Dodaj do ulubionych

W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekta.

27.01.03, 18:25
Tak sobie jeżdżę po Polsce i niestety jest to nielicząc wschodu, którego nie
znam, najbrzydszy kraj w Europie. Dlczego tak jest ? Bo architekci są i byli
do niczego. Przez cały PRL nie potrafili przekonac nikogo że architektura
może wpływac na ludzkie samopoczucie np. moje, przez co popadam w coraz
większą depresję. Jakoś udawało im się to w Czechach na Węgrzech w
Jugosławii. A w Polsce nie. Polscy architekci byli w stanie stworzyć tylko
jedno. Esteyczne dno. To co się buduje w Warszawie tylko potwierdza moją
opinię, np. wieża turecka, Warta, to różowe coś na skrzyzowaniu
marszałkowskiej przy Dw. centralnym, TPSA, Hotel Sobieski, Hyatt. To wszystko
tak żałosne, że wstyd mi że mam taką stolicę.
--
Vale et me ama.
Obserwuj wątek
    • Gość: r Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.01.03, 21:53
      luka napisał:

      > Tak sobie jeżdżę po Polsce i niestety jest to nielicząc wschodu, którego nie
      > znam, najbrzydszy kraj w Europie. Dlczego tak jest ? Bo architekci są i byli
      > do niczego. Przez cały PRL nie potrafili przekonac nikogo że architektura
      > może wpływac na ludzkie samopoczucie np. moje, przez co popadam w coraz
      > większą depresję. Jakoś udawało im się to w Czechach na Węgrzech w
      > Jugosławii. A w Polsce nie. Polscy architekci byli w stanie stworzyć tylko
      > jedno. Esteyczne dno. To co się buduje w Warszawie tylko potwierdza moją
      > opinię, np. wieża turecka, Warta, to różowe coś na skrzyzowaniu
      > marszałkowskiej przy Dw. centralnym, TPSA, Hotel Sobieski, Hyatt. To wszystko
      > tak żałosne, że wstyd mi że mam taką stolicę.


      uuu, łaaa, ale pojechałaś ;) Tak na poważnie, w warszawce wiele budynków, w tym
      piękne wieże są dziełem architektów z importu.
    • Gość: Katarzyna Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.03, 03:08
      We wszystkich regionach Polski działa wielu prawdziwie
      nowoczesnych i kreatywnych architektów. Co można obejrzeć
      jeżdżąc po kraju - czasem z okna samochodu widać jakiś
      budynek, który zachwyca oryginalnością, harmonią z
      otoczeniem, no tym "czymś".
      Ale zrozum: architekt (jeśli nie zalicza się do VIPów
      tego zawodu) jest tylko rzemieślnikiem, którego "być albo
      nie być" zależy głownie od gustu i finansów inwestora
      (klienta). 40 lat komunistycznej biedy wyzwoliło w
      ludziach (którymi są też prezesi poważnych firm oraz
      księża) pewne nawyki, min. zamiłowanie do krzyczącego
      bogactwa. Czyli architekt-rzemieślnik często sprzedaje
      paszteta, którego natychmiast (lub po pewnych
      "negocjacjach") aprobuje właściwy wydział w urzędzie
      administracji lokalnej.

      Mam nadzieję, że może ty, kiedy będziesz budować na
      swoim, poszukasz zdolnego architekta i zbudujecie razem
      piękny dom, który ci będzie wiernie służył przez wiele lat.
      • Gość: money b Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.chello.pl 28.01.03, 21:02
        Ależ są dobrzy architekci, tylko mało ich, bo żeby w Polsce być dobrym trzeba
        być silnym i dalekim od depresji. Do tego kasa. Kasa i z estetyczne wrażliwego
        zrobi inwestorską kukłę, która najpierw rozrysuje parkingi i dojazdy, siatkę
        słupów a na koniec kolorystykę elewacji.
        Za dużo mamy architektów nowoczesnych, architektów artystów, rozbrykanych
        gwiazd. Mam w nosie że pan wizjoner aplikuje mi architekturę przyszłości,
        odważne formy etc. Moje życie trwa statystycznie zbyt krótko, żeby się do tego
        przyzwyczajać. Swój świat już mam, chociaż resztki jego już pozostały. Niech
        się x. spełnia w rzeźbie, lub grafice s-f.
        Oglądałem prace Stanisława Niemczyka, który długą chyba musiał przejść drogę,
        ale w takich domach chcę mieszkać, w takich kościołach spędzać niedzielne
        poranki.
        • Gość: g Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 30.01.03, 00:07
          Gość portalu: money b napisał(a):

          > Ależ są dobrzy architekci, tylko mało ich, bo żeby w Polsce być dobrym trzeba
          > być silnym i dalekim od depresji. Do tego kasa. Kasa i z estetyczne
          wrażliwego
          > zrobi inwestorską kukłę, która najpierw rozrysuje parkingi i dojazdy, siatkę
          > słupów a na koniec kolorystykę elewacji.
          > Za dużo mamy architektów nowoczesnych, architektów artystów, rozbrykanych
          > gwiazd. Mam w nosie że pan wizjoner aplikuje mi architekturę przyszłości,
          > odważne formy etc. Moje życie trwa statystycznie zbyt krótko, żeby się do
          tego
          > przyzwyczajać. Swój świat już mam, chociaż resztki jego już pozostały. Niech
          > się x. spełnia w rzeźbie, lub grafice s-f.
          > Oglądałem prace Stanisława Niemczyka, który długą chyba musiał przejść drogę,
          > ale w takich domach chcę mieszkać, w takich kościołach spędzać niedzielne
          > poranki.

          Taaa... Niemczyk-
          rzeczywiście.Świetna arch. sakralna.
          Z tym ze z żyjących to wógle polecam:
          NiemczykLoeglerJemsiKuryłowiczSzaraWillaKicińskiicigościezPomorza
          i to chyba tyle.
          Z nieżyjących pokolenie miedzywojenne:
          naprawdę jedyny okres kiedy Polsce budowalo
          sie na codzien architekture tej samej
          klasy co na codzien na zachodzie :) (no może poza Tylmanem z Gameren i kaplicą
          Zygmuntowską).

          Poza tym każde społeczeństwo ma taką architekturę
          na jaka zasługuje.Rzecz ujmując ogólnie - Ekonomicznie i Kulturowo.


          Zresztą tytuł "Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt"
          właśnie po raz kolejny to udowadnia: wyjątki, zresztą niezłe są
          w masie chłamu niewychwytywalne dla przeciętnej publiczności która
          sama tego nie wiedząc w tworzeniu tego chłamu pośrednio bierze udział.

          Najlepszym przykładem niech będzie nieistnienie dla przeciętnego
          Kowalskiego dostępnych recenzji architektury, takich jak recenzji
          filmów czy sztuk teatralnych.




          • luka Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt 30.01.03, 14:42
            Oczywiście tytuł wątku był pewnego rodzaju prowokacją ale niestety niewiele
            odbiega od prawdy. Architektów nie widać w życiu publicznym, nie są uznawani za
            artystów - dlatego nie ma recenzji ich prac w mediach które mogłyby dotrzeć do
            szerszej publiczności i zmienić jej zwichniętą estetykę. Winę za to nie ponoszą
            dziennikarze ale wlaśnie architekci. Nie są przebojowi, nie błyszczą na
            salonach, nie udzielają wywiadów, nie jest znany masom żaden architekt
            erudyta , nikogo nie obchodzi umieszczanie architektów na okladkach kolorowych
            pism itd.. Przejaskrawiam ale wasze środowisko jest zbyt zamknięte. Także na
            opinie osób nie będących architektami, które wg wielu architektów popełniają
            wielką bezczelność biorąc się za ocenianie architektury. Życzę Wam i sobie
            większej przebojowości.
            --
            Vale et me ama.
            • Gość: malgosia Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.chello.pl 30.01.03, 21:13
              luka -
              po części masz rację
              ale po części trudno zaistnieć medialnie talentom - bo ich beztalencia zagadują
              a zawód architekta jest ciężki - jak ma pracę - nie myśli o wywiadach,
              jak jej nie ma szuka roboty albo do wywiadów się nie nadaje

              wskaż mi polityka, ekonomistę czy innego artystę co w polskich warunkach sam
              się wykreuje

              nawet muzycy , plastycy bez sukcesu za granica nie mogą zaistnieć medialnie
            • Gość: g Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 31.01.03, 00:31
              luka napisał:

              > Oczywiście tytuł wątku był pewnego rodzaju prowokacją ale niestety niewiele
              > odbiega od prawdy. Architektów nie widać w życiu publicznym, nie są uznawani
              za
              >
              > artystów - dlatego nie ma recenzji ich prac w mediach które mogłyby dotrzeć
              do
              > szerszej publiczności i zmienić jej zwichniętą estetykę. Winę za to nie
              ponoszą
              >
              > dziennikarze ale wlaśnie architekci. Nie są przebojowi, nie błyszczą na
              > salonach, nie udzielają wywiadów, nie jest znany masom żaden architekt
              > erudyta , nikogo nie obchodzi umieszczanie architektów na okladkach
              kolorowych
              > pism itd.. Przejaskrawiam ale wasze środowisko jest zbyt zamknięte. Także na
              > opinie osób nie będących architektami, które wg wielu architektów popełniają
              > wielką bezczelność biorąc się za ocenianie architektury. Życzę Wam i sobie
              > większej przebojowości.


              Pęknę ze śmiechu.
              Jak sobie to wyobrażasz?
              Przychodzi architekt do dziennikarza i mówi
              zrobiłem fajny dom, wyróżnia się na tle badziewia.
              Tylko że dziennikarz z reguły sam nie wie
              co jest badziewiem a co nie, chciałby życ
              w Dworku Polskim Ganek z Kolumienkami.

              Architekci jacy sa tacy sa,
              ale przede wszystkim nie ma mechanizmu promowania
              architektow lepszych.
              Nie ma krytyki architekniocznej z prawdziwego zdarzenia
              dostępnej szerokiej publiczności, ot pare rubryk w lokalnych dodatkach.

              Generalnie samo to że istnieje taki wątek świadczy że ludzie
              nie widza ze w Polsce buduje i projektuje sie także
              niezłe rzeczy, i to również pod względem
              technologii ktora do zwykle odstawala o parenascie lat od standardow
              zachodnich : np. siedziba Lot-u Kurylowicza, która
              nota bene figuruje w miedzynarodowym katalogu
              Pilkingtona obok realizcji Fostera czy Holla.

              • Gość: money b Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.chello.pl 01.02.03, 01:45
                to, że lot kuryłowicza figuruje w katalogu pilkingtona oznacza sukces
                producenta szkła, które dla użytkownika może ze względów czysto funkcjonalnych
                być użyte w sposób nie do przyjęcia. Jeżeli dziennikarz oceniając architekturę
                stawia wyżej dworek polski z kolumienkami niż minimal house, przecież jako
                użytkownik ma rację, w płaszczaku źle się czuje.
                Co to znaczy, że architektura jest dobra?
                Okazuje się czasem, że dworek jest bardziej funkcjonalny niż modernistyczna
                willa.
                • Gość: g Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 02.02.03, 16:17
                  Gość portalu: money b napisał(a):

                  > to, że lot kuryłowicza figuruje w katalogu pilkingtona oznacza sukces
                  > producenta szkła, które dla użytkownika może ze względów czysto
                  funkcjonalnych
                  > być użyte w sposób nie do przyjęcia.

                  Oczywiscie mozna rozpatrywac to jako sukces sprzedawcy
                  ilus tysiecy metrow kw. szkla.

                  Ja wolałbym traktować ten fakt raczej jako dowód na
                  powolną zmianę standardów polskiej architektury, ktorej
                  poziom - w mojej opinii - z roku na rok wzrasta.
                  Wynika to ,niestety , tylko z konkurencji rynkowej,
                  a nie - co chcialbym podkreslic,
                  z istnienia zywej i ogolnodostepnej tradycji architektonicznej krytyki.
                  Jednym słowem architektura w mediach postrzegana
                  jest najczęściej jako zjawisko ekonomiczne.

              • Gość: Anastazja Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.02.03, 09:22
                Gość portalu: g napisał(a):

                >Promocje architektury masz w Muratorze. Architekci płacą 2 tys zł i wystwiają
                swoje marne projekty, lepsi tego robić nie muszą bo mimo braku reklamy mają
                zlecenia. Z zawodem architekta jest taj jak z adwokatem, rekalmować sie nie
                wypada. Dobrzy adwokaci się nie reklamują. Reklamować wypada szampon od łupieżu
                i podpaski. Architekturę ocenia czas. Jeżeli obiekt stoi 10, 50, 100, lat i
                nikt go nie wyburza, odnawia się go bez koniecznych przeróbek to znaczy ze
                dobrze służy kolejnym pokoleniom, podoba się, jest społecznie akceptowany,
                wybudował go utalentowany architekt. W czasie studiów pokazywano nam realizacje
                pewnej pani architekt jako cuda współczesnej architektury, niestety przezyła te
                cuda. Promocją swojej architektury zajmowa się Le Corbusier, przez wiele lat, a
                może do dzisiaj opisywany w podręcznikach architektury, co z tego jeżeli
                Francuzi dzisiaj uważają go za wandala i prawie wszystkie jego obiekty zostały
                przebudowane nie do poznania, a w większości wyburzone. Promocja, reklama
                architektury jest potrzebna polityce, zreszta tej głównie służył Le
                Corbusier,budował dla Hitlera, Stalina, Musoliniego. Dzisiaj promuje się styl
                międzynarodowy, uniform bezkulturowy przynoszący zyski wybranym producentom
                materiałów budowlanych. Dlatego promują wielkie budowle, które niestety nie są
                przyjazne człowiekowi. W Polsce jest wiele pięknych nieraz bardzo małych
                obiektów nie rozrekalmowanych i co z tego. Dla architekta największa radością
                jest akceptacja i podziw realizacji przez użytkowników, do tego wcale nie jest
                potrzebna telewizja i prasa. Jeżeli dla architekta nie jest ważne samopoczucie
                użytkownika a sława za życia to niech tak jak Legler wydaje pismo i się promuje.
                We współczesnej architekturze coraz wyraźniej zaznacza się podział między
                stylem narodowym a architektura wynikającą z potrzeb użytkownika jest ona
                różnie nazywana, ekologiczna, regionalna, itd . W każdym razie ten drugi nurt
                jest o wiele bardziej twórczy i można w nim znaleźc wiele pięknych obiektów.
                Dzisiejsza technika internet, aparaty cyfrowe pozwalają na dotarcie do tych
                realizacji bez pomocy dziennikarzy i pseudo autorytetów.
              • Gość: azoo Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: 213.76.140.* 07.03.03, 15:02
                zgadza się..zwróćcie uwagę - np. w prasie lokalnej, którą kupuje przeciętny
                człowiek kiedy pisze się o inwestycjach większych i znaczących dla miasta z
                rzadka pojawiają się nazwiska architektów, jedyne co się wymienia to inwestora
                i ewentualnie generalnego wykonawcę...jak kształtować jakikolwiek szacunek dla
                tej działalności na pograniczu sztuki i rzemiosła skoro liczy się wykonawca a
                nie projektant?
          • Gość: sto19 Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.03, 18:47
            > Taaa... Niemczyk-
            > rzeczywiście.Świetna arch. sakralna.
            > Z tym ze z żyjących to wógle polecam:
            > NiemczykLoeglerJemsiKuryłowiczSzaraWillaKicińskiicigościezPomorza
            > i to chyba tyle.
            > Z nieżyjących pokolenie miedzywojenne:
            > naprawdę jedyny okres kiedy Polsce budowalo
            > sie na codzien architekture tej samej
            > klasy co na codzien na zachodzie :) (no może poza Tylmanem z Gameren i
            kaplicą
            > Zygmuntowską).
            Potwierdzam, JEMS przedewszystkim, KIciński jaknajbardziej inni wymienieni tez,
            szkoda tylko ze te nazwisak sa znajome tylko dla ludzi zwiazanych z architekturą
            Jest szansa że jeszcze zabłysną trzydziestokilkuletni, niektórzy już troche
            swiecą, będzie lepiej z nasza architektura, cierpliwosci
      • luka Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt 03.02.03, 13:20
        Widocznie nie przeczytałas całego wątku i czego dotyczy. Od razu odpisujesz bez
        śledzenia poprzednich wpisów powodowana widocznie urażoną dumą. Nie wiem czy to
        zdenerwowanie to wynik wychowania politechnicznego gdzie 2+2 musi się równać 4?
        Jeśli o mnie chodzi to specjalizuję się w prawie autorskim i bankowym a
        architektura to tylko dla mnie hobby. Tak uważam że trzeba trąbić dziennikarzom
        o sukcesach polskich architektów, tak trzeba im wysyłać faxy, maile itd. Marazm
        tego środowiska i jego brak wpływu na cokolwiek co przekracza zakres jego
        oddziaływania, spowodował że polski pawilon w Wenecji stał pusty. Jasne że ktoś
        tam ma dac na niego kasę, tylko ze czasy są takie że się nie czeka tylko się
        takie rzeczy wywalcza. Tak, owszem są w tym kraju jakieś wartościowe budynki
        ale jeśli chodzi o centrum Warszawy to jedyny ciekawy zbudowany w ciągu
        osatatnich 10 lat budynek to Pałac Jabłonowskich na Placu Teatralnym.

        --
        Vale et me ama.
        • luka Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt 03.02.03, 13:28
          " Dla architekta największa radością
          jest akceptacja i podziw realizacji przez użytkowników,
          do tego wcale nie jest
          potrzebna telewizja i prasa. Jeżeli dla architekta nie
          jest ważne samopoczucie
          użytkownika a sława za życia to niech tak jak Legler
          wydaje pismo i się promuje."

          No właśnie problemem jest to co podziwia i akceptuje większośc użytkowników,
          architekci powinni sobie ich spróbowac "wychować" poprzez pokazywanie w mediach
          wartościowych budynków. Niestety polska przestrzeń jest tak zniszczona że
          niewiele się da z nią coś zrobić. W dodatku przezrażająca jest myśl że obecne
          roczniki architektów kształcą ludzie którzy do tego doprowadzili. I proszę nie
          pisac że nie mogli nic zrobić bo żyli w systemie totalitarnym.W Pradze czy w
          Budapeszcie nikt bloków w centrum miasta nie stawiał, wyburzając nadające się
          do odbudowy kamienice.
          --
          Vale et me ama.
          • Gość: RPO Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.02.03, 17:12
            luka napisał:

            > ">
            > No właśnie problemem jest to co podziwia i akceptuje większośc użytkowników,
            > architekci powinni sobie ich spróbowac "wychować" poprzez pokazywanie w
            mediach
            >
            > wartościowych budynków. Niestety polska przestrzeń jest tak zniszczona że
            > niewiele się da z nią coś zrobić. W dodatku przezrażająca jest myśl że obecne
            > roczniki architektów kształcą ludzie którzy do tego doprowadzili. I proszę
            nie
            > pisac że nie mogli nic zrobić bo żyli w systemie totalitarnym.W Pradze czy w
            > Budapeszcie nikt bloków w centrum miasta nie stawiał, wyburzając nadające się
            > do odbudowy kamienice.

            A kto będzie wybierał i oceniał obiekty do pokazywania w mediach? Kto ma
            monopol albo został namaszczony do takiej reglamentacji. Nie zauważyłeś, że w
            media kłamią, chcesz kolejnych kłamstw tym razem architektonicznych.
            Kocham wolność i prawo każdego człowieka do przeżywania piękna na swój osobisty
            sposób. Ocena piękna ma zawsze charakter subiektywny, zostało to juz naukowo
            wywiedzione. Możemy je najwyzej odnosić do tradycji, kultury miejsca. Dla
            europejczyka piękno to coś nowego odkrywczego,twórczego dla azjaty wierność
            kopii i kto ma rację europejczyjk czy azjata? Ja nie podejmuje się tego
            rozstrzygać. Jest jeszcze jedna uwaga w tym w czym ty niewidzisz piękana inni
            mogą je intensywnie przeżywać i kto jest upośledzony ty czy ci inni?
            Pomnik Chopina w Łazienkach był uznany przez ówczesnych za szkaradztwo czy
            dzisiaj też tak uważamy?

            • Gość: money b Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.chello.pl 03.02.03, 18:23
              Gość portalu: RPO napisał(a):

              > luka napisał:
              >
              > > ">
              > > No właśnie problemem jest to co podziwia i akceptuje większośc użytkownikó
              > w,
              > > architekci powinni sobie ich spróbowac "wychować" poprzez pokazywanie w
              > mediach
              > >
              > > wartościowych budynków. Niestety polska przestrzeń jest tak zniszczona że
              > > niewiele się da z nią coś zrobić. W dodatku przezrażająca jest myśl że obe
              > cne
              > > roczniki architektów kształcą ludzie którzy do tego doprowadzili. I proszę
              >
              > nie
              > > pisac że nie mogli nic zrobić bo żyli w systemie totalitarnym.W Pradze cz
              > y w
              > > Budapeszcie nikt bloków w centrum miasta nie stawiał, wyburzając nadające
              > się
              > > do odbudowy kamienice.
              >
              > A kto będzie wybierał i oceniał obiekty do pokazywania w mediach? Kto ma
              > monopol albo został namaszczony do takiej reglamentacji. Nie zauważyłeś, że w
              > media kłamią, chcesz kolejnych kłamstw tym razem architektonicznych.
              > Kocham wolność i prawo każdego człowieka do przeżywania piękna na swój
              osobisty
              >
              > sposób. Ocena piękna ma zawsze charakter subiektywny, zostało to juz naukowo
              > wywiedzione. Możemy je najwyzej odnosić do tradycji, kultury miejsca. Dla
              > europejczyka piękno to coś nowego odkrywczego,twórczego dla azjaty wierność
              > kopii i kto ma rację europejczyjk czy azjata? Ja nie podejmuje się tego
              > rozstrzygać. Jest jeszcze jedna uwaga w tym w czym ty niewidzisz piękana inni
              > mogą je intensywnie przeżywać i kto jest upośledzony ty czy ci inni?
              > Pomnik Chopina w Łazienkach był uznany przez ówczesnych za szkaradztwo czy
              > dzisiaj też tak uważamy?
              >
              można wiedzieć skąd te definicje piękna ?
                  • Gość: RPO Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.02.03, 22:53
                    O definicji piękna słyszałam na wykładach prof Tomaszewskiego i Zina,odbytych w
                    ramach studiów z konserwacji zabytków architektury i urbanistyki na
                    Politechnice Krakowskiej. Czym dalej na wschód tym większe przywiązanie do
                    pierwowzoru. Stąd ikona, zawsze taka sama, czym jest wierniejsza pierwotnemu
                    wizerunkowi Jezusa tym piękniejsza, prawdopodobnie są to wpływy kultury
                    starożytnych chin na na kulturę bizantyjską. Chińczycy do dzisiaj odtwarzają
                    swoje pierwowozory przy czym nie ważny jest materiał z którego to robią.
                    Zabytkowe świątynie uzupełniają plastikiem, autentyzm materiału nie ma dla nich
                    znaczenia, istotne jest wyłącznie optyczne wrażenie, złudzenie podobieństwa do
                    pierwowzoru. Autentyzm materiału w kulturze europejskiej prawdopodobnie ma
                    swoje źródło w średniowiecznym kulcie relikwi świętych.
                  • Gość: RPO Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.02.03, 23:00
                    O definicji piękna słyszałam na wykładach prof Tomaszewskiego i Zina,odbytych w
                    ramach studiów z konserwacji zabytków architektury i urbanistyki na
                    Politechnice Krakowskiej. Czym dalej na wschód tym większe przywiązanie do
                    pierwowzoru. Stąd ikona, zawsze taka sama, czym jest wierniejsza pierwotnemu
                    wizerunkowi Jezusa tym piękniejsza, prawdopodobnie są to wpływy kultury
                    starożytnych chin na na kulturę bizantyjską. Chińczycy do dzisiaj odtwarzają
                    swoje pierwowozory przy czym nie ważny jest materiał z którego to robią.
                    Zabytkowe świątynie uzupełniają plastikiem, autentyzm materiału nie ma dla nich
                    znaczenia, istotne jest wyłącznie optyczne wrażenie, złudzenie podobieństwa do
                    pierwowzoru. Autentyzm materiału w kulturze europejskiej prawdopodobnie ma
                    swoje źródło w średniowiecznym kulcie relikwi świętych.
              • Gość: architekt Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.chello.pl 04.02.03, 21:05
                RPO - gratuluję uporu
                co do kwestii estetyki - nie ma reguł
                aby stać się win ekspertem trzeba po prostu wypić mnóstwo wina
                aby się znać na architekturze ...............

                nawiasem mówiąc w mnóstwie pism i książek daje się zauważyć
                wiele porad, ocen, informacji, promocji win z całego świata

                co do architektury - jedynie widzę promocje i informacje wyrobów wykończeniowych
                • Gość: RPO Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.02.03, 21:18
                  Gość portalu: architekt napisał(a):

                  > RPO - gratuluję uporu
                  > co do kwestii estetyki - nie ma reguł
                  > aby stać się win ekspertem trzeba po prostu wypić mnóstwo wina
                  > aby się znać na architekturze ...............
                  >
                  > nawiasem mówiąc w mnóstwie pism i książek daje się zauważyć
                  > wiele porad, ocen, informacji, promocji win z całego świata
                  >
                  > co do architektury - jedynie widzę promocje i informacje wyrobów
                  wykończeniowyc
                  > h
                  >
                  Chcesz powiedzieć, że na sukienkach znają się tylko projektanci, a
                  użytkowniczki sukienek powinny kupować ciuchy wyłącznie za radą projektantów.
                  Narzyczony nie projektant nie może babie powiedzieć, ze mu się podoba kieca bo
                  nie jest projektantem.
                  Tak na architekturze znają się jej użytkownicy zazwyczaj wiedzą dobrze co jest
                  w niej uciążliwe i niefunkcjonalne.
                  Wiedzą nieraz lepiej niż prof architektry, który zrobił habilitacę z
                  kształcenia w 10-latce ( przykład prawdziwy) mieszka w wieżowcu ( czyli w
                  slamsie) i mimo, że architektem jest 40 lat nic nie zrealizował.
                  • Gość: architekt Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.chello.pl 04.02.03, 22:22
                    gdybym kupował pierwszy raz sukienkę to na pewno bym się nie uznawał za znawcę,
                    jak żona mnie pyta o takie sprawy - to do tej pory przyznaję - nie znam się

                    ale bardzo boleję gdy mieszkaniec bloku bez cienia myślenia wypowiada się
                    architektowi prosto w nos , że architektura to tylko sztuka dla sztuki i
                    nikomu nie służy,
                    a tak poza tym taki woli bloki niż nie zrozumiałe dla niego kamienice ....
            • Gość: pianazludzen Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.pool.mediaWays.net 05.12.04, 19:20
              >Dla
              > europejczyka piękno to coś nowego odkrywczego,twórczego dla azjaty wierność
              > kopii i kto ma rację europejczyjk czy azjata? Ja nie podejmuje się tego
              > rozstrzygać.

              te "definicje odczuwania piękna" są okrutnie uproszczone. parę linijek wyżej
              piszesz, że piękno zawsze oceniane jest subiektywnie (ba, nawet dudowodniono to
              naukowo!!! hmmm), a tutaj tak łatwo wciskasz kilkumilionowe populacje
              odbiorców "piękna" w dwie szuflady.

              moim zdaniem uwaga luki o konieczności "umedialnienia" architektury w polsce są
              bardzo słuszne. hmm, być może i kłamią te podstępne media, jak mówisz, ale też
              sprawuja nad nami rząd dusz:) w takich czasach żyjemy, i według mnie jednym z
              większych problemów architektór polskich jest to, że tego nie zauważają. ba,
              nie mówi się o tym i na uczelniach! to, jaki jest świat teraz, jak szybko się
              zmienia, to, że jeszcze 10 lat temu 500 megowy twardy dysk był luksusem, a
              teraz mogę mieć 20GB iPoda, który daje się schować w kieszeni, to, że mogę z
              kolega robić konkurs, będąc 1000 km od niego, i wszystkie niesamowite zmiany
              zachodzące we współczesnym społeczeństwie, "korzystającym" przecież z
              architektury, to wszystko w większości przypadków na zajęciach zostaje
              przemilczane.

              umyka ci chyba tez to, że np uznawany za jednego z największych współczesnych
              architektów Rem Koolhas jest niesamowicie medialnym, i sam się o to stara,
              wydając np "s m l xl", a ostatnio "content".

              a także - jak bardzo subiektywnym zjawiskiem nie byłoby odczuwanie piękna, nikt
              nie zaryzykuje chyba twierdzenia, że Polska jednym z krajów o najlepszej
              architekturze, że jej rozwój stoi w Polsce na najwyższym poziomie. A o to chyba
              rozchodzi się w tej dyskusji.

              zaskoczyło mnie twierdzenie czyjeś że rachitekt tyle ma do roboty, że tam nie w
              głowie mu wysyłanie jakichś faksów do dziennikarzy itp. mam szczęście odbywać
              praktykę w jednym z niemieckich biur i sporządzanie broszur odnośnie projektów,
              rozsyłanie je do prasy itepe jest ważne. nie sądzę jednak, żeby czas na to
              poświęcany, powodował, że cierpią na tym projekty, że są niedopracowane lub złe.

              u nas, jako że kaitalizm:) kóry nakręca marketing jest zjawiskiem dość nowym i
              nie ma jesczze kultury promowania architektury. problemem wg mnie jest w polsce
              obecnie też - do kogo takie informacje wysyłać, gdyż rynek prasy fachowej w tej
              dziedzinie nie jest u nas imponujący, a prasa popularna nie jest chyba
              zainteresowana. i może czas to zmienić?

              > Pomnik Chopina w Łazienkach był uznany przez ówczesnych za szkaradztwo czy
              > dzisiaj też tak uważamy?

              hihi, troche może na marginesie dyskusji: to akurat dla mnie najgorszy przykład
              jaki możnabyło przytoczyć - pamiętam, że w moim dzieciństwie, a więc w latach
              80. zdjęcie tego pomnika często z jakichś powodów, których juz nie pamiętam,
              pokazywano w telewizji. wspominam go, tuż obok obok buki z muminków i
              rysunkowej wersji muppetów, jako rzecz, której najbardziej wtedy się bałam:)
    • Gość: g Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 09.02.03, 13:28
      Z całym szacunkiem co do wolności wyboru
      oraz praw człowieka do mieszkania w czym chce
      (np. w beczce) lub posiadania takich a nie innych budynków,
      oraz dopuszczenia "wielostylowości" architektury:
      sądzę że można odróżnić kiepski i marny budynek
      od dobrego i zaprojektowanego z sercem, szacunkiem dla
      otoczenia, lub ,być może ,prowokacyjnie nowoczesnym.
      I taka krytyka chyba mogłaby mieć swój wkład w rozwój architektury
      w Polsce.
      Pytanie kto miałby prawo ją uprawiać można by było porównać
      do pytania a kto, i z jakich powodów jest uprawniony do projektowania?
      • Gość: RPO Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.02.03, 18:07
        Gość portalu: g napisał(a):

        > Z całym szacunkiem co do wolności wyboru
        > oraz praw człowieka do mieszkania w czym chce
        > (np. w beczce) lub posiadania takich a nie innych budynków,
        > oraz dopuszczenia "wielostylowości" architektury:
        > sądzę że można odróżnić kiepski i marny budynek
        > od dobrego i zaprojektowanego z sercem, szacunkiem dla
        > otoczenia, lub ,być może ,prowokacyjnie nowoczesnym.
        > I taka krytyka chyba mogłaby mieć swój wkład w rozwój architektury
        > w Polsce.
        > Pytanie kto miałby prawo ją uprawiać można by było porównać
        > do pytania a kto, i z jakich powodów jest uprawniony do projektowania?

        Problem w tym, że architekci są potwornie zazdrośni i zawistni o to co robią
        koledzy. Po otrzymaniu, 10 lat temu nagrody Mistera za budynek wielorodzinny,
        pomimo, ze ceny mieszkań w tym domu utrzymają się do dzisiaj jako bardzo
        wysokie, nigdy więcj nie otrzymałam zlecenia na dom wielorodzinny. Przy okazji
        kontaktów z inwestorami od mieszkaniówki, wylewam swoje żale, że
        zaprojektowałam dom, który się podoba do dzisiaj a mimo to nie otrzymuję zleceń
        na następne,po raz kolojny dowiaduję się, że koledzy po fachu wymyślają na
        temat tej realizacji różne pomyje. Obecnie nie zgłaszam swoich realizacji do
        żadnych konkursów. Lepiej nie mieć nagród i wrogów, wystarczą inwestorzy do
        szczęścia.
        • Gość: architekt Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.chello.pl 10.02.03, 21:30
          Gość portalu: RPO napisał(a):
          > Problem w tym, że architekci są potwornie zazdrośni i zawistni o to co robią
          > koledzy. Po otrzymaniu, 10 lat temu nagrody Mistera za budynek
          wielorodzinny,
          > pomimo, ze ceny mieszkań w tym domu utrzymają się do dzisiaj jako bardzo
          > wysokie, nigdy więcj nie otrzymałam zlecenia na dom wielorodzinny. Przy
          okazji
          > kontaktów z inwestorami od mieszkaniówki, wylewam swoje żale, że
          > zaprojektowałam dom, który się podoba do dzisiaj a mimo to nie otrzymuję
          zleceń> na następne,po raz kolojny dowiaduję się, że koledzy po fachu
          wymyślają na
          > temat tej realizacji różne pomyje. Obecnie nie zgłaszam swoich realizacji do
          > żadnych konkursów. Lepiej nie mieć nagród i wrogów, wystarczą inwestorzy do
          > szczęścia.
          tego i ja się obawiam i się z Tobą kolejny raz zgadzam

        • Gość: g Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 11.02.03, 22:10
          a może to dowód że krytyka powinna być
          jak najbardziej niezalżena od środwiska projektantów
          i inwestorów.
          Oczywiście - krytyka może się wypaczyć
          przez szemrane układy - jak krytyka muzyczna,
          ale, mimo to,i teoretycznie, powinna istnieć będąc dostępna i przystępna dla
          publiczności.
          Twój przykład z domem jednorodzinnym dowodzi także że
          nikt nie wiedział w szerszej skali (myślę o odbiorcach
          architektury w szerokim pojęciu tego słowa) że powstał
          jakiś wartościowy projekt. Bo w świadomości mediów
          architektura, nie jest ważna. Zwłaszcza - np. nie istnieje w telewizji.
          Sprowadzając to do obrazowego przykładu - nie ma "Pegaza " o architekturze.
          W mojej opini warto żeby był.
          • Gość: RPO Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.02.03, 21:28
            Gość portalu: g napisał(a):

            > a może to dowód że krytyka powinna być
            > jak najbardziej niezalżena od środwiska projektantów
            > i inwestorów.
            > Oczywiście - krytyka może się wypaczyć
            > przez szemrane układy - jak krytyka muzyczna,
            > ale, mimo to,i teoretycznie, powinna istnieć będąc dostępna i przystępna dla
            > publiczności.
            > Twój przykład z domem jednorodzinnym dowodzi także że
            > nikt nie wiedział w szerszej skali (myślę o odbiorcach
            > architektury w szerokim pojęciu tego słowa) że powstał
            > jakiś wartościowy projekt. Bo w świadomości mediów
            > architektura, nie jest ważna. Zwłaszcza - np. nie istnieje w telewizji.
            > Sprowadzając to do obrazowego przykładu - nie ma "Pegaza " o architekturze.
            > W mojej opini warto żeby był.

            Tzw krytyka, media wykreowała styl międzynarodowy w architekturze. Styl który
            zstepuje tradycję i kulturę niszczy społeczeństwo obywatelskie. Czy festiwale
            filmowe kreują coraz to lepsze filmy. Czy kinematografia rozwija się
            proporcjonalnie do rozwoju festiwali. estem za wolnością.
            • Gość: 0 Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: 213.33.69.* 28.02.03, 17:59
              Gość portalu: RPO napisał(a):

              > Gość portalu: g napisał(a):
              >
              > > a może to dowód że krytyka powinna być
              > > jak najbardziej niezalżena od środwiska projektantów
              > > i inwestorów.
              > > Oczywiście - krytyka może się wypaczyć
              > > przez szemrane układy - jak krytyka muzyczna,
              > > ale, mimo to,i teoretycznie, powinna istnieć będąc dostępna i przystępna d
              > la
              > > publiczności.
              > > Twój przykład z domem jednorodzinnym dowodzi także że
              > > nikt nie wiedział w szerszej skali (myślę o odbiorcach
              > > architektury w szerokim pojęciu tego słowa) że powstał
              > > jakiś wartościowy projekt. Bo w świadomości mediów
              > > architektura, nie jest ważna. Zwłaszcza - np. nie istnieje w telewizji.
              > > Sprowadzając to do obrazowego przykładu - nie ma "Pegaza " o architekturze
              > .
              > > W mojej opini warto żeby był.
              >
              > Tzw krytyka, media wykreowała styl międzynarodowy w architekturze. Styl który
              > zstepuje tradycję i kulturę niszczy społeczeństwo obywatelskie. Czy festiwale
              > filmowe kreują coraz to lepsze filmy. Czy kinematografia rozwija się
              > proporcjonalnie do rozwoju festiwali. estem za wolnością.
            • Gość: 0 Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: 213.33.69.* 28.02.03, 18:06
              Gość portalu: RPO napisał(a):

              > Gość portalu: g napisał(a):
              >
              > > a może to dowód że krytyka powinna być
              > > jak najbardziej niezalżena od środwiska projektantów
              > > i inwestorów.
              > > Oczywiście - krytyka może się wypaczyć
              > > przez szemrane układy - jak krytyka muzyczna,
              > > ale, mimo to,i teoretycznie, powinna istnieć będąc dostępna i przystępna d
              > la
              > > publiczności.
              > > Twój przykład z domem jednorodzinnym dowodzi także że
              > > nikt nie wiedział w szerszej skali (myślę o odbiorcach
              > > architektury w szerokim pojęciu tego słowa) że powstał
              > > jakiś wartościowy projekt. Bo w świadomości mediów
              > > architektura, nie jest ważna. Zwłaszcza - np. nie istnieje w telewizji.
              > > Sprowadzając to do obrazowego przykładu - nie ma "Pegaza " o architekturze
              > .
              > > W mojej opini warto żeby był.
              >
              > Tzw krytyka, media wykreowała styl międzynarodowy w architekturze. Styl który
              > zstepuje tradycję i kulturę niszczy społeczeństwo obywatelskie. Czy festiwale
              > filmowe kreują coraz to lepsze filmy. Czy kinematografia rozwija się
              > proporcjonalnie do rozwoju festiwali. estem za wolnością.


              Postanowilem wtracic sie do dyzkusji,

              ... i zapytac Cie RPO- co takiego strasznego w stylu miedzynarodowym?

              a tak na marginesie, kotku, naduzywasz chyba okresnenia "styl miedzynarodowy"-
              to okreslenie nalezne jest pewnej grupie architektow, ktora dawno juz temu
              odeszla z naszego ziemskiego padolu.

              Poza tym:
              niech zyje Lachert i Le Corbu tez!
              Nienawidzenie Le Corbu dowodzi niezlej ignorancji i braku wiedzy o tworczosci
              tego najwiekszego architekta naszych czasow.

              Z Uszanowaniem,

              inz. Mamon
              • Gość: rooti Kilka uwag własnych (czyli swoje 5gr...) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.03, 01:12
                Witam
                Coz za goraca dyskusja! Przeczytalem wszystkie watki: szczek zelastwa slychac
                nawet w dalekich zakatkach Forum... Ale do rzeczy
                1) Luka: Twoja opinia o architekturze w Polsce jest po czesci prawdziwa i po
                czesci jest wyrazem czystej desperacji. Po krotce sprowadza sie do do
                pretensji, ze "u nich jest tak ladnie,a u nas - na zlosc - tak brzydko".
                Proponowalbym sie w tym miejscu rozplakac (ja placze... ;). Prawda pojawia sie
                dalej, kiedy ktos oglednie powiedzial, ze taka architektura jakie spoleczenstwo.
                Na dobry poczatek: co to jest dobra architektura. Luka wspomina o Palacu
                Jablonskich. Ojjj... tutaj sie usmialem ;))) Smiech to zdrowie, wiec jest OK.
                Akurat Palac Jablonskich w tak znienawidzonym przez wielu "srodowisku" jest
                bardzo dyskusyjnym tworem. Glownie dlatego, ze jest to odtworzenie, a wiec
                nasladownictwo, a wiec (teza gloszona przez co bardziej krzepkich tworcow) brak
                tworczosci. Palace ludziom sie podobaja bo sa wlasnie... ladne, domki z
                kolumienkami sa ladne, domki z czerwonymi daszkami sa ladne. Dlaczego ? Bo to
                sa formy pierwotne: zakodowane, oswojone. Natomiast tego, co tu nazywa sie
                stylem miedzynarodowym wielu poprostu nie rozumie. I nie zrozumie, bo nigdy nie
                obejmie skladowych budynku , tj formy (elewacji), funkcji, konstrukcji i
                detalu. Tak wiec ogolowi podobac sie bedzie cos innego niz architektom, bo
                zwracaja uwage na cos innego. Kiedys nawet rozmawialem z kolega nie-architektem
                na ten temat i powiedzial mi, ze on odbiera budynek calosciowo, jako jeden
                twor, tak jakby nie-budynek. Ja natomiast natychmiast dziele na czesci,
                proporcje, dociekam co, z czego, jak. Znalezienie wspolnego mianownika pomiedzy
                tymi stronami jest trudne. Czasami prowadzi do nieporozumien.

                2) Co do bylejakosci
                O tym czesto decyduja koszty oraz roznej masci "Standardy..." czyli albo robimy
                tak jak chce inwestor, albo nic nie robimy. W ciezkiej sytuacji na rynku wybor
                jest trudny...
                3) Architektura regionalna / tradycyjna
                Na Wielkiego Zeusa... Czy ktos jest mi w stanie zdefiniowac co to takiego? Wiem
                wiem, sam o tym czytalem, uczylem sie... Ale czy chodzi o Palac Jablonskich? Do
                niego mam nawiazac ? Nasladowac ? A moze mam robic wszedzie "dachy polskie" jak
                mi sugerowal znajomy lekarz. Bank z dachem polskim ? Stacja benz. Shell z takim
                daszkiem ? A moze pokryc sloma ? (dla rzeczoznawcow p-poz: impregnowana ;).
                Otoz znacznie lepszym okresleniem jest chyba Genius Loci; to do niego nalezy
                nawiazywac, w jego, nomen-omen, duchu projektowac. A to cos zupelnie innego. Z
                nawiazywania do arch. tradycyjnej powstaja czesto potworki. Mozna mowic takze o
                kontynuacji: Dla mnie osobiscie rok 1939 jest momentem, ktory przerwal
                naturalna ewolucje. Stanela ona na doskonalej architekturze modernistycznej 20-
                lecia miedzywojennego.
                4) Dobra architektura
                ale przepraszam: dobra do czego ? dla kogo ? Kazdy ma swoje potrzeby
                Duza firma chce koniecznie "zylete", bo ma takie przekonanie, ze jej jest do
                szczescia potrzebne 3000m2 szkla na stalowych kolumnach
                Kowalski: chce kolumienki i court d'honeur, bo bedzie mial czym szpanowac przed
                znajomym
                Loegler 2ch wczesniejszych nie chce, bo ma swoja wizje, ktorej nikt nie
                zglebi...
                Niemczyk niczego nie chce. On tworzy sam, dawno juz odszedl od jakichkolwiek
                nurtow. Siedzi w swojej malej pracowni, pije kawe w kapciach i szkicuje
                drapacze (czyt.: wieze) z cegly, bo ma tak byc i tyle;

                Wniosek niespojny z powyzszym: Architekci moga sobie uzurpowac prawo do bycia
                przedstawicielami sztuki. Tym niemniej spelniaja podobna role jak szewc: szyja
                buty: takie jakie klient lubi, jakie kupi, i na jakie klienta stac. Wiec nie
                psioczylbym tak na wszystkich architektow, bo jakosc architektury jest takze po
                czesci wynikiem stylu a'la Murator w polaczeniu z nasladownictwem a'la Palac
                Jablonskich w zestawieniu z realiami a'la Kowalski i jego kostka-typowka z lat
                60-70. A przecie z tych kosteczek pochodza wielcy prezesi...

                Alez sie rozpisalem; nie czytajcie tego ;)))
                Pozdrawiam
                • Gość: inz. mamon Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: 213.33.69.* 31.03.03, 21:45
                  luka napisał:

                  > Le Corb chyba jednak nie byl mistrzem świata w budowaniu tak żeby ludziom
                  > dobrze się żyło w jego ups. "tworach - potworach".

                  Laki Luka,

                  czy widzialas choc jeden z budynkow Le Corbu na wlasne oczy?
                  Czy znasz chocby jeden przekroj, rzut jego budynku?
                  A moze swoja wiedze opierasz tylko na ogladaniu zdjec?

                  Stad moze brak akceptacji- nie rozumiesz mistrza. Przykro mi.

                  Uklony,

                  inz. Mamon
                  • Gość: money b Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.chello.pl 31.03.03, 22:02
                    Gość portalu: inz. mamon napisał(a):

                    > luka napisał:
                    >
                    > > Le Corb chyba jednak nie byl mistrzem świata w budowaniu tak żeby ludziom
                    > > dobrze się żyło w jego ups. "tworach - potworach".
                    >
                    > Laki Luka,
                    >
                    > czy widzialas choc jeden z budynkow Le Corbu na wlasne oczy?
                    > Czy znasz chocby jeden przekroj, rzut jego budynku?
                    > A moze swoja wiedze opierasz tylko na ogladaniu zdjec?
                    >
                    > Stad moze brak akceptacji- nie rozumiesz mistrza. Przykro mi.
                    >
                    > Uklony,
                    >
                    > inz. Mamon


                    e Le Corbusier to była silna osobowość, wielki mistrz, racja. Czy to jego wina,
                    że wywarł taki wpływ na tysiące miernot, które rozmieniły jego dzieło na drobne
                    i zniszczyły nasze otoczenie? Może i jego wina, kiedy się jest guru, można
                    budować świat, on chciał go stworzyć od nowa.
                    • Gość: RPO Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.03.03, 23:06
                      Gość portalu: money b napisał(a):

                      > Gość portalu: inz. mamon napisał(a):
                      >
                      > > luka napisał:
                      > >
                      > > > Le Corb chyba jednak nie byl mistrzem świata w budowaniu tak żeby lud
                      > ziom
                      > > > dobrze się żyło w jego ups. "tworach - potworach".
                      > >
                      > > Laki Luka,
                      > >
                      > > czy widzialas choc jeden z budynkow Le Corbu na wlasne oczy?
                      > > Czy znasz chocby jeden przekroj, rzut jego budynku?
                      > > A moze swoja wiedze opierasz tylko na ogladaniu zdjec?
                      > >
                      > > Stad moze brak akceptacji- nie rozumiesz mistrza. Przykro mi.
                      > >
                      > > Uklony,
                      > >
                      > > inz. Mamon
                      >
                      >
                      > e Le Corbusier to była silna osobowość, wielki mistrz, racja. Czy to jego
                      wina,
                      >
                      > że wywarł taki wpływ na tysiące miernot, które rozmieniły jego dzieło na
                      drobne
                      >
                      > i zniszczyły nasze otoczenie? Może i jego wina, kiedy się jest guru, można
                      > budować świat, on chciał go stworzyć od nowa.

                      Ale palnołeś, powiedz to jakiemuś francuzowi to się uśmieje. A może ci chodzi o
                      to aby Irak odbudować wg ideii Le Corbusiera, właściwie jest to dosyć spójny
                      pomysł w czasie i przestrzeni historycznej.
                      • Gość: money b Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.chello.pl 01.04.03, 21:06
                        Gość portalu: RPO napisał(a):

                        > Gość portalu: money b napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: inz. mamon napisał(a):
                        > >
                        > > > luka napisał:
                        > > >
                        > > > > Le Corb chyba jednak nie byl mistrzem świata w budowaniu tak żeb
                        > y lud
                        > > ziom
                        > > > > dobrze się żyło w jego ups. "tworach - potworach".
                        > > >
                        > > > Laki Luka,
                        > > >
                        > > > czy widzialas choc jeden z budynkow Le Corbu na wlasne oczy?
                        > > > Czy znasz chocby jeden przekroj, rzut jego budynku?
                        > > > A moze swoja wiedze opierasz tylko na ogladaniu zdjec?
                        > > >
                        > > > Stad moze brak akceptacji- nie rozumiesz mistrza. Przykro mi.
                        > > >
                        > > > Uklony,
                        > > >
                        > > > inz. Mamon
                        > >
                        > >
                        > > e Le Corbusier to była silna osobowość, wielki mistrz, racja. Czy to jego
                        > wina,
                        > >
                        > > że wywarł taki wpływ na tysiące miernot, które rozmieniły jego dzieło na
                        > drobne
                        > >
                        > > i zniszczyły nasze otoczenie? Może i jego wina, kiedy się jest guru, można
                        >
                        > > budować świat, on chciał go stworzyć od nowa.
                        >
                        > Ale palnołeś, powiedz to jakiemuś francuzowi to się uśmieje. A może ci chodzi
                        o
                        >
                        > to aby Irak odbudować wg ideii Le Corbusiera, właściwie jest to dosyć spójny
                        > pomysł w czasie i przestrzeni historycznej.

                        o, to muszę swój post spuentować jednak.
                        Mnie bardzo pociąga forma budynków, czystość planów le c. ale wydaje mi się, że
                        za urbanistykę to należał mu się kryminał [oczywiście ;)], a jeżeli nie jemu to
                        jego naśladowcom.
                        Jak pisze L. Krier w znanej książce, moderniści tworzyli najlepsze rzeczy, gdy
                        byli w mniejszości, tj. w latach 20 tych.
                        Jak dla mnie Corbusiera mogło by nie być. cóż.
                        Jeżeli chodzi o Irak, to stanie się to samo co z Afganistanem. Za pieniądze ONZ
                        i inne, budowane są tam po prostu 10 piętrowe bloki z betonu, wszelkie idee
                        społeczne, uwarunkowania kulturowe się nie liczą. Wiem bo widziałem.
                  • Gość: pianazłudzeń Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.pool.mediaWays.net 05.12.04, 20:22
                    a nam pani z estetyki na pierwszym roku caly czas mowila jaki to okrutny
                    pomysl, to przedszkole na dachu jednostki marsylskiej, i że w ogóle nikt z tego
                    nie korzysta, którą to opinię powtarzają rzesze jej studentów.

                    tym czasem, koleżanka, która w te wakacje wybrała się do marsylii mówi, że
                    zabawa na dachu wrze, a dzieciaki, o dziwo, wydają się nawet szczęśliwe :)

                    pozdrawiam
                • Gość: rooti Corbi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 02:52
                  Le Corb byl doskonalym mistrzem przestrzeni; przy tym takze samozwanczym
                  opiekunem zblakanych (owocem m.in jest jednostak M., ktora niektorzy chca ponoc
                  burzyc bo to jeden wielki slams ;) Ale jego glowna sila tkwi w nowatorstwie.
                  Wiekszosc arch (ja chyba tez :-// ) tylko transformuje wzorce klebiace sie w
                  glowie. Corbi odkrywal nowe lady. Pewnie: czesc jego idei nie wytrzymala proby
                  czasu; mozna sie tylko cieszyc, ze zjedlismy ta zabe i mamy szanse zrobic cos
                  lepszego.

                  Przepraszam za niesmiale pytanie: czy ktos jest w stanie podac jakis
                  odpowiednik tego "lepszego", ktore z podniesiona glowa mogloby stanac przed
                  Corb ? ;)
                  • Gość: money b Re: Corbi IP: *.chello.pl 02.04.03, 00:01
                    Gość portalu: rooti napisał(a):

                    > Le Corb byl doskonalym mistrzem przestrzeni; przy tym takze samozwanczym
                    > opiekunem zblakanych (owocem m.in jest jednostak M., ktora niektorzy chca
                    ponoc
                    >
                    > burzyc bo to jeden wielki slams ;) Ale jego glowna sila tkwi w nowatorstwie.
                    > Wiekszosc arch (ja chyba tez :-// ) tylko transformuje wzorce klebiace sie w
                    > glowie. Corbi odkrywal nowe lady. Pewnie: czesc jego idei nie wytrzymala
                    proby
                    > czasu; mozna sie tylko cieszyc, ze zjedlismy ta zabe i mamy szanse zrobic cos
                    > lepszego.
                    >
                    > Przepraszam za niesmiale pytanie: czy ktos jest w stanie podac jakis
                    > odpowiednik tego "lepszego", ktore z podniesiona glowa mogloby stanac przed
                    > Corb ? ;)

                    wszystko, co przed nim i przeciwko niemu. Klasycyzm

                    Jeżeli teraz po bułki jedziesz do Tesco, kawkę popijasz w dusznym mallu,
                    podziekuj Corbu.
                    Ale zostawmy tatusia, synkom podziękuj.
                    pozdr.
    • Gość: karol Tak, to prawda... IP: 212.160.114.* 02.04.03, 12:38
      ...
      > marszałkowskiej przy Dw. centralnym, TPSA, Hotel Sobieski, Hyatt. To wszystko
      > tak żałosne, że wstyd mi że mam taką stolicę.

      Dla mnie przykledem kupy jest Sobieski. Ni to nowoczesny budynek, ni stara
      dobra architektura. Skoro nie potrafili stworzyc nic innego powinny postawic na
      powielenie...

      Architektura jest do bani bo narod jest o wiejskich gustach. Trzeba wiecej
      lozyc na edukacje (przy okazji poczucie smaku sie zmieni).
      A tak buduja te betonowe gargamele bez ksztaltu i przemieniaja stara
      architekture w bezksztaltne bohomazy (tak np. spie...ono Zoliborz!).

      Nowa architektura musi byc naprawde wyjatkowa by zaistniala. Wszystkie te nowe
      szklane gargamele po 10 latach zestarzeja sie i beda straszyc wiec skoro
      arichtekci nie maja pomyslu to moze niech oddtwarzaja stara architekture? Tak
      bloby bezpieczniej i dla nich i dla nas....
      • Gość: RPO Re: Tak, to prawda... IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.04.03, 17:14
        Gość portalu: karol napisał(a):

        > ...
        > > marszałkowskiej przy Dw. centralnym, TPSA, Hotel Sobieski, Hyatt. To wszys
        > tko
        > > tak żałosne, że wstyd mi że mam taką stolicę.
        >
        > Dla mnie przykledem kupy jest Sobieski. Ni to nowoczesny budynek, ni stara
        > dobra architektura. Skoro nie potrafili stworzyc nic innego powinny postawic
        na
        >
        > powielenie...
        >
        > Architektura jest do bani bo narod jest o wiejskich gustach. Trzeba wiecej
        > lozyc na edukacje (przy okazji poczucie smaku sie zmieni).
        > A tak buduja te betonowe gargamele bez ksztaltu i przemieniaja stara
        > architekture w bezksztaltne bohomazy (tak np. spie...ono Zoliborz!).
        >
        > Nowa architektura musi byc naprawde wyjatkowa by zaistniala. Wszystkie te
        nowe
        > szklane gargamele po 10 latach zestarzeja sie i beda straszyc wiec skoro
        > arichtekci nie maja pomyslu to moze niech oddtwarzaja stara architekture? Tak
        > bloby bezpieczniej i dla nich i dla nas....

        Nic gorszego jak architektura ideowa taka jak Le Corbusiera, jak widać, ta
        głównie służy politykom Przypomę Le Corbusierem posługiwał sie Stalin Hitler i
        Musolini. Wysługiwał się systemo totalitarnym datego jego twórczość okazała się
        wandalizmem.
        Architektura ma być użyteczna dla zwykłych ludzi a nie do robienia piany z
        mózgu ludziom i wątpliwej sławy architektów.
        • luka Do inz. mamonia 02.04.03, 17:52
          Widziałem Unité d'habitation Le Corbusiera. Nie mieszkałem tam co prawda ale
          biorąc pod uwage co za element tam się zagnieździł to wnioski z atrakyjnosci
          tego budynku przychodzą same. Przyznaję jednak ze w 1952 roku ten obiekt musiał
          byc dla wszystkich szokujący.
          --
          Vale et me ama.
          • Gość: Inz Mamon Re: Do inz. mamonia IP: 212.160.114.* 02.04.03, 22:11
            luka napisał:

            > Widziałem Unité d'habitation Le Corbusiera. Nie mieszkałem tam co prawda ale
            > biorąc pod uwage co za element tam się zagnieździł to wnioski z atrakyjnosci
            > tego budynku przychodzą same. Przyznaję jednak ze w 1952 roku ten obiekt
            musiał
            >
            > byc dla wszystkich szokujący.

            A moral z tego jaki? Nie budowac odkrywczych budowli bo menele sie w nich
            zagniezdza?

            La francuska la architekura mnie nie kreci... to zachwyca tylko tych co nie
            widzieli pozostalych 2000 Beaubourg i 1000 innych La Defence....
            • Gość: inz. mamon UWAGA IP: 213.33.69.* 03.04.03, 09:55
              Gość portalu: Inz Mamon napisał(a):

              > luka napisał:
              >
              > > Widziałem Unité d'habitation Le Corbusiera. Nie mieszkałem tam co prawda a
              > le
              > > biorąc pod uwage co za element tam się zagnieździł to wnioski z atrakyjnos
              > ci
              > > tego budynku przychodzą same. Przyznaję jednak ze w 1952 roku ten obiekt
              > musiał
              > >
              > > byc dla wszystkich szokujący.
              >
              > A moral z tego jaki? Nie budowac odkrywczych budowli bo menele sie w nich
              > zagniezdza?
              >
              > La francuska la architekura mnie nie kreci... to zachwyca tylko tych co nie
              > widzieli pozostalych 2000 Beaubourg i 1000 innych La Defence....


              Dorobilem sie doublera mojego nika, ktory psuje moje dobre imie wywalczone w
              trakcie wielu godzin dyzkuzji.

              Uklony,

              prawdziwy inz. mamon
            • luka Re: Do inz. mamonia 14.04.03, 17:07
              Gość portalu: Inz Mamon napisał(a):

              > luka napisał:
              >
              > > Widziałem Unité d'habitation Le Corbusiera. Nie mieszkałem tam co prawda a
              > le
              > > biorąc pod uwage co za element tam się zagnieździł to wnioski z atrakyjnos
              > ci
              > > tego budynku przychodzą same. Przyznaję jednak ze w 1952 roku ten obiekt
              > musiał
              > >
              > > byc dla wszystkich szokujący.
              >
              > A moral z tego jaki? Nie budowac odkrywczych budowli bo menele sie w nich
              > zagniezdza?
              >
              > La francuska la architekura mnie nie kreci... to zachwyca tylko tych co nie
              > widzieli pozostalych 2000 Beaubourg i 1000 innych La Defence....
              ------------------------------------------
              Morał taki że odpowiedziałem na pytanie czy widziałem jakiś budynek Le Corba
              nie na obrazku. I tyle.

              --
              Vale et me ama.
          • Gość: g. Re: Do inz. mamonia IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 03.04.03, 00:27
            luka napisał:

            > Widziałem Unité d'habitation Le Corbusiera. Nie mieszkałem tam co prawda ale
            > biorąc pod uwage co za element tam się zagnieździł to wnioski z atrakyjnosci
            > tego budynku przychodzą same. Przyznaję jednak ze w 1952 roku ten obiekt
            musiał
            >
            > byc dla wszystkich szokujący.

            A ja bywałem na paru "Starówkach" w paru miastach Polski. Nie mieszkałem tam co
            prawda ale biorąc pod uwage co za element tam się zagnieździł to wnioski z
            atrakyjnosci "tego budynku" przychodzą same.
            Przyznaję jednak ze w ...... roku ten obiekt musiał .......

            Pozdrawiam

        • Gość: inz. Mamon ISTNIEJĄ IP: 213.33.69.* 14.04.03, 17:58
          luka napisał:

          > Starówek jednak nie planowano i budowano w imię jakiś ideologii, a blok
          > marsylski jak najbardziej. A to właśnie ilustracja ile taka ideologia jest
          > warta i ile ma wspólnego z architekturą.

          Zwykle to co nazywamy starowka pochodzi ze sredniowiecza- chodzi mi o strukture
          miejska. Trudno sie wiec zgodzic ze zdaniem, ze starowek nie planowano- odsylam
          do literatury, haslo: Prawo Niemieckie obowiazujace na ziemiach polskich od
          13tego wieku. Wczesniej tez obowiazywaly pewne zasady- looknij luka na pare
          rzymskich miast.

          Blok marsylski to niezwykle osiagniecie architektury lat 30.. 50 tych. Probowal
          rozwiazywac problemy kamienic 19to wiecznych. Skutecznie. Jak kazdy eksperyment
          nie pozbawiony jest bledow, ale kto moze przwidziec wszystko?
          Zycze sobie tak awangardowej architektury we wspolczesnych nam latach.

          Kontynuatorami ideologii Le Corbu zawartymi w JM sa wszyscy wspolczesni nam
          architekci- normy oswietlenia, standaryzacja, modularnosc, nowoczesne materialy
          itd. tego nie da sie we wspoczesnym swiecie obejsc milczeniem.

          Architektura Le Corbu nasycona jest ideologia tak jak ideologia nasycone bylo
          owczesne zycie polityczne. Idealy socjalizmu i komunizmu znajdziesz wlasnie w
          jego tworczosci. Nie jest to zle. Dzis nie dziwi Cie emerytura, czy rownosc
          wszystkich wobec prawa, tak jak nie ma nic zlego w tym, aby wysokosc pieter
          domu wielorodzinnego byla jednakowa.

          Luka, wez przekroj JM, looknij na niego dluzej niz 15 min. i docen mistrza, a
          nastepnie zaprojektuj cos lepszego. Gwarantuje, ze zadanie nie bedzie latwe.


          Uklony,

          inz. mamon
          • Gość: rooti Re: JM i Corb IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.03, 19:54
            Jezeli chodzi o standaryzacje, modularyzacje i prefabrykacje, to niestety Corbi
            nie byl prekursorem: tysiac lat wczesniej wymyslili to Japonczycy i Chinczycy;
            dpdac nalezy, ze ich rozwiazania byly daleko bardziej finezyjne, nic te, ktore
            znamy nawet dzisiaj.
            Ale Corbi to wlasnie ideologia; On jest jak postument z piaskiem w rekawie:
            ucielesnia to, co nad nami wisialo i zmienilo sposob myslenia na ponad pol
            wieku.
            • Gość: g. Re: JM i Corb IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 22.04.03, 22:20
              Gość portalu: rooti napisał(a):

              > Jezeli chodzi o standaryzacje, modularyzacje i prefabrykacje, to niestety
              Corbi
              >
              > nie byl prekursorem: tysiac lat wczesniej wymyslili to Japonczycy i
              Chinczycy;
              > dpdac nalezy, ze ich rozwiazania byly daleko bardziej finezyjne, nic te,
              ktore
              > znamy nawet dzisiaj.
              > Ale Corbi to wlasnie ideologia; On jest jak postument z piaskiem w rekawie:
              > ucielesnia to, co nad nami wisialo i zmienilo sposob myslenia na ponad pol
              > wieku.

              Tylko na pół wieku? Sądzę że nie. Wystarczy się rozejrzeć po najnowszych
              światowych realizacjach i najgłośniejszych nazwiskach.( Oczywiście może być to
              spisek a Foster, Meier, Koolhas czy Ando, Sejima i Nishisawa i wielu wielu
              innych to dzieci modernizmu z kompleksem downa przypadkiem szeroko dyskutowani
              na świecie).
              Można by wprowadzić trochę precyzji w te rozważania:na przykład mówic o
              budynkach, proporcjach czy patentach na przestrzeń - bo powtarzanie
              wyświechtanych frazesów o błędach dogmatów modernizmu do niczego nie prowadzi,
              a taka radykalnie anty-modernistyczna rewolucja i postawa były modne, pardon,
              20 lat temu.
              Poza tym ucielesnienie Corbiego "z tym co nad nami wisiało" tchnie
              np. możliwościa oskarżenia Witruwiusza i Albertiego o sprowokowanie socrealizmu.


              • Gość: money b Re: JM i Corb IP: *.chello.pl 22.04.03, 23:28
                Gość portalu: g. napisał(a):

                > Gość portalu: rooti napisał(a):
                >
                > > Jezeli chodzi o standaryzacje, modularyzacje i prefabrykacje, to niestety
                > Corbi
                > >
                > > nie byl prekursorem: tysiac lat wczesniej wymyslili to Japonczycy i
                > Chinczycy;
                > > dpdac nalezy, ze ich rozwiazania byly daleko bardziej finezyjne, nic te,
                > ktore
                > > znamy nawet dzisiaj.
                > > Ale Corbi to wlasnie ideologia; On jest jak postument z piaskiem w rekawie
                > :
                > > ucielesnia to, co nad nami wisialo i zmienilo sposob myslenia na ponad pol
                >
                > > wieku.
                >
                > Tylko na pół wieku? Sądzę że nie. Wystarczy się rozejrzeć po najnowszych
                > światowych realizacjach i najgłośniejszych nazwiskach.( Oczywiście może być
                to
                > spisek a Foster, Meier, Koolhas czy Ando, Sejima i Nishisawa i wielu wielu
                > innych to dzieci modernizmu z kompleksem downa przypadkiem szeroko
                dyskutowani
                > na świecie).
                > Można by wprowadzić trochę precyzji w te rozważania:na przykład mówic o
                > budynkach, proporcjach czy patentach na przestrzeń - bo powtarzanie
                > wyświechtanych frazesów o błędach dogmatów modernizmu do niczego nie
                prowadzi,
                > a taka radykalnie anty-modernistyczna rewolucja i postawa były modne, pardon,
                > 20 lat temu.
                > Poza tym ucielesnienie Corbiego "z tym co nad nami wisiało" tchnie
                > np. możliwościa oskarżenia Witruwiusza i Albertiego o sprowokowanie
                socrealizmu
                > .
                >
                >
                a co teraz jest modne? bo ni wim
                • Gość: rooti Re: JM i Corb IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 03:47
                  No niby to wszystko prawda, ale Szanowny, przepraszam za wyrazenie sarpowskie,
                  Kolega wyklada mnie tu jakoby sam calosci nie obejmowal. A ja tylko mowie (co
                  to ja w zasadzie mowilem...) aa, mowilem, ze:
                  -modernizm jak najbardziej (zwlaszcza ten poczatkowy, czyli wlasciwy)
                  - Corbi genialny ale...
                  - to co proponowal, poza nowatorskim podejsciem, nie sprawdzilo sie; Dlatego:
                  - chwala Yemu i Yego istnieniu, ze juz ta zabe zjednlismy, i dalej nikt nas nie
                  zmusza
                  - ...i ze dal nam podstawe do dalszego rozwoju

                  A ze czolowka tzw starchitects wychowala sie na nim to... hmmm Chyba dobrze o
                  nim swiadczy. Chlopcy przejeli sposob myslenia, ale nie schematy myslowe. Poza
                  tym maja juz tez swoje lata, frycowe odpracowali wiec niech sie bawia ;))
                • Gość: g Re: JM i Corb IP: 157.25.177.* 03.05.03, 15:32
                  Gość portalu: money b napisał(a):

                  > Gość portalu: g. napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: rooti napisał(a):
                  > >
                  > > > Jezeli chodzi o standaryzacje, modularyzacje i prefabrykacje, to nies
                  > tety
                  > > Corbi
                  > > >
                  > > > nie byl prekursorem: tysiac lat wczesniej wymyslili to Japonczycy i
                  > > Chinczycy;
                  > > > dpdac nalezy, ze ich rozwiazania byly daleko bardziej finezyjne, nic
                  > te,
                  > > ktore
                  > > > znamy nawet dzisiaj.
                  > > > Ale Corbi to wlasnie ideologia; On jest jak postument z piaskiem w re
                  > kawie
                  > > :
                  > > > ucielesnia to, co nad nami wisialo i zmienilo sposob myslenia na pona
                  > d pol
                  > >
                  > > > wieku.
                  > >
                  > > Tylko na pół wieku? Sądzę że nie. Wystarczy się rozejrzeć po najnowszych
                  > > światowych realizacjach i najgłośniejszych nazwiskach.( Oczywiście może by
                  > ć
                  > to
                  > > spisek a Foster, Meier, Koolhas czy Ando, Sejima i Nishisawa i wielu wie
                  > lu
                  > > innych to dzieci modernizmu z kompleksem downa przypadkiem szeroko
                  > dyskutowani
                  > > na świecie).
                  > > Można by wprowadzić trochę precyzji w te rozważania:na przykład mówic o
                  > > budynkach, proporcjach czy patentach na przestrzeń - bo powtarzanie
                  > > wyświechtanych frazesów o błędach dogmatów modernizmu do niczego nie
                  > prowadzi,
                  > > a taka radykalnie anty-modernistyczna rewolucja i postawa były modne, pard
                  > on,
                  > > 20 lat temu.
                  > > Poza tym ucielesnienie Corbiego "z tym co nad nami wisiało" tchnie
                  > > np. możliwościa oskarżenia Witruwiusza i Albertiego o sprowokowanie
                  > socrealizmu
                  > > .
                  > >
                  > >
                  > a co teraz jest modne? bo ni wim


                  samodzielne myslenie :)

          • luka Re: ISTNIEJĄ 23.04.03, 17:18
            >
            > Zwykle to co nazywamy starowka pochodzi ze sredniowiecza- chodzi mi o
            strukture
            >
            > miejska. Trudno sie wiec zgodzic ze zdaniem, ze starowek nie planowano-
            odsylam> do literatury, haslo: Prawo Niemieckie obowiazujace na ziemiach
            polskich od
            > 13tego wieku. Wczesniej tez obowiazywaly pewne zasady- looknij luka na pare
            > rzymskich miast.
            --------------------------------------
            Nadal twierdzę że nie planowano starówek. Planowano sam kształt przestrzenny a
            samo prawo niemieckie (mniejsza że tak tego nie nazywano) dotyczyło przede
            wszystkim stosunków prawnych a nie architektonicznych. W związku z tym wiele
            miast wypełniało swoją przestrzeń przez wiele stuleci np. Warszawa czy Bytom z
            poletkami uprawnymi w obrębie murów. Zabudowa powstawała przez wiele lat wg
            różnych stylów i z różnego budulca. Jednorodne były zazwyczaj tylko gmachy
            publiczne.
            ---------------------------------------
            >
            > Blok marsylski to niezwykle osiagniecie architektury lat 30.. 50 tych.
            Probowal
            >
            > rozwiazywac problemy kamienic 19to wiecznych. Skutecznie. Jak kazdy
            eksperyment nie pozbawiony jest bledow, ale kto moze przwidziec wszystko?
            > Zycze sobie tak awangardowej architektury we wspolczesnych nam latach.
            >
            > Kontynuatorami ideologii Le Corbu zawartymi w JM sa wszyscy wspolczesni nam
            > architekci- normy oswietlenia, standaryzacja, modularnosc, nowoczesne
            materialy
            >
            > itd. tego nie da sie we wspoczesnym swiecie obejsc milczeniem.
            >
            > Architektura Le Corbu nasycona jest ideologia tak jak ideologia nasycone bylo
            > owczesne zycie polityczne. Idealy socjalizmu i komunizmu znajdziesz wlasnie w
            > jego tworczosci. Nie jest to zle. Dzis nie dziwi Cie emerytura, czy rownosc
            > wszystkich wobec prawa, tak jak nie ma nic zlego w tym, aby wysokosc pieter
            > domu wielorodzinnego byla jednakowa.
            --------------------
            Twierdzenie że wysokość pięter powinna byc jednakowa to jednak w takim kraju
            jak Polska rewolucyjne podejście do architektury.

            Co ma emerytura do architektury ? Właśnie to jest problem że to nie
            społeczeństwo kształtuje poprzez swoje potrzeby środowisko przestrzenne (w
            ramach jakiś zasad oczywiście) tylko było wtłaczane w sztuczne twory jak np.
            Blok Marsylski czy MDM. To właśnie było totalitarne podejście do architektury i
            tu Corb bardzo się zbliżył do twórców - ideologów z komunistycznej części
            Europy. Efekty tam i tu widać.
            ----------------------------------------------
            >
            > Luka, wez przekroj JM, looknij na niego dluzej niz 15 min. i docen mistrza, a
            > nastepnie zaprojektuj cos lepszego. Gwarantuje, ze zadanie nie bedzie latwe.
            --------------------------------------------------
            Widziałem ten budynek w Marsylii.
            -----------------------------------------------
            >
            > Uklony,

            -------------------------------
            też ukłony


            --
            Vale et me ama.
            • Gość: inz. Mamon Re: ISTNIEJĄ IP: 213.33.69.* 24.04.03, 12:33
              > Nadal twierdzę że nie planowano starówek. Planowano sam kształt przestrzenny
              a
              > samo prawo niemieckie (mniejsza że tak tego nie nazywano) dotyczyło przede
              > wszystkim stosunków prawnych a nie architektonicznych. W związku z tym wiele
              > miast wypełniało swoją przestrzeń przez wiele stuleci np. Warszawa czy Bytom
              z
              > poletkami uprawnymi w obrębie murów. Zabudowa powstawała przez wiele lat wg
              > różnych stylów i z różnego budulca. Jednorodne były zazwyczaj tylko gmachy
              > publiczne.

              Luka, zaprzeczasz sobie: "...wiele miast wypełniało swoją przestrzeń przez
              wiele stuleci.". Wypelnialo zaplanowany plan miasta. To, ze przez lata i wieki
              nie ma znaczenia.


              > > Blok marsylski to niezwykle osiagniecie architektury lat 30.. 50 tych.
              > Probowal
              > >
              > > rozwiazywac problemy kamienic 19to wiecznych. Skutecznie. Jak kazdy
              > eksperyment nie pozbawiony jest bledow, ale kto moze przwidziec wszystko?
              > > Zycze sobie tak awangardowej architektury we wspolczesnych nam latach.
              > >
              > > Kontynuatorami ideologii Le Corbu zawartymi w JM sa wszyscy wspolczesni na
              > m
              > > architekci- normy oswietlenia, standaryzacja, modularnosc, nowoczesne
              > materialy
              > >
              > > itd. tego nie da sie we wspoczesnym swiecie obejsc milczeniem.
              > >
              > > Architektura Le Corbu nasycona jest ideologia tak jak ideologia nasycone b
              > ylo
              > > owczesne zycie polityczne. Idealy socjalizmu i komunizmu znajdziesz wlasni
              > e w
              > > jego tworczosci. Nie jest to zle. Dzis nie dziwi Cie emerytura, czy rownos
              > c
              > > wszystkich wobec prawa, tak jak nie ma nic zlego w tym, aby wysokosc piete
              > r
              > > domu wielorodzinnego byla jednakowa.
              > --------------------
              > Twierdzenie że wysokość pięter powinna byc jednakowa to jednak w takim kraju
              > jak Polska rewolucyjne podejście do architektury.

              Nie rozumiem, o co Ci chodzi. W Polsce pietra w budynkach wielorodzinnych maja
              ok. 2,50m i wszedzie tak jest. Taki jest rachunek ekonomiczny i prawo
              budowlane. Nie zgadzasz sie z tym? w XIX w. bylo inaczej.

              >
              > Co ma emerytura do architektury ? Właśnie to jest problem że to nie
              > społeczeństwo kształtuje poprzez swoje potrzeby środowisko przestrzenne (w
              > ramach jakiś zasad oczywiście) tylko było wtłaczane w sztuczne twory jak np.
              > Blok Marsylski czy MDM. To właśnie było totalitarne podejście do architektury
              i
              >
              > tu Corb bardzo się zbliżył do twórców - ideologów z komunistycznej części
              > Europy. Efekty tam i tu widać.

              Emerytura- uzylem skrotu myslowego, majac na mysli caly dorobek sojalizmu. A
              architektura z socjalizmem ma bardzo wiele wspolnego.

              Totalitaryzm to tez wymysl czlowieka- UFo go nie przywiozlo. Raz buduje sie w
              duchu despotyzmu (np. piramidy), raz w demokracji bezposredniej (chlopskie
              chaty w Szwajcarii), raz w totalitaryzmie socjalistycznym (MdM). Za kazdym
              jednak razem jest to wytwor ludzi.

              Zapewniam Cie, ze bez ideologow z lat 50- tych nie mielibysmy architektury np.
              Herzog & de Meuron, albo Venturiego.

              > ----------------------------------------------
              > >
              > > Luka, wez przekroj JM, looknij na niego dluzej niz 15 min. i docen mistrza
              > , a
              > > nastepnie zaprojektuj cos lepszego. Gwarantuje, ze zadanie nie bedzie latw
              > e.
              > --------------------------------------------------
              > Widziałem ten budynek w Marsylii.

              I co? Swietny, nie?! :-)) Ta lekkosc rzutu, gra swiatla i cienia na fasadzie.

              > -----------------------------------------------
              > >
              > > Uklony,
              >
              > -------------------------------
              > też ukłony


              Podwojne uklony,

              inz. Mamon
              >
              >
                • luka Re: A Wojciech Jarząbek - nie znam 24.04.03, 18:30
                  Miasta było budowane było ograniczone tylko planem czyli szerokościa i
                  długością działki itd. - ale to nie była architektura tylko urbanistyka. To co
                  było architekturą było budowane bez planu i przez wiele stuleci. Inaczej niż
                  Blok Marsylski czy MDM.
                  --
                  Vale et me ama.
                  • Gość: RPO Re: A Wojciech Jarząbek - nie znam IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.04.03, 08:17
                    luka napisał:

                    > Miasta było budowane było ograniczone tylko planem czyli szerokościa i
                    > długością działki itd. - ale to nie była architektura tylko urbanistyka. To
                    co
                    > było architekturą było budowane bez planu i przez wiele stuleci. Inaczej niż
                    > Blok Marsylski czy MDM.
                    Z tej dyskusji wynika, że na uczelniach przestali uczyć Historii Architektury
                    a niektórzy za architektów uznają wandali. Jarząbek to twórca m.i blokowiska z
                    wielkiej płyty we Wrocławiu.
                    • Gość: inz. Mamon Re: A Wojciech Jarząbek - nie znam IP: 213.33.69.* 25.04.03, 09:56
                      Gość portalu: RPO napisał(a):

                      > luka napisał:
                      >
                      > > Miasta było budowane było ograniczone tylko planem czyli szerokościa i
                      > > długością działki itd. - ale to nie była architektura tylko urbanistyka. T
                      > o
                      > co
                      > > było architekturą było budowane bez planu i przez wiele stuleci. Inaczej n
                      > iż
                      > > Blok Marsylski czy MDM.
                      > Z tej dyskusji wynika, że na uczelniach przestali uczyć Historii
                      Architektury
                      > a niektórzy za architektów uznają wandali. Jarząbek to twórca m.i blokowiska


                      Dziekuje Ci, Szanowna RPO za wyjasnienia. Poczatkowo zdawalo mi sie, ze chodzi
                      o bohatera filmu "Mis". :-)))


                      inz. Mamon
                    • Gość: czester Re: A Wojciech Jarząbek - nie znam IP: W3cache.Rozanka.WROC.PL:* 29.04.03, 10:30
                      Gość portalu: RPO napisał(a):

                      > luka napisał:
                      >
                      > > Miasta było budowane było ograniczone tylko planem czyli szerokościa i
                      > > długością działki itd. - ale to nie była architektura tylko urbanistyka. T
                      > o
                      > co
                      > > było architekturą było budowane bez planu i przez wiele stuleci. Inaczej n
                      > iż
                      > > Blok Marsylski czy MDM.
                      > Z tej dyskusji wynika, że na uczelniach przestali uczyć Historii
                      Architektury
                      > a niektórzy za architektów uznają wandali. Jarząbek to twórca m.i blokowiska
                      z
                      > wielkiej płyty we Wrocławiu.
                      www.studioar.com.pl/ -ale nie tylko.
                      • Gość: RPO Re: A Wojciech Jarząbek - nie znam IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.04.03, 15:39
                        Gość portalu: czester napisał(a):

                        > Gość portalu: RPO napisał(a):
                        >
                        > > luka napisał:
                        > >
                        > > > Miasta było budowane było ograniczone tylko planem czyli szerokościa
                        > i
                        > > > długością działki itd. - ale to nie była architektura tylko urbanisty
                        > ka. T
                        > > o
                        > > co
                        > > > było architekturą było budowane bez planu i przez wiele stuleci. Inac
                        > zej n
                        > > iż
                        > > > Blok Marsylski czy MDM.
                        > > Z tej dyskusji wynika, że na uczelniach przestali uczyć Historii
                        > Architektury
                        > > a niektórzy za architektów uznają wandali. Jarząbek to twórca m.i blokowis
                        > ka
                        > z
                        > > wielkiej płyty we Wrocławiu.
                        > www.studioar.com.pl/ -ale
                        nie tylko.
                        I co w tym pięknego, że duże, kolorowe? Chiałbyś mieszkać w tym wielorodzinnym
                        domu?
                        • Gość: inz. Mamon Re: A Wojciech Jarząbek - nie znam IP: 213.33.69.* 29.04.03, 17:01
                          Gość portalu: RPO napisał(a):

                          > Gość portalu: czester napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: RPO napisał(a):
                          > >
                          > > > luka napisał:
                          > > >
                          > > > > Miasta było budowane było ograniczone tylko planem czyli szeroko
                          > ścia
                          > > i
                          > > > > długością działki itd. - ale to nie była architektura tylko urba
                          > nisty
                          > > ka. T
                          > > > o
                          > > > co
                          > > > > było architekturą było budowane bez planu i przez wiele stuleci.
                          > Inac
                          > > zej n
                          > > > iż
                          > > > > Blok Marsylski czy MDM.
                          > > > Z tej dyskusji wynika, że na uczelniach przestali uczyć Historii
                          > > Architektury
                          > > > a niektórzy za architektów uznają wandali. Jarząbek to twórca m.i blo
                          > kowis
                          > > ka
                          > > z
                          > > > wielkiej płyty we Wrocławiu.
                          > > www.studioar.com.pl/ -ale
                          > nie tylko.
                          > I co w tym pięknego, że duże, kolorowe? Chiałbyś mieszkać w tym
                          wielorodzinnym
                          > domu?


                          Szanowna RPO,

                          zrozumialem twoje ataki na wspolczesna architekture (wroclawia)- to koszmar.
                          Zwalczajmy Jarzabkow! :-)

                          Nizej podpisany

                          inz. Mamon
                            • Gość: g Re: A Wojciech Jarząbek - nie znam IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 03.05.03, 23:37
                              Gość portalu: czester napisał(a):

                              > > I co w tym pięknego, że duże, kolorowe? Chiałbyś mieszkać w tym
                              > wielorodzinnym
                              > > domu?
                              >
                              >
                              > Szanowna RPO,
                              >
                              > zrozumialem twoje ataki na wspolczesna architekture (wroclawia)- to koszmar.
                              > Zwalczajmy Jarzabkow! :-)
                              >
                              > Nizej podpisany
                              >
                              > inz. Mamon
                              > >Wstawcie jakieś linki z dobrą polską architekturą współczesną.Z góry dzięki
                              > .
                              >
                              >
                              > www.jems.pl na przykład
                              • Gość: RPO Re: A Wojciech Jarząbek - nie znam IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.05.03, 08:29
                                Gość portalu: g napisał(a):
                                > > www.jems.pl na przykład

                                Wytłumacz dlaczego uważasz tą architekturę za dobrą. Jeżeli chodzi o obrazki
                                projektów to taki dorobek ma już każdy student architektury. Architektura na
                                wizualizajach to dziedzina towarzysząca architekturze ale nie będąca nią. Dla
                                mnie architektura to to co stoi. Poprawna to ta , która nie ma kibli na wprost
                                wejścia do budynku lub mieszkania. Starsi panowie raczej powinni pokazywać
                                więcej realizacji. Jeżeli komuś udało się zrealizować duże zlecenie to nie od
                                razu to oznacza, że jest dobry.Bardzo często o takim zleceniu decyduje
                                przypadek lub niestety, co w Polsce jest częstym zjawiskiem łapówka. Dobrzy
                                architekci mimo kryzysu w budownictwie mają dużo zleceń i nie muszą utrzymywać
                                się z posad funkcyjnych. Myślę,, że o takie posady głównie zabiegają wyjątkowe
                                miernoty. Dobry architekt poprostu jest tak zawalony robotą, że nie ma na to
                                czasu. Jeżeli kocha się swoją pracę to nie ma znaczenia, czy jest do
                                zaprojektowania bank w Warszawie czy domek jednorodzinny, frajda z samego
                                tworzenia jest taka sama. Dlatego wielcy architekci o światowych nazwiskach
                                mieli w swoim dorobku różne realizacje, w tym również wnętrza, witraże, meble.
                                Nie ważne co się projektuje ale jak się to robi.
                                • Gość: g Re: A Wojciech Jarząbek - nie znam IP: 157.25.177.* 04.05.03, 13:35
                                  Gość portalu: RPO napisał(a):

                                  > Gość portalu: g napisał(a):
                                  > > > www.jems.pl na przykład
                                  >
                                  > Wytłumacz dlaczego uważasz tą architekturę za dobrą. Jeżeli chodzi o obrazki
                                  > projektów to taki dorobek ma już każdy student architektury. Architektura na
                                  > wizualizajach to dziedzina towarzysząca architekturze ale nie będąca nią. Dla
                                  > mnie architektura to to co stoi. Poprawna to ta , która nie ma kibli na
                                  wprost
                                  > wejścia do budynku lub mieszkania. Starsi panowie raczej powinni pokazywać
                                  > więcej realizacji. Jeżeli komuś udało się zrealizować duże zlecenie to nie od
                                  > razu to oznacza, że jest dobry.Bardzo często o takim zleceniu decyduje
                                  > przypadek lub niestety, co w Polsce jest częstym zjawiskiem łapówka. Dobrzy
                                  > architekci mimo kryzysu w budownictwie mają dużo zleceń i nie muszą
                                  utrzymywać
                                  > się z posad funkcyjnych. Myślę,, że o takie posady głównie zabiegają
                                  wyjątkowe
                                  > miernoty. Dobry architekt poprostu jest tak zawalony robotą, że nie ma na to
                                  > czasu. Jeżeli kocha się swoją pracę to nie ma znaczenia, czy jest do
                                  > zaprojektowania bank w Warszawie czy domek jednorodzinny, frajda z samego
                                  > tworzenia jest taka sama. Dlatego wielcy architekci o światowych nazwiskach
                                  > mieli w swoim dorobku różne realizacje, w tym również wnętrza, witraże,
                                  meble.
                                  > Nie ważne co się projektuje ale jak się to robi.

                                  Hmm.
                                  1.Cykl budowy trwa średnio 18 miesięcy. Jeżeli projekt jest z połowy
                                  2001 lub 2002 r. to raczej nie masz co liczyć że zobaczysz zdjęcia z realizacji.
                                  A każdemu życzę możliwości tylu realizacji ile mają JEMSi.
                                  2.Najbardziej cenię projekt i realizację Agory oraz Domu Przyszłości.
                                  Wątpię czy ich powstanie było związane z daniem komukolwiek łapówki. :)))
                                  Obydwa są projektami konkursowymi.Oba konkursy nie były organizowane przez
                                  SARP. :)))). I to że w obu przypadkach trafiło na światłego inwestora
                                  zaoowocowało dobrymi realizacjami.
                                  W skrócie: Agora jest świetnie rozwiązanym środowiskiem pracy, miejscem spotkań
                                  dla ludzi - tu trzeba dotrzeć do planów i przekrojów lub udać się na ul.Czerską
                                  w Warszawie. W konkursie na siedzibę Agory - świetnie zresztą przygotowanym -
                                  praca JEMSów odstawała bezdyskusyjnie od reszty projektów przede wszystkim
                                  pomysłem na działanie i ukształtowanie powiedzmy - "przestrzeni wewnętrznej" bo
                                  w tym wydaniu to coś wiecej niż zwykły budynek biurowy, czy nawet zwykła
                                  siedziba redakcji. Jest przyjazny, integrujący, przeniknięty "powietrzem".
                                  Wszystko, w ludzkiej skali i proporcjach. Ten budynek dla tego inwestora.
                                  Trudno analizować estetykę i sprawa jest zawsze dyskusyjna - budynek jest
                                  bardzo wyważony w proporcjach - materiały, wnętrz i elewacji dobrane nie dla
                                  taniej ornamentyki czy mody tylko idące za głębokim pomysłem na zhumanizowanie
                                  budynku - drewno, kamień, beton który w tym zastosowaniu uzyskuje efekt
                                  materiału prawie naturalnego.
                                  Jednym słowem i podejście niepowierzchowne i efekt niebylejaki.

                                  Szacunek.
                  • Gość: inz. Mamon Do Lucky Luka IP: 213.33.69.* 25.04.03, 09:54
                    luka napisał:

                    > Miasta było budowane było ograniczone tylko planem czyli szerokościa i
                    > długością działki itd. - ale to nie była architektura tylko urbanistyka. To
                    co
                    > było architekturą było budowane bez planu i przez wiele stuleci. Inaczej niż
                    > Blok Marsylski czy MDM.

                    Luka,

                    1. Kamienice budowane byly moze bez planow technicznych w skali 1:20 (choc
                    wlasnie przypomina mi sie szkic kamienicy zdaje sie z XVIw. ze szczegolowym
                    rozrysowaniem konstrukcji slupkowo- ryglowej :-))), zreszta we wspolczesnych
                    nam czasach domy stawiane tzw. metoda gospodarcza tez niewiele maja wspolnego z
                    porzadnym planowaniem. Zapewniam Cie jednak, ze obiekty o nieco wiekszym
                    stopniu skomplikowania (zamki, palace, ratusze i co bardziej okazale kamienice)
                    na przestrzeni wiekow zawsze rozrysowywano na papierze czy innym nosniku
                    informacji graficznej.

                    2. Nie chcesz chyba mi udowodnic, ze kamienica sredniowieczna wyglada tak samo
                    jak barokowa- dotyczy to ornamentyki i konstrukcji.

                    3. Zasada w architekturze stala i niezmienna to zaleznaosc architekta od
                    zleceniodawcy. Wynika z tego, ze skoro zleceniodawca ma wladze i w dodatku lubi
                    komunizm to naturalnie znajdzie sie architekt, ktory zbuduje
                    cos "komunistycznego". Le Corbu stawialby zupelnie inne domki we wspolczesnych
                    czasach. Piekno jego architektury polega, miedzy innymi, na swietnym formalnym
                    przekladzie idei socjalizmu na budynki.

                    4. Luka, nie dyskutuje wiecej na ten temat.
                    Odpowiedz sobie na pytanie, dlaczego centrum Pompidou w Paris wyglada jak
                    wyglada. Jesli odgadniesz, przestaniesz zadawac pytania, dlaczego MdM wyglada
                    jak wyglada. :-) Polub Corbu- byl niezly.

                    Uklony,
                    inz. Mamon

    • grarza Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt 23.01.04, 16:55
      absolutnie się z tobą nie zgadzam!!!
      fakt, ze znam paru architektów, w tym jednego baaardzo dobrego, i może dlatego
      mam takie właśnie zdanie. w Polsce jest bardzo trudno zrobić coś ładnego,
      poprostu dlatego, że ludzie którzy decydują o różnych rzeczach poprostu mają
      zły gust i umiejętności architekta nic tu nie mają do rzeczy!!! do tego
      dochodzą te przeklęte układy i układziki, łapuweczki i inne prowizje i masz
      jasność co w tym kraju można. gówno, z przeproszeniem szanownego towarzystwa!
      a mnie nie tylko wstyd, że mam taką stolicę, mnie jest wstyd w ogóle!!!

      jesli chcesz sobie wybudować ładny domek albo urządzić ładnie mieszkanie - daj
      znać, podam Ci namiary na tego najlepszego w Polsce!
      pozdrawiam,
      gr
      • pietaszekaleniemurzyn Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt 04.02.04, 17:25
        Zgadzam się że poziom architektury w Polsce to ŻENADA ! Czy wy myślicie że
        wszędzie na świecie klienci są tacy wysmakowani i wiedzą, że koniecznie chcą
        jakieś szklane byle co ? Tam architekci potrafią ich przekonać do swoich racji
        bo mają przekonanie o swojej racji a tu ? powszechny zachwyt nad takim
        paskudztwem jak BZ - WBK na Królewskiej w Warszawie ! Ja wiem, że w tym kraju
        niesamowite, bo coś takiego opracować, bo komputery, kamień oh i ach ale patrzę
        na to teraz, (pracuję w banku na przeciwko) i szlag mnie trafia, że postawili
        coś tak banalnego w takim miejscu ! Nie mówcie, że to sprawa kasy bo to
        nieprawda a tylko łatwe wytłumaczenie, które pozwala wam lżej zasypiać !
    • Gość: A psik... Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 12.03.04, 23:25
      [Polska na czarno]
      Stanislaw Szukalski o Polsce i Polakach
      NAROD PRZEKRESLONY?
      Stanislaw Szukalski
      Wsrod Polakow w Stanach, jak i w kraju naszym, zawsze slyszalem i stale sie z
      tym zdaniem spotykam, ze "mamy doskonaly plan, wszystko jest gotowe, lecz nam
      brak pieniedzy".
      Odkrylem wiele lat temu, ze nie pieniadze sa wazne w realizowaniu danych
      projektow. Nie namacalne bogactwo, lecz zaledwie dajacy sie wyczuc entuzjazm
      jest namiastka, przy ktorej obecnosci wszelkie zamiary sa realizowane. Ta
      cudowna materia jest nigdy nieobecny wsrod Polakow entuzjazm. Tam, gdzie jest
      entuzjazm, tam znajduja sie fundusze. To, ze szanowni panowie "nie zachlysneli
      sie" cudownoscia mych podzielen i przetlumaczen, to sie nie dziwie. Przeciez
      zeslaliscie Kopernika na wygnanie do Fromborka! Na "zachlysniecie sie" potrzeba
      czegos, co jest pomyslem Niemca, Francuza czy innego cudzoziemca. Dla Polakow
      Polak nie moze przewracac porzadku swiata, bo mu Polacy nigdy nie uwierza.
      Polacy jedynie sa przyzwyczajeni "wierzyc" (od wiary w bozie i cuda). Potrafia
      oni jedynie wierzyc, bo nie sa tu, zeby ziemsko myslec, racjonalnie,
      nieteologicznie. Ich podejscie do kazdego Polaka jest pol wzgarda i pol kpina,
      bo sadza sie wzajemnie wedle samopoczucia nizszosci, troche tak z zydowska.
      Powiem, ze roznice cech amerykanskich i polskich leza w tym, ze oni maja
      usposobienie pozytywne do wszystkiego, a Polacy zawsze negatywne. Amerykanin
      wlozy wszystkie pieniadze i pozyczke wyciagnie z banku, bo wierzy, ze osadzenie
      gumki na tym drugim koncu olowka, nie na tym, na ktorym sie dotychczas
      osadzalo, zrobi wielki przewrot w przemysle. On chce powodzenia. Polacy tesknia
      za nieszczesciem, za niepowodzeniem. Amerykanie popra najglupszy pomysl z mysla
      o dorobku i dlatego stworzyli tak cudowna cywilizacje. Polacy zawsze ludza sie
      tym, ze sa madrzejsi od innych ludzi, nie majac na to ni kwalifikacji, ni nawet
      zapalu.
      Nie ma w Polsce kapitalu na projektowane pomysly, boby trzeba pierwej zmienic
      polska psychike z ludzi nieszczesnych na narod, ktoremu sie wszystko udaje.
      Jednak, by sie udawalo, trzeba miec entuzjazm i kazdy pomysl nie osmieszac,
      wydrwiwac, wykpic nie majac tej intelektualnej pojemnosci, by byc na rowni z
      projektodawcami. Polski stosunek to mnie jako tworczego artysty, byl stosunkiem
      narodu przekreslonego, uniewaznionego, ktory chocby tykajac mnie, jako
      tworczego czlowieka, uniewaznia, unicestwia wszystko, kazdego czlowieka. Czy
      dziwic sie winno, ze jestesmy z pokolenia na pokolenie w cudzym potrzasku?
      Stale... przekreslani, uniewazniani.
      (...) Lecz krokodyle, rekiny i Polacy nie odpisuja na listy. To sa martwi
      ludzie. Szkoda zycia marnowac dla takiego gatunku.
      Przepraszam za "zawracanie glowy" tak waznej instytucji w Polsce. Juz wiecej
      tego nie zrobie!
      (z listu do dyrektora Instytutu Sztuki PAN, 12 stycznia 1978)
      Glowna przeszkoda w Polsce jest dziedziczne podejscie do zawodow czlowieka. W
      Polsce, jezeli czlowiek raz byl kelnerem, to nim pozostanie do konca jego
      marnego zywota. Polacy sie prawdziwie oburzaja na mnie, ze waze sie byc czyms
      innym niz TYLKO rzezbiarzem. Nie moga mi wybaczyc tego, ze kiedy oni pozostaja
      w ich zawodach (w Polsce slowo to pochodzi, kiedy czlowiek jest "zawiedzionym",
      niedoszlym, skapitulowanym czlowiekiem) przez cale zycie. Ja ciagle pracuje jak
      szaleniec, jak opetany praca, siegajac mymi zainteresowaniami wszedzie, gdzie
      spotykam jakies zadania do przelamania. (...)
      (Musza widziec, slyszec, by wierzyli i cenili)
      Chyba nie ma tak nieporadnego spoleczenstwa jak polskie w dziedzinie
      propagandy. Nawet cudzoziemcy sympatycznie odnoszacy sie do Polski, pytaja sie:
      "Dlaczego nic o was nie wiemy?". Nawet nasze ludowe powiedzonko radzi, czego
      winno sie wystrzegac, slowami: "Jak cie widza, tak cie pisza!". Na szerokim
      swiecie, poza obrebami Sosnowca czy Klimontowa, o Polsce nikt, nigdzie nie
      pisze, a tak jak w sprawiedliwosci "nieobecnego nie bierze sie w rachube" i
      taki [nieobecny] NIE MA RACJI i sprawe przegrywa, nawet gdyby byl aniolem.
      (...) Wszystkie ujemnosci da sie zredukowac do jednego slowa, jezeli sie mysli
      odwaznie. W czym jest Polska chora, kulawa, ulomna, ze jej nie stac na zmysl
      propagandowy? Z chora istota idzie sie do lekarza. Lecz doktorem nie jest ten,
      co umie pisac recepty, lecz ten, co ma geniusz do osadzania danej dolegliwosci,
      a wiec do... diagnozy.
      Wielu troskliwych Polakow sleczalo nad dylematem polskiej nieporadnosci
      propagandowej. Jako czlowiek troskliwy rozwinalem zdolnosc przenikliwosci, a
      wiec do osadzania, wazenia, a wiec do diagnozy dylematow narodowych,
      socjalnych, kulturowych. Mym zdaniem Polska, jako pacjent cierpiacy na
      nieporadnosc w gloszeniu swej wartosci (propagandy), jest chora na brak
      szczodrosci wobec tych, co zamieniaja ja ze stada dwunogiego a bezimiennego
      LUDU na NAROD i nadaja mu honoryczne miano POLSKA.
      Od malego chlopienstwa i zaczecia rzezbienia kiedym mial szesc-siedem lat,
      poprzez cale me dlugie zycie NIGDY, powtarzam: NIGDY nie spotkalem Polaka,
      ktory by mnie pochwalil, poglaskal, poklepal po ramieniu, powiedzial
      zachecajace slowo. Nie spotkalem nigdy Polaka, kolegi, znajomego, robotnika,
      ktory by kiedykolwiek dal chocby najohydniejszy komplement, by zachecic, by
      wyrazic jego przyjemnosc, ze tak doskonale rzezbie. (...) Nie spotkalem w calym
      mym zyciu Polaka szczodrego, mogacego sobie przykrosc wyrzadzic chwalac kogos.
      Polski gatunek czlowieka jest tak nieprawdopodobnie sknerski w usposobieniu, ze
      nikt NIGDY nikogo nie chwali, zacheca, placi za ciezki mozol, miekkim slowem,
      ktore przeciez NIC tych nieludzkich Polakow nie kosztuje. Za tym paralizem
      narodowego skapstwa jest ukryta zielona twarz zazdrosc, nieszlachetna niechec
      do tych, ktorzy przez jakis traf genetyczny potrafia ciezko pracowac, czego
      Polacy wyksztalceni zgola nie posiadaja. Nikt nikogo nie zacheca do dalszego
      wysilku. Owszem wszystkiego zamyslu uzyja, by zniechecic, uprzedzic,
      zlekcewazyc, by czasem nie stali sie LEPSI w tym, ze nie beda polskimi leniami.
      Polakow z gumowymi karkami, zawsze gotowymi do uginania sie przed obcoscia,
      traktuje jako niegodny gatunek pseudo-czlowieka.

      • Gość: wkurzonytroszku Re:Ja bym powiedzial, ze prawie nie ma ani jedneg IP: *.acn.pl 02.06.04, 10:13
        SĄ DOBRZY ARCHITEKCI, PROJEKTANCI I SĄ ICH KLIENCI. PIERWSI UCZĄ SIĘ CAŁE
        ŻYCIE , ZDOBYWAJĄ WIEDZĘ, OKREŚLAJĄ SWOJ STYL ALE PRACUJĄ ZA PIENIĄDZE, BO
        SPONSORÓW NIE MA, DLA PRZYPADKOWYCH KLIENTÓW, KTÓRZY RAZ W ŻYCIU KUPUJĄ SOBIE
        DWA POKOJE Z KUCHNIĄ. TAKIE MIESZKANIE NIE RÓŻNI SIĘ NICZYM OD MIESZKAŃ Z
        TAMTYCH LAT W BLOKU ICH DZIADKÓW CZY RODZICÓW. MA RURY NA WIERZCHU. PODEJŚCIA
        DO GRZEJNIKÓW Z PODŁOGI, SKĄPO ZROBIONĄ INSTALACJĘ ELEKTRYCZNĄ, TYNKI ,KTÓRE
        TRZEBA NACIĄGAĆ GIPSEM PRZED POMALOWANIEM NA UPRAGNIONY KREMIK, ALE JEST TO
        ICH ''PAŁAC''.CZASAMI PROSZĄ ARCHITEKTA/PROJEKTANTA WNĘTRZ O ZROBIENIE Z TEGO
        DZIEŁA, Z GÓRY ZAKŁADAJĄC, ŻE ZA JAK NAJMNIEJSZE HONORARIUM I NAJTANIEJ
        WYKONAWCZO. CZYTAJĄ ''CZTERY KĄTY'', CHCĄ MIEĆ KONIECZNIE LUKSFERY, PRZECIERKI,
        GIPSOWE NISZE I INNE DZIURKI W ŚCIANACH, PODWIESZANE SUFITY Z HALOGENAMI I
        PIĘKNE KOLORKI. W RZECZYWISTOŚCI NIE MAJĄ PIENIĘDZY NAWET NA DOBRE WZORNICZO
        MEBLE /CHOĆBY Z IKEA/ I GENERALNIE NIE CZUJĄ NAWET POTRZEBY ICH POSIADANIA,
        WSZYSTKO KOŃCZY SIĘ NA WSPOMNIANEJ SCENOGRAFII /PATRZ: ŁUKI W MIESZKANIU W
        FILMIE '' CZTERDZIESTOLATEK'' Z LAT 70-TYCH/.WYMAGAJĄ BARDZO CZĘSTO RZECZY
        NAWET W BARDZO ZŁYM STYLU, BO SIĘ UPRĄ I NIE CHCĄ SŁUCHAĆ PROFESJONALISTÓW,
        KTÓRZY Z ZAŁOŻENIA NIE DZIAŁAJĄ NA ICH NIEKORZYŚĆ. MÓWIĘ TU O WNĘTRZACH, W
        ARCHITEKTURZE DZIEJE SIĘ PODOBNIE. TROCHĘ POKORY , ALBO DRODZY KLIENCI RADŻCIE
        SOBIE SAMI I NIE ZAWRACAJCIE NAM GŁOWY DUPERELAMI, KTÓRYCH AUTORAMI JESTEŚCIE W
        OSTATECZNYM ROZRACHUNKU WY SAMI, ODPOWIEDZIALNYMI ZA WŁASNY KICZ.
        • Gość: Percival Re:Ja bym powiedzial, ze prawie nie ma ani jedneg IP: *.nfosigw.gov.pl / *.nfosigw.gov.pl 16.02.05, 09:21
          Może niepotrzebnie aż tak dużymi literami - nieco "nietroszku wkurzony" jak
          widzę :) - ale poniekąd jest dużo racji w tym co napisałeś. Przy ostatnim
          projekcie wnętrz domu jednorodzinnego, który robiłem dla znajomych (chyba
          właśnie to było głównym powodem podejścia klientów) ja proponowałem swoje, oni
          później kupowali swoje. Do pewnego momentu jeszcze próbowałem przebijać swoje
          pomysły w sposób zdeterminowany, ale po którymś razie złożyłem broń.
          Grałem "pod włos" - wymyślałem coś, rysowałem, niosłem i podpierałem to
          argumentem "ach, fajnie wyjdzie - widziałem w takim jednym zachodnim
          magazynie" :)))
          Efekty zobaczymy wkrótce :)

          Pozdrawiam wszyskich wojowników o Piękno i Dobry Smak
    • Gość: Piotr Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.tvn.pl 28.05.04, 13:30
      Skąd ty jesteś
      Bronię się przed inwektywami w twoją stronę
      Jakbyś nie wiedział , kto decydował i kto decyduje, co się budowało i co się
      buduję. W Polsce jest cała masa świetnych architektów, ale większość,
      zaznaczam, większość z nich nie jest pociotkami i kolegami od wódki kast
      rządzących. Tyle.
      Nie bluźnij, poczytaj, poszukaj , popatrz, porównaj nazwiska, jak chcesz -
      śledź prezesów, zobacz z kim się na salonach spotykają i wtedy wypowiadaj się.
      Ja na uczelni miałem co najmniej dwóch super projektantów i oni zostali
      wypieprzeni przez szefa katedry, który jest szefem do teraz i jest kurwa
      magistrem. Ciul
      Pozdrawiam
      • Gość: studentka WAPW na architekturę trzeba dostac 13 punktów na 200 IP: *.LinCom.waw.pl / *.devs.futuro.pl 08.06.04, 15:36
        zaczyna się od wydziału architektury - konkretnie np. na Politechnice
        Warszawskiej. Egzamin na te studia jest żeujący - i to wcale nie żenujaco
        łatwy: żeby się dostać na wieczorowe w tym roku trzeba było dostac 13 punktów
        na 200 mozliwych !!!!! Tu nie ma pomyłki to jest około 6,5 % punktów. A wiecie
        dlaczego? bo na około 1000 zdających dosłownie parę PARĘ osób dostaje powyżej
        50 % - a powyżej 70, chyba się jeszcze w historii nie zdarzyło.
        natomiast w tym roku mamy osobne egzaminy dla tych, którzy przenosza się z
        wieczorowych na dzienne. Nie wiem kto jest w komisji rekrutacyjnej, ale wśród
        ludzi, którzy dostali się na 3, 4, 5 semestr, często ze stypendium, średnia
        punktów w tym roku to 10 punktów na 200 mozliwych !!!!!

        nie wiem kto ma na celu do tego stopnia ośmieszyć nasz wydział, ale takie sa
        fakty i liczby,
    • Gość: architektFS Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 23:28
      Wypowiedzi dyskutących dowodzą jednego: ŻENUJĄCY BRAK WIEDZY NA TEMAT PRACY
      ARCHITEKTA I JEGO ROLI W PROCESIE INWESTYCYJNYM. Otóż uważa się, że architekt
      projektuje tak, jakby malował sobie obrazek. Że to on buduje i tylko od niego
      zależy jaki będzie budynek. Otóż wyjaśniam: architekt jest małym trybem w
      ogromie procesu inwestycyjnego (nie mówię tu o domkach jednorodzinnych). Tu
      przelewają sie grube pieniądze rzędu 5 - 30 milionów dolarów. Jeżeli ktoś ma
      decydować, na co wydać te pieniądze, to jest to on sam, kredytujący go bank,
      udziałowcy, polityka i możliwości finansowe. Nie jest nim na pewno architekt,
      którego budżet wynosi 2-7 procent kosztów inwestycji. Ponad połowę z tego musi
      oddać projektantom konstrukcji, instalacji itp. Architekt jest pomysłodawcą i
      doradcą, a także tym, który musi wykonać przewidzianą prawem dokumentację.
      Pomysł będzie przyjety, albo nie. Jestem ciekaw co by było, gdyby każdy
      architekt rezygnował ze zlecenia, bo opinia inwestora godzi w jego pryncypia.
      Powstałby 1% budowanych domów. Panie i Panowie, najpierw trochę lektur, a potem
      wyrażanie opinii.
    • architekt2004 Re: W Polsce nie ma ani jednego dobrego architekt 04.12.04, 22:01
      Nie ukrywam, że wielu architektów zajmuje się wyłącznie biznesem i nie
      wkłada "serca" w "twórczość". Odwalanie projektów jest na porządku dziennym.

      Jest też kilka innych problemów, które nie zależą wyłącznie od architektów.

      1. Wyrobienie estetyczne inwestorów. Jak ktoś ma pieniądze to nie umie ich
      wydać. Rekordy popularności biją najohydniejsze projkety typowe, które da się
      porównać w najlepszym razie do ordynarnej, kolorowo umalowanej i żałosnej
      dziwki.

      2. Skąpstwo inwestorów. (tych, o których w pkt. 1). Zawszy wybiorą najtańszego
      architekta lub projekt typowy, który od razu zaczynają przerabiać. Żałują
      pieniędzy na projekty wykonawcze i nadzory autorskie lecz jednocześnie bez
      mrugnięcia okiem wywalają setki tysięcy na wykonawstwo, które nie jest
      poddawane żadnej fachowej kontroli.

      3. Ogólna sytuacja rynkowa.... architektów jest bardzo dużo a tematów do
      podjęcia mało. Konkurencję więc wygrywają najtańsi lub dobrze ustosunkowani,
      nie najlepsi.

      W takich warunkach trudno o dobre projekty. Tymczasem warunkiem powstania
      dobrej architektury jest rzetelna praca, szczególni w fazie koncepcji. Praca ta
      dotyczy obu stron: zarówno architekta jak i inwestora. Projektant potrzebuje
      czasu i wielu rozmów aby dobrze zrozumieć potrzeby klienta i poczuć jakie formy
      estetyczne są mu miłe. Jednocześnie jako fachowiec potrafiacy spojrzeć
      obiektywnie na kwestie estetyki i utrwalonych przez wieki kanonów, architekt
      może odnaleźc formułę, która będzie odpowiadać pragnieniom inwestora i mieścić
      się w granicach dobrego smaku. Do tego potrzebna jednak jest uczciwa postawa
      twórcy i wyrobienie inwestora.

      Mam pytanie do LUKI

      Czy Pan/Pani jest skłonny/a wydać 5-7% wartości inwstycji na porządny projekt i
      dodatkowe 2-3% na nadzory? Czy przeważy "oszczędność"?

      Tu kryje się połowa problemów z architekturą w Polsce. Brak pomyślunku, bo
      większość robi coś zanim porządnie pomyśli....

    • Gość: pool Zbyt wielu artystow zbyt malo rzemieslnikow IP: 217.116.101.* 27.02.05, 23:33
      To jest podstawa zrozumienia tego stanu.
      Mamy kino ktore jest napojone artyzmem ale dziek nieslyszalny, zle ustawione
      kamery, brak watku...
      Mamy malarzy ktorym sie wydaje ze sa Picass'em a powinni raczej wzorowac sie na
      rysownikach reklamowych (bo talentu niestarcza)...
      Mamy muzykow ktorzy nie tworza muzyki a disco pololo (za wyjatkiem klasykow -
      tylko i wylacznie)...
      Mamy wreszcie 'architekow' ktorzy zamiast odtwarzac zajmuja sie 'tworzeniem'...

      Luka, boli mnie to bardzo co widze i najbezpieczniej byloby tych
      wszystkich 'architektow' pozbawic prawa wykonywania zawodu a sprowadzic
      prawdziwych.
    • Gość: ABW SZKLANY NOCNIK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 09:44
      Może i nie ma w Polsce dobrego architekta, ale na pewno są lepsi od tych
      zagranicznych "tfurcóf" w rodzaju pana Fostera, który nam tak wspaniale
      zeszpecił Plac Saski tym szklanym nocnikiem, jak trafnie określił to
      szkaradztwo znany aktor. Ja powiem łagodniej - to nie tyle szklany nocnik, co
      połączone dwa Cedety. Jeden był całkiem ładny, ale dubelt do kitu...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka