Dodaj do ulubionych

Trochę dobrze , trochę źle

23.09.19, 13:08
Wiele lat temu Jacek Lech śpiewał taką smętną piosenkę "Trochę dobrze , trochę źle".
Dzisiaj "wybiórcza" zamieściła pod takim samym hasłem tekst pt. "Sankcje? I co z tego. Putinowi udało się zbudować monetarną i fiskalną twierdzę".
Godny uwagi jest sam fakt przyznania, że mimo sankcji Rosja sobie radzi całkiem dobrze, bo do tej pory ci, co czerpali swoją wiedzę o tym kraju tylko z GW, mogli mieć przekonanie, że lada moment ten kraj padnie albo zaczną się rozruchy na tle głodu. No i rewelacja: zauważenie, że Rosja ma znakomite kadry. Od siebie dodam - nie tylko w gospodarce.

next.gazeta.pl/next/7,151003,25220533,putina-pomysl-na-sankcje-gospodarcza-twierdza.html
Edytor zaawansowany
  • eva15 23.09.19, 23:13
    Powiedziałabym raczej: dużo dobrze, trochę źle...

    Najpierw z bardzo marnej pozycji wyjściowej (spadek po Jecynie) Putin potrafił szybko wydobyć państwo z kompletnej, niewyobrażalnej wręcz zapaści. Później po krótkim odechu, gdy Zachód dał mu początkowo nieco ponad dekadę spokoju, potrafił, skonfrontowany z sankcjami, zbudować odporne ekonomicznie i finansowo na niesprzyjające warunki zewnętrzne państwo.

    Ja myślę, że na uczelniach zachodnich sposób reakcji Putin na sankcje będzie materiałem do nauki dla studentów. A takie kraje jak Iran czy Wenezuela powinny pilnie analizować to, czego w Rosji dokonał Putin. I jak to zrobił. Dużo się mogą nauczyć, jeśli potrafią...

    Naturalnie, że Rosja płaci za to cenę słabszego, spowolnionego rozwoju. Słabszego, ale za to własnego, bez kredytów MFW (IWF) i łaski tzw. rynków finansowych, bez narzuconej kontroli międzynarodowych koncernów (wymuszana prywatyzacja), czyli bez zadłużenia odbierającego suwerenność i swobodę decyzji.

    Jednocześnie Rosja odzyskała Krym i stała się na Bl. Wschodzie (Syria) jednym z absolutnie głównych rozgrywających. Czyli wróciła w wielkim stylu na deski światowej geopolityki.

    Ilość plusów jest ogromna. Minusem jest, jak piszę spowolniony rozwój. Ale ja nie sądzę, że autor artykułu ma rację pisząc:

    No i rośnie ryzyko, że w końcu rosyjski człowiek się zbuntuje. Może on znieść wiele, ale nie wszystko. Pokazują tu choćby ostatnie letnie protesty uliczne, do których na dużą skalę doszło w Moskwie.

    Protesty w Moskwie to trochę jak wrzaski w w elitarnej Warszawce oderwanej od realiów zwykłego życia.
    Problem Rosji leży moim zdaniem gdzie indziej:
    temu krajowi trafił się polityk wybitny, i mówiąc z niemiecka - alles steht und fällt mit Putin.

    I nie wiem, czy uda mu się znaleźć takiego następcę, który mu dorówna. Z tego, co obserwuję, to wybitni przywódcy rodzą się raz na 100 latsmile . W takich nieszczęśliwych Niemczech to nawet rzadziejsmile.




  • lubat 24.09.19, 10:58
    "Siły Dobra" mają jeden atut, którym mogą bardzo boleśnie uderzyć w Rosję, a ta jest w zasadzie bezbronna. Chodzi o to, że Anglosasi opanowali najważniejsze organizacje sportowe, albo obsadzili je przez swoich przydoopasów, którzy spełniają polecenia z centrali i blokują dostęp rosyjskim sportowcom do najważniejszych imprez sportowych. Bezbronność Rosji polega tu na tym, że jeśli się nawet odwoła do międzynarodowych trybunałów, to te też wydają wyroki według życzenia capo di tutti capi. Jest to wyjątkowo perfidne, bo boleśnie dotyka pojedynczych ale wybitnych w swojej dziedzinie ludzi, nie mówiąc o tym, że jest to stosowanie odpowiedzialności zbiorowej. Do tego próbuje się swego rodzaju przekupstwa wobec niektórych sportowców, oferując im start w zawodach, pod warunkiem, że oplują albo i zdradzą swój kraj.
    Na razie Rosja została wykluczona z lekkoatletycznych mistrzostw świata w Katarze, ale "siły dobra" pracują już usilnie nad niedopuszczeniem jej sportowców w najbliższej olimpiadzie w Tokio.

    www.sport.pl/lekkoatletyka/7,64989,25227795,jest-decyzja-w-sprawie-wystepu-rosyjskich-lekkoatletow-na-mistrzostwach.html#s=SMIN_Link_23
  • eva15 25.09.19, 00:12
    sport.tvp.pl/33996589/nie-jestes-kobieta-kto-skrzywdzil-klobukowska

    Tak nowe to to nie jest... Swego czasu ZSRR działał podobnie. Wielki sport to wielka geopolityka.

    --
    P_f o Polkach w Niemczech:
    "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

    Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
  • lubat 25.09.19, 10:46
    Jednak to inny poziom, kiedy "utrąca się" jakiegoś pojedynczego zawodnika, a inny, kiedy całą reprezentację.
    Przy tym ZSRR nie był wyjątkiem i nic by nie zrobił, gdyby nie miał w tej sprawie poparcia Zachodu. Kłobukowska była "zagrożeniem" dla wszystkich.

    "Ale czy PZLA mogłoby obronić w razie potrzeby Irenę? Wątpię. Za mało znaczyliśmy w tej całej machinie. To była polityka. Niemcy rządzili federacją, w efekcie czego nasze dziewczęta podejrzewano, że są mężczyznami, a ich "chodzące apteki" - nafaszerowane dosłownie wszystkim, co tylko wymyśliła ówczesna farmakologia - biegały na bieżniach, zdobywały medale i biły rekordy."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka