• pishor Re: fajny dom 14.03.06, 15:53
          Bryła fajna - wnętrza dużo gorsze. Funkcja moim zdaniem potraktowana po
          macoszemu. Tak jakoś z "rozpędu".W sumie najbardziej dopracowane są
          wizualizacje.
          --
          Najlepsza sygnaturka to...brak sygnaturki.
            • pishor fajny dom , natomiast wnętrze... 15.03.06, 13:56
              Bardzo proszę;
              Parter.
              1. Długa, wąska "kuchniojadalnia" zabudowana "hektarami" szafek - jak dla mnie
              za duża i za bardzo rozciągnięta. Po co ją zamykać drzwiami?
              2. Jadalnia "na przeciągu" i prawie pod schodami- paproszki w zupie pewne :(
              3. Salon wprawdzie obszerny ale tak naprawdę zawężony poprzez dwa trakty
              komunikacyjne,ogólnie ciężki do rozplanowania. Dodatkowo kominek wciśnięty
              pomiędzy drzwi tarasowe, po przeciwnej stronie telewizor (na tle stołu), a
              pomiędzy nimi wypoczynek. Nie wiadomo jak się ustawić(czy pod tv czy pod
              kominek)? Taki układ doskonale się prezentuje w gazecie. W pratyce niewygodny
              jak cholera.
              Piętro.
              1. Korytarze,korytarze,korytarze...
              2. Niby salonik na niby antresoli. Dla kogo to? (paproszki w zupie :(
              3. Łazienki - małe, za to pralnia jak w zakładzie usługowym
              To tak na szybko.
              Zaznaczam.
              Nie wiem jakie były założenia projektu. Być może ktoś sobie coś takiego właśnie
              upodobał.
              Jaka jest skala rzutu - bo,że meble narysowane nie w proporcji, tego jestem
              raczej pewien ( a to może mylić).
              Pozdrawiam.
              --
              Najlepsza sygnaturka to...brak sygnaturki.
              • Gość: pstryk Re: fajny dom , natomiast wnętrze... IP: *.acn.waw.pl 16.03.06, 09:47
                Z tymi paproszkami to jakiś żart?
                Trakty komunikacyjne w salonie? to dom, nie biurowiec. 4 czy 5 osób raptem.
                Dla kogo salonik na piętrze? Jak mniemam, dla właścicieli.
                Paproszki? - litości!
                Łazienki małe? Łazienka to tylko łazienka. Jesli ktoś w łazience nie potrzebuje
                bieżni, sztangi, czy biblioteki, to po co większa?



                • pishor Re: fajny dom , natomiast wnętrze... 16.03.06, 11:18
                  Gość portalu: pstryk napisał(a):

                  > Z tymi paproszkami to jakiś żart?
                  Żart, nie żart,faktem jest,że stół jest prawie pod schodami. Czy to dobrze? Dla
                  MNIE nie.

                  > Trakty komunikacyjne w salonie? to dom, nie biurowiec. 4 czy 5 osób raptem.
                  Co nie zmienia faktu ,że trakty komunikacyjne w nim wystepują. Mniej
                  uczęszczane - ale jednak. Zawężają też one pole manewru przy meblowaniu wnętrza.

                  > Dla kogo salonik na piętrze? Jak mniemam, dla właścicieli.
                  No domyślam się. Tylko po co? Kto tam będzie siedział mając TAKI salon na dole?

                  > Paproszki? - litości!
                  > Łazienki małe? Łazienka to tylko łazienka. Jesli ktoś w łazience nie
                  potrzebuje bieżni, sztangi, czy biblioteki, to po co większa?
                  Może po to by można w niej było ustawić np wannę narożną. Albo dodać kabinę
                  prysznicową. Albo... Powodów może być sto tysięcy. Tym bardziej, że powierzchni
                  w tym domu nie brakuje. Inna sprawa, że duża jej część przeznaczona jest na
                  komunikację.

                  Rozumiem, że kwestie: kuchni, usytuowania kominka, rozmieszczenia funkcji w
                  salonie i pralni - nie budzą zastrzeżeń? :D

                  Zaznaczam raz jeszcze. Są to MOJE opinie. I niekoniecznie trzeba się z nimi
                  zgadzać. Nie znając założen projektu nie mogę wypowiadać się autorytatywnie.
                  Pozdr.

                  --
                  Najlepsza sygnaturka to...brak sygnaturki.
                  • Gość: pstryk Re: fajny dom , natomiast wnętrze... IP: *.acn.waw.pl 17.03.06, 08:49
                    Wnętrze salonu jest umeblowane.
                    Zakładam, że projekt był robiony pod konkretne osoby, w związku z tym, jesli nie
                    widze wanny naroznej tzn., że zotało to tak własnie wymyslone i przez wszystkich
                    zaakceptowane.
                    Salonik na piętrze - ja tam siedział na pewno nie będę, ale moze właścieciele
                    chętnie? Patrząc na bezpośrednie połączenie z ogromnym tarasem, moze to jest
                    jakieś specjalne życzenie klienta, może jest dla nich najważniejszym miejscem?
                    Widać tam jakieś półki, ksiązki i telewizor - może tak po prostu MUSI być i jest
                    odpowiedź na wymagania klienta?
                    Kuchnia bardzo mi się podoba, bo jej nie widać.
                    Pralnia tez mi się podoba, nie wiem co w niej nie tak.
                    Pdooba mi się to, ze wchodząc do salonu nie widać telewizora.

                    Ja na pewno wbym zmienił jedną rzecz.
                    Wywaliłbym kawałek ściany na/w której stoi kominek i zrobiłbym przeszklenie na
                    całą szerokośc salonu. Takie bez żadnych szprosów, ewentualnie jedną mozliwie
                    największą "przesuwkę"
                    Kominek być może psotawiłbym "luzem" na tel szyby, albo poszukałbym miejsca
                    gdzieś w środku pomieszczenia.
                    Starałbym się wcisnąć gdzieś jeszcze jakieś pomieszczenie na stare grabie i
                    zardzewiałe śrubki, oraz niezbędne wszystkim kawałki drutu.

                    A tak generalnie to jakoś dałoby się w tym domu żyć...

                    • pishor Re: fajny dom , natomiast wnętrze... 17.03.06, 15:52
                      Dlatego też za każdym razem zastrzegałem. "Nie znam założeń i wypowiadam
                      swoje , subiektywne opinie". Pomysł z kominkiem - fajny.
                      Ale ,że "Podoba mi się to, ze wchodząc do salonu nie widać telewizora." ?!
                      No, dla mnie to jest akurat pierwsza rzecz którą widać i to od tyłu jeszcze. No
                      chyba że tam ścianka jakaś jest, której nie dostrzegłem.
                      Pozdr.
                      --
                      Najlepsza sygnaturka to...brak sygnaturki.
                        • pishor No tak... 17.03.06, 16:49
                          No i widzisz.
                          Wadą tego wnętrza jest to, że może być ono urządzone TYLKO TAK jak wymyślili to
                          projektanci i nie inaczej. Czyli za parę lat chcąc zmienić ustawienie mebli czy
                          wymienić sprzęty trzeba będzie robić generalny remont ?

                          Na przykład. Biorąc pod uwagę fakt ,że szafka mieszcząca telewizor jest równej
                          wysokości ze stołem , a średnio telewizor 21 calowy ma ok. 50 cm wysokości, to
                          wynika z tego ,że jest on umieszczony na wys. 30 cm nad posadzką. Moim zdaniem
                          przynajmniej 20 cm za nisko. To raz.

                          Przy takiej powierzchni salonu telewizor 21 calowy "zginie". Jest on po prosu
                          za mały. To dwa.

                          Co za tym idzie wypadałoby wstawić tam telewizor o większej przekątnej (również
                          większy gabarytowo). Jak to zrobić skoro szafka na to nie pozwala? Nie
                          wspominam tu nawet o takich drobiazgach jak chłodzenie telewizora i głębokość
                          szafki. A gdyby tak chcieć kupić np 32 calowy LCD ? To trzy.

                          Cztery.
                          Sprawa usytuowania stołu "na przeciągu" (wspominałem o tym wcześniej).
                          Przecież to wygląda jakby ktoś zrobił sobie jadalnię w hallu wejściowym.
                          "Kochanie! Czy możesz przesunąć stół? Chciałabym wejść na antresolkę".

                          No i pięć.
                          Trakty piesze w salonie.
                          To co ja widzę na tej wizualizacji to nie-po-ro-zu-mie-nie. No sorry. Ale tak
                          to właśnie wygląda. Qrcze! Mieć taką powierzchnię i zagracić cały środek, po to
                          tylko żeby mieć szerokie przejście pod ścianami? Nie wierzę ,że ktoś to sobie
                          zamówił.

                          Przy okazji. Ta trójkątna dziura pod schodami też nie poprawia wyglądu wnętrza.
                          Pozdr.
                          --
                          Najlepsza sygnaturka to...brak sygnaturki.
                          • Gość: pstryk Re: No tak... IP: *.acn.waw.pl 17.03.06, 23:47
                            Ja od pięciu lat nie zmieniłem u siebie ustawienia sofy i telewizora, i nie mam
                            najmniejszej ochoty na zmiany.
                            Telewizora mogłbym nie mieć w ogóle.

                            Znam ludzi, którzy nie potrzebują mieć np. salonu od południa. Tak mają.
                            Co zrobić w takiej sytuacji? Zrobic im na złość?

                            Takie domy jak ten na obrazku można policzyć na palcach dwóch rąk. W Polsce.
                            Szkoda, że nie jest ich więcej, tak beznadziejnie zaprojektowanych domów, w
                            których nie da się obejrzeć jakiegoś meczu.

                            Każdy z nas pewnie by coś w nim przerobił. Tylko jakie to ma znaczenie?


                            • pishor funk-cjo-nal-ność ! 18.03.06, 14:24
                              Funkcjonalność KAŻDEGO wnętrza jest priorytetem. W moim rozumieniu dom
                              funkcjonalny ,to MIN. taki, w którym można dokonać określoną ilość zmian bez
                              burzenia układu całości. Jeżeli możliwość ich zastosowania jest zablokowana,
                              świadczy to o tym ,że projektująca dane wnętrze osoba ustawiała je "do bryły"
                              budynku, na zasadzie "jak wyjdzie".I tutaj mamy doskonały tego przykład.
                              --
                              Najlepsza sygnaturka to...brak sygnaturki.
                                • pishor Re: funk-cjo-nal-ność ! 20.03.06, 21:11
                                  Gość portalu: pstryk napisał(a):

                                  > Funkcjonalne pomieszczenie, to takie, które spełnia swoją funkcję.

                                  No tak. To znaczy, że najbardziej "skopane" wnętrze jest funcjonalne, pod
                                  warunkiem , że spełnia swoją funkcję?
                                  Np.(hipotetyczny) pokój wypoczynkowy , w którym, żeby dostać się do kanapy,
                                  trzeba poobijać się o meble ale jak już się do niej dostaniesz, to wypoczywasz,
                                  jest, według tego co napisałeś, funkcjonalny? Hmm... No nie wiem... Ja chyba
                                  bym z tym polemizował.


                                  --
                                  Najlepsza sygnaturka to...brak sygnaturki.
                              • Gość: q Re: funk-cjo-nal-ność ! IP: *.acn.waw.pl 20.03.06, 13:20
                                wybacz pishor, ale znajac twoja strone-rozumiem dlaczego tak piszesz..

                                ale skoro masz klientow-znaczy tak musi byc

                                a wanna narozna jest to cos najbrzydszego na swiecie co mozna sobie wstawic do
                                lazienki..
                                jedyna, kt akceptuje to nowa clarissa koła..ale i tak odmawiam uzycia wiesniakom
                              • Gość: l o o p forma, funkcja i konstrukcja IP: *.faith.pl 24.12.06, 23:04
                                Jeśli dom jest funkcjonalny - a takie przyjmujemy założenie to po jaką cholerę
                                ma umożliwiać dokonywanie w nim zmian? Mylisz układy odniesienia. - Bo w takim
                                razie dla Ciebie najbardziej funkcjonalnym budynkiem będzie hala na słupach co
                                6m - daje nieograniczone możliwości wprowadzania zmian.
                                -I co ma wspólnego ma projektowanie wnętrza "do bryły" z jego póżniejszą
                                "elastycznością? moim zdaniem to byty niezależne raczej cechujące kiepskie budynki.
                              • Gość: l o o p Re: funk-cjo-nal-ność ! IP: *.faith.pl 24.12.06, 23:11
                                Jeśli dom jest funkcjonalny - a takie przyjmujemy założenie to po jaką cholerę
                                ma umożliwiać dokonywanie w nim zmian? Mylisz układy odniesienia. - Bo w takim
                                razie dla Ciebie najbardziej funkcjonalnym budynkiem będzie hala na słupach co
                                6m - daje nieograniczone możliwości wprowadzania zmian.
                                -I co ma wspólnego ma projektowanie wnętrza "do bryły" z jego póżniejszą
                                "elastycznością? moim zdaniem to byty niezależne raczej cechujące kiepskie budynki.
                                • pishor funk-cjo-nal-ność !... raz jeszcze 13.01.07, 20:25
                                  Słusznie piszesz. JEŚLI ("Jeśli dom jest funkcjonalny").
                                  I wcale nie przyjmujemy takiego założenia (przynajmniej ja się tak nie
                                  umawiałem).
                                  Ponieważ nie rozmawiamy o JAKIMŚ TAM domu ale o TYM, konkretnym. A TEN dom, a
                                  raczej jego wnętrze (w wersji zaproponowanej przez autorów - i do tego właśnie
                                  się odnosiłem), funkcjonalne nie jest (funkcjonalne, oczywiście, w moim
                                  rozumieniu). I wcale nie chodzi tu o "funcjonalność" (czytaj: "elastyczność")
                                  hali na słupach, bo takiego efektu nie osiągnie się w żadnym projekcie (poza
                                  oczywiście, projektem hali na słupach). Chodzi o całkiem drobne, powiedziałbym,
                                  codzienne sprawy, takie jak chociażby pewna mobilność w możliwości doboru
                                  wyposażenia i jego usytuowania. Tu, jest ona mocno ograniczona. By nie
                                  powiedzieć zablokowana.
                                  Wbrew pozorom pewne rozwiązania zastosowane przy kształtowaniu bryły budynku
                                  mają duży, by nie powiedzieć ogromny wpływ na możliwość kształtowania jego
                                  wnętrza - i tak jest właśnie w tym przypadku. Żeby była jasność - nie potępiam
                                  ale raczej wskazuję na niedociągnięcia.

                                  P.S. Sorry, że tak "po czasie" ale od pewnego momentu nie śledzę wątków na tym
                                  forum (kto tu bywa - ten wie). Jednak miło, że ktoś "podciągnął" temat.
                                  Pzdr.


                                  --
                                  Najlepsza sygnaturka to...brak sygnaturki.
    • szczypior74 Re: fajny dom 14.03.06, 15:25
      Hmmm..
      Projekt Nowe Bielice z 2002 roku jest niezły.

      Gdyby nie to, że mam narzucone wzizt myśłałabym o czymś podobnym.

      --
      Uczmy się na błędach... innych.
      Nasze życie jest za krótkie, żeby wszystkie popełniać samemu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka