Dodaj do ulubionych

Egzamin tłumaczeniowy ;(

13.06.14, 10:35
Pokrótce wyjaśnię przyczyny mojego narastającego bólu głowy.
Zdawałam niedawno egzamin tłumaczeniowy z niemieckiego, a konkretnie z ekonomii. Byłam przekonana że tekst będzie z jakiejś istniejącej publikacji, być może będą kłopoty ze sprawami typowymi w tłumaczeniach tego typu, czyli skomplikowana stylistyka, albo inne rzeczy które "straszą " magistrów , bo niemiecki i polski nie nakładają się często kontekstowo, a mogą zaistnieć jakieś wątpliwości. Przykład? Np.polski ustrój gospodarczy, który wpisany do konstytucji to " socjalna gospodarka rynkowa", dosłowne tłumaczenie niemieckiego " soziale Marktwirtschaft", nazwy ustroju (Wirtschaftsordnung) w dawnym i obecnym BRD - autorem teorii był niemiecki ekonomista, więc wyrażenie przetłumaczono dosłownie na polski.No i takie tam dylematy które spędzały mi dość długo sen z oczu. Ale tego co mnie przywitało na egzaminie ...no, nie spodziewałam się.
Parę "kwiatków" :
Dimensionen der Krise ("poetycki" tytuł) - wymiary kryzysu?
"weltweiter" Wirtschafts- und Finanzmarkt" - w tekście 2 razy, poprawniej internationaler, globaler (..) Finanzmarkt, Weltfinanzmarkt, tamtego słowa używamy raczej np. dla jakiegoś procesu, np. światowej sławy naukowiec, (Herr Stieglitz ist ein weltweit bekannter Wirtschaftswissenschaftler ) albo" Die EU hat weltweit ihre Friedensmissionen (geschickt)"
bodajże "Gehaltsnehmer(-innen)" - dziwactwo merytoryczne, przedmiotem umowy jest umowa o pracę , inaczej nie ma pensji, zatem przedmiotem dyskusji powinni być pracobiorcy (- biorczynie), a nie" pensjobiorcy(- biorczynie)" , jak zmuszona byłąm przetłumaczyć. Po niemiecku Arbeitsnehmer( - innen) <--> Arbeitsgeber
Tak notabene, jesteśmy krajem ludzi marzących ;) Też chcę samą pensję...
Der letzte Aufschwung war im Winter 2009 zum Schluss. -Schluss des Jahres? Schluss der ganzen guten Konjunktur? - z tekstu nic nie wynikało jasno.
przykład dość skomplikowanej struktury zdaniowej, nie bardzo wiadomo do czego prowadzącej.
Przetłumaczyłam, ale moim zdaniem to fuszerka polskiego magistra -filologa.
Znajomi tłumacze (angielscy) gruchnęli śmiechem ; )

Co wy na to ? Czuję się zagubiona, bo moje tłumaczenie będzie oceniać ta sama osoba. W dodatku podejść jeszcze raz to byłby błąd w sztuce...życia. To nie jest taki tani businezzz...
--
To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu :-)
stare przysłowie Starożytnych Rzymian
Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
Edytor zaawansowany
  • chief-denunciator 14.06.14, 08:33
    Tłumacz to bardzo ciężki zawód.

    Jakbyś nie przetłumaczyła, przyjdzie 10 innych mądralińskich i powie Ci, że można to lepiej zrobić.

    Czasami gdy czytam równolegle dwie książki w dwóch różnych językach, dochodzę do podobnych wniosków.

    Ciekawi mnie w jaki sposób żona Radka Sikorskiego znalazła tłumaczkę dla swoich dzieł?

    Czytam jej wspomnienia i podziwiam pracę tłumaczki.

    W takich szybkich tłumaczeniach, bo jest czasowo ograniczony popyt na książkę, zauważyłem, że tłumacze trudniejsze zdania po prostu omijają.
    (Wspomnienia amerykańskiego pilota, który kilka lat temu awaryjnie lądował na Hudsonie, tłumaczenie z angielskiego na niemiecki). Zlecenie było tak naglące, że zaangażowano trzech tłumaczy.

    Dla mnie pozycja była ciekawa, bo wydano ją razem z CD. Czytał bardzo dobry lektor.

    Z polityką W. Busha się nie zgadzam, ale lektura jego wspomnień sprawia mi dużą przyjemność. Nagranie na CD czyta nawet osobiście.
    Ma podobnie ograniczony zasób słów, jak Konrad Adenauer...
    Ale na szczęście brak przydługich opisów przyrody. Co sprawia, że równoległe czytanie Józefa Conrada jest bardzo nużące.

    Zaglądałem przez jakiś czas na forum branżowe tłumaczy. Tam tłumacze udzielają sobie wzajemnie pomocy i porad. Zadziwiło mnie, że bardzo dużo pytań dotyczy wyrażeń w języku ojczystym.

    A co powiesz o tłumaczach symultanicznych?
    Ja bym po tygodniu takiej pracy dostał kręćka...

    Rozgadałem się?
    --
    Нет фашизму, расовой нетерпимости, коллаборационизму
    Долой ксенофобию, расизм и антисемитизм!
    Gość w dom, Bóg w dom
    SHEMA YISRAEL
  • camaretto 25.06.14, 16:03
    Co do symultanek mam takie samo zdanie.
    Co do Busha nie w iem, co napisał bo jeszcze nie czytałam . To Bush. GW ma jakieś wspomnienia? Wszyscy prezydentowie amerykańscy chorowali dotychczas na Alzheimera, włącznie z jego ojcem. To była juz tradycja. Może chciał coś zapisać przed rozwojem choroby? To do niego podobne. Przez ten egzamin złapałam w ręce b. ciekawą książkę o globalizacji ekonomisty- noblisty,Amerykanina p. Stieglitza, który potępia zachodnie metody w prowadzania globalizacji na rynkach trzeciego świata, w rodzaju kultury McDonald's. Właśnie jest w czytaniu. Był doradcą w rządzie Clintona. Okazuje się że Amerykanie też mieli światłe umysły naukowe.
    Tak a'propos, w międzyczasie dowiedziałam się, że zdałam . No i bardzo sie cieszę :-)
    Jak to pisał B.Brecht
    ''Ja renn nur nach dem Glueck
    Doch renne nicht zu sehr
    Denn alle rennen nach dem Glueck- das Glueck rennt hinterher...''

    Pozdr :-)

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu :-)
    stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
  • chief-denunciator 26.06.14, 08:42
    camaretto napisała:
    Tak a'propos, w międzyczasie dowiedziałam się, że zdałam . No i bardzo sie cieszę :-)
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Mein herzlichen Glückwunsch!

    In Polen ist das ein geschützter akademischer Beruf.

    In Deutschland darf sich jeder „Dolmetscher“ nennen. (Ausgenommen gerichtliche Sachen)

    Aber, wenn Du eine Fensterputzer Firma gründen willst, so brauchst Du Meisterpapiere.

    Kein Witz!


    --
    Нет фашизму, расовой нетерпимости, коллаборационизму
    Долой ксенофобию, расизм и антисемитизм!
    Gość w dom, Bóg w dom
    SHEMA YISRAEL

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka