Dodaj do ulubionych

Polski architekt poza Polska

IP: *.dsl.pipex.com 11.12.05, 16:11
Chcialabym sie dowiedziec czy istnieje mozliwosc wspolpracy z polskim
architektem poza granicami naszego kraju. Czy taki archtekt musi miec jakis
certyfikat wyrobiony czy cos w tym stylu? Chodzi oczywiscie zeby jego
projekty byly honorowane przez prawo danego kraju.Moze to jest prawo
europejskie... nie mam o tym pojecia. Prosze o jakies inf. jesli ktos wie cos
na ten temat
Edytor zaawansowany
  • Gość: ggg IP: *.net81-65-165.noos.fr 12.12.05, 14:58
    generalnie polski architekt chcacy samodzielnie praktykowac za granica, musi byc
    wpisany do lokalnej izby architektow i wtedy posiada takie same prawa i
    obowiazki jak miejscowi architekci. Aby moc wpisac sie do izby architektow za
    granica nalezy albo skonczyc studia na uczelni w danym kraju i uzyskac dyplom
    tam honorowany albo byc wpisanym w polskiej izbie architektow i wtedy mozna
    rowniez zapisac sie do izby w innym kraju unii europejskiej. generalnie impreza
    nieopacalna na pojedyncze projekty, latwiej wejsc we wspolprace z lokalnym
    architektem majacym uprawnienia w danym kraju
  • Gość: G__D IP: *.generacja.pl 16.12.05, 08:59
    generalnie to zależy od kraju i trzeba sprawdzać lokalnie w niektórych honorują
    to że skończyło się studia w innych nie a w innych trzeba należeć do lokalnej
    izby lub współpracować z lokalnym architektem. To tak po krótce gdy chce się
    robić samemu tam projekt gdy pracować to pewnie nikogo to nie obchodzi tylko co
    kto umie.
  • Gość: arch.ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 15:19
    To wszystko nie jest takie proste, jak Państwo piszecie.
    Coś wiem na ten temat, bo ponad 10 lat pracowałem w Niemczech, gdzie "zrobiłem"
    łącznie ponad 90 projektów. Mniejszych i większych ( łącznie z realizacjami ).
    Najogólniej mówiąc, aby zostać członkiem izby trzeba spełniać warunki stawiane
    przez daną izbę. "Architekci polscy" bez praktyki ( odpowiednio
    udokumentowanej ) na rynku niemieckim oraz uznanego w Niemczech wykształcenia
    mają zerowe szanse, aby zostać wpisanym na listę członków jednej z "landowych"
    izb architektów niemieckich.
    Wcale się temu zresztą nie dziwię !
    Wynika to także, z innych kilku przyczyn, oprócz ww., ale nie będę się na ten
    temat rozpisywał.
    Czy wiecie Państwo np. że zawód architekta w Polsce i np. w Niemczech to -
    wbrew pozorom - dwa różne zawody ?(!)
    Czym się zajmują architekci w Polsce ? - Projektowaniem ! ... i koniec !
    - Czyli najogólniej ( i trochę potocznie mówiąc ) "produkowaniem kupy papieru",
    którą przekazują Inwestorowi ... niech się On martwi, co dalej "robić z tym
    fantem" (...).
    W Niemczech natomiast, architekt nie tylko musi zaprojektować obiekt, ale
    jeszcze ... go wybudować ! - Jest to zasadnicza różnica !

    Ilu architektów w Posce potrafi ( i może ) wybudować zaprojektowane przez
    siebie obiekty ? Wie, jak to się robi ? Ma "w tym" odpowiednią praktykę i
    doświadczenie ? - Bardzo, bardzo niewielu .

    Aby w ogóle MÓC to robić (!!!), trzeba ( w PL ) być członkiem nie tylko izby
    architektów, ale także jednocześnie izby inżynierów budownictwa ! ( Mieć
    odpowiednie uprawnienia nie tylko do projektowania, ale i do kierowania
    robotami budowlanymi ).
    Architekt w Polsce jest tylko projektantem ... i koniec !
    Architekt w Niemczech jest nie tylko projektantem, ale także jednocześnie
    przyszłym kierownikiem budowy , projektuje ze świadomością , że zaprojektowany
    obiekt będzie musiał jeszcze zrealizować .

    W Polsce Inwestor zamawia u architekta PROJEKT ( i dostaje od niego "kupę
    papieru" ) - w Niemczech zamawia on OBIEKT ( i dostaje "klucze od
    zrealizowanego obiektu" ) !!!
    - To zasadnicza różnica .

  • Gość: budowniczy IP: *.stk.net.pl 17.12.05, 16:03
    hmm co do Polski to nie do konca architekt moze kierowac budowa. Nawet jesli
    jest czlonkiem Izby Inzynierow Budownictwa i ma uprawnienia wykonawcze to
    obejmuja one swoim zakresem jedynie architekture obiektu. Co sie za tym kryje
    to inna rzecz.... Moze tez aby zwiekszys swoje mozliwosci zrobic uprawnienia
    wykonawcze (i projektowe) konstrukcyjne ale w ograniczonym zakresie.
    Natomiast inzynier budownictwa majacy uprawnienia wykonawcze otrzymuje je
    zarowno w zakresie architektury i konstrukcji.
    Prawda jest taka ze projekty w duzej wiekszosci sa od strony technologicznej i
    technicznej kiepsciutkie. Wyjsciem jest albo rozwiazanie niemieckie - trzeba by
    wtedy jednak jakos scalic zawod architekta i inzyniera budownictwa albo
    pozostawic architektom tylko i wylacznie strone wizualna projektu, przekazujac
    inzynierom budownictwa dobranie do tej wizji odpowiedniej technologii i
    rozwiazan, ktore w projektach architektonicznych czesto wolaja o pomste do
    nieba.
  • Gość: arch.ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 19:45
    Owszem , polski architekt ( posiadający upr. do kier.rob.bud. w specj.
    architektonicznej ) może kierować ( każdą ) budową !
    Może być zarówno kierownikiem budowy, jak i inspektorem nadzoru inwestorskiego
    ( jeżeli jego ustanowienie jest prawnie wymagane ) - na każdej budowie !
    Ważne ( i wymagane )jest wtedy tylko, aby kierownikami robót byli inż. bud.
    posiadający uprawnienia do kierowania robotami budolanymi w 3 następujących
    specjalnosciach : 1. specj. konstr.-bud., 2. specj. inst. sanit. + 3. w specj.
    inst. elektr.
    ( Podobnie zresztą jeżeli kier. bud. jest osoba posiadająca upr. w
    specj.konstr.-bud. musi posiadać jeszcze kierowników robót : w specj. inst.
    sanit. i specj. inst. elektr. - bo te 3 rodzaje robót wykonywane są na prawie
    każdej budowie ).
    Dopiero kilka miesięcy temu "pojawiło się" nowe ( kuriozalne ) rozp. min.
    infrastruktury w sprawie samodz. funkcji tech. w budownictwie , które
    wprowadziło nie wiadomo co znaczący "zakres architektury"... oraz to
    że "uprawnienia konstrukcyjne obejmują także architekturę" (...).
    Jest to ewenement zapewne w skali światowej !
    Np. poprzednie rozporządzenie , z 30.12.1994 roku ( a więc obowiązujące
    ostatnie 10 lat ), a konkretnie jego par.4ust.1, tylko "urawnieniom do
    kierowania robotami budowlanymi w specjalności architektonicznej" nadawał
    prawo do "kierowania całością budowy obiektu budowlanego" ! Tylko w tej
    specjalności , w żadnej innej ! - Ani w specjalności konstrukcyjno-budowlanej,
    ani w specjalności instalacji sanitarnych...itd., ani w specjalności instalacji
    elektrycznych,...itd. !!!
    I podobnie jest w całym cywilizowanym świecie.
    Ostatnio jednak najwidoczniej Polska stała się wyjątkiem, chociaż podobno
    jesteśmy w UE. - Zepewne dzięki urzędasom, którzy nie bardzo wiedzą co to jest
    i na czym polega cały proces inwestycyjny ( od projektowania ... do zakończenia
    budowy ).
    Owszem, zgodzę się, że "polskie projekty są zazwyczaj kiepściutkie pod względem
    technicznym", właśnie dlatego, że polscy architekci ( w ok. 98 % ) nie są
    późniejszymi kierownikami budowy !
    Gdyby nimi byli, to inaczej by wyglądać musiały ich projekty, bo tylko oni
    byliby jedynie odpowiedzialni za wszystko ( zarówno za projekt, jak i za
    późniejszą budowę ). ... A tak, w razie problemów, kier.bud. "spycha winę" na
    projektanta , ... projektant na ..., - a winnego nie ma !
    Pomijam już to, że całkiem inaczej się projektuje, jeżeli się ma doświadczenie
    realizacyjne oraz świadomość, że " narysowany projekt trzeba jeszcze ... tylko
    wybudować"!
  • Gość: kazio IP: *.acn.waw.pl 17.12.05, 20:57
    chyba chodzi panu a małe domki, bo nie wyobrażam sobie aby architekt pełnił rolę
    kierownika budowy bud. 50 000m2
  • opiniodawca 17.12.05, 21:29
    Heh, Arcadis nalezy do jednej z wiekszych firm prowadzacych projekty budowlane,
    nadzory, projket managment, risiko managment, plan managment itp., itd.
    Szef, inz. Homola, z pochodzenia Czech, jest architektem. :-)

    Prosim, prosim- architekt tez moze.

    www.arcadis.de/web/arcadis.de.nsf/web/index.html
    Wasz opiniodawca- linkodawca.
  • Gość: kazio IP: *.acn.waw.pl 17.12.05, 21:39
    i on projektuje domy, przy których budowie jest kierownikiem?
  • opiniodawca 17.12.05, 21:44
    Przy projketach o takiej wielkosci 50.000 m² zatrudnia sie specjalne firmy do
    nadzoru budowlanego- wynika to z ogromnego zakresu pracy, ktoremu biuro
    architektoniczne by nie podolalo.
    Oprocz projketowania, trzeba jeszcze zrobic plan budgetu budowy, terminarz,
    wylonic wykonawcow na podstawie przetargow itp.

    opiniodawca.
  • Gość: kazio IP: *.acn.waw.pl 17.12.05, 22:22
    dla mnie jest to czywiste
  • Gość: arch.ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 21:42
    Nie , nie chodzi mi "o małe domki" !!! Ale o WSZYSTKIE obiekty , które
    projektuje architekt !!! Wszystkie !!!
    Widzi Pani . To nie takie proste !
    Całego "przygotownia inwestycyjnego", a więc fazy pomiędzy projektowaniem a
    budową , tego jak to się robi, ...itd.,itd.,itd., kierowania budowami,...itd.
    trzeba się nauczyć ! W praktyce !
    A od kogo mają się uczyć tego polscy architekci ? ( W komuniźmie był
    przecież "socjalistyczny podział pracy", achitekt, inż.bud.,itd. ... który w
    tej materii nadal funkcjonuje,... i będzie wiele lat jeszcze
    funkcjonował ,itd. )
    ... W Polsce prawie od nikogo, bo takich architektów, którzy to potrafią ( i
    mogą ) jest ... bardzo, bardzo niewielu . - A więc tylko za granicą !
    (...)
    Widzi Pani ! Pani jako architekt, nie wyobraża sobie nawet kierowania budową o
    pow. 50 tyś mkw. !!! To wcale na takie znowu duże obiekty :))) Bywają przecież
    większe . Wbrew pozorom to nie takie trudne ... ale trzeba wiedzieć, jak to się
    robi ;))) Co to jest przygotowanie inwestycyjne,...itd.,itd. - Są od tego np.
    kierownicy robót , itd.,itd.
    (...)
    Natomiast np. architekci w Niemczech nie bardzo potrafią sobie wyobrazić, że
    np. architekci w Polsce nie potrafią ( i zazwyczaj nawet nie mogą ) budować
    własnych , zaprojektowanych orzez siebie obiektów ! Uważając ich najwidoczniej
    za skończonych ...
    (...)
    Proszę się zastanowić, to przecież proste, zawsze tak było przecież w historii
    ( oprócz PRL-u ), że architekci budowali piramidy, ....itd.,itd. :
    Po co Inwestorowi PROJEKT ( kupa papieru ) ? Inwestor chce mieć ( w
    ostatecznym rezultacie ) OBIEKT !
    Chce w nim żyć, mieszkać, pracować,...itd.
  • Gość: kazio IP: *.acn.waw.pl 17.12.05, 22:27
    tak gwoli wyjasnienia, bo ja nie do końca rozumiem o co chodzi:
    1.projetuje pan budynek np. 50 000 m2
    2.zostaje pan kierownikiem budowy tego projektu?
  • Gość: arch.ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 22:35
    A kto ma nim zostać ??? Przecież to Pani projekt ! Inwestor zamawia u pani
    OBIEKT ... nie PROJEKT !!!
    Pani musi np. na etapie koncepcji (!!!) podać Inwestorowi koszty realizacji
    OBIEKTU !!! ...I ich dotrzymać po zakończeniu budowy !!! Bo jeżeli nie to
    Inwestor np. poda Panią do sądu ... i zarząda odszkodowania !
    Przecież to normalne ??? Nie ?
    - Tam tak !
  • Gość: kazio IP: *.acn.waw.pl 17.12.05, 22:46
    a ile czasu wg pana zajmuje BUDOWA OBIEKTU o pow. 50 000 m2 od koncepcji do
    pozwolenia na użytkowanie? pisał pan o 90 projektach (w tym realizacje) w
    okresie 10 lat - czy mam rozumieć, że pełnił pan również funkcję kierownika budowy?
  • Gość: arch.ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 23:08
    Nie oczekuje Pan chyba ode mnie, że w ciągu kilku minut odpowiem precyzyjnie na
    tak postawione pytanie ?
    Wie Pan przecież,że 50 tyś m2 ... to może być np. hala fabryczna , albo np.
    bud. mieszkalny, albo laboratoria, albo ... itd.
    Obiekt obiektowi nie równy !
    Ale :
    50 tyś m2 : 4 m = 12,5 tyś m3 ( kubatura ) np. budynek mieszk.-usługowy ...
    jego budowa trwałaby ok. 2-ch lat +/- 6 mies ( w zależności od typu obiektu,
    rodzaju technologii, itd. Szczegóły ( koszty, czas budowy,...itd.) byłyby
    ustalone na etapie koncepcji.

    Owszem, powtarzam : prawie zawsze architekt jest kierownikiem budowy
    zaprojektowanego przez siebie obiektu ! - Chyba, że np. Inwestor sobie tego nie
    życzy ... ale rzadko to się zdarza !
    Inwestor zamawia u architekta OBIEKT ... nie PROJEKT ! Proszę to zrozumieć !
  • Gość: arch.ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 23:16
    Dobranoc .
  • Gość: kazio IP: *.acn.waw.pl 17.12.05, 23:20
    dobranoc
  • Gość: kazio IP: *.acn.waw.pl 17.12.05, 23:20
    ja myślę, że być może myli pan funkcję kierownika budowy z funkcją inspektora
    nadzoru
  • Gość: M.Arch. Sc. RIAI IP: 83.70.199.* 27.01.06, 17:06
    OKI, arch. ms., ale to nie cala europa.
    W krajach anglosaskich architekt robi jeszcze mniej w praktyce, bo zwykle za budowe w calosci
    odpowiada builder (sa oczywiscie nadzory i koordynacja, ale mniej skomplikowana niz w polsce)...
    I jestesmy tu naprawde mocni, wypychamy niemcow (a sporo ich tu przylatuje za praca).

    A nawet w niemczech jest podobnie (moj bliski znajomy prowadzi tam firme architektoniczna) nie
    zawsze inwestor zamawia obiekt - zwykle zamawia projekt, i oglasza przetarg na wykonawce...
    architekt jest odpowiedzialny, ale wespol z wykonawca. Przy domkach rowniez to wykonawca bieze
    odpowiedzialnosc za budowe.....

    Wiec moze nie demonizujmy...
  • Gość: Ania IP: *.dsl.pipex.com 17.12.05, 21:09
    Witam. Pytalam o to poniewaz zastanawiam sie nad podjeciem wspolpracy z polskim
    architektem. Poradzcie mi czy to ma sens? Mysle ze kosztowaloby to mniej niz
    wpolpraca z archtektem angielskim. Ale nie wiem- jak myslicie? Moze
    przedstawcie taki scenariusz jakby to mialo wygladac. Ode mnie: jest inwestor i
    ekipa budowlana. i co dalej...? kto rusza pierwszy, kto z kim rozmawia?
  • Gość: arch.ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 22:17
    Przyjęła Pani złe założenia na wstępie !
    To inaczej ... ale o tym trzeba wiedzieć ... i tego właśnie się nauczyć ... jak
    to się robi ... ( w cywilizownym świecie ) ... ale nie w Polsce .

    Myślę, że w Polsce będzie się to też robiło, tak jak tam, ale za jakieś 20 lat.

    W Polsce nawet sami architekci nie wiedzą, że tak powinno być , że jest to
    normalne !!!
  • Gość: do arch ms. IP: *.stk.net.pl 18.12.05, 00:33
    Ja w swojej wypowiedzi odnosilem sie wlasnie do nowych przepisow o
    Samodzielnych Funkacjach Technicznych w Budownictwie. Zgodnie z nimi architekt
    zarejestrowany w Izbie Inzynierow Budownictwa i posiadajacy uprawnienia
    wykonawcze moze kierowac budowa w zakresie architektury. Inzynier budownictwa
    posiadajacy uprawnienia wykonawcze moze kierowac budowa zarowno w zakresie
    architektury jak i konstrukcji. Z mojego (inzyniera budownictwa) punktu
    widzenia jest to calkiem logiczne. Sam zreszta przyznajesz ze wiedza
    architektow z zakresu technologi, realiow budowy czy ogolnie mowiac inzynierii
    jest delikatnie mowiac czesto co najwyzej ogolna. Dlatego tez zawezenie ich
    uprawnien jedynie do architektury jest calkiem zasadne. Natomiast ogromna
    wiekszosc kierownikow budow to inzynierowie budownictwa. I prawidlowo ze moga
    kierowac budowa zarowno w zakresie architektury jak i konstrkukcji. Nie moge
    zreszta wyobrazic sobie tego podzialu. Jesli by taki wprowadzono to inz. bud.
    wykonywalby powiedzmy fundamenty, sciany, slupy i stropy a potem porzucalby
    budowe i malowaniem scian kierowalby architekt. Bo jakie roboty zakwalifikowac
    do uprawnien wykonawczych w zakresie architketury. A co np. z ulozeniem plytek
    czy polozeniem papy? Powiezyc nadzor nad ich wykonaniem inz bud czy
    architektowi? Absurd! Pamietac tez trzeba o calej ekonomicznej stronie budowy
    ktora wykonuje najczesciej kierownik budowy. Dlatego wg mnie naturalne jest to
    ze kierownik budowy ktorym jest zwykle inzynier budownictwa kieruje caloscia
    procesu budowlanego.
    A co do poziomu inzynierskiego projektow architektonicznych a i konstrukcyjnych
    tez. Po prostu polozyc nacisk na praktyke. Ale nie taka teoretyczna typu -
    znajduje sobie znajomego kierownika budowy i podbija mi ladnie zeszyt praktyk.
    Wzorcowym rozwiazaniem bylby powrot do przeszlosci. W zamierzchlych czasach
    budowniczy byl zarowno architektem, konstruktorem jak i wykonawca.
  • axx61 18.12.05, 02:06
    Konkretnie w USA. Wiekszosc i to zdecydowana kupuje typowy projekt przez
    Internet. Zwlaszcza z biur kanadyjskich. Projekt podlega adaptacji. Projekt
    jest wyjatkowo ubogi. Wymaga uzupelnien w zaleznosci od lokalnych wymogow. Nie
    sa podane obliczenia statyczne i musi to byc dorobione zwylke lokalnie. Przed
    odbiorem budynku wykonawca musi to przedstawic lokalnym wladzom. Caly ciezar
    budowy spoczywa na kontraktorze. W ogole nie widzi ani nie potrzebuje on
    zadnego architekta. Robi to co chce inwestor zgodnie z dokumentacja. Dodam ze
    dokumentacja nie zawiera rowniez wszystkich wymiarow. Wymiary sie uzupelnia w
    trakcie budowy lub jezeli projekt jest wykonany w skali (czesto nie jest) to
    uzywa sie skalowki.Domy rosna jak gdzyby po deszczu. Bez zadnej mitregi
    biurokracyjnej. Szybko i sprawnie. Co zatem robia architekci. Architekci
    zajmuja sie duzymi projektami lub pracuja dla tych co buduja i sprzedaja.
    Zwykle sa to projekty zespolow budynkow powiedzmy male osiedla czy bardzo
    drogie budynki jak szpitale,wiezienia i inne tego typu. Tam wymagane sa
    dokladne warunki tego co ma byc. Projekty a szczegolnie tych co robia
    wnetrza sa naprawde super. Sa niesamowicie dokladne. Projekty sa dopracowane
    w szczegolach. W ogole to w USA jest prosze panstwa luzik w tym budownictwie.
    Kazdy moze byc kierownikiem budowy czy architektem. Doslownie kazdy. Inzynierem
    sie jest lub nie. Bardzo dokladnie sa natomiast pilnowane sprawy pozwolen na
    budowe,samowoli budowlanych no i podatkowe. No i te uprawnienia. W Polsce to
    jest chyba jakies generalne nieporozumienie i dzielenie wlosa. Inzynier
    amerykanski jezeli posiada uprawnienia budowlane a nazywaja sie tutaj
    Professional ....Engineer pozwalaja mu na pelnienie wszystkich funkcji w
    budownictwie. Wszystkich od projektowania do budowy. Robi to w czym czuje sie
    najlepiej.Tego dlugo a moze wcale nie bedzie w Polsce bo i poziom produkcji
    budowlanej jest tak naprawde niski. Nie osiagnal jeszcze 50 % z czasow komuny
    i dlugo jeszcze nie osiagnie. A totalne bezrobocie istnieje o czym architekci
    wiedza chyba najlepiej. Najlepiej jest zostawic ten syf i przeniesc sie na
    zachod. Tym bardziej ze sa dobre polaczenia komunikacyjne. Jest praca i sa
    pieniadze. Zostawic tych cwaniakow w tych tzw. Izbach i niech sobie uchwalaja
    w tych Dziennikach co moze architekt a co inzynier. Niech dziela ten syf na
    podsyfy. Widac ze to wszystko tak naprawde nie pracuje.Szkoda czasu prosze
    panstwa.
  • Gość: budowniczy IP: *.stk.net.pl 18.12.05, 13:38
    Podpisuje sie pod tym rekami i nogami. A wyjezdzam w przyszlym roku... moze nie
    do Stanow ale troche blizej - do UK. Choc mnie poza calym tym biurokratycznym
    syfem i podsyfami przekonuje jeszcze to ze moge tam za uczciwa prace dostac 10
    razy tyle co tu....
  • Gość: arch.ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 00:24
    Nie będę się odnosił do wszystkich wątków, które Pan porusza, bo zajęłoby to
    zbyt wiele czasu...

    Myli Pan pewne pojęcia, sprawy ... i podchodzi do nich z typowo "polskiego,
    inżynierskiego punktu widzenia".
    Architektura to nie "wykończeniówka" ! (...)! - Proszę to zrozumieć .
    Upraszczając trochę, architektura to : funkcja + forma + konstrukcja +
    instalacje + "wykończeniówka" - całość to jest architektura !
    (...)
    Zapewne Pan wie, że koszty przeciętnej budowy, procentowo, wyglądają mniej
    więcej następująco :
    40% - stan surowy otwarty,
    20% - instalacje ( sant.,itd.,elektr.),
    40% - "wykończeniówka"
    ---------------------
    = 100% - całość ( architektura ).
    Oczywiście ok.+/- 10% w zależności od rodzaju obiektu,... itd.
    I nie jest żadnym absurdem , że architekt właśnie powinien być kierownikiem
    budowy ( lub insp.nadz.inwest. ) całości ! Całości obiektu budowlanego, który
    przecież zaprojektował ... i który powinien najlepiej wiedzieć : jak ..., za
    ile ..., kiedy ... , itd. go wybudować ! - Nikt inny tylko właśnie on ! I tak
    właśnie jest ( i zawsze było ), w ... (...), ale nie w PL ! Nie ma co
    otwierać otwartych ( dawno temu ) drzwi !
    Tymczasem w PL kto inny projektuje ( także konstr.,instal.,itd. ), a kto inny
    to wszystko potem buduje ! - A w rezultacie nikt za nic nie odpowiada , i tak
    właściwie, to nie bardzo wiadomo o co w tym wszystkim chodzi...
    (...)
    A wiadomo przecież, że : " Gdy nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o ..." !
    (...)
    Tymczasem "tam" jest mniej więcej tak :
    Przychodzi Inwestor do architekta i mówi : " Poproszę OBIEKT " ?
    (...)
    Architekt na to : O'K ... robi koncepcję ... i mówi " TO będzie kosztowało
    TYLE ".
    (...)
    Inwestor podejmuje wtedy decyzję i mówi albo: OK, albo ... idzie sobie
    (...)
    Jeżeli powie OK , zawierają umowę , a architekt przystępuje do "ciągu dalszego":
    - "robi" proj. arch.-bud. ( do uzysk. pozwol. na budowę )
    - wykonuje proj. wyk.-realizac. ( tech. ) - dla siebie i firm wykonaw.
    - przygotowuje cały proces inwestycyjny ( przyszłą budowę )
    - buduje obiekt ( m.in. jako kierownik budowy )
    - przekazuje "klucze od obiektu" ( + oczywiście zestaw. kosztów :))),...itd. )
    Inwestorowi ( a On mówi : " Dziękuję" , albo ... (..!!!)jest bardzo zły;))
    - przez 3 lata po zakończeniu budowy ( lub 5 ) pełni jeszcze tzw. nadzór
    porealizacyjny , w ramach rękojmi ( gwarancji ).
    (...)
    Tymczasem w Polsce ...
  • Gość: arch.ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 00:27
    To była odp. ( m.in. ) dla Pana budowniczego .
  • Gość: Ania IP: *.dsl.pipex.com 20.12.05, 01:26
    Moja koncepcja jest stworzenie grupy przy pomocy ktorej 'budowalibysmy'
    obiekty.Na ta grupe skladalby sie architekt, ktos kto te dana budowe by
    poprowadzil oraz sami budowniczy.Dlatego wlasnie rozpoczelam te dyskusje(ktora
    potem zeszla na inne nieco tory) aby dowiedziec sie czegos od panstwa, jakoze
    jestem jeszcze niedoswiadczona na tyle.Rzecz dziala by sie w UK.I teraz z
    jednych postow wynika ze architekt jest potrzebny jak najbardziej, z innych- ze
    wcale go byc nie musi(kupuje sie tylko projekt gotowy).Ja bym jednak zostala
    przy wersji ze architekt jest.
    Z racji tego ze zdania sa podzielone nie wiem w koncu kto mialby mi te budowe
    przeprowadzic. Wszyscy bylibysmy zwiazani jakas umowa, kontraktem wiec dobrzeby
    bylo zebym jednak wiedziala co do kogo nalezy- czy architekt prowadzi czy kto...
    Pytalam rowniez jak to wyglada od strony prawnej. Z postow dowiedzialam sie ze
    architekt musi byc zarejestrowany w izbach danego kraju(czyli w tym przypadku w
    UK)z czego wynika ze lepiej go sobie znalezc juz tu na miejcu, niz szukac kogos
    w Polsce z takimi uprawnieniami.hmmmmm Bo ja sie zastanawialam czy ten
    architekt musi byc obecny caly czas, czy tez moze tylko przylatywac co jakis
    czas(co jest oczywiscie uzaleznione od tego czy to on te budowe prowadzi czy
    tez nie). Prosze napiszcie jak wy to widzicie, jakie macie w tym doswiadczenie?
    Inwesrorow mam ale nie wiem co dalej...Jesli cos jest niejasne (a napewno jest
    bo jest 12 w nocy i pisze haotycznie)to zadawajcie mi pytania. Pozdrawiam
  • Gość: rysio IP: *.acn.waw.pl 20.12.05, 09:35
    niech pan przeczyta co pan napisał
  • Gość: budowniczy IP: *.stk.net.pl 21.12.05, 00:01
    Panie ms arch. zgadzam sie przeciez z Panem od poczatku do konca :-)
    Tylko ja mowie o szczegole a Pan o ogolach. Mowiac "architekt" rozumie Pan wg
    mnie porzadna firme realizujaca kompleksowo dana inwestycje. Popieram to rekami
    i nogami. Inwestor powinien przyjsc do takiej firmy "rzucic" temat ze
    potrzebuje taki a taki obiekt i czekac na efekt czyli: projekt, koszty, terminy
    itp..... a na koncu na sam budynek.
    Jesli Pan nazywa taka instytucje architektem prosze bardzo. Mozemy ja nazwac
    budownicznym, muratorem czy jakkolwiek inaczej. Ale przeciez to chyba jasne ze
    jeden a nawet caly zespol architektow nie opracuje tematu od poczatku do konca.
    Chyba ze architektem nazywa Pan: architekta ;-), konstruktora, instalatora
    wsystkich branz, geodete, geologa..... Mozna ich tak nazwac bo tworza oni w
    jakims procencie wspolnie obiekt. Ale okazuje teraz ze dyskutusja dotyczy
    jedynie nazewnictwa!
  • Gość: budowniczy do Ani IP: *.stk.net.pl 21.12.05, 00:14
    Co do pytania jak TO wszystko wyglada poza Polska a konkretnie w UK to sam
    szukam odpowiedzi na to pytanie. Dlaczego? Bo wybieram sie do Anglii z
    poczatkiem nowego roku. Jakbys(cie) potrzebowali inzyniera budownictwa polecam
    sie ;-)
  • Gość: Ania IP: *.dsl.pipex.com 21.12.05, 14:02
    I ja nie mowie NIE na Pana propozycje. Na razie jestem na etapie wstepnych
    rozmow z radca prawnym. Tylko ze chcialam wiedziec co i jak. Mam inwestora,on
    cos tam sobie chce zbudowac. wiec ja spotykam sie z architektem , ktory rysuje
    nam plan. Mojemu inwestorowi plan sie podoba, kupuje go. I co teraz? Daje ten
    plan panu, Panie budowniczy? Jak Pan to widzi...?
  • Gość: mambo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 12:34
    ... chyba nic nie widzi ( się ) ?
  • Gość: arch.1234 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 14:53

    A czy macie doświadczenia z innych krajów ?

    Jak wygląda to w innych krajach ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka