Marcin Odruch – Jaki ojciec taki syn…..niekonsekwentny, nieprofesjolany amator.
Dwa tygodnie temu niespodziewanie zadzwonił Pan Marcin Ondruch.
Powiedział, że sprawy zaszły za daleko i pytał się czy moglibyśmy dojść do „porozumienia”
Pan Marcin telefonicznie zaproponował, że w zamian za wykasowanie moich postów z forum on zobowiązuje się do wykonania nowego projektu (zgodnie z naszymi wskazówkami).
Nauczeni doświadczeniem poprosiliśmy o przesłanie propozycji polubownego załatwienia sprawy na maila, żeby mieć wszystko na piśmie.
Tego samego dnia otrzymałam od Pana Marcina propozycję. Inną od oferowanej „słownie” ale ciekawą i brzmiącą sensownie:
Treść maila poniżej:
"architekci Ondruch" <architekciondruch@gmail.com> do książki adresowej
Adresat: willemo@interia.pl;
Temat: rozwiązanie zaistniałych nieporozumień
Data: 2009-09-10 18:03
Rozmiar: 3,5 kB
Witam,
Nawiązując do naszej dzisiejszej rozmowy i po przeanalizowaniu całej
sprawy
z żoną jesteśmy Państwu w stanie zwócić 60% (2100zł) wartości
projektu. Na
dzień dzisiejszy więcej pieniążków nie jestem w stanie Państwu
zaoferować.
Proponuję najpierw 1000 zł wpłacić na Państwa konto, następnie
Państwo
kasują wszystkie posty z internetu dotyczące naszej osoby. Po tym czasie
umawiamy sie w Warszawie. Ja Państwu wręczam resztę pieniedzy oraz
podpisują
Państwo oświadczenie o zerwaniu współpracy i otrzymaniu zwrotu
umowionej
kwoty.
Na zamówienie małżeństwa z trójką dzieci powstał nowoczesny budynek, bez ekstrawagancji formalnych. Nieulegający wątpliwej urody stylistyce otaczającej go zabudowy, ale też nierzucający wyzwania otoczeniu. Po prostu - wygodny dom dla pięcioosobowej rodziny.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.