Dodaj do ulubionych

Zmiany w projekcie gotowym - ile to może kosztować

17.12.09, 15:11
Witam serdecznie,
Chciałabym Was prosić o pomoc.
Wybrałam sobie dwa prawie identyczne projekty domów jednorodzinnych.
W obu jednak konieczne są zmiany.
W tej chwili wszystko zależy od ceny zmian i od Was oczywiście :),
bo finalnie koncepcję mam tylko jedną a nie wiem od którego projektu
powinnam wyjść

Czy ktoś z Was mógłby wstępnie ocenić ile takie zmiany mogą
kosztować?

www.archeton.pl/projekt-domu-drozd_eko-828-925-rzutyl-b9fb7bf08d43633784e94871f0029d38

- zmiana tarasu na jednospadowy dach nad garażem
- wrysowanie niewielkiego daszku (coś ala otwarty ganek) w wejściu
- zmniejszenie wiatrołapu na korzyść przedpokoju.
- zamiana łazienki na piętrze z pokojem po lewej stronie ( czy
potrzebne zmiany w projekcie?)
- dorysowanie balkonu po lewej stronie.

I drugi projekt:

www.archeton.pl/projekt-domu-sojka-340-635-rzuty-b9fb7bf08d43633784e94871f0029d38

Tu natomiast wszystko jest prawie ;) idealnie. Jedyna zmiana to:
Zamiana miejscami wejścia z klatką schodową.
Ten dom jest dosyć duży, słyszałam że istnieje możliwość zmiany
wymiarów na projekcie np. o 10%. Tylko nie wiem czy takie
zmniejszenia nie są ryzykowne pod względem wykonania i jak to
wygląda w praktyce

Będę bardzo wdzięczna za pomoc
Z góry bardzo dziękuję
Zocha
Edytor zaawansowany
  • Gość: FranekSztacheta IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.09, 01:15
    Ja bym pani proponował zmienić koncepcję na coś takiego:
    bryla.gazetadom.pl/bryla/51,85298,6627161.html?i=2
    tamte 2 projekty są paskudne ten jest idealny zakocha się pani od pierwszego
    wejrzenia. Adaptacja tych badziewi kosztuje ok 1000-1500 zł a projekt z linka
    może pani mieć u mnie za 25 000 zł może być w naturze.
    Polecam się i pozdrawiam.
    Franek Sztacheta z rodziny Płotów.
  • zosiasamosia81 18.12.09, 09:52

    ;) chyba jednak pozostanę przy swoich paskudach ;) W dalszym ciągu z
    nadzieją czekam na pomoc jakiejś przyjaznej obeznanej w temacie
    Duszyczki :)
  • Gość: pio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 15:12
    > Czy ktoś z Was mógłby wstępnie ocenić ile takie zmiany mogą
    > kosztować?

    Z formularza zapytania dot. zmian na stronie Archetonu Pani nie skorzystała?
  • zosiasamosia81 20.12.09, 17:28
    korzystałam. Jednak chciałabym znać wycenę forumowiczów, osób które ewentualnie
    chciałyby się podjąć zrobienia takich zmian
  • Gość: pio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.09, 14:15
    W przypadku drugiego domu, który Pani wybrała, koszt projektu adaptacji wraz z
    projektem zagospodarowania terenu (działki) powinien zamknąć się w kwocie 2000
    zł (część arch.-bud.). Proszę jednak zwrócić uwagę na fakt, iż zmiana
    lokalizacji klatki schodowej na parterze skomplikuje funkcję na poddaszu -
    zamiana położenia łazienki z pokojem (z balkonem) To także zmiany w proj.
    instalacji. Ta zmiana będzie też wymagała prawdopodobnie uzyskania zgody autorów
    projektu.
  • Gość: Neo IP: *.icpnet.pl 22.12.09, 11:38
    Witaj!

    No cóż, z pewnością jak popytasz to znajdziesz osobę, która za
    niewielkie pieniądze, może nawet 1000zł poprawi na czerwono w
    gotowym projekcie to o czym mówisz.
    Tylko... Bez głębszej analizy całościowej konstrukcji nie swojego
    projektu, pytanie ile niuansów pominie i ile "nieczystych" miejsc
    wyjdzie, które ktoś zauważy dopiero na budowie (niepasująca więźba
    dachu? komin w nie pasującym już miejscu? konieczność zmiany układu
    belek stropowych? schodkowe ścianki działowe? niewykorzystane m2 itp)

    Dlatego wierz mi, że dużo lepiej zlecić narysowanie budynku od nowa,
    wg Twoich wytycznych, projektantowi który zadba o czystość i
    prostotę konstrukcji w docelowym okładzie. Pracy na papierze nieco
    więcej, ale potem w żelbecie mniej, nie trzeba chyba być specjalistą
    żeby stwierdzić, co wyjdzie taniej.

    Pozdrawiam i życzę powodzenia w realizacji wymarzonego domu!
  • mikaela13 21.12.09, 13:18
    Lepiej jest oczywiście wybrać projekt, który wymaga mniejszej ilości zmian. Im jest ich więcej i im są bardziej poważne, tym staje się to mniej opłacalne i wtedy już lepiej zdecydować się na indywidualny projekt (minimum od 10 tyś w górę).

    Małe zmiany, które szybko można wprowadzić to przesuwanie okien i drzwi. Poważniejszym problemem jest przesunięcie ścian zewnętrznych i nośnych czy zmiany dachu, bo to wiąże się z przerabianiem rysunku projektu, zmianą konstrukcji, rozmieszczeń instalacji i czego tam jeszcze.
  • zosiasamosia81 22.12.09, 20:57
    Bardzo wszystkim dziękuję za opinię. Jednak proszę zwrócić uwagę na to że:
    - zmiany które chcę wprowadzić zarówno w pierwszym jak i w drugim projekcie nie
    wymagają zmiany instalacji
    - również zmiany w dachu nie będą konieczne
    - zamiana w drugim projekcie (klatka schodowa) o ile mi się wydaje również
    niczego nie skomplikuje - nie wymaga zmian w instalacjach. kominów też to nie
    dotyczy a tym bardziej dachu - bo nic tam nie zmieniam.
    Ja rozumiem, że wszyscy krzyczą żeby nie zmieniać projektów gotowych -
    całkowicie się z tym zgadzam, ale moim zdaniem te zmiany są raczej kosmetyczne
    niż rewolucyjne.
    ktoś z Was rzucił kwotę min 2000 - przecież to ogromna kwota - tyle samo co cały
    projekt a chodzi tylko o zamienienie wejścia ze schodami. Firma sprzedająca oba
    projekty właśnie tyle mi powiedziała. Tylko wydawało mi się że prywatnie
    działający architekt powinien chyba trochę mniej policzyć niż wielka firma. A
    może się mylę ? Będę wdzięczna za wasze opinie
  • Gość: Neo IP: *.icpnet.pl 22.12.09, 22:43
    >min 2000 - przecież to ogromna kwota - tyle samo co cały projekt

    Droga Zosiu, obawiam się, że to zdanie świadczy o nie zrozumieniu do
    końca czym jest "projekt" gotowy. Otóż po pierwsze, w świetle prawa
    budowlanego nie jest to projekt, a jedynie kopiowany z taśmy zestaw
    rysunków, za które sprzedająca firma NIE BIERZE ŻADNEJ
    ODPOWIEDZIALNOŚCI.

    Wyobraź sobie, że kupujesz za 20zł w kiosku ruchu wypisaną receptę
    na grypę, po czym idziesz prywatnie do lekarza prosząc, żeby
    podpisał się pod nią biorąc za to pełną odpowiedzialność zawodową a
    na dodatek coś zmienił, bo jeszcze boli Cię brzuch. Czy lekarz
    powinien wziąć tyle samo co kosztowała skserowana recepta w kiosku?
    Otóż obawim się, że nie, powinien wziąć DUŻO WIĘCEJ...

    Tak więc doliczając własną odpowiedzialność i ryzyko (a jest czym
    ryzykować, bo projekty typowe zawierają kardynalne błędy i
    niedopowiedzenia) jeśli ktoś proponuje 2000 to jest chyba kamikaze ;-
    )
  • mikaela13 23.12.09, 09:59
    Z tego, co się doczytałam w różnych miejscach to niestety ceny rynkowe za adaptację projektu wahają się między 1500-2500zł (choć mogą one dojść nawet do 4000-5000zł). Dla jednych jest to dużo, dla innych nie, tak czy owak jest to fakt, który trzeba zaakceptować, chyba że się trafi na kogoś, kto zgodzi się negocjować.

    Akurat nie widzę nic złego w zmianach w projekcie, bo trudno jest aby wszystko komuś odpowiadało, ale z finansowego punktu widzenia lepiej jest wydać mniej, więc trzeba szukać tego, co jest najbliżej ideału;) Dam takie porównanie: mam wiele wyobrażeń na temat mojej idealnej kuchni i z projektów które stworzyłam w cad K., w przyszłości mogłabym prawdopodobnie użyć każdy jako wzór (bo generalnie lubię moje pomysły;)) i w każdym wypadku byłabym zadowolona. Jednakże rzeczywistość wygląda tak, że jeśli nie miałabym ochoty na poważne zmiany architektoniczne, to musiałabym wybrać projekt, który najłatwiej da się zaadaptować do konkretnego wnętrza, aby ułatwić sobie życie:)
  • zosiasamosia81 23.12.09, 23:23
    Mikaela13 wielkie dzięki za odpowiedź. Też powoli zaczynam dochodzić do wniosku,
    że ciężko będzie mi zejść poniżej 2 tyś za zmiany. No ale cóż poradzić..
    Natomiast nie do końca mogę zgodzić się z tym że projektant nie odpowiada za
    projekt. Myślę że o wiele bezpieczniej jest budować według projektu gotowego
    (tzn takiego według którego wybudowano juz ileś tam domów) wtedy wiadomo że
    projekt jest dobry a dom nie zawali się na głowę.
    O wiele mniejszą pewność ma się budując według projektu indywidualnego. Jeżeli
    architekt pomyli się gdzieś w obliczeniach, to będę pierwsza która się o tym
    dowie i poniesie konsekwencje finansowe. Oczywiście projekt może być
    fantastyczny i idealny, tylko jaką ma się na to gwarancję jak się człowiek
    zupełnie w tym temacie nie orientuje. To tak samo jak z każdym innym wykonawcą.
    To inwestor ponosi konsekwencje błędów, nie ważne czy to architekt czy ekipa
    budująca. Mogę dochodzić swoich praw w sądzie tylko.... wszyscy wiemy jak to
    wygląda ....
  • Gość: Neo IP: *.icpnet.pl 24.12.09, 00:35
    Spróbuję to wyjaśnić jeszcze raz.

    W przypadku projektu indywidualnego projektanci (architekt,
    konstruktor, instalator, elektryk) firmują go swoimi uprawnieniami,
    odpowiadają za jego prawidłowowość i w ich interesie jest, żeby ów
    projekt był dopracowany. Ponieważ odpowiadają swoją głową za
    konsekwencje, skrajnie nieprawdopodobne jest, aby narysowali coś, co
    grozi zawaleniem, najgorsze co Cię może spotkać, to że konstruktor
    da za duży zapas bezpieczeństwa.

    Tymczasem projekt typowy robi ktoś (niekoniecznie uprawniony) w
    powietrzu przyjmując pewne założenia i zawierając w nim możliwie
    mało informacji. Potem firma to kopiuje i sprzedaje Ci ksero za
    2000zł z rysunkami, za które nie ponosi odpowiedzialności!!! Idziesz
    do osoby adaptującej, która wprowadza zmiany i przybija stempelek,
    stając się w świetle prawa projektantem odpowiedzialnym za
    rozwiązania w tych rysunkach. A kwiatki w gotowcach są niezłe i tu
    właśnie spotyka się błędy i niedopowiedzenia grożące katastrofą.
    Poza tym klauzula mówi, że musisz również dostosować fundamenty do
    Twojego gruntu, więźbę dachową do odpowiedniej strefy śniegowej
    wiatrowej i rodzaju drewna jaki zamówisz, może będzie trzeba zmienić
    strop monolityczny na gęstożebrowy... Ogólnie i tak z wielu
    nałożonych na siebie poprawek wyjdzie syf gdzie najprawdopodobniej
    ktoś coś przeoczy i na budowie zaklajstrują po swojemu, a Ty na to
    wydasz majątek życia.

    Podsumowując - za łącznie 2+2=4tys zł otrzymasz projekt będcy daleko
    idącym kompromisem.
    Tymczasem jeśli zgłosisz się do projektanta i powiesz - chcę projekt
    indywidualny o takim mniej więcej rzucie i chcę żeby był opracowany
    tylko na poziomie projektu budowlanego, niezbędnym do uzyskania
    pozwolenia (tak jak gotowce) - to spokojnie zamkniesz się w kwocie
    ~6tys.

    PS. Przepraszam za to brutalne stwierdzenie, ale jeśli piszesz, że
    kwota 2000zł jest przerażająca, to zastanowiłbym się czy jesteś
    gotowa na wydanie jej stu- do dwustkrotności na budowę domu...
  • zosiasamosia81 24.12.09, 21:59
    Oczywiście rozumiem twój punkt widzenia, trzeba brać pod uwagę problemy na
    różnych etapach budowy, ale nie można z gruntu zakładać że wszystko się zawali,
    bo w ten sposób dalej mieszkalibyśmy w jaskiniach.
    Jeżeli chodzi o kwotę, to ja jestem świadoma że trzeba zdobyć odpowiednie
    wykształcenie żeby zostać architektem i że utrzymanie biura kosztuje itd. Ale
    ile czasu może zająć narysowanie kilku kresek w gotowym już projekcie. Jedni
    biorą tyle samo za narysowanie projektu, a inni tyle samo za drobne poprawki. To
    że koszt projektu jest niewielki w porównaniu do całej budowy nie tłumaczy tego
    że ktoś sobie bardzo słono każe płacić za swoją pracę.
    Idąc twoim tokiem myślenia jako księgowa mogłabym sobie zacząć liczyć podwójne
    stawki tylko dlatego że twoja firma dużo zarabia..
    Jeszcze raz wielkie dzięki za to że podzieliłeś się ze mną swoimi przemyśleniami
    :) Wszystkie wasze rady są dla mnie bardzo cenne.
  • Gość: Kreska IP: *.tsi.tychy.pl 25.12.09, 17:46
    Skoro to tylko kilka kresek zainwestuj w czerwony pisak i sama nanieś "poprawki".
  • mikaela13 28.12.09, 09:54
    Wydaje mi się, że jeśli gotowy projekt pochodzi od solidnej firmy i ludzie,
    którzy z niego wcześniej korzystali, są zadowoleni, to raczej nie ma zbyt dużych
    obaw, że po zbudowaniu domu nastąpi katastrofa. Jeśli doda się do tego
    rzetelnych wykonawców, to tym bardziej nie powinno być większych problemów.
    Generalnie oczywiście indywidualne projekty są najlepsze, bo idealnie dopasowują
    się do potrzeb klienta (tak samo jak lepsze są meble na wymiar, niż
    "uniwersalne" - gotowe), ale nie można też generalizować w drugą stronę. Gdyby
    korzystanie z gotowych projektów nie zdawało egzaminu, to ludzie nie wybieraliby
    takiej opcji.
  • Gość: Katastrofa IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.09, 11:01
    Ludzie jaka katastrofa? Spoko bez paniki jeszcze się nie spotkałem, żeby
    niewielki domek się zawalił:) Nawet kiedyś, gdy ludzie w ogóle bez projektów
    budowali domy, stoją one do dzisiaj i pod względem konstrukcyjnym mają się
    dobrze:) Poza tym w ramkach na projektach wpisują się normalnie ludzie którzy
    ten projekt typowy opracowywali, załączają swoje uprawnienia a osoba robiąca
    adaptację sama podpisuje się tylko na planie zagospodarowania a na rysunkach
    tylko dodatkowo przystawia pieczątkę i podpis. Dodam jeszcze, że kupując projekt
    typowy będziesz miała więcej informacji typu zestawienie stali, zestawienie
    elementów więźby dachowej itd a takich rzeczy przy projekcie indywidualnym
    raczej nie otrzymasz.
  • Gość: Neo IP: *.icpnet.pl 28.12.09, 15:54
    Szanowna Katastrofo!

    "tylko dodatkowo przystawia pieczątkę i podpis" - dobre!!! Myślę że
    możesz powiedzieć ten tekst Twojemu lekarzowi, kiedy napisze 5 słów
    na recepcie, przyłoży pieczatkę i podpis i będzie chciał 100zł ;-)

    A tak serio, myślę, że poniższy cytat rozwieje Twoje wątpliwości:

    "Opinia izby zawodowej oraz informacja prawna dot. stosowania
    projektów i niezbędnych uprawnień projektantów do załączenia

    Zgodnie z interpretacją ustawy projekt przeznaczony do wielokrotnego
    zastosowania (tzw. projekt gotowy), po przystosowaniu do warunków
    konkretnej inwestycji, może stanowić projekt architektoniczno-
    budowlany w rozumieniu art. 34 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 7 lipca
    1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2000 r., Nr 106, poz. 1126 z późn.
    zm.), będący częścią projektu budowlanego zatwierdzanego w decyzji o
    pozwoleniu na budowę.


    Za wszystkie rozwiązania zawarte w projekcie budowlanym odpowiada
    osoba dokonująca przystosowania projektu gotowego do wymagań decyzji
    o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu oraz do warunków
    otoczenia. Osoba ta jest projektantem w rozumieniu art. 20 Prawa
    budowlanego, ze wszystkimi wynikającymi z tego faktu prawami i
    obowiązkami, w związku z czym musi być członkiem właściwej izby
    samorządu zawodowego (zob. art. 6 ust. 1 ustawy o samorządach
    zawodowych architektów, inżynierów budownictwa oraz urbanistów)


    Oznacza to, że w celu spełnienia obowiązku, o którym mowa w § 3 ust.
    1 pkt 4 Rozporządzenia w sprawie szczegółowego zakresu i formy
    projektu budowlanego, w projekcie budowlanym należy na stronie
    tytułowej zamieścić tylko dane osoby będącej projektantem. Przy
    czym, niezbędne jest złożenie podpisu na oryginalnym projekcie
    stanowiącym załącznik do wniosku. Pozostałe załączniki mogą stanowić
    kserokopię oryginału z naniesionym podpisem

    Nie ma również potrzeby załączania do projektu kopii uprawnień
    osoby, która faktycznie sporządziła projekt gotowy, lecz jedynie
    osoby będącej projektantem, czyli pełniącej samodzielną funkcję w
    budownictwie (art. 12 Prawa budowlanego)"

    źródło: mpm.home.pl/index.php?pasek=show&page=6
  • Gość: Neo IP: *.icpnet.pl 28.12.09, 16:06
    A tak mi jeszcze przyszło do głowy...

    Czy ktokolwiek z Was dostał z kupionym projektem gotowym coś takiego
    jak "oświadczenie, że projekt jest zgodny z aktualnym prawem
    budowlanym i zasadami sztuki budowlanej"?

    To nie pytanie retoryczne, naprawdę ciekawy jestem. Takie
    oświadczenie musi być standardowym składnikiem projektu
    indywidualnego, pytanie czy jakakolwiek firma sprzedająca gotowce
    coś takiego wystawia w swoim imieniu? Czy jest gotowa wziąć
    JAKĄKOLWIEK odpowiedzialność za sprzedawne ksera?
  • zosiasamosia81 28.12.09, 20:47
    Zgadzam się z Katastrofą ! :)
    Najłatwiej jest bić pianę i głośno krzyczeć. Tak samo firma podpisuje się pod
    projektem gotowym, jak architekt pod projektem na zamówienie. I tak na prawdę w
    sądzie nie wygrasz ani z jednym ani z drugim. Bo nie każdy ma czas i pieniądze
    żeby się sądzić.
    Nie mam zamiaru sama nanosić żadnych zmian. oczywiście ten kto nanosi poprawki
    ponosi odpowiedzialność za to co robi (tak jak chyba każdy odpowiedzialny pracownik)
    Natomiast również jestem ciekawa czy firma dokłada do projektu "oświadczenie"
  • Gość: Katastrofa IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.09, 21:41
    No powiem Wam, że mam właśnie taki projekt przed sobą i rzeczywiście nie ma tam
    oświadczenia autorów projektu, że projekt jest zgodny z aktualnym prawem
    budowlanym i zasadami sztuki budowlanej.. Jest tylko oświadczenie osoby
    adaptującej projekt w treści:
    " stosownie do art 20 ustawy.... oświadczam, że niniejsza dokumentacja
    projektowa dot. przystosowania projektu budowlanego "NAZWA PROJEKTU" na
    działce.... została wykonana zgodnie z obowiązującymi przepisami i zasadami
    wiedzy technicznej"
    Tak więc projektant adaptujący projekt oświadczył tylko, że przystosowanie
    projektu jest zgodne a nie sam w sobie projekt i tak przeszło w urzędzie i jest
    pozwolenie.. Są za to podpisy, pieczątki i uprawnienia projektantów projektu
    typowego i stąd wywnioskowałem, że to oni odpowiadają za przyjęte rozwiązania a
    osoba adaptująca tylko za właściwe przystosowanie projektu do istniejących
    warunków. Z tego co wkleił neo wynika, że każdy - nawet osoba bez uprawnień może
    opracować projekt typowy.. To przecież bez sensu, bo jeśli ta osoba adaptująca
    ma uprawnienia zawężone do adaptacji projektów typowych i np projektowania do
    1000 m3 może w ten sposób zaprojektować każdy dom nawet powyżej 1000m3 bo zrobi
    najpierw typówkę, a następnie zrobi tego adaptację a tak być przecież nie
    powinno.. Ale prawo mamy jakie mamy i wszystko zależy od interpretacji
    właściwego organu. Dzięki neo za tą interpretację bardzo ciekawa lektura:)
  • mikaela13 29.12.09, 09:21
    Wszystko, co tu czytam tylko potwierdza fakt, że trzeba być ostrożnym i skrupulatnie sprawdzać, w jaki projekt pakuje się pieniądze. Podkreśla też to jak ważne jest, aby kompetentna osoba adaptowała projekt. Osobiście miałabym nadzieję, że gdybym przyniosła jej/jemu rysunek domu, który nie miałby racji bytu, to zwrócono by mi na to uwagę. Jako laik nie muszę znać się na budownictwie, ale architekt to już co innego:)
  • Gość: Neo IP: *.icpnet.pl 04.01.10, 10:18
    Już wyjaśniam ostatnią wątpliwość.

    Otóż faktycznie, projekt typowy mógłby opracować każdy. Natomiast
    nie ma czegoś takiego jak uprawnienia do adaptacji, zawsze można
    adaptować projekt tylko takiej wielkości i w takim zakresie, jakie
    się ma uprawnienia do projektowania dla nowego obiektu.

    Rodzi to pewną wątpliwość prawną, która dziś w urzędach jest trochę
    przemilczana. Otóż tak naprawdę projekt pełnobranżowy powinien być
    adaptowany przez projektantów wszystkich podstawowych branż
    (architekt, konstruktor, projektant instalacji sanitarnych,
    elektryk). Inaczej tak jakby tych branż w projekcie nie było, a
    zgodnie z ustawą o zakresie i formie projektu budowlanego być
    powinny (conajmniej w zarysie z pokazaniem głównych urządzeń).

    Nie wiem, czy nadal i czy wszystkie urzędy przymykają na to oko, ale
    jeśli ktoś myśli o złożeniu adaptowanego gotowca to warto w swoim
    urzędzie o to zapytać.

    pozdrawiam w nowym roku!

  • Gość: Katastrofa IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.10, 13:56
    Gość portalu: Neo napisał(a):
    > Otóż faktycznie, projekt typowy mógłby opracować każdy. Natomiast
    > nie ma czegoś takiego jak uprawnienia do adaptacji, zawsze można
    > adaptować projekt tylko takiej wielkości i w takim zakresie, jakie
    > się ma uprawnienia do projektowania dla nowego obiektu.
    >

    Mylisz się. Zajrzyj tu:
    www.piib.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=468&Itemid=154
    Kiedyś można było zrobić uprawnienia do adaptacji i jak ktoś je ma to może
    zrobić adaptację domku a nie może go sam zaprojektować. Czyli taka osoba mogłaby
    opracować wg Ciebie projekt typowy a później zrobić jego adaptację? Moim zdaniem
    nie.
  • Gość: Neo IP: *.icpnet.pl 07.01.10, 09:43
    A to nie wiedziałem, w takim razie faktycznie mamy niezły absurd.
    Przynajmniej dla mnie absurdalne jest stwierdzenie, że projekt
    gotowy jest projektem gotowym, kiedy autor nada mu taki status.

    No ale niestety nie pierwszy raz się przekonujemy, że polskie prawo
    bywa sprzeczne i nielogiczne. A sprawa myślę warta dalszych
    wyjaśnień.
  • Gość: Neo IP: *.icpnet.pl 24.01.10, 11:43
    Kolejny ciekawy cytat:

    lubelska.iarp.pl/decyzja.html

    A zatem tzw "projekty" typowe są sprzedawane pod statusem... GAZETY
    (sic!).
    Ech, mam nadzieję, że czytelnicy tego wątku przed ewentualnym
    zakupem projektu typowego zadadzą sprzedającemu kilka ważnych pytań,
    które tu padły i wybór - projekt czy gazeta- będzie bardziej
    świadomy...

    pozdrawiam!
  • Gość: Katastrofa IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.10, 10:19
    Dzięki za link Neo. Bardzo przydatny. Trzeba uświadamiać ludzi co kupują kupując
    projekt typowy. Swoją drogą to bardzo dziwne, że osoba posiadająca uprawnienia
    do adaptacji projektu typowego nie może zaadaptować projektu typowego, bo nie ma
    pełnych uprawnień architektonicznych. Więc do czego tak właściwie służą te
    uprawnienia? Do niczego?:)
  • 3gocha123 06.01.15, 23:45
    Cena poprawek zależy ściśle od rodzaju projektu i firmy projektowej. Wszystkie tego typu wątpliwośći są omówione w tym artykule www.mgprojekt.com.pl/blog/budowa-domu-jednorodzinnego-czesc-1/#axzz3O3PmigAc. Warto go przeczytać i odpowiednio przygotować się na każdą ewentualność.
  • michas70 16.01.19, 21:39
    Więc zmniejszanie projektu domu o 10% wiąże się z przeprojektowaniem wszystkego. Jeżeli ruszasz ściany nośne to ruszasz całą konstrukcję, meraż, obliczenia, wyliczenia powierzchni, charakterystykę energetyczną...innymi słowy project od nowa.Owszem, autor wyraża zgodę na takie zmiany ale czemu nie zrobi ich sam? Bo są 3 razy droższe niż sam projekt gotowy. proponuję zamówić indywidualny project na bazie powyższego bo... taniej wyjdzie I to nie jest wcale żart, choćby na tej stronie możesz znaleźć ofertę na project indywidualny w rozsądnej cenie archdesign.pl/projekty_indywidualne/orientacyjne_koszty .
  • lukrecjusz84 15.02.19, 13:36
    Niestety, my najpierw ( niestety, niestety ) kupiliśmy "gotowca" za 2500 a później chcieliśmy trochę pozmieniać. Wycena w tej firmie w której kupiliśmy 11 tyś ( + czekanie, wysyłanie itd.).
    Kolejny architekt powiedział, że i tak musi wszystko zrobić od nowa co zajmuje tyle samo jego czasu- 15 tyś.
    Finalnie po intensywnych poszukiwaniach "podarliśmy" projekt i znaleźliśmy projektanta koło Błonia, który zrobił wszystko jak chcieliśmy za niecałe 10 tyś.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.