Dodaj do ulubionych

Dlaczego stolica Polski nie imponuje obcokrajowcom

24.09.05, 08:33
Slyszalem ciekawa opinie jednego Nigeryjczyka mieszkajacego w USA dlaczego
nie uwaza Polski (terazniejszej, ani tej z preszlosci)za kraj z bogata
historia i kultura. Sugerowal ze w srodkowej Europie to Wegry czy Rumunia sa
lub byly bogatszymi krajami z imperialna historia.

Na moje pytanie: "dlaczego wydaje Ci sie ze Polska to kraj biedniejszy od
Wegier i Rumuni?"..Odpowiedzial ze "ogladajac National Geographic lub inne
turystyczne programy jasno widac bogactwo Imperialnego Budapesztu nawet
Bukaresztu w postaci monumentalnych siedzib Parlamentu, natomiast Warszawa
nie ma zadnych monumentalnych budowli ktore pokazywaly by dawna Polske jako
mocny i bogaty kraj"....

Nie kazdy obcokrajowiec wysili sie na studjowanie histori Polski wiec jego
opinie sa powierzchowne, zeby wiedzial ze Warszawa byla w 90%
zniszczona "dzieki" nieugietosci Polakow do zaakceptowania okupacji. Warszawa
rzeczywiscie wyglada jak duze miasto ktore w przeszlosci bylo prowincjonalna
miescina.


Edytor zaawansowany
  • Gość: Spacedreamer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 10:26
    Sytuacja się zmieni gdy postawisz swój Łuk Tryumfalny. ;-).
  • waldek1610 24.09.05, 11:44
    Zebys wiedzial, oprocz Luku Trumfialnego widzalbym w Warszawie Slavland na
    nadwislanskim brzegu gdzies kolo Warszawy z grodem drewnianym, Waligora i
    Wyrwidembem, Smokiem Wawelskim, Syrenka, Bazyliszkiem, miodem z ula itd. Byla
    by bomba na skale Swiatowa!!!
  • arhe1 24.09.05, 23:13
    :) Bomba moze i by była....

    1 - ale wracając do Budapesztu i monumentalności jego architektury, to moim
    zdaniem ich zamek to jest kicz - przeskalowany. a poza tym : każdy europejczyk
    spojrzawszy na niego powinien dostrzec, ze to nie Węgrzy mieli imperium tylko
    imperium miało Węgry :) . Nigeryjczyk może tego nie dostrzegać (nie jestem
    rasistą , a może i jestem ) ale ja patrząc na szałas naczelnego bambusa
    Nigerii też nie dostrzegł bym wpływów imperialnych bambusów z południa...

    2 - Co do Warszawy to warto zwrócić uwagę, pominąwszy skarpę, jest to miasto
    płaskie - przez co mniej atrakcyjne widokowo. W takiej Pradze czy Budapeszcie,
    siedząc w Peszu, podziwiamy widok na Budę, a siedząc w Budzie na Peszt. W
    Warszawie siedząc na skarpie podziwiamy widok na krzaki po prawej stronie
    rzeki , a siedząc w krzakach, podziwiać możemy jedynie zabke i muchomorka oraz
    zielonego ekologa oszołoma broniącego krzaków i zabki jak niepodległości. Po
    prostu dopóki po prawej stronie rzeki nie wybuduje się Architektury z
    prawdziwego zdarzenia (a nie bloków ze szkła i betonów w zieleni)oraz tarasów
    widokowych na Warszawę, dopóty bedzie to zapyziałe miasto.
  • arhe1 24.09.05, 23:36
    acha i jeszcze:
    3 - Warszawa naprawdę była miastem prowincjonalnym - przez cały wiek XIX była
    zamieniana na prowincjonalną carską twierdzę, stanowiącą tylko kolejny punkt
    obronny na mapie imperium. W części miasta ze względów militarnych istniały
    ograniczenia dotyczące zabudowy. I choć każdy król elekcyjny ( z wyjątkiem Wazy
    i Stasia , ale ten to miał kosztowną kochanke) budował sobie własną rezydencję,
    to niewiele z tego przetrwało - pałac królewski jednego z najbogatszych królów
    Polski - Augusta Sasa - został zburzony przez carskiego kupca Skworcowa, w
    miejsce którego ów burak wybudował kolumnadę. (tak tę samą jaką teraz chcą
    odbudować , nazywając ją pałacem saskim - jak by król Polski pod kolumną
    mieszkał).
  • waldek1610 25.09.05, 07:56
    moga byc!!!

    Przeciez nikt, ani UE ani Rosja ani Niemcy nie mowia Polakom; "nie nie mozecie
    wybudowac niczego monumentalnego, bo bedziecie wygladac lepiej od nas"

    W Japoni to Kyoto, Kobe i Osaka zawsze byly poteznymi siedzibami Japonskich
    Shogunow, a dzisiejsze Tokyo w cigu zaledwie 100 lat zmienilo sie z
    prowincjonalnego miasteczka w jedna ze stolic swiata. Dlaczego w Polsce nie
    mozna wybudowac wreszcie cos dwa razy wiekszego on Palacu Kultury i Nauki??

    Przeciesz jeden taki drapacz nie kosztowal by wiecej niz dwa sredniej wielkosci
    wiezowce stojace obok PKIN-u, gdyby postawic jeden na drugim? Wiec to nie
    finanse, tylko co? Czy Polacy tak bardzo sie boja wywyzszyc sie troche
    chociazby budujac wyzej niz Moskwa lub Hamburg?
  • Gość: Andrzej IP: 84.205.190.* 01.10.05, 06:07
    waldek1610 napisał:
    Czy Polacy tak bardzo sie boja wywyzszyc sie troche
    > chociazby budujac wyzej niz Moskwa lub Hamburg?
    Gdzie Ty w Hamburgu masz wysokie budownictwo? Cheba nie myślisz o kosciele Św.
    Michała. A Hamburg jest piękny bo ma piękne zabytki jak wiele miast Hanzy
    (np.Gdańsk). Piekno miastu nadają takie zabytki jak ratuszu w Hamburgu. Hamburg
    w czasie drugiej wojny światowej został całkowicie zniszczony podobnie jak
    Warszawa. Można zobaczyć jak dzisiaj wygląda Hamburg a jak Warszawa i
    zastanowić się skąd ta różnica. Warszawa przypomina mi Kair, gdzie na ulicach
    jest pełno straganów (tylko ludności Warszawa ma dziesięć razy mniej). Nawet
    stadion sportowy zamienili na ohydne targowisko i nazwali je "Europa". Ja w
    szkole podstawowej płaciłem co tydzień 1zł na SFOS (Społeczny Fundusz Odbudowy
    Stolicy). Jak z końcem lat 50 pojechałem na wycieczkę zobaczyć moją piękną
    stolicę to pociąg zatrzymał się w rowie (miejsce obecnego dworca centralnego)a
    po wyjsciu zobaczyłem Pałac Kultury. Po zwiedzeniu Warszawy zastanowiłem się co
    się stało z moimi składkami SFOS i składkami wszystkich uczniów w całej Polsce.
    Natomiast na ulicach widywałem czasami tak luksusowe samochody, których nigdy
    wcześniej w życiu nie widziałem. Obecnie jak przyjadą do mnie znajomi z
    zagranicy to jadę pokazać im Kraków bo za Warszawe mnie wstyd. Powiem szczerze,
    że bardzo bym chciał mieć piękną stolicę ale to ode mnie nie zależy.
  • waldek1610 01.10.05, 10:57
    Wiele w tym prawdy, ale czy USA moze byc dymna z malenkiej jak na pierwsza
    potege swiata- stolicy? Warszawa jest stolica administracyjna oraz biznesowa
    Polski, wcale nie musi byc piekna jak Krakow lub Gdansk.

    Wydaje mi sie ze stolica kulturalna oraz turystyczna moze zostac w Krakowie.
  • wiksadyba1 01.10.05, 13:07
    Nie to, żebym miał coś przeciw Krakowowi, ale określanie go "kulturalną"
    stolicą Polski pochodzi na ogół od ludzi, którzy - powiedzmy oględnie- słabo
    znają temat....Ktoś kto chodzi często do teatru, do kina na
    filmy "niekomercyjne", lubi słchać na żywo ambitniejszych gatunków muzyki (czy
    to szeroko rozumiana "poważna", czy to jazz, czy to np. eksperymentalna
    elektronika itd.), czy chodzi na wystawy plastyczne itd. i ma porównanie oferty
    w Krakowie i w Warszawie tak nie powie. Co więcej, wydaje mi się, że dystans
    między Krakowem a Warszawą rośnie, a niektóre miasta (np. Wrocław) robią się
    bardziej prężne od Krakowa. Kiedyś, w wielu dziedzinach kultury, Kraków
    rzeczywiście przodował. Np. jeszce z 10-15 lat temu często wiekszość
    najciekawszych premier teatralnych danego roku była w Krakowie. Teraz już
    raczej nie. Chyba mniejszy jest dystans między trzecim pod względem oferty
    kulturalnej miastem (chyba byłby to Wrocław, w grę wchodzą jeszcze Poznań i
    aglomeracja śląska liczona razem) a mimo wwszystko drugim nadal Krakowem, niż
    między K. a W-wą.

    Aha stolica kulturalna to nie miasto, które ma najładniejszą starówkę. Decyduje
    stan współczesny. Norymberga jest ładniejsza od Berlina, Granada od Madrytu,
    Florencja od Mediolanu, Salvador da Bahia od Sao Paolo, a jednak życie
    kulturalne jest o wiele bardziej atrakcyjne w tych drugich miastach...

    Co do stolicy turystycznej, to powinien ustalić rynek,. Ostatnio Kraków jest
    bardzo modny, ale znacznie wzrasta też liczba zachodnich turystów w Warszawie.
    Dla "mainstreamowego" turysty ciekawszy, a w każdym razie "łatwiejszy do
    zwiedzenia" jest Kraków. Warszawę raczej wybierze ktoś kto lubi większe szybko
    rozwiajające się miasta, a dodatkowo interesuje się historią najnowszą. Na +
    Krakowa dodatkowo przemiawia położenie (możliwość wycieczek np. w Tatry czy
    też - z drugiej strony - do Auschwitz). Generalnie o tyle się z tobą zgodzę, że
    gdybym mial polecić turyście zagranicznemu tylko jedno miasto w Polsce + jego
    okolice, to byłby to chyba jednak Kraków, chyba że znałbym jego preferencje
    wskazujące, że bardziej interesująca była by Warszawa (np. jeśli ktoś lubi
    parki, nowoczesną architekturę itd) albo ewentualnie jakieś inne miasto.
    Generalnie obydwa mają ostatnio b. dobry PR w zachodniej prasie turystycznej.

    Trzeba też promować inne ośrodki, bo czasem w publikacjac turystycznych
    dominują właśnie Krak. i W-wa z pominięciem innych miast (nawet Wrocławia i
    Gdańska nie mówiąc już np. o Lublinie czy Toruniu).
  • Gość: ziwerzak IP: *.chello.pl 03.10.05, 16:07
    wypowiedział się mieszkaniec warszawy.... bardzo tendencyjne
  • Gość: msz1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 11:17
    A od kiedy to Danzig jest piękny?
  • 40xv33 02.10.05, 12:05
    no ale jest szansa że będziemy mieć wkrótce w Warszawie najnowocześniejszy
    kościół Europie, najniższego prezydenta, bo najwięcej emerytów i rencistów to
    już mamy, tak że nie bedzie się czego wstydzić
  • waldek1610 03.10.05, 10:28
    40xv33 napisała:

    > no ale jest szansa że będziemy mieć wkrótce w Warszawie najnowocześniejszy
    > kościół Europie, najniższego prezydenta, bo najwięcej emerytów i rencistów to
    > już mamy, tak że nie bedzie się czego wstydzić

    Kosciolow to mamy jak zaden inny kraj w Europie oraz duzo z nich jest
    wspolczesnymi budynkami. Ale dlaczego ograniczac sie tylko do wodzenia prymu w
    architekturze sakralnej. Dlaczego nie mozna zbudowac w Polsce
    najnowoczesniejszego stadionu, czy katolik nie moze pojsc na mecz ktory odbywa
    sie na swiatowej klasy stadionie???
  • saikokila 03.10.05, 11:07
    waldek1610 napisał:

    > Dlaczego nie mozna zbudowac w Polsce
    > najnowoczesniejszego stadionu, czy katolik nie moze pojsc na mecz ktory odbywa
    > sie na swiatowej klasy stadionie???

    Jak będziemy mieli światowej klasy ligę to i stadion światowej klasy się zbuduje...

    BP, NMSP
  • waldek1610 06.10.05, 06:43
    a Ty chcialbys Lige Hiszpanska grajaca na takim czyms naprzyklad jak poletko
    Wisly Krakow? W USA gdzie pilka nozna to sport nr.5 albo nizej, przecietny
    uniwersytet ma wiekszy stadion nis WK.....
  • Gość: Konrad Korzeniowsk IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.10.05, 17:45
    ... bo nie on stanowi o urodzie i wartości miasta (vide Kraków). Jadący do
    Warszawy, niech nie szuka imponujących wieżowców, w tym celu niech jedzie do
    Nowego Jorku lub Chicago. Ja będąc w Warszawie wybieram się zawsze tam, gdzie
    czuję jej historię (bohaterską), a więc na Starówkę, Śródmieście, Powiśle,
    szukam miejsc, gdzie zginęli Andrzej Morro, kapral Warszawiak, Generał
    (Broniewski), K.K. Baczyński. Oczywiście nie każdego to bierze - zwłaszcza
    obcokrajowca, ale można pójść jeszcze do Łazienek, Ogrodu Saskiego, do
    Wilanowa, na Powązki. Naprawdę warto. Nie musimy się cudem odbudowanej Stolicy
    wstydzić.
  • Gość: zwierzak IP: *.chello.pl 03.10.05, 16:04
    chłopie to ty chyba nie wiele wiesz o hamburgu. większość tamtejszych budynków
    pochodzi z okresu wieku 19 i 20 a zabytków za wiele nie ma. co do nowoczesnej
    architektury to cie rozczaruje na środku rzeki znajduje się dzielnica hafencity
    cała ze szkła ze strzelającym w górę 20kilku piętrowcem, dziełem architektury a
    nie kiczu jak to jest w wawie. poza tym na terenie miasta jest wiele
    wysokościowców a nawet wieża telewizyjna, więc jeśli sie wypowiadasz to
    przynajmniej uzupełnij swoją wiedzę
  • waldek1610 25.09.05, 07:46
    Po to jest sprzet ciezki, spychy, i koparki zeby teren moznabylo nieco
    urozmaicic, od dawna robi sie to na plaskim, stepowym Amerykanskim "mid-west",
    mozna zrobic pagorki, jeziorka i posadzic rozne gatunki drzew i zrobic z tego
    cos w stylu hrabstwa angielskiego, albo parku krajobrazowego.

    Nie wydaje mi sie zeby w Paryzu byla jakies pagorki...i co Ty na to??? A jednak
    mozna................
  • arhe1 25.09.05, 12:24
    ale monumentalnie to nie znaczy wcale wysoko. to są dwa różne epitety. może coś
    być wysokie jak wieżowiec daewoo czy Toytoy na placu Zawiszy i nie być
    monumentalne. a moze być niskie jak muzeum narodowe i być monumentalne.
    dopóki nie zwróci się miasta spowrotem do rzeki i nie zapanuje nad chaosem
    urbanistycznym to bedzie to zapyziałe miasto.
  • waldek1610 25.09.05, 13:21
    bylo szeroko teraz w modzie jest wysoko. A dlaczego gonic tredy, bynajmniej po
    to by za dwiescie lat mozna wreszcie wymienic Warszawe jako reprezentanta
    nowoczesnej architektury. Nie mozna ciagle tylko byc sredniakiem.

    Prezydent Malezji, powiedziale na otwarcu Petronas Towers ze gdy jest sie malym
    trzeba stac na taborecie zeby nas widziano lepiej......
  • arhe1 26.09.05, 23:26
    ale szeroko Panie Waldemarze1610 to też wcale nie znaczy monumentalnie. To nie
    szerokość ani nie wysokość - to nie wymiary decydują o monumentalności
    architektury - moda też nie..... ku.. czy na tym wydziale architektury już
    wszyscy profesorowie tylko chałturzą .... kto was tam teraz uczy ?!
  • Gość: ela.tu-i-tam IP: *.w83-114.abo.wanadoo.fr 25.09.05, 23:38
    > Nie wydaje mi sie zeby w Paryzu byla jakies pagorki...i co Ty na to???

    Sa, sa. Mamy Buttes Chaumont. Sacré Coeur jest tez na gorce.
    No a glownie mamy Sekwane, i 33 czy 34 mosty nas Sekwana w Paryzu.

    (to tak w ramach scislosci o pagorkach, w sednie tematu sie nie wypowiadam)
  • folkatka 29.09.05, 17:44

    Warszawa wygląda jak wygląda, ponieważ czego nie zniszczyli Niemcy, rozwaliła
    komuna w trakcie powojennej odbudowy. Cały rejon wokół Pekinu był dobrze
    zachowany, jednak oni chcieli przenieść tam środek ciężkości miasta ze Starówki
    i Krakowskiego Przedm. Stworzyć nową jakość architektoniczną. Ustrój totalitarny
    potrzebuje duzego placu gdzie moznaby spędzać ludzi, i taki plac powstał, na
    miejscu organicznie rozwijającej sie przez stulecie siatki ulic. Teraz próbuje
    sie to naprawić i odbudowac,ale ja to cienko widzę.


    --
    GG 3573607
    BIELARUS - LAND OF FREE PEOPLE
  • observateur 30.09.05, 17:49
    Nowa architektura Wawy to granda i... kicz! Taki hotel Sobieski - co chcieli
    osiągnąc tymi durnymi kolorami? A to faliste gówienko kolo Centralnego? Ni
    przypiął ni wypiął... Panowie "architekci" - weźta się lepiej za projektowanie
    peronów stacji warszawskich, będzie z tego lepszy pożytek a i pole dla fantazji
    większe - tory, semafory itd. Szkoda że tyle farby na fasadę Sobieskiego
    zmarnowano - byłaby w sam raz do pomalowania dworcowych kibelków.
  • waldek1610 01.10.05, 05:45
    Wiesz, kazdemu miastu oprocz przybytkow scisle utalitarnych potrzebne sa te
    bardziej tworzace nastroj. Mysle ze Warszawa wcale nie musi byc Nowym Jorkiem,
    wystarczy ze bedzie Waszyntonem.
  • Gość: lu IP: *.dsl.scarlet.be 02.10.05, 11:17
    Fasada Sobieskiego jest tak "gargamelowata" ze nawet najsubtelniejsze kolory
    (lub ich brak) nie pomoga temu budynkowi. Jeszcze jeden przyklad bezguscia
    panoszacy sie w centrum miasta. Z widokiem na bazar w stylu
    wschodnioeuropejskim oraz wysmakowane osiedle socrealistyczne. Wszystko
    okraszone permamentnym korkiem. Slowem: Warszawa w pigulce.
  • Gość: Stanek67 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.05, 21:09
    Zły adres. Żadni "panowie architekci" tylko Herr Architekt.
  • arhe1 02.10.05, 23:10
    masz rację , tylko pretensję zgłaszaj do architektów austryjackich i do
    inwestorów, bo większość pomysłow w Wawie (łącznie z Sobieskim) to ich dzieło.
  • Gość: zwierzak IP: *.chello.pl 03.10.05, 16:10
    może i ich dzieło ale za to te upiorne targowicho na Zawiszy to już polski
    wymysł....
  • Gość: francobanco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 12:09
    Ty Bolku Jeden, pewno że w Paryżu są górki - chociażby najsłynniejsza Mont Mart
    na której znajduje się Bazylika Sacré-Coeur. To tam tworzyli wybitni malarze
    pejzażu i krajobrazu miejskiego, widząc przepiękną panorame paryża. Był nawet
    zakaz stawiania budowli mogących zasłonić widok na miasto. Jak sie nie wie, to
    sie nie pisze, Cwaniaczku. A jak chcesz zobaczyć góry usypane przez ludzi to
    wybierz się chociażby do Bełchatowa - nie wiem czy hałda nadaje jakiegoś
    kulturalnego klimatu miastu. Nawet kopiec Kościuszki w Krk jest tylko atrakcją
    turystyczną oraz jakimś punktem historii i patriotyzmu a nie centrum sztkuki
    miasta.
  • abhaod 03.10.05, 14:10
    niezle penisy powyrastaly w W-e
  • Gość: bΞLLiCoﻜΞ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 19:39
    punkt (1) wypowiedzi - rewelacja, uśmiałem się do łez
  • Gość: Cykada IP: *.onlink.net 01.10.05, 02:24
    w Kanadzie spotkalam metysa, ktory studiowal na KUL-u i powiedzial, ze Warszawa
    jest jednym z najbrzydszych miast w Polsce natomiast zachwycal sie Krakowem,
    Poznaniem, Lublinem, Wroclawiem i Szczecinem. Cos w tym musi byc skoro
    Kanadyjczycy zwiedzajacy Polske mowia to samo.
  • idiota_polski 02.10.05, 01:46
    sam bylem w tej waszej stolicy, no nie powiem parowki i koka kola, nawpie..l
    sie czlowiek, a bekal, tylko za duzo tych kurew, no na kazdym kroku, odpedzic
    sie nie miglem, a przystojniak to jestem, a baby czuja parowe w spodniach
  • Gość: kokon IP: *.net 30.09.05, 19:25
    Niger jest prawdziwym autorytetem :) Warszawa moze nie jest najpiękniejsza, ale
    jak mozna wyrabiac sobie opinie na podstawie TV? wiadomo ze w programach
    turytycznych pokazuje sie tylko atrakcje turystyczne. A prymitywnym ludom chyba
    imponują "świecidełka" :))
  • saikokila 01.10.05, 00:30
    Gość portalu: kokon napisał(a):

    > Niger jest prawdziwym autorytetem :) Warszawa moze nie jest najpiękniejsza, ale
    >
    > jak mozna wyrabiac sobie opinie na podstawie TV? wiadomo ze w programach
    > turytycznych pokazuje sie tylko atrakcje turystyczne. A prymitywnym ludom chyba
    >
    > imponują "świecidełka" :))

    Nie chcę być złośliwy względem kogokolwiek, ale myślę że zaimponowałaby
    monumentalna Świątynia Opatrzności.
  • waldek1610 01.10.05, 05:50
    saikokila napisał:

    > Nie chcę być złośliwy względem kogokolwiek, ale myślę że zaimponowałaby
    > monumentalna Świątynia Opatrzności.

    Ta ktora buduje sie od 250 lat? Ale zeczywiscie Swiatynia ma wygloadac
    imponujaca, mysle ze wszystkim znudzily sie te futurystyczne, asymetralne
    koscioly 2 polowy XX wieku. Zawsze podobaly mi sie kopuly w stylu Bazylijki
    Watykanskiej.
  • Gość: Redart IP: *.gdynia.mm.pl 01.10.05, 10:09
    I dlatego - Kraków na stolicę ! ;)
  • waldek1610 01.10.05, 05:52
    Pomysl sobie o Paryskim Luvre, Sant Petersburskim Hermitage...imponuja zalemu
    Swiatu, a jednak to swiecidelka..
  • Gość: Hokus Pokus IP: *.netvigator.com 01.10.05, 07:29
    a czemu ma imponowac obcokrajowcom? niech imponuje najpierw krajowcom.
    Ale nie sadze zeby budowanie wysokich pudelek ze szkla i metalu komukolwiek
    zaimponowalo. Stoi tego po pachy w poludniowo-wschodniej Azji. To dzieciom w
    wieku przedszkolnym wydaje sie ze im cos wieksze tym fajniejsze. Proponuje
    zainwestowac w oryginalnosc.
  • waldek1610 01.10.05, 10:51
    dlatego ja sugerowalem rekonstrukcje starej zabudowy sprzed 1939 roku, wcale
    nie chodzi o szklane biurowce, tylko cos na miare stolicy panstwa
    Europejskiego.

    Tak samo jak rynek krakowski jest na miare Europejska, dzisiejsza Warszawa
    raczej jest na miare Litwy..... a nie calkiem duzego kraju z bogata
    przeszloscia oraz sporym potencjalem ekonomicznym
  • Gość: Airam_22 IP: *.samnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 12:34
    Witam bylam juz w sporej czesci stolic europejskich i niestety musze przyznac,
    ze Warszawa nie wypada imponujaco:( Duuuuuzo lepiej prezentuje sie Belgrad,
    mimo ze posiada w starej czesci miasta zniszczone w czasie wojny budowle.....
  • waldek1610 01.10.05, 13:09
    no wlasnie w tym rzecz. Chcemy byc zaraz po Wielkiej Brytani, Niemcach, Francji
    w Europie .......a nasza stolica prezentuje sie gorzej od stolicy Serbi i
    Czarnogory.
  • Gość: DO AUTORA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 13:32
    Do autora;
    Z tego co napisałeś zupełnie nic nie wynika, no chyba, że ów afrykańczyk to wybitny znawca historii Europy ;)
    Nie rozumiem co w tym temacie tak frapującego, że aż pokusiłeś się o przedstawienie opinii nie mającej wiele wspólnego z rzeczywistością jakiegoś anonimowego człowieka?
    Równie dobrze mogę twierdzić, że w USA są głupsi ludzie bo wygadują takie farmazony.
    Na podstawie mysli jednostki tworzysz ideologię.
    BEZSENSU.
  • waldek1610 02.10.05, 06:39
    Mieszkajac za granica latwiej zrozumiec jak nas widza inni. Jesl kogos w Polsce
    to nie interesuje to w porzadku, moze moja wypowiedz po prostu ignorowac.

    Jednak zdecydowalem sie na zamieszczenie tego postu dlatego ze takie opinie sa
    najczestsze za granica. Oczywiscie w Polsce wszyscy sa dumni z bohaterstwa
    Powstancow z 1944 roku..z walczacej Warszawy, niestety gdy inni patrza na
    Warszawe nie widza bohaterstwa widza jedynie prowincjonalna stolice kraju,
    ktory ktory przez jej pryzmat wyglada gorzej niz jest w rzeczywistosci.
  • Gość: 634 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.05, 03:33
    Mieszkam za granica ponad polowe mojego zycia ale nigdy nie uslyszalem, ze
    jestesmy bardziej prowincjonalni od Rumunow czy Wegrow. :)
  • Gość: 635 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.05, 03:55
    Przydaloby sie pokazac te artykuly tym ktorzy nie znajac w ogole stolicy
    powtarzaja frazesy o tym jak to rzekomo jest ona nieciekawym miastem.
  • Gość: Kinga 242545342 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 15:27
    Nie wiem o czym ten koleś prawi ale jest niezmiernie dumny ze swojego postu:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=29812941&a=29817211
    Człowiek ten ma zaburzenia emocjonalne związane z sexem - (NIE)polecam jego wywodów nt. d..., ci... itp na forum NA LUZIE.

    Jak kilka osób tu już wspomniało temat nie ma sensu i jest niemiarodajny bo wypowiedziany przez 1 osobę nie mającą pojęcia o świecie.
  • waldek1610 02.10.05, 06:20
    Gość portalu: Kinga 242545342 napisał(a):

    > > Jak kilka osób tu już wspomniało temat nie ma sensu i jest niemiarodajny bo
    > wypowiedziany przez 1 osobę nie mającą pojęcia o świecie.


    A Twoim zdaniem jedna osoba do tego...z Afryki to sie nie liczy? Nie wiem czy
    Twoj watek jest bardziej arogancki czy ingorancki....Zamiast oceniac ludzi
    proponuje ocenianie wypowiedzi.

    Twoja propozycja jest jedna; nie przedstawiasz alternatywnej tezy tylko
    uniteralnie namawiasz do "zniszczenia" Waldka. Nie dziwne ze w Polsce jest tak
    zle skoro ludzie zamiast sprobowac byc lepszym wola pozbyc sie niewygodnej
    konkurencji.
  • Gość: kazusa IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 01.10.05, 17:42
    Od kiedy wyprowadzono sie z Krakowa do Warszawy historia przestala byc dla
    Polski laskawa - moja propozycja zaorac, zaorac i jeszcze raz zaorac
  • Gość: allegro23 IP: *.aster.pl 01.10.05, 22:07
    Kiedy chodzę ulicami Warszawy, prozaiczne schody, szyldy, murki, wszystko sie
    wali,jest odapane, obsikane, obmalowane, popękane, pomijając fakt brzydkich
    ścian domów-które w niczym nie ustępują śląskim brudnym osiedlom, jakby czas
    sie zatrzymał.Panuje taki chaos, takie bezguście. Dlaczego nie mozna wyburzyć
    tych straszących ruin budynków fabrycznych, choćby na Woli, zmienic tych
    obskórnych ogrodzeń. Ostatnio widziałm szyld, że ktoś odda w wynajem.Podobnie
    na Targówku. Po co takie postrachy z powybijanymi oknami? Po co komu spichlerz
    w centrum Warszawy!?-to było pytanie retoryczne, bo wiem,że nikt mi na nie nie
    odpowie. Biznes jest biznes, nikt nie pozbędzie się łatwo spichlerza w centrum
    prawie, bo to przecież biznes, a że straszy?co tam. Wszędzie takie paskudne
    budki jak na stadionie X-lecia.Czasem wydaje mi się, że nie zmienia się tu nic
    z czasów powojennych. Powstaje trochę nowych budynków. A co najdziwniejsze w
    Warszawie kursuje najwięcej powozów konnych! Nie tych ze starego miasta
    bynajmniej. Wydaje mi się, że czasem, a nawet częściej niż by można
    przypuszczać dostrzec można rzeczywistość z filmów Barei, niestety...Ja też się
    wstydzę, że mamy taką stolicę.
  • a.morro 01.10.05, 23:38
    Warszawa nie jest ładnym miastem i faktycznie ciężko pokazać w niej cokolwiek
    interesujacego obcokrajowcom. Ostatnio miałem problem, bo prawie wszystko co
    ciekawe można pokazac tu w 1 dzień (Starówka, Krakowskie. Przedm., Nowy Świat
    [ulica jak w Kielcach], Wilanów, Łazienki, Cm. Żydowski, do getta ich nie
    prowadziłem bo tam nic nie ma). Paryż lub Pragę zwiedza się przez minimum
    tydzień. Mimo że się starałem, mam wrażenie, że nic im specjalnie nie zapadło w
    pamięć poza niestety:

    - stojącymi wszędzie łóżkami polowymi (Rotunda, Novotel, Plac Bankowy, Stare
    Miasto, ...)
    - kieszonkowcami w jadącym z lotniska autobusie nr 175 (wszędzie się zdarza ale
    oni natknęli się na tych samych "doliniarzy" gdy jechali z lotniska jak i na
    lotnisko i mieli wątpliwą atrakcję widzieć dwa rozboje)
    - słabe Muzeum Narodowe (zwiedziliśmy je w niecałe 2 godziny)
    - nieatrakcyjne Muzeum Wojska Polskiego z ekspozycją z lat 70-ych
    - osypujące się, szare od brudu kamienice w samym centrum (w Czechach
    właściciele mają obowiązek odnawiać fasadę co jakiś czas- jeśli tego nie robią
    to miasto obciąża im hipotekę i samo remontuje)
    - bloki w centrum miasta (wydawało im się to bardzo oryginalne - zresztą mieli
    rację)
    - najradośniejszy był dla nich żółty słoń stojący na Cepelii koło Rotundy
    - Reklamy, Bilboardy, ulotkarze zagradzający z premedytacją drogę, sznurowadła,
    porno ulotki i płyty CD na ulicach
    - wykorzystywanie kamienic jako wieszaki na gigantyczne reklamy. Od dworca do
    ronda z palmą naliczyliśmy w Al. Jerozolimskich około 10.


    Opowieści o zrównaniu z ziemią Warszawy podczas wojny to nie jest do końca
    prawda. Warszawę zniszczono poprzez wyburzanie całych kwartałów po 1945 roku i
    niszczona jest do tej pory. Zgodnie z zasadą, że im mniej estetycznie tym
    lepiej. Przecież nikt Polakowi nie będzie narzucał jak ma wyglądac fasada jego
    domu bo przecież jest u siebie a jak się sąsiadowi nie podoba to niech się nie
    patrzy. Poza tym za brud, chaos przestrzenny i marną architekturę (wieża
    turecka w stylu ToiToia, TPSA, Hotel Sobieski, odnowiony Hotel Forum-Novotel w
    stylu jaki widziałem zazwyczaj w okolicach lotnisk, Hotel Victoria, osiedle za
    Żelazną Bramą) jest odpowiedzialne pokolenie powojenne i w dużym stopniu my
    sami. Nowej dobrej architektury u nas nie ma (wyjątek to giełda). W Berlinie
    jest cała nowa wspaniała dzielnica rządowa i nowy Potsdamer Platz.
    Architektura pokazuje jacy jesteśmy, jakie mamy cele i aspiracje.
    Warszawska architektura przede wszystkim pokazuje jacy jesteśmy.


  • tuzin_cwks 02.10.05, 18:21
    > - osypujące się, szare od brudu kamienice w samym centrum (w Czechach
    > właściciele mają obowiązek odnawiać fasadę co jakiś czas- jeśli tego nie
    robią
    > to miasto obciąża im hipotekę i samo remontuje)

    W Warszawie miasto wlasnie jest wlascicielem kamienic bo kiedys ukradlo je ich
    prawowitym wlascicielom.
  • Gość: Stanek67 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.05, 21:17
    I za te wszystkie wymienione sprawy autor wypowiedzi obciążył
    anonimowych "polskich architektów"
    A to ci dopiero. Koń by się uśmiał.
  • arhe1 02.10.05, 23:28
    tak w 90% się z tym co napisałeś zgadzam - Warszawa jest zasyfiała. ale podaj
    mi miasto w Polsce wybudowane po 1945 roku , które było by ładniejsze od
    Warszawy.
  • spanna 02.10.05, 09:40
    STUDIOWAĆ NALEŻY WYŁĄCZNIE PRZEZ I A NIE PRZEZ J
  • Gość: lu IP: *.dsl.scarlet.be 02.10.05, 11:44
    Warszawa wyglada jak wyglada, bo BRAK JEJ PLANU rozbudowy. Nie ma co rwac szat
    nad wojna i komunizmem. Mamy za soba kilkanascie lat wolnosci, ktora - pod
    wplywem decyzji glownego architekta miasta - sprowadza sie do samowolki i
    chaosu, zamiast to systematycznego naprawiania tego biednego miasta.
    Kiedy pare lat temu Berlin dostal swoja szanse, Niemcy zabrali sie za
    konsekwentne tworzenie planu rozbudowy miasta. W ten sposob tworza europejska
    metropolie. A co robia warszawscy wlodarze?!
    Planu nie ma, drog nie ma, obwodnicy brak, jedyne lotnisko niemal w
    Srodmiesciu - alternatywy nadal "niet". Mamy za to "szklane domy" w sasiedztwie
    ruder, gargamele oraz wielkie i male reklamy wszedzie (zgodnie z
    prawem "wolnoc Tomku na swoim domku"). Slowem: po kilkunastu straconych latach
    Warszawa bardziej przypomina miasto trzeciego swiata niz europejska stolice.
    Brakuje centrum, po ktorym chodza ludzie! Robia zakupy, siadaja w kafejkach,
    spotykaja sie i spaeruja. Dlaczego? Bo wielkie centra handlowe wyludnily
    ulice. Wiec pod tym wzgeldem nawet nie jestesmy bylejakim, ale tetniacym zyciem
    miastem trzeciego swiata, tylko amerykanska prowincja z kiczowatymi szyldami i
    reklamami.
  • Gość: (L) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 16:35
    A warszawskie wiezowce? Spokojnie moga konkurowac z Frankfurtem czy Londynem. A
    przeciez Warszawa w kwestii wiezowcow nie powiedziala jeszcze ostatniego slowa.
  • Gość: lu IP: *.dsl.scarlet.be 03.10.05, 00:51
    Chyba zaraz popekamy wszyscy z dumy, bo mamy KILKA wiezowcow. Kazdy w
    sasiedztwie slumsow. Jaki geniusz!
  • Gość: 636 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.05, 03:58
    Pojedz do jakiegokolwiek innego polskiego miasta i zobacz jak dopiero tam
    pachnie prowincja w porownaniu do stolicy.
  • Gość: lu IP: *.adsl.proxad.net 04.10.05, 17:05
    Dobrze! Wybiore sie do Krakowa.
    A stamtad do Paryza (coz za totalny brak wiezowcow, ktorych calym dniami mozna
    nie zauwazyc, bo sa skupione np. w la Defence), potem odwiedze Rzym - bede
    daremno szukac wiezowcow - symboli "miejskosci", Znajde miasto. Z Rzymu
    podskocze np. do Amsterdamu - znowu wiezowcow brak, potem... moze Praha?
    Mhmmmm... ani sladu owych "cudow" tworzacych cudowna amosfere miasta.
    Dziwnym trafem w londynskim City wiezowce sa, ale turystow jak na lekarstwo.
    Nie wiadmo dlaczego, prawda? Budujmy wiezowce, zamiast tworzyc zdrowa tkanke
    miasta. Bedziemy mieli Bruksele w okolicach Schumana - betonowa pustynie po
    zamknieciu biur.
  • Gość: xxx80 IP: *.ima.pl / *.ima.pl 02.10.05, 17:09
    Pomijając straszn architekturę. Pomyślcie co czuje pasażer wysiadając na dworcach.
    To dotyczy prawie każdego miasta w Polsce ( w Częstochowie jest całkiem całkiem).
    Po za tym handel w Warszawie - w samym centrum łóżka polowe, śmieci rozganiane
    przez wiatr, zimą pełno soli na butach.
    Brak większej ilości reprezentacyjnych miejsc wartych zwiedzania. Samochodem
    można objechać wszystko w jeden dzień ...
    Druga sprawa taksówki i złodzieje. Nie wiem, którzy gorsi. Kumpel wracał z
    lotniska i nawijał przez telefon po angielsku. Gdy wysiadał taksówkarz
    bełkotliwym angielskim życzył sobie tego co było na liczniku w euro ;-).
    Złodzieje w lini autobusowej na lotnisko. Przecież policja w tydzień czasu
    mogłaby ich wszystkich wyłapać (prowokacja).
  • saikokila 02.10.05, 19:55
    Gość portalu: xxx80 napisał(a):

    > Przecież policja w tydzień czasu
    > mogłaby ich wszystkich wyłapać (prowokacja).

    Już ponad 7 lat temu (później nie śledziłem) wyłapała i to nie raz. Zawsze się
    potem tłumaczyli że prokuratura wypuszcza.
  • Gość: Warszawianka IP: *.devs.futuro.pl 03.10.05, 12:41
    Cóż , może to zabrzmi jak lokalny patriotyzm (jestem Warszawianka z dziada
    pradziada), ale Warszawa ma czym zaimponować obcokrajowcom.
    Na przyklad swoja kilkusetletnią historią (już ponad 400 lat jest stolicą
    Polski a istnieje już dużo dłużej).
    Na przykład swoimi zabytkami, choć niektórzy mowią że jest tego niewiele.
    Wymienię tylko najbardziej znane.Wilanow , Łazienki, Zamek Królewski, Cytadela,
    twierdza Modlin (to pod Warszawa)Starówka, Nowe Miasto i cały Trakt
    KrólewskiBelweder, Teatr Narodowy. Są też miejsca zwiazane z historią miasta
    takie jak al. Szucha, ogród Saski, czy stara Praga (w tej chwili zaczynają ja
    odnawiac). Jest pełno muzeów (Narodowe, Wojska Polskiego, Powstania
    Warszawskiego, historii stolicy, karykatury, Centrum sztuki wspolczesnej). Jest
    Uniwersytet Warszawski, którego głowna siedziba również mieści się w
    zabytkowych budynkach. Są zabytkowe kościoły.
    Można zobaczyć również pomnik komunizmu czyli Pałac Kultury, można wybrac się w
    rejs po Wiśle.
    Nie sądzę, żeby obejzenie tych atrakcji zajęło tylko 1 dzień, nawet jeśli
    chcielibyśmy zobaczyć je tylko z zewnątrz.
    Jeśli chodzi o centrum Warszawy, to owszem, panuje tu swego rodzaju bałagan,
    ale trzeba pamiętać, że to miasto dopiero niedawno uzyskało możliwość rozwoju.
    Poza tym chyba nie ma drugiego miasta w Polsce, które tak intensywnie pięłoby
    się w górę.
    Oczywiście mnie też razi sławetny Stadion 10-lecia z budami, ale to już
    niedługo. Rażą mnie też hale pod Pałacem Kultury i lóżka polowe w centrum. Ale
    taki handel kwitnie nie tylko u nas. Przy odrobinie dobrych chęci dałoby się
    temu zaradzić, to prawda.
    To miasto pełne możliwości. trochę dobrej woli i dostrzeżecie w nim piekne
    miejsca, trzeba się tylko wykazać dobrymi chęciami.
    Pozdrawiam wszystkie marudy i czarnowidzów. Głowa do góry i znajdźcie w sobie
    trochę optymizmu zamiast ciagle biadolić, że gdzieś jest lepiej niż u nas.
  • a.morro 03.10.05, 13:20
    Komu chcesz zaimponować historią? Inne stolice europejskie mają historię
    sięgającą czasów Cesarstwa Rzymskiego (Wiedeń, Budapeszt, Paryż, Londyn itd.).

    Chcesz im imponować Powstaniem Warszawskim? Może jako symbolem głupoty? A
    naszymi bohaterami się nikt nie przejmuje bo każdy ma swoich.

    Cytadela? To ją można zwiedzać mimo ze to teren wojska? Bo chyba nie masz na
    myśli mało atrakcyjnej wystawy w X Pawilonie, która nic nie powie turyście o
    Polsce?
    O Muzeum Narodowym i Wojska Polskiego już pisałem. Wstyd tam kogoś zaprowadzić
    (poza świetną galerią sztuki gotyckiej która składa sie z dzieł sztuki
    zrabowanych na Śląsku i Pomorzu - tylko że ta galeria jest tylko dla osób które
    cokolwiek wiedzą o sztuce)
    Kosćioły w Warszawie? Masz na myśli może kościół Wizytek z drzewiskiem które je
    w całosci zasłania tak że nie można zrobić zdjęcia?
    A może kościół Franciszkanów na Nowym Mieście z anteną telefonii komórkowej na
    dachu?

    Jak chcesz zobaczyć piękne kościoły to pojedź sobie do Wilna albo Wrocławia.

    Jedyne co widać interesujacego w Warszawie to ilość reklam na metr kwadratowy i
    brak estetyki charakteryzujący Polaków.

    Nie chcesz żebyśmy biadolili? Ok to niech będzie tak brudno jak jest teraz i
    wieszajmy dalej wszędzie reklamy wykazując tym samym dobrą wolę ubarwiania
    szarej rzeczywistosci.
  • Gość: Warszawianka IP: *.devs.futuro.pl 03.10.05, 14:49
    Nie pisałam, że Warszawa ma historię ciekawszą niż inne państwa ale nie uważam
    żebyśmy mieli sie czego wstydzić. Z tym miastem jest zwiazanych wiele
    historycznych momentów, nie tylko dla nas Polaków (a nawet gdyby to chyba też
    ma jakieś znaczenie- uważam że nie musimy się wstydzić swojej historii, która,
    jak wszędzie zreszta, miała swoje wzloty i upadki).
    Twierdząc, że Powstanie Warszawskie jest symbolem głupoty sam dajesz wyraz
    własnej inteligencji i braku poszanowania dla ludzi dla których walka o wolność
    miasta i nie tylko miała ogromny sens i była aktem heroizmu. Oczywiście lepiej
    żeby siedzieli cicho i wykazywali sie biernością jak na przykład "waleczni"
    mieszkańcy wymienionego przez ciebie Paryża.
    Cytadelę wymieniłam jako jeden z zabytkow Warszawy, nic nie mowiłam o
    zwiedzaniu konkretnie tej budowli.
    Nie tylko Warszawa, ale cała Polska została pozbawiona wielu dzieł sztuki
    podczas II wojny św. (i nie tylko). Więc w muzeum Narodowom znajdziesz to co
    łaskawie pozostawili nam inni. ale m.in. sporą kolekcję dziełartystów polskich
    lub z Polską zwiazanych (Chełmoński, Matejko, Brand, Boznańska, Wyczołkowski,
    Wyspiański, Malczewski, Brodowski, Gottlieb, Kossak - rzeczywiście nie ma się
    czym chwalić)
    Poza tym w Warszawie jest jeszcze kilka kościołow , które warto obejrzeć, na
    samym Nowym i Starym Mieście ponad 10. Poza tym nie bądźmy drobiazgowi w końcu
    kościół to nie tylko fasada ale i wnętrze.
    Oczywiście , mnie też denerwuje liczba reklam, ale nie będę z tego powodu rwała
    sobie włosów z głowy.
    Czy my zawsze musimy tylko narzekać? Człowieku czy ty zawsze jesteś takim
    pesymistą? Jeśli tak to życzę szczęścia i jedź sobie oglądać te zabytki za
    granicę zamiast siedzieć tu i marudzić.
  • a.morro 03.10.05, 15:47
    Tak. Będę marudził dopóki do tych durnych łbów w końcu nie dojdzie że nienależy
    reklam wieszać na kamienicach, że nienależy lekceważyć handel chodnikowy, że
    nienalzeży burzyć lub nadbudowywać warszawskich kamienic, że należy dbać o
    estetykę miejsca w którym się żyje. Nikt mi tego nie będzie zabraniał bo ja nie
    będę należał do olewającej takie rzeczy większości.

    Owszem Powstanie Warszawskie było największą głupotą w dziejach Polski. Tak
    twierdzę. Twierdzę też że powstańcy byli bohaterami i są dla mnie wzorem.
    Twierdzę też że Bór i Monter powinni zostać postawieni przed sąd wojenni i
    rozstrzelani za to, że wysłali do walki dzieci z butelkami benzyny. Za to że
    wcześniej nie skapitulowali. Za to że przez ich decyzję w konsekwencji spalono
    miasto, spalono Bibliotekę Narodową, bibliotekę na Okólniku, Archiwum Koronne,
    pałace, kościoły i Zamek Królewski, itd. Za to że zginęło 200 000 ludzi. Nie
    zamierzam ulegać głupim mitom, w imię których mam bezrefleksynie czcić
    Powstanie, które było błędem. Zresztą poczytaj więcej tutaj,
    powstanie.pl/ np to "Do dowódców Łubieński ma zresztą wiele zastrzeżeń,
    poczynając od wyboru momentu rozpoczęcia walki, czyli pamiętnej godziny W.
    Dlaczego nie wybrano nocy, lecz porę, kiedy na ulicach była ludność cywilna? „I
    tym sposobem udzielono wrogowi przyzwolenia (jakby takiego potrzebował), aby
    strzelać do wszystkiego, co się rusza”. Dlaczego pozwolono walczyć dzieciom,
    których heroizm przypomina pomnik przedstawiający Małego Powstańca, w hełmie
    spadającym na oczy. („Dzieci bowiem z pewnością nie powinny walczyć”). Wreszcie
    największe upokorzenie, jakie spotkało powstańców – kanały: „...cuchnąca droga
    do śmierci i do życia, gdzie ludzie uczyli się od szczurów, jak się ratować
    albo topić”.
    Zdaniem Łubieńskiego, wyżsi dowódcy, z których zresztą nikt nie zginął
    („choć wszyscy byli gotowi, tak się złożyło”), skorzystali z polskiej
    tradycji. „Tradycji, która właściwie nie rozlicza popełnionych błędów,
    niepowodzenie łatwo usprawiedliwi obcą zmową i przemocą, potrafi wzruszyć się
    brakiem szczęścia w wojnie czy w polityce, a w klęsce chętnie dopatrzy się
    dowodu moralnej przewagi nad wrogiem”. "

    Co z tego że na Starym Mieście jest 10 kościołów? Byłaś w którymś? Chyba nie bo
    gdybyś do któregoś weszła to zobaczyłabyś gołe ściany. Zgadnij dlaczego? Czy
    chcesz, że mam być dumny z tego że to co w tym mieście zotało zamienione w pył?
    Mogę być dumny ale to przysłowiowemu nigrowatemu Nigrowi nie zaimponuje.

    --
    Powiśle i Solec
  • Gość: Warszawianka IP: *.devs.futuro.pl 03.10.05, 16:11
    Owszem chodzi mi o to żeby być dumnym z tego co nam zostało, choć jest tego tak
    niewiele. A nie kłaniać się w pas okolicznym sąsiadom i nie tylko, i włazić im
    po palcu w d...tylko dlatego, że udało im się zachować o wiele więcej z
    dziedzictwa narodowego. I nie zwalam tu winy tylko na wojny i inne
    nieszczęścia. My też się do tego przyłożyliśmy własnoręcznie.
    I owszem to właśnie może im zaimponować, że potrafisz dostrzec coś pozytywnego
    w tym co masz a nie biadolić nad tym co straciłeś i czego nie da się już
    odzyskać.
    Historii nie da się cofnąć, i nie ma co gadać co by było gdyby. Też uważam, że
    dzieci nie powinny brać udziału w wojnie, gdziekolwiek by to było. Ale czy
    uważasz, że tak łatwo zrezygnowałyby z możliwości uczestnictwa w Powstaniu? Nie
    sądzę. Ciekawi mnie co my byśmy zrobili w takiej chwili.
    Aha , i byłam we wszystkich tych kościołach, a w jednym z nich nawet ślub
    brałam. Poza tym nie każdy kościoł musi mieć "ołtarz Wita Stwosza"
    czy "wizerunek Matki Boskiej" żeby przyciągać uwagę. Niektóre, jak kościół św.
    Marka są surowe z natury, inne przyciągają swoją historią zapisaną w murach.
  • Gość: 637 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.05, 04:00
    Zaczyna mi sie wydawac, ze ten a.morro ma jakies kompleksy. No ale moze sie myle...
  • a.morro 05.10.05, 16:41
    Pewnie że mam, a głównie polegają na tym, że widzę ten brud, reklamy i
    nieporządek, którego niedostrzegają Ci "dumni z historii". Nie mam przeciwko
    ich dumie (niech sobie ją mają chociaż uważam za idiotyzm dumę że ktoś kogoś w
    jakimś miejscu zasiekł szablą - równie dobrze moge być dumny z tego że w
    Brwinowie były dymarki) ale niech będą dumni "oprócz" dbania o estetykę naszego
    miasta a nie "zamiast".
  • Gość: Andrzej IP: 84.205.190.* 03.10.05, 20:26
    Jako osoba z prowincji chcę ustosunkowac się do pewnych tematów w dyskusji
    miedzy Warszawianką a a.morro.

    Gość portalu: Warszawianka napisał(a):
    > Cóż , może to zabrzmi jak lokalny patriotyzm (jestem Warszawianka z dziada
    > pradziada), ale Warszawa ma czym zaimponować obcokrajowcom.

    Uważam, że lokalny patriotyzm nie jest złą cechą ale pozytywną i nie należy się
    go wstydzić. Ale bardzo istotne jest w jaki sposób się on objawia. Według mnie
    powinien się on objawiać dbaniem o ładny wygłąd, rozwój i dobry wizerunek
    miasta. Można powiedzieć, że przeciętny mieszkaniec Warszawy nie ma na to
    wpływu. Ale czyje dzieci maluja po elewacjach, czyje dzieci kradną, kto
    handluje na łóżkach polowych, co robi policja warszawska itd. Czy Kaczyński
    jest lokalnym patriotą pozwalając na utratę dotacji z UE i kto go wybrał na
    włodarza miasta. To, że Warszawa tak wygląda jest zasługą samych mieszkanców
    Warszawy, wszystkich razem i każdego z osobna. Nie jest natomiast dla mnie
    patriotą lokalnym osoba, która broni werbalnie Warszawy mówiąć jaka ona piękna,
    choć sam widzi, że kłamie. Dla mnie patriotyzm oznzcza działane dla dobra
    swojego miasta, regionu, państwa a nie gadanie i nic nie znaczące gesty ale
    ciężka praca.
    Powstanie warszawskie było moim zdaniem mówiąc delikatnie błędem politycznym
    (a mówiąc dosadnie głupotą)i w tym względzie całkowicie podzielam zdanie
    a.morro. Warszawiacy chcieli wyzwolić swoje miasto bez pomocy sowietów i
    pokazać, że nic im nie zawdzięczają. Z drugiej strony mają pretensje do
    sowietów, że im w tym nie pomogli. Powstanie zakończyło sie całkowitą klęską
    zniszczeniem miasta i śmiercią 200tys. ludzi w tym praktycznie całej
    inteligencji warszawskiej. Winę za to ponosi głownie rząd londynski, który
    siedział sobie w ciepłych fotelach gdy Warszawa umierała. Dlatego uważam, że
    Warszawiacy powinni być szczególnie wyczuleni na przejawy fałszywego
    patriotyzmu. Wiele osób wyśmiewa Francje czy Czechy za rzekomy brak
    patriotyzmu. Ale dzisiaj turyści jeżdżą do Paryża lub Pragi i się zachwycają
    tymi stolicami a nie Warszawą. Zagranicznemu turyście można opowiedzieć o
    patriotycznym zrywie Warszawiaków powiedzieć, że 200tys. ludzi zginęło ale
    padnie następne pytanie "co wam to dało" i tu odpowiedź nie jest prosta.
    Trzecia sprawa to chaos architektoniczny obecnej Warszawy. Moim zdaniem
    budownictwo w Warszawie można podzielić na zabytkowe, komunistyczne i
    modernistyczne. Wszystkie te obszary powinny być według mnie rozdzielone i
    stanowic odrebne obszary zwiedzania Warszawy. Napewno w pewnej odległości od
    centrum można było znaleźć słabo zurbanizowany teren i tam po wyburzeniu
    zbudować "City", gdzie mieściły by się banki hotele i przedstawicielstwa
    handlowe wszystko w wieżowcach. Wkładanie wieżówców w istniejącą infrastrukturę
    wygląda śmiesznie. To tak jakby w bezpośrednim sąsiedztwie wieży Eifla lub przy
    Tower Bridge postawić niebieski wieżowiec. Śmiesznie wyglądają zdjęcia Warszawy
    gdzie przy nowoczesnym wieżowcu stoi mały odrapany domek z dużą ilością anten
    satelitarnych. Albo wieżowce otaczające pałac kultury zza których wystaje
    iglica budynku z innej epoki. Jest chyba coś takiego jak architekt główny
    Warszawy, który powinien mieć plan zagospodarowania pszestrzennego czy nie?. Ja
    mam wrażenie, że go nie ma albo jest całkowicie niekompetentny.
    Chciałbym przyjechać do pięknej Warszawy samochodem bez obawy, że mi go nie
    ukradną, i pokazać mojemu koledze z zagranicy piękną stolicę mojego kraju. Ale
    czy to będzie kiedyś możliwe. Narazie jeżdżę pociągiem a kolega z zagranicy
    trąca mnie na Centralnym i pokazuje jak kieszonkowcy obrabiają wsiadających do
    pociągu. Narazie będę jednak jeździł do Krakowa i Wrocławia.
  • Gość: 638 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.05, 04:06
    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

    > Narazie jeżdżę pociągiem a kolega z zagranicy
    > trąca mnie na Centralnym i pokazuje jak kieszonkowcy obrabiają wsiadających do
    >
    > pociągu. Narazie będę jednak jeździł do Krakowa i Wrocławia.

    Ta koncowka po prostu powala... Faktycznie, poza Centralnym nie ma w Polsce
    kieszonkowcow. Facet, lepiej przeczytaj co pisze o Warszawie "NY Times" zanim
    sie znowu skompromitujesz (ktos zalaczyl linki powyzej). A jak bedziesz
    znajomym pokazywal tylko Krakow i Wroclaw to nie dziw sie potem, ze wyjezdzajac
    beda traktowac nasz kraj jak prowincje.
  • Gość: Andrzej IP: 84.205.190.* 04.10.05, 17:25
    Gość portalu: 638 napisał(a):
    A jak bedziesz
    > znajomym pokazywal tylko Krakow i Wroclaw to nie dziw sie potem, ze
    wyjezdzajac
    > beda traktowac nasz kraj jak prowincje.

    Całkowity brak logiki w Twoim rozumowaniu. Jeżeli ktoś chce się pochwalić swoim
    krajem to pokazuje to co najładniejsze (chyba logiczne). Pokazując
    prowincjonalne miasta Kraków i Wrocław mogą sobie pomyśleć jaka piękna musi być
    stolica. Jeżeli zabiorę ich do Warszawy to zadają mi pytania dlaczego
    przeniesiono stolicę z tak ładnego miasta jakim jest Kraków do Warszawy. I co
    im mam powiedzieć, żeby "sobie przeczytali co piszą o Warszawie w NY Times".
    Rozumiem, że Ty jak chcesz pokazać jak Polonia żyje w USA zabierasz ich do
    Jackowa.
  • waldek1610 06.10.05, 06:55
    A ja Warszawe kocham dlatego ze jest symbolem Polski, pomimo tego ze pochodze w
    Malopolski. Wiem ze jako Warszawianka jestes dumna ze swojego miasta ale nie
    chodzi o liczbe zabytkow czy atrakcji turystycznych, raczej o ich kaliber. Co z
    tego ze jest w stolicy muzeum narodowe skoro nim sztuki Swiatowej prawie nie
    ma. Na przylkad muzeum Art Institute of Chicago ma w swoich zbiorach wiecej
    arcydziel Swiatowych mistrzow malarstwa niz cala Polska razem wzieta.....
  • abhaod 03.10.05, 13:55
    o bialych Murzynach....czlowiek czlowiekowi nigeryjczykiem?
  • Gość: zwierzak IP: *.chello.pl 03.10.05, 15:57
    i nie będzie imponoiwać. Co najwyżej pałac kuyltury, którego lepsze wersje
    znajdują się w Moskwie. Co do budowli historycznych to nigdy warszawa nie
    posiadała okazałych gmachów. No moze niektóre i były okazałe ale zbyt mało
    orginalne. Moim zdaniem jest to sztuczny twór, chory wymysł Zygusia Wazona z
    kolumny. Pomimo tego iż urodziłem się w warszawie to i tak uważam,że to Kraków
    powinien być stolicą Polski. Nawet dzisiaj największą skarbnicą kultury, nauki
    i sztuki jest kraków. pod tym względem nawet Gdańsk wyżej stoi. No cóż....
  • a.morro 03.10.05, 16:12
    Tutaj się nie zgodzę. Często bywam w Krakowie i moim zdaniem ofert kulturalnych
    w Warszawie jest dużo więcej. Moim zdaniem jakościowo też są lepsze w Warszawie
    ale to już kwesia gustu.
    --
    Powiśle i Solec
  • Gość: zwierzak IP: *.chello.pl 03.10.05, 16:32
    no może i tak ale do jasnej cholery! to ma być stolica??!! wiochą trąci!!!co do
    gdańska to chodziło mi o skarby kultury żeby nie było bo z nauką tam kiepsko.
  • Gość: zwierz IP: *.chello.pl 03.10.05, 16:35
    i prosty rachunek wawa 2,4mln mieszkańców (w aglomeracji) Kraków 720 tys
    wrocław nie wiele mniej i gdyby te miasta były wielkości wawy to niestety
    warszawa by blado wychodziła
  • Gość: Warszawianka IP: *.devs.futuro.pl 03.10.05, 16:50
    A może to one wyglądałyby podobnie. Gdzieś ci ludzie muszą mieszkać, i to
    bynajmniej nie w zabytkowych budowlach. Uważasz, że architekci w Krakowie czy
    Wrocławiu mają lepszy gust niż ci co budują w Warszawie?
    Gdzieś muszą też pracować, jeść, robić zakupy... A to nakręca interes i
    powstają wielkie centra handlowe, hipermarkety i inne wspaniałości.
  • Gość: 639 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.05, 04:07
    Gość portalu: zwierzak napisał(a):

    > i nie będzie imponoiwać. Co najwyżej pałac kuyltury, którego lepsze wersje
    > znajdują się w Moskwie. Co do budowli historycznych to nigdy warszawa nie
    > posiadała okazałych gmachów. No moze niektóre i były okazałe ale zbyt mało
    > orginalne. Moim zdaniem jest to sztuczny twór, chory wymysł Zygusia Wazona z
    > kolumny. Pomimo tego iż urodziłem się w warszawie to i tak uważam,że to Kraków
    > powinien być stolicą Polski. Nawet dzisiaj największą skarbnicą kultury, nauki
    > i sztuki jest kraków. pod tym względem nawet Gdańsk wyżej stoi. No cóż....

    Jak sie czyta takie brednie to czlowiekowi az nie chce sie korektowac wszystkich
    bledow jakie sie w nich pojawiaja...
  • waldek1610 06.10.05, 07:02
    Warszawa moze pozostac stolica administracyjna i biznesowo jak do tej pory, a
    jesli jakis turysta chce zobaczyc kulture polska do do Krakowa...Czy w USA ktos
    narzeka ze dziura zwana Waszyngtonem jest stolica tego kraju a nie NY???
  • h2so43 03.10.05, 19:19
    Imponuje mi Warszawa, bo ją pamiętam sprzed lat. Jako dziecko widywałam
    Puławską i Marszałkowską jako ulice przejezdne, ale w oddali, na drugim i
    trzecim planie kikuty zniszczonych wojną domów. Do dziś są w Warszawie domy
    przestrzelone seriami karabinów maszynowych. Do dziś żywa jest historia.
    Jednoczesnie tu ściągają ludzie z całej Polski, tu pracują, uczą sie,
    rozwijają. Tu ściągają już ludzie z całego świata i robią biznesy. Warszawa się
    rozbudowuje w tempie hiper. Warszawa ma swój klimat - inny w Kabatach, inny na
    Starówce, inny pod PKiN. Warszawa daje szansę ludziom i za to ją podziwiam. Nie
    ujmuję przymiotów innym miastom. Warszawa wzbudza emocje - to normalne dla
    dużych miast. Że ktoś przyjezdny jej nie docenia? No cóż, to kwestia kultury. A
    Nigeryjczyk...jaką ma stolicę?
  • zlotoslanos 03.10.05, 22:38
    Odpowiadam - popieram Nigeryjczyka.Ma rację, Warszawa straszy.Natomiast co do
    zniszczenia Ty masz rację ,ale KTO U LICHA KAZAŁ ODBUDOWAĆ W TEN SPOSÓB?
    Dlaczego odbudowa nie poszła w kierunku przywrócenia świetności starej
    Warszawy?Co robi prezydent dziś by tę noclegownię i pracownię prominentów i
    Maliniaków zamienić w deptak po historii? Co ? Nowe biurowce ze szkła?Rozkopane
    ulice? Przejedż się do mojego miasteczka zobaczysz powyciąganą piękność
    starych kamienic, odrestaurowany ratusz zdobył w rankingu I
    miejsce,Starówka,arkana i stara fontanna,teatr i stara fontanna po 55
    latach,kocie łby,oświetlenie przez philipsa zamku Sułkowskich, katedry,
    wspomnianego ratusza i szereg,szereg innych inwestycji mających na celu
    przywrócić zapach historii.A to nawet nie miasto wojewódzkie.
    --
    :*
  • Gość: 633 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.05, 03:28
    Facet ktory uwaza, ze Rumunia i Wegry maja za soba imperialna historie chyba
    raczej nie powinien byc wykladnikiem tego co sadza o nas inni... Jest wiele
    bardzo fajnych krajow w ktorych architektura jest na troche mniejsza skale a za
    to zyje sie tam jakby sympatyczniej. Gdybym mial wybor to zawsze bede wolal
    mieszkac w "niskiej" Szwecji niz w "monumentalnej" Rumunii. A co mysla abnegaci
    mnie jakos nie interesuje. :)
  • camel_3d 04.10.05, 14:47
    > Slyszalem ciekawa opinie jednego Nigeryjczyka mieszkajacego w USA dlaczego

    Kuzwa no rzeczywiscie trzeba sobie brac do serca opinie Nigeryjczyka z USA...


    Ale z drugiej strony to nietyty ma racje..Warszawa jest syfiastym miastem.
    Brudne i niebezpieczne. Choc i tak niejest najgorsze.. Gorszego miasty od Aten
    to nie widzialem.

    Trzeba bylo sie tego Nigeryjczyka spytac co Nigeria osiaglnela pod wzgledem
    kulturalnych, ekonomicznym itp...



    --
    BERLIN BERLIN!!!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
  • Gość: lu IP: *.adsl.proxad.net 04.10.05, 21:34
    A ile w ogole widziales poza Polska?
  • Gość: bleeeeeee IP: *.aster.pl 04.10.05, 22:36
    nie wazne co pisze wiekszosc na forum, warszawa to wielowies (nie ma to jak
    kalac wlasne smieci:)) pomijam oczywiste fakty historyczne, zniszczenia i
    fatalna odbudowe. warszawa jest wielowsia do kwadratu. jest nieporownywalnie
    gorsza od prawie wszystkich okolicznych stolic, ba, nie ma co porownywac do
    innych duzych miast w polsce. wies wies i jeszce raz wies.....starowka na
    uboczu, nieistniejace zycie nocne, przemieszczanie sie miedzy knajpkami
    wieczorem to prawie pielgrzymka...nie mowiac o tym jak wygladaja marszalkowska,
    jana pawla i aleje....scieki komunikacyjne gdzie kazdy z za krotkim siurkiem
    udowadnia jadac ile wycisnie ze jednak tego siurka nie ma tak bardzo
    krotkiego....i co z tego ze mamy zabytki, co z tego ze co piecsetny turysta sie
    nami zachwyci, wciaz jestesmy na marginesie, bez stadionu, atrakcyjnych muzeow,
    prawdziwej hali sportowej, zywego centrum, obwodnic, niskopodlogowych tramwajow
    i setki innych atrybutow wielkomiejskosci. pojedzcie barany dalej niz do
    gizycka czy szczyrku to zobaczycie jak swiat wyglada.....
  • waldek1610 06.10.05, 07:23
    jesli chodzi o tego biednego murzyna na ktorego kazdy tutaj napada, to nie jest
    dokladnie tak. To ja raczej zawsze mowilem pozytywnie i z duma o Polsce, a On
    byl zdziwiony dlatego konfrontujac moja dume z tym co on widzial czy slyszal
    Polska wygladala zdecydowanie gorzej.

    Pogobnie ktos z Macedonia moze mowic z duma o Aleksandrze Wielkim Macedonskim
    albo ktos z Mongoli z duma moze prawic o Dzingis Khanie ale tak naprawde dzisaj
    te dwa kraje sa daleko nawet za trzecim swiatem.
  • abratronik 06.10.05, 12:19
    Za to monumentalne stare budowle mozna znalezc w "polskim" Breslau (Wroclaw) :)

    np. gmach sadu, most grunwaldzki, gmach opery, gmach uniwersytetu, monumentalne
    koscioly gotycie (sw. elzbiety, sw doroty (z najwiekszym gotyckim dachem w
    Europie), katedra, sw. krzyza... ), ratusz
    ---
    www.modulgsm.pl
  • a.morro 07.11.05, 13:31
    Problem jest w czym innym. Mianowicie w tym jak to jest możliwe, że np. Wrocław
    ma odnowione centrum godne europejskiego miasta a w Warszawie typowym obrazkiem
    jest należąca do miasta kamienica ze zdartym tynkiem i oberwanymi balkonami?
  • Gość: Warszawianka IP: *.devs.futuro.pl 09.11.05, 13:48
    Rany , a już myślałam, że skończyliście ten temat. Ale jesteście uparci.
    Mam pytanie, o jaką aktywną walkę w sprawie zwiększenia atrakcyjności i urody
    Warszawy wam chodzi? Chodzenie po ulicach ze szczotką i zamiatanie? Pikiety pod
    siedzibą Głownego Architekta Warszawy? Wykopywanie z ziemi stojakow z reklamami?
    Jakoś nie widzę, żeby ktoś to robił. Więc chyba wszyscy potrafimy tylko
    marudzić (w mniejszym lub większym stopniu).
    Ciekawi mnie tylko jedno. Co w takim razie ciągnie was do tej "wsiowej
    Warszawki" jak to niektórzy mowią? Jeśli tylko pogoń za pracą to nie dziwcie
    się, że Warszawa wygląda tak a nie inaczej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.