Dzięki nowym zasadom oceniania zadań na egzaminie maturalnym z matematyki będzie można uzyskać niezły wynik, nawet jeżeli zrobi się sporo błędów. Jak to możliwe?
Ten artykuł to jakiś żart. Przedstawia wyciągnięte z rękawa parę zadań wraz z punktacją i pozostawia wszystko bez komentarza.
A takowy by się przydał. Otóż od 2010 matura podstawowa staje się dziecinnie łatwa (udowodniono, że dokładnie 30% punktów nie wykraczało poza poziom gimnazjum), żeby przypadkiem tzw. "humaniści" nie oblewali zbyt masowo, socjologia, politologia i inne kierunki kształcące bezrobotnych magistrów muszą w końcu kogoś przyjąć. Matura rozszerzona zaś stała się o wiele trudniejsza, o czym autor chyba w ogóle nie wie. Od teraz na maturze rozszerzonej nie ma żadnego zadania, do którego wykonania wystarczałyby umiejętności z poziomu podstawowego - w latach ubiegłych dobrze przygotowany z matmy, bez korepetycji i fakultetów, uczeń biol-chemu mógł zdać na około 30-40% maturę rozszerzoną.
Nie widzę nazwiska autora artykułu - nie dziwię się, sam też bym się pod czymś takim nie podpisał. Tym niemniej życzę temu serwisowi lepszych tekstów ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.