Dodaj do ulubionych

Trump chce lepszych stosunikow z Rosja

14.05.19, 17:29

Pompeo said in televised remarks at the meeting on Tuesday that he came to Russia because President Donald Trump was "committed to improve this relationship"
news.yahoo.com/kremlin-arms-control-iran-agenda-meeting-pompeo-102952031.html;_ylt=AwrJS5X52tpc1SsAVDBLBQx.;_ylu=X3oDMTByZmVxM3N0BGNvbG8DaXIyBHBvcwMxBHZ0aWQDBHNlYwNzYw--
Jak widac bez Rosji nic nie da sie zalatwic, ani Korei Polnocnej, ani Wenezueli,ani Chiny, o Syrii nie wspomne. Wiec Trump wyslal Pompeo do Rosji z proba dogadac sie w pare sprawach, czyli cos przehandlowac - moze Ukraine za Wenezuele,Syrie za Iran, a Koree Polnocna za Chiny. Ciekawo co mysli moj przyjaciel Obama, widzac jak Rosja, czyli podrzedne panstwo trzeciego swiata, z rozerwana na strzepy gospodarka, zaczyna razdawac karty?

--
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
Edytor zaawansowany
  • eva15 14.05.19, 21:27
    Chce lepszych stosunków? Taak... Trump akurat słynie z tego, że się żadnych umów nie trzyma.

    Wiec Trump wyslal Pompeo do Rosji z proba doga
    > dac sie w pare sprawach, czyli cos przehandlowac - moze Ukraine za Wenezuele,Sy
    > rie za Iran, a Koree Polnocna za Chiny.

    Obawiam się, że jedyne co Pompeo ma do "przehandlowania" to obietnica, iż nie będzie dalszych sankcji przeciw Rosji, jeśli Rosja przestanie się wtrącać do Wenezueli i Iranu. Ale jak piszę wyżej - nawet i tego Trump nie musi się trzymać.

    Zupełnie nierealne jest, że USA odpuszczą Ukrainę za Wenezuelę, Syrię za Iran, czy tym bardziej Koreę Płn. za Chiny (sic!- to już zupełny science fiction)
  • rosjaiswiat1 14.05.19, 21:32
    eva15 napisała:

    > Chce lepszych stosunków? Taak... Trump akurat słynie z tego, że się żadnych umó
    > w nie trzyma.

    A jaka umowe, podpisana przez siebie, Trump nie dotrzymal? Czy potrafisz dac chociazby jeden przyklad?






    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
  • eva15 14.05.19, 21:52
    O czym Ty mówisz? Szef państwa powinien zachować ciągłość umów swoich poprzedników, a nie zrywać umowy (START 3, czy jak to się tam nazywa) bo mu się nie podobają. Jeśli państwo nie ma ciągłości to jest NIEobliczalne i to właśnie jest obecna sytuacja USA. Obojętne czy z Rosją czy z Iranem - Trump umów się nie trzyma i olewa tym samym ciągłość, powagę i obliczalność polityki.
  • rosjaiswiat1 14.05.19, 22:17
    eva15 napisała:

    > O czym Ty mówisz?

    Mowie tylko o tym, ze Trump nie zerwal zadnej umowy, ktora sam podpisal.

    >Szef państwa powinien zachować ciągłość umów swoich poprzedni
    > ków, a nie zrywać umowy

    A jesli umowa stracila aktualnosc, lub przestala odpowiadac interesom, albo po prostu jest pomysl zaproponowac lepsza umowe.
    Problem z Trumpem jest taki, dla analitykow, ze on byc moze jako jedyny przywodca zachodni, w calej historii, zaczal spelniac swoje obietnicy wyborcze. jak na razie on bardzo konsekwetnie ich spelnia. Czy podoba sie to nam, czy nie, ale on nie kryl sie z tym, ze zerwie umowe z Iranem, jesli wygra wybory. On obiecal, ze przeniesie ambasade do Jerozolimy. I tak mozna wyliczac dalej.

    >. Jeśli państwo nie ma ciągłości to jest NIEobliczalne

    Ciaglosc panstwa to calkiem co innego, niz podpisane umowy midzynarodowe, bo jak wspominalem wyzej, czasy sie zmieniaja, a panstwo musi trwac nadal, wiec zadna umowa nie musi trwac wiecznie.



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
  • eva15 14.05.19, 22:36
    Sorry - Europa Zach. jest zbudowana na prawie rzymskim : "pacta sunt servanda ", czyli umów należy dotrzymywać, inaczej jest chaos, brak zaufania, nieobliczalność. Rzym miał doskonałe zrozumienie praworządności i dlatego jego zsady przetrwały wieki.

    Prawo międzynarodowe nie przewiduje zmian z tego powodu, że dany kandydat na prezydenta obiecał swoim wyborcom coś innego. Jego wyborcy nie byli podmiotem zawieranych międzynarodowych umów. Jeśli dany prezydent chce jednak zmienić umowy, to może - ale w porozumieniu z drugą stroną tejże umowy i tylko wtedy. Dwie strony (lub więcej stron) podpisały umowy i dwie strony (lub więcej) muszą się zgodzić na ich zmianę.

  • rosjaiswiat1 14.05.19, 22:41
    eva15 napisała:

    > Sorry - Europa Zach. jest zbudowana na prawie rzymskim : "pacta sunt servand
    > a "
    , czyli umów należy dotrzymywac

    Ty to serio piszesz? A jak z "Mistralami"? Czy pamietasz., ze umowa byla podpisana, i co z tego wyszlo? czy chcesz jeszcze przyklady?

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
  • eva15 14.05.19, 22:44
    Przecież ja to wiem - Zachód notorycznie łamie umowy, morale Zachodu sięgnęło bruku. Ale czym innym jest złamanie umów gospodarczych, a czym innym zbrojeniowych - to dużo groźniejsze.
  • rosjaiswiat1 14.05.19, 22:52
    eva15 napisała:

    > Przecież ja to wiem - Zachód notorycznie łamie umowy, morale Zachodu sięgnęło b
    > ruku. Ale czym innym jest złamanie umów gospodarczych, a czym innym zbrojeniow
    > ych
    - to dużo groźniejsze.

    Masz krotka pamiec. Trump nie jest pierwszym, ktory zrywa umowe zbrojeniowa. Masz pierwszy z brzegu przyklad: Traktat ABM dzialal od 1972 roku, a w roku 2001 USA, pod przywodztwem Busha mlodszego, zrywaja ta umowe.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
  • eva15 14.05.19, 22:58
    No i co z tego? USA są mocarstwem i stawiają się ponad prawem. Ale to budzi nienawiść i złość, bo niszczy struktury i fundamenty polityczne.
  • rosjaiswiat1 14.05.19, 23:05
    eva15 napisała:

    > No i co z tego?

    Wlasnie to, ze Trump nie robi nic nowego, oprocz tego, ze spelnia obietnicy wyborcze.
    A musisz pamietac, ze jedna z obietnic bylo polepszenie stosunkow z Rosja. Byc moze juz nadszedzl czas na to? smile




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
  • eva15 14.05.19, 22:09
    Sam pomysł, że Chiny mogą być przedmiotem przetargu między USA a Rosją to odlot jak po narkotykach, drogi Igorze.
    Chiny niestety nie są już przedmiotem lecz niezwykle ważnym podmiotem polityki globalnej, ku rozpaczy tak USA jak i Rosji.
    USA zerwały umowy zbrojeniowe z Rosją, bo chciały do nowych umów dołączyć Chiny. Tja, Chinole dali "piękną" odpowiedź na te żądania USA: USA mogą sobie podpisywać umowy z Rosją, Chin to nie dotyczy, Chiny same wiedzą, jak bronić swego kraju.
  • eva15 14.05.19, 22:11
    Ja wręcz poderzewam, że ta chińska odpowiedź może być przyczyną nagłej miłości USA do Rosji i pielgrzymek Pompeo.
    Chinole powiedziieli USA - spadajcie na drzewo!
  • rosjaiswiat1 14.05.19, 22:21
    eva15 napisała:

    > Ja wręcz poderzewam, że ta chińska odpowiedź może być przyczyną nagłej miłości
    > USA do Rosji i pielgrzymek Pompeo.
    > Chinole powiedziieli USA - spadajcie na drzewo!

    Przeciez to i mialem na uwadze. dziwie sie, ze nie zrozumiala o co mnie chodzilo.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
  • eva15 14.05.19, 22:42
    Przecież napisałeś, że USA mogą chcieć przehandlować w Soczi Koreę Płn. za Chiny, przeczytaj swój własny post.
  • rosjaiswiat1 14.05.19, 22:47
    eva15 napisała:

    > Przecież napisałeś, że USA mogą chcieć przehandlować w Soczi Koreę Płn. za Chin
    > y, przeczytaj swój własny post.

    I co w nim jest dla Ciebie niezrozumialego? W tym przypadku objektem handlu bedzie Polnocna Korea. Powiedzmy Trump zaproponuje Putinowi, zeby to on zalatwil sprawe z bronia Kima, a wzamian bedzie oczekiwac, ze Rosja nie bedzie wspierac Chiny w ich sporze z USA.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
  • eva15 14.05.19, 22:52
    To musiałaby Rosja na głowę upaść. Tak głupi to chyba nawet Amis nie są.

  • rosjaiswiat1 14.05.19, 22:53
    eva15 napisała:

    > To musiałaby Rosja na głowę upaść. Tak głupi to chyba nawet Amis nie są.

    A jak bylo z bronia chemiczna Asada?




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
  • eva15 14.05.19, 23:00
    ?? Co masz na myśli?
  • rosjaiswiat1 14.05.19, 23:09
    eva15 napisała:

    > ?? Co masz na myśli?
    Jak to co? Nie pamietasz jak USA w 2013 roku zgodzili sie na to, ze to Rosja zajmie sie syryjska bronia chemiczna.

    www.newsweek.pl/rss-ipad/podstawowe-elementy-porozumienia-ws-likwidacji-syryjskiej-broni-chemicznej-newsweekpl/bv2k81j
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
  • rosjaiswiat1 14.05.19, 22:20
    eva15 napisała:

    > Sam pomysł, że Chiny mogą być przedmiotem przetargu między USA a Rosją to odlot
    > jak po narkotykach, drogi Igorze.

    W starciu Chiny - USA wygra ten, po czyjej stronie bedzie Rosja. Wiec jak Chiny, tak i USA, beda starac sie pozyskac Rosje, i wlasnie o tym pisze.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
  • eva15 14.05.19, 22:50
    To powoli staje się prawdą. Jeszcze niedawno temu USA sądziły, że zapanują nad Rosją a wtedy Chinole otoczeni nie tylko z morza ale i z lądu będą wręcz osaczeni - bez dopływu surowców.

    Możliwe, że nawet w najbardziej tępych łbach US-polityków kiełkuje powoli świadomość, żeRosji opanować nie mogą. Ba, Rosja pluje im tak do zupy, jak tego od czasu ZSRR nie robiła.
  • rosjaiswiat1 14.05.19, 23:01
    eva15 napisała:

    > Możliwe, że nawet w najbardziej tępych łbach US-polityków kiełkuje powoli świad
    > omość, żeRosji opanować nie mogą. Ba, Rosja pluje im tak do zupy, jak tego od c
    > zasu ZSRR nie robiła.

    Jestem pewien, ze wlasnie to jest wazne dla Trumpa. Z Rosja USA nic nie moga zrobic, z kolei Rosja nie ma mozliwosci zagrozic hegemonii gospodarczej Ameryki. Jest oczywistym, ze i Chiny USA nie beda probowac podbic militarnie, ale nie pozwolic Chinom zajac miejsce Ameryki na swiecie,jest jak najbardziej realne, ale dlatego trzeba Chiny pozbawic mozliwosci rozwijac sie. Rosja jest kluczowym graczem w tym starciu, poniewaz oprocz surowcow, Rosja moze przedstawic Chinom wyjscie w swiat tymi drogami, ktore nie sa pod kontraola USA. Wiec nie widze niczego, co dzieli nasze poglady na ta sprawe.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
  • eva15 14.05.19, 22:27
    Obserwując, co się dzieje, jedno widzę wyraźnie:
    jest znaczna różnica między traktowaniem przez USA EU i Rosji.

    Pompeo wpadł wczoraj czy tam przedwczoraj zupełnie niezapowiedziany do EU i zaczął, jak nawet przyznało niemieckie radio, rozstawiać jewrokomisarzy po kątachdyktując im, czego USA od nich oczekują. To nie pierwszy raz, w stosunku do EU USA straciły już jakiekolwiek hamulce i zachowują się jak w swojej własnej kolonii.

    W Rosji (Soczi) Pompeo grzecznie stoi na baczność i czeka, aż pojawi się Putin. Otwieranie drzwi kopniakiem, jak za Jelcyna w Rosji lub obecnie w Brukseli, jest w stosunku do Putina zupełnie niemożliwe.
    Inna rzecz, że i Putin wychodzi naprzeciw - w końcu to, że prezydent przyjmuje ministra obcego kraju też nie jest oczywiste.
  • rosjaiswiat1 14.05.19, 23:02
    Dla mnie to naturalne smile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
  • eva15 14.05.19, 23:38
    No dla mnie też. Jest oczywistym, że waszym narodowym skarbem jest Putin. Ale to piszę już od lat, chyba aż do znudzenia...
  • boavista4 15.05.19, 01:01
    Putin nie cygani, jest prostolinijny.
    Tego nie mozna powiedziec o Trumpie, ktory mowi o poprawie stosunkow z Rosja, a potem naklada nowe sankcje, ktory kadzi Polakom w Warszawie, a potem podpisuje ustawe 447.
    Coraz widoczniejsze jest, Ameryka rzadzi Deep State, a prezydenci musza to wladze znosic.
  • wwwi.gil 15.05.19, 01:22
    Trump to moze sobie tylko chciec I na tym koniec.
    Jak juz zakonczy swoja role w BD i pojdzie do "cywila" to wtedy sobie z Rosja bedzie mogul robic biznesy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.