• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

zarobki asystenta projektanta... Dodaj do ulubionych

  • 17.07.07, 12:44
    Drodzy koledzy prosze o informacje ile zarabia aktualnie srednio asystent
    projektanta sam mam okazje na zmiane pracy tutaj jest ok ale ''tam ''
    proponuja mi 30 % wiecej.
    prosze o krotkie odpowiedzi ile doswiadczenia, ile na ręke, jaka tematyka prac

    mysle ze takie zestawienie pomoze niejednej osobie czesto bywa tak iz nikt
    nikomu prawdy w realu nie chce powiedziec , a nie wiedzac jakie sa realia
    czesto dajemy sie robic w balonika :)
    Edytor zaawansowany
    • Gość: mi.ni.mo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 22:05
      Na początek (po studiach) - to raczej niewiele, jakeś 1200.
      Po 1,5 - 2 latach można już zarobić 2000 - 2500.
      Architekci, przed zrobieniem uprawnień - do jakiś 5000.
      Ceny warszawskie, "na rękę".
      • Gość: iilpk IP: *.centertel.pl 15.09.10, 08:41
        a ja mam 6złty na godzine w elektryce a duzro umie
    • Gość: cool_ewula IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 15.08.07, 14:43
      podnosze temat. Czy ktos moglby mi udzielic informacji ile zarabia asystent
      architekta (bez uprawnien oczywiscie)z trzyletnia praktyka?
      • Gość: gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.07, 13:06
        zalezne od miasta i pracowni
    • Gość: cool_ewula IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 16.08.07, 14:53
      mam na mysli jakies wieksze miasta- trojmiasto, poznan, wroclaw, krakow
      za odpowiedzi z gory dziekuje!
      • Gość: kubus IP: *.kolornet.pl 16.08.07, 19:01
        od 2500netto (dzieło) do 3500 w krakowie. kto da więcej? albo mniej?
        • Gość: krakow IP: *.n4u.krakow.pl 22.08.07, 18:23
          W krakowie, 2 lata doswiadczenia, 2000 na reke
          • Gość: gość 05 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 03:21
            asystent Projektanta elektryka po 10 latach pracy na tym stanowisku 1200 zł na rękę rozpacz
            • Gość: inż... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.12, 12:53
              10 lat pracy i dalej być na stanowisku "asystent projektanta"... ??? Nic dziwnego że zarabia 1200 zł.
              Jakies uprawnienia w miedzyczasie należalo zdobyć no i kilka razy pójść po podwyżkę ;-) Bo sama "nie przyjdzie"
          • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 09:16
            ponad 2lata dośw. ,skończone studia i ...hehe 1250zł na rękę po podwyżce!!!
            wolne żarty ale to prawda! Kto przebije???
        • Gość: AZA IP: *.merinet.pl 13.12.11, 23:36
          Warszawa 4 500 Brutto, dwa lata doświadczenia
    • Gość: sil IP: 195.94.208.* 28.08.07, 11:26
      1600 netto, katowice, asystent arch MAŁO!!
      • Gość: ar IP: *.hparc.com 30.08.07, 14:24
        Serio wciaz tak malo? Dziwne, biorac pod uwage, ze wszystkie gazety
        trabia o masowym odplywie architektow za granice - podobno i latwiej
        o prace, i pensje skoczyly... Dla porownania: w Dublinie to 30-40
        tysiecy euro rocznie.
        • 30.08.07, 15:29
          w niemczech dla poczatkujacego absolwenta to ok 26 000 € rocznie, ale brutto.
          --
          Aus Sternenstaub und Teil des Meers, Ergebnis der Gezeiten
          So kreisen wir schon länger hier durch unbegrenzte Weiten
          • Gość: komo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 13:53
            2 lata doswiedczenia
            U nas zalezy od wielu rzeczy miedzy innymi od projektów.Ja mam placone w
            zaleznosci jaki projekt.
            Stała pensja to okolo 1500 zl ale przez ostatnie 3 miesiące zarabiam 3,5 tys. na
            miesiąc , na rękę. Wszystko zalezy jakie mamy projekty.
            Zarobki powinny pojsc w gory co za tym idzie ceny projektów.
            Ludzie nie chca placic za papierki i nie mają pojecia ile czasu zajmuje
            zrobienie porządnego projektu...
            Mamy maaase zleceń a i tak kasa średnia bo czas trwania projektu w stosunku do
            pieniedzy za niego jest źle dopasowany.
            Nasza pracownia mieisci sie w malyum miescie ok 70 tys mieszkancow dlatego
            trzeba polować na duże,konkretne zlecenia ;), wtedy pieniądze mozna zarobic
            pzdr
    • Gość: gyt IP: *.devs.futuro.pl 25.09.07, 19:01
      Odpływ architektow jest wciąż bo niskie zarobki nadal się utrzymują.
      ALe sytuacja jest o niebo lepsza niz jeszcze jakies 2-5 l temu. Był
      taki kryzys ,ze do biura za darmo nie chcieli brać. Studiowalam
      wtedy i osoby , ktore mialy na 4-5 roku prace w biurze to
      szczęsciarze, albo naprawde zdolni. Teraz jest zupelnie na odwrót.
      Biura z tego co słyszalam biorą studentow nawet 3go roku (za
      pensję). Z zarobkami jest roznie. Sa firmy ktore placą 800-1000zl i
      mimo ,ze wszystcy brechtają z nich to zawsze jakis "frajer" do pracy
      się znajdzie. Np taki jak ja:)Genralnie dla czlowieka po studiach
      zarobki od 1100-1200 na reke-Szczecin
      • Gość: gosc IP: 195.205.189.* 01.10.07, 16:03
        tutaj sie zgodze. sam robiłem za 900 zł przez jakis czas w czasie szkoły ale
        teraz skoczyły zarobki do 1200-1500 zależnie od projektu.
        • Gość: SZAMPAN IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.08, 14:36
          JESTEM NA OSTATNIM ROKU I MAM 2 LATA DOŚWIADCZENIA ZAROBKI 2.000 ZŁ
          NA MIESIĄC
      • Gość: gosc IP: *.globalconnect.pl 09.05.08, 17:00
        szczecin asystent konstruktora 2 lata dowiadczenia 3200 na rękę, ale
        zarobki chyba zależą w dużej mierze od osobowości. wiesz że umiesz,
        jeste pewny siebie to i płaca lepsza. w ostatnich kilku miesiącach
        miałam chyba z 5 ofert pracy od innych biur.
    • Gość: guga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.07, 13:01
      ja mam w branży sanitarnej jako asystent 1200 brutto, ale to
      pierwsza umowa (miasto średniej wielkości)
    • Gość: szef projektu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 17:52
      a iluz z was młodych ludzi powaznie traktuje swoją pracę ?
      ostatnio kolejno 3 potencjalnych asystentów- studentów wyłozyło się
      i zniknęło z pola wwidzenia ( a mogli sie sporo nauczyc i nie za
      darmo bynajmniej, byłby pozytek - byłaby dłuższa współpraca), w
      końcu ślęcząc po nocach sami zrobiliśmy , my staruchy i pieniądze
      zostały przy nas
      • Gość: Łysy IP: *.kolornet.pl 28.11.07, 22:21
        staruchu, może im się po prostu nie opłacało? no, rzetelnie wynagradzałeś?
      • Gość: rrr IP: *.toya.net.pl 26.01.09, 12:58
        A co Ty starychu myślałem że za darmo będziemy robic??
        • Gość: asystent IP: *.acn.waw.pl 26.01.09, 21:00
          Niestety to prawda. Przygotowanie do zawodu kuleje. Wielokrotnie przekonałem się
          o tym podczas pracy w biurze. Wielu z młodych gniewnych po studiach nie ma
          ŻADNEJ wiedzy na temat projektowania. Nie potrafią nawet wprowadzić do komputera
          uwag naniesionych ręcznie przez starszych projektantów.
      • Gość: sarna IP: *.stk.vectranet.pl 01.09.09, 22:41
        pie...sz glupoty
      • Gość: Muzahedin IP: *.scansafe.net 15.01.10, 13:47
        roponuje zmienić osobę od rekrutacji albo takową zatrudnić, bo
        wychodzi na to że jełopów zatrudniacie
    • Gość: brick IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 29.11.07, 12:02
      Wlasnie...Szefie projektu...ILE placiles tym asystentom za prace?
      • Gość: brick IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 29.11.07, 12:15
        Niestety

        - niskie zarobki
        - nieplacenie za nadgodziny przy jednoczesnym wymogu zostania po
        godzinach
        - brak umowy na czas nieokreslony
        - opoznienia w wyplacaniu wynagrodzenia

        to byly glowne przyczyny ,mojego wyjazdu za granice 4 lata temu.

        Jak to wyglada za granica:

        - dobre zarobki
        - jesli nadgodziny to zaplacone, ale tez poprostu brak koniecznosci
        robienia nadgodzin (duze projekty mozna robic w ramach 37 godzinnego
        tygodnia pracy)
        - jesli nadgodziny to z uprzednim zapytaniem pracownika czy moze
        zostac dluzej nastepnego dnia
        - umowa o prace na czas nieokreslony
        - brak opoznien w wyplacaniu wynagrodzenia - To jest przestrzegane
        do bolu (Szacunek dla pracownika)


        Zapytuje.
        Czy cos sie zmienilo w Polsce ?
        • 01.12.07, 11:05
          Za którą to granicą?

          I w jaki sposób można zdobyć uprawnienia np. w W.Brytanii, Francji będąc po
          studiach w Polsce?
        • Gość: MKR IP: 91.150.169.* 28.01.10, 01:09
          Jako asystent w Warszawie zarabialem więcej od ojca profesora :), placa
          w terminie, wszystko na pan, prosze, dziekuję. 8 h dziennie, umowa na
          stale, prezenty na swieta, bez stresu. W POLSCE w Warszawie. Mam
          swiadomosc ze to dosc niezwykle.
        • Gość: Aga IP: *.222.226-65.eturbo.pl 13.05.12, 08:12
          Wszystko jest jak było, nic się nie zmienieło... ja zarabiam 1500 zł miesięcznie, a pracuję w zawodzie ponad 4 lata. Szukam pracy w Niemczech :).
        • Gość: Aga IP: *.222.226-65.eturbo.pl 13.05.12, 08:15
          Na Twoim miejscu nie wracałabym, chyba, że masz już uprawnienia...pozdrawiam
      • Gość: bydgoszcz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.08, 10:31
        Asystent projektanta, inst. c.o., 25 lat praktyki, 2500 brutto...
        • 15.10.08, 11:14
          > Asystent projektanta, inst. c.o., 25 lat praktyki, 2500 brutto...

          25 lat praktyki i nadal asystent?
          • Gość: Pan_N IP: *.class147.petrotel.pl 01.02.10, 12:16
            Bo Pan jest pewnie po technikum :] bez uprawnień.
    • Gość: gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 15:26
      ostatnio sie poprawia: Warszawa, 7 lat praktyki, bez uprawnien -
      ponad 5tys. na reke, umowa na czas nieokreslony...
    • Gość: bywa roznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 16:13
      bywa roznie, w większości ludzie po studiach mają 2-2,5 tys. w
      stolicy, jak sie sprawdzą bywa lepiej ale na podwyżke kilka lat
      tzreba pracowac i zalezy co biuro robi
    • Gość: właściciel pracown IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 09:53
      Wrocław.
      dziewczynie z uprawnieniami płacę na rękę 3 500 zł. + umowa o pracę
      ( na umowie minimum wynagr. )
      Oosoby świeżo po studiach 2 500 na ręke + umowa o prace ( min na
      umowie ).
      • Gość: anonimowy IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 14.12.07, 14:56
        Wlascicielu pracowni...Kutas z Ciebie!(Za to minimalne wynagrodznie
        na umowie)
        Typowa wiesniacka praktyka w Polsce.
        I przez takich skapcow na emeryturze mam jesc suchy chleb?
        Nigdy!!!
        • Gość: domus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.07, 17:14
          Zrób uprawnienia, załóż pracownię
          ... i płać tym bez uprawnień ( praktykantom ) ile chcesz.
          Sam zobaczysz "jaki to miód".

          Bez uprawnień ( i bez pracowni ) to ty dupkiem jesteś.
          • Gość: anonimowy IP: *.b-ras2.chf.cork.eircom.net 15.12.07, 12:09
            Każdy architekt bez uprawnień to praktykant? To nowość..., a
            właściwie nie nowość tylko punk widzenia kolejnego wieśniaka,który
            wykorzystuje tych bez uprawnień w swojej pracowni...
            • Gość: domus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 14:16
              Każdy architekt bez uprawnień NIE JEST normalnym, zwykłym,
              uprawnionym, samodzielnym, itd. architektem.
              Jest siłą roboczą, asystentem, praktykantem, chodzącym komputerem,
              chłopcem na posyłki, dupkiem, itd. - Takim prawie nikim.
              • Gość: max IP: *.tp.unicity.pl 01.02.11, 20:45
                i takim pozostaje, pomimo zrobienia uprawnień architektonicznych - czytaj: tapeciarzem zostaje (czyli od rysunków, wizualizacji, doboru kolorów etc). dla mnie nie musi być architektów w zupełności sobie radzę sam - konstruktor.
        • Gość: MKR IP: 91.150.169.* 28.01.10, 01:12
          Nie obrazaj ludzi bo wiocha wychodzi z butow. Wolisz dostac więcej na
          reke czy wiecej wpłacić na ZUS? Pracownikowi daje się kolego pieniądze
          brutto. A ze pracodawca umozliwia wieksze zarobki netto to chyba ok?
      • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 09:21
        To ja się pisze do pana do pracy :-)
    • Gość: pokorne ciele IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 13.12.07, 19:32
      2,5 roku w 2 biurach/bez uprawnien, od roku wlasna dzialalnosc, Aktualnie 4 dni
      po 8 godz. w biurze (podwykonawca),+ 2 dni praca wlasna, po 16.00 od pn.-czw
      też. Z umowy o podwykonawstwo ~3000/m-c, prace wlasne (są miesiące suszy i
      nieprzespanych nocy) ~2000/m-c. Polecam!
      • Gość: Kychu IP: 89.191.155.* 15.10.08, 23:19
        Witam! Tak wg was konstruktor z uprawnieniami projektowymi i
        wykonawczymi pełnymi ile powinien zarabiać jako projektant w dużej
        firmie produkcyjnej wytwarzającej elementy dla budownictwa???
        (ogólne doświadczenie 5 lat) Pozdro! A i jeszce dlaczego architekt
        zarabia więcej od projektanta (konstruktora)? Wymiatam w cadzie i
        nie tylko, znam PN, PB i warunki tech., nie chce pisać o sztuce,
        świetle, kształtach itp., architekture zrobie też i uzgodnie, nie
        chce się w sumie wpieprzać komuś w branże, ale kur.. dlaczego
        architekt asystent 5000 a projektant asystent 2000. Krew zalewa ale
        to po części wina samych nas projektantów. Dalej róbcie za 1000,2000
        to daleko zajdziecie. Pozdrawiam.
    • Gość: elektryk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.08, 11:43
      W Krakowie 2000 Zł na rękę, jako asystent projektanta elektryka + premie za
      dodatkowe roboty:) Nie wiążę jako tako przyszłości z biurem, trzeba zrobić
      uprawnienia i pociągnąć swój własny interes,nie mam zamiaru do końca życia
      pracować na kogoś...
      • Gość: kuba IP: *.toya.net.pl 27.09.08, 00:07
        a moze szuka ktos kogos do wspolpracy? jestem na 5 roku studiow pracuje w biurze
        projektowym, siedze w domu i robie projekty ktore zleca mi szef, chetnie podejme
        wiecej takiej pracy:]
    • Gość: xena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 22:44
      w wawie w zagranicznej pracowni architektonicznej architekt bez uprawnień
      (świeżo po studiach) dostaje 5000-7000 na rękę. Z uprawnieniami 10000-16000...
      ale to tylko w zagranicznych pracowniach tak płacą...
      • Gość: tes IP: *.rkwmail.pl 09.05.08, 12:36
        A co to za pracownia, jeśli można wiedzieć? Może takie są
        oczekiwania płacowe ale w rzeczywistości nie jest aż tak dobrze
        • Gość: pracus IP: *.gl.digi.pl 12.05.08, 16:54
          w pracowni 5-6 tys na reke i na umowie + srednio 2 x tyle na
          prywatnych projekcikach- 3 lata po studiach
          • Gość: terka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 09:55
            tratatata i co jeszcze?
            to chyba nie w Polsce...
            21000 funtów rocznie brutto zarabiałem w UK, teraz w Polsce 1800zł na rękę.
            Żenada...
            • Gość: ziper IP: 81.210.76.* 19.05.08, 22:56
              było nie wracać.....
            • Gość: arch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 11:23
              dlaczego nie... sa tacy co po nocach siedza i zarabiaja. 2lata temu
              3500pln na reke w pracowni + 5-7tys dodatkowo (ale praca od 8 do 24
              z przerwa na posilki)...

              ...tylko czy w dłuższej perspektywie to sie tak bardzo opłaca...
            • Gość: Iskierka IP: *.scansafe.net 03.06.09, 16:08
              Ja wlasnie przygotowuje sie do powrotu ze Szkocji tutaj dostalam
              prace dwa lata temu tydzien po obronie magisterki 21000funtow brutto
              rocznie, teraz z dwuletnim doswiadczeniem dostaje 25000 rocznie, ale
              wracam, bo nie nadaje sie do zycia za granica i dostalam oferte w
              krakowie 5000 brutto w duzej firmie projektow konstrucji, co mnie w
              pelni satysfakcjonuje, bo w krakowie mam swoje mieszkanie i nie bede
              musiala placic za wynajem i za przeloty raz w miesiacu i
              przypuszczam, ze wyjdzie mi podobnie - mam taka nadzieje!
    • Gość: penny IP: *.chello.pl 10.06.08, 23:02
      Hej- Ja w krakowie 4 lata pracy- 2500 na rekę to dużo czy mało? Ja uważam że
      mogłoby być więcej...Czy w dużych biurach płacą więcej???
      • Gość: archi IP: *.chello.pl 04.07.08, 18:54
        Asystent architekta. 2 lata praktyki. 4.5tys na rękę. bez uprawnień.
        Mieszkaniówka.
    • Gość: inżynier IP: *.ip.netia.com.pl 11.07.08, 10:40
      Biuro projektowe 3miasto(telekomunikacja,elektryka)ok 200 godz pracy
      miesięcznie, 1,5 roku stażu pracy, asystent projektanta średnio 4,5
      tys miesięcznie na rękę
      • Gość: hytman IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.08, 15:10
        Podbijam temat.


        Napiszcie coś o okolicach katowic i wrocławia.

        Pozdrawiam
        • Gość: Z IP: *.subscribers.sferia.net 21.08.08, 15:40
          U mnie w pracowni asystentom place 2 tysiace zl na reke na pol etatu.
          Dodatkowe wyjazdy do zagranicznej pracowni na praktyke itp....ale to nie
          znaczy,ze kazdy asystent jest tego wart oczywiscie.
          • Gość: tomek IP: 83.238.246.* 29.08.08, 15:32
            a w poznaniu asysten projektanta instalacji elektrycznych ?
            • Gość: marylka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 17:15
              Nie chcę żadnego architekta na asystenta, wystarczy mi technik, ale
              z otwartą głową, a nie przerosniętymi ambicjami
              Nie zmuszam do przychodzenia na 7.00, liczy się efekt.
              Płacę wg mnie dobrze, trójka na miesiąc spokojnie, i to na
              tzw.prowincji
              • Gość: jozin z bazin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 14:26
                Mam 26 lat - 1,500zł na rękę (2120 brutto) jako referent- inżynieria
                ruchu drogowego-pracuje tam ponad rok. + 3000-5000 mies na łapę jako
                wolny strzelec tzw freelancer w projektach drogowych duże i małe.3
                lata dośw jako aystent projektanta podczas studiów, 0,5 roku w
                biurze projektów i 0,5 roku na budowie w sumie liczac dośw. 5 lat
                praktyki w budownictwie.
                • Gość: były asystent IP: *.ols.vectranet.pl 12.09.08, 16:41
                  Ja pracowałem 4 miesiące, zap...łem dobrze zarabiałem 1200 zł na okresie próbnym
                  po 3 miesiącach miała być podwyżka i co?? Dupa blada coś tam że nie tak i dają
                  mi szansę i przedłużą ze mną umowę o miesiąc, mówię ok(tylko że tak na prawdę
                  nie wiedziałem co źle zrobiłem i do tej pory nikt mi tego nie powiedział) kończy
                  sie 4 miesiąc, gadam z szefem ile chce zarabiać powiedziałem 2 tys tak żeby w
                  razie targów trochę zejść, szef całej firmy mówi że się zaskoczył i się
                  zastanowi, ja mówię ok. następny dzień, wezwanie na rozmowę tym razem z
                  kierownikiem projektów (czy jakoś tam) mówi mi że szef gadał że chciałbym
                  podwyżkę (a podwyżka była mi obiecana po 3 miesiącach pracy) mówię że tak, on mi
                  na to że coś tam mi gadał podczas wyjazdu służbowego i że miało to oznaczać, że
                  nie należy mi się podwyżka czy jakoś tak podobnie powiedział, wk.... sie i
                  powiedziałem, że jeżeli tak stawiają sprawę to ja pracuję jutro ostatni dzień i
                  tak zrobiłem, teraz odpoczywam i zakładam własny biznes. pozdro i nie dajcie
                  sie robić w bambuko
    • Gość: puzio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 10:11
      łódź, 2 lata praktyki,mieszkaniowka, 3 tys na reke, asystent
      projektanta - malo-duzo jak myslicie ?
      • Gość: Kychu IP: 89.191.155.* 15.10.08, 23:21
        Witam! Tak wg was konstruktor z uprawnieniami projektowymi i
        wykonawczymi pełnymi ile powinien zarabiać jako projektant w dużej
        firmie produkcyjnej wytwarzającej elementy dla budownictwa???
        (ogólne doświadczenie 5 lat) Pozdro! A i jeszce dlaczego architekt
        zarabia więcej od projektanta (konstruktora)? Wymiatam w cadzie i
        nie tylko, znam PN, PB i warunki tech., nie chce pisać o sztuce,
        świetle, kształtach itp., architekture zrobie też i uzgodnie, nie
        chce się w sumie wpieprzać komuś w branże, ale kur.. dlaczego
        architekt asystent 5000 a projektant asystent 2000. Krew zalewa ale
        to po części wina samych nas projektantów. Dalej róbcie za 1000,2000
        to daleko zajdziecie. Pozdrawiam.
        • Gość: żużel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.08, 08:43
          no no konstruktor od architektury się znalazł hyhy
          jeśli możesz więcej na tym zarobić to czemu nie?
          • Gość: boder IP: *.chello.pl 07.12.09, 19:18
            Ja jako konstruktor zrobię projekt architektoniczny, a ty architekcie, czy
            wykonasz projekt konstrukcyjny ??? - nie masz nawet o tym zielonego pojęcia.
            • Gość: asystent konstrukt IP: *.chello.pl 07.12.09, 19:27
              Szczecin. 3 lata doświadczenia, bez uprawnień, 176h/miesiąc (8h - dziennie)- na
              łapę 2820zł
            • Gość: arch IP: *.arch.pwr.wroc.pl 26.03.10, 18:10
              fakt, architekt nie zrobi projektu konstrukcyjnego, ale konstruktor
              nie wykona projektu architektury, nie masz o tym pojęcia kolego,
              architektura to sztuka, więc lepiej się za nią nie bierz, bo
              polskiej architekturze będą grozić straszne gnioty. Zajmij się
              cyferkami a architekturę zostaw architektom. Pozdrawiam serdecznie
              • Gość: max IP: *.tp.unicity.pl 01.02.11, 14:56
                głupiś dekoratorze - bo tak nazywam architektów.
                twoje bazgroły na papierku zwane "wizjami" czy marnymi rzutami - 3,4 rzuty, parę elewacji, plan zagospodarowania terenu - nie jest niczym "twórczym" i bez pomocy konstruktora pozostaje niczym.
                takie gówna uczyłem sie w technikum budowlanym, potem zrobiłem studia - konstruktor.
                robię projekty i konstrukcyjne - od 12lat i architektoniczne - od 12lat do tego z nudów robię tzw (po waszemu) "wizki" w archicadz-ie, którego wielu z was dekoratorów nie potrafi zrozumieć i opanować do końca lub wogóle - posługujecie sie marnymi skeczpami czy innymi badzieiwiami. jakoś świetnie sobie daję radę jako konstruktor i architekt - co w moim przypadku - człowiek ze zrozumieniem mechaniki budowli wychodzi na plus jeśli chodzi o projektowanie architektoniczne - jak mniemam z własnego doświadczenia z burakami architektami - też nie potrafisz dobrać rozstawu krokwi, czy ustroju wieźby dachowej nie mówiac juz o doborze izolacji - prawidłowym, czy rozstawie słupów - o ile o nich wogóle pamietasz i wiesz kiedy "projektujesz", czy podciagów etc.
                architekci - jesteście burakami totalnymi - obrażacie się jak sie z wami rozmawia technicznie bo nawet nie rozumiecie co sie do was mówi, banda matołów. nawety warunków technicznych nie znacie - choć to dla was biblia, nie mówiac juz o prawie budowlanym i innych przepisach i ustawach. (ale wkrótce was załatwią - juz w izbach inzynierskich nad tym debatują. po prostu bedziecie formalnie tym kim jesteście - dekoratorami).
                dobrze że nie musze korzystać z waszych "usług" bo bym was lał w głupi łeb na każdym kroku - dziadowskie nieuki, malarze i tapeciarze!!!!!!
                • Gość: annternative IP: *.home.aster.pl 07.01.12, 18:38
                  Widze, że Ci się zamozachwyt włączył. Chciałabym zobaczyć te Twoje konstrukcyjne wyczucie do proporcji bryły, rozmieszczenia funkcji w obiekcie czy nietuzinkowych rozwiązań oczywiście w pełni zgodnych z warunkami i pb, nie wspominając już o opracowaniu grafcznym czyt. sprzedaniu pomysłów w zaawansowanym programie graficznym jakim jest ( na kolana chamy) Archicad.
                  Pozostaje tylko zapytać jak to jest, że o takim Człowieku Oświecenia jak Ty wielki świat się jeszcze nie dowiedział ? Coż,może dlatego ,że najmniej groźny jest ten co najgłośniej szczeka... Pozdrawiam- dekorator
        • Gość: mjs80 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 09:57
          Osobiście mam dużą dozę szacunku dla pracy konstruktorów i tego
          samego oczekiwałbym i w druga stronę.


          To architekt koordynuje prace wszystkich branż... a branże to nie
          tylko konstrukcja. Oprócz Ciebie musimy jeszcze współpracować z
          banżami Wod-Kan, CO, Elektryka,... (to te najbardziej podstawowe),
          są jeszcze sprawy przyłączy, uzgodnień, przygotowanie materiałów
          prezentacyjnych...
          Zapominasz chyba, że to od architekta dostajesz materiał, na którym
          pracujesz. Ktoś musiał uzgodnić wygląd, funkcję,... z klientem, ktoś
          musiał swoimi dokonaniami zachęcić klienta do podjęcia współpracy;
          no chyba,że bedziemy zachęciać klienta do współpracy zdjęciami kilku
          żelbetowych słupów (na ogół konstryktorzy stronią niestety od
          bardziej zaawansowanych konstrukcji - zrobić wspornik na 3 metry -
          co to to nie:/)
          Dostajesz pewną pracę, a jest jeszcze ktoś kto musi zabiegać o to
          byś miał na czym pracować...

          "Wymiatam w cadzie" - proponuję zatrudnić się na stanowisku
          kreślarza - jest bardzo popłatne...
          • 16.10.08, 19:04
            > To architekt koordynuje prace wszystkich branż... a branże to nie
            > tylko konstrukcja. Oprócz Ciebie musimy jeszcze współpracować z
            > banżami Wod-Kan, CO, Elektryka,... (to te najbardziej podstawowe),

            Koordynuje - to slowo, w oczach i mniemaniu architektow urasta niemal do magii czy boskiej zdolnosci. Architekt dzwoni do instalatora,konstruktora,elektryka i zamawia projekty branżowe i to jest ta koordynacja,za ktorą bierze pieniadze. Poziom wiedzy architekta nt. instalacji czy konstrukcji jest podstawowy (osmiele sie dodać nawet BARDZO podstawowy). Tyle,ze przecienty inwestor o tym nie wie,zleca projekt architektowi - ten robote przekazuje branżystom przy okazji przycinajac ile sie da za posrednictwo.

            > są jeszcze sprawy przyłączy, uzgodnień, przygotowanie materiałów
            > prezentacyjnych...

            Zeby zrobic wizualizacje nie trzeba konczyc obecnie zadnych studiow to raz. Po drugie sprawa przylaczy,uzgodnien.. - trudno mi uwierzyc,ze nie czujesz roznicy i wartosci pomiedzy sprawami formalnymi a sprawa bezpieczenstwa zycia,zdrowia etc, jaka ma zapewnic poprawna wyliczona i zaprojektowana konstrukcja obiektu czy instalacja.

            > Zapominasz chyba, że to od architekta dostajesz materiał, na którym
            > pracujesz. Ktoś musiał uzgodnić wygląd, funkcję,... z klientem, ktoś
            > musiał swoimi dokonaniami zachęcić klienta do podjęcia współpracy;

            Wygląd i funkcje użytkowe w obliczu problemu bezpieczenstwa i nośności konstrukcji to sprawa drugorzędna. Jesli jestes inteligentny wniosek wysnujesz sam.

            > no chyba,że bedziemy zachęciać klienta do współpracy zdjęciami kilku
            > żelbetowych słupów (na ogół konstryktorzy stronią niestety od
            > bardziej zaawansowanych konstrukcji - zrobić wspornik na 3 metry -
            > co to to nie:/)

            Widzisz,to jest obecnie problem architektow - nie rozumieja jak pracuje konstrukcja. Na Twojej wizualizacji ten 3 metrowy wspornik wygladalby pewnie niezle,ale rzeczywistosc jest bardziej brutalna - zdajesz sobie jak wielkie przekroje musialby sie pojawic w miejscach utwierdzenia (stosownie do materialu i obciazen)? Niestety juz tak pieknie to nie wyglada to raz,a dwa dochodzi sprawa ekonomii, kto za to zaplaci? Konstruktorzy wybieraja najbardziej ROZSADNE i RACJONALNE rozwiazania. W przypadku pomylki w obliczeniach i katastrofy projektant konstrukcji idzie siedziec,nie mowiac juz o tym,ze zawodowo jest juz skonczony.

            > Dostajesz pewną pracę, a jest jeszcze ktoś kto musi zabiegać o to
            > byś miał na czym pracować...

            Ty nie musisz zabiegac,zeby mi dawac prace. Ty zabiegasz po to,zebys Ty mogl cokolwiek zarobic - jak marketingowiec. Wizualizacja tu,projekcik tam,a sprawy techniczne zlecasz ludziom,ktorzy sie na tym znaja.
            Osobiscie sam zrobie cala ta robote o ktorej Ty mowisz plus konstrukcje - jak widac wcale nie jestem zalezny od Ciebie.
            • Gość: mjs IP: 77.252.227.* 16.10.08, 21:23
              Właśnie o to chodzi. Projekt powstaje przy udziale zespołu ludzi. Nie jest tak,
              że jesteś samowystarczalny. Nie jest tak, że architekt bierze wszystko. Nie
              wmawiaj takich rzeczy!!
              Za wykonanie projektu sufitu podwieszanego o powierzchni 10m2 wykonawca bierze
              1500pln, za ułożenie 1m2 płytek tyle co koszt płytek więc i 200pln... a jakie
              przy tym są koszty projektu?

              Są sytuacje, w których bez tego wspornika postawić budynku się nie da.
              konstruktor powie, że technicznie nie możliwe do wykonania, a to nie prawda.
              Poniżej zobaczysz, że takie rzeczy jednak się da zrobić, nawet w budynkach
              socjalnych...

              www.mvrdv.nl/_v2/projects/098_parkrand/index.html
              Da się, czy się nie da??

              www.mvrdv.nl/_v2/projects/178_mirador/index.html
              Da się czy się nie da??

              www.mvrdv.nl/_v2/projects/129_frosilos/index.html
              www.saplei.eesc.usp.br/sap645_repositorio/2006/simone/arquitetoinsight/arquitetos/holl-col-05%5B1%5D.jpg
              To jak daje się wykonać takie wsporniki, czy też nie??

              A skoro jeszcze masz jakieś wątpliwości to zapraszam do zapoznania sie z
              twórczością Calatravy.

              Protestuje przeciwko wąskiemu spojrzeniu które prezentujesz. Te budynki stoją
              mają sie dobrze.
              Nie każdy konstruktor mówi "nie da się", nie każdy architekt nie ma świadomości
              konstrukcyjnej. Nie przeczę, że często na wydziałach architektury projekty
              kursowe są oceniane za to jak są zwizualizowane, ale nie jest to prawda o
              wszystkich architektach.

              Problem finansów nie upoważnia Cię do rzucania oskarżeń pod adresem innych.
              Jeśli mało zarabiasz może czas to zmienić...
              Nająłeś się do roboty jako konstruktor, a nie pośrednik nieruchomości, czy
              pośrednik w obrocie kredytami więc inna też płaca.
              Też za zazdrością patrzę na płace w innych sektorach, ale to co robię mnie kręci
              i przy tym trwam. Masz odpowiedzialną pracę to fakt, ale trochę szacunku dla
              pracy innych!!!
              • 17.10.08, 09:52
                > Są sytuacje, w których bez tego wspornika postawić budynku się nie da.
                > konstruktor powie, że technicznie nie możliwe do wykonania, a to nie prawda.
                > Poniżej zobaczysz, że takie rzeczy jednak się da zrobić, nawet w budynkach
                > socjalnych...

                Kolego kto napisal,ze czegos nie mozna wykonac? Problem z czytaniem? Wykonac i zaprojektowac konstrukcyjnie mozna w zasadzie wszystko. Sęk w tym,ze nie zawsze inwestora stać na na tego rodzaju rozwiazania. Co Ci po projekcie,ktory jest nie mozliwy do sfinansowania przez inwestora? Mozesz polozyc sobie go na polke czy schowac do szafy. To czy cos mozna czy nie mozna wykonac to bardzo indywidualna sprawa. Kazdy projekt jest weryfikowany osobno,kazdy czesto posiada inne rozwiazania konstrukcyjne,ktore moga wykluczac zaprojektowanie czy doprojektowanie kolejnego elementu. Ew. istnieje mozliwosc,ktora z kolei koliduje z warunkami uzytkowymi. Sęk w tym,ze trzeba czasami pojsc na kompromis.

                www.mvrdv.nl/_v2/projects/098_parkrand/index.html
                Kolego jesli ogladamy to samo to tu nie ma konstrukcji wspornikowej:)

                www.mvrdv.nl/_v2/projects/178_mirador/index.html
                Podobniez tu,z obu stron wystepuje podpora ciagla.


                > To jak daje się wykonać takie wsporniki, czy też nie??
                > Protestuje przeciwko wąskiemu spojrzeniu które prezentujesz. Te budynki stoją
                > mają sie dobrze.

                Nie watpie,ze maja sie dobrze. W koncu konstrukcje zaprojektowal i policzyl konstruktor. Jeszcze raz - nigdzie nie napisalem,ze cos jest niewykonalne. Zyjemy w swiecie ekonomii i konstruktor decyduje takze czy ze statycznego i ekonomicznego punktu widzenia dane rozwiazanie jest RACJONALNE. Inwestor nie posiada nieskonczenie wielkiego worka z pieniedzmi. Bawic sie w roznego rodzaju fanaberie owszem mozna,gdy nie bierzemy pod uwage finansów.

                > Nie każdy konstruktor mówi "nie da się", nie każdy architekt nie ma świadomości
                > konstrukcyjnej. Nie przeczę, że często na wydziałach architektury projekty
                > kursowe są oceniane za to jak są zwizualizowane, ale nie jest to prawda o
                > wszystkich architektach.

                Odnosnie swiadomosci konstrukcyjnej architektow to sprowadza sie ona do wiedzy,ze jest belka,slup,wspornik - ze takie twory istnieja. To tak jak laryngolog twierdzilby ze ma swiadomosc w temacie chirurgii i chcial przeprowadzac operacje na otwartym sercu.
                To,ze znajduja sie konstruktorzy,ktorzy podpisza wszystko i zaprojektuja konstrukcje na 99 czy 100 proc. wytężenia to inna sprawa. Dla mnie to szaleńcy,ktorzy w imie optymalizacji ryzykuja zycie ludzi.

                > Problem finansów nie upoważnia Cię do rzucania oskarżeń pod adresem innych.
                > Jeśli mało zarabiasz może czas to zmienić...
                > Nająłeś się do roboty jako konstruktor, a nie pośrednik nieruchomości, czy
                > pośrednik w obrocie kredytami więc inna też płaca.
                > Też za zazdrością patrzę na płace w innych sektorach, ale to co robię mnie kręc
                > i
                > i przy tym trwam. Masz odpowiedzialną pracę to fakt, ale trochę szacunku dla
                > pracy innych!!!

                Drogi kolego nikt tu nie rzuca oskarżeniami,inwektywami itp. Opisuje zwyczajnie rzeczywistość,ktora funkcjonuje na tym rynku. To,ze architektow cechuje megalomania i czesto przerost ambicji to juz inna sprawa.
                Jesli chodzi o zarobki nie narzekam,ale porownujac zakres odpowiedzialnosci w projekcie sa nieadekwatne do konsekwencji,ktore projektant moze poniesc z tytulu pomyłki oblczeniowej. To,ze SARP na swoich stronach publikuje informacje i lobbuje nt. tego ile nalezy sie komu za projekt to juz wasza sprawa i we wlasnym gronie mozecie sie madrowac. Chcialbym dodać,ze wkrotce powstanie Stowarzyszenie Konstruktorów i sytuacja diamentralnie sie odwroci.
                Na koniec - nie imputuj mi braku szacunku do jakiejkolwiek pracy. To co napisalem,to opis sytuacji,ktory pokazuje raczej,ze realnego braku szacunku raczej brakuje po stronie architektow.
                • Gość: okon IP: 91.84.152.* 17.10.08, 14:54
                  Ajjj ale bezsensowne przegadywanki na poziomie 1 roku studiow :)
                  Pozwole sobie jednak jeszcze bardziej zamieszac w tym kociolku.
                  Ok- na chlopski rozume jest tak, ze architekt projektuje forme i
                  funkcje, uzgadnia, spina branze itp itd.
                  Inzynier budownictwa projektuje natomiast konstrukcje.
                  I teraz pytanko. A co z projektowaniem tzw. budownictwa ogolnego
                  czyli tego wszystkiego co lezy pomiedzy ladnym wygladem
                  (architektura) a konstrukcja. Kto moze (kto powinien) projektowac
                  szczegoly posadzek, stropow, dachow, izolacji, polaczen tych i
                  innych elementow?
                  Moze teraz architekci sie obrusza lecz na pewno nie beda mogli
                  zarzucic inzynierom budownictwa, ze tego to oni zaprojektowac nie
                  potrafia.
                  Nikt nie powie mi, ze przecietna osoba wybierajaca sie na studia
                  architektoniczne kieruje sie zainteresowaniem materialami
                  budowlanymi, izolacjami, wylewkami, stropami, wiezbami itp. i nie
                  mowie tego absolutnie przez zlosliwosc lecz z wlasnych obserwacji.
                  Dlatego tak sobie mysle, ze mozliwosci (uprawnienia) projektowe
                  inzynierow budownictwa nie powinny ograniczac sie jedynie do
                  konstrukcji samej w sobie. Tzw. czesc ogolno-budowlana powinna byc
                  mozliwa do opracowywania zarowno przez architektow jak i inzynierow
                  budownictwa. Byc moze przydalaby sie dodatkowa specjalnosc uprawnien
                  obok architektonicznej i konstrukcyjno-budowlanej wlasnie ogolno-
                  budowlana lub dokladne sprecyzowanie w prawie budowlanym co kryje
                  sie za stwierdzeniem: projektowanie architektury / konstrukcji.
                  • 17.10.08, 15:07
                    Kolego spokojnie,dyskutujemy sobie;)
                    Zgadzam sie odnosnie wprowadzenia uprawnien ogolnobudowlanych w zakresie rozwiazan technologicznych ew. klarownego rozgraniczenia co wchodzi w zakres konstrukcji a co architektury. W tym temacie inzynierowie budownictwa projektanci bija na glowe architektow - chocby nawet patrzac na to z punktu widzenia programu studiow na obu kierunkach. Osobiscie watpie,zeby to przeszlo - lobby architektow dziala prężnie.
                    • Gość: okon IP: 91.84.152.* 17.10.08, 15:34
                      Hehe jestem dosc spokojny :)
                      Dzieki za slowa poparcia. Chodzi mi nawet po glowie napisanie do
                      wielmoznej Izby w tej sprawie - toczy sie tam obecnie debata na
                      temat samodzielnych funkcji technicznych...
                      A o uprawnienia ogolnobudowlane az sie prosi - przeciez nie kazde,
                      nazwijmy to 'zagadnienie projektowe' da sie sprowadzic jedynie do
                      architektury lub/i konstrukcji.
                      • 18.10.08, 10:27
                        Masz moje poparcie. Co wiecej gotow jestem też uruchomic temat w paru
                        srodowiskach. Pzdr.
                • Gość: mjs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 16:07
                  W załączonych linkach były i konstrukcje wspornikowe. Wspornik nie
                  jest tutaj klu programu. Chodzi o to, że nie można na budynek
                  patrzeć w ten sposób, że jak jest podpory co 750 tu już 'olaboga'.
                  Niestety tak to nieraz wygląda.
                  Są inwestorzy, którzy zapłacą, są działki na których bez odważnej
                  konstrukcji się nie da zaprojektować - od działka o szerokości
                  mniejszej niż szerokość traktu garażowego. Trzeba parkingi nadwiesić
                  nad skrajnie drogi. I Ty i ja wiemy, że jest to w pełni wykonywalne,
                  ale gro Twoich kolegów zgłosi spreciw przed nadwieszeniem 4m.
                  Kolejna sprawa, że odważny pomysł przyciąga klientów, jest wizytówką
                  miasta. Tak się ma sprawa z Millenium Bridge w Londynie. Kładka robi
                  furorę, a z uwagi na błąd konstrukcyjny została zakmnięta kilka
                  godzin pod otwarciu - bujała się jak huśtawka. Ove Arup przygotował
                  specjalne badania analizując konstrukcje i nadmierne wychylenia.

                  Moje doświadczenia są niestety odmienne od Twoich. Chcąc pogłębić
                  moją wiedzę konstrukcyjną chciałem swego czasu rozpocząć studia na
                  wydziale Inżynierii Lądowej na Politechnice Warszawskiej. Ówczesny
                  Rektor uznał moje starania za nieetyczne. Nie można być specjalistom
                  z dwu branż. Może jemu i jemu podobnym jest tak wygodniej, gdy moga
                  przekonać architekta do najprostrzych konstrukcji. To nie ja mam Was
                  za półgłówką, a wówczas przez Twojego kolegę po fachu zostałem tak
                  potraktowany.
                  Budynek, budowla powstają we współpracy a nie tylko ze starań
                  jednego projektanta.
                  Architekt też jest projektantem.
                  • 18.10.08, 10:25
                    > Są inwestorzy, którzy zapłacą, są działki na których bez odważnej
                    > konstrukcji się nie da zaprojektować - od działka o szerokości
                    > mniejszej niż szerokość traktu garażowego. Trzeba parkingi nadwiesić
                    > nad skrajnie drogi. I Ty i ja wiemy, że jest to w pełni wykonywalne,
                    > ale gro Twoich kolegów zgłosi spreciw przed nadwieszeniem 4m.
                    > Kolejna sprawa, że odważny pomysł przyciąga klientów, jest wizytówką
                    > miasta. Tak się ma sprawa z Millenium Bridge w Londynie. Kładka robi
                    > furorę, a z uwagi na błąd konstrukcyjny została zakmnięta kilka
                    > godzin pod otwarciu - bujała się jak huśtawka. Ove Arup przygotował
                    > specjalne badania analizując konstrukcje i nadmierne wychylenia.

                    Jak napisalem wczesniej wszystko rozbija sie o pieniadze i ryzyko zawodowe.
                    Stopien skomplikowania konstrukcji determinuje powazniejsze obliczenia,ktorych rezultaty czasami sa ciezkie a czasem wrecz niemozliwe do przewidzenia. Sa programy komp,ktore dzieki MESowi umozliwiaja liczenie wymyslnych konstrukcji,ale program to zwykly kalkulator, ktory wypluwa suchy wynik. Nie wiem czy wiesz,ale zaden producent oprogramowania zwiazanego z ta branza nie ponosi odpowiedzialnosci za poprawnosc programu:) Zadaniem konstruktora jest oszacowanie czy to co "wypluła" maszyna jest prawdziwe poprzez czesto reczne obliczenia sprowadzajac konstrukcje do prostszych ukladow statycznych. Konstruktor sprowadza Twoj projekt do modelu,układów statycznych,dynamicznych etc etc lecz układy chocby nie wiem jakbys chcial sa idealizacja rzeczywistej konstrukcji -->> kolejne ryzyko! Idac dalej, wykonano projekt,w oparciu o pewne zalozenia obliczeniowe,przychodzi etap wykonawstwa i pojawiaja sie kolejne imperfekcje i odchyłki od zalozen. Sprawa tak prozaiczna jak beton i jego parametry przyjete do obliczen - czy zawsze bedziesz mial pewnosc,ze ktos na budowie go dobrze zawibruje? Czy bedzie wylewany warstwami? Czy bedzie pielegnowany woda? Wszystko to ma istotne znaczenie dla uzyskania parametrow wytrzymalosciowych wczesniej zalozonych do obliczen. I tak mozna wytykac szereg niepewnosci,ktore ktore sie kumuluja i powoduja ryzyko. Cala sprawa sprawa zahacza o probabilistyke,niezawodnosc etc,ale nie chce mi sie tu juz rozpisywac :)
                    Co do obiektow podwieszanych - jak dla mnie bardzo ciekawe konstrukcje. Co prawda nie mialem okazji projektowac budynku podwieszonego na konstrukcji,sporadycznie byly to prace zwiazane z mostownictwem (mosty wantowe, wiszące),ale ten pomysl generalnie mi sie podoba. Wpadly mi kiedys nawet zdjecia,bodajże z NY biurowca podwieszonego nad stacja metra. Osobiscie,jesli mialbym takie zlecenie,z checia bym sie tym zajał.
                    Sprawa kładki w Londynie pokazuje jakie znaczenie ma praca konstruktora i jakie wiaze sie z nia ryzyko,z tego co pamietam problem wytłumienia drgań rozwiazano przez układ podpor teleskopowych.
                    Reasumujac: wszystko o rozbija sie o ryzyko i pieniadze. Tak dla przykladu jeszcze: ostanio glosna hala w Trojmiescie i jej konstrukcja dachu. Projektant tak zoptymalizowal stalowa konstrukcje dachu,ze teraz pęka. Zleceniowaca czy menadżer zapewne udowadnial,ze jak sie nie da zaprojektowac? Jak to mozliwe,ze nie da sie jeszcze odchudzic konstrukcji? Wedle norm pewnie sie i dalo,projektujac konstrukcje do granic mozliwosci wytężenia,ale o skutkach mozemy teraz czytać w necie. Projektant jest juz skonczony zawodowo.

                    > Moje doświadczenia są niestety odmienne od Twoich. Chcąc pogłębić
                    > moją wiedzę konstrukcyjną chciałem swego czasu rozpocząć studia na
                    > wydziale Inżynierii Lądowej na Politechnice Warszawskiej. Ówczesny
                    > Rektor uznał moje starania za nieetyczne. Nie można być specjalistom
                    > z dwu branż. Może jemu i jemu podobnym jest tak wygodniej, gdy moga
                    > przekonać architekta do najprostrzych konstrukcji. To nie ja mam Was
                    > za półgłówką, a wówczas przez Twojego kolegę po fachu zostałem tak
                    > potraktowany.
                    > Budynek, budowla powstają we współpracy a nie tylko ze starań
                    > jednego projektanta.
                    > Architekt też jest projektantem.

                    Osobiscie uważam,ze rektor troche przesadzil. To jaki pomysl ma czlowiek na zycie to indywidualna sprawa kazdego.To on generalnie zachowal sie nieetetycznie,ale generalnie to samo mozna powiedziec o architektach lobyystach z SARP'u,ktorzy uniemozliwiaja konstruktorom zdobycie nieograniczonych uprawnien architektonicznych czy nawet projektowania detali z zakresu budownictwa ogolnego,co juz w ogole uwazam za kpinę i parodię:) Konflikt interesów?

                    Pzdr.
                    • Gość: mjs IP: 77.252.227.* 18.10.08, 17:27
                      Koniec końców - jak to pokazuje przykład z rektorem - uważam, że miast wzbudzać
                      wzajemną życzliwość i poszanowanie wzajemnej pracy ogół architektów i
                      konstruktorów rzuca sobie wzajemnie kłody pod nogi...

                      Nasza tutaj dysputa pokazuje - mym skromnym zdaniem - ze jest pomimo naporu
                      atmosfery środowiska można dojść do podobnych wniosków.

                      Masz słuszność z kładką w Londynie. Pod trapem jest zamontowany szereg
                      teleskopów tłumiących drgania. Swoją drogą Ove Arup ciekawy film nakręcił ze
                      swoich badań.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: okon IP: *.range86-130.btcentralplus.com 18.10.08, 20:30
                        Jakis czas temu w srodowisku brytyjskiej RIBA zrodzil sie spor czy
                        szefem konkursu na projekt pewnego mostu musi byc architekt czy tez
                        moze byc nim inzynier. Skonczylo sie mala sensacja bo uznano, ze
                        inzynier wystarczy. Tu link:
                        www.nce.co.uk/news/2008/06/riba_backs_down_in_bridge_competition_row.
                        html

                  • Gość: max IP: *.tp.unicity.pl 01.02.11, 20:58
                    architekt jest dekoratorem - nie jest "projektsntem"
                    zgodzę sie na "projektanta" ale zieleni w ogródku, "projektanta" wnętrz czy doboru kolorów na elewacji. a tak to... won od projektowania bo potem są kłótnie i płacze architektów, potem tacy jak ty mdleją na budowie jak im się karze przyjechać - niejednego artystę sobie wzywałem na budowę i niejeden mi biadolił i jeczał jak stara baba przy porodzie.
                    aktualnie nie rozmawiam z tapeciarzami bo i nie ma o czym - po prostu ich ignoruję a na budowy nie wpuszczam - chociaż projektuję i buduję duze osiedla domów jednorodzinnych i wielorodzinnych.
                • Gość: max IP: *.tp.unicity.pl 01.02.11, 20:42
                  już ci pisałem wyżej.
                  daj tapeciarzowi spokój, on i tak nie zrozumi co do niego piszesz a tymbardziej jak piszesz o konstrukcjach.
                  pozdrawiam
                  konstruktor
            • Gość: Tolo IP: 79.191.31.* 27.01.09, 22:57
              No cóż, przykro, że masz tak płytką wiedzę na temat architektury.
              Jeśli uważasz, że wszyscy architekci mogliby zostać zastapieni przez
              budowlańców i konstruktorów, to właśnie dlatego nasza polska
              współczesna architektura wygląda jak wygląda. Nie rozumiesz zupełnie
              czym jest zawód architekta. Nie wiem skąd to zgorzknienie, czy
              zostałeś oszukany przez jakieś biuro, czy wkurza Cię to, że to
              architekt mimo wszystko jest Twoim zwierzchnikiem, czy może po
              prostu nie dostałeś się na wydział architektury, bo: a) nie umiałeś
              rysować, b) nie miałeś wyobraźni, c) nie miałeś zmysłu estetyki i
              teraz masz kompleksy. Jeśli uważasz, że możesz być architektem, to
              bądź! Załatw sobie kogoś z uprawnieniami do zatwierdzania projektów
              i jedź ze swoją twórczością. Na pewno dobrze policzysz konstrukcje,
              a resztę zweryfikuje rynek i użytkownicy.

              Powodzenia!
              • Gość: max IP: *.tp.unicity.pl 01.02.11, 21:01
                aleś ty głupi...
                nasza "stara" architektura wyglada tak a nie inaczej bo był kiedyś prikaz - za komuny i tak się budowało i nie skowycz bo bys nie miał gdzie mieszkć tapeciarzu.
                za to dzisiaj takie bzdury się projektuje że człowiek może zapomnieć o tzw strefowaniu czy choćby aneksy kuchenne w np. kawalerkach - nie macie wyobraźni jak sie potem w czymś takim buce mieszka - jak w kuchni z balkonem. jesteście żenujący.
                "architekci"... "projektanci"... śmiechu warte :)
              • Gość: as IP: *.146.219.111.ip.abpl.pl 30.01.12, 21:13
                "Jeśli uważasz, że wszyscy architekci mogliby zostać zastapieni przez
                > budowlańców i konstruktorów, to właśnie dlatego nasza polska
                > współczesna architektura wygląda jak wygląda."
                przecież i za komuny architekturę "robił" architekt a budowlankę + konstrukcję budowlaniec (do dzisiaj tak jest, bez zmian). Moda była taka (domki kostki, budynki wielka płyta, wielki blok itp) u nas, w niemczech czy czechach. nie wiem czemu narzekasz skoro wychowałeś się w tych "brzydkich" domach budowanych w latach 60,70,80,90 - bo nie wiem jaki jest twój wiek, i co do tych domów - one jeszcze długo postoją (o wykonczeniu nie pisze bo robiło się wtedy na akord itp a to co innego - tynki) w porównaniu z tymi które projektuje się i buduje od lat 2000 w wzwyż - wielokrotnie chały i koszmarki architektoniczne niespełnionych architektów (nie wspominam tu o braku strefowania pomieszczeń, braku funkcjonalności itp - aneksy kuchenne w pokojach w małych nieustawnych mieszkaniach, wąskie sypialnie, wąskie korytarze itp, braku przewidywania ze wstawisz mebel i zagracisz cały pokój, zły dobór warstw izolacyjnych itp itd - mógłbym wymieniac kupę takich przykładów bo od 1997 do 2007roku przepracowałem na wielu budowach w różnych miastach w polsce a od 2007 do dziś projektuje budynki wielorodzinne między innymi i sprawdzam projekty - głowny projektant w pracowni zatrudniającej około 30osób - 5architektów, 3 konstruktorów, 3 instalatorów - san. i elektr. ,reszta to asystenci - architekci beztalencie ze stażem po 3-7lat, których poprawiam na co dzień - warunki techniczne itp - robią śmieszne i podstawowe błędy, nawet nie potrafią siebie samemu sprawdzić, nie mówię już tutaj o braku chęci z ich strony żeby zaglądac chocby do ksiażek itp - tylko nie pisz mi tu przypadkiem o małym wynagrodzeniu bo nie mają małego wynagrodzenia a jak wspomnę swoje czasy to wstyd by mi było kiedyś sie przyznać że czegoś nie umiem czy nie potrafię albo nie sprawdzac się samemu z ksiazek itp). Po prostu jesteście leniwi i zarozumiali a do tego nadęci i puści jak balon - na każdej budowie to widziałem (smiech przez łzy w waszych oczach.... "architekci" - od projektowania budowlanego hahahahaha, nieporozumienie).
            • Gość: max IP: *.tp.unicity.pl 01.02.11, 15:15
              cześć
              jestem konstruktorem budowlanym - uprawnionym z 12letnim stażem.
              głupkom - architektom (malarzom, twóracą, wizjonerom, czy jakie jeszcze inne słowa słyszałem od starszych budowlanców...hmmm. niech pomyślę... szkoda ich obrażać :)
              nic nie wytłumaczysz - ja próbowałem bo robiłem doktorat i uczyłem baranów podstaw mechaniki - ciency są jak polsilwer w podstawowym choćby rozumowaniu.
              dlatego wielu budowlanców z głąbami nie rozmawia (bo nie ma oczym) a jebie ich aż miło :)
              pozdro.
              • Gość: joe IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.11, 20:41
                myślę,że powinieneś skupić się na doskonaleniu własnej osobowości, bo jak widzę, masz z nią poważne problemy, że nie wspomnę o psychicznych defektach, które widać w każdej Twojej wypowiedzi....;) Jestem architektem z uprawnieniami, wraz z dobrym konstruktorem radzimy sobie z każdym tematem, zarówno zakładem produkcyjnym o pow. 10tys.m2, jak i domkiem o pow. 150m2. Najważniejsze to się szanowac w tej pracy i współpracować, rozmawiać i zarabiać, tworząc obiekty, które spełnią wszystkie warunki o których mowa w prawie budowlanym....a ponadto a może przedewszystkim będą FUNKCJONALNE, WYKONALNE, NIE DROGIE W UŻYTKOWANIU, DOSTOSOWANE DO MOŻLIWOŚCI FINANSOWYCH I ASPIRACJI INWESTORA..... Powinieneś drogi kolego ...konstruktorze......zająć się swoją robotą i spróbuj szanować ludzi... nie każdy jest "gównem", ty zapewne też "gównem" nie jesteś. pozdrawiam. joe.
          • Gość: Kychu IP: 89.191.155.* 21.10.08, 12:20
            Skoro wiesz, że praca kreślarza jest taka popłatna to chyba nim
            jesteś. A po drugie jeżeli np. zrobiłem upr. architektoniczne ale w
            ograniczonym zakresie bo można nawet obecnie, to nie mogę: zajmować
            się architekturą, pozyskiwaniem klientów, koordynacją prac
            wszystkich branż itp? Piszesz, że masz dużą dozę szacunku dla
            konstruktorów a za chwile piszesz: (na ogół konstryktorzy stronią
            niestety od bardziej zaawansowanych konstrukcji - zrobić wspornik na
            3 metry - co to to nie):). To samo mogę powiedzieć o architektach,
            gdzie już na studiach wykładowcy wpajają im już nienawiść do
            konstruktorów. A tobie proponuje żebyś sam sobie policzył ten
            wspornik nie obrażę się. HaHaHa
            • Gość: mjs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 13:09
              Mam szacunek dlatego, że wiem ile od Waszych obliczeń zależy, ale
              wiem, że taki wspornik da się zrobić.

              Ja walczę o estetykę budynku, a Wy o łatwiejsze obliczenia - ot cały
              konflikt.
              • Gość: inz drogowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 10:27
                Panowie tematem forum są zarobki asystentów proj. a nie
                nadwieszenia, czy 3m wsporniki...A co do nadwieszeń to jak chcecie
                coś nadwiesic nad drogą to w zależności od jej klasy min skrajnia to
                4,5 m dla L lub D do 4,7 A,S z wyjatkiem zmniejszenia na przebudowy
                i inne wyjatki czy odstepstwa.Wprawdzie sa obiekty mostowe o
                zaniżonej skrajni pionowej ale to wyjatki.A co do zarobków to 2
                prace w urzedzie 2200zł netto, projektowanie w zaleznosci od skali i
                wielkości projektu i oczekiwania na pieniądze różnie do tej pory
                min3000-max26000 mies(wypłata za pare projektów w sumie)
                • Gość: erast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 22:06
                  Chyba dużo zależy też od rodzaju umowy- 2800 netto to może być około 3066zł na
                  umowę o dzieło (1/2 razy podatek 19%) lub 3967zł o prace (różnica 900zł na zus
                  itp).
                  Dlatego nie dziwię się że pracodawcy uciekają od takich opłat!!
                  Co do emerytur to: 1. głupawo w wieku lat dwudziestu paru myśleć o
                  emeryturze-nie o to chodzi w pracowaniu!
                  2.Za nami (urodzonymi w latach'80) już tylko niż więc najlepiej samemu odkładać
                  i inwestować.
                  Co do konkretnych zarobków jako asystenci architekta moi znajomi i ja:
                  w Warszawie z 1-2letnim stażem od 2500 do 3000zł na rękę, często z najniższą
                  składką ubezpieczeniową i w w 80% umowa o dzieło.
            • Gość: max IP: *.tp.unicity.pl 01.02.11, 21:04
              "To samo mogę powiedzieć o architektach,
              > gdzie już na studiach wykładowcy wpajają im już nienawiść do
              > konstruktorów...." to nie jest tylko na studiach ale już i w liceum - gro tapeciarzy chodziło kiedys do liceum gdzie uczyli się dalej gry na flecie i lewych dopływów wisły kiedy w technikum normalini ludzie uczyli się już zawodu, żeby poszerzać go na uczelni technicznej - potem masz z baranami tapeciarzami problemy żeby technicznie porozmawiać bo cie nie rozumią i mówią żebyś ich zostawił w spokoju i co ty wogóle od nich chcesz?
            • Gość: konstruktor IP: *.tp.unicity.pl 01.02.11, 21:07
              "...To samo mogę powiedzieć o architektach,
              gdzie już na studiach wykładowcy wpajają im już nienawiść do
              konstruktorów. A tobie proponuje żebyś sam sobie policzył ten
              wspornik nie obrażę się. HaHaHa... no i niech liczy i niech za niego odpowiada a ja na budowie go zawołam i dam mu w ryj za głupoty.
      • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 20:33
        ja mam 1007zł asystent na rękę system zaliczkowy +n premia której nie widać już
        od roku wszystko co zarobimy jest obłożone wsp. 60% na administrację a pozostałe
        na pracownię
        asystent po technikum 2.5 roku stażu i jeszcze raz tyle do ukończenia praktyki
        na UB elektryczne niestety ograniczone
        działam przy liniach kablowych SN nn przyłącza, staje trafo itp.
        byle przetrwać i iść na swoje i być sobie panem
        może ktoś podałby ile się kasuje za projekt instalacji budynku o kubaturze do
        1000m^3 i przyłącze ja wyceniam to na ok 3000 do 5000zł
        w zależności ile będzie różnych instalacji

        dziś zwolnił się mój szef po 35 latach pracy nie wytrzymał
        mam dość tego wyzysku i szukam jakiejś normalnej firmy

        jak by ktoś potrzebował samodzielnego asystenta
        zostawiam namiar piotrc335@o2.pl


    • Gość: Lukasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 20:13
      student 4 roku, początkowo 800zł , po roku 1000zł + 500zł bez podatku. wielkopolska
      • Gość: d. IP: *.54.18.177.static.telsat.wroc.pl 12.01.09, 21:57
        wrocław, konstruktor budowlany bez uprawnien 3 lata doswiadczenia 4000 netto
        • Gość: asystent IP: *.tvteletronik.pl 23.01.09, 20:31
          biuro architektoniczne,głównie mieszkaniówka,ale teraz coraz
          częściej obiekty przem.-1400 na początku,po roku 2600-
          tzw.prowincja :)
    • Gość: Elektryk IP: 195.248.88.* 22.02.09, 15:49
      - wykształcenie: mgr inż. elektrotechnik
      - stanowisko: asystent projektanta instalacji elektrycznych
      miasto: Szczecin
      - doświadczenie: 2 lata przy projektowaniu obiektów mieszkalnych, linii
      kablowych n.n. i obiektów przemysłowych - wszystkie prace udokumentowane wpisami
      do zeszytu praktyk
      - wymiar pracy w biurze: 220 godz./mc
      - wynagrodzenie: 1500zł na rękę

      • Gość: DROGI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 12:28
        3200 netto
        2 lata doswiadczenia
        na poczatku 1200 netto
      • Gość: zibik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.11, 20:23
        przy 220 godzinach na msc stawka godzinowa wychodzi Tobie 6,8 zł/h... Poszukaj pracy w ochronie, pilnowaniu samochodów na parkingu strzeżonym tam płacą WIĘCEJ !!!
    • Gość: Elektryk IP: 195.248.88.* 22.02.09, 15:51
      - wykształcenie: mgr inż. elektrotechnik
      - stanowisko: asystent projektanta instalacji elektrycznych
      - miasto: Szczecin
      - doświadczenie: 2 lata przy projektowaniu obiektów mieszkalnych, linii
      kablowych n.n. i obiektów przemysłowych - wszystkie prace udokumentowane wpisami
      do zeszytu praktyk
      - wymiar pracy w biurze: 220 godz./mc
      - wynagrodzenie: 1500zł na rękę

      Elektrycy - a jak u was wygląda sytuacja ?
      • Gość: ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 11:37
        ps.
        wykształcenie - technik telekomunikacji z duplomem ;D , w trakcie studiów informatyka z ekonometrią
      • Gość: Pan_N IP: *.class147.petrotel.pl 01.02.10, 12:24
        mgr inż Elektrotechnik. Płock. około 2800 na rękę + premie. Doświadczenie ( 1
        rok ) Umowa na czas nieokreślony. Z tego co czytam to cieszę się że nie zostałem
        po studiach w WWa :]
    • Gość: Elektryk IP: 195.248.88.* 22.02.09, 15:57

      - wykształcenie: mgr inż. elektrotechnik
      - stanowisko: asystent projektanta instalacji elektrycznych
      - miasto: Szczecin
      - doświadczenie: 2 lata przy projektowaniu obiektów mieszkalnych, linii
      kablowych n.n. i obiektów przemysłowych - wszystkie prace udokumentowane wpisami
      do zeszytu praktyk
      - wymiar pracy w biurze: 220 godz./mc
      - wynagrodzenie: 1500zł na rękę

      Elektrycy - a jak u was wygląda sytuacja ?
      • Gość: Elektryk 2 IP: *.scansafe.net 15.01.10, 13:54
        Kur... ludzie czy wy sie nie umiecie targowac z pracodawcą czy jak?
        Ja poszedłem do pierwszej roboty i mam 2500 netto. Co prawda to
        warszawa. 1000zł/mc za mieszkanie, drogo się tu żyje.

        Asystent projektanta instalacji elektrycznych
        • Gość: Elektryk 3 IP: *.naklo.vectranet.pl 26.01.10, 21:01
          Właśnie mam pytanie o zarobki asyst. projektanta instalacji elektrycznych w
          Warszawie...
          Bo nie wiem ile zarządać..
          2,5 tysia to wydaje się trochę mało, tyle to zarabia moja koleżanka w pewnym
          urzędzie w Wa-wie.

          Asystent projektanta instalacji elektrycznych
    • Gość: rurkarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.09, 12:57
      asystent projektanta instalacji sanitarnych, 2,5 roku doświadczenia,
      1800 na rękę + premie + dodatkowe "fuszki" (tak średnio miesięcznie
      wychodzi 4000 netto), bez uprawnień, mała pracownia projektowa,
      Warszawa, inna sprawa, że zaczynałem od 500zł na miesiąc na umowę o
      dzieło, ale swoje trzeba odcierpieć, studia tak naprawdę nic nie
      dają, to tylko papierek, wszystkiego człowiek uczy się od nowa w
      pracy, więc na początek nie ma co wydziwiać, pzdr
      • Gość: wkur...asystent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 11:36
        10,4 zł na godzinę.
        1300 na umowie
        1800 z hakiem za miesiąc czyli 8 godz dziennie
        pracuję po 280-300 żeby żyć przyzwoicie
        firma warszawska, pracuje dla 2 projektantów, sam w biurze i w firmie, branza telekomunikacja.
        • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.12, 13:39
          Robisz na ponad 2 etatach ... a nie łatwiej zażądać PODWYŻKI ?

          Nie dość że cie wyciskają jak cytrynę to jeszcze okradają z emerytury... i ty u takich złodziei pracujesz.
    • Gość: sarah IP: 83.238.131.* 27.05.09, 12:08
      asystent projektanta, student II roku AW bez doświadczenia, mała pracownia projektowa, 1000zł na rękę- na umowie najniższa krajowa
    • Gość: agnes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 15:12
      2000 netto 2 lata doświadczenia. katowice- inz. sanitarny
      • Gość: j23 IP: *.ip.netia.com.pl 15.07.09, 10:29
        jestem po inżynierskich (konstrukcje) jako asystent ale robię i
        architekturę i konstrukcje, po 4 latach ok.2500 na rekę/poznań/
        • Gość: makowski IP: *.171.102.172.static.crowley.pl 23.07.09, 14:38
          ja szukam pracy jako asystent projektanta konstrukcji albo cokolwiek
          bardzo mi zalezy zeby zaczac prace w branzy jesli chodzi o
          doswiadczenie znikome ale wiem ze wszystkiego jestem w stanie sie
          nauczyc. w pazdzierniku zaczne 3 rok budownictwa. jesli ktos wie
          gdzie moge dostac prace( tak apropo juz pracuje od 2 lat ponad tylko
          ze najpierw jako stolarz rok, aktualnie w wojskowej agencji
          mieszkaniowej ale nie daja szans mlodym polityczne stolki) to bardzo
          prosilbym o kontakt maciekmakowski@o2.pl albo tu o odpowiedz nie
          chce duzo zarabiac tak tylko zebym mogl w miare przezyc bo place za
          szkole zaocznie.. jakies podpowiedzi??
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Projekt domu na zamówienie - dla 5-cio osobowej rodziny

Na zamówienie małżeństwa z trójką dzieci powstał nowoczesny budynek, bez ekstrawagancji formalnych. Nieulegający wątpliwej urody stylistyce otaczającej go zabudowy, ale też nierzucający wyzwania otoczeniu. Po prostu - wygodny dom dla pięcioosobowej rodziny.
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.