Dodaj do ulubionych

Projekt wnętrza mieszkania - dlaczego tak drogo?

20.04.06, 08:51
Witam
Kupiłem nowe mieszkanie - zrobiłem dosyć dokładnie plan mojego mieszkanka - koncepcja wydaje
się byc dosyć dopracowana (to również opinia jednej z osób, która podesłała mi swoją wycenę)
wymaga jedynie spojrzenia "fachowym" okiem i wyłapania błędów, które ja, niedoświadczony w
projektowaniu mieszkań popełniłem.
Poprosiłem kilkoro z Was o wycenę na wykonanie następującej usługi: ocena projektu, naniesienie
ewentalnych korekty, rozrysowanie go dla developera, zaznaczenie miejsca na gniazdka i kaloryfery.
Kolejnym etapem będą detale w mieszkaniu typu sufity podwieszone, wnęki, rozmieszczenie mebli
łazienkowych, nisze w ścianach, itp - ale to może być później.
Wycena na taką usługę to 800-2500 zł - wybaczcie moje naiwne pytanie - dlaczego tak drogo?
Pozdrawiam
Bedok
PS. A może jest ktoś chętny kto zrobi to podejmie się tego zadania i zrobi to taniej.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Spacedreamer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 09:02
    Żartujesz chyba.
  • bedok 20.04.06, 09:25
    Gość portalu: Spacedreamer napisał(a):

    > Żartujesz chyba.

    Też uważam, że to przegięcie!
  • very_pretty_girl 24.07.06, 11:52
    ja tez uważam, że to przegięcie...ale z Twojej strony bedok.
    Za kilkanaście rysunków, w dodatku detali chciałyś zapłacić 150zł?
    eeehhh... szkoda słów...

    --
    “Nobody deserves your tears, but whoever deserves them will not make you cry”
    /G. G. Marquez/
  • Gość: gość portalu IP: *.acn.waw.pl 24.07.06, 12:03
    very_pretty_girl napisała:
    > ja tez uważam, że to przegięcie...ale z Twojej strony bedok.
    > Za kilkanaście rysunków, w dodatku detali chciałyś zapłacić 150zł?

    Wszystko zależy od projektanta. Jedni zajmują się produkcją makulatury licząc
    sobie za ilość zużytego papieru. Inni zajmują się projektowaniem inwestycji i ze
    względu na większe skomplikowanie usługi stosują stawkę za metr kwadratowy lub
    podają cenę umowną na podstawie szacunkowego czasu potrzebnego na wykonanie
    prac. Ci pierwsi mają mentalność kreślarza. Ci drudzy są projektantami dla
    których celem jest udana realizacja a nie obfita dokumentacja.
  • Gość: :))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 09:06
    Dlatego, że:

    - trzeba się zastanowić,
    - pojechać i obejrzeć mieszkanie,
    - siedizeć i rysować,
    - poświęcić temu czas.

    Czemu wszyscy myślą, że to wszystko się robi samo??:)
    Czy próbowałeś poprosić dentystę, żeby wsadził Ci plombę za piątaka?....no
    właśnie.
  • Gość: maria IP: *.acn.waw.pl 20.04.06, 09:14
    ja też tego nie rozumiem... czemu wszyscy myślą ze wszystko samo się zrobi za
    pół darmo. Wydaje mi się ze jeśli chodzi o wnętrza i projekty domów to ludzie
    bardziej sobie zdają sprawe co do cen. A co dopiero sie dzieje jesli chodzi o
    projekt ogrodu lub ogólnie zieleni..
  • torex 20.04.06, 09:22

    > Dlatego, że:
    >
    > - trzeba się zastanowić,

    jak w każdej pracy - ale tak jak pisałem to nie jest praca od podstaw - siedzę już miesiąc nad tym
    projektem, zasięgałem opini u mnóstwa znajomych i doszedłem do tego co chcę mieć - kwestia
    sprawdzenia, czy ścianki nie powinny być poprzestawiane 20 cm w lewo czy w prawo

    > - pojechać i obejrzeć mieszkanie,
    nie trzeba - mieszkanie dopiero buduje się (jest na etapie fundamentów) ale zgodnie z umową muszę
    już teraz przedstawić projekt developerowi, aby bez kosztowo dokonać zmian - na spotkanie mogę
    sam dojechać

    > - siedizeć i rysować,
    > - poświęcić temu czas.

    ile dzień, dwa - za 2500 PLN?

    > Czemu wszyscy myślą, że to wszystko się robi samo??:)
    Nie oczekuję, żeby się zrobiło samo - większość pracy jest gotowa

    > Czy próbowałeś poprosić dentystę, żeby wsadził Ci plombę za piątaka?....no
    > właśnie.
    nie - ale jeszcze się nie zdarzyło, aby mój dentysta za godzinę swojej pracy zarządał tysiaka.

  • torex 20.04.06, 09:24
    upsss - rozpędziłem się i napisałem z innego loginu - w każdym razie to ja pisałem - bedok

    >
    > > Dlatego, że:
    > >
    > > - trzeba się zastanowić,
    >
    > jak w każdej pracy - ale tak jak pisałem to nie jest praca od podstaw - siedzę
    > już miesiąc nad tym
    > projektem, zasięgałem opini u mnóstwa znajomych i doszedłem do tego co chcę mie
    > ć - kwestia
    > sprawdzenia, czy ścianki nie powinny być poprzestawiane 20 cm w lewo czy w praw
    > o
    >
  • Gość: :))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 09:48
    No właśnie przez takich wszystkowiedzących jak ty żal mi architektów.
    Jak cię nie stać na architekta to sobie sam narysuj i daj spokój ludziom. Nie
    bardzo rozumiem dlaczego mieliby pracować za półdarmo.
    800zł to dużo za radę fachowca??? UWAGA...nie ma lodówek po 50 zl, żebyś się
    nie rozczarował na wyprzedaży:)
  • Gość: a.bc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 10:00
    Z całym szacunkiem chcesz dostac projekt,cos w czym bedziesz mieszkał min 10
    lat, na wykończenie wydasz min 20.000zł a efekt bedzie mierny. Czy warto
    wyrzucić pieniądze w błoto?Inwestor w Polsce nie mysli o tym,ze fachowiec da mu
    gwarancję "wygodnego, uporzadkowanego przestrzennie zycia".
    Jesli jestes pewnien swojej koncepcji to ja oddaj do realizacji
    A ile w takim razie jestes w stanie zapłacić? Jaka cena byłaby dla Ciebie dobra?
  • Gość: :))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 10:02
    No właśnie ile przewidujesz...piwo? Dwa piwa? Rozpuszczasz ludzi normalnie:)
  • bedok 20.04.06, 10:04
    Gość portalu: :))))))))))))))) napisał(a):

    > No właśnie ile przewidujesz...piwo? Dwa piwa? Rozpuszczasz ludzi normalnie:)

    Widzę, że kolega jest zwolennikiem twierdzenia "czym droższy projekt tym lepszy"!
    Ja niestety nie.
  • andrzej.sawa 20.04.06, 11:43
    Ty naprawdę chcesz sporo roboty,która ma jeszcze aspekt artystyczny,a nie czysto
    budowlany i za to,o ile dobre,więcej się płaci.
  • Gość: raczek IP: *.centertel.pl 05.08.06, 19:38
    chyba czegoś nie zrozumiałeś - powiedziałeś, że godzina pracy dentysty to
    tysiąc złotych, a mowa była o tym, że chciałbyś zapłaciś za godzinę pracy
    dentysty 5 zł - bo tak można przeliczyc pieniądze które chcesz zapłącić
    projektantowi na jego godziny pracy - ciekawe ile kosztuje twoja godzina
    pracy???
  • bedok 20.04.06, 10:02
    Gość portalu: :))))))))))))))) napisał(a):
    > No właśnie przez takich wszystkowiedzących jak ty żal mi architektów.
    > Jak cię nie stać na architekta to sobie sam narysuj i daj spokój ludziom. Nie
    > bardzo rozumiem dlaczego mieliby pracować za półdarmo.
    > 800zł to dużo za radę fachowca??? UWAGA...nie ma lodówek po 50 zl, żebyś się
    > nie rozczarował na wyprzedaży:)

    Wyraźnie napisałem 800-2500 zł, przy czym z maili jasno wynika, że 800 to kwota raczej za ocenę
    projektu, a pełna kwota to raczej 2500 zł.
    Bedok
  • Gość: a.bc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 10:12
    Nie zrozum mnie zle, ja pytam o cenę,którą ty byś chciał zapłacic za taka
    usługę!
    Nie jest to złosliwosc z mojej strony, po prostu chce wiedziec tak na przyszłosc
  • vicki85 20.04.06, 10:12
    jesli nieznalazł pan jeszcze nikogo to prosze o maila vickiviciki@wp.pl
    POzdrawiam
  • Gość: :))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 10:13
    To za co te 2500? Za poradę, tak?
  • Gość: wieśniak IP: *.wozniaka.bytom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 11:33
    No właśnie? Co było za te 2500zł?A jaka powierzchnia mieszkania?
  • Gość: MI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 22:50
    Zaprojektowanie 2-pokojowego mieszkania to:
    minimum 10 spotkań z klientem - ok 20 godz. nielicząc dojazdów,
    2-3 dni na szkicowanie i wymyślanie co z tym zrobić,
    3 do 6 rysunków na pokój - 1-2 godziny na rysunek,
    5 do 10 rysunków na kuchnię i łazienkę osobno,
    plus dodatkowe rysunki na meble w zabudowie,
    do tego przeglądanie czasopism, katalogów, wyjazdy do
    sklepów z klientem i bez - w sumie 20 do nieskończoność godzin.
    No i z 10 wypraw 'na budowę'.
    W sumie minimum jakieś 100 godzin pracy
    za ~2000PLN minus koszty, składki i podatek.
    Dużo?
  • Gość: ciekawa_tak IP: *.ists.pl / *.ists.pl 21.04.06, 00:17
    Po tym, co napisał MI chyba całkiem stracę szacunek do architektów.

    Gość portalu: MI napisał(a):

    > Zaprojektowanie 2-pokojowego mieszkania to:
    > minimum 10 spotkań z klientem - ok 20 godz.

    A po co 10 spotkań w opisanym tu przypadku? 2-3 wystarczą.

    > nielicząc dojazdów,
    Przecież napisał, że sam dojedzie.

    > 2-3 dni na szkicowanie i wymyślanie co z tym zrobić,

    Jeśli ktoś ciężko myśli ...
    Przecież chodzi o poradę i rzut fachowym (?) okiem na gotowca.

    > 3 do 6 rysunków na pokój - 1-2 godziny na rysunek,

    A cóż chcesz przez 2 godziny szkicować na planie pokoju?

    > plus dodatkowe rysunki na meble w zabudowie,
    > do tego przeglądanie czasopism, katalogów, wyjazdy do
    > sklepów z klientem i bez

    Przecież to etap początków budowy, po co chcesz jeździc teraz po sklepach?
    Ostatecznie klient sam się przejedzie.

    >w sumie 20 do nieskończoność godzin.
    I wyjdzie, że charytatywnie całe dnie nad tym jednym mieszkaniem będziesz spędzać;)

    > No i z 10 wypraw 'na budowę'.
    Turysta?

    > W sumie minimum jakieś 100 godzin pracy
    Przy takim podejściu to chyba 100 dni a nie godzin.

    > za ~2000PLN minus koszty, składki i podatek.
    > Dużo?

    Za to, co chce założyciel wątku - bardzo dużo.
    2500 tys to mozna dać za komplksowe urządzenie mieszkania, czyli wymyslenie
    kilku projektów (propozycji)od podstaw, dopilnowanie fachowców, owe wyprawy do
    sklepów, dopasowywanie mebli, detali, itp, itd. Wtedy powiem, że i te pieniądze
    mogą być małe. Ale za zrobienie tego, o co prosi założyciel wątku to rozbój w
    biały dzień. Tego typu porada ( w zależności od szczegółów i wymaganych szkiców,
    bo nie wszystko jest dopowiedziane) powinna wahać się w granicach 200-500 zł.

    Daj sobie spokój z architektami, skoro sam już nad tym sie nasiedzialeś. Nie
    masz żadnej pewności, że wszystko przewidzą i dobrze doradzą. Odłoz projekty
    swoje na kilka dni, a potem przemyśl wszystko raz jeszcze, pooglądaj katalogi i
    dopracuj szczegóły, a rysunki to sam dla developera zrobisz.
  • Gość: autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 05:03
    ja sie zgadzam z bedokiem
    2500zł za ocenę projektu ,który on sam zrobił to z pewnościa przesada

    przyslij mi meilem projekt na autor4@gazeta.pl
    ja ci go ocenie za 50zł

    a w zasadzie to po co mamy oglądac
    bez oglądania powiem ze projekt jest OK
    zmienimy tylko troche sciany w przedpokoju
    zeby poprawic funkcjonalnośc

    noi daryj sobie ten sufit podwiesany w kiblu
    jak masz sufit na wysokości 140 cm
    to na czworakach bedziesz odczepiał wagony

    te 50 zł mozesz przesłac na moje konto
    mało sie narobiłem to i mało zapłacisz
  • Gość: MI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 09:16
    No to chodzi o poradę - 100pnl.
    Czy o projekt?
    Jest to zasadnicza różnica.
    A to o czy pisałem to wszystko składa
    się na projektowanie - to nasze obowiązki.
  • Gość: mo IP: 213.192.65.* 23.07.06, 17:26
    oj, ciekawa_tak, słabiutko z Toba, skoro takie masz zdanie o ludzkiej pracy..ciekawe, czym sie zajmujesz,i jak cenisz swoja robote i swoj czas!
    kiedy wreszcie i w tym kraju zacznie sie docenianie myslenia!
    skoro tak Was dziwi, ze tyle czasu poswieca sie projektowi, to niepotrzebni Wam rzeczywiscie architekci! najwidoczniej proces myslenia jest Wam obcy, nie wiecie, co jest w nim wartościowego.
    projektowanie architektury to wchodzenia w życie ludzi! przeciez to naprawde wielka sztuka pomoc stworzyc ludziom miejsce, w ktorym beda chcieli zyc, i do ktorego beda chcieli wracac.
    to nie dobranie mebelkow,czy koloru scian.
    myslcie szerzej!
  • very_pretty_girl 24.07.06, 11:54
    > > nielicząc dojazdów,
    > Przecież napisał, że sam dojedzie.

    LOL... i mieszkanko przywiezie ze sobą??
    hahahaha...

    --
    “Nobody deserves your tears, but whoever deserves them will not make you cry”
    /G. G. Marquez/
  • Gość: Pauline IP: *.devs.futuro.pl 05.08.06, 12:36
    Tylko ze to nie jest godzina (o zgrozo dobrze by bylo robic projekt w godzine)
    dzien, dwa pracy, to jest wiedza ktorą trzeba posiadać, żeby to wszystko to
    sprawdzic, to jest tez dokladna analiza tych jak to nazywasz "detali".
    Zrobienie takiego czegoś za, nie wiem 300zł to tak jak ktoś napisał z tym
    dentystą...
  • ex_katedra 21.04.06, 09:46
    _witamy ciekawą_tak, nie wiem w sumie jak, do czego sie może ta ciekawość
    posunąć, bedok zaproś ciekawą-razem coś upichcicie, pochwalcie się potem
    koniecznie......
    _pal diabli te ceny-każdy zrobi za tyle-ile mu zapłacą
    _skąd ciekawa wie ile czasu poświęca się na projektowanie i na czym to polega,
    to jest zagadka dopiero, pyta przeciez na forum o to samo ??????
  • Gość: ator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 10:01
    mi jak masz wątpliwosci to wyjasniam
    bedok ma juz super projekt
    bo zrobił go sam
    on nie chce juz projektu
    chce tylko zeby go ocenic
    za ocene ,nawet bez oglądania ja boire 50 zł
    i mam chłopak pochwałe
    narobił sie ,jest slicznie ,i chwała mu
    o dla mnie 5 dychów sie należy
    i wsio
    bi przecuiez za projek to bym ziął co najmnie 60 zł
    bo wiecej sie nie nalezy
  • ex_katedra 21.04.06, 10:12



    Gość portalu: ator napisał(a):

    > mi jak masz wątpliwosci to wyjasniam
    > bedok ma juz super projekt
    > bo zrobił go sam
    > on nie chce juz projektu
    > chce tylko zeby go ocenic
    > za ocene ,nawet bez oglądania ja boire 50 zł
    > i mam chłopak pochwałe
    > narobił sie ,jest slicznie ,i chwała mu
    > o dla mnie 5 dychów sie należy
    > i wsio
    > bi przecuiez za projek to bym ziął co najmnie 60 zł
    > bo wiecej sie nie nalezy

    widzę to tak : "ciekawa" ocenia bedokowi "za darmo", potem doradza dalej, cóś
    dobiera, malują, kaflują, meblują - może nawet zakładają firmę albo zamieszkują
    razem, w każdym razie rozwijają się, po latach nie chcą już za darmo bo to
    męczące i czas zabiera, kiedy tu zajrzeć na forum z nowym wątkiem, na przykład
    w ssparwie elektrowni atomowych ?
  • bedok 21.04.06, 10:31
    ex_katedra napisała:

    > widzę to tak : "ciekawa" ocenia bedokowi "za darmo", potem doradza dalej, cóś
    > dobiera, malują, kaflują, meblują - może nawet zakładają firmę albo zamieszkują
    >

    Pewnie, że sam sobie poradzimy - jak chcesz to i Tobie doradzę, gratis.
    Bedok
  • bedok 21.04.06, 10:24
    Ale teraz nie rozumiem zupełnie o co Wam chodzi!
    Jestem klientem świadomym, wiem czego chcę, umiem to narysować - projekt jest rozrysowany i
    zwymiarowany, proszę tylko Was jako doświadczonych o dopracowanie mojej wizji - nie wymagam 20
    spotkań, 10 wizyt na budowie ani objazdu po okolicznych sklepach - więc nie oczekujcie, że zapłacę za
    taką pracę 2500, bo dla mnie nie jest tego warta.
    Bedok
    PS. To jest moja wizja i będę wdzięczny jak odczepicie się od oceny projektu, którego nie widzieliście, a
    swoje flustracje na klientów, którzy nie chcą Wam płacić gigantycznych pieniędzy za Waszą jakże ciężką
    pracę wyładujecie w inny sposób (polecam rowerek - piękna pogoda dziś).
  • ex_katedra 21.04.06, 10:30
    _proszę umówić się z jakimś architektem, pojechac do niego , zapłacić za
    godzinę czy dwie rozmowy (będzie to więcej niż stawka godzinowa liczona do
    pracy nad projektem- bo moze wyniknie z tego coś więcej niż tylko ocena"ok,
    albo nie ok" i wprowadzic trzeba będzie zmiany- chyba ze architekt poda inaczej-
    cena za "ocenę", Pana projekt jest nam szczerze mówiąc obojętny, dopóki nie
    jest Pan naszym klientem, pozdrowienia
    _na marginesie- wkurzamy sie na ciekawą bo nie wie co mówi, a dalej gada z
    uporem
  • bedok 21.04.06, 10:36
    ex_katedra napisała:

    > _proszę umówić się z jakimś architektem, pojechac do niego , zapłacić za
    > godzinę czy dwie rozmowy (będzie to więcej niż stawka godzinowa liczona do
    > pracy nad projektem- bo moze wyniknie z tego coś więcej niż tylko ocena"ok,
    > albo nie ok" i wprowadzic trzeba będzie zmiany- chyba ze architekt poda inaczej

    Wyobraź sobie, że tak zrobiłem na samym początku - i to co otrzymałem było tak dalekie, od założeń,
    które przedstawiłem, że stwierdziłem, że sam sobie to rozrysuję - ale jak widzę wszyscy tu są
    oburzeni, że jakim prawem osoba, która nie ma papierów na bycie architektem śmiała się dotknąć do
    projektu mieszkania.
    Bedok
  • Gość: re. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 03:03
    nie trzeba mieć żadnych papierów żeby projektować mieszkania. żadne prawo tego
    nie reguluje. nie trzeba mieć skończonej nawet podstawówki. godzina
    "konsultacji" z architektem będzie cie kosztowała jakieś 200-300zł.
    rzeczywistość jest taka, że ktoś weryfikujący projekt weźmie połowę normalnej
    stawki. a ktoś kto projekt poprawiać weźmie zapewne pełną stawkę, ponieważ nikt
    raczej nie będzie po nikim poprawiał.
    musisz nauczyć się szacunku do czyjejś pracy, żeby ciebie też szanowano.
    w warszawie tania stawka to 60-80zł za metr u młodego architekta. w biurze
    zapracisz co najmniej 3x tyle (bez ograniczeń w górę).

    ludzie kupują domy z katalogu i myślą, że taki sam im architekt zrobi za taką
    samą cenę czyli 1500zł. potem się dowiadują, że projekt będzie kosztował
    20000zł. problem polega na tym, że nie widzą różnicy między domkiem z katalogu,
    a takim stworzonym od podstaw na zamówienie.
  • Gość: ex_katedra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 10:36
    ale ja potrzebuję kilku porad ...
    1. okulisty
    2. dentysty
    3. informatyka
    4. prawnika
    5. fachowca od plotera
    co Pan wybiera ?
  • autor4 21.04.06, 10:42
    nie przypisuj mnie wypowiedzi gościa ciekawskiej
    to jestem ja autor
    a nie loguje się bo mam to gdzieś
    jak sie loguje to ze stopka romka
    a nie wszycy sa ,lubiejacy romka "
    i to ja biore 50 zeta za ocene on line projektu którego nie widzaiłem
    bo wierze w zdolności bedroka
    --
    www.romekstrona.republika.pl/
  • Gość: ex_katedra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 10:44
    sorry, cóś umknęło mnie może....
    piszę, każdy bierze tyle, ile uważa, że to warte.....
    dostaje tyle, za ile zapłacił.....
    a BEDOK zgłosił się chociaż? w końcu 50 to nie dużo, nawet tanio bardzo
  • bedok 21.04.06, 10:47
    Gość portalu: ex_katedra napisał(a):

    > piszę, każdy bierze tyle, ile uważa, że to warte.....
    > dostaje tyle, za ile zapłacił.....
    > a BEDOK zgłosił się chociaż? w końcu 50 to nie dużo, nawet tanio bardzo

    No jak to - przecież już ocenił - tylko zapomniaj mi przesłać numeru konta - chyba też mu podeśle te
    50 zeta on-line.
  • Gość: ex_katedra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 10:48
    i zadowolony Pan ? a co z moimi potrzebami ?
    ale fajnie dzisiaj od rana, dobrze, ze nie ma pilnych terminó
  • bedok 21.04.06, 10:52
    Gość portalu: ex_katedra napisał(a):

    > i zadowolony Pan ? a co z moimi potrzebami ?
    proszę dawać szczegóły na priv - zaraz odpiszę, albo może i lepiej na forum, zawsze ktoś pomoże

    > ale fajnie dzisiaj od rana, dobrze, ze nie ma pilnych terminó
    No właśnie - bardzo na tym Wazym forum mi się podoba - nie ma to jak pobluzgać rano na krnąbnych
    klientów.
    Może i ja zostanę architektem, co mi tam szkodzi - będę oceniał projekty online, a w przerwach
    uśwaidamiał wszystkim jaka to ciężka jest praca architekta.
  • Gość: ex_katedra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 11:00
    _Pan nie jest krnąbrny, Pan jest zadowolony z siebie-a to ważne w życiu, nadal
    jednak nie wiem w czym mi Pan doradzi?
    _w czym Pan ciężko pracuje, w co osobiście nie śmiem wątpić, dopóki nie
    widzę.....szykuje mi się za to pracujący weekend, niepokojące maile
    nadeszły.....
    a co z oceną projektu w końcu?
  • Gość: xxl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 14:20
    bedok napisał:
    ... Może i ja zostanę architektem, co mi tam szkodzi ...

    Nic nie stoi na przeszkodzie .
    Tyle, że co najmniej 10 lat to potrwa i wcale nie będzie tak łatwo : Najpierw
    studia / ok.10 kandydatów na jedno miejsce - min. 5 lat, itd.
    Potem praktyki - też, co najmniej 5 lat zleci.
    Potem uprawnienia, izba,... itd ( mniej więcej co 8 absolwent (!!!) dostaje i
    zostaje...).

    Powodzenia !
    ... Ale to trochę potrwa.
  • Gość: ex_katedra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 11:04
    no i jeszcze pytanie, z pracy czy z domu Pan mailuje?
    ja teraz muszę przestudiować pocztę,no i pewnie spadnę z netu.....do roboty
  • Gość: wieśniak IP: *.wozniaka.bytom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 13:34
    U nas w firmie Pani Bronka ma psa bardzo mądrego.Ten pies ma tą niesamowitą zdolność,że umie odróżnić kicz od super projektu.Gdy Pani Bronka przyprowadza psa pod firmę ustawiają sie kolejki zatroskanych Inwestorów z projektami.Gdy pies szczeknie raz to projekt jest do bani, gdy pies szczeknie 2 razy to projekt jest ok, gdy są wskazane jakieś poprawki pies drapie się lewą tylną łapą, gdy pies uważa,że na projekt musi spojrzeć konstruktor-oblizuje się z prawej strony na lewą.
    Pies wabi się "musio", niestety nie ma telefonu, koszt usługi "na puszkę chappi".
  • pishor 21.04.06, 16:13
    Raz pewien "bedok" na forum,
    projekcik małego mieszkanka ,
    chciał poddać ocenie gremium
    przepiękny, niczym kraszanka.

    Bo wiedzieć musicie koniecznie,
    wy projektanty nadęte,
    że "bedok", choć trudno uwierzyć,
    to facet z OGROMNYM talentem.

    Potrafi on wszystko wymyślić,
    więc projekt mieszkanka małego,
    co czasem może się przyśnić,
    to nie jest dlań nic zbyt trudnego.

    Wie o tym "bedok" dość dobrze,
    a jeszcze - tutaj jest sprawa,
    że postępuje on mądrze,
    w tym go utwierdza "ciekawa"

    I tylko zdziwi się "bedok",
    no przeogromnie się zdziwi,
    jak w tym mieszkanku zamieszka,
    i każdy będzie się krzywił.

    Każdy kto wpadnie doń "w gości",
    odwiedzi, znaczy, go w domu,
    i wykształceni i prości.
    I przez myśl nie przemknie nikomu,

    Że jakość tych wnętrz byle jaka ,
    to skutek działań laika,
    i skąpstwa, bo prawda jest taka,
    "Nie umiesz - wynajmij fachowca"

    I zapłać mu, jak Pan Bóg przykazał,
    (kończę, bo dłużej nie mogę),
    Bo prawdą również jest teza,
    Że : Co jest tanie - to drogie.

    --
    Najlepsza sygnaturka to...brak sygnaturki.
  • Gość: Spacedreamer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 19:44
    Szacuneczek Kolego!!!
  • Gość: ewa IP: *.aster.pl 21.04.06, 21:31
    oczywiscie ze to droga, praca na 1-2 dni a cena wieksza niz za miesiac pracy
    lekarza czy tez nauczyciela. Najwyrazniej nie dociera do architektow argument
    ze cene za usluge musza dopasowac do mozliwosci rynku a nie do
    wlasnego 'chciejstwa'. Pewnie wola nic nie zarobic niz zarabiac ponizej
    wlasnych oczekiwan.
  • Gość: ewa IP: *.aster.pl 21.04.06, 21:34
    mam nadzieje ze architektem jestes lepszym niz poeta, pewnie jednak takim jak
    poeta....
  • pishor 21.04.06, 22:33
    No cóż. Jak na załączonym przykładzie widać, dobre chęci to nie wszystko... Z
    pokorą przyjmuję krytykę. Podobnie jest z wnętrzami. To naprawdę trzeba umieć
    robić... Co było do udowodnienia.
    --
    Najlepsza sygnaturka to...brak sygnaturki.
  • utalia 22.04.06, 00:49
    A mnie zawsze zastanawia dlaczego tyle osob sie targuje z architektem, docieka
    co robi za ile i jak dlugo, neguje waznosc pracy architekta itd.
    A jak u wspomnianego dentysty grzecznuitko siada a potem placi. Generalnie nie
    zdarza sie aby dyskutowal ze przeciez zaplacil 100 zlotych a siedzial tylko pol
    godziny! To co dopiero zarobek pol godziny i tyle kasy. Albo ginekolog,
    laryngolog - zajrzy do gardla, zajrzy do ucha jak w wierszyku Brzechwy i juz ma
    50-80 albo i lepiej. I nikt nie neguje tego. Ile sie napracowal?
    A fryzjer. Siada pani a fryzjer, poprzycina pofarbuje i stowa jak nic....
    A przeciez projektowanie jest to praca tworcza, i trwa naprawde o wiele wiele
    dluzej niz przykrecenieu rury przez hydraulika albo ulozenie glazury przz pana
    Ziutka, ktory wezmie za ulozenie drugie tyle co za material czyli cena ze metr
    owych kafelkow. I to jest NORMALNE. To architekt i tak nie bierze duzo, bo
    adekwatnie do pana Ziutka powinien brac za projekt ile za materialy czyli 100
    tysiecy albo lepiej. A jesli chodzi o ocene projektu.... Wiadomo, ze latwiej
    jest cos samemu zrobic niz po kims poprawiac i zastanawiac sie co autor mial na
    mysli.
    --
    A że ją Pan Bóg stworzył, a szatan opętał, więc będzie na wieki i grzeszną i
    świętą

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10999599&a=16422060
  • Gość: ziutek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 06:41
    o przepaszm
    przykręcenie rury to tez praca artystyczan
    jak kto chce to niech sobie sam kreci z rurą

    gdyby architekt brał tyle co za materiał ,który zuzył do wykonania projektu na
    kompterze to by na elektrony ,czyli prąd do tego komputera nie zarobił
    i dlatego po pokręceniu rurą i ułozeniu kafelka
    musze do rabiac jako laryngolog,ginekolog
    szczególnie to ostatnie lubie robic
    robota czysta i co najwazniejsze ,, sie nie kurzy"

    jakbysmy tak rozparywali wszystkie zawody po kolei
    to mozna tak powiedziec dosłownie o kazdym:
    policjant tez się nie napracuje -łapnie na radar i juz ma 100 albo lepiej
    kanar w tramwaju to samo zamiast wypisać mandat za 150 wezmie 50 i juz jest
    dobry

    naukowiec -odkrywaca posiedzi ,pomysli strzeli mu cos do tej pustej głowy i
    wymysli lek na raka i juz mu leci kasa - za nic ,bo przeciez nie zuzył
    materiałów ,nie narobił sie
    z głowy czyli z niczego ,naszła go głupia mysl

    panienka a agencji tez bierze duzo wiecej niz zuzyła materiałów i nikt jej nie
    liczy ile zarobiła za godzine (no moze oprócz alfonasa)

    cała ta dyskusja swiadczy o tym ze ,historia o ukraińskim chłopie ,który prosił
    Boga zeby wykolił mu jedno oko ,bo sasiad miał dostac dwa razy tyle
    nie jest taka zupełnie wyssaną z palca


    mam nadzieje ze moja wyowiedz nie zakończy ,tak burzliwej dyskusji,jak często
    sie dzieje
    welokrotnie zaobserwowałem ,ze po moich wypowiedziach ,nawet gorace i burzliwe
    dyskusje gasą
    szczególnie wtedy gdy krzykacze nie maja racji
    ciekawe czy i tym razem tak bedzie

    i dla mojego mało rozgarniietego przyjaciela romana laskowskiego
    vel:dobrydom,ekipa-wawa,ekipa,wawa,fachowiec,fan
    ZDM,ciepłekluchy,madrala,kiepskiegacie i wiele ,wiele innych ciekawych i
    logicznychloginów
    to napisałem ja :autor,vel ziutek,vel tępiciel romana,scigacz idiotów
    vel wiele innych ,loginów ,które roman skrzetnie notuje niepotrzebnie obciązaja
    swoja jedyna szarą komórke
    romku ,nawet jak się nie zaloguje ,to postaram sie na końcu napisac ze to byłem
    ja ,autor
    zebys nie musiał meczyc swojej biednej głowki
  • Gość: ewa IP: *.aster.pl 23.04.06, 11:57
    naprawde nie sprawdzasz ceny uslugi jak idziesz do fryzjera czy lekarza, a w
    sklepach nie patrzysz ile i za co placisz? U notariusza jak kupuwalas
    mieszkanie to zaplacilas bez dyskysji maksymalna takse notarialna? Chyba jednak
    jestes wyjatkiem, wiekszosc jednak liczy pieniadze ktore wydaje i chce
    wiedziec 'dlaczego tak drogo'. Nie widze nic niestosownego w takim pytaniu.
  • utalia 25.04.06, 00:38
    Chcialam jedynie zwrocic uwage, ze praca architekta jest wyjkatkowo
    kontrowersyjna w stosunku do ceny wedlug wielu forumowiczow. A praca glazurnika
    oczywista. Tyle trzeba i trudno. To ciezka praca tak sie pochylac nad kazdym
    kafelkiem...wiadomo. Albo trudno zajrzec do gardla i ucha. Siedzi sobie taki
    laryngolog i w 20 minut zarabia 5 dych! Posiedzi tak ze 4 godzinki i zarobi w
    ten sposob 600 zlotych!!!! To dopiero zarobek. I nad tym nikt nie dyskutuje.
    --
    A że ją Pan Bóg stworzył, a szatan opętał, więc będzie na wieki i grzeszną i
    świętą

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10999599&a=16422060
  • Gość: penar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 01:35
    No i o co tyle krzyku ?
    (...)
    Zgodnie z obowiązującym cennikiem :
    izbaarchitektow.pl/pliki/reg-ha-t.pdf
    ( str.38 , itd. )

    Wycena powinna wyglądać mniej więcej tak :

    Kat. III - Architektura wnętrz o przeciętnych wymaganiach projektowych
    Przykładowo: wnętrza mieszkań

    Tab.10 poz. 1 = 157,60 zł/m2

    Bez dadatków i współczynników ( ! )

    Jeżeli mieszkanie ma np. tylko 50 m2 ( !!! )
    to projekt takiego wnętrza powinien kosztować ( minimalnie ):

    157,60 zł/m2 x ok. 50 m2 = 7.880,- zł ( netto )
    + 22% VAT = 9.613,60 zł ( brutto )

    I tyle !!!
    Są to ceny minimalne, dla mieszk. 50 m2, bez nadzoru, itd. - według zakresu
    wymienionego w cenniku, itd. .

    Ci, którzy : początkują, nudzą się, albo słabo się cenią w ofercie powinni
    podać ww. stawkę minimalną ( 9.613,60 zł brutto , czyli zaokrąglając 9.700,-
    zł ).
    Ci, którzy nie stosują stawek minimalnych, bo to śmiech - tylko swoje normalne
    stawki, stawkę odpowiednio większą od ww. minimalnej ( czyli 10.000,- , 12.000,-
    ...itd. zł ).

    I tyle !!! Na zapytanie ofertowe szanownego klienta składa się ofertę cenową
    architekta . I już !!!
    Jeżeli cena odpowiada, to proszę bardzo, jeżeli nie odpowiada , to szanowny
    klient nie musi zlecać wykonania projektu wnętrza, podpisywać umowy, itd. - ale
    zrobić sobie projekt np. sam, albo iść do przedszkola, tam jest wielu chętnych
    i zdolnych, albo co chce .
    A nie jęczeć, marudzić, skomleć, narzekać, itd.

    I tyle ! - A tu mowa, o jakiś 800,- zł 2.500,- zł, wielkie dyskusje, rozprawy,
    dywagacje, itd.

    - ŚMIECH NA SALI !!!
  • Gość: ewa IP: 212.87.3.* 22.04.06, 19:48
    MINIMALNA zalezana przez izbe architektow cena ok 10 tys za projekt 50m2
    mieszkania???? I to jak rozumiem nie zaleznie co trzeba w tym projekcie robic?
    To swiadczy tylko o tym ze Izba kazda organizacja koorporacyjna ma malepoczucie
    realizmu. Ile takich projekow i za te cene wykonujesz? Oczywiscie klient nie
    musi, na szczescie bywaj architekci troche jeszcze myslacy.
  • Gość: architekt wnętrz IP: *.pai.net.pl 01.08.06, 22:22
    zeby stosować ten cennik trzeba do niej należeć. od tego zacznijmy. bo tu sie
    wiele osób zajmujacych wnetrzami, a pewnie nie mających pełnych uprawnień i nie
    należących do izby, wypowiada..
    ceny projektu są różne, zależą od zakresu pracy, czasu pracy, klasy architekta.
    i juz. ja się cenię, bo wiem, że to co robie jest dobre, klientów mam z
    polecenia, nie musze się reklamować i szukać ich na forach. robie kilka
    projektow rocznie. klienci akceptuja mój cennik, prasujacy sie w średniej-
    wyższej stawce, potem są bardzo zadowoleni, wiedzą, ze nie wyrzucili pieniedzy
    w błoto. maja dobry produkt i fachową obsługę. cena i tak jest niewielkim
    procentem wartości całej inwestycji.. po drugie oprocz samego czasu i rysunków
    płaci sie za rozwiązania, za pomysły, za wartość dodaną.. nie ma reguły w
    cennikach, ale nie powołujcie się, wnętrzarze, na cenniki izby!
  • Gość: xxl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 10:27
    Gość portalu: ewa napisał(a):

    > mam nadzieje ze architektem jestes lepszym niz poeta, pewnie jednak takim jak
    > poeta....


    A ja mam nadzieję, że Ty mądrzejsza jesteś niż to wynika z tych kilku zdań,
    które napisałaś .
    Pokaż to ! Napisz coś podobnego ! Pokaż swoją "klasę" !
    A zobaczymy, ocenimy, pochwalimy, padniemy wszyscy na kolana.
  • Gość: ewa IP: 212.87.3.* 22.04.06, 20:09
    Drogi/a XXL chetnie podesle, tylko uprzedzam ze wiekszosc dotyczy 'critical
    behavior of soft matter' ;-). Jak rozumiem Ty zajmujesz sie zawodowo
    architektura moze wiec to forum jest jest jak najbardziej OK by pochwalic sie
    osiagnieciami? Czekam z niecierpliwoscia!!!
  • przyjaciel.kmiota.janaww 22.04.06, 20:32
    droga ewo
    jak juz jestesmy przy temacie matter,sister,und krum gefiktes frage zeichen
    to powiem ci ze ja oczień ajlawiu ale hard mutter
    aber must seit nicht alt
    moze znasz sie i na tym
    --
    wszystkich ,którzy chcą dokopać kmiotowi zapraszam na stronę:
    www.dzondablju.republika.pl/
  • utalia 22.04.06, 23:00
    małe uscislenie. Piszac, ze odnosze zuzycie materialow u pana Ziutka mialam na
    mysli, ze architekt powinien brac analogicznie rowniez za materialy ale nie
    kalka i komputer ale te zuzyte na dom, ktory zaprojektowal.

    A że ją Pan Bóg stworzył, a szatan opętał, więc będzie na wieki i grzeszną i
    świętą

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10999599&a=16422060
  • Gość: xxl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 14:06
    Gość portalu: ewa napisał(a):

    > Drogi/a XXL chetnie podesle, tylko uprzedzam ze wiekszosc dotyczy 'critical
    > behavior of soft matter' ;-). Jak rozumiem Ty zajmujesz sie zawodowo
    > architektura moze wiec to forum jest jest jak najbardziej OK by pochwalic sie
    > osiagnieciami? Czekam z niecierpliwoscia!!!


    Ich habe nicht gewusst, dass du so klug bist. Meine Hochachtung !
    Wahrscheinlich so klug, wie ein Klugscheisse. Nichts mehr!
    Mir brauchst du nichts zu schicken. Ich brauche es nicht. Wenn du aber willst,
    kannst du das auf diesem Forum veröffentlichen. Mal sehen, was du zu zeigen
    hast. Mal sehen.
    Ich wiederhole aber : Neugirig bin ich nicht !
  • Gość: architekt IP: *.faith.pl / *.is.net.pl 29.07.06, 14:11
    super!- masz Pan poczucie humoru:)
  • projektant_poszukiwany 24.07.06, 13:39
    bo takich klientów jak ty mają raz na kwartał. A żyć trzeba. Dlatego na
    miesiące "bezpracowania" muszą zarobić na każdym zleceniu.

    Wnioski moje to obserwacje z ostatniego tygodnia i wizyty u paru aranżatorów.
    Niektórzy (w wieku około 40 lat czyli dobre 10 lat w zawodzie) potrafili
    pokazać 4 swoje aranżacje !!! CZTERY !!! Jeden dom, dwa mieszkania (same
    łazienki) i sklep. No, płodni nadwyraz !!!

    Za projekt łazienki 3m2 >=1000 PLN. Na 3m2 naprawdę jakby się ktoś nie wiem jak
    starał, to cudów nie wymyśli. Tym bardziej jak ma być brodzik. I bez teorii, że
    trzeba jeździć, przeglądać katalogi itd itp. Trzeba to robić, ale nigdy nie
    robi się dla pojedyńczego klienta - zawsze obseruje się coś, co się może komuś
    innemu przydać.

    Problem z oceną pracy aranżatora polega na tym, że jego praca jest
    niepoliczalna. Jak ktoś kładzie kafle, to wiadomo, że położenie 1m2 zajmuje mu
    tyle czasu. To razy ilość metrów i gitara.
    A u architekta/aranżatora czasu się nie policzy i na dodatek efekt końcowy może
    być marny.

    A ty zrób tak - oszacuj ile czasu powinna trwć weryfikacja (ale uczciwie).
    Przelicz przez uczciwą godzinową stawkę i wyjdzie ci ile to powinno kosztować.
    Lub inaczej - ile dla ciebie warta jest ta praca. I szukaj kogoś w tej cenie.
    Może studenta - nie wiem, bo to twój problem.

    Ceny są takie jakie są. Można je akceptować lub nie. Ale nie można mieć
    pretensji że ktoś się ceni tak a nie inaczej. Ja chcę zapłacić za robotę parę
    tysiaków. Ale nawet mistrzowi aranżacji nie zapłacę parenaście, bo
    a) mnie nie stać
    b) praca nie jest tyle warta.
    (specjalnie pomijam zakres prac żeby nie powodować zbędnej dyskusji).
  • pishor 24.07.06, 14:09
    Hi, hi... No niech będzie...aranżator.. Tak to mi jeszcze nikt nie powiedział.
    Ale to nie jest nic obscenicznego, mam nadzieję. Ten hi hi aranżator. No dobra.
    Myślałem ,że ten temat już dawno umarł, a tu proszę.

    projektant_poszukiwany napisał:
    > bo takich klientów jak ty mają raz na kwartał. A żyć trzeba. Dlatego na
    > miesiące "bezpracowania" muszą zarobić na każdym zleceniu.

    No jest pewnie coś na rzeczy w takim stwierdzeniu ale z pewnością nie
    wyczerpuje to całego problemu.

    > Wnioski moje to obserwacje z ostatniego tygodnia i wizyty u paru aranżatorów.
    > Niektórzy (w wieku około 40 lat czyli dobre 10 lat w zawodzie) potrafili
    > pokazać 4 swoje aranżacje !!! CZTERY !!! Jeden dom, dwa mieszkania (same
    > łazienki) i sklep. No, płodni nadwyraz !!!

    No i o czym to niby świadczy? Że mają mało do pokazania, czy też,że pokazują
    najciekawsze rzeczy? A może po prostu uważają,że, aby zachęcić klienta,
    wystarczy pokazać mu tylko kilka własnych realizacji, a niekoniecznie cały swój
    dorobek zawodowy. Ja też tak robię. Weź pod uwagę, że duża część klientów to
    nie są ludzie z ulicy. Oni przychodzą do konretnego projektanta, z polecenia.
    Bo widzieli u znajomych, bo podobało się im itd.

    > Za projekt łazienki 3m2 >=1000 PLN. Na 3m2 naprawdę jakby się ktoś nie wiem
    > jak
    > starał, to cudów nie wymyśli. Tym bardziej jak ma być brodzik.

    Aha. Że niby jak coś jest małe to ma mało kosztować. A jak klient w tej
    łazience zażyczy sobie oprócz brodzika, jeszcze wc, bidet i drugą extra
    umywalkę, że o pralce nie wspomnę ... I nie da mu się wytłumaczyć ,że tak się
    nie da? To co wtedy?

    > Problem z oceną pracy aranżatora polega na tym, że jego praca jest
    > niepoliczalna. Jak ktoś kładzie kafle, to wiadomo, że położenie 1m2 zajmuje mu
    > tyle czasu. To razy ilość metrów i gitara.

    Tiaa. No fakt. Taki płytkarz to ma fajnie. Od razu wiadomo ile mu zapłacić. Tak
    jakby cena za ułożenie płytek zależała tylko od czasu ich układania. I skąd
    niby wiadomo,że płytkarz to wylicza swoja cenę uczciwie ,a taki ,dajmy na to
    ARAN-ŻATOR (boszee!!!)to już tylko myśli jakby tu naciągnąć inwestora?

    > A u architekta/aranżatora czasu się nie policzy i na dodatek efekt końcowy
    może być marny.

    Może być , może. W przeciwieństwie do tego płytkarza, gdzie efekt jest
    murowany, szczególnie gdy układa płytki bazując na swoim przebogatym
    doświadczeniu ( paaanie, ja w Niemczech to nie takie wzorki układałem), nie zaś
    korzystając z projektu stworzonego przez aranża... no, wiadomo kogo.

    > A ty zrób tak - oszacuj ile czasu powinna trwć weryfikacja (ale uczciwie).
    > Przelicz przez uczciwą godzinową stawkę i wyjdzie ci ile to powinno
    kosztować.
    Sorry ale tego nie będę komentował.

    > Lub inaczej - ile dla ciebie warta jest ta praca. I szukaj kogoś w tej cenie.
    A tu się podpiszę obiema aranżatorskimi rękami.




    --
    Najlepsza sygnaturka to...brak sygnaturki.
  • Gość: no name IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 18:10
    to zrobię szybko i gustownie, nie będzie drogo ( co dla kogo drogo!), ale nie
    katujcie mnie nie konczącymi się dyskusjami na każdy temat, ważny i nie ważny,
    bo 3/4 czasu idzie mi na urocze spotkania, ważne one są, ale ludzieeee, za ten
    czas tez sie płaci, po prostu
  • pishor 24.07.06, 18:52
    Gość portalu: no name napisał(a):
    > bo 3/4 czasu idzie mi na urocze spotkania, ważne one są, ale ludzieeee, za
    ten
    > czas tez sie płaci, po prostu
    No tak. Kto płaci ten płaci. Ale większość uważa, że płacić za nie nie trzeba :)
    I upomnieć się o zapłatę, to tak, jakby (pardon) bąka w salonie...
    --
    Najlepsza sygnaturka to...brak sygnaturki.
  • rutinofino 24.07.06, 19:31
    Czemu sam sobie nie zaprojektujesz mieszkania?

    Będzie
    taniej
    ?
  • Gość: magrda IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.07.06, 11:45
    W życiu bym nie zapłaciła tyle za projekt aranżacji wnętrza!!! Te ceny są dla
    mnie warte śmiechu... . To ja, wpierw studiuję 6 lat, później dokształcanie się
    latami, praktycznie do końca życia, odpowiedzialność za zdrowie, a niekiedy
    życie pacjentów, na miesiąc zarabiam 1200zł.... . Prędzej sama zaprojektuję
    wszystko... .
  • Gość: gość portalu IP: *.acn.waw.pl 28.07.06, 12:05
    Gość portalu: magrda napisał(a):
    > W życiu bym nie zapłaciła tyle za projekt aranżacji wnętrza!!! Te ceny są dla
    > mnie warte śmiechu... . To ja, wpierw studiuję 6 lat, później dokształcanie się
    > latami, praktycznie do końca życia, odpowiedzialność za zdrowie, a niekiedy
    > życie pacjentów, na miesiąc zarabiam 1200zł.... . Prędzej sama zaprojektuję
    > wszystko... .

    żyjesz w nędzy więc nie należysz do grupy docelowej inwestorów. to dobrze że
    sobie sama poradzisz bo z takimi zarobkami dostosowanie jakiejkolwiek koncepcji
    do możliwości inwestycyjnych byloby męczarnią. a zazwyczaj uboga klientela nie
    trawi minimalizmu ;)
  • Gość: Alex IP: 217.153.123.* 29.07.06, 15:45
    Właśnie po raz pierwszy trafiłem na forum architektów i jestem oburzony
    prezentowaną przez architektów arogancją. "Żyjesz w nędzy to nie buduj domu",
    "nie stać cie na nasze stawki to do widzenia" itp. Z moich obserwacji wynika, że
    korporacyyjna mafia architektów sztucznie zawyżyła ceny na rynku wycinając
    konkurencję. Ale poczekacjie, jak PIS skończy z adwokatami, notariuszami i
    komornikami to się za was zabierze. Skończą się korporacyjne cenniki z cenami z
    sufitu a zacznie się zabieganie o klienta tak jak na każdym innym rynku. Jeżeli
    potraficie tak arogancko traktować klientów to widocznie za dużo zarabiacie.
    Życzę wam szybkiej lekcji pokory i wolnego rynku.
  • Gość: gość portalu IP: *.acn.waw.pl 30.07.06, 03:15
    Gość portalu: Alex napisał(a):
    >Ale poczekacjie, jak PIS skończy z adwokatami, notariuszami i
    >komornikami to się za was zabierze.

    "spieprzaj dziadu"


    eh to już robi się nudne ;)
  • Gość: magrda IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.07.06, 06:26
    Rozumiem, że lekarze w ten sam sposób powinni traktować pacjentów... .Wezmę to
    pod uwagę... .
  • meg_s 30.07.06, 12:42
    szanowna magrdo - po to żeby mi "w ręku" zostawało tyle co jak mówisz zarabiasz
    - czyli przyjmijmy te 1200 zł - muszę CODZIENNIE wliczając w to wszystkie soboty
    i niedziele "dać przerób" minimum 150,- zł (brutto, bo jeśli mówimy o klientach
    indywidualnych, to już VAT-u sobie nieodliczą) - więc nie dziw się jeśli ktoś
    mówi że rozmowa to czas i kosztuje
    myślenie, choć podobno nie męczy - też wyobraź sobie czas zajmuje, a jeżeli
    klienta traktuje się z szacunkiem a nie "po łebkach" - to i tego czasu więcej
    potrzeba
    jeżeli uznasz że przesadzam, to dowiedz się proszę ile wynosi stawka ZUS,
    obowiązkowe ubezpieczenia, ceny oprogramowania (a bazuję - niestety - tylko na
    kilku najprostszych programach), telefony, benzyna, czynsz - nie policzyłam
    amortyzacji samochodu, a jak mi się obecne auto rozleci, to z połową prac mogę
    się pożegnać - mam budowy "w rozrzucie" ok. 100 km

    pracujesz codziennie ? czy miewasz wolne ?
    ja klientów szanuję - ale czasami naprawdę lepiej w tym czasie się dobrze wyspać
    niż przyjąć zlecenie poniżej kosztów - wiem co mówię, bo dotarło to do mnie
    dopiero kiedy "padłam na pysk" - dosłownie
  • Gość: Ania IP: *.kablowka.waw.pl 30.07.06, 14:04
    Dla mnie jest to proste, szukam architekta w cenie która mi odpowiada.
    Jeden chce 250 zł za metr inny 30 zł za metr. To się nazywa podaż i popyt oraz
    wolny rynek.
  • Gość: pikuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 15:24
    jeden zrobi projekt, drugi projekcik a inny cos "około", małe wymagania klienta
    = niska cena
  • Gość: Gipsowa_kotka IP: *.centertel.pl 04.08.06, 21:36
    Witam

    No coż, nie do konca zgadzam sie z tym cennikiem.
    Kupilam nowe mieszkanie, projektowala je mloda architektka, zresztą polecona na
    forum internetowym za naprawdę niewielkie pieniądze.
    Moze nie odczulam tego, ze kwota jest wysoka bo projekty byly rozlozone w
    czasie. I tak w trakcie trwania budowy przekazalam SM projekt elektryki,
    scianek i dodatkowo kolory scian i sufitów. W tym celu odbyly sie dwa spotkania
    i z tego zadne na budowie.Zaplacilam 500 zl.
    Poźnije projekt lazienki, porady dosc ogolne dotyczace zaslon, mebli
    kuchennych, szaf wnekowych, drzwi, podlogi itd.) Oplata 300 zl.
    Jedno wspolnie spotkanie w sklepie. Jednak wazne jest to, ze osoba ta polecala
    mi konkretne sklepy z konkretnymi rzeczami (krany, oswietlenie). I ta koncowka
    500 zl.
    Mieszkanie mam jak marzenie. Urządzone na wysoki standard i ze smakiem. A
    pewnie dlatego jestem taka zachwycona bo sama akurta jestem noga w
    projektowaniu wnetrz.
    Klu tej dyskusji jest takie, ze warto, naprawde warto prosic o porde architekta
    wnetrz przy urzadzaniu mieszkania i warto tez przeanalizowac ich stawki na
    rynku. Bo nie wszyscy to zdziercy.
    Jak zadzownilam do kilku takich biur spiewano mi od 80-140 zl za m2. A
    mieszkanie ma prawie 60 m2.
    Powtórze wiec co to napisal wczesniej internatuta, ze to jest rozbuj w bialy
    dzien, a kazdy rozsadny czlowiek nie da sie wydoic z kasy, ze tak brzydko to
    ujmę.

    Pozdrawiam serdecznie
    Kotka
  • Gość: gość portalu IP: *.acn.waw.pl 04.08.06, 21:51
    Gość portalu: Gipsowa_kotka napisał(a):
    > Powtórze wiec co to napisal wczesniej internatuta, ze to jest rozbuj w bialy
    > dzien, a kazdy rozsadny czlowiek nie da sie wydoic z kasy, ze tak brzydko to
    > ujmę.

    Kotku, projektem nazywa się różne rzeczy. Niektórzy klienci, jak ty, potrzebują
    tylko kilku godzin porady przy mieszkaniu wykańczanym przez developera. Inni
    klienci mają większe wymagania. Czasem wystarczy tylko pomysł na funkcję
    mieszkania i projekt instalacji oświetleniowej i elektrycznej, które można
    zrobić w kilkadziesiąt godzin. Czasem projekt mieszkania 100m2 robi się kilka
    setek a nawet tysięcy godzin. Mieszkania finalnie bywają różne, dlatego ceny za
    różne usługi projektowe są tak zróżnicowane. Mało wiesz o tym jak rózne moga byc
    realizacje więc nie oskarżaj kogoś o nieuczciwość.
  • Gość: Gipsowa_kotka IP: *.centertel.pl 05.08.06, 10:28
    Dzien dobry :-)

    Chyba, a raczej na pewno Pan gosc mnie źle zrozumial. Mieszkanie calkowicie
    prektowala mi architektka,a wykanczala wynajeta ekipa, a nie developer. Ba, ta
    przemila osoba wspolpracowala z ekipą, udzielala wskazowek itd.

    Poza tym uprzejmie prosze nie podwazac mojej opinni na temat atrakcytjnosci
    mojego mieszkania. Wlasnie dlatego, ze jestem noga, zasiegnelam rady
    profesjonalisty i nie uwazam, zeby, teraz mieszkala w kiczu i nieladzie.


    Pozdrawiam
    Kotka

  • Gość: gość portalu IP: *.acn.waw.pl 05.08.06, 12:18
    Gość portalu: Gipsowa_kotka napisał(a):
    > Poza tym uprzejmie prosze nie podwazac mojej opinni na temat atrakcytjnosci
    > mojego mieszkania. Wlasnie dlatego, ze jestem noga, zasiegnelam rady
    > profesjonalisty i nie uwazam, zeby, teraz mieszkala w kiczu i nieladzie.

    Kotku, to Spacedreamer powątpiewa w jakość. Ja piszę o zaleznościach podobnych
    do tych jakie zachodzą w motoryzacji. Matiz jest zupełnie innym samochodem od
    najnowszego Mercedesa S. Różnią się nie tylko ceną a każdy ma swoją grupę
    docelową zadowolonych klientów.
  • Gość: Gopsowa_kotka IP: *.centertel.pl 06.08.06, 18:47
    Witam

    No coż tym porownaniem sugeruje Pan, że nie mam za grosz gustu :-). A przeciez
    wiem co mi sie podoba i co jest dobre. Nie mam tylko zdolnosci do zebrania tego
    w calosc...
    Zresztą, to nie jest temat tego wątku.
    Pozdrawiam
    Dorota
  • Gość: Spacedreamer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 21:52
    Małe wymagania - małe koszty. Tobie się podoba, ale jesteś "noga",
    więc jak ocenisz czy to co masz jest dobre lub choć poprawne.
    A tak na marginesie, to nawet nie zdajesz sobie sprawy ile kasy Twoja
    projektantka wyciągnęła z Ciebie za pośrednictwem tych sklepów.
    Ja biorę uczciwą kasę za projekt, a w sklepach negocjuję ceny dla klientów
    i taki układ jest uczciwy i prosty.
    80-140zł/m2 prawdziwego projektu to nie jest rozbój - 60m2 to ok 2 miesiące
    intensywnej pracy.
  • Gość: re. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 02:54
    natomiast notariusz za jeden karteluszek bierze 2500. praca mu zajmuje okolo 15
    minut. to jest ok.
  • Gość: KORN IP: *.acn.waw.pl 05.08.06, 01:23
    Ceny za projekty wnetrz ksztaltuja sie na pozimie 100-200 zl/m2.
    Koszt 800-2500 jest niewielki. Adwokat potrafi zarzadac tyle za 1h pracy.
    W porownaniu do pracy jaka architekt wnetrz musi wykonac aby Twoje mieszkanie bylo
    piekne i funkcjonalne cena jest niska.
  • Gość: architektka07 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 11:20
    _dostałaś po prostu szybką koncepcję mieszkania, jeśli z nią sobie poradziłaś ,
    to ok,
    _ja bardzo chętnie robiłabym wyłącznie takie koncepcje, ale miewam klientów,
    którzy płytki wybierają 3 miesiące, po drodze zmieniają zdanie, w sklepie z
    armatura maja do wyboru tyle towaru, że sami ani rusz, a potem staja na głowie,
    zeby kupic cos taniej i gdzie indziej, bo im sie wydaje, że ja mam procent ( a
    nie mam, nie bawię się w żebraninę )
  • Gość: Gipsowa_kotka IP: *.centertel.pl 06.08.06, 18:54
    Witam
    Bardzo trafnie to ujęlas :-), a mi to akurat odpowiadalo.
    Nie napisalam jeszcze o bardzo wazmej rzeczy. Fakt, ze dziewczyna byla rzetelna
    i usluga niedroga, spowodowalo, ze zostala polcena pzez mnie wielu innym
    znajomym i chyba o to chodzi. Wlasnie kupilam kolejne mieszkanie i nie
    wyobrazam sobie wykonczyc go bez Jej rad.

    Pozdrawiam
    Kotka
  • Gość: niewierząca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 11:11
    A mnie te zachwyty kotki nad jakąś panią, ktora pracuje charytatywnie niemal,
    wygladaja na żle zamaskowany spam...pewnie gipsowa kotka sama chce sobie w ten
    sposób napędzić klientów ;) Przepraszam, ale projekt i nadzor na budowie za
    kilkaset zlotych ? W cuda nie wierzę !
  • Gość: Gipsowa_kotka IP: *.centertel.pl 24.08.06, 22:10
    Witam

    Nie dziwie sie, ze tak trudno w to uwierzyc, jak sie architektom w
    d...poprzewracalo.
    Przepraszam za wyrazenie, ale chyba taka forma odpowiedzi oddaje moje odczucia
    dotyczace Twojej wypowiedzi.
    Pozdrawiam
    Kotka
  • Gość: only me IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 11:49
    tylko koncepcję można zrobić za 30/m2 i pytanie czego i dla kogo, bo nie każdą
    i nie dla każdego klienta
  • projektowanie05 29.08.06, 19:07
    Komputerowe projektowanie wnętrz- szybko, sprawnie,tanio. Wysyłam kilka
    projektów jednego pomieszczenia po wcześniejszych konsultacjach.
    Zainteresowanych proszę o kontak: grafik05@wp.pl lub 662-050-721 Piotr

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.