aferze związanej z AHE w Łodzi i jej "punktami rekrutacyjnymi" w
których prowadzone są zajęcia w Dublinie, Londynie, Paryżu.
Jeśli macie chwilkę to przeczytajcie i dajcie znać co Wy na ten
temat myślicie. Bo ja myśle że przekręt na taką skalę to cyba tylko
w PL jest możliwy. Poniżej podaje kilka linków do poczytania.
Jedno jest pewne - zajęcia były prowadzone za granicą bez zgody
ministerstwa nauki i ministerstwa spraw zagranicznych co faktycznie
nie jest legalne. No ale sami poczytajcie.
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/1015374.html
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6874873,AHE__Najwieksza_lipna_uczelnia_w_Polsce.html
miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,6845922,AHE_interpretuje_prawo__Po_swojemu.html
wyborcza.pl/1,75478,6886235,Parlamentarzysci__Naukowcy__porzuccie_AHE.html
Strasznie jestem ciekaw Waszego - Naukowców za granicą - zdania na
ten temat.
Pozdrawiam serdecznie.
--
Non scholae, sed vitae discimus.