Dodaj do ulubionych

Czy bedzie wojna na Donbasie?

27.05.18, 21:09
Ciagle czytam, jak w rosyjskiej przestrzeni internetu, jak i w wypowiedziach na tym forum, ze tuz tuz banderowcy rozpoczna aktywne dzialania na Donbasie, i to na duza skale. Pretekstem, oczywiscie, sa mistrzostwa w pilce kopanej, ktore odbeda sie w Rosji. Jedni twierdza, ze banderowcy postaraja sie wykorzystac swoja szanse, zeby zajac Donbas w tym czasie, w ktorym Putin bedzie zajety pilka, a inni twierdza, ze do ataku banderowcow zmusza Amerykanie, ktore w ten sposob postaraja sie zaklocic te mistrzostwa. Z kolei sami banderowcy strasza siebie tym, ze jak tylko mistrzostwa skoncza sie, to Putin zaatakuje Ukraine.
Moim zdaniem nikt nie ma racji, i zadnej duzej wojny na Donbasie w najblizszem czasie nie bedzie. Ale po kolei:
- banderowcy nie maja zadnych sil, zeby rozpoczac dzialania bojowe, zakrojone na duza skale. Oni nie maja ani amunicji, ani wystarczajacej ilosci sprzetu, ani nawet zolnierze. Banderowcy mieli szanse w roku 2014, gdy wystarczyloby zgromadzic chociazby z 250 czolgow, zeby jak noz w maslo, oni weszliby w obrone opolczenia, i doszliby do granicy z Rosja. Dzis sytuacja jest calkiem inna. Armia Donbasu to dosc powazna sila. Oczywiscie ona nie ma sil zaatakowac Kijow, ale wystarczajaco silna, zeby obronic Donieck i Lugansk. I o tym banderowcy doskonale wiedza. Bo gdyby bylo inaczej, oni juz dawno probowaliby zdobyc Donbas;
- Amerykanie rowniez nie beda probowac w ten sposob zaklocic mistrzostwa w pilce kopanej, poniewaz dobrze wiedza, ze wtedy cala ich polityka wzgledem Ukrainy natychmiast ulegnie porazce. Rosja juz nie jest taka, jaka byla w 2008 roku, gdy miala ulamek tej sily, ktora posiada dzis, i majac o wiele wieksze doswiadczenie w sztuce PR,napewno wykorzysta taki atak dla nakrecenia bardzo dobrych obrazkow. I jestem pewien, ze banderowcom pozwola zdobyc kilka niewielkich miejscowosci, i gdy swiat obleca obrazki ukr. czolgow na ulicach zniszczonych miejscowosci, to jednym duzym uderzeniem,byc moze wylacznie rakietowym i lotniczym, atakujace ukr. jednostki beda rozlozone na czynniki pierwsze. Dla Amerykanow jest tylko jeden scenariusz dobry - to Rosja, lub wojska Donbasu, musza jako pierwsze rozpoczac dzialania bojowe. Wtedy bedzie latwo pokazac swiatu Rosje, jako agresora. Bo bez tego swiat nie uwierzy, ze akurat w tym czasie, w ktorym Putin przyjmuje u siebie najlepszych pilkarze swiata, on zaczal inwazje na obce panstwo;
- I banderowcow ja moge uspokoic. Taka Ukraina, jaka jest pod rzadami banderowcow, Rosji nie jest straszna. Gdyba na Ukrainie, po majdanie, polepszyli sie warunki gospodarcze, ludzi staliby zyc bardziej dostatnio, i zapanowalby lad i porzadek, to taka Ukraina moglaby byc grozna dla Putina, bo pokazalaby Rosjanom, ze zmiana wladzy, nawet w taki sposob,jaki byl na Ukrainie, doprowadza do korzystnych zmian. A tak Rosjanie nawet nie chca slyszec o zmianach, poniewaz kazda zmiana im zaczyna kojarzyc sie z tym co dzieje sie obecnie na Ukrainie.
Wiec jak skonczy sie ten konflikt?
Ja widze tylko jedno rozwiazanie - nadejdzie czas, w ktorym Putin postanowi, ze starcze cierpiec ten balagan przy swoich granicach, i zrobi cos, co ja oczekuje od niego - on sprowokuje banderowcow na glupi krok, zeby ci zaatakowali powiedzmy Lugansk, i wtedy problem z banderowcami na Ukrainie bedzie rozwiazany. Ale jeszcze nie teraz. Mieszkancy Ukrainy powinni byc gotowymi do tego, zeby witac rosyjsich zolnierze, jako wyzoliciele. A to, sadzac po ostatnich sondazach, nadejdzie moze szybciej, niz nawet moj wrodzony optymizm mnie podpowiada. smile


--
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
W.W. Putin
Edytor zaawansowany
  • herr7 27.05.18, 21:13
    to żadnego dylematu by nie było, gdyż dla każdego byłoby oczywiste, że Rosja odpowie militarnie na atak Ukrainy na Donbas. Bez względu na to czy są mistrzostwa świata w piłce kopanej, czy w kopulacji na czas.
  • rosjaiswiat1 27.05.18, 21:21
    Gdyby bylo inaczej, to nikt nie probowalby knuc przeciwko Rosji. Knuja przeciwko silnym, a slabych olewaja, lub po prostu daja im kopa.



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • herr7 27.05.18, 21:27
    Jesteś niepoprawnym optymistą. Czy ktoś odważyłby się dzisiaj strzelać do Żydów? A do ukraińskich Rosjan można strzelać, gdyż Matuszka Rosja ich nie obroni. Gdyby Rosja była państwem poważnym to nie godziłaby się na banderowski reżim w Kijowie. To jest kwestia pryncypiów. Ale dla Władimira najważniejszy jest gaz.
  • eva15 28.05.18, 00:58
    On zadał słuszen pytanie i za to został zbanowany. Nieładnie....
  • rosjaiswiat1 28.05.18, 07:59
    eva15 napisała:

    > On zadał słuszen pytanie i za to został zbanowany. Nieładnie....

    Ja nie zabanowalem go, a tylko usunelem post, poniewaz nie mam zamiaru z nim dydkutowac.Przy tym nie ruszylem jego postow, w ktorych on nie zwraca sie do mnie.
    Co do tego, co on pisze.
    Pisze glupote, poniewazx zydow atakuja i zabijaja, i to na terytorium samego Izraela. Na terytorium Ukrainy idzie wojna domowa, i po obydwu stronach walcza jak etniczni Rosjanie,jak i ci, kto uwaza sie za Ukraincow. Wiec nie jest czyms dziwnym, ze na stronie Donbasu walcza etniczni Ukraincy, a po stronie Kijowa walcza etniczni Rosjanie. herr nie rozumie tego, co dzieje sie na Ukrainie, i jemu wydaje sie, ze gdyby Putin tylko chcial, to problem Ukrainy bylby rowiazany w pare dni, ale dla putina, zdaniem herra, liczy sie tylko gaz. I Ty, Ewa,uwazasz, ze z takimi stwierdzeniami mozna dykutowac? Jesl tak, to sprobuj wytlumazyc temu dupkowi, ze most na Krym Putin zbudowal nie po to, zeby nim przesylac gaz do Europy. I rowniez sprobuj wytlumaczyc temu dupkowi, ze Rosja to nie tylko odwierty z gazem i ropa, co on caly czas glosi. herr kazdy temat sprowadza do jednego - pluc na Rosje, ktora on nienawidzi z calego serca. Czy ja mam pozwolic temu czemus wykorzystywac to, co ja stworzylem, dla opluwania tego, co jest dla mnie drogie?
    I najwazniejsze, Ewa - dlaczego Ty nie zaczynasz dyskusje z herrem, o ile Tobie wydaje sie, ze on sluszne pytania zadaje? Przeciez Ty sama olewasz go, i sadze dlatego, ze to idiot z fobiami, z ktorym nie warto dyskutowac.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • herr7 29.05.18, 07:54
    Igorze usuwasz moje posty, gdyż piszę w nich to czego ty i twoi mocodawcy nie potrafią przełknąć. Wy nadal chcecie żyć w przekonaniu, że Rosja jest wielkim i potężnym krajem, a jej lider jest silnym przywódcą. A ja od lat piszę tym, że pomimo tego "silnego lidera" wasz kraj jest na równi pochyłej i w sensie gospodarczym i strategicznym. Jeżeli klęska na Ukrainie nie potrafiła zmieść obecnej wierchuszki to zmiecie ją przejęcie kontroli nad rosyjskimi bogactwami, które rosyjska elita zgromadziła na Zachodzie. Z Rosji zostanie jedynie wydmuszka. Konflikt między Rosją a Zachodem jest w istocie konfliktem pomiędzy rosyjską a zachodnią oligarchią. Rosyjscy oligarchowie to w gruncie rzeczy rekiny, ale zachodnia oligarchia to są dużo większe rekiny, które z łatwością pożrą rosyjskich oligarchów. Rosyjskie społeczeństwo może się jedynie tej walce przyglądać, chociaż nie sądzę, żeby szczególnie żałowało oligarchów, którzy od lat rabują Rosję i uczynili z tego kraju pośmiewisko.
    A Putin? Wszystko na to wskazuje, że jest jedynie twarzą tego systemu. Mówi Rosjanom to co oni chcą od swojego lidera usłyszeć. A o rzeczywistych celach świadczy najlepiej skład obecnego rządu i choćby taki fakt, że pomimo amerykańskich gróźb i nacisków rząd rosyjski wciąż wspiera amerykańską gospodarkę "inwestując" rosyjskie pieniądze w amerykański dług publiczny. Słowem, Rosja jest krajem cudacznym, co mnie zresztą nie cieszy.
  • vvig.il 27.05.18, 22:07
    Jakis prezent w czasie misyrzostw Putinowi zrobia ja to czuje w kosciach ale Putin juz nie jest zoltodziub mysle ze wszystkie warianty juz opracowal wlacznie ze sportowym nastrojem i tu bedzie mial duze PR.
  • rosjaiswiat1 27.05.18, 22:26
    vvig.il napisał:

    > Jakis prezent w czasie misyrzostw Putinowi zrobia ja to czuje w kosciach

    Juz zaczynaja robic. Na razie strasza w angielskich mediach ruskim szowinizmem i balaganem, jak rowniez tym, ze w Rosji zabijaja sie bezpanskie psy

    > ale Putin juz nie jest zoltodziub mysle ze wszystkie warianty juz opracowal wlacznie
    > ze sportowym nastrojem i tu bedzie mial duze PR.

    Tez licze na to, ze na kazda ewentualnoscs u niego sa przygotowane konkretne dzialania.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • rosjaiswiat1 27.05.18, 22:40
    Na Ukrainie w duzej ilosci dzialaja firmy, ktore za 2000 USD w ciagu pare dni robia z kazdego nezdatnym do sluzby wojskowej ze wzgledu na stan zdrowia. Te firmy oglaszaja sie w prasie, i sadzac po wszystkiemu, dzialaja w scislej wspolprace z miejscowymi wladzami, i wojskiem. I chociaz wiek poborowy zostal podniesiony na Ukrainie do 60 lat, niedobor w jednostkach jest drastyczny.

    p.s. jedyny raz w historii ZSRR do wojska byli wciagane ludzi w wieku do 55 lat, to bylo w 1941 roku, ale juz w nastepnym roku wszyscy kto przekroczyl 50 lat byli z wojska zwalniani, a nowych "staruszkow" nie wciagali do wojska. I nawet w nazistowskich Niemczech, gdy w 1945 roku byla ogloszona powszechna mobizlizacja, do Wehrmachtu osoby w wieku powyzej 55 lat wcielali sie tylko jako ochotnicy.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • j-k 27.05.18, 23:26
    trzeba odsunac banderowcow od Doniecka i Luganska.

    ale jeszcze nie teraz.

    to kwestia 1 - 3 lat.

    PS. ciagle ci przypominam: - nie licz na wiecej. niz lekka poprawe tej granicy.
  • rosjaiswiat1 27.05.18, 23:47
    j-k napisał:

    > PS. ciagle ci przypominam: - nie licz na wiecej. niz lekka poprawe tej granicy.


    Jasiek, ty nic nie mozesz mnie przypominac, poniewaz nie masz zielonego pojecia o tym, co dzieje sie na Ukrainie. A ja wiem, i to nie tylko z opowiadan innych, a i z wlasnych obserwacje, poniewaz regularnie bywam na Ukrainie. Wkrotcer znow tam wybieram sie.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • j-k 28.05.18, 15:46
    to wez ze soba karabin, albo chociaz kamere i zdaj relacje - jak przezyjesz smile
  • eva15 27.05.18, 23:33
    rosjaiswiat1 napisał(a):

    Rosja juz nie jest taka, jaka byla w 2008 roku, gd
    > y miala ulamek tej sily, ktora posiada dzis, i majac o wiele wieksze doswiadcz
    > enie w sztuce PR,napewno wykorzysta taki atak dla nakrecenia bardzo dobrych obr
    > azkow.
    I jestem pewien, ze banderowcom pozwola zdobyc kilka niewielkich miejsco
    > wosci, i gdy swiat obleca obrazki ukr. czolgow na ulicach zniszczonych miejscow
    > osci, to jednym duzym uderzeniem,byc moze wylacznie rakietowym i lotniczym, ata
    > kujace ukr. jednostki beda rozlozone na czynniki pierwsze.

    Nikt tych obrazków na Zachodzie nie pokaże. Opinia publiczna będzie infromowana, że to Putin zaczął...
  • rosjaiswiat1 27.05.18, 23:45
    eva15 napisała:


    > Nikt tych obrazków na Zachodzie nie pokaże. Opinia publiczna będzie infromowana
    > , że to Putin zaczął...

    Ewa, czasy naprawde sie zmieniaja, co Ty sama nie raz potwierdzasz linkami:
    forum.gazeta.pl/forum/w,154812,166090691,166090691,Jak_Donald_wykiwal_sam_siebie_.html?p=166094333
    Strache: „Frontex ist Schlepperorganisation“
    eva15 26.05.18, 23:25
    Czytałaś to:
    diepresse.com/home/ausland/aussenpolitik/5434452/Strache_Frontex-ist-Schlepperorganisation
    Wiec mozesz byc pewna tego, ze zachodnie spoleczenstwo juz tak latwo nie nabierze sie na to, ze Putin dokonal inwazji na obce panstwo akurat w trakcie mistrzostwa w pilce kopanej (powtarzam sie).


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • vvig.il 28.05.18, 00:14
    Igor, Ewa ma tu moze wiecej niz troche racji
    Ja tu miesxkam i na codzien jestem bombardowany antyrosyjska retoryka.
    Ja sie na to nie dam nabrac ale przecietny amerykanin tak.
    Europa jest inna przecietny europejczyk tez sie nie da nabrac ale rzad wasalski jewropy music tanczyc to zachodniej/usa muzyki jak dlugo jeszcze?
  • monalisa2016 28.05.18, 00:44
    Dzis sie dowiedzialam ze mamy 7 milionow analfabetow w Niemczech, to znaczy merkelowej panstwo stracilo kontrole juz nad wszystkim.
    Kiedys ogladalam reportaz z dnia kosciola chrzescijanskiego w Berlinie, reporter zadawal mlodym ludziom pytania, ci nawet nie wiedzieli kto byl w tym czasie ich prezydentem, a o polityce czy geografi nie mieli zadnego pojecia. Zreszta Merkel pokazano mape i zapytano gdzie lezy juz nie pamietam jakies miasto w Niemczech (widea nie chce mi sie juz szukac) a ona pokazala palcem ze ono lezy w Rosji (jaka pani takie panstwo co wiecej wymagac) jak jej pokazano ze tam gdzie pokazuje jest Rosja glupio zareagowala.

    Wiec co wymagac od takiego spoleczenstwa ktore nie wie kto jest jego prezydentem, znam osobiscie pare takich osob mimo ze nie naleza do tych z nizszego szczebla. Igor w Angli nie jest lepiej. smile
    To ze 7 milionow analfabetow, zaczynam w to wierzyc gdyz wiem co dzieje sie w szkolach a co mowic z nowym narybkiem sprowadzonym przez Merkel ktorzy musza uczyc sie najpierw alfabetu by z czymkolwiek cos rozpoczac.

    A tak nawiasem
    Gdzie jest Merkel znowu chce afere wysiedzic jak kura na jajkach?
    Nowy wloski rzad sie rypnal z powodu troski prezydenta o oszczednosci Wlochow, a co z naszymi chce nasza pani zrobic?
    www.repubblica.it/politica/2018/05/27/news/governo_l_intervento_di_mattarella_ho_agevolato_in_ogni_modo_la_nascita_del_governo_ma_devo_tutelare_i_risparmi_degli_it-197518545/
  • monalisa2016 28.05.18, 00:51
    Przeczytalam pare artykulow w naszych systemowych mediach o powodzie troski Mattarelli o oszczednosci wloskiego spoleczenstwa ani jednego slowa, tak sie manipuluje spoleczna masa.
  • eva15 28.05.18, 00:51
    Nie, włoski rząd się rypnął, bo prezydent ugiął się pod naciskiem Sił Dobra i Demokracji i nie zatwierdził ministra.
    W żadnym kraju zachodnim nie mają prawa dojść do władzy politycy, którzy są nieposłuszni. A jeśli jednak do władzy dojdą - tak jak w Grecji - to i tak potem można ich złamać.
    We Włoszech Siły Dobra i Demokracji wolały nie eksperymentować, bo Włochy są znacznie ważniejsze niż Grecja, więc z góry ukręcono rządowi łeb.
  • monalisa2016 28.05.18, 01:00
    Conte w ramach protestu na reakcje Mattarelli zrzekl sie mandatu premiera, co dalej? Najprawdopodobniej nowe wybory na jesieni tego roku i tu ma szanse wygrania jak rehabilitacji Sylvio bunga, bunga jak to mu przypisaly media.
  • eva15 28.05.18, 01:09
    Na razie udało się odsunąć groźbę rządów antyjewropejskich. Potem system Jedynie Słusznej Demokracji znów coś wymyśli, by się obronić. Ma na to teraz parę miesięcy oddechu.
  • monalisa2016 28.05.18, 01:24
    Tak to wszystko bylo zaplanowane przez eurourzednikow z najwyzszego szczebla! Wyobraz sobie FED podnosi Leitzinsen i co sie dzieje? Swiat stoi w ruinie o czym przestrzega przed paroma dniami Putin. Nie ma wyjscia z sytuacji Merkel z eurourzednikami urzednikami z najwyzszego szczebla zabrnela za daleko, pozbycie sie euro w jakiej pozycji stoimy > ruina.
    Brniecie dalej, jak dlugo dwa trzy lata i znowu ruina? Szykuje sie swiatowa katastrofa: w Chinach (szczegolnie), Stanach, Europie, w Rosji (z powodu zadluzenia firm). Zero procent diabelski wymysl by podniesc koniunkture a tym zniszczyc spoleczne oszczednosci doprowadzi swiat do wielkiej katastrofy. To jest tak jak posadzili dyletaci dyletantow na stolki.
  • monalisa2016 28.05.18, 01:29
    Schwarzer Donnerstag czyli po angielsku Black Thursday z roku 1929 pozdrawia.
  • rosjaiswiat1 28.05.18, 08:02
    Wybory we Wloszach pokazali, ze ludzi chca jakichs zmian. Na razie silom dobra udaje sie ich checi neutralizowac, i to z co raz wiekszym wysilkiem, ale tak nie bedzie wiecznie - sily dobra beda musieli uznac swoja porazke, i tak moze stac sie szybciej, niz nam dzis wydaje sie.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • vvig.il 28.05.18, 00:59
    To sie nazywa inzynieria socjalna. Dlatego wasza pani dostala rozkaz aby zaimportowac nowych cennych obywateli.
    Spoleczenstwo homogenne jakim byli Niemcy jeszcze dwie dekady tanu mialo sklonnosci do nacjonalizmow a to to wielki ciezki grzech.
    Multikulti to do statystyki analfabetow tez wchodza a jak wiemy takich nie wolno dyskryminowac i zatrudnienie im dac jak nie daj Bog zechca pracowac. Bedziecie miec duzy wysiew obroncow z plemienia prawniczego ktorzy beda tych cennych obywateli bronic na koszt panstwa przed dyskryminacja. Jednym slowem model amerykanski..
  • monalisa2016 28.05.18, 01:09
    Przeciez to mamy, afera BANF. Ciekawe czym ona sie skonczy, czy uda sie Merkelowej zamiesc wszystko pod dywan, gdyz ona jest powodem tej afery.
  • eva15 28.05.18, 00:18
    Igor, owszem, czasy się zmieniają. Ale to jest tak, że kiedyś media niemainstreamowe osiągały ca 5 % - 10 % społeczeństwa, dziś osiągają może jakieś 15 %. Na zbyt wiele bym nie liczyła.

    Kto ma media, ten ma władzę, w tym nad duszami i głowami narodu. Dziś na demo AfD w Berlinie przyszło znacznie mniej zwolenników poglądów tej partii niż jej przeciwników. Większość w Berlinie postanowiła atakować tych, którzy chcą dla nich - Niemców- dobrze. Od lat pracowały media nad takim wynikiem....

  • aby 28.05.18, 00:57
    Coś nowego w informacji wieczorem w mediach to to, że organizatorami kontrdemostracji byli berlińscy Clubbetreiber/ die Berliner Clubszene. Co się stało, ze odpuścili litanijny werset o Zielonych, Lewicy i Spd, organizacjach kobiecych, reprezentantach związków zawodowych i kościołów.
  • eva15 28.05.18, 01:05
    To takie taktyczne posunięcie, by nie pokazywać, że oficjalne partie/zw. zawodowe/kościoły etc zwalczają brutalnie i na wskroś niedemokratycznie AfD. Kamieniami waliły w autobusy AfD nie maistreamowe partie i organizacje, lecz jakieś berlińskie "kluby".
    Po co przyznawać się otwarcie do własnych, niedemokratycznych, brutalnych, paskudnych w działaniu bojówek, skoro można użyć ich w miarę anonimowo do brudnej roboty?
  • monalisa2016 28.05.18, 01:07
    Przeciez byly widoczne flagi zwiazkow zawodowych (np. IG-Metal) noszone przez antifanow.
    Z zieloni byla szczegolnie aktywna Renate Künast przy organizacji anti-demo.
    Tu facet pokazuje urywki z wypowiedzi tej pani
    www.youtube.com/watch?v=ntN7pJZ8P3Q
  • rosjaiswiat1 28.05.18, 08:17
    eva15 napisała:

    > Igor, owszem, czasy się zmieniają. Ale to jest tak, że kiedyś media niemainstre
    > amowe osiągały ca 5 % - 10 % społeczeństwa, dziś osiągają może jakieś 15 %. Na
    > zbyt wiele bym nie liczyła.

    Nie o to mnie chodzi, Ewa, do jak wiele ludzi dociera alternatywna informacja, a tylko o to, ze poziom zycia zachodniego spoleczenstwa dosc znacznie obniza sie,ja to obserwuje w UK, a to znaczy, ze zwykly Niemiec, czy Francuz, czy Anglik, juz nie jest tak ufny wobec rzadzacych, i nie bedzie jemu tak latwo wcisnac papke informacyjna - wiec on nie uwierzy w to, ze Putin rozpoczal wojne w trakcie tak waznego dla niego wydarzenia, jak mistrzostwa w pilce kopanej.


    > Kto ma media, ten ma władzę, w tym nad duszami i głowami narodu.

    Ewa, ja zauwzylem, ze Ty uwielbiasz hasla, ktore pieknie wygladaja, ale nie maja nic do rzeczywistosci. Wladza w PRL miala calkowity kontrol nad mediami, a czy miala kontrole nad duszami i glowami narodu?



    > Dziś na demo AfD w Berlinie przyszło znacznie mniej zwolenników poglądów tej partii niż
    >jej przeciwników. Większość w Berlinie postanowiła atakować tych, którzy chcą dla ni
    > ch - Niemców- dobrze. Od lat pracowały media nad takim wynikiem....


    Ale i w tym co napisalas, trzeba dostrzegac zmiany - jednak Niemcy, chociaz na razie i w mniejszosci, zaczynaja wystepowac przeciwko wladzom, szukajac alterntywy temu, co istnieje od dluzszego czasu. I to Niemcy, ktore slyna z dyscypliny i lojalnosci wobec rzadzacych.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 28.05.18, 23:48
    rosjaiswiat1 napisał(a):

    > > Kto ma media, ten ma władzę, w tym nad duszami i głowami narodu.
    >
    > Ewa, ja zauwzylem, ze Ty uwielbiasz hasla, ktore pieknie wygladaja, ale nie maj
    > a nic do rzeczywistosci. Wladza w PRL miala calkowity kontrol nad mediami, a cz
    > y miala kontrole nad duszami i glowami narodu?

    Porównanie nie ma sensu. Socjalizm przyszedł do polski na radzieckich czołgach, był narzucony i swym zaprzeczeniem Boga i własności prywatnej nie pasował do polskiej, katolickiej i prywatnowłasnościowej mentalności. Czyli - był to system obcy, narzucony militarnie, mentalnie i w dodatku bolesny historycznie, bo Polska nigdy nie potrafiła przełknąć tego, że to Rosja a nie ona jest potęgą. Ledwo co po skończeniu zaborów, znów rosyjska władza nad Polską? To było mentalnie bardzo trudne.

    Nie istniała więc taka kontrola PRL nad mediami, która mogłaby to przełamać. No może gdyby ZSRR zaproponował wyższy poziom życia niż na Zachodzie, to kto wie... może. Niestety takiej możliwości nie było...
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 00:11
    Ewa, na samym poczatku chce Tobie powiedziec, ze powielasz klamstwa wspolczesnej propagandy. Sytuacja w Polsce, po wojnie, nie byla taka, jaka opisujesz. Zdecydowana wiekszosc Polakow, wraz z nadejsciem socjalizmu, dostala realna szanse spolecznego awansu, z ktorego skorzystala.


    > Nie istniała więc taka kontrola PRL nad mediami, która mogłaby to przełamać. No
    > może gdyby ZSRR zaproponował wyższy poziom życia niż na Zachodzie, to kto wie.
    > .. może. Niestety takiej możliwości nie było...

    Ewa, za Gierka, gdy poziom zycia w Polsce gwaltownie wzrosl, wszyscy byli zadowoleni,i propaganda sukcesu bardzo dobrze przyjmowana byla przez Polakow. Czyli wlasnie poziom zycia decyduje o tym, na ile kontrola panstwa nad mediami ma decydujace znaczenie. I wlasnie na tym ja zaostrzylem Twoja uwage w poprzednim poscie, czego Ty nie zauwazyla - "a tylko o to, ze poziom zycia zachodniego spoleczenstwa dosc znacznie obniza sie,ja to obserwuje w UK, a to znaczy, ze zwykly Niemiec, czy Francuz, czy Anglik, juz nie jest tak ufny wobec rzadzacych, i nie bedzie jemu tak latwo wcisnac papke informacyjna".

    W sumie Ty moglaby po prostu zgodzic sie z tym co napisalem, bez lekcji z historii PRL smile


    p.s. poziom zycia na zachodzie nie byl tak wysoki, jak nam wszystkim wtedy wydawalo sie. Ja sporo czasu spedzam w rozmowach z Anglikami,moimi rowiesnikami, i gdy ja im opowiadam o tym, jak zylo sie w ZSRR, oni po prostu nie sa wstanie w to uwierzyc. U mnie pracuje taki jeden Bryan, on tylko na dwa miesiaca jest mlodszy ode mnie. Tak on skonczyl szkole, majac 14 lat, bo wtedy w UK byl obowiazek nauki do 14 lat (obecnie do 16). I wlasnie w wieku 14 lat on zaczal pracowac. Wiec mnie juz nikt nie wcisnie bajki o bardzo wysokim poziomie zycia przecietnego Anglika w tam tych czasach.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 29.05.18, 00:45
    rosjaiswiat1 napisał(a):

    > Ewa, na samym poczatku chce Tobie powiedziec, ze powielasz klamstwa wspolczesne
    > j propagandy. Sytuacja w Polsce, po wojnie, nie byla taka, jaka opisujesz. Zdec
    > ydowana wiekszosc Polakow, wraz z nadejsciem socjalizmu, dostala realna szanse
    > spolecznego awansu, z ktorego skorzystala.

    Ja niczego nie powielam, ja samodzielnie myślę, choć może to dla Ciebie za trudne do uwierzenia.

    Faktem jest, że po wojnie ogromne masy chłopskie w Polsce doznały awansu społecznego i niego ochoczo skorzystały. Ale fakt, że ZSRR próbował zabrać im (ideologicznie) Boga i religię stanowił barierę nie do pokonania. Masy korzystały z awansu, ale modliły się nadal do Matki Boskiej a nie do radzieckiego Kremla.
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 01:06
    eva15 napisała:


    > Ja niczego nie powielam, ja samodzielnie myślę, choć może to dla Ciebie za trud
    > ne do uwierzenia.

    Ale faktem jest i to, ze na pewno wiesz o tym, co dzialalo sie po wojnie w Polsce, znasz wylacznie z opowiadan. Zreszta jak i ja.


    > Ale fakt, że ZSRR próbował zabrać im (ideolo
    > gicznie) Boga i religię stanowił barierę nie do pokonania.


    Ewa, z tego co mnie opowiadali Polacy, zyjace w tam tych czasach, nikt im Boga nie odbieral, i nawet nie probowal.

    > Masy korzystały z aw
    > ansu, ale modliły się nadal do Matki Boskiej a nie do radzieckiego Kremla.

    Wlasnie, Ewa, nikt ich nie zmuszal modlic sie do Kremla, poniewaz nikt im nie odebral Matke Boska. Jak sama widzisz, Twoje argumenty dzialaja przeciwko Tobie smile
    Ale my zboczyli z glownego watku, a nim jest rola media, i kontrola dzieki nim nad masami. W sumie, tak mi sie wydaje, wieksza wladze nad masami maja lodowki, niz media smile


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • brat_kryzysa 29.05.18, 06:00
    Taka mała dygresja
    Za PRL kościoły były otwarte i szanowane, dziś są zamykane na trzy spusty i kościół raczej nie ma powazania

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    twitter.com/kacapmsk
    alexjones.pl/
  • eva15 29.05.18, 11:49
    rosjaiswiat1 napisał(a):

    > Wlasnie, Ewa, nikt ich nie zmuszal modlic sie do Kremla, poniewaz nikt im nie o
    > debral Matke Boska. Jak sama widzisz, Twoje argumenty dzialaja przeciwko Tobie
    > smile

    W 1. fazie komunizmu, tak od razu na dzień dobry KK był w Polsce prześladowany i to do tego stopnia, że kardynał Wyszyński (ogromny autorytet moralny dla Polaków) został uwięziony na 3 lata w odosobnieniu. Gdyby nie śmierć Bieruta i tzw. odwilż październikowa w 1956 r. , kto wie, jak długo by jeszcze siedział zamknięty..

    Igor, uwierz mi, ja jakieś pojęcie o polskiej historii mam i trudno mnie na tym polu zagiąćsmile.


    25 września 1953 r., ok. godz. 22 do zamkniętej już bramy rezydencji Prymasa Polski przy ulicy Miodowej w Warszawie zaczęli dobijać się uzbrojeni ubowcy. Prymas, przeczuwając aresztowanie polecił zapalić wszystkie światła w pałacu, aby Warszawa wiedziała, co się dzieje.

    Po nieoczekiwanym incydencie, jakim było porgyzienie jednego z ubowców przez pilnującego rezydencji psa "Bacę" i osobistym opatrzeniu skaleczenia przez Wyszyńskiego, funkcjonariusze wręczyli mu pismo od władz. Był to nakaz usunięcia z miasta, z zakazem wykonywania jakichkolwiek funkcji związanych z przynależnością do stanu kapłańskiego.

    Prymas odmówił podpisania dokumentu. Nie spakował też żadnych osobistych rzeczy oświadczając "nic nie zabieram. Ubogi przyszedłem do tego domu i ubogi stąd wyjdę".

    Został wsadzony do samochodu z zamazanymi szybami i w eskorcie 6 innych samochodów wywieziony z Warszawy.


    dziedzictwo.ekai.pl/@@uwiezienie_prymasa

    Dlaczego doszło do aresztowania prymasa? - Kardynał Wyszyński stał się duchowym i moralnym przywódcą całego narodu polskiego - relacjonował ppłk. Józef Światło. - Nieugięta postawa kardynała w obronie wiary katolickiej i społeczeństwa stanowiła nieprzezwyciężoną przeszkodę dla zamierzeń komunistów.


    www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/690092,Prymas-Stefan-Wyszynski-uwieziony
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 12:05
    Przeciez ja pisze o tym, ze nikt w Polsce nie zabranial ludziom wierzyc w Boga, a Ty robisz mnie wyklad o tym, jak PRL probowalo wziac pod kontrole hierarchie koscielna. To jest calkiem co innego, i przecietnego Polaka, wyznawce katolicyzmu, w zaden sposob nie dotykalo.
    Zreszta, jak juz pisalem do Ciebie wczesniej, nie to jest tematem naszej dyskusji, a tylko sila lodowki przeciwko silom media. A Ty mnie znow robisz wyklad. Moze starcze traktowac mnie jako jakiegos nieuka, ktoremu trzeba uswiadomiac rzeczy, o ktorych ja i tak wiem bardzo dobrze.


    p.s. W Polsce komunisci nie popelnili tego bledu, jaki popelnili w Rosji. Nikt w Polsce nie wysadzal kosciolow za komune, i tym oni roznili sie od wladz polskich niekomunistycznych, ktore wysadzali cerkwi w Polsce smile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 29.05.18, 12:42
    Daj spokój, Igor. Jak nie dotykało? Kościół z zaaresztowanym najwyższym hierarchą, a wiernych w żaden sposób to nie dotykało?
    Ty pojęcia nie masz, co się wtedy w Polsce działo. Wyszyńskiegio bezpieka musiała wciąż przenosić z miejsca na miejsce, bo tłumy szybko się organizowały i chciały go uwolnić.

    Co do swobody wyznania: zwykli obywatele, jeśli należeli do partii, musieli ukrywać chrzest swoich dzieci i posłanie ich do Komunii Sw. Zazwyczaj robiono to nie w swoim mieście, lecz gdzieś daleko u rodziny, najlepiej na wsi, bo wieś była z solidarna z ludźmi wierzącymi. Problemem były katilickie pogrzeby , bo przecieć trudno wozić zwłoki w ukryciu na drugi koniec Polski. No ale katolicki pogrzeb rodzina zwalała na to, że taka była wola zmarłego. Ostatnia wola rzecz święta, a komuna nie miała jak ukarać zmarłego.

    Dopiero od czasów Gierka (1970 r.) sytuacja uległa znacznemu polepszeniu.

  • rosjaiswiat1 29.05.18, 14:15
    eva15 napisała:

    > Daj spokój, Igor. Jak nie dotykało? Kościół z zaaresztowanym najwyższym hierarc
    > hą, a wiernych w żaden sposób to nie dotykało?

    Oczywiscie ze nie dotykalo.

    > Ty pojęcia nie masz, co się wtedy w Polsce działo. Wyszyńskiegio bezpieka musi
    > ała wciąż przenosić z miejsca na miejsce, bo tłumy szybko się organizowały i ch
    > ciały go uwolnić.

    Ewa, czy tlumy sami zorganizowaywali sie, czy ich zorganizowywali przedstawiciele kosciola? Przeciez Ty zawsze twierdzisz, ze tlum nigdy sam nie jest wstanie zorganizowac sie, on musi byc zorganizowany z zewnatrz. Byc moze w tym byla przyczyna walki wladz PRL z hierarchia kosciola, bo ona byla kierowana z zewnatrz i jej cela byla walka z wladzami komunistycznymi? A to, Ewa, nijak nie miesci sie w role kosciola, jako organizacji religijnej. Wiec wstajac na droge walki z legalna wladza, kosciol przestal byc postrzagany przez wladzy jako organizacja religijna.

    > Co do swobody wyznania: zwykli obywatele, jeśli należeli do partii, musieli ukr
    > ywać chrzest swoich dzieci i posłanie ich do Komunii Sw.

    Czyli ci "zwykli obywatel", ktore postanowili wstapic do partii, wyznajacej ateizm, nie byli az tak zwykli, a po prostu karierowiczy, ktore lub do partii wstapili nie wierzac w idealy komunizmu,zeby robic kariere, lub idac po kryjemu do kosciola z wlasnym dzieckiem, chcieli na wszelki wypadek zalatwic sprawe tak, jak Borys Bierezowski, ktory na wszelki wypadek byl i zydem i prawoslawnym,liczac na to, ze zawsze jakis Bog go ochroni. Jemu to nie pomoglo, tak samo jak nie pomoglo i tym "zwyklym obywatelom" w Polsce smile




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • wolf34 29.05.18, 14:15

    W 1. fazie komunizmu, tak od razu na dzień dobry KK był w Polsce prześladowany i to do tego stopnia, że kardynał Wyszyński (ogromny autorytet moralny dla Polaków) został uwięziony na 3 lata w odosobnieniu. Gdyby nie śmierć Bieruta i tzw. odwilż październikowa w 1956 r. , kto wie, jak długo by jeszcze siedział zamknięty..


    Nie tak od razu Ewo-1953 to nie od razu. Siedział w klasztorze-nie więzieniu, w towarzystwie ksieża i zakonnicy. A komuniści/stalinowcy przez pierwsze lata po 1944 nie tykali duchownych rzymskokatolickich chyba , że Ci aktywnie występowali przeciwko nim. Nawet żołnierze radzieccy mieli wytyczne by do duchownych i świątyń na ziemiach polskich odnosić się z respektem. Zaostrzenie kursu zaczęło się po kilku latach wraz z utrwaleniem władzy ludowej, X 1956 przyniósł poprawę. Przy czym nawet w okresie stalinowskim kapelani wojskowi byli i wojsku i wojskach wewnętrznych -w KBW.Co do tej relacji Polskiego Radia -opuszczono np. fragment, że nawet dokonujący aresztu oficerowie UB na rozkaz najstarszego stopniem(bodajże -Andrzejewskiego -starozakonnego zresztą)pozwolili Wyszyńskiemu wstąpić na modlitwę. Co do członków partii -laicyzm po 1956 egzekowano od funkcyjnych i sekretarzy uważając to za logiczną konsekwencję przynależności partyjnej. Co do legend jak to tłum w 1953 odbiłby Wyszyńskiego-evo to są jakieś legendy. Władze po aresztowaniu wysłały konfidentów do wszystkich parafii -evo z raportów konfidentów wynika, że żaden z polskich proboszczów na kazaniach o areszcie miesiącami nawet nie miauknął. Najodważniejszy mówił coś o tym, że miał tu być Wyszyński, ale go nie ma. Biskupi posłusznie wybrali przewodniczącym KE wskazanego przez władze biskupa Klepacza. Nie bez kozery Wyszyński mówił po zwolnieniu, że tylko jego pies Burek(który pogryzł ubeka) i Niemiec (pewien Mazur z konferencji episkopatu) go bronili.
  • wolf34 29.05.18, 14:22

    W 1. fazie komunizmu, tak od razu na dzień dobry KK był w Polsce prześladowany i to do tego stopnia, że kardynał Wyszyński (ogromny autorytet moralny dla Polaków) został uwięziony na 3 lata w odosobnieniu.

    Ewo -w pierwszych latach po wojnie to KK był w Polsce "prześladowany" wprowadzeniem ślubów cywilnych i parcelacją majątków ziemskich. Księży nie ruszano o ile nie działali w podziemiu antykomunistycznym. KK tak był przez pierwsze lata po wojnie "prześladowany" w Polsce że większość bezwzględna stanów osobowych UB w pierwszych latach po wojnie deklarowała się w ankietach jako rzymskokatoliccy, a B. Bierut niósł nad Prymasem Hlondem baldachim w Boże Ciało. Potem -w początkach lat 50, gdy faktycznie wzięto się za laicyzację odsetek deklarujących się w ankietach jako rzymskokatoliccy ubeków spadł do kilkunastu procent-ale bynajmniej nie do zera. O tym Polskie Radio woli nie wpsominać.
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 14:30
    wolf34 napisał:

    >
    > W 1. fazie komunizmu, tak od razu na dzień dobry KK był w Polsce prześladowany
    > i to do tego stopnia, że kardynał Wyszyński (ogromny autorytet moralny dla Pola
    > ków) został uwięziony na 3 lata w odosobnieniu

    Nie az tak na dzien dobry.
    Do smierci Stalina komunisci w Polsce byli mocno trzymani w garsci, i nie robili glupich rzeczy wobec kosciola. To smierc Stalina, ktory wiedzac dobrze o bledach, jakie popelnili bolszewicy w Rosji wobec cerkwi, nie pozwolal na represje wobec kosciolow w "wyzwolonych " panstwach, rozwiazalo rece polskim komunistom. I nawet wtedy kosciol katolicki w Polsce nie mial nawet cienia tych represje, ktore spotkali koscioly roznych wyznan w Rosji po rewolucji pazdziernikowej. A los Wyszynskiego, ktory kilka lat swojego zycia spedzil w roznych zenskich klasztorach w udosobnieniu, w niczym nie przypominal los duchownych w ZSRR, z ktorych wiekszosc skonczyla swoj zywot w lagrach na Sybiry.

    p.s. i w ten sposob zamiast dyskutowac o wojnie na Ukrainie w dniu dzisiejszym, dyskutujemy o losie polskiego kosciola w PRL. smile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • wolf34 29.05.18, 14:44
    Do smierci Stalina komunisci w Polsce byli mocno trzymani w garsci, i nie robili glupich rzeczy wobec kościoła

    Tylko wobec Wyszyńskiego, na którego aresztowanie Stalin się nie zgadzał(aresztowanie go to była decyzja Bieruta już po śmierci Stalina). Natomiast -wraz z tzw. umocnieniem władzy ludowej -rozpoczęto represje wobec kościoła rzymskokatolickiego , od procesu biskupa Kaczmarka zaczynając. Tyle, że brano na cel faktycznych zdecydowanych i aktywnych przeciwników tzw. komuny.

    Igor-owszem miliony ludzi -chłopów i robotników przynajmniej w pierwszym pokoleniu uzyskały awans społeczny i socjalny i przez pierwsze pokolenie to ceniły. Ale to był ustrój przyniesiony przez mniejszość za Armią Czerwoną. Kilku rzeczy przeciętni polscy chłopi i robotnicy przełknąć nie mogli-najważniejsze chyba to przymusowa (od 1950 r) kolektywizacja, zaostrzenie kursu wobec kościoła(m.in uwięzienie kilku biskupów) i bezpodstawne represje oraz brutalność UB. 1956 przyniósł w tych sprawach dużą poprawę, Gomułka przez dekadę miał dużą popularność -ale ustrój dalej nie miał demokratycznej legitymacji. Przegrał gdy ludzie zaczęli porównywać życie w PRL z RFN i Szwecją(a nie przedwojenną Polską, która w 1938 roku z trudem osiągnęła wskaźniki z 1913 a liczone per capita/ na głowę miała o kilkanaście procent gorsze niż w 1913 r.)i porównanie z RFN i Szwecją było wyraźnie na niekorzyść PRL.



    A wracając do meritum -dziś Ukraińcy w Donbasie poderwali lotnictwo wojskowe. Też ze strachu przed Rosją Igor?
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 16:45
    wolf34 napisał:

    > Igor-owszem miliony ludzi -chłopów i robotników przynajmniej w pierwszym pokole
    > niu uzyskały awans społeczny i socjalny i przez pierwsze pokolenie to ceniły.

    Wiec docenili to, co im przyniosla Armia Czerwona. Zgadza sie?


    >Ale to był ustrój przyniesiony przez mniejszość za Armią Czerwoną.

    Kazdy nowy ustroj, kazda rewolucja robi sie przez mniejszosc, a wiekszosc podporzadkowuje sie nowym wladzom. tak bylo zawsze i tak bedzie w przyszlosci. To mniejszosc decyduje o zmianach. I najczesciej ta mniejszosc jest inspirowana z zewnatrz. Wiec wladza ludowa w Polsce nie byla ewenementem na skale swiatowa.


    > Kilku rzeczyprzeciętni polscy chłopi i robotnicy przełknąć nie mogli-najważniejsze chyba t
    > o przymusowa (od 1950 r) kolektywizacja, zaostrzenie kursu wobec kościoła(m.in
    > uwięzienie kilku biskupów) i bezpodstawne represje oraz brutalność UB. 1956 prz
    > yniósł w tych sprawach dużą poprawę,

    Czyli okres , ktory mogliby my nazwac represyjny, byl stosunkowo krotki.

    >Gomułka przez dekadę miał dużą popularność
    > -ale ustrój dalej nie miał demokratycznej legitymacji. Przegrał gdy ludzie za
    > częli porównywać życie w PRL z RFN i Szwecją(a nie przedwojenną Polską, która w
    > 1938 roku z trudem osiągnęła wskaźniki z 1913 a liczone per capita/ na głowę m
    > iała o kilkanaście procent gorsze niż w 1913 r.)i porównanie z RFN i Szwecją by
    > ło wyraźnie na niekorzyść PRL.

    Czyli jest tak jak ja pisze caly czas do Ewy. To lodowka wygrala w walce z mediami.


    > A wracając do meritum -dziś Ukraińcy w Donbasie poderwali lotnictwo wojskowe.
    > Też ze strachu przed Rosją Igor?

    Planowe cwiczenia trwaja od tygodnia. Dwa samoloty, ktore w trakcie tych cwiczen wbili sie w powietrze, nie jest czyms, co wyzywaloby u mnie niepokoj.
    Cwiczenia, ktore caly czas prowadzi armia Donbasu, po intensywnosci i skutecznosci nie mozna porownywac z ukrainskimi. To prawdziwe cwiczenia, w trakcie ktorych zuzywa sie mnostwo ostrej amunicji, co wskazuje na to, ze Donbas amunicji nie musi ekonomic.
    Ale i tak warto zaczekac, pozostalo sie nie duzo czaasu, zeby przekonac sie w tym, co wydarzy sie na Donbasie w trakcie mistrzostw w Rosji. Ja spodziewam sie prowokacje, ktore nie przeksztaalca sie w powazne dzialania bojowe. Bardziej obawialemby sie tego, ze gdzies na Ukrainie bedzie przeprowadzony zamach terrorystyczny, o ktory zostanie oskarzony Donbas, a posrednio Rosja. Tym nie mniej wkrotce i tak lece do Kijowa, a dalej do Charkowa, nie bojac sie o wlasne zycie. Bo jestem na biezaco informowany odnosnie tego, co tam dzieje sie.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • wolf34 29.05.18, 17:07

    Wiec docenili to, co im przyniosla Armia Czerwona. Zgadza sie?


    Nie wiązali jednego z drugim-na ogół. To, że chłopi i robotnicy/miliony odczuły awans socjalny i społeczny nie znaczy, że akceptowali kolektywizację(trwającą do 1956), ateizację(stosunki z kościołem katolickim na dobre znormalizował dopiero Gierek w 1971), czy związane z okresem stalinowskim w Polsce brutalne, często bezpodstawne represje. Przykładowo -chłopi mogli być wdzięczni za awans społeczny, ale nie za kilkadziesiąt tysięcy uwięzionych na jakiś czas za nieoddanie obowiązkowych dostaw, i nie za półtora miliona osób/chłopów ukaranych grzywnami. To że ktoś brał ziemię z reformy rolnej czy na ziemiach zachodnich-nie znaczy że jednocześnie akceptował laicyzację czy terror UB.


    Co do Donbasu -Ukraina systematycznie dolewa oliwy do ognia. Może dojść do konfliktu zbrojnego w czerwcu czy sierpniu.
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 21:34
    wolf34 napisał:

    > Ukraina systematycznie dolewa oliwy do ognia. Może dojść do konf
    > liktu zbrojnego w czerwcu czy sierpniu.

    Jest jedna rzecz, na ktora ja juz dawno zwrocilem uwage:
    Za kazdym razem gdy cos waznego wydarza sie w Rosji, czy za kazdym razem, gdy na Ukraine przyjezdza jakis kurator z Europy lub Ameryki, czy za kazdym razem, gdy jakas wazna oficjalna osoba sklada wizyte w Kijowie, to banderowcy dolewaja oliwe do ognia. Bo ogien nie moze zgasnac, bo tylko to daje im prawo na istnienie. Ale oni, pamietajac o bolesnych porazkach, bardzo boja sie dolac zbyt duzo oliwy smile

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 29.05.18, 15:13
    Tylko między 1944 r- 1953 r. zamordowano 11 księży, za antykomunistyczną postawę lub inne przewinienai. A przecież trudno, by księża mogli mieć prokomunstyczne poglądy...

    www.solidarni2010.pl/32605-zamordowani-zameczeni-zastrzeleni-straceni.html

  • wolf34 29.05.18, 15:36
    Trzebaby zdefiniować dokładnie co to takiego antykomunistyczna postawa. W przypadku takiego księdza Pilipca np. (nie otwierałem tego linku, przypuszczam , ze jego nazwisko tam jest)antykomunistyczna postawa tego pozostającego w zbrojnym podziemiu AK księdza polegała m.in. na tym , że uzbrojona grupa napadła na posterunek MO zabijając kilku milicjantów. No to przyjechali koledzy tych milicjantów dowodzeni przez przedwojennego współpracownika Policji Państwoej i dwójki, członka ZMW Wici, b. żołnierza (w kolejności) Brygad Międzynarodowych -ZWZ-GL-AK-BCH-AL i funkcjonariusza (a potem już po zabójstwie Pilipca jeszcze w WP i 3 lata w więzieniu-chodzi o Józefa Pacynę- Głowackiego i ta dowodzona przez niego grupa milicjantów zastrzeliła aresztowanego księdza Pilipca i 3 inne osoby(1 uciekła)-oficjalnie przy próbie ucieczki/odbicia.

    W przypadku innego księdza ze zgrupowania NSZ Bartka aresztowanego w 1946 (przypuszczam ,że też tam jest) polegała na tym ,że aktywnie działał w zgrupowaniu NSZ Bartka(H. Flammego) i paradował z pistoletem. Aresztowano go, dostał karę śmierci, wyrok wykonano.

    W przypadku jedynego rozstrzelanego w PRL jezuity (księdza Gurgacza bodajże) sprawa polegała na tym ,że był kapelanem tajnej organizacji zbrojnej. Zabawa w konspirację kilka lat po wojnie zakończyła się w 1949 tym że mamusia jednego z konspiratorów (być może osoba niezrównoważona psychicznie) poprosiła konspirację o zabicie syna, co zrobiono -z pistoletu księdza. Pożyczył, ale mógł nie mieć świadomości do czego ta broń posłuży(dostał przed sądem KS pod takim zarzutem a kluczowe było obciążenie go na procesie przez matkę zabitego-zleceniodawczynię zabójstwa syna) . Nie zmienia to faktu że jezuita G. był kapelanem tajnej organizacji zbrojnej i nielegalnie posiadał broń-a to(nielegalne posiadanie broni palnej ) było wówczas zagrożone karą śmierci.

    Więc jak najbardziej -aktywnych członków antykomunistycznego podziemia zbrojnego (wszystkie wymienione przez mnie przypadki) czy członków siatek wywiadowczych zwalczano, aresztowano, nierzadko zabijano. Tyle, że nie za kaznodziejstwo w kościele rzymskokatolickim i nie za poglądy -a za podziemie zbrojne. Niekiedy -za współudział w tzw. mokrej robocie -mimo, że w przypadku tego jezuity G. to było dyskusyjne-mógł nie wiedzieć do czego posłuży pożyczona przez niego broń, zaprzeczał temu na procesie.


    W
  • wolf34 29.05.18, 16:01
    Przejrzałem tę listę. Obok przypadków zmyślonych(jak ksiądz Zych zmarły z nadużycia alkoholu-być może miał wyrzuty po zabójstwie sierżanta MO Karosa, którego zabójców broń przechowywał za co kilka lat spędził w więzieniu)czy naciąganych są tam wspomniani przez mnie księża Pilipiec, Marszałek i Gurgacz zgładzeni w okresie stalinowskim w Polsce (pierwszy bez wyroku, pozostali wyrokiem sądu). W przypadku pierwszego-są brednie o NKWD a nie ma nic o milicjantach (dowodzonych przez przedwojennego współpracownika dwójki i policji państwowej, konspiratora ZWZ-AK i BCH, ) Józefa Pacynę -Głowackiego(nb. potem 3 lata w więzieniu stalinowskim) którzy go zastrzelili-i w odwet/ z zemsty za co.


    W przypadku księdza Marszałka -nie ma nawet słowa o zgrupowaniu NSZ Bartka, czym zajmowało się to zgrupowanie(kilkaset trupów w tym 1 słownie jeden żołnierz radziecki-szofer )którego ksiądz był kurierem, i że księdza aresztowano z pistoletem. Który raczej nie jest wyposażeniem kapłana.

    W przypadku księdza Gurgacza -nie ma nawet słowa, że pożyczył on pistolet użyty do zabójstwa.

    Wiec Evo-ja dobrze wiem co pisze o historii okresu stalinowskiego w Polsce.

    Oczywiście -antykomunistyczne podziemie zbrojne zwalczano-w okresie stalinowskim i po nim. Nie ma takiego państwa na świecie w którym antyrządowe podziemie zbrojne może działać swobodnie. Gros tych księży zabitych w Polsce w okresie stalinowskim(przy jednym jest wzmianka o zwolnieniu zabójcy w 1950 r. ) zginęła za udział w antykomunistycznym podziemiu zbrojnym lub siatkach konspiracyjnych. Aczkolwiek najstarszym rangą w tymże podziemiu w Polsce księżom(jeden dowodził nawet okręgiem lubelskim AK w likwidacji/ROAK skądinąd jednym z najsilniejszych w zbrojnym podziemiu antykomunistycznym, inny współkierował podziemnym Stronnictwem Narodowym) nawet w okresie stalinowskim oszczędzono życie, ograniczając się do uwięzienia. W czasie amnestii 1947 obejmującej m.in antykomunistyczne podziemie ujawniło się miedzy innymi kilkudziesięciu księży rzymskokatolickich.
  • eva15 29.05.18, 17:03
    Wszystko zgoda, walka w podziemiu po zakończeniu wojny musiała być karana. Ale czy jest pewność, że te zarzuty były prawdziwe? Pytam, bo wiadomo, jak często po wojnie skazywano np. za pomocą sfingowanych zarzutów o rzekome szpiegowanie dla Zachodu. Za szpiegowanie na rzecz USA skazano jeśli się nie mylę biskupa Kaczmarka, a przecież była to bzdura.
  • wolf34 29.05.18, 17:22
    eva15 napisała:

    > Wszystko zgoda, walka w podziemiu po zakończeniu wojny musiała być karana. Ale
    > czy jest pewność, że te zarzuty były prawdziwe?

    Co do Marszałka -tak, został ujęty z bronią w czasie działalności kurierskiej dla NSZ. Co do G. bezsporne jest, że przystał do tych z lasu i pożyczył swój pistolet z którego zabito człowieka-na procesie nie przeczył, że pożyczył, a temu, że wiedział iż posłuży do zabójstwa. Co do Pilipca(który zginął w grudniu 1944) -pewne jest, ze działał w podziemiu zbrojnym po przejściu frontu -co do współuczestniczeniu w podejmowaniu decyzji o napadzie na posterunek MO są rozbieżne relacje.


    Pytam, bo wiadomo, jak często p
    > o wojnie skazywano np. za pomocą sfingowanych zarzutów o rzekome szpiegowanie d
    > la Zachodu. Za szpiegowanie na rzecz USA skazano jeśli się nie mylę biskupa Kac
    > zmarka, a przecież była to bzdura.
    Nie -to nie była bzdura. Najwyżej nadinterpretacja. Na studiach prawniczych brałem udział w analizowaniu tego przypadku. Ekscelencja kazał np. księżom ustalać rozmieszczenie/potencjał przemysłu/liczbę pracowników danych zakładów w diecezji i dane przekazywał dyplomatom USA z którymi miał stały kontakt. To co to było w okresie stalinowskim w czasie Zimnej Wojny? Jak dla mnie-aktywna wroga działalność wykraczająca poza duszpasterską. Nie zbrojna i nie w bezpośrednim związku i porozumieniu z podziemiem zbrojnym(w odróżnieniu od Pilipca, Marszałka i Gurgacza-czynnych uczestników podziemia zbrojnego) ale nie za działalność duszpasterską go posadzono. Przeciwko Kaczmarkowi wykorzystano jego dwuznaczne oświadczenia z okresu okupacji(gdy nawoływał do wyjazdów na roboty do Niemiec -tłumaczył potem ,że uważał, iż tam mają większe szanse przeżycia wojny)i aktywne kontakty z ambasadą USA po wojnie. Był pierwszym aresztowanym w Polsce po wojnie Polakiem- biskupem rzymskokatolickim -więc na pierwszy ogień w episkopacie Polski poszedł faktyczny wrogi element -od którego Wyszyński -jeśli już o nim mowa wymusił odcięcie się episkopatu. Także Wyszyński(przełamując opór części episkopatu zwłaszcza kardynała Sapiehy) stał za podpisaniem przez kościół porozumienia państwo kościół z 1950 w którym m.in. oficjalnie potępiono działalność jak to określono w tym dokumencie reakcyjnego podziemia. Nawiasem mówiąc info o tym jakoś nie można znaleźć w publicznych mediach.
  • wolf34 29.05.18, 17:35
    Co do Kaczmarka -to wykorzystano przeciw niemu m.in dwuznaczne oświadczenia z okresu okupacji niemieckiejsadza wiki) 9 października 1939 odczytano jego list pasterski, w którym wzywał do „Dlatego wzywam Was, żebyście, nasamprzód wierni świętym przykazaniom Boga i Kościoła, okazali się posłusznymi względem władz administracyjnych we wszystkim, co nie sprzeciwia się sumieniu katolickiemu i naszej polskiej godności”. Apel ten w czasach PRL-u interpretowano jako nawoływanie do współpracy z okupantem[4].
    Był zaangażowany w działalność charytatywną, pomagał klerykom i księżom także spoza własnej diecezji, m.in. późniejszemu biskupowi lubelskiemu Piotrowi Kałwie. Popierał wyjazdy Polaków na roboty do Niemiec, uważając, że tam mają większe szanse przeżycia wojny. W maju 1940 w liście pasterskim napisał iż „nie wolno nam nadstawiać ucha na podszepty podejrzanych ludzi zwłaszcza gdy próbują wciągnąć młodzież do nieobliczalnych konspiracyjnych akcji” – co wzbudziło wiele kontrowersji. Był przeciwnikiem akcji zbrojnych podziemia przeciwko Niemcom, gdyż uważał że prowadzą jedynie do wykrwawienia się – uważał iż społeczeństwo powinno przeczekać okupację hitlerowską. Za swoją postawę został napiętnowany w „Biuletynie Informacyjnym AK”, a następnie w Sprawozdaniu Ministra Spraw Wewnętrznych w Londynie Stanisława Mikołajczyka w sprawie sytuacji w okupowanej Polsce w rozdziale Położenie kościoła katolickiego (Sprawozdanie nr 6/42, L. dz. K. 5006/42).

    Zaś co do zarzutów dotyczących okresu powojennego -wykorzystano jego ścisłe kontakty z ambasadą USA i elaboraty oraz materiały jakie tam systematycznie przedstawiał. Na pierwszy ogień w episkopacie Polski poszedł więc faktyczny aktywny, wrogi element -i to nie za działalność duszpasterską. Twierdzi się teraz że to za elaborat o pogromie kieleckim(gdzie obciążył NKWD i UB) -tyle, że aresztowany został kilka lat(3 lata) po tym fakcie. Możnaby podyskutować po co ambasadzie USA w Warszawie miały być dane np. o potencjale przemysłu, rozmieszczeniu zakładów przemysłowych w diecezji księdza biskupa -jak dla mnie są to dane na pograniczu wywiadowczym -w okresie stalinowskim interpretowano to jako szpiegostwo, w 1956 postępowanie umorzono(a nie zrehabilitowano sądownie)z braku dostatecznych dowodów.
  • wolf34 29.05.18, 18:00
    Errata co do Kaczmarka -aresztowano go 4,5 roku po pogromie kieleckim.

    Jeszcze co do Kaczmarka -warto dodać że Episkopat Polski po jego procesie go potępił ("Godne ubolewania fakty ujawnione w procesie biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka wymagają zdecydowanego potępienia". Nieczęsto się teraz o tym oświadczeniu Konferencji Episkopatu tzn. biskupów przypomina.

    Muszę sprostować że pewien związek z antykomunistycznym podziemiem zbrojnym ekscelencja jednak miał -miał powiazania ze sprawą wolbromską. Tzn. kurię odwiedził jeden z 2 księży należących do tej grupy -powiedział, że miał broń, że działał w podziemiu antykomunistycznym -powiedziano mu żeby spokojnie czekał.

    Czy Kaczmarek prowadził działalność wywiadowczą? Uważam że nie -natomiast czynnie angażował się antykomunistycznie, miał bliskie kontakty z ambasadą USA, wiedział o działalności w podziemiu zbrojnym niektórych księży swojej diecezji. Na pierwszy ogień wybrano więc aktywnego przeciwnika związanego z ambasadą USA -człowieka przeciwko któremu można było wykorzystać dwuznaczne oświadczenia z okresu okupacji, nawoływanie do wyjazdów na roboty do Rzeszy, sprawy walutowo-dolarowe czy pisemne materiały przekazywane systematycznie ambasadzie USA przedstawiane jako wywiadowcze/szpiegowskie . Naciągnięte z przyczyn polityczno-propagandowych zarzuty postawione aktywnemu przeciwnikowi politycznemu powiązanemu z ambasadą USA w okresie stalinowskim w szczycie Zimnej Wojny -ale nie kompletnie bezpodstawne, nie wzięte "z powietrza".
  • eva15 29.05.18, 18:42
    Dzięki za szczegółowe informacje. Ironia historii... Skoro dziś wynosi się w Polsce na piedestał Kuklińskiego za to, że szpiegował przeciw PRL dla USA, to i biskup Kaczmarek powinien posthum otrzymać jakieś pochwałysmile.

  • eva15 29.05.18, 19:02
    wolf34 napisał:

    > Nie -to nie była bzdura. Najwyżej nadinterpretacja. Na studiach prawniczych bra
    > łem udział w analizowaniu tego przypadku.


    Analizowanie tego przypadku ( a i innych też) odbywało się przypuszczalnie na podstawie dokumentów UB, innych zresztą pewnie nie było i nie ma. Fabrykowanie "dowodów" w sprawie ubekom tak całkiem obce nie było, podobnie jak zastraszanie i wymuszanie na świadkach fałszywych zeznań. Tak więc wydaje mi się, że zasada ograniczonego zaufania jest tu chyba jak najbardziej na miejscu. Miałam w rodzinie ofiarę stalinowskich represji i wiem jak kreatywne potrafiły być akty oskarżenia.
  • wolf34 29.05.18, 19:29
    Naciągnięto zarzuty przeciwko Kaczmarkowi -ale fragment dotyczący postawy w okresie DWŚ (który wkleiłem), handelek walutą czy ścisłe kontakty z ambasadą USA(między innymi z ambasadorem USA w Polsce Bliss Lanem) i pisane dla niej elaboraty były faktem.
    Więc -co powtarzam po raz któryś -na pierwszy ogień w episkopacie Polski wzięto biskupa o aktywnej, wrogiej postawie antykomunistycznej wychodzącej daleko poza duszpasterstwo, wykorzystano i sprawy z okresu okupacji a bezpośrednim impulsem do aresztowania była odmowa potępienia przez biskupa (wbrew Wyszyńskiemu zresztą) tzw. sprawy wolbromskiej w tym 2 księży z jego diecezji(z których jeden odwiedził kurię, powiedział, ze działał w podziemiu, że miał broń) . Więc podtrzymuję pogląd że większość ofiar śmiertelnych wśród księży, którzy zginęli w Polsce w okresie stalinowskim stanowili uczestnicy podziemia antykomunistycznego(na ogół podziemia zbrojnego) , a biskup Kaczmarek w 1951 nie został posadzony za działalność duszpasterską. Podtrzymuję też wyrażony już parokrotnie pogląd że w pierwszych latach komuniści w Polsce polskiego kościoła rzymskokatolickiego w zasadzie nie ruszali za wyjątkiem działalności w podziemiu antykomunistycznym. Zaś i potem -w szczycie stalinizmu represje UB w kościele rzymskokatolickim, wśród duchowieństwa dotyczyły przede wszystkim aktywnych przeciwników a nie osób przypadkowych. W odróżnieniu od np. kościoła grekokatolickiego który faktycznie zdelegalizowano aresztując wielu księży tego obrządku(tolerowany był od 1956 roku). W tymże szczycie stalinizmu księżą rzymskokatoliccy nadal dobrowolnie posługiwali w lWP i w KBW-formacji Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (KBW nazywano pięścią uderzeniową UB), brali pensje, kwitł ruch księży patriotów, kilkanaście procent ubeków po staremu wpisywało w ankiety wyznanie rzymskokatolickie a przeciwko aresztowaniu/internowaniu Wyszyńskiego zaprotestował cały jeden członek Konferencji Episkopatu Polski (który to protestujący nie był Polakiem, a Mazurem - przedwojennym obywatelem Rzeszy). Sytuacja księży/funkcjonariuszy KRK w Polsce była lepsza niż przeciętnych obywateli nawet w szczycie stalinizmu, a w pierwszych latach po wojnie -wyraźnie lepsza. Jeśli tylko nie mieszali się w podziemie antykomunistyczne. Nie był to przejaw sentymentalizmu stalinowców czy W. Gomułki -a trzeźwej kalkulacji, wrogów było dość by dodatkowo mnożyć sobie nowych i wpływowych.
  • wolf34 29.05.18, 19:33
    Kilka dni po zatrzymaniu Wyszyńskiego Episkopat Polski niemal jednomyślnie wydał oświadczenie, które de facto było zgodą na uwięzienie b. szefa. Nie podpisał go tylko wikariusz kapitulny diecezji warmińsko-olsztyńskiej pochodzący z częściowo zgermanizowanej rodziny ks. Wojciech Zink. - Bronił mnie tylko Niemiec i pies - mówił później z goryczą prymas.
  • eva15 29.05.18, 20:23
    Tego nie wiedziałam, dzięki za info.
  • eva15 29.05.18, 20:20
    wolf34 napisał:

    > Więc -co powtarzam po raz któryś -na pierwszy ogień w episkopacie Polski wzięto
    > biskupa o aktywnej, wrogiej postawie antykomunistycznej wychodzącej daleko poz
    > a duszpasterstwo

    No chyba trudno byłoby skazywać księży za duszpasterstwo, skoro KK nie był instytucją zabronioną prawnie, czyli nielegalną.
    Tak naprawdę księża byli, jeśli byli, skazywani za poglądy wygłaszane polityczne, lub wcześniej - jak piszesz- za aktywną (czasem zbrojną) działalność antyrządową. Później, po tym jak podziemie i walka z władzą się skończyły, karano księży już tylko za poglądy przemycane mniej lub bardziej otwarcie w ich działalności duszpasterskiej.
  • wolf34 29.05.18, 20:37

    No chyba trudno byłoby skazywać księży za duszpasterstwo, skoro KK nie był instytucją zabronioną prawnie, czyli nielegalną.


    KRK w Polsce nigdy. Kościół grekokatolicki czy Świadkowie Jehowy-w pewnym okresie tak. Przy czym świadków Jehowy zdelegalizowała już sanacja.

    Później, po tym jak podziemie i walka z władzą się skończyły, karano księży już tylko za poglądy przemycane mniej lub bardziej otwarcie w ich działalności duszpasterskiej.

    Podziemie zbrojne i inne czynnie działało w latach 40 i 50. Upierałbym się że np. księdza Zycha (który też jest na tej zalinkowanej liście) uwięziono i skazano nie za poglądy przemycane w działalności duszpasterskiej -a za m.in.przechowywanie broni zabójców sierżanta MO Karosa. Część (mniejsza) księży w dekadzie lat 80 aktywnie współdziałała z konspirą pozującą na konspirację/podziemie aczkolwiek najbardziej aktywne były jednostki. Peter Schweizer w swej książce Victory będącej apoteozą CIA zamieszcza niejedną perełkę. Część księży w Polsce wykraczała daleko poza działalność duszpasterską-współpraca z wywiadami innych państw czy finansowanie z woli Wojtyły solidarnościowej konspiry lat 80 przeszmuglowanymi przez granice dolarami Watykanu działalnością duszpasterską raczej na pewno nie było.

    karano księży już tylko za poglądy przemycane mniej lub bardziej otwarcie w ich działalności duszpasterskiej

    Jeśli chodzi o kary w zawieszeniu to nie masz racji. Za Gomułki karano np. (głównie grzywnami czy więzieniem w zawieszeniu ) np. za samowolne bez zgody właściwych urzędów państwowych budownictwo kościelno-przykościelne . Było to mało skuteczne-rekordzista będąc wielokrotnie skazany/karany kilkadziesiąt kościołów pobudował, nie rozebrano żadnego. Acz jak (nielegalnie)pozyskiwano np. materiał budowlany możnaby podyskutować.
  • wolf34 29.05.18, 21:06
    W latach 80 Watykan -z woli Wojtyły-aktywnie popierał obalenie PRL. Konsekwencją było między innymi finansowanie konspiry i wspieranie jej . A miarą słabości ówczesnych władz -że ani jeden ksiądz nie został za te sprawy skazany i uwięziony. Za Gomułki nie mówiąc już o stalinizmie za takie sprawy (czynny udział w konspirze i czynne wsparcie dla niej)siedziano. W latach 80, w całej dekadzie skazano i zamknięto w Zakładzie Karnym jednego księdza -S. Zycha ale nie za "duszpasterstwo" a za to, że przechowywał pistolety zabójcom sierżanta MO Karosa, sprawcom kilku zbrojnych napadów.
  • eva15 29.05.18, 22:25
    Tak, już praktycznie od czasów Gierka KK w PL miał coraz większą swobodę ruchu i coraz silniej wspierał siły odśrodkowe. Z cenną pomocą CIA przyłożył się bardzo mocno do upadku systemu w PL.
    Ale to pyrrusowe zwycięstwo. Neoliberalny kapitalizm znacznie lepiej, skuteczniej i bezkrwawo niszczy pozycję KK w Polsce, osłabia jego autorytet moralny oraz siłę wiary owieczek.

    JPII połapał się pod koniec życia, że nic dobrego (no może oprócz odzyskania części majątków kościelnch) dla kościoła z tej nowej wolności nie wynikło. O ile w 1979 r. w W-wie JPII nawoływwał za pomocą ducha świętego do zmiany "oblicza tej ziemi", o tyle w 1998 r. na Kubie już do zmian nie nawoływał, ba serdecznie wsparł starego "komucha" Castro. Było coś wzruszającego w widoku tych dwóch starców długo rozmawiających ze sobą w najlepszej komitywie.
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 16:20
    eva15 napisała:

    > Tylko między 1944 r- 1953 r. zamordowano 11 księży, za antykomunistyczną postaw
    > ę lub inne przewinienai.

    Tylko rozpacza i brakiem powaznych argumentow moge wytlumaczyc ten Twoj post, Ewa.. Te kcieza, ktory brali aktywny udzial w walcce z komuna, byli zabici nie za dzialalnosc duszpasterska, a tylko ze wzgldeu na ich zaangazowanie w walce z panstwem. Moze warto przypomniec i o ofiarach po drugiej stronie? Czyli o setkach zabitych milicjantach, czlonkow ich rodzin. Czy to, ze ktos walczyl z krzyzem w rece, ma wieksze prawo na zabijanie i wlasne zycie, niz ci kto walczyl w obronie panstwa?


    > A przecież trudno, by księża mogli mieć prokomunstyczne poglądy...

    Jestem pewien, ze praktycznie 100% polskich ksieza mieli antykomunistyczne poglady, ale nikt ich za to nie przesladowal, o ile oni nie brali czynnego udzialu w walce z panstwem. Wiec ci, kto byl zabity, zgineli nie za poglady, a tylko za dzialalnosc polityczna w najbardziej drastycznej postwie, czyli walce zbrojnej z panstwem.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • wolf34 29.05.18, 16:43
    Jestem pewien, ze praktycznie 100% polskich ksieza mieli antykomunistyczne poglady, ale nikt ich za to nie przesladowal, o ile oni nie brali czynnego udzialu w walce z panstwem.

    No-jeśli publicznie demonstrowali te poglądy to w okresie stalinowskim serio mogli spodziewać się prześladowań. Około 10% było związanych z ruchem księży patriotów i ci raczej zdeklarowanymi antykomunistami nie byli.

    Wiec ci, kto byl zabity, zgineli nie za poglady, a tylko za dzialalnosc polityczna w najbardziej drastycznej postwie, czyli walce zbrojnej z panstwem.

    Z księży, którzy zginęli w Polsce w okresie stalinowskim? Tak większość zginęła za to(na liście zgonów były pojedyncze przypadki niezwiązanych z podziemiem księży). Przy czym -jak już wspomniałem -ksiądz Marszałek i ksiądz Gurgacz mieli pistolety(które nie są akcesoriami księży)zaś w przypadku księdza Pilipca były dane o jego udziale w podejmowaniu decyzji ataku na posterunek MO, który skończył się zabiciem 3 milicjantów. Koledzy tych milicjantów przyjechali, aresztowali i za 3 zabitych z MO zginęło 8 z podziemia antykomunistycznego( 2 razy po 4 -a wszyscy oficjalnie przy próbie ucieczki). Przy czym obaj oficerowie MO, którzy mieli w tym jakiś udział (Pacyna- Głowacki i Z. Bieszczanin)zanim przyszli do AL i potem do MO mieli za sobą AK-owską przeszłość(a Pacyna- Głowacki dodatkowo -przed sobą 3 lata więzienia w latach 50).
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 16:51
    wolf34 napisał:

    > No-jeśli publicznie demonstrowali te poglądy to w okresie stalinowskim serio mo
    > gli spodziewać się prześladowań.

    Jesli ksiadz publicznie zaczyna glosic swoje polityczne poglady, to on przestaje byc ksiedzem, a zaczyna byc dzialaczem politycznym smile


    ---------
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • wolf34 29.05.18, 17:39

    Jesli ksiadz publicznie zaczyna glosic swoje polityczne poglady, to on przestaje byc ksiedzem, a zaczyna byc dzialaczem politycznym


    W Polsce większość księży katolickich uważało i uważa inaczej (:
  • wolf34 29.05.18, 18:20
    Jestem pewien, ze praktycznie 100% polskich ksieza mieli antykomunistyczne poglady, ale nikt ich za to nie przesladowal, o ile oni nie brali czynnego udzialu w walce z panstwem.
    W okresie stalinowskim w Polsce po utrwaleniu władzy ludowej? Zawyżone - około 10% działało w tzw. ruchu księży patriotów. Księża kapelani KBW (wojsk wewnętrznych) błogosławiący żołnierzy na walkę z bandami raczej zdeklarowanymi antykomunistami nie byli, kapelani wojskowi służący po zakończonej wojnie z oficerskimi stopniami w lWP takoż. W episkopacie -oprócz wrogów od początku, od 1945 było kilku zwolenników pełnej lojalności wobec władz, byle te nie naciskały na ateizację czy laicyzację. Wielu biskupom i księżom nie przeszkadzał zamordyzm/niedemokratyczny charakter , czy nie o zamordyzm głównie chodziło -a o pełzającą ateizację i laicyzację. Której w pierwszym okresie komuniści unikali-nie chcieli mnożyć sobie wrogów gdy byli jeszcze dość słabi. Odrębna sprawa to np. ksiądz katolicki na czele wojewódzkiej rady narodowej w Rzeszowie w roku 1944 czy postawa biskupa łódzkiego który w 1945 tak aktywnie współpracował z władzą ludową i taką lojalność wobec niej demonstrował, że go koledzy z pracy pogonili z roboty. Przemilczane dziś(bo bardzo niewygodne dla apoteozy kościoła)sytuacje.
  • eva15 29.05.18, 19:17
    Po wojnie zarzucano papieżowi (i księżom), że nie potępił zdecydowanie reżimu Hitlera (nie jest to do końca prawda, ale to już inna rzecz).
    KK już tak ma - nie zabiera głosu w sprawach politychnych - źle, zabiera - też źle smile.
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 21:05
    eva15 napisała:

    > KK już tak ma - nie zabiera głosu w sprawach politychnych - źle, zabiera - też
    > źle smile.

    Potepienie rezimu Hitlera nie mialo byc potepieniem ze wzgledow politycznych, a tylko ze wzgledow moralnych, jako rezimu zbrodniczego, cela ktorego byla eksterminacja wielu narodow.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 29.05.18, 21:30
    A znasz jakieś inne potępienie kościelne niż nie ze względów moralnych?
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 21:39
    eva15 napisała:

    > A znasz jakieś inne potępienie kościelne niż nie ze względów moralnych?

    Ja nie znam, ale to Ty napisala :"KK już tak ma - nie zabiera głosu w sprawach politychnych - źle, zabiera - też źle". i to bylo napisano w kontekscie potepienia rezimu Hitlera.



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 19:57
    wolf34 napisał:

    > W Polsce większość księży katolickich uważało i uważa inaczej (:

    Ale to nie znaczy, ze ja musze to akceptowac smile


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 29.05.18, 19:10
    rosjaiswiat1 napisał(a):

    I wlasnie w wieku 14 lat on zaczal pracowac
    > . Wiec mnie juz nikt nie wcisnie bajki o bardzo wysokim poziomie zycia przecie
    > tnego Anglika w tam tych czasach.

    Ktoś tego Bryana zmusił, by poszedł do pracy w wieku lat 14, czyli praktycznie bez wykształcenia?
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 20:04
    eva15 napisała:


    > Ktoś tego Bryana zmusił, by poszedł do pracy w wieku lat 14, czyli praktycznie
    > bez wykształcenia?

    Taki sam los wtedy spotykal bardzo wiele nastolatkow w UK, o czym my nie wiedzieli, lub nie chcieli wiedziec, bo my nie wierzyli temu, co pisalo sie o zachodzie w naszej prasie, uwazajac, ze prasa klamie. A okazalo sie, ze nie klamala, wlasnie dzieki temu wiekszosc Brytyjczykow, w wieku powyzej 45 lat, nie poitrafia napisac prostego zdania bez bledow, zreszta mlodsi tez maja z tym duzy problem.
    Gdy moj syn wrocil pierwszy raz z angielskiej szkoly, to powiedzial to, z czego my z zona smiejemy sie po dzien dzisiejszy - "ja juz wiem jak wyglada raj na ziemi" smile


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 29.05.18, 20:28
    Nie wiem jak było w ZSRR, ale w Polsce młodych bez żadnego wykształcenia też spotykał taki sam los - zarabiali dużo mniej niż lepiej wykształceni i nie mieli szans na awans.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 20:38
    eva15 napisała:

    > Nie wiem jak było w ZSRR, ale w Polsce młodych bez żadnego wykształcenia też sp
    > otykał taki sam los - zarabiali dużo mniej niż lepiej wykształceni i nie mieli
    > szans na awans.

    Ewa, czyli co, w PRL, w latach 70-ch ubieglego wieku wiekszosc 14-latkow szlo pracowac? Bo w ZSRR szanse na zatrudnienie mogl dostac tylko ten, kto okonczyl srednia szkole, i mial minimum 17 lat. I nawet wtedy, jako niepelnoletniego, jego prawa pracownicze byli chronione w niezwykle skuteczny sposob, wiec malo jaki dyrektor chcial zatrudniac 17 latka.



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • wolf34 29.05.18, 20:41
    rosjaiswiat1 napisał(a):

    > eva15 napisała:
    >
    > > Nie wiem jak było w ZSRR, ale w Polsce młodych bez żadnego wykształcenia
    > też sp
    > > otykał taki sam los - zarabiali dużo mniej niż lepiej wykształceni i nie
    > mieli
    > > szans na awans.
    >
    > Ewa, czyli co, w PRL, w latach 70-ch ubieglego wieku wiekszosc 14-latkow szlo
    > pracowac? Bo w ZSRR szanse na zatrudnienie mogl dostac tylko ten, kto okonczyl
    > srednia szkole, i mial minimum 17 lat. I nawet wtedy, jako niepelnoletniego, je
    > go prawa pracownicze byli chronione w niezwykle skuteczny sposob, wiec malo jak
    > i dyrektor chcial zatrudniac 17 latka.
    >
    >
    >
    To (praca 14-latków) było w PRL w zasadzie nielegalne. Acz na wsi dzieci pracowały masowo na gospodarstwie -pomagając rodzicom.
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 20:56
    wolf34 napisał:

    > To (praca 14-latków) było w PRL w zasadzie nielegalne. Acz na wsi dzieci pracow
    > ały masowo na gospodarstwie -pomagając rodzicom.

    Sadze, ze to calkiem co innego. A jaki byl obowiazek szkolny za PRL? Czyli do ilu lat dziecko musialo chodzic do szkoly?


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • wolf34 29.05.18, 21:01
    Z tego co pamiętam to do 17-18 roku życia -ale na wsi często przymykano oko, jeśli ktoś kończył wcześniej(formalnie było to chyba nielegalne).
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 21:08
    wolf34 napisał:

    > Z tego co pamiętam to do 17-18 roku życia -ale na wsi często przymykano oko, je
    > śli ktoś kończył wcześniej(formalnie było to chyba nielegalne).

    Jesli to bylo nielegalne, to nie ma o czym gadac. W UK to bylo legalne, a biorac pod uwage fakt, ze zwykli Anglicy nie byli tak bogaci, jak nam wydawalo sie, to dzieciaki w wieku 14-15 lat zaczynali zarabiac pieniedzy, poniewaz taka byla koniecznosc.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 21:13
    Wiec wracam i zadaje pytanie:
    Czy mialem racje, gdy pisalem do Ewy to:
    "Nie o to mnie chodzi, Ewa, do jak wiele ludzi dociera alternatywna informacja, a tylko o to, ze poziom zycia zachodniego spoleczenstwa dosc znacznie obniza sie,ja to obserwuje w UK, a to znaczy, ze zwykly Niemiec, czy Francuz, czy Anglik, juz nie jest tak ufny wobec rzadzacych, i nie bedzie jemu tak latwo wcisnac papke informacyjna - wiec on nie uwierzy w to, ze Putin rozpoczal wojne w trakcie tak waznego dla niego wydarzenia, jak mistrzostwa w pilce kopanej."
    Czyli: "lodowka" zawsze wygrywa z mediami, niezaleznie od tego, kto ich kontroluje.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • wolf34 29.05.18, 21:16
    wiec on nie uwierzy w to, ze Putin rozpoczal wojne w trakcie tak waznego dla niego wydarzenia, jak mistrzostwa w pilce kopanej."

    Igor -przeceniasz możliwości umysłowe wyborczego bydełka. Do większości to po prostu nie dojdzie -tak jak do dziś nie doszło np. kto w sierpniu 2008 rozpoczął wojnę w Gruzji.
    Tego czego nie ma w telewizji i mainstreamowych mediach -dla większości nie ma wcale.
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 21:26
    wolf34 napisał:


    > Igor -przeceniasz możliwości umysłowe wyborczego bydełka.

    Ja z tym bydelkiem mam doczynienie na co dzien, wiec co nie co wiem o nastrojach wsrod nich. Oni co raz mniej chetnie wierza temu, co leci z ekranow TV. A wlasnie telewizja jest ich glownym zrodlem informacji. A wierza coraz mniej wlasnie dlatego, ze ich poziom zycia obniza sie, i jesli 10 lat temu za 25 funtow przecetny Anglik nabijal caly wozek sklepowy w Tesco, to obecnie za te same 25 funtow on ma polposty koszyczek reczny.

    >Do większości to po p
    > rostu nie dojdzie -tak jak do dziś nie doszło np. kto w sierpniu 2008 rozpoczął
    > wojnę w Gruzji.

    Dla przecietnego zjadacza chlebu to co wydarzylo sie w 2008 roku h=gdzies tan daleko, to praktycznie to samo, co 200 lat temu gdzies na drugim koncu swiata. Oni juz nic o tym nie pamietaja, zreszta i wtedy to ich nie interesowalo, chyba ze na poczatku, gdy mylnie wydawalo sie, ze Riosja zaatakowala jeden ze Stanow USA smile

    > Tego czego nie ma w telewizji i mainstreamowych mediach -dla większości nie ma
    > wcale.

    Zgadza sie, ale dostrzegam zmiane w tym, ze oni przestaja wierzyc temu, co te media im przekazuja.



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 29.05.18, 23:07
    Obowiązywało 8 lat podstawówki, ale brano bodaj poprawkę na powtarzanie klas i stąd pewnie 10 lat, czyli do 17 r. życia. Jestem z dużego miasta, ale chodziłam przez rok do podstawówki w małym mieście otoczonym wioskami i pamiętam jak wiejskie wyrostki powtarzające kolejną klasę odszczekiwały się całkiem bezczelnie nauczycielom, że to już ostatni rok i szkoła do niczego ich już nie zmusi.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • rosjaiswiat1 30.05.18, 00:22
    eva15 napisała:

    > Obowiązywało 8 lat podstawówki, ale brano bodaj poprawkę na powtarzanie klas i
    > stąd pewnie 10 lat, czyli do 17 r. życia.

    Czyli tak samo, jak i w ZSRR.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 30.05.18, 00:41
    No właśnie, no i co? Czyli te 17-latki w PL czy ZSRR były tak samo niewykształcone jak 14-latki w GB. W GB dzieci idą do szkoły mając 5 lat (nie 7) i po 9 latach przymusową szkołę kończą.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • eva15 30.05.18, 00:49
    Tak więc zwalanie tego na biedę w GB jest trochę na wyrost. Tak w GB jak i Ostblocku było/jest pensum przymusowego chodzenia do szkoły. Anglicy zaczynają 2 lata wcześniej i 3 lata wcześniej kończą, bo pensum o 1 rok krótsze.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • rosjaiswiat1 30.05.18, 01:01
    eva15 napisała:

    > Tak więc zwalanie tego na biedę w GB jest trochę na wyrost. Tak w GB jak i Ostb
    > locku było/jest pensum przymusowego chodzenia do szkoły. Anglicy zaczynają 2 la
    > ta wcześniej i 3 lata wcześniej kończą, bo pensum o 1 rok krótsze.

    Ja juz na to odpisalem. Wiec nie bede powtarzac sie.



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • rosjaiswiat1 30.05.18, 00:56
    eva15 napisała:

    > No właśnie, no i co? Czyli te 17-latki w PL czy ZSRR były tak samo niewykształc
    > one jak 14-latki w GB.
    > W GB dzieci idą do szkoły mając 5 lat (nie 7) i po 9 lat
    > ach przymusową szkołę kończą.


    A skadzesz? 17 latek w Polsce czy ZSRR, byl i jest o wiele lepiej wyksztalcony, niz 14 latek a nawet 17 latek w UK. Ewa, Ty nie masz nawet odrobine wiedzy o tym, jak zorganizowane szkolnictwo w UK. Bardzo wiele Polakow, ktorym dzieci urodzili sie w UK, wracaja do Polski wlasnie ze wzgledu na to, ze to wyksztalcenie, ktore ich dzieci dostana w Anglii, bedzie na tak niskim poziomie, ze nawet nie ma co porownywac z tym wyksztaleceniem, ktore dostana w zwyklej polskiej podstawowce.

    Co do tego, ze dzieci ida w UK w wieku 5 lat. Ja po prostu usmiechnelem sie. To co Ty nazywasz szkola w GB dla 5 latkow, jest po prostu przedszkolem w Polsce. Dzieci tam tylko bawia sie i zadnej nauki. Wiec nawet dziecko z polskiego przedszola, w wieku 6 lat, ma wieksza wiedze, niz 6 latek , ktory spedzil rok w angielskiej "szkole"
    Ewa, i tylko nie probuj mnie pouczac w tym temacie. OK?


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 30.05.18, 01:20
    O czym nagle mówisz?
    Rozmawialiśmy o okresie obowiązkowego kształcenia, a teraz wyskakujesz z tematem poziomu tego wykształcenia. Nie uśmiechaj się (z politowaniem nad moją rzekomą niewiedzą) - jaki jest poziom kształcenia na Zachodzie aż za dobrze wiem, moje dziecko wysłałam do prywatnej szkoły, by je uratować przed niskim poziomem szkół państwowych.
    Ale nie o tym był temat, lecz o latach obowiązku szkolnego.
    Trudno się z Tobą dyskutuje, Igor. Za mądry jesteśsmile

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • rosjaiswiat1 30.05.18, 01:49
    eva15 napisała:

    > O czym nagle mówisz?
    > Rozmawialiśmy o okresie obowiązkowego kształcenia, a teraz wyskakujesz z temate
    > m poziomu tego wykształcenia.

    Mowie wlasnie o tym, o czym Ty napisala. Widac musze Tobie caly czas przypominac Twoje slowa: "> No właśnie, no i co? Czyli te 17-latki w PL czy ZSRR były tak samo niewykształc
    > one jak 14-latki w GB
    . W GB dzieci idą do szkoły mając 5 lat (nie 7) i po 9 lat
    > ach przymusową szkołę kończą.


    Ja Tobie odpisalem, ze pozaiom wyksztalcenia naszych 17 latkow jest o wiele wyzszy, niz 14 latkow, a nawet 17 latkow w UK. I napisalem, ze to co Ty uwazasz za to, ze w UK obowiazek szkolny rozpoczyna sie w 5 lat, jest naprawde dla mnie smieszne, bo Ty, tak sadze, napredko cos znlazla w internecie, i nawet nie zdajesz sobie sprawe z teo, ze nie chodzi o szkole, a tylko o to, co w Polsce nazywa sieprzedszkolem. Wiec jesli dodac do obowiazkowych lat spedzonych w szkole te lata, co polski dzieciak spedza w przedszkolu, a chyba nie musze Tobie przypominac, ze to jest w Polsce obowiazkowe, to okres obowiazkowego ksztalcenia w Polsce znacznie sie wydluzy.
    Mam nadzieje, ze moj wyklad dla Ciebie jest zbedny:

    Obowiązek przedszkolny – kto mu podlega?
    Wychowanie przedszkolne dotyczy dzieci od początku roku szkolnego w roku kalendarzowym, w którym kończyły 3 lata, do końca roku szkolnego w roku kalendarzowym, w którym dzieci skończą 7 lat.
    mamotoja.pl/obowiazek-przedszkolny-kto-podlega-obowiazkowi-przedszkolnemu,jak-wybrac-przedszkole-artykul,19252,r1p1.html

    > Nie uśmiechaj się (z politowaniem nad moją rzekomą niewiedzą)

    Twoja niewiedza nie jest rzekoma, a tylko realna. Ty nie wiesz tego, ze w UK szkola dla 5 latkow jest tym samym co w Polsce nazywa sie przedszkolem. A nie wiesz tylko dlatego, ze nigdy Ciebie to nie interesowalo, i podejrzewam ze tylko dzis cos napredko odnalazla w necie. A ja tu zyje, i moje dzieci tu chodzili do szkoly. Malo tego, ja mnostwo dzieci migrantow z Polski, Litwy i Lotwy pomoglem zapisac tu do szkol, w tym i 5 latkow. Wiec ja to wszystko wiem z wlasnego doswiadczenia, a Ty wylacznie z tego, co znalazla w necie.






    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 30.05.18, 01:55
    Ja głupia myślałam, że dyskutujemy o okresie przymusowego chodzenia do szkoły, okazało się, że nie, dyskutujemy o czymś innym - o poziomie kształcenia. No jeśli chodzi o poziom kształcenia to oczywiście nie znam Zachodu, nie miałam tu dziecka w szkole. Dobrze, że mnie pouczyłeś, jesteś wielki, dobranoc.
  • rosjaiswiat1 30.05.18, 08:45
    Reszta bedzie w poscie, ktory nie bedzie widoczny dla innych.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • lubat 29.05.18, 22:07
    rosjaiswiat1 napisał(a):

    > Za kazdym razem gdy cos waznego wydarza sie w Rosji, czy za kazdym razem, gdy n
    > a Ukraine przyjezdza jakis kurator z Europy lub Ameryki, czy za kazdym razem,
    > gdy jakas wazna oficjalna osoba sklada wizyte w Kijowie, to banderowcy dolewaja
    > oliwe do ognia.


    Putin znowu nie dopilnował, by nie ubili jego przeciwnika lub tylko krytykanta, no i pójdzie na jego konto następne zabójstwo. Akurat w czasie wizyty w Kijowie prezydenta Niemiec.

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,23472211,znany-rosyjski-dziennikarz-zamordowany-w-kijowie-pisal-o-wojnie.html
  • rosjaiswiat1 29.05.18, 22:40
    lubat napisał:


    > Putin znowu nie dopilnował, by nie ubili jego przeciwnika lub tylko krytykanta,
    > no i pójdzie na jego konto następne zabójstwo. Akurat w czasie wizyty w Kijowi
    > e prezydenta Niemiec.

    Powiem wiecej, nawet nic nie wiedzialem o tym, ze prezydent Niemiec obecnie sklada wizyte na Ukrainie.

    p.s. teraz boje sie tego, czy nie wykrakalem przypadkowo jakiego zamachu terrorystycznego w jakims ukr. miescie, wina za ktory obciaza Putina, zanim dym rozsieje sie.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 29.05.18, 22:49
    Tak, znów trafiło się, jak znalazł ! Długie łapy Putina penetrują Kijów i to podczas, gdy jest tam niemiecki prezydent. A mówił Poroszenko, by Niemcy nie robili NS II z Ruskimi, bo Ruskie wredne! No i masz, od razu znów się potwierdziło.

    Rzecz jednak w tym, że EU ma teraz takie problemy z Włochami, że może nie wystarczyć jej energii na kolejne potyczki z Rosją. Zwłaszcza, że w Niemczech już nawet SPD pyskuje, by ograniczyć wreszcie napady na Rosję. No a poza tym EU chce trochę zagrać USA na nosie i kontakty z Rosją są do tego potrzebne.
  • rosjaiswiat1 30.05.18, 00:25
    eva15 napisała:

    > Tak, znów trafiło się, jak znalazł !

    I widzisz, Ewa, zachod zawsze robi wszystko wedlug jednego schematu. O ile raz sie udalo, to po cholere oni beda szukac nowego rozwiazania. I dopoki to dziala, dopoty oni postepuja tak samo, az do momentu, gdy ich metoda zawiedzie. Ja to w kontekscie naszej innej dyskusji, mam nadzieje, ze domyslasz sie o ktorej smile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • eva15 30.05.18, 00:44
    Nie domyślam się, bo mam tyle spraw na karku, że włączam się nieco chaotycznie w dyskusję i niedługo muszę się wyłączyć, jeśli wcześnie rano chcę wstać. No -- nie tyle chcę, co muszęsmile

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • rosjaiswiat1 30.05.18, 00:58
    eva15 napisała:

    > Nie domyślam się,

    Nie ma sprawy:

    forum.gazeta.pl/forum/w,154812,166097504,166097504,Abramovich_bedzie_nastepny_cenny_obywatel_izraela.html?p=166108715



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

    Rosja dziś nikogo nie uważa za swojego wroga, ale my nikomu nie radzimy uważać za swojego wroga nas .
    W.W. Putin
  • jk2007 11.06.18, 22:21
    sami swoi
    general-ivanov1.livejournal.com/51713.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.