Dodaj do ulubionych

Wynagrodzenie architekta - czy nie przepłacam?

02.04.07, 10:56
Znalazłam Panią architekt, która za ustawienie budynku na działce, razem z
instalacjami, za niewielkie przeróbki budynku (wydłużenie garażu, zmiana
funkcji dwóch pomieszczeń, dodanie dwóch okien połaciowych i przerobienie w
związku z tym wszystkim instalacji) oraz za tzw. "asystę" w urzędach (oddaję
kupiony projekt i dostaję pozwolenie na budowę, z wszystkimi uzgodnieniami i
warunkami przyłączy) chce 4.600 zł.
Mieszkam we Wrocławiu.
Powiedzcie - drogo czy normalnie?
Ile Wy płaciliście?
Edytor zaawansowany
  • Gość: mc2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 11:22
    Pomyśl sobie o niej, że zdzira.
    Nie zapomnij jej powiedzieć, że z chwilą złożenia podpisu będzie ona odpowiadać
    za projekt, bo napewno nie zdaje sobie z tego sprawy.
    Pamiętaj też, że jest ona ubezpieczona od opowiedzialności cywilnej i za błędy
    projektowe możesz się domagać odszkodowania, które dość łatwo otrzymasz od PZU,
    a które to odszkodowanie potem będzie ściągniete od niej ( przez PZU ).
    Zapytaj się jej też na jaką kwotę jest ona ubezpieczona.
    Kwota minimalna to 50 tyś. EUR. ( czyli ok. 400 tyś zł), ale na pewno nie
    odpowiada ona tylko za jeden projekt.
    Powiedz jej też, że może lepiej by było, gdyby ubezpieczyła się na większą
    kwotę, chyba że chcesz mieć potem ewentualne problemy z wypłatą odszkodowania.
  • Gość: mc2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 13:43
    Sorry, mała pomyłka :
    Oczywiście 50 tyś. EUR to trochę mniej niż 200 tyś.zł ( a nie 400 ).
  • Gość: L o o p IP: *.faith.pl 02.04.07, 14:25
    Ty sie martwisz czy nie przepłacasz... pewnie ktoś zrobi to za ok. 1000 PLN
    mniej, Widze inny problem jakość architektury - nie dość że dom typowy -to
    jeszcze będzie przerobiony. Tu skrócisz tam dodasz.... musisz sie zastanowić jak
    to będzie wyglądało i funkcjonowało. Na fachowość pani za jedyne 4700 nie
    liczyłbym więc licz sie z probemami na budowie.
  • Gość: Avio_netka IP: *.getinsa.pl 02.04.07, 14:41
    Kwestie związane z powtarzalnością projektu mam już za sobą, nie stać mnie na
    projekt indywidualny, a poza tym nic nie poradzę na to, że ten dom mi się po
    prostu podoba i wydłużenie garażu (de facto poprzez dodanie tam pomieszczenia
    gospodarczego) jest jedyną sporą zmianą konstrukcyjną.
    Czy na pewno jest tak, że im kto droższy tym bardziej fachowy? W moim zawodzie
    wcale tak nie jest (prawniczym).
    Chodziło mi o przeciętne ceny w regionie...
  • Gość: SQR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 14:52
    A ile Ty bierzesz za godzinę?!
  • Gość: chrl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 15:00
    Uuuuuuuu... "w zawodzie prawniczym" :)
    To "nasza" pani "architekt" będzie miała przechlapane ;) + :0

    A tak z ciekawości, przy okazji zapytam :
    Jakie są u Was - prawników minimalne kwoty ubezp.OC ?
    Też 50 tyś EUR ?
  • Gość: chrl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 16:04
    Hmmmm... milczysz (?)
    Sam sobie już znalazłem :


    ROZPORZĄDZENIE MINISTRA FINANSÓW
    z dnia 11 grudnia 2003 r.
    w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej radców prawnych

    (Dz. U. z dnia 18 grudnia 2003 r. Dz.U.03.217.2135)
    Na podstawie art. 228 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U.
    z 2002 r. Nr 123, poz. 1059, Nr 126, poz. 1069 i Nr 153, poz. 1271 oraz z 2003
    r. Nr 124, poz. 1152) zarządza się, co następuje:

    § 1.
    Rozporządzenie określa szczegółowy zakres obowiązkowego ubezpieczenia
    odpowiedzialności cywilnej radców prawnych za szkody wyrządzone przy
    wykonywaniu czynności, o których mowa w art. 4 ust. 1 i art. 6 ust. 1 ustawy z
    dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych, zwanego dalej "ubezpieczeniem OC",
    termin powstania obowiązku ubezpieczenia oraz minimalną sumę gwarancyjną tego
    ubezpieczenia.
    § 2.
    1. Ubezpieczeniem OC jest objęta odpowiedzialność cywilna radcy prawnego za
    szkody wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania ubezpieczonego, w
    okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, podczas wykonywania czynności radcy
    prawnego, o których mowa w art. 4 ust. 1 i art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca
    1982 r. o radcach prawnych.
    2. Ubezpieczenie OC nie obejmuje szkód:
    1) polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie mienia, wyrządzonych
    przez ubezpieczonego małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu, rodzeństwu, a także
    powinowatemu w tej samej linii lub stopniu, osobie pozostającej w stosunku
    przysposobienia oraz jej małżonkowi, jak również osobie, z którą ubezpieczony
    pozostaje we wspólnym pożyciu, lub innemu ubezpieczonemu będącemu wspólnikiem;
    2) wyrządzonych przez ubezpieczonego po skreśleniu z listy radców prawnych, a
    także w okresie zawieszenia prawa do wykonywania zawodu, chyba że szkoda jest
    następstwem wykonywania zawodu przed skreśleniem lub zawieszeniem;
    3) powstałych wskutek działań wojennych, stanu wojennego, rozruchów i
    zamieszek, a także aktów terroru.
    3. Ubezpieczenie OC obejmuje wszystkie szkody w zakresie, o którym mowa w ust.
    1, z zastrzeżeniem ust. 2, bez możliwości umownego ograniczenia przez zakład
    ubezpieczeń wypłaty odszkodowań.
    § 3.
    Obowiązek ubezpieczenia OC powstaje nie później niż w dniu poprzedzającym dzień
    rozpoczęcia wykonywania zawodu przez radcę prawnego.
    § 4.
    1. Minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC, w odniesieniu do jednego
    zdarzenia, którego skutki są objęte umową ubezpieczenia, wynosi równowartość w
    złotych 50.000 euro.
    2. Kwota, o której mowa w ust. 1, jest ustalana przy zastosowaniu kursu
    średniego euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski po raz pierwszy w roku, w
    którym umowa ubezpieczenia OC została zawarta.
    § 5.
    1. Przepisy rozporządzenia stosuje się do umów ubezpieczenia OC zawartych od
    dnia 1 stycznia 2004 r.
    2. Jeżeli umowa ubezpieczenia OC została zawarta przed dniem wejścia w życie
    rozporządzenia, a okres, na jaki została zawarta, upływa po tym dniu, nową
    umowę ubezpieczenia OC zawiera się najpóźniej w ostatnim dniu okresu, na jaki
    została zawarta ta umowa.
    § 6.
    Traci moc rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 10 października 2000 r. w
    sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności
    cywilnej radców prawnych (Dz. U. Nr 90, poz. 1003).
    § 7.
    Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2004 r.
  • Gość: L o o p IP: *.faith.pl 02.04.07, 15:03
    To nie reguła ze im droższy tym lepszy- ale prawdopododobieństwo uczciwego i
    fachowego projektowania za tą kwote jest niewielkie
    Oczywiście niewielkie nie znaczy zerowe:) Może akurat Tobie się uda!
  • Gość: pekar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 17:14
    Gość portalu: L o o p napisał(a):
    ... uczciwego i
    > fachowego projektowania ...


    Uczciwe i fachowe "projektowanie" gotowca ?

    Ja chyba śnię (?)

    Co jest "uczciwe i fachowe" ... i nie w żadnym projektowaniu, ale ... w
    papraniu się z CUDZYM gotowcem ?
  • Gość: L o o p IP: *.faith.pl 02.04.07, 21:22
    Polemizujesz ze zdaniem które wyjąłeś (niestety bezmyślnie) z kontekstu, a
    wszystko by dojść do politycznie poprawnej konkluzji. Przeczytaj najpierw zdanie
    na które moja opinia była odpowiedzią.
    Oczywiście! Gotowce psują rynek DOBRYM architektom - niestety znam wielu
    architektów którzy nigdy nie wzniosą się na "wyżyny" przeciętnego projektu
    typowego czy gotowego jak go tam nazwiemy. Lepiej niech wiec adaptują gotowce,
    niż mieliby sami "tworzyć" (już mi sie niedobrze robi jak sobie przypomnę te
    obleśne kształty ich tworów, te orgie daszków, kolumienek, kolorkow....)
  • Gość: pekar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 21:47
    Spokojnie chłopie, spokojnie.
    Zauważyłem już, że papranie się w gotowcach nazywasz "projektowaniem", a
    psubratów się tym zajmujących "architektami".
    W ostatniej swojej wypowiedzi potwierdziłeś to tylko po raz kolejny, niestety.
    Naprawdę dziwne masz poglądy.
    Najwidoczniej nie wiesz - jako architekt - ani co to jest projektowanie, ani
    czym zajmują się architekci.
    Szkoda, że nie nauczono Cię tego ani na studiach, ani nie doszedłeś do tego sam
    drogą własnych przemyśleń. Są to przecież swego rodzaju podstawy.
    Naprawdę szkoda i przykro.
    Ale cóż, każdy może mieć takie poglądy, jakie ma.
  • Gość: L o o p IP: *.faith.pl 02.04.07, 22:53
    Oj tak tak, brzydka pani nanosi poprawki swą brudną łapą po obleśnym pergaminie
    zaplutego gotowca...
    Jesteś jak koń pociągowy z klapkami na oczach. Powtarzasz tylko "bezpieczne"
    komunałki typu "gotowiec to wytwór szatana" i mylisz przyczynę patologii z jej
    skutkiami. Zabawiaj się dalej sam ze sobą - "intelektualnie".
  • Gość: pekar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 23:04
    Różnimy się tym, że pod tymi samymi pojęciami ( architekt, projektowanie )
    rozumiemy zupełnie co innego.
    Niech tak zostanie.
    Ty uważasz tak, ja inaczej
    ... i tyle.
  • Gość: only me IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 18:35
    jak i skąd wiadomo (wg ciebie), ze prawnik droższy jest gorszy od tańszego ?
    jak to się dzieje, ze za akt notarialny mieszkania 70 m2 darowanego przez
    rodziców dziecku, chce prawnik-notariusz 3600 zł (mówi, ze to od wartości
    mieszkania wszak liczyc trzeba), a de facto dokumenty klient posiada, do
    prawnika dojedzie, cała operacja zajmie 1 h przygotowania i 1h z klientem, jak
    sie bedą bardzo grzebali a kserokopia kosztuje teraz 30 gr za A4, a więc
    pieczątka, wykształcenie, doświadczenie jest tu w cenie ?
  • Gość: pekar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 18:41
    Gość portalu: only me napisał(a):
    > jak i skąd wiadomo (wg ciebie), ze prawnik droższy jest gorszy od
    tańszego ?...


    :))))
    Dobre !
    :))))
  • Gość: pekar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 19:14
    A ja proponuję ( jako zapewne b.dobremu prawnikowi :)) zapoznać się z ...(
    patrz niżej ) i nie słuchając innych ... najlepiej samej sobie policzyć ile to
    będzie kosztowało :


    5. W przypadku zlecenia polegającego na przystosowaniu ( adaptacji ) projektu
    wykonanego przez innego ARCHITEKTA ( o ile zgodnie z "Prawem autorskim"
    umowa licencyjna lub przekazania praw autorskich do utworu architektonicznego
    przewiduje możliwości wykorzystania utworu na takim polu eksploatacji ) ,
    honorarium należy obliczyć w następujący sposób, z zastosowaniem § 4:

    HNIN = HPZT + HCD x 0,25 + HG x ( 1 + D1 + D2 + D3 )

    gdzie:
    HPZT - honorarium za projekt zagospodarowania terenu obliczone na
    podstawie § 22
    HCD - honorarium wyliczone wg § 16 za etap C + D; liczone jak
    dla projektu oryginalnego ( “pierwszego”)
    HG - honorarium wyliczone wg § 16 za etap G ( uszczegółowiony
    projekt budowlany ); liczone jak dla projektu oryginalnego
    (“pierwszego”)
    D1 - stosowany w przypadku zmian w układzie funkcjonalnym - od 0,15
    D2 - stosowany w przypadku zmian w układzie konstrukcyjnym - od 0,15
    D3 - stosowany w przypadku zmian detali i wystroju elewacji - od 0,10

    Honorarium za pozostałe etapy zlecone przez ZAMAWIAJĄCEGO przyjmować
    należy w udziale procentowym określonym w § 14 Tab.3 licząc od wartości
    honorarium należnego za wykonanie projektu oryginalnego (“pierwszego”)
    określonego na podstawie § 16.

    Honorarium HG we wzorze podanym niniejszym paragrafem, wystąpi jedynie
    w przypadku jakiegokolwiek żądania przez ZAMAWIAJĄCEGO dokonania zmian w
    adaptowanym projekcie.
    Niniejszy rozdział zakłada generalnie maksymalne poszanowanie praw autorskich
    Architekta - autora projektu pierwotnego, który ponosi odpowiedzialność zawodową
    za prawidłowość rozwiązań projektowych. Udzielona Licencja Architektowi
    adaptującemu projekt pierwotny w każdym przypadku dotyczy zezwolenia na
    adaptowanie projektu w zakresie:
    1. Projektu Zagospodarowania Terenu
    2. Adaptacji do indywidualnych wymagań stanu "0".

    W przypadku, jeżeli udzielona Licencja, dopuszcza możliwość adaptacji układu
    funkcjonalnego, konstrukcyjnego czy wystroju elewacji wówczas Architekt
    adaptujący przejmuje na siebie odpowiedzialność zawodową za całość przyjętych
    rozwiązań projektowo - adaptacyjnych.

    W tym przypadku istnieje konieczność wykonania uszczegółowionego projektu
    budowlanego (etap G).

    Żródło :
    izbaarchitektow.pl/pliki/reg-ha-t.pdf
    ( str.29 - zgodnie z opisem stawki minimalne, netto, itd.)

    + Dodatkowo :
    E. Pomoc w uzyskaniu pozwolenia na budowę :
    3% od wartości obliczonej na podst. §16
    ( str.14 j.w. )

    + Dodatkowo (patrz uwaga j.w.) :
    G. Uszczegółowiony projekt budowlany ( projekt wykonawczy ) :
    35% honorarium wyliczonego na podst. tabel z §16
    ( str.13 j.w. )

    Powodzenia :)

  • Gość: Gość portalu**** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 20:56
    avio_netka napisała:
    - ustawienie budynku na działce
    - z instalacjami
    - przeróbki budynku (...)
    - przerobienie w związku z tym wszystkim instalacji
    - "asystę" w urzędach
    - ze wszystkimi uzgodnieniami i warunkami przyłączy
    - 4.600 zł.

    Niech no ja policzę :
    4.600,- ( brutto ) = 3.770,50 ( netto )+22%VAT
    z tego ochłapy dla branżowców : K+IS+IE= 3szt. x 1 tyś.=3 tyś.
    czyli dla ( cytat )"Pani architekt" na rękę zostanie ... 770,50 zł
    Pytanie jeszcze, czy znajdzie branżowców po 1 tyś.(?:(()
    Z tego składki, podatki, izba, koszty, dojazdy, oprawa, itp.

    A odpowiedzialność i ryzyko za kilkaset tysięcy ;)
    Głupia jak but.
    To się w pale się nie mieści !


    A notariusz 3.600,- za godzinkę, no dwie :)
  • Gość: miastus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 09:52
    Gość portalu: Gość portalu**** napisał(a):

    > A odpowiedzialność i ryzyko za kilkaset tysięcy ;)
    > Głupia jak but.
    > To się w pale się nie mieści !
    >
    >
    > A notariusz 3.600,- za godzinkę, no dwie :)


    a taki gornik np za mniejsze pieniadze caly miesiac pod ziemia ryje, nie wspominajac o ryzyku...zastanawiam sie komu w dupach sie poprzewracalo
  • Gość: Gośc portalu**** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 10:26
    > a taki gornik np za mniejsze pieniadze caly miesiac pod ziemia ryje, nie
    wspomi
    > najac o ryzyku...


    Nikt nikogo do rycia pod ziemią nie zmusza. Nie wiesz tego ? Chce to ryje, jego
    sprawa. Niejeden chciałby ryć, a nie może, bo go nie chcą.
    Zapomniłaś już o tym, że za to, aby taki jeden z drugim zgodził się łaskawie
    przestac ryć pod ziemią, każdy z nich dostawał kilkadziesiąt tysięcy do
    kieszeni. Krótka masz pamięć. Święte krowy ?
    Inni musieli zapłacić za to, aby on łaskawie zgodził się przestać ryć.
    Każdy by tak chciał. Więc skąd ten lament ?
  • Gość: miastus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 11:17
    odprawy nie kazdemu przyslugiwaly, skoro nie chcieli cie do kopalni trzeba bylo sprobowac w kancelarii, a przy stawkach o jakich wspomniales taka odprawa bylaby kwestia miesiaca, moze dwoch...no ale to w koncu miesiac lub dwa ciezkiej i odpowiedzialnej harowki (jak tak czytam o waszej pracy to mi sie smiac chce)
  • Gość: Gość portalu**** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 11:30
    Głupoty wypisujesz ... - masz takie prawo. Możesz sobie pisać, co chcesz.
    Ja nie potrzebuję twojego rycia. Chcesz to sobie ryj - twoja sprawa.
    Zacytuję tylko ciebie :
    " w dupach się wam poprzewracało "
    i dodam :
    Święte krowy epoki gierka.
  • Gość: miastus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 11:59
    dziekuje laskawco...i nie bierz tak wszystkiego do siebie, nie napisalem "...wam sie poprzewracalo...", ale skoro tak odczytales to cos jest na rzeczy...
  • Gość: Detergent IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.04.07, 21:12
    Założe się że chodzi o technika budowlanego albo inż budownictwa. Architekci
    raczej nie podejmują się adaptacji wydawnictw z typowymi domkami.
  • avio_netka 03.04.07, 15:14
    Rozpętałam, zupełnie bez takiego założenia - nielichą dyskusję. Widzę, że wśród
    architektów taka sama walka, jak pośród prawników, o to, który prawdziwy a
    który tylko gotowce przerabia... Nie jestem ani radcą prawnym, ani adwokatem,
    ani tym bardziej notariuszem. Skończyłam studia i pracuję w zawodzie (nazwę
    stanowiska mam PRAWNIK, więc chyba pozwolicie używać tego miana?).
    Stawki prawników to - jak sądzę - temat na inne forum i na inną dyskusję, a
    osobiście dodam tylko dla smaczku, że z obserwacji wynika, że notariusz pobiera
    wynagrodzenie często dostając projekt dokumentu od klienta (czyli przybija
    tylko pieczątkę).
    Mnie chodziło tylko i wyłącznie o Wasze zdanie na temat ponoszonych - w związku
    z planowaną budową - kosztów... I niektórym, którzy trochę na tą odpowiedź
    czasu poświęcili - bardzo dziękuję!
  • Gość: Detergent IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.04.07, 16:31
    Cena projektu to 1-2 % kosztów całej budowy. Te 2 % zaoszczędzisz 10 krotnie
    jeżeli projekt powierzysz dobremu architektowi. Poznać go zazwyczaj po
    realizacjach. Dobrzy chętnie je pokazują i zapraszają do swioch inwestorów.
    Jeżeli chcesz przeróbek w projekcie typowym to znaczy,że chodzi ci o zupełnie
    inny projekt. Przerabianie typówki to jak przerabianie pozwu o rozwód na pozew
    o np zadośćuzcynienie. Czy to ma sens- nie ma. Najpierw trzeba zobaczyć
    działkę, poznać klienta a później zabierać się zaprojektowanie. Naginanie
    projetu do działki i do inwestora zazwyczaj drogo kosztuje. Po fakcie są
    rozbierane ściany, przestawiane drzwi i okna. Nie znam dobrego architekta,
    który zajmowałby się przeróbkami cudzych projektów. Więc duże
    prawdopodobieństwo,że trafisz do knociarza. Wydasz 0,5 milona złotych na gniota
    tylko dlatego,że na poczatku zaoszczędziłaś 10 tys zł. Projekt kosztuje mniej
    niż płot wokół domu. Tyle co dwoje dobrych drzwi do tego domu. Może więc lepiej
    zaplanować tylko jedne drzwi ale za to w domu zaprojektowanym do Twoje działki
    i Twoich potrzeb.
  • Gość: only me IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 17:18
    upsss, pomyłeczka, chyba 5-7 % powinno byc za całość, możesz zrobic taniej, ale
    z 10 tys za minimum 3 miesiące pracy jak chcesz zapłacić branżom, bo klient cie
    przegoni na pewno z kilkoma koncepcjami, wizualizacjami, etc a wmawiac będzie
    ze zbuduje za 100 tys., mozesz oczywiście liczyć za godzine jak sprzątaczka -
    tylko poziom twoich usług spadnie juz za chwilę, bez prasy, ksiązki, chwili na
    twórczość i wielokrotną analizę tego, coś narysował
  • Gość: Detergent IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.04.07, 18:32
    Co do wyliczeń, to projekt domku jednorodzinnego kosztuje od 10 tys do 50 tys w
    zależności od wielkosci i skomlikowania. Mały domek 110 m kw parterowy bez
    podpiwniczenia kosztuje 10-15 tys zł, dwukondygnacyjne zaczynają się od 20 tys
    zł. Cena dotyczy wyłącznie projektu budowlanego, nie obejmuje aranzacji wnętrz,
    nadzoru autorskiego ani elementów projektu wykonawczego. Tak kształtują się
    ceny na rynku. Ja biorę więcej i ty też Only możesz brać więcej, jeżeli ktoś
    bedzie chciał ci zapłacić. Niestety tak kształtują się ceny projektów domków.
    Jest mi obojętne ile biorą inni architekci aczkolwiek faktycznie projekty
    domków idywidualnych są za niskie. Zawdzięczamy to typówkom a szczególnie pismu
    Murator. Typówki to relikt PRL wówczas były one obowiązkowe. Widocznie Murator
    i architekci z nim związani mózgi mają komunistyczne.
  • Gość: tekton IP: 195.205.245.* 10.04.07, 14:19
    niestety nadzór autorski jest dla projektanta obowiązkowy, niezależnie czy
    objęty był umową czy nie - wystarczy znać Prawo Budowlane
    ale jak widać niektórzy nie znają ;)
    nie ma to jak żerować na niewiedzy klientów i jeszcze szerzyć swoją "wiedzę" na
    forum
  • Gość: Detergent IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.04.07, 18:21
    Nadzór autorski owszem jest obowiązkowy ale nie darmowy. Brak uregulowania
    płatności w umowie może mieć nieprzyjemne konsekwencje dla obydwu stron. Każda
    może grać na zwłokę. W najgorszym wypadku sąd zasądzi średnią krajową. Nikt nie
    może żądać usługi bez wynagrodzenia. Przychodzisz na budowę na wezwanie i
    wystawiasz rachunek.
  • Gość: arch.1234 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 18:38
    avio_netka napisała:
    > Mnie chodziło tylko i wyłącznie o Wasze zdanie na temat ponoszonych - w
    związku z planowaną budową - kosztów...


    No właśnie :)
    Zabierasz się do ( stosunkowo ) poważnej sprawy, jaką jest budowa domu od
    zupełnie "zadniej strony" ( jak pisał Mif -pozdr.:)).
    Niestety.
    Pomimo, że jesteś osobą wykształconą i powinnaś rozumieć rzeczy stosunkowo
    proste.
    Czy zadałaś sobie ( stosunkowo ) proste pytanie :
    O co mi chodzi ? = Czego chcę ? = Co jest Twoim celem ?

    I jaka jest Twoja odpowiedź na tak postawione pytanie ?
    Projekt ?
    [ Niekompletny w dodatku ( i zapewne kiepski ). Przeczytałas sobie wyżej
    przytoczony tekst izby - dot.proj.uszczeg./wykonawcz.?]

    Czy może dom ? - Efekt końcowy.

    No i co z tego, że będziesz miała nawet zatwierdzonego gotowca ?
    Co dalej ?
    Bez porządnego projektu wykonawczego, bez specyfikacji, bez pomocy ( fachwca,
    nadzoru autora projektu ), zapewne bez wiedzy, ... - bez niczego więcej ?
    Raczej kiepsko widzę ciąg dalszy. Niestety.

    Przeczytaj sobie, jak powinno całe Twoje ZAMIERZENIE BUDOWLANE wyglądać :
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=39271506&a=39380417
    I porównaj sobie z Twoim planem i Twoim "zamierzeniem".
    (...)
    Jak chcesz możesz też okiem rzucić NP.tu :
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=156&w=57181134&a=57244255
    albo tu :
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=156&w=36420420&a=36604594
    albo tu :
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=59020016
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=59020016&a=59077849
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=59020016&a=59607734
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=39488668&a=39549844
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=57819814&a=57860982itd.
    itd.
    itd.

    ... i może przemyśl sobie pewne sprawy
    ( póki nie jest jeszcze za późno :)))

    Powodzenia :)
    ( w słuszym podejmowaniu decyzji ( też, a może nawet przede wszystkim :)))
  • avio_netka 04.04.07, 13:09
    arch.1234, gdyby nie Ty - cóż bym uczyniła! Teraz wiem, że jestem
    wykształciuchem-debilem, bo chcę sobie dom wybudować! I do tego nieudacznikiem,
    bo nie zarabiam 20 tysi netto na dzień, żeby stać mnie było na normalnie
    prowadzoną budowę.
    O moje odpowiedzi na proste pytania nie kłopocz się, proszę. Nie o taką radę
    Cię pytałam, a wychodzi na to, że jesteś taki mądry, że chętnie (pewnie za
    skromną odpłatnością) udzielisz wielu światłych rad. Wybacz - nie, dziękuję.
    Kochany jesteś strasznie, że tak się troszczysz, naprawdę! Na pewno nie będzie
    dla Ciebie miało kompletnie znaczenia, że projekt (gotowy, jak rozumiem, z
    założenia jest do luftu) zwyczajnie mi się podoba, taki właśnie domek chcę
    mieć, że rozmawiam z różnymi specjalistami od budownictwa i zamierzam zatrudnić
    fachową firmę do wybudowania domu, bo raczej nie polecę sama kopać dołu pod
    fundamenty ani cegiełek stawiać nie będę.
    Ot, chciałam poznać zdanie życzliwych ludzi.
    Ty jesteś nad-życzliwy i powiedziałabym, co o tym myślę, gdyby nie to, że - o
    dziwo - jestem wychowana dość dobrze.
    Taką mam też małą radę na przyszłość - zastanów się, zanim człowieka osądzisz,
    jakim to jest głupkiem, tylko dlatego, że nie ma hajcu na indywidualny projekt
    i nie rozpisuje się na forum na temat podejmowanych przez siebie działań a pyta
    i jedną, niezbyt skomplikowaną chyba kwestię.

    arch.1234 czy zadałeś sobie (stosunkowo) proste pytanie: czy ja Cię pytałam o
    pomoc w ustaleniu mojego celu? Czy widziałeś projekt, który od razu uznałeś za
    kiepski? Czy wiesz i skąd (to najważniejsze!), że nie będę miała projektu
    wykonawczego, specyfikacji, pomocy (fachwca, nadzora autorów projektu)? Skąd,
    najmądrzejszy, wiesz, z jakiej strony zabieram się do poważnej strony? Może my
    się znamy zupełnie przypadkowo, a może mnie śledzisz i moje obczytywanie
    wszystkich możliwych stron, rozmowy z tymi, którzy domy wybudowali (jakoś
    jeszcze stoją, też na gotowcach, ładne są, nie jakieś popierniczone przez
    architekta - indywidualistę), wizyty w magazynach budowlanych, mimo, że nawet
    projektu nie kupiłam jeszcze, bo chcę wiedzieć tyle, ile będę mogła, zanim się
    do tej arcypoważnej sprawy zbiorę?

    Z wszystkich tych postów wreszcie zrozumiełam. Architekci (tak jak i adwokaci)
    swoje zdolności wyssali z mlekiem matki, są geniuszami z nazwy i wszystko co
    wyjdzie spod ich pióra/ołówka jest genialne. I za samo nazywanie się
    architektem powinni otrzymywać od Państwa miesięczne wynagrodzenie, żeby nie
    musieli sporządzać adaptacji nędznych gotowców, zapewne przygotowanych przez
    inżynierów budownictwa albo inne łajzy.

    Jutro składam do Ministerstwa (wszystko jedno jakiego, tam też są sami
    geniusze) wniosek o postawienie wielkiego pomnika zbiorowego wszystkiem
    architektom. Zasłużyli sobie chyba? Błędy i deblizmy, jakie prezentują w
    setkach projektów nie są chyba kontrargumentem?
  • Gość: arch.1234 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 19:21



    Wolność Tomku w swoim domku.
  • Gość: Detrgent IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.04.07, 19:47
    avio_netka chyba zbytnio sie unisołaś. Kolega chciał ci tylko wytłumaczyć,że na
    wstępie topisz pieniądze. Po pierwsze osoba, która podjeła się przeróbek jest
    osobą, która ma prawo podawać się za architekta. Mam wątpliwość,
    najprawdopodobniej projekt "wydawnictwo" przerabiać ci będzie osoba bez
    kwalifikacji. Wydasz blisko 10 tys zł na gniota, który bedzi ci pożerał kasę w
    trakcie budowy. W połowie budowa stanie a ty zostaniesz z długami.
  • Gość: lit_m IP: 81.219.194.* 05.04.07, 21:28
    >Jest mi obojętne ile biorą inni architekci aczkolwiek faktycznie projekty
    >domków idywidualnych są za niskie. Zawdzięczamy to typówkom a szczególnie pismu
    >Murator. Typówki to relikt PRL wówczas były one obowiązkowe. Widocznie Murator
    >i architekci z nim związani mózgi mają komunistyczne.

    taki niby madry czlowiek a takie glupoty wypisuje. Ceny i popularnosc gotowcow
    nie biora sie dlatego, ze jest murator, tylko murator powstal bo bylo
    zapotrzebowanie na tanie i gotowe projekty. dobrze znac przyczyne i skutek a nie
    mylic i przestawiac.

    Mozgi komunistyczne to maja pisujacy tutaj architekci. Na sile chca
    uszczesliwiac inwestorow. Do glow Wam Drodzy Panstwo nie dociera, ze nie kazdego
    stac na wykwintne zarcie z owocami morza za 100 zl na osobe i ze wiekszosc w tym
    kraju je w wietnamskich budkach po 8 zl za danie (mimo, ze pewnie wiekszosc
    chcialaby stolowac sie w restauracjach).

    Pozostawiajac watek kulinarny skupmy sie na projektach. Zgadzam sie z
    architektami krytycznie podchodzacymi do tematu gotowcow w przypadku DROGICH,
    DUZYCH i SKOMPLIKOWANYCH projektow. Jesli ktos stawia chalupe liczac inwestycje
    w milionach, a oszczedza pare tysiecy na projekci to... powstaja te palace i
    wiezyczki (sami wiecie, wystarczy wyjechac na przedmiesciach).

    Ale dziesiatki ludzi w tym krju decyduje sie na wlasny dom nie dlatego, ze ma
    zbytek kasy na koncie, tylko dlatego, ze nie stac ich na zakup durnej klatki w
    blokach za ogromne pieniadze.
    Znam ludzi i domy (te gotowce) ktore stoja, sluza zadowolonym mieszkanca a
    kompletne plany (wraz z przylaczmi i adaptacja architekta) wyniosly 6 tys
    zlotych. Panowie architekci, nie oszukujcie sie. 100m2, 2 pokoje + salon i
    kuchnia z dodatkowym warunkiem "tak tanio jak sie da" zrealizuje sie bez
    wiekszego problemu w gotowcach. Bez wiekszego problemu zaadoptuje sie tki
    projekt do dowolnej dzialki.

    I tak na koniec ostatnie spostrzezenie. Ostatnio duzo podrozowalem i duzo
    widzialem. Bogate krje i mieszkancy duzo bogatsi od Polakow. A domki...takie jak
    u nas. Nic nadzwyczajnego (za wyjatkiem USA. tam architektura przdmiesc jeszcz
    bardziej badziewna niz nasza a jakosc budynkow...:) kto byl to widzial. Kto nie
    byl to i tak nie uwierzy.


  • Gość: Detergent IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.04.07, 08:41
    Murator wykreował tanie projekty szwindlem. Zamieszczali w muratorze projekty
    biorąc od architekta 2 tys zł i zrzeczenie się do praw autorskich. Naiwni
    architekci zrobili im rynek, który ich wykończył. Nie wiem czy ten proceder
    trwa do dzisiaj i czy dalej architekci sa tak głupi. Lit ty nie możesz
    nierozumieć,ze typówka to wywalenie pieniędzy w błoto. Malły domek z małym
    salonem ale z kilkoma drzwiami balkonowymi, które kosztują drożej niż
    indywidualny projekt z tego otwierasz tylko jedno. Gitara nie potrzebnych
    kominów, których wybudowanie z cegły kosztuje tyle co dwa projekty indywidualne
    Nie wspominając już o porzuconych budowach, ponieważ mały domek okazał się
    niezwykle drogi. Mały balkonik na który nigdy nikt nie wychodzi z wykończeniem
    kosztuje wiecej niz projekt indywidualny. Dlatego może jednak lepiej zgłosić
    się do architekta i od poczatku ustalić z nim co sie chce i ile pieniędzy
    zostanie włożonych w budowę. Może lepiej mieć projekt dopasowany do działki do
    kieszeni a nie tylko dlatego że na obrazku wygląda ładnie. Z tego śmieją sie
    architekci na tym forum. 99% procent projektów pokazywanych do oceny ma takie
    wady, bo to nie są projekty tylko chwytliwe obrazki.
  • Gość: lit_m IP: 81.15.180.* 06.04.07, 09:54
    Gość portalu: Detergent napisał(a):
    (...)


    Tutaj i z takim podejsciem zgadzam sie z Toba. Dziwia mnie ludzie, ktorzy chca
    miec maly i tani domek a wybieraja projekty z wieloplaszczyznowymi dachami,
    oknami w dachach, balkonami i tysiacami innych podrozajacych szczegolow. Do tego
    domy te wygladaja ... wlasnie tak. Ale taki jest u nas trend, ze lud chce w
    cyganskim palacu mieszkac. Swego czasu przejrzalem dziesiatki gotowcow i
    znalazlem kilka (chyba 4 sztuki) ktore nie mialy wodotryskow i sprawiaja
    wrazenie (nie jestem ani architektem ani budowlancem) rozsadnych. ale to bylo
    kilka posrod wielu. Proste bryly, proste dachy, absolutnie minimum. Do tego
    wywalilbym z projektu jeszcze tylko kominek (ktory teraz jest doslownie w kazdym
    projekcie bo lud tak chce).

    Powiedz szczerze, czy uwazasz ze np

    projekty.muratordom.pl/projekt?IdProjektu=275&IdKolekcji=
    lub (jak ktos koniecznie chce miec chronione auto)

    projekty.muratordom.pl/projekt?IdProjektu=277&IdKolekcji=
    to taki zly pomysl?


  • Gość: Gość portalu**** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 11:46
    Coś mi się wydaje, że znowu kogoś poniosło.
    A może rzeczywistym powodem jest fakt, że doszło już do tego, że ci bezczelni
    architekci z komunistycznymi mózgami mają czelność, nie zajmować się badziewiem
    i oceniać gniotów typu :
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=156&w=58321458&a=60318935
    (?)
    Co za chamstwo !
    Nie chcą oceniać, nie chcą się podpisywać, nie chcą przerabiać, nie chcą
    ponosić odpowiedzialności, nie chcą mieć nic wspólnego.
    Chamy wredne !


  • Gość: lit_m IP: 81.15.180.* 06.04.07, 14:21
    > Coś mi się wydaje, że znowu kogoś poniosło.
    > A może rzeczywistym powodem jest fakt, że doszło już do tego, że ci bezczelni

    (...)

    > ponosić odpowiedzialności, nie chcą mieć nic wspólnego.
    > Chamy wredne !

    specjalnie podalem ten domek w tamtym watku (taka mala nieudana prowokacja). a
    wiesz dlaczego ? bo bylem u znajomych i go ogladalem w rzeczywistosci. sa po
    pierwszej zimie, inwestycje skonczyli we wrzesniu 2006. zlecili pare przerobek,
    pozbyli sie skosow w salonie, kominka na zewnatrz, usuneli te cokoly (?) na
    rogach domu. Wszystko zrobil im architekt (ciekawe czy ten lepszy czy ten
    gorszy) i wraz z projektami branzowymi i gotowcem (gotowy komplet) kosztowalo
    ich to 6,5 tys zlotych (!!! moze to byli tylko przebierancy a nie fachowcy).

    W kazdym badz razie, chalupa stoi, nic sie nie wali.
    Domek jest fajny, udziwnienia w oryginalnego projektu zostaly usuniete. Co
    wiecej, ujawnila sie PRAWDZIWA wada gotowcow. Inni ogladajacy, ogladajac gotowa
    i wykonana chalupe zdecydowali sie na TEN SAM PROJEKT bo spełnia ich wszystkie
    oczekiwania.
  • Gość: gość portalu**** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 15:02
    Każdy może swoje pieniądze wyrzucać na to na co chce. Jest to tylko i wyłacznie
    jego sprawa.
    Jeżeli chce przykładowo mieszkać z brazylijskiej hacjendzie, ze sraczem pod
    schodami, łukami... i gdzie garaż jest najważniejszy to też tylko i wyłacznie
    jego osobista sprawa. Nic więcej.
  • Gość: lit_m IP: 81.219.194.* 06.04.07, 19:59
    > Każdy może swoje pieniądze wyrzucać na to na co chce. Jest to tylko i wyłacznie

    otoz to, swiete slowa. jeden woli srac pod schodami, drugi jak idzie srac to
    chce zeby wiedziala o tym cala okolica
    dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,4031989.html
    Wesołych Świąt
  • Gość: Gość portalu**** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 22:17
    I co ? Chcesz porównywać ze sobą oba ostatnie dwa podane przez ciebie linki ???
    Naprawdę jest to nie na miejscu. Pomiedzy nimi jest kosmiczna różnica.
  • Gość: literka_m IP: 81.219.194.* 07.04.07, 08:05
    > Pomiedzy nimi jest kosmiczna różnica

    nie chce porownywac, bo sie porownac nie da. nie porownasz brazylijskiej
    hacjendy do miejskiego basenu, bo sie nie da. nie porownasz rowniez srania pod
    schodmi do srni na widowni bo to tez zupelnie inny typ przezycia ;)

    i zeby nie bylo, ten basen naprade mi sie podoba. piekny. ale mieszkac to bym
    wolal ze wzgledow praktycznych w brazylijskiej hacjendzie.
    tak jak z autmi. Ferrari jest przepiekny i kazdy o nim marzy, ale do jezdznia
    jakos wiekszosc wybiera Toyoty. i nie cena jest jedynem argumentem. porownac sie
    tez nie da, choc oba maja 4 kola i kierownice
  • dandmdraft 08.04.07, 12:30
    A widzisz.. i tu zdarzają sie dziwni ludzie... po prostu nie wnikaj... z
    debilem nie wygrasz :) a co do domu... ciesz sie ze to nie warszawa, bo tam
    drozej, a poza tym... powodzenia :) trzymam kciuki ze Ci sie uda, i że
    Twoj "przerobiony" domek będzie najpieknijszym i najbardziej funkcjonalnym w
    całej okolicy :)
    Pozdrawiam :)
  • Gość: Maritta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 12:54
    U nas (zachodniopom. małe miasto) zyczą sobie ok. 5000 zł za adaptację gotowca
    (bez zmian) i formalności do otrzymania pozwolenia na budowę.
    Co do zmian to niechętie je robią. Proponują adaptacje gotowca, a potem zmiany
    (o ile sa nieistotne) proponują zrobić w trakcie budowy.
  • Gość: Detergent IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.04.07, 13:07
    5 tys + 4 x 1200 za sztukę projektu razem daje nam 9.800 zł czyli prawie tyle
    co za indywidualny projekt zrobiony na miarę do działki i inwestora.
  • Gość: Maritta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 14:25
    co to jest 4x1200?

    ja mam 5300 zł + gotowy za 2200 zł brutto = 7500 zł za kompleksowe
    doprowadzenie do pozwolenia na budowę (oczywiście z garazem wolnostojacym,
    projektem zjazdu z drogi, odrolnieniem, mediami, konserwatorem zabytkow itp. do
    pozwolenia na budowę, a i geodeta tez)
    Zmian nieistotnych dokonam w trakcie budowy.
  • Gość: Detergent IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.04.07, 17:21
    A opinie do projektu z darmochę na forum. Zobaczymy czy ten dom wogóle
    powstanie a wiesz ile ma kosztować. Cóż to zabytek budowałaś,że musiał byc
    projekt uzgadniany z konserwatorem zabytków? Konserwator wydaje wyłącznie
    zezwolenia na prace przy zabytku??????? Przyznaj się zbiłaś z ceny bo załatwiał
    ci wszystko urzędnik.
  • Gość: Maritta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 19:01
    Opinia do projektu? Po co mi czyjas opinia? Kosztorys mam, realizację domu
    widziałam. A konserwator wydaje opinię jeżeli teren objęty jest ochroną
    konserwatorską, a akurat teren pod miastem (około 4 wsi) jest objęta ochroną.
    Koszt jaki podałam to nic rewelacyjnego - dolne widełki w naszych okolicach.
  • Gość: Badybady IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.04.07, 19:42
    Coś ściemniasz Maritta konserwator daje opinię przy wydawaniu decyzji o
    warunkach zabudowy ale stroną jest tu gmina a nie projektant. Przyznaj zleciłeś
    urzędasowi aby ci ten technik przystosował typówkę którą sam rozprowadza.
    Oby się nie okazało jak w Krakowie,ze developer budował samowolkę. Tak mu
    urzędas pozolenie na budowę załatwił.
  • Gość: Maritta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 21:36
    Niestety w mojej gminie urzędasy jakoś nieskore do pomocy. A szkoda, miałabym
    kilka problemow mniej. A konserwator (wedle pisma, które mam) wydał warunki w
    kwestii budowy na tymże terenie. Adaptujący musi wziąc te zalecenia pod uwagę.
  • Gość: Badybady IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.04.07, 08:23
    Zlecanie urzędnikowi, czy też kupowanie za jego pośrednictwem projektów to
    korupcja.
  • Gość: Maritta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 09:40
    no to masz juz odpowiedź dlaczego tego nie mogłam zrobic :)
  • dr_grey 12.04.07, 22:05
    Ech, jak czytam tutejsze posty to łza się w oku kręci.Ja czytam o tych
    wynagrodzeniach, odpowiedzialnościach itp. to się zastanawiam po kiego było
    zdawać na medycynę... No zgaduj zgadula, ile kosztuje godzina pracy w szpitalu
    (bez dyżurów). A to taka luzacka praca jest, zero odpowiedzialności, czysty fun
    :-)))
    Zajrzałam na to forum szukając informacji z grubsza jakie koszty nalezy brać pod
    uwagę przy zlecaniu wykonania indywidulanego projektu,ale już ktos na to
    odpowiedział. Zatem inne pytanie: wybierając architekta na co zwracac uwagę, jak
    ocenić jego/jej profesjonalizm żeby nie trafić na leszcza, bo smiem twierdzić,
    że jak w kazdym zawodzie i w tym jest ich całkiem sporo.

    Generalnie to zupełnie szczerze mówiąc nie rozumiem tych napaści na projekty
    gotowe. Ja osobiście swego czasu przejrzałam ich całe setki i może ze dwa były
    jakoś tam interesujące. A najgorsze były muratora i archipelagu i jeszcze takiej
    firmy, co to oferuje "typowe, polskie, tradycyjne domy"-nazwy nie pomnę. Ale to
    jest odpowiedż na zapotrzebowanie rynku. Ludzie w desperacji rzucają się na
    budowę małych domków na małych działkach bo nie chcą mieszkać na 30 metrach w
    jakimś slamsowatym bunkrze, jakoś te domy stoją i wszyscy są zadowoleni. A
    biznes musi się nieźle kręcić skoro firm oferujących gotowce jest całe mnóstwo.
    Jeśli tutejsi forumowicze się nie bawią w taki supermarket to się powinni tylko
    cieszyć, że są w jakimś sensie elitą zawodową i mają trochę inną klientelę.
  • Gość: Detergent IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.04.07, 07:54
    jesteś lekarzem i nie rozumiesz a znachorów to ty lubisz. Nie dziwiłbyś się
    gdyby pacjent wchodząc do szpitala ze skierowaniem do lekarza prosił o poradę
    sprzataczkę, pielegniarkę i magazyniera. Masz problem architektoniczny zgłoś
    się prosto do architekta. W budownictwie doświadczenie ma 70 % udziałów. Czy
    zleciłbyś tynkowanie domu komuś kto tylko czytał o tynkowniu a nigdy tego nie
    robił. A właśnie takich projektów szukasz, u teoretyków od robienia chwytliwych
    obrazków, a w internecie chcesz uzyskać opinię czy te obrazki są dobre. To tak
    jakbyś w sklepie zielarskim kupił ziółka na poważną chorobę i pytał się na
    placu targowym czy to dobry lek.Trafiłbys na lekarza to by ci powiedział z tą
    chorobą to się trzeba przebadać i uzyskać diagnozę u dobrego lekarza.
    Architektowi płaci się też za doświadczenie zdobyte przy realizacjach. I od
    tego doświadczenia zależy ile kasy przy budowaniu domu wyrzucisz lub nie w
    błoto.
  • Gość: lit_t IP: 81.15.180.* 13.04.07, 09:14
    > jesteś lekarzem i nie rozumiesz a znachorów to ty lubisz

    jeszcze gorzej bys ich nie lubil, gdyby sie okazalo, ze 70% ludnosci z
    problemami zdrowotnymi chodzi do znachora i O ZGROZO jakies 80% z nich jest
    cholernie zadowolona :)
  • Gość: pyton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 09:34
    jakies 80% z nich jest
    > cholernie zadowolona :)


    Takiś pewien ?
    Ciekawe skąd masz takie dane ? Pewnie z sufitu ?
    A może najwyżej 20% ?
    Reszcie oczy otwierają się stopniowo, zazwyczaj wtedy, gdy jest już za późno.
  • Gość: lit_m IP: 81.15.180.* 13.04.07, 09:44
    > Takiś pewien ?
    > Ciekawe skąd masz takie dane ? Pewnie z sufitu ?

    a masz inne nie z sufitu ? to podaj.

    ja znam kilka osob ktore pobudowalu gotowce i wszystkie sa zadowolone (znaczy 100%)
    te 20% odjalem tak z sufitu, bo na pewno ktos jest niezadowolony
  • Gość: pyton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 10:08
    No właśnie, skoro nie masz danych ( liczbowych ), to poco je podajesz ?
    Żeby samemu sobie nadać wiarygodności ? :(
    Proporcje mogą zupełnie inne ( odwrotne też ).
    A to, że gotowce to typowo polska specjalność ( swego rodzaju choroba
    wynikająca najczęściej z niewiedzy, też głupoty, owczego pędu, itd. ) - to
    powinno ci dać też do myślenia.
    Nie jest normalne to, co nie jest normalne ( też gdzie indziej ).
    Polak potrafi ? :(
    To już przerabialismy, nawet wielokrotnie :(
  • Gość: lit_m IP: 81.15.180.* 13.04.07, 11:17
    > A to, że gotowce to typowo polska specjalność ( swego rodzaju choroba
    > wynikająca najczęściej z niewiedzy, też głupoty, owczego pędu, itd. ) - to
    > powinno ci dać też do myślenia.

    pyton, ale ja sie z Toba zgadzam, tylko wnioski wyciagamy inne. Gotowce to
    typowo polska specjalnosc tak samo jak import uzywanych aut. I nie dlatego, ze
    wszyscy chca uzywkami jezdzic tylko dlatego ze na nowe ich NIE STAC ! Niejeden w
    remont gruchota (jak malo szczescia mial) majatek wlozyl.

    Pyton, ludzie ktorzy maja pieniadze maja je rowniez na architektow i fachwcow.
    Malo ktory zawraca obie glowe, zeby siedziec na forum i dyskutowac o tym czy
    sypialnia 13 m2 jest wystarczajaca.

    Tysiace ludzi stoi dzis przed wyborem kupic uzywane mieszkanie o powierzchni
    60m2 w wielkiej plycie (doskonale zaprojektowanej pod potrzeby standardowej
    polskiej rodziny hehe) albo budowy malego i taniego domku tak tanio jak sie da
    na dzialce u dziadka pod miastem. I nie mow im, ze tylko projekt indywidualny za
    15-20 tys rozwiaze ich problemy bo to nieprawda.

    Druga strona medalu sa inwestorzy ktorzy z gotowcow stawiaja chalupy za miliony.
    Tych ja tez nie rozumiem, ale ich wola i prawo.
  • Gość: pyton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 11:42
    Widzisz literko_m,
    właśnie nie bardzo się zgadzamy ( niestyty ).
    Ty piszesz ( twierdzisz), "że ludzi nie stać na architekta, dlatego kupują
    gotowce",
    a ja chciałbym powiedzieć ( śmiem twierdzić), "że ludzi nie powinno stać na
    kupowanie gotowców właśnie, bo przez to sami ( i to na własne życzenie ),
    pchają się w problemy, o których nie mają ( niestety ) najmniejeszego pojęcia".

    Budowa, jak przecież wiesz, to nie tylko projekt ( taki, czy inny, bo ten od
    gotowców trudno nawet nazwać projektem ), to także - a może nawet przede
    wszystkim - całe przygotowanie odpowiednie inwestycji ( budowy ). Projekt, jest
    tylko częścią tego przygotowania.
    Od tego w jaki sposób ( na ile porządnie, profesjonalnie, z pomyślunkiem,
    rozwagą, itd.) będzie przeprowadzone przygotowanie do budowy ( przygotowanie
    inwestycyjne ) zależeć będą w sposób decydujący np. jej koszty.
    A najczęściej jest to zwykła partyzantka inwestora . I nie ma się czemu dziwić
    zresztą, bo skąd ma on wiedzieć, jak powinno się TO robić. Partyzantka, podczas
    której są łopatami wyrzucane przez okno pieniądze idące w dziesiątki ( a nawet
    w setki ) tysięcy zł i to w sytuacji, w której ponoć "nie stać na architekta"
    ( zazwyczaj za śmieszne pieniądze w dodatku ).
    Gdzie indziej ludzie dokładnie zdają sobie sprawę z tego, dlatego postępują tak
    a nie inaczej.

    W PL inwestorzy nawet nie bardzo wiedzą co ( kto ) to jest architekt i do czego
    on służy.
    Architekt to nie ten, który rysuje, ale ...:)

  • Gość: lit_m IP: 81.15.180.* 13.04.07, 12:04
    biezesz pod uwage skrajny przypadek. a ja Ci powiem, ze do prostych 4 scian i
    dachu bardziej potrzebny jest doswiadczony murarz - to po pierwsze
    po drugie biorac architekta nie masz zadnej pewnosci, ze nie jest takim samym
    partaczem.
  • Gość: pyton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 12:29
    Nie biorę pod uwagę żadnych skrajnych przypadków, ale "najnormalniejsze,
    najzwyklejsze w świecie".
    Pozostając przy przykładzie murarza i 4 ścian ( a przy całej, zwykłej budowie
    to jednak "trochę" więcej niż 4 ściany ) to np. najpierw powinno się wiedzieć
    ile, z czego, itd. jest do zrobienia, a przede wszystkim za ile TEN murarz to
    zrobi, a za ile inny ( drugi, trzeci, czwarty,...) i dopiero na tej podstawie
    (m.in) wybierać TEGO ( lub innego ) murarza ... a potem dopilnować, aby to było
    zrobione tak a nie inaczej. Tymczasem przeciętny ( ten maluczki ) PL-inwestor
    robi tak, że ...
    ( i wychodzi na tym jak przysłowiowy Zabłocki na mydle, nie wiedząc nawet o
    tym ). Naprawdę mętnej wody w budownictwie jest wyjątkowo wiele.
    To po pierwsze.
    Po drugie, nie przesadzaj znowu, wybierając np. architekta, każdy kieruje się
    pewnymi kryteriami, takimi lub innymi (...) dość prostymi.
    Idąc Twoim tokiem rozumowania można by z góry zakładać, że każdy : murarz,
    lekarz, adwokat, cieśla, ..., że każdy to partacz.
    Oprócz szanownego inwestora oczywiście, bo ten wszystko wie najlepiej :) [:
    ((((( ]
  • Gość: Detegent IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.04.07, 16:22
    Lit nie masz szans na dobrą inwestycję. Tylko głupiec uważa,że murarz jest
    ważniejszy od architekta. W PRL owszem klasa robotnicza była najwazniejsza ale
    np w Niemczech murarz,żeby nawet robił 24 h /d to nigdy nie otrzyma zapłaty
    wyższej od architekta. U nas jak widać robol cały czas uważany jest za
    mądrzejszego tylko k.rwa dlaczego tych szkół nie skończył.
  • dr_grey 14.04.07, 20:03
    Nie lubię znachorów, oj nie. I homeopatów też nie:-))) Ale jak ktoś chce się
    leczyć u znachora czy kogokolwiek to nic mi do tego i nie mnie podejmować
    decyzje za dorosłych ludzi. Każdy jest kowalem swojego losu.
    Nawiasem mówiąc w Polsce lud zna się na wszystkim, nie znają się tylko fachowcy
    wykształceni w danym kierunku. Zauważam nawet pewną prawidłowość: stopień
    "znaniasięnawszystkim" jest odwrotnie proporcjonalny do stopnia wykształcenia.
    Pozdrawiam


  • dr_grey 14.04.07, 20:30
    Mam jeszcze pytanie do fachowców-prosze wybaczyć dyletanctwo, ale nie mam w tej
    materii doświadczenia. Z postów powyżej i innych wątków rozumiem, ze rola
    architekta to nie tylko wykonanie projektu domu. Z czego składa się kompleksowa
    usługa i jakie są jej korzyści? A przybliżony koszt?
    Jak najlepiej wybierać architekta?
    I jeszcze jedno pytanie: czy mam jakąkolwiek gwarancję, ze projekt indywidualny
    wykonany dla mnie nie będzie później sprzedawany jako np. gotowiec?
    Z góry dzięki za pomoc
  • Gość: Detergent IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.04.07, 07:05
    Za niepowtarzalność płaci sie dodatkowo.
  • Gość: arch.1234 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 14:40
    dr_grey napisał:
    Z postów powyżej i innych wątków rozumiem, ze rola architekta to nie tylko
    wykonanie projektu domu. Z czego składa się kompleksowa usługa i jakie są jej
    korzyści?


    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=156&w=60811441&a=60838125
  • Gość: Detergent IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.04.07, 16:50
    Przy tzw typówkach wygląda to tak:
    Cały proces inwestycyjny składa się z 3 etapów :
    A. Projektowania
    B. Przygotowania inwestycyjnego
    c. Nadzoru realizacyjnego

    Bardzo upraszcając, ww. etapy składają się z :

    Ad A. ( Projektowanie ) :
    1. Koncepcja Projekt typowy = wydawnictwo, które sam inwestor przystowsowuje do
    swojek działki
    2. Projekt architektoniczno-budowlany adaptacja wydawnictwa przez najczęściej
    technika budowlanego lun w najlepszym przypadku inż budownictwa
    3. Projekt wykonawczy bardzo często jest on lecany jako aranżacja wnętrz
    projektantowi po różnych uczelniach i kursach

    Ad B. ( Przygotowanie inwestycyjne ) :
    4. Sporządzenie specyfikacji wszystkich robót budowlanych
    ( z odpowiednim podziałem na różne rodz.rob.bud.)
    5. Zebrania ofert wykonawców ( zazw.4-5 ) na każdy z rodzajów rob.bud. w
    oparciu o ww. specyfikacje ), wybór ostatecznych wykonawców ( sposród tych,
    którzy złożyli oferty ), przygotowanie i zawarcie (podpidsanie) odpowiednich
    umów, sporządzenia harmonogramu budowy, itd.

    Ad C. ( Nadzór realizacyjny ) :
    6. Kierowania budową ( w charakterze kierownika budowy, lub niestety tylko
    nadzoru autorskiego, jeżeli architekt nie posiada uprawnień do kier.rob.bud. i
    nie może pełnić funkcji kierownika budowy ), nadzór nad budową, koordynacja
    prac wykonawców, odbiór ( lub nie ) wykonanych robót, kontrola wystawionych
    rachunków przez wyk., ich ewent.korekta,...itd. - wszystko aż do przekazania
    kluczy wybudowanego obiektu, z odbiorem końcowym, itd.



    Pozostałe czynności związne z realizacją wykonuje czesto sam inwestora
    zatrudniając co najwyżej kierownika budowy. Nie lepiej więc do całego tego
    procesu od zaprojektowania do oddania pod klucz zatrudnić jednego mgr inż.
    architekta zamiast dziesięciu pseudo znawców architektury w globalnym
    rozliczeniu bedzie taniej i lepiej.
  • dr_grey 16.04.07, 21:50
    Ogromnie dziękuję! Nie mam zamiaru korzystać z "gotowca" (juz nie chcę się
    rozpisywać na ten temat, ale dla mnie nie tędy droga), więc te informacje są dla
    mnie bardzo ważne. Tylko proszę, pomóżcie mi jeszcze. Rozumiem, ze chcąc
    zaprosić architekta do pomocy we wszystkich wymienionych etapach (co wydaje mi
    się opcją optymalną) muszę znależć osobę z uprawnieniami do nadzoru
    realizacyjnego, tak? Czyli nie każdy mgr. inż. architekt je ma? Czy projekt
    architektoniczno budowlany musi byc wykonany przez technika/inż. budownictwa?
    Chodzi mi o to, czy sam architekt nie moze tego zrobić?
    I pliz odpowiedzcie mi takze na pytanie: jak wybierać architekta, jakie kryteria
    brać pod uwagę? Gdybyscie Wy czysto hipotetycznie, ale z Waszą wiedzą wybierali
    fachowca to co sprawdzalibyście, zeby sie upewnić, ze to nie hmmm, partacz?
    Ogromne dzięki za odpowiedzi.
    PS. Do Detergenta-ja sobie doskonale zdaję sprawę, ze za projekt niepowtarzalny
    trzeba płacić. To OK. Tylko ze strony formalno prawnej-czy to jest przeniesienie
    praw autorskich czy jak?
  • mj.agh 08.05.07, 22:01
    Gość portalu: pyton napisał(a):
    > Budowa, jak przecież wiesz, to nie tylko projekt ( taki, czy inny, bo ten od
    > gotowców trudno nawet nazwać projektem ), to także - a może nawet przede
    > wszystkim - całe przygotowanie odpowiednie inwestycji ( budowy ). Projekt,
    jest tylko częścią tego przygotowania.
    > Od tego w jaki sposób ( na ile porządnie, profesjonalnie, z pomyślunkiem,
    > rozwagą, itd.) będzie przeprowadzone przygotowanie do budowy ( przygotowanie
    > inwestycyjne ) zależeć będą w sposób decydujący np. jej koszty.
    > A najczęściej jest to zwykła partyzantka inwestora . I nie ma się czemu
    >dziwić zresztą, bo skąd ma on wiedzieć, jak powinno się TO robić. Partyzantka,
    >podczas której są łopatami wyrzucane przez okno pieniądze idące w dziesiątki (
    >a nawet w setki ) tysięcy zł i to w sytuacji, w której ponoć "nie stać na
    >architekta" ( zazwyczaj za śmieszne pieniądze w dodatku ).
    > Gdzie indziej ludzie dokładnie zdają sobie sprawę z tego, dlatego postępują
    >tak a nie inaczej.
    > W PL inwestorzy nawet nie bardzo wiedzą co ( kto ) to jest architekt i do
    >czego on służy.
    > Architekt to nie ten, który rysuje, ale ...:)


    Jeśli chodzi o praktykę to niestety wciskasz tu kity. Jestem na etapie
    poszukiwania architekta, który zająłby się moim przyszłym domem. Niestety z
    moich rozmów z krakowskimi architektami wynika, że ograniczają oni swoją rolę
    do RYSOWANIA projektów indywidualnych, mogą również załatwić dokumenty w gminie
    i chętnie biorą także nadzór autorski, który ma postać kilku wizyt na budowie :(
    Sorry ale jeśli większość architektów, ponoć tych lepszych bo zajmujący się
    projektami indywidualnymi, sprowadza swoją pracę do „ciepania kasy” na
    rysowaniu projektów to dlaczego dziwicie się opinii przeciętnych ludzi
    uważających, że na tym polega głównie zawód architekta. Nic dziwnego, że przy
    takim podejściu samych architektów ludzie nie widzą wielkiej różnicy pomiędzy
    odpowiadającym im projektem gotowym a indywidualnym, zrobionym specjalnie dla
    nich.
  • obly 16.04.07, 21:07
    oto głos rozsądku!!!
    brawo Dr Grey ;)))
    --
    Koń był chory
  • Gość: antyjełoppy IP: *.chello.pl 19.07.07, 22:16
    wypierd.
    z tym swim koniem
  • obly 16.04.07, 21:05
    ej
    to chyba przeginka letka jak czytam tych co sie wypowiadają ale no cóż ;)
    omowmy dwa przypadki:

    przypadek 1. ekonomiczny architekt
    zmiany takie mozna zrobic na czerwono kreską i miec resztę w pupce. dorabia sie
    kilka wymiarów tez na czerwono i jesli zmiany są czytelne to nie ma problemu.
    dorobic projekt zagospodarowania terenu i wuala.
    projekt gotowy. ;)

    ustalmy moi drodzy ze projekt instalacji na dzialce to nie jest projekt
    instalacji w domku ale jedynie zaproponowanie podlaczen budynku i nie sadze aby
    to robił ktokolwiek inny niz pani arch. i to lekka rączka.
    a wiec jest drogo
    fachowiec taki winien za projekt zagospodarowania wziac ok 500-1000 a za zmiany
    drugie tyle czyli razem kwota takiej prostej ale zgodnej z prawem adaptacji
    moze kosztowac od ok 1000 pln do 2000 pln. bez nadzorów i innych pierdół.
    wady:
    reszta projektu przestaje byc aktualna, obliczenia grzejników są bez sensu,
    zestawienie drewna i stolarek sa do wyrzucenia i takie tam.


    ale teraz zaproponujmy inny scenariusz:

    scenariusz 2: uwazny i swiadomy architekt:
    robi rysunki zamienne a nie kresli gdyz przesuniecie garazu zmienia kazdy
    praktycznie rysunek:
    fundamenty, parter pietro, rzut wiezby, rzut dachu, i przynajmniej 3 elewacje
    i jesli sie ma szczescie to przekroj zostaje.
    dostosowywuje projekt do technologii w której bedzie budowal inwestor ;)
    (wszystkie typówki sa robione przewaznie z pustaków jednowarstwowych, zgodne z
    PB i normami a nie trzeba siekac detali ;))
    a wiec praktycznie mozna zalozyc ze ktos musi wklepac caly projekt do kompa aby
    sieknac zmianke jak ktos lakonicznie okreslil "przesunac jedna sciane".
    fachowiec taki przerabia rowniez swiadomie zalaczone projekty instalacji
    elektrycznych, przelicza grzejniki tam gdzietrzeba, konsultuje z branzowcami a
    wiec wykonuje pelna robote jaka jest przy projektowaniu domu.
    o ile sie orientuje w rynku to takich odpowiedzialnych architektow nie ma. bo
    jak jest naprawde odpowiedzialny architekt to sie za takie przeróbki nie tyka
    gdyz inwestorowi to sie nie moze oplacac gdyz robota jest praktycznie taka sama
    co przy nowo projektowanym domu plus koszt zakupionego projektu. wiec naprawde
    odpowiedzialny architekt odesle inwestora do architekta ekonomicznego bo
    wycena pracy odpowiedzialnego architekta oscylowala by w okolicach 6 000 - 12
    000 a wiec od biedy porównywalnie z kosztem projektu indywidualnie
    projektowanego. inaczej mowiac to jakbys swojego malucha zaprowadzil do serwisu
    MAYBACHA, pamietaj ze wyjedziesz i tak MALUCHEM!!!


    wiec nie ma dobrej odpowiedzi:

    jesli zmiana do projektu kosztuje wiecej niz projekt to oznacza jedynie ze
    niepotrzebnie kupiles sobie projekt.

    jesli oszczedzasz na architekcie - niektórzy sie tym szczycą - to rób to ale
    naszpikuj sie informacjami techniczno budowlanymi i bywaj na swojej budowie co
    dzien gdyz twój projekt budowlany staje sie w tym momencie jedynie natchnieniem
    budowlanca a przestaje pelnic swoja role konkretnych planów i mozna potem
    zastac sporo niespodzianek.

    czyli odpowiadajac na twoje pytanie:
    jako inwestor w zyciu nie zapłaciłbym tyle kaski za takie zmiany ale tez jako
    architekt nigdy bym sie nie podjał zrobienia projektu zamienego w pelnym
    standarcie za taką kwotę.
    ;))) wiem wiem, nie pomogłem.
    szczerze mówiąc robiac zmiany za taka kaske tracisz argument za tym aby miec
    tanio projekt domu bo ciebie nie stac. masz go dosc drogo. wiem ze juz za 8 000
    mozna zamowic swobodnie projekt do pozw na budowę w standarcie niezbednym do
    wybudowania.

    RADY DLA POSZUKIWACZY DOMKOW TYPOWYCH:
    1. Jesli chcesz dom z katalogu to SZUKAJ DOPÓTY ZNAJDZIESZ IDEALNY DOM KTOREGO
    NIE BEDZIESZ MUSIAL ZMIENIAC ani kreseczki. tylko wtedy cokolwiek oszczedzasz.
    pamietaj tylko ze masz byc potem SZCZESLIWY.
    2. do tego szukaj POD OKIEM KOGOS KTO POMOZE CI OKRESLIC JAKI TYP PROJEKTU
    PASUJE NA TWOJA DZIALKE NAJLEPIEJ szczególnie strony swiata. i taka rozmowe bym
    przeprowadzil przed szukaniem domu. inaczej TWOJE OSZCZEDZANIE JEST JEDYNIE
    BUDOWANIEM ZA PODOBNE PIENIADZE BRZYDSZEGO DOMU NIZ BYS CHCIAL MIEC. niestety
    taka prawda.
    3. ZA KAZDYM RAZE DODAJ DO KUSZACEJ CENY PROJEKTU TYPOWEGO okolo 1500 PLN na
    projekt zagospodarowania terenu.

    a jesli chcesz naprawde zaoszczedzic realna kaske to nie buduj np garazu na dwa
    stanowiska ktorego wielkosc jest porównywalna z domem. W wiekszosci przypadkow
    oszczednych domów garaz nie pelni funkcji garazu tylko piwniczki gdyz domy
    oszczedne maja to do siebie ze sa projektowanie na ksztalt mieszkania w bloku
    plus kotłownia i garaz. niestety musi byc pomieszczenie gospodarcze chociazby
    na sanki narty 2 rowery 4 opony na zmiane kosiarkę lopate szpadel grabie dwie
    walizki narzedzi i kilka starych rupieci ktorych szkoda wyrzucic.
    w sam raz do tego pasuje garaz a ze samochod i tak mamy 7 letni wiec nie szkoda
    nam go zostawiac pod chmurka ;))

    pozdrawiam

  • mj.agh 08.05.07, 21:36
    > a jesli chcesz naprawde zaoszczedzic realna kaske to nie buduj np garazu na
    dwa stanowiska ktorego wielkosc jest porównywalna z domem.

    Ciągnąc dalej to rozumowanie można dojść do wniosku, że nie potrzebujemy w
    ogóle budować domu, przecież możemy dalej mieszkać w bloku…
    Nie rozumiem jaki jest sens budowania jednostanowiskowego garażu w rodzinnym
    domu. Większość rodzin, które stać na budowę domu ma już 2 samochody, za kilka
    lat dzieci podrosną i też będą miały swoje samochody – wtedy bez garaży nasze
    podwórko będzie wyglądało jak autokomis (piękna perspektywa).
  • obly 10.05.07, 09:25
    no to buduj sobie garaze.
    ciagnac twoje rozumowanie nalezy wybudowac juz garaze dla wnuków zamiast domu
    --
    Koń był chory
  • Gość: dr inż betoniarz IP: *.chello.pl 12.06.07, 00:33
    Czegoś nie kapuje ???
    czy tzw "architekci" żyją w innym kraju niż my proste ludki po medycynie,
    elektronice, uniwerkach itp ???
    Jeśli za projekt chłopcy wołają 20-30 k zeta a machają ich z 10 (rozumie że to
    nie dużo dla nich) to MUSZĄ zarabiać po paredziat kołą miesięcznie ????
    Moze to i tyle wart amoze i w dupskach się poprzewracało.
    Czy jako elektronik mam namawiać KAZDEGO na NIEPOWTRZALNY telewizor pod
    klienta ???
    Przecież to jacyś idioci. Albo nas mają za idiotów.
    Cały Zachód tanie dla średniaków budownictwo opiera na powtarzalności.
    A prawdziwi Architekci zajmują się poważnymi rzeczami - wyatrczy się tam
    rozjrzec i tu.
    Dlatego nie dajcie sobie wody z móżgu robic
    Kop w dupe i do roboty - zarobic choc zeta uczciwie.
  • Gość: aneczka IP: *.chello.pl 12.06.07, 00:41
    A pogonić batami to całe towarzystwo !
  • Gość: obly IP: 212.75.100.* 12.06.07, 23:51
    i rozjechac czolgami a co....
    niech projektuja koledzy z bratniego technikum pszczelarskiego
  • Gość: obly IP: 212.75.100.* 12.06.07, 23:50
    ;) lecz sie kolego

  • Gość: stepokura ? IP: *.chello.pl 19.07.07, 22:15
    co ty debilu walony z tym chorym koniem
  • mj.agh 21.07.07, 17:24
    obly napisał:
    > no to buduj sobie garaze.

    Jestem zwolennikiem garażu w bryle domu, także pozostanę przy budowaniu domów.

    > ciagnac twoje rozumowanie nalezy wybudowac juz garaze dla wnuków zamiast domu

    Naiwny. Wydaje ci się, że gdy twoje dzieci będą miały swoje dzieci to nadal
    będą z tobą mieszkały. Może jeszcze na jakichś zabitych wsiach dalej istnieje
    tradycja wielorodzinnego budownictwa jednorodzinnego. Jednak tendencja jest
    taka, że dorosłe dzieci wyprowadzają się z domu rodziców.
    Myślę, że będzie dobrze jak przynajmniej zrobisz garaż dla żony a nie tylko dla
    siebie.
  • Gość: danka IP: *.chello.pl 12.06.07, 00:36
    fachowiec taki przerabia rowniez swiadomie zalaczone projekty instalacji
    elektrycznych, przelicza grzejniki tam gdzietrzeba, konsultuje z branzowcami a
    wiec wykonuje pelna robote jaka jest przy projektowaniu domu


    GDZIE TY OSZUŚCIE WIDZIAŁEŚ żeby tym sie PAN architekt zjmował , projekty
    elektryczen robi się przy dużych budynkach (poza kreskowym)/.
  • Gość: obly IP: 212.75.100.* 12.06.07, 23:58
    lecz sie ale poza ZOZem

    jak nie znasz tematu, to go czytaj tylko, a jak chcesz nawiazywac do słowa
    pisanego to je najpierw przeczytaj ze zrozumieniem.
    no pewnie ze nikt nie przerabia i stad tacy idioci jak ty maja wspaniałą zabawę
    w zrób to sam "o kurde jak drogo" i "panie majster to nie pasuje trzeba
    poprawic"

    chodzi o to ze w typówce kupujesz z projektami branzowymi które traca na
    aktualnosci po przeróbkach. i w sumie winno sie je skorygowac ale nikt tego nie
    robi bo za drogo. płacisz i tak w przeróbkach, czy robotach dodatkowych.
    i piszac architekt - mam na mysli swiadomego fachowca który ma do dyspozycji
    branzystów który koordynuje projekt z branzami. miej swiadomosc.

    jak na drugi raz wcisniesz capsa to lepiej sobie nacisnij na górna warge i
    zatrąb hymn kibiców piłkarskich. moze ci przejdzie.

    w sumie pisałem w dobrej wierze jak nikt chyba tutaj, dzięki.
  • Gość: el Marian IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.07, 17:47
    W odpowiedzi na poruszone przez architektów zagadnienia w szczególności przez
    obly'ego (dzięki za barwny język, Twoje posty czytalo się z przyjemnością)
    chciabym Was zapytać o kilka kwestii:
    - uważacie, że wybór projektu "na zamówienie" jest w efekcie finalnym tańszy i
    mniej bezproblemowy, jak rozumiem - jaki to koszt dla domu ok. 150 m 2+2 full
    wypas to jest pelny udzial architekta również podczas budowy?
    - z żoną przewertowaliśmy na pewno ponad 1000 projektów od ponad roku i choć
    nie znaleźliśmy ciągle w 100% nam odpowiadającego, dzięki temu mamy swoją wizję
    jaki dom chcielibyśmy. Sam nie wiem czy to przypadek, że nie znaleźliśmy
    odpowiedniego, myślaem już, że z nami coś nie tak...Ostatnio spodobal nam się
    projekt SYNTIA z podwójnym garażem (nie proszę o opinie chyba, że ktoś chce...)
    Po lekturze wątku muszę się przyznać, że bardzo chętnie zrezygnowabym z tej
    drogi przez mękę czyli budowy w systemie gospodarczym ale obawiam się, że wtedy
    te 400 - 500 tys może nie wystarczyć. Dlatego też jeśli wybór projektu
    indywidualnego dal by mi gwarancję i poczucie komfortu(również na etapie
    realizacji budowy)na pewno zapacibym za niego bez mrugnięcia okiem.
  • Gość: Detergent IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.07.07, 11:23
    Architektowi przedstawiasz program a on rysuje twoje marzenia. U mnie przy max
    trzecim podejściu jesteśmy zgodni co do formy i funkcji budynku. Wówczas rysiję
    projekt budowlany i do końca budowy raczej nic sie nie zmienia. Niestety jestem
    drogim architektem domki robię od 25 tys zł w górę ale zdarzają się młodzi
    architekci, którzy projektują za mniejsze pieniądze i może nawet lepiej.
  • Gość: wiertek IP: *.chello.pl 19.07.07, 21:57
    Cena projektu to 1-2 % kosztów całej budowy....

    Co to zagłupia ku.. wymyśliła ?
    jak pacjent przyjdzei do dentysty to mam go kasować w stosunku do wartosci
    pacjenta ?
    Przeglad w aucie w cenei zaleznej od ceny auta na giełdzie ???
    Cały zachód (a jaki ładny) buduje domy powtarzalne, a architekci zajmują sie
    powaznymi rzeczami , anie domkami
    U nas architekci to jakies pojeby co im się wydaje ze kazdy ma swiety obowiązek
    budować udziwniony pałac i im odpalac po 100 000 za parę rysunków
    Kop w tyłek i do ucziwej pracy.
  • Gość: f IP: *.chello.pl 19.07.07, 22:00
    kłamiesz bydlaku
    projekty branżowe sa w domkach TRYWIALNE !
    Maliniak Roman by je machnął.
  • Gość: ania IP: *.aster.pl 19.07.07, 22:49
    znalazlam ciekawy portal o wnętrzach ciekawe pomysly i aranzacje polecam
    www.e-mieszkanie.pl
  • tygrysio_misio 20.07.07, 19:41
    magister inzynier budownictwa z odpowiednimi uprawnieniami moze samodzilnie
    projektowac budyni do 1000M3 kubatury.....dobrze pamietam, czy juz sie zmienilo
    prawo budowlane??

    czytajac te wypowiedzi dochodze do wniosku,ze to byloby najlepsze rozwiazanie ;]

    a koncepcje wlasnego domku to ma chyba kazdy...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.