Dodaj do ulubionych

dom trójpokoleniowy - oceńcie koncepcję

IP: 194.146.219.* 17.08.06, 02:53
Witam

Przejrzałem kilkadziesiąt projektów gotowych domów trójpokoleniowych. I nie
znalazłem nic dla siebie i mojej rodziny. Nie podobają mi się domy gdzie dla
dziadków jest przeznaczona mała część domu, często wyglądająca jak dawne
pomieszczenie służby. Owszem projekty te mają najczęściej odrębne kuchnie ale
wejścia do budynku najczęściej sa dzielone. Nie zaproponuję rodzicom że
zbudujemy dom gdzie oni będą mieli jakieś 45metrów i zero intymności,
praktycznie brak możliwości przyjmowania gości we własnych pokojach. Z
resztą proponowane podziały przestrzeni gdy na budowę więcej niż połowa kasy
idzie od dziadków wydaje mi się brakiem szacunku.

Wymyśliłem własną koncepcję, prosta bryła, chyba rozsądnie tania w budowie
(kasa jest zdecydowanie za mała żeby sobie pozwolić na złote klamki) a jednak
całkiem estetyczna. Jeżeli chcecie to popastwcie się nad moim pomysłem -
wszystko wrzuciłem tu: ralbert29.republika.pl/
Będę wdzieczny za wszystkie rady. A jak jest tu jakiś architekt z Wrocławia
lub okolic i jest chętny na projekt indywidualny za rozsądne pieniądze niech
się zgłosi na ardes ralbert29(tu wstaw znak at)op.pl

Trochę za duża jest góra (poddasze) - mogło by być o 15m mniej. Nie podoba mi
się sterczący komin z kotłowni - może na tarasie przy kominie zrobić jakąś
zabudowę tarasową, daszek, już poza projektem?
Dom ma stać na skraju podmiejskiej wsi, w pobliżu jest kilka domów podobnych
ale trochę skasznionych. Ja chciałbym mieć ciekawszą elewację.
No i w okolicy raczej wiejskie chaty z przełomu XIX i XXw, dachy dwuspadowe
najczęśćiej, za to sąsiad postawił piętrowca ;-(
Edytor zaawansowany
  • Gość: iga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 23:23
    Przykro mi to pisać bo widać, że z pasją się do tego zabrałeś ale zaczynam
    rozumić kąślwe uwagi moich kolegów, którzy tu piszą by projekt domu oddawać w
    ręce ludzi którzy się wtym kierunku kształcili parę lat. Takie projekty
    widziałam na pierwszym roku studiów i nikt domu by z tego nie zbudował.
    Trudno tu o wszystkim pisć tak szczegółowo jak w twoim opisie bo moim zdaniem
    jest tyle błędów funkcjonalnych, że za długo by było. Wąski hall wejściowy,
    tragicznie mała kuchnia, dziwnie rozwiązane pomieszczenia w części seniora, dzwi
    otwierane do środka wc (trzeba wejść na umywalkę żeby je zamknąć),garderoba na
    górze napewno nie jest wygodna ...itp
    Zatrudnij architekta
  • Gość: ralbert IP: 194.146.219.* 18.08.06, 02:44
    > Przykro mi to pisać bo widać, że z pasją się do tego zabrałeś ale zaczynam
    > rozumić kąślwe uwagi moich kolegów, którzy tu piszą by projekt domu oddawać w
    > ręce ludzi którzy się wtym kierunku kształcili parę lat.

    Nie ma powodów by Ci było przykro, po to pokazałem koncepcję żeby wysłuchać
    właścnie tych kąśliwych uwag, byle były z sensem. No i właśnie architekta
    szukam. Sam tego nie zrobię ale jak nie będę wiedział czego chcę to moje
    kontakty z architektami będą wyglądały tak jak do tej pory. Może je opisze ale
    to juz sprawa na inny wątek.

    >Wąski hall wejściowy

    W częsci familijenj? tam właściwie nie ma holu bo za kominkiej jest już część
    prywatna mieszkania. Wim że powinno być 120cm, trochę da się powalczyć
    przesuwając ścianę w kuchni, ale nie więcej niż 10cm, jeszcze można kominek
    wysunąć, kolejne 8-10. W sumie może się uzbiera 115cm w świetle

    >tragicznie mała kuchnia

    która? Ta w częsci familijenj? ona ma ponad 10m2 a miejsce lodówki jest w
    spiżarni więc się trochę zyskuje. Widziałem już mniejsze kuchnie.
    A ta w części senioralnej rzeczywiście jest mała ale co mają powiedzieć rodzice
    którzy teraz mają 270cmx180cm? Toż ta jest o 46% większa. Z resztą to kuchnia
    dla 2 satrszych osób do tego jeszcze można ją powiększyć kosztem sypialni.

    >dziwnie rozwiązane pomieszczenia w części seniora
    kształt wiatrołapu który kryje kominek? właśnie po to żeby zmieściłą się tam
    wnęka na zabudowę i kominek nie promieniował wprost na wąską cżęść salonu gdzie
    jest kanapa.

    > otwierane do środka wc (trzeba wejść na umywalkę żeby je zamknąć)

    To akurat pomierzyłem. skrzydło drzwiowe ma 72 cm, razem z mocowaniem w
    ościeżnicy skrzydło zajmuje 77cm od krańca ościeznicy. Zakładam że nie
    wpuszczamy ościeżnicy w scianę co przy 150cm szerokości toalety daje od drugiej
    ściany 73cm. Jużnie licże trygonometrycznie o ile jeszcze się zwiększy obszar
    wolny po rozchyleniu drzwi, ale zakładając nawet że się nie zwiększy, po
    odliczeniu że umywalka 40cm odstaje od ściany na 23-25cm zostaje na człowieka
    50cm a i to tylko w najwęższym miejscu czyli na poziomie pasa,gdzyż wyżej
    przestrzeń nie jest ograniczona umywalką.
    Z resztą akurat tu odwrócenie drzwi na zewnątrz to żaden problem.

    >garderoba na
    > górze napewno nie jest wygodna ...itp

    Dlaczego? Wchodzisz przez drzwi a tam równolegle do węższego boku budynku wiszi
    rura a na niej ubrania. Na bokach półki. Ubrania pozostawiają pas przestrzeni
    ok 40-50cm na poruszanie się w garderobie. Mało ale się da. Jeszcze o 10 cm da
    się zwiększyć
  • olo_76 18.08.06, 09:26
    A nie myślałeś żeby wejście do części senioralnej zrobić od strony południowej
    (tej co widok jest nie ciekawy :-). Wtedy z wiatrołapu wychodziło by się do
    otwartej przestrzeni salonu a z niej były by sensowne wejścia do wszystkich
    pozostałych części mieszkania. Bo jakoś wchodzenie do sypialni przez kuchnię mi
    nie pasuje.

    Wydaje mi się że bardzo korzystne byłoby też połączenie łazienki i wc w części
    senioralnej w jedno pomieszczenie. Nie miałbyś tylu dziwnych powykręcanych
    ścianek działowych i kolidujących ze sobą drzwi. Wejście do pokoju "tego w
    centrum" można by zrobić bezspośrednio z salonu i całkiem zlikwidować ten
    minikorytarzyk między łazienką, WC a pokojem. No chyba że rodzice sa mocno
    przywiazani do posiadania oddzielnego WC i łazienki. Chociaż przy dwóch
    starszych osobach w domu połączenie tych pomieszczeń nie wydaje się groźne w
    skutkach :-) Może pozwoliło by Ci to wyprostować tą ściankę dzielącą łazienkę
    senioralną i familijną. Jakoś mi takie ścianki pełne zakrętów i zakamarków nie
    pasują.
    No i zdecydowanie na miejscu seniorów wolałbym mieć sypialnie węższą o te 20cm a
    za to szerszą kuchnię. Ale to nie jest problem.


    Przygotuj się też na długie tłumaczenie na tym forum że to tylko Twój pomysł a
    rozwiązanie pozostawiasz architektowi :-( Tutaj panuje przekonanie że powinieneś
    przyjść do architekta i powiedzieć "Ja chcę domek". A architekt Ci wszystko
    wymyśli i masz być wdzięczny i pocałować w rączkę. Bo tak to już jesteś skażony
    własnymi przemyśleniami i (!) rysunkami. Rysować nic nie wolno :-) Tylko
    dyplomowani architekci mogą....
  • Gość: ralbert IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.08.06, 16:15
    > A nie myślałeś żeby wejście do części senioralnej zrobić od strony południowej
    > (tej co widok jest nie ciekawy :-).

    Południowa elewacja jest niciekawa? Ojej a ja myślałem że jest taka udana -
    nawiązuje do otoczenia czyli wiejskich chałup a za to boki są miejskie czy
    podmiejskie. Południowa elewacja jest od drogi, nie chciałbym zabierać już na
    niej światła bo sąsiad postawił dom piętrowy, wysoki i trochę nam od południa
    światła zabrał, zwłaszcza w zimie. Myślałem o wejściach czy wejściu na dłuższym
    boku ale tak naprawdę ma to sens tylko od ogrodu. W sumie wiatrołap zamienił
    by się z kuchnią miejscami. Myślałem o tym ale zrezygnowałem. Bo jak rodzice
    dają pół kasy to trudno zmuszać ich do wchodzenia do domu od tyłu. No i dla
    złodzieja łatwiej przez takie zakryte wejście wejść. A tak na węższych bokach
    mamy dwa równorzędne wejścia do budynku.

    > Bo jakoś wchodzenie do sypialni przez kuchnię mi
    > nie pasuje.

    Przechodnia kuchnia jest jak przechodni salon. I tu i tu się koncentruje życie
    rodzinne. A z sypialni do kawy będzie bliżej. Inny powód to kwestia wentylacji.
    Umieszczenie wejscia do sypialni od strony salonu spowoduje brak ruchu
    powietrza od okna sypialni do drzwi bo salon ma mniejsze opory przepływu i
    większą pojemność. Drzwi od sypialni będą więc stale otwarte a to mniejsza
    prywatność tej przestrzeni.

    > Wydaje mi się że bardzo korzystne byłoby też połączenie łazienki i wc w części
    > senioralnej w jedno pomieszczenie.

    Tak, to jest największy dylemat. Na razie dziadki się nie zgadzają ale to jest
    wydaje się najszybsze do zmiany. Tak samo jak nie chcą otwartej kuchni choć to
    dało by ciekawy efekt.
    W tej chwili myślę czy całej ścianki z drzwiami nie przesunąć jeszcze o 10-15cm
    żeby się jeszcze łatwiej wchodziło do wc i żeby nie było konfliktu drzwiowego.
    Tego małego korytarzyka nie chcę likwidować bo wtedy przy gościach można iść do
    toalety bez żenady bo dzielą od odgłosów 2 pary drzi i ściana nośna

    > Może pozwoliło by Ci to wyprostować tą ściankę dzielącą łazienkę
    > senioralną i familijną. Jakoś mi takie ścianki pełne zakrętów i zakamarków nie
    > pasują.

    A tego nie chcę robić w żadnym razie. Dlatego że taka ścianka z wnękami dużo
    lepiej tłumi odgłosy uderzeniowe niż prosta ścianka. A chcę żeby ściana
    pomiędzy łazienkami była z 18cm silikatu.
    Z tego samego powodu chętnie w toalecie taką ściankę bym zrobił. Nawet mam
    pomysł na wnękę, tylko że najpierw chcę znaleźć kogoś kto się weźmie za
    zrobienie tego projektu

    > No i zdecydowanie na miejscu seniorów wolałbym mieć sypialnie węższą o te
    > 20cm a za to szerszą kuchnię. Ale to nie jest problem.

    Tak, to akurat jest szczegół który można zrobić nawet na budowie.
    Ja się jeszcze zastanawiam nad możliwością zwężenia salonu w części senioralnej
    o 30cm i w to miejsce powiększenia sypialni i kuchni. Jednak gdyby dom miał się
    zwęzić o 20cm to juz salon byłby zbyt obcięty

    >Tutaj panuje przekonanie że powinieneś
    > przyjść do architekta i powiedzieć "Ja chcę domek".
    > A architekt Ci wszystko
    > wymyśli i masz być wdzięczny i pocałować w rączkę.
    > Bo tak to już jesteś skażony
    > własnymi przemyśleniami i (!) rysunkami. Rysować nic nie wolno :-) Tylko
    > dyplomowani architekci mogą....

    Tak widzę, co tu się dzieje. Przechodziłem etap łażenia po pracowniach, tak jak
    wcześniej etap szukania gotowca. Kiedyś może coś napiszę jak to klient który
    chce wydac na projekt xK plz jest traktowany przez wielkich Architektów. Po
    prostu architekci za dobrze chyba w tym kraju mają
  • olo_76 19.08.06, 09:20
    Nie elewacja jest nieciekawa, tylko widok z okna jest nieciekawy (tak pisałeś).
    Elewacja jest okej.

    A czy takie pogmatwane ścianki to nie sa znacznie większe koszty? Bo to i
    wybudować i później jakaś glazura czy co tam będzie to wszystko będzie znacznie
    trudniejsze do zrobienia i chyba też droższe ...

  • Gość: ralbert IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.08.06, 13:02
    > Nie elewacja jest nieciekawa, tylko widok z okna jest nieciekawy (tak
    >pisałeś).

    Uff. A już się bałem że moja najbardziej reprezentacyjna elewacja jest do
    bani ;-)
    No widok mam nieszczególny, sąsiad postawił bardzo wysoki dom i w zimie trochę
    światła mi zabierze. Dom to jeszcze nic, najgorzej że wystawił przed domem
    garaż i to jest dopiero koszmarek. Pewnie efekt jakiejś nieprzemyślanej
    adaptacji ;-) Przy nim mój komin sterczący u boku domu wygląda wręcz swojsko ;-)

    > A czy takie pogmatwane ścianki to nie sa znacznie większe koszty? Bo to i
    > wybudować i później jakaś glazura czy co tam będzie to wszystko będzie
    >znacznie

    Samo wybudowanie takiej ścianki dużo droższe nie jest. Jeżeli ścianka ma być
    przemurowana jedna z drugą to trzeba to tak zaprojektowac żeby odległość od
    zewnętrznego lica jednaj ściany do drugiej byłą równa długości bloczka lub
    cegły albo minimalnie większa. U mnie chyba tak dało by się zrobić.

    Można też zamiast przemurowywać kotwić te ścianki jedna koło drugiej. Wtedy
    koszt jest minimalnie większy, tyle ile ścianki na siebie nachodzą. Bo kotwa
    płaska kosztuje mniej niż 1 plz, można je zrobić z bednarki na budowie albo
    wręcz z pręta. Gdyby kotwić co drugą warstwę to będzie 7 kotew na jedno
    załamanie. Jednak wolałbym przemurować bo właśnie izolacja akustyczna jest
    spowodowana tym że mur zmienia kierunek i nie ma dużych płaszczyzn
    rezonujących, przy kotwieniu ten efekt będzie też ale słabszy

    Droższa bedzie ceramika. Ale za to powstają powody do użycia ładnych dekorów na
    załamaniach ścian albo mozaiki. Marzy mi się w tej małej łazience taki styl jak
    na zdjeciu, można dzieki płytkom optycznie zwiększyć podłogę a jasne elementy
    dodadzą przestrzeni
    katalog.tubadzin.pl/kolekcje/galia34_1.jpg
    No i te dekory sympatyczne na brzegach
  • obly 20.08.06, 19:02
    jak na tak bardzo nieciekawą koncepcję włożone jest zaskakujaco bardzo dużo
    wysiłku.
    Opisywać błędów się nie bardzo da w sumie, jednakowoż gratulacja za w sumie
    udane próby kreslenia tego co się podoba.

    czy przemyslany jest program? nie!
    czy wynika on raczej z rysunku? raczej tak
    czy rzuty są funkcjonalne? nie
    czy dom jest piękny? nie
    co należy zmienić aby było dobrze? wszystko

    w sensie taka jest true.
    jak chcesz pochwał to wyraźnie o to poproś ;)))
  • Gość: iga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 22:47
    on tylko po to tu pisze żeby zabrać oklaski za swój projekcik
    No niestety...
  • olo_76 21.08.06, 09:08
    Chyba by musiał tego forum nigdy nie czytać żeby liczyć na oklaski. Może liczy
    na to że ktoś mu coś sensownego doradzi. Marna szansa, ale może z natłoku
    przemądrzałych postów jednak coś sensownego wyciągnie ...
  • obly 21.08.06, 10:39
    olo nikt mu nic sensownego nie doradzi... bo sie nie da ;)))
    w sensie i tak jestem pod wrazeniem i wiem ze sporo wysiłku go to kosztowalo
    tylko ze jesli mam byc uczciwy wobec faktu ze ma to byc pobudowane to mówie ze
    to koszmar jest. zgodnie z prawdą i moją wiedzą. zgodnie z prawdą tez mówie ze
    się nie da poprawic. trzeba narysowac od początku. i wyjsc od innych założeń,
    bo te są po prsotu nieprzemyslane. i raczej spodziewam sie ze to długa droga
    jest aby wyszo z tego cos dostatecznego.

    ale jesli tutaj ktos sie bawi tylko w projektowanie sam na papierze i go to
    interesuje to bardzo fajnie;))) i dlaczego nie. wtedy popieram bo to rozwija
    bardzo myslenie w ogóle. wtedy moja uwaga ze to koszmar jest nie potrzebna, bo
    nie powinienem gasic ducha walki w człowieku. ale polecam szkice ręczne przy
    zachowaniu skali. mozna rysowac 345 wersji dziennie i jest fun i rozwój.

    a olo ty strasznie narzekasz. nie rozumiem dlaczego. ze uwag nikt nie pisze?
    pisze uwagi: do dupy na maxa ani jeden element nie jest ani swiadomy ani
    przemyslany a wytłumaczenia są z dupy.

    niemniej nie chce urazac nikogo. chodzi o to ze ktos chce wybudowac cos
    takiego. i rada aby to wypieprzył i zapomniał jest jedna z najlepszych na jakie
    mnie stac. że ty to ja wiem ze jestes odporny na tego typu rozumienie. człowiek
    jest najczestszym i czesto jedynym źródłem swoich problemów.

    zobacz koszmarne pomieszczenia o nieujarzmionych proporcjach, dziwne wnęki,
    dziwne załamania. zobacz elewację z losowo wstawionymi oknami, zobacz kible w
    których wysikac sie wysikasz ale wyjsc musisz tyłem i to nie zamykając za sobą
    drzwi, zobacz koszmarnie małą sień, zobacz kuchnie o wielkosci kibla, zobacz
    nieustawne pokoje o nieustalonej geometrii. zobacz w koncu to co jest na
    papierze jako wybudowane i powiedz czy to jest zaprojektowane?

    zaprojektowane sie pisze a czyta: PRZEMYSLANE
    do tego najwazniejszy aspekt, tutaj kompletnie pominiety: PIEKNO
    gdy nie ma piekna to o czym mam pisac? jak radzic zeby było pieknie?
    przesun kreskę? toz to bzdura. raczej podejrzewam ze rysujący tutaj człowiek ma
    cos wspólnego z budownictwem, znajacy pewne rpawidla i pojecia ale jest to
    prawd. jakas branza technologiczna.

    projektowane domy muszą spełniac wymogi techniczne, normowe i funkcjonalne
    te łatwo przy pomocy inwestora okreslic (funkcje) i swojej własnej wiedzy i
    doswiadczenia. natomiast piekna nie mozna w projektowaniu zatracic, bo to jest
    zbrodnia. i jak sie nie bierze jego pod uwagę to ono sie nie pojawi
    przypadkiem, wynikowo.

    howgh.
  • olo_76 21.08.06, 11:37
    1. Nie narzekam strasznie. W zasadzie to wcale nie narzekam :-)
    2. Dużo o mnie wiesz :-)
    3. Nie odnosiłem się wcale do Twojego maila, tylko akurat do maila IGI, bo Ty
    przynajmniej wysiliłeś się na punktowe podsumowanie projektu i sensowne
    podejrzenie, że układ bardziej wynika z rysunku niż rysunek z układu. Zresztą
    tak samo trochę było w moich rysunkach, przyznaje. Natomiast Iga nie napisała
    nic poza swoją oceną osoby a nie rysunków. I to mi się nie podoba.
    Amen. (bliższe mojemu kregowi kulturowemu niż Hogwh :-)
  • obly 21.08.06, 11:47
    no to pax
    w takim razie zerknij poddasze: autor pisze o oszczednosci a robi korytarz ok
    6m2 tylko po to by wyjsc na dach. zamiast zrobic wyjscie gdzie indziej a
    powiekszyc pokój. łazienki i kuchnie i wc to są małe niekaralne zbrodnie
    wykonane.


    a parter? wyobraź sobie mieszkanie gdzie do sypialni sie wchodzi przez kuchnię
    a prawie polowe salonu zajmuje sien wraz z korytarzykiem. do wiekszego domu
    jest za to minimalna sien.
    nierozumiem nic.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka