Dodaj do ulubionych

Bardzo ciekawe dane statystyczne

25.11.18, 23:45
O stanie handlu zagranicznego Rosji w styczniu-wrzesniu 2018 roku:

www.gks.ru/bgd/free/b04_03/IssWWW.exe/Stg/d01/229.htm
Z tych danych wynika, ze dodatnie saldo w handlu zagranicznym Rosji wynioslo w tych miesiacach 137,3 mld USD, co naprawde jest duzo. Ale nie to mnie zainteresowalo.
Otoz, eksport surowej ropy i gazu okazal sie wart (94.056 mld + 35.351 mld) 129.407 mld USD i jesli ta sume odjac od calosci eksportu, czyli 325.392 mld - 129.407 mld = 195.985 mld USD, to okaze sie, ze dodatnie saldo i tak pozostanie sie zachowane i wyniesie 20.482 mld USD. Czyli Rosja juz nie jest juz tak silnie uzalezniona od eksportu nosnikow energii, wiec Stany moga pocalowac Putina w doope smile


--
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
Edytor zaawansowany
  • eva15 26.11.18, 00:09
    Nie mam siły i czasu zajmować się po nocy analizą ros. eksportu w Twoim linku. Ale domyślam się, że ważną pozycją obok ropy i gazu jest jak zwykle przemysł militarny, a w międzyczasie i rolnictwo (zboża).
  • rosjaiswiat1 26.11.18, 09:59
    eva15 napisała:

    > Nie mam siły i czasu zajmować się po nocy analizą ros. eksportu w Twoim linku.

    Tak naprawde tam nie wiele danych, i nie jest istotna szczegolowa analiza rosyjskiego handlu zagranicznego. Wazny jest sam fakt, ze Rosja ma olbrzymie dodatnie saldo, ktore po odejmowaniu eksportu nosnikow energii nadal pozostaje sie dodatnim.
    Mnie ciekawi inna sprawa, a mianowicie: co robi Rosja z ta nadwyzka w wymianie towarowej? Gdzie inwestuje i gdzie przechowuje? 137 mld baksow to pokazna suma.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • maciejw86 26.11.18, 18:06
    Rosja ma do tego bardzo niski import. To oznacza, że ma bardzo rozbudowaną gospodarkę. Nie potrzebują importować zbyt wiele dóbr konsumpcyjnych itp.
  • rosjaiswiat1 26.11.18, 19:19
    maciejw86 napisał:

    > Rosja ma do tego bardzo niski import.

    Jak na tak duzy kraj import jest rzeczywiscie bardzo niski, i to niewatpliwie jest zasluga sankcje.

    >To oznacza, że ma bardzo rozbudowaną gosp
    > odarkę. Nie potrzebują importować zbyt wiele dóbr konsumpcyjnych itp.

    Rosja jest jednym z niewielu krajow na swiecie, ktory mozna uznac za samowystarczalny. Nawet calkowita blokada Rosji nie doprowadzi do upadku tego panstwa. Oczywiscie rozwoj bedzie mocno spowolniony, ale Rosja przetrwa. Duza zaleta Rosji jest niezwykla wytrzymalosc jej narodu, ktory potrafi zadowolic sie malym, i gotow poswiecic dobro jednostki dla dobra panstwa.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • eva15 27.11.18, 15:21
    Taak, a Niemcy mają mocno niedorozwiniętą gospodarkę, bo mają ogromny import. Sami widać nic nie potrafią wyprodukowaćsmile-
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 15:46
    eva15 napisała:

    > Taak, a Niemcy mają mocno niedorozwiniętą gospodarkę, bo mają ogromny import. S
    > ami widać nic nie potrafią wyprodukowaćsmile-

    Ewa, nie potrzebna jest Twoja ironia. Przeciez wszyscy doskonale wiedza, ze Niemcy sa bardzo mocno uzaleznione sa od importu surowcow i nosnikow energii, a to bardzo silnie zwieksza import. I jestem pewien, ze pomimo bardzo silnie rozwinietego przemyslu, Niemcy importuja bardzo duzo towatow przemyslowych, mniej technologicznych,poniewaz jest cos takiego, jak kooperacja w przemysle. I wlasnie dzieki tej kooperacji Polska nigdy nie bedzie Niemcami, i nigdy nie osiagnie poziom ich rozwoju, poniewaz zadaniem Polakow zawsze bedzie produkcja towarow, nie potrzebujacych najnowoczesnych technologii, lub po prostu na terytorium Polski bedzie odbywac sie montaz gotowych elementow.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • eva15 27.11.18, 16:04
    Ironia jest na miejscu, bo teza macieja :

    >Rosja ma do tego bardzo niski import. To oznacza, że ma bardzo rozbudowaną gospodarkę. Nie potrzebują >importować zbyt wiele dóbr konsumpcyjnych itp.

    jest z gruntu fałszywa.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • eva15 27.11.18, 16:09
    Rozumując jak maciej trzeba by uznać, że taki np. Senegal ma wyjątkowo dobrze rozwiniętą gospodarkę, bo jego udział w handlu międzynarodowym jest maleńkismile.
  • eva15 27.11.18, 16:20
    Igor, import surowców i nośników energii stanowił w 2015 r. 6,4 % całego importu:

    www.bpb.de/nachschlagen/zahlen-und-fakten/globalisierung/52848/ex-und-import-nach-waren
  • eva15 27.11.18, 16:23
    W 2017 jeszcze mniej, bo tylko 5,4 %, patrz dane ministerstwa gospodarki, grafika nr. 12, str. 10:

    www.bmwi.de/Redaktion/DE/Publikationen/Aussenwirtschaft/fakten-zum-deuschen-aussenhandel.pdf?__blob=publicationFile&v=20
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 16:38
    Jak juz wspominalem, na swiecie obecnie jest rozwinieta bardzo silnie kooperacja, i dlatego bezwzgledne liczby zamydlaja nie tylko rzeczywisty stan rzeczy, a i pozwola rzadzacym caly czas raportowac o wzroscie godpodarki, ktora realnie nie rosnie od dluzszego czasu.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • berek_p 26.11.18, 19:23
    Powinna na początek zainwestować w drogi,czyli komunikację lądową i elektronikę,czyli zakłady półprzewodnikowe.
    Tutaj lekko trzeba przeznaczyć ze 100 mld $.
    Później te środki zwrócą się lecz wszystko zależy od ambicji rosjan.Oni na to muszą u siebie pracować,
    Dużo,szybko i dynamicznie jak na zachodzie.
  • rosjaiswiat1 26.11.18, 19:34
    berek_p napisał:

    > Powinna na początek zainwestować w drogi,czyli komunikację lądową i elektronikę
    > ,czyli zakłady półprzewodnikowe.

    Drogi buduja sie w Rosji na potege. Elektronika rowniez rozwija sie.

    > Tutaj lekko trzeba przeznaczyć ze 100 mld $.

    Ladowanie kasy bez umiaru nie da pozadanego efektu, a tylko zwiekszy korupcje.

    > Później te środki zwrócą się lecz wszystko zależy od ambicji rosjan.Oni na to m
    > uszą u siebie pracować,
    > Dużo,szybko i dynamicznie jak na zachodzie.

    Gdy czytam, ze na zachodzie dzieje sie wszystko szybko i dynamicznie, to zaczynam podejrzewac, ze UK do zachodu nie nalezy smile




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • boavista4 26.11.18, 21:12
    Rosja powinna isc w slady Polski, ktora kupuje ruski gaz z USA dajac wujkowi Samowi zarobic. Ruski maja wszystko z wyjatkiem polskich jablek i tak dobrych ekonomistow jak Balcerowicz.
  • j-k 26.11.18, 21:23
    slodkie polskie wsuwaja sami

    a kwasnie bialoruskie sla na eksport do Rassiji smile
  • rosjaiswiat1 26.11.18, 21:23
    boavista4 napisał(a):

    > Rosja powinna isc w slady Polski, ktora kupuje ruski gaz z USA dajac wujkowi S
    > amowi zarobic.

    To wcale nie jest glupi pomysl - Rosja moze kupowac swoj gaz od Amerykanow. Wtedy byc moze pozbedie sie sankcje.

    >Ruski maja wszystko z wyjatkiem polskich jablek i tak dobrych ek
    > onomistow jak Balcerowicz.

    Polskie jablka robia sie coraz gorsze. Juz nie sa tak smaczne, jakie byli 20 lat temu. Widac nowoczesne technologie i to potrafili zepsuc.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • j-k 27.11.18, 04:10
    sa nadal smaczniejsze od bialoruskich - ktore teraz musicie wsuwac.

    gdy tymczasem Bielarusy - zajadaja sie polskimi smile))
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 11:59
    Jasiek, twoj tryb zycia zdradza, ze jestes alkoholikiem. Ale to i tak lepiej, niz bylbys zwyklym idiotem smile



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • berek_p 27.11.18, 18:30
    Jasiu nie rozumie czym różni się smak i aromat starych odmian jabłoni od nowoczesnych przemysłowych jabłek uprawianych w polskich zawodowych sadach.
    Stara odmiana koksa pomarańczowa kiedy dojrzewa otrzymuje kolor czerwony a następnie pomarańczowy i taki cytrynowy smak.
    Jabłka wtedy są pyszne i mięciutkie.
    Przemysłowe smakują jak woda.
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 00:51
    Bo mnie nadal interesuje Twoje zdanie w tym temacie.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • eva15 27.11.18, 16:00
    Rzuciłam okiem na te statystyki.
    Saldo (137,3 mrd dol) jest rzeczywiście imponująco duże. Niemcy, które należą do ścisłej czołówki światowych eksporterów miały w 2017 r. nadwyżkę w wysokości 245 mld. euro (coś koło 300 mrd dol). Tyle, że w Niemczech nie tylko eksport (1,542 bln euro) jest ogromny ale i import (1,293 bln euro).

    www.bmwi.de/Redaktion/DE/Publikationen/Aussenwirtschaft/fakten-zum-deuschen-aussenhandel.pdf?__blob=publicationFile&v=20


    Ogólnie rosyjskie obroty handlowe z zagranicą są niskie, tak eksport jak i import są małe. Oczywiście w imporcie jest to w dużym stopniu wina sankcji oraz kursu rubla, ale wcale nie tylko.
    Jestem pewna, że i przed sankcjami te obroty handlowe (w tym import) nie były znacznie większe. Po prostu - udział Rosji w międzynarodowym podziale pracy (i tym samym w handlu światowym) nie jest duży. Jak na tak tak duży kraj jest wręcz b. mały i nie ma to nic wspólnego z samowystarczalnością. Niemcy importują wielkie ilości tak samochodów (japońskie, francuskie etc) jak i ziemniaków - co nie znaczy, że sami nie umieją wyprodukować aut czy kartoflismile.

    Rosji słusznie zależy na nie popadnięciu w długi u Zachodu i dlatego mając relatywnie mały eksport nie może sobie pozwolić na duży import, bo to by oznaczało popadanie w długi (pomijam tu inne pozycje bilansu płatniczego, by nie utrudniać tematu)..

    Udział ropy i gazu stanowi, jak wynika z tabeli, 64,6% całego eksportu, oczywiście podlega on wahaniom m.in. ze względu na kurs rubla, ale nie widać chyba jakiejś silnej tendencji zniżkowej. Wydaje mi się, że od lat udział ten wynosi 65-70%. To jest dużo, choć
    oczywiście znacznie mniej niż w przypadku takiej np. Arabii Saudyjskiej, Wenezueli czy Iranu.
  • eva15 27.11.18, 19:30
    Cieawy i ważny jest wzrost znaczenia eksportu prod. rolniczych (zwłaszcza zbóż). Tu Rosja poczyniła ogromny postęp, jeśli pamiętać, że jeszcze za Gorbiego i Jelcyna była zależna od importu zbóż i mięsa. Dziś jeśli chodzi o zboża jest w samej czołówce światowych eksporterów. Uważam, że to wielki sukces.
  • maciejw86 26.11.18, 22:46
    Piszesz surowej ropy i gazu. Ale o ile pamiętam Rosja eksportuje jeszcze produktów ropo pochodnych jak i innych surowców metale, drewno itp.
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 00:05
    maciejw86 napisał:

    > Piszesz surowej ropy i gazu.

    Wlasnie o tym i pisze.

    > Ale o ile pamiętam Rosja eksportuje jeszcze produk
    > tów ropo pochodnych jak i innych surowców metale, drewno itp.

    Nie musisz pamietac, wszystko jest w tabelkach, ktory sa w zalinkowanym przez mnie tekscie. Oprocz tego, moj drogi wielonickowy maciej, produkty ropopochodne sa wynikiem glebokiego przerobu ropy, wiec jesli Rosja eksportuje benzyne czy olej napedowy, to jest calkowicie czyms innym, niz nieprzerobiona ropa. I jesli Rosja eksportuje nawozy sztuczne w bardzo duzych ilosciach, to nie znaczy, ze ich trzeba zaliczyc do eksportu gazu, poniewaz produkuja sie z niego.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • eva15 27.11.18, 19:03
    Jak juz wspominalem, na swiecie obecnie jest rozwinieta bardzo silnie kooperacja, i dlatego bezwzgledne liczby zamydlaja nie tylko rzeczywisty stan rzeczy, a i pozwola rzadzacym caly czas raportowac o wzroscie godpodarki, ktora realnie nie rosnie od dluzszego czasu.

    Im silniej rozwinięta kooperacja, tym większe obroty handlowe. Jaki był udział Chin w handlu światowym 30-40 lat temu, a jaki jest dzisiaj?

    To nie do końca tak, że jak piszesz "bezwzględne liczby" zamydlają obraz rzeczywisty. Mylisz wzrost gospodarczy ze wzrostem dobrobytu. W danym kraju może, np. dzięki zachodnim inwestycjom, mieć miejsce wzrost gospodarczy (coraz większa produkcja) , ale jeśli zdecydowana większość zysków jest wyprowadzana zagranicę, to wzrost dobrobytu w kraju jest mniejszy niż by to wynikało ze wzrostu produkcji.


  • rosjaiswiat1 27.11.18, 19:15
    eva15 napisała:

    > Mylisz wzrost gospodarczy ze wzrostem dobrobytu. W danym kraju może, np
    > . dzięki zachodnim inwestycjom, mieć miejsce wzrost gospodarczy (coraz większa
    > produkcja) , ale jeśli zdecydowana większość zysków jest wyprowadzana zagranicę
    > , to wzrost dobrobytu w kraju jest mniejszy niż by to wynikało ze wzrostu produ
    > kcji.

    Ewa, ale ja pisalem o Niemcach. Przeciez nie zaprzeczysz, ze pomimo radosnych relacje rzadowych ekspertow, ze gospodarka caly czas rosnie, realny poziom zycia przecietnego Niemca obniza sie.
    To samo dzieje sie i w UK. Raportuja, ze gospodarka rosnie, a poziom zycia, czyli dobrobyt, obniza sie. A dzieje sie tak dlatego, ze ten sam produkt, przekrajaczajac kilkakrotnie granicy pod roznymi postaciami, zwieksza bezwzgledne liczby.
    Moze taki przyklad.
    Powiedzmy w Polsce produkuja sie silniki dla VW. Ktore pozniej sa dostarczane do Niemiec, i uwzgledniaja sie , jako eksport. Pozniej te silniki sa montowane , i juz gotowy samochod zostal wyeksportowany do Polski. I w ten sposob ten sam silnik bedzie przez statystyke niemiecka uwzgledniony za i mport, a pozniej jego cena, juz w gotowym samochodzie, bedzie uwzgledniona jako eksport. Oczywiscie ja bardzo to uproscilem, ale wlasnie tak to dziala.



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 19:19
    Napisalem:

    > Powiedzmy w Polsce produkuja sie silniki dla VW. Ktore pozniej sa dostarczane d
    > o Niemiec, i uwzgledniaja sie , jako eksport. Pozniej te silniki sa montowane ,
    > i juz gotowy samochod zostal wyeksportowany do Polski. I w ten sposob ten sam
    > silnik bedzie przez statystyke niemiecka uwzgledniony za import,

    Powinno byc:
    > Powiedzmy w Polsce produkuja sie silniki dla VW. Ktore pozniej sa dostarczane d
    > o Niemiec, i uwzgledniaja sie , jako import. Pozniej te silniki sa montowane ,
    > i juz gotowy samochod zostal wyeksportowany do Polski. I w ten sposob ten sam
    > silnik bedzie przez statystyke niemiecka uwzgledniony za eksport



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • eva15 27.11.18, 19:27
    Wiem, nie musiałeś poprawiać, zrozumiałam, o co Ci chodzi.
  • eva15 27.11.18, 19:22
    To wszystko prawda, ale nie stąd się bierze biednienie społeczeństw, lecz stąd, że wypracowane zyski dzielone są coraz bardziej niesprawiedliwie. Rosną dochody z kapitału, maleją dochody z pracy. Dystrybucja dochodu narodowego jest coraz bardziej skandaliczna i przypomina XIX w.
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 19:59
    eva15 napisała:

    > To wszystko prawda, ale nie stąd się bierze biednienie społeczeństw, lecz stąd,
    > że wypracowane zyski dzielone są coraz bardziej niesprawiedliwie.

    Ewa, a ja tak sadze, ze oni nigdy nie byli dzielone sprawiedliwie. Po prostu obecnie jest mniejsza pula do podzialu. A inflacja robi tak, ze nominalnie dochody rosna u wszystkich, i u tych biedniejszych i u tych bogatszych, ale sila nabywcza tych dochodow jednak maleje, co odczuwa kazdy z tych biedniejszych. A u tych bogatszych nominalnie milionow staje wiecej, ale sila nabywcza tych milionow maleje.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • eva15 27.11.18, 20:01
    Nigdzie nie piszę, że kiedyś były dzielone sprawiedliwie. Ale z całą pewnością dopóki istniał ZSRR Zachód bał się "złego przykładu" jak ognia i dawał swoim obywatelom żyć na całkiem przyzwoitym poziomie, po to aby im do głów nie przychodziła rewolucja.
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 20:05
    eva15 napisała:

    > Nigdzie nie piszę, że kiedyś były dzielone sprawiedliwie. Ale z całą pewnością
    > dopóki istniał ZSRR Zachód bał się "złego przykładu" jak ognia i dawał swoim ob
    > ywatelom żyć na całkiem przyzwoitym poziomie, po to aby im do głów nie przychod
    > ziła rewolucja.

    Ja sam to wiele razy pisalem, wiec nie moge z tym nie zgodzic sie. Co nie zmienia faktu, ze realnych dobr na zachodzie coraz mniej. Ale bardzo duzo wirtualnej kasy, robionej z "powietrza".



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • eva15 27.11.18, 20:09
    Nie, realnych dóbr też przybywa, natomiast faktem jest, że wirtualny "przemysł finansowy" rozdmuchany jest do obłędu i ma coraz mniejszy związek z realną gospodarką.
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 20:18
    eva15 napisała:

    > Nie, realnych dóbr też przybywa,

    Ale gdzie oni sa produkowane?

    >natomiast faktem jest, że wirtualny "przemysł
    > finansowy" rozdmuchany jest do obłędu i ma coraz mniejszy związek z realną gosp
    > odarką.

    W swoim czasie na zachodzie postanowili, ze nie panska robota produkowac realne dobra, o wiele bardziej oplacalnym jest produkowac kase. Obecnie to mocno bije w zachodnie spoleczenstwa.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • eva15 27.11.18, 20:21
    To prawda, że to bije w zachodnie społeczeństwa.
  • eva15 27.11.18, 19:33
    Oczywiście, że nadmiernie rozwinięta kooperacja i gonienie po całym świecie za najtańszymi producentami i dosatwcami podzespołów ma swoje negatywne strony. Nie dość, że silnie uzależnia, to jeszcze jest mocno korupcjogenne. Z tego co niedawno czytałam US-przemysł militarny zaczyna mieć z tych właśnie powodów coraz większe trudności w dostawach.
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 20:03
    Ja tylko dodalbym (uparcie), ze nadmierna kooperacja doprowadza do znieksztalcenia statystyki.



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • eva15 27.11.18, 20:11
    Tak rozumując to kupno chipsów jest już zniekształceniem statystyki. Przecież najpierw zapłacono za kartofle, a potem kosument znów płaci za te same kartofle, przerobione na chipsy. To jest bez sensu, Igorze.
  • eva15 27.11.18, 20:20
    W ekonomii produkcja to wkład materiałowy, kapitałowy i ludzki, dzięki któremu z tego wkładu powstaje nowy produkt.
    Bez wkładu materiałowego nie ma realnej produkcji. By auto jeździło musi być silnik, trzeba go zakupić. cudów nie ma.

    Dla producenta silnika (obojętnie w kraju czy zagranicą) sprzedaż silnika to przychód (kasy), w zamian za kasę on się pozbywa swego produktu, czyli go "eksportuje" - obojętnie, czy wewnątrz kraju, czy na zewnątrz. Dla kupującego ten silnik to wkład materiałowy do produkcji auta. Gdy auto jets gotowe, on je w zamian za kasę "eksportuje" (pozbywa się go), obojętne czy w kraju czy zagranicą (pomijam tu teraz aspekt dewizowy, bo nie to jest ważne).

    Zebyś nie wiem jak się wyginał, to w produkcji materialnej/fizycznej, to co dla jednego jest produktem końcowym jest dla drugiego pozespołem. I dlatego musi być liczone dwa razy.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 20:29
    eva15 napisała:


    > Zebyś nie wiem jak się wyginał, to w produkcji materialnej/fizycznej, to co dl
    > a jednego jest produktem końcowym jest dla drugiego pozespołem. I dlatego musi
    > być liczone dwa razy.


    Wlasnie o tym ja i pisze, ze w ten sposob nakrecaja sie liczby bezwglledne. A zeby obraz byl klarowny, wystarczyloby to uwzgledniac w statystykach. To naprawde nie jest trudne. A tak mamy, ze wymiana towarowa miedzy Niemcami i Polska wynosi nierealnie duza kwote, o wiele wieksza, niz to miedzy Rosja i Niemcami. A wszystko tylko dla tego, ze z Niemiec do Polski wwozone sa podzespoly, i to w statystykach uwzglednia sie, jako polski import z Niemiec, a po skreceniu tego wszystkiego do kupy, wywozi sie z powrotem do Niemiec, i gotowy produkt, majacy wlasna cene, z uwzgledniem wartosci podzespolow i polskiej robocizny, zaliczany jest jak polski import do Niemiec. A przeciez w realu tylko koszty robocizny zostali wyeksportowane. Mnie tylko o to chodzi.





    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 20:31
    napisalem:

    > z uwzgledniem wartosci podzespolow i polskiej robocizny, zaliczany
    > jest jak polski import do Niemiec.

    Powinnosuspicious z uwzgledniem wartosci podzespolow i polskiej robocizny, zaliczany
    > jest jak polski eksport do Niemiec.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • eva15 27.11.18, 20:33
    Dokładnie tak samo nakręcają się tak liczby, jeśli dany podzespół zostanie zakupiony wkraju. Drobne różnice wynikają co najwyżej z ceny.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 20:41
    eva15 napisała:

    > Dokładnie tak samo nakręcają się tak liczby, jeśli dany podzespół zostanie zaku
    > piony wkraju. Drobne różnice wynikają co najwyżej z ceny.


    I w ten sposob Ty przyznala mnie racje smile





    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • eva15 27.11.18, 20:46
    Rozumiem, co miała na myśli Swiblowo wypowiadając się o rosyjskich mężczyznach.... To jakaś obsesja, co wy macie.
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 20:55
    eva15 napisała:

    > Rozumiem, co miała na myśli Swiblowo wypowiadając się o rosyjskich mężczyznach.
    > ... To jakaś obsesja, co wy macie.

    Ewa, przeciez caly czas ja twierdze, ze obecnie prowadzone statystyki prowdza do znieksztalceniu prawdziwego obrazu gospodarki. I ze w ten sposob nakrecaja sie liczby. Ty napisala:"Dokładnie tak samo nakręcają się tak liczby,". Wiec mialem pelne prawo uznac, ze Ty uznala moja racje, poniewaz piszesz to samo, czyli ze liczby sa nakrecane. W czym problem?

    p.s. ja juz od jakiegos czasu domyslilem sie, ze my mowimy o roznych rzeczach. Ty starasz sie mnie wytlumaczyc jak dziala wspolczesna statystyka, a ja mowilem o tym, ze moim zdaniem tak prowadzona statystyka znieksztalca realnosc. Ja, przeciez, nie podwazam Twoja znajomosc tematu.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • eva15 27.11.18, 21:55
    Przecież ja z tym "nakręcaniem" byłam ironiczna, to nie jest żadne nakręcanie tylko normalny rachunek ekonomiczny.

    Igor, ja kończę. Już dawno postanowiłam nie dać się wciągnąć w bezużyteczne bicie piany. Ty masz własną ekonomię i OK.
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 22:44
    eva15 napisała:

    >Ty masz własną ekonomię i OK.

    Widze, Ewa ze Ty nadal nie rozumiesz o co mnie chodzi. Ja doskonale wiem jak dziala statystyka, i nie watpie w to, ze Ty rowniez to doskonale wiesz. ja tylko staram sie podjac dyskusje o tym, czy tak prowadzona statystyka nie zakloca prawdziwego obrazu gospodarki. Czy Ty mozesz po prostu przestac mnie po raz kolejny wskazywac na moja niegramontnosc, a po prostu udowodnic, ze obecny system jest doskonaly, i nie ma zadnej potrzeby go zmieniac.
    Przeciez wlasnie o to mnie chodzi.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 20:21
    eva15 napisała:

    > Tak rozumując to kupno chipsów jest już zniekształceniem statystyki. Przecież n
    > ajpierw zapłacono za kartofle, a potem kosument znów płaci za te same kartofle,
    > przerobione na chipsy. To jest bez sensu, Igorze.

    Przeciez mnie chodzi wylacznie o miedzynarodowa kooperacje. I nie o to, za co placi konsument, a tylko to co uwzglednia sie w statystykach wymiany towarowej miedzy panstwami. Bo w ramach jednego panstwa jest oczywistym, ze nikt nie liczy ta sama ilosc ziemniakow dwa razy:jeden raz jako surowy ziemniak, a drugi raz jako chipsy.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • eva15 27.11.18, 20:26
    Oczywiście, że liczy się podwójnie także w kraju. Jeden dochód (dokładnie: przychód) wynika ze sprzedaży ziemniaków, drugi z chipsów. Dla producenta chipsów po odjęciu WSZYSTKICH kosztów produkcji (ceny ziemniaków, ceny pracy, magazynowania, transportu, odsetek, podatków etc.) powstaje zysk.
    Igor, daj spokój to nie miejsce na podstawowe wykłady z ekonomii. Wierz mi, że nie masz racji.
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 20:36
    eva15 napisała:

    > Igor, daj spokój to nie miejsce na podstawowe wykłady z ekonomii. Wierz mi, że
    > nie masz racji.

    Nie, Ewa, z tego postu widze, ze nie rozumiemy sie. Ty piszesz o jednym, a ja calkiem o czyms innym.
    Przeciez Ty sama napisala: " Dla producenta chipsów po odjęciu WSZYSTKICH kosztów produkcji (ceny ziemniaków, ceny pracy, magazynowania, transportu, odsetek, podatków etc.) powstaje zysk."
    Mnie wlasnie o to i chodzi, ze trzeba odjac to, co raz juz bylo policzono, i wtedy bedziemy miec realny obrot towarami miedzy panstwami.



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • eva15 27.11.18, 20:42
    NIE, odjęcie wszystkich kosztów to nie odzwierciedlenie realnych obrotów lecz odzwierciedlenie zysków z tych obrotów wynikających. To nie ma sensu Igor, zostawmy ten temat. Jesteś zbyt uparty, by zrozumieć swoje błędy w rozumowaniu.
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 20:58
    eva15 napisała:

    > NIE, odjęcie wszystkich kosztów to nie odzwierciedlenie realnych obrotów lecz o
    > dzwierciedlenie zysków z tych obrotów wynikających.

    Ty podchodzisz do sprawy bardzo statycznie, i nawet nie chcesz sprobowac zrozumiec o co mnie chodzi.

    >To nie ma sensu Igor, zosta
    > wmy ten temat. Jesteś zbyt uparty, by zrozumieć swoje błędy w rozumowaniu.

    Ewa, gdyby ja napisalem podobne slowa, to juz dowiedzialem sie kim jestem. Wiec daj spokoj z takimi tekstami. Tym bardziej, ze naprawde nie rozumiesz istoty naszego sporu. Zreszta o tym napisalem wyzej.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 21:12
    W ZSRR od samego poczatku produkcja liczyla sie wylacznie w sztukach. Fabryki, artele i inne podmioty gospodarcze mieli plany w sztukach. Czyli powiedzmy fabryka, produkujaca rowery, miala wyprodukowac okreslona liczbe rowerow, i za to wyplacali sie premii, dawali sie nagrody. Wtedy ZSRR rozwijal sie w tempie,jaki i Chinom nie sni sie. Pod koniec istnienia ZSRR ktos bardzo madry postanowil, ze ilosc nie wazna, a jest wazna jakosc i cena, wiec statystyka zaczela uwzgledniac nie ilosc wyprodukowanych rowero, a tylko na jaka kwote ich fabryka wyprodukowala. I po tym wystarczalo przykrecic do roweru szkielko odblyskowe, dzieki temu mozna bylo raportowac, ze jakos rowera stala lepsza, ale niestety cena musiala wzrosnac. I w ten sposob rowerow stali produkowac mniej, ale drozej, i plan, a razem z nim premii i nagrody, stalo o wiele latwiej wykonac. To byl poczatek powaznego kryzysu w radzieckiej gospodarce.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • eva15 27.11.18, 21:59
    Ha, ha, nie jakoś była ważna, nie cena lecz ilość. Pewnie dlatego nikt poza ZSRR radzieckich rowerów po dobroci nie chciał kupić.

    Fajne masz podejście do gospodarki, skoro to uważasz za prawidłowe.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • rosjaiswiat1 27.11.18, 22:49
    eva15 napisała:

    > Ha, ha, nie jakoś była ważna, nie cena lecz ilość. Pewnie dlatego nikt poza ZSR
    > R radzieckich rowerów po dobroci nie chciał kupić.

    Radzieckie rowery byli dokonalej jakosci.

    > Fajne masz podejście do gospodarki, skoro to uważasz za prawidłowe.

    Ewa, wybacz, zle Twoje pojecie gospodarki mnie rowniez nie powala. Zreszta watpie, zeby Ty miala wieksze doswiadczenie dzialania w realnej gospodarce od mojego. Bo jesli Ty siedzisz w jakims biurze, i wypelniasz papierki, zgodnie z instrukcjami, to nie robi Ciebie znwacem gospodarki. Ty po prostu znasz doskonale przepisy, i umiesz ich stosowac.
    OK, na tym wiedze, trzeba dyskusje skonczyc, poniewaz dyskusja praktyka i teoretyka nigdy nie bywa produktywna.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg
  • brat_kryzysa 28.11.18, 09:40
    Moze rowery i byly dobre ale sila oddzialywania informacji byla i jest wieksza, zobacz jaka siecia pajecza zachodu sa oplatane media ukrainskie, to wysztalca zawyki niczym u psa Pawlowa pllus wroga klasa polityczna i mamy efekt w postacie takiej , ze Rosja nie ma praktycznie zadnych sil oodailywania na ichne spoleczenstwo czy polityke

    --
    Optyka której nie znosi cenzura
    pl.sputniknews.com
    twitter.com/kacapmsk
    alexjones.pl/
  • rosjaiswiat1 28.11.18, 10:52
    brat_kryzysa napisał:

    > zobacz jaka siecia pajecza zachodu sa oplatane media ukrainskie,

    Mylisz pojecie oplatanie z okupacja. Ukraina w tej chwile znajduje sie pod okupacja.

    >to wysztalca zawyki niczym u psa Pawlowa pllus wroga klasa polityczna i mamy efekt w
    >postacie takiej , ze Rosja nie ma praktycznie zadnych sil oodailywania na ichne spolec
    > zenstwo czy polityke

    Przeciez ty caly czas chwalisz sie tym, ze masz duze znajomosci na Ukrainie, i ciagle zdajesz relacje z tego, ze propaganda nie oddzialywuje na ukainskie spoleczenstwo.
    Ale nie wazno co Ty pisales. Dla mnie jest wazne to, co ja bezposrednio obserwuje w trakcje swoich wizyt. Otoz, nastrojow antyrosyjskich na Ukrainie co raz mniej, i sadze, ze to zasluga rosyjskiej machiny propagandowej. Te wszystkie programy w rosyjskiej TV, poswiecone Ukrainie, a jest ich mnostwo, obliczone nie na rosyjskiego widza, a tylko na ukrainskiego, i mozesz byc pewien tego, ze sygnal do Ukraincow dociera:
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/3CWG6XvCl0cluJP4wX.jpg

    p.s. z Ukrainy probuja zrobic Polnocna Koree, ale dzieki nowoczesnym technologiom to jest niemozliwe. Chociaz oni calkowicie wylaczyli naziemny sygnal rosyjskiego TV, zablokowali dostep do wielu stron runetu, ale nawet starsi ludzi, juz umieja to wszystko obchodzic. No i nie moga zaklocic sygnal satelitarnej TV.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ga/gh/npe0/CeTewxGOVqWNfJ4SLX.jpg

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka