Dodaj do ulubionych

Jak Putin zdobywal wladze

16.10.18, 16:25
Zreszta mozna smialo twierdzic, ze Putin o wladze walczy po dzien dzisiejszy, z tym ze obecnie wrog zostal wypedzony poza granice Rosji.
Zaczne od poczatku.
Gdy Putin przyjmowal wladze po Jelcynu, to on doskonale zdawal sobie sprawe z tego, ze prezydent Jelcyn nie mial zadnej realnej wladzy, poniewaz wszystko bylo skupiono w rekach oligarchow,pochodzenia przewaznie zydowskiego, ktore mieli umowe z USA, ktore gwarantowali oligarchom nietykalnosc, a ci w odwecie robili wszystko, zeby Rosja zostala podzielona na wiele malych republik, formalnie niezaleznych,ale w 100% podleglych Waszyngtonowie. Oczywiscie w Rosji, zwlaszcza w sluzbach specjalnych, pozostalo sie sporo prawdziwych patriotow, ktore bardziej martwili sie o los kraju, niz o los wlasny. I to oni potrafili, dzieki niesamowicie skomplikowanej operacji, przemycic Putina na sam wierszch. Przy tym oligarchowie byli pewni, ze ta szara myszka, na jaka Putin wtedy wygladal, jest ich narzedziem.Ale oni bardzo pomylili sie, o czym w stosunkowo krotkim czasie byli zmuszeni przekonac sie. oczywiscie to bylo pozniej, a na poczatku Putin musial odzyskac dla panstwa sluzby specjalne i armie, w ktorych dzieki II wojnie w Czeczenii on juz mial spory autorytet.
Dla oligarchow Putin byl tylko tym, kto mial zarzadzac ich majatkiem, ale Putin mial wlasne plany, on bardzo po woli, dwa kroki do przodu, jeden do tylu, dazyl do tego, zeby jego wladza byla realna, a Rosja stala realnie niepodleglym panstwem. On caly czas sprawdzal Stany na to, ile on moze sobie pozwolic. I gdy tylko wyczuwal, ze przekroczyl jakas czerwona linie, cofal sie. To wlasnie stad tyle trudnych dla wytlumaczenia jego decyzje. Bo w latach 2000-2005, gdyby w Waszyngtonie byla podjeta taka decyzja, pozbawic Putina wladzy byloby dosc prostym zadaniem. Wiec Putin od samego poczatku wykazal sie jako czlowiek, ktory doskonale zna wlasne sily, jak i sily swoich "partnerow". Wiec wszystko co robil Putin, wychodzilo z zalozenia, ze "partnerze" maja przytlaczajaca przewage. To realnosc, z ktora trzeba pogodzic sie. Ale co robic, zeby "partnerze" ciebie nie zniszczyli? Grac tak, zeby partnerze mysleli, ze graja z toba w jednej druzynie, i ty jestes na pozycjach, jakie tobie zostali wyznaczone. Putinowi trzeba bylo wygrac czas dla wzmocnienia swojej osobistej wladzy, i on wiedzial, ze musi to zrobic nie patrzac na cene, jak moze zaplacic sam i Rosja. Glównym zadaniem Putina, na pierwszym etapie, bylo przedluzyc agonie Rosje, i nie dopuscic jej zgonu, mowiac jezykiem medycznym. Bo to, ze Rosja wtedy agonizowala, rozumieli wszyscy, i kazdy chcial kopnac upadlego niedzwiedzia.
Dzieki roznym sztuczkom i niesamowitych manewrow ( glownym celem ktorych bylo uspic czujnosc zachodnich "partnerow") – Putin osiagnal realna władze w zamian dekoracyjnej, jaka posiadal na poczatku.To zajeło dlugie lata. Czy mozna bylo to zrobic szybciej? – ja nie wiem.
Ale jedno wiem na pewno - proces nie jest zakonczony. Wladza Putina,chociaz i jest wprawie absolutna, jest caly czas zagrozona, a jesli ktos tego nie widzi, to tylko dlatego, ze nie moze sobie wyobrazic jak duzymi zasobami dysponuje zachod.
Plan Putina, ktory bazowal sie na swiadomosci calkowitej przewagi sil wroga – i dzisiaj opiera sie na tej swiadomosci. Putin jest przekonany w tym, ze bardzo wiele sil na zachodzie maja za cel zniszczenie Rosji. I zadaniem Putina jest nie pozwolic tym wszystkim silom skonsolidowac sie.
Putin ciagle manewrujeto, zadając bolesne ciosy zachodowi , a za chwile cofa sie, imitujac kapitulacje.W tej strategii i jest tajemnica "nieprzewidywalnosci" Putina, ktory zawsze postepuje nie tak, jak sie od niego oczekuje.Wszyscy analitycy byli przekonani, ze Putin nie zaryzykuje przylaczeniem Krymu do Rosji, a Putin zaryzykował. Po tym wszyscy analitycy w jeden glos twierdzili, że Putin nie ma nic do stracenia, i on zacznie wielka ofensywe na Ukrainie. I to byloby absolutnie logiczne po Krymu. Z tej logiki wychodzilo, ze Putin pojdzie na Charkow, Kijow – co na pewno skonsolidowaloby Zachod, i wrogowie Rosji otrzymaliby upragniona wojne, w ktorej Rosjanie walczyliby z Rosjanami! A Putin... po prostu nie stawil sie na ring, gdzie go czekal bokser wagi ciezkiej! On uderzyl gdzie indziej, gdzie go nie oczekiwali.
Wiec, krytycy Putina, zanim zaczniecie oceniac jego dzialania, postarajcie sie zrozumiec w jakich ralich on dziala.

p.s.Trump ma takie same zadanie, jakie mial Putin. Czy uda sie Trumpowi osiagnac taki sukces, jaki osiagnal Putin? Trudno powiedziec - wrog jest ten sam. A czy Trump jest tak samo przebiegly jak Putin? Czas pokaze. Na razie Trumo dziala w stylu Putina - troche do przodu, i troszeczki do tylu smile

--
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
Edytor zaawansowany
  • vv.i.gill 16.10.18, 16:43
    Struktura wladzy w USA jest rozpirzona na 3 czesci, w tej sytuacji politycy sie chca wykazac
    I o jednosc trudno. Gdyby nie Rzydki to ten kraj by juz dawno przestal byc terorysta swiata
    i Rosja im stanela koscia w gardle niespodziewanie bo byli za pewnie siebie. Nie docenili kosci ktora chcieli polknac.
    Bledem I upadkiem polityki wojny jest nie docenienie wroga.


    W sumie ciekawa analiza drogi Putina do wladzy.
  • rosjaiswiat1 16.10.18, 17:12
    vv.i.gill napisał:

    > Struktura wladzy w USA jest rozpirzona na 3 czesci, w tej sytuacji politycy sie
    > chca wykazac

    Realna wladza w USA jest skupiona w rekach, nie majacych nic wspolnego z wyborami i z tak zwanymi strukturai wladzy. Ta wladza jest dziedziczona, jak monarchia. Jak działa zbiorowa monarchia na Zachodzie? To jest totalna i absolutna wladza 100 (moze wiecej, co nie jest istotne)) najbogatszych rodzin. Wszystko inne jest tylko dekoracja finansowej oligarchii. Autokracja grupowa ma wiele zalet:miedzy innym jest niesmiertelna, pozbawiona subiektywizmu krola. Ale decyzje zachodniej oligarchicznej tyranii, sa scisle zwiazane z "glosowaniem" wewnatrz grupy. I gdy wiekszosc oligarchow sa za jakas akcja, wtedy zachod dziala bardzo stanowczo.A gdy polowa za, a polowa przeciw, to dzialania zachodu sa niewyrazne, i sa pozbawione determinacji. Wlasnie na tym gra Putin.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • boavista4 16.10.18, 17:34
    Igor , to wielka zasluga Putina dla Rosji i swiata. Wielka gra sjonistow zaczela sie od perestrojki Chin i globalizacji , ktore mialy byc wielka nadzieja anglo-sjonistow na ztworzenie swiatowego porzadku opartego na hegemoni Zydow, a staly sie wielkim niewypalem. Wynikiem tego bylo oslabienie wladzy USA, szczegolnie wladzy prezydenta, nastepnie podporzadkowanie calego Zachodu kontroli strategi sjonistow. To wszystko staje sie podstawa do stalego upadku Zachodu. Zachodnie panstwa staja sie zadluzone, nieudolne, nieprzewidywalne. Ameryka nie zdolala wprowadzic porzadku w zadnym z krajow podbitych, caly BW , swiat, to jedna wielka beczka prochu, gdzie nawet sojusznicy skacza sobie do oczu - popatrz Polska i Niemcy. Polska i Ukraina. Islam oskarzany najpierw o wszystkie mozliwe zbrodnie, staje sie teraz kultura milosci, uciskana przez bialego czlowieka(hahaha) , To wszystko oslabia bardzo pozycje USA , a Rosja staje sie katalizatorem walki z globalnym imperializmem. Chiny bardzo uwaznie sie temu przygladaja, ale nie wkroczyly na tereny bliskie Izraelowi -naa Bliski Wschod. Nie zgadzam sie z Igorem ze Putin jest nieprzewidywalny. Putin jest jak najbardziej przewidywalny, to Zachod zdradzil swoich wiernych w Rumuni, Jugoslawi, Libi, Iraku. Nadzieje na lepsza ekonomie przy pomocy cudu amerykanskiego staly sie nakwieksza iluzja ostatnich dekad. Dewastacja ekonomiczna i wojenna sa rzeczywistoscia. Obecnie USA i Zachod popieraja oskarzenia Polski przez Izrael o zbrodnie wojenne i odszkodowania. To nie pozostanie bez skutku w swiadomosci Polakow i Rosji. Wreszczie mzoe to nam pomoc zrozumiec ze jestesmy slowianskimi bracmi. I ta swiadomosc juz istnieje w krajach bylej Jugoslawi. wsrod wie;lu Ukraincow, Czechow, Bulgarow Slowakow, a takze spotyka zrozumienie wsrod Wegrow, Austriakow, a nawet Niemcow. Im bardziej polski Kosciol bedzie oczerniany, tym bardziej Polacy beda zmieniac swoja orientacje geopolityczna. Trump rozumie to rownie dobrze jak Putin, nawet Obama w chwilach szczerosci mowil prawde, ale tylko Putin moze nie tylko myslec , ale strategicznie przeciwdzialac. W odroznieniu od Chin, Rosja jest Europa i ma wspolna z nami kulture poprzez chrzescijanstwo.
  • rosjaiswiat1 16.10.18, 19:22
    boavista4 napisał(a):

    > Putin jest jak najbardziej przewidywa
    > lny, to Zachod zdradzil swoich wiernych w Rumuni, Jugoslawi, Libi, Iraku.

    Putin jest nieprzywidywalny z punktu widzenia tych, kto rzadzi na zachodzie. Co do tego, ze zachod kogos tam zdradzil.
    On nikogo nie zdradzal. Kultura, panujaca na zachodzie, wyklucza pojecie zdrady. Tam od zawszy kierowali sie interesom, a to znaczy, ze jesli jakies dzialanie jest oplacalne, znaczy takie dzialanie jest moralnie usprawiedliwione.
    Ja czasami ma takie wrazenie, ze wy bardzo idealizujecie zachod, i jesli widzicie cos zlego, to zrzucacie to na dzialanie Zydow w ostatnich czasach. A przeciez zachod skolonizowal praktycznie caly swiat, zabil mnostwo ludzi, zniszczyl cale narody i zywil sie tym, co po nich pozostalo sie jak hieny. Rosja zawsze postepowala inaczej, i dlatego podbijane przez nia narody na ogol zyli bardziej bogato, niz sama metropolia.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • eva15 16.10.18, 19:53
    Trudno mi dyskutować z poglądami z którymi się zgadzam, różnice są co najwyżej w szczegółach. I tak np. służby nie były jednak aż tak słabe, skoro udało im się zamontować Putina na Kremlu.

    Co do 2 kroków do przodu i 1 do tyłu - pełna zgoda. Sama często piszę, że ostrożność Putina wynika z tego, że jest on wielkiej klasy Realpolitykiem, on dobrze wyczuwa, na ile może się na tym zaminowanym polu posuwać nie wysadzając siebie i swego kraju w powietrze.
  • boavista4 16.10.18, 21:26
    a oprocz tego zgadzam sie ze w pod zaborem rosyjskim moglo byc lepiej niz w samej Rosji, zwlaszcza na Syberi. Polacy piastowali urzedy w carskiej Rosji, np ksiaze Czartoryski. To samo mozna powiedziec o krajach europejskich pod wladza Niemiec i Austri. Jednak kolonie niemieckie w Afryce byly podobne do innych koloni afrykanskich, zaden murzyn nie mial urzedu w europejskiej metropoli. Zyski z tych koloni byly zrodlem dochodu kolonizatotora, ale z kolei, nie bylo to tak ogromne zeby stworzyc z kazdego europejczyka arystokrate. Mozna stworzyc wlasne bogactwo bez okradania swoich sasiadow. samo okradanie jest kosztowne i koncowym skutkiem jest multi-kulti. Kazdy europejczyk nalezy do podobnej kultury, afrykanska kultura jest diametralnie rozna.
  • eva15 16.10.18, 21:44
    No ale może taki Czartoryski był nieco lepiej wykształcony, obyty, znający realia europejskie i światowe lepiej niż przeciętny murzyn? Może to dlatego on dostał urzędy a murzyn inny nie .

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • rosjaiswiat1 16.10.18, 22:46
    eva15 napisała:

    > I tak np. służby nie były jednak aż tak słabe, skoro udało im si
    > ę zamontować Putina na Kremlu.

    Oczywiscie, ze nie byli az tak slabe, ale to tylko dzieki temu, ze w nich zachowalo sie sporo patriotow. Czyli sila sluzb specjalnych Rosji, w tam tym czasie, bazowala sie nie na sile panstwa, a wylacznie na ludziach.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • eva15 16.10.18, 23:20
    Czyli, jak mówił Lenin (a może Stalin?) - kadry są najważniejsze! smile
  • rosjaiswiat1 16.10.18, 23:24
    eva15 napisała:

    > Czyli, jak mówił Lenin (a może Stalin?) - kadry są najważniejsze! smile

    Zgadza sie.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • berek_p 17.10.18, 06:26
    To jacy ludzie byli u steru ZSRR że doprowadzili do ruiny mocarstwo atomowe ?
    Te osoby jeszcze za istnienia ZSRR powinny być rozstrzelane za zdradę państwa.
  • vv.i.gill 16.10.18, 21:35
    A czy znasz Putina jak zdobywal wladze jako nowy mlody adept sztuki ze szkoly KGB, po szkole gdzie pracowal, skad go Jelcyn wynalazl aby go pozniej wskazac na swoje miejsce, jak Putina oligarchia rzydowska ustawiala na pedestal, jak szybko postanowil tych co go wyniesli na ten piedestal odciac od dojenia Rosji az tak ze ratowali sie ucieczka Berezowski do Anglii, inni do mamra....
    Juz wtedy sie przekonali ze ich Putin zdradzil I poszedl za narodem Rosji.
    To musial byc dla oligarchii ciezki cios.
  • boavista4 16.10.18, 22:33
    od czasow Judasza.
    dojcie do wladzy Putina to bylo zwyciestwo chamow nad salonem , ale ta wojna toczy sie dalej od Warszawy do Waszyngtonu, a i w Moskwie daje znac o sobie czasami. Obroncy Chazarow mowia - nonsens, te pare milionow nie moze rzadzic poteznymi panstwami takimi jak Polska. Jest ich nie pare milionow , ale podobno 100.
  • bywszy2 30.10.18, 18:39
    boavista4 napisał(a):
    Obroncy Chazarow mowia - nonsens, te pare milionow nie moze rzadzic poteznymi panstwami takimi jak Polska..

    <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
    jaka Polska jest potezna!
    Podkresl,na jakim polu!


    --
    ?? ??????????? ??? ??!Niech zyje pokoj na calym swiecie!
    ?? ??????????? ??????!Niech zyje przyjazn miedzy narodami!
    I oby mnie zona katolicka zawsze kochala!
    Radziecki Jewriej.Polski Zyd(niezyd),Szwed bez przymiotnikow - Bywszy.
  • monalisa2016 20.10.18, 01:26
    Cha, cha Igor masz pecha ze nie znasz j. niemieckiego.
    Gdybys znal dowiedzial bys sie jak Borys Jelcyn doszedl do wladzy w Rosji i za jaka cene. smile

    www.youtube.com/watch?v=wWwzR9-NxMM

    Teraz rozumiem oburzenie rosyjskiego studenta z ktorym kiedys, kiedys rozmawialam a on zarzucal zachodowi, ze amis dyktuja nam (Rosjanom) co my mamy (Rosjanie) w wlasnym kraju (w Rosji) robic. Fakt nie przezywalam takich czasow jak Rosjanie w Rosji ale mimo tego ta rozmowa z nim utkwila mi bardzo w pamieci z powodu zdziwienia jak moga obce panstwa ingerowac w sprawy drogiego panstwa. Wtedy bylam w stadium apolitycznym, interesowaly mnie po prostu inne rzeczy.

    A tu, Busch senior zapropaonowal telefonicznie Jelcynowi rozwiazanie bylego ZSRR za otrzymanie prezydentury Rosji, czyli handel wedlug doniesien w wideo Dirk'a Pohlmann'a, jest to gdzies ujete w wspolczesnej historii. Po czasie czlowiek dowiaduje sie wiele, wiele ciekawych rzeczy.

    --
    "Złote"(lol) mysli zebrane z forum (cytat wpisu babaobaba) "Wrogowie PiS ubzdurali sobie, że nowy minister rolnictwa zezwolił na stosowanie w rzepaku substancji toksycznych, które trują pszczoły. To atak ślepych z nienawiści osobników, którzy nie zdają sobie sprawy z tego jak niebezpiecznym owadem jest pszczoła, której użądlenie może nawet spowodować zejście śmiertelne."
    =================
    Odpowiedz: Jak zniknie pszczoła, zniknie też człowiek.
  • mongolszuudan 30.10.18, 19:54
    Rosja nie aganizirowala podczas rzadowania Jelcyna. Byc moze taki punkt widzienia istnial na Zachodzie, ale mysmy zyli w naszym kraju i zadnym koszmarzem dla nas 90-e nie byli. To pozniejsza mitologia ze jelcynowskie czasy byli jakis potworne. Nie byli. Jak terazniejsze nie sa cudowne. Zwyczajnie wszystko bylo. Normalnie. Ludzie mniej byli polityczne angazowane. W sensie - malo ich obchodzila gryznia o wladze w Moskwie. W zewnetrznej politice nie bylo do bombardowan Jugoslawii zadnegob uczucia narodowego oskorblenia. Tu pendosy z NATO sami sobie serpem po bejcim zrobili i sami stworzyli sobie na glowe Putina. Rosjanie podczas Jelcyna byli w masie patriotami swojego kraju nie ciut nie mniej niz teraz. Moze nawet bardziej. Ludzie byli bardziej otwarci, blizej wzajemnie. Jeszcze nie byli zrujnowani rodzinne wartosci. I wogole - przedinternetowa jeszcze epoka. Nynie czas diwannego patriotizmu, gierojstwowania i wzajemnej nienawisci forach. Czas podlosci, tchorzstwa, fejkowosci, falszy, klamstwa. Propaganda jak w breznewskie czasy, ambicje i pokazucha jak w stalinowskie, realny poziom zycia jak w jelcynowskie, a cynizm, bezwierze, gnije wszystko, pada, tonie, wybucha jak w gorbaczewskie.

    --
    -----------------------------------------
  • rosjaiswiat1 31.10.18, 13:04
    mongolszuudan napisał:

    > Rosja nie aganizirowala podczas rzadowania Jelcyna.

    Rosja byla na grani rozpadu, i byla realna szansa, ze Federacja Rosyjska rozpadlaby sie na wiele czesci, co i bylo w planach pindosow.

    > Byc moze taki punkt widzien
    > ia istnial na Zachodzie, ale mysmy zyli w naszym kraju i zadnym koszmarzem dla
    > nas 90-e nie byli.

    Byc moze Ty zyless w jakiejs innej Rosji, ale w tej, w ktorej mieszkali czlonkowie mojej licznej rodziny, lata 90-te wspominaja jako jeden nie konczacy sie koszmar.

    >To pozniejsza mitologia ze jelcynowskie czasy byli jakis pot
    > worne. Nie byli.

    Czy to mozesz powiedziec w oczy tym wszystkim, ktore stracili swoich najblizszych we wszystkich konfliktach na terenie bylego ZSRR, zwlaszcza w Azji Srodkowej, gdzie Rosjanie gineli tysiacami tylko dlatego, ze byli Rosjanami, a Jelcyn w tym czasie staral sie przypodobac sie zachodowi, robiac z siebie klauna, a z Rosji kraj, ktory nie jest wart zadnego szacunku.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • rosjaiswiat1 31.10.18, 14:20
    Na samym poczatku wideo mozesz zobaczyc i posluchac co Jelcyn mowil w kongresie USA. Jesli uwazasz, ze czas, w ktorym rzadzil Jelcyn, dla Rosji nie byl czyms zlym, to mowimy na roznych jezykach



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka