Dodaj do ulubionych

Pierwsza dostawa rosyjskiego LNG w Indii

27.03.18, 21:33

Kompania Novatek Gas & Power Asia Pte Ltd dostarczyla na rynek Indii LNG, wyprodukowany na "Jamal LNG" . Rosja skutecznie dywersyfikuje kierunki eksportu gazu. Byc moze okaze sie tak, ze w ostatecznosci to Europejczycy na wlasny koszt zaczna budowac gazociagi do Rosji, zeby zachecic Rosje sprzedawac Europie gaz.

--
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
W.W. Putin
Edytor zaawansowany
  • eva15 27.03.18, 22:02
    Kontynent azjatycki jest jako rynek zbytu ca 10 razy większy niż rynek EU. Już same tylko Chiny i Indie to ca 3-3,2 mld ludności, EU to 0,5 mld.

    Teoretycznie Rosja mogłaby machnąć ręką na EU i skupić się głównie na Azji, ale myślę, że Rosja nie chce dać się wypchnąć z Europy również (obok innych geopolitycznych powodów) ze względu na swą europejską tożsamość. Angosasi chcą Rosji nie tylko rynek zbytu (kasę) w Europie odebrać, ale właśnie także te europejskie więzi kulturowe, europejską tożsamość.

    Z drugiej strony patrząc - Anglosasi (i ich kumple) są chyba jednak głupi, krótkowzroczni. Spychając Rosję do Azji, spychają ją tam, gdzie gra muzyka przyszłości. EU i cała Europa Zach. to obszar geopolityczny, który traci na znaczeniu globalnym i powoli nie jest już konkurencyjny. Zwłaszcza dzięki jewrounijnej konstrukcji kołchozu.

  • starywro-bel 27.03.18, 22:06
    Bo chodzilo o stworzenie jewrokolchozu i prawie im sie to udaje. A Rosja? Ja sie tez zdobedzie, jak tylko Putina zabraknie.
  • eva15 27.03.18, 22:51
    Liczę na to, że Putin dobrze przestudiował los Bismarcka i zajmie się podczas swej ostatniej kadencji wyhodowaniem następcy, który choć trochę będzie miał jego format i rozum.

    Bismarck następcy wyhodować nie mógł, bo mimo że z króla Prus zrobił cesarza Niemiec (Wilhelma I.) i rządził ponad cesarzem, cesarzem sam jednak nie był i nie był w stanie przerwać prawa dziedziczenia.

    Wilhelm I. dzięki Bismarckowi stał się cesarzem zjednoczonych Niemiec i mimo braku sprytu i inteligencji był na tyle jednak mądry, by stery państwa oddać w ręce znacznie bystrzejszego, czyli Bismarcka. Niestety po jego śmierci władzę objął nadęty, pyszałkowaty i ograniczony intelektualnie wnuk Wilhelm II. , który przegonił Bismarcka ze dworu i odebrał mu funkcję kanclerza.
    Od tego zaczął się tak naprawdę upadek Niemiec, co dokładnie Bismarck przewidział. Odchodząc powiedział, że teraz następcy zniszczą wszystko, co on zbudował.

    Nie życzę Putinowi, by musiał tak powiedzieć....

  • rosjaiswiat1 27.03.18, 22:40
    eva15 napisała:

    > Kontynent azjatycki jest jako rynek zbytu ca 10 razy większy niż rynek EU. Już
    > same tylko Chiny i Indie to ca 3-3,2 mld ludności, EU to 0,5 mld.

    To przyszlosc swiatu.

    > Teoretycznie Rosja mogłaby machnąć ręką na EU i skupić się głównie na Azji, ale
    > myślę, że Rosja nie chce dać się wypchnąć z Europy również (obok innych geopol
    > itycznych powodów) ze względu na swą europejską tożsamość.

    Rosja chce uniezaleznic sie od jednego kierunku swojego rozwoju. Ona bedzie zawsze stac jedna noga w Azji, a druga w Europie, jak to robila od wiekow.Po prostu ona jest zbyt duza, zeby zmiescic sie na jednym kontynencie smile


    > Angosasi chcą Rosji nie tylko rynek zbytu (kasę) w Europie odebrać, ale właśnie także te
    > europejskie więzi kulturowe, europejską tożsamość.

    Moim zdaniem zle oceniasz anglosasow. Oni nie kieruja sie takimi pojeciami jak wiezi, czy europejska tozsamosc. Oni widza w Europie konkurenta i wasala. Bez Rosji Europa nigdy nie podskoczy anglosasom, wiec ich celem jest oslabic Europe, przez zerwanie jej wiezi z Rosja. To tylko interes, nic osobistego. Mieszkam juz sporo lat w UK i poznalem ich nature.
    Tylko jeden przyklad:
    Kilka lat temu bylem zaproszony na imieniny do jednego Polaka. Byla dobra pogoda, wiec urzadzili grila na podworku, byl zaproszony rowniez sasiad Anglik. Impreza byla typowo polska, ludzi popili, bylo dosc glosno. Ten Anglik rowniez pil i halasowal, az poczul ze juz ma dosyc i poszedl do domu. Za ca poltory godziny przyjechala policja, wezwana przez tego sasiada, ktoremu przeszkadzal halas. I wiesz co w tym wszystkim bylo najdziwniejszym dla nas? On w ogole nie czul, ze zrobil cos niewlasciwego. On postapil tak, jak byl powinien jego zdaniem.


    > Z drugiej strony patrząc - Anglosasi (i ich kumple) są chyba jednak głupi, krót
    > kowzroczni. Spychając Rosję do Azji, spychają ją tam, gdzie gra muzyka przyszło
    > ści. EU i cała Europa Zach. to obszar geopolityczny, który traci na znaczeniu
    > globalnym i powoli nie jest już konkurencyjny. Zwłaszcza dzięki jewrounijnej ko
    > nstrukcji kołchozu.

    Europa dla nich jest kluczowa. Bez kontroli nad Europa anglosasi nie beda nawet marzyc byc rownym partnerem w swiecie, ktory powstaje na naszych oczach. Oni swiadomie gotowi sa wymienic Azje na Europe. Bo Europa juz jest calkowicie podporzadkowana, a z Azja tylko same klopoty.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 27.03.18, 23:21
    Rosja ZAWSZE stała jedną nogą w Europie, drugą w Azji, to zupełnie zrozumiałe, bo rozciąga się na te 2 kontynenty. Ale rosyjska tożsamość nie jest tożsamością azjatycą. Rosją rządzą chrześcijanie a nie muzułmanie, czy inni buddyści, największe rosyjskie dzieła sztuki i kultury są dziełami europejskimi. Nawet za międzynarodowej komuny tak było. Z Rosją jak z USA - mogą być różne narody, ale fundamentem w USA są (jak dotąd) WASP.

    >
    > Moim zdaniem zle oceniasz anglosasow. Oni nie kieruja sie takimi pojeciami jak
    > wiezi, czy europejska tozsamosc. Oni widza w Europie konkurenta i wasala. Bez R
    > osji Europa nigdy nie podskoczy anglosasom, wiec ich celem jest oslabic Europe
    > , przez zerwanie jej wiezi z Rosja. To tylko interes, nic osobistego.

    Tu się zgadzam, to prawda. GB to kraj nastawiony tylko na interes własny, jak to powiedział Putin: bardzo pragmatyczny.
    Ale - jaki może być w Europie konkurent dla GB oprócz Niemiec? Portugalia, a może Grecja, lub inna Bułgaria?
    Wojna GB z Niemcami sięga końca XIX w. i trwa po dziś dzień. Wcześniej konkurentami była Hiszpania, potem Francja. ale te odpadły...

    Nie mniej - o ile Anglicy kierują się interesami o tyle wiedzą, że aspekty tożsamości, więzi są w kontynentalnej Europie ważne i można nimi doskonale grać.

    > Europa dla nich jest kluczowa. Bez kontroli nad Europa anglosasi nie beda nawet
    > marzyc byc rownym partnerem w swiecie, ktory powstaje na naszych oczach. Oni s
    > wiadomie gotowi sa wymienic Azje na Europe. Bo Europa juz jest calkowicie podpo
    > rzadkowana, a z Azja tylko same klopoty.

    Europa nie jest Anglii całkowicie podporządkowana i GB nie jest wg mnie żadną potęgą. Jej cała siła zasadza się w tym, że ma w Londynie City - centrum międzynarodówki finansów. GB bez City jest tak silna jak jakaś Hiszpania.

    Póki międzynarodówka siedzi w City, GB może czuć się w miarę pewnie. Ale ta międzynarodówka potrafi też zdradzać. Chodzi o ... interes, to nic osobistego. Niegdyś międzynarodówka odebrała GB pozycję Imperium i dała ją USA, bo te miały lepszy potencjał rozwoju. Dziś może postawić na Azję. GB nie jest już imperium i nie ma tego potecjału, co kiedyś. Jest tylko centralą międzynarodowego kapitału, a ten kieruje się tylko interesem.

  • rosjaiswiat1 27.03.18, 23:36
    eva15 napisała:

    > Ale - jaki może być w Europie konkurent dla GB oprócz Niemiec?

    Chyba zle zrozumialas mnie. Ja nie pisalem o GB, a tylko o USA. GB dzis to zadna potega, moze dlatego taka histeryczna polityke prowadzi. Brytyjczycy do dzis nie moga pogodzic sie z tym, ze ich kraj od dawna nie jest Imperia, byc moze temu jest winny ich jezyk. Bo gdzieby oni nie pojechali, wszedzie widza szyldy, reklamy i napisy w jezyku angielskim, i wszedzie z nimi probuja porozumiec sie w ich jezyku. Co najsmieszniej, Ewa, ze dla USA tak naprawde UK nie wiele roznia sie od Francji czy Niemiec - to europejskie panstwo, ktore jest wasalem, moze tylko odrobine wazniejsze dla hegemona, czego w UK nie rozumieja.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 27.03.18, 23:45
    USA są dziś być może w pozycji GB sprzed ca 60 lat. Wtedy międzynarodówka finansów (z centralą w w Londynie) postawiła na USA i odebrała GB pozycję imperium, bo GB słabła, cierpiała na imperial overstretch. Dziś, jeśli w Azji ( w Chinach) będzie większy potencjał rozwoju niż w USA, postawić może na Azję. To tylko interes, nic osobistego....

    Sęk w tym, że ta międzynarodówka jest jak pasożyt. Gdy wykorzysta już do końca i osłabi swego dotychczasowego gospodarza, przenosi się dalej tam, gdzie jej jeszcze nie było...
  • starywro-bel 28.03.18, 02:42
    Anglo-Saxons.

    The Anglo-Saxons were a people who inhabited Great Britain from the 5th century. They comprise people from Germanic tribes who migrated to the island from continental Europe, their descendants, and indigenous British groups who adopted some aspects of Anglo-Saxon culture and language.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka