Dodaj do ulubionych

Syria, wojna o ropę

06.11.19, 16:46
USA tworzy bazy w Syrii.
Dlaczego siły wojsk Syryjskich,armia rosyjska i irańska nie zlikwidują bazy USA na terenie Syrii i ewentualnie po ataku USA również bazy w innych krajach ?

pl.sputniknews.com/swiat/2019110611315871-Sputnik-aleksander-szerin-usa-adolf-hitler-ropa-naftowa-syria/
Obserwuj wątek
      • vvvvvvvvvv Re: Syria, wojna o ropę 06.11.19, 18:23
        Byc moze nie zlikwiduja bo Rosja nie mialaby w zlikwidowaniu interesu to raz a dwa lepsze okruchy ze stolu niz koszta prowadzenia wojny I to wojny naprawde zbrojnej.
        Juz tyle lat sie widzi jak imperium dobra podbija roponosne I inne bogactwa naturalne swiata tereny I niektorzy nic nie kimaja z tego dzialania.
        • berek_p Re: Syria, wojna o ropę 06.11.19, 18:36
          No mnie zastanawia skoro nikt nie walczy z USA na ziemi Syrii, to USA może atakować każde inne państwo.
          Teraz wyobraźmy sobie że inne mocarstwo rozpętuje rebelie na terenie jakiegoś państewka należące do NATO.
          I wszyscy rzuciliby się zbrojnie w obronie tego karzełka.
          Może tak powinna Syria podpisać sojusz wojskowy z Rosją ?
    • rosjaiswiat1 Wojna o nic :-) 06.11.19, 20:29
      Syria nie jest bogata w zloza ropy. Wiecej o tym pisalem w watku pod tytulem:"Tekst linkuKiedy Syryjczycy pogonia Yankee ze swojego kraju", gdzie napisalem:

      Administracja Trumpa po tym jak postanowila nie wspierac Kurdow i wycofac sie z pozycje, ktore zajmowali amerykanskie zolnierze w Syrii, zaczela byc bardzo ostro krytykowana w USA praktycznie przez wszystkich. Wiec Trump nie mial innego wyjscia, jak tylko pokazac, ze Ameryka nadal jest wielka, i dlatego postanowil utrzymywac zloza sysryjskiej ropy pod amerykanskim kontrolem, a Pens powiedzial, zeby nie dostala sie wrogom Ameryki, i przy okazji zabic pare islamuskow. To wszystko jest wylacznie na uzytek wewnetrzny, i nie ma wiele wspolnego ani z ropa (bo to naprawde grosze), ani z walka z Asadem.
      Jak powinna w tej systuacji zachowac sie Rosja?
      Po pierwszych - Syria nigdy nie byla znaczacym producentem ropy. Szczyt wydobycia byl w odleglym 2002 roku, gdy dziennie wydobywali ca 600 000 barylek. Ale juz w 2011 roku, czyli tuz przed przed wojna, wydobycie spadlo o polowe, i Syria byla zmuszona stac importerem ropy netto (Moze stad problemy Asada?). Obecnie wydobycie ropy spadlo do niecalych 100 000 barylek na dobe. Wiec na razie ropa nie warto zawracac sobie glowe, tym bardziej, ze Iran bardzo chetnie zaopatruje Asada w ten surowiec.
      Po drugich - Sytuacja w Syrii jest krucha i niepewana, a mocna strona rosyjskiej polityki na Bliskim Wschodzie polega na tym, ze Putin jest w stanie dokładnie okreslic priorytety i wydzielic odpowiednie srodki do osiągniecia swoich celow.Glównym zadaniem teraz jest stabilizacja porozumienia z Turcja, a także porozumien Asada z Kurdami na temat tego, jak beda oni wspolistniec w Syrii. A to naprawde nie jest latwe.
      I nareszcie po trzecie - gdy Moskwa i Damszek ustabilizuja sytuacje. Gdy granica syryjsko-turecka bedzie pod pelnym kontrolem sluzb granicznych Syrii i rosyjskiej policji wojskowej. Gdy Kurdowie zaczna wspolpracowac z Asadem, wtedy i nadejdzie czas na to, zeby grzecznie poprpsic Amerykanow, zeby ci opuscili terytorium Syrii, a zanim do tego nie dojdzie, maksymalnie izolowac rejony dyslokacji zolnierze amerykanskich, co w sumie nie bedzie stanowic wiekszego problemu, wystarcze, ze tam beda stworzone posterunki rosyjskiej policji wojskowej (co juz robi sie). A do tej pory zadnych agresywnych krokow wobec Trumpa. Trzeba rozumiec, w jak trudnej sytuacji on znajduje sie.

      p.s. dzis US congress pomogl Rosji, uznajac Turcje winna genocydu Ormian (405 za, i tylko 11 przeciw), i wprowadzajac sankcje przeciw Turcji. Wiec Putinowi bedzie teraz o wiele latwiej dogadac sie z Erdoganem. Najbardziej zaboli Turkom to, ze USA uznali genocyd Ormian. Dzieki temu cala Turcja jest razem ze swoim przywodcem w sporze z Ameryka.



      Nic wiecej dodac nie moge smile


      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
      • berek_p Re: Wojna o nic :-) 06.11.19, 22:03
        Wydobycie ropy w skali dobowej i po zsumowaniu miesięcznej zawsze przynosi konkretne zyski.
        Nie ma znaczenia w jakiej kwocie oscyluje biorąc pod uwagę odniesienie do kwoty podanej przez rosjan a później w informacji na sputniku.
        Zawsze ta kwota uszczupla rząd i naród syryjski, zadłuża bowiem surowce i materiały trzeba sprowadzać.
        Dobrą reklamą dla rosyjskiego sprzętu będzie precyzyjny i masowy atak na instalacje wojskowe USA na bliskim wschodzie.
        Ważne aby ten kraj pozbawić przyczółku w tym regionie świata i powoli spychać do terenów kontynentu północnej ameryki.
        Ważne też pozbawić strategicznych wysp na pacyfiku które wcześniej posiadała uk a po niej usa.
        • rosjaiswiat1 Re: Wojna o nic :-) 06.11.19, 22:18
          berek_p napisał:


          > Dobrą reklamą dla rosyjskiego sprzętu będzie precyzyjny i masowy atak na instal
          > acje wojskowe USA na bliskim wschodzie.

          berek, jesli ty to piszesz powaznie, to naprawde nie widze zadnego pola do dyskusji.

          --
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
          • berek_p Re: Wojna o nic :-) 06.11.19, 23:33
            I to Twój największy problem.
            Kiedy ukraińcy mordują rosjan też nie widzisz problemu.
            Kreml daje sygnał ze to nie problem Rosji.
            A wszystko dzieje się z rozkazu USA.
            I tak samo jest z Syrią. Rosja broniąc Syrii powinna niszczyć wszystko co posiada wróg Syryjczyków. Inaczej ta wojna będzie trwać 30 lat. A USA będą tam siedzieć jak na Kubie w Guantanamo. Praktycznie wiecznie a my nawet nie dożyjemy chwili kiedy us jednostki opuszczą tamten przyczółek.
            • rosjaiswiat1 Re: Wojna o nic :-) 07.11.19, 00:10
              berek_p napisał:

              > I to Twój największy problem.

              To nie jest moj problem, to problem calej ludzkosci, ktory Ty chcesz rozwiazac jednym precyzyjnym uderzeniem. Czy Ty powaznie sadzisz, ze rzadzace Rosja nie wiedza czegos, co wiesz Ty?


              --
              http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
              • berek_p Re: Wojna o nic :-) 07.11.19, 00:29
                Oczywiście że wywiad Rosji wie zdecydowanie więcej od nas. Kiedy zachód wspierał rebelię na terenie Rosji, w Czeczeni, Rosja niewiele zrobiła,poza w późniejszym czasie spacyfikowania republiki.
                Kiedy niszczono Jugosławie a później Serbie, też była bierna postawa Rosji.
                Car przynajmniej wiedział jak postępować.
                W przypadku ataku na zaprzyjaźniony kraj, Rosyjska armia przystępowała do wojny.
                • rosjaiswiat1 Re: Wojna o nic :-) 07.11.19, 00:54
                  berek_p napisał:

                  > Oczywiście że wywiad Rosji wie zdecydowanie więcej od nas.

                  Wiec na pewno wie, ze po precyzyjnym uderzeniu po jednosakam amerykanskim w Syrii, na pewno nastapi uderzenie precyzyjne po bazam rosyjskim w Syrii. Czy Ty zdajesz sobie sprawe z tego, ze rosyjskie jednostki w Syrii moga byc zniszczone przez Amerykanow w kazdej chwile, i tylko strach przed atomowym odwetem Rosji, powstrzymuje ich od tego kroku.. Ale to same dziala i w druga strone - Rosja rowniez mousi liczyc sie z amerykanska odpowiedzia. Wlasnie ten strach przed wzajemnym zniszczeniem nie pozwola rozpoczac sie totalnej wojnie atomowej, po ktorej ludzkosc przestanie istniec. Czy ludzkosc ma zniknac, bo Ty tego chcesz? smile
                  --
                  http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
                  • berek_p Re: Wojna o nic :-) 07.11.19, 15:31
                    Więc można to osiągnąć inną drogą a mianowicie wyposażyć armię syryjską w uzbrojenie którym sami syryjczycy będą mogli atakować jednostki USA nie tylko na terenie Syrii ale i bliskim wschodzie oraz Europie.
                    Pozwoli to uniknąć wojny między Rosją a USA, której tak boisz się.
      • eva15 Re: Wojna o nic :-) 06.11.19, 23:10
        Igor, zgadzam się co do punktu 2. i 3. Ale punkt 1. jest niepoważny, piszesz:

        Po pierwszych - Syria nigdy nie byla znaczacym producentem ropy. Szczyt wydobycia byl w odleglym 2002 roku, gdy dziennie wydobywali ca 600 000 barylek. Ale juz w 2011 roku, czyli tuz przed przed wojna, wydobycie spadlo o polowe, i Syria byla zmuszona stac importerem ropy netto (Moze stad problemy Asada?). Obecnie wydobycie ropy spadlo do niecalych 100 000 barylek na dobe. Wiec na razie ropa nie warto zawracac sobie glowe, tym bardziej, ze Iran bardzo chetnie zaopatruje Asada w ten surowiec.

        Może w skali globalnej Syria nie była wielkim producentem, ale w skali swego kraju opierała swe dochody jako państwo na sprzedaży ropy. Teraz Amis położyli na tym łapę, Ty się pocieszasz, że produkcja i tak była mała, no i Iran chętnie zaopatruje Syrię w ten surowiec, więc nie widzisz problemu.
        Ja widzę, bo:
        - USA kradną bezpłatnie
        - a Iranowi trzeba za dostawy zapłacić... Z czego w tym zniszczonym wojną kraju?



        --
        P_f o Polkach w Niemczech:
        "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

        Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
        • rosjaiswiat1 Re: Wojna o nic :-) 07.11.19, 00:09
          eva15 napisała:

          > Igor, zgadzam się co do punktu 2. i 3.

          To juz jest bardzo dobrze smile

          >Ale punkt 1. jest niepoważny

          Jest bardzo powazny, poniewaz pokazuje, ze nie o rope Amerykanom chodzi. Bo to naprawde grosze, i nie sadze, ze USA na tym wzbogaca sie. To po prostu robienie utrudnienia dla legalnego rzadu Syrii, poniewaz to co dla USA sa groszami, dla Syrii dosc pokazna kwota. I chyba w tym zgadzamy sie. Wiec co jest w tym co napisalem niepowaznego?

          Aha, moze ta dobra wiadomosc Ciebie ucieszy:

          Сирийская армия вернула контроль над нефтяным месторождением

          vz.ru/news/2019/11/5/1006860.html

          --
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
          • eva15 Re: Wojna o nic :-) 07.11.19, 00:39
            Niepoważne jest, jak lekceważąco podchodzisz do głównego źródła dochodów Syrii.

            Co do linka:

            Под чьим контролем ранее находилось это месторождение, не уточняется.

            No właśnie. Raczej nie sądzę, że Assad wykurzył stamtąd Amis. Poza tym - ciekawe jak duże są te nowo odzyskane złoża .

            --
            P_f o Polkach w Niemczech:
            "Polin w Niemczech brzmi troche jak kobieta lekkich obyczajow".

            Feluś zachwycony F-22 i zniesmaczony pilotami nie umiejącymi latać bez tlenu:
            • rosjaiswiat1 Re: Wojna o nic :-) 07.11.19, 01:10
              eva15 napisała:

              > Niepoważne jest, jak lekceważąco podchodzisz do głównego źródła dochodów Syrii.


              To nie jest i nie bylo glownym zrodlem dochodow Syrii. Ropa w najlepszych latach nie dawala wiecej niz 1/4 dochodow do budzetu. Wiecej dawalo Syrii rolnictwo.

              > Co do linka:
              > Под чьим контролем ранее находилось это месторождение, не уточняется.


              > No właśnie. Raczej nie sądzę, że Assad wykurzył stamtąd Amis. Poza tym - ciekaw
              > e jak duże są te nowo odzyskane złoża .

              To nie wazne. Bo jesli wojsko Asada zajelo do zloze, to znaczy Amerykanom ono juz nie dostanie sie.




              --
              http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/pa/hf/j2ro/awnkSxzhPXyUPxp95X.jpg
    • lubat Re: Syria, wojna o ropę 07.11.19, 10:27
      Niedawno w TV Rossija1 podali informację, że sprzedaż ropy z zajętych przez Amerykanów szybów daje milion dolarów dziennie. To jest dla kraju zrujnowanego wojną, dźwigającego ciężar "demokratyzujących" sankcji wielka kasa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka