Prowadze firmę budowlano-remontową od 15 lat i kilkakrotnie miałem
do czyniena z takimi nieporozumieniami (inwestor-wykonawca-
architekt). Po pierwsze jeżeli umowa była tylko i wyłącznie ustna to
przez akceptację umowy rozumiem wypłatę wynagrodzenia. Z praktyki
wiem że w większośći przypadków koncepcje ulegają zamianom po jakimś
czasie , miałem do czyniena z inwestorami zachowującymi się jak
chorongiewki na wietrze , akceptują koncepcję a następnego dnia już
jest inna (po spotkaniu ze znajomymi,itp). Często inwestorzy uważają
ze skoro oni płacą to mogą zmieniać n razy naprzykład
kolory,koncepcje itd ale z punktu widze wykonawcy generuje to
dodatkowe koszty , prowadzi do wydlużenia czasu realizacji prac.
Często bywa tak że ludzie biorą architekta który projektuje wnętrze
a później do wykonania zatrudniają "fachowca" który w większości
przypadków nie chce komplikować sobie pracy i mówi "Panie tak sie
nie da". Wtedy inwestor ma pretensje do architekta i potrzebne są
poprawki , które też kosztują. Przy arażacji małych powieszczeń
inwestor nie zdaje sobie sprawy że zagospodarowanie przestrzeni w
sposób wymażony nie jest możliwe. Czym więcej chcemy tym mniej
miejsca mamy.Z praktyki wiem że tego typu nieporozumienia
najczęściej mają miejsce jeżeli inwestor po raz pierwszy kożysta z
usług specjalisty. W moim odczuciu sprawa jest prosta jeżeli mamy
obiekcje co do projektu to należy je rozwiać do momentu finalizacji.
Płacimy=pasuje nam . Z doświadczenia wiem że mały metraż+pierwszy
projekt = nieporozumienia i nerwy. Ja mając wątpliwości kontaktuje
sie z architektem biore inwestora i sprawe wyjaśniamy. Dopiero po
akceptacji stron: inwestor-wykonawca-architekt przechodze do
realizacji zlecenia. Dodam na koniec ze w europie zachodniej
znacznie łatwiej i płynniej sie pracuje niż u nas w Polsce. Ciekawe
czemu??
Na zamówienie małżeństwa z trójką dzieci powstał nowoczesny budynek, bez ekstrawagancji formalnych. Nieulegający wątpliwej urody stylistyce otaczającej go zabudowy, ale też nierzucający wyzwania otoczeniu. Po prostu - wygodny dom dla pięcioosobowej rodziny.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.