• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

A moze jakies cytaty z rzeczywistosci?...

  • 17.02.04, 19:54
    Lubie sobie czasem tak poogladac nasza szara rzeczywistosc i wylapac niektore
    teksty czy kwestie... Wpisujcie swoje propozycje...
    Edytor zaawansowany
    • 17.02.04, 20:01
      Pierwszy tekst:
      KURZYSZ JEDZ WOLNIEJ (tabliczka przy drodze zwirowej)

      Drugi (nieco dluzsza forma):
      Szwendamy sie z kumplem po miescie (przy piwku oczywiscie) i tak stoimy przy
      calodobowym o 22. Podjezdza zaropialy maluch, wysiada kolo (na oko 40-45 lat,
      nie zadbane afro - juz jest smiesznie), zataczajac sie wchodzi do sklepu i
      wychodzi z puszka browara... My rozpoznajemy w nim goscia, ktory mieszka u nas
      na osiedlu, wiec pytamy czy nas podwiezie. Patrzy nam gleboko w oczy 'znam cie
      wsiadaj' (hehe). Maluszek oczywiscie nie moze odpalic, wiec zagadujemy, ze zima
      to dlatego pewnie... I tu padaja rewelacyjne slowa (z ust pijanego faceta):

      MALUCH TAK MA.

      Prosze o wiecej.
      • 17.02.04, 20:05
        byly.koszykarz napisał:

        > nie zadbane afro

        przepraszam, a co to jest afro??
        • 17.02.04, 20:07
          Taka fryzura jaka ma Tym w teatrze... Hehe...
          • 17.02.04, 21:14
            smile)))
    • 17.02.04, 20:27
      Albo jeszcze jedno dobre. W sklepie (taki maly sam). Wstretna baba podchodzi do
      kasy i pyta kasjerke:

      - Przepraszam, czy moze mi pani rozmienic dyche?
      - Nie
      - BO WEJDE I COS KUPIE
      • 18.02.04, 18:45
        podobno autentyczne, choć dostałem mailem;jeśli nie to i tak fajne.Na Żoliborzu
        do sklepu przychodzi kolega kolegi-Chińczyk:
        -Cień dobri, ci jeśt mąka?
        Sprzedawczyni na to:
        -nie ma mąka
        Chińczyk po krótkiej chwili:
        -a ciemu pani uźiwa mianownika ziamiaśt dopełniacia?
        --
        "Pan się nie kwalifikuje nawet do sądu dla ludożerców, Bushmenie"
        [C.K. Dezerterzy]
    • 18.02.04, 19:09
      Jakieś 3lata temu. Wraz z moją mama wchodzimy do spożywczaka
      niesamoobslugowego. Moja rodzicielka chciała zakupić kapustę kiszoną do
      obiadku. Nie widząc takowej nigdzie pyta ekspedientki:
      - Czy jest kapusta kiszona?
      - Yyy...Zaraz zapytam szefowej...
      Kierowniczkooooooooooooo jest kapusta kiszona?!!!!!
      Na to kierowniczka wychodząc z magazynu:
      - No jest, a co?
      - Aaa nic, ta pani chciała kupić...

      smile))))


      --
      Lepiej żałować, że się coś zrobiło niż żałować, że się tego nie zrobiło!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.