast Turcja 2 mln. ton mąki, wyprodukowanej z rosyjskiej pszenicy - paradoksy. W pełni możliwe, niedługo Rosja zacznie z Turcji sprowadzać makarony.
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 23:32
    walter622 napisał:


    > A można by podyskutować, o sporej ilości problemów dotyczących produkcji rolnej

    Fakt, mozna byloby, ale Tobie zechcialo sie popisac sie "wiedza".
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 16.11.17, 23:45
    Ech tam, na Zachodzie jest podobno rynek konsumenta a fałszuje się, ile wlezie, dopóki wreszcie prawo nie wymusi zmian (jeśli wymusi).

    To jest kwestia systemowa a nie narodowa.






    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • eva15 16.11.17, 22:30
    Czemu nie zacytowałeś dalej:

    Trotzdem kaufen und genießen immer mehr Verbraucher Analog-Käse, ohne es zu wissen. Ob auf der Pizza, auf dem überbackenen Käsebrötchen vom Bäcker oder im Restaurant - häufig erhalten Verbraucher keinen Hinweis darauf, dass es sich um Analog-Käse handelt.

    Czyli:

    MIMO to coraz więcej kupujących konsumuje sery analogowe, nie wiedząc tego, bo nie ma żadnych oznaczeń.

  • walter622 16.11.17, 22:44
    eva15 napisała:

    > Czemu nie zacytowałeś dalej:

    Bowiem odnosi się to całkowicie odmiennej sytuacji - stosowania seropodobnych w charterze komponentów (np.pizza).
    Natomiast piszę o sprzedawaniu produktu seropodobnego jako sera i w cenie jak za ser.
  • eva15 16.11.17, 22:58
    Od kilku miesięcy zaczęł się wreszcie zakaz bezpośredniej sprzedaży serów seropodobnych pod nazwą "ser"(decyzja EU-Trybunału z lata 2017 - czyli całkiem świeża) . Natomiast nie ma zakazu używania serów analogowych jako składników innych produktów.
    Zakaz zrobiono zresztą nie z myślą o producentach serów z pomocą oleju palmowego, tylko o producentach "serów" wegańskich bez mleka, masła czy jogurtu.



  • eva15 16.11.17, 23:01
    Ta decyzja dotyczy również wędlin wegańskich, które dotąd nosiły nazwę "wędlin" mimo, że nie było w nich ani grama mięsa.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • walter622 16.11.17, 23:17
    eva15 napisała:

    > Od kilku miesięcy zaczęł się wreszcie zakaz bezpośredniej sprzedaży serów
    > seropodobnych pod nazwą "ser"

    No proszę. Powoli zaczyna chyba docierać o czym piszę.

    Natomiast w Rosji produkty (litości - nie sery) seropodobne sprzedawane są pod nazwą "ser", bez informowania, że są one produkowane z zastosowaniem oleju palmowego.

    Pozostała jeszcze kwestia ceny tego badziewia . Czy na zachodzie (o którym nie mam kompletnie żadnego pojęcia) to badziewie sprzedają w cenie "sera". Może dla rodzin wielodzietnych przysługuje jakaś zniżka - jeżeli jak twierdzisz cieszą się te wyroby w tych rodzinach takim powodzeniem? Przy okazji - w Rosji biorą jak za "ser".
  • eva15 16.11.17, 23:32
    W Niemczech (w E. Zachodniej) też nikt konsumentów nie uświadamiał. To producenci prawdziwych serów podnieśli krzyk i mieli na tyle zorganizowane lobby, że udało im się wywrzeć nacisk na stosowne władze.

    Rodziny wielodzietne kupują tanie produkty przetworzone (pize, tarty, zapiekanki etc.) w tanich sklepach a tam nadal występuje ser analogowy jako składnik, bo to nie jest zakazane. Ludzie myślą, że to ser.

    Czasem wchodzę do "Penny" (tani sklep), bo jest "pod ręką" na moim osiedlu i gdy chcę kupić papier toaletowy, ręczniki kuchenne, worki na śmieci lub piwo to nie robi mi różnicy, gdzie kupuję. Stojąc w kolejce widzę siłą rzeczy, co kupują ludzie. To jest wręcz przerażające: najtańsze "soki", czyli woda cukrowa zabarwiana chemicznie, pizze, zapiekanki za 2-3 euro (!), ciasta chemiczne w podobnej cenie. Naprawę jest na to wszystko ogromny rynek zbytu.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • monalisa2016 16.11.17, 23:46
    Zgadza sie Eva15, niestety tak jest.
    W Polsce czy innych krajach unii czy tak zwanego zachodu nie jest lepiej, wszystko jest orientowane na szybki, tani dochód, konsument to można z powodzeniem powiedzieć to odpad.
    Dziwie sie wielu rodzinom z ogródkami dla których trawnik jest najwalniejszy zamiast uprawianie własnych warzyw. Przez to moim marzeniem byłoby male rolnicze wystarczalne dla siebie gospodarstwo, no niestety czasu na to brak jak sie jest czynnym zawodowo. Kolega ma, no cóż jego żona jest gospodynią domową i dogląda wszystkiego. Jak przyniósł na swoją 25-rocznice pracy własne wyroby, od wędlin po warzywa wszystko znikało w szybkim tempie z stołów, człowiek wiedział co je.
  • eva15 16.11.17, 23:48
    A jak on wytwarza wędliny w tym swoim ogródku? Trzyma tam świnie smile. ?

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • monalisa2016 17.11.17, 00:19
    On ma wielkie gospodarstwo wraz z bratem które odziedziczyli po rodzicach, zatrudnia ludzi a zony pilnują interesu.

    Ostatnio kupili kombajn i jak zaczyna sie żniwa wykończony przychodzi do pracy, na szczęście ze nie musi być na określona godzinę w pracy tylko jak sie troche prześpi. U nas kombajny pracują na polach tylko po nocach.
  • walter622 16.11.17, 23:47
    eva15 napisała:
    >
    > Rodziny wielodzietne kupują tanie produkty przetworzone (pize, tarty, zapiekank
    > i etc.) w tanich sklepach a tam nadal występuje ser analogowy jako składnik, bo
    > to nie jest zakazane. Ludzie myślą, że to ser.
    >
    > Czasem wchodzę do "Penny" (tani sklep), bo jest "pod ręką" na moim osiedlu i gd
    > y chcę kupić papier toaletowy, ręczniki kuchenne, worki na śmieci lub piwo to n
    > ie robi mi różnicy, gdzie kupuję. Stojąc w kolejce widzę siłą rzeczy, co kupują
    > ludzie. To jest wręcz przerażające: najtańsze "soki", czyli woda cukrowa zabar
    > wiana chemicznie, pizze, zapiekanki za 2-3 euro (!), ciasta chemiczne w podob
    > nej cenie. Naprawę jest na to wszystko ogromny rynek zbytu.


    Znowu unik. Konkretne pytanie - czy na zachodzie, o którym jak wiadomo kompletnie nie mam pojęcia , produkty seropodobne są drogie , sprzedawane taniej niż "sery" czy w tej samej cenie co "sery" ?

    Bo jakoś unikasz odpowiedzi - dlaczego te wyroby seropodobne, choć jak twierdzisz są badziewiem, to cieszą się takim powodzeniem .


  • eva15 16.11.17, 23:57
    Przecież Ci odpowiedziałam: od lata tego roku sprzedaż serów "seropodobnych" jest pod nazwą "sery " zakazana. Ale nie jest zakazane używanie serów analogowych jako surowca/składnika do produkcji żywności przetworzonej.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • monalisa2016 17.11.17, 00:29
    Walter masz zdjęcia produktów co pisze na opakowaniach?
    Sa to prawdziwe sery? smile
    Z napisem "Ja" nigdy bym nie kopiła tego produktu skoro moje zdrowie jak i rodziny jest mi miłe.
    www.google.de/search?q=geriebenen+käse&tbm=isch&source=iu&pf=m&ictx=1&fir=bZSoMNhv-NrkEM%253A%252CR_K8ZQwV6QgfiM%252C_&usg=__Jfcze9RIhknW3TAU4mZN-_Zy2YM%3D&sa=X&ved=0ahUKEwix0dSNnsTXAhUHQBoKHUz6AJkQ9QEIMTAE#imgrc=6KSiN1W3h4GZpM:
  • eva15 16.11.17, 22:07
    Na Zachodzie nie ma obowiązku oznaczania imitatów sera. Niech klient sam się martwi, czyta etykietki i próbuje je zdeszyfrować. Najlepiej niech skończy stosowne kursy orientacji w gąszczu oznaczeń smile.

    Verbraucher können nur schwer erkennen, ob Restaurants oder Hersteller von Tiefkühlprodukten statt echtem Käse lediglich minderwertige Käse-Imitate verwenden. Bislang müssen sie nicht gekennzeichnet werden


    www.berlin.de/special/gesundheit-und-beauty/ernaehrung/47559-215-analogk%C3%A4seworanmank%C3%A4seimitateerkennenk.html
    Na skróty:

    Konsumenci (w restauracjach, sklepach) tylko z trudem mogą rozpoznać, czy ser jest prawdziwy czy nie. Jak dotąd nie ma obowiązku oznaczania.

    I jeszcze z Austrii:

    Analogkäse" ist kein Käse, sondern ein billiges Ersatzprodukt aus gehärtetem Fett und Geschmacksverstärkern. Wie können Sie diesen "Käse" erkennen?

    Derzeit besteht in der EU (noch) keine Kennzeichnungspflicht für das Käse-Imitat. In der Herstellung ist es um bis zu 40 % billiger als echter Käse.


    www.gesund.at/a/analogkaese-erkennen
    Znów na skróty:

    Sztuczny ser analogowy, to o 40% tańszy od prawdziwego sera produkt i nie podlega, jak dotąd, w EU obowiązkowi oznaczania.


    Jak chcesz, to podam Ci jeszcze znacznie więcej artykułów z zachodniej prasy.
  • eva15 16.11.17, 22:17
    Brniesz w temat, o którym jeśli chodzi o Zachód nie masz pojęcia. Od lat organizacje konsumenckie awanturują się o to, że konsument nie jest informowany i od lat nie odnosi to skutku.

    Ja kupuję sery tylko w wybranych sprawdzonych sklepach ekologicznych lub u drobnych producentów francuskich, którzy przyjeżdzają do mojej miejscowości na różne jarmarki 1-2 razy w roku. Czasem robimy wyskoki do Francji (to ca 170 - 200 km) i wtedy jest prawdziwa uczta duchowa, czyli serowa. Oczywiście to wszystko jest znacznie droższe i w dodatku wymaga pewnego stopnia uświadomienia.

    Ale - co ma robić mało zamożna rodzina z np. trójką dzieci? Idzie do supermarketu i kupuje to badziewie.... Rynek zbytu jest ogromny, gdyby go nie było, nie byłoby tak wielkiej produkcji tych pseudo-serów.
  • walter622 16.11.17, 22:33
    eva15 napisała:

    > Brniesz w temat, o którym jeśli chodzi o Zachód nie masz pojęcia.

    To cytat z twojego tekstu:
    " So regeln es die deutsche Käse-Verordnung und die EU-Verordnung „über den Schutz der Bezeichnung der Milch und Milcherzeugnisse bei ihrer Vermarktung“. Käse darf nur Käse heißen, wenn er aus Milch."

    I jak to skomentujesz ? Ktoś tu kogoś usiłuje zrobić w konia.

  • eva15 16.11.17, 22:35
    Skometowałam powyżej w poście o 22:30, zajrzyj tam.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • walter622 16.11.17, 22:53
    eva15 napisała:

    > Skometowałam powyżej w poście o 22:30, zajrzyj tam.


    Ewidentnie robisz unik.
    To może konkretnie odpowiesz na konkretne pytanie.
    Czy niemieckie (i unijne) ustawodawstwo pozwala sprzedawać produkty seropodobne pod nazwą sery ?
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 23:10
    Dyskusja zaczela sie z tych Twoich slow:"Faktem natomiast jest, że sery mają bardzo kiepskiej jakości - to nawet nie jest "wyrób sero-podobny" - jakaś żółto-pomarańczowa (dodają do mleka barwnik - sok z marchwi) galareta."
    Teraz krecisz i obrazasz nas z Ewa, zamiast tego, zeby po prostu napisac, ze to byla niefortunna wypowiedz. I juz dawno byloby po dyskusji.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • jerry1989 16.11.17, 22:34
    Hej!

    eva15 napisała:

    > Brniesz w temat, o którym jeśli chodzi o Zachód nie masz pojęcia. Od lat organi
    > zacje konsumenckie awanturują się o to, że konsument nie jest informowany i od
    > lat nie odnosi to skutku.

    -w każdym demokratycznym państwie prawa jest coś takiego jak nasz UOKiK. ma na swoim koncie sukcesy.

    > Ja kupuję sery tylko w wybranych sprawdzonych sklepach ekologicznych lub u drob
    > nych producentów francuskich, którzy przyjeżdzają do mojej miejscowości na różn
    > e jarmarki 1-2 razy w roku. Czasem robimy wyskoki do Francji (to ca 170 - 200
    > km)

    -zatem ser jesz zbyt rzadko by wyciągać z tego jakiś wniosek.

    . Oczywiście to wszystko
    > jest znacznie droższe i w dodatku wymaga pewnego stopnia uświadomienia.

    -jeśliby wszyscy producenci zaczęliby produkować ser metodą tradycyjną, wtedy nie mogłabyś sobie na niego pozwolić w ogóle.

    > Ale - co ma robić mało zamożna rodzina z np. trójką dzieci? Idzie do supermarke
    > tu i kupuje to badziewie....

    -to badziewie w Polsce produkuje się z mleka. zastanawiam się jacy ludzie wyrosną w rosji po diecie olejo-palmowej? przekonamy się za jakiś czas.

    pozdrawiam!
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 22:36
    eva15 napisała:

    > Brniesz w temat, o którym jeśli chodzi o Zachód nie masz pojęcia.

    O tym co dzieje sie na wschodzie on rowniez nie wiele wie.
    Bo cala dyskusja zaczela sie z tych jego slow:
    "Faktem natomiast jest, że sery mają bardzo kiepskiej jakości - to nawet nie jest "wyrób sero-podobny" - jakaś żółto-pomarańczowa (dodają do mleka barwnik - sok z marchwi) galareta. "
    Jak widac, on nic nie wspomnial o oleju palmowym, a tylko o mleku i soku z marchwi. I dopiero po tym, jak ja zwrocilem jemu uwage, ze cos nie tak jest z jego slowami, to on na predko znalazl tekst w necie, z 2015 roku, pisanego przez rosyjskiego Wacka (he,he), w ktorym cos wspomina sie o tluszczu pochodzenia roslinego. Przy tym Walter nie postaral sie zrobic to, co zrobilem ja, czyli sprawdzic rewelacje rosyjskiego wacka. I okazalo sie, ze Walter stal ofiara wackizmu. Obecnie on stara sie mnie wmowic, ze ja bronie cwaniactwa, chociaz mnie chodzi o calkiem co innego.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • monalisa2016 16.11.17, 23:19
    eva15 napisała:

    > Brniesz w temat, o którym jeśli chodzi o Zachód nie masz pojęcia. Od lat organi
    > zacje konsumenckie awanturują się o to, że konsument nie jest informowany i od
    > lat nie odnosi to skutku.
    ..............
    Walter nie ma pojęcia o tym "wychwalanym" Zachodzie jak i rozporządzeń Unii przez to ten spór na forum.
    Szkoda ze Walter nie zna j. niemieckiego:

    www.youtube.com/watch?v=pXNPft1Acqs
    www.youtube.com/watch?v=60jEIAjHdWI&index=2&list=TLGG-8GmqtJYZOUxMjExMjAxNw
    Jak sie nie kupi u zaufanego, bliskiego rolnika nie ma sie pojęcia co sie spożywa, ja już i w BIO w sklepach nie wierze. U mnie BIO pochodzi z mojego ogrodu z własnej produkcji.

    Mieso, sery, jajka kupujemy (kilka rodzin) u wiejskim sklepie u rolnika który jest krewnym jednej z nadmienionych wyżej rodzin (brat od dalszej sąsiadki), prowadzi sklep w którym sprzedaje własne wyroby. Sa to ograniczone ilości, trzeba z wyprzedzeniem zamawiać.

  • eva15 16.11.17, 23:37
    Dokładnie tak. Zakup porządnych produktów spożywczych na Zachodzie to prawdziwe polowanie, praca detektywa, kontakty, znajomości i propaganda ustna.
    W BIO w sklepach też nie do końca wierzę, ale z dwojga złego wydaje mi się to lepsze iż produkty supermarketów.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • walter622 16.11.17, 23:39
    monalisa2016 napisał(a):

    > eva15 napisała:

    > Walter nie ma pojęcia o tym "wychwalanym" Zachodzie

    Prokurujecie i insynuujecie jakieś moje wypowiedzi, które beztrosko komentujecie.
    Może wpierw skażesz moją wypowiedź w której rzekomo ja "wychwalam" Zachód ?

    Odnoszę wrażenie, że cierpicie na jakiś atawizm - gdzie jakakolwiek krytyczna wypowiedź pod adresem sowietów była jednoznacznie uznawana za pochwałę Zachodu. Wam się najwyraźniej czas zatrzymał.

  • eva15 16.11.17, 23:46
    CO ja komentuję beztrosko?

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • walter622 16.11.17, 23:50
    eva15 napisała:

    > CO ja komentuję beztrosko?

    Rzekome moje teksty (których nikt nie jest w stanie wskazać), w których rzekomo wychwalam zachód, którego na dodatek jak wiadomo kompletnie nie znam - to chyba nie atawizm, to paranoja.
  • walter622 17.11.17, 00:08
    walter622 napisał:

    > eva15 napisała:
    >
    > > CO ja komentuję beztrosko?
    >
    > Rzekome moje teksty (których nikt nie jest w stanie wskazać), w których rzekomo
    > wychwalam zachód, którego na dodatek jak wiadomo kompletnie nie znam - to chyba
    > nie atawizm, to paranoja.

    Masz ewidentnie kłopoty z udzielaniem odpowiedzi na konkretnie zadane pytania.
    Gdzie te moje teksty, które były powodem waszych z Monlizą wypowiedzi ?
  • eva15 17.11.17, 00:14
    Napisałeś, że wozisz ze sobą zachodnie sery. Ponieważ wiem, jakiej jakości te sery potrafią być, oraz wiem, że na Wschód do marketów (zachodnich zresztą) sprzedaje się badziewie (na co uwagę EU zwrócili oburzeni Czesi) zaczęłam pisać o tym, że Zachód nie jest tak idealny, jakby się wydawało, a rosyjskie fałszerstwa z serem analogowym mają swoje źródło właśnie na Zachodzie - to tu to wymyślono.

    Zachód żywi swoje masy ludowe tanim, chemicznym szajsem i taka jest prawda, którą ja dobrze z autopsji znam. Trzeba się solidnie natrudzić i być gotowym wydać więcej kasy, by jako tako dobrze się zaopatrzyć w wyższej jakości produkty.

    Dlatego krytyka Rosji w tym względzie wydaje mi się być przesadzona. Rosja przyjęła system kapitalistyczny z całym dobrodziejstwem inwentarza i niczym się więc tu nie różni od zachodniej "jakości".
  • eva15 17.11.17, 00:23
    P.S. Wiem, napisałeś, że zaopatrujesz się w sery na Saskiej Kępie. Zajrzałam do tego linku i faktycznie wygląda na to, że sprzedawane tam sery nie są artykułami masowej produkcji przemysłu spożywczego.

    Ale jakoś podejrzewam, że elitarne sklepy z oryginalnymi francuskimi (włoskimi etc) produktami, nie będącymi masówką marketową istnieją zapewne także w Moskwie.

    Ty porównałeś nie polskie lecz francuskie (i inne zachodnie) sery z Saskiej Kępy z masowymi rosyjskimi serami z marketów moskiewskich, zamiast porównać je z autorskimi francuskimi (i innymi zchodnimi) ekskluzywnymi sklepami w Moskwie.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • monalisa2016 17.11.17, 00:34
    eva15 napisała:

    > Ale jakoś podejrzewam, że elitarne sklepy z oryginalnymi francuskimi (włoskimi
    > etc) produktami, nie będącymi masówką marketową istnieją zapewne także w Moskwi
    > e.

    Eva15 i tu trzeba uważać, my nie znamy smaku prawdziwych szynek, oleju, ... np. z Włoch czy z Hiszpanii wiec szerokie pole do popisu dla oszustów. Czy tylko raz była afera? Przypomnij sobie.
  • walter622 17.11.17, 00:41
    eva15 napisała:

    > P.S. Wiem, napisałeś, że zaopatrujesz się w sery na Saskiej Kępie.

    Jest sklep z serami (różne kraje) na Ursynowie (Dom serów) i jeszcze jeden na Żoliborzu.

    > Ale jakoś podejrzewam, że elitarne sklepy z oryginalnymi francuskimi (włoskimi
    > etc) produktami, nie będącymi masówką marketową istnieją zapewne także w Moskwie.

    Litości - przecież są sankcje. Wina i koniaki są - serów nie ma.
    Z importowanych to białoruskie, serbskie i coś z Ameryki południowej (chyba Argentyna ???).

    > francuskimi (i innymi zchodnimi) ekskluzywnymi sklepami w Moskwie.

    Takowych nie ma . Jedyny z marek zachodnich to fiński serek topiony Viola, produkowany na trzy zmiany gdzieś chyba w Niżnim Nowgorodzie -smile))
  • eva15 17.11.17, 00:43
    No i co z tego, że teraz zahcodnich serów może i nie ma w Moskwie ? Ty porównujesz sery zachodnie ( a nie polskie masowe) kupowane w ekskluzywnych sklepach z masówką rosyjską. To jest bez sensu.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • eva15 17.11.17, 00:46
    Gdyby nie sankcje to kupiłbyś taki sam ser francuski w Moskwie jak w W-wie, albo i lepszy, bo Rosjanie mają większy gest do wydawania kasy, a Moskwa jest znacznie bogatsza niż W-wa.
  • monalisa2016 17.11.17, 00:45

    > Takowych nie ma . Jedyny z marek zachodnich to fiński serek topiony Viola, prod
    > ukowany na trzy zmiany gdzieś chyba w Niżnim Nowgorodzie -smile))


    Jak ci zdrowie mile i nie chcesz mieć zatkanych żył a tym konsekwencji radze ci nie jadać takich serków. Wiem ze smakują ale zdrowie rujnują. Byleś kiedyś w fabryce takich serków? smile
  • walter622 17.11.17, 00:29
    eva15 napisała:

    > Napisałeś, że wozisz ze sobą zachodnie sery.

    Ewo, bądź konkretna i wskaż, gdzie ja piszę o "wożeniu zachodnich serów"?
    No chyba, że Polskę masz na myśli -smile))

    > Dlatego krytyka Rosji w tym względzie wydaje mi się być przesadzona.

    Na tym forum wszelka krytyczna wypowiedź o Rosji jest zakazana
  • rosjaiswiat1 17.11.17, 00:39
    walter622 napisał:


    > Na tym forum wszelka krytyczna wypowiedź o Rosji jest zakazana

    Miedzy krytka, a obrzuceniem goownem, jest wielka roznica.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 17.11.17, 00:49
    Igor, naprawdę przesadnie się denerwujesz. Walter porównał gruszki z jabłkami, czyli zrobił porównanie bez sensu. Wziął zachodnie drogie sery z górnej półki i porównał je z marketową masówką, jaką zobaczył w Rosji.
    Jakby wziął zachodnią masówkę i ją porównał, to miałoby to jakiś sens.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • rosjaiswiat1 17.11.17, 00:58
    eva15 napisała:

    > Igor, naprawdę przesadnie się denerwujesz. Walter porównał gruszki z jabłkami,
    > czyli zrobił porównanie bez sensu. Wziął zachodnie drogie sery z górnej półki i
    > porównał je z marketową masówką, jaką zobaczył w Rosji.

    Nie o to chodzi, Ewa. ja juz kilka razy wkleilem jego wypowiedz, ktora uznalem za arogancka i obrazajaca Rosjan.

    > Jakby wziął zachodnią masówkę i ją porównał, to miałoby to jakiś sens.

    On w ogole nic nie porownywal, a po prostu wzial i "wysral sie", i dopiero pozniej zaczal cos kombinowac. A przeciez mogl po prostu sprostowac swoja wypowiedz.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 17.11.17, 00:41
    Jak to gdzie piszesz?

    eva15 napisała:

    > Gdzie Ty kupisz w Warszawie naprawdę dobrej jakości sery np. francuskie?

    Jak to gdzie ?
    Na Saskiej Kępie - sklep chyba zwą "Petit France". Rzecz jasna przy ul. Francuskiej lub Paryskiej .


    Co do krytyki Rosji - ja też to robię i obrywam wtedy od Igora smile.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • walter622 17.11.17, 01:01
    eva15 napisała:

    > Jak to gdzie piszesz?
    >
    > eva15 napisała:
    >
    > > Gdzie Ty kupisz w Warszawie naprawdę dobrej jakości sery np. francuskie?
    >
    > Jak to gdzie ?
    > Na Saskiej Kępie - sklep chyba zwą "Petit France". Rzecz jasna przy ul. Francuskiej lub Paryskiej .
    >
    Chyba sobie robisz żarty. Czy z tej wypowiedzi wynika, że wychwalam, jak twierdzicie zachód.
    Pytasz gdzie w Warszawie można kupić dobre francuskie sery , to wskazałem konkretny adres. Sama przyznałaś, że oferta jest dobra.
    Gdyby zapytałaś, gdzie w Warszawie można kupić złe francuskie sery też bym podał bez trudu kilka adresów i zyskał miano krytyka zachodu _{)))
  • eva15 17.11.17, 01:08
    walter622 napisał:

    > Ewo, bądź konkretna i wskaż, gdzie ja piszę o "wożeniu zachodnich serów"?
    > No chyba, że Polskę masz na myśli -smile))

    Napisałeś:

    >Zawsze gdy jadę na Wschód biorę ze sobą z pół kg massdamera, roqueforta i obowiązkowo kilka pudełek camemberta.


    Sugerujesz, że to polskie sery a nie zachodnie? A co z prawami producenta do nazwy?

    Ha, ha. To podobne pisanie jak: "polskie F-16" smile
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 23:50
    w ktorych ja Ciebie cytuje? Przeciez ty doskonale wiesz o tym, ze dyskusja nie zaczela sie z palmowego oleju, a tylko z twojej dosc aroganckiej wypowiedzi odnosnie Rosji.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • monalisa2016 17.11.17, 00:10
    Walter nikt nie komentuje tego beztrosko tu na forum, żyjemy dość długo na tym "pięknym, sprawiedliwym, demokratycznym zachodzie" by miec wyrobione własnie zdanie jak działa ten zachód a szczególnie Unia.

    Niedawno byłam w Polsce, ludzie ganili wszystko co pisowskie ale jak im szczerze wyjaśniłam z ręka na sercu na czym polega unia, czy rabunkowy kapitalizm bazujący na niewiedzy ludzi, wpadali Polacy w zadymienie.
  • monalisa2016 17.11.17, 00:12
    monalisa2016 koryguje:

    , wpadali Polacy w zdumienie.
  • walter622 17.11.17, 00:20
    monalisa2016 napisał(a):

    > Walter nikt nie komentuje tego beztrosko tu na forum,

    Kompletnie nie rozumiem waszych komentarzy pod moim adresem .
    Napisałem o nagannym procederze fałszowania serów (i brania pieniędzy jak za sery).
    A w odpowiedzi dowiedziałem się, że wychlam zachód, którego na dodatek nie znam.
    To jest totalna paranoja.

  • monalisa2016 17.11.17, 00:37
    Walter nie chce komentować rosyjskich produktów ponieważ ich nie znam ale twoje upieranie sie ze zachodnie sa cacy do niczego nie doprowadza. My znamy ten szybki chciwy zarobku kapitalizm i tu chce ci spędzić iluzje z oczu.
  • walter622 17.11.17, 00:44
    monalisa2016 napisał(a):

    > Walter nie chce komentować rosyjskich produktów ponieważ ich nie znam ale twoje
    > upieranie sie ze zachodnie sa cacy do niczego nie doprowadza. My znamy ten szy
    > bki chciwy zarobku kapitalizm i tu chce ci spędzić iluzje z oczu.

    Konkrety - gdzie ja piszę, że "zachodnie sa cacy" ? Tylko konkrety, bez wodolejstwa.
  • rosjaiswiat1 17.11.17, 01:00
    Podaj chociazby jeden gatunek seru, sprzedawanego w Rosji, ktory ci "tumaki" produkuja, dodajac do mleka cok z marchwi, dzieki czemu on przypomina galarete.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • rosjaiswiat1 17.11.17, 01:07
    Z podziwem obserwuje proby Waltera wybrnac z trudnej sytuacji, w ktora sam siebie zagonil. smile



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • monalisa2016 17.11.17, 01:08
    walter622 napisał:

    > Konkrety - gdzie ja piszę, że "zachodnie sa cacy" ? Tylko konkrety, bez wodolej
    > stwa.
    --------------
    O jakie konkrety prosisz, twoją iluzję?
    Dobranoc.
  • brat_kryzysa 15.11.17, 17:47
    Igor wędliny w Polsce uznawane za standard są w Rosji dużo droższe.nie bez powodu Rosjanie z kaliningradu masowo jeżdżą do Polski na zakupy

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 09:24
    brat_kryzysa napisał:

    > Igor wędliny w Polsce uznawane za standard są w Rosji dużo droższe.nie bez powo
    > du Rosjanie z kaliningradu masowo jeżdżą do Polski na zakupy

    Trudno mnie wypowiadac sie w tym temacie, poniewaz nie wiem jakie gatunki kielbasy produkuja sie w Kaliningradzie, i z czego. natomiast orientuje sie jak produkuja sie kielbasy w Polsce.W niej coraz mnie znajduje sie miesa, a coraz wiecej roznych zamiennikow, nadajacych kielbasie smak miesa.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • brat_kryzysa 16.11.17, 22:06
    Igor nie wiem jak jest teraz w Rosji ale kilka lat temu pamiętam z Rosji że wędliny były mało smaczne podobnie w Kijowie z wyjątkiem tych drogich podejrzanych z kawałkami sala , te były smaczne a w polskich wedlinach jednak mało się orientujesz.dziś z rana przejzalem skład najpopularniejszych serów w Polsce i nie znalazłem żadnego oleju palmowego,samo mleko

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • brat_kryzysa 16.11.17, 22:07
    Korekta nie podejrzanych a podsuszanych

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 22:16
    brat_kryzysa napisał:

    > Igor nie wiem jak jest teraz w Rosji ale kilka lat temu pamiętam z Rosji że wę
    > dliny były mało smaczne

    Ja w Moskwie, dwa lata temu, w gastronomie na Smolenskim placu kupilem syrokopczonuju kolbasu. Pychota, chociaz dosc droga.


    > a w polskich wedlinach jednak mało się orientujesz.

    O wiele lepiej, niz moglbys przypuszczac. Ja juz kiedys wspolminalem, ze w mojej polskiej rodzinie sa piekarze i masarze. Wiec doskonale orientuje sie w tym, co musza masarze robic, zeby przetrwac na rynku.


    >dziś z rana przejzalem skład najpopularniejszych serów w Polsce i nie
    > znalazłem żadnego oleju palmowego,samo mleko

    Przed chwila przejrzalem tez sklad serow, sprzedawanych w Rosji, i w zadnym nie znalazlem oleju palmowego. I co Ty na to?
    www.okeydostavka.ru/msk/tverdye-i-polutverdye-syry-16114-20#facet:&productBeginIndex:144&orderBy:&pageView:grid&minPrice:&maxPrice:&pageSize:&



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • brat_kryzysa 14.11.17, 10:32
    Wygląda na to ze jednak znacznie częściej na dobrą żywność trafimy jednak w Polsce, moi znajomi Rosjanie zgodnie to potwierdzaja

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • rosjaiswiat1 14.11.17, 11:55
    brat_kryzysa napisał:

    > Wygląda na to ze jednak znacznie częściej na dobrą żywność trafimy jednak w Pol
    > sce, moi znajomi Rosjanie zgodnie to potwierdzaja

    W Polsce producenci maja lepszy dostep do zachodnich dodatkow "uszlachetniajacych" zywnosc.
    W Polsce ostatni raz jadlem dobra kielbase ze sklepu z 15-18 lat temu sad



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 16.11.17, 22:34
    I tu się z Tobą zgadzam. Dzisiejsze polskie wędliny to już tylko żałosny cień dawnych.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • brat_kryzysa 17.11.17, 17:23
    Jak się karmicie w dużych marketach to powodzenia.evo sam robię też wędliny na swój użytek i generelnie to pi..cie z igorem. Polska żywność jest lepszej jakości .odniesenie do niemieckiego jedzenia też mam .te wasze Carey wurst to papier toaletowy w steropianie

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • rosjaiswiat1 17.11.17, 17:43
    brat_kryzysa napisał:

    > Jak się karmicie w dużych marketach to powodzenia.

    Wedliny biore od swojego masarza. Przeciez wspominalem o tym, ze mam takiego w rodzinie. Jego wyroby sa pyszne, ale tylko te,ktore on robi na wlasny uzytek. To co robi na sprzedaz nie jest tym samym, co on robi dla siebie. Bo zaden sklep od niego nie bralby wedlin, a przeciez nie bedzie nimi handlowac na targu.

    evo sam robię też wędliny na swój użytek i generelnie to pi..cie z igorem.

    Generalnie w tej chwile pi..lisz Ty. Mowa idzie nie o tym, co Ty robisz dla siebie, a tylko o tym, czym karmia Polakow polscy producenci.


    > Polska żywność jest lepszej jakości.

    Lepszej jakosci od czego?

    >odniesenie do niemieckiego jedzenia też mam .te wasze Carey wurst to papier
    > toaletowy w steropianie

    A dlaczego nie bierzesz kielbase od Niemca, ktory produkuje na wlasny uzytek? Przeciez Ty porownujesz to, co robisz sam, z tym co robia dla masowej produkcji.
    Przeciez nikt nie zaprzecza temu, ze w Polsce umieja robic dobre wedliny, ale ich nie kupisz w Bedronce, bo musialaby kosztowac grubo ponad 100 zl. A tacy klienci, ktorych na to stac, do Biedronki nie chodza.

    p.s. jak chcesz naprawde skosztowac podlej wedliny, to zapraszam Ciebie na Anglii. Tu miejscowe wedliny sa wyjatkowo paskudne, chcociaz mozna kupic i dobre, ale musisz liczyc sie z tym, ze bedziesz musial zaplacic za kg ponad 30 funtow. Bo dobre wedliny zaczynaja sie od takiej ceny.
    A te wedliny co kosztuja do 10 funtow, nie nadaja sie do jedzenia. Na tle tych wedlin najgorsza polska kielbasa jest wyjatkowa smaczna.






    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • aalias 15.11.17, 16:24
    1) Pogoda w tym roku była w Rosji idealna dla upraw: zbóż brak przymrozków wczesna wiosna i mokre lato (miastowym wyjaśniam zboże to botanicznie trawa im więcej pada w fazie wzrostu tym lepiej rośnie szczególnie dotyczy to głównego spichlerza Rosji - Kubania gdzie jedynym problemem może byc susza ) Dlatego od marca/kwietnia cena pszenicy na amerykańskiej giełdzie matif sukcesywnie spadała, bo było już jasne ze zbiory w Rosji zapowiadają się dobrze i masa rosyjskiego zboża trafi na światowy rynek.

    2) Rosja w tym roku prawdopodobnie wyeksportuje więcej mięsa drobiowego niż zaimportuje a w nadchodzącym/najdalej za dwa lata to samo będzie z wieprzowina, i ze względu na taniość paszy, energii, niskie podatki i ogrom inwestycji ten trend będzie szybko rósł
    3) Przed rosyjskim bardzo dluga droga do dojrzałości min wyrzucenie upraw zbóż z kraju krasnodarskiego i rozwój przetwórstwa .
    4) Troche żenująca ta dyskusja o wyższości jednego sera nad drugim.
    Pozdr

    PS
    ciekawostka jednym z czołowych odbiorców rosyjskiej pszenicy za ostatnie kilka lat był Izrael
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 09:20
    aalias napisał(a):

    > 4) Troche żenująca ta dyskusja o wyższości jednego sera nad drugim.
    > Pozdr

    A co w tym zenujacego?



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • aalias 16.11.17, 14:41
    > A co w tym zenujacego?

    Nie widzisz, że od jakiegos czasu po prostu bijecie piane?

    Nie wiem jakie sery produkuja w Szwecji, ale przypuszczam ze nie jest to pierwsza liga w skali europejskiej, raczej tzecia/czwarta. Pewnie nawet w Albanii Macedonii i Bosni robia dla przecietnego odbiorcy dużo lepsze. Zakładając ze tak jest, czy Szwecja ma powod zeby czuc się tym upokorzona i udowadniac ze tez potrafi i nie jest jest cywilizacyjnie zacofana, albo robic ze tego wazny problem?

    PS Smakoszem serów nie jestem. Bardziej interesuje mnie temat kierunku rozwoju rosyjskiego rolnictwa i sektora spożywczego.
    Pozdr
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 20:18
    aalias napisał(a):

    > Nie widzisz, że od jakiegos czasu po prostu bijecie piane?

    Mnie chodzilo wylacznie o ton wypowiedzi Waltera.

    > PS Smakoszem serów nie jestem. Bardziej interesuje mnie temat kierunku rozwoju
    > rosyjskiego rolnictwa i sektora spożywczego.

    W tym roku po par pierwszy Rosja bedzie eksporterem-netto cukru, a byla najwiekszym na swiecie importerem tego tak potrzebnego produktu. Jeszcze w roku 2001 Rosja importowala ponad 5.5 mln ton cukru, czyli praktycznie calkowicie zalezala od dostaw z zagranicy.





    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • brat_kryzysa 16.11.17, 22:10
    Zmiany są bardzo duże a potencjał ogromny.warto też wspomnieć ze produkcją sprzętu rolniczego też szybko rośnie i eksport trafia jagi dziś nawet do chin
    kvedomosti.ru
    Nie wiem jak ze sprzętem leśnym ale kilka lat tamu na targach w Szwecji w Jonszoping spotkalem wielu Rosjan

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 22:20
    brat_kryzysa napisał:

    > Zmiany są bardzo duże


    Zmiany nie prosto sa duze, a kardynalne. Rosja jest obecnie samowystarczalna zywnosciowo, a to jeden z podstawowych warunkow, zeby panstwo moglo prowadzic niezalezna polityke.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • jerry1989 16.11.17, 22:29
    Hej!

    rosjaiswiat1 napisał(a):


    > Rosja jest obecnie samowystarczalna zy
    > wnosciowo, a to jeden z podstawowych warunkow, zeby panstwo moglo prowadzic nie
    > zalezna polityke.

    import oleju palmowego to nie samowystarczalność.

    pozdrawiam!
  • rosjaiswiat1 16.11.17, 22:38
    jerry1989 napisał:

    > Hej!

    Szalom.

    > import oleju palmowego to nie samowystarczalność.

    Dlugo myslales?

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • aalias 17.11.17, 13:39

    > W tym roku po par pierwszy Rosja bedzie eksporterem-netto cukru, a byla najwiek
    > szym na swiecie importerem tego tak potrzebnego produktu. Jeszcze w roku 2001 R
    > osja importowala ponad 5.5 mln ton cukru, czyli praktycznie calkowicie zalezala
    > od dostaw z zagranicy.

    I to jest ciekawa informacja - mowi co sie dzis dzieje w Rosji. Jak bardzo odbiega to od potocznych obrazow, ktore mocno tkwia w glowach ludzi. Zgadzam sie ze zmiany juz sa kardynalne a moim zdaniem beda jeszcze wieksze.

    ab-centre.ru/news/eksport-myasa-iz-rossii-v-2001-2016-gg-prognoz-na-2017-god
  • brat_kryzysa 17.11.17, 15:22
    rzeczyiscie wzrost niesamowity za nim powinno isc ozywienie w innych dzialach gospodarki.Ciekawe czy to przelozy sie na wzrost dochodow mieszkancow wsi

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • aalias 17.11.17, 17:30
    brat_kryzysa napisał:

    > rzeczyiscie wzrost niesamowity za nim powinno isc ozywienie w innych dzialach
    > gospodarki.

    To jest wzrost eksportu, ktory startowal z bardzo niskiego poziomu praktycznie od zera wiec latwo uzyskac taki wzrost na slupkach procentowych

    Wzrost produkcji miesa wyglada tak:

    ab-centre.ru/news/proizvodstvo-myasa-po-vidu-v-rossii-v-1991-2016-gg-prognoz-na-2017-god
    Na inne dzialy gospodarki na pewno ma to dobry wplyw. Wzrost gospodarczy bedze w 2017 ok 2% Kto by pomyslal kilka miesecy wstecz?

    >Ciekawe czy to przelozy sie na wzrost dochodow mieszkancow wsi
    Mysle ze watpie. Za ten rozwoj odpowiadaja glownie duze i bardzo duze nowoczesne fermy nalezace przewaznie do firm inwestujacych w rolnictwo. Oczywiscie ktos przy tych zwierzetach pracuje, ale to niewiele.
    Pozdr
  • brat_kryzysa 17.11.17, 20:01
    Tak też sądzę. Szansa dla małych i średnich rolników jest rolnictwo ekologiczne i mniej tradycyjne kierunki .każdy region rosji ma swoją specyfikę, uprawa jagodowych np w strefach północnych jak borówka.jagoda kamczacka czy żurawiną.myślę że w orzeszkach cedrowych cxy roznych substancach leczniczych syberyjskich ziol tez jest potencjal wink

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    kacap-z-moskwy.livejournal.com
    Ruski agresor youtu.be/cHfBIO-alTI
  • rosjaiswiat1 17.11.17, 22:25
    aalias napisał(a):


    > I to jest ciekawa informacja - mowi co sie dzis dzieje w Rosji. Jak bardzo odbi
    > ega to od potocznych obrazow, ktore mocno tkwia w glowach ludzi. Zgadzam sie ze
    > zmiany juz sa kardynalne a moim zdaniem beda jeszcze wieksze.

    To efekt dlugoletniej strategii, ktora wypracowala komanda Putina. Sankcje tylko przyspieszyli to, co i tak robilo sie od wiele lat.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 16.11.17, 08:51
    Ha, ha, ja naprawdę wiem, co to jest słodka śmietana (Schlagsahne), WIKI mi do tego niepotrzebna smile.
    Chodziło o zawartość tłuszczu, z tego co wiem musi być przynajmniej 35 %.
  • eva15 16.11.17, 08:52
    Ten wpis był dla M-L, ale mi go gdzie indziej wyrzuciło.
  • monalisa2016 16.11.17, 11:48
    Nie wiem w jakim regionie mieszkasz, nie znam opakowań słodkiej śmietany (Schlagsahne) z twojego regionu ale jest dla mnie jasne czym większa jest zawartość tłuszczu w niej tym otrzymujesz więcej masła.

    Dodam jedno dla jasności, że nie używam produktów w Tetraverpackungen, kupuje raczej produkty opakowane w szkle (słoik, butelka).

    das-ist-drin.de/Tuffi-Schlagsahne-250-g--448/

    www.google.de/imgres?imgurl=https://www.lidl.de/media/product/0/2/0/5/4/7/6/milbona-schlagsahne-30-fett-zoom.jpg&imgrefurl=https://www.lidl.de/de/milbona-schlagsahne-30-fett/p205476&h=1125&w=1500&tbnid=qDx4VHIGeh7ZcM:&tbnh=160&tbnw=213&usg=__qpSmav6pkerADxAoHCZ6ao8S8ck%3D&vet=1&docid=AYm7Gwav4atclM&itg=1&sa=X&ved=0ahUKEwiu7sb238LXAhWI5qQKHcKnC7MQ_B0IoAEwDA
  • aalias 30.11.17, 23:03
    Taka rolnicza ciekawostka polsko-rosyjska z OK. Aż się uśmiałem.

    gov39.ru/news/101/126997/


  • monalisa2016 30.11.17, 23:08
    aalias napisał(a):

    > Taka rolnicza ciekawostka polsko-rosyjska z OK. Aż się uśmiałem.
    >
    > gov39.ru/news/101/126997/
    >
    No dobrze ale co z polskimi jaPkami? smile
  • jerry1989 01.12.17, 00:52
    Hej!

    powinieneś śmiać się częściej. ostatnio rosja kupiła w iranie ropę.

    pozdrawiam!
  • aalias 02.12.17, 21:50
    jerry1989 napisał:

    > Hej!

    Priviet
    >
    > powinieneś śmiać się częściej. ostatnio rosja kupiła w iranie ropę.
    Staram sie śmiać jak najwięcej bo śmiech to zdrowie.

    Nie ma nic dziwnego, że Polska importuje sok jabłkowy, sama będąc jabłkowa potęga. To samo można powiedzieć o ziemniakach które można spotkać w polskich marketach sieciowych. Ja często widziałem w Polsce ziemniaki z Izraela, Egiptu, Maroko, Hiszpanii. Widać taka potrzeba rynku, że są one importowane choc Polska była i jest i pewnie będzie (Nie tylko umysłowo) kartoflanym potentatem.

    Ciekawostka jest nie że Poska importuje sok jabłkowy, ale ze importuje go Rosji, która wcześniej nie miala okazji produkować owoców na skale przemysłowa. Z pewną przesadą była owocową pustynią

    Bo widzisz jerry1989 za sojuza była tzw specjalizacja. Prawie cala produkcja owoców została skoncentrowana na południu ZSRR w Mołdawii, południe Ukrainy, Zakaukazie. Częściowo w republikach środkowoazjatyckich. Tam gdzie nie ma wiosennych przymrozków niszczących kwiaty i zawiązki owoców.

    Po rozpadzie Sojuza Rosja zaczynała w produkcji owoców z bardzo niskiego poziomu. Prawie od zera, i to ze teraz zaczęła wysyłać swój sok jabłkowy do Polski jest ogromnie symptomatyczne dla tego jak się rozwija rosyjski sektor rolny.

    P.S.

    Rosja od dawna namawiała Iran na rozliczenie barterowe: urządzenia, technologie i broń za ropę. Jeśli się udało to tylko pogratulować skuteczności. Zawsze to trochę oszczędności na prowizjach banksterow finalizujących takie rozliczenia.

    Pzdr






  • jerry1989 02.12.17, 23:12
    Hej!

    aalias napisał(a):


    > Nie ma nic dziwnego, że Polska importuje sok jabłkowy, sama będąc jabłkowa potę
    > ga.

    -polska importuje też inne towary spożywcze choć sama je produkuje. taka specyfika rynku UE i mnogość podniebień konsumenckich.


    >
    > Ciekawostka jest nie że Poska importuje sok jabłkowy, ale ze importuje go Rosji
    > , która wcześniej nie miala okazji produkować owoców na skale przemysłowa. Z pe
    > wną przesadą była owocową pustynią

    -grubą przesadą. rosja zawsze produkowała, co prawda niskiej jakości artykuły spożywcze, ale jednak.


    > Po rozpadzie Sojuza Rosja zaczynała w produkcji owoców z bardzo niskiego poziom
    > u. Prawie od zera, i to ze teraz zaczęła wysyłać swój sok jabłkowy do Polski j
    > est ogromnie symptomatyczne dla tego jak się rozwija rosyjski sektor rolny.


    -kiedyś za sojuza rosja wysyłała do nas samochody, ciężarówki i innego rodzaju sprzęt (w tym broń). sam grałem w taką elektroniczną gierkę-
    www.youtube.com/watch?v=T0a5smvKOb0
    dzisiaj piszesz o koncentracie czy soku z jabłek. czy to progres?

    > P.S.
    >
    > Rosja od dawna namawiała Iran na rozliczenie barterowe: urządzenia, technologi
    > e i broń za ropę. Jeśli się udało to tylko pogratulować skuteczności. Zawsze to
    > trochę oszczędności na prowizjach banksterow finalizujących takie rozliczenia

    -a robotnik od tych urządzeń dostaje wypłatę w soku jabłkowym, mące, cukrze i soli?
    inna sprawa dlaczego rosja musi "wozić drewno do lasu"? czy ma to związek z coraz bardziej zasiarczoną ropą i embargiem na urządzenia wydobywcze?


    > Pzdr

    -pozdrawiam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.